2018-01-Styczen

2018-01-styczen Warto odświeżyć pamięć : ) Zapraszamy : styczen 2017 - CLICK


MÓDLMY SIĘ BO CZAS JEST KRÓTKI, A ZNAKI Z NIEBA JUŻ SĄ JAK W APOKALIPSIE.

​      ​
Temat: Koronka do Miłosierdzia Bożego 
 
  Znalezione obrazy dla zapytania obraz pana jezusa miłosiernego z wilna   
​      
KRÓLUJ NAM JEZU CHRYSTE
              
​     ​
 Pan Jezus prosi, aby modlić się tą Koronką w intencji
​:
 
​    ​
  "O nawrócenie całego Episkopatu
​-​
 aby uznali Pana Jezusa KRÓLEM POLSKI."​
​  
Rozważając Tajemnicę Bolesną Różańca Świętego".

Koronka do Miłosierdzia Bożego mówiona - Pasja HD - YouTube
https://www.youtube.com/watch?v=vlCImjDtSYA

_________________________________________________________________________


ZAPRASZAMY PO CUDOWNĄ WODĘ

Pani Wanda Stańska Prószyńska na polecenie Matki Bożej wybudowała studnię z cudowną wodą
 ​
i zaprasza wszystkich zdrowych
​ ​
i chorych. Woda leczy wszystkie choroby,
​a szczególnie RAKA i ​wirusa
HIV 
trzeba tylko pić lub smarować chore miejsca. Trzeba zabrać ze sobą pojemniki na wodę. Najlepiej jechać w weekend, gdyż tam jest osoba do pomocy
​ ​
nabierania wody - Paweł Stański. Oto trasa, którą trzeba jechać - diecezja siedlecka, woj. mazowieckie.

Jadąc z Warszawy na wschód do Siedlec ok.80 km. ul. Świerczewskiego cały czas na wschód. Następnie
​w centrum miasta ​
skręcamy w lewo obok więzienia na ul. Sokołowską, która prowadzi na północ. Mijamy Katedrę i jedziemy na północ cały czas ul. Sokołowską. Mijamy tory kolejowe i skręcamy w prawo drogą
​na której jest napis ​
"
​Przygody​
" obok torów, która prowadzi do wsi Przygody - około
​6​
 km. Przejeżdżamy część wsi i skręcamy w lewo na łąki
​- ​
do końca drogi trzeba jechać, a potem w lewo skręcić. Ten teren jest ogrodzony, w
​idoczna jest​
 Kaplica
​. Zostawiamy samochód, idziemy do ​
Figur
​y​
Matki Bożej.
​Jest słupek z kranem. ​
Wodę nabiera opiekun włączając silnik i bardzo prosimy jakąś kwotę podać temu Pawłowi, bo on opiekuje się tym miejscem i tą pompą. Matka Boża prosi, aby przyjeżdżać i leczyć się
​J​
ej cudowną wodą
​ i koniecznie modlić się na Różańcu, bo bez Modlitwy nie ma uzdrowienia.​ Należy przywieźć ze sobą pojemniki na wodę, kubki i koniecznie worki czarne plastikowe, bo ta woda nie znosi światła ani słońca gdyż robi się czerwona. Trzeba uważać.
 
​ Można napić się na miejscu ale trzeba zaraz schować do worka kubek. Proszę dzwonić do Pawła Stańskiego, aby umówić się po odbiór wody, najlepiej w weekend - 507 968 004, bo Paweł włącza silnik i dopiero wtedy leci woda.
Serdecznie zapraszamy - Wanda Stańska - Prószyńska. Telefon do pani Wandy mieszkającej  w Warszawie 508 605 025. 
​Po uzdrowieniu proszę z dokumentami lekarskimi ​przed i po uzdrowieniu zgłosić się do biskupa z Diecezji Siedleckiej.
​ Można znaleźć w internecie mapę dokładną.​

RADIO CHRYSTUSA KRÓLA

  RADO CHRYSTUSA KRÓLA 
w Chicago nadawane od poniedziałku do piątku w godzinach 16 - 17 na fali 1080 AM

 Jeśli chcesz słuchać RADIA
KLIKNIJ W LINK PONIŻEJ

www.RadioChrystusaKrola.com
                               
               DWUMIESIĘCZNIK
-szukam-

USOPAL - CLICK
Niedziela, 21 stycznia 2018
 
III NIEDZIELA ZWYKŁA
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania : „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi
 
 
(Mk 1, 14-20)
Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich Jezus: „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi”. A natychmiast, porzuciwszy sieci, poszli za Nim. Idąc nieco dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni, zostawiwszy ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi, poszli za Nim.
 
Znalezione obrazy dla zapytania : „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi
 
Z konstytucji o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium Soboru Watykańskiego II
 

Chrystus obecny w swoim Kościele


Chrystus jest zawsze obecny w swoim Kościele, szczególnie w czynnościach liturgicznych. Jest obecny w ofierze Mszy świętej, czy to w osobie odprawiającego, gdyż "Ten sam, który kiedyś ofiarował się na krzyżu, obecnie ofiaruje się przez posługę kapłanów", czy też zwłaszcza pod postaciami eucharystycznymi. Obecny jest mocą swoją w sakramentach, tak że gdy ktoś chrzci, sam Chrystus chrzci. Jest obecny w swoim słowie, albowiem gdy w Kościele czyta się Pismo święte, wówczas On sam mówi. Jest obecny wreszcie, gdy Kościół modli się i śpiewa psalmy, gdyż On sam obiecał: "Gdzie dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje, tam i Ja jestem pośród nich". 
Rzeczywiście, w tak wielkim dziele, przez które Bóg otrzymuje doskonałą chwałę, a ludzie uświęcenie, Chrystus zawsze przyłącza do siebie Kościół, swoją Oblubienicę umiłowaną, która wzywa swego Pana i przez Niego oddaje cześć Ojcu Przedwiecznemu. 
Słusznie przeto uważa się liturgię za wykonywanie kapłańskiego urzędu Jezusa Chrystusa; w niej przez znaki widzialne wyraża się i w sposób właściwy poszczególnym znakom urzeczywistnia uświęcenie człowieka; a mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa, to jest Głowa i jego członki, wykonują całkowity kult publiczny. 
Dlatego każdy obchód liturgiczny, jako dzieło Chrystusa-Kapłana i Jego Ciała, którym jest Kościół, jest czynnością w najwyższym stopniu świętą, a żadna inna czynność Kościoła nie dorównuje jej skuteczności z tego samego tytułu i w tym samym stopniu. 
Liturgia ziemska daje nam niejako przedsmak uczestnictwa w liturgii niebiańskiej, odprawianej w mieście świętym Jeruzalem, do którego pielgrzymujemy, gdzie Chrystus siedzi po prawicy Bożej jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku. W liturgii ziemskiej ze wszystkimi zastępami duchów niebieskich wyśpiewujemy Panu hymn chwały. W niej wspominamy ze czcią świętych i spodziewamy się otrzymać jakąś cząstkę i wspólnotę z nimi. W niej oczekujemy Zbawiciela, Pana naszego Jezusa Chrystusa, aż się ukaże On, który jest życiem naszym, a my z Nim razem pojawimy się w chwale. 
Zgodnie z tradycją apostolską, która wywodzi się od samego dnia Zmartwychwstania Chrystusa, Kościół obchodzi misterium paschalne w każdy ósmy dzień, który słusznie nazwany jest dniem Pańskim albo niedzielą. W tym bowiem dniu wierni powinni schodzić się razem dla słuchania słowa Bożego i uczestniczenia w Eucharystii, aby tak wspominać Mękę, Zmartwychwstanie i chwałę Pana Jezusa i składać dziękczynienie Bogu, który ich "odrodził przez Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa dla nadziei żywej". Niedziela zatem jest wśród świąt najstarszym i pierwszym dniem świątecznym, który należy tak przedstawić i wpoić w pobożnych wiernych, aby stał się również dniem radości i odpoczynku od pracy. Ponieważ niedziela jest podstawą i rdzeniem całego roku liturgicznego, nie należy jej przesłaniać innymi obchodami, jeżeli nie są rzeczywiście bardzo ważne.
 
 
         Znalezione obrazy dla zapytania : „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi

„Daj mi poznać drogi Twoje, Panie” (Ps 25,4)

 

„Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1, 14–15). Sposób, w jaki Marek przedstawia początek działalności apostolskiej Jezusa, nie różni się od sposobu, jaki zastosował Mateusz, podaje jednak szczegóły bardzo znaczące. Przede wszystkim oświadczenie: „Czas się wypełnił”. Teraz już skończył się czas obietnic i oczekiwania. Mesjasz przyszedł i rozpoczyna swoją posługę. Jego obecność wypełniła czasy czyniąc je narzędziem miłosierdzia Bożego i historią zbawienia. Dlatego właśnie „bliskie jest królestwo niebieskie”, tak bliskie, że Syn Boży pojawił się wśród ludzi, by ich nauczyć i pokazać im drogę wiodącą do zbawienia. Królestwo jest „bliskie”, jednak nie jest jeszcze spełnioną rzeczywistością, chociaż już w fazie spełniania się. Bliskość stanie się obecnością aktualną, własnością każdego, kiedy człowiek, przyjmując wezwanie Jezusa, wypełni w sobie warunki potrzebne, aby mógł do niego wejść.

Pierwszym warunkiem jest nawrócenie, głęboka przemiana życia, wymagająca przede wszystkim walki z grzechem, odrzucenia tego wszystkiego, co nas odwraca od miłości i prawa Bożego. Nawrócenie podobne do tego, jakiego Bóg żądał od Niniwy przez Jonasza, a Niniwici dokonali go, odwracając się „od swojego złego postępowania” (Jon 3,10). Lecz unikać grzechu to tylko pierwszy etap nawrócenia, jakie głosił Jezus; wymaga ono drugiego, który ewangelista Marek jasno przedstawił: „wierzcie w Ewangelię”. Chrześcijanin powinien szczerze przyjąć Ewangelię, z wiarą ożywioną przez miłość. Nie zadowalając się przyjęciem jej w teorii, ma wprowadzać ją w życie, praktykować. A zatem musi koniecznie pozbyć się tej mentalności ziemskiej, która sprawia, że człowiek żyje i działa jedynie dla własnego interesu i szczęścia doczesnego. „Przemija postać tego świata”, upomina św. Paweł (1 Kor 7, 31). To nie po chrześcijańsku przywiązywać się do świata jak ślimak do kamienia. Trzeba wyrobić w sobie mentalność ewangeliczną zdolną rodzić pragnienia, zamiary, przyzwyczajenia, zachowania całkowicie zgodne z Ewangelią Chrystusa. Jest to sprawa tym bardziej nagląca, że „czas się wypełnił” (tamże 29), naznaczony przyjściem Chrystusa, dlatego teraz pozostaje tylko jedna faza historii: ta, która oddziela „dzisiaj” od końcowego przyjścia Chrystusa. Czas teraz ma tylko jedno znaczenie: odmierzać krok człowieka — jednostki i zbiorowości — w czasie jego drogi do wieczności.

  • O miłości zła i przewrotna, któraś mnie nieszczęśliwego grzesznika związała i pobudziła, abym odrzucił i wzgardził prawdziwą miłością, a wybrał całym sercem złą miłość i pragnął jej, trzymał mocno i używał ze wszystkich moich sił.
       O najmiłosierniejszy Panie Jezu Chryste, Ty jeden jesteś godny miłości, cóż pocznę ja grzeszny?... Sam nie mogę się zbawić, a nie mam odwagi zwrócić się do Ciebie, bo nie kochałem Cię... Zwracam się do Twojej niezmierzonej dobroci, o Miłości, która zbawiasz błądzących. Ty współczujesz i litujesz się i nie chcesz, aby ktokolwiek zginął, lecz zbawiasz tych, którzy w Tobie pokładają nadzieję. Przyjdź mi więc na pomoc i przebacz moje grzechy; udziel łaski, abym nigdy nie zwracał oczu jedynie na siebie, lecz tylko na Ciebie, lub też na siebie, lecz w Tobie (R. Giordano).
  • Panie, Ty jeden masz słowa żywota wiecznego... Wierzymy, że Ty jesteś Słowem Boga i przyszedłeś na ziemię, aby nas nauczać. Jesteś Bogiem i mówisz do naszych dusz, bo kiedy nadeszła pełnia czasów, Bóg przemówił do nas przez Syna swojego... Wierzymy w Ciebie, o Chryste, i w to wszystko, co nam objawiasz o tajemnicach Bożych. Ponieważ przyjmujemy Twe słowo, zdajemy się na Ciebie, aby żyć według Twojej Ewangelii... Bądź naszym przewodnikiem, światłem nieustającym, abyśmy w Tobie pokładali naszą mocną nadzieję. Ty nie odrzucisz nas, przychodzimy bowiem do Ciebie, aby iść do Ojca (K. Marmion: Chrystus wzorem zakonnika 2).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 55

 

                             Znalezione obrazy dla zapytania : „Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,

Jezu, Dobry Pasterzu, który byłeś obietnicą pasterza wg Bożego serca, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Dobry Pasterzu, przez Ojca powołany na stróża dusz naszych,
Jezu, Dobry Pasterzu, którego Bóg wywiódł spomiędzy umarłych na mocy krwi przymierza wiecznego,
Jezu, Dobry Pasterzu, którego Ojciec powołał dla jedności wiary,
Jezu, Dobry Pasterzu, który z owczarnią zawierasz przymierze pokoju, aby była bezpieczna,
Jezu, Dobry Pasterzu, którego Bóg powołał do budowania wspólnoty ludu Bożego – Mistycznego Ciała,
Jezu, Dobry Pasterzu, który wypełniasz wszystkie pragnienia i oczekiwania Boga, swego Ojca,
Jezu, Dobry Pasterzu, który dajesz życie swoje za owce,
Jezu, Dobry Pasterzu, który składasz ofiarę krzyżową,
Jezu, Dobry Pasterzu, który litowałeś się nad tłumami, które były jak owce nie mające pasterza,
Jezu, Dobry Pasterzu, który przyszedłeś, aby owce miały życie i miały je w obfitości,
Jezu, Dobry Pasterzu, któremu zależy na owcach, bo krwią Twoją zostały wykupione,
Jezu, Dobry Pasterzu, który wszystkie swoje owce z całą gorliwością wprowadzasz do owczarni,
Jezu, Dobry Pasterzu, który wiedziesz swoje owce po właściwych ścieżkach,
Jezu, Dobry Pasterzu, który czuwasz nad trzodą,
Jezu, Dobry Pasterzu, który słabe owce wzmacniasz, dbasz o zdrowie chorej, zbłąkaną sprowadzasz z powrotem, zagubioną odszukujesz,
Jezu, Dobry Pasterzu, który w pasterskiej łaskawości nigdy się nie zniechęcasz ani nie tracisz cierpliwości,
Jezu, Dobry Pasterzu, który troszczysz się o owce zagubione, i chcesz, aby słuchały głosu Twego,
Jezu, Dobry Pasterzu, którego głosu słuchają owce,

PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K: Wezwany z Betlejem, z ziemi Judy.
W: Bądź naszym władcą i Pasterzem ludu Bożego.

K: Módlmy się: Mistrzu nasz, zawierzamy się Twojej troskliwości Dobrego Pasterza, spełnij wobec nas obietnicę daną ojcom, iż na rękach będziesz nas nosił i naucz nas postawy pokornej według Twego serca.
W: Amen.



-----------------------------------------------------------------------------​

SZALEŃSTWO ❗❗❗ Nowa teologia eucharystyczna (/ 1): ciało, posiłek i eros (autor: Manuel Belli)

https://gloria.tv/article/xMTpqbo69CZy2r7tBLD2akA6N
______________________

Franciszek udzielił "ślubu" parze z dwójką dzieci. Po raz pierwszy zrobił to na pokładzie samolotu

https://gloria.tv/article/DJ3fJtFDuh8q2G2GwLMp7EZiL

__________________________

ZNAKI KOŃCA CZASU: NAJNOWSZE WYDARZENIA I OSTRZEŻENIA OD BOGA

https://gloria.tv/article/hyPZwzxiRSEv4dpxRhqWUk4wm



-----------------------------------------------------------------------------​
      Proszę  przekaż 1% podatku!!!

 -SZUKAM-

        Zwracamy się do ludzi dobrej woli o pomoc w uzyskaniu środków potrzebnych na leczenie i rehabilitację Weroniki Woźniak (16 lat), u której rozpoznano encefalopatię (uszkodzenie centralnego systemu nerwowego), ślepotę korową, Zespół Pallister-Killian i padaczkę.
 Dzięki pomocy Weronika będzie mogła pod fachową opieką usprawnić się ruchowo i intelektualnie m.in. w Ośrodku Rehabilitacyjnym w Małym Gacnie koło Tucholi. Koszt turnusu 5.000,00 zł.
Możesz pomóc przekazując 1% podatku lub wpłacając darowiznę na subkonto Weroniki w Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą” (organizacja pożytku publicznego) - 01-685 Warszawa, ul. Łomiańska 5
Aby przekazać 1% podatku wystarczy wypełnić odpowiednie rubryki w rocznym zeznaniu podatkowym (PIT-36, PIT-37, PIT-28).    

W formularzu PIT wpisz numer:
KRS 0000037904

W rubryce „Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%” podaj:
2274 Woźniak Weronika Maria

Szanowni Darczyńcy, prosimy o zaznaczenie w zeznaniu podatkowym pola „Wyrażam zgodę”. 

DAROWIZNY
- osoby prawne mogą przekazać darowiznę i odliczyć ją od kwoty opodatkowania w wysokości 10% dochodu (CIT)
- osoby fizyczne i spółki osobowe 6% dochodu (PIT).
Wpłaty prosimy kierować na konto:
 
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą”
   Bank BPH  S.A
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
Tytułem: 2274 - Woźniak Weronika Maria - darowizna na pomoc i ochronę zdrowia

       Wszystkie wpłaty będą księgowane na subkoncie Weroniki z przeznaczeniem na leczenie i rehabilitację.

                                                             Za wszelką pomoc serdecznie dziękujemy
                                                                          Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą”
                                                                 Rodzice: Krystyna i Ryszard Woźniak
                                                                      Tel. 58/710-14-47
Bliższe informacje na: www.dzieciom.pl/2274 

---------------------------------------------------------------------------


-----------------------------------------------------------------------------​
Temat: Polska Telewizja bez cenzury czy to możliwe ?.

Szlachtowicz i Rola o CENZURZE w sieci, KK, PiS, UE i Polakach w UK!

https://wrealu24.tv/film/szlachtowicz-i-rola-o-cenzurze-w-sieci-kk-pis-ue-i-polakach-w-uk

-----------------------------------------------------------------------------​
 Co jest celem Uni Europejskiej ? trzeba rozważyć realne fakty

Jeśli to wysłuchasz - zrozumiesz co się dzieje teraz w Unii, a szczególnie wobec Polski - ważne

  https://www.youtube.com/watch?v=kPLi3Y_ySCw

Jedna z osób adresatów tego przesłania o celach UE odpisała, że są one bez sensu i cały czas są tam negatywne emocje – tak skrótowo. I owszem te sprawy muszą być najpierw i są dla nowicjuszy zawrotnie obłędne, ponieważ są one dla większości wokół nas, naszego narodu nie znane, niekiedy jako odkrywczo objawione poznanie, rewelacja wywołująca konsternacje. A ogólnie przez nijakich duchem osoby drwiąco traktowane jako „spiskowa teoria dziejów…” – zwrot całkowicie cechujący już tylko idiotów. Pan Karoń przekazuje super skomplikowane problemy tego świata w zakresie spraw UE, lecz nie bez sensu. Proszę kliknąć bardziej przystępną poniższą wypowiedź na faktach. Jest to precyzyjny obrazowy wykład genezy idei tworzenia UE – oczywiście są to ideowe kwestie nie wzięte z księżyca, ale realnie istotne w realizacji.

ALTIERO SPINELLI I NOWA EUROPA  https://www.youtube.com/watch?v=kPLi3Y_ySCw
 

Dołączam dla uzupełnienia aż 3 załączniki w tych kwestiach. Treść ich w całości jest b. wyczerpująca dla zrozumienia o co chodzi w sprawach co było w historii dziejów ludzkości przez ostatnie 200 lat za nami i program jaki stoi przed ludzkością co wkrótce w niedalekiej przyszłości nas czeka. Oczywiście włos się jeży na głowie, ale takie są fakty i zasady na jakich obecnie toczą się wydarzenia na świecie. Życzę samozaparcia dla zaznajomienia się z nimi. Samodzielne, dobrowolne poznawanie realnych faktów jest konieczne z racji własnego myślenia i posiadania rozumu. Proszę wybaczyć nic nikomu nie narzucam. Dziś goła prawda w odbiorze jest niesłychanie trudna do przyjęcia, nie inaczej jak tylko negatywna. Odurzająca dziś prawda dla poznania absolutnie nie jest jednak złem. Tak właśnie odpowiadam nie bieżącym na czasie malkontentom. Zło było i jest, a Jezus Chrystus za Prawdę został  sromotnie zamęczony na śmierć.  Wybór jest prosty, jak zawsze stoi przed człowiekiem: Dobro lub zło. Pozdrawiam – AM

--------------------------------

Temat: Co jest celem Unii Europejskiej – trzeba wiedzieć
Do: "Ks. kanonik Edward Majka" 

Krzysztof Karoń: Dziś celem Unii Europejskiej jest przygotowanie aparatu terroru

https://www.youtube.com/watch?v=OtyhU-q99jE

 

Odpowiedz sobie teraz samemu – Kto za ten stan dziejowy tu u nas w kraju w Polsce jest odpowiedzialny? Kto namawiał nas gorliwie do tej akcesji? - przede wszystkim instytucjonalnie i politycznie. Czy ja byłem wówczas mądry, czy głupi? Koniecznie trzeba to rozliczyć moralnie i po chrześcijańsku przyznać się do błędu. A jeśli nie !? - to dokąd my zmierzamy? Chyba tylko do postronku i samozagłady. Przede wszystkim: czy KK (abp. Nycz, Głódź i wielu, wielu innych dotąd dumnych ze swych głośnych akcesji uczestnicząc gdzie można w organach władzy i przy zapalaniu symbolu Chanuka) podejmie się tej ważnej roli i uratuje nas? - da tu swój przykład w naśladowaniu tak jak wykazał to św. Paweł w drodze do Damaszku. A więc, czy Jego listy są wiarygodne jako wzór do postępowania w imię Jezusa Chrystusa? Czy ktoś to podejmie się, aby uczynić podobnie? Ale kogo na to dziś stać, gdy maluczcy są w niemocy. Będzie tu odpowiedź kim My Chrześcijanie jesteśmy. Czy nauka wartości jest w nas samych, aby tą kwestię rozstrzygnąć, tak jak nas obowiązuje: tak, tak - nie, nie!!!

P.S. Nagłaśnia się teraz zewsząd w propagandzie wyjątkowe nadzwyczajne sukcesy ekonomiczne rzekomo najwyższe w Europie. Ma to oczywiście znaczenie czysto polityczne – nie wiele co to warte – pamiętamy jak za premiera K. Buzka podobnie się chwalono bez merytorycznych podstaw. Dochodowe firmy podług przerobu giełdy były bez pardonu likwidowane, bezrobocie rosło, a wskaźniki ekonomiczne rzekomo wzrastały, a co później okazało się łgarstwem. Żaden fachowiec poza Balcerowiczem tego nie potwierdzał, ale dla propagandy wszystko było ok. Proszę wysłuchać wiarygodnie wybitnego naukowca i patriotę jaka jest autentyczna nie pudrowana rzeczywistość, globalne unijne spu​stoszenie patologicznego upadku: UE - najbardziej zbiurokratyzowana instytucja w historii ludzkości - prof. Witold Kieżun 

 https://www.youtube.com/watch?v=-MfzbHktLkc 

Opublikowany 18 maj 2014 Parlament który niczego nie załatwia a kosztuje 250 milionów EURO rocznie. Krótko, celnie i na temat. Nagranie z 19 maja 2014 (Kraków, UJ).

Profesor Witold Kieżun Patologia Transformacji czyli jak nas okradziono!

  https://www.youtube.com/watch?v=8M5TD3_iGWE

  Opublikowany 2 wrz 2016 W tej chwili struktura gospodarki polskiej jest strukturą gospodarki kraju skolonializowanego, tak samo jak struktura Burundi, Rwandy i krajów afrykańskich. Co się naprawdę stało w Polsce po 1989 roku - prof. Witold Kieżun o polskiej transformacji 

Kto i dlaczego zakłamuje polską historię - prof. Witold Kieżun 

 https://www.youtube.com/watch?v=hLwv3QZfb5M

 Opublikowany 30 cze 2014 Całość wykładu tutaj 

 https://www.youtube.com/watch?v=IqxfA

Zawsze jest pytanie: no i co z tego, nikt tego nie odczuwa i nie widzi, jest ok. Ale jest oszustwo, a iluzja i kłamstwo w perspektywie prowadzi do rozpaczliwego dna. Chodzi też o coś więcej – o ludzką Godność, daru inteligencji myślenia „na obraz i podobieństwo Stwórcy …” z Bożego nam nadania! Przekaż dalej aby nie stracić ducha co dobre cechuje w Tobie.  


-----------------------------------------------------------------------------​

Piątek, 19 stycznia 2018
ŚW. JÓZEFA SEBASTIANA PELCZARA, BISKUPA
 
 
Święty Józef Sebastian Pelczar
Józef urodził się 17 stycznia 1842 roku w Korczynie koło Krosna, w rodzinie Wojciecha i Marianny, średniozamożnych rolników. Jeszcze przed urodzeniem został ofiarowany Najświętszej Maryi Pannie przez swoją pobożną matkę. Ochrzczony został w dwa dni po urodzeniu. Wzrastał w głęboko religijnej atmosferze. Od szóstego roku życia był ministrantem w kościele parafialnym. Po ukończeniu szkoły w Korczynie kontynuował naukę w Rzeszowie. Zdał egzamin dojrzałości w 1860 roku i wstąpił do seminarium duchownego w Przemyślu. 17 lipca 1864 r. przyjął święcenia kapłańskie. Podjął pracę jako wikariusz w Samborze. W 1865 r. został skierowany na studia w Kolegium Polskim w Rzymie, na których uzyskał doktoraty z teologii i prawa kanonicznego. Oddawał się w tym czasie głębokiemu życiu wewnętrznemu i zgłębiał dzieła ascetyków. Zaowocowało to jego pracą zatytułowaną Życie duchowe, czyli doskonałość chrześcijańska. Przez dziesiątki lat służyła ona zarówno kapłanom, jak i osobom świeckim.
Po powrocie do kraju w październiku 1869 r. został wykładowcą teologii pastoralnej i prawa kościelnego w seminarium przemyskim, a w latach 1877-1899 był profesorem i rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obok zajęć uniwersyteckich był również znakomitym kaznodzieją, zajmował się też działalnością kościelno-społeczną. Odznaczał się gorliwością i szczególnym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu, do Serca Bożego i Najświętszej Maryi Panny, czemu dawał wyraz w swej bogatej pracy pisarskiej i kaznodziejskiej. Podczas pobytu w Krakowie blisko związany był z franciszkanami konwentualnymi, mieszkał przez siedem lat w klasztorze przy ul. Franciszkańskiej. Wówczas wstąpił do III Zakonu św. Franciszka, a profesję zakonną złożył w Asyżu, przy grobie Biedaczyny.
W trosce o najbardziej potrzebujących oraz o rozszerzenie Królestwa Serca Bożego w świecie założył w Krakowie w 1894 r. Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (sercanek).
W 1899 r. został biskupem pomocniczym, a 17 grudnia 1900 r. ordynariuszem diecezji przemyskiej. Jako gorliwy arcypasterz dbał o świętość diecezji. Był mężem modlitwy, z której czerpał natchnienie i moc do pracy apostolskiej. Ubodzy i chorzy byli zawsze przedmiotem jego szczególnej troski. Jego rządy były czasem wielkiej troski o podniesienie poziomu wiedzy duchowieństwa i wiernych. W tym celu często gromadził księży na zebrania i konferencje oraz pisał wiele listów pasterskich. Popierał bractwa i sodalicję mariańską. Przeprowadził także reformę nauczania religii w szkołach podstawowych. Z jego inicjatywy powstał w diecezji Związek Katolicko-Społeczny. Zwiększył o 57 liczbę placówek duszpasterskich. Dzięki pomocy biskupa sufragana Karola Fischera dokonywał często wizytacji kanonicznych w parafiach.
W 1901 roku powołał do życia redakcję miesięcznika Kronika Diecezji Przemyskiej. W 1902 roku urządził bibliotekę i muzeum diecezjalne, założył Małe Seminarium i odnowił katedrę przemyską. Jako jedyny biskup w tamtych czasach, pomimo zaborów, odważył się w 1902 roku zwołać synod diecezjalny po 179 latach przerwy, aby oprzeć działalność duszpasterską na mocnym fundamencie prawa kościelnego. Wśród tych wszechstronnych zajęć przez cały czas prowadził także działalność pisarską. Posiadał rzadką umiejętność doskonałego wykorzystywania czasu. Każdą chwilę umiał poświęcić dla chwały Bożej i zbawienia dusz. Był ogromnie pracowity, systematyczny i roztropny w podejmowaniu ważnych przedsięwzięć, miał doskonałą pamięć. Oszczędny dla siebie, hojnie wspierał wszelkie dobre i potrzebne inicjatywy.
Zmarł w Przemyślu 28 marca 1924 roku w opinii świętości. Beatyfikowany został w Rzeszowie 2 czerwca 1991 roku przez św. Jana Pawła II. Papież podczas homilii mówił wtedy m.in.:

Święci i błogosławieni stanowią żywy argument na rzecz tej drogi, która wiedzie do królestwa niebieskiego. Są to ludzie - tacy jak każdy z nas - którzy tą drogą szli w ciągu swego ziemskiego życia i którzy doszli. Ludzie, którzy życie swoje budowali na skale, na opoce, jak to głosi psalm: na skale, a nie na lotnym piasku (por. Ps 31, 3-4). Co jest tą skałą? Jest nią wola Ojca, która wyraża się w Starym i Nowym Przymierzu. Wyraża się w przykazaniach Dekalogu. Wyraża się w całej Ewangelii, zwłaszcza w Kazaniu na górze, w ośmiu błogosławieństwach. Święci i błogosławieni to chrześcijanie w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Chrześcijanami nazywamy się my wszyscy, którzy jesteśmy ochrzczeni i wierzymy w Chrystusa Pana.

18 maja 2003 r. św. Jan Paweł II kanonizował Józefa Sebastiana Pelczara razem z bł. Urszulą Ledóchowską. Powiedział wtedy:


Święty Józef Sebastian Pelczar - obraz kanonizacyjnyDewizą życia biskupa Pelczara było zawołanie: "Wszystko dla Najświętszego Serca Jezusowego przez niepokalane ręce Najświętszej Maryi Panny". To ono kształtowało jego duchową sylwetkę, której charakterystycznym rysem jest zawierzenie siebie, całego życia i posługi Chrystusowi przez Maryję.
Swoje oddanie Chrystusowi pojmował nade wszystko jako odpowiedź na Jego miłość, jaką zawarł i objawił w sakramencie Eucharystii. "Zdumienie - mówił - musi ogarnąć każdego, gdy pomyśli, że Pan Jezus, mając odejść do Ojca na tron chwały, został z ludźmi na ziemi. Miłość Jego wynalazła ten cud cudów, (...) ustanawiając Najświętszy Sakrament". To zdumienie wiary nieustannie budził w sobie i w innych. Ono prowadziło go też ku Maryi. Jako biegły teolog nie mógł nie widzieć w Maryi Tej, która "w tajemnicy Wcielenia antycypowała także wiarę eucharystyczną Kościoła"; Tej, która nosząc w łonie Słowo, które stało się Ciałem, w pewnym sensie była "tabernakulum" - pierwszym "tabernakulum" w historii (por. encyklika Ecclesia de Eucharistia, 55). Zwracał się więc do Niej z dziecięcym oddaniem i z tą miłością, którą wyniósł z domu rodzinnego, i innych do tej miłości zachęcał. Do założonego przez siebie Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego pisał: "Pośród pragnień Serca Jezusowego jednym z najgorętszych jest to, by Najświętsza Jego Rodzicielka była czczona od wszystkich i miłowana, raz dlatego, że Ją Pan sam niewypowiedzianie miłuje, a po wtóre, że Ją uczynił Matką wszystkich ludzi, żeby Ona swą słodkością pociągała do siebie nawet tych, którzy uciekają od świętego Krzyża, i wiodła ich do Serca Boskiego".


Relikwie św. Józefa Sebastiana Pelczara znajdują się w przemyskiej katedrze. W szczególny sposób święty biskup jest czczony w krakowskim kościele sercanek, gdzie znajduje się poświęcona mu kaplica.

W ikonografii św. Józef Pelczar przedstawiany jest w stroju biskupim.
 
 
 
Znalezione obrazy dla zapytania św. Józefa Sebastiana Pelczara
 
 
Z dzieła św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa


Pobudki do miłości Boga

Jaka to chwała, jakie szczęście dla nas, iż Pan Bóg pozwala miłować siebie, iż nas przypuszcza do słodkiej poufałości z sobą i przyjaciółmi nawet swoimi nazywa. "Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję". Nie dosyć na tym - Bóg pragnie naszej miłości, nie jakoby jej potrzebował do szczęścia swojego, lecz iż my jej potrzebujemy do szczęścia naszego. On dlatego dał nam serce usposobione do miłości i tego serca żąda od nas jako jedynie miłej ofiary. On też dlatego zesłał Syna swego, aby rzucić na ziemię ogień miłości, mający płonąć na ołtarzach serc ludzkich. Co więcej, Bóg prosi o to serce: "Synu, daj mi serce twoje" i stara się to serce pozyskać, objawiając mu nieskończoną miłość swojego Serca. Stąd, gdziekolwiek się człowiek obróci, wszędzie widzi miłość Bożą, wszędzie potrąca o miłość; a świat cały widzialny i niewidzialny woła do niego ustawicznie tajemniczym głosem: Człowiecze, miłuj Boga. 
Lecz ponieważ człowiek zbyt często na ten głos nie zważa, przeto Bóg daje mu osobne przykazanie: "Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem". I któż by Ciebie nie miłował, Miłości Istotna?! 
Miłować winniśmy Pana Boga, bo On jest miłości naszej najgodniejszy jako Najwyższa Doskonałość, choćby nie było żadnej nagrody dla tych, którzy Go miłują. Bóg - mówi św. Tomasz z Akwinu - jako najwyższa Prawda, jest pierwszym przedmiotem poznania dla naszego rozumu; jako najwyższe Dobro, pierwszym przedmiotem miłości dla naszego serca. Jeżeli więc każde dobro istotne zasługuje na naszą miłość, o ileż więcej Dobro najwyższe i Źródło wszelkiego dobra. 
Miłować winniśmy Pana Boga, bo On jest Stwórcą najmiłościwszym, Panem najłaskawszym, Ojcem najtroskliwszym, a więc słuszne jest, aby stworzenia miłowały swego Stwórcę, słudzy swojego Pana, dzieci swojego Ojca. 
Miłować winniśmy Pana Boga, bo On dał nam Syna swego Jednorodzonego, który przyjąwszy naturę ludzką stał się Bratem, Mistrzem, Zbawcą, Królem, Ojcem, Pasterzem, Przyjacielem i Oblubieńcem dusz naszych. On też w jedności z Ojcem i Duchem Świętym umiłował nas pierwszy, i to miłością wieczną, jak sam powiedział: "Ukochałem cię odwieczną miłością"; miłością najtkliwszą, wobec której miłość wszystkich matek jest niczym; miłością najhojniejszą, bo posuniętą aż do ofiary z siebie; miłością tak wielką, jak Bóg sam, więc nieskończoną. 
Jeśli chcesz poznać ogrom tej miłości, rozważaj dzieła Boże, spełnione dla człowieka, a mianowicie trzy wieczne pomniki miłości: żłóbek, krzyż i ołtarz. Szczególnie stań pod krzyżem i przypatrz się miłości Ukrzyżowanego, przypatrz się Ukrzyżowanemu. Stań przed Przenajświętszym Sakramentem i rozważ to niezmierne wyniszczenie się Boga utajonego, tę ogromną ofiarę z siebie, to całkowite oddanie się człowiekowi z miłości bez granic. Wniknij potem do Serca Jezusowego i przypatrz się Jego miłości. Zaprawdę, żaden rozum nie zdoła pojąć, jak wielki płomień trawi to Serce Najmiłościwsze. Gdyby Mu było polecone nie raz, ale tysiąc razy za nas umrzeć, albo za jednego człowieka to samo wycierpieć, co wycierpiał za wszystkich, miłość Jego byłaby tę śmierć tysiąckrotną chętnie przyjęła i tyle cierpiała dla jednego, ile dla wszystkich. Gdyby było potrzebne, aby Pan zamiast trzech godzin aż do sądnego dnia na krzyżu wisiał, miłość Jego niewyczerpana i to byłaby spełniła. A więc Jezus więcej nas miłował, aniżeli dla nas wycierpiał. 
O miłości Boga mojego, jakżeś ty była nieporównanie większa, aniżeliś się objawiła na zewnątrz. Te niewysłowione cierpienia i rany są dowodem wielkiej miłości, lecz nie objawiają całego jej ogromu, bo ona wewnątrz się raczej zamknęła, aniżeli objawiła na zewnątrz. Była to iskra wielkiego ognia, kropla z bezdennego morza miłości. Ta miłość doszła do szczytu w Przenajświętszej Tajemnicy Ołtarza. Któż by więc nie miłował Boga miłości?
 
 
Módlmy się. 
 
Wszechmogący, wieczny Boże, z Twojego natchnienia święty Józef Sebastian, biskup, słowem, pismem i przykładem uczył dróg sprawiedliwości,  dozwól przez jego wstawiennictwo, * abyśmy nieustannie wzrastali w poznaniu i miłowaniu Ciebie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.


-----------------------------------------------------------------------------​

Grzegorz Braun nt. judaizmu versus Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich
 
_______________________
 
Zostaną liderami z "papieżem" Franciszkiem, ale nie z Bogiem ❗
 
______________________________
 
Ja, katolik. Odznaczanie aborcjonistek. Homozwiązki. Święcenie kobiet – zamieszanie nie słabnie
 

-----------------------------------------------------------------------------​

Co się stało w trakcie debaty o ludobójstwie?

  Szanowni Państwo,
 
                     projekt ustawy dopuszczającej mordowanie dzieci na życzenie został
 odrzucony przez Sejm, a projekt zakazujący aborcji eugenicznej
                     dopuszczono do dalszych prac!

Jednak wydaje mi się, że plan rządzących był zupełnie inny… Czy wiedzą Państwo, że aż 58 posłów PiS poparło w głosowaniu morderczy projekt aborcjonistów? W tej grupie znalazł się m.in. Jarosław Kaczyński. Wszystko wskazuje na to, że chciano aby oba projekty znalazły się w sejmowych komisjach. Co się stało, że do tego nie doszło?

Aż 30 polityków PO i Nowoczesnej wyszło z sali i nie wzięło udziału w głosowaniu! Dzięki temu zabrakło głosów i nieludzkie pomysły zwolenników aborcji przepadły. Zarówno Platforma jak i Nowoczesna oficjalnie poparły ten projekt a kierownictwa tych partii nakazały swoim posłom głosowanie za ludobójstwem. Dlaczego aż tylu polityków wyłamało się spod tego haniebnego rozkazu? Jestem przekonana, że to zasługa ogólnopolskich akcji pokazujących prawdę o aborcji. Zabijanie dzieci w łonach matek ma coraz mniejsze poparcie społeczne. Ukazywanie zbrodniczości tego procederu zmienia nastawienie Polaków – zarówno wyborców jak i posłów. Widzieli Państwo co się działo podczas debaty nad projektem?

Akcja pod Sejmem

Barbara Nowacka, jedna z czołowych aborcjonistek, grzmiała z Sejmowej mównicy, że:

„żołądź to nie jest dąb, jajko to nie jest kura, a płód, zarodek, zygota i zlepek komórek nie jest dzieckiem!”

To stare kłamstwo od lat powtarzane przez feministki i zwolenników aborcji. Jak się okazało, tych słów nie dała rady słuchać… jedna z posłanek Nowoczesnej Kornelia Wróblewska, która mocno skomentowała manipulacje swojej koleżanki:

„w moim poczuciu nigdy nie uznam, że 3-miesięczny płód nie jest dzieckiem, bo ja przed chwilą urodziłam dziecko. Nikt mi nie powie, że to tylko zlepek komórek.”

Co więcej, Wróblewska przyznała, że słowa Nowackiej były „gwoździem do trumny”, po których kilkoro posłów Nowoczesnej wstało i wyszło z sali! To efekt mówienia prawdy o aborcji i pokazywania jej na masową skalę. W trakcie parlamentarnej debaty nasi wolontariusze przez pełne dwa dni stali na mrozie pod Sejmem i na ogromnym telebimie, ufundowanym przez naszych Darczyńców, pokazywali czym jest ludobójstwo nienarodzonych dzieci. Duży, ruchomy obraz w bardzo wysokiej jakości wydaje się być najmocniejszym środkiem przekazu z jakiego dotychczas korzystaliśmy. W tym samym czasie prawdę o aborcji pokazywaliśmy na billboardach, samochodach i pikietach w całej Polsce. Docieramy w ten sposób do setek tysięcy Polaków. Boją się tego zwolennicy zabijania. Kilka dni temu widziałam post na Facebooku, który udostępniono na jednej z grup należących do aborcjonistów. W emocjonalnym wpisie zwolenniczka aborcji komentuje inicjatywy organizowane przez naszą Fundację:

„Ilość kasy pompowana w te akcje musi być potężna. Może ja coś przegapiłam i czegoś nie wiem ale wydaje mi się, że nasze protesty niewiele zdziałają przy ich kampaniach (…) Może potrzebna nam zbiórka kasy na najlepszego specjalistę od PR, który by nas poprowadził? Brakuje nam dobrego generała, który nas poprowadzi. Nasi przeciwnicy mają cały sztab. Przegrywamy.”

Proszę Państwa, aborcjoniści przegrywają gdyż możemy liczyć na zaangażowanie i poparcie naszych Darczyńców. Dzięki osobom, które regularnie wspierają nas finansowo, pokazujemy prawdę o aborcji i obalamy kłamstwa feministek na temat tego krwawego procederu.

Skoro sami aborcjoniści przyznają, że są bezsilni wobec naszej strategii, musimy kontynuować nasze działania. Na organizowanych przez nas pikietach nie tylko pokazujemy prawdę o aborcji, ale również o niej mówimy. Dzięki nagłośnieniu nasze akcje słychać z daleka. Przechodzący obok ludzie nie tylko widzą ofiary aborcji ale również słyszą jak wiele dzieci morduje się w polskich szpitalach. Na poniższym, krótkim nagraniu, mogą Państwo zobaczyć jak wygląda używany przez nas sprzęt i jak dramatycznie brzmi odtwarzane nagranie:

Telebim pod Sejmem

Ostatni raz kupowaliśmy megafony i sprzęt nagłaśniający dla naszych wolontariuszy ponad dwa lata temu. Był bardzo intensywnie używany, często w trudnych warunkach atmosferycznych, na deszczu, mrozie i upale co przyspiesza jego starzenie. Od tego czasu kilka megafonów uległo uszkodzeniu a do naszej Fundacji zgłosiło się wiele nowych osób, które chcą działać w obronie dzieci. Chciałabym wyposażyć je w niezbędny sprzęt: 10 nowych megafonów, z których każdy kosztuje 1000 zł wraz ze statywem i instalacją. Potrzebujemy na to 10 000 zł.

Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o przekazanie 30 zł, 60 zł, 120 zł, lub dowolnej innej kwoty aby kupić nowy sprzęt nagłaśniający i dzięki niemu informować Polaków czym jest zabijanie nienarodzonych dzieci.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro - Prawo do życia
pl. Dąbrowskiego 2/4 lok. 32, 00-055 Warszawa

Dla przelewów zagranicznych - Kod BIC Swift: INGBPLPW

wpłata online

Zwolennicy aborcji do swojej propagandy używają wszelkich możliwych środków. My nie mamy dostępu do sieci telewizyjnych czy pierwszych stron ogólnopolskich gazet. Dlatego musimy pokazywać prawdę o aborcji na ulicach miast i pod szpitalami w których zabija się dzieci. Dzięki megafonom nasze akcje słychać z daleka. To przyciąga ludzi, którzy dowiadują się czym jest aborcja. Dlatego proszę Państwa o pomoc w kupnie nowych megafonów – niech jeszcze więcej Polaków dowie się, że dziecko przed narodzeniem jest człowiekiem, a aborcja to okrutne morderstwo.

Serdecznie Państwa pozdrawiam,

Kinga Małecka-Prybyło


-----------------------------------------------------------------------------​
Ojczyzna moja - Pieśń napisana w więzieniu mokotowskim

  Ojczyzna moja

Pieśń napisana w więzieniu mokotowskim

Słowa: Bohdan Rudnicki 
Muzyka: ks. Tomasz Rostworowski

Ojczyzna moja to malowane łany, 
Wichry szarpiące całunami chmur. 
To błękit fali srebrną pianą tkany, 
To czarne hałdy i zielony bór.

Ojczyzna moja to cisza wiejskich krzyży, 
Ufne bociany z niespalonych strzech. 
To uśmiech matki, kiedy się przybliży 
Do szkolnych okien, kędy płynie śmiech.

 

Ojczyzna moja to niespętane słowo, 
Spiżowych haseł modlitewny dźwięk. 
To myśl radosna, że już ponad głową 
Nie załopocze czarnym skrzydłem lęk.

Ojczyzna moja to bratni uścisk ręki 
Znad kielni, pługa, sponad wag i piór. 
Tym samym rytmem serca i piosenki 
Jednakich synów i jednakich cór.

 

Ojczyzna moja to kęs pszeniczny chleba, 
Podany głodnym z wszystkich świata dróg. 
Słoneczna przystań na drodze do Nieba, 
To statek Bożych i człowieczych sług.

Takiej Ojczyzny daj nam dożyć, Boże, 
I znowu klękać w progu naszych chat. 
Wiemy, że dobroć Twa rozwalić może 

​                        ​
Gmachy obłudy w pajęczynie krat. 

-----------------------------------------------------------------------------​


Pilne! Potrzebna Twoja odpowiedź - kliknij i podpisz petycję do Episkopatu...



Nie sądziłem, że kiedykolwiek w Kościele usłyszę takie opinie...

...które nie tylko stoją w sprzeczności z tradycją mającą DWA TYSIĄCE LAT, ale mogą godzić w integralność rodziny – mojej, Pani...

Tak, to nie żart! O co więc chodzi?

Otóż po ogłoszeniu przez papieża Franciszka adhortacji apostolskiej Amoris Laetitia o miłości w rodzinie, w jednym z opiniotwórczych mediów przeczytałem zdumiewającą informację:

Niemieccy biskupi – powołując się na dokument Amoris Laetitia, wystosowali list pasterski, w którym oficjalnie dopuszczają osoby rozwiedzione, żyjące w ponownych związkach do przyjmowania Komunii Świętej.

To niemożliwe! – taka była moja pierwsza myśl. Przecież Ojciec Święty Jan Paweł II nauczał, że: Kościół potwierdza swoją praktykę, opartą na Piśmie Świętym, niedopuszczania do Komunii Eucharystycznej rozwiedzionych, którzy zawarli ponowny związek małżeński.

Ale niestety... Informacja podana przez media okazała się prawdziwa. Niemiecki episkopat rzeczywiście dopuścił rozwodników do Komunii Świętej.

Jestem przekonany, że także Panią ta wiadomość szokuje i chce Pani zrobić coś konkretnego dla obrony tradycyjnej nauki Kościoła o rodzinie.

Dlatego powstała petycja, którą może Pani podpisać, klikając w poniższy link:

Tak. Podpisuję petycję!

Postanowiłem zorganizować kampanię Polonia Semper Fidelis – Polska Zawsze Wierna i poprosić polskich biskupów o oficjalne potwierdzenie nauki Kościoła o nierozerwalności małżeństwa..

Razem – Pani i ja – prośmy polskich biskupów, by wydali oświadczenie, które da przykład niezłomnej katolickiej postawy biskupom z Niemiec oraz z całego świata!

Po kliknięciu w link trafi Pani na stronę: www.PoloniaSemperFidelis.pl.

Bardzo Panią proszę o:

  • Przeczytanie tej petycji. Zajmie to Pani najwyżej dwie minuty. Ufam głęboko, że po tej lekturze:
  • Podpisze ją Pani. Proszę także – w miarę możliwości –- poprosić Pani najbliższych o dołączenie do naszej akcji.

Z góry za to Pani dziękuję!

Zebrane podpisy zostaną przekazane Księdzu Arcybiskupowi Stanisławowi Gądeckiemu, przewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski. Dzięki Pani zaangażowaniu biskupi usłyszą donośny głos wiernych, czyli nas wszystkich!

Mamy niecodzienną okazję w znaczący sposób przyczynić się do tego, by w Polsce została zachowana tradycyjna nauka o nierozerwalności małżeństwa.

A zagrożenie jest poważne!

Skoro tuż za naszą zachodnią granicą osoby żyjące w związkach cudzołożnych mają prawo przyjmować Komunię Świętą, to obawiam się, że ta haniebna praktyka może także dotrzeć do naszego kraju, jak to już raz miało miejsce, gdy prawie pięć wieków temu przyszedł stamtąd protestantyzm. To byłaby moralna katastrofa!

Zresztą z pierwszymi oznakami tej katastrofy już się zetknąłem, wysłuchując opinii niektórych sąsiadów, którzy mówią ze złośliwą satysfakcją:

Nareszcie Kościół uznał rozwody i pozwolił na Komunię dla rozwodników.

Na dodatek media laickie, także w Polsce, wywierają presję na Kościół, by zaakceptował „ducha tego świata” i wprowadził zmiany w nauczaniu, odstąpił od nakazów Chrystusa...

Ten sam Kościół, który od 2000 lat głosi słowa Zbawiciela: Co Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela! (Mt 19,6)

A teraz... Proszę sobie wyobrazić tę fatalną sytuację, gdy z jednej strony mamy porzuconych małżonków i biedne opuszczone dzieci, a z drugiej męża i ojca lub żonę i matkę, którzy zawarli nowy związek i przystępują do Stołu Pańskiego.

To my, katolicy świeccy, będziemy ofiarami tego zamętu! Dlatego już teraz potrzebna jest nasza zdecydowana REAKCJA i nasze ŚWIADECTWO...

...nawet jeśli mielibyśmy być szykanowani czy prześladowani! Nawet jeśli mielibyśmy stracić naszych najbliższych przyjaciół, którzy w pewnym momencie postanowiliby rozwieść się ze swym współmałżonkiem.

Tylko moja i Pani niezłomna postawa może poruszyć ich sumienia! Skłonić do nawrócenia!

Proszę Panią – RAZEM dajmy ŚWIADECTWO PRAWDZIE. W ramach tej akcji podpiszmy petycję do Episkopatu Polski! Wystarczy kliknąć tutaj, aby przejść do strony PoloniaSemperFidelis.pl

Każdy Polak wie, że nasza Ojczyzna ukształtowana przez religię katolicką była przedmurzem chrześcijaństwa. Przecież to my – Polacy zatrzymaliśmy nawałę muzułmańską pod Wiedniem! I teraz, w roku, w którym świętować będziemy 100-lecie odzyskania niepodległości, Polska znów może stać się zaporą dla antychrześcijańskich praktyk.

Tak się stanie, jeśli Pani i ja weźmiemy aktywny udział w akcji Polonia Semper Fidelis.

Chciałbym, żeby Pani miał świadomość, iż na nasz kraj zwrócone są oczy wiernych z całego świata. Moi znajomi z zagranicy, szczerzy katolicy mówią:

Cała nadzieja w Polsce! Na twój kraj zwrócony jest wzrok wyznawców Chrystusa z całego świata!

To zasługa całej rzeszy naszych obrońców rodziny, na czele ze św. Janem Pawłem II. To wreszcie zasługa takich katolików jak Pani, którzy aktywnie angażują się w obronę chrześcijańskich zasad.

Wiem, że tylko Kościół katolicki jest w stanie postawić tamę moralnemu zamętowi i rewolucji obyczajowej, które zalewają współczesny świat i wdzierają się także do Polski.

Dlatego zachęcam Panią do wzięcia udziału w naszej akcji i złożenia swojego podpisu pod petycją z prośbą, by polscy biskupi potwierdzili naukę Kościoła o nierozerwalności małżeństwa oraz niedopuszczaniu rozwodników do Komunii Świętej.

Podałem Pani powody zorganizowania tej akcji. Wierzę, że dzięki niej uratujemy wiele rodzin, które wprawdzie przeżywają kryzys, ale ciągle liczą się ze zdaniem Kościoła.

Chcę zebrać największą liczbę podpisów, jaka tylko będzie możliwa. To będzie poważny i mocny głos wiernych z prośbą do biskupów.

Wierzę, że pod petycją nie zabraknie Pani podpisu.

Dziękując za poświęcony czas, proszę o modlitwę za powodzenie naszej akcji. Pozdrawiam Panią serdecznie. Niech Królowa Rodzin otacza Swą opieką Panią i Pani najbliższych.

W Jezusie i Maryi

Sławomir Olejniczak
Prezes Instytutu
Ks. Piotra Skargi
 

P.S. Razem możemy obronić tradycyjne nauczanie Kościoła i uratować wiele rodzin! Wystarczy, że kliknie Pani w ten link i podpisze petycję w obronie tradycyjnej nauki Kościoła o nierozerwalności małżeństwa. Bóg zapłać! Polska zawsze wierna!


-----------------------------------------------------------------------------​

​CZY MAMY ROZUMIEĆ, ŻE KOŚCIÓŁ JEZUSOWY​ WKRÓTCE ZEJDZIE DO PODZIEMIA NA ROZKAZ ANTY - PAPIEŻA FRANKA? 
A TY DUCHOWNY GĄDECKI PILNUJ DZIECI - NIEMOWLĄT NIENARODZONYCH, BO ONE TEŻ SĄ W NIEBEZPIECZEŃSTWIE PRZEZ TWOJĄ ZGODĘ NA ABORCJĘ I JUŻ JESTEŚ WSPÓŁ- MORDERCĄ Z RZĄDEM W POLSCE. PAN BÓG TO WSZYSTKO WIDZI I BĘDZIE ROZLICZAŁ ZA KAŻDE TWOJE MASOŃSKIE SŁOWA I MYŚLI DIABELSKIE. SPROWADZASZ ISLAMISTÓW, ABY ROZWALALI KOŚCIOŁY. ZDEJMIJ SUTANNĘ, BO NIE JESTEŚ GODNY JEJ NOSIĆ. mk.
​---------------------------------------------------​

Kościół Katolicki sam dąży do swojego zniszczenia. Papież Franciszek buduje "antykościół"

 
         
Kościół za rządów papieża Franciszka zmienił się nie do poznania i z tego powodu przeżywa największy kryzys od stuleci. Może się to skończyć schizmą i masowym odejściem wiernych zrażonych wspieraniem lewicowych dziwactw jezuity, który w dziwnych okolicznościach wygryzł prawdziwego papieża, Benedykta XVI. Niestety wirus modernistycznych poglądów Jorge Bergoglio zaczyna zarażać kolejnych hierarchów.
Papież Franciszek postanowił chyba, że za jego pontyfikatu Kościół Katolicki zostanie zmieniony, a raczej przeorany, tak, że pozostanie tylko go zlikwidować. Jak na razie plan ten idzie mu całkiem nieźle. Papieska adhortacja Amoris Laetitia wzbudziła już wielki skandal gdy kilku konserwatywnych kardynałów zwróciło się do papieża o wyjaśnienia odnośnie zgody na udzielanie sakramentu komunii rozwodnikom, co jest sprzeczne z nauką kościoła. 
Formalny następca św. Piotra aktywnie wspiera islamizację Europy nakazując przyjmowanie wszystkich, którzy mają ochotę przyjechać na nasz kontynent. Uważa on, że ludzie przeciwni ekspansji Islamu nie są godni nazywania się chrześcijanami. Wielokrotnie domagał się też aby Europa przyjmowała miliony islamskich nielegalnych imigrantów, wręcz zachęcając ich do przyjazdu, nawet jeśli robią to aby poprawić swój byt za pomocą obiecanych im zasiłków socjalnych. Papież nie zauważa męczeństwa chrześcijan w krajach islamskich i całą empatię kieruję w stronę oprawców, a nie poszkodowanych.

Niestety coraz więcej hierarchów kościelnych zaczyna opowiadać takie same szkodliwe bzdury. Na konferencji prasowej Komisji Episkopatu Polski, jej przewodniczący, abp Stanisław Gądecki stwierdził, że troska o bezpieczeństwo polskiego społeczeństwa nie ma znaczenia i trzeba przyjmować uchodźców i ukierunkować się na pomoc innym ludziom, nawet ryzykując.

 "Każdy by chciał żyć w bezpieczeństwie, tylko tyle, że nasza postawa niewiele ma wtedy wspólnego z chrześcijaństwem. Egoizm osobisty czyli troska o zachowanie własnego bezpieczeństwa, przeważa nad altruizmem, czyli nad tą postawą, która powinna jednak być ukierunkowana na pomoc innym osobom" – ocenił abp Gądecki. 

Po ostatnich wypowiedziach polskich hierarchów niewątpliwie wielu wiernych nie może uwierzyć w to co słyszy, wkrótce zapewne zaczną to powtarzać proboszcze. Jeszcze niedawno oburzenie wzbudzało gdy dziennikarka Gazety Wyborczej z uśmiechem stwierdziła, że nie jest ważna śmierć Polaków w ewentualnych islamskich zamachach, bo liczy się tylko to ilu uda się uratować. Teraz tę samą logikę prezentuje też polski Episkopat!

Taka retoryka może się bardzo nie spodobać Polakom, którzy nie zgadzają się na przymusową islamizację. I tak obecnie według badań do kościołów przychodzi regularnie rekordowo mało, bo tylko 36 proc. wiernych deklarujących przynależność do katolicyzmu, a po takich kontrowersyjnych wypowiedziach hierarchów ludzie będą mieli kolejny pretekst, żeby darować sobie uczestnictwo we mszy świętej, aby wysłuchiwać lewicowej indoktrynacji z ambony. 

Dowodów na to, że papież Franciszek buduje antykościół jest aż nadto. Sam fakt, że ma poglądy zbieżne ze znanym spekulantem i zwolennikiem końca państw narodowych, George'm Sorosem, jest bardzo wymowny. Niestety podążający za jego naukami kapłani brną w to bagno moralne tłumacząc sobie, że zmiany są potrzebne. Wygląda na to, że nowy Antykościół Katolicki antypapieża Franciszka będzie dopuszczał antykoncepcję, eutanazję i aborcję, wpisując się w plan depopulacji ludzkości prowadzony od dekad z różnym skutkiem. Dowodem na to jest ostatni skandal z odznaczeniem przez papieża proaborcyjnej aktywistki z Holandii.

 Niestety wygląda na to, że Kościół Katolicki znalazł się w gigantycznym kryzysie, bo o ile odrzucenie tradycji po Soborze Watykańskim II jakoś jeszcze przełknięto, to obecny szalony modernizm zbliżający naukę kościoła do ideologii marksizmu kulturowego, może być już przesadą. Tym samym chrześcijaństwo samo się zaoruje i jeszcze asystuje w przejęciu Europy przez Islam, chyba w imię utopijnego ekumenizmu, który z pewnością będzie gwoździem do trumny dla Katolicyzmu na tym kontynencie.

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/kosciol-katolicki-sam-dazy-do-swojego-zniszczenia-papiez-franciszek-buduje-antykosciol


-----------------------------------------------------------------------------​

JE Arcybiskup Stanisław Gądecki
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Czcigodny Księże Arcybiskupie

Jako wierny świecki zatroskany o los katolickich małżeństw  i rodzin w naszej Ojczyźnie, zwracam się do Księdza Arcybiskupa z gorącą prośbą o potwierdzenie przez Konferencję Episkopatu Polski nauki Kościoła w sprawie nierozerwalności małżeństwa, jak i niedopuszczania do sakramentu ołtarza osób żyjących w tak zwanych związkach niesakramentalnych.

Po ogłoszeniu przez Papieża Franciszka adhortacji apostolskiej Amoris Laetitia pojawiły się niepokojące interpretacje – w szczególności ze strony episkopatu niemieckiego – nagłaśniane przez media  i chętnie podchwytywane przez niektóre grupy katolików, jakoby nauczanie Kościoła w wyżej wymienionych kwestiach uległo zmianie.

Niestety, rozpowszechnianie tego typu opinii przyczynia się do coraz większego zamętu w duszach wielu wiernych, którzy pomimo presji rewolucji obyczajowej i relatywizacji zasad moralnych starają się nadal wytrwać w wierności nauce Chrystusa o małżeństwie.

W tej wyjątkowo trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się chrześcijańskie małżeństwa i rodziny, brak oficjalnego dokumentu wyraźnie potwierdzającego dotychczasowe stanowisko Kościoła we wspomnianych kwestiach, wyrażone między innymi przez Ojca Świętego Jana Pawła II w adhortacji Familiaris Consortio, przyczynia się do rosnącej liczby zwątpień i odstępstw od wielowiekowej nauki i praktyki w odniesieniu do sakramentu małżeństwa i Eucharystii.

Mając w pamięci zdecydowane stanowisko polskich biskupów, którzy podczas synodów poświęconych rodzinie odważnie stanęli w obronie nauczania Kościoła i duchowego dziedzictwa Papieża Polaka, z miłością i ufnością oczekuję potwierdzenia tegoż nauczania przez Konferencję Episkopatu Polski.

W Bogu oddany.


 

kliknij i podpisz:  

http://poloniasemperfidelis.pl/?ka=004601

-----------------------------------------------------------------------------​

Najwyższe odznaczenie watykańskie dla osoby szczególnie zasłużonej dla budowania cywilizacji śmierci - potwierdzone!

 
Liliannne Ploumen. Zapamiętajcie Państwo to nazwisko. Niewiele osób na świecie ma dziś tyle krwi na rękach co właśnie ta pani.
Parafrazując powiedzenie Winstona Churchilla, można ją zaliczyć do tych niewielu, którzy zrobili tak wiele, by unicestwić tak wielu. Te słowa z powodzeniem można odnieść do Liliannne Ploumen, uhonorowanej właśnie przez Watykan najwyższym odznaczeniem, jakie może otrzymać osoba świecka za zasługi dla Kościoła katolickiego.

Kiedy w styczniu 2017 roku Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone wycofują się z finansowania międzynarodowych organizacji aborcyjnych na świecie, to właśnie ona – wówczas holenderska minister ds. handlu zagranicznego – ostro skrytykowała decyzję prezydenta USA i zaapelowała do rządów oraz organizacji na świecie, by zebrały taką sumę, jakiej odmówili Amerykanie. Zainicjowała wówczas powołanie nowej instytucji – funduszu She Decides, który w ciągu kilku miesięcy zebrał ponad 300 milionów dolarów. Pieniądze te przeznaczone zostały głównie na finansowanie sieci klinik aborcyjnych w tzw. krajach Trzeciego Świata.

Ploumen pozostaje zażartą przeciwniczką polityki pro-life prowadzonej przez administrację Donalda Trumpa. Trzy miesiące temu na łamach „Financial Times” opublikowała tekst, w którym pisała:

„Amerykańska polityka w sprawie aborcji to klęska dla dziewcząt i praw kobiet. To polityka, której reszta świata musi się przeciwstawić”.

Zaangażowanie na rzecz aborcji i finansowanie przemysłu śmierci to nie jedyne osiągnięcie, jakim może pochwalić się Liliannne Ploumen. Dała się poznać również jako zwolenniczka ideologii gender oraz postulatów lobby gejowskiego. W lutym 2010 roku zainicjowała akcję zakłócenia niedzielnej Mszy świętej w katedrze św. Jana Chrzciciela w ‘s-Hertogenbosch, by zaprotestować przeciw nauce Kościoła dotyczącej praktyk homoseksualnych. We wrześniu 2017 roku, występując na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, powiedziała wprost: “Prawa LGBT to prawa człowieka”. Tego typu przykładów z biografii holenderskiej aktywistki można przytoczyć więcej.

Tak się złożyło, że niemal w tym samym czasie Ploumen została uhonorowana dwoma wyróżnieniami. Z jednej strony od Fundacji Machiavellego w Hadze otrzymała doroczną Nagrodę Machiavellego za rok 2017, przyznawaną osobie lub organizacji, która osiąga doskonałe wyniki w realizacji swych zasad w praktyce. W ten sposób doceniono jej rolę w powstaniu i dynamicznym rozwoju aborcyjnego funduszu She Decides. Z drugiej strony z Watykanu dostała Papieski Order Świętego Grzegorza Wielkiego, przyznawany za „osobistą służbę Stolicy Świętej i Kościołowi Rzymskokatolickiemu, poprzez szczególną pracę, wsparcie Stolicy Apostolskiej i dawanie doskonałego przykładu we własnych społecznościach i krajach”.

Na youtube można zobaczyć, jak Liliannne Ploumen chwali się otrzymanym od Watykanu odznaczeniem:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=332&v=f50AqYCYfA

Czym wyróżniła się Ploumen, że zasłużyła na tak zaszczytne wyróżnienie? Otóż od 2001 do 2007 roku zatrudniona była w Katolickiej Organizacji Pomocy na rzecz Rozwoju i Rozwoju Cordaid – najpierw jako kierownik ds. strategii, a potem członek zarządu i dyrektor programowy. Instytucja zajmowała się działalnością chartytatywną i pomocą humanitarną dla krajów rozwijających się. W tym czasie, jak wyszło później na jaw, Ploumen wspierała aborcyjnego giganta Planned Parenthood.

Papieski Order Świętego Grzegorza Wielkiego dla Liliannne Ploumen to nie pierwszy wyraz życzliwości Watykanu dla osoby zaangażowanej w budowanie cywilizacji śmierci. W lutym 2016 roku pisałem na portalu wPolityce o pochwałach Franciszka pod adresem Emmy Bonino:

CZYTAJ: https://wpolityce.pl/polityka/283162-franciszek-stawia-wloska-aborcjonistke-na-rowni-z-zalozycielami-wspolnoty-europejskiej

więcej: https://wpolityce.pl/swiat/376371-najwyzsze-odznaczenie-watykanskie-dla-osoby-szczegolnie-zasluzonej-dla-budowania-cywilizacji-smierci


-----------------------------------------------------------------------------​

Polski film Wolyn -caly z napisami


-----------------------------------------------------------------------------​
Cud Wody Świętej - 19 stycznia!
 

       

Witam serdecznie!

Od kilku lat przypominam co roku o jednym z największych Cudów Chrześcijaństwa - Cudzie Wody Świętej, który się wydarzył w chwili Chrztu Pana Jezusa w Jordanie. Po wejściu do rzeki Pan Jezus, jako Bóg - Druga Osoba Trójcy Świętej, uświęcił wszystkie wody na Ziemi, które zmieniły swoją strukturę fizyczną i nabrały właściwości uzdrawiających ciało i duszę człowieka. Ponieważ woda słyszy, ma pamięć, zdolność wyrażania swoich odczuć itp. nieznane dla nas cechy, to na pamiątkę tamtego niezwykłego wydarzenia - Chrztu Pana Jezusa i Objawienia Trójcy Świętej - co roku od wczesnych godzin tego dnia na całej Ziemi woda zmienia swoje właściwości i staje się Wodą Świętą, która leczy, uzdrawia ciało i dusze tych, którzy jej nabrali w dowolnych zbiornikach: rzekach, jeziorach, strumykach itd., jak również z wodociągów, kranów w naszych mieszkaniach. Kiedy ją nabierać? Od lat pobieram wodę z kranu do pojemników rano, w różnych godzinach, od 6-tej do 9-tej . Ta "zwykła" woda z kranu, która staje się nagle "niezwykłą" nie psuje się, nie zielenieje, nie cuchnie mimo upływu lat. Normalnie woda z kranu po kilku miesiącach psuje się. Mam butelki tej wody z przed 3-4 lat w stanie idealnym, zapewniającym jej picie.

Uwaga: pisząc ten list zajrzałem w pewnym momencie na prawoasławny portal "Moskwa - Trzeci Rzym", na którym znalazłem jakże aktualny artykuł pt."Cud Wody Chrzcielnej potwierdzili uczeni" (wpisany dzisiaj, 18.1. o godz. 8.07 rano). Jak nazwać taki zbieg okoliczności?... Artykuł ten natychmiast przetłumaczyłem i załaczam do listu. Podane są w nim godziny pobierania wody, np. z kranu. Chwała Panu!

Informacje o tym jednym z trzech największych Cudów Chrześcijaństwa zamieściłem w opracowaniu, które na swojej stronie przed laty umieściła Gazeta Warszawska. Są tam dane o niezwykłych właściwościach wody z dnia Chrztu i Objawienia Pańskiego i leczeniu różnych chorób, w tym nowotworowych. Załączam to opracowanie oraz wyniki badań naukowców, badających, jak znak krzyża uczyniony nad wodą, zmienia jej strukturę fizyczną i powoduje, że woda taka zabija najstraszniejsze zarazki.      

Podaję kilka zdań o Świętej Wodzie nad Jordanem (z mego opracowania pt. ABC PRAWOSŁAWIA (1) CUD WODY ŚWIĘTEJ W DNIU CHRZTU PAŃSKIEGO):

Chrześcijaństwo tradycyjnie wiąże cud święcenia wody ze Zbawicielem. Ojcowie Cerkwi uważają, że w chwili chrztu wystąpił kontakt Boga-Człowieka z materią. Zanurzywszy się w wodzie, On tym samym  uświęcił ją. I od tego dnia, nie tylko w świętych źródłach, ale w każdym innym dowolnym miejscu, woda nabiera cech "pierwotnej nieśmiertelności”, a procesy rozkładu i gnicia jej nie grożą. Co więcej, woda ta ma zdolność leczenia chorób i uświęcania Łaską Bożą każdego człowieka, który ją z wiarą przyjmie. Woda Chrztu Świętego, według zapewnień kapłanów, gasi płomień namiętności i odpędza złe duchy, dlatego wodą tą kropi się mieszkania i pokarmy, myje twarz i rę

Chwili wejścia Jezusa do wód Jordanu towarzyszyło wiele znaków. Rzeka płynie z gór i wpada do morza Genezaret (obecnie Jezioro Kinneret, od hebr. Jam Kinneret), ale na odcinku 300 metrów nie miesza się z jego słonymi wodami, a potężnym strumieniem kontynuuje swoją drogę, dopóki nie wpadnie do Morza Martwego. Gdy Jezus przyjął Chrzest, a Duch Święty zstąpił na Niego - wody Jordanu zawróciły. Od tamtego czasu ten znak powtarza się corocznie. W przededniu Święta prawosławni chrześcijanie do rzeki puszczają z prądem drewniane krzyże z zapalonymi świeczkami. Woda unosi je do Morza Martwego, ale 19 stycznia zwraca z powrotem! Tego samego dnia, słodka woda w Jordanie staje się słoną.

Miejsce Chrztu Jezusa znajduje się obecnie na terytorium Jordanii. Władze lokalne tylko w dniu 19 stycznia zezwalają na odprawienie na brzegu rzeki nabożeństwa cerkiewnego i poświęcenie wody. Wydarzenie to obserwuje mnóstwo turystów i pielgrzymów, więc istnieje wielu świadków, którzy na własne oczy oglądają, jak rzeka zawraca wstecz, a gałęzie drzew opuszczają się tak nisko (kłaniają się?– dod. A.L.), że dotykają tafli wody.

 Pozdrawiam serdecznie. Z Panem Bogiem! - Andrzej L.


-----------------------------------------------------------------------------​
Sławomir Olejniczak, prezes Instytutu im. Księdza Piotra Skargi

             Niech iskra wyjdzie z Polski!

   

Nie można dłużej zwlekać. Kierując się troską o nasze zbawienie postanowiliśmy zwrócić się do polskich biskupów z prośbą o wyjaśnienie wątpliwości narosłych wokół adhortacji „Amoris laetitia” – mówi Sławomir Olejniczak, prezes Instytutu im. Księdza Piotra Skargi, w rozmowie z Marcinem Austynem.

 

Polonia Semper Fildelis, pod tym zawołaniem Instytut rozpoczyna akcję zbierania podpisów wiernych, zatroskanych o zachowanie dwutysiącletniego nauczania Kościoła. Jaki jest cel tej inicjatywy?

– Akcję adresujemy do polskich biskupów w formie synowskiej prośby związanej z wątpliwościami, jakie wzbudziła adhortacja posynodalna Amoris laetitia. Papieski dokument nie wyjaśnia wielu spraw, przeciwnie – doprowadził do zamieszania. Dowodzą tego różne jego interpretacje, Na przykład w Niemczech czy Argentynie za właściwą uznano praktykę dopuszczania do Komunii Świętej ludzi de facto żyjących w grzechu cudzołóstwa. Niestety, takie stanowisko jest nagłaśniane przez media jako obowiązująca praktyka, a nawet jako zmiana nauczania Kościoła.

W tym kontekście, ze strony czterech kardynałów, pojawiły się dubia, które w formie pytań skierowane zostały do papieża Franciszka. Po ponad rocznym oczekiwaniu wciąż nie doczekaliśmy się odpowiedzi. To przyczynia się do wzrostu zamieszania.

Nastał zatem czas, gdy to wierni świeccy muszą podjąć działania…

– Nie można dłużej zwlekać. Kierując się potrzebą jasnego poznania prawdy koniecznej dla naszego zbawienia, postanowiliśmy zwrócić się do polskich biskupów z prośbą o wyjaśnienie wątpliwości narosłych wokół adhortacji Amoris laetitia. W czasach zamętu pasterze Kościoła są szczególnie zobowiązani do potwierdzania prawd wiary i jasnego ich wyjaśniania. Wiemy z historii, że błędy i herezje wkradały się, gdy zabrakło głosu pasterzy. Tak przecież przed pięcioma wiekami doszło do oderwania ogromnej liczby wiernych od Kościoła.

Mamy też świadomość istnienia małżonków, którzy zostali porzuceni, ale chcą zachować ślubowaną przed Bogiem wierność. Liberalne interpretacje adhortacji są dla nich krzywdzące, bo sugerują równoprawność tego drugiego, grzesznego związku ze związkiem pobłogosławionym i uświęconym przez Kościół.

Akcja „Polonia Semper Fidelis” startuje w ważnym momencie. Polski episkopat prowadzi prace nad dokumentem dotyczącym rodziny, w tym problemu osób żyjących w ponownych związkach.

– Prace w tym zakresie dość mocno się przeciągają. To budzi nasze obawy. Wydawałoby się, że wypracowanie stosownego dokumentu nie powinno być aż tak czasochłonne. Nie wiemy też, co dzieje się za kulisami i nieco brak nam pewności, że powstający dokument jasno i wyraźnie potwierdzi Magisterium.

Dlaczego liczy się każdy głos poparcia dla tej akcji?

– Jest to wyraz troski o dobro Kościoła. Po Soborze Watykańskim II nastąpiło otwarcie na działalność świeckich w Kościele. Tym bardziej zatem nasz głos – jeśli będzie wystarczająco donośny – zostanie wysłuchany. Pamiętajmy też, że w przypadku zamieszania związanego z adhortacją Amoris laetitia, żaden episkopat nie potwierdził jasno dotychczasowego nauczania Kościoła. Mnożą się za to błędne interpretacje liberalne. Liczymy, że polski episkopat stanie po stronie głoszonej od dwóch tysięcy lat Nauki – że iskra wyjdzie z Polski.

Petycję można podpisać na stronie: poloniasemperfidelis.pl

http://www.pch24.pl/niech-iskra-wyjdzie-z-polski-,57405,pch.html

-----------------------------------------------------------------------------​

MÓDLMY SIĘ BO CZAS JEST KRÓTKI, A ZNAKI Z NIEBA JUŻ SĄ JAK W APOKALIPSIE.

​      ​
Temat: Koronka do Miłosierdzia Bożego
 
 
  Znalezione obrazy dla zapytania obraz pana jezusa miłosiernego z wilna  
  
​      
KRÓLUJ NAM JEZU CHRYSTE
              
​     ​
 Pan Jezus prosi, aby modlić się tą Koronką w intencji
​:
 
​    ​
  "O nawrócenie całego Episkopatu
​-​
 aby uznali Pana Jezusa KRÓLEM POLSKI."​
​  
Rozważając Tajemnicę Bolesną Różańca Świętego".

Koronka do Miłosierdzia Bożego mówiona - Pasja HD - YouTube
https://www.youtube.com/watch?v=vlCImjDtSYA


-----------------------------------------------------------------------------

PATRZCIE POLACY EPISKOPAT WIERZY DWÓM BOGOM. NAWET ​ZADOWOLONY, ŻE UBLIŻA SWEMU PANU JEZUSOWI CHRYSTUSOWI. TY EKSCELENCJO DUCHOWNA MASZ NAUCZAĆ KAŻDEGO O BOGU W TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ. JEŚLI CHCESZ TO MOŻESZ IŚĆ DO NICH, MASZ WOLNĄ WOLĘ, ALE MNIE KATOLICZKI NIE REPREZENTUJESZ TY DWULICOWCU. HAŃBISZ RELIGIĘ CHRYSTUSOWĄ. PRZEZ TAKICH JAK TY - ONI SĄ SILNIEJSI SWOJĄ WIARĄ JUDASZOWĄ, BO ONI NIE WEZMĄ DO SWOICH RĄK KRZYŻA, BO ICH PARZY. W MOMENCIE ŚMIERCI TWÓJ SĘDZIA POWIE - "NIE ZNAM CIĘ ". mk.
    
Już po raz 21 w środę 17 stycznia obchodzony będzie Dzień Judaizmu w Kościele katolickim w Polsce.

Hasłem tegorocznych obchodów są słowa z Księgi Izajasza:

„Pokój! Pokój dalekim i bliskim! (Iz 57,19)”.

Poczynając od chanukowych obrzędów i peanów w pałacu prezydenta Polski, w trakcie których Andrzej Duda pozwolił sobie na zabronione konstytucyjnie propagowanie rasizmu, mówiąc o jakimś narodzie wybranym( pytanie przez kogo ?! i do czego ?!PZ), kontynuowany jest nieskrępowany marsz judaizmu przez nasz kraj.

Uroczystości zapalenia świec chanukowych w Pałacu Prezydenckim

Obecne prawo w Polsce nie zabrania, aby naczelne funkcje w państwie polskim sprawowali Żydzi. 

Przykład obecnego premiera rządu to potwierdza, a on sam wyraźnie to podkreślał przywołując wojenne losy swojej rodziny.

Szkoda, że symetrycznie prawo Izraela nie przewiduje pełnienie takich funkcji jeśli już nie przez tak ” kochanych” Polaków, to chociażby przez Palestyńczyków lub Irańczyków.
 

Oby uciąć „niezdrowe plotki” oczekujemy jasnych oświadczeń od wysokich urzędników państwa polskiego, —  jakiej są narodowości,  gdyż składając przysięgę deklarują działać dla dobra narodu, ale chcielibyśmy w końcu wiedzieć, —  JAKIEGO NARODU?

Polacy nie mają skłonności rasistowskich i nie chcą uchodzić za naród wybrany, gdyż narody wybrane zwykle Polakom, Słowianom i  wielu narodom świata kojarzą się z mordercami, oprawcami, zbrodniarzami i pospolitymi złodziejami !

— Żydzi, ośmieleni tolerancyjnością i niefrasobliwością Polaków – poszli tak daleko, że jakiś emerytowany, czy w stanie spoczynku żołdak izraelski o podejrzanych kompetencjach,   — niejaki Jonny Daniels   — bez żenady zaprasza wicepremiera rządu Rzeczypospolitej Polskiej na „pogawędki”.

A polskie służby zamiast aresztować natychmiast gagatka, nie reagują,  a vice w nagrodę zostaje…premierem!

Inna, tym razem zamieszkała w USA żydowska grupa przestępcza usiłuje wmówić Polakom,  Amerykanom i światu  podpierając się jakimś amerykańskim „actem 447″, że coś   jej  się powtórnie, czy nawet już potrójnie —  (uwzględniając to co ukradli lub kupili od lokalnych paserów w trakcie tzw. — ”prywatyzacji balcerowiczowsko-transformacyjnej”) należy z polskiego majątku narodowego.

Zamiast do amerykańskiego podatnika (patrz polsko-amerykańskie umowa indemnizacyjna z początku lat 60 tych XX w.) żydowscy złodzieje chcą zwrócić się do polskiego podatnika.

Panie prezydencie Trump, niech pan przez koligacje rodzinne wytłumaczy żydowskim oszustom żeby nie przeciągali struny!

Polacy, w 100 lecie odzyskania niepodległości – pora odzyskać Polskę!

więcej: https://forumdlazycia.wordpress.com/2018/01/15/coroczna-judaistyczna-indoktrynacji-katolickich-owieczek/#more-50767

-----------------------------------------------------------------------------​

Protest w związku z finansowaniem żydostwa przez Pocztę Polską
 

Szanowni Państwo!
 
Uprzejmie proszę o przyłączenie się do protestu przeciwko finansowaniu przez Pocztę Polską żydostwa.
 
Z poważaniem. Andrzej Dziąba.
 
 
http://dzienniknarodowy.pl/najpierw-100-milionow-cmentarz-zydowski-a-teraz/

-----------------------------------------------------------------------------

Uwaga - 28.01.2018 o godz. 16 odbędzie się pierwsze spotkanie ks. Natanka z Grzegorzem Braunem -  na Pustelni Niepokalanów w Grzechyni - czyli z autorem filmu o Lutrze. To ważne wydarzenie można zobaczyć na stronie

 http://www.christusvincit-tv.pl/articles.php?article_id=236 

jak ratować Kościół ? 

 https://www.youtube.com/watch?v=7jdtaNptyDU
 

o wspieraniu modlitwą ks. Michała Woźnickiego

 - https://www.youtube.com/watch?v=Ha6qlcMRAPw&feature=youtu
 

PROFANACJA HOSTII w Wyszkowie

 - https://gloria.tv/article/R7DTFvmLUNQ42evtX98FJXNsp
 

73 szfarzy Komunii Św. w Diecezji Opolskiej

 - http://opole.gosc.pl/gal/spis/4369869.Nowi-szafarze-w-diecezji
 

OTO PYSZNI LUZIE CHĘTNI DO CIEPIENIA W CZYŚĆCU, GDYŻ NIE BĘDĄ MIELI RĄK, LUB TYLKO DO ŁOKCI ZA DOTYKANIE CIAŁA BOŻEGO, BO W ICH REKACH NIE MA PANA JEZUSA. W RĘKACH SZAFARZY JEST TYLKO SYMBOL. NIE SŁUCHAJCIE MASOŃSKICH ZARZĄDZEŃ TYLKO PYTAJCIE NAWET SAMI BOGA, CZYTAJCIE KSIĄŻKĘ MARII SIMMY, DO KTÓREJ PRZYCHODZIŁY DUSZE Z CZYŚĆCA I MÓWIŁY ZA CO SĄ W CZYŚĆCU. W TEN SPOSÓB WY GRZESZNICY ZRÓWNUJECIE SIĘ Z PANEM BOGIEM, A ON NIE JEST WASZYM KOLEGĄ I MOŻE WYJŚĆ Z HOSTII KIEDY CHCE. NIECH CZYNIĄ PRZERÓŻNE MODLITWY KSIĘŻA I TAK NIE MA TAM BOGA. TRZYMACIE SYMBOL I OSZUKUJECIE LUDZI. CZYM SIĘ BĘDZIECIE MODLIĆ W CZYŚĆCU? TRZEBA TRZYMAĆ RÓŻANIEC I MODLIĆ SIĘ NA NIM, A WY NIE BĘDZIECIE MIEĆ RĄK. NIE PODCHODŹCIE DO ŚWIECKICH LUDZI, BO TAM NIE MA BOGA !!! 
 
 

jak odzyskać wolność dla Polski i Polaków 

https://www.youtube.com/watch?v=CN_U_iMZauc
 

jak Matka Boża Kębelska uratowała Europę ?

 - https://www.youtube.com/watch?v=1CxMnjMs74g
 

o sataniźmie w Polsce

 - https://gloria.tv/video/Q4jpMCBBrpvK3EjbGN6SYaQUw
 

głos walczącego Kościoła

 - https://www.youtube.com/watch?v=VVS7gvQj_Jk
 

czy Kościół Katolicki czeka rozłam - jesli tak to jak rozpoznać który jest prawdziwy ?

 - https://gloria.tv/video/rugShLhxNsSw2YaKfhK38wEJ9 
 

super wypowiedź ks prof Guza o panowaniu Pana Jezusa 

- https://www.youtube.com/watch?v=hAMf7LGQYvM&pbjreload=10
 

ks Natanek czy w roku 2016 w Łagiewnikach odbyła się Intronizacja Pana Jezusa na Króla Polski ?

https://www.youtube.com/watch?v=cgp-W03ELAo
 

ks. Piotr o szczepieniach

 - https://www.youtube.com/watch?v=6tI1XtxRLW4
 

oraz jak się chronić przed szkodliwością szczepionek 

-  https://gloria.tv/article/XfpUMUBRpswt1sb2cqKdea8qh
 

módlmy się za POLITYKÓW 

https://gloria.tv/article/czXKZDTJiaAJ6fBam91mEpZo1
  

JAKA SZKODA, ŻE MAMUSIA NIE UCIĘŁA GŁÓWKI SWOJEMU SYNKOWI JORGE MARIO BERGOLIO, TO BYŁBY W NIEBIE                                                          

http://www.pch24.pl/dlaczego-aborcjonistka-otrzymala-papieskie-odznaczenie--wyjasnia-grzegorz-gorny,57581,i.html 
 

- a co na to Kościół w Polsce ? 
 
 czy Rabin to Papież ?  

https://gloria.tv/video/wTbbKEWyjrMq6SHwBVzDKgH6P
 

czy katolik powinien wspierać WOŚP Owsiaka ?

https://gloria.tv/article/1SxH9Ef2yyiKA3PWprEyMCkMr
 

SZOK - wg raportu Senatu we Francji ma być zburzonych 2.800 !!!!!!!!!!!!! Kościołów i Katedr

 - https://gloria.tv/article/HftCHtRP47RC1RtLadZETrrAN
 

Brawo K. Pawłowicz - apeluje do kard. Nycza o "niezrównymanie uchodźców z Chrystusem

https://wiadomosci.wp.pl/krystyna-pawlowicz-apeluje-do-kard-kazimierza-nycza-prosze-nas-nie-zawstydzac-6209732475828353a



-----------------------------------------------------------------------------​

​POLSKA WIERNA CHRYSTUSOWI - BARDZO PROSIMY PODPISAĆ PETYCJĘ.​

Data: 16 stycznia 2018 15:42
 
​CZY POTRZEBNY JEST EPISKOPAT W POLSCE, SKORO LUDZIE ŚWIECCY MUSZĄ WALCZYĆ Z BISKUPAMI O PRAWA BOŻE​ !!!
MUSZĄ WALCZYĆ Z BISKUPAMI O PRAWO DO ŻYCIA DZIECI NIENARODZONYCH, CZYLI NARODU POLSKIEGO. 
MUSZĄ WALCZYĆ, ABY MÓGŁ PANOWAĆ BÓG JEZUS CHRYSTUS KRÓL POLSKI - JEDYNY RATUNEK NA POKÓJ NA ŚWIECIE.
MUSZĄ WALCZYĆ Z EPISKOPATEM O STATUS WOLNEJ POLSKI BEZ ISLAMISTÓW - WROGÓW BOGA I KATOLIKÓW.
(Okazuje się, że Episkopat i Rząd w Polsce dlatego nie chcą uznać Pana Boga KRÓLEM POLSKI, gdyż już wybrali islamistów za bogów i ich chcą karmić i utrzymywać za nasze podatników pieniądze. A oni przygotowują ich na morderców Narodu Polskiego ale i innych narodów też, co już robią. Episkopat to oficjalnie oświadczył, że wybierają islamistów   a nie Polaków. Episkopat powinien zacząć ich nawracać i nauczać
o Trójcy Przenajświętszej
i to szybko....
​)​
 mk.
Temat: Polska wierna
​)​
Chrystusowi - tu można podpisać petycję
http://www.pch24.pl/stanmy-w-obronie-malzenstwa--niech-polska-pozostanie-wierna-chrystusowi-,57597,i.html


 

Prof. Pawłowicz przypomniała sobie o Dekalogu?
 
__________________
  
Winnicki: Być może zmiana składu rządu otworzy ludziom oczy
 
_______________________
  
EKUMENICZNE, noworoczne Spotkanie Pary Prezydenckiej z przedstawicielami religii oraz mniejszości narodowych i etnicznych (15 STYCZNIA 2018)
 
 

-----------------------------------------------------------------------------​

​RZĄD I EPISKOPAT PRZECIEŻ SĄ W POLSCE POWINNI PRZEDE WSZYSTKIM DOKŁADNIE DBAĆ O NARÓD POLSKI - TAM GDZIE MIESZKAJĄ, A O INNYCH NIECH ZADBA SOROS - MILIARDER - ALE W SWOICH APARTAMENTACH. SOROS SAM STWORZYŁ TYCH UCHODŹCÓW WSZCZYNAJĄC WOJNY A POTEM ZAPŁACIŁ IM, ABY SZLI NA EUROPĘ CAŁYMI RODZINAMI I PO DRODZE ZABIJALI CHRZEŚCIJAN. WIĘC NIECH BIORĄ ICH EPISKOPATY DO SIEBIE. SKORO DUCHOWNI NIENAWIDZĄ PANA BOGA JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA, TO DLATEGO KOCHAJĄ JEGO WROGÓW NA PRZEKÓR PRAWDZIE I SPRAWIEDLIWOŚCI. RZĄD I EPISKOPAT W POLSCE WYDALI ZGODĘ NA ZABIJANIE NIEMOWLĄT POLSKICH - TO NIE SĄ LUDZIE? TYLKO ISLAMIŚCI TO LUDZIE. mk.

Bezpieczeństwo narodowe ma twarz konkretnych osób. Dlaczego ich bezpieczeństwa ma się liczyć mniej, niż bezpieczeństwo migrantów?

     
Bezpieczeństwo uchodźcy liczy się bardziej niż bezpieczeństwo narodowe - oznajmił arcybiskup Stanisław Gądecki. Trudno się jednak z taką opinią zgodzić.
Bardzo łatwo jest formułować ogólne prawdy, że dobro konkretnego uchodźcy liczy się bardziej niż jakieś ogólne bezpieczeństwo narodowe. Tyle, że pod tym terminem kryje się dobro konkretnych osób. Bezpieczeństwo narodowe to także to, że - dzięki temu, że nie ściągaliśmy migrantów przez ostatnie pół wieku, i nie wpuściliśmy tzw. uchodźców (z których przynajmniej część, czego nikt nie ukrywa, to regularni terroryści z ISIS) nie mamy zamachów na jarmarki bożonarodzeniowe, nikt nas nie atakuje, a polskie kobiety nie są molestowane i gwałcone podczas zabaw sylwestrowych. To jest właśnie to bezpieczeństwo. Jego brak ma więc bardzo konkretne oblicza: zamordowanych na koncercie nastolatków, rozjechanych przez terrorystów przechodniów, ofiar podłożonych bomb, zgwałconych kobiet. I nie jest prawdą, z punktu widzenia chrześcijaństwa, że ich życie jest mniej istotne niż, niż życie migrantów czy uchodźców.

Ryzykować, warto o tym przypomnieć arcybiskupowi, można własnym życie i bezpieczeństwem, ale nie bezpieczeństwem czy życiem innych. Jako mężczyzna mogę ryzykować własnym życiem, ale nie mam prawa ryzykować życiem mojej rodziny, moich bliskich (chyba, że jest to także ich wybór). I podobie politycy mają chronić swoich obywateli, robić wszystko, by byli oni bezpieczni, a nie - w imię altruizmu (który jest postawą jednostki, a nie społeczeństwa) narażać ich na poważne zagrożenie.

I na koniec chciałem zapytać, czy opinię, że bezpieczeństwo uchodźcy jest ważniejsze, niż bezpieczeństwo narodowe (czyli nasze bezpieczeństwo) arcybiskup powtórzy w oczy rodzicom, którzy z rąk osób podających się za uchodźców, których wpuszczono do Europy wraz z falą uchodźców, stracili dzieci czy rodziców? Czy ich dobro jest mniej ważne, niż dobro uchodźców? 
-----------------------------------------------------------------------------​

​MY POLACY SKRZYWDZENI PRZEZ WOJNY I OD ZAKOŃCZENIA WOJNY JESTEŚMY W NIEWOLI. PRZEDTEM NIEMIECKIEJ, ROSYJSKIEJ A TERAZ IZRAELSKIEJ I DLA NAS NIE MA ZMIŁOWANIA - TYLKO POMAGAJCIE I POMAGAJCIE. TO POMAGAJCIE ALE BEZ NAS. DO TEJ PORY POLACY SĄ W ROSJI NA WYGNANIU, TO IM POMÓŻCIE. DO TEJ PORY POLACY TYRAJĄ W AMERYCE I INNYCH KRAJACH EUROPY. CZY ISLAMIŚCI BY NAS PRZYJĘLI? NIE, BO ONI NAS BY ZABILI JAK I TERAZ ZABIJAJĄ KATOLIKÓW. CZY EPISKOPAT PRZYJMIE 100 RODZIN DO SWOICH PAŁACÓW NA SWÓJ PRYWATNY KOSZT? A DLACZEGO CAŁY EPISKOPAT I RZĄD WYRAŻAJĄ ZGODĘ NA ZABIJANIE POLSKICH DZIECI - GDZIE PÓJDZIEMY PO RATUNEK? DBAJCIE O KRAJ, KTÓREGO CHLEB JECIE. A DLACZEGO RZĄD I EPISKOPAT W POLSCE NARAŻAJĄ POLAKÓW ALE I CAŁY ŚWIAT NA WOJNĘ, KTÓRA SIĘ ZBLIŻA I NIEUCHRONNIE WYBUCHNIE, GDY PAN BÓG NIE BĘDZIE KRÓLEM POLSKI? DLACZEGO EPISKOPAT NIE JEST POSŁUSZNY SWEMU PANU - JEZUSOWI CHRYSTUSOWI I WYBIERA WOJNĘ ŚWIATOWĄ, BO RZĄD I EPISKOPATA SŁUŻĄ BOGU MASOŃSKIEMU I IZRAELSKIEMU. NA ZIEMI RZĄDZI BÓG A NIE NYCZ, GĄDECKI, DUCHOWNY POLAK CZY IZRAEL​. 
***********************************

Prof. Pawłowicz do kardynała Nycza: Proszę nas proislamsko nie agitować

„Proszę nas, Księże Kardynale, proislamsko nie agitować i nie zawstydzać »nieprzyjmowaniem uchodźców«, czytaj: Chrystusa.” – napisała w liście skierowanym do metropolity warszawskiego kardynała Kazimierza Nycza posłanka Prawa i Sprawiedliwości prof. Krystyna Pawłowicz. List posłanki jest reakcją na homilię, którą metropolita warszawski wygłosił w minioną niedzielę na mszy św. z okazji Światowego Dnia Migranta i Uchodźcy.
„Księże Kardynale, proszę się nie gniewać, ale na żądanie naszych Wyborców i w swoim imieniu to powiem: Proszę nie stosować wobec Polaków uporczywej moralnej przemocy przy użyciu takiej interpretacji zasad naszej wiary, byśmy wbrew jasnemu nakazowi obrony Krzyża, wbrew naszej instynktownej niezgodzie i uzasadnionemu strachowi o nasze życie i bezpieczeństwo – sprowadzali do chrześcijańskiego kraju broniącego się właśnie przed lewacką agresją kulturową – migrantów i uchodźców z Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu i »integrowali się« z nimi, skoro pierwszym religijnym celem tych »gości« jest nawracanie innowierców na islam, często przez zastraszanie i terror.” – zaczyna swój list posłanka PiS. 
„Chrystus zostawił nam nakaz obrony wiary, Chrystus nie nauczał islamu, Chrystus nie był muzułmaninem, ani »uchodźcą« czy »migrantem« w obecnym groźnym i odpychającym znaczeniu i we wrogim dla chrześcijaństwa obecnym kontekście historycznym. Zrównanie Chrystusa z obecnym uchodźcą islamskim, migrantem terroryzującym goszczące go miejsce jest – myślę – nadużyciem wobec naszej wiary i wobec nas” – zauważa prof. Pawłowicz odwołując się do słów papieża Franciszka, które w homilii przytoczył kardynał. 
„Proszę nas, Księże Kardynale, proislamsko nie agitować i nie zawstydzać »nieprzyjmowaniem uchodźców«, czytaj: Chrystusa” – apeluje w liście Pawłowicz
Posłanka Pawłowicz następnie przypomniała metropolicie warszawskiemu o wielkim wysiłku humanitarnym, który ponoszą Polacy, czy to wysyłając pomoc bezpośrednio w miejsce, gdzie jest ono najbardziej potrzebne, czy też przyjmując uchodźców.
„Polacy są tym narodem, który ofiarom różnych wojen, proporcjonalnie do swych możliwości, pomaga najwięcej. Mamy w Polsce już kilka milionów uchodźców z krajów sąsiednich i dalekich. Mamy ministra, który w zgodzie z wolą Polaków organizuje pomoc polską na miejscu i w krajach sąsiednich, bez potrzeby sprowadzania poszkodowanych do Polski i integrowania z się nimi pod przymusem i w strachu.” – stwierdziła Pawłowicz.
Mam nadzieję, że Ksiądz Kardynał nie będzie się gniewał na mnie za powyższy pogląd przedstawiony w imieniu i w interesie – jak pokazują badania – większości Polaków. Dziś bronimy Polskę przed naporem bezbożnych nurtów lewackich i będziemy bronić przed antychrześcijańską agresją islamu, która teraz dokonuje się w Europie, i którą wszyscy przecież ze zgrozą obserwujemy. Proszę nam w tym pomóc i w tym właśnie błogosławić.” – kończy swój list posłanka PiS. 
Msza pod przewodnictwem kard. Nycza sprawowana była według specjalnego formularza modlitwy „za uchodźców i wygnańców” dostępnego w mszale rzymskim, w którym padają m.in. słowa: „Wszechmogący Boże, dla Ciebie nikt nie jest obcy i nikogo nie pozbawiasz swej pomocy. Wejrzyj łaskawie na uchodźców i wygnańców, na rodziny rozdzielone i rozproszone dzieci, pozwól im powrócić do ojczyzny, a nam daj serca czułe na potrzeby ubogich i przybyszów”. Podobne msze celebrowane były w niedzielę w całej Polsce. 
"Papież Franciszek (...) każdemu z nas przypomina, że spotkanie z migrantem, spotkanie z uchodźcą jest dla każdego chrześcijanina okazją do spotkania z Chrystusem. To wcale nie są tylko wielkie słowa (...); one wynikają z istoty Ewangelii" – podkreślił w homilii kard. Nycz.
„Papież mówi w swoim orędziu, że naszym zadaniem i także zadaniem Kościoła jest przyjmować uchodźców, chronić ich przed wszelkimi niebezpieczeństwami, które im grożą, ale także promować ich w tym środowisku, w którym się znaleźli, szukając lepszego życia, czy uciekając przed niebezpieczeństwem śmierci, prześladowań. Wreszcie uczestniczyć w procesie integracji tych ludzi" – zaznaczył kardynał.


-----------------------------------------------------------------------------​

POLSKA ZAWSZE WIERNA: PROSZĘ DOŁĄCZ DO TYSIĘCY POLEK I POLAKÓW I PODPISZ TĘ PETYCJĘ 

Oczekując na interpretację adhortacji apostolskiej Amoris Laetita przez Episkopat Polski,
wierni świeccy postanowili zwrócić się z prośbą do swych Pasterzy, by ci,
wbrew zakusom liberalnych środowisk, potwierdzili tradycyjne nauczanie Kościoła na temat nierozerwalności małżeństwa. 
 

-----------------------------------------------------------------------------​

16.12.2017 - Diabelskie wychowanie Zachodu   
Szanowni Państwo, Drogie Siostry i Bracia,
Przekazuję ważny mail z Holandii pokazujący, jaki stopień osiąga już degeneracja Zachodu. Te filmiki trzeba koniecznie zobaczyć.
To ważne, aby wiedzieć, przed czym musimy bronić całą naszą cywilizację, ale szczególnie dzieci. Jak bardzo trzeba się mobilizować i współpracować w tej obronie.
Dołączam tłumaczenie tekstu piosenki.
Z pozdrowieniami
Ks. Dariusz

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! 
Z przerażeniem usłyszałam wczoraj wieczorem od mojego syna Piotra mieszkającego z moim wnuczkiem w Holandii, że dzieci śpiewają piosenkę "Kind van de duivel" (dziecko diabła).
Stała się ona bardzo popularna w Holandii i w Belgii.
Piotr usłyszał pewnego razu jak 5-letni Stasiu śpiewa tą piosenkę będąc sam w łazience.
Zastanawiam się co z rodzicami polskich dzieci, którzy może nie do końca są w stanie zrozumieć jaki jest kontekst tej piosenki i tego, że tak naprawdę dziecko oddaje się we władze szatanowi.
 "Artysta" śpiewa z dziećmi w Brukseli w Studio Brussel.

Jebroer playing 'Kind Van De Duivel' live at Studio Brussel in Belgium, on June 14th 2017. 

https://www.youtube.com/watch?v=oXxKAMa7cGc 

A tutaj przerażający teledysk na którym chłopczyk śpiewa piosenkę przy rodzicach, sprzeciwia się im, rysuje w swoim pokoju trupią czaszkę, wychodzi z domu z pistoletem, zabija sprzedawcę w sklepie a na samym końcu prawdopodobnie sam się zabija przy rodzicach.
Zespół z piosenkarzem jest na pogrzebie dziecka i śpiewa "piosenkę"

Dziecko diabła w wykonaniu Jebroer
(można przetłumaczyć jako twój brat, broer-brat)
Jestem dzieckiem diabła.
Mamo nie musisz płakać.
„Imprezować”(bawić się) jakby to był ostatni dzień mojego życia
Mam nadzieję, że te słowa (muzykę)zagrasz na moim pogrzebie
2 x
Nie potrzebuję przemówienia, nie potrzebuję kwiatów,
Rzuć alkohol i narkotyki na moją trumnę
Wszystko czego chciałem w moim życiu to było to
….. (słowo niecenzuralne po angielsku)
Mam nadzieję, że to zagrasz na moim pogrzebie.
Jestem dzieckiem diabła
………………….. (powtórka pierwszych dwóch zwrotek)

Nie chcę, żebyś tam siedziała i płakała (po mnie)
Chcę widzieć łzy szczęścia
Musisz świętować moje życie
Jak umrę chcę własny pomnik z uśmiechem na mojej twarzy
…………………………….(słowo niecenzuralne po angielsku
wielokrotnie powtarzane)
Mam nadzieję, że to zagrasz na moim pogrzebie.
Jestem dzieckiem diabła.
Mamo nie musisz płakać.
„Imprezować”(bawić się) jakby to był ostatni dzień mojego życia
Mam nadzieję, że te słowa (muzykę)zagrasz na moim pogrzebie
____________________________________

Oryginalna wersja holenderska:
Jebroer - Kind van de duivel
[Hook]
Ik ben, een kind van de duivel
Mama jij hoeft niet te huilen
Feesten, alsof elke dag hier mijn laatste is
Hoop dat je deze draait op mijn begrafenis
Ik ben, een kind van de duivel
Mama jij hoeft niet te huilen
Feesten, alsof elke dag hier mijn laatste is
Hoop dat je deze draait op mijn begrafenis
[Verse 1]
Ik hoef geen speech
Ik hoef geen bloemen
Gooi drank en drugs over mijn kist
Alles wat ik wou in het leven was dit
Fack it
(Hoop dat je deze draait op mijn begrafenis)
[Hook]
Ik ben, een kind van de duivel
Mama jij hoeft niet te huilen
Feesten alsof elke dag hier mijn laatste is
Hoop dat je deze draait op mijn begrafenis
Ik ben, een kind van de duivel
Mama jij hoeft niet te huilen
Feesten, alsof elke dag hier mijn laatste is
Hoop dat je deze draait op mijn begrafenis
[Verse 2]
Ik wil niet dat je daar gaat zitten janken
Ik wil tranen van geluk zien
Je moet mijn leven vieren

Als ik doodga wil ik een standbeeld van mezelf met een lach op mijn
gezicht
Fack it (fack, fack, fack, fack, fack, fack, fack)
(Hoop dat je deze draait op mijn begrafenis)
[Hook]
Ik ben, een kind van de duivel
Mama jij hoeft niet te huilen
Feesten alsof elke dag hier mijn laatste is
Hoop dat je deze draait op mijn begrafenis
(Hoop dat je deze draait op mijn begrafenis)

https://www.youtube.com/watch?v=AKLrKMz-avE

 

Widziałam też inny teledysk tego "artysty", w którym następuje przekaz, że nie ma miejsca w piekle a raj czeka na nas za progiem domu ale są to tak straszne satanistyczne obrazy, łącznie z profanacją krzyża, że postanowiłam tego nie wysyłać. 
Bardzo proszę rodziców o przekazanie tego innym rodzicom dzieci polskich, którzy być może nie znając dobrze języka niderlandzkiego nie zdają sobie sprawy z tych zagrożeń duchowych jakie czyhają na ich dzieci w szkole lub w kontakcie ze swoimi rówieśnikami. 
Wysyłam tego e-maila Wielebnym Księżom Proboszczom, którzy z tak wielkim zaangażowaniem przekazują niezmutowaną wiarę i chronią Święty Kościół Katolicki w Holandii, kraju gdzie wiary jest coraz mniej oraz ratują dusze Polaków od potępienia i prowadzą je ku zbawieniu.
Zwracam się z apelem do moich przyjaciół i znajomych z Holandii:
Ratujcie wszystkie dzieci przed wielkimi zagrożeniami duchowymi!!!!!!!
Do Wielebnych Księży w Polsce oraz moich przyjaciół i znajomych mieszkających tutaj wysyłam tego e-maila z prośbą o pozostanie czujnymi i chronienie dzieci również tutaj w naszym kraju.
Pozdrawiam serdecznie. 
Z Panem Bogiem!
Aleksandra N.

-----------------------------------------------------------------------------​

Prymas Wyszyński: Nie ulegajmy pokusie zbawienia świata kosztem własnej ojczyzny! 

 
 
"Nie oglądajmy się na wszystkie strony. Nie chciejmy żywić całego świata, nie chciejmy ratować wszystkich. Chciejmy patrzeć w ziemię ojczystą, na której wspierając się, patrzymy ku niebu. Chciejmy pomagać naszym braciom, żywić polskie dzieci, służyć im i tutaj przede wszystkim wypełniać swoje zadanie – aby nie ulec pokusie „zbawiania świata” kosztem własnej ojczyzny. Przypomina mi się tak wspaniale przedstawiony w powieści Gołubiewa „Bolesław Chrobry” i Parnickiego „Srebrne orły” fragment. Oto cesarz Otto III kusi Bolesława Chrobrego, czyni go patrycjuszem rzymskim i chce go ściągnąć do Rzymu. Ale król nie dał się wyciągnąć z Polski, z ubogiego Gniezna, na forum rzymskie. Został w swoim kraju, bo był przekonany, że jego zadanie jest tutaj. Naprzód umocnić musi swoją ojczyznę, a gdy to zrobi, pomyśli o innych, o sąsiadach. Niestety, u nas dzieje się trochę inaczej – „zbawia” się cały świat, kosztem Polski. To jest zakłócenie ładu społecznego, które musi być co tchu naprawione, jeżeli nasza Ojczyzna ma przetrwać w pokoju, w zgodnym współżyciu i współpracy, jeżeli ma osiągać upragniony ład gospodarczy. Nieszczęściem jest zajmowanie się całym światem kosztem własnej Ojczyzny."
 
 A, teraz nasi Pasterze naśladujący Fałszywego Proroka Franciszka mówią tak: 
 

Arcybiskup Gądecki: bezpieczeństwo narodowe mniej ważne niż pomoc uchodźcom

   

Zaskakujące stanowisko przedstawił przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki podczas konferencji prasowej po Światowym Dniu Migranta i Uchodźcy. Stwierdził, że bezpieczeństwo narodowe jest mniej ważne od pomocy uchodźcom.

Bezpieczeństwo uchodźcy, który potrzebuje pomocy, jest ważniejsze niż bezpieczeństwo narodowe” – powiedział przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki.
„Każdy by chciał żyć w bezpieczeństwie, tylko tyle, że nasza postawa niewiele ma wtedy wspólnego z chrześcijaństwem. Egoizm osobisty – czyli troska o zachowanie własnego bezpieczeństwa, przeważa nad altruizmem, czyli nad tą postawą, która powinna jednak być ukierunkowana na pomoc innym osobom. Zasada centralnego miejsca osoby ludzkiej zobowiązuje nas do przedkładania bezpieczeństwa człowieka ponad bezpieczeństwo narodowe. Interes państwa jest na drugim miejscu, na pierwszym jest człowiek” – ocenił abp Gądecki.

https://parezja.pl/arcybiskup-gadecki-bezpieczenstwo-narodowe-wazne-niz-pomoc-uchodzcom/

Kardynał Nycz: Spotkanie z uchodźcą jest dla chrześcijanina okazją do spotkania z Chrystusem

Msza pod przewodnictwem kard. Nycza sprawowana była według specjalnego formularza modlitwy "za uchodźców i wygnańców" dostępnego w mszale rzymskim, w którym padają m.in. słowa: Wszechmogący Boże, dla Ciebie nikt nie jest obcy i nikogo nie pozbawiasz swej pomocy. Wejrzyj łaskawie na uchodźców i wygnańców, na rodziny rozdzielone i rozproszone dzieci, pozwól im powrócić do ojczyzny, a nam daj serca czułe na potrzeby ubogich i przybyszów. Podobne msze celebrowane były w niedzielę w całej Polsce.

Papież Franciszek (...) każdemu z nas przypomina, że spotkanie z migrantem, spotkanie z uchodźcą jest dla każdego chrześcijanina okazją do spotkania z Chrystusem. To wcale nie są tylko wielkie słowa (...); one wynikają z istoty Ewangelii - podkreślił w homilii kard. Nycz.

http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/566647,kard-nycz-spotkanie-z-uchodzca-jest-dla-chrzescijanina-okazja-do-spotkania-z-chrystusem.html




-----------------------------------------------------------------------------​

PROSZĘ, PRZEKAŻ APEL O CZUWANIE RÓŻAŃCOWE - KAPŁANOM, WSPÓLNOTOM ZAKONNYM, SWOJEJ RODZINIE I ZNAJOMYM.


Z soboty na niedzielę, tj. z 20/21. 01. 2018r. o północy kolejny raz łączymy się duchowo odmawiając wszystkie 4 części różańca św. Oprócz stałych intencji - o ochronę Misji Zbawienia, ratowanie dusz od potępienia oraz zjednoczenie i umocnienie Armii Reszty - będziemy modlić się też w intencjach kapłanów - o rozpoznanie przez nich czasu schizmy, aby pozostali niezłomni i wierni Świętemu Słowu Bożemu oraz o zjednoczenie się duchowieństwa.
 
Więcej przeczytasz: https://gloria.tv/article/bV6DzRZw2uFv1EnpB7LgjKdQW

-----------------------------------------------------------------------------​

 Msza Trydencka, Msza Wszechczasów - ćwiczenia
 
         
 
 
           
Moje Przeżycia z Duszami Czyśćcowymi Maria Simma
 
 
  Ewa
​ - ​
bardzo proszę o rozesłanie informacji:
 
  Ojcowie jezuici pozytywnie przyjęli i podjęli inicjatywę Mszy św. w
  intencji Ojczyzny za przyczyną Patrona Polski św. Andrzeja Boboli.
  Każdego 16 dnia miesiąca odprawiana będzie Msza św. o godz. 18 w
  kościele św. Barbary na Małym Rynku w Krakowie. Po Mszy św. wystawienie
  Najśw. Sakramentu i Litania do św. Andrzeja Boboli, a później Adoracja
  indywidualna do godz. 20. Pierwsza Msza św. już w najbliższy wtorek 16
  stycznia 2018 r.  W tym roku w czerwcu będziemy obchodzić 80. rocznicę
  powrotu Męczennika za wiarę do Polski. Wielki to orędownik w sprawach
  Ojczyzny łączący ludzi duchowo wokół Chrystusa i wypraszający u Pana
  Boga wiele łask tym, którzy go o to proszą i szerzą jego kult.
  Niech Pan błogosławi i wynagrodzi Tobie i wszystkim, którzy przyjmą tę
  łaskę Mszy św. i przekażą  informację swoim bliskim i znajomym.

  Dziękuję i serdecznie pozdrawiam
​  -   ​
Ela P.



-----------------------------------------------------------------------------​

„Herezja Franciszka jest już oficjalna”. Emerytowany biskup BARDZO OSTRO! A inni idą jeszcze dalej!         

       
Te słowa brzmią niezwykle mocno. Część z katolickich komentatorów zarzuca Franciszkowi herezję i odejście z urzędu. A wszystko za sprawą uznania oświadczenia biskupów regionu Buenos Aires i prywatnej odpowiedzi na nie Franciszka za „autentyczne nauczanie”, do którego przyjęcia i zachowania katolicy są zobowiązani w sumieniu.

Biskup Rene Henry Gracida, emerytowany biskup Corpus Christi na swoim blogu napisał wprost, że „herezja Franciszka stała się oficjalna”. Te słowa są komentarzem do informacji o opublikowania w „Acta Apostolice Saedis” obu wspomnianych dokumentów, a także uznanie ich za „autentyczne nauczanie”.

Jeszcze ostrzej rzecz skomentował brytyjski, znany medialnie, diakon Nick Donnelly. „Czy Franciszek obalił siebie jako Następcę św. Piotra próbując uznać heretycką interpretację „Amoris Laetitia” za autentyczne nauczanie?” - pytał na Twitterze.

Są jednak także tacy komentatorzy, którzy stwierdzają, że decyzja papieska w istocie szkodzi „Amoris laetitia”, bowiem oznacza ona, że dokumentu tego nie da się interpretować w sposób ortodoksyjny, bowiem wolą papieską jest jego interpretacja heterodoksyjna. Taką opinię wyraził m.in. teolog dr John Joy w rozmowie z OnePeterFive.

http://malydziennik.pl/herezja-franciszka-jest-juz-oficjalna-emerytowany-biskup-bardzo-ostro-a-inni-ida-jeszcze-dalej,9311.html



-----------------------------------------------------------------------------​

Dlaczego 58 posłów PiS podniosło rękę za projektem mordowania chorych dzieci? 

 Artykuł opublikowany na stronie:
 

http://www.naszdziennik.pl/mysl/193567,sumienie-za-drzwi.html
 

Dlaczego 58 posłów PiS podniosło rękę za projektem mordowania chorych dzieci?

 

Ostatnie głosowania w Sejmie nad dwoma projektami ustaw dotykających – całkiem dosłownie – kwestii życia i śmierci po raz kolejny pokazały, że linia podziału opinii w odniesieniu do tej fundamentalnej kwestii (tj. czy dać szansę żyć ludziom, których jeszcze nie widać, ale którzy już są i już cierpią bez żadnej swojej winy na pewne fizyczne ułomności) niekoniecznie pokrywa się ze znanym podziałem politycznym: rządzące Prawo i Sprawiedliwość oraz opozycja („totalna” i umiarkowana). Kwestia życia lub śmierci Czego więc dowiedzieliśmy się po środowych decyzjach wysokiej izby? Po pierwsze więc to, że dla obywatelskich i nowoczesnych ugrupowań, które na swoich sztandarach wypisują i wykrzykują na ulicach słowo „wolność”, ta ostatnia nie istnieje, gdy trzeba rozstrzygać sprawy życia i śmierci. Okazało się, że nie ma tu miejsca na takie wartości jak sumienie i postępowanie (w tym przypadku: głosowanie) zgodnie z jego wskazaniami. Sumienie ma być ściśle reglamentowane i podporządkowane podejmowanym zgodnie z wymogami „mądrości etapu” decyzjom partyjnych zarządów. Boleśnie o tym przekonało się troje posłów Platformy Obywatelskiej, którzy powołując się na swoje sumienie, zagłosowali za odrzuceniem w pierwszym czytaniu lewicowego projektu przewidującego możliwość zabijania ludzi bez żadnych ograniczeń (ze względu na „uwarunkowania społeczne”). Sankcje czekają również tych parlamentarzystów PO oraz Nowoczesnej, którzy doprowadzili do (jakże słusznego) wyrzucenia do kosza wspomnianego projektu w inny sposób (przez zorganizowaną na czas absencję). Warto przypomnieć, że w tej samej sali, w której piętnuje się posłów za to, że w sprawie życia i śmierci kierują się swoim sumieniem, w 1999 roku św. Jan Paweł II wołał o „ludzi sumienia”, których przede wszystkim potrzebuje odradzająca się Rzeczpospolita. I przypominał, że „demokracja bez wartości wcześniej czy później przeradza się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm”. W pierwszym tomie opublikowanych niedawno przez IPN „Zapisków” Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego wśród mnóstwa głębokich refleksji i błyskotliwych analiz znajduje się jakże wymowne wyznanie Prymasa Tysiąclecia, że „nie ufa politykom, którzy chcą robić politykę na katolicyzmie”. Te słowa brzmiały mi w uszach, gdy patrzyłem na środowe zachowanie posłów Stefana Niesiołowskiego oraz Michała Kamińskiego, którzy w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku należeli do Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego i niejednokrotnie publicznie występowali w obronie życia, zbierając za to cięgi od całego „obozu postępu”. A w środę, występując z trybuny parlamentarnej przeciw obywatelskiemu projektowi chroniącemu życie osób nieuleczalnie chorych, używali argumentów zaczerpniętych wprost z wokabularza „Krytyki Politycznej”. Kiedy występowali w zgodzie z własnym sumieniem? W latach dziewięćdziesiątych czy teraz? Partia nad życie Oczywiście główna zasługa odrzucenia lewicowego projektu zwanego dla niepoznaki „Ratujmy kobiety” i wysłania do dalszych prac w komisji obywatelskiego projektu chcącego ratować życie dzieci nieuleczalnie chorych przypada posłom PiS. Jednak nie bez pewnego „ale”. Zdumiewająca bowiem była postawa blisko sześćdziesięciu posłów PiS, w tym przywódców partii rządzącej, którzy podnieśli rękę za skierowaniem do dalszych prac projektu zgłoszonego przez postkomunistów, feministki i tzw. nową lewicę. Można by tłumaczyć takie postępowanie motywami politycznej taktyki i gry parlamentarnej: patrzcie, szanujemy projekt obywatelski, choć generalnie się z nim nie zgadzamy, ale w komisji już postaramy się o to, by nigdy w swojej pierwotnej postaci nie ujrzał światła dziennego. Taktyka i gra parlamentarna byłaby całkiem zrozumiała, pozbawiona jakiegokolwiek „ale”, gdyby chodziło o projekt obywatelski dotyczący na przykład ograniczenia podwyższenia opłat za energię elektryczną w ramach walki ze smogiem albo wprowadzenia ustawowej dobrowolności szczepień lub jakiejkolwiek innej sprawy. Tylko nie sprawy dotykającej życia lub śmierci tysięcy ludzi. A nad tym posłowie głosowali w minioną środę. Oczywiście, pojawiają się głosy, że wszystko okazało się „zręcznym manewrem politycznym”, który postawił opozycję w trudnej sytuacji. Ale czy naprawdę wszystko jest w porządku? Czy można nawet z przyczyn taktycznych pograć sprawą życia najsłabszych Polaków? Tym bardziej postawa tych 58 posłów PiS jest wątpliwa i budzi niesmak, że wielu z nich deklarowało wiele razy wcześniej, że są przeciw jakimkolwiek „radykalizmom” w kwestii ustawodawstwa mającego chronić życie. A teraz podnieśli rękę za najbardziej radykalną wersją lewicowej wizji świata, która głosząc slogany o inkluzywności i tolerancji, nie ma żadnej litości dla chorych dzieci, tych najsłabszych.

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/mysl/193567,sumienie-za-drzwi.html


-----------------------------------------------------------------------------​

Środa, 17 stycznia 2018
ŚW. ANTONIEGO, OPATA
 
 
 
 
Żywota św. Antoniego napisanego przez św. Atanazego, biskupa
 

Powołanie świętego Antoniego

Po śmierci rodziców Antoni pozostał sam wraz ze swoją młodszą siostrą. Mając wtedy osiemnaście czy dwadzieścia lat zajmował się domem i opiekował siostrą.  Gdy nie minęło jeszcze sześć miesięcy od śmierci rodziców, szedł zgodnie ze zwyczajem do kościoła, zatopiony w rozmyślaniu. Rozważał, dlaczego Apostołowie, opuściwszy wszystko, poszli za Zbawicielem oraz kim byli ci ludzie, którzy - jak podają Dzieje Apostolskie - sprzedawali swe dobra i składali u stóp Apostołów pieniądze, aby oni rozdawali je potrzebującym. Zastanawiał się także, jakiego rodzaju i jak wielka nagroda została wyznaczona im w niebie.  Tak rozmyślając przybył do świątyni, gdy właśnie odczytywano Ewangelię. Usłyszał słowa, które Pan powiedział do bogatego młodzieńca: "Jeśli chcesz być doskonałym, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, potem przyjdź i pójdź za Mną, a będziesz miał skarb w niebie". 
Antoniemu zdawało się, jak gdyby sam Bóg przemówił do niego słowami Ewangelii, jakby czytanie to przeznaczone było dla niego. Wyszedł natychmiast z kościoła i rozdał mieszkańcom wioski odziedziczoną po rodzicach ziemię, aby odtąd nie była dla niego i jego siostry ciężarem. Sprzedał także wszelkie inne dobra, a pieniądze rozdał ubogim. Tylko niewielką ich część zachował ze względu na siostrę.  Przyszedłszy znowu do kościoła, usłyszał słowa Pana z Ewangelii: "Nie troszczcie się o jutro". Nie mogąc ich słuchać obojętnie, natychmiast wyszedł i pozostałą część rozdał ubogim. Siostrę oddał na wychowanie i naukę znanym z prawości dziewicom. Sam zaś poświęcił się praktykowaniu życia ascetycznego, mieszkając w pobliżu swego domu. W ciągłym czuwaniu nad sobą prowadził życie pełne wyrzeczeń. Pracował własnymi rękoma, ponieważ usłyszał: "Kto nie chce pracować, niech też nie je". Otrzymaną w ten sposób zapłatę przeznaczał na swoje utrzymanie i na potrzebujących.  Modlił się nieustannie, albowiem dowiedział się, że "zawsze należy się modlić". Czytał tak uważnie, że nic nie uchodziło jego uwagi, ale przeciwnie, zapamiętywał wszystko. Z czasem pamięć mogła zastąpić mu księgi. 
Wszyscy mieszkańcy wioski oraz pobożni ludzie, z którymi często się spotykał, widząc jego sposób życia, nazywali go przyjacielem Boga; jedni miłowali go jak syna, inni jak brata. 
 


Święty Antoni i św. Paweł z Teb
Antoni (zwany później Wielkim) urodził się w Środkowym Egipcie w 251 r. Miał zamożnych i religijnych rodziców, których jednak wcześnie stracił (w wieku 20 lat). Po ich śmierci, kierując się wskazaniem Ewangelii, sprzedał ojcowiznę, a pieniądze rozdał ubogim. Młodszą siostrę oddał pod opiekę szlachetnym paniom, zabezpieczając jej byt materialny. Sam zaś udał się na pustynię w pobliżu rodzinnego miasta. Tam oddał się pracy fizycznej, modlitwie i uczynkom pokutnym. Podjął życie pełne umartwienia i milczenia. Nagła zmiana trybu życia kosztowała go wiele wyrzeczeń, a nawet trudu. Jego żywot, spisany przez św. Atanazego, głosi, że Antoni musiał znosić wiele jawnych ataków ze strony szatana, który go nękał, jawiąc mu się w różnych postaciach. Doznawał wtedy umacniających go wizji nadprzyrodzonych.
Początkowo Antoni mieszkał w grocie. Około 275 r. przeniósł się na Pustynię Libijską. Dziesięć lat później osiadł w ruinach opuszczonej fortecy Pispir na prawym brzegu Nilu. Miał dar widzenia rzeczy przyszłych. Słynął ze świętości i mądrości. Walki wewnętrzne, jakie ze sobą stoczył, stały się później ulubionym tematem malarzy (H. Bosch, M. Grünewald) i pisarzy (G. Flaubert, A. France).

Święty Antoni PustelnikJego postawa znalazła wielu naśladowców. Sława i cuda sprawiły, że zaczęli ściągać uczniowie, pragnący poddać się jego duchowemu kierownictwu. Po wielu sprzeciwach zdecydował się ich przyjąć i odtąd oaza Faium na pustyni zaczęła zapełniać się rozrzuconymi wokół celami eremitów (miało ich być około 6000). Owe wspólnoty pustelników nazwano laurami. Wśród pierwszych uczniów Antoniego znalazł się św. Hilarion.
W 311 r. Antoni gościł w Aleksandrii, wspierając duchowo prześladowanych przez cesarza Maksymiana chrześcijan. Spotkał się wówczas ze św. Aleksandrem, biskupem tego miasta i męczennikiem. Następnie, ok. 312 roku, udał się do Tebaidy, gdzie w grocie w okolicy Celzum, w górach odległych ok. 30 km od Nilu, spędził ostatnie lata życia. Stąd właśnie wybrał się do Teb, gdzie odwiedził św. Pawła Pustelnika. W latach 334-335 ponownie udał się do Aleksandrii. W roku 318 wystąpił tam bowiem z błędną nauką kapłan Ariusz. Znalazł on wielu zwolenników. Zatroskany o czystość wiary, żyjący jeszcze św. Aleksander zwołał synod, na którym około stu biskupów potępiło naukę Ariusza. Znalazł on jednak potężnych protektorów, nawet w samym cesarzu Konstantynie Wielkim, a przede wszystkim w jego następcy - Konstancjuszu, który rozpoczął bezwzględną walkę z przeciwnikami arianizmu. Dla ustalenia, po czyjej stronie jest prawda, Antoni udał się do Aleksandrii, gdzie biskupem był wówczas św. Atanazy. Po rozmowach z nim stał się żarliwym obrońcą czystości wiary wśród swoich uczniów.
Cieszył się wielkim poważaniem. Korespondował m.in. z cesarzem Konstantynem Wielkim i jego synami. Zachowane listy Antoniego do mnichów zawierają głównie nauki moralne - szczególny nacisk kładzie w nich na poszukiwanie indywidualnej drogi do doskonałości, wsparte lekturą Pisma św.

Święty Antoni PustelnikWedług podania św. Antoni zmarł 17 stycznia 356 roku w wieku 105 lat. Życie św. Antoniego było przykładem dla wielu nie tylko w Egipcie, ale i w innych stronach chrześcijańskiego świata. Jego kult rychło rozprzestrzenił się na całym Wschodzie. W roku 561 cesarz Justynian I przeniósł uroczyście jego relikwie do Aleksandrii. W roku 635 przeniesiono je do Konstantynopola. W wieku XII krzyżowcy zabrali je stamtąd do Francji do Monte-Saint-Didier, a w roku 1491 do Saint Julien koło Arles. Antoni jest patronem zakonu antoninów (powstałego w XII w. dla obsługi pielgrzymów przybywających do grobu św. Antoniego), dzwonników, chorych, hodowców trzody chlewnej (według legendy uzdrowił niewidome prosię), koszykarzy, rzeźników, szczotkarzy i ubogich. Orędownik w czasie pożarów. W ciągu wieków wzywano go podczas epidemii oraz chorób skórnych. Ku czci św. Antoniego Pustelnika wyrabiano krzyżyki w formie tau. Ku jego czci poświęcano również ogień, by chronił bydło od zarazy zwanej "ogniem".

W ikonografii św. Antoni przedstawiany jest jako pustelnik, czasami w długiej szacie mnicha. Szczególne zainteresowanie artystów budził temat kuszenia św. Antoniego. Jego atrybutami są: jeden, dwa lub trzy diabły, diabeł z pucharem, dzwonek, dzwonek i laska, krzyż egipski w kształcie litery tau, księga reguły monastycznej, lampa, lampka oliwna, laska, lew kopiący grób, pochodnia, świnia, pod postacią której kusił go szatan, źródło.

Módlmy się. Boże, Ty powołałeś świętego Antoniego, opata, na pustynię, aby Ci służył z podziwu godną gorliwością,  spraw za jego wstawiennictwem, *abyśmy wyrzekali się samych siebie i miłowali Ciebie ponad wszystko. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.



-----------------------------------------------------------------------------​

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan (18-25 stycznia 2018)

  To przykazanie Ja dziś daję wam.....
 
 
 

Pod hasłem „Prawica Twoja wsławiła się mocą” (Wj 15,6) 18 stycznia w Kościele powszechnym rozpocznie się Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. W całej Polsce w tym czasie będą miały miejsce spotkania ekumeniczne z udziałem duchownych i wiernych różnych Kościołów chrześcijańskich. Nabożeństwo centralne odbędzie się w niedzielę, 21 stycznia, o godz. 18:00 w prawosławnej cerkwi Św. Trójcy w Siedlcach.

Mający już ponad stuletnią tradycję Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan (w 2008 roku obchodzone było jego 100-lecie) stał się cyklicznym świętem ekumenizmu. Co roku między 18 a 25 stycznia, czyli między dawnym świętem katedry św. Piotra a świętem nawrócenia św. Pawła, chrześcijanie różnych wyznań spotykają się na całym świecie na ekumenicznych nabożeństwach, modlitwach, konferencjach, koncertach i innych spotkaniach.

Inicjatywa Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan sięga przełomu XIX i XX wieku. Od 1968 r. materiały na ten Tydzień opracowywane są wspólnie przez Światową Radę Kościołów i Papieską Radę ds. Popierania Jedności Chrześcijan. Polską wersję broszury z materiałami wspólnie opracowują Polska Rada Ekumeniczna oraz Rada ds. Ekumenizmu Konferencji Episkopatu Polski Kościoła Rzymskokatolickiego.

 
   Podobny obraz
  
 
 
Ekumenizm
Około roku 1740 w Szkocji rozpoczął działalność ruch zielonoświątkowy, propagujący modlitwę w kościołach chrześcijańskich za siebie nawzajem. W 1820 r. James Haldane Stewart opublikował "Wskazówki dla Zgromadzenia Ogólnego Chrześcijan oczekujących wylania Ducha Świętego". Dwadzieścia lat później Ignatius Spencer, nawrócony na katolicyzm, proponuje utworzenie "Unii Modlitw o Jedność".

Św. Wincenty Pallotti († 1850) włączył do wspólnych modlitw intencje misyjne. Umiejscowił tydzień modlitw o jedność chrześcijan w oktawie Objawienia Pańskiego, czyli w dniach 6-13 stycznia.
W 1867 r. w preambule do rezolucji I Międzynarodowej Konferencji Biskupów Anglikańskich "Lambeth" podkreślona zostaje istotna rola modlitwy o jedność chrześcijan. W 1894 r. papież Leon XIII zachęca do praktykowania w okolicach uroczystości Zesłania Ducha Świętego oktawy modlitw o jedność. Już na początku XX wieku, w 1908 r., Paul Wattson inicjuje zwyczaj obchodzenia Oktawy jedności między Kościołami. W 1926 r. Ruch "Wiara i porządek" (Faith and Order) rozpoczyna publikowanie "Wskazówek na Oktawę Modlitw o Jedność Chrześcijan". Francuski kapłan z Lyonu, ks. Paweł Couturier, w 1932 r. podjął praktykę wspólnych modlitw przedstawicieli różnych wyznań chrześcijańskich. W 1958 r. Unité Chrétienne (Lyon, Francja) oraz Komisja "Wiara i Porządek" działająca w ramach Światowej Rady Kościołów rozpoczęły wspólne przygotowywanie materiałów na Tydzień Modlitw. W 1964 r. w Jerozolimie papież Paweł VI oraz patriarcha Athenagoras I odmawiają wspólnie Jezusową modlitwę: "Aby wszyscy byli jedno" (por. J 17).

Sesja plenarna Soboru Watykańskiego II
W 1964 r. Sobór Watykański II wydał dekret o ekumenizmie, w którym podkreślił, iż sercem ruchu ekumenicznego jest modlitwa. Dekret zachęca jednocześnie do praktyki Tygodnia Modlitw. W 1966 r. Komisja "Wiara i porządek" oraz Sekretariat ds. Promowania Jedności Chrześcijan (obecnie Papieska Rada ds. Jedności Chrześcijan) rozpoczynają wspólne przygotowywanie tekstów Tygodnia Modlitw.

Ostatecznie czas Tygodnia Modlitw ustalono na dni od 18-25 stycznia - aby kończył się pamiątką nawrócenia się św. Pawła (25 stycznia). Symbol jest bardzo wymowny. Nawraca się nagle, rzucony na ziemię łaską Bożą, największy wróg chrześcijaństwa u bram miasta, w którym miał za zadanie aresztować i więzić chrześcijan.

Benedykt XVI i przedstawiciele innych wyznań chrześcijańskich podczas spotkania ekumenicznego w Polsce, maj 2006 r.Kościół Chrystusowy bolał zawsze nad skłóceniem swoich dzieci i dążył za wszelką cenę do ich pojednania w Jezusie Chrystusie. Szedł także na daleko idące ustępstwa. I tak np. Kościołom Wschodnim przyłączonym zostawił własny obrządek i język liturgiczny, własny kalendarz, a nawet własne ustawodawstwo. W historii ruchów ekumenicznych odróżnić możemy trzy etapy: wiek III i IV, gdy stała się aktualna sprawa powrotu do Kościoła tych, którzy od niego odpadli z obawy prześladowań (tzw. lapsi); wiek XII-XV to próby pozyskania dla jedności prawosławia; i współczesne kierunki, dążące ku zjednoczeniu rodziny chrześcijańskiej.
Obecnie Światowa Rada Kościołów skupia 286 Kościołów i wyznań chrześcijańskich. Oprócz jednak tej akcji ogólnoludzkiej bardzo żywo toczy się dialog pomiędzy poszczególnymi Kościołami. Utworzone zostały komisje dla rozważenia problemów, które łączą i które dzielą braci odłączonych od Kościoła. W duchu miłości, cierpliwie prowadzi się teologiczne poszukiwanie do uzgodnienia poglądów.

Jedność w różnorodnościDla przykładu: z Kościołem syryjsko-prawosławnym i koptyjsko-prawosławnym obie strony doszły do przekonania, że w dziedzinie tajemnicy natury ludzkiej Chrystusa, która w wieku V była formalną przyczyną rozłamu, używa się wprawdzie różnego języka teologicznego, ale treść tej nauki jest ta sama. Można więc powiedzieć, że obie strony wyznają tę samą prawdę, chociaż Kościół Rzymski ją ściślej może precyzuje. Ze wspólnotą anglikańską uzgodniono wiarę w tajemnicę realnej obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, jak też odnośnie do urzędu kościelnego, do którego wchodzi się przez święcenia kapłańskie. W dialogu katolicko-luterańskim nastąpiło znaczne zbliżenie poglądów w tak zasadniczych sprawach, jak: Pismo święte, tradycja, usprawiedliwienie, urząd duchowny, a nawet prymat papieża.

Poniżej przedstawiamy tematy Tygodni Modlitw o Jedność Chrześcijan:

1968 - Ku chwale Jego majestatu (Ef 1, 14)
1969 - Powołani do wolności (Ga 5, 13)
1970 - Jesteśmy pomocnikami Boga (1 Kor 3, 9)
1971 - ...i dar jedności w Duchu Świętym (2 Kor 13, 13)
1972 - Daję wam przykazanie nowe (J 13, 34)
1973 - Panie, naucz nas się modlić (Łk 11, 1)
1974 - Aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem (Flp 2, 11)
1975 - Tajemnica woli Bożej: zjednoczyć wszystko w Chrystusie (Ef 1, 3-10)
1976 - Będziemy do Niego podobni (1 J 3, 2)
1977 - Chlubimy się nadzieją (Rz 5, 1-5)
1978 - Nie jesteśmy obcymi (Ef 2, 13-22)
1979 - Służcie sobie nawzajem ku chwale Bożej (1 P 4, 7-11)
1980 - Przyjdź Królestwo Twoje (Mt 6, 10)
1981 - Jeden Duch - wiele darów - jedno Ciało (1 Kor 12, 3b-13)
1982 - Niech wszyscy znajdą schronienie w domu Twoim, Panie (Ps 84)
1983 - Jezus Chrystus - Życie świata (1 J 1, 1-4)
1984 - Wezwani do jedności przez krzyż Chrystusa (1 Kor 2, 2; Kol 1, 20)
1985 - Ze śmierci do życia w Chrystusie (Ef 2, 4-7)
1986 - Będziecie moimi świadkami (Dz 1, 6-8)
1987 - Zjednoczeni w Chrystusie - nowe stworzenie (2 Kor 5, 17 - 6, 4a)
1988 - Miłość usuwa lęk (1 J 4, 18)
1989 - Budowanie wspólnoty - jedno Ciało w Chrystusie (Rz 12, 5-6a)
1990 - Aby wszyscy byli jedno... by świat uwierzył (J 17)
1991 - Wychwalajcie Pana, wszystkie narody! (Ps 117; Rz 15, 5-13)
1992 - Ja jestem z wami, idźcie więc (Mt 28, 16-20)
1993 - Posiadając owoce Ducha w służbie jedności chrześcijan (Ga 5, 22-23)
1994 - Mieszkanie Boga - wezwani, by być jednym sercem i jednym duchem (Dz 4, 23-37)
1995 - Koinonia: wspólnota w Bogu i z braćmi (J 15, 1-17)
1996 - Oto stoję u drzwi i kołaczę (Ap 3, 14-22)
1997 - W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem (2 Kor 5, 20)
1998 - Duch wspomaga nas w naszej słabości (Rz 8, 14-27)
1999 - Zamieszka wraz z nimi jako ich Bóg, a oni będą Jego ludem (Ap 21, 1-7)
2000 - Błogosławiony niech będzie Bóg, który napełnił nas błogosławieństwem w Chrystusie (Ef 1, 3-14)
2001 - Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem (J 14, 1-6)
2002 - W Tobie jest źródło życia (Ps 36, 5-9)
2003 - Przechowujemy ten skarb w naczyniach glinianych (2 Kor 4, 13-18)
2004 - Pokój mój daję wam (J 14, 27)
2005 - Chrystus jedynym fundamentem Kościoła (1 Kor 3, 1-23)
2006 - Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w moje imię, tam jestem pośród nich (Mt 18, 20)
2007 - Nawet głuchym przywraca słuch i niemym mowę (Mk 7, 37)
2008 - Nieustannie módlmy się o jedność (por. 1 Tes 5, 17)
2009 - Aby byli jedno w Twoim ręku (Ez 37, 17)
2010 - Wy jesteście świadkami tego (Łk 24, 48)
2011 - Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach (Dz 2, 42)
2012 - Przemienieni przez zwycięstwo Jezusa Chrystusa (por. 1 Kor 15, 51-58)
2013 - Czego Bóg od nas oczekuje? (por. Mi 6,6-8)
2014 - Czyż Chrystus jest podzielony? (por. 1 Kor 1, 1-17)>
2015 - Jezus rzekł do Samarytanki: "Daj mi pić!" (J 4, 7)
 
 
     Znalezione obrazy dla zapytania tydzień modlitw o jedność chrześcijan 2018
 
 

MODLITWA O JEDNOŚĆ CHRZEŚCIJAN ZA WSTAWIENNICTWEM DWÓCH SERC

Ojcze, niech będzie błogosławione Twoje Imię.
Twój Umiłowany Syn, Jezus Chrystus,
przyszedł na świat nie po to, aby świat potępić,
ale aby go ocalić, dlatego zmiłuj się nad nami.
Popatrz na Święte Rany Twojego Syna,
tak szeroko teraz otwarte, i wspomnij na cenę,
którą On za nas zapłacił, aby nas wszystkich odkupić.
Wspomnij na Jego Święte Rany i na Dwa Serca,
które Ty Sam zjednoczyłeś w Miłości i które razem cierpiały:
Serce Niepokalanego Poczęcia i Serce Twojego Umiłowanego Syna.
O, Ojcze, wspomnij teraz na Swoją Obietnicę
i z całą mocą ześlij nam Pocieszyciela, Świętego Ducha Prawdy,
aby przypomniał światu Prawdę, uległość, pokorę,
posłuszeństwo i wielką Miłość Twojego Syna.
Ojcze, nadszedł czas, w którym królowanie rozłamu
wzywa do Pokoju i Jedności.
Nadszedł czas, w którym zranione Ciało Twojego Syna
wzywa do takiej Prawości, jakiej świat jeszcze nie znał.
Dzięki wstawiennictwu Niepokalanego Serca Maryi
i Najświętszego Serca Jezusa, udziel, Ojcze godny uwielbienia,
tego Pokoju naszym sercom i wypełnij Pisma, wysłuchując Modlitwę,
z którą zwrócił się do Ciebie Twój Umiłowany Syn:
abyśmy wszyscy stanowili jedno, jedno w Najświętszej Boskiej Trójcy;
abyśmy wszyscy uwielbiali Cię i wysławiali
wokół jednego, jedynego Tabernakulum. Amen.
 
   Znalezione obrazy dla zapytania tydzień modlitw o jedność chrześcijan LITURGIA GODZIN
 

 

 Pokój zostawiam wam!!!!!!!!!

                                                   
 
 
 
    Znalezione obrazy dla zapytania abyśmy byli jedno
 

MODLITWA DLA WSZYSTKICH NARODÓW O JEDNOŚĆ CHRZEŚCIJAN

Bądź uwielbiony, Panie, za Niebieski Pokarm, który nam dajesz
dla wypełnienia się Pism i dopełnienia Twojego Dzieła.
Dałeś Twoje Poznanie prostym dzieciom, a nie uczonym, bo tak Ci się podoba, Panie.
Bądź uwielbiony, Panie, za otwarcie dróg,
aby Twój lud szedł po nich i doszedł do Ciebie, by napełnić Twój Dom.
Chociaż posłałeś na świat Swego Syna i świat wyraźnie zobaczył Światłość,
nie wszyscy Ją przyjęli, lecz umiłowali ciemność, wpadając w odstępstwo.
Świat dopuścił się odstępstwa, bo odrzucił Prawdę i wolał żyć w Kłamstwie.
Tak, Panie, Ty do tego stopnia miłujesz świat, że dziś, pomimo naszej niegodziwości,
zsyłasz nam bez ograniczeń Twego Świętego Ducha, by nas ożywić i ożywić świat,
odnawiając każde stworzenie, aby każdy mógł ujrzeć Twą Chwałę, uwierzyć i dostąpić nawrócenia.
Bądź uwielbiony, Panie, za to, że otwarłeś bramy Nieba,
aby udzielić nam z Twoich Spichlerzy tej Ukrytej Manny zachowanej na nasze Czasy.
Nie, to nie Mojżesz dał Chleb z Nieba, lecz to Ty, Ojcze, zapewniłeś prawdziwy chleb.
Twój Syn, Jezus Chrystus, jest Chlebem Życia, również Duch Święty nas karmi,
bo każdy chleb pochodzący z Nieba jest Życiem. Powiedziane jest w Piśmie:
"Wszyscy twoi synowie będą uczniami Pana" oraz że ciało ani krew nie mogą objawić Prawdy,
chyba że Prawda zostanie dana przez Tego, który ustanowił Prawdę i wyrył Ją w naszych sercach.
Ojcze, niech Twoje Imię będzie wysławiane na zawsze i na nowo uwielbione.
Niech świat przejdzie z Ciemności do Światłości, z Kłamstwa - do pełnej Prawdy, z Letargu - do Gorliwości.
Ojcze, Stwórco Nieba i Ziemi, nadeszła godzina, abyś ukazał nam
 – kiedy Twój Święty Duch uczyni sobie w nas Swoją Siedzibę
 - Nowe Niebo i Nową Ziemię.
Najczulszy Ojcze, jak Ty uwielbiłeś Twojego Syna, a Twój Syn Ciebie uwielbił,
tak niech Twój Święty Duch Prawdy uwielbi na nowo Twego Syna.
W niedługim czasie, Ojcze, zgodnie z Pismem, pierwsze niebo i pierwsza ziemia szybko przeminą,
aby dowieść światu, że Twoje Słowo żyje i działa i że Jezus naprawdę zwyciężył świat.
Kiedy nadejdzie ten dzień, modlitwa Twojego Syna skierowana do Ciebie zostanie spełniona,
wszyscy bowiem będziemy stanowili jedno w Tobie, jak Najświętsza Trójca jest Jednym i Tym Samym.
Nie będziemy się już dzielić pod Twoim Imieniem.
Bądź uwielbiony, Panie, i niech będzie Chwała Najwyższemu
za to, że zesłał nam w naszym wielkim odstępstwie naszą Najświętszą Matkę,
której Serce Ty Sam zjednoczyłeś w miłości z Sercem Jezusa.
Te Serca razem cierpiały i znowu razem te dwa Najświętsze Serca odnowią nas i doprowadzą do Życia w Tobie.
Zagubione owce zostaną odnalezione, błądzącym barankom zostanie przypomniane,
gdzie znajduje się ich prawdziwa owczarnia i Kto jest ich Prawdziwym Pasterzem,
tym Pasterzem, który nigdy nie porzuca swego stada ani nie opuszcza zabłąkanych,
ale uzdrawia zranionych i podtrzymuje wyczerpanych.
Bądź uwielbiony, Panie, Ty, w którego Świętym Duchu otrzymujemy chrzest.
Rzeczywiście, źródła wody żywej tryskają i udzielane są spragnionemu.
Tryskają w obfitości z Twojej Świętej Świątyni, tej Świątyni, którą wzniosłeś w ciągu trzech dni.
Z Twojej Pełni otrzymujemy w tych ostatnich dniach Łaski Twojego Świętego Ducha dla naszego ożywienia.
To jest Twoja Manna Niebieska, Duchowy Pokarm pochodzący z Ducha.
Ojcze, niech Twój lud zrozumie, że wkrótce wygnanie zakończy się
i że Tron Baranka, Twój Tron, znajdzie się wkrótce na Swoim miejscu, między nami.
Ojcze Sprawiedliwy, przygotuj nas więc na ten Chwalebny Dzień,
w którym będziemy mogli wszyscy wychwalać Cię i wielbić wokół jednego jedynego Świętego Tabernakulum.
Ojcze, dziękuję Ci, że wysłuchałeś Moją modlitwę
i dałeś Mi Twoje Słowa dla ukazania światu Bogactw Twego Najświętszego Serca. Amen.

 

 Znalezione obrazy dla zapytania abyśmy byli jedno TAK JAK JA OCZE JEDNO Z TOBA

 

 Abyśmy byli jedno....

 
 
MODLITWA O JEDNOŚĆ CHRZEŚCIJAN
Boże, Ty, który jesteś pełen Współczucia,
niech się uśmiechnie do nas Twe Oblicze, aby nas zjednoczyć.
Spójrz z nieba, spójrz na nasz rozłam,
królujący obecnie w Twoim Kościele.
Twoje baranki, mój Pasterzu, umierają w wielkiej liczbie
szukając pastwisk, aby zachować życie.
Usłysz jęki Kościoła.
To wielkie odstępstwo, które było zapowiedziane,
wykrada Ci Twoje dzieci.
Przynieś Twemu Kościołowi ten Dzień Chwały, który zapowiedziałeś,
abyśmy mogli wszyscy stanowić jedno.
Panie, nie pozostawaj milczący i nie zwlekaj już.
Przyjdź! Przyjdź przynieść nam Dzień niegdyś zapowiedziany.
Spraw, by każdy usłyszał Twój Głos pełen Majestatu.
Znany jesteś z Życzliwości, mój Boże,
zechciej mnie wysłuchać i odpowiedzieć mi...
Dziękuję Ci, bo wiem, że mnie wysłuchałeś. Amen.

 

 Znalezione obrazy dla zapytania CZY CHRYSTUS JEST PODZIELONY?

-----------------------------------------------------------------------------​

-----------------------------------------------------------------------------

Szanowni Państwo!
 
Uprzejmie proszę o przyłączenie się do protestu przeciwko finansowaniu przez Pocztę Polską żydostwa.
 
Z poważaniem. Andrzej Dziąba.
  
http://dzienniknarodowy.pl/najpierw-100-milionow-cmentarz-zydowski-a-teraz/
---------------------------------------------------------------------------

​JAKI ŚWIAT KREUJE DLA ŚWIATA MASONERIA DIABELSKA​
 https://www.youtube.com/watch?v=7jdtaNptyDU

módlmy się za POLITYKÓW 
  
MODLITWA DO ŚW. IGNACEGO O SZCZĘŚLIWY PORÓD​
MODLITWA DO ŚWIĘTEGO IGNACEGO LOYOLI
O WYPROSZENIE ŁASKI SZCZĘŚLIWEGO PORODU.
O czcigodny święty ojcze Ignacy, którego Bóg prócz innych łask i tą obdarzył,
że matkom będącym w stanie błogosławionym, możesz zjednać niebiańska
pomoc,
aby w tym niebezpiecznym czasie porodu, gdy wydają na świat nowe życie,
mogły szczęśliwie urodzić.
Pokornie cię proszę, nie odmów i mnie swego przemożnego wstawiennictwa,
w chwili tak ważnej dla mnie i dla moich bliskich.
Miej ukochane moje dziecko w swej opiece, aby przez cudowne odrodzenie,
w wodach Chrztu świętego, mogło być zjednoczone z Chrystusem,
naszym Panem i Zbawicielem, który z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym,
żyje i króluje przez wszystkie wieki wieków. Amen.
. Święty Ojcze Ignacy, módl się za mną do miłosiernego Boga.
Aby wsparł mnie w mojej potrzebie i ochraniał przychodzące na świat dziecko.
woda św. Ignacego
MODLITWA ZA PRZYCZYNĄ ŚW. IGNACEGO Z LOYOLI -
OPIEKUNA MATEK W STANIE BŁOGOSŁAWIONYM,
O SZCZĘŚLIWY PORÓD I O ZDROWIE DZIECKA I MATKI.
Święty ojcze Ignacy,
Wszechmogący Bóg obdarzył ciebie szczególną łaską,
opiekowania się matkami oczekującymi, wydania na świat potomstwa.
Wiele z nich otrzymało łaskę upragnionego macierzyństwa za twoją przyczyną
i szczęśliwie wydały na świat nowe życie.
Również i Ja proszę Ciebie, ufna w to, że wyjednasz mi pomoc Bożą,
w tej tak ważnej dla mnie chwili, abym szczęśliwie urodziła i mogła wraz z
mężem, wychować ten owoc naszej miłości - nasze ukochane dziecko - na
większą chwałę Bożą. Proszę o to z ufną wiarą.
Módl się za mną do Boga, święty ojcze Ignacy.
Aby mnie wspomógł w mojej potrzebie.
Wszechmogący Wieczny Boże,
któryś postanowił, aby poród odbywał się w bólu,
ale by był także związany z radością wydania na świat nowego życia,
proszę Cię, przez Twoje nieogarnione miłosierdzie
i za przyczyną świętego Ignacego, Twego oddanego sługi w Kościele,
aby dane mi było szczęśliwie urodzić to dziecko
i byś złagodził mój ból porodu.
Obdarz to dziecko potrzebnym zdrowiem i szczodrymi darami Bożej opieki,
abym Ciebie za tę łaskę mogła zawsze wielbić i chwalić.
Czuwaj też nad tym, aby dziecko to otrzymało sakrament Chrztu świętego.
Niech w dalszym jego rozwoju i życiu towarzyszy mu ufna wiara w Ciebie
i łaska świętych sakramentów, których udziela Kościół.
Tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny
i Ty święty ojcze Ignacy - patronie mojego porodu
i troskliwy opiekunie dzieci i młodzieży.
woda św. Ignacego.
Ks. Stanisław Groń SJ,
Litania i nowenna do świętego Ignacego Loyoli
patrona rodzących matek, Wyd. WAM 2006.
 

-----------------------------------------------------------------------------​

​  JAK BOLEK WAŁĘSA ZDRADZIŁ SOLIDARNOŚĆ - ukrywany film przez 27 lat.​

https://www.youtube.com/watch?v=WE9_k7zUeTg
 
CHANUKA czy BOŻE NARODZENIE​. Czy Polska jest katolicka jeszcze, czy już żydowska?
https://www.youtube.com/watch?v=60DPe72bKGE&t=272s

​MASONERIA - CUDOWNE DZIECKO PROTESTANTYZMU​.

https://www.youtube.com/watch?v=f90277Wcxwk

​A ja mówię: MASONERIA - DIABELSKIE DZIECKO DIABELSKIEGO PROTESTANTYZMU​.
​Gdy w jakiejś "religii" nie ma Pana Boga, to nie jest religia, a zgromadzenie...dużo innych nazw jest dostępnych, ale nie RELIGIA​
​-------------------------
 
  GRZEGORZ BRAUN - CHANUKA, PURIM, GOYM.....
.

https://www.youtube.com/watch?v=BUdG4wu0cS0

MASONERIA BĘDZIE CHCIAŁA UDERZYĆ W POLSKIE FINANSE I WYKORZYSTA DO TEGO DIABELSKIEGO CELU ISLAM....

https://www.youtube.com/watch?v=49TO1u1igZQ
 
​ŻYJEMY W CZASACH, ŻE WSZĘDZIE TYCH MASONÓW - DIABŁÓW PEŁNO I O ZGROZO,  ŻE W EPISKOPACIE PEŁNO. A DLACZEGO WIEM O TYM? BO NIE CHCĄ UZNAĆ SWEGO BOGA JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLEM I WALCZĄ Z BOGIEM ALE PRZECIEŻ WIEDZĄ, ŻE ROZSZARPIE ICH LUCYFER, ŻE NIE BĘDĄ PODOBNI DO LUDZI. OBEJRZYJCIE WY DIABŁY O SWOJEJ PRZYSZŁOŚCI FILMY A SĄ!​
​--------------------------------
 
​STANISŁAW MICHALKIEWICZ - RZĄD W POLSCE, CHOĆ NIE POLSKI
mk
.
 
https://www.youtube.com/watch?v=eWgbkzJsc8k

​        RZĄD I JAROSŁAW KACZYŃSKI​  - Staisław Michalkiewicz
 
https://www.youtube.com/watch?v=uqlmVqfpYTk

​  
"MĄDROŚĆ TRZECH KRÓLI...."​ - KS.KNEBLEWSKI

https://www.youtube.com/watch?v=eFO0ENI8ZLg
-----------------------------------------------------------------------------​

Emma Bonino aborcjonistka na skalę przemysłową wywyższona przez FP. Bergoglio

Mniejszości religijne w Azji

 

Msze z klaunami i tangiem autorstwa kardynała Bergoglio

 

Uwolnijcie Nas Stąd! Wskazówki dusz czyśćcowych

 

Wielki Szwindel, Hitlerki z .N, min. Gliński i złodzieje z opozycji - Przegląd tyg. (7-13.01.18)

https://www.youtube.com/watch?v=Y9sQtX9Tcww
-----------------------------------------------------------------------------​

Ks. prof. Bortkiewicz: Czy katolik może wspierać WOŚP?

  Ks. prof. Bortkiewicz: Czy katolik może wspierać WOŚP?
 
- Moim zdaniem katolik, który chce czynić dobro, ale nie na zasadzie - rzucę garść pieniędzy - może znajdzie je biedak (a może złodziej), tylko na zasadzie - dam do ręki potrzebującym - nie powinien brać udziału w tej kontrowersyjnej akcji. - mówi portalowi Fronda.pl ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz.

Portal Fronda.pl: Jaką postawę powinien przyjąć katolik wobec Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?

Ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz: Rozumiem doskonale tych, którzy pragnąc czynić dobro włączają się w show WOŚP. Słyszą bardzo głośno o realizacji szczytnych celów, czują się poruszeni. Sam nie dałem złotówki na tę akcję i nie zamierzam dać. Dlaczego? Choćby dlatego, że dając panu Owsiakowi, nie wiem czy daję na hasłowe cele, na wsparcie Hari Kriszna, na Woodstock, czy na rodzinę pana Owsiaka. Jeśli chcę dać na autentycznie dobry cel - mam na to przejrzyste sposoby - Caritas czy np. Szlachetną Paczkę. Moim zdaniem katolik, który chce czynić dobro, ale nie na zasadzie - rzucę garść pieniędzy - może znajdzie je biedak (a może złodziej), tylko na zasadzie - dam do ręki potrzebującym - nie powinien brać udziału w tej kontrowersyjnej akcji.

Obrońcy WOŚP nie widzą problemu związanego z tym, że sprzęt medyczny powinien być zapewniony przez państwo, że Jerzy Owsiak zamiast ujawnić sprawozdanie finansowe, robi show i "chodzi po stole szukając słoika z pieniędzmi". Uważają natomiast, że WOŚP krytykują ci, którzy nie mogą znieść tego, że jest to działalność poza religijna. Czy naprawdę ludzie z Kościoła krytykują WOŚP dlatego, że nie jest związany z religią?

To ważna kwestia, a rzadko poruszana - problem zasady pomocniczości i solidarności w relacjach państwo - non government organisation (organizacje pozarządowe red.). Jednym z problemów Orkiestry jest to, że może być postrzegana jako instytucja sankcjonująca nieudolność polityki zdrowotnej państwa. Drugim problemem jest kwestia uczciwości i przejrzystości. Cel nie uświęca środków. Pomoc ludziom nie uświęca matactwa i szwindlu, o czym było ostatnio nieco głośniej, w związku z wygraną blogera Matki Kurki przeciw panu Owsiakowi. To nie są zarzuty natury religijnej, tylko etycznej i etyczno-społecznej.

Kościół nie rości sobie pretensji do monopolu czynienia dobra. Ale tylko Kościół może dać najczęstszą z motywacji - jest nią odpowiedź na miłość Chrystusa (caritas), a nie taka czy inna, mniej lub bardziej szlachetna wola pomocy. To wyznacza granicę między działaniami charytatywnymi, a wolontariackimi

http://www.fronda.pl/a/ks-prof-bortkiewicz-czy-katolik-moze-wspierac-wosp,105225.html

Czy prezes Kaczyński wspiera WOŚP?

Jarosław Kaczyński zawsze wpłaca datki na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. I nie ma z tym żadnego problemu politycznego. Prezes od wielu lat znany jest z tego, że wspiera wszystkich potrzebujących.
http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/jaroslaw-kaczynski-daje-datki-na-wosp/xp18hvn
 

Para prezydencka wspiera WOŚP. Agata i Andrzej Duda sięgnęli do... swojej garderoby

Podobnie jak przed rokiem, tak i teraz prezydent Andrzej Duda i jego małżonka Agata Kornhauser-Duda zaangażowali się w zbiórkę pieniędzy dla WOŚP. Czy tegoroczny dar od pierwszej damy pobije rekordową kwotę, jaką przyniosła licytacja jej zdjęcia w 2017 roku?
 
​---------------------​

Elbląg: ksiądz przekazał całą tacę na WOŚP

Ksiądz Kościoła Polskokatolickiego przekazał pieniądze z tacy wolontariuszom Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jak podaje portal gazeta.pl, zebrana kwota wylądowała w puszce wolontariuszy Jurka Owsiak
 
-----------------------------------------------------------------------------​
CZY POLACY TO MORDERCY WŁASNYCH DZIECI? CZY TO SĄ PRAWDZIWI POLACY - CZY POLAKOPODOBNI?​

O czym chciało dyskutować 58 posłów PiS. I za głosowanie przeciw czemu wyrzucono trzech posłów PO. Takiego syfu dawno nie było

    
Warto zapoznać się z dokumentami za którymi się głosuje. Jeśli się tego nie robi, to później wychodzi, że głosowało się (w imię obywatelskości) za wyjątkowym syfem.

I tak jest z 58 posłami PiS, którzy poparli projekt „Ratujmy Kobiety”, i z liderami PO, którzy wyrzucili trzech posłów swojej partii za to, że nie poparli ustawy, która zawiera w sobie elementy naprawdę skandaliczne. 

Polemiką z Grzegorzem Schetyną nie będę się zajmował. Zadam za to pytania, tym, którzy bronią 58 posłów Zjednoczonej Prawicy, twierdząc, że nad każdym projektem obywatelskim trzeba dyskutować. Czy waszym zdaniem należy dyskutować o tym, czy karać dwoma latami więzienia za głoszenie, że aborcja jest złem, że szkodzi kobiecie i dziecku? I czy należy karać więzieniem za głoszenie poglądów, że antykoncepcja ma działania szkodliwe? Czy należy dyskutować o tym, czy dzieci można zabijać do dnia porodu? I czy waszym zdaniem jest o czym dyskutować w kwestii tego, czy nastolatka ma prawo zabić swoje dziecko bez wiedzy rodziców (gdy nie można jej podać paracetamolu w szkole)? 

Takie zapisy znajdują się w tym projekcie, i właśnie dlatego należało go wyrzucić do kosza, a nie procedować dalej. Dobrze, że znaleźli się sprawiedliwi, którzy to zrobili.
-----------------------------------------------------------------------------​

Niesamowite! To ostatnia Msza św. Ojca Pio. Parę godzin później już nie żył. ZOBACZ!

                         
Chciał zrezygnować, bardzo źle się już czuł. Ale kiedy zobaczył tłum ludzi czekających na niego, zmienił zdanie. Niemal ostatkiem sił Ojciec Pio podszedł do ołtarza. Nie spodziewał się, że będzie to ostania odprawiona przez niego Msza.

Ojciec Pio urodził się  25 maja 1887 roku w pobożnej rodzinie katolickiej w Pietrelcinie we Włoszech. W wieku 15 lat wstąpił do Braci Kapucynów i ostatecznie został księdzem. Przez całe życie Ojciec Pio był znany jako mistyk, który także doświadczał stygmatów. Zostało mu przypisanych wiele cudów - uzdrowienia, bilokacji czy lewitacji. W latach sześćdziesiątych XX wieku Ojciec Pio był już bardzo cierpiący i schorowany. NIe zwalniał jednak. Każdego dnia oprawiał mszę i słuchał około 50 spowiedzi. 

22 września 1968 roku, dzień po 50. rocznicy otrzymania widocznych stygmatów, Ojciec Pio miał odprawić uroczystą mszę świętą dla przybyłych  pielgrzymów,. Bardzo źle się czuł i poprosił przełożonych, by w jego zastępstwie zrobił to ktoś inny. Jednak, kiedy zobaczył, że czekają na niego tłumy, zdecydował się celebrować Eucharystię.

Tej nocy stało się jasne, że Ojciec Pio ma przed sobą tylko kilka godzin życia. We wczesnych godzinach porannych  23 września Ojciec Pio wezwał przełożonego do swojej celi  i poprosił o spowiedź, a także o odnowienie ślubów ubóstwa, czystości i posłuszeństwa. Według relacji świadków, tuż przed śmiercią Ojciec Pio powiedział, że widział "dwie matki" - Matkę Najświętszą i swoją ziemską matkę.

Ostateczną przyczyną jego śmierci był zawał serca.

Zobacz: http://malydziennik.pl/niesamowite-to-ostatnia-msza-sw-ojca-pio-pare-godzin-pozniej-juz-nie-zyl-zobacz,9560.html

-----------------------------------------------------------------------------​
Temat: Jarosław Kaczyński uznany Herodem roku 2016 - PODAJ DALEJ

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/herod-roku-2016-jaroslaw-kaczynski-na-pierwszym-miejscu/y05xkrv

Jarosław Kaczyński otrzymał tytuł Heroda roku 2016. Taką decyzję podjęli internauci w głosowaniu na stronie stopaborcji.pl, którą kieruje Fundacja Pro - Prawo do życia. W argumentacji podano, że lider PiS doprowadził do odrzucenia projektu "Stop aborcji" i tym samym źle przysłużył się ochronie życia dzieci nienarodzonych.

Jarosław KaczyńskiFoto: Kacper Pempel / ReutersJarosław Kaczyński 

Jak czytamy na stronie internetowej fundacji, jest on przyznawany osobie publicznej, która w danym roku "najbardziej przyczyniła się swoją działalnością do pogromu nienarodzonych".

 

REKLAMA

Prezes PiS zajął pierwsze miejsce i otrzymał 341 głosów. Na drugim miejscu znalazła się Natalia Przybysz (192 głosy), o której jakiś czas temu było głośno, gdyż przyznała się, że poddała się zabiegowi aborcji. Na trzecim miejscu uplasowała się Barbara Nowacka. Członkini "Inicjatywa Polska" jest zwolenniczką liberalizacji prawa do aborcji. Tuż za podium znalazł się Romuald Dębski (102 głosy). Jest to doktor, który wystąpił w krótkim filmie krytykującym inicjatywę "Stop Aborcji".

 

W 2015 roku Herodem została Hanna Gronkiewicz-Waltz. W argumentacji podano, że prezydent Warszawy nie przyczyniła się do "ukrócenia procederu zabijania dzieci w warszawskich szpitalach". Natomiast szybko zareagowała na sprawę profesora Chazana, który odmówił przeprowadzenia aborcji u jednej z pacjentek.

Natomiast w 2013 roku tytuł Heroda otrzymał Donald Tusk, a na drugim miejscu znalazła się Ewa Kopacz. Ówczesny premier został "wyróżniony" tym tytułem, gdyż wywierał presję na posłów, aby ci zgodzili się na dalsze stosowanie w Polsce aborcji eugenicznej.

Jarosław Kaczyński: będziemy dążyli do tego, by aborcji w Polsce było dużo mniej

W rozmowie z Onetem prezes PiS Jarosław Kaczyński ostatecznie wyjaśnia swoje stanowisko w sprawie zmian w ustawie antyaborcyjnej. – W jednym obszarze należy doprowadzić do zmian. Chodzi o aborcję eugeniczną, czyli ze względu na wady płodu. Mam na myśli zwłaszcza chore dzieci z zespołem Downa, a to jest ogromna większość legalnych aborcji w Polsce. Uważam, że powinna nastąpić zmiana, aby dzieci z zespołem Downa mogły normalnie żyć. Nie widzę powodu, aby wyrażać zgodę państwową na ich eliminację – mówi prezes PiS.

- Ordo Iuris zgłosiło ten projekt, a następnie zniknęło z przestrzeni publicznej jako jego autor. W związku z tym znaleźliśmy się w trudnej sytuacji. Nasza partia w całości, a także i ja, jesteśmy za ochroną życia, więc wyszło na to, że jest to nasz projekt. Kiedy przed siedzibą PiS protestowały kobiety, ale też młode dziewczęta, wykrzykiwały różne rzeczy pod moim adresem, to była to kompletna pomyłka, bo ja z tym projektem nie miałem nic wspólnego - dodał w rozmowie z Andrzejem Gajcym i Andrzejem Stankiewiczem.

Prezes PiS podkreślił też, że w jego partii nie ma w sprawach światopoglądowych dyscypliny. - Zatem, jeśli ktoś mówi, że nastąpiło jakieś pęknięcie w partii, to niczego takiego nie było. Rzeczywiście większość PiS nie była w stanie zagłosować za dalszymi pracami nad projektem liberalizującym aborcję. Trudno więc mówić o błędzie, choć rzeczywiście protest był efektem właśnie tego. Zresztą protest był groźny, ale mniej może dla partii, a bardziej dla fundamentów naszego narodowego jestestwa - mówił.


 
Wicepremier Mateusz Morawiecki na dywaniku u amerykańskiego rabina. Warto było? [WIDEO]
 

Ks. Natanek - Kim Ty prezesie Kaczyński jesteś?
 
 
Papieski order dla promotorki cywilizacji śmierci
 
https://gloria.tv/article/Lck48YKZUj3149EipptrV3hbu
-----------------------------------------------------------------------------​

Pan Jezus do Kapłana



-szukam-


13.01.2018 
 
    PAN JEZUS.
                   
​   ​
"Mój umiłowany kapłanie - ty swoimi modlitwami goisz mego Serca wielkie Rany.
                       Naród Polski jest zaatakowany przez wrogów różnej maści od lucyfera wysłanych.
  Demony z piekła wiedzą, że wasi wrogowie są posłuszni lucyferowi i w waszej Ojczyźnie spokojnie sobie siedzą.
                   Atakują, kiedy im potrzeba, chociaż wiedzą, że Polacy mają zapewniony ratunek z Nieba.
                          Obecnie jest ogromna walka Moich Aniołów z diabłami w waszej Ojczyźnie,
                         ale nie lękajcie się, bo nadejdzie moment, że wróg ze strachu od was pryśnie.
     Proszę ciebie Mój umiłowany kapłanie - omadlaj waszą Ojczyznę nieustannie Różańcami i innymi Modlitwami
                                      z ludźmi wiernymi - Jezusowi Chrystusowi KRÓLOWI oddanymi.
                        Otaczam ciebie opieką i obejmuję ramionami, a z twoich ust i serca nigdy niech nie będzie końca:
 "Maryjo Królowo Polski módl się za nami Polakami".
          BŁOGOSŁAWIĘ CIEBIE I RODZINĘ, RODAKÓW I POLONIĘ CAŁĄ,
                                  A TY BĄDŹ ODWAŻNY, BO WASZYM WROGOM JEST CIĄGLE MAŁO I MAŁO.
   Ja Bóg Jezus Chrystus KRÓL dołożę każdemu wrogowi waszemu ile będzie chciał - cierpienia, chorób, kalectwa, katastrof   i zgonów a niech się nasycą piekielnym ogniem według ich woli, a palić się będą powoli. 
     JEZUS CHRYSTUS KRÓL POLSKI".


-----------------------------------------------------------------------------​
NIE POTRZEBUJĄ LEKARZA ZDROWI, LECZ CI, KTÓRZY SIĘ ŹLE MAJĄ. NIE PRZYSZEDŁEM POWOŁAĆ SPRAWIEDLIWYCH ALE GRZESZNIKÓW. BLISKIE JEST KRÓLESTWO BOŻE, NAWRACAJCIE SIĘ I WIERZCIE W EWANGELIĘ.​ W CHRYSTUSIE BÓG POJEDNAŁ ŚWIAT ZE SOBĄ, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWO POJEDNANIA.
​---------------​

 
Oto jacy są Izraelici Żydzi - Naród wybrany przez Boga Ojca Wszechmogącego przed wiekami od początku ich istnienia nie słuchali swojego Stwórcy. Wybierali zawsze swoje demoniczne pomysły, które doprowadzały ich do niewoli, tak i teraz czynią. Nie chcą słuchać Boga Ojca i Jego Syna Jezusa Chrystusa i według JEGO WOLI nie chcą uznać Boga Jezusa Chrystusa KRÓLEM KAŻDEGO NARODU i CAŁEGO ŚWIATA począwszy od POLSKI. Tym bardziej, że od wielu lat w Polsce rządzą Żydzi i odczuwamy, że jest coraz gorzej w naszej Ojczyźnie - POLSCE. Na świecie jest BÓG i diabeł - jeśli Żydzi nie chcą słuchać Bożych Słów to słuchają diabła i cały czas mają problemy ze swoją Ojczyzną. W Starym Testamencie czytamy, że Naród Żydowski nie chciał słuchać Pana Boga i zamiast 40 dni szli do Ziemi Obiecanej 40 lat - tak działa diabeł, który chce tylko nieszczęścia i śmierci człowieka.  
                      Czytanie z Pierwszej Księgi Samuela
​ -
12 stycznia 
"Zebrała się cała starszyzna Izraela
​,​
udała się do Samuela i odezwali się do niego: oto ty się zestarzałeś, a synowi twoi nie postępują twoimi drogami i ustanów raczej nad nami króla, aby nami rządził, tak jak to jest u innych narodów. Nie podobało się Samuelowi to (...) Modlił się więc Samuel do Pana i usłyszał: wysłuchaj głosu ludu we wszystkim, co mówi do ciebie, bo nie ciebie odrzucają, lecz Mnie nie chcą mieć za
​K​
róla, który by nad nim panował. I Samuel powtórzył ludowi wszystkie te słowa Pana.  
Samuel mówił:"Oto jest prawo króla mającego nad wami panować - synów waszych będzie on brał do swego rydwanu i swych koni, aby biegali przed jego rydwanem. Uczyni ich tysiącznikami...(...) robotnikami na swojej roli i żniwiarzami. Przygotowywać też będą broń wojenną i zaprzęgi do rydwanów. Córki wasze zabierze do przyrządzania wonności oraz na kucharki i piekarki. Zabierze on również wasze najlepsze ziemie uprawne, winnice i sady oliwkowe a podaruje je swoim sługom. Zasiewy wasze obciąży dziesięciną   i odda ją swoim dworzanom i sługom. Weźmie wam również waszych niewolników, niewolnice, wasze woły najlepsze i osły i zatrudni pracą dla siebie (...) wy zaś będziecie jego sługami. Będziecie narzekali na króla, którego sami sobie wybierzecie, ale Pan  was wtedy nie wysłucha".
​-------------------​

​Taki jest Naród Żydowski i całe życie mają niewolę i rządy innych ludzi - rozpacz​, bo Żydzi są zawsze pazerni i rządni władzy za wszelką cenę i wymyślają przeróżne sposoby a najgorsza forma zdrady, to przemienianie się za Polaków i katolików, związki małżeńskie z Polakami, zmiana nazwisk na polskie. Pan Jezus nie akceptuje małżeństwa ludzi o różnych religiach. Najgorszą formą tej zdrady jest oczernianie Polaków i obwinianie winami niezawinionymi, a nawet ich winami, jak podczas wojny. To widzimy jak bardzo Żydzi nienawidzą Pana Boga i Jego kochających. To jest bardzo dziwne, żeby mieć takiego wspaniałego Obrońcę Boga Ojca Wszechmogącego Cudownego, który by im zapewnił wszystkie Swoje Łaski za darmo a wybrali służbę u człowieka grzesznika diabelskiego, któremu musieli oddać swoje rodziny, dobytek i ziemię bo wybrali wywrotowcy niewolę a nie Boga. Ponieważ w Polsce wszędzie ich pełno - w Rządzie i w Episkopacie, więc my Polacy mamy też przez nich problemy, bo nie pozwalają nam uznać Pana Boga Jezusa Chrystusa KRÓLEM POLSKI, który zapewni za darmo nie tylko Polakom ale i Żydom i innym narodom dobrobyt, POKÓJ, MIŁOŚĆ i zgodę. Polacy tego chcą, a Żydzi rządzący w nie swoim kraju nie chcą i wyrok sami na siebie wydają. Czyli wybierają pychę, nieustępliwość, zarozumiałość kataklizmy, choroby, głód, wojnę i śmierć. Sami nie chcą i nam nie pozwalają - ot bogowie diabelscy. To dlatego w filmie mówili, że 97.5% ludzi będzie potępionych, bo przecież świat istnieje od ponad 6.ooo lat,  a Pan Jezus urodził się od ok. 2000 lat i nauczał PRAWD WIARY.
**************************************
 
       Podobny obraz
 
  M O D L I T W A
" Matko Boża Różańcowa i Królowo Polski - bądź naszą pośredniczką w ratowaniu naszej Ojczyzny, 
  abyśmy nie utracili naszej Ojcowizny. Nieustannie błagamy Trójcę Przenajświętszą i Ciebie Mateńko
   - prowadź nasz Naród Polski i nie opuszczaj nas, gdyż otoczeni jesteśmy samymi wrogami.
   Przyrzekamy słuchać Ciebie i Trójcę Przenajświętszą - tylko kieruj nami, abyśmy wyprosili przyjaźń
    z Paulinami, aby chcieli wynieść z ciemnych piwnic Klasztoru Jasnogórskiego piękny Wizerunek
    naszego KRÓLA POLSKI Jezusa Chrystusa i aby nasz umiłowany Zbawiciel chciał wziąć Naród Polski
    pod opiekę, gdyż giniemy. Błagamy Cię Maryjo - uczyń wszystko, co w Twojej mocy, aby Episkopat   w Polsce chciał wywyższyć Pana Jezusa na KRÓLA POLSKI, który jest jedynym ratunkiem na uzyskanie  POKOJU na całym świecie. Błagamy Cię Trójco Przenajświętsza - oświeć umysły biskupów i otwórz   ich oczy, aby zrozumieli, że najważniejszy jest BÓG w Trójcy Przenajświętszej, a Jezus Chrystus  dany jest nam na Ziemię, abyśmy chcieli żyć według Ewangelii i Przykazań Bożych. Amen".
          **************************
       MÓDLMY SIĘ:
- aby Kościół skutecznie i dynamicznie niósł światu przesłanie Jezusa Chrystusa Zbawiciela i prowadził ludzi do nawrócenia.....
- aby rządzący naszą Ojczyzną zawsze chcieli działać na rzecz dobra wspólnego i sprawiedliwości społecznej....
- ​za papieża Franciszka, biskupów i prezbiterów, aby zawsze chcieli być otwarci na natchnienia Ducha Świętego......
- za odpowiedzialnych za życie narodów, aby przezwyciężali kryzysy gospodarcze i dbali o POKÓJ i dobro każdego człowieka....
​                                          ***************************
 

"2" WSTYDLIWA PRAWDA KTO UCZYNIŁ MORAWIECKIEGO PREMIEREM

"Dlaczego nie ufam Morawieckiemu?" - Alfabet Jerzego R. Nowaka: "M" - Mateusz Morawiecki (Część 2)

 

PiS zmierza po większość konstytucyjną. Za jaką cenę? REKONSTRUKCJA rządu - J. Międlar (wPrawo.pl)

 https://www.youtube.com/watch?v=Q_mT_4RBWxc

Masońska frakcja w PiSie - odsys energii z Polakow - dr Krajski G. Braun

 https://www.youtube.com/watch?v=2xS_FGYZJLA

Jakub Kornhauser, brat Agaty Dudy, zdradza nieznane fakty z życia rodziny

 https://www.youtube.com/watch?v=5p7SxOI-2_0
 

10 szokujących przepowiedni dla Polski! Prawda o Dudzie i Apokalipsa

 https://www.youtube.com/watch?v=psxodItR-JA
 

#306 - Przepowiednie Królowej Saby

 
Królowa Saby cz.1 - Tajemnice świata
 
Królowa Saby cz.2 - Tajemnice świata

-----------------------------------------------------------------------------​
MODLIMY SIĘ, O WIARĘ W OJCZYŹNIE, ZA PRZYCZYNĄ ŚW. CHARBELA
 
 "Niech ci się stanie według twojej wiary"(Mt 8,3)
 
WEDŁUG TWOJEJ WIARY TO CZYNIĘ, BÓG W SWOJEJ MIŁOŚCI CHCĘ UCZYNIĆ CUD W TWOIM ŻYCIU, LECZ NIE UCZYNI NIC, PONADTO JAK TY WIERZYSZ, WSPÓŁPRACUJĄC DLA KOŚCIOŁA LUB PRZECIWKO, ALE PAMIĘTAJ ODPOWIESZ PRZED JEGO OBLICZEM, W DNIU SĄDU.
 
Ratuj dusze, ratuj wiarę, byś mógł powiedzieć, jak św. Paweł, wiek ukończyłem i wiary dochowałem ..., dla Boga, który jest moim Stwórcą i Królem.
 
Kiedy człowiek całkowicie oddany Chrystusowi się modli, uobecnia w świecie wszechmocną miłość Boga. Wtedy sam Chrystus działa przez niego, zwyciężając zło dobrem, kłamstwo prawdą, nienawiść miłością. Jest to jedyny w pełni skuteczny sposób walki ze złem obecnym w świecie. W taki właśnie sposób przeciwstawiał się złu o. Charbel. Wiedział on, że najskuteczniejszym sposobem zmiany świata na lepsze jest najpierw zmiana samego siebie, czyli własne uświęcenie poprzez zjednoczenie się z Bogiem. To był główny cel jego zakonnego życia. Tylko ludzie, którzy szczerze dążą do świętości, czynią świat lepszym. 
 
 
16 grudnia 1898 r. św. Charbel dostał udaru mózgu podczas odprawiania Mszy św. Przeżył jeszcze, w pełni świadomy i przytomny, osiem dni, zmarł 24 grudnia, w Wigilię Bożego Narodzenia.
 
Obraz w treści 1

Modlitwa "O wielki cudotwórco…"

O wielki cudotwórco, święty Charbelu, który spędziłeś życie samotnie w skromnej i ukrytej pustelni, wyrzekając się świata i jego czczych przyjemności, a teraz królujesz w chwale świętych, w blasku Trójcy Świętej, wstawiaj się za nami.

Oświeć nasze umysły i serca, przymnóż nam wiary i umocnij naszą wolę. Powiększ naszą miłość do Boga i bliźniego. Pomagaj nam czynić dobro i unikać zła. Broń nas od wrogów widzialnych i niewidzialnych oraz wspieraj nas przez całe nasze życie.

Ty, który dokonujesz cudów dla błagających ciebie i uzyskujesz uzdrowienie z niezliczonych chorób oraz rozwiązanie wszelkich trudności, dla których po ludzku nie ma nadziei, spójrz na nas z miłosierdziem i, jeżeli jest to zgodne z Bożą wolą oraz dla naszego większego dobra, uzyskaj u Boga dla nas łaskę, o którą błagamy, ale przede wszystkim pomagaj nam naśladować twoje święte i cnotliwe życie. Amen.

Ojcze nasz…Zdrowaś Maryjo…Chwała Ojcu…

 Litania do Świętego Charbela 

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, Królowo Pustelników, módl się za nami.
Święty Charbelu, módl się za nami.

Święty Charbelu, żyjący Cudzie Boga - powtarza się: umocnij naszą wiarę.
Święty Charbelu, bohaterze pobożności, miłości i wiary,
Święty Charbelu, czyste źródło zaspokajające wszelkie pragnienie,
Święty Charbelu, lekarstwo uzdrawiające duszę i ciało,
Święty Charbelu, hojny dawco, przepełniający wszystko,
Święty Charbelu, pustelniku zdumiewającymi cudami słynący,
Święty Charbelu, wzgardzicielu wszelkich bogactw tego świata,

Święty Charbelu, baranku pokorny z sercem pełnym współczucia,
Święty Charbelu, aromacie drogocenny przenikający świat,
Święty Charbelu, wielki sługo Najświętszego Sakramentu i Najświętszej Maryi Panny,
Święty Charbelu, przykładzie pobożności, zdumiewający dwugodzinnym dziękczynieniem po przyjęciu Ciała Chrystusa,
Święty Charbelu, hojny dawco napełniający błogosławieństwami stworzenia,
Święty Charbelu, wonne kadzidło cedrów Libanu,
Święty Charbelu, światło oświecające Kościół Boży,
Święty Charbelu, światłości wspaniała, którego grób przez 40 dni nadziemskim blaskiem jaśniał,
Święty Charbelu, wdzięczny powierniku wysłuchujący próśb wiernych,
Święty Charbelu, niewinny i posłuszny ponad wszelką chwałę,
Święty Charbelu, biedaku kochający i przyjmujący z miłością każde cierpienie,
Święty Charbelu, głosie wołający i budzący sumienia,
Święty Charbelu, doskonały wzorze dany ludzkości naszego stulecia,
Święty Charbelu, aniele w naturze człowieka,
Święty Charbelu, bezcenny klejnocie zakonów,
Święty Charbelu, skarbie nasz i wieczna chlubo.

Jezu Chryste, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
Jezu Chryste, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
Jezu Chryste, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

P. Módl się za nami św. Charbelu, wielki pustelniku Boga
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Boże, Ty św. Charbela, kapłana i pustelnika porwałeś i zraniłeś pięknością Swojego Oblicza już tu na ziemi, przez co stał się mocarzem ducha i heroicznym wzorem modlitwy oraz pokuty. Dzięki Kościołowi, Mistycznemu Ciału Chrystusa był w nieustannym zjednoczeniu ze swoim Panem i z ludźmi, poprzez okazywane im miłosierdzie. Spraw, prosimy, abyś za jego wstawiennictwem zaszczepił w nasze serca zrozumienie dla ważności życia duchowego, pragnienie zadośćuczynienia oraz tego, co jest konieczne dla naszego uświęcenia i zbawienia, ponieważ nie potrafimy go tak doskonale naśladować w samotności, umartwianiu i sposobach uświęcania się. Wszechmocny, wieczny Boże, który dałeś nam w osobie św. Charbela wzór, jak mamy nieustannie realizować i doceniać życie nadprzyrodzone, a także potrzebę pokory i wyrzeczenia się, racz nam udzielić za jego wstawiennictwem łaski (wymienić łaskę), o którą Cię prosimy. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

Źródło: Św. Charbel 

​ ​

 

Orędzia z Ni

 

Modlitwa "Święty Ojcze Charbelu…"

Święty Ojcze Charbelu, który wyrzekłeś się przyjemności światowych, i żyłeś w pokorze, i ukryciu, w samotności eremu, a teraz przebywasz w chwale nieba, wstawiaj się za nami. Rozjaśnij nasze umysły i serca, utwierdź wiarę i wzmocnij wolę. Rozpal w nas miłość Boga i bliźniego.

Pomagaj w wyborze dobra i unikania zła. Broń nas przed wrogami widzialnymi i niewidzialnymi i wspomagaj w naszej codzienności. Za Twoim wstawiennictwem wielu ludzi otrzymało od Boga dar uzdrowienia duszy i ciała, rozwiązania problemów w sytuacjach po ludzku beznadziejnych.

 Wejrzyj na nas z miłością, a jeżeli będzie to zgodne z wolą Bożą, uproś nam u Boga łaskę, o którą pokornie prosimy, a przede wszystkim pomagaj nam iść codziennie drogą świętości do życia wiecznego. Amen.

 

-----------------------------------------------------------------------------​

  PRZYBYWA DUSZ DO PIEKŁA. MORDERSTWO Z PREMEDYTACJĄ JEST WIELKIM GRZECHEM​ - MARSZ DO PIEKŁA.

 

GŁOSOWALI ZA skierowaniem zbrodniczego projektu do komisji.

Zobacz listę ZDRAJCÓW i hańby PiS!

Publikujemy listę posłów ,,prawicowo-katolickiej” partii Prawa i Sprawiedliwości, którzy zagłosowali 10 stycznia 2018 rokuprzeciwko odrzuceniu w pierwszym czytaniu zbrodniczego obywatelskiego projektu (wszelkiej maści bezbożników, lewaków i zboków) ustawy o prawach kobiet i świadomym rodzicielstwie, liberalizującego prawo aborcyjne.
 

 

PROJEKT o nazwie "RATUJMY KOBIETY" zawiera i  wprowadzał BY:

1-    Legalną i opłacaną przez podatników aborcję na życzenie do 12 tygodnia życia dziecka
2-   
Legalną aborcję z pewnymi wyjątkami w późniejszej ciąży, w niektórych wypadkach umożliwia zabijanie dzieci w dniu porodu, o ile nie zostaną jeszcze urodzone.
3-   
Prawo do decydowania o aborcji przez nieletnią bez udziału rodziców.
4-   
Prawo do opłacanej przez podatników antykoncepcji, również dla dzieci od 13 roku życia i bez zgody rodziców.
5-    
Zakaz demonstrowania sprzeciwu do proponowanej ustawy obejmujący miasta (projekt zakłada, że nie można 
 demonstrować w odległości stu metrów od szkół, przedszkoli i wszelkiego rodzaju placówek leczniczych,
      w tym gabinetów dentystycznych, co odpowiada całkowitej powierzchni każdego miasta)

6-    Karę więzienia za głoszenie poglądów o szkodliwości aborcji, albo zmierzających do przekonywania, aby jej nie wykonano, oraz karę więzienia za głoszenie poglądów o szkodliwości antykoncepcji.

ABORCJA,  czyli wyrywanie, wysysanie nóżek, rąk i miażdżenie głowy!

SADYSTA LEKARZ,  wyrywa dziecku najpierw jedną nóżkę, później drugą. Teraz bierze się za  rączki… wysysa organy. Następnie kombinerkami – kleszczami  miażdży głowę dziecka.

Tego chcą dla swoich dzieci posłowie ,,katolickiej „ partii PIS, oraz inni  zwolennicy aborcji?   Gdzie prawa człowieka?

Gdyby tak zabijano zwierzę, to natychmiast protestowałby cały psudo-humanitarny świat obłudników.

Kiedy się morduje, miażdżąc małe, bezbronne dziecko-STWORZENIEBOŻE! Odzew jest cichy i niewielki.

Jeżeli politycy chcą takiej ustawy, jeżeli feministki czy inne grupy chcą mordowania małego człowieka, to należałoby ich osądzić za podżeganie do morderstwa.

STRASZNE, ale ZOBACZ!   https://gloria.tv/video/JX41qW1gPow22JKN8F6wnspDn

OTO LISTA POSŁÓW PIS-u, którzy chcieli pracować nad tym projektem w komisji – należy przypomnieć, że wielu z nich powoływało się,  nie tylko w kampanii wyborczej, na swój rzekomy katolicyzm i przywiązanie do wartości chrześcijańskich:

TO ONI! BESTIALSKIE MORDOWANIE NIENARODZONYCH UZNAJĄ ZA „PRAWO” KOBIET.

POZNAJ NAZWISKA PIS-owskich nieszczęśliwców, popaprańców i ZDRAJCÓW!
WIĘCEJ o innych NA :: http://www.pch24.pl/zabijanie-nienarodzonych-uznaja-za-prawo-kobiet--poznaj-ich-nazwiska-newsletter-200,57465,i.html#ixzz53yxzGsXj


1.   ANDZEL WALDEMAR

2.   ARDANOWSKI JAN KRZYSZTOF

3.   BŁASZCZAK MARIUSZ

4.   BRUDZIŃSKI JOACHIM

5.   BUDA WALDEMAR

6.   CYMAŃSKI TADEUSZ

7.   CZABAŃSKI KRZYSZTOF

8.   CZARNECKI WITOLD

9.   CZARTORYSKI ARKADIUSZ

10.CZERWIŃSKA ANITA

11.DOBRZYŃSKI LESZEK

12.DUSZEK MARCIN

13.GLIŃSKI PIOTR

14.GŁUCHOWSKI KRZYSZTOF

15.GOLIŃSKA MAŁGORZATA

16.GOWIN JAROSŁAW

17.HORAŁA MARCIN

18.HRYNKIEWICZ JÓZEFA

19.JACH MICHAŁ

20.JANCZYK WIESŁAW

21.KACZYŃSKI JAROSŁAW - Główny arcy-ZDRAJCA!  - JUDASZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

22.KAMIŃSKI MARIUSZ

23.KOPCIŃSKA JOANNA

24.KOSSAKOWSKI WOJCIECH

25.KRAJEWSKI JAROSŁAW

26.KRASULSKI LEONARD

27.KRUK ELŻBIETA

28.KUCHCIŃSKI MAREK

29.LICHOCKA JOANNA

30.ŁAWNICZAK TOMASZ

31.MACHAŁEK MARZENA

32.MACIEREWICZ ANTONI

33.MAZUREK BEATA

34.OPIOŁA MAREK

35.OSUCH JACEK

36.PAWŁOWICZ KRYSTYNA

37.PORZUCEK MARCIN

38.RAFALSKA ELŻBIETA

39.SASIN JACEK

40.SCHREIBER ŁUKASZ

41.SMOLIŃSKI KAZIMIERZ

42.STAWIARSKI JAROSŁAW

43.SUSKI MAREK

44.SZAŁABAWKA ARTUR

45.SZCZUREK-ŻELAZKO JÓZEFA

46.SZCZYPIŃSKA JOLANTA

47.SZEFERNAKER PAWEŁ

48.SZYNKOWSKI VEL SĘK SZYMON

49.ŚNIADEK JANUSZ

50.TARCZYŃSKI DOMINIK

51.TCHÓRZEWSKI KRZYSZTOF

52.TERLECKI RYSZARD

53.TOMASZEWSKA EWA

54.WASZCZYKOWSKI WITOLD

55.WĄSIK MACIEJ

56.WITEK ELŻBIETA

57.ZAREMBA KRZYSZTOF


KREW NIEWINNYCH WOŁA O POMSTĘ DO NIEBA I PRZYJDZIE KARA – STRASZNA KARA !



PARĘ Komentarzy,   pozostałe w podobnym tonie

Soroka  11 stycznia 2018 at 09:36   

      To jeszcze nic nie znaczy. PRAWDZIWE TWARZE zobaczymy po głosowaniu w sprawie STOP ABORCJI.

cinek 11 stycznia 2018 at 09:19

Kaczyński, Brudziński, Cymański, Sasin, Pawłowicz, Maciarewicz, Błaszczak, Gowin. Jestem w szoku. Co za cynizm, co za buta. W takich sprawach nie potrafią się nawet zakamuflować. Nie dadzą rady wcisnąć przycisku za odrzuceniem aborcji. Ale najciekawsze jest to że nie ma tu mowy o jakimś pokrętnym tłumaczeniu bo głosowali przeciw odrzuceniu ustawy która jest na wskroś antykatolicka, na wskroś zła, na wskroś szatańska. Nie ma wytłumaczenia… Co teraz zrobi episkopat, co zrobi Toruń… Obawiam się że nic nie zrobią, nic a nic. To strasznie gorszące. Ale żeby nie było tak pesymistycznie, są dwa plusy. Pierwszy to że jednak jest dalej nadzieja na przegłosowanie zakazu aborcji a po drugie, że w końcu czarno na białym widać kto jest kim. W końcu się ujawnili.

klioes vel pislamista 11 stycznia 2018 at 09:22       Kaczyński wraz z „zakonem PiS” to żadne zaskoczenie. Ale „nabożny poseł Gowin”!… Ach!…
prawo 11 stycznia 2018 at 22:03

           W tym odrażającym przestępstwie- MORDERSTWIE (tzw. aborcji), podstawowym kryterium w planowaniu jego popełnienia, jest „łatwość pozbycia się    

       ciała”. Dokładnie tak! Nikt o tym nie mówi a wg mnie, jest to ich kluczowe kryterium.
        Ci wszyscy mordercy, celowo stosują kryterium wiekowe do 12 tygodnia, kiedy to ciało dziecka „przechodzi” jeszcze przez sitko w zlewie. Później, to już      

        tylko przez kibel a jeszcze później mają „z nim” jeszcze większy„problem” jak w szpitalu przy ul. Madalińskiego w Warszawie.

Bartek 11 stycznia 2018 at 12:40

To nie „nasza” władza, to NASI OKUPANCI POLSKO JĘZYCZNI. Co tu się dziwić? Potomkowie tych, co mordowali i gnębili Naród po II wojnie światowej.

Przecież wciąż rządzą CI SAMI – ICH RODZINY! A najlepsze, że znów będą ręce wyciągać po Pana Jezusa, a księża oczywiście będą im Komunii Św. udzielać.prawo 11 stycznia 2018 at 14:42

Żaden cynizm, żadna buta.To żydki a Talmud wiadomo co nakazuje robić z gojami.  Wszystko w normie I ZGODNIE Z PLANEM!!!!!!!!!!!!!!!!.

cinek  11 stycznia 2018 at 10:10

            Znaczy bardzo wiele bo trzeba mieć świadomość za czym oni głosowali. Za aborcją totalną do 12 tygodnia życia dziecka i za edukacją seksualną. Już się

        ujawnili. Tak albo nie, wszystko inne wiadomo od kogo pochodzi.

joka   11 stycznia 2018 r

            Ktoś, kto się interesuje tematem, łatwo zauważy, że PiS nigdy NIE BUŁO ZWOLENNIKIEM ZAKAZU ABORCJI. Zawsze jest ten sam scenariusz. Wielkie pompowanie przed głosowaniem, a w czasie głosowania zawsze ktoś się wstrzyma, kogoś rozboli głowa, czy też dostanie krwotoku z nosa. Zawsze tych dosłownie paru głosów zabraknie do przegłosowania.
Jeśli to jest prawda, co napisano w powyższym artykule, tu tym razem już wystąpili z otwartą przyłbicą.

Winicjusz 11 stycznia 2018 at 09:53

         Ja mam inne pytanie w związku z powyższym: dlaczego mieniące się katolickim Radio Maryja i TV Trwam promują tych posłów i tę partię???? O co kaman w tym wszystkim?

rojo  11 stycznia 2018 at 10:18

        Właśnie dlatego, że się tylko „mieni”. Mnie osobiście mamili pierwszych 10 lat. Nawet duże pieniądze wpłacałem na tę zgraję. Po 10 latach zorientowałem się, że to nie są katolicy, to przebierańcy. Sam Rydzyk i jego świta od wyciągania pieniędzy podatników to pikuś. Najbardziej niebezpieczna jest sekta, dosłownie SEKTA radiomaryjców którą stworzył. Do nich nie przemawiają żadne argumenty czy prawda. Oni już nie wierzą w Jezusa oni wierzą w Rydzyka.

marju73  11 stycznia 2018 at 21:37      Krysia Pawłowicz, koleżanka ze studiòw Hanki Gronkiewicz co ròwnież udawała katoliczkę.Myślę że ta nacja tak

Polecam najnowszy felieton Michalkiewicza, na temat nadeszłej właśnie „LEPSZEJ zmiany” http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=4117 Shalom ! 

Adam  11 stycznia 2018 at 13:38

         Bo PIS tak ma https://wolna-polska.pl/wiadomosci/pis-wredny-sie-ladnie-modli-czyli-rzecz-o-faryzeuszach-2017-12 Można by takie wredne głosowanie głupio wytłumaczyć jak usprawiedliwiła to Pani Poseł Pawłowicz w innym temacie.- Pawłowicz o zdymisjonowanych ministrach: Służby i lewactwo ich pokonały.

marju73  11 stycznia 2018 at 21:45

          Nieogarnięci to są ci ktòrzy myślą że PO i PiS to nie to samo i jeszcze się ekscytują jak to PiS ogrywa PO lub jak to poprzednio PO ogrywało PiS.

SEJMOWA BATALIA O ŻYCIE. Czego tak naprawdę chciał Jarosław Kaczyński?http://www.pch24.pl/sejmowa-batalia-o-zycie--czego-tak-naprawde-chcial-jaroslaw-kaczynski-newsletter-200,57486,i.html#ixzz542sHCZay

Katolicy mogą być zadowoleni z rezultatów środowych głosowań w sprawie aborcji – radykalny projekt skrajnej lewicy trafił do kosza, a propozycja obrońców życia została skierowana do dalszych prac.

      Smucić, a nawet przerażać muszą jednak szczegółowe wyniki. Okazało się bowiem, że wierchuszka partii rządzącej, partii odwołującej się do katolicyzmu i chętnie biorącej na sztandary świętego Jana Pawła II, wsparła zarówno prawą inicjatywę jak i rozwiązania dopuszczające niemal nieograniczone mordowanie bezbronnych dzieci. Czego więc tak naprawdę chciał prezes Kaczyński?

       Najlepszą odpowiedź na to pytanie odnajdziemy w wynikach głosowań. Przeciw odrzuceniu w pierwszym czytaniu skandalicznego aborcyjnego projektu ustawy pod zakłamaną nazwą „Ratujmy kobiety” (trafniejsza brzmiałaby: mordujmy kobiety i mężczyzn) głosowało aż 58 posłów PiS.Wśród nich znalazło się wielu parlamentarzystów znanych z telewizji, polityków „radiomaryjnych” i „narodowo-katolickich”, licencjonowanych salonowych „konserwatystów”, ludzi z zarządów partii bądź klubu.

       Skoro jednak potężna grupa posłów PiS po takich słowach głosowała za dalszymi pracami nad skandalicznym projektem feministek, to najwyraźniej takie prace dopuszczała! Ważni politycy chcieli pracować nad zmianami umożliwiającymi aborcję na życzenie w niemal nieograniczonym zakresie. Ktoś może powiedzieć, że przecież na dalszych etapach legislacyjnych propozycja na pewno zostałaby odrzucona. Ale czy jesteśmy tego absolutnie pewni?

       Po środowym głosowaniu nad projektem Nowackiej, i po tym co PiS zrobił z projektem „Stop Aborcji” jesienią roku 2016, spodziewać możemy się wszystkiego. Wszak w środową noc zabrakło ledwie paru głosów, by świętowały także feministki! A dwa projekty w komisjach to idealny pretekst i okazja, aby oba odrzucić.

       58 posłów to nie margines, to nie błąd i przypadek. To olbrzymia grupa! Dalszych prac nad inicjatywą feministek chciał sam Jarosław Kaczyński i – sądząc po nazwiskach osób popierających projekt skrajnej lewicy – prezes najwyraźniej wymagał podobnej wierności (wobec siebie, a nie Pana Jezusa) od władz obozu Zjednoczonej Prawicy, a może… nawet wszystkich posłów.

      W nocy ze środy na czwartek Kaczyński nie zrobił nic, by zmyć z siebie plamę sprzed 1,5 roku.  (całość w załączniku nr.-2)

,,ZATRZYMAJ ABORCJĘ” i PiS. Teraz posłowie, Trybunał czy katolicy?(skrót)

                      http://www.pch24.pl/zatrzymaj-aborcje-i-pis--teraz-poslowie--trybunal-czy-katolicy-newsletter-200,57468,i.html#ixzz542tYmMVx

Stało się to, co dla wyborców PiS w dniu wyborów było oczywiste – powołująca się na nauczanie Kościoła partia odrzuca barbarzyński projekt lewaków pragnących mordowania dzieci nienarodzonych, a przyjmuje projekt popierany przez Kościół instytucjonalny i rzesze Polaków.

Ale w rzeczywistości nic tu oczywiste nie jest.

     Po pierwsze, oczywiste nie jest, że niemal sześćdziesięciu posłów PiS znów „uświęciło” demokrację i podniosło rękę aby nadal procedować projekt lewicy, zakładający umożliwienie mordowania dzieci wedle widzimisię ich matek. Czy obietnica, że jakiekolwiek projekty, jeśli tylko są „obywatelskie” (a więc cieszą się poparciem 100 tysięcy uprawnionych) będą procedowane w Sejmie, jest z katolickiego punktu widzenia moralnie dobra? Oczywiście, że nie!

      O odrzuceniu inicjatywy lewaków zdecydowali więc posłowie PSL (prawie wszyscy) i Kukiza (połowa). Gdyby nie oni, głosami „prawicy”, projekt przeszedłby do kolejnych prac w Sejmie! A jest to dzieło skrajnych antyklerykałów pracujących w służbie antychrześcijańskiej rewolucji, wulgarnych nieuków niewiedzących, kiedy zaczyna się ludzkie życie, i – jak pokazała sejmowa debata – zwykłych barbarzyńców, dla których wycięcie drzewa jest zbrodnią, a zabicie dziecka zwykłym medycznym zabiegiem!

      To nie koniec spraw nieoczywistych. Oto bowiem PiS zachował się dziś dokładnie tak samo jak przed ponad rokiem, gdy głosowano projekt przygotowany przez Instytut Ordo Iuris. Partia rządząca wówczas również pospiesznie pogoniła feministki, a dała nadzieję ludziom przyzwoitym, pragnącym ukrócenia haniebnego procederu ludobójstwa. Jak to się jednak skończyło – wszyscy pamiętamy. PiS przestraszył się grupki czarownic z czarnych protestów (panie te same się określały tym trafnym mianem) i znalazł pretekst by w atmosferze puczu odrzucić projekt prawa ratującego życie. 

      Widać więc wyraźnie, że PiS nie życzył sobie, by sprawa aborcji stała się w mediach tematem numer jeden. Co więcej – media przyjazne rządzącym, tematem tym w ogóle się w tych dniach nie zajęły. W dniu głosowania ważniejsze, prócz rekonstrukcji, okazały się chociażby kara dla TVN, kolejna rewelacja smoleńska czy wywiad Donalda Tuska. Ale czy od dnia gdy w „Wiadomościachnie zająknięto się nawet o złożeniu w Sejmie PONAD OŚMIUSET TYSIĘCY PODPISÓW pod projektem zakazującym aborcji, może to kogokolwiek dziwić?

       Wspominając jednak o wyrzuconych z rządu, nie sposób raz jeszcze nie przypomnieć, że kojarzona ze środowiskami katolickimi (jak choćby Radio Maryja) grupa polityków, została w ostatnich tygodniach w PiS zmarginalizowana. Funkcje stracili Beata Szydło, Antoni Macierewicz czy Jan Szyszko, co spowodowało wyraźną frustrację części wyborców PiS. Z politologicznego punktu widzenia, Jarosław Kaczyński powinien więc unikać teraz kursu kolizyjnego ze swoimi wyborcami. A znaczna ich liczba popiera projekt "Zatrzymaj Aborcję". Czyż więc katoliccy posłowie PiS nie mogliby właśnie teraz wykorzystać swojej szansy? Przecież w partii tej istnieje grupa osób zawsze głosujących przeciw aborcji, nawet wbrew woli lidera. Czy nie powinni teraz postawić sprawy na ostrzu noża, dając prezesowi wybór – albo w końcu spełnisz postulat katolików (gorąco popierany przez biskupów), albo będziesz miał kolejny konflikt w twardym elektoracie? Pytanie tylko, czy grupie tej rzeczywiście aż tak mocno zależy na ukróceniu ludobójstwa nienarodzonych, by posunąć się do stanowczego ultimatum?

      Teraz jednak może być inaczej – biskupi, katoliccy dziennikarze, świeccy wierni oraz katolicka część PiS (jeśli takowa rzeczywiście istnieje) powinni nieustannie naciskać na decydentów, by ustawa została przyjęta natychmiast, bez żadnych gierek z Trybunałem Konstytucyjnym. Każdego dnia giną niewinne dzieci. Czas to w końcu skończyć, przecież ta krew woła o pomstę do nieba! (skrót, cał. w zał.-2)

Krystian Kratiuk

KIEDY PEŁNA OCHRONA ŻYCIA W POLSCE?,,Katolicki” PIS-owski rząd odpowiada, że NIE PRACUJE nad takimi rozwiązaniami: 2017-06-20

Mimo podjęcia przez rząd PiS programu „Za życiem”, nie znalazły się w nim rozwiązania zwiększenia prawnej ochrony każdego życia. Rząd przyznał też, że nie pracuje nad projektem zakazującym aborcji w Polsce.

„Wyjaśniam, że w Ministerstwie Zdrowia, jak również w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie są prowadzone żadne prace nad zmianą ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży” – czytamy w odpowiedzi na dezyderat skierowany do premier Beaty Szydło. 

O plany rządu w tym zakresie zapytali posłowie z Komisji ds. Petycji, pracujący nad projektem zwiększania ochrony życia, złożonym przez Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia. 

Taki scenariusz był do przewidzenia, bo to głosami posłów PiS został odrzucony projekt „Stop Aborcji”. Następnie zwlekano najpierw z rozpoczęciem prac nad projektem złożonym w formie petycji, a gdy prace ruszyły, opóźniano je tygodniami formułując zapytanie do rządu. Także na odpowiedź na dezyderat trzeba było długo czekać, by dowiedzieć się, rzeczy oczywistej: rząd w kwestii zwiększenia prawnej ochrony życia nie prowadzi żadnych prac.

       Z odpowiedzi na dezyderat można za to dowiedzieć się, że w 2015 roku przeprowadzono 1044 aborcji, z czego tysiąc, to tzw. przypadki eugeniczne. Rząd przyznał, że nie ma danych o skali nielegalnej aborcji, ani turystyki aborcyjnej. Odpowiedź, to raczej zbiór pierwszych efektów działania programu „Za życiem”. 

       Teraz ruch należy do posłów z Komisji ds. Petycji, którzy zdecydują o dalszym losie projektu ustawy – o ile uznają, że odpowiedź rządu nie wymaga uzupełnienia. Może być też tak, że posłowie wykorzystają fakt, że zbliżają się wakacje oraz zbierane są podpisy pod kolejną obywatelską inicjatywą „Zatrzymaj aborcję!”. To wystarczająco dobre preteksty, by znów „poczekać” z pracami nad projektem ustawy i odsunąć w czasie niewygodną dla PiS debatę.  Źródło: „Nasz Dziennik”

ABORCJA, czyli wyrywanie nóżek, rąk i miażdżenie głowy! Do księży kobiet i lekarzy morderców > http://wiadomosci.robertbrzoza.pl/korupcja/aborcja-czyli-wyrywanie-nozek-rak-miazdzenie-glowy/

Oglądnij poniższe widea, obraz jest przerażający.

      Sadysta lekarz wyrywa dziecku najpierw jedną nóżkę, później drugą. Teraz bierze się za  rączki… wysysa organy.

Następnie kombinerkami, bo inaczej nie można tego nazwać – miażdży głowę dziecka.

Tego chcą dla swoich dzieci zwolennicy aborcji?

Gdzie prawa człowieka!

Gdyby tak zabijano zwierzę, to natychmiast protestowałby cały humanitarny świat obłudników.

      Kiedy miażdży się małe, bezbronne dziecko odzew jest cichy, niewielki.

Nie pozwólmy nigdy na to, aby aborcja została prawnie zaakceptowana.

     Jeżeli politycy chcą takiej ustawy, jeżeli feministki czy inne grupy chcą mordowania małego człowieka, to należałoby ich osądzić za podżeganie do morderstwa.

    Skoro zabronione jest propagowanie faszyzmu, to o ile bardziej okrutne jest rozrywanie dziecka na kawałki.

Przecież ono żyje, oddycha, porusza się!

Czy choroby, ułomności, dają prawo cywilizowanemu społeczeństwu na bestialskie mordowanie dzieci?

 

FARBOWANY PiS puszcza zasłonę dymną udając, że reprezentuje elektorat katolicki,manifestując swoją obecność na uroczystościach kościelnych, odwołując się do religijnych symboli czy wreszcie występując w katolickich mediach. Jego przedstawiciele wypowiadają się często jako jedyni politycy w katolickich dziennikach i tygodnikach, co sprawia, że nabierają one charakteru biuletynów tej partii.

Jednakże w sprawach najważniejszych, bo fundamentalnych dla katolicyzmu i jego wyznawców PiS nie uczyniło niczego, co potwierdzałoby działanie na ich rzecz.

Epokowe pod tym względem znaczenie ma postawa tej partii wobec ochrony dzieci nienarodzonych na gruncie ustawodawstwa polskiego i unijnego, zgoda na ateistyczny i zarazem antychrześcijański traktat lizboński, milczenie na forum krajowym i unijnym w sprawie zagłady chrześcijan na Bliskim Wschodzie i w krajach islamu, brak oficjalnego stanowiska w sprawie gender, sprzeczne z etyką chrześcijańską poparcie dla Euromajdanu, współtworzonego z nacjonalistycznym partiami – Swobodą i Prawym Sektoremktóre nie odcięły się od nazizmu ukraińskiego Bandery-OUN-UPA i nie potępiły dokonanego przez te siły ludobójstwa na Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej.

KATOLICKI PiS” pozwala zabijać dziec!

 O działaniach PiS mówi Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro - prawo do życia. W związku z tym, że PiS nie wywiązuje się z obietnic dotyczących aborcji, organizacja przyznała niedawno Jarosławowi Kaczyńskiemu tytuł „HERODA roku”. -  

      Kierownictwo PiS zakazało posłom działać energicznie w sprawie projektu, który zakazuje zabijania nienarodzonych dzieci. A to oznacza, że nadal będzie można to robić - mówi Dzierżawski. - PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele, przez to, że nie robi nic, by zmienić obecne przepisy aborcyjne, pozwala na zabijanie trójki dzieci dziennie.

To ugrupowanie uważa, że obecne przepisy, które pozwalają mordować, są dobre - dodaje

WŁADZE PIS UWAŻAJĄ PROJEKT STOP ABORCJI ZA GROŹNY DLA PARTII. Kulisy dymisji prof. Stępkowskiego

Zaproszenie Komisji Weneckiej do zbadania sporu o polski Trybunał Konstytucyjny nie było powodem zdymisjonowania byłego już wiceministra Spraw Zagranicznych, prof. Aleksandra Stępkowskiego.

Prawnik został wyrzucony z rządu z powodu antyaborcyjnej obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i jego związków z autorami projektu ustawy chroniącej każde poczęte życie. O kulisach sprawy rozmawiał z portalem gosc.pl.
      Profesor Stępkowski przestał pełnić funkcję w MSZ we wtorek. Oficjalne informacje nie wyjaśniają, dlaczego usunięto go z rządu. Zanim prawnik został powołany w skład Rady Ministrów kierował Instytutem na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Ten fakt miał zaważyć na jego dalszej pracy w ministerstwie, kierowanym przez Witolda Waszczykowskiego.
      W wywiadzie dla gosc.pl Aleksander Stępkowski zrelacjonował swoją rozmowę ze swoim byłym ministerialnym przełożonym. Szef polskiej dyplomacji miał przekazać profesorowi, że jest zbyt niezależny oraz prowadzi samodzielną politykę, „która nie była polityką rządu”.
       Chodzi właśnie o inicjatywę Stop Aborcji. Obywatelski projekt ustawy zakazującej mordowania nienarodzonych dzieci powstał przy współudziale ekspertów i prawników z Ordo Iuris. Od dłuższego czasu pojawiały się doniesienia, że rząd poprzez prof. Stępkowskiego chciał wpłynąć na twórców inicjatywy, by odstąpili od niej.
     
- Ścisłe kierownictwo PiS uważa, że jest to projekt groźny dla tej partii - powiedział w rozmowie z portalem „Gościa Niedzielnego” prof. Stępkowsk

     Kwestia obrony życia w debacie publicznej miałaby natomiast poskutkować odwróceniem trendów i osłabieniem poparcia dla PiS.
     Władze formacji mają ponadto uważać, że antyaborcyjna inicjatywa jest wymierzona w PiS. Mimo tego prof. Stępkowski jest przekonany, że nastąpią pewne zmiany zmierzające do większej ochrony życia.
W rozmowie byłego wiceministra i Witolda Waszczykowskiego nie pojawił się natomiast wątek Komisji Weneckiej i sporu o Trybunał Konstytucyjny.  Źródło: gosc.pl

 Pomazańcy Jarosława Kaczyńskiego powiedzieli, jak będą działać ws. aborcji
Mateusz Morawiecki: „Jestem za utrzymaniem obecnego kompromisu aborcyjnego”. Beata Szydło: „Jestem przeciwna liberalizacji w tym względzie”. Nazwali się pomazańcami Jarosława Kaczyńskiego i ujawniają, jak będą „pracować” nad piątym przykazaniem.
      Takie odpowiedzi padły podczas wczorajszej konferencji prasowej z udziałem właśnie wybranego ministra finansów, Mateusza Morawieckiego. O sprawę dopytywała dziennikarka Gazety Wyborczej, Justyna Dobrosz – Oracz.
              Odpowiedź na pytanie dot. aborcji pada w 30.tej minucie konferencji prasowej.

Po dłuższym wywodzie jedno, ale ważne zdanie rzuca minister Mateusz Morawiecki.

Zdania w rządzie są podzielone, co widać. W sprawach ważnych, jak ludzkie życie, PiS zachowuje się niemal identycznie, jak poprzednicy. Tyle tylko, że mniej „brutalnie”. Stanowisko ws. aborcji jest jasne i z góry określone. Teraz tylko ma przetoczyć się dyskusja, oparta na dowolnych przesłankach.
          Ostatecznie projekt trafi do kosza lub do zamrażarki Marszałka Kuchcińskiego. za: prawy.pl/38114-pomazancy…

DZIECI NIENARODZONE MORDOWANE są na konto PiS”. Wojciech Cejrowski zachęca władzę do działania   Źródło: „Do Rzeczy

       W wywiadzie udzielonym tygodnikowi „Do Rzeczy” podróżnik i pisarz Wojciech Cejrowski z niezadowoleniem skomentował fakt, że rządzący politycy Prawa i Sprawiedliwości jeszcze nie zakazali aborcji. Zdaniem rozmówcy Macieja Pieczyńskiego władza także w innych sprawach powinna przystąpić do ofensywy legislacyjnej od razu po przejęciu władzy, zamiast tworzyć projekty dopiero w trakcie swoich rządów.

    Nadal piszą ustawy, zamiast mieć je już dawno (od ośmiu lat) napisane i gotowe do przegłosowania. Sejm natychmiast po zwycięstwie PiS powinien się stać maszynką do głosowania. Ekspresową,

NIGDY! NIE WOLNO ZABIJAĆ DZIECI!

Ewa H. Kowalewska       Autorka jest dyrektorem Human Life International Europa, prezesem Forum Kobiet Polskich.

Według oficjalnych danych Organizacji Narodów Zjednoczonych, od wielu lat corocznie w skali świata dokonuje się ok. 50 milionów aborcji. Na podstawie tych danych szacuje się, że zabito co najmniej 2 miliardy dzieci w łonach matek!Liczba ta może się wydawać szokująca, ale takie są fakty. Niestety, nie jest ona pełna. Nie obejmuje bowiem tzw. miniaborcji - wykonywanych bardzo wcześnie, oraz skutków stosowania bardzo popularnych w latach 80. wkładek domacicznych, a także milionów dzieci, które zginęły podczas stosowania procedury in vitro.
     Zabijanie dzieci poczętych w łonach matek stało się jednym z największych dramatów XX i XXI w. Mało kto zauważył, że w ubiegłym tygodniu minęła 90. rocznica pierwszej legalizacji aborcji na świecie. Takie antyprawo wprowadził Włodzimierz Lenin w 1920 roku. W Polsce w czasie II wojny światowej Niemcy również zalecali aborcję dla Polek, Żydówek, Cyganek, Rosjanek; w przypadku Niemek było to absolutnie zabronione. Później przerywanie ciąży zalegalizowano w całym tzw. bloku wschodnim. W Polsce dramat zabijania do kilkuset tysięcy dzieci rocznie trwał od 1956 do 1993 roku. Na Zachodzie aborcja stała się legalna nieco później, np. w Wielkiej Brytanii w 1968 roku, a w USA w 1973 roku.  Statystki wskazują, że obecnie na świecie żyje ok. 5 milionów ludzi poczętych w wyniku in vitro. Przeżywalność ludzkich embrionów w procedurze zapłodnienia pozaustrojowego wynosi (według ostatnich badań amerykańskich) zaledwie 7 proc., należy więc przyjąć

https://maximilian-media.gloria.tv/gregor/k/73/libiycbwqx7vqag8ii7imo7alvn1ytuiiuprbaw40x.jpg?sum=ODTx8Mu--uY9MQSAhowsJw&due=1489881600RZĄD PIS NARUSZA PODSTAWOWE PRAWA RODZINY I DZIECI – oświadczenie organizacji prorodzinnych

     Wbrew swoim obietnicom wyborczym, rząd nie wypowiedział Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, która w rzeczywistości sankcjonuje przemoc wobec psychiki dzieci i naruszanie wolności rodziny. Akt ten wzywa na przykład do 'wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji, kultury, religii, „honoru” opartych na stereotypowym modelu roli kobiet i mężczyzn'.
      W tym celu nakazuje wprowadzenie programowej indoktrynacji na wszystkich poziomach edukacji oraz w mediach, klubach i w przestrzeni społecznej, zmierzającej do zastąpienia tożsamości płciowej męskiej i żeńskiej płynną tożsamością gender.
      Ogranicza też inne wolności i prawa obywatelskie.
Realizując zobowiązania narzucone przez Konwencję, rząd PiS podejmuje kolejne groźne dla dzieci i rodziny akty prawne.
       W czerwcu 2016 r. rząd PiS w imieniu Polski zobowiązał się wykonywać Listę działań Komisji Europejskiej na rzecz przyśpieszenia równości LGBTI. Na skutek poparcia obecnego rządu po raz pierwszy wszystkie państwa UE przyjęły jednolitą politykę wspierającąpostulaty środowiska lesbijek, gejów, bi-, trans- i interseksualistów.
       W grudniu 2016 r. Polska zgodziła się na powołanie Niezależnego Eksperta ONZ ds. przeciwdziałania przemocy ze względu na orientację seksualną i „tożsamość genderową”. W ten sposób po raz pierwszy w historii agenda LGBTQ stała się celem Narodów Zjednoczonych. Nowy ekspert już oświadczył, że wolności LGBTQ są ważniejsze niż wolność religijna i wolność słowa, co jego zdaniem uzasadnia ograniczanie tych ostatnich. Zamierza on też egzekwować wprowadzenie w państwach edukacji seksualnej z naciskiem na tzw. „przeciwdziałanie dyskryminacji”.
      23 marca 2017 r. na posiedzeniu ONZ, Komisji ds. Statusu Kobiet, Rząd PiS w imieniu Polski ma dokonać kolejnego ideologicznego kroku polegającego na uznaniu, nieznanych prawu międzynarodowemu, „praw reprodukcyjnych i zdrowia seksualnego”. Jeśli rząd nie wycofa się z poparcia dla poprawek państw Unii Europejskiej do dokumentu końcowego 61. Posiedzenia Komisji ds. Kobiet ONZ, może to doprowadzić m.in. do uznania aborcji za prawo człowieka, co byłoby jawnym pogwałceniem prawa do życia.
      Uchwalone przez rząd PiS prawo oświatowe zobowiązuje szkoły do prowadzenia tzw. działań anty dyskryminacyjnych. Przykładami takich działań z czasu rządów PiS są akcje: „Tęczowy piątek” Kampanii Przeciwko Homofobii, „16 dni przeciwko dyskryminacji” Fundacji Autonomia, czy „Kodeksy Równego Traktowania” oraz zwykłe zajęcia seksedukatorów.
     Aktualnie w Polsce rząd wprowadza do szkół kolejną edukację seksualną. Mowa o programie prokreacyjnym Narodowego Programu Zdrowia. Seks-edukatorzy, zwani tutorami, mają prowadzić zajęcia z dziećmi bez nadzoru pedagogicznego. Oznacza to, że według zamierzeń rządu PiS już nie tylko nauczyciele mają wyręczać rodziców, będących naturalnymi wychowawcami dzieci, we wprowadzeniu ich w tak delikatne sfery jak płciowość i prokreacja.
     Równolegle, od początku urzędowania, rząd PiS podejmował działania utrudniające prowadzenie edukacji domowej. Konsekwencja ww. działań rządu PiS pozwala uznać, że nie są one przypadkowe, ale stanowią realizację deklaracji, jakie złożył na forum międzynarodowym. Działania te pozostają jednak w rażącej sprzeczności z porządkiem naturalnym i Konstytucją RP oraz samym prawem międzynarodowym. Zarówno polskie, jak i międzynarodowe prawo, uznaje bowiem prawa rodziców do wychowywania swoich dzieci i prawa dzieci do tożsamości, wzrastania w naturalnej rodzinie oraz do ochrony przed demoralizacją.
    
Żądamy, aby rząd PiS prowadził jawną dla polskich obywateli, zgodną z polskim prawem politykę dotyczącą rodziny, opowiedział się za prawami rodziców i powstrzymał działania prowadzące do deprawacji dzieci.
    
Żądamy wycofania się z zamiaru wprowadzania kolejnej seks-edukacji do szkół. Sprzeciwiamy się próbom zastępowania rodziców w ich naturalnej i konstytucyjnie gwarantowanej roli wychowawczej.
    
Żądamy wycofania się przez rząd z poparcia dla poprawek proponowanych przez Unię Europejską na forum ONZ, zmierzających do potwierdzenia tzw. „praw reprodukcyjnych”.
     Domagamy się spełnienia zapowiedzi wypowiedzenia Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.
Warszawa, 14 marca 2017 r.

JESTEŚCIE „DOBRĄ ZMIANĄ”? To nie finansujcie homo-propagandy!

      Rządzący obecnie Polską politycy obiecywali nam „Dobrą Zmianę”. Tymczasem dzieci w polskich szkołach wciąż nie są wystarczająco chronione przed homo-propagandą. Za zgorszenie płaci Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach akcji współorganizowanej przez Fundację Batorego.

      Wszystkiemu patronuje lewacki Rzecznik Praw Obywatelskich. Tego chcieli konserwatywni wyborcy?

      O ile popieranie i sianie demoralizacji przez rewolucjonistę w garniturze Adama Bodnara czy utrzymanków libertyńskiego spekulanta nie zaskakuje, to homo-propaganda w polskich szkołach i to finansowana przez skarb państwa w czasach rzekomo prawicowej władzy musi szokować. To jednak ma miejsce, dzieje się na naszych oczach.

        Politycy Prawa i Sprawiedliwości kierują krajem już od roku, a skandaliczne treści WCIĄŻ MOGĄ być prezentowane w publicznych placówkach.

         „Anty  dyskryminacyjne” i „równościowe” warsztaty w ramach „16 dni przeciwko przemocy ze względu na płeć” odbywają się w Polsce właśnie w tej chwili. Inicjatorzy akcji nie ukrywają swoich ideologicznych umocowań. Oficjalnie obwieszczają, że sympatyzują z subkulturą LGBT, bliski im jest feminizm i fałszywe pojęcie nieistniejącej tak naprawdę „orientacji seksualnej”. Inicjatorką akcji jest z resztą Agata Teustch, znana „działaczka lesbijska” i organizatorka sodomickich spędów zwanych „paradami równości”. Takich ludzi zaprasza się do indoktrynowania dzieci od Bałtyku do Tatr. I to za pieniądze podatników! Za Twoje pieniądze!

       W ramach specjalnych warsztatów najmłodsi usłyszą nie tylko o przemocy ale zobaczą również filmy propagujące homoseksualizm i pokazujące degeneracyjne związki w pozytywny sposób.

        To smutna, wręcz tragiczna prawda o sytuacji w Polsce. Ciemne barwy są jeszcze wyraźniejsze, gdy uzmysłowimy sobie, że nie rządzi nami koalicja SLD i Ruchu Palikota, a ludzie nazywający się ,,KATOLICKĄ„ prawicą.

        Czy już wszystko stracone? Czy jesteśmy skazani na homo-propagandę za publiczne pieniądze? Czy już zawsze publiczne pieniądze będą służyć zachwalaniu zwichrowanych popędów? Nie!

        Trzeba powiedzieć stanowcze „NIE” finansowaniu degeneracji! Musimy przekonać Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, by zaprzestało wydawania naszych pieniędzy na reklamę grzechu i dokładnie zbadało sprawę. Wyrażenie głośnego sprzeciwu jest w zasięgu ręki za sprawą portalu protestuj.pl.

       „Niestety wszelkie idee określane dziś mianem antydyskryminacyjnych we współczesnych realiach często okazują się być niczym innym, jak tylko elementem strategii mającej na celu narzucenie Polakom swoich poglądów przez prężnie działające homolobby. Za pomocą odpowiednich słów kluczy, liberalne organizacje forsują postawy sprzyjające groźnemu społecznie homoseksualnemu stylowi życia oraz idei LGBT” – czytamy w serwisie protestuj.pl, który zbiera podpisy kierowane do minister Elżbiety Rafalskiej z apelem o dokładne przyjrzenie się oburzającej sprawie i zaprzestanie

wydawania publicznych pieniędzy na zgorszenie.

       „Szanowna Pani Minister! Liczę, że podlegli Pani urzędnicy drobiazgowo zbadają te szokujące informacje i zapobiegną kolejnym skandalicznym aktom godzącym w ład konstytucyjny Państwa Polskiego oraz w dobro naszych dzieci” – dodają organizatorzy protestu. Kliknij i dołącz do nich! Stań w obronie dzieci oraz wartości katolickich!

 Read more:http://www.pch24.pl/jestescie-dobra-zmiana--to-nie-finansujcie-homo-propagandy-newsletter-142,47812,i.html#ixzz4S4UKUKB3 

„Dobra zmiana”


-----------------------------------------------------------------------------​

 
 
Jesus is Lord
 
 

Kogo ukarać?

Posted by filios Ecclesiae
Niedawno usłyszeliśmy, że jest w Polsce pewien kapłan – marianin, który został obłożony karami kościelnymi za to, że odmówił udzielenia Komunii św. na rękę. Każdy (prawie) powie, że słusznie. Prawo jest prawem i mówi ono, że kapłanowi nie wolno odmówić udzielenia Komunii św. choćby komunikujący prosił nawet właśnie na rękę. W takim razie proponuję ukarać o wiele większego winowajcę (o ile jeszcze tego nie uczyniono). Póki co, podobno Ojciec Święty Benedykt XVI jeszcze żyje – a to właśnie jest ów winowajca. I to na jaką skalę. Oficjalnie, w roku 2008 odmówił wszystkim chcącym przyjmować Komunię św. z Jego papieskich rąk przystępowania inaczej jak na klęcząco i do ust. Cała reszta świata katolickiego została straszliwie obrażona. I trwał ten „proceder” do samego końca!!! (Być może kara przyszła chociażby w postaci owego „końca” – kto wie???). No dobrze, dosyć czarnego humoru. Jednak przez to smutno – wesołkowate rozważanie chcielibyśmy zwrócić uwagę na absurdalność (niesłuszność?) kary nałożonej na ks. marianina. Bo bądźmy przytomni – przecież klękanietak zdecydowana postawa Papieża Benedykta XVI była absolutnie jawną i stanowczą deklaracją w jaki sposób tylko i wyłącznie (!!!) wolno wiernym na całym świecie przystępować do Komunii św. Nie pomagały w przeszłości kazania (jedno jest na naszej stronie), encykliki i inne dokumenty papieży ostatnich dziesięcioleci. Nie pomogły świadectwa takich gigantów świętości jak Matka Teresa z Kalkuty (wg niej, Komunia św. na rękę jest większym grzechem niż aborcja!!!). Nie pomagają świadectwa i prawne opracowania co najmniej dwóch biskupów (np. świadectwo argentyńskiego biskupa) nie zostawiające cienia wątpliwości, że w świetle Magisterium Kościoła Katolickiego „komunia na rękę” jest bezprawiem. Więc koniec końców Benedykt XVI uciekł się do bardzo wyrazistej i nowej – wręcz medialnej – formy pokazania jaka powinna być właściwa postawa komunikujących i… uwaga i… kapłanów. Tak – kapłanów. Benedykt XVI odmówił – i w odmowie wytrwał do końca. Kapłani powinni (nie tylko mogą ale właśnie powinni!!!) Go naśladować. I czy w oczach Bożych kary nałożone na naszego bohatera księdza są ważne? Wątpliwe. Nie namawiam do nieposłuszeństwa biskupom, bo prawdziwie pobożny kapłan przyjmie karę niezasłużoną i całkowicie niesłuszną w duchu pokory i z radosnym sercem: „Lepiej cierpieć dobrze czyniąc, aniżeli czyniąc źle”. A czyż na karę nie zasłużyli ci, co ją nałożyli? Być może, ale trzeba to zostawić Panu Bogu, a my powinniśmy za pasterzy Kościoła, którzy błądzą usilnie się modlić i wybaczać. Nic więcej. Żadnych rozwiązań siłowych.
Kilka miesięcy temu rozmawiałem z osobą, która praktykuje „komunię na rękę”. Bezskutecznie, jak na razie. Jej główny argument, to zdziwienie, że skoro prawda jest taka, jaka jest, to dlaczego żaden z Papieży nie przeprowadził porządku siłą? Ot, ze dwieście ekskomunik, kilka tysięcy księży ukaranych pomniejszymi karami i… mielibyśmy w kościołach porządek i rygor. Nawet inwalidzi ze strachu zginaliby kolana. Ostatnią myśl (nie moją) zostawiam bez komentarza. Rozważcie to sami – podanie rozwiązania na tacy uwłaczałoby Waszemu intelektowi.

NAJWIĘKSZE NIEPOSŁUSZEŃSTWO ...


Biskup Juan Rodolfo Laise
 
Komunia na rękę czyli historia nieposłuszeństwa
 
Spojrzenie na historię wprowadzenia Komunii św. "na rękę" pozwala dostrzec, o jak ciężkie nieposłuszeństwo tu chodzi: ciężkie z powodu materii, której dotyczy; ciężkie z powodu sprzeciwu wobec zalecenia jasnego, wyraźnego, pochodzącego z woli papieża; ciężkie z powodu swojego rozpowszechnienia; ciężkie, ponieważ ci, którzy okazali się nieposłuszni, byli nie tylko wiernymi czy księżmi, ale również - często - biskupami, aż po całe Konferencje Episkopatu, - wreszcie ciężkie z powodu oszałamiającego sukcesu, jaki odniosło. Dla wszystkich tych racji musimy stwierdzić, że wprowadzenie i rozpowszechnianie w całym świecie praktyki Komunii na rękę było najcięższym nieposłuszeństwem wobec władzy papieskiej w ostatnich latach. Nie wolno nam pozostać obojętnymi wobec tej sprawy.
Aż do 26 kwietnia 1996 roku Episkopat argentyński był jednym z nielicznych, które nie zaakceptowały praktyki udzielania Komunii świętej na rękę. Tego dnia podczas 71. Zebrania Konferencji Episkopatu Argentyny praktyce tej udało się uzyskać niezbędne głosy, jakich nie mogła zebrać podczas posiedzeń w poprzednich latach. Dnia 19 czerwca Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Argentyny obwieścił listem protokolarnym nr 319/96, że tego dnia otrzymał pozytywną odpowiedź Rzymu na złożoną prośbę. Treść tego listu dawała do zrozumienia, że zarówno owa prośba, jak i odpowiedź, jaką nań udzielono, miały dotyczyć wszystkich diecezji reprezentowanych w Konferencji Episkopatu. List mówił: "W związku z tym Komisja Wykonawcza Konferencji Episkopatu Argentyny uznała za słuszne, by wyznaczyć na najbliższego 15 sierpnia, w Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny,
datę wprowadzenia tej praktyki w sposób jednolity we wszystkich naszych diecezjach i prałaturach... Przewodniczący Konferencji Episkopatu Argentyny informuje więc, że dekret zezwalający na sposób udzielania Komunii świętej na rękę wejdzie w życie począwszy od najbliższego 15 sierpnia". Wspomniany list był jedynym zawiadomieniem, jakie otrzymaliśmy my, biskupi. Byłem zdumiony, że nie dostaliśmy tekstu dekretu Kongregacji Kultu Bożego. Poprosiłem więc o niego Katolicką Agencję Informacyjną, podległą Kurii Arcybiskupiej w Buenos Aires. Agencja ta jednak otrzymała również jedynie wspomniany list Sekretarza Konferencji Episkopatu. Udało mi się w końcu otrzymać, faksem, tekst dekretu, który ujawnił rzeczywistość zupełnie odmienną od tego, co myśleliśmy. To nowe zarządzenie nie było wprowadzone bez ograniczeń, ale "ad normam", według instrukcji O sposobie udzielania Komunii Świętej, znanej też pod nazwą Memoriale Domini. Przestudiowałem więc rzeczoną Instrukcję w "Acta Apostolicae Sedis" i stwierdziłem, że list, nierozerwalnie związany z Instrukcją ("Instructio completur, in re pastorali, Epistula") mówi, że zakaz udzielania Komunii Świętej na rękę jest podtrzymany, jednak tam, gdzie sposób ten został już wcześniej wprowadzony i zakorzenił się "Ojciec Święty... uznaje, że... każdy biskup, w zgodzie z zasadą roztropności i własnym sumieniem, może wyrazić zgodę na wprowadzenie w swojej diecezji nowego obrzędu udzielania Komunii Świętej" ("Acta Apostolicae Sedis" 61/1969/546). W ten sposób uświadomiony, że to do mnie należało podjęcie decyzji i że odpowiedzialność wynika z mojego rozeznania, zacząłem studiować temat, a zwłaszcza instrumenty prawnokanoniczne, które są tu decydujące. Doszedłem do wniosku, że ta nowa praktyka nie była zamierzona przez Stolicę Świętą i że nie stanowiła ona części posoborowej reformy liturgicznej. Została jedynie wydana na nią zgoda, i to na skutek natarczywych i upartych nalegań kilku Konferencji Episkopatu (głównie z krajów protestanckich), po wcześniejszym jej wprowadzeniu, co było ewidentnym nadużyciem, a czemu nie można było się przeciwstawić pomimo protestów i zakazów Rzymu. Dokładnie sprawdziłem, że nie istnieje żaden inny dokument Stolicy Świętej późniejszy odMemoriale Domini, w którym ta możliwość wprowadzania nowej formy Komunii byłaby rozszerzona.
Poddałem tę kwestię dyskusji wśród kapłanów, ponieważ to oni informowali mnie od początku o swoim zaniepokojeniu. Efektem tej dyskusji był dekret diecezjalny, w którym zdecydowałem się odpowiedzieć na prośbę Papieża i gorliwie podporządkować się obowiązującemu prawu.
Tym niemniej, mojego ducha dręczyło jedno pytanie: Jak to się stało, że chociaż Memoriale Domini jest jedynym obowiązującym prawem, prawie wszyscy przyjęli praktykę Komunii na rękę jako zwykłą opcję proponowaną przez Kościół? Pragnienie znalezienia odpowiedzi na to pytanie zaprowadziło mnie do przestudiowania historii tej praktyki. Tutaj prezentuję streszczenie moich poszukiwań.
Motywy zaniechania i przywracania
W starożytności wierni otrzymywali Ciało Chrystusa do ręki, nic jednak nie wskazuje na to, aby praktyka taka została wprowadzona dla jakichś szczególnych motywów. Był to jedynie odwieczny obyczaj. Między innymi to właśnie w ten sposób Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy dał Swoje Ciało uczniom (którzy byli zarazem biskupami). Tym niemniej, w późniejszych czasach Ojcowie Kościoła zauważyli, że ten sposób przyjmowania Ciała Pańskiego jest nieodpowiedni. Łatwo dojść mogło do sytuacji, w której kilka okruszyn "tego, co jest cenniejsze od złota i drogocennych kamieni - jak mówi św. Cyryl Jerozolimski - pozostało na rękach i upadło na ziemię". W miarę rozwijania doktryny o realnej obecności Chrystusa tak wzrastał szacunek do Najświętszego Sakramentu, że obyczaj podawania konsekrowanych komunikantów bezpośrednio do ust wiernych rozprzestrzeniał się coraz bardziej. Dysponujemy bardzo starożytnymi świadectwami takiej praktyki, jednak między IX a X wiekiem stała się ona jedyną, ponieważ była doskonalsza i lepiej przystosowana do godności tak wielkiego Sakramentu. W tym samym czasie zaczęto zakazywać i drugiego sposobu udzielania Komunii, pierwotniejszego i mniej doskonałego.
Wówczas dotyczący wiernych zakaz dotykania Najświętszej Eucharystii rękami stał się powszechny tak w kościołach Zachodu, jak i Wschodu, i służył jasnemu wyrażeniu, w odniesieniu do Sakramentu, dwóch sprecyzowanych doktryn wiary: realnej, substancjalnej i trwałej obecności Chrystusa, prawdziwego Boga, w konsekrowanej Hostii i w każdej jej cząstce, jakkolwiek byłaby mała, oraz istotnej różnicy między wiernym i kapłanem, który, jak miał powiedzieć później Jego Świątobliwość Jan Paweł II, ma "przywilej dotykania Świętych Postaci i rozdzielania ich ze swych rąk" (Papież mówi także - wDominicae Caenae - że ta istotna różnica jest ukazana w sposób wyrazisty przez "obrzęd namaszczenia dłoni w naszych łacińskich święceniach, jak gdyby te dłonie potrzebowały szczególnej łaski doktrynę katolicką, wracali do praktyki pierwotnej. Martin Bucer, zwolennik
reformy anglikańskiej, mówi tak:
"Nie ma wątpliwości, że praktyka polegająca na niepodawaniu tych sakramentów do ręki wiernym wynika z dwóch nadużyć: po pierwsze z fałszywej czci, którą, jak uważają, oddają tym sakramentom, i po drugie z przewrotnej arogancji księży, którzy z powodu namaszczenia święceń pretendują do posiadania większego stopnia świętości, niż Lud Chrystusowy".
"Jest oczywiste, że Chrystus podał święte symbole Apostołom do ręki. Nikt, kto czytał dawne pisma, nie może mieć wątpliwości, że taka była praktyka Kościołów aż do narzucenia tyranii rzymskiego Antychrysta".
"Ponieważ zaś winniśmy nienawidzić wszelkich nadużyć Antychrysta rzymskiego i powrócić do prostoty Chrystusa, Apostołów i dawnych Kościołów, chcę, by nakazano pastorom i przewodnikom ludu, aby każdy nauczał, że jest nadużyciem i złem myślenie, że ręce tych, którzy rzeczywiście wierzą w Chrystusa, są mniej czyste, niż ich usta lub że ręce kapłanów są świętsze niż ręce świeckich w tym sensie, że byłoby źle lub mniej poprawnie, jak uważało dawniej wielu ludzi, gdyby świeccy otrzymywali ten sakrament do ręki".
"Chciałbym - dodaje reformator - aby konsekwentnie zostały usunięte wszelkie przejawy owego przewrotnego przekonania, to znaczy: że kapłani mogą dotykać sakramentów, ale zakazują to robić świeckim, podając im sakrament do ust. Nie tylko różni się to od tego, co zostało ustanowione przez Naszego Pana, ale dodatkowo obraża ludzki rozum".
"W ten sposób łatwo wprowadzi się przyjmowanie przez [przygotowanych ludzi] świętych symboli do ręki, jedność zostanie utrzymana i zostaną przedsięwzięte wszelkie niezbędne środki dla uniknięcia profanacji Najświętszego i siły Ducha Świętego!"). Owo podwójne znaczenie jest tak związane z rytem Komunii, że reformatorzy protestanccy, którzy negowali obie te doktryny (Realną Obecność i kapłaństwo), w reakcji na obrządek tak jasno ukazujący Sakramentu".
"Chociaż można by udzielać - na jakiś czas - zezwolenia tym, których wiara jest słaba, pozwalając im otrzymywać komunię do ust, jeśli tego pragną, to jednak pilnie nauczani, będą oni mogli w krótkim czasie dostosować się do reszty Kościoła i otrzymają sakrament do ręki".
Tak mówił Bucer. W odpowiedzi, począwszy od Kontrreformacji, Komunia do ust uzyskała nowe znaczenie: odrzucenie doktryn protestanckich dotyczących realnej obecności Chrystusa w Eucharystii i kapłaństwa.
Doktryny te zostały w dużej mierze podjęte w latach 60. dwudziestego wieku przez niektórych teologów katolickich (zwłaszcza holenderskich), w sposób może mniej agresywny w zakresie używanych słów, ale nie w postawie otwartego sprzeciwu wobec władzy i pogardy dla jej nauczania. W rzeczywistości umniejszają oni znaczenie sakramentalnego kapłaństwa, relatywizują obecność Chrystusa w Eucharystii (w doktrynach transfinalizacji i transsygnifikacji, jak je później nazwano); wszystko to można odnaleźć w cieszącym się smutną sławą Katechizmie Holenderskim z owej epoki. Zauważmy, że argumenty Bucera zostały podjęte na nowo, w tej czy innej formie. Pojawia się więc nie tyle argument archeologiczny, który utrzymuje, że chodzi o praktykę dawniejszą, ale również argument, że Komunia do ust "jest obrazą dla ludzkiego rozumu". Dzisiaj mówi się, że Komunia do ręki jest gestem "dojrzalszym", podczas gdy "sposób tradycyjny otrzymywania komunikanta na język wydaje się coraz bardziej ludziom współczesnym gestem infantylnym; zbyt przypomina on sposób karmienia małych dzieci niezdolnych do samodzielnego jedzenia. Wielu dorosłych odczuwa wstyd przed uczynieniem publicznie gestu, który nie ma w sobie nic z zewnętrznego piękna i który ich zniża do dzieciństwa" (cytujemy jedynie dwa przykłady tej argumentacji).
Właśnie w tym kontekście chce się wprowadzić w Kościele Katolickim, u progu drugiego tysiąclecia, praktykę Komunii na rękę. Zobaczmy teraz, jak opisuje ten proces bezpośredni świadek tych wydarzeń, pozostający poza wszelkimi podejrzeniami. Mówię o abp. Annibale Bugninim, który w swoim dziele La Riforma liturgica, będącym rodzajem pamiętnika, pisze o okresie, w którym był jednym z protagonistów tej reformy: "W tym samym czasie, w którym wdrażano reformę liturgiczną w kilku krajach (Niemcy, Holandia, Belgia, Francja) wprowadzono jako nadużycie Komunię do ręki wiernych. Od samego początku istniał zdecydowany sprzeciw Stolicy Świętej. 12 października 1965 roku Consilium [czyli Rada ds. wprowadzania reformy liturgicznej] zwróciło się do kard. Alfrinka, "aby zachowany został tradycyjny sposób udzielania Komunii świętej. (...) Ojciec Święty nie uważa za słuszne, aby święte cząstki były rozdzielane do ręki, a następnie spożywane przez wiernych w różny sposób; prosi więc gorąco, żeby Konferencja podjęła konieczne decyzje, aby powrócić wszędzie do tradycyjnego sposobu przyjmowania Komunii". Jednak te protesty, podobnie jak inne, nie przyniosły żadnego efektu.
Mając to na uwadze i ponieważ biskupi uważali, że byłoby trudno sprawić, aby wprowadzona praktyka się nie rozszerzała (streszczamy to, co mówi abp Bugnini w swojej książce), przeprowadzono kolejne konsultacje. 8 maja 1968 roku Św. Kongregacja Obrzędów odpowiedziała: "Non expedire" ["Nie jest stosowne"]. Z powodu licznych
nalegań Ojciec Święty zdecydował jednak udzielić "Konferencjom Episkopatów, które o to prosiły, zezwolenia, z zachowaniem koniecznej ostrożności i pod kontrolą tychże". List Sekretariatu Stanu, datowany na 3 czerwca, wskazuje, że "Jego Świątobliwość uważa, iż należy przypomnieć biskupom ich odpowiedzialność, ażeby zechcieli - korzystając z odpowiednich przepisów - zapobiec niepożądanym skutkom i powstrzymać rozszerzanie się, nie dyskryminując jednak tej praktyki, która sama z siebie nie będąc w sprzeczności z doktryną, pozostaje dyskusyjna i niebezpieczna. Dlatego też jeśli pojawią się kolejne podobne prośby, będą one musiały być poddane ocenie Ojca Świętego; ewentualne zezwolenia będą wydane za pośrednictwem Świętej Kongregacji Obrzędów". Sekretariat Stanu obwieścił swoją zgodę Niemcom listem z 27 czerwca, zaś Belgii - z 3 lipca. Kongregacja Obrzędów uczyniła podobnie, odpowiednio 6 i 11 lipca. Wobec żywych protestów niektórych osób Papież rozmawiał jednak zabp. Bugninim - wówczas sekretarzemConsilium - podczas audiencji 25 lipca 1968 roku i zdecydował zawiesić zezwolenia, powierzając mu przekazanie kardynałom-przewodniczącym Episkopatów Belgii i Niemiec, że musiał "zawiesić czasowo ogłoszenie i wprowadzenie indultu". Decyzja została przekazana tego samego dnia telefonicznie, zaś nazajutrz listem wyjaśniającym przyczyny i obiecującym, że "ostateczna decyzja zostanie podjęta tak szybko, jak to możliwe".
Pro memońa z 30 lipca 1968 roku Consilium sporządziło raport dotyczący wykonywania powierzonego mandatu i zebrało propozycje wyjścia z sytuacji. Jak napisano, "problem nie jest wyłącznie liturgiczny; ma on także wyraźny element duszpasterski i, jeszcze wyraźniejszy, psychologiczny. Zależą od niego w znacznej mierze kult i cześć Najświętszego Sakramentu, a nawet sama wiara w realną obecność [...]". Consiliumpisało w konkluzji: "Sprawa ta dotyka samego serca liturgii, Eucharystii, i jej konsekwencje są niezwykle istotne". Zaproponowano również, aby przewodniczący Consiliumrozesłał w imieniu Ojca Świętego list do wszystkich przewodniczących Konferencj
i Episkopatów, przedstawiając tak szeroko, jak to tylko możliwe, status quaestionis, z argumentami za i przeciw. Każda Konferencja Episkopatu powinna wówczas przedyskutować problem i podjąć w wolnym i tajnym głosowaniu decyzję, której rezultaty byłyby przekazane Consilium. "W ten sposób Stolica Święta zdałaby sobie szczegółowo sprawę z sytuacji i podjęła decyzje co do wydania indultu. Przy braku takiej wstępnej dyskusji problemu istnieje ryzyko stworzenia sytuacji trudnej dla biskupów i osłabienia wiary ludu w obecność eucharystyczną".
Dnia 2 października 1968 roku odbyło się spotkanie sekretarzy dykasterii dotkniętych problemem. Status quaestionis, przygotowany przez Consilium, był - w streszczeniu - następujący: "Praktyka ta została już wprowadzona i trudno jej zakazać; tym niemniej wydaje się korzystne podporządkowanie jej konkretnym przepisom. Nie chodzi tu o kwestię dogmatyczną, ale o zwykłą sprawę dyscypliny. Niebezpieczeństwa: współistnienie dwóch sposobów udzielania Komunii, osłabienie kultu eucharystycznego, niebezpieczeństwo profanacji, poddanie się oddolnym naciskom. Oceniono jako korzystną propozycję Consilium, by wysłuchać opinii Konferencji Episkopatów".

List do biskupów
Consilium przygotowało pierwszy projekt listu do rozesłania Konferencjom Episkopatu, który został przekazany Sekretariatowi Stanu 18 października 1968 roku. Tekst powrócił 22 października, po korekcie i adnotacjach dokonanych osobiście przez Papieża. Abp Bugnini publikuje jego pełny tekst i zaznacza zmiany naniesione ręką Pawła VI, które - według autora - "pokazują, z jaką uwagą i pełnym cierpienia udziałem (to są słowa abp. Bugniniego) śledził on tę sprawę".
Przytoczymy kilka fragmentów tego listu:
"Równolegle do prac wprowadzających reformę liturgiczną często pojawiają się nowe problemy, nabierające tak wielkiego znaczenia i takiego tempa, że nie można czekać z ich rozwiązaniem do końca tych prac. Jeden z najbardziej delikatnych i pilnych (słowa dodane przez Pawła VI) dotyczy udzielania Komunii do ręki wiernych".
"Od kilku już lat praktykuje się je przynajmniej w kilku krajach i kilku regionach. Ostatnio wielu biskupów, a nawet Konferencji Episkopatu poprosiło Stolicę Świętą o oficjalną odpowiedź, która by im wyjaśniła sposób postępowania w tej dziedzinie, dotykającej tajemnicy i kultu eucharystycznego, a więc wymagającej szczególnej uwagi (to ostatnie zdanie również zostało dodane przez Pawła VI)".
"Z mocy bezpośredniego mandatu Najwyższego Pasterza, który nie może się powstrzymać przed potraktowaniem tej ewentualnej innowacji z wyraźną obawą (te słowa również zostały dodane przez Papieża), mam zaszczyt prosić o braterską współprace Episkopat, któremu Wasza Ekscelencja przewodniczy..."

"Jeśli chodzi o sposób udzielania Komunii - kontynuuje list - Instrukcja Eucharisticum Mysterium ograniczyła się do wskazania postawy wiernych, którzy mogą klęczeć lub stać. Tymczasem w wielu miejscach, od przynajmniej dwóch lub trzech lat, księża bez otrzymanej zgody (to uszczegółowienie także zdecydował umieścić Papież) podają Eucharystię do ręki wiernych, którzy następnie przyjmują Ją sami. Wydaje się, że ten sposób postępowania rozprzestrzenia się szybko, zwłaszcza w środowiskach bardziej wykształconych i w małych grupach, i że podoba się on świeckim, zakonnikom i zakonnicom".
List przedstawia następnie argumenty
przywoływane przez obrońców Komunii na rękę wiernych
- Kilka z nich ma znaczenie historyczne.- "Ten nowy sposób udzielania Komunii nie jest naprawdę nowością. Był on nawet jedynym stosowanym w całym świecie chrześcijańskim od początków aż do IX-X wieku".
- Inne argumenty nie budzą szacunku: "Tradycyjny sposób przyjmowania komunikanta na język jawi się coraz bardziej ludziom współczesnym jako gest infantylny,.., który nie ma żadnego zewnętrznego piękna i który cofa ich do wczesnego dzieciństwa"; albo: "Bardziej nawet, niż na przeszłość, ludzie współcześni zwracają uwagę na pewne zalecenia higieniczne... Kontakt z językiem lub śliną tego, który przyjmuje Komunię, stwarza u innych pewną niechęć do przyjmowania Komunii na język".
- Jeszcze inne argumenty są naprawdę mało poważne: "W wielu regionach wierni przyjmują Komunię na stojąco i trudno jest księdzu małego wzrostu umieścić komunikant w ustach osób wysokich".
Wszystkie te argumenty nie były traktowane jako istotne, podczas gdy tym, który Papież naprawdę brał pod uwagę i który zajmował go najbardziej, był argument ósmy:
"W krajach i regionach, w których nowa praktyka Komunii na rękę została wprowadzona, jej powstrzymanie wydaje się coraz trudniejsze, a nawet niemożliwe. Dowiodły już tego wysiłki wielu biskupów w tym kierunku. Zaangażowane zostały autorytet Episkopatów i Stolicy Świętej. W naszej epoce silnej kontestacji jest ze wszech miar wskazane, aby ten autorytet nie uległ uszczerbkowi poprzez zakaz, który trudno będzie wyegzekwować w praktyce. Autorytet zostanie zaś - przeciwnie - wzmocniony, jeśli hierarchia stworzy precyzyjne przepisy, które określą stosowanie nowego sposobu udzielania Komunii".
Spośród argumentów przeciw Komunii na rękę wiernych przytoczmy następujące:
- jest to istotna zmiana w zakresie dyscypliny;
- niesie z sobą ryzyko dezorientacji wielu wiernych, którzy nie czują takiej potrzeby, bądź nawet nigdy nie stawali przed tego rodzaju problemem;
- wydaje się, że ta nowa praktyka została wprowadzona tu i ówdzie za sprawą niewielkiej liczby księży czy świeckich, którzy pragną narzucić swoje zdanie innym, a nawet wywrzeć presję na władze;
- zgodzić się znaczyłoby dodać odwagi osobom, które są zawsze niezadowolone z praw Kościoła;
- należy przede wszystkim obawiać się zmniejszenia szacunku dla kultu eucharystycznego;

- można z niepokojem pytać, czy cząstki Chleba konsekrowanego będą zawsze zebrane i spożyte z całym im
należnym szacunkiem;
- czy nie należy się obawiać wzrostu ilości profanacji oraz postawy lekceważenia ze strony osób o złych intencjach lub małej wiary?
- czy ludzie źle przygotowani lub niedouczeni nie będą w końcu, przyjmując Komunię, utożsamiać jej ze zwykłym chlebem lub chlebem tylko poświęconym?
- ustępując łatwo w tym punkcie, niezwykle ważnym dla kultu eucharystycznego, można się spodziewać niebezpieczeństwa, że śmiałość przesadnych "odnowicieli" skieruje się też w inne dziedziny, co spowodowałoby nienaprawialne szkody w zakresie wiary i kultu eucharystycznego.
List mówi dalej: "W tak delikatnej sytuacji konieczna jest poważna refleksja... Trzeba przewidzieć konsekwencje wynikające z takiej zmiany dyscypliny... Ponieważ chodzi o rzecz bardzo ważną z samej siebie, jak i ze względu na jej konsekwencje, Ojciec Święty Paweł VI pragnie poznać opinię każdego biskupa i każdej Konferencji Episkopatu... Dopiero po tych konsultacjach Stolica Święta obwieści biskupom ewentualne decyzje zawierające, właściwe przepisy i sposób postępowania w tej tak delikatnej i ważnej sprawie".
Taka jest zasadnicza zawartość listu rozesłanego biskupom w celu ukazania im bieżącej sytuacji. Zauważmy raz jeszcze, do jakiego stopnia zmiany naniesione w nim przez Papieża są efektem jego sprzeciwu. W związku z tym abp Bugnini podaje anegdotę, która dobrze ilustruje stan duszy Ojca Świętego. Kiedy przeczytał on konwencjonalny zwrot: "...podoba mi się zakomunikować Waszej Ekscelencji", zastąpił go słowami: "...muszę zako
munikować..." - i powiedział (do nikogo innego, jak samego abp. Bugniniego): "Podoba mi się? Ależ to mi się wcale nie podoba!" ("Non mi e grato perniente!")
W tym samym czasie, w związku z niedyskrecją pewnego biskupa francuskiego, który wspomniał o konsultacjach na konferencji prasowej, pojawiła się reakcja przeciw możliwości otrzymywania Komunii do ręki i Consilium otrzymało setki listów, już to od osób indywidualnych, już to od grup ludzi. "Sygnatariusze pochodzili ze wszystkich szczebli społecznych - wspomina abp Bugnini - od skromnych przedstawicieli ludu aż po osobistości kultury, nauki i sztuki". Listy te zostały następnie dołączone do rezultatów ankiety.
Raport Consilium
W oparciu o liczne zebrane dokumenty Consilium dokonało syntezy obserwacji, propozycji i warunków przedstawianych przez biskupów, czasem cytując pełne teksty.
Na pytanie: "Czy uważacie, że należy wysłuchać życzenia, aby - obok sposobu tradycyjnego - został równolegle dopuszczony ryt udzielania Komunii do ręki?" 567 biskupów (czyli 26,55%) odpowiedziało twierdząco, 1233 (czyli 57,75%) negatywnie, zaś 315 (czyli 14,75%) twierdząco z zastrzeżeniami. Abp Bugnini wspomina pewną liczbę tych warunków i inne komentarze biskupów. Zacytuje kilka przykładów:
"Jeden z nich powiedział: Być może nie wystarczy sam duch posłuszeństwa, aby w Kościele łacińskim utrzymać tradycyjny sposób udzielania Komunii, To jest racja, dla której należy zaakceptować zasadę Komunii na rękę. Biskupi Kanady mówili, że ten sposób przyjmowania samemu komunikanta utrudnia wyrażenie szacunku należnego sakramentowi. Biskupi angielscy obawiali się, że zmiana może być interpretowana jako pragnienie Kościoła, by pójść w stronę tych, którzy poddają w wątpliwość realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Biskupi Argentyny pytali: dlaczego robić konsultacje na temat nieposłuszeństwa ? W tym samym duchu: dlaczego nie zrobić by jej na temat używania brewiarza, celibatu, kontroli urodzin itp.? Wyrazić zgodę, mówili biskupi Argentyny i Kolumbii, znaczyłoby współuczestniczyć w polityce faktów dokonanych, która - w ten sposób - stałaby się prawnie przyjęta. Jeszcze inni mówili, że pragnienie przyjęcia komunikanta do ręki spowodowane było praktycznie racjami "sentymentalnymi". W jednej z reakcji pochodzących z Włoch powiedziano, że położyć komunikant na języku jest gestem sakralnym, który odróżnia ten pokarm od innych. Inna reakcja z Włoch mówiła krótko.- "to byłby skandal".
Raport Consilium kończył się kilkoma uwagami i propozycjami. Powiedziano w nich, iż ankieta wykazała, że, chociaż nie sięgająca dwóch trzecich, to jednak wyraźna większość absolutna sprzeciwiała się nowej praktyce i że rysowały się trzy różne rozwiązania. Przestudiujemy je teraz.
Pierwsze polega na zamknięciu drzwi wszelkim zezwoleniom. Taka postawa ma liczne zalety, które przedstawił raport Consilium; przede wszystkim popierała ją absolutna większość, poza tym nie dopuszczała ona do negatywnych konsekwencji, jakich obawiano się po wprowadzeniu Komunii na rękę, i wreszcie, miała ona aprobatę szerokiej części kleru i świeckich. Consilium ostrzegało jednak również, że należy także przewidzieć gwałtowną reakcję w niektórych regionach i mnożenie się aktów nieposłuszeństwa tam, gdzie sposób ten już został wprowadzony.
Drugie rozwiązanie polegało na przyjęciu możliwości Komunii na rękę równolegle do sposobu tradycyjnego. Byłby to jednak krok przeciwny stanowisku większości biskupów, stanowiłby usprawiedliwienie nieposłuszeństwa i otwarcie drzwi znacznym trudnościom, nie przynosząc żadnych pożytków.
W trzeciej kolejności Consilium sugerowało rozwiązanie kompromisowe: przyjąć stanowisko jasno określone, ale nie zamknięte, to znaczy wyrazić zgodę na Komunię do ręki w niektórych przypadkach, jak to już wcześniej było zrobione, na przykład, dla Komunii pod dwiema postaciami. To ostatnie rozwiązanie mieściłoby się w linii określonej przez Sobór, który w dziedzinie dyscypliny dopuszczał różnorodność form i odwoływał się do odpowiedzialności Konferencji Episkopatów oraz pojedynczych biskupów. Tym niemniej, Consilium zwracało uwagę na niebezpieczeństwo: "Każde zezwolenie, jakie by nie było, otworzy nieszczęśliwie drzwi uogólnieniom".
W konkluzji raport dodawał:
"Co do sposobu postępowania, byłoby dobrze, aby każda decyzja podejmowana w tej sprawie była przekazywana Episkopatowi w formie dokumentu papieskiego opartego na opinii konsultowanych biskupów, a nie tylko w formie instrukcji Św. Kongregacji Obrzędów - po pierwsze dlatego, że chodzi o niezwykle ważną kwestię dyscypliny dotyczącą kultu eucharystycznego; po drugie zaś, ponieważ w ostatnich miesiącach praktyka Komunii na rękę bardzo szybko się rozprzestrzeniła. Ta ostatnia racja skłoniła pewną część biskupów i nuncjuszy apostolskich do nalegania, aby decyzja została podjęta najszybciej, jak to możliwe, dla uniknięcia sytuacji, w której
będzie już zbyt późno".
Instrukcja Memoriale Domini
Po dokładnym przestudiowaniu dokumentów Papież dorzucił własną notatkę: "Powiedzieć ks. Bugniniemu, by przygotował projekt dokumentu papieskiego na ten temat, w którym streścimy rezultaty konsultacji biskupich i który potwierdzi opinię Stolicy Świętej, że Komunia na rękę jest niekorzystna, na co wskazują różne argumenty (liturgiczne, duszpasterskie, religijne itp.), dlatego potwierdzimy ważność dotychczasowych przepisów. Jeśli jednak pewne Konferencje Episkopatu będą uważały za konieczne zezwolenie na taką zmianę, zechcą zwrócić się do Stolicy Świętej i, jeśli odpowiednie zezwolenie będzie im wydane, zechcą następnie trzymać się przepisów i instrukcji, które mu będą towarzyszyły".
Papież nalega jeszcze raz: "Trzeba mieć na uwadze, że praktyka - czy też nadużycie - udzielania Komunii świętej do ręki wiernych jest już szeroko rozpowszechniona w niektórych krajach i że biskupi (na przykład kard. Suenens) nie widzą możliwości, by tego zabronić". Abp Bugnini kontynuuje: "Sekretariat Stanu przekazał wszystkie te dokumenty 25 marca 1969 roku, powtarzając wskazówki dane przez Papieża. Zgodnie z tym, o co je poproszono, Consilium przygotowało tekst instrukcji Memoriale Domini, który został zatwierdzony 29 maja 1969 roku".
W wytycznych biskupi, księża i wierni są gorąco namawiani, "by ochoczo podporządkowali się obowiązującemu prawu, raz jeszcze potwierdzonemu", zdając sobie sprawę z oceny większości biskupów, podchodząc z szacunkiem do obowiązujących przepisów liturgicznych i mając na uwadze "dobro wspólne Kościoła". Utrzymując zakaz Komunii na rękę, przewidywano jednak środek pomocy dla biskupów, którzy nie mogli odwrócić sytuacji powszechnego nieposłuszeństwa spowodowanej przez tych, którzy wprowadzili tę praktykę bez zezwolenia. W tych przypadkach zainteresowane Konferencje Episkopatów mają zwrócić się z wyraźną prośbą, której winno towarzyszyć precyzyjne przedstawienie jej motywów. Jest oczywiste, i wynika to z kontekstu, że motywy te muszą być związane z takimi sytuacjami nieposłuszeństwa, gdzie praktyka taka została już mocno zakorzeniona. Wszystko to miałoby być przekazane rzymskiej Kongregacji, która przeanalizowałaby dokładnie każdy przypadek i wydała indult, pozwalający każdemu biskupowi zainteresowanej Konferencji Episkopatu podjąć decyzję, jaką uzna za słuszną, zgodnie ze swoim rozeznaniem i w duchu roztropności.
Tymczasem, począwszy od tej chwili, wytworzyła się sytuacja paradoksalna: zgoda,która miała na celu zamknąć tę sprawę, stała się punktem wyjścia do coraz większego rozprzestrzeniania się tej praktyki w całym świecie. Różne Konferencje Episkopatów składały bowiem prośbę i otrzymywały indult, co stworzyło sytuację odmienną od przewidywanej i pożądanej przez Pawła VI.
Przyczyny tego są liczne. Tutaj przeanalizujemy te, które wydają nam się najistotniejsze.
Przyczyny nadużyć
Po pierwsze, owo rozprzestrzenianie się jest wynikiem w głównej mierze tego, że Konferencje Episkopatu prosiły o wprowadzenie nowej praktyki, kiedy nie istniały jeszcze wymagane warunki, i nie zważając na papieskie upomnienie. Rozwiązanie problemu przedstawione przez Pawła VI odwołuje się bowiem do odpowiedzialności Konferencji Episkopatów i każdego biskupa ("Stolica Święta powierza tym Konferencjom Episkopatu władzę i obowiązk? itd."), zaś Papież powiedział potem: "Kto, jeśli nie Konferencje Episkopatów, były za to odpowiedzialne?" To zaufanie do odpowiedzialności biskupów wydaje się także tłumaczyć, dlaczego właściwa dykasteria nie dokonywała precyzyjnej analizy motywów prośby; nie znamy bowiem żadnego przypadku Konferencji Episkopatu, która prosiłaby o indult i nie otrzymała go. Po drugie, w żadnym przypadku nie może być mowy o sytuacji nieposłuszeństwa, której nie można by było przemóc. Niestety, abp Bugnini nie podaje prawie żadnych szczegółów na temat opracowywania Memoriale Domini mogących wyjaśnić, dlaczego dokument nie mówi nic o nadużyciach, jakie leżą u narodzin tej praktyki, która nie jest prostym powrotem do dawnego obrzędu, ale wprowadzeniem gestu noszącego od czasów Reformacji znaczenie zaprzeczenia katolickiej doktryny Realnej Obecności i kapłaństwa. Jest możliwe, że ten element - kluczowy dla wyjaśnienia problemu - został ukryty, aby uniknąć skandalu wywołanego decyzją mogącą jawić się jako "poddanie się oddolnym naciskom", naciskom, które okazywały się "coraz silniejsze, wręcz uniemożliwiające przeciwstawienie się", co udowodniły już bezskuteczne wysiłki wielu biskupów. Dodatkowo dostrzeżenie, że "zaangażowany jest w to autorytet Episkopatów i Stolicy Świętej", i obawa, "aby ten autorytet nie uległ uszczerbkowi poprzez zakaz,który trudno będzie wyegzekwować w praktyce", mogły stworzyć wrażenie, że trudno było wspominać o tak delikatnej sytuacji w rozsyłanym po całym świecie dokumencie publicznym, jakim jest Instrukcja Kurii Rzymskiej.
Niektórzy wykorzystali milczenie w tej sprawie, aby przedstawić problem w sposób wypaczony (przypomnijmy, że sytuacja była dobrze znana sub secreto wszystkim biskupom świata, ponieważ pisano o niej w Status quaestionis przedstawionym w tym samym czasie, co ankieta - nie mogli więc nie brać jej pod uwagę czytając Instrukcję). Fakty zostały upublicznione przez niektóre Konferencje Episkopatu (np. francuską) zaledwie w trzy tygodnie po ogłoszeniu Memoriale Domini i nie więcej niż sześć miesięcy po konsultacjach, w których brali udział biskupi całego świata. Odnajdujemy w tej prezentacji fragmenty, które zniekształcają znacząco fakty:
"W ubiegłym roku liczne Episkopaty Europy zwróciły uwagę Ojca Świętego na fakt, że we wspólnotach im podległych coraz silniej wyrażano pragnienie, by powrócono do dawnego obyczaju polegającego na otrzymywaniu przez wiernych Komunii do ręki".
"Po zapytaniu wszystkich biskupów świata co do korzyści wprowadzenia w całym Kościele tego sposobu w ramach odnowy w naszych czasach, Papież został zapoznany z wynikami tych konsultacji: większość biskupów nie zgadzała się, by Komunia do ręki zastąpiła powszechnie obecny sposób jej udzielania, a to z powodu ryzyka braku szacunku dla świętych postaci i niebezpieczeństw, jakie taki brak szacunku mógł nieść dla wiary. Sytuacje i mentalność ludzi są jednak bardzo różne w różnych krajach. Ojciec Święty uwzględnił fakt, że w niektórych regionach wyrażane są bardzo jasno pragnienia, by wierni mogli otrzymywać Komunię na rękę".
"Dotyczy to Francji, której biskupi życzyli sobie, by mogli wprowadzić, obok sposobu tradycyjnego, obyczaj podawania Komunii do ręki, po udzieleniu niezbędnej katechezy".
Taka wersja wydarzeń była podtrzymywana przez lata do tego stopnia, że ją właśnie przedstawiono wiernym Argentyny w 1996 roku:
"Pod koniec 1968 roku Stolica Święta przeprowadziła konsultacje wśród biskupów świata na temat Komunii na rękę. Ponad jedna trzecia oceniła ją pozytywnie. W 1969 roku Instrukcja Memoriale Domini ustanowiła, że Konferencje Episkopatu mogły, większością dwóch trzecich głosów, pozwolić wiernym na przyjmowanie Komunii do ręki tam, gdzie uznały to za właściwe".
Po trzecie, niektórzy wielokrotnie nalegali, aby stworzono możliwość wprowadzenia tej praktyki w krajach, w których nie uzyskano wymaganej większości lub przy ustanowieniu nowego biskupa w diecezjach nie spełniających koniecznych warunków przedstawionych przez Rzym. Przykładem pierwszego przypadku jest Hiszpania, gdzie nie wprowadzono tej praktyki w 1970 roku z powodu nieuzyskania dwóch trzecich głosów, ale taka większość została uzyskana, kiedy Konferencja Episkopatu głosowała ponownie w 1975 roku. We Włoszech również nie uzyskano większości w latach 70., jednak praktyka została wprowadzona ostatecznie w 1989. Wreszcie w Argentynie propozycję taką przedstawiano przynajmniej dwukrotnie bez powodzenia, zanim została przyjęta w 1996. Za przykład drugiej metody może posłużyć sytuacja w diecezji Maldonado w Urugwaju, bezpośrednio po śmierci bp. Corso w 1987 roku. Nie wydaje się, aby w zamyśle Pawła VI istniała taka możliwość "dogrywki". Wyjątek od zasady ogólnej dotyczył wyłącznie rozwiązania takich sytuacji, które istniały uprzednio, zaś jeśli nie występowały, należało przedsięwziąć kroki, aby im zapobiec.
Po czwarte, fakty były systematycznie wypaczane, co przekonywało wiernych księży i biskupów do zaakceptowania nowej sytuacji, podczas gdy nigdy nie przyłączyliby się oni do praktyki, której Papież sobie nie życzył. Można by przytoczyć wiele tekstów na ten temat, zwłaszcza tych przeznaczonych do katechez towarzyszących wprowadzeniu praktyki udzielania Komunii do ręki opublikowanych w różnych krajach - np. Ciało Chrystusa, opublikowane przez Komisję Liturgiczną Konferencji Biskupów północnoamerykańskich czy El Pan Vivo, opublikowane przez Komisję Liturgiczną Konferencji Biskupów Argentyny, szeroko rozpowszechniany we wszystkich parafiach i mający służyć za punkt odniesienia w takich katechezach. Znajdujemy tam pewną liczbę nieścisłości historyczno-liturgicznych i nie ma żadnego odniesienia do okoliczności, które przyczyniły się do wprowadzenia tego obrzędu. Ogólny ton tego dziełka próbuje ukazać to wszystko, co Komunia na rękę niesie dobrego, ale nie ostrzega w ogóle
przed złymi konsekwencjami i nie informuje wiernych o niebezpieczeństwach przewidywanych w Memoriale Domini. Nie podaje również żadnego argumentu na rzecz Komunii przyjmowanej do ust, a taki sposób zdaje się dopuszczać jedynie dla przestraszonych i zaniepokojonych wiernych, którzy nie odważają się przyjąć nowego obrzędu już to z powodu skrupułów, już to przyzwyczajenia i którzy nie korzystają z danej im okazji przyjęcia postawy "bardziej dojrzałej i dorosłej". Podobne liczne nieścisłości zawierały również Fundamentos - dokument przedstawiony na Zgromadzeniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Argentyny w kwietniu 1996 roku, którego celem było poinformować biskupów o aspektach historycznych, prawnych i liturgicznych tej praktyki, a także wskazać im sposób głosowania, w którym mieli się wypowiedzieć.
Ujęcie historyczne padło ofiarą manipulacji, zmierzającej do unikania wszelkich wzmianek mówiących, iż praktyka ta była wprowadzona bez zezwolenia, że przetrwała dzięki postawie upartego nieposłuszeństwa wobec zakazów i próśb Stolicy Świętej i że następnie została rozpropagowana w sposób nieuprawniony w miejscach, w których było to absolutnie nieuzasadnione. Wprowadzono w błąd lud Boży ukrywając przed nim, że praktyka, jaką mu proponowano, wywodziła się z nieposłuszeństwa i była rozpowszechniana wbrew jasno wyrażonej woli Papieża, z nadużyciem jego dobroci. Notabene,co można powiedzieć o głosowaniu opartym na tendencyjnym przedstawieniu faktów i licznych fałszywych informacjach tak, że wielu biskupów nie wiedziało, jaka jest naprawdę sytuacja?

Nieścisłość formy kanonicznej
Mniej więcej podobne zafałszowania miały miejsce w ciągu ostatnich lat we wszystkich krajach. Tym niemniej w ostatnim przypadku - wprowadzenia tej praktyki w moim kraju - przedstawiono w sposób zniekształcony nowy aspekt, którego - można zapytać, dlaczego - nie poruszano wcześniej. Chodzi o formę kanoniczną zezwolenia.
Najpierw jednak musimy sobie postawić pytanie: przez jaki akt prawny nadawany jest indult? Memoriale Domini nie zawiera żadnego nadania, ponieważ instrukcja ta mówi o prawie ogólnym; nadanie znajduje się w Liście pastoralnym,
 który ją uzupełnia i który zaczyna się słowami: "W odpowiedzi...". Instrukcja mówi: "Instructio completur, in re pastorali, Epistula qua conceditur Conferentiis Episcopalibus indultum distribuendi fidelibus sacram Communionem in manu" ("Instrukcję tę uzupełnia list, w którym jest dany Konferencjom Episkopatu indult na udzielanie wiernym Komunii świętej do ręki"). W Liście pastoralnym czytamy zaś: "Ojciec Święty... wyraża zgodę, by każdy Biskup mógł dać zezwolenie... na wprowadzenie nowego obrzędu...". Ten list miał być wysłany do tych Konferencji Episkopatu, którym przyznano indult.
Kiedy kilka lat później, w 1976 roku Konferencja Episkopatu Hiszpanii prosiła o indult, Kongregacja Kultu Bożego przesłała jej w odpowiedzi bullę (Prot. 190/76), w której jest wyraźnie powiedziane: "Z mocy władzy powierzonej przez Najwyższego Pasterza Pawła VI tej Świętej Kongregacji zezwalamy Hiszpanii na praktykę podawania Chleba konsekrowanego do ręki wiernych, zgodnie z przepisami Instrukcji De Modo Sanctam Communionem Ministrandi i załączonym listem adresowanym do
przewodniczących Konferencji Episkopatu" (tzn. listem "W odpowiedzi..."). Pismo to cytuje następnie strony "Acta Apostolicae Sedis" odnoszące się już to do Instrukcji, już to do Listu pastoralnego. Inaczej mówiąc, nawet jeśli List pastoralny nie został wysłany, bowiem zastąpiła go bulla, jest on wyraźnie przywołany.
Jednak dekret (a nie bulla) przesłany Konferencji Episkopatu Argentyny 9 maja 1996 roku, choć podobny w formie, zawiera istotne różnice w porównaniu z bullą przesłaną Hiszpanii. Po pierwsze, nie zawiera wyraźnego zezwolenia Stolicy Świętej; dekret zadowala się "podtrzymaniem i potwierdzeniem" decyzji Zgromadzenia Plenarnego Episkopatu w odniesieniu do rezolucji nr 14; ta rezolucja mówi jednak tylko o "zwróceniu się z prośbą o zgodę" do Stolicy Świętej. Po drugie, nie ma w nim wzmianki o Liście pastoralnym "W odpowiedzi...", jest jedynie odwołanie się do Instrukcji De Modo Sanctam Communionem Ministrandi jako normy, bez cytowania dokładnej nazwy tej Instrukcji i bez odniesień do AAS, ani nawet do Enchiridion Vaticanum. Po trzecie, list Konferencji Episkopatu Argentyny przywołuje kanon 455 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego.
To ostatnie odniesienie, brak przyznającego zezwolenie indultu i jakiegokolwiek odwołania się do listu "W odpowiedzi..." pozwalały myśleć, że chodzi nie o indult, ale o dekret potwierdzony przez Rzym. Prawodawstwo dotyczące dekretów Konferencji Episkopatu jest określone w kanonie 455 KPK, według którego "Konferencja Episkopatu może wydawać dekrety ogólne jedynie w tych sprawach, w których przewiduje to prawo powszechne...", ustalając na przykład, że dany przepis będzie obowiązywał z konkretnymi uszczegółowieniami ustalonymi przez Konferencję Episkopatu właściwą dla danego terytorium. W prawie kanonicznym znajdujemy wiele takich przykładów. Oto kilka z nich: określenie, czy Chrzest ma być dokonany przez zanurzenie czy przez polanie (k. 854); zaaprobowanie tłumaczenia ksiąg liturgicznych (k. 838 § 3); możliwość zmiany sposobu zachowania wstrzemięźliwości w piątki (kk. 1251,1253); zredagowanie szczegółowego obrzędu małżeństwa (k. 1120); zniesienie lub przeniesienie na niedzielę niektórych świąt (k. 1246 § 2); przepisy dotyczące miejsca słuchania spowiedzi (k. 964 § 2); określenie wieku bierzmowania, małżeństwa oraz posługi lektora i akolity (kk. 891, 1083 § 2, 230 § 1). Nie jest to przypadek Komunii na rękę, ponieważ prawo powszechne, potwierdzone przez Memoriale Domini, nie przewiduje dwóch różnych sposobów udzielania Komunii, jak to czyni na przykład w przywołanym powyżej przypadku Chrztu. Jedynym prawnie uznanym sposobem jest udzielanie Komunii do ust, zaś drugi sposób jest przyznawany przez indult.
Drugim przypadkiem, w którym dekret Konferencji Episkopatu ma moc wiążącego prawa jest ten, w którym to prawo "określa szczególne polecenie (mandatum
) Stolicy Apostolskiej"; może być ono dane z własnej inicjatywy (motu proprio) albo na prośbę konkretnej Konferencji Episkopatu.
W przypadku, który nas zajmuje, nie ma również polecenia motu proprio, ponieważ nie było inicjatywy Stolicy Świętej, zaś drugi przypadek też nie ma zastosowania, ponieważ Konferencje Episkopatu muszą zwrócić się z zapytaniem, a Rzym, powtórzmy to, udziela zezwolenia indultem, a nie poleceniem do wydania ogólnego dekretu. Te polecenia są zazwyczaj wydawane w sposób niezwykle precyzyjny, który wyklucza wszelką wątpliwość (na przykład Instrukcja Kongregacji Wychowania Katolickiego z 8 marca 1996 roku, skierowana do Konferencji Episkopatu, mówi tak: "Z tą Instrukcją Stolica Apostolska powierza im, w zgodzie z KPK, kanon 455 § l specjalny mandat i upoważnia je do wydania, w zgodzie z KPK, kanon 455 § 2 i 3, niezbędnych dekretów ogólnych... Przepisy te będą musiały być uznane przez Stolicę Świętą, aby otrzymały moc obowiązującą (p. § 2 cytowanego kanonu) dla wszystkich biskupów kraju"). W dotyczącej nas kwestii nie istnieje żaden dokument Stolicy Świętej wypowiadający się w ten sposób.
W liście, który przesłał mi proprefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 17 stycznia 1997 roku, napisano; "Ubolewamy, że zaniedbanie tej Kongregacji spowodowało nieporozumienia co do formy udzielonego zezwolenia. Gdybyśmy dołączyli, jak to było czynione w pierwszych latach po 1969 roku, kopię listu "W odpowiedzi...", wszystko mogłoby być jasne i o wiele prostsze dla wszystkich". Nie otrzymawszy tego listu, Konferencja Episkopatu Argentyny postąpiła tak, jakby otrzymała zezwolenie na wydanie ogólnego dekretu przewidzianego w kanonie 455 § l KPK i zatwierdziła dekret promulgujący i ustalający datę wprowadzenia praktyki dla wszystkich władz kościelnych Konferencji Episkopatu Argentyny, podczas gdy w rzeczywistości powinna powiadomić każdego biskupa, że został uprawniony, w razie konfliktowej sytuacji w jego diecezji, do podjęcia decyzji zezwalającej na taką praktykę, o ile uznałby to za słuszne. Problem więc odwrócono; biskupi pytali się: "Czy można odmówić wprowadzenia tej praktyki?", podczas gdy właściwe pytanie brzmiało: "Czy istnieją inne rozwiązania, niż jej wprowadzenie?".
Czy, gdyby problem był właściwie przedstawiony, wszyscy biskupi Argentyny zastosowaliby indult? Dodajmy przy okazji, że to przeoczenie niesie z sobą inne pytanie, o wiele istotniejsze: Jak to jest dokładnie z zezwoleniem indultu, skoro list "W odpowiedzi..." nie został dołączony?
Najcięższe nieposłuszeństwo

To krótkie spojrzenie na historię pozwala nam dostrzec, o jak ciężkie nieposłuszeństwo tu chodzi: ciężkie z powodu materii, której dotyczy; ciężkie z powodu sprzeciwu wobec zalecenia jasnego, wyraźnego, pochodzącego z woli papieża; ciężkie z powodu swojego rozpowszechnienia; ciężkie, ponieważ ci, którzy okazali się nieposłuszni, byli nie tylko wiernymi czy księżmi, ale również - często - biskupami, aż po całe Konferencje Episkopatu, - wreszcie ciężkie z powodu oszałamiającego sukcesu, jaki odniosło. Dla wszystkich tych racji musimy stwierdzić, że wprowadzenie i rozpowszechnianie w całym świecie praktyki Komunii na rękę było najcięższym nieposłuszeństwem wobec władzy papieskiej w ostatnich latach. Nie wolno nam pozostać obojętnymi wobec tej sprawy.
Tłumaczył Tomasz Piotrowicz
Powyższy tekst, opublikowany w nr. 5 kwartalnika "Christianitas", został pierwotnie przedstawiony przez autora jako wykład w trakcie V Kolokwium Międzynarodowego Centrum Studiów Liturgicznych (CIEL) w Wersalu, w listopadzie 1999 roku. Śródtytuły pochodzą od redakcji .
Bp Juan Rodolfo Laise OFMCap (ur. 1926) otrzymał sakrę biskupią w roku 1971 i w tym samym roku został ordynariuszem diecezji San Luis w Argentynie.

Komunia na rękę czyli historia nieposłuszeństwa
Spojrzenie na historię wprowadzenia Komunii św. "na rękę" pozwala dostrzec, o jak ciężkie nieposłuszeństwo
 tu chodzi: ciężkie z powodu materii, której dotyczy; ciężkie z powodu sprzeciwu wobec zalecenia jasnego, wyraźnego, pochodzącego z woli papieża; ciężkie z powodu swojego rozpowszechnienia; ciężkie, ponieważ ci, którzy okazali się nieposłuszni, byli nie tylko wiernymi czy księżmi, ale również - często - biskupami, aż po całe Konferencje Episkopatu, - wreszcie ciężkie z powodu oszałamiającego sukcesu, jaki odniosło. Dla wszystkich tych racji musimy stwierdzić, że wprowadzenie i rozpowszechnianie w całym świecie praktyki Komunii na rękę było najcięższym nieposłuszeństwem wobec władzy papieskiej w ostatnich latach. Nie wolno nam pozostać obojętnymi wobec tej sprawy.
Aż do 26 kwietnia 1996 roku Episkopat argentyński był jednym z nielicznych, które nie zaakceptowały praktyki udzielania Komunii świętej na rękę. Tego dnia podczas 71. Zebrania Konferencji Episkopatu Argentyny praktyce tej udało się uzyskać niezbędne głosy, jakich nie mogła zebrać podczas posiedzeń w poprzednich latach. Dnia 19 czerwca Sekretarz Generalny Konferencji Episkopatu Argentyny obwieścił listem protokolarnym nr 319/96, że tego dnia otrzymał pozytywną odpowiedź Rzymu na złożoną prośbę. Treść tego listu dawała do zrozumienia, że zarówno owa prośba, jak i odpowiedź, jaką nań udzielono, miały dotyczyć wszystkich diecezji reprezentowanych w Konferencji Episkopatu. List mówił: "W związku z tym Komisja Wykonawcza Konferencji Episkopatu Argentyny uznała za słuszne, by wyznaczyć na najbliższego 15 sierpnia, w Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, datę wprowadzenia tej praktyki w sposób jednolity we wszystkich naszych diecezjach i prałaturach... Przewodniczący Konferencji Episkopatu Argentyny informuje więc, że dekret zezwalający na sposób udzielania Komunii świętej na rękę wejdzie w życie począwszy od najbliższego 15 sierpnia". Wspomniany list był jedynym zawiadomieniem, jakie otrzymaliśmy my, biskupi. Byłem zdumiony, że nie dostaliśmy tekstu dekretu Kongregacji Kultu Bożego. Poprosiłem więc o niego Katolicką Agencję Informacyjną, podległą Kurii Arcybiskupiej w Buenos Aires. Agencja ta jednak otrzymała również jedynie wspomniany list Sekretarza Konferencji Episkopatu. Udało mi się w końcu otrzymać, faksem, tekst dekretu, który ujawnił rzeczywistość zupełnie odmienną od tego, co myśleliśmy. To nowe zarządzenie nie było wprowadzone bez ograniczeń, ale "ad normam", według instrukcji O sposobie udzielania Komunii Świętej, znanej też pod nazwą Memoriale Domini. Przestudiowałem więc rzeczoną Instrukcję w "Acta Apostolicae Sedis" i stwierdziłem, że list, nierozerwalnie związany z Instrukcją ("Instructio completur, in re pastorali, Epistula") mówi, że zakaz udzielania Komunii Świętej na rękę jest podtrzymany, jednak tam, gdzie sposób ten został już wcześniej wprowadzony i zakorzenił się "Ojciec Święty... uznaje, że... każdy biskup, w zgodzie z zasadą roztropności i własnym sumieniem, może wyrazić zgodę na wprowadzenie w swojej diecezji nowego obrzędu udzielania Komunii Świętej" ("Acta Apostolicae Sedis" 61/1969/546). W ten sposób uświadomiony, że to do mnie należało podjęcie decyzji i że odpowiedzialność wynika z mojego rozeznania, zacząłem studiować temat, a zwłaszcza instrumenty prawnokanoniczne, które są tu decydujące. Doszedłem do wniosku, że ta nowa praktyka nie była zamierzona przez Stolicę Świętą i że nie stanowiła ona części posoborowej reformy liturgicznej. Została jedynie wydana na nią zgoda, i to na skutek natarczywych i upartych nalegań kilku Konferencji Episkopatu (głównie z krajów protestanckich), po wcześniejszym jej wprowadzeniu, co było ewidentnym nadużyciem, a czemu nie można było się przeciwstawić pomimo protestów i zakazów Rzymu. Dokładnie sprawdziłem, że nie istnieje żaden inny dokument Stolicy Świętej późniejszy odMemoriale Domini, w którym ta możliwość wprowadzania nowej formy Komunii byłaby rozszerzona.
Poddałem tę kwestię dyskusji wśród kapłanów, ponieważ to oni informowali mnie od początku o swoim zaniepokojeniu. Efektem tej dyskusji był dekret diecezjalny, w którym zdecydowałem się odpowiedzieć na prośbę Papieża i gorliwie podporządkować się obowiązującemu prawu.
Tym niemniej, mojego ducha dręczyło jedno pytanie: Jak to się stało, że chociaż Memoriale Domini jest jedynym obowiązującym prawem, prawie wszyscy przyjęli praktykę Komunii na rękę jako zwykłą opcję proponowaną przez Kościół? Pragnienie znalezienia odpowiedzi na to pytanie zaprowadziło mnie do przestudiowania historii tej praktyki. Tutaj prezentuję streszczenie moich poszukiwań.
Motywy zaniechania i przywracania
W starożytności wierni otrzymywali Ciało Chrystusa do ręki, nic jednak nie wskazuje na to, aby praktyka taka została wprowadzona dla jakichś szczególnych motywów. Był to jedynie odwieczny obyczaj. Między innymi to właśnie w ten sposób Chrystus podczas Ostatniej Wieczerzy dał Swoje Ciało uczniom (którzy byli zarazem biskupami). Tym niemniej, w późniejszych czasach Ojcowie Kościoła zauważyli, że ten sposób przyjmowania Ciała Pańskiego jest nieodpowiedni. Łatwo dojść mogło do sytuacji, w której kilka okruszyn "tego, co jest cenniejsze od złota i drogocennych kamieni - jak mówi św. Cyryl Jerozolimski - pozostało na rękach i upadło na ziemię". W miarę rozwijania doktryny o realnej obecności Chrystusa tak wzrastał szacunek do Najświętszego Sakramentu, że obyczaj podawania konsekrowanych komunikantów bezpośrednio do ust wiernych rozprzestrzeniał się coraz bardziej. Dysponujemy bardzo starożytnymi świadectwami takiej praktyki, jednak między IX a X wiekiem stała się ona jedyną, ponieważ była doskonalsza i lepiej przystosowana do godności tak wielkiego Sakramentu. W tym samym czasie zaczęto zakazywać i drugiego sposobu udzielania Komunii, pierwotniejszego i mniej doskonałego.
Wówczas dotyczący wiernych zakaz dotykania Najświętszej Eucharystii rękami stał się powszechny tak w kościołach Zachodu, jak i Wschodu, i służył jasnemu wyrażeniu, w odniesieniu do Sakramentu, dwóch sprecyzowanych doktryn wiary: realnej, substancjalnej i trwałej obecności Chrystusa, prawdziwego Boga, w konsekrowanej Hostii i w każdej jej cząstce, jakkolwiek byłaby mała, oraz istotnej różnicy między wiernym i kapłanem, który, jak miał powiedzieć później Jego Świątobliwość Jan Paweł II, ma "przywilej dotykania Świętych Postaci i rozdzielania ich ze swych rąk" (Papież mówi także - wDominicae Caenae - że ta istotna różnica jest ukazana w sposób wyrazisty przez "obrzęd namaszczenia dłoni w naszych łacińskich święceniach, jak gdyby te dłonie potrzebowały szczególnej łaski i siły Ducha Świętego!"). Owo podwójne znaczenie jest tak związane z rytem Komunii, że reformatorzy protestanccy, którzy negowali obie te doktryny (Realną Obecność i kapłaństwo), w reakcji na obrządek tak jasno ukazujący doktrynę katolicką, wracali do praktyki pierwotnej. Martin Bucer, zwolennik reformy anglikańskiej, mówi tak:
"Nie ma wątpliwości, że praktyka polegająca na niepodawaniu tych sakramentów do ręki wiernym wynika z dwóch nadużyć: po pierwsze z fałszywej czci, którą, jak uważają, oddają tym sakramentom, i po drugie z przewrotnej arogancji księży, którzy z powodu namaszczenia święceń pretendują do posiadania większego stopnia świętości, niż Lud Chrystusowy".
"Jest oczywiste, że Chrystus podał święte symbole Apostołom do ręki. Nikt, kto czytał dawne pisma, nie może mieć wątpliwości, że taka była praktyka Kościołów aż do narzucenia tyranii rzymskiego Antychrysta".
"Ponieważ zaś winniśmy nienawidzić wszelkich nadużyć Antychrysta rzymskiego i powrócić do prostoty Chrystusa, Apostołów i dawnych Kościołów, chcę, by nakazano pastorom i przewodnikom ludu, aby każdy nauczał, że jest nadużyciem i złem myślenie, że ręce tych, którzy rzeczywiście wierzą w Chrystusa, są mniej czyste, niż ich usta lub że ręce kapłanów są świętsze niż ręce świeckich w tym sensie, że byłoby źle lub mniej poprawnie, jak uważało dawniej wielu ludzi, gdyby świeccy otrzymywali ten sakrament do ręki".
"Chciałbym - dodaje reformator - aby konsekwentnie zostały usunięte wszelkie przejawy owego przewrotnego przekonania, to znaczy: że kapłani mogą dotykać sakramentów, ale zakazują to robić świeckim, podając im sakrament do ust. Nie tylko różni się to od tego, co zostało ustanowione przez Naszego Pana, ale dodatkowo obraża ludzki rozum".
"W ten sposób łatwo wprowadzi się przyjmowanie przez [przygotowanych ludzi] świętych symboli do ręki, jedność zostanie utrzymana i zostaną przedsięwzięte wszelkie niezbędne środki dla uniknięcia profanacji Najświętszego Sakramentu".
"Chociaż można by udzielać - na jakiś czas - zezwolenia tym, których wiara jest słaba, pozwalając im otrzymywać komunię do ust, jeśli tego pragną, to jednak pilnie nauczani, będą oni mogli w krótkim czasie dostosować się do reszty Kościoła i otrzymają sakrament do ręki".
Tak mówił Bucer. W odpowiedzi, począwszy od Kontrreformacji, Komunia do ust uzyskała nowe znaczenie: odrzucenie doktryn protestanckich dotyczących realnej obecności Chrystusa w Eucharystii i kapłaństwa.
Doktryny te zostały w dużej mierze podjęte w latach 60. dwudziestego wieku przez niektórych teologów katolickich (zwłaszcza holenderskich), w sposób może mniej agresywny w zakresie używanych słów, ale nie w postawie otwartego sprzeciwu wobec władzy i pogardy dla jej nauczania. W rzeczywistości umniejszają oni znaczenie sakramentalnego kapłaństwa, relatywizują obecność Chrystusa w Eucharystii (w doktrynach transfinalizacji i transsygnifikacji, jak je później nazwano); wszystko to można odnaleźć w cieszącym się smutną sławą Katechizmie Holenderskim z owej epoki. Zauważmy, że argumenty Bucera zostały podjęte na nowo, w tej czy innej formie. Pojawia się więc nie tyle argument archeologiczny, który utrzymuje, że chodzi o praktykę dawniejszą, ale również argument, że Komunia do ust "jest obrazą dla ludzkiego rozumu". Dzisiaj mówi się, że Komunia do ręki jest gestem "dojrzalszym", podczas gdy "sposób tradycyjny otrzymywania komunikanta na język wydaje się coraz bardziej ludziom współczesnym gestem infantylnym; zbyt przypomina on sposób karmienia małych dzieci niezdolnych do samodzielnego jedzenia. Wielu dorosłych odczuwa wstyd przed uczynieniem publicznie gestu, który nie ma w sobie nic z zewnętrznego piękna i który ich zniża do dzieciństwa" (cytujemy jedynie dwa przykłady tej argumentacji).
Właśnie w tym kontekście chce się wprowadzić w Kościele Katolickim, u progu drugiego tysiąclecia, praktykę Komunii na rękę. Zobaczmy teraz, jak opisuje ten proces bezpośredni świadek tych wydarzeń, pozostający poza wszelkimi podejrzeniami. Mówię o abp. Annibale Bugninim, który w swoim dziele La Riforma liturgica, będącym rodzajem pamiętnika, pisze o okresie, w którym był jednym z protagonistów tej reformy: "W tym samym czasie, w którym wdrażano reformę liturgiczną w kilku krajach (Niemcy, Holandia, Belgia, Francja) wprowadzono jako nadużycie Komunię do ręki wiernych. Od samego początku istniał zdecydowany sprzeciw Stolicy Świętej. 12 października 1965 roku Consilium [czyli Rada ds. wprowadzania reformy liturgicznej] zwróciło się do kard. Alfrinka, "aby zachowany został tradycyjny sposób udzielania Komunii świętej. (...) Ojciec Święty nie uważa za słuszne, aby święte cząstki były rozdzielane do ręki, a następnie spożywane przez wiernych w różny sposób; prosi więc gorąco, żeby Konferencja podjęła konieczne decyzje, aby powrócić wszędzie do tradycyjnego sposobu przyjmowania Komunii". Jednak te protesty, podobnie jak inne, nie przyniosły żadnego efektu.
Mając to na uwadze i ponieważ biskupi uważali, że byłoby trudno sprawić, aby wprowadzona praktyka się nie rozszerzała (streszczamy to, co mówi abp Bugnini w swojej książce), przeprowadzono kolejne konsultacje. 8 maja 1968 roku Św. Kongregacja Obrzędów odpowiedziała: "Non expedire" ["Nie jest stosowne"]. Z powodu licznych nalegań Ojciec Święty zdecydował jednak udzielić "Konferencjom Episkopatów, które o to prosiły, zezwolenia, z zachowaniem koniecznej ostrożności i pod kontrolą tychże". List Sekretariatu Stanu, datowany na 3 czerwca, wskazuje, że "Jego Świątobliwość uważa, iż należy przypomnieć biskupom ich odpowiedzialność, ażeby zechcieli - korzystając z odpowiednich przepisów - zapobiec niepożądanym skutkom i powstrzymać rozszerzanie się, nie dyskryminując jednak tej praktyki, która sama z siebie nie będąc w sprzeczności z doktryną, pozostaje dyskusyjna i niebezpieczna. Dlatego też jeśli pojawią się kolejne podobne prośby, będą one musiały być poddane ocenie Ojca Świętego; ewentualne zezwolenia będą wydane za pośrednictwem Świętej Kongregacji Obrzędów". Sekretariat Stanu obwieścił swoją zgodę Niemcom listem z 27 czerwca, zaś Belgii - z 3 lipca. Kongregacja Obrzędów uczyniła podobnie, odpowiednio 6 i 11 lipca. Wobec żywych protestów niektórych osób Papież rozmawiał jednak zabp. Bugninim - wówczas sekretarzemConsilium -
 podczas audiencji 25 lipca 1968 roku i zdecydował zawiesić zezwolenia, powierzając mu przekazanie kardynałom-przewodniczącym Episkopatów Belgii i Niemiec, że musiał "zawiesić czasowo ogłoszenie i wprowadzenie indultu". Decyzja została przekazana tego samego dnia telefonicznie, zaś nazajutrz listem wyjaśniającym przyczyny i obiecującym, że "ostateczna decyzja zostanie podjęta tak szybko, jak to możliwe".
Pro memońa z 30 lipca 1968 roku Consilium sporządziło raport dotyczący wykonywania powierzonego mandatu i zebrało propozycje wyjścia z sytuacji. Jak napisano, "problem nie jest wyłącznie liturgiczny; ma on także wyraźny element duszpasterski i, jeszcze wyraźniejszy, psychologiczny. Zależą od niego w znacznej mierze kult i cześć Najświętszego Sakramentu, a nawet sama wiara w realną obecność [...]". Consiliumpisało w konkluzji: "Sprawa ta dotyka samego serca liturgii, Eucharystii, i jej konsekwencje są niezwykle istotne". Zaproponowano również, aby przewodniczący Consiliumrozesłał w imieniu Ojca Świętego list do wszystkich przewodniczących Konferencji Episkopatów, przedstawiając tak szeroko, jak to tylko możliwe, status quaestionis, z argumentami za i przeciw. Każda Konferencja Episkopatu powinna wówczas przedyskutować problem i podjąć w wolnym i tajnym głosowaniu decyzję, której rezultaty byłyby przekazane Consilium. "W ten sposób Stolica Święta zdałaby sobie szczegółowo sprawę z sytuacji i podjęła decyzje co do wydania indultu. Przy braku takiej wstępnej dyskusji problemu istnieje ryzyko stworzenia sytuacji trudnej dla biskupów i osłabienia wiary ludu w obecność eucharystyczną".
Dnia 2 października 1968 roku odbyło się spotkanie sekretarzy dykasterii dotkniętych problemem. Status quaestionis, przygotowany przez Consilium, był - w streszczeniu - następujący: "Praktyka ta została już wprowadzona i trudno jej zakazać; tym niemniej wydaje się korzystne podporządkowanie jej konkretnym przepisom. Nie chodzi tu o kwestię dogmatyczną, ale o zwykłą sprawę dyscypliny. Niebezpieczeństwa: współistnienie dwóch sposobów udzielania Komunii, osłabienie kultu eucharystycznego, niebezpieczeństwo profanacji, poddanie się oddolnym naciskom. Oceniono jako korzystną propozycję Consilium,
 by wysłuchać opinii Konferencji Episkopatów".
List do biskupów
Consilium przygotowało pierwszy projekt listu do rozesłania Konferencjom Episkopatu, który został przekazany Sekretariatowi Stanu 18 października 1968 roku. Tekst powrócił 22 października, po korekcie i adnotacjach dokonanych osobiście przez Papieża. Abp Bugnini publikuje jego pełny tekst i zaznacza zmiany naniesione ręką Pawła VI, które - według autora - "pokazują, z jaką uwagą i pełnym cierpienia udziałem (to są słowa abp. Bugniniego) śledził on tę sprawę".
Przytoczymy kilka fragmentów tego listu:
"Równolegle do prac wprowadzających reformę liturgiczną często pojawiają się nowe problemy, nabierające tak wielkiego znaczenia i takiego tempa, że nie można czekać z ich rozwiązaniem do końca tych prac. Jeden z najbardziej delikatnych i pilnych (słowa dodane przez Pawła VI) dotyczy udzielania Komunii do ręki wiernych".
"Od kilku już lat praktykuje się je przynajmniej w kilku krajach i kilku regionach. Ostatnio wielu biskupów, a nawet Konferencji Episkopatu poprosiło Stolicę Świętą o oficjalną odpowiedź, która by im wyjaśniła sposób postępowania w tej dziedzinie, dotykającej tajemnicy i kultu eucharystycznego, a więc wymagającej szczególnej uwagi (to ostatnie zdanie również zostało dodane przez Pawła VI)".
"Z mocy bezpośredniego mandatu Najwyższego Pasterza, który nie może się powstrzymać przed potraktowaniem tej ewentualnej innowacji z wyraźną obawą (te słowa również zostały dodane przez Papieża), mam zaszczyt prosić o braterską współprace Episkopat, któremu Wasza Ekscelencja przewodniczy..."
"Jeśli chodzi o sposób udzielania Komunii - kontynuuje list - Instrukcja Eucharisticum Mysterium ograniczyła się do wskazania postawy wiernych, którzy mogą klęczeć lub stać. Tymczasem w wielu miejscach, od przynajmniej dwóch lub trzech lat, księża bez otrzymanej zgody (to uszczegółowienie także zdecydował umieścić Papież) podają Eucharystię do ręki wiernych, którzy następnie przyjmują Ją sami. Wydaje się, że ten sposób postępowania rozprzestrzenia się szybko, zwłaszcza w środowiskach bardziej wykształconych i w małych grupach, i że podoba się on świeckim, zakonnikom i zakonnicom".
List przedstawia następnie argumenty
przywoływane przez obrońców Komunii na rękę wiernych
- Kilka z nich ma znaczenie historyczne.- "Ten nowy sposób udzielania Komunii nie jest naprawdę nowością. Był on nawet jedynym stosowanym w całym świecie chrześcijańskim od początków aż do IX-X wieku".
- Inne argumenty nie budzą szacunku: "Tradycyjny sposób przyjmowania komunikanta na język jawi się coraz bardziej ludziom współczesnym jako gest infantylny,.., który nie ma żadnego zewnętrznego piękna i który cofa ich do wczesnego dzieciństwa"; albo: "Bardziej nawet, niż na przeszłość, ludzie współcześni zwracają uwagę na pewne zalecenia higieniczne... Kontakt z językiem lub śliną tego, który przyjmuje Komunię, stwarza u innych pewną niechęć do przyjmowania Komunii na język".
- Jeszcze inne argumenty są naprawdę mało poważne: "W wielu regionach wierni przyjmują Komunię na stojąco i trudno jest księdzu małego wzrostu umieścić komunikant w ustach osób wysokich".
Wszystkie te argumenty nie były traktowane jako istotne, podczas gdy tym, który Papież naprawdę brał pod uwagę i który zajmował go najbardziej, był argument ósmy:
"W krajach i regionach, w których nowa praktyka Komunii na rękę została wprowadzona, jej powstrzymanie wydaje się coraz trudniejsze, a nawet niemożliwe. Dowiodły już tego wysiłki wielu biskupów w tym kierunku. Zaangażowane zostały autorytet Episkopatów i Stolicy Świętej. W naszej epoce silnej kontestacji jest ze wszech miar wskazane, aby ten autorytet nie uległ uszczerbkowi poprzez zakaz, który trudno będzie wyegzekwować w praktyce. Autorytet zostanie zaś - przeciwnie - wzmocniony, jeśli hierarchia stworzy precyzyjne przepisy, które określą stosowanie nowego sposobu udzielania Komunii".
Spośród argumentów przeciw Komunii na rękę wiernych przytoczmy następujące:
- jest to istotna zmiana w zakresie dyscypliny;
- niesie z sobą ryzyko dezorientacji wielu wiernych, którzy nie czują takiej potrzeby, bądź nawet nigdy nie stawali przed tego rodzaju problemem;
- wydaje się, że ta nowa praktyka została wprowadzona tu i ówdzie za sprawą niewielkiej liczby księży czy świeckich, którzy pragną narzucić swoje zdanie innym, a nawet wywrzeć presję na władze;
- zgodzić się znaczyłoby dodać odwagi osobom, które są zawsze niezadowolone z praw Kościoła;
- należy przede wszystkim obawiać się zmniejszenia szacunku dla kultu eucharystycznego;
- można z niepokojem pytać, czy cząstki Chleba konsekrowanego będą zawsze zebrane i spożyte z całym im należnym szacunkiem;
- czy nie należy się obawiać wzrostu ilości profanacji oraz postawy lekceważenia ze strony osób o złych intencjach lub małej wiary?
- czy ludzie źle przygotowani lub niedouczeni nie będą w końcu, przyjmując Komunię, utożsamiać jej ze zwykłym chlebem lub chlebem tylko poświęconym?
- ustępując łatwo w tym punkcie, niezwykle ważnym dla kultu eucharystycznego, można się spodziewać niebezpieczeństwa, że śmiałość przesadnych "odnowicieli" skieruje się też w inne dziedziny, co spowodowałoby nienaprawialne szkody w zakresie wiary i kultu eucharystycznego.
List mówi dalej: "W tak delikatnej sytuacji konieczna jest poważna refleksja... Trzeba przewidzieć konsekwencje wynikające z takiej zmiany dyscypliny... Ponieważ chodzi o rzecz bardzo ważną z samej siebie, jak i ze względu na jej konsekwencje, Ojciec Święty Paweł VI pragnie poznać opinię każdego biskupa i każdej Konferencji Episkopatu... Dopiero po tych konsultacjach Stolica Święta obwieści biskupom ewentualne decyzje zawierające, właściwe przepisy i sposób postępowania w tej tak delikatnej i ważnej sprawie".
Taka jest zasadnicza zawartość listu rozesłanego biskupom w celu ukazania im bieżącej sytuacji. Zauważmy raz jeszcze, do jakiego stopnia zmiany naniesione w nim przez Papieża są efektem jego sprzeciwu. W związku z tym abp Bugnini podaje anegdotę, która dobrze ilustruje stan duszy Ojca Świętego. Kiedy przeczytał on konwencjonalny zwrot: "...podoba mi się zakomunikować Waszej Ekscelencji", zastąpił go słowami: "...muszę zakomunikować..." - i powiedział (do nikogo innego, jak samego abp. Bugniniego): "Podoba mi się? Ależ to mi się wcale nie podoba!" ("Non mi e grato perniente!")
W tym samym czasie, w związku z niedyskrecją pewnego biskupa francuskiego, który wspomniał o konsultacjach na konferencji prasowej, pojawiła się reakcja przeciw możliwości otrzymywania Komunii do ręki i Consilium otrzymało setki listów, już to od osób indywidualnych, już to od grup ludzi. "Sygnatariusze pochodzili ze wszystkich szczebli społecznych - wspomina abp Bugnini - od skromnych przedstawicieli ludu aż po osobistości kultury, nauki i sztuki". Listy te zostały następnie dołączone do rezultatów ankiety.
Raport Consilium
W oparciu o liczne zebrane dokumenty Consilium dokonało syntezy obserwacji, propozycji i warunków przedstawianych przez biskupów, czasem cytując pełne teksty.
Na pytanie: "Czy uważacie, że należy wysłuchać życzenia, aby - obok sposobu tradycyjnego - został równolegle dopuszczony ryt udzielania Komunii do ręki?" 567 biskupów (czyli 26,55%) odpowiedziało twierdząco, 1233 (czyli 57,75%) negatywnie, zaś 315 (czyli 14,75%) twierdząco z zastrzeżeniami. Abp Bugnini wspomina pewną liczbę tych warunków i inne komentarze biskupów. Zacytuje kilka przykładów:
"Jeden z nich powiedział: Być może nie wystarczy sam duch posłuszeństwa, aby w Kościele łacińskim utrzymać tradycyjny sposób udzielania Komunii, To jest racja, dla której należy zaakceptować zasadę Komunii na rękę. Biskupi Kanady mówili, że ten sposób przyjmowania samemu komunikanta utrudnia wyrażenie szacunku należnego sakramentowi. Biskupi angielscy obawiali się, że zmiana może być interpretowana jako pragnienie Kościoła, by pójść w stronę tych, którzy poddają w wątpliwość realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Biskupi Argentyny pytali: dlaczego robić konsultacje na temat nieposłuszeństwa ? W tym samym duchu: dlaczego nie zrobić by jej na temat używania brewiarza, celibatu, kontroli urodzin itp.? Wyrazić zgodę, mówili biskupi Argentyny i Kolumbii, znaczyłoby współuczestniczyć w polityce faktów dokonanych, która - w ten sposób - stałaby się prawnie przyjęta. Jeszcze inni mówili, że pragnienie przyjęcia komunikanta do ręki spowodowane było praktycznie racjami "sentymentalnymi". W jednej z reakcji pochodzących z Włoch powiedziano, że położyć komunikant na języku jest gestem sakralnym, który odróżnia ten pokarm od innych. Inna reakcja z Włoch mówiła krótko.- "to byłby skandal".
Raport Consilium kończył się kilkoma uwagami i propozycjami. Powiedziano w nich, iż ankieta wykazała, że, chociaż nie sięgająca dwóch trzecich, to jednak wyraźna większość absolutna sprzeciwiała się nowej praktyce i że rysowały się trzy różne rozwiązania. Przestudiujemy je teraz.
Pierwsze polega na zamknięciu drzwi wszelkim zezwoleniom. Taka postawa ma liczne zalety, które przedstawił raport Consilium; przede wszystkim popierała ją absolutna większość, poza tym nie dopuszczała ona do negatywnych konsekwencji, jakich obawiano się po wprowadzeniu Komunii na rękę, i wreszcie, miała ona aprobatę szerokiej części kleru i świeckich. Consilium ostrzegało jednak również, że należy także przewidzieć gwałtowną reakcję w niektórych regionach i mnożenie się aktów nieposłuszeństwa tam, gdzie sposób ten już został wprowadzony.
Drugie rozwiązanie polegało na przyjęciu możliwości Komunii na rękę równolegle do sposobu tradycyjnego. Byłby to jednak krok przeciwny stanowisku większości biskupów, stanowiłby usprawiedliwienie nieposłuszeństwa i otwarcie drzwi znacznym trudnościom, nie przynosząc żadnych pożytków.
W trzeciej kolejności Consilium sugerowało rozwiązanie kompromisowe: przyjąć stanowisko jasno określone, ale nie zamknięte, to znaczy wyrazić zgodę na Komunię do ręki w niektórych przypadkach, jak to już wcześniej było zrobione, na przykład, dla Komunii pod dwiema postaciami. To ostatnie rozwiązanie mieściłoby się w linii określonej przez Sobór, który w dziedzinie dyscypliny dopuszczał różnorodność form i odwoływał się do odpowiedzialności Konferencji Episkopatów oraz pojedynczych biskupów. Tym niemniej, Consilium zwracało uwagę na niebezpieczeństwo: "Każde zezwolenie, jakie by nie było, otworzy nieszczęśliwie drzwi uogólnieniom".
W konkluzji raport dodawał:
"Co do sposobu postępowania, byłoby dobrze, aby każda decyzja podejmowana w tej sprawie była przekazywana Episkopatowi w formie dokumentu papieskiego opartego na opinii konsultowanych biskupów, a nie tylko w formie instrukcji Św. Kongregacji Obrzędów - po pierwsze dlatego, że chodzi o niezwykle ważną kwestię dyscypliny dotyczącą kultu eucharystycznego; po drugie zaś, ponieważ w ostatnich miesiącach praktyka Komunii na rękę bardzo szybko się rozprzestrzeniła. Ta ostatnia racja skłoniła pewną część biskupów i nuncjuszy apostolskich do nalegania, aby decyzja została podjęta najszybciej, jak to możliwe, dla uniknięcia sytuacji, w której będzie już zbyt późno".
Instrukcja Memoriale Domini
Po dokładnym przestudiowaniu dokumentów Papież dorzucił własną notatkę: "Powiedzieć ks. Bugniniemu, by przygotował projekt dokumentu papieskiego na ten temat, w którym streścimy rezultaty konsultacji biskupich i który potwierdzi opinię Stolicy Świętej, że Komunia na rękę jest niekorzystna, na co wskazują różne argumenty (liturgiczne, duszpasterskie, religijne itp.), dlatego potwierdzimy ważność dotychczasowych przepisów. Jeśli jednak pewne Konferencje Episkopatu będą uważały za konieczne zezwolenie na taką zmianę, zechcą zwrócić się do Stolicy Świętej i, jeśli odpowiednie zezwolenie będzie im wydane, zechcą następnie trzymać się przepisów i instrukcji, które mu będą towarzyszyły".
Papież nalega jeszcze raz: "Trzeba mieć na uwadze, że praktyka - czy też nadużycie - udzielania Komunii świętej do ręki wiernych jest już szeroko rozpowszechniona w niektórych krajach i że biskupi (na przykład kard. Suenens) nie widzą możliwości, by tego zabronić". Abp Bugnini kontynuuje: "Sekretariat Stanu przekazał wszystkie te dokumenty 25 marca 1969 roku, powtarzając wskazówki dane przez Papieża. Zgodnie z tym, o co je poproszono, Consilium przygotowało tekst instrukcji Memoriale Domini, który został zatwierdzony 29 maja 1969 roku".
W wytycznych biskupi, księża i wierni są gorąco namawiani, "by ochoczo podporządkowali się obowiązującemu prawu, raz jeszcze potwierdzonemu", zdając sobie sprawę z oceny większości biskupów, podchodząc z szacunkiem do obowiązujących przepisów liturgicznych i mając na uwadze "dobro wspólne Kościoła". Utrzymując zakaz Komunii na rękę, przewidywano jednak środek pomocy dla biskupów, którzy nie mogli odwrócić sytuacji powszechnego nieposłuszeństwa spowodowanej przez tych, którzy wprowadzili tę praktykę bez zezwolenia. W tych przypadkach zainteresowane Konferencje Episkopatów mają zwrócić się z wyraźną prośbą, której winno towarzyszyć precyzyjne przedstawienie jej motywów. Jest oczywiste, i wynika to z kontekstu, że motywy te muszą być związane z takimi sytuacjami nieposłuszeństwa, gdzie praktyka taka została już mocno zakorzeniona. Wszystko to miałoby być przekazane rzymskiej Kongregacji, która przeanalizowałaby dokładnie każdy przypadek i wydała indult, pozwalający każdemu biskupowi zainteresowanej Konferencji Episkopatu podjąć decyzję, jaką uzna za słuszną, zgodnie ze swoim rozeznaniem i w duchu roztropności.
Tymczasem, począwszy od tej chwili, wytworzyła się sytuacja paradoksalna: zgoda,która miała na celu zamknąć tę sprawę, stała się punktem wyjścia do coraz większego rozprzestrzeniania się tej praktyki w całym świecie. Różne Konferencje Episkopatów składały bowiem prośbę i otrzymywały indult, co stworzyło sytuację odmienną od przewidywanej i pożądanej przez Pawła VI.
Przyczyny tego są liczne. Tutaj przeanalizujemy te, które wydają nam się najistotniejsze.
Przyczyny nadużyć
Po pierwsze, owo rozprzestrzenianie się jest wynikiem w głównej mierze tego, że Konferencje Episkopatu prosiły o wprowadzenie nowej praktyki, kiedy nie istniały jeszcze wymagane warunki, i nie zważając na papieskie upomnienie. Rozwiązanie problemu przedstawione przez Pawła VI odwołuje się bowiem do odpowiedzialności Konferencji Episkopatów i każdego biskupa ("Stolica Święta powierza tym Konferencjom Episkopatu władzę i obowiązk? itd."), zaś Papież powiedział potem: "Kto, jeśli nie Konferencje Episkopatów, były za to odpowiedzialne?" To zaufanie do odpowiedzialności biskupów wydaje się także tłumaczyć, dlaczego właściwa dykasteria nie dokonywała precyzyjnej analizy motywów prośby; nie znamy bowiem żadnego przypadku Konferencji Episkopatu, która prosiłaby o indult i nie otrzymała go. Po drugie, w żadnym przypadku nie może być mowy o sytuacji nieposłuszeństwa, której nie można by było przemóc. Niestety, abp Bugnini nie podaje prawie żadnych szczegółów na temat opracowywania Memoriale Domini mogących wyjaśnić, dlaczego dokument nie mówi nic o nadużyciach, jakie leżą u narodzin tej praktyki, która nie jest prostym powrotem do dawnego obrzędu, ale wprowadzeniem gestu noszącego od czasów Reformacji znaczenie zaprzeczenia katolickiej doktryny Realnej Obecności i kapłaństwa. Jest możliwe, że ten element - kluczowy dla wyjaśnienia problemu - został ukryty, aby uniknąć skandalu wywołanego decyzją mogącą jawić się jako "poddanie się oddolnym naciskom", naciskom, które okazywały się "coraz silniejsze, wręcz uniemożliwiające przeciwstawienie się", co udowodniły już bezskuteczne wysiłki wielu biskupów. Dodatkowo dostrzeżenie, że "zaangażowany jest w to autorytet Episkopatów i Stolicy Świętej", i obawa, "aby ten autorytet nie uległ uszczerbkowi poprzez zakaz,który trudno będzie wyegzekwować w praktyce", mogły stworzyć wrażenie, że trudno było wspominać o tak delikatnej sytuacji w rozsyłanym po całym świecie dokumencie publicznym, jakim jest Instrukcja Kurii Rzymskiej.
Niektórzy wykorzystali milczenie w tej sprawie, aby przedstawić problem w sposób wypaczony (przypomnijmy, że sytuacja była dobrze znana sub secreto wszystkim biskupom świata, ponieważ pisano o niej w Status quaestionis przedstawionym w tym samym czasie, co ankieta - nie mogli więc nie brać jej pod uwagę czytając Instrukcję). Fakty zostały upublicznione przez niektóre Konferencje Episkopatu (np. francuską) zaledwie w trzy tygodnie po ogłoszeniu Memoriale Domini i nie więcej niż sześć miesięcy po konsultacjach, w których brali udział biskupi całego świata. Odnajdujemy w tej prezentacji fragmenty, które zniekształcają znacząco fakty:
"W ubiegłym roku liczne Episkopaty Europy zwróciły uwagę Ojca Świętego na fakt, że we wspólnotach im podległych coraz silniej wyrażano pragnienie, by powrócono do dawnego obyczaju polegającego na otrzymywaniu przez wiernych Komunii do ręki".
"Po zapytaniu wszystkich biskupów świata co do korzyści wprowadzenia w całym Kościele tego sposobu w ramach odnowy w naszych czasach, Papież został zapoznany z wynikami tych konsultacji: większość biskupów nie zgadzała się, by Komunia do ręki zastąpiła powszechnie obecny sposób jej udzielania, a to z powodu ryzyka braku szacunku dla świętych postaci i niebezpieczeństw, jakie taki brak szacunku mógł nieść dla wiary. Sytuacje i mentalność ludzi są jednak bardzo różne w różnych krajach. Ojciec Święty uwzględnił fakt, że w niektórych regionach wyrażane są bardzo jasno pragnienia, by wierni mogli otrzymywać Komunię na rękę".
"Dotyczy to Francji, której biskupi życzyli sobie, by mogli wprowadzić, obok sposobu tradycyjnego, obyczaj podawania Komunii do ręki, po udzieleniu niezbędnej katechezy".
Taka wersja wydarzeń była podtrzymywana przez lata do tego stopnia, że ją właśnie przedstawiono wiernym Argentyny w 1996 roku:
"Pod koniec 1968 roku Stolica Święta przeprowadziła konsultacje wśród biskupów świata na temat Komunii na rękę. Ponad jedna trzecia oceniła ją pozytywnie. W 1969 roku Instrukcja Memoriale Domini ustanowiła, że Konferencje Episkopatu mogły, większością dwóch trzecich głosów, pozwolić wiernym na przyjmowanie Komunii do ręki tam, gdzie uznały to za właściwe".
Po trzecie, niektórzy wielokrotnie nalegali, aby stworzono możliwość wprowadzenia tej praktyki w krajach, w których nie uzyskano wymaganej większości lub przy ustanowieniu nowego biskupa w diecezjach nie spełniających koniecznych warunków przedstawionych przez Rzym. Przykładem pierwszego przypadku jest Hiszpania, gdzie nie wprowadzono tej praktyki w 1970 roku z powodu nieuzyskania dwóch trzecich głosów, ale taka większość została uzyskana, kiedy Konferencja Episkopatu głosowała ponownie w 1975 roku. We Włoszech również nie uzyskano większości w latach 70., jednak praktyka została wprowadzona ostatecznie w 1989. Wreszcie w Argentynie propozycję taką przedstawiano przynajmniej dwukrotnie bez powodzenia, zanim została przyjęta w 1996. Za przykład drugiej metody może posłużyć sytuacja w diecezji Maldonado w Urugwaju, bezpośrednio po śmierci bp. Corso w 1987 roku. Nie wydaje się, aby w zamyśle Pawła VI istniała taka możliwość "dogrywki". Wyjątek od zasady ogólnej dotyczył wyłącznie rozwiązania takich sytuacji, które istniały uprzednio, zaś jeśli nie występowały, należało przedsięwziąć kroki, aby im zapobiec.
Po czwarte, fakty były systematycznie wypaczane, co przekonywało wiernych księży i biskupów do zaakceptowania nowej sytuacji, podczas gdy nigdy nie przyłączyliby się oni do praktyki, której Papież sobie nie życzył. Można by przytoczyć wiele tekstów na ten temat, zwłaszcza tych przeznaczonych do katechez towarzyszących wprowadzeniu praktyki udzielania Komunii do ręki opublikowanych w różnych krajach - np. Ciało Chrystusa, opublikowane przez Komisję Liturgiczną Konferencji Biskupów północnoamerykańskich czy El Pan Vivo, opublikowane przez Komisję Liturgiczną Konferencji Biskupów Argentyny, szeroko rozpowszechniany we wszystkich parafiach i mający służyć za punkt odniesienia w takich katechezach. Znajdujemy tam pewną liczbę nieścisłości historyczno-liturgicznych i nie ma żadnego odniesienia do okoliczności, które przyczyniły się do wprowadzenia tego obrzędu. Ogólny ton tego dziełka próbuje ukazać to wszystko, co Komunia na rękę niesie dobrego, ale nie ostrzega w ogóle przed złymi konsekwencjami i nie informuje wiernych o niebezpieczeństwach przewidywanych w Memoriale Domini. Nie podaje również żadnego argumentu na rzecz Komunii przyjmowanej do ust, a taki sposób zdaje się dopuszczać jedynie dla przestraszonych i zaniepokojonych wiernych, którzy nie odważają się przyjąć nowego obrzędu już to z powodu skrupułów, już to przyzwyczajenia i którzy nie korzystają z danej im okazji przyjęcia postawy "bardziej dojrzałej i dorosłej". Podobne liczne nieścisłości zawierały również Fundamentos - dokument przedstawiony na Zgromadzeniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Argentyny w kwietniu 1996 roku, którego celem było poinformować biskupów o aspektach historycznych, prawnych i liturgicznych tej praktyki, a także wskazać im sposób głosowania, w którym mieli się wypowiedzieć.
Ujęcie historyczne padło ofiarą manipulacji, zmierzającej do unikania wszelkich wzmianek mówiących, iż praktyka ta była wprowadzona bez zezwolenia, że przetrwała dzięki postawie upartego nieposłuszeństwa wobec zakazów i próśb Stolicy Świętej i że następnie została rozpropagowana w sposób nieuprawniony w miejscach, w których było to absolutnie nieuzasadnione. Wprowadzono w błąd lud Boży ukrywając przed nim, że praktyka, jaką mu proponowano, wywodziła się z nieposłuszeństwa i była rozpowszechniana wbrew jasno wyrażonej woli Papieża, z nadużyciem jego dobroci. Notabene,co można powiedzieć o głosowaniu opartym na tendencyjnym przedstawieniu faktów i licznych fałszywych informacjach tak, że wielu biskupów nie wiedziało, jaka jest naprawdę sytuacja?
Nieścisłość formy kanonicznej
Mniej więcej podobne zafałszowania miały miejsce w ciągu ostatnich lat we wszystkich krajach. Tym niemniej w ostatnim przypadku - wprowadzenia tej praktyki w moim kraju - przedstawiono w sposób zniekształcony nowy aspekt, którego - można zapytać, dlaczego - nie poruszano wcześniej. Chodzi o formę kanoniczną zezwolenia.
Najpierw jednak musimy sobie postawić pytanie: przez jaki akt prawny nadawany jest indult? Memoriale Domini nie zawiera żadnego nadania, ponieważ instrukcja ta mówi o prawie ogólnym; nadanie znajduje się w Liście pastoralnym, który ją uzupełnia i który zaczyna się słowami: "W odpowiedzi...". Instrukcja mówi: "Instructio completur, in re pastorali, Epistula qua conceditur Conferentiis Episcopalibus indultum distribuendi fidelibus sacram Communionem in manu" ("Instrukcję tę uzupełnia list, w którym jest dany Konferencjom Episkopatu indult na udzielanie wiernym Komunii świętej do ręki"). W Liście pastoralnym czytamy zaś: "Ojciec Święty... wyraża zgodę, by każdy Biskup mógł dać zezwolenie... na wprowadzenie nowego obrzędu...". Ten list miał być wysłany do tych Konferencji Episkopatu, którym przyznano indult.
Kiedy kilka lat później, w 1976 roku Konferencja Episkopatu Hiszpanii prosiła o indult, Kongregacja Kultu Bożego przesłała jej w odpowiedzi bullę (Prot. 190/76), w której jest wyraźnie powiedziane: "Z mocy władzy powierzonej przez Najwyższego Pasterza Pawła VI tej Świętej Kongregacji zezwalamy Hiszpanii na praktykę podawania Chleba konsekrowanego do ręki wiernych, zgodnie z przepisami Instrukcji De Modo Sanctam Communionem Ministrandi i załączonym listem adresowanym do przewodniczących Konferencji Episkopatu" (tzn. listem "W odpowiedzi..."). Pismo to cytuje następnie strony "Acta Apostolicae Sedis" odnoszące się już to do Instrukcji, już to do Listu pastoralnego. Inaczej mówiąc, nawet jeśli List pastoralny nie został wysłany, bowiem zastąpiła go bulla, jest on wyraźnie przywołany.
Jednak dekret (a nie bulla) przesłany Konferencji Episkopatu Argentyny 9 maja 1996 roku, choć podobny w formie, zawiera istotne różnice w porównaniu z bullą przesłaną Hiszpanii. Po pierwsze, nie zawiera wyraźnego zezwolenia Stolicy Świętej; dekret zadowala się "podtrzymaniem i potwierdzeniem" decyzji Zgromadzenia Plenarnego Episkopatu w odniesieniu do rezolucji nr 14; ta rezolucja mówi jednak tylko o "zwróceniu się z prośbą o zgodę" do Stolicy Świętej. Po drugie, nie ma w nim wzmianki o Liście pastoralnym "W odpowiedzi...", jest jedynie odwołanie się do Instrukcji De Modo Sanctam Communionem Ministrandi jako normy, bez cytowania dokładnej nazwy tej Instrukcji i bez odniesień do AAS, ani nawet do Enchiridion Vaticanum. Po trzecie, list Konferencji Episkopatu Argentyny przywołuje kanon 455 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego.
To ostatnie odniesienie, brak przyznającego zezwolenie indultu i jakiegokolwiek odwołania się do listu "W odpowiedzi..." pozwalały myśleć, że chodzi nie o indult, ale o dekret potwierdzony przez Rzym. Prawodawstwo dotyczące dekretów Konferencji Episkopatu jest określone w kanonie 455 KPK, według którego "Konferencja Episkopatu może wydawać dekrety ogólne jedynie w tych sprawach, w których przewiduje to prawo powszechne...", ustalając na przykład, że dany przepis będzie obowiązywał z konkretnymi uszczegółowieniami ustalonymi przez Konferencję Episkopatu właściwą dla danego terytorium. W prawie kanonicznym znajdujemy wiele takich przykładów. Oto kilka z nich: określenie, czy Chrzest ma być dokonany przez zanurzenie czy przez polanie (k. 854); zaaprobowanie tłumaczenia ksiąg liturgicznych (k. 838 § 3); możliwość zmiany sposobu zachowania wstrzemięźliwości w piątki (kk. 1251,1253); zredagowanie szczegółowego obrzędu małżeństwa (k. 1120); zniesienie lub przeniesienie na niedzielę niektórych świąt (k. 1246 § 2); przepisy dotyczące miejsca słuchania spowiedzi (k. 964 § 2); określenie wieku bierzmowania, małżeństwa oraz posługi lektora i akolity (kk. 891, 1083 § 2, 230 § 1). Nie jest to przypadek Komunii na rękę, ponieważ prawo powszechne, potwierdzone przez Memoriale Domini, nie przewiduje dwóch różnych sposobów udzielania Komunii, jak to czyni na przykład w przywołanym powyżej przypadku Chrztu. Jedynym prawnie uznanym sposobem jest udzielanie Komunii do ust, zaś drugi sposób jest przyznawany przez indult.
Drugim przypadkiem, w którym dekret Konferencji Episkopatu ma moc wiążącego prawa jest ten, w którym to prawo "określa szczególne polecenie (mandatum) Stolicy Apostolskiej"; może być ono dane z własnej inicjatywy (motu proprio) albo na prośbę konkretnej Konferencji Episkopatu.
W przypadku, który nas zajmuje, nie ma również polecenia motu proprio, ponieważ nie było inicjatywy Stolicy Świętej, zaś drugi przypadek też nie ma zastosowania, ponieważ Konferencje Episkopatu muszą zwrócić się z zapytaniem, a Rzym, powtórzmy to, udziela zezwolenia indultem, a nie poleceniem do wydania ogólnego dekretu. Te polecenia są zazwyczaj wydawane w sposób niezwykle precyzyjny, który wyklucza wszelką wątpliwość (na przykład Instrukcja Kongregacji Wychowania Katolickiego z 8 marca 1996 roku, skierowana do Konferencji Episkopatu, mówi tak: "Z tą Instrukcją Stolica Apostolska powierza im, w zgodzie z KPK, kanon 455 § l specjalny mandat i upoważnia je do wydania, w zgodzie z KPK, kanon 455 § 2 i 3, niezbędnych dekretów ogólnych... Przepisy te będą musiały być uznane przez Stolicę Świętą, aby otrzymały moc obowiązującą (p. § 2 cytowanego kanonu) dla wszystkich biskupów kraju"). W dotyczącej nas kwestii nie istnieje żaden dokument Stolicy Świętej wypowiadający się w ten sposób.
W liście, który przesłał mi proprefekt Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów 17 stycznia 1997 roku, napisano; "Ubolewamy, że zaniedbanie tej Kongregacji spowodowało nieporozumienia co do formy udzielonego zezwolenia. Gdybyśmy dołączyli, jak to było czynione w pierwszych latach po 1969 roku, kopię listu "W odpowiedzi...", wszystko mogłoby być jasne i o wiele prostsze dla wszystkich". Nie otrzymawszy tego listu, Konferencja Episkopatu Argentyny postąpiła tak, jakby otrzymała zezwolenie na wydanie ogólnego dekretu przewidzianego w kanonie 455 § l KPK i zatwierdziła dekret promulgujący i ustalający datę wprowadzenia praktyki dla wszystkich władz kościelnych Konferencji Episkopatu Argentyny, podczas gdy w rzeczywistości powinna powiadomić każdego biskupa, że został uprawniony, w razie konfliktowej sytuacji w jego diecezji, do podjęcia decyzji zezwalającej na taką praktykę, o ile uznałby to za słuszne. Problem więc odwrócono; biskupi pytali się: "Czy można odmówić wprowadzenia tej praktyki?", podczas gdy właściwe pytanie brzmiało: "Czy istnieją inne rozwiązania, niż jej wprowadzenie?".
Czy, gdyby problem był właściwie przedstawiony, wszyscy biskupi Argentyny zastosowaliby indult? Dodajmy przy okazji, że to przeoczenie niesie z sobą inne pytanie, o wiele istotniejsze: Jak to jest dokładnie z zezwoleniem indultu, skoro list "W odpowiedzi..." nie został dołączony?
Najcięższe nieposłuszeństwo
To krótkie spojrzenie na historię pozwala nam dostrzec, o jak ciężkie nieposłuszeństwo tu chodzi: ciężkie z powodu materii, której dotyczy; ciężkie z powodu sprzeciwu wobec zalecenia jasnego, wyraźnego, pochodzącego z woli papieża; ciężkie z powodu swojego rozpowszechnienia; ciężkie, ponieważ ci, którzy okazali się nieposłuszni, byli nie tylko wiernymi czy księżmi, ale również - często - biskupami, aż po całe Konferencje Episkopatu, - wreszcie ciężkie z powodu oszałamiającego sukcesu, jaki odniosło. Dla wszystkich tych racji musimy stwierdzić, że wprowadzenie i rozpowszechnianie w całym świecie praktyki Komunii na rękę było najcięższym nieposłuszeństwem wobec władzy papieskiej w ostatnich latach. Nie wolno nam pozostać obojętnymi wobec tej sprawy.
Tłumaczył Tomasz Piotrowicz
Powyższy tekst, opublikowany w nr. 5 kwartalnika "Christianitas", został pierwotnie przedstawiony przez autora jako wykład w trakcie V Kolokwium Międzynarodowego Centrum Studiów Liturgicznych (CIEL) w Wersalu, w listopadzie 1999 roku. Śródtytuły pochodzą od redakcji .
Bp Juan Rodolfo Laise OFMCap (ur. 1926) otrzymał sakrę biskupią w roku 1971 i w tym samym roku został ordynariuszem diecezji San Luis w Argentynie.
 


 
 
-----------------------------------------------------------------------------​

Księgarnia Wojskowa im. gen. Stefana Grota-Roweckiego

Waldemar i Ewa Podgórscy

ul. Tuwima 34

90-002 Łó

tel/fax (042) 633-94-68

www.ksiegarniawojskowa.net.pl

https://www.facebook.com/Ksiegarniawojskowa 


-----------------------------------------------------------------------------​
PO TAKICH "ŚWIADECTWACH"- TO PRAWDA, ŻE 97,5% JEST JUŻ W PIEKLE​ - TYLE MORDERSTW, TYLE GRZECHÓW BEZ ŻAŁOWANIA. GRZECHY POPEŁNIONE MYŚLĄ, MOWĄ I UCZYNKIEM - TAKA SAMA KARA BOŻA, WIEC.......? mk

Ta kobieta przekazuje setki milionów dolarów na zabijanie dzieci i promuje homoseksualizm. Papież Franciszek odznaczył ją orderem za zasługi dla Kościoła!

           

Proaborcyjna i progejowska holenderska aktywistka Lilianne Ploumen otrzymała order św. Grzegorza Wielkiego od papieża Franciszka. A wszystko to w czasie, gdy zbiera ona setki milionów dolarów na zabijanie najsłabszych, nienarodzonych dzieci.

Ona sama chwali się orderem św. Grzegorza w krótkim filmiku na You Tubie, w którym podkreśla, że otrzymała ten order mimo, że jest proaborcyjna. A określenie „proaborcyjna” nie oddaje skandaliczności jej działań. Tak się bowiem składa, że jest to osoba, która zbiera miliony dolarów, byle tylko zabijano dzieci w krajach globalnego Południa.

 

Gdy w styczniu roku 2017 prezydent Donald Trump wstrzymał finansowanie aborcji na świecie z budżetu Stanów Zjednoczonych Ploumen uruchomiła „She Decides”, czyli grupę, która zbiera środki na promowanie antykoncepcji i aborcji w krajach, w których dotąd opłacano je z budżetu USA. Celem tej grupy, co podkreśla sama odznaczona przez Watykan jest „dystrybucja prezerwatyw”, a także poza innymi programami wsparcia, „zapewnienie im dostępu do bezpiecznej aborcji”. Do lipca roku 2017 organizacja Ploumen zebrała na ten cel 300 milionów dolarów. 

 

W październiku działaczka aborcyjna napisała tekst do „Financial Times”, w którym przekonywała, że polityka USA, które sprzeciwia się aborcji na świecie „jest nieszczęściem dla praw kobiet i dziewcząt, któremu reszta świata musi przeciwdziałać”.

Ale to nie wszystko. Odznaczona przez Papieża Ploumen jest także znaną działaczką gejowską. Jej zdaniem „prawa LGBTI są prawami człowieka”. W lutym zaś roku 2010 kobieta ta wezwała działaczy gejowskich do wtargnięcia do katedry św. Jana Chrzciciela i przerwania mszy świętej. Działacze mieli na sobie różowe trójkąty z napisami „Jezus nikogo nie wyklucza”. Akcja ta miała być protestem przeciw moralnemu nauczaniu Kościoła w sprawie homoseksualizmu. 

 

Order Świętego Grzegorza Wielkiego jest jednym z pięciu rycerskich orderów papieskich i najwyższym odznaczeniem nadawanym osobom świeckim, za szczególne zasługi dla Kościoła. I aż trudno nie zapytać, czy Watykan nie dostrzega, że jeśli czemuś lub komuś ta pani służy to nie jest to Kościół katolicki i Watykan, ale… siły dokładnie mu przeciwne.

 

http://malydziennik.pl/ta-kobieta-przekazuje-setki-milionow-dolarow-na-zabijanie-dzieci-i-promuje-homoseksualizm-papiez-franciszek-odznaczyl-ja-orderem-za-zaslugi-dla-kosciola,9575.html

             


-----------------------------------------------------------------------------​

Watykan Alert! Franciszek będzie wymagał przysięgi wierności dla siebie i swego "Magisterium" od wszystkich kapłanów w "Kościele"
 
____________________________
 
JEZUS: Poproszą kapłanów o okazanie wierności poprzez nową przysięgę pozostania wiernym Kościołowi
 
_________________________
 
G. Braun: Polska scena polityczna od Piłsudskiego jest zarządzana z zewnątrz
 
https://gloria.tv/video/nMJkxM1oxJpx2CSsVbKAZdF3V


-----------------------------------------------------------------------------
Niedziela, 14 stycznia 2018
 
II NIEDZIELA ZWYKŁA 
 
Znalezione obrazy dla zapytania Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra
 
 
(J 1, 35-42)
Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: „oto Baranek Boży”. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie?” Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?” Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „znaleźliśmy Mesjasza” – to znaczy: Chrystusa. i przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: „Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas” – to znaczy: Piotr.
 
Znalezione obrazy dla zapytania „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3, 10)
 
 
 
Z listu św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika, do Efezjan
 

W harmonii jedności

Wszelkimi sposobami trzeba wam wielbić Jezusa Chrystusa, który was uwielbił, abyście zjednoczeni w tym samym posłannictwie, to jest, poddani biskupowi i prezbiterom, osiągnęli pełnię świętości. 
Nie daję wam poleceń, jak gdybym był kimś znacznym. Bo chociaż dla imienia Chrystusa pozostaję w kajdanach, to jednak nie osiągnąłem jeszcze doskonałości w Jezusie Chrystusie. Teraz właśnie zaczynam być Jego uczniem i przemawiam do was jako do współuczniów. Wypadało, abym to ja był przez was przygotowanym do walki przez waszą wiarę, wasze zachęty, waszą cierpliwość i łaskawość. Ponieważ jednak, gdy o was idzie, miłość nie pozwala mi milczeć, dlatego uprzedziłem was i zachęcam, abyście jednoczyli się w spełnianiu woli Boga. Albowiem Jezus Chrystus, nieodłączne nasze życie, wyraża wolę Ojca, podobnie jak ustanowieni po całej ziemi biskupi wyrażają wolę Jezusa Chrystusa. 
Dlatego trzeba, abyście pozostawali w jedności z waszym biskupem, co też zresztą czynicie. Wasze czcigodne prezbiterium, czcigodne wobec Boga, złączone jest tak z biskupem, jak struny cytry. W jednomyślności i zgodnej miłości wznosi się pieśń ku chwale Jezusa Chrystusa. Każdy z was niechaj stanie się członkiem takiego chóru, abyście jednomyślni zgodą, podejmując harmonijnie melodię Bożą jednym głosem, śpiewali Ojcu przez Jezusa Chrystusa. Wtedy wysłucha was i pozna po dobrych waszych czynach, że należycie do Jego Syna. Trwajcie przeto w nienaruszonej jedności, abyście mieli trwałe uczestnictwo w Bogu. 
Jeśli ja sam w krótkim czasie zawarłem z waszym biskupem tak serdeczną znajomość, nie według ciała, lecz duchową, o ileż bardziej was uznaję za szczęśliwych, którzy z nim tak ściśle złączeni jesteście jak Kościół z Jezusem Chrystusem, jak Jezus Chrystus z Ojcem w doskonałej harmonii jedności. Niechaj nikt nie błądzi: jeśli ktoś znajduje się z dala od ołtarza, pozbawia się Bożego chleba. Jeżeli bowiem modlitwa wspólna dwóch wierzących ma tak wielką moc, o ileż bardziej modlitwa biskupa i całego Kościoła!
 
     Podobny obraz
 

„Mów, Panie, bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3, 10)

Chrześcijanin, podobnie jak miody Samuel, o którym mówi Biblia, powinien być zawsze gotowy na wezwanie Boga. Prawda, że nie zawsze jest łatwo rozpoznać głos Pana. Samuel rozpoznał Go dopiero wówczas, gdy oświecił go kapłan Heli, do którego się zwrócił i który pouczył go, jak się ma zachować: „Gdyby cię ktoś wołał, odpowiedz: «Mów, Panie, bo sługa Twój słucha»” (1 Sm 3, 9). Również kiedy Bóg wzywa niektórych ludzi bezpośrednio, chce, aby oni, dla otrzymania daru rozumienia Jego wezwań, zwrócili się do Kościoła, gdyż do niego należy rozpoznawać i wyjaśniać natchnienia Boże. Zakładając to, zasadniczym usposobieniem do przyjęcia wezwania Bożego jest gotowość i uległość oraz pragnienie, by poznać Pana i okazać Mu posłuszeństwo.

Ewangelia podaje tego typu przykład w powołaniu Jana i Andrzeja. Bóg nie powołał ich wprost, lecz przez pośrednictwo Chrzciciela, ich mistrza. Pewnego dnia usłyszeli, jak mówił o Jezusie: „Oto Baranek Boży” (J 1, 36). W tych słowach usłyszeli zapowiedź Mesjasza tak bardzo wyczekiwanego i natychmiast poszli za Nim. Pragną Go poznać, dowiedzieć się, gdzie mieszka, idą z Nim: „i tego dnia pozostali u Niego” (tamże 39). Uderza prawość i bezinteresowność Chrzciciela, który nie troszczy się o zjednanie zwolenników dla siebie. Głosi tylko Mesjasza i kieruje uczniów do Niego. Pozostaje całkowicie wierny swojemu posłannictwu „głosu przygotowującego drogi Pańskie” (tamże 23), a następnie znika w milczeniu. Uderza również pośpiech, z jakim Jan i Andrzej opuszczają dawnego mistrza i idą za Jezusem. Dowiedzieli się, że to Mesjasz. To wystarcza, aby poszli za Nim i starali się pociągnąć innych, jak to uczynił natychmiast Andrzej przywołując brata Szymona.

Każdy chrześcijanin jest wezwany — odpowiednio do swojego stanu — do naśladowania Chrystusa, do świętości, do apostolstwa. „Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa?” (1 Kor 6, 15). Chrześcijanin, dzięki swojej przynależności do Mistycznego Ciała Chrystusa, powinien być świętym i naśladowcą Chrystusa. Zarówno członek skalany, jak i nieświęty ubliża głowie i szkodzi całemu ciału. Natomiast członek święty czci Chrystusa, pomaga do uświęcenia ciała i współpracuje z samym Chrystusem nad zbawieniem braci.

  • Jak bardzo jesteś dobry, mój Panie Jezu, iż raczyłeś się nazwać Barankiem Bożym, co znaczy, że jesteś żertwą jak baranek i cichy jak baranek... i że należysz do Boga, to jest, że wszystko, co czynisz, czynisz dla Boga!
       I my również, za Twoim przykładem, jesteśmy żertwą, o umiłowany Jezu, żertwą dla Twojej miłości, całopaleniem płonącym na Twoją cześć, przez umartwienie, modlitwę, wyniszczając się przez całkowite wyrzeczenie siebie samych, tylko z miłości ku Tobie, zapominając o sobie i poświęcając Ci wszystkie nasze chwile i nie szczędząc wysiłków, aby stać się jak najbardziej miłymi Tobie...
       Powinniśmy stać się „ofiarami na zbawienie wielu”, jak Ty. Powinniśmy łączyć nasze modlitwy i cierpienia nasze z Twoimi, dla uświęcenia dusz, oddając się bez reszty, za Twoim przykładem, umartwieniu, aby pomagać Ci skutecznie w dziele Odkupienia. Cierpienie przecież jest warunkiem sine qua non, aby czynić dobrze bliźniemu: „Jeśli ziarno nie obumrze, nie przyniesie owocu”...
       Jezu, oto pierwsze słowo, jakie skierowałeś do uczniów: „Przyjdźcie i zobaczcie”, to znaczy: „chodźcie i patrzcie”, czyli: naśladujcie i rozważajcie... Ostatnie zaś: „Pójdź za Mną”... — jak delikatne, słodkie, zbawienne, pełne miłości jest to słowo! „Pójdź za Mną”, czyli „Naśladuj Mnie”!... Cóż słodszego może usłyszeć ten, kto miłuje? Cóż może być bardziej zbawiennego, skoro naśladowanie tak ściśle łączy się z miłością? (Ch. de Foucauld).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 30

       Znalezione obrazy dla zapytania bog czekan na ciebie

 

Panie Jezu, staję przed Tobą taki jaki jestem. 
Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie,
proszą przebacz mi.
W Twoje Imię przebaczam wszystkim
cokolwiek uczynili przeciwko mnie.
Wyrzekam się szatana, złych duchów i ich dzieł.
Oddaję się Tobie Panie Jezu całkowicie teraz i na wieki.
Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię
jako mojego Pana, Boga i Odkupiciela.
Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij
na ciele, duszy i umyśle.
Przybądź Panie Jezu,
osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją
i napełnij Swoim Duchem Świętym.
Kocham Ciebie Panie Jezu. Dzięki Ci składam.
Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu.
Amen.
Maryjo Matko moja, Królowo Pokoju, 
Święty Peregrynie Patronie chorych na raka,
Wszyscy Aniołowie i Święci, proszę przyjdźcie mi ku pomocy.


-----------------------------------------------------------------------------​
zanowni Państwo,

jest nadzieja, że już niedługo dzieci takie jak Helenka nie będą pozbawione prawnej ochrony życia w Polsce: https://youtu.be/0FAPPOHWTJc 

W środę posłowie większością głosów 277 do 134 zdecydowali, że projekt naszej inicjatywy obywatelskiej "Zatrzymaj aborcję" będzie dalej procedowany. To dobra wiadomość!

Podobnie, dobrą wiadomością jest fakt, że projekt aborcyjny (pozwalający na aborcję na życzenie i wiele innych złych rozwiązań) trafił do kosza.  Naszym wspólnym zadaniem będzie teraz naciskanie na polityków, aby jak najszybciej doprowadzili do zmiany prawa. I modlitwa w tej sprawie.

Dziś takie osoby jak Helenka (na zdjęciu) mogą być w Polsce legalnie zabijanie. Z danych MInisterstwa Zdrowia wynika, że ponad 37% aborcji eugenicznych w 2016 r. było przeprowadzonych ze względu na podejrzenie właśnie zespołu Downa. Trzeba zmienić okrutne prawo.

Poznajmy Helenkę, jej rodzeństwo i rodziców, którzy szczerze mówią o tym, czy zespołu Downa powinniśmy się bać. Ich siła i radość może być prawdziwą inspiracją do walki o życie dzieci takich jak Helenka.

Link do krótkiego video: https://youtu.be/0FAPPOHWTJc 

Zachęcam Państwa do przesłania tego filmu znajomym.

Pozdrawiam serdecznie,

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk
Dyrektor CitizenGO Polska

CitizenGO jest organizacją aktywnych obywateli,którzy bronią życia człowieka, rodziny i płynących z godności człowieka podstawowych wolności. Naszą działalność opieramy na chrześcijańskiej antropologii. Aby dowiedzieć się więcej na nasz temat, kliknij tutaj. Możesz też znaleźć nas na portalach Facebook lub Twitter.

Ta wiadomość jest adresowana na e-mail: bkozlowska2@autograf.pl. Aby się z nami skontaktować, prosimy nie odpowiadać na tę wiadomość, lecz użyć formularza: http://citizengo.org/pl/contacto.

Jeśli nie życzysz sobie otrzymywać naszych wiadomości, kliknij link.




-----------------------------------------------------------------------------​
JAKA SZKODA, ŻE MAMUSIE TYCH JUŻ WSPÓŁ-MORDERCÓW​ NARODU POLSKIEGO NIE URWAŁY IM TYCH MORDERCZYCH GŁÓWEK, BO BYLIBY W NIEBIE, A TAK GRZESZĄC MYŚLĄ, MOWĄ I UCZYNKIEM - PIEKŁO.
ZOBACZ GDZIE BĘDZIECIE WY ZDRAJCY POLITYCZNI BOGA I POLAKA - OBEJRZYJ FILMY. mk.

Zabijanie nienarodzonych uznają za „prawo” kobiet. Poznaj ich nazwiska
           

Zgodnie z oczekiwaniami większości społeczeństwa Sejm odrzucił lewicowo-liberalny projekt ustawy „Ratujmy Kobiety”. Warto jednak zapamiętać dla których posłów przyzwolenie na zabijanie dzieci w łonach matek jest „prawem” kobiet, a seksualizacja dzieci w szkołach właściwym sposobem na ich wychowanie. 

Kontynuowania sejmowych prac nad proaborcyjnym projektem „Ratujmy Kobiety” chciało 194 posłów, przeciw było 202, a 7 posłów wstrzymało się od głosu. 

Wśród posłów chcących dalszych prac nad proaborcyjnym projektem opowiedziało się 58 posłów PiS, 104 - PO, 11 – Kukiz15, 15 – N, PSL – 1, UED – 4, 1 – nierz. 

Projekt został odrzucony, niemniej warto zapamiętać nazwiska parlamentarzystów, według których życie ludzkie można wartościować wedle uznania.

Oto oni: http://www.pch24.pl/zabijanie-nienarodzonych-uznaja-za-prawo-kobiet--poznaj-ich-nazwiska-newsletter-200,57465,i.html

 

Nigdy na nich nie zagłosuję!!!

                                 Bożena




-----------------------------------------------------------------------------​

BEZPIECZEŃSTWIE !!!                            


a4              

 
Polska w tej chwili stoi nad skrajem przepaści! Polska jest w wielkim niebezpieczeństwie!

 ​
A członkowie rządu zapewniają Polaków że są bezpieczni, usypiając tym samym czujność narodu!!! Co za obłuda, fałsz i zakłamanie!!!!

Czy masońsko-bankierski rząd światowy już wkrótce rozpocznie swe oficjalne rządzenie Polską i światem właśnie z terenów Polski?? Na to się zanosi! Londyńskie CITY wspomagane przez władze w Warszawie, zamierza przeprowadzkę nad Wisłę!!! Kto mieczem wojuje od miecza ginie! Czy polski rząd już zupełnie stracił poczucie przyzwoitości i sprzymierzył się z szatanem??!!!

Historia lubi się powtarzać! To od nas teraz zależy czy pozwolimy, aby na naszych terenach rozegrał się scenariusz najgorszy dla Polski. Scenariusz niewidzialnego i definitywnego rozbioru Polski oraz jawnego przejęcia władzy przez masonerię i banksterów! Potrzebna nowa konstytucja
​  ​
w której wpisane będzie że zasoby naturalne i woda na terenie Polski należą do narodu Polskiego, oraz zakaz pożyczania pieniędzy na procent!!!
 

-----------------------------------------------------------------------------​

PiS pokazuje swoją prawdziwą twarz.

Sejmowa batalia o życie. Czego tak naprawdę chciał Jarosław Kaczyński?

a

                       PiS jest wredny, ale się ładnie modli…czyli rzecz o faryzeuszach…

 
Katolicy mogą być zadowoleni z rezultatów środowych głosowań w sprawie aborcji – radykalny projekt skrajnej lewicy trafił do kosza, a propozycja obrońców życia została skierowana do dalszych prac. Smucić, a nawet przerażać muszą jednak szczegółowe wyniki. Okazało się bowiem, że wierchuszka partii rządzącej, partii odwołującej się do katolicyzmu i chętnie biorącej na sztandary świętego Jana Pawła II, wsparła zarówno prawą inicjatywę jak i rozwiązania dopuszczające niemal nieograniczone mordowanie bezbronnych dzieci. Czego więc tak naprawdę chciał prezes Kaczyński?

Najlepszą odpowiedź na to pytanie odnajdziemy w wynikach głosowań. Przeciw odrzuceniu w pierwszym czytaniu skandalicznego aborcyjnego projektu ustawy pod zakłamaną nazwą „Ratujmy kobiety” (trafniejsza brzmiałaby: mordujmy kobiety i mężczyzn) głosowało aż 58 posłów PiS. Wśród nich znalazło się wielu parlamentarzystów znanych z telewizji, polityków „radiomaryjnych” i „narodowo-katolickich”, licencjonowanych salonowych „konserwatystów”, ludzi z zarządów partii bądź klubu.Wielu z tych polityków – jeśli nie wszyscy – chętnie mówią o chrześcijańskich wartościach i katolicyzmie. Trzeba dziś jednak powiedzieć jasno, a nawet brutalnie: katolicyzmem jedynie wycierają sobie swoje fałszywe… twarze.To słowa mocne, ale niestety uzasadnione, bowiem czołowi politycy PiS wyrazili chęć dalszych prac nad radykalnie lewicowym projektem w kilka minut po skandalicznych słowach przedstawiciela proaborcyjnej inicjatywy, Barbary Nowackiej, po słowach, które nigdy w polskim Sejmie paść nie powinny. Żołądź to nie jest dąb, jajko to nie jest kura, a płód i zarodek i zygota i zlepek komórek nie jest dzieckiem – wykrzyczała z mównicy lider inicjatywy skierowanej przeciw życiu, która – chociaż o tym zapomniała – sama tak naprawdę jest, podobnie jak każdy człowiek, owym zlepkiem komórek, tyle że w nieco większej owych komórek ilości.

Skoro jednak potężna grupa posłów PiS po takich słowach głosowała za dalszymi pracami nad skandalicznym projektem feministek, to najwyraźniej takie prace dopuszczała! Ważni politycy chcieli pracować nad zmianami umożliwiającymi aborcję na życzenie w niemal nieograniczonym zakresie.Kaczyńskiego (jeśli faktycznie taki był plan) zawiodła Platforma i Nowoczesna, bowiem kilkuosobowa grupa posłów lewicowo-liberalnych klubów… nie wzięła udziału w głosowaniu mimo iż była obecna na sali sejmowej. Prezesa mogła zawieść również własna partia, PiSowskie „doły”, które – inaczej niż „góra” – w dużej mierze zagłosowały za odrzuceniem lewicowej propozycji.

Scenariusz, jaki mógł być w głowie Jarosław Kaczyński upadł, gdyż rządzący – o czym często zapominają – nie mają wpływu na wszystkie wydarzenia. Nie mają pełnej kontroli. Nie są wszechmocni i wszechwiedzący. Opatrzność dobitnie przypomniała o tym posłom. Ale czy politycy okażą się zdolni, by to zrozumieć?
 
 
​​

PiS jest wredny, ale…czyli rzecz o faryzeuszach…

Znajomi pytają się mnie dlaczego tak sobie jadę po PiS-ie, dlaczego tak  nienawidzę. Odpowiadam prosto…nic tak nie boli jak zdrada swoich. Bo tak jeszcze kilka lat temu uważałem…uważałem, że ludzie związani z PiS są swoimi. Oczywiście…jest wielu dobrych ludzi w szeregach tej partii, zwłaszcza w szeregowych strukturach, ale niestety są zaczadzeni…wiecie, tym „pięknym, syrenim, śpiewem”…

 

Przypomnę…to były pierwsze symptomy, środowisko PiS wespół z „niezależnymi talmudystami”

​    ​
z Gazety Polskiej zlinczowało arcybiskupa Wielgusa, ponoć zaraz po rezygnacji abp Wielgusa najbardziej klaskał Lech (wawelski)…więcej pod linkiem (kliknij)…obalono Arcybiskupa, który został posłany na urząd  metropolity przez samego Boga. Nawet Boga się nie bali… 

 

Następna sprawa…media Dyrektora, jeszcze 10 lat temu w pełni niezależne i traktujące stosunki polsko-żydowskie takimi jakimi były naprawdę. W 2007 roku podjęto jednak odpowiednie kroki, aby…cytuję: …”rozwiązać kwestię związane z Radiem Maryja i Telewizją Trwam.”…przypominam

​   ​
w tym samym roku Lech (wawelski) reaktywował Lożę Independent Order of B’nai B’rith, która miała dekretem Mościckiego zakaz działalności na terenie Rzeczypospolitej…więcej pisałem pod linkiem (kliknij) 

 

Nie wiem jak to się stało, że Ojciec Dyrektor tak pokochał żydów…i że nie przeszkadza mu działalność lóż masońskich, z przedstawicielami których spotkał się na wieczerzach szabasowych… być może dostał „propozycję nie do odrzucenia”, albo to była reaktywacja śpiocha…no ja nie wiem… 

Im dalej w las, tym więcej drzew…widzimy dziś, że środowisko PiS wielbi żydów na potęgę, kolacje szabasowe u Jonnego Danielsa, agenta struktury wojskowej, izraelskiej Aman nie są grzechem dla „katolickich” PiS-owców…(kliknij


)         Szalom…PiSiory…
 

Mam jeszcze jedną projekcję przed oczami…posłanka, która zawsze spóźnia się na Mszę św, tak gdzieś około czytania Ewangelii stuka swoimi szpilkami przez całą długość kościoła, po czym zawsze siada w pierwszej ławce… 

Czyż to nie jest typowe? : „Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. 5 Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. 6 Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. 7 Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi4. 

Ale to nic, że są wredni…wystarczy że

są​
 w kościołach katolickich. 

 

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/pis-wredny-sie-ladnie-modli-czyli-rzecz-o-faryzeuszach-2017-12

 

​ONI SIĘ NIE MODLĄ, BO KATOLICY MODLĄ SIĘ Z RĘKAMI ZŁOŻONYMI I SĄ WPATRZENI W OŁTARZ, A ONI PRZYSIĘGAJĄ WIERNOŚĆ IZRAELOWI DO KOŃCA SWOICH DNI.​ DLACZEGO WY ZDRAJCY HAŃBICIE NASZEGO PANA BOGA I JEGO MATKĘ CHODZĄC DO NASZYCH KATOLICKICH KOŚCIOŁÓW. MAŁO MACIE BOŻNIC? WAM WSZĘDZIE DOBRZE, BO UMIECIE OSZUKIWAĆ I PRZETWARZAĆ SIĘ W ZALEŻNOŚCI OD POTRZEBY. TERAZ JESTEŚCIE KATOLIKAMI I NAWET W RAZIE CZEGO TO UMIECIE TRZYMAĆ RÓŻAŃCE W RĘKACH, TYLKO PO CO? mk

 



-----------------------------------------------------------------------------​

Protestuj.pl

 
Czy praworządność w Polsce jest zagrożona?

Ankieta nr 96927546
przygotowana dla:
Szanowna Pani Sylwia Grzeda

Pani głos ma wielkie znaczenie! Wybraliśmy Panią spośród 9 osób w Pani rejonie, do których wysyłamy tę ważną ankietę. Pytania dotyczą opinii w sprawie uruchomienia przez Komisję Europejską artykułu 7 wobec Polski.

UWAGA! Badanie ma ograniczony czas. Ankieta wygasa 15 stycznia 2018 roku o godzinie 23:59.

Aby wziąć udział, wystarczy zagłosować, klikając na jedną z poniższych odpowiedzi

Czy uważa Pani, że praworządność w Polsce jest zagrożona?


Czym jest art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej?

Oficjalnie procedura stosowana wobec Polski ma służyć badaniu i kontroli przez Komisję Europejską praworządności w krajach UE. W jej ramach Komisja wydaje tzw. zalecenia, do których państwo członkowskie powinno się dostosować.

W przypadku nieuwzględnienia przez Polskę zaleceń, organy unijne zapowiedziały dążenie do podjęcia przez kraje UE jednomyślnej decyzji w sprawie nałożenia na nasz kraj sankcji.

Specjaliści badający praktykę polityczną w UE wskazują jednak, że procedura z art. 7 jest czymś zgoła innym – narzędziem nacisku na kraje członkowskie – w tym przypadku na Polskę – w sprawie wymuszenia na polskim rządzie udziału w kolejnych projektach dotyczących przyjmowania nielegalnych imigrantów.

Jakie kary grożą Polsce?

Na Polskę mogą zostać nałożone kary finansowe, ograniczenia w zakresie dostępu do unijnych dotacji oraz możemy zostać pozbawieni prawa głosu podczas obrad UE. Tylko dlatego, że Polska nie chce poddać swojej suwerenności w ręce europejskich biurokratów.

Po co art. 7 został uruchomiony?

Chodzi tu o kreowanie negatywnego wizerunku Polski w Europie i świecie. Jest to próba osaczenia naszego kraju, co w konsekwencji ma doprowadzić do podporządkowania Polskiej polityki wewnętrznej do kursu wyznaczonego przez Francję i Niemcy.

Na Polskę mogą zostać nałożone kary finansowe, ograniczenia w zakresie dostępu do unijnych dotacji oraz możemy zostać pozbawieni prawa głosu podczas obrad UE. Tylko dlatego, że Polska nie chce poddać swojej suwerenności w ręce europejskich biurokratów.

Właśnie dlatego przeprowadzamy pilną ankietę, której celem jest pozyskanie opinii Polaków na temat uruchomienia art. 7 wobec Polski. Musimy wysłać Brukseli wyraźną wiadomość – swobody demokratyczne w Polsce nie są zagrożone i nie chcemy ingerencji obcych Państw w wewnętrzne sprawy Polski!

UWAGA! Ankieta wygasa 15 stycznia 2018 roku o godzinie 23:59.

Z pozdrowieniami,
Zespół Protestuj.pl


-----------------------------------------------------------------------------​

🔥 🔥 🔥 Watykan zaczyna kontrolować konserwatywny ruch katolików. Ma opinię "struktury na wzór sekty"
 
 
​PRZECIEŻ CZŁOWIEK WREDNY ZAWSZE ZNAJDZIE SWOJĄ RACJĘ POPRZEZ KŁAMSTWA. TAK SAMO, JAK POLSKĘ OBWINILI ŻYDZI ZA WYBUCH II WOJNY ŚWIATOWEJ A NIE NIEMCÓW, BO OD POLSKI CHCĄ ODSZKODOWANIA  A NIE OD NIEMCÓW. KTO CHCE UDERZYĆ ZAWSZE KIJ ZNAJDZIE. mk.

_______________________
 
Ekumeniczne Spotkanie Noworoczne PRE o problemach w ekumenii i społeczeństwie
 
 
​JUŻ CAŁKIEM ZWARIOWALI CI DUCHOWNI - BISKUPOM PODOBNI Z APOSTATĄ FRANKIEM NA CZELE. WY MACIE BYĆ MISJONARZAMI I NAWRACAĆ LUDZI. ŻADNEJ EKUMENII NIE MA, BO JEST JEDEN BÓG, KTÓRY NIE MOŻE BYĆ RÓŻNY W RÓŻNYCH RELIGIACH. MACIE MÓWIĆ: "TAK - TAK", "NIE - NIE". JEST BÓG I DIABEŁ - WYBIERAJCIE. NIE MA NIKOGO POŚREDNIEGO. ROZUMIECIE WY CHWIEJĄCY SIĘ DUCHOWNI? KOMU SŁUŻYCIE ANTY - PAPIEŻOWI KTÓRY LECI PROSTĄ DROGĄ DO PIEKŁA, CZY PANU BOGU, KTÓRY ZAPRASZA WAS DO NIEBA?. mk.

______________________________
 
S. KRAJSKI: Koalicja PO
​-​
Pis stała się faktem w styczniu 2018 r. ... I oto mamy „dobrą zmianę”
 
 
​PRZECIEŻ TO JEST JEDNA PARTIA: ŻYDZI - ILUMINACI PRZEZ KTÓRYCH ZAWSZE SĄ WOJNY I NIESZCZĘŚCIA.
 
mk.


-----------------------------------------------------------------------------​

 
 
-----------------------------------------------------------------------------

Sobota, 13 stycznia 2018
ŚW. HILAREGO, BISKUPA I DOKTORA KOŚCIOŁA
 
Znalezione obrazy dla zapytania ŚW. HILAREGO, BISKUPA I DOKTORA KOŚCIOŁA
 
 
Z traktatu św. Hilarego, biskupa, O Trójcy Świętej
 

Ciebie głosząc, Tobie służę

Ojcze, Boże wszechmocny! Jestem świadomy tego, że głównym zadaniem mojego życia i moim obowiązkiem względem Ciebie jest to, aby każde moje słowo i każda moja myśl były tylko o Tobie. Dar mowy, który od Ciebie otrzymałem, nie może mi przynieść żadnej większej nagrody jak właśnie tę, abym Ciebie głosząc, Tobie służył i wykazywał nieoświeconemu światu oraz zaprzeczającym temu heretykom, że jesteś Ojcem Jednorodzonego Boga. 
Tak więc powziąłem postanowienie; przede wszystkim jednak trzeba mi prosić Cię w modlitwie, abyś w Swym miłosierdziu udzielił mi Twojej pomocy; nasza wiara i nasze przepowiadanie o Tobie i ku Tobie się kierujące są jak rozwinięty żagiel; napełnij je tchnieniem Twojego Ducha Świętego, aby nas wiódł dalej szlakami rozpoczętego dzieła. Albowiem wiernym jest Ten, który nam przyrzekł: "Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam". 
My, nieuczeni, nie będziemy ukrywali naszych braków i pilnie a nieustannie zgłębiać będziemy słowa Twoich proroków i Apostołów i przyłożymy się do tego ze wszystkich sił naszego ograniczonego umysłu; ale tylko Ty możesz nam dać to, o co prosimy, i wyjść naprzeciw szukającego, i otworzyć pukającemu. 
Jesteśmy z natury tak ociężali i leniwi, a nasz umysł jest tak bardzo ograniczony i niepojętny, że jest nam to przeszkodą w pojmowaniu Ciebie; ale nasze usilne zgłębianie Twojej nauki daje nam wyczucie Boskiej wiedzy, a przyświadczenie dane wierze poszerza naturalne granice naszego rozumu. 
Ufamy przeto, że dasz nam posunąć naprzód te nieśmiałe początki podjętej przez nas pracy i w miarę ich postępu będziesz je wspierał i dasz nam zrozumienie tego, co mówili prorocy i Apostołowie; abyśmy pojęli nie inaczej niż oni słowa przez nich wypowiedziane i w tym samym znaczeniu odnosili ich treść do tego, co mówili. 
Mamy bowiem mówić o tajemnicach Bożych, im objawionych: o Tobie, wiekuisty Boże, który jesteś Ojcem Jednorodzonego, wiekuistego Boga; o Tobie, który jesteś nie zrodzony, i o jedynym Panu, Jezusie Chrystusie, z Ciebie przed wiekami zrodzonym, a nie stworzonym, i który nie jest innym oprócz Ciebie Bogiem ani też nie z innego zrodzonym, bo Ty jesteś jedynym Bogiem; lecz jest prawdziwym Bogiem, z Ciebie, prawdziwego Boga, zrodzonym. 
Użycz nam więc doskonałości wyrazu, przenikliwego światła, godnych słów i wierności prawdzie i spraw, abyśmy to wypowiadali, w co wierzymy; daj nam, w obliczu innowierców, przeciwko Tobie powstających, sławić prawdziwie Ciebie, jedynego Boga i Ojca, a także jedynego Pana, Jezusa Chrystusa, zgodnie z nauką proroków i Apostołów; bo choć jesteś jedyny, ale nie jesteś sam, a Twój Syn Jednorodzony, który z Tobą jest jedno, nie jest jakimś innym Bogiem.
 
 
Święty Hilary z Poitiers chrzci św. Marcina z Tours
Hilary urodził się ok. 310 r. w Poitiers (Francja) jako syn pogańskich notabli. Zdobył bardzo dobre wykształcenie i został retorem. Z wielkim zaangażowaniem studiował Pismo Święte, w którym zachwycił go sposób objawiania się Boga. Szczególnie zafascynowało go boskie imię ze Starego Testamentu: "Jestem, Który Jestem". Pod wpływem długotrwałej i głębokiej lektury Ewangelii św. Mateusza i św. Jana nawrócił się i przyjął chrzest w 345 roku już jako żonaty mężczyzna (jego córką była św. Abra). Był na tyle gorliwym wyznawcą, iż w 350 roku (podawane są też daty 353 i 354) obrano go biskupem rodzinnego miasta (nazywanego wtedy Pictavium). Zgodnie z ówczesną praktyką żonaci mężczyźni mogli być podnoszeni do takiej godności. Celibat nie był jeszcze wówczas w Kościele powszechnym zwyczajem.
Ponieważ w sporze ariańskim odmówił potępienia św. Atanazego z Aleksandrii, który bronił prawdy o bóstwie Chrystusa, cesarz Konstancjusz skazał go w 356 r. na wygnanie do Frygii w Azji Mniejszej (obecnie Turcja). Kilka lat pobytu na wygnaniu wykorzystał na dokładne zapoznanie się z teologią Wschodu, której bogactwo, subtelność i precyzję pojęć starał się po powrocie z wygnania rozpowszechnić w Kościele łacińskim. Czerpiąc ze wschodnich inspiracji, wzbogacał też zachodnią liturgię. Chcąc pogłębić wiedzę teologiczną swoich wiernych, komponował hymny liturgiczne. Ze względu na intensywną działalność na rzecz porozumienia między Wschodem a Zachodem bywa czasami nazywany pierwszym ekumenistą. Prowadził czynne życie jako pasterz i teolog, wpływając na charakter Kościoła Galii. Nieustraszony, pisał z wygnania listy do wiernych, by ich utwierdzić w wierze. Napisał też kilka rozpraw na tematy, które były poruszane przez arian. Otrzymał piękny przydomek "obrońcy Galii", gdyż właśnie przez swoją postawę, kazania i pisma uchronił swoją ojczyznę od herezji. Po powrocie z wygnania czynił, co tylko było w jego mocy, by zabliźnić rany, zadane Kościołowi przez Ariusza i jego protektorów. Jego zasługą było zwołanie synodu do Paryża (360), na którym biskupi Galii przyjęli wyznanie wiary, ułożone na soborze w Nicei. Żył w wielkiej przyjaźni ze św. Marcinem, biskupem Tours. Ochrzcił go i był jego kierownikiem duchowym.

Święty Hilary z PoitiersHilary nie umiał mówić "w stylu ludowym", dlatego też nie zasłynął jako kaznodzieja, ale był bardzo wybitnym teologiem. Niektórzy patrologowie uważają, że jego wielkość przyćmił dopiero św. Augustyn. Hilary wniósł ogromny wkład w rozwój chrystologii i nauki o Trójcy Świętej, dlatego też został 13 maja 1851 r. zaliczony do grona doktorów Kościoła przez bł. Piusa IX.
Zmarł w 367 roku. Pozostawił po sobie sporą spuściznę literacką, z której najcenniejszym jest traktat De Trinitate (O Trójcy Świętej). Jego śmiertelne szczątki złożono w bazylice cmentarnej w Poitiers, noszącej obecnie jego imię. Niestety, fanatyczni kalwini dużą ich część zniszczyli (w 1562 r.). Ocalała tylko ta ich część, która przedtem została umieszczona w kościele św. Dionizego w Paryżu, i druga znaczna część podarowana dla kościoła św. Jerzego w Le Puy. Te ostatnie relikwie sprowadzono w roku 1698 do Poitiers, gdzie doznają szczególnej czci.
Św. Hilary należy do pierwszych wyznawców, którym Kościół na Zachodzie zaczął oddawać publicznie liturgiczną cześć. Wcześniej było to niemal wyłącznym przywilejem męczenników. Jest patronem Poitiers i La Roche. Modlą się do niego ukąszeni przez węże.

W ikonografii św. Hilary przedstawiany jest w stroju biskupim. Jego atrybutami są: księga, laska pasterska, mitra, pióro pisarskie, piorun; smok lub wąż - symbolizujące arian.

Módlmy się.
 
 Wszechmogący Boże, święty Hilary, biskup, wytrwale głosił bóstwo Twojego Syna,  spraw, abyśmy coraz lepiej poznawali tę prawdę wiary * i wiernie ją wyznawali. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.



-----------------------------------------------------------------------------​
POTRZEBUJĄ LEKARZA ZDROWI, LECZ CI, KTÓRZY SIĘ ŹLE MAJĄ. NIE PRZYSZEDŁEM POWOŁAĆ SPRAWIEDLIWYCH ALE GRZESZNIKÓW. BLISKIE JEST KRÓLESTWO BOŻE, NAWRACAJCIE SIĘ I WIERZCIE   W EWANGELIĘ.​ W CHRYSTUSIE BÓG POJEDNAŁ ŚWIAT ZE SOBĄ, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWO POJEDNANIA.
 
          Podobny obraz
 
 M O D L I T W A
" Matko Boża Różańcowa i Królowo Polski - bądź naszą pośredniczką w ratowaniu naszej Ojczyzny, 
  abyśmy nie utracili naszej Ojcowizny. Nieustannie błagamy Trójcę Przenajświętszą i Ciebie Mateńko
   - prowadź nasz Naród Polski i nie opuszczaj nas, gdyż otoczeni jesteśmy samymi wrogami.
   Przyrzekamy słuchać Ciebie i Trójcę Przenajświętszą - tylko kieruj nami, abyśmy wyprosili przyjaźń
    z Paulinami, aby chcieli wynieść z ciemnych piwnic Klasztoru Jasnogórskiego piękny Wizerunek
    naszego KRÓLA POLSKI Jezusa Chrystusa i aby nasz umiłowany Zbawiciel chciał wziąć Naród Polski
    pod opiekę, gdyż giniemy. Błagamy Cię Maryjo - uczyń wszystko, co w Twojej mocy, aby Episkopat   w Polsce chciał wywyższyć Pana Jezusa na KRÓLA POLSKI, który jest jedynym ratunkiem na uzyskanie   POKOJU na całym świecie. Błagamy Cię Trójco Przenajświętsza - oświeć umysły biskupów i otwórz  ich oczy, aby zrozumieli, że najważniejszy jest BÓG w Trójcy Przenajświętszej, a Jezus Chrystus   dany jest nam na Ziemię, abyśmy chcieli żyć według Ewangelii i Przykazań Bożych. Amen".
                                   **************************
  MÓDLMY SIĘ:
- aby Kościół skutecznie i dynamicznie niósł światu przesłanie Jezusa Chrystusa Zbawiciela i prowadził ludzi do nawrócenia.....
- aby rządzący naszą Ojczyzną zawsze chcieli działać na rzecz dobra wspólnego i sprawiedliwości społecznej....
- ​za papieża Franciszka, biskupów i prezbiterów, aby zawsze chcieli być otwarci na natchnienia Ducha Świętego......
- za odpowiedzialnych za życie narodów, aby przezwyciężali kryzysy gospodarcze i dbali o POKÓJ i dobro każdego człowieka....
​                                          ***************************
 

"2" WSTYDLIWA PRAWDA KTO UCZYNIŁ MORAWIECKIEGO PREMIEREM

 

"Dlaczego nie ufam Morawieckiemu?" - Alfabet Jerzego R. Nowaka: "M" - Mateusz Morawiecki (Część 2)

PiS zmierza po większość konstytucyjną. Za jaką cenę? REKONSTRUKCJA rządu - J. Międlar (wPrawo.pl)

 
 
 

Masońska frakcja w PiSie - odsys energii z Polakow - dr Krajski G. Braun

 
 

https://www.youtube.com/watch?v=2xS_FGYZJLA

 

Jakub Kornhauser, brat Agaty Dudy, zdradza nieznane fakty z życia rodziny

 
 

10 szokujących przepowiedni dla Polski! Prawda o Dudzie i Apokalipsa

 
 

#306 - Przepowiednie Królowej Saby

 



-----------------------------------------------------------------------------​

​PRAWDA DLA POLAKA - KIM SĄ "CHAZARDOWIE"?​

https://youtu.be/gj4_UGEK3Y4

​Co to jest NOWY PORZĄDEK ŚWIATA ​- system globalnej agentury

https://youtu.be/mIq82T1DDe8

​PRAWDA DLA POLAKA - RZĄD - PREZYDENT​
​.............​

 LUDZIE NIE KŁAMCIE, A SZCZEGÓLNIE POLITYCY, PONIEWAŻ​ W DOBIE INTERNETU NIE MA TAJEMNIC...

KOMENTARZ - RZĄD - MACIEREWICZ....​


-----------------------------------------------------------------------------​
 
WALKA O ŻYCIE CZŁOWIEKA​
CZY TO JEST NORMALNE, ŻEBY NARÓD POLSKI WALCZYŁ Z RZĄDEM WYBRANYM PRZEZ POLAKÓW ORAZ Z DUCHOWNYMI W EPISKOPACIE, KTÓRYCH WYBRAŁ SAM BÓG JEZUS CHRYSTUS ​- O ŻYCIE NARODU POLSKIEGO
​   ​
A ONI ŁASKĘ ROBIĄ, ŻE WYRAŻĄ ZGODĘ - CZY WYDADZĄ WYROK ŚMIERCI NA NARODZIE POLSKIM
. mk.
 


To najważniejsze wydarzenie w Polsce w 2018 roku!


OBRAZEK-MODEL.jpg

 

 

JUŻ W SOBOTĘ 13 STYCZNIA RÓŻANIEC PUBLICZNY TAKŻE W INTENCJI

OBRONY ŻYCIA W WIELU MIASTACH POLSKI - NIE REZYGNUJMY Z GORĄCEJ MODLITWY W TEJ SPRAWIE.

W ZAŁĄCZENIU SZCZEGÓŁY - GDZIE I KIEDY

Dnia Czwartek, 11 Stycznia 2018 17:04 Kaja Godek - Fundacja Życie i Rodzina <kontakt@zycierodzina.pl> napisał(a)

  Jeśli wiadomość nie wyświetla się poprawnie, należy skorzystać z linku - wersja przeglądarkowa


 
 
FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA


 
 
 


 

Szanowny Panie,
Drogi Obrońco Życia ludzkiego!

 
 

Doczekaliśmy się! Po upływie 41 dni projekt naszej ustawy
#ZATRZYMAJABORCJĘ został w dniu wczorajszym rozpatrzony w pierwszym czytaniu w Sejmie. Z jednej strony jest to dla nas ogromna radość, z drugiej zaś rozpoczyna się oczekiwanie. Ustawę przynieśliśmy do Sejmu po to, aby została uchwalona. Dopiero faktyczne wejście w życie przepisu chroniącego nienarodzonych będzie prawdziwym końcem ich gehenny. Z niecierpliwością czekamy na dalsze kroki parlamentarzystów i uchwalenie zakazu zabijania poczętych dzieci.
Proszę sobie wyobrazić, że w tym samym dniu Marszałek sejmu skierował także do czytania wraz z inicjatywą
#ZATRZYMAJABORCJĘ projekt o kłamliwej nazwie Ratujmy kobiety. Zdaje sobie Pan sprawę, co się działo na mównicy sejmowej. Walka na argumenty toczyła się przez kilka godzin. Zapraszam Pana do wysłuchania mojego wystąpienia, w którym uzasadniam słuszność przyjęcia projektu #ZATRZYMAJABORCJĘ:

Zdjęcie

Z niecierpliwością oczekiwaliśmy na głosowanie. Posłowie mieli możliwość opowiedzienia się za życiem lub przeciwko niemu. Projekt #ZATRZYMAJABORCJĘ został ostatecznie poparty przez 277 posłów. Donośny głos obywateli został usłyszany!Możemy zdecydowanie świętować małe zwycięstwo! Cieszymy się też z odrzucenia przez Sejm zbrodniczego projektu Ratujmy kobiety. Sama jego pomysłodawczyni informowała w mediach, że wystartował on tylko w celu utrudnienia uchwalenia naszego projektu #ZATRZYMAJABORCJĘ. Jak widać dobro zwyciężyło. Polacy są za życiem! Pragną je chronić od poczęcia do naturalnej śmierci. To mocno wybrzmiało w wczoraj w parlamencie, gdzie mówiłam także w Pana imieniu i w imieniu wszystkich 830 000 podpisanych pod projektem osób. 

Na tym jednak nie koniec. Projekt #ZATRZYMAJABORCJĘ został skierowany do prac w sejmowych komisjach. Wyrażam nadzieję na opowiedzenie się za życiem osób mających ostateczny głos w tej sprawie.

Pozdrawiam Pana serdecznie w imieniu całego zespołu Fundacji Życie i Rodzina!
 
 


 


KajaGodek - jeżeli ten obraz nie wyświetla się, odblokuj w ustawieniach podgląd obrazów.













Podpis Kai Godek - jeżeli ten obraz nie wyświetla się, odblokuj w ustawieniach podgląd obrazów.




Kaja Godek
Pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej
#ZATRZYMAJABORCJĘ
Fundacja Życie i Rodzina
zycierodzina.pl

 
   
PS. Będziemy cały czas obserwować pracę posłów i relacjonować Panu, co dzieje się z ustawą. Nie odpuścimy tej walki o życie dzieci, którym obecnie w Polsce w tak ogromnej liczbie odbiera się możliwość narodzin!

 
 

OBRAZ- inwestuj w wartości


WSPIERAJ
KORZYSTAJĄC Z PRZELEWÓW TRADYCYJNYCH

NUMER RACHUNKU BANKOWEGO:
26 1140 2004 0000 3202 7615 3171
NAZWA ODBIORCY: FUNDACJA ŻYCIE I RODZINA
TYTUŁEM: DAROWIZNA NA CELE STATUTOWE

WSPIERAJ KORZYSTAJĄC Z PRZELEWÓW ZAGRANICZNYCH

IBAN: PL26114020040000320276153171
KOD SWIFT: BREXPLPWMBK

WSPIERAJ KORZYSTAJĄC Z SYSTEMÓW PRZELEWOWYCH ON-LINE
Umożliwiamy  szybkie płatności internetowe za pomocą serwisu tpay.com

PayPal:

Niektóre programy do poczty e-mail blokują linki zewnętrzne systemów transakcyjnych.
W takiej sytuacji należy skorzystać z linku -
Inwestuj w wartości

 
 
Jeśli wiadomość nie wyświetla się poprawnie, należy skorzystać z linku - wersja przeglądarkowa

Otrzymujesz tę wiadomość, ponieważ wyraziłeś zgodę na przekazywanie raportów z działalności Fundacji Życie i Rodzina.
Jeśli chcesz wypisać się z newslettera, napisz na: kontakt@zycierodzina.pl.
    Fundacja Życie i RodzinaOBRAZ         - logo ŻiR
   ul.Ogrodowa 28/30 lok. 104, 00-896 Warszawa
   REGON: 363635310, NIP: 1182118534, KRS: 0000598904
 
 
 
 

 
         Znalezione obrazy dla zapytania matka boza i roznie

ŻANIEC
 PUBLICZNY

W  INTENCJI  ODNOWY  MORALNEJ  NARODU  POLSKIEGO

 

13 DZIEŃ KAŻDEGO MIESIĄCA

 1.   Gdańsk: godz. 17:30, przed budynkiem Nowego Ratusza ul. Wały Jagiellońskie 1 ​

 2.    Gdynia: godz. 17:30, przed budynkiem


Urzędu Miasta - skrzyżowanie

ul. Świętojańskiej i Piłsudskie

​                                                                                                                                            

4. Bydgoszcz: godz.17:00, Stary Rynek
3. Wejherowo: godz. 17:30, Plac Wejhera
 
5. Kraków: godz. 17:00, Rynek Główny

 

WKRÓTCE  PLANUJEMY DOŁĄCZENIE  NASTĘPNYCH  MIAST

NIECH  NIE  ZABRAKNIE  TAKŻE I CIEBIE – Pan Jezus i Matka Boża czeka!

ŻANIEC

PUBLICZNY

W  INTENCJI  ODNOWY  MORALNEJ  NARODU  POLSKIEGO

 

13 DZIEŃ KAŻDEGO MIESIĄCA

 


1 . Gdańsk: godz. 17:30, przed budynkiem Nowego Ratusza ul. Wały Jagiellońskie 1

2 . Gdynia: godz. 17:30, przed budynkiem Urzędu Miasta - skrzyżowanie ulicy Świętojańskiej i Piłsudskiego

3. Wejherowo: godz. 17:30, Plac Wejhera

4. Bydgoszcz: godz.17:00, Stary Rynek

5. Kraków: godz. 17:00, Rynek Główny


 

WKRÓTCE  PLANUJEMY DOŁĄCZENIE  NASTĘPNYCH  MIAST

NIECH NIE ZABRAKNIE TAKŻE I CIEBIE – Pan Jezus i Matka Boża czeka!



-----------------------------------------------------------------------------​

​  BOŻE RATUJ TO GRZESZNE LUCYFERYCZNE STWORZENIE DUCHOWNE, BO Z DOSTATKU, 
                     PYCHY I SAMOUWIELBIENIA JUŻ NIE WIE CO ROBI​.
DWÓCH HIERARCHÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO WSTĄPIŁO DO "RYCERZY KOLUMBA".​ LUCYFER JUŻ SIĘ CIESZY, ŻE CI DUCHOWNI PRZYSIĘGALI WIERNOŚĆ I POSŁUSZEŃSTWO LUCYFEROWI, PONIEWAŻ KOLUMB NIE JEST ŚWIĘTY A POTĘPIONY I MIEJSCE JEGO JEST W PIEKLE. TO JEST STRASZNE, ŻE OFICJALNIE UZNAJĄ POSŁUSZEŃSTWO DIABŁU I NAWET BEZCZELNIE DO TEGO SIĘ PRZYZNAJĄ. TO TERAZ WIEMY, DLACZEGO EPISKOPAT NIE CHCE UZNAĆ PANA BOGA WŁAŚCICIELA CAŁEJ ZIEMI - KRÓLEM POLSKI, BO WIERNOŚĆ PODPISALI LUCYFEROWI, GDYŻ ON POZWALA IM GRZESZYĆ BEZ OGRANICZEŃ.  mk.
  


-----------------------------------------------------------------------------​
 
​POLACY MUSZĄ WALCZYĆ O ŻYCIE NARODU POLSKIEGO Z RZĄDEM I EPISKOPATEM W POLSCE, GDYŻ NAKAZUJĄ WPUSZCZAĆ ISLAMISTÓW - MORDERCÓW A JEDNOCZEŚNIE POLECAJĄ ZABIJAĆ DZIECI POLSKIE​.
mk

„Zatrzymaj Aborcję” i PiS. Teraz posłowie, Trybunał czy katolicy?

     
Stało się to, co dla wyborców PiS w dniu wyborów było oczywiste – powołująca się na nauczanie Kościoła partia odrzuca barbarzyński projekt lewaków pragnących mordowania dzieci nienarodzonych, a przyjmuje projekt popierany przez Kościół instytucjonalny i rzesze Polaków. Ale w rzeczywistości nic tu oczywistym nie jest.

Jak będzie tym razem?                                                                                              

To oczywiście pokaże czas, pewni możemy być dziś jedynie tego, że aborcja wciąż jest dla polityków PiS (a także dla mediów wspierających tę partię) tematem wielce kłopotliwym. Świadczy o tym długie zwlekanie z podaniem terminu procedowania projektu „Zatrzymaj Aborcję”, a w końcu wpisanie go do porządku obrad na zaledwie… 48 godzin przed debatą. Zostało to w dodatku zaplanowane w dniach w których tematem numer jeden pisowscy decydenci uczynili rekonstrukcję rządu, co skutecznie uniemożliwiło np. zorganizowanie nowych czarcich protestów (dzięki Bogu!), ale też chociażby większych akcji obrońców życia. Widać więc wyraźnie, że PiS nie życzył sobie, by sprawa aborcji stała się w mediach tematem numer jeden. Co więcej – media przyjazne rządzącym, tematem tym w ogóle się w tych dniach nie zajęły. W dniu głosowania ważniejsze, prócz rekonstrukcji, okazały się chociażby kara dla TVN, kolejna rewelacja smoleńska czy wywiad Donalda Tuska. Ale czy od dnia gdy w „Wiadomościach” nie zająknięto się nawet o złożeniu w Sejmie ponad ośmiuset tysięcy podpisów pod projektem zakazującym aborcji, może to kogokolwiek dziwić?

Strategię zamilczania tematu, ale dalszego procedowania antyaborcyjnych przepisów, można by (nie mając doświadczenia sprzed kilkunastu miesięcy) uznać nawet za przejaw politycznego sprytu Jarosława Kaczyńskiego. Ale już milczenie „prawicowych” mediów na ten temat może być odczytane jedynie na dwa sposoby: albo mają one sprawę ochrony nienarodzonych w poważaniu, albo… nie wiedzą co pisać, bo w PiS nie zapadły jeszcze na ten temat żadne decyzje!

Jak to? – zapyta oburzony sympatyk rządzących. Przecież projekt przeszedł! Owszem, może i przeszedł, ale nikt w PiS (zapewne poza prezesem) nie wie, co z tym projektem stanie się dalej. Posłowie PiS, podkreślający dziś, że zagłosują w zgodzie z własnym sumieniem, kiedyś już potrafili najpierw poprzeć podobny projekt w zgodzie ze swoim sumieniem, a dwa tygodnie później zachować się wręcz odwrotnie, zgodnie z sumieniem (i interesem politycznym) Jarosława Kaczyńskiego.

więcej: http://www.pch24.pl/zatrzymaj-aborcje-i-pis--teraz-poslowie--trybunal-czy-katolicy-,57468,i.html

Ks. Isakowicz-Zaleski o poparciu PiS dla projektu aborcyjnego: żenada i kunktatorstwo

Fakt, że tak liczna grupa posłów PiS (58) zagłosowała za dalszymi pracami nad proaborcyjnym projektem ustawy „Ratujmy kobiety” jest żenujący. W ocenie ks. Tadeusza Isakowicza – Zaleskiego taka postawa – mimo odrzucenia projektu – to kunktatorstwo i działanie w myśl powiedzenia „Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”.

- Jest to żenada dla partii, która odwołuje się do wartości chrześcijańskich, że tak znacząca grupa posłów PiS chciała skierowania projektu proaborcyjnego do dalszego procedowania, zamiast zagłosować za jego odrzuceniem – powiedział nam ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Jak dodał, istnieje ogromny rozdźwięk między tym, co PiS deklarował i mówił, i do czego się odwołuje, a tym co czyni w praktyce. Paradoksem zaś określił fakt, że sprawa „została uratowana” przez posłów Kukiz15 oraz PSL, których głosy przesądziły o odrzuceniu lewackiego projektu już w pierwszym czytaniu.

http://www.pch24.pl/ks--isakowicz-zaleski-o-poparciu-pis-dla-projektu-aborcyjnego--zenada-i-kunktatorstwo,57481,i.html


-----------------------------------------------------------------------------​

    Wspieraj nasze akcje modlitwą!

                Szanowni Państwo,

zastanawiam się jak coś takiego w ogóle jest możliwe?

W czasie gdy piszę do Państwa te słowa, Sejm całkowicie na serio rozpatruje pomysł dopuszczający masowe ludobójstwo. Zgłoszony przez zwolenników aborcji i poparty przez skrajną lewicę projekt o zakłamanej nazwie „Ratujmy kobiety”, stał się przedmiotem obrad parlamentu. W tej chwili w naszym kraju morduje się ponad tysiąc dzieci rocznie. Zwolennicy aborcji chcą aby ten krwawy proceder nabrał jeszcze bardziej masowego charakteru. W Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii zabija się każdego roku 200 000 dzieci.

Aborcjoniści chcieliby aby podobnie było w Polsce. Aby jak najwięcej było ofiar i zysków dla biznesu aborcyjnego. Aby ginęło jak najwięcej maluszków.

Dębski Herod

Czy wiedzą Państwo, że w 18 tygodniu ciąży dziecko ma już 14 centymetrów? Ma własne, niepowtarzalne linie papilarne. Potrafi ssać kciuk a jego ruchy są odczuwalne dla matki. Tydzień wcześniej ćwiczyło połykanie i ssanie a teraz uczy się ziewania i czkania.

Być może pewnego dnia taki maluszek ziewnie i ułoży się wygodnie aby bezpiecznie zasnąć. A wtedy poczuje zimne szczypce, które zaczną rozrywać go na strzępy, aby w końcu w torturach zakończyć jego życie. Właśnie tak wygląda aborcja. I właśnie nad rozszerzeniem tego zjawiska na skalę masową debatuje polski parlament. Sam fakt pochylenia się nad tak okrutnym barbarzyństwem nawet na sekundę, świadczy o kondycji naszego państwa i społeczeństwa. Jestem pewna, że zwolennicy mordowania dzieci nie odpuszczą i będą dalej domagać się kolejnych ofiar. Aby zwiększyć ich liczbę będą jeszcze bardziej manipulować społeczeństwem. Oto przykład: Przeczytałam ostatnio w internecie poruszającą historię małego Juliana, który urodził się przedwcześnie w jednym z polskich szpitali w 23 tygodniu ciąży. Jego stan był dramatyczny a lekarze nie dawali mu większych szans na przeżycie. Był operowany gdy ważył jedynie 700 gramów! Dwukrotnie był reanimowany. Po zabiegu pojawiły się zmiany w mózgu a niedługo potem jelito Julianka przykleiło się do wątroby. Batalia o jego życie trwała bardzo długo aż wreszcie…

Niepokojące zmiany cofnęły się a chłopczyk zaczął samodzielnie oddychać. Rodzice w końcu mogli wziąć go na ręce! W słowniku aborcjonistów nie ma jednak takich wyrażeń jak walka o zdrowie czy troska o pacjenta. Oni nawet nie nazywają maleńkiego dziecka „człowiekiem”. To zawsze „płód”, „ciąża” lub „zlepek komórek”. Wystarcza jedynie podejrzenie choroby „płodu” aby „przerwać ciążę”. Dla nich maleńki, 23 tygodniowy Julian nie jest człowiekiem tylko „płodem”, którego należało się szybko pozbyć bo jego leczenie jest trudne, drogie i skomplikowane. Właśnie do takiego „rozwiązania problemu” aborcjoniści namawiają wszystkie kobiety oraz domagają się takich zmian w prawie, aby jeszcze bardziej ułatwić zabijanie. Aby ratować maluszki zagrożone aborcją musimy dalej pokazywać prawdę o tym zbrodniczym procederze. W trakcie trwania debaty parlamentarnej nad aborcyjnym projektem ustawy, nasi działacze rozpoczęli pokazywanie prawdy o aborcji wchodzącym do Sejmu politykom. Zrobili to w sposób, jakiego jeszcze nigdy nie było w Polsce. Dzięki naszym Darczyńcom udało nam się wynająć przyczepę z ogromnym telebimem, na którym pod wejściem do Sejmu wyświetlamy film pokazujący jak wygląda aborcja! Ogromny ekran pokazuje obraz w jakości HD a dzięki nagłośnieniu słychać nas z daleka. Niech Państwo spojrzą jak to wygląda i jak ogromne wrażenie robi ta akcja:

Telebim pod Sejmem

Film i dźwięk to obecnie najmocniejszy środek przekazu. Po zakończeniu akcji pod Sejmem chciałabym rozstawić taką przyczepę z telebimem w centrum Warszawy lub innego dużego miasta. W ten sposób dotrzemy do tysięcy ludzi a obraz, który zobaczą, na długo zostanie w ich pamięci i z pewnością zmieni ich świadomość na temat aborcji. Proszę Państwa, kupno takiego telebimu wraz z przyczepą to wydatek aż 250 000 złotych. Ale jego wynajęcie na dwie doby to już tylko 11 000 zł. Chciałabym aby przez 48 godzin pokazywał prawdę o aborcji w ruchliwym miejscu, odwiedzanym przez tysiące osób.

Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o przekazanie 30 zł, 60 zł, 120 zł, lub dowolnej innej kwoty, aby wynająć ogromny telebim i przez dwie doby wyświetlać za jego pomocą prawdę o aborcji w centrum dużego miasta.

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro - Prawo do życia
pl. Dąbrowskiego 2/4 lok. 32, 00-055 Warszawa
Dla przelewów zagranicznych - Kod BIC Swift: INGBPLPW

wpłata online

Film pokazujący jak wygląda i czym jest aborcja na zawsze zostaje w pamięci i radykalnie odmienia poglądy. Stoimy przed szansą pokazania go dużej grupie osób.

W tym samym czasie zwolennicy aborcji będą dalej kłamać i manipulować społeczeństwem, usiłując wmówić Polakom, że aborcja to „zabieg” a dziecko to „płód”. Musimy być aktywni i docierać z prawdą tak szeroko, jak tylko jest to możliwe. Akcja z telebimem bardzo w tym pomoże i przyczyni się do uratowania życia dzieci!

Serdecznie Państwa pozdrawiam,

Kinga Małecka-Prybyło

https://stopaborcji.pl/



-----------------------------------------------------------------------------​
Weź udział w PILNEJ ANKIECIE



Protestuj.pl

 
Czy praworządność w Polsce jest zagrożona?

Ankieta nr 96892862
przygotowana dla:
Szanowny Pan Antoni Chrzonstowski

 
 

Pana głos ma wielkie znaczenie! Wybraliśmy Pana spośród 9 osób w Pana rejonie, do których wysyłamy tę ważną ankietę. Pytania dotyczą opinii w sprawie uruchomienia przez Komisję Europejską artykułu 7 wobec Polski.

 
 

UWAGA! Badanie ma ograniczony czas. Ankieta wygasa 15 stycznia 2018 roku o godzinie 23:59.

 
 

Aby wziąć udział, wystarczy zagłosować, klikając na jedną z poniższych odpowiedzi

    
 

Czy uważa Pan, że praworządność w Polsce jest zagrożona?

   

Czym jest art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej?

Oficjalnie procedura stosowana wobec Polski ma służyć badaniu i kontroli przez Komisję Europejską praworządności w krajach UE. W jej ramach Komisja wydaje tzw. zalecenia, do których państwo członkowskie powinno się dostosować.

W przypadku nieuwzględnienia przez Polskę zaleceń, organy unijne zapowiedziały dążenie do podjęcia przez kraje UE jednomyślnej decyzji w sprawie nałożenia na nasz kraj sankcji.

Specjaliści badający praktykę polityczną w UE wskazują jednak, że procedura z art. 7 jest czymś zgoła innym – narzędziem nacisku na kraje członkowskie – w tym przypadku na Polskę – w sprawie wymuszenia na polskim rządzie udziału w kolejnych projektach dotyczących przyjmowania nielegalnych imigrantów.

Jakie kary grożą Polsce?

 

Na Polskę mogą zostać nałożone kary finansowe, ograniczenia w zakresie dostępu do unijnych dotacji oraz możemy zostać pozbawieni prawa głosu podczas obrad UE. Tylko dlatego, że Polska nie chce poddać swojej suwerenności w ręce europejskich biurokratów.

Po co art. 7 został uruchomiony?

Chodzi tu o kreowanie negatywnego wizerunku Polski w Europie i świecie. Jest to próba osaczenia naszego kraju, co w konsekwencji ma doprowadzić do podporządkowania Polskiej polityki wewnętrznej do kursu wyznaczonego przez Francję i Niemcy.

Na Polskę mogą zostać nałożone kary finansowe, ograniczenia w zakresie dostępu do unijnych dotacji oraz możemy zostać pozbawieni prawa głosu podczas obrad UE. Tylko dlatego, że Polska nie chce poddać swojej suwerenności w ręce europejskich biurokratów.

Właśnie dlatego przeprowadzamy pilną ankietę, której celem jest pozyskanie opinii Polaków na temat uruchomienia art. 7 wobec Polski. Musimy wysłać Brukseli wyraźną wiadomość – swobody demokratyczne w Polsce nie są zagrożone i nie chcemy ingerencji obcych Państw w wewnętrzne sprawy Polski!

UWAGA! Ankieta wygasa 15 stycznia 2018 roku o godzinie 23:59.

Z pozdrowieniami,
Zespół Protestuj.pl