2016-05-Maj

2016-05-maj Warto od�wie�y� pami�� : ) Zapraszamy :MAJ  2015 - CLICK

RADIO CHRYSTUSA KRÓLA
 Je�li chcesz s�ucha� RADIA-SZUKAM-
S�UCHAJ - CLICK
               DWUMIESI�CZNIK
-szukam-

Dlaczego Dobry Bóg dopuścił, że podczas Drugiej Wojny Światowej zostało zniszczonych tak wiele katolickich świątyń, w których odprawiano tylko Msze Trydenckie i przyjmowano Komunię tylko na klęcząco? Odpowiedź znajdziesz: 

https://gloria.tv/article/wrY6b3XzxhL


-szukam--szukam-


„Gdy objawiam się komuś i rozmawiam z nim, zwracam się do całego świata" (Słowa MB wypowiedziane podczas objawienie w Kibeho 1981r.)

„Nie udowadniajcie autentyczności moich objawień i orędzi.

Nie prowadźcie sporów z tymi, którzy nie wierzą, że jestem

waszą Matką i Królową Pokoju i że przychodzę do Kościoła

także przez wizjonerów. Przekonywanie ludzi pozostawcie mnie...

Ja wszystko sama udowodnię. Wy macie być cicho, bym Ja mogła zostać usłyszana"

Lichen

Pasterz, Mikołaj Sikatka, często modlił się przed leśną kapliczką, w której znajdował się obraz Maryi odnaleziony przez byłego żołnierza Tomasza Kłosowskiego, przedstawiający Jej wizerunek w takiej postaci, w jakiej sobie życzyła. W maju 1850 roku, kiedy Mikołaj klęcząc na trawie odmawiał różaniec, zbliżyła się do niego nieznana mu, piękna niewiasta. Była to Najświętsza Maryja Panna, która pochwaliwszy Boga przekazała mu swoje orędzie do ludu, mówiąc między innymi: „Zachęcaj ludzi do pokuty i modlitwy... Zwłaszcza niech ludzie modlą się na różańcu, rozważając życie i mękę Pana Jezusa"... Po tych słowach Pani ukazała Mikołajowi długi różaniec składający się z piętnastu tajemnic. Podczas drugiego objawienia powtórzyła to polecenie...

Gietrzwałd

„W dniu parafialnego odpustu Maryja ukazała się dziewczynkom z Gietrzwałdu - Justynie i Barbarze, a kiedy, z polecenia proboszcza parafii, zapytały czego od nich żąda, odpowiedziała po polsku: „Chcę, abyście codziennie odmawiały różaniec". Podczas objawień, które trwały przez pewien czas, Matka Boża przekazywała wizjonerkom ważne sprawy. Wciąż jednak powtarzała: „Życzę sobie, abyście codziennie odmawiali różaniec, [chorzy] powinni modlić się na różańcu"... Gdy Justyna zapytała, czy dziewczynki mają przychodzić rano na różaniec, a dopiero potem uczestniczyć we Mszy świętej, Maryja powiedziała, że należy „najpierw wysłuchać Mszy świętej, a potem odmówić różaniec, ponieważ tamta jest ważniejsza od niego"...

BAYSIDE (USA) od 1970 r.

Maryja w wielu objawieniach ukazała się matce pięciorga dzieci-Veronice Lueken mieszkającej w Nowym Jorku na Long Island. W objawieniu z dnia 7 lipca 1971 roku , powiedziała: „Jestem przekazicielką łask, lecz przede wszystkim waszą Matką... Błogosławię was wszystkie, moje dzieci, deszczem łask z niebios. Przybądźcie do mnie do tego świętego miejsca. Bądźcie w duchu ze mną. Uratujecie Amerykę różańcem dzięki wiecznie trwającemu modlitewnemu czuwaniu"... Natomiast dniu 24 marca 1972 roku dodała: „Potrzeba wielu różańców, wielu modlitw w intencji naszego Namiestnika"... W Niedzielę Palmową 1989 roku: „Matka Boża wzięła krzyżyk ze swego różańca i zrobiła nim Znak Krzyża"...

Objawienia zostały dobrze poświadczone, lecz nie uznane przez Kościół ani przez biskupa lokalnego, ale de facto przezeń nie zbadane.

-szukam--szukam-

A WY PYSZNI RZĄDZĄCY PAŃSTWEM POLSKIM I KOŚCIOŁEM KATOLICKIM MYŚLICIE, ŻE WIECIE WIĘCEJ OD PANA BOGA?
TAK WŁAŚNIE MYŚLELI ŻYDZI I PRAWIE CAŁE ŻYCIE BYLI W NIEWOLI.
Powinniście się cieszyć - WY ateiści a udający katolików, że to właśnie Polskę wybrał Pan Bóg a WY
GO nie chcecie.
Czy nie wiecie, że Pan Bóg słyszy waszą mowę i zna wasze myśli i będzie was sądził z każdego czynu? Za to, że przez rządzących Polską i przez biskupów "katolików" będzie wojna i Polska zaginie w większej części, a Wy będziecie surowo osądzeni albo bez sądu prosto do piekła, tak jak taki biskup Józef Ż. - żyd!!! Hlond jest w piekle.
To jest niepojęte, żeby biskupi katoliccy nie chcieli wywyższyć swego PANA , to jest niezrozumiałe. Sami będą potępieni jak Hlond i inni, to jeszcze chcą i nas ze sobą pociągnąć,
Uważajcie PAN BÓG JEST SPRAWIEDLIWY I JEST KRÓLEM CZY TEGO CHCECIE CZY NIE.
WŁADZĘ NAD ZIEMIĄ DAŁ MU BÓG OJCIEC.


Grzegorz Braun : ZASTAWILI NA NAS PUŁAPKĘ !

https://gloria.tv/video/rRxrG3gNhgp



              --------  GRZEGORZ BRAUN​ ------
​ Pan Bóg prosił stworzemie: GŁOSUJCIE NA GRZEGORZA BRAUNA, gdyź tylko on z wielu kandydatów na prezydenta by wywyższył​ Pana Boga - Jezusa Chrystusa i dokonałby Intronizacji na KRÓLA POLSKI, a  zaraz  za nami inne pństwa dokonałyby tego samego i nie byłoby wojny. Prezydent A.Duda nie chce słyszeć nawet o Intronizacji, tak samo jak Żydzi, którzy nie chcieli uznać Pana Jezusa za Boga i woleli niewolę dla swego kraju. Jak ówcześni izraelscy "uczeni w piśmie" uważali, że są mądrzejsi od Pana Boga - tak samo i teraz rządzący państwem Polskm i rządzący Kościołem Katolickim uważają, że niepotrzeby im jest BÓG - KRÓL, bo oni są najmądrzejsi.Tym bardziej, że widzimy ilu biskupów jest pochodzenia żydowskiego - większość. Jak oni nie boją się tego BOGA - KRÓLA, przed ktorym każdy stanie w momencie śmierci i nie zdołają odpokutować za miliardy istnień luszkich, które zginą w czasie III wojny światowej, do której przygotowuje sie wiele pańtw. mk
-----------------------------------------------------------------------------------------
 Subject: G. Braun. Analogia do lata'38-'39:Strategiczne zarządzanie percepcją czyli Polska na froncie współczesnej wojny dezinformacyjnej.

https://www.youtube.com/watch?v=6R_MwjMj_NU

 

GDY PAN JEZUS ZOSTANIE WYWYŻSZONY NA KRÓLA, TO WTEDY ZMIENIŁBY SERCA LUDZKIE NA MIŁOSIERNE I NIE BYŁOBY NIGDY WOJEN  ANI NIESZCZĘŚĆ, A LUDZIE ŻYLIBY W POKOJU.

-szukam--szukam-


Soros zdemaskowany w Niemieckiej telewizji NWO ujawnione?!

soros-zdemaskowany

Niemiecka stacja telewizyjna kla.tv dokonała czegoś, co może obudzić świat z letargu – George Soros zdemaskowany, wraz z żydowskim rodem Rothschildów! Tak odważnego posunięcia ze strony mediów nie spodziewał się chyba nikt.

Soros został przedstawiony w telewizji jako miliarder napędzający największe przemiany obecnego świata. Usprawiedliwiając się promowaniem „wolności” i „demokracji”, za pomocą swoich kontaktów i pieniędzy wielokrotnie zmieniał losy historii. Już podczas zimnej wojny sporo kombinował, wspierając antyrządowe ruchy społeczne. Obecnie, 86-letni żydowski miliarder, posiada m.in. ogromną grupę organizacji pro-imigranckich (działających m.in. na terenie Polski!), a niektóre z nich wydają rocznie ponad MILIARD dolarów, by zmienić opinię społeczeństw m.in. Polski i Węgier, do imigrantów z północnej Afryki i Lewantu.

Telewizja przedstawiła wydarzenia z Rosji, z ubiegłego roku. Wymiar sprawiedliwości tego kraju usunął z niego dwie organizacje Sorosa (z których m.in. jedna odpowiadała za szkolenie ludzi protestujących na Ukrainie). Są to OSI Assistance Fundation i Open Society Fundation. Rosja usprawiedliwia swoją decyzję tym, że obie organizacje „ zagrożeniem dla zgodnego z konstytucją porządku Rosji i dla bezpieczeństwa państwa.”. Niemiecka telewizja usprawiedliwiła rosyjskie działania, informując o zbrodniczych działaniach Sorosa, którego „zatrudnia” rodzina Rotszyldów.

Ale zaraz, kim są Rothschildowie?

Rodzina Rothschildów jest pozostającym w cieniu, najbardziej wpływowym na świecie zbiorem ludzi. Są to pochodzący z Niemiec Żydzi, których początki sięgają XVI, a może i nawet XIII wieku! Pod ich kontrolą znajdują się prawie wszystkie centralne banki świata, mające monopol na emisję pieniądza w prawie każdym kraju. Kontrolują największe spółki tego świata, a więc mogą praktycznie wszystko. Swoją ogromną sieć możliwości budowali latami, wywołując kryzysy, a potem pomagając różnym krajom z nich wyjść, w zamian za pewne przywileje.

Warto nadmienić, że działania Rothschildów, jak i zatrudnionego przez nich Sorosa, są w pełni legalne. Choćby były jeszcze bardziej niemoralne, nie można z tym zrobić nic, samemu nie łamiąc prawa. Jak powiedział sam węgierski Żyd: „Jako inwestor, który szanuje prawo a poza tym postępuje zgodnie z zasadami rynku, nie mogę zwracać uwagi na społeczne konsekwencje moich działań.”.

Organizacje utworzone przez Sorosa, dążą do destabilizacji społeczeństw, promocji LGBT, odpowiadają za wydarzenia na Majdanie, a sam Soros swoją siatką niemoralnych możliwości obrabował kraje postkomunistyczne, takie jak Polska, czy Rosja.

Soros zdemaskowany – co dalej? Materiał nie odbił się dużym echem, a cała zła sława spływa na tego jednego Żyda, zaś ród Rothschildów dalej pozostaje w cieniu, nie narażając się na dostanie się do głów społeczeństwu. Nowy Porządek Świata niestety nadal jest dla nas ogromnym zagrożeniem.

http://strefa44.pl/soros-zdemaskowany-niemieckiej-telewizji-nwo-ujawnione/

 

NWO aż trzepie się w POsadach by Polska nie wyśliznęła się z ich

diabelskich sideł ZOBACZ KIM ONI SĄ NWO. Ostateczna rozgrywka

w zniewoleniu świata.

Szokujący dokument Alexa Jones`a ukazujący plany globalnych elit związane z przyszłością ludzkości. Aby stworzyć Nowy Porządek, globalny rząd to tylko początek. Kiedy już będzie miało to miejsce, będą mogli zająć się swoim planem, aby zlikwidować 80% ludzkiej populacji, podczas gdy 'elity' będą miały możliwość żyć wiecznie za pomocą zaawansowanej technologii.


-szukam--szukam-

III K
​o​
ngres Maryjny - Grzechynia

 III Kongres Maryjny ​

​ - ​
na Glorii Tv:

 

wprowadzenie do wykładów: ♦ ks. Piotr Natanek ♦:

https://gloria.tv/video/m7VdhudFDrw

Wykład 1.

 

Najświetsza Maria Panna, Najdoskonalsze Arcydzieło i Najczystsze Tabernakulum Pana Boga, jako nasza droga do nieba .( Mariusz Jurkowski ):

https://gloria.tv/video/D7oA2pEftJ2

  

Wykład 2.

 

Matka Boża i Polacy czyli jak się Matka Boża objawiałai jak Ją czcili Polac . ( Jacek Kwitowski ):

https://gloria.tv/video/Lfakdho1ahL

 

 

Wykład 3.

O Matce Bożej na podstawie Marii z Agredy "Życie Matki Najświętszej" (Ewa Kwitowska)

https://gloria.tv/video/GeBqYk3bqcz

 

Wykład 4.

Matka Boża jako Orędowniczka i Pośredniczka Wszelkich Łask. ( Robert Twardosz ):

https://gloria.tv/video/E5vp2tFQKg8

 

- Wykład 5:

 Święta na Świętymi (Agnieszka Jezierska)

https://gloria.tv/video/nZ3Fe2YHFQq

 

 Wykład 6:

orędzie z La Salette (KS. P. Natanek)

https://gloria.tv/video/GSa8B1Dgeam

------------------------------

 

III Kongres Maryjny 

na Christus Vincit:

http://christusvincit-tv.pl/articles.php?article_id=190

 

------------------------------------------

na Youtube:

 Wykład 5.

Święta na Świętymi (Agnieszka Jezierska):

https://www.youtube.com/watch?v=7AbNR4Fc9go&app=desktop

 



-szukam--szukam-

  

 

http://dzieciatko-jezus.blogspot.com/2012/03/ten-czas-to-czas-ducha-swietego.html  


-szukam--szukam-


Ordo Iuris
Instytut na rzecz kultury prawnej

Dzięki naszym Darczyńcom pomagamy potrzebującym

zdjecie

Szanowni Państwo,

chciałem dzisiaj szczególnie podziękować za wsparcie, jakie Instytut Ordo Iuris otrzymuje od swoich Przyjaciół i Darczyńców.

W ostatnich miesiącach, dzięki pomocy naszych Darczyńców, mogliśmy nie tylko przygotować projekt ustawy obywatelskiej „Stop Aborcji”, ale możemy również stale bronić prawdy o życiu przed zaciekłymi atakami środowisk aborcyjnych, które rozpowszechniają kłamstwa na temat naszej akcji i wprowadzają zamęt wśród opinii publicznej.

Skala agresji wobec obrony życia jest coraz większa

Ataki zwolenników aborcji mają miejsce nie tylko w mediach. W ostatnim czasie doszło do aktów fizycznej przemocy wobec wolontariuszy, którzy zbierają podpisy na ulicach polskich miast.

W Krakowie jeden z uczestników zbiórki został zaatakowany i pobity. Napastnik nieprzerwanie kierował obelgi w stronę wolontariuszy i pluł na karty z podpisami. W centrum Warszawy agresywny mężczyzna rzucił się z pięściami na jednego z koordynatorów akcji, który w obronie własnej musiał użyć gazu łzawiącego. W Gdyni napastnik zniszczył stanowisko do zbierania podpisów i sprzęt nagłaśniający, wulgarnie ubliżając przy tym jednej z wolontariuszek. W Poznaniu grupa feministek zakłóciła zbiórkę, utrudniając zbieranie i wykrzykując nieprawdziwe informacje na temat inicjatywy.

Dzięki naszym Darczyńcom będziemy na to reagować!

Zgodnie z prawem, przeszkadzanie groźbą i przemocą w zbieraniu podpisów pod inicjatywą ustawodawczą jest przestępstwem. Dzięki pomocy finansowej, jaką w ostatnich miesiącach otrzymaliśmy od naszych Darczyńców, nasi prawnicy podejmą interwencję we wszystkich przypadkach agresji i obejmą opieką prawną wszystkich poszkodowanych.

Otrzymane wsparcie finansowe pozwala nam również na kontynuowanie naszego zaangażowania w sprawie prof. Bogdana Chazana, który dołączył do komitetu „Stop Aborcji”. Nie tylko doprowadziliśmy do publicznego przeproszenia profesora przez Leszka Millera, ale wciąż walczymy o przywrócenie go na stanowisko dyrektora Szpitala Św. Rodziny w Warszawie. W poniedziałek 23 maja br., odbyła się kolejna rozprawa przed sądem pracy. Całodzienne przesłuchanie świadków zbliżyło nas do jej ostatecznego rozstrzygnięcia.

Razem odnosimy kolejne sukcesy

Sukcesem zakończyły się również inne nasze sprawy, które prowadziliśmy dzięki pomocy naszych Darczyńców. Kilka lat trwała walka ze Szpitalem Pro Familia w Rzeszowie, który wszczynał procesy sądowe przeciwko obrońcom życia, domagającym się zaprzestania zabijania nienarodzonych dzieci w tej placówce. Udało nam się obronić działaczy pro-life przed zarzutami karnymi, zaś sprawę cywilną przedstawić do rozpoznania Sądu Najwyższego. Szpital natomiast ogłosił, że nie przeprowadzi już żadnej aborcji!

Wsparcie, jakie otrzymaliśmy od naszych Darczyńców, przełożyło się bezpośrednio na ocalenie życia wielu niewinnych dzieci. To najlepsza nagroda za wspólną pracę. Raz jeszcze dziękuję!

Z wyrazami szacunku,


Numer konta: 32 1160 2202 0000 0002 4778 1296
Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
ul. Górnośląska 20 lok. 6, 00-484 Warszawa


-szukam--szukam-

Poniedziałek, 31 maja 2016
NAWIEDZENIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
Święto
 
 
 
 

(Łk 1,39-56)
Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.
Wtedy Maryja rzekła:
Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
święte jest Jego imię, A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, co się Go boją. Okazał moc swego ramienia,
rozpraszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie.
Jak przyobiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki.
Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

 

https://www.youtube.com/watch?v=YEefPgbjP7Q


Homilia św. Bedy Czcigodnego, kapłana
 

Maryja uwielbia Pana, który dokonał w Niej wielkich rzeczy

"Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim". W powyższych słowach Maryja wyznaje nade wszystko łaski Jej samej udzielone, a następnie wszystkie dobrodziejstwa, którymi Bóg nie przestaje obdarzać ludzi. 
Uwielbia Pana dusza takiego człowieka, który zupełnie oddaje się na służbę i chwałę Boga; który przestrzeganiem Bożych przykazań okazuje, iż zawsze pamięta o Jego potędze i majestacie. 
Raduje się w Bogu, Zbawicielu swoim, duch takiego człowieka, któremu największą radość sprawia wspominanie Stworzyciela, od którego spodziewa się wiecznego zbawienia. 
Te słowa słusznie się odnoszą do wszystkich świętych, wypadało jednak, aby wypowiedziała je Boża Rodzicielka, bo mocą szczególnej łaski pałała najdoskonalszą miłością ku Temu, którego poczęciem była rozradowana. 
Zaiste, miała powód, bardziej niż inni święci, radować się w Jezusie, Zbawcy swoim. Wiedziała bowiem, iż Sprawca zbawienia wiecznego narodzi się z Jej ciała i stanie się rzeczywiście w jednej i tej samej osobie Jej Panem i Jej Synem. 
"Bo wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny". Niczego nie przypisuje swoim zasługom, ale całą swą wielkość uznaje za dar Tego, który będąc Wielkim i Potężnym, potrafi swoich wiernych przemieniać z małych i słabych w wielkich i mocnych. 
Słusznie też dodaje: "Święte jest Jego imię". Zachęca w ten sposób słuchających oraz tych wszystkich, do których dotrą te słowa, do ufności i wyznawania Jego imienia. W ten sposób mogą mieć oni udział w świętości wiecznej oraz zbawieniu zgodnie ze słowami Proroka: "I stanie się, że każdy, kto wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony". Takie jest to imię, o którym powiedziano: "Raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim". 
Dlatego piękny zaprawdę i wielce użyteczny powstał w Kościele zwyczaj śpiewania przez wszystkich hymnu Maryi każdego dnia w wieczornej modlitwie chwały, aby częstym wspominaniem Wcielenia Pańskiego umysły do pobożności zapalić oraz utwierdzić je w cnotach częstym rozważaniem przykładu życia Bożej Rodzicielki. I bardzo dobrze jest odmawiać ten hymn wieczorem, albowiem utrudzona całym dniem i pochłonięta jego kłopotami dusza potrzebuje wraz z nadchodzącym czasem spoczynku wewnętrznego skupienia.
 
    

 

„Panie, niech moja modlitwa będzie przed Tobą jak kadzidło” (Ps 141, 2)

Chrześcijanie od początków Kościoła zaczęli się zbierać „we wspólnocie braterskiej, w łamaniu chleba i w modlitwie... wielbiąc razem Boga” (Dz 2, 42. 47). Były to pierwsze zebrania kościelne, których ośrodek stanowił Chrystus, obecny w Eucharystii. Istotnie, liturgia święta, cała zebrana wokół Ofiary eucharystycznej i sakramentów, jest doskonałym kultem, jaki sam Chrystus składa Ojcu niebieskiemu na Jego chwałę i na zbawienie ludzi. „W tak wielkim dziele, przez które Bóg otrzymuje doskonałą chwałę, a ludzie uświęcenie, Chrystus zawsze przyłącza do siebie Kościół, swoją Oblubienicę umiłowaną, która modli się do swego Pana i przez Niego oddaje część Ojcu Przedwiecznemu” (KL 7). Wierny, uczestnicząc w liturgii świętej, uczestniczy urzędowo w czci, jaką Chrystus cały, czyli Chrystus zjednoczony ze swoim Kościołem, a zatem ze swoimi członkami, składa Bogu. Dlatego modlitwa liturgiczna ma wartość wewnętrzną, obiektywną, wynikającą z nieskończonej wartości ofiary i modlitwy Chrystusa. W ten sposób jest ona podporą modlitwy prywatnej; uzupełnia jej braki oraz zasila ją przez łaskę wypływającą z obecności i ożywiającego działania Chrystusa. Kiedy człowiek cierpi wskutek ubóstwa osobistej modlitwy, doznaje wielkiej pociechy uciekając się do modlitwy liturgicznej, będącej wielką modlitwą Chrystusa i Kościoła. Jednak modlitwie liturgicznej, jeśli wierni w niej uczestniczą, powinna również towarzyszyć ich modlitwa osobista. Jeśli jest prawdą, że modlitwa liturgiczna ma wartość wewnętrzną, dzięki której pozostaje modlitwą Chrystusa i Kościoła nawet wówczas gdy ten, kto się modli, jest roztargniony, to również jest prawdą, że owocuje ona w jednostce tylko proporcjonalnie do jej wiary, pobożności i osobistego włączenia się. Dlatego modlitwy liturgicznej i modlitwy osobistej nie należy nigdy przeciwstawiać ani nawet oddzielać, lecz zawsze łączyć je, tak aby jedna przenikała drugą, ożywiając i uzupełniając się wzajemnie.

Boże mój, jak bardzo byłabym upokorzona z powodu słabości i nicości, gdybym nie miała Jezusa Chrystusa, moje jedyne Dobro, aby Cię uwielbiać, oddawać Ci cześć i wysławiać; On bowiem spełnia to najlepiej! Powtarzam Mu moją słabość i raduję się, że On jest wszystkim, a ja niczym...
O Jezu, w Tobie posiadam wszystko. Ty jesteś moją Głową, a ja jestem istotnie Twoim członkiem. Ty prosisz, uwielbiasz, upokarzasz się, dziękujesz we mnie i za mnie, a ja w Tobie; bo członek stanowi jedno z Głową. Twoje życie, tak święte i wielkie, pochłania moje, tak nędzne i słabe.
Ty jesteś w sposób najdoskonalszy moją wdzięcznością. Wezmę kielich zbawienia i z Tobą złożę ofiarę chwały, ofiarę miłą, godną Boga, w obfitości (bł. M. Teresa de Soubiran).

O Jezu, Ciebie uwielbiam jako ośrodek liturgii. Ty nadajesz jedność tej liturgii, którą mogę określić jako cześć publiczną i urzędową Kościoła...
Wszystko w kulcie Mojżeszowym przygotowywało liturgię chrześcijańską, której Ty, o Jezu, jesteś ośrodkiem i życiem. Ty jeden jesteś doskonałym hymnem, bo jesteś prawdziwą chwałą Ojca. Nikt nie może wysławiać godnie Ojca jak tylko przez Ciebie: „Przez Niego, z Nim i w Nim, Tobie, Boże, Ojcze... wszelka cześć i chwała”.
O Chryste, Ty jesteś łącznikiem między liturgią na ziemi a liturgią w niebie, do której włączasz bezpośrednio swoich wybranych. Twoje Wcielenie przyłączyło w sposób istotny i żywy ludzkość, i całe stworzenie do Bożej liturgii. To Bóg wysławia Boga: pełne i doskonałe uwielbienie, które osiąga swój szczyt w ofierze Kalwarii (G. B. Chautard).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 227



Van der Weyden: Nawiedzenie Elżbiety przez Maryję
Święto Nawiedzenia wywodzi się z religijności chrześcijańskiego Wschodu. Uroczystość tę wprowadził do zakonu franciszkańskiego św. Bonawentura w roku 1263. Kiedy zaś powstała wielka schizma na Zachodzie, święto to rozszerzył na cały Kościół papież Bonifacy IX w roku 1389, aby uprosić za przyczyną Maryi jedność w Kościele Chrystusowym. Sobór w Bazylei (1441) to święto zatwierdził.
Święto Nawiedzenia obchodzimy w okresie między uroczystościami Zwiastowania Pańskiego i narodzenia św. Jana Chrzciciela. W ten sposób wspominamy przede wszystkim spotkanie Mesjasza ze swoim poprzednikiem - Janem Chrzcicielem. Jest to także spotkanie dwóch matek. Dokładny opis Nawiedzenia zostawił nam św. Łukasz w swojej Ewangelii (Łk 1, 39-56). Według tradycji miało ono miejsce w Ain Karim, około 7 km na zachód od Jerozolimy, gdzie dwa kościoły upamiętniają dwa wydarzenia - radosne spotkanie matek (kościół nawiedzenia św. Elżbiety, położony na zboczu wzgórza za miastem) i narodzenie Jana Chrzciciela (kościół położony w samym mieście). Maryja prawdopodobnie odbywała całą drogę z Nazaretu do Ain Karim - czy jak chcą niektórzy bibliści może nawet do Hebronu - pieszo. Być może przyłączyła się do jakiejś pielgrzymki, idącej do Jerozolimy. Trudno bowiem przypuścić, aby szła sama w tak długą drogę, która mogła wynosić ok. 150 kilometrów. Pragnęła podzielić się ze swoją krewną wiadomością o Zwiastowaniu, jednocześnie gratulując jej tak długo oczekiwanego potomstwa.
Maryja po przybyciu dowiaduje się ze zdziwieniem, że Elżbieta już wszystko wie - tak dalece, że nawet zwraca się do niej słowami anioła: "Błogosławiona jesteś między niewiastami". Elżbieta wyraża równocześnie uznanie dla Maryi, że zawierzyła słowom posłańca Bożego. Zadziwiająca jest pokora Maryi. Przychodzi z pomocą do swojej starszej krewnej, gdy ta będzie rodzić syna. Ale i Elżbieta zdobywa się na wielki akt pokory, kiedy Matkę Chrystusa wita słowami: "A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?"
Elżbieta stwierdza równocześnie, że na dźwięk słowa Maryi poruszyło się w łonie jej dziecię. Pisarze kościelni są przekonani, że był to akt powitania Chrystusa przez św. Jana i że w tym właśnie momencie św. Jan został uwolniony od grzechu pierworodnego i napełniony Duchem Świętym. Poruszenie św. Jana często zestawia się z tańcem radości króla Dawida, idącego przed Arką.
Słowa Elżbiety przywołujemy zawsze, ilekroć odmawiamy Pozdrowienie Anielskie.Krewna Maryi powtórzyła część pozdrowienia Gabriela: "Błogosławiona jesteś między niewiastami", wyraźnie czyniąc aluzję, że za sprawą Ducha Świętego została we wszystko wtajemniczona. Zaraz potem dodała własne słowa: "i błogosławiony jest owoc Twojego łona". Wydarzenie to rozważamy jako jedną z radosnych tajemnic różańca.
Istnieją zakony żeńskie, które za główną patronkę obrały sobie Matkę Bożą w tej tajemnicy, co więcej, od tej tajemnicy otrzymały nawet swoją nazwę. Chodzi głównie o zakon wizytek, czyli sióstr nawiedzenia. Założył je w roku 1610 - wspólnie ze św. Joanną de Chantal - św. Franciszek Salezy.
 
 
Litania do Najświętszej Maryi Panny
(Dominikańska)

 

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.


Święta Maryjo, nieszczęśliwych nadziejo i utrapionych słodkie pocieszenie, módl się na nami
Najświętsza Matko Chrystusa,
Bogurodzico Dziewico,
Najczystsza z Matek,
Matko nienaruszona,
Ze wszystkich dziewic najpierwsza,
Zawsze Dziewico,
Łaski Bożej pełna,
Córo Króla wiekuistego,
Matko i Oblubienico Chrystusa,
Świątynio Ducha Świętego,
Święta Maryjo, niebios Królowo,
Pani Aniołów,
Drabino do Boga,
Bramo Raju,
Matko nasza i Pani,
Prawdziwa nadziejo nasza,
Matko nasza,
Zaufanie wszystkich wierzących,
Święta Maryjo, pełna miłości Boga,
Władczyni nasza,
Źródło słodyczy,
Matko miłosierdzia,
Matko Księcia nad wiekami,
Matko rządząca najszczerzej,
Matko głęboko wierząca,
Zmartwychwstanie nasze,
Święta Maryjo, wszelkiego stworzenia odnowienie,
Światła wiekuistego Rodzico,
Któraś nosiła Stwórcę wszechświata,
W której Słowo Ciałem się stało,
Komnato skarbu Bożego,
Rodzicielko Sprawcy wszechrzeczy,
Tajemnic Bożych Powiernico,
Wybawicielko nasza prawdziwa,
Święta Maryjo, skarbie wierzących,
Najpiękniejsza Pani,
Tęczo pełna radości,
Matko prawdziwego wesela,
Drogo nasza do Pana,
Orędowniczko nasza,
Święta Maryjo, gwiazdo na niebie najjaśniejsza,
Nad księżyc światlejsza,
Blaskiem słońce przyćmiewająca,
Matko Boga wiekuistego,
Święta Maryjo, która rozpraszasz ciemności wiecznej nocy,
Która niweczysz wyrok naszego potępienia,
Źródło prawdziwej mądrości,
Światło rzetelnej nauki,
Radości nasza bezcenna,
Upragniona nagrodo,
Pożądanie wzgórz wiekuistych,
Zwierciadło, w którym Boga oglądamy,
Nad wszystkich świętych święta,
Wszelkiej chwały najgodniejsza,
Święta Maryjo, najłaskawsza Pani,
Pocieszycielko szukających u Ciebie schronienia,
Dobroci pełna,
We wszelką słodycz obfitująca,
Wspaniałości Aniołów,
Kwiecie Patriarchów,
Pokoro Proroków,
Skarbie Apostołów,
Chwało Męczenników,
Chlubo kapłanów,
Ozdobo dziewic,
Lilio czystości,
Święta Maryjo, między niewiastami błogosławiona,
Ratunku zagubionych,
Sławo sprawiedliwych,
W Boże zamysły wtajemniczona,
Ze wszystkich kobiet najświętsza,
Najjaśniejsza Pani,
Perło Boskiego Oblubieńca,
Święta Maryjo, Pałacu Chrystusowy,
Panno niepokalana,
Świątynio Pańska,
Chwało Jerozolimy,
Radości Izraela,
Córo Boża,
Najukochańsza Oblubienico Chrystusa,
Gwiazdo morza,
Święta Maryjo, wyciągnij rękę Twoją i dotknij serc naszych, aby oświecić i wybawić nas grzeszników,
Diademie na głowie Najwyższego Króla,
Czci najgodniejsza,
Pełna wszelkiej słodyczy,
Zasługo na życie wieczne,
Bramo Królestwa Bożego,
Bramo zamknięta, a dla nas otwarta, przez którą wchodzimy do Pana,
Różo, która wiecznie kwitniesz,
Kosztowniejsza od całego świata,
Ponad skarb wszelki upragniona,
Nad niebo wyższa,
Od Aniołów czystsza,
Wesele Archaniołów,
Wszystkich świętych rozradowanie,
Czci i chwało, sławo i ufność nasza.

Maryjo, Córo Boża - wejrzyj na nas.
Maryjo, Córo Joachima - kochaj nas.
Maryjo, Córo Anny - daj nam spocząć po smutkach wygnania.



Módlmy się: Prosimy Cię, Panie Boże, za przyczyną Błogosławionej i Chwalebnej Bożej Rodzicielki Maryi wraz ze wszystkimi świętymi, ochraniaj nasz dom i nasz zakon od wszelkich przeciwności oraz osłaniaj łaskawie od zasadzek wrogów. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

-szukam--szukam-


50 podpisów
=
życie dziecka
 

Drogi Henryku,

Został nam zaledwie miesiąc. Dlatego napiszę wprost – potrzebujemy Twojej pomocy!

Bez Twojego udziału bardzo trudno będzie nam zebrać planowane 100 000 podpisów, dzięki którym wprowadzimy obywatelski projekt ustawy antyaborcyjnej pod obrady Sejmu.

Obejrzyj film Kobiety za życiem

Sytuacja jest bardzo poważna.

Nasza kampania natrafiła na silny opór wszystkich promotorów i zwolenników aborcji. Wielkonakładowe media pracują pełną parą, aby zniechęcić Polaków do obrony życia. Najgłośniej krzyczą feministki, kłamliwie głosząc, że reprezentują głos Polek.

„Nie możemy siedzieć bezczynnie, gdy inni odbierają nam głos” – w ten sposób należy podsumować wypowiedzi Polek, które zapytaliśmy o opinie na temat obywatelskiego projektu ustawy antyaborcyjnej.

W ubiegłym roku w naszym kraju zabito 2000 dzieci. Prawo na to pozwoliło, bo stworzyli je ludzie, którzy uznali, że dzieci, które urodzą się chore lub niepełnosprawne, „są zbędne”, „nie rokują”, „mogą być ciężarem”. To złe prawo. Trzeba je zmienić. Aby uratować wszystkie te niewinne istoty potrzebujemy 100 000 podpisów, wtedy Sejm zajmie się naszym projektem.

Chyba nie muszę Ci zadawać pytania, czy warto zebrać 50 podpisów, aby uratować jedno dziecko?!

Jeszcze raz proszę Cię: dołącz do naszej akcji i wydrukuj listę, którą dołączyłem jako załącznik do tego maila. Poproś swoją rodzinę, przyjaciół i znajomych, pokaż listę kolegom i koleżankom z pracy.

Pamiętaj - to nie jakaś kampania polityczna, nie pierwsza lepsza akcja społeczna. Chodzi o życie niewinnych dzieci. Zbierając podpisy, przyczyniasz się do ich ratowania.

Wypełniony formularz odeślij na adres:

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji”
ul. Nowogrodzka 42/501, 00-695 Warszawa

Zachęcam Cię także do rozesłania niniejszego linka film.wybierajzycie.pl do wszystkich osób, które także mogą wziąć udział w zbieraniu podpisów.

Głęboko wierzę, że Twój udział przyczyni się do powodzenia naszej akcji. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Z wyrazami szacunku,

Sławomir Olejniczak
Prezes Instytutu
Ks. Piotra Skargi
 

P.S. Ledwie miesiąc pozostał do końca zbierania podpisów. To niewiele czasu, a każdą listę przed złożeniem do Sejmu musimy jeszcze sprawdzić. Dlatego nie czekaj i wydrukuj listę jeszcze dzisiaj. Pamiętaj, zbierz tyle podpisów, ile możesz, liczy się każdy podpis.

-szukam--szukam-


Zabrońcie "Franciszkowi" obrażania Chrystusa!

-szukam--szukam-

http://www.duchprawdy.com/poswiecenie_sie_NSJ_i_NSM.htm 

Eucharystia - Tajemnica Nad Tajemnicami - 
http://youtu.be/UCIdnPFCPlY

-szukam-


Ks. prof. Dariusz Oko - Jak ocalić Europę?

 
 
 

Niezwykli Polacy pokonali chciwy koncern"


 http://www.youtube.com/watch?v=K0PolVoVerM&sns=em

-szukam--szukam-

POLECAM !!! Socci o pontyfikacie Franciszka

https://gloria.tv/article/mRwq7QU8ncN

-szukam--szukam-

 
chlorek-magnezu

Magnezowa kuracja Ojca Beno

Coraz więcej osób nie przyjmuje z pożywienia wystarczającej ilości magnezu, co skutkuje jego niedoborem. W przypadku stwierdzenia niedoboru magnezu, możliwe jest jego łatwe uzupełnienie przy pomocy kuracji uzupełniającej, zwanej też magnezową kuracją Ojca Beno. Podstawową dzienną dawką stosowaną w tej kuracji jest 100 ml roztworu chlorku magnezu przyjmowane doustnie. Zalecaną dawką w sprawach ostrych jest jej trzykrotność, czyli 300 ml. Ojciec Beno zaleca stosowanie tych dawek, od trzech do ośmiu, a nawet do dwunastu miesięcy. Poleca też zastępczo, albo równolegle, metodę przezskórną, to znaczy poprzez moczenie stóp lub nacieranie ciała roztworem. Metoda przezskórna polecana jest głównie u osób, ze słabą przyswajalnością z przewodu pokarmowego, lub z nietolerancją magnezu w formie doustnej.

Historia Ojca Beno

Urodzony w Lajeado, Ojciec Joseph Beno Schorr z Zakonu Jezuitów borykał się w wieku 61 lat z silnymi bólami kręgosłupa. Lekarz postawił diagnozę:  zwapnione wyrostki kręgowe, popularnie nazywane „dziobami papugi”. Ojciec Beno dowiedział się, że medycyna nie zna skutecznych metod leczenia tego schorzenia, można jedynie stosować środki przeciwbólowe. Okazało się jednak , że istnieje inny środek… Oto jak swoją historię opowiedział Ojciec Beno:

Dzioby papugi

Mam teraz 61 lat. Przed 10 latami pojawiły się pierwsze silne bóle lędźwiowe. Diagnoza lekarska: zwapnione wyrostki kręgowe – popularnie nazywane „dziobami papugi”. Niestety – brak skutecznych metod leczenia tego schorzenia – można jedynie ulżyć w bólu poprzez zażywanie silnego środka przeciwbólowego – np. ketonalu. Coraz bardziej dokuczał mi ból prawej nogi. Patrząc wstecz pamiętam, jak ból nasilał się, gdy wstawałem rano.  Tak bardzo dokuczliwe było mrowienie wzdłuż całej nogi, aż do stopy. Ból nieco malał, gdy wstawałem i chodziłem. Było to wynikiem ucisku wyrostków na trzeci kręg lędźwiowy. Odprawiając poranną mszę starałem się w miarę możliwości jak najczęściej siedzieć. To było bardzo uciążliwe.

„Dzioby papugi” dokuczały coraz bardziej.

Byłem zaangażowany jako specjalista do budowy systemu radio-telefonicznego na małej wysepce Harajdo. W latach 70-tych ze względu na stan zdrowia zdecydowałem się na wyjazd, którego wielokrotnie odmawiałem. Byłem przekonany, że na tej wyspie „wiecznej wiosny” odzyskam zdrowie. Niestety, ból zwyciężył. Musiałem wrócić do Florianopolis. „Dzioby papugi” dokuczały coraz bardziej. Zalecono mi serię ultradźwięków. Efekt? Niestety – żaden. Nie mogłem spać na plecach. Jedyna pozycja, w której ból był do zniesienia to była pozycja siedząca na twardym krześle. Nieraz zasypiałem i spadałem z tego krzesła. Poszukując „wygodnej” pozycji do przespania, znalazłem jedyną – embrionalną, zwinięty w kłębuszek, jak przysłowiowy kotek. Ból nasilał się. Nie czułem ulgi w żadnej pozycji. Ani stać, ani chodzić, ani siedzieć. Prosiłem Boga o ulżenie w cierpieniu, choć wiedziałem, jak On cierpiał na krzyżu. Ale ja jestem tylko szarym człowiekiem.

Spotkałem Ojca Juareza

Zdesperowany, pojechałem do Porto Alegre na kongres Naukowy Jezuitów. I tu – chyba Dobry Bóg mnie wysłuchał – spotkałem Ojca Juareza, który widząc moje cierpienie zasugerował mi prostą terapię o skuteczności roztworu chlorku magnezowego, roztworu Delbet, opisanego w książce Ojca Puig – Jezuity, którego matka cierpiała na taką samą dolegliwość co ja. Czyżby banalny „Roztwór Delbet” – roztwór chlorku magnezowego miał ulżyć moim cierpieniom, podczas gdy medycyna była bezsilna? No cóż, nie miałem nic do stracenia, prócz nadziei.

Wróciłem do Florianopolis i rozpocząłem kurację.  Zażywałem jedną dawkę rano i wieczór. Zacząłem być coraz bardziej sprawny. Po 20 dniach kuracji obudziłem się ani „połamany” ani obolały. Jednak przy chodzeniu ból nadal dokuczał. Po 30 dniach – o cudzie – mogłem wyciągnąć się na łóżku bez bólu. Po 40 dniach odczuwałem przy chodzeniu jedynie lekki ciężar w nodze, ale o bólu zapomniałem. Po 10 miesiącach mogę zginać się jak wąż!!!Chlorek magnezowy wypłukał wapń, likwidując „dzioby papugi” i umieścił go w odpowiednim miejscu organizmu. Mój puls, który był dotychczas na poziomie 40 uderzeń na minutę wrócił do normy. Badania krwi nie wykazują wysokiego poziomu wapnia. Krew stała się bardziej płynna. Zniknęły dręczące mnie dotychczas kolki wątrobowe.

Co mnie tak odmłodziło?

Pytano mnie, co mnie tak odmłodziło? Stałem się jak dawniej sprawny i pełen życia, którego radość odzyskałem. Spotkałem później wielu ludzi cierpiących tak, jak niegdyś ja. Byłem tak szczęśliwy, że mogę im pomóc. Do Zakonu Jezuitów, w którym służę, przychodziły całe wycieczki. Tu uzyskiwali pomoc cierpiący na artretyzm i zwapnienia kości i żył. Przekazywałem im wiedzę, którą uzyskałem od Ojca Juareza. Wyjaśniałem, że chlorek magnezowy przyjmowany w postaci „Roztworu Delbet” zrównoważa w organizmie poziom minerałów, które są jego „duszą”. Wyjaśniałem jego funkcję eliminacji kwasu moczowego z żył oraz zwapnień w arteriach żylnych, oczyszczania krwi, właściwego „odżywiania mózgu”, a co za tym idzie – opóźniania starzenia się organizmu.
Po 40-tym roku życia nasz organizm – naturalną koleją losu – coraz częściej przysparza nam problemów bólowych. Aby wejść w lepszej kondycji w „Drugi Wiek” życia, niezbędnym staje się wzbogacić nasz organizm w magnez, którego wspaniałym źródłem może okazać się mój „wybawiciel”- chlorek magnezowy w postaci „Roztworu Delbet”.

Jak wykonać roztwór do kuracji Ojca Beno

Roztwór do kuracji Ojca Beno wykonujemy w ten sposób, że całą zawartość – opakowania, 80 gram chlorku magnezu, wsypujemy do dzbanka trzylitro­wego i zalewamy ją trzema litrami wody przegoto­wanej. Jest to dawka na cały miesiąc. Można też jedną trzecią opakowania, to jest około 27 gram, rozpuszczać, co 10 dni sukcesywnie, w jed­nym litrze. Daje to porcję na 10 dni.

Stosowanie kuracji magnezowej

chlorek-magnezu-sol-ojca-beno

Sól Ojca Beno dostępna na stroniehttp://www.red-ox.pl

Magnez ma właściwości przeczyszczające, należy zatem wypijać dzienną dawkę w małych porcjach, by nie było nadmiernie luźnych stolców czy biegunki. Osoby, u których nie występuje efekt przeczysz­czający mogą wypijać dzienną porcję na jeden raz. Jest takie przysłowie „diabeł tkwi w szczegółach”. Na czym polega ten diabeł? Diabeł w wypadku magnezu leży w rozcieńczeniu czyli w przyswajalności. Magnez połykany w tabletkach wytwarza w pewnej partii treści jelitowej duże stężenie. Chlorek magnezu, gdy jest stężony, powoduje garbo­wanie i niszczenie kosmków jelitowych, a wtedy jego przyswajanie staje pod znakiem zapytania. Są osoby, które miesiącami przyjmują tabletki magnezowe, a poziom magnezu stale jest na najniższym poziomie normy lub ledwie co ją przekracza. Ponadto, często odczuwają dolegliwości brzuszne po połknięciu table­tek.

Osoby, które mają dobre, a nawet znakomite samo­poczucie, najczęściej mają magnez blisko górnej granicy normy lub lekko ją przekraczają. Ponadto, należy pamiętać, że równoczesne spożywa­nie większych ilości fosforu, blokuje nawet na całą dobę, przyswajalność magnezu. Najwięcej fosforu ma Coca cola i Pepsi, ponadto serki topione.

Przyswajalność u osób zdrowych jest przeważnie do­bra i te osoby nie potrzebują magnezu. Problem niedoboru pojawia się właśnie u osób chorych, czu­jących się słabo, będący w depresjach i cierpiących na nerwice. Osoby takie najczęściej charakteryzują się słabą przyswajalnością, zwłaszcza w formie ta­bletek. Rozcieńczony magnez natomiast przyswaja się znacznie lepiej.

Dlatego najlepiej przyswaja się on w formie proszku rozpuszczonego w wodzie. Jeśli natomiast mamy już magnez w tabletkach, to należy je jak najdokładniej rozdrobnić, a wtedy przyswajalność znacznie się po­prawi. Jest jeszcze lepiej, gdy magnez połączymy z pokarmem, na przykład z zupą, lub z sokiem.

Niedobór magnezu i metody jego podawania

Występujące powszechnie błędy żywieniowe oraz wszechogarniający nas stres, powodują, że poziom magnezu w naszych organizmach jest znacznie obniżony. Nasz organizm potrzebuje średnio około 300-350 mg magnezu dziennie. Codzienna dieta, zawierająca m. in. nadmierne ilości wapnia i fosforu, powoduje, że magnez niezbyt dobrze wchłania się z przewodu pokarmowego. Aby ominąć ten problem, można użyć „zręcznego środka”, stosując zewnętrznie chlorek magnezu. Używać go można w postaci roztworu do moczenia stóp oraz pod postacią oliwy magnezowej.

Sól magnezowa  (moczenie stóp)

Prostą metodą na uzupełnienie niedoboru magnezu jest moczenie stóp w roztworze 5–15% chlorku magnezu.

Przygotowanie roztworu chlorku magnezu:

Podgrzać 2 – 3 litry wody do ok. 50oC. Wystarczy sprawdzić ręką, czy woda jest gorąca, tak aby nie parzyła. Wodę wlać do miski i rozpuścić w niej 250 g chlorku magnezu. Miska powinna być na tyle wąska, aby roztwór przykrył stopy prawie do kostek. Przed moczeniem, by złuszczyć gromadzący się naskórek, stopy umyć mydłem i wytrzeć ręcznikiem. Moczyć stopy w roztworze chlorku około 10 minut.

Po moczeniu, stóp nie wycierać ręcznikiem! Osuszyć trzymając na brzegach miski lub suszarką. Na lekko wilgotne stopy można już założyć bawełniane skarpetki.

Ważne! Roztworu nie należy wylewać. W następnych dniach można go ponownie podgrzać i użyć.

Moczenie stóp kontynuować 1 – 3 miesiące. Podobny efekt do kąpieli stóp można uzyskać nosząc skarpetki nasączone w tym roztworze, wysuszone i noszone przez cały dzień.

Oliwa magnezowa

Magnez można również stosować zewnętrznie pod postacią oliwy magnezowej. Oliwa magnezowa, jest określeniem lekko mylącym, z uwagi na to, że nie zawiera ona żadnego tłuszczu. Jest to po prostu nasycony roztwór soli magnezowej – chlorku magnezu. Oliwa magnezowa znakomicie nadaje się do nacierania i głębokiego masażu tkanek. Stosować ją można również w postaci gorących okładów. W wielu dolegliwościach, takich jak artretyzm oraz inne formy zesztywnienia i bólu, dobrze jest posmarować nią okolice dotknięte chorobą, a na noc owinąć czymś, utrzymującym ciepło.

oliwa-magnezowa

Oliwa magnezowa dostępna na stroniehttp://www.red-ox.pl

Wchłonięty do organizmu magnez odpowiada za uelastycznianie i jędrność naszych tkanek miękkich oraz za odporność i twardość naszych zębów i kości, działa też odmładzająco. Chlorek magnezu jest substancją antyseptyczną oraz wspomagającą naszą odporność. Stosowanie oliwy magnezowej na skórę pach działa jak dezodorant – zero zapachu, a pot wydziela się swobodnie i jest bezwonny. Dodatkowo, gdy chlorek magnezu znajdzie się na skórze wilgotnych okolic pachowych, ulega stopniowemu wchłanianiu, zmniejszając niemal powszechny dziś deficyt magnezu w organizmie.

Ważne! Należy zachować ostrożność w przypadku wrażliwej skóry, ponieważ oliwa magnezowa może przez pewien czas wywoływać uczucie pieczenia. W takim przypadku najlepiej rozcieńczyć ją wodą, do poziomu możliwego do zaakceptowania. W przypadku formy skoncentrowanej, na skórze pozostaje klejąca się warstwa, która po pewnym czasie musi być starta lub zmyta bieżącą wodą. W formie rozcieńczonej, zostaje ona powoli wchłonięta przez skórę.

Waga i rola magnezu, określanego jako pierwiastek życia, jest podkreślana przez wielu lekarzy i naukowców.

Opracował: Jan Pokrywka, Kłodzko 2015

Powrót do listy wykładów >

-szukam--szukam-

Trailer (zwiastun)

https://www.youtube.com/watch?v=dZMW5OrKD5o  

Pokaz premierowy filmu „Błogosławiona wina” w Watykanie. Scenariusz filmu został osnuty wokół legendy o cudownym obrazie Matki Bożej Kodeńskiej:

http://wpolityce.pl/kultura/281392-pokaz-premierowy-filmu-blogoslawiona-wina-w-watykanie-scenariusz-filmu-zostal-osnuty-wokol-legendy-o-cudownym-obrazie-matki-bozej-kodenskiej

-szukam--szukam-

      WSZYSTKIEMU ZŁU NA ŚWIECIE WINIEN JEST PAPIEŻ - BISKUP RZYMU FRANCISZEK
​.
OD PAPIEŻA WYPŁYWJĄ RÓŻNE ZARZĄDZENIA​
​ I TE O KOMUNII ŚW. NA STOJĄCO I NA RĘKĘ TEŻ.​

​      NIE MA POSZANOWANIA
BOGA SWORZYCIELA I ZBAWICIELA - NIE MA ŁASK.​m.k


Temat: Od małego PROSTUJĄ kolana...


 
https://gloria.tv/video/cjYKbtER5KN
 
 
 
Od małego uczą..... Oj!!!! odpowiedzą za to przed Bogiem kapłani moderniści!
Od małego PROSTUJĄ kolana...

-szukam--szukam-

24.05.2016r.

http://vod.tvp.pl/25170275/24052016

Kanada: Zgniłe owoce „Amoris Laetitia”

https://gloria.tv/article/BXodH3nX4Gb


Partyzanci pl Defend Poland Facebook

 
https://gloria.tv/video/SMy7e9N49R7

 

-szukam--szukam-

Dlaczego Biskupi nie byli posłuszni Papieżowi Benedyktowi XVI jako Następcy Jezusa Chrystusa...i do czego to doprowadzi - idą pasące owieczki do paszczy wilka.....!!!!

https://gloria.tv/video/wFQd1tRUvJF 

http://www.kresy.pl/wydarzenia,gospodarka?zobacz%2Fpolskie-lupki-powoli-przechodza-w-rece-sorosa    dlaczego PIS milczy w tej sprawie ????

 http://racjapolskiejlewicy.pl/czy-rodacy-maja-swiadomosc-jak-ich-podstepnie-truja/8866    apel do Ministra Macierewicza - masz samoloty bojowe - powystrzelaj tych trucicieli na Polski Niebie a będziesz bohaterem !!!!

 https://www.youtube.com/watch?v=SL5UcgH_fRY&feature=youtu.be      http://piekloistnieje.zohosites.com/       wysłać to Wszystkim Naszym kochanym Biskupom !!!! 

http://fakty.interia.pl/polska/news-morawiecki-polska-za-podpisaniem-ttip,nId,2155252   to wielki błąd PIS......    https://marucha.wordpress.com/2016/01/18/der-spiegel-marzenia-lobbystow-juz-dawno-sie-spelnily-cala-prawda-o-ttip/ 

Będą niedługo robić fałszywe cuda - UWAŻAJCIE BO TO NOWE TECHNOLOGIE DO PRANIA MÓZGÓW :  http://wolna-polska.pl/wiadomosci/projekt-blue-beam-planowany-przekret-wszechczasow-2016-02 

https://www.youtube.com/watch?v=jimZtzwiptc&feature=youtu.be             https://www.youtube.com/watch?v=RZvGxt_7bMc     

http://wyborcza.pl/1,75398,19822941,ksiadz-wytknal-polakom-nie-chcecie-pomoc-uchodzcom-wasza.html?disableRedirects=true   Kochany Kapłanie , bo to są siewcy kąkolu.....będą siali ziarno antychrysta który już jest....~!!!!

http://www.fronda.pl/a/ojciec-klimuszko-skad-wziely-sie-jego-wizje,72189.html             http://bialaarmia.com/2016/05/2017/   do tego jest Natychmiast potrzebna Intronizacja Jezusa na Króla Polski....Amen
 

Sławić Pana Jezusa Eucharystycznego w duchu i Prawdzie,nawet najpiękniejsze wykonane ołtarze nie oddadzą czci Jezusowi jak Największa Cześć na klęcząco,do ust i bez szafarzy a tym bardziej do brania do brudnych łap... https://wirtualnapolonia.com/.../moja-glodowka-o-komunie.../

-szukam--szukam-

Ks.J. Bałemba : Uszanować Skarb Największy ! ...Wiele można w tym względzie uczynić.
 





Powstań Polsko, skrusz kajdany

https://gloria.tv/article/1MNvC9DK5FA

-szukam--szukam-

                     Maryjo, Matko i Królowo Pokoju, módl się za nami.                    
 

Ostatnie Orędzie z Medziugorje, 25. maj 2016r. [O]

Marija during an apparition
Drogie dzieci! Moja obecność jest darem od Boga dla was wszystkich i bodźcem do nawrócenia. Szatan jest silny i chce w wasze serca i myśli wprowadzić nieporządek i niepokój. Dlatego, dziatki, módlcie się, aby Duch Święty prowadził was po właściwej drodze radości i pokoju. Jestem z wami i oręduję za wami przed moim Synem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. 

-szukam--szukam-

Ks. abp Stanisław Gądecki zaapelował o pojednanie narodowe






Pokój społeczny domaga się nieraz wzajemnych ustępstw, które mogą być trudne, a nawet bolesne – powiedział w czwartek w Poznaniu metropolita poznański ks. abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zaapelował o pojednanie narodowe.

  Jak zaznaczył ks. abp Stanisław Gądecki w homilii w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, katoliccy politycy i ustawodawcy „winni się czuć przynaglani przez (…) sumienie, aby przedstawiać oraz wspierać prawa inspirowane przez wartości zakorzenione w ludzkiej naturze”.
Centralna Procesja Eucharystyczna przeszła z kościoła Bożego Ciała na plac katedralny na Ostrowie Tumskim. Wcześniej ks. abp Stanisław Gądecki przewodniczył Mszy św. w kościele Bożego Ciała.
„Patrząc na stan napięcia, jaki panuje w naszej Ojczyźnie, trzeba raz jeszcze skierować do wszystkich apel o pojednanie narodowe. Kto jest z Chrystusa, ten pragnie i zdąża do pojednania” – powiedział ks. abp Stanisław Gądecki w homilii wygłoszonej na zakończenie uroczystości.
„Pokój społeczny domaga się nieraz wzajemnych ustępstw, które mogą być trudne, a nawet bolesne, ale alternatywą jest bezsens życia w ciągłym konflikcie, paraliżującym życie społeczne i publiczne” – dodał przewodniczący KEP.
Ks. abp Stanisław Gądecki zaznaczył, że kult oddawany Bogu wymaga publicznego świadectwa naszej wiary; nigdy nie jest aktem czysto prywatnym.
Jak podkreślił, każda Eucharystia jest komunią nie tylko z Panem, lecz także ze stworzeniem i z ludźmi wszystkich miejsc i wszystkich czasów.
„Im bliżej jesteśmy Jezusa, tym bliżej jesteśmy siebie nawzajem” – akcentował ks. abp Stanisław Gądecki.
„Niektórzy uczestniczą w Eucharystii odseparowani od siebie; zamknięci w sobie. Tymczasem autentyczna komunia z Chrystusem niesie ze sobą bliskość, niesie wzajemne udzielanie się drugiemu człowiekowi, niesie ze sobą bycie darem dla drugiego człowieka, niesie różne formy służenia ludziom i światu” – powiedział ksiądz arcybiskup.
W trakcie uroczystości metropolita przedstawił 14 nowych, wyświęconych w ostatnich dniach kapłanów archidiecezji poznańskiej.
http://www.radiomaryja.pl/kosciol/ks-abp-stanislaw-gadecki-zaapelowal-o-pojednanie-narodowe/

-szukam--szukam-


Stok Polski 15 maja 2016r. godz.10:12                                         Przekaz nr  715

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                            Duch Święty.

            Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Tchnę kędy chcę, a mocy Mojej nic nie jest w stanie powstrzymać, ani ograniczyć. Jestem równy mocą i działaniem Bogu Ojcu i Bogu Synowi. Wszelkie decyzje podejmujemy wspólnie, ale od zawsze główną decyzję podejmuje Bóg Ojciec, bo jest Głową Trójcy Świętej, Tym, Który Jest! Imię od zawsze oznacza funkcję. Jestem Który Jestem oznacza, że istnieje właściciel tego Imienia w tym przypadku jest Nim Bóg Ojciec, istnieje poza czasem i poza przestrzenią.

Czas i przestrzeń, jako takie zostały specjalnie stworzone dla człowieka. Materia stworzona, a człowiek zawiera w sobie elementy materii, musiały podlegać pewnym prawom stworzonym, by w ogóle on móc istnieć. By mogło zaistnieć ciało człowieka, również musiał być stworzony czas i jego upływ. Oprócz tego musiała zaistnieć przestrzeń, w której można by umieścić człowieka.

Na początku Trójca Święta stworzyła wszechświat wraz z jego ogromem, a pośrodku niego została stworzona Ziemia. Rozmiary przestrzeni zostały nadane tak przepastnie ogromne, by żadne wymyślone przez człowieka urządzenie, nigdy nie zdołało tej przestrzeni pokonać. Wszystko cokolwiek zostało stworzone, zostało stworzone na wyobrażenie Boże. Wyobraźnia Stwórcy jest nieskończenie bogata. Człowiek choćby najmądrzejszy, dysponuje jedynie niewielkim ułamkiem promila Bożej wyobraźni. To wystarcza, aby człowiek mógł normalnie funkcjonować, tworzyć zgodnie z naturą, na większą chwałę Bożą.

Gdy człowiek oddala się od Stwórcy, a w tym czasie cokolwiek utworzy, staje się złe jak i złą staje się jego natura, bo zawsze złem jest dobrowolne oddalenie się od swojego Stwórcy. Trójca Święta we wszystko cokolwiek stwarza, zawsze wkłada cząstkę siebie, bo inaczej nic nie mogłoby zaistnieć. Cząstką tą jest iskra istnienia, a posiada ją wszystko cokolwiek jest stworzone.

Duchy Anielskie, w tym Aniołów upadłych, jak również duchy ludzi, posiadają nieśmiertelną Iskrę Życia Bożego.  Człowiek posiadający tę Iskrę, obdarowany jest najcenniejszym darem Trójcy Świętej, którym jest wolna wola wyboru. Pozostałe stworzenia posiadają jedynie Bożą Iskrę Istnienia. Gaśnie ona i powraca ponownie do Stwórcy po wykonaniu swojego zadania.

Żywy Płomieniu, nie miotaj się, ani nie lękaj, bo to działa na ciebie destrukcyjnie. Nigdy niczego nie pozostawiaj samemu sobie, bo zawsze to wykorzystują złe duchy. Staraj się planować każdy dzień, nawet w czasie swoich wyjazdów, aby niczego nie pozostawić przypadkowi. Nieustannie ofiaruję ci Moje Światło, abyś mógł wiedzieć, co jest dobre, a co jest złe. Nieustannie słuchaj co do ciebie mówię, a przy Mojej Asystencji, zły duch nigdy ciebie nie zwiedzie. Nigdy nie pozwalaj umysłowi zatrzymywać się nad tym co złe, bo gdy skupisz nad czymś swoją uwagę, wówczas dajesz tej sytuacji się rozwijać. Gdy zatrzymujesz się nad pokusą, wówczas pozwalasz jej w swojej duszy się zagnieździć, rozwinąć, a to natychmiast wykorzystują demony do swojej złej pracy nad tobą.

Kochane dzieci światłości sama myśl, która się pojawia, nie stanowi zagrożenia dopóki nie jest podtrzymana w swoim istnieniu. Gdy wasz wzrok natrafia na coś lub kogoś kto może w was spowodować grzech, wówczas wzrok wasz skierujcie w inną stronę. Coraz większa ilość kobiet ulega modzie zainspirowanej przez złe duchy. Demony seksu sprawiają, że kobiety odsłaniają różne części ciała, które działają na męskie zmysły. Działanie to niesie za sobą negatywne skutki. Kobieta, która ulega tej modzie zaciąga grzech wielopoziomowy, a co za tym idzie, jego ciężar gatunkowy bardzo wzrasta.    

Mężczyzna, który swoim wzrokiem napotyka w kobiecie coś poruszającego jego niskie zmysły, podniecenie, powinien natychmiast odwrócić swój wzrok od obiektu pożądania i nie pozwolić dać się sprowokować pokusie. Gdy jednak ulegnie pokusie, a wzrok zatrzyma się na obiekcie pożądania dłużej, celowo się weń wpatruje, wówczas grzeszy pożądliwością wzroku.

Również mężczyzna, gdy nosi zbyt opięte ubranie, on również czasem działa pobudzająco na kobiece zmysły. Jak sami widzicie, celowe wpatrywanie się w obiekt swojego pożądania stanowi grzech ciężki, bo prowadzi do jego eskalacji.

Pragnę, abyście o kochane dziateczki otworzyły się na Moje pełne w was działanie. Każdy świadomie popełniony przez was grzech, oddala Mnie od was. Otwórzcie się na Moje działanie, nie hamujcie go, bo sami nic nie możecie uczynić. To Ja w was się modlę, to dzięki Mojemu działaniu możecie wzrastać w dobru, w Łasce Bożej. Moc Moja przenika co dobre i święte, zwłaszcza głębokości Trójcy Świętej. To Ja Moim Świętym działaniem spajam w monolit nasze Trzy Osoby Boże. Jest On mocny, stały i nierozerwalny. Jestem żywą, prawdziwą Osobą, a gołębica jest jedynie jednym z wyrazów Mojego działania.

Dzisiaj jest Moje Święto, dlatego do was mówię i pragnę zachęcić was do kroczenia drogą świętości i miłości. Powiedzcie Mnie oraz Mojemu w was działaniu swoje tak, otwórzcie na oścież swoje serca, pozwólcie Mi wniknąć w nie wraz z Moim Świętym Działaniem.

Żywy Płomieniu nie oczekuj potwierdzenia lub akceptacji ludzkiej, bo nikt ci jej nie udzieli. Ty czyń wszystko co jest w twojej mocy, wypełniaj skrupulatnie Wolę Bożą, resztę pozostaw Bogu i Jego Świętemu działaniu. Nie denerwuj się bez potrzeby na ludzi, kapłanów, a zwłaszcza na biskupów, na ich działanie i jego brak, nerwami nic nie wskórasz, a ty czyń jedynie wszystko co ci polecam, a to wystarczy.

Nie usiłuj wykonać więcej niż masz wyznaczone, bo nadgorliwość w każdej formie jest niedobra. Niczym się nie zniechęcaj, nie pozwól wyprowadzić się z równowagi. Módl się tyle, ile zdołasz. Ignoruj słowa złych duchów, słuchaj jedynie Słów pochodzących z Nieba. Nie zamartwiaj się o czystość odbioru Słów, bo ochrania cię osobiście Niepokalana, a wybrała cię od chwili twojego poczęcia.

Trójca Święta przyjęła wszystkie twoje Akty, nawet te nędzne, bo choć marne, to jednak płyną z głębokości twojego serca. Jeżeli chcesz nie grzeszyć, zamknij swój umysł na wszelkie działanie złego ducha. Siłą woli hamuj wszelkie złe poruszenia, a gdy jednak zdarzy się ci jakiś upadek, natychmiast się podnieś, aby dalej kroczyć drogą, którą cię prowadzę. Nie myśl o przeszłości, ani o przyszłości, bo wszystkiego pilnuje Niepokalana. Boża Opatrzność czuwa nad tobą i twoimi potrzebami. Miej w świadomości, że każdy kto ci pomoże, sam pomoc od Boga otrzyma, bo z tego co ofiarował, pomnażać mu się będzie wielokrotnie, a zwłaszcza Boże Błogosławieństwo.

Jedź wszędzie tam, gdzie pozwolę ci jechać, a wszędzie pomnażaj w ludziach ich wiarę, podbudowywuj w nich nadzieję, jak również siej miłością wszędzie, gdzie tylko zdołasz. Nigdy nikogo nie oceniaj, ani nie osądzaj, bo to nie jest twoje zadanie. Zawsze poznasz prawdę, zawsze do niej dojdziesz, choć nie bez trudu. Zadbaj o swoje zdrowie, bo będzie ci ono jeszcze potrzebne.

Kochane dzieci Boże, otwórzcie swoje serca, oczyśćcie swoje sumienia, by wielbić Boga czystym sercem. Już niedługo całkowicie odnowię Kościół tak, że ponownie stanie się On czysty i święty. Szatan w tym czasie jest już prawie pewny, że zwalczył, zniszczył, pokonał Kościół Święty, zagarniając bardzo liczne sługi Boga spośród całej hierarchii. Jeszcze trochę, a wkroczy na arenę dziejów Niepokalana! Będzie Ona straszna dla demonów i ich sług, a łagodnością i nadzieją dla tych, co w Bogu położyli swoją nadzieję.

O polskie dzieci, nie opuszczajcie rąk, nie zaprzestawajcie waszej modlitwy, bo nadchodzi wielkimi krokami chwila oczyszczenia Polski. Pozostaną jedynie ci, co wierni są Bogu i ci, co zdołają się nawrócić. Oczyszczenie, które przejdzie Polski Naród, będzie krótkie, ale bardzo, bardzo intensywne i bardzo bolesne. Wrogowie wasi będą was niszczyć z pasją, lecz z Woli Trójcy Świętej Niepokalana stanie w waszej obronie i wyda rozkaz, aby Aniołowie odwrócili działanie użytej przez wrogów broni, która zacznie masowo niszczyć tych, którzy jej użyli.

Zacznie się realizować wkrótce to wszystko, co wielokrotnie było zapowiadane. Zniszczonych będzie wiele miejsc strategicznych. Zginie mnóstwo ludzi, w tym wielu polskich biskupów, zwłaszcza tych, którzy służyli w ukryciu demonom. To co się wydarzy, oczyści was. Ci co przeżyją, ustanowią w Polsce Boże Prawo i dopiero wtedy Polska stanie się mocna, potężna, a ci co was niszczyli przez całe wieki, sami teraz doświadczać będą wielu zniszczeń.

W międzyczasie zacznie oficjalnie działać Antychryst. Jednak nie będzie miał wielkiej mocy nad Królestwem Maryi Niepokalanej. Wydarzenia, które przetoczą się przez cały kraj, nawrócą wszystkich, bo każdy Polak doświadczy osobiście mocy i potęgi działania Maryi, Niepokalanej Królowej Korony Polskiej.

            Kto z was o Polacy będzie chciał otrzeć łzy waszej Królowej? Tylko z miłością codziennie odmawiany cały Różaniec w każdej polskiej parafii, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem dostatecznie ukoi Boży Gniew, a nade wszystko wasze szczere, dogłębne nawrócenie.

            Już w niedługim czasie Antychryst do końca przejmie zwierzchność Kościoła, a Bestia na krótko obejmie w Kościele swoje rządy. Po upadku i pokonaniu Antychrysta, zagładzie ulegnie prawie cały grzeszny Rzym. Kościół na krótki czas będzie bez głowy Kościoła, bez Papieża. Kres panowaniu zła na całym świecie, zakończy wielka bitwa, która rozegra się na Niebie i na Ziemi. Do walki staną wszystkie demony i wszystkie chóry Anielskie. W tym czasie ziemię ogarną nieprzeniknione ciemności ( trzy dni ciemności).

            Ludzie wierni Bogu, schronią się na modlitwie w wielu wybranych domach. Po wszystkim, Aniołowie pomogą uporządkować Ziemię tak, aby dało się ponownie na niej żyć ocalałym.

            Żywy Płomieniu, pierwszym twoim najważniejszym zadaniem będzie zebranie wszystkich pozostałych przy życiu biskupów i kardynałów w jednym miejscu, w Polsce, bo tylko tu będą do tego odpowiednie warunki. Zebrani utworzą konklawe, wybiorą na Papieża Polaka.

            Zadaniem nowo wybranego Papieża, będzie odnowić struktury Kościoła Świętego, gdzie będą jedynie Boży, święci biskupi, a kapłani wiernie i z oddaniem będą służyć swoją kapłańską posługą. Jednym z pierwszych zadań wszystkich biskupów na czele z Papieżem będzie zorganizowanie życia pozostałych przy życiu ludzi i Kościoła. Wydarzenia te, bliżej są niż ktokolwiek z was myśli.

            W Polsce będzie najmniej zniszczeń ze wszystkich krajów na świecie. Po dokończeniu odbudowy, pomóżcie innym o Polacy we wszystkim w czym możecie i zdołacie tak, aby można było normalnie żyć i wielbić Boga. Dopiero wtedy zapanuje wszędzie Boży ład i porządek. Wszędzie tam, gdzie posłuchacie głosu Bożego wołania, tam zapanuje od tej pory Boży ład i porządek, a  nade wszystko Boża Miłość.

            Żywy Płomieniu, niczym się nie sugeruj, ale na bieżąco wypełniaj Bożą Wolę. Nie pozwól, aby ktokolwiek zmusił cię do wykonania tego, co miałeś zabronione lub zawieszone w działaniu. O nic się nie lękaj, bo otrzymasz stosowną pomoc w swoim czasie. Siłę swojego ducha czerpać będziesz na modlitwie i z dobrej, pobożnej lektury.

            Kochane dzieci Boże, rozpalajcie się o wiele mocniej Bożą Miłością, a rosnąć ona w was będzie tylko wtedy, jak solennie będziecie o nią dbali. Podstawą zawsze jest czyste serce i sumienie, bez jakichkolwiek obciążeń grzechami, zwłaszcza tymi ciężkimi. Następnie każda osoba powinna się stać człowiekiem gorącej, szczerej modlitwy, nie zapominając przy tym o pełnieniu swoich obowiązków stanu.

            Pragnę, aby każda rodzina praktykowała wspólną, rodzinną modlitwę. Modlitwa wspólna oddala od rodziny moc złych duchów wraz z ich oddziaływaniem. Kto może i zdoła, niechaj się nie ociąga i odda się w Niewolę Maryi według św. Ludwika Marii Grignion de Montfort. Jest to baza, podstawa do oddania się całkowitego wraz ze wszystkim w Niewolę Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Nie ma człowieka bardziej wolnego, niż będącego w dobrowolnej, Bożej Niewoli.

Dzieci Boże powinny planować swój każdy dzień, zwłaszcza wtedy, kiedy dysponują większą ilością wolnego czasu. Nauczcie się nie marnotrawić go, a właściwie wykorzystywać dla większej Chwały Bożej i dla dobra dusz. Planujcie konkretne zadania do wykonania na każdy dzień i tak ułożony plan, starajcie się sukcesywnie wcielać w swoje życie.

            Tak planujcie wszelkie zajęcia, aby nie zabrakło czasu poświęconego Bogu. Kocham was niezmiernie Moje kochane dzieciny i chcę obdarzyć was dziś mocą Mojego Błogosławieństwa. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się mocy złego ducha! Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i umysłów! Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy na tyle uwierzycie Bożemu Słowu, aby wypełnić Bożą, a nie swoją wolę? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Nigdy nie stawiajcie tamy i oporu działaniu Łaski Bożej! Mimo waszej grzeszności i krnąbrności bardzo mocno was kocham.

                                                                                                                                 Duch Święty.

 

 

 

Stok Polski, 16 maja 2016r.  godz.  11:58                                      Przekaz nr  716

Święto Najświętszej Maryi Panny, Matki Kościoła Świętego.

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Matka Boża.

            Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu! Ufajcie, nie lękajcie się, bo Moje Święte Niepokalane Serce Zwycięży, ale nie natychmiast, bo Ojciec Niebieski ustalił już dzień i godzinę Triumfu Mojego Świętego, Niepokalanego Serca.

            Cokolwiek jeszcze zdołam uczynić w dziele zbawienia, nie pochodzi ode Mnie, ale od Trójcy Świętej. Moje Królowanie i Moc, którą dysponuję zostały Mi powierzone mocą zasług wysłużonych przeze Mnie pod Krzyżem, Mojego Boskiego Syna.

            Jedynie Trójca Święta wie, ile Mnie to wszystko kosztowało, bo oddałam Bogu całkowicie Samą Siebie do dyspozycji. Duch Święty nigdy nie żałował swojego Światła i Mocy, bym mogła wykonać wszystko jak najlepiej. Przy Zwiastowaniu wypowiedziałam swoje TAK, Fiat, niech Mi się stanie. Jedno Słowo, jedno krótkie zdanie jakie wypowiedziałam posłańcowi Boga, złożyłam Moją Zgodę w Jego dłonie, a On w jednym monecie zaniósł Moją całopalną ofiarę przed Tron Trójcy Świętej. W następstwie tego Syn Boży zstąpił z Nieba do Mojego Łona. Wypowiedzenie tych Słów trwa dłużej, niż trwała chwila, w której się to wszystko dokonało. Otoczyło Mnie wielkie światło, przeogromna Boża Miłość, która przeniknęła Moją Duszę i wytrzymała Ona napór Miłości Bożej. Choć jestem tylko słabą kobietą, to nigdy nie miałam żadnej skazy ni rysy grzechowej.

            Demony były oddalone od miejsca w którym się to działo, one nie poznały momentu wcielenia, bo zakryła to Trójca Święta przed ich wstrętnymi oczyma. Wiedziałam wszystko co potrzebne o Dziele Zbawienia, o tym co Mnie czeka. Do najcięższych chwil Mojego życia przygotował Mnie Mój Boski Syn, Jezus Chrystus.

            Niewiele potrzeba słów, aby opisać ten czas pełen goryczy. Serce Moje wypełniła Moc Trójcy Świętej i jedynie dlatego Mogłam zostać Współodkupicielką. Musiałam dać Moją osobista zgodę, na dokonanie Dzieła Odkupienia. W tym wszystkim odczuwałam niewysłowiony ból, który cierpiał Jezus, Mój Boski Syn. Gdyby nie moc i opieka Trójcy Świętej, nie dałabym rady tego wytrzymać.

            Wielką, nieocenioną pomocą był dla Mnie św. Jan Apostoł. Pomagał Mi we wszystkich najtrudniejszych chwilach tamtego dramatycznego czasu. Nie mógłby być przy Mnie, gdyby nie był dziewiczo czysty, a to bardzo wiele znaczy u Boga. Najciężej było pod Świętym Krzyżem, w czasie konania Mojego Boskiego Syna. Dusza Moja doznawała największych boleści, bo współcierpiałam razem z Moim Boskim Synem.  Przebaczyłam wszystkim winowajcom pełnym wybaczeniem, takim do końca. Nigdy nie rozpaczałam, bo rozpacz, to brak jakiejkolwiek nadziei, a Ja doskonale wiedziałam, że Mój Syn Zmartwychwstanie.

            Płacz, smutek, boleść, podziałały łagodząco na ból Mojego Serca którego doznałam. Jako pierwsza odprawiłam Drogę Krzyżową, tuż po śmierci Mojego Boskiego Syna Jezusa, a po Mnie odprawili ją Apostołowie i uczniowie, a dopiero po nich inni. Inspiratorem tego nabożeństwa jest Duch Święty. Droga Krzyżowa jest pierwszą modlitwą zaraz po Mszy Świętej godnie odprawionej, modlitwą co do jej mocy, znaczenia i wartości. Dopiero po Drodze Krzyżowej jest Mój Święty Różaniec.

            Pragnę, aby każdy kto może i zdoła, odprawiał ją codziennie, jednakże z pobożnością, nabożeństwem i miłością. Czyniąc to, zaskarbicie sobie wiele łask u całej Trójcy Świętej.

            Moc, którą powierzyła w Moje Ręce Trójca Święta, jest nagrodą, otrzymanym Bożym darem, nie dla niego samego, ale dla dobra dusz. To kim jestem i czym dysponuję nie jest Moje, to uposażenie, które otrzymałam od Trójcy Świętej, a zwłaszcza od Ducha Świętego. Jestem Pełna Łask, bo Mogłam je zaczerpnąć z wnętrza Osoby Ducha Świętego, a Mogłam to uczynić, bo Naczynie Mojej Duszy jest Największe, Najświętsze i Najczystsze ze wszystkich stworzonych, a zasługi, które zdobyłam pod Krzyżem uczyniły Mnie Tą, która pośredniczy we wszystkim.

            Proszę Boga i żebrzę o wiele, ale nie wszystko dla wszystkich zdołam wyprosić. Wszechmoc i Wszechwiedzę posiada jedynie Trójca Święta. Ja choć postawiona najwyżej, to jednak także jestem tylko stworzeniem.

            Żywy Płomieniu, to Ja ciebie wybrałam, a ty jedynie oddałeś się Mi w Niewolę. Miotasz się w swojej bezsilności, próbując iść do przodu samodzielnie. Realizuj skrupulatnie wskazówki, które otrzymujesz, a to wystarczy, abyś szedł duchowo naprzód. Nigdy nie podejmuj myśli inspirowanej przez demony. Ochraniam cię osobiście i to na Moją prośbę zezwoliła Trójca Święta, a Św. Gabriel Archanioł zgodził się zostać twoim głównym Opiekunem. Zna On plan Boży dotyczący twojej osoby, jednak ty poznasz go w ostatniej chwili, bo demon bardzo chce cię zniszczyć. Moja ochrona wraz z pomocą wielu Aniołów sprawia, że zły duch niewiele może ci zaszkodzić. Trójca Święta sama w swoim czasie wyprostuje twoje drogi. Pójdziesz wyznaczoną dla ciebie drogą, realizując kilka ważnych zadań, istotnych dla zbawienia wielu osób.

            Odpychaj każdą myśl, która przychodzi do ciebie ze strony węża piekielnego. Proś o pomoc swojego Anioła Stróża, zwłaszcza w sprawach powierzonych i ważnych dla zbawienia wielu. On zawsze ci pomaga, lecz czyni to po cichu, bez twojej, ku tej pomocy uwagi. W niedługim czasie otrzymasz nową możliwość działania, wykorzystaj to dobrze. Nie zabraknie ci pomocy, lecz nie zawsze otrzymasz to, co ci się wyda dobrym, bo bywa ono różne od faktycznego twojego dobra. Pracuj nad swoją świętością, zwłaszcza nad hartowaniem swojego ducha.

            Nie każdej osobie zdołasz pomóc, której chciałbyś. Czeka na ciebie w niedługim czasie wiele miłych niespodzianek. Nigdy nie obawiaj się krzyży, ani obciążeń, nigdy ci ich nie zabraknie.

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu, Niepokalanemu Sercu, ufajcie Mi i nie pozwólcie omotać się demonom, zniewolić, aby nie pociągnęły was za sobą na dno piekła. Kocham was o Moje kochane dzieciny, dlatego pragnę waszej miłości, czułości i zaangażowania. Nie chcę waszego gołosłowja, ale treści słów, za którymi stoją konkretne czyny. Nie obchodzą Mnie wasze gry słowne, bo to jest jedynie iluzja pozorów. Zazwyczaj kto dużo mówi, to z mowy takiej niewiele wynika. Taki człowiek niechaj zamilknie, bo za pustosłowie zagraża mu ciężki czyściec.

            Słowa wasze są jak miecz obosieczny, mogą was zbawić, ale mogą was również potępić. Będąc w Niebie, blisko Tronu Bożego poznałam faktyczną wartość każdego stworzonego człowieka, każdej stworzonej duszy. Bardzo pragnę uratować od wiecznego potępienia kogo tylko zdołam, ale do tego potrzebuję Mojej Armii Różańcowej.

            Wzywam teraz wszystkie dzieci Boże na całym świecie, weźcie do ręki Różaniec Święty, organizujcie się w grupy, w nich odmawiajcie Go cały (4 części) codziennie. Pomożecie tym uratować liczne dusze, które bez tego pójdą na wieczne potępienie. Piekło to nieustanna udręka, to czas cierpień, który nigdy się nie zakończy. Czy pojmujecie grozę tych Słów?

            Niektórzy twierdzą, że „cierpienie w piekle się kiedyś zakończy, że kiedyś Bóg nad nimi się zlituje”. Słowa te są nieprawdą, herezją, którą głosi obecnie wielu hierarchów kościoła, a nazywa się ona apokatastaza. Człowiek, który trafił do piekła z wyroku Sprawiedliwego Sądu Bożego, pozostanie w nim na zawsze. Dopiero po przekroczeniu progu śmierci poznacie i zrozumiecie co to naprawdę w pełni oznacza i jaki ma sens.

            Człowiek dopóki żyje na ziemi ma zawsze możliwość, aby się zbawić. Pobyt w piekle jest stały, niezmienny, nigdy niemający końca. Dusza potępiona cierpi z powodu tego, co uczyniła, najbardziej jednak z powodu oddalenia się od Boga na stałe. Każdą potępioną duszę trapią nieustanne wyrzuty sumienia. Każda pali się niegasnącym ogniem, który nieustannie ją trawi od, zewnątrz, ale i od wewnątrz. Nie ma tu nigdy przerwy w cierpieniu, a cierpią wszystkie zmysły, zwłaszcza te, które grzeszyły. Demony same cierpiąc, dręczą dusze potępione na wszelkie dostępne sposoby, w szczególny sposób kapłanów i biskupów, jak również inne dusze poświęcone Bogu. Kto pragnie poznać dokładne opisy jak jest w miejscu wiecznej kaźni, to są one dostępne.  Pochodzą one od osób, które to miejsce odwiedziły, opisując z nakazu Bożego.

            Piekło jest miejscem wiecznego potępienia, miejscem nigdy niekończącej się kary. Jedynie czyściec jest miejscem pokuty, bo kiedyś się on zakończy, w porównaniu z piekłem, które nigdy nie będzie miało końca. Słuchając złych duchów, pełniąc ich wolę, realizujecie poddawane przez kusicieli pokusy, pracujecie wówczas na swoją wieczną zgubę, na wieczną, bo nigdy niekończącą się karę.

            Demon zawsze kłamie, oszukuje, zwodzi, chyba, że Bóg zmusi go siłą, do wypowiedzenia prawdy. „Korzyść” i „pomoc”, którą wam zły duch proponuje, jest jedynie pozorna, chwilowa. On dobrze wie, że jeśli się nic nie zmieni,  a wy się nie nawrócicie, to dręczyć was będzie w piekle przez całą wieczność.

            Tak bardzo pragnę waszej Miłości, waszej pomocy w ratowaniu dusz, którym grozi wieczny pobyt w jeziorze ognia i siarki. Każdy kto pomaga zbawić inne osoby, zasługuje sobie tym czynem na większy poziom chwały w Niebie. Nie jest to pustosłowie, frazes, ale czysta, niczym nieskażona prawda.

            Jest wielu kapłanów i biskupów, którzy są osobami niewierzącymi, zwłaszcza w rzeczywistą obecność Mojego Boskiego Syna obecnego w Najświętszym Sakramencie. Ci czynią wiele, aby zniszczyć Kościół Święty, oddać go w szpony przeciwnika. Potrzebuję wielu ofiarników, wiele modlitwy by ich nawrócić, aby uratować ich wieczność od piekła.

            Złe duchy używają hipnozy i znieczulenia, dlatego ofiary nie zauważają zagrożenia i wpadają w matnię ich pułapek. Zagrożeń jest bardzo wiele, ale ratunek jest jedynie w Bogu za Moim pośrednictwem.

            Żywy Płomieniu, niczym się nie zniechęcaj, choć przeciwieństw jest bardzo wiele. Oddawaj nadal wszystko Bogu za Moim pośrednictwem, a o resztę się nie zamartwiaj. W swoim czasie otrzymasz informacje i wskazówki, co i kiedy powinieneś dalej uczynić. Wesprzyj się na Mnie podążając za wskazówkami, które otrzymujesz, a to wystarczy. Uwierz szczerze w to wszystko, co otrzymujesz, bo Bóg zawsze dochowuje obietnicy, którą złożył.

            Kochane dzieci światłości, miłe Mojemu Świętemu, Macierzyńskiemu Sercu, nie lękajcie się o nic, lecz wiernie trwajcie pełne Miłości Bożej. Wiem, że wielu z was ma liczne obowiązki, lecz znajdźcie pośród nich czas na modlitwę, na wzmocnienie swojego ducha, by dla Nieba lepiej funkcjonować zdobywając, coraz liczniejsze dusze.

            Chcąc iść Bożą drogą, pełnijcie czyny sprawiedliwe, święte. Mówcie tylko prawdę, nie uchylajcie się od swoich obowiązków. Zawsze chętnie bierzcie na siebie cudze brzemiona, pomagajcie bliźniemu, w czym tylko możecie, ale nie możecie za nikogo żyć i wszystkiego za niego wykonywać. Nie możecie uczyć innych lenistwa, bezczynności, lecz nieść jedynie niezbędną pomoc.

            Codziennie stawajcie przed swoim Stwórcą w szczerości, zdając relację z każdej chwili swojego życia. Żadne wybrane dziecko nie może stawiać się nad inne, bo w ten sposób wpadacie w pułapkę ukrytej pychy. Nie każda wybrana przez Boga osoba, czysto odbiera Słowa Boże. Bóg dopuszcza to, by zadbać o właściwy poziom pokory w ich sercach. Bądźcie pokorni, czyści, dbajcie o świętość, często oczyszczajcie się w sakramencie pokuty.

Kocham was o kochane dzieci światłości, umacniam was Moim Matczynym, specjalnym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie waszej Niebieskiej Mamie! Czy na tyle Mnie kochacie, aby Mi uwierzyć i wypełnić to wszystko, o co was proszę? Mimo wszystko was bardzo kocham, bardzo wielką miłością, pomimo waszej krnąbrności.

                            Maryja.

 

Warszawa Jelonki, 25 maja 2016r. godz. 20:12                            Przekaz nr  717

Proszę o znaki – znaki otrzymałem

Pan Jezus.

            Jam Jest Jezus Chrystus, Druga Osoba Trójcy Świętej. Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu! Żywy Płomieniu zechciej bardziej Mi zaufać pomimo przeciwności i działania demonów na ciebie. Zyskałeś wiele łask na swoich osobistych rekolekcjach, na tym błogosławionym miejscu. Odczułeś Moją osobistą ochronę tego miejsca oraz nadzoru dwóch Cherubinów. One są wszędzie tam, gdzie znajduje się Moje Święte Eucharystyczne Serce, w miejscu w którym jest tabernakulum, umieszczone na wyraźne pozwolenie biskupa miejsca. Łaska którą uzyskałeś, ma posłużyć jako twoje osobiste umocnienie na dalsze twoje działanie na rzecz dusz. Zakonnicy także zostali umocnieni i wzięli do serca pouczenia, których im udzieliłeś.

            Za łaski które doznałeś i doznali inni, szatan popsuł ci kilka urządzeń, ale naprawisz to i możesz ponownie ich używać. Od dziś proś Niebo o pomoc i osłonę, swoimi słowami, aby złe duchy nie mogły ci zaszkodzić. Tylko wtedy doznasz Bożej Ochrony wraz z twoim „dobytkiem” jaki posiadasz. Trwaj w pokoju i wyciszeniu wewnętrznym realizując na bieżąco Wolę Bożą. Pamiętaj, Boże działanie zawsze owocuje pokojem, a demona przeciwnie, budzi trwogę i niepokój serca oraz woli wraz z ich złym poruszeniem. Nigdy nie działaj zbyt pochopnie, w niczym się niepotrzebnie nie spiesz. Zawsze pomagaj tym wszystkim osobom, które przyślę. Słuchaj wszystkich natchnień i wewnętrznych pouczeń.

            Dam ci wzmocnienie i siłę ducha, abyś dla Mnie o wiele lepiej pracował. Nigdy nie daj się nikomu, w niczym sprowokować, czyń co jest możliwe, resztę pozostaw Mojemu Świętemu Działaniu. Słuchaj każdego natchnienia, realizuj z niego co tylko zdołasz. Nigdy celowo nie upadaj w grzech, a czyń co możliwe, resztę zostawiając Mojemu Świętemu Działaniu.

            Kochane dzieci światłości, pozwólcie, abym działał wewnątrz waszych serc, nigdy nie zamykajcie doń dostępu. Nigdy Mnie się nie obawiajcie, bom jest cichy i pokorny Baranek, łagodny, przepełniony Bożą Miłością, Miłością Nieobłudną. Dla złych, tym co wybrali szeroką drogę, „autostradę” piekielną, Jestem srogim, bezwzględnym Sędzią. Nigdy nie będę błogosławił jakiemukolwiek grzechowi, występkowi, a zwłaszcza nieprawości w jakiejkolwiek formie. Złe duchy oszukują, zwodzą nawet Moich kapłanów i biskupów. Upadają oni pod nawałem rozmaitych pokus, bo od dawna utracili swoją wiarę.

            Zawsze zaczyna się to od spraw niepozornych, takich jak zaniedbanie modlitwy i umartwień. Chcę, abyście mieli świadomość, że nawet tu, w Mojej kochanej Polsce na 10 000 wiernych, jest tylko kilka do kilkunastu osób, które prawdziwie wierzą. Demon mocno gnębi te osoby, zwłaszcza do tego używa kapłanów i biskupów. Czekam jeszcze tylko na ostateczne dopełnienie miary zła, na wkroczenie syna zatracenia wraz z jego obłędnym, destrukcyjnym działaniem. Nie dajcie się zwieść jakimkolwiek pozorom, ani oszukańczym pseudo cudom.

            Ci, co Mnie prawdziwie kochają, niechaj wypełniają dni swojego życia, swoimi obowiązkami stanu, gorącą modlitwą, taką, która płynie prosto z serca oraz postami i innymi umartwieniami. Walczcie ile sił ze swoimi wszystkimi wadami i ułomnościami, wybaczajcie przewiny jedno drugiemu. Wiem, że jest wam ciężko, wiem, że jest nie łatwo kroczyć za Mną, ale pomimo wszystko wybaczę wam zło waszych uczynków, pomny na dobro, które wykonujecie, oraz posłuszeństwo Moim poleceniom.

            Kto może, niechaj przygotuje się na ciężkie dni, które zbliżają się do was. Niewielu słucha tego co mówię, nie bierze Moich napomnień na poważnie. Nie pozwolę nazbyt długo naigrywać się z sacrum. Nie będę pobłażać dokonywanym co chwila profanacjom, z grzechami wołającymi o pomstę do Nieba. Niebawem pozwolę działać demonom zniszczenia i destrukcji. Destrukcyjne działanie ich powstrzyma jedynie blask posłuszeństwa Woli Bożej, rozwieszone w odpowiednich miejscach medaliki i krzyżyki na wszystkich drzwiach i oknach zewnętrznych.

            Kto nie ma uczynionych zapasów żywności i wody, ten będzie mieć problem z przetrwaniem dni grozy. Trwajcie w łasce Bożej, a osobiście podpowiem wam co macie uczynić w sytuacjach, które wam się przydarzą.

            Tak jak zapowiedziałem, czas spokoju, ciszy, osłony dla Polski już się zakończył. Zmuszę was do zmiany postępowania, bo nie zniosę, aby Moi wybrani wykonywali zbyt długo to, co jest bardzo obrzydliwe w Moich Świętych Oczach. Coraz częściej przelewać się będzie polska krew na terenie całego kraju. Siły zła, chcą eksterminować wszystkich Polaków, a zwłaszcza katolików.

            Dość dawno podałem wam moje żądania, niewielu z was się nimi przejęło i niewielu wciela otrzymane wytyczne w życie. Kto może, a ma takie natchnienie, niechaj we własnym domu spontanicznie organizuje spotkania modlitewne. Nie ma potrzeby, by cokolwiek rejestrować. Bazą modlitewną zawsze niech będzie Msza Święta, Różaniec Święty i Droga Krzyżowa, a przy tym nie zapominajcie czytać i rozważać fragmentów z Pisma Świętego. Obecny poziom tych, którzy się modlą jest na tyle wysoki, że w wielu miejscach Polski będą obszary oszczędzone od zniszczeń.

            Są siły które dążą do wciągnięcia Polski do wojny z Rosją, Ukrainą, a także z Niemcami. Dopóki nie zaczęły się działania wojenne, wydarzenia mogą być złagodzone, a nawet anulowane, zwłaszcza negatywne skutki tych wydarzeń. Potrzebna jest na stała, codzienna modlitwa obejmująca odmawiany cały, (cztery części) Różaniec Święty, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem we wszystkich kościołach w Polsce. Odwagi, Ja jeszcze czekam!!!

            Obiecuję wam, że jeśli posłuchacie, to na własne oczy ujrzycie liczne cuda oraz tysiące nawróceń. To zapoczątkuje liczne zmiany na lepsze, bo w końcu zacznie funkcjonować w praktyce w waszych sercach i sumieniach Boże Prawo. W wielu sercach kapłańskich rozpalę Boży ogień, a ci pociągną za sobą tysiące innych ludzi. Gdy będziecie posłuszni Bogu, szatan i jego działanie będzie stale w defensywie, aż do zlikwidowania przyczyn złego działania. Nie będzie prosto, ani łatwo, lecz ujrzycie wiele owoców, wiele cudów. Jeżeli jednak kapłani zachowają się tak, jak do tej pory, to siły zła zaczną napływać z każdej strony, a ci nieposłuszni staną się celem ataków i represji ludzi szatana.

            Siły zła będą niszczyć wiele strategicznie ważnych miejsc. Będą niszczone i zatruwane w znacznym stopniu wszelkie źródła wody i żywności. Nie będzie w Polsce rodziny, która kogoś nie utraci z różnych przyczyn. Kładę przed wami wybór, a wy musicie go dokonać. Nic nie zmieniając pójdziecie drogą szatana, a słuchając Słów ostrzeżenia, uratujecie się od zguby, a zwłaszcza od zatracenia.

            Polacy, zrewidujcie wasze sojusze, lecz działajcie społem z tymi, którzy wam dobrze życzą. Odsuńcie złych ludzi od jakiejkolwiek władzy i możliwości decydowania w czymkolwiek. Wszelkie uchwalane prawo, niech w żadnym punkcie nie będzie sprzeczne z Prawem Bożym. Gdy będziecie Mi posłuszni i pozwolicie Mi prawdziwie królować, to sytuacja Polski odwróci się o 180o. Pragnę, aby w Moim wybranym Narodzie, którym jesteście, każda dziedzina życia była zgodna z Prawem Bożym.

            Żądam rewizji sposobu produkcji żywności i żywienia. Żądam zakazu stosowania żywności, która szkodzi zdrowiu. Żądam, aby Bóg i Boże prawo ponownie były na pierwszym miejscu. Realizacja zmian według Bożego planu zaowocuje tym, że błądzący i grzeszący będą się masowo nawracać.

            Żądam, aby zakonnicy i zakonnice powrócili do życia według reguł swoich założycieli. Życzę sobie o wiele więcej wspólnej modlitwy i o wiele więcej ducha umartwienia. Zaowocuje to wzrostem osobistej świętości każdego i każdej z was. Niech żaden człowiek nie spoczywa na laurach, nie pobłaża sobie, ale solennie pracuje nad likwidacją swojego ego, bo zbyt nadęte ściąga was w dół, w kierunku jeziora ognia i siarki.  Usilnie pracujcie nad likwidacją swojej pychy, buty, złego języka, a także nieustannie ćwiczcie się w pokorze. Pracujcie nad swoją życzliwością, zastosowaniem praktycznym porad zawartych w Hymnie o Miłości św. Pawła Apostoła do Koryntian. Zastosowanie tego w praktyce pomnażać będzie w was Bożą Miłość, co w konsekwencji przyczyni się do zwiększenia się poziomu waszej osobistej świętości i uczyni was bardziej godnymi wejścia do Nieba, do wiecznej radości i miłości.

            Żywy Płomieniu, czuwaj nieustannie nad sobą. Próbuj przewidywać następstwa podejmowanych przez siebie wszelkich decyzji. Pomogę ci we wszystkim, ale muszę ujrzeć, że się starasz, że nie opuszczasz rąk w bezsilności. Zwalczaj w zarzewiu każdą złą myśl zaraz po jej zidentyfikowaniu. Za każdym razem, gdy diabłu pozwalasz przejąć kontrolę, dajesz mu dostęp do swojej wyobraźni, a powab inteligentnej pokusy pociąga cię. Gdy podejmiesz grę demona, wówczas jest jedynie kwestią czasu, kiedy upadniesz, a znasz to z własnej autopsji. Zdajesz sobie sprawę, że jesteś słaby i nieporadny. Połącz swoją wątłą siłę z Moją, za pośrednictwem Niepokalanej Mojej Mamy, a odnosić będziesz duchowy sukces za sukcesem, zwycięstwo za zwycięstwem.

            Z pouczeń, które ci daję może każdy skorzystać, bo są to dobre, praktyczne wskazówki, służące budowie osobistej świętości na co dzień. Nieustannie obserwuj sam siebie, ale czyń to w Moim Świetle, a nic nie umknie twojej uwadze. Niewola Maryi, oraz Niewola Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną sprawia, że mogę się tobą posłużyć, nawet wbrew twojej woli. Z początku nie rozumiesz Bożej Woli, lecz gdy poznasz prawdę, wszystkie fakty, to przyznasz wówczas zawsze rację Bogu.

            Uważna obserwacja faktów wychwyci wszelkie nieprawidłowości. Niczego się nie bój, nie obawiaj się nadmiernie szatana, bo nic ci nie uczyni bez Mojego pozwolenia. Nie przywiązuj się zbytnio do urządzeń technicznych i traktuj wszystko, jako narzędzia służące większej chwale Bożej. Sam siebie pilnuj, aby żadne z nich nigdy nie posłużyło złej sprawie, ku poniżeniu drugiego człowieka, albo ku poniżeniu Chwały Bożej. Zawsze dam ci światło, co służy większej Chwale Bożej, a co nie.

            Niszcz wszelkie zło w zarodku, bo im dłużej zwlekasz z jego likwidacją, tym trudniej to zło jest pokonać i tym większą pracę musisz wykonać do jego pokonania. Najszybciej, a tym samym najłatwiej zwalcza się zło w chwili jego powstawania w ludzkim umyśle.

            Kochane dzieci światłości miłe Mojemu Świętemu Sercu, zawsze korzystajcie z wszelkich wskazówek, które udzielam Żywemu Płomieniowi, są one uniwersalne. Nie zrażam się waszymi słabościami i grzechami dopóki widzę, że prowadzicie z nimi prawdziwą, osobistą walkę. Zawsze wam pomogę, gdy Mnie oraz Mojego Ojca w Niebie o to poprosicie. Chcąc uprosić cokolwiek u Boga, nie zapominajcie o kolejności wykonywanych czynności przy waszej modlitwie. Zawsze do każdej waszej modlitwy zapraszajcie całe Niebo i wszystkie dusze w czyśćcu cierpiące. Oni zaproszeni, pomagają wam się modlić. Moja Święta Mama oczyszcza waszą modlitwę z wszelkich niepotrzebnych naleciałości, przyozdabia swoimi cnotami, a wtedy wasza modlitwa staje się miłą wonią dla całej Trójcy Świętej.

            Nie zapominajcie o kolejności w modlitwie, bo jest to bardzo istotne. Na pierwszym miejscu uwielbiajcie Boga w każdy możliwy sposób, a to zawsze powoduje uśmiech Bożej Miłości. Po uwielbieniu podziękujcie Bogu za do tej pory otrzymane łaski. Pamiętajcie, że wdzięczność wasza jest rzeczą bardzo istotną. Następnym krokiem jest wasze zadośćuczynienie składane Bogu za grzechy wasze, waszych bliskich, za wszelkie wasze zbrodnie i niewierności. Prośby wasze zawsze powinny być przedstawiane na ostatnim miejscu. Proście roztropnie, w duchu miłości Boga i bliźniego. Prosząc zawsze dodajcie zdanie: Panie wypełnij to, o ile jest zgodne z Wolą Bożą i pożytkiem dla mnie i bliźniego. Nigdy nie będzie wysłuchana prośba, która ma w sobie pychę, butę, brak miłosiernej miłości.

            Uwrażliwcie i uczulcie swoje serca i sumienia, bieżcie pod uwagę wszelkie niuanse wynikające z zastosowania miary Bożej Sprawiedliwości. Unikajcie wszystkiego w życiu, co ma choćby pozór zła. Nigdy nie odpowiadajcie agresją na agresję, ani nie stosujcie w praktyce prawa Hammurabiego, oko za oko. Wybaczcie każdemu, zwłaszcza, gdy was ktoś o takie wybaczenie poprosi. Miłość wybaczająca, gdy ją stosujecie w praktyce staje się podobną do Bożej Miłości.

            Kocham was niezmiernie o Moje kochane dzieci Boże i umacniam was w tym dniu Moim Specjalnym Bożym Błogosławieństwem. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie, na tyle, na ile zdołacie! Jak bardzo rani Mnie brak waszej ufności do Mnie i niedowierzanie w Moc Mojej Miłości. Czy kochacie Mnie na tyle, aby Mi zaufać? Czy stać was na wybaczenie doznanych krzywd i urazów? Co jeszcze mam uczynić? Czy zmierzyć was mam, waszą własną miarą? Jeżeli chcecie być zbawieni, musicie uczynić wysiłek przebaczając z serca winy bliźniego, a wówczas i wam będzie wybaczone. Mimo wszystko mocno was kocham i czekam z tęsknotą na przejawy waszej ku Mnie miłości.

                                                                                              Jezus.

 

 

Warszawa Jelonki, 26 maja 2016r. godz. 9:52                                 Przekaz nr  718

Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, uroczystość.

Proszę o znaki –znaki otrzymałem.

                                                             Bóg Ojciec.

            Jam Jest Który Jest, Bóg Ojciec, Pierwsza Osoba Trójcy Świętej. Kocham was niezmiernie o Moje stworzenia, pomimo waszej krnąbrności. Pozwólcie o drogie stworzenia, że ogarnę was Moją Miłością, szczerą, świętą, nie obłudną, bezwarunkową. Chcę, bardzo pragnę waszej miłości, waszego oddania, waszego zaangażowania w odwzajemnienie Bożej Miłości. Co mam uczynić, aby stopić lód waszych nieczułych serc? Co uczynić, by przyłączyć was do Mojego stada owiec, w Mojej Niebieskiej Owczarni?

            Jest wielu, którzy wyrywają się Mi i chcą „wolności”, ale to wolność demoniczna, pozór dobra, kłamstwo, ułuda, wieczny brak szczęścia, to wieczna męka. Demon nigdy nie dotrzymuje danego słowa, bo jego wolna wola okrzepła w złu, a jego złudna, pozorna „wolność” jest niewolą zła.

            Ja, gdy duszę biorę w posiadanie, gdy dusza oddaje się Mi w pełne władanie sobą, wówczas obdarzam ją wszelkimi łaskami, pielęgnuję, dbam, prowadzę bezpieczną drogą. Droga Moja, to droga miłości, cierpliwości, prawdy, to święta i odczuwalna rzeczywistość, to wiecznie trwające szczęście, które nie ma nigdy końca, to wiecznie trwająca radość. Ja zawsze dotrzymuję danego Słowa, bo Moje Słowo jest Święte i Stwórcze samo w sobie.

            Moja Niewola, to wyłączenie jej na odbiór wiecznego zła, aby dusza mogła egzystować w wiecznej szczęśliwości. Gdy dusza oddaje się dobrowolnie w Niewolę swojemu Stwórcy, wówczas naturalną konsekwencją tego oddania, jest wyłączenie tej duszy z możliwości decydowania o sobie, co daje blokadę na oddanie się totalnemu złu, którego celem jest wciągnięcie duszy do jeziora ognia i siarki.

            Jeżeli ktokolwiek podejmie decyzję, aby dobrowolnie oddać się w Niewolę Niepokalanej lub w Niewolę Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną, oznajmiam wam, że obie są tożsame, choć z innych źródeł pochodzą. Niepokalana zawsze oddaje duszę Trójcy Świętej, lecz zawsze przyozdabia ją swoimi cnotami i zasługami. Tym sposobem, każdy dobrowolny niewolnik staje się szczególną Różą w Moim Niebiańskim Ogrodzie, która umieszczona jest bardzo blisko Tronu Trójcy Świętej w Niebie.

            Skutkiem Bożej niewoli jest fakt, uniemożliwienia duszy niewolnika, możliwości wiecznego potępienia.Niewolnik choćby na chwilę zapomniał się i oddał demonicznej rozpaczy, targnął się na swoje życie, to fakt oddania się w Bożą Niewolę sprawia, że niemożliwym staje się wieczne potępienie tej duszy, ze względu na dokonany akt dobrowolnego oddania się w Bożą Niewolę poprzez Niepokalaną.

            Dusza ta jednak odcierpi swój nieroztropny i bezmyślny czyn w odpowiednio ciężkim czyśćcu. Ciężar popełnionej winy sprawia, że dusza ta musi sama wszystko odpokutować, a po oczyszczeniu, trwać będzie w kręgu oczekiwań, na dopełnienie przeznaczonych jej lat, tych, które były jej wyznaczone do przeżycia na ziemi. Dusza taka będzie wyłączona z możliwości skorzystania z odpustu zupełnego, do czasu dopełnienia wyznaczonego jej czasu.

            Niewolnik oddaje wszystko do dyspozycji Temu, komu oddał się w dobrowolną niewolę. Całe życie niewolnika, staje się zasługujące. Każdy niewolnik obdarowany jest specjalną Miłością Ducha Świętego. Fakt ten sprawia, że w naturze dobrowolnego aktu oddania się w Niewolę Miłości, dusza niewolnika poddana jest asystencji i specjalnemu kierowaniu przez Ducha Świętego, a sama Trójca Święta, kieruje rozwojem duszy Niewolnika. Akt dobrowolnego oddania się w Niewolę, tworzy naturalną konsekwencję wyłączenia woli niewolnika, która przejęta jest przez Wolę Trójcy Świętej.

                   Oddanie takie nie oznacza, że życie niewolnika usłane będzie różami, samymi przyjemnościami, ale raczej mieć będzie więcej cierni i cierpień. Każda dusza Niewolnika, będzie obdarzona szczególnym stopniem chwały Nieba, niedostępnym innym duszom. Pierwszą najważniejszą Różą Nieba i zarazem pierwszą dobrowolną Niewolnicą Trójcy Świętej jest Maryja. Wola jej spoczęła w Bożej w 100%.       Chcę, aby każdy niewolnik podążał do wypełnienia i naśladowania całego życia i oddania Maryi.

                 Przedstawiłem wam walory oddania się w dobrowolną niewolę Trójcy Świętej poprzez Niepokalaną. Poznaliście perspektywy życia i wieczności takiego niewolnika. Asystencja Boga w życiu duszy, to szczególna Łaska Boża i niewielu jej dostępuje. Posiadając waszą wolna wolę wraz z niczym nieograniczonym dostępem do waszej duszy jako niewolnika, Duch Święty prowadzi duszę niewolnika indywidualną drogą wysokiej świętości życia. Upadki, które się tej duszy przydarzają sprawiają, że temperowana jest jej pycha, a dusza może kroczyć drogą cnoty.

                 Żywy Płomieniu, sam widzisz, że masz Boże, osobiste prowadzenie. Nie jest ci łatwo, bo nie daję ci zbyt wielu pociech, aby nie rozpraszały cię one w wykonywaniu zadań, które ci wyznaczyłem. Nie zamartwiaj się o swoją przyszłość, bo osobiście ją ci zapewniam, a ty zawsze poddawaj się Bożemu kierowaniu. Sam zauważyłeś, że nie pozwalam ci wymknąć się, zbyt nisko upaść. Chroni cię specjalna Łaska Boża. Ufaj Mi i o nic się nie lękaj, bo sam usuwam nadmierne niebezpieczeństwa z twojej drogi. Demony mszczą się na tobie materialnie, bo nie mają innej możliwości.

                 Darzę cię szczególną miłością, ale tak jak Święta Rodzina tak i ty nie będziesz mieć zbyt łatwo, by o Mnie nie zapomnieć. Nie martw się o swoją nieporadność. Duch Święty uposaży cię na czas do wykonania wyznaczonych ci zadań. Pomogę utrzymać ci łaskę, którą zyskałeś, ale nie opuszczaj rąk, wysil się, a pomoc Boża zawsze nadejdzie we właściwym momencie.

            Pragnę, aby dzieci Boże zawsze szły drogą miłości, poświęcenia, a każda dusza idąca tą drogą otrzyma wynagrodzenie. Zawsze słuchajcie natchnień i pouczeń, które wam daję. Poprowadzę was pewną, acz nie łatwą drogą. Kresem jej jest dotarcie do wiecznej szczęśliwości z licznymi zasłużonymi nagrodami. Kocham was bardzo niezmiernie, przytulam was z czułością i miłością do Mojego Ojcowskiego Serca. Wszystkim czytającym i słuchającym błogosławię w Imię Ojca † i Syna † i Ducha Świętego. † Amen. †††

Ufajcie Mi bezgranicznie! Nie lękajcie się! Pozwólcie Mi działać wewnątrz waszych serc i dusz. Czy mogę jeszcze na was liczyć, na wasze posłuszeństwo i lojalność? Czy uwierzycie Słowu Ojca Niebieskiego? Czy na tyle uwierzycie Bożemu Słowu, aby wypełnić Bożą, a nie swoją wolę? Pozwólcie ogarnąć się Mojej Miłości, pociągnąć się ku wiecznemu szczęściu! Pozwolicie Mi na to? Jaka będzie wasza decyzja? Czekam na waszą miłość i zgodę z utęsknieniem!!! Mimo wszystko bardzo mocno was kocham.

                                                                                           Bóg Ojciec.

 

-szukam--szukam-

Jezus Chrystus jest Panem przestrzeni publicznej

 
Jezus Chrystus jest Panem przestrzeni publicznej
Fot. Regina Korczak-Watycha/FORUM

W XX wieku utarło się przekonanie, że przestrzeń publiczna należy do wszystkich, i

 

każdego równo pomieści: Boga, Marksa i Latającego Potwora Spaghetti. To

 

niebezpieczna bzdura – chrześcijanom nie wolno jej ulegać.

 

 

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia (Ps 24, 6). Do Pana należy cała przestrzeń publiczna we wszystkich jej przejawach. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię Moje, tam Ja jestem pośród nich (Mt 18, 20) – zapewnił nas po wsze czasy Jezus Chrystus. Dlatego jeżeli dwóch albo trzech (albo ilu tylko zechce) zbierze się w Jego imię na ulicy, w parku, na skwerze, w centrum handlowym, na dworcu czy w kawiarnianym ogródku – On tam będzie. Wszędzie, gdzie tylko ludzie gromadzą się w imię Jezusa Chrystusa – On jest pośród zgromadzonych: w szkole, w urzędzie, w kinie, w metrze, w radio i telewizji, w internecie. Wszędzie.

 

I nic dziwnego – On, który jest Panem nieba i ziemi, stworzył świat i wszystko na nim (Dz 17, 24). A skoro wszystko, to i przestrzeń publiczną (choć samo sformułowanie z daleka śmierdzi lewizną). Mało tego, Jezus Chrystus szczególnie przestrzeń publiczną umiłował. Całą swą działalność prowadził w tej właśnie przestrzeni, nauczając w synagogach i świątyni jerozolimskiej, przemawiając do tłumów zgromadzonych w miejscach powszechnie dostępnych, uzdrawiając na ulicach i placach miast.

 

Potajemnie nie uczyłem niczego (J 18, 20) – przypomniał arcykapłanowi w dzień sądu, a swoim uczniom już wcześniej nakazywał: Co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach (Mt 10, 27).

 

Jezus Chrystus Zmartwychwstały dalej chce być pośród tych, którzy gromadzą się w Jego imię. A owo „pośród” to nic innego jak przestrzeń między osobami, do której może wejść każdy: dwóch, trzech albo ilu tylko zechce.

Stąd właśnie na katolikach spoczywa bezwzględny obowiązek obrony miejsca należnego Jezusowi Chrystusowi w przestrzeni publicznej. Nie wolno nam, katolikom pozwolić na to, aby ktokolwiek, kiedykolwiek wyrugował Boga w Trójcy Jedynego z tej przestrzeni.

 

Dlatego nie wolno nam dać się nabrać na rozmaite lewackie konstrukty semantyczne na ten cel nakierowane, jak choćby „neutralność światopoglądowa” – bzdura szczególnie niebezpieczna! Nic podobnego nie istnieje – bo po prostu istnieć nie może. Czy nam się to podoba, czy nie, żyjemy w świecie dwubiegunowym: Bóg albo diabeł. Tertium non datur – trzeciej możliwości nie ma. Nie ma – jak to sobie naiwnie wyobraża niejeden szczery, o zgrozo!, wyznawca „neutralności” – żadnej trzeciej przestrzeni: wolnej od tych „ekstremistów”.

 

Owszem, Boga można wyprosić z każdego miejsca, a On bez sprzeciwu się usunie. Sam przecież obdarzył nas wolną wolą – aż po możliwość całkowitego wyrzeczenia się Go – i do końca pozostanie wierny swoim założeniom. Będąc w pełni doskonałym, jest również doskonałą Delikatnością, przeto nigdy nas do niczego nie przymusi. Jako uosobienie doskonałej wolności, szanuje naszą wolność (którą zresztą również sam nam podarował).

 

Ale żadne miejsce, z którego wyrugujemy Boga, nie pozostanie puste. Natychmiast wślizgnie się w nie szatan. „Neutralność światopoglądowa” to jego wymysł – niezwykle skuteczne narzędzie zwodzenia współczesnych naiwniaków.

Nie bądźmy naiwniakami. Bóg chce być pośród nas – oddali się tylko na wyraźny sygnał z naszej strony, że sobie Go nie życzymy. A diabeł, na kształt wody, która ściśle wypełnia każde naczynie, do którego się wleje, wypełni każdy, najmniejszy nawet zakamarek opuszczonego przezeń miejsca. I żaden sygnał z naszej strony nie zmusi go do odejścia. Przepędzić go może tylko Jezus.

 

Przestrzeń publiczna jest Chrystusowa; przestrzeń publiczna należy do Bożego Kościoła; przestrzeń publiczna jest nasza. To Kościół katolicki stworzył przestrzeń publiczną Europy, a ta rozprzestrzeniła ów wzór po całym świecie. Przestrzeń publiczna naszej Ojczyzny od tysiąca z górą lat jest katolicka. My tu byliśmy wcześniej – jest to nasza przestrzeń, nasz naturalny habitat.

 

To ateiści brutalnie, z butami wleźli w nasz świat, nie pytając nikogo o zgodę, i rozpychając się łokciami usiłując przemodelować naszą od wieków przestrzeń wedle własnego upodobania. Ateiści, agnostycy, indyferentyści, osobiści wrogowie Boga obsesyjnie narzucają dziś postać tego świata (1 Kor 7, 31), świadomie bądź nieświadomie kształtując go zgodnie z wolą Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan (Ap 20, 2). To ich grzeszną, zwyrodniałą wizję człowieka i świata należy bezwzględnie wyrugować z przestrzeni publicznej. Naszej przestrzeni.


http://www.pch24.pl/jezus-chrystus-jest-panem-przestrzeni-publicznej,43503,i.html#ixzz49vwYe0rz

-szukam--szukam-

Niedziela, 29 maja 2016 
IX NIEDZIELA ZWYKŁA  
 

(Łk 7,1-10)
Gdy Jezus dokończył swoich mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę. Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: „Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył, mówili, kocha bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę”. Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: „Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: »Idź« – a idzie; drugiemu: »Chodź« – a przychodzi; a mojemu słudze: »Zrób to« – a robi”. Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: „Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu”. A gdy wysłani wrócili do domu, zastali sługę zdrowego. 

https://www.youtube.com/watch?v=hooHTUhutrU

 Z księgi Wyznań św. Augustyna, biskupa 

Niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie
 
"Wielki jesteś, Panie, i godzien wszelkiej chwały; wielka jest moc Twoja, a Twoja mądrość nie zna granic". I człowiek chce Cię chwalić, ta odrobina Twojegonstworzenia, niosący wszędzie z sobą swoją śmiertelność, niosący z sobą dowód swego grzechu i dowód tego, że "pysznym się sprzeciwiasz". Pomimo swej nędzy wielbić Cię pragnie człowiek, drobna cząsteczka Twojego stworzenia. Ty dajesz mu radość w uwielbianiu Ciebie, albowiem stworzyłeś nas dla siebie i niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie. 
Daj, Panie, poznać i zrozumieć, czy najpierw należy Cię wzywać czy wielbić; wpierw poznać czy wzywać. Lecz jakże może wzywać Cię ten, kto Cię nie zna? Wszak w nieświadomości może wzywać kogoś innego. Czyż więc raczej należy Cię wzywać, aby Cię poznać? Lecz "jakże będą wzywać Tego, w którego nie uwierzyli. Jakże mają uwierzyć, gdy im nikt nie głosił?" 
"Będą wielbić Pana wszyscy, którzy Go szukają". Ci, którzy szukają, znajdą Go, a znalazłszy uwielbią. Niechże więc szukam Cię, Panie, Ciebie wzywając; niech wzywam Cię wierząc w Ciebie: wszak byłeś głoszony wśród nas. O Panie, wzywa Cię moja wiara, którą mi dałeś, którą zaszczepiłeś we mnie dzięki człowieczeństwu Twego Syna i przez posługę Twego Głosiciela. 
Lecz jakże mam wzywać mojego Boga, mojego Boga i Pana? Takie wzywanie będzie zaproszeniem do mego wnętrza. Czyż jest takie miejsce we mnie, gdzie mógłby wejść mój Bóg? Gdzież wejdzie do mnie Bóg, "który stworzył niebo i ziemię?" Boże mój, czyż jest we mnie coś takiego, co mogłoby Cię objąć? Albo czy niebo i ziemia, które uczyniłeś i w których mnie uczyniłeś, mogą Cię objąć? Lub też skoro bez Ciebie nic nie istniałoby z tego, co istnieje, to czy nie wynika stąd, iż to, co istnieje, obejmuje Ciebie? 
Skoro więc i ja istnieję, a nie istniałbym w ogóle, gdybyś nie był we mnie, to na cóż prosić, abyś przyszedł do mnie? Nie zstąpiłem jeszcze w krainę umarłych, a jednak tam również jesteś. Albowiem "choćbym zstąpił do otchłani", jesteś. Nie byłoby mnie, Boże mój, nie byłoby mnie w ogóle, gdybyś nie był we mnie, albo raczej gdybyś nie był w sobie, ponieważ "wszystko z Ciebie, przez Ciebie i dla Ciebie". Tak jest, o Panie, tak właśnie jest. Gdzież zatem mam wzywać Ciebie, skoro jestem w Tobie? Albo skąd miałbyś do mnie przybyć? Gdzie mam się udać poza niebo i ziemię, aby stamtąd przybył do mnie mój Bóg, który powiedział: "Czyż nie wypełniam nieba oraz ziemi?" 
Któż da mi spocząć w Tobie? Któż wprowadzi Cię do mego serca, abyś je nasycił, abym zapomniał o moich złościach i przylgnął do Ciebie, mego najwyższego dobra? Kim jesteś dla mnie? Okaż miłosierdzie i pomóż mi to wyrazić. Kimże ja sam jestem dla Ciebie, że nakazujesz mi kochać Cię, a gdybym nie miłował, byłbyś zagniewany i groziłbyś wielkimi nieszczęściami. Czyż nie dość nieszczęścia, że nie miłuję Ciebie? 
Ach, Panie, Boże mój! Powiedz w swym miłosierdziu, kim jesteś dla mnie. "Powiedz mej duszy: Jam twym zbawieniem". Powiedz tak, abym usłyszał. Oto uszy mego serca zwrócone ku Tobie; otwórz je i "powiedz mej duszy: Ja jestem twoim zbawieniem". Pobiegnę za tym głosem i pochwycę Ciebie. "Nie odwracaj ode mnie Twego oblicza". Niech umrę, abym naprawdę nie umarł, ale oglądał Ciebie.
 
    

„Chwalcie Pana wszystkie narody, wysławiajcie Go wszystkie ludy” (Ps 117, 1)

Kiedy Salomon zbudował świątynię w Jerozolimie, zaniósł do Boga tę modlitwę: „Również i cudzoziemca, który nie jest z Twego ludu, Izraela, jeśli przyjdzie z dalekiego kraju przez wzgląd na Twe imię... gdy przyjdzie i będzie się modlić w tej świątyni, Ty w niebie wysłuchaj go... Niech wszystkie narody ziemi poznają twe imię” (1 Krl 8, 41-43). Jest to piękna modlitwa ożywiona duchem proroczym; widzi ona w Jahwe nie tylko Boga izraelskiego, lecz Pana wszystkich narodów, do którego każdy człowiek może się zwrócić, by wyprosić łaskę. Ewangelia opisuje wydarzenie, które można by uważać za potwierdzenie tej modlitwy. Pewien setnik rzymski w Kafarnaum posłyszał o cudach zdziałanych przez Jezusa i chciał Go prosić o uzdrowienie sługi, bardzo mu drogiego. Lecz będąc poganinem nie śmiał udać się do Jezusa. Wysyła więc do Niego poselstwo złożone z kilku Żydów. A oni mówią Panu: „Godzien jest żebyś Mu to wyświadczył, kocha bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę” (Łk 7, 4-5). Setnik, chociaż cudzoziemiec, jest przyjacielem Żydów, podziwia ich religię – a może nawet praktykuje ją – do tego stopnia, że wybudował synagogę własnym kosztem. Nie myśli jednak, że to daje jakieś prawo, by mógł bezpośrednio zwrócić się do Mistrza; owszem, kiedy Pan jest w drodze i zdąża do jego domu, posyła kogoś z oświadczeniem: „Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój... lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony” (tamże 6-7). Wielka jest jego pokora, lecz jeszcze większa wiara, tak że sam Jezus „zadziwił się” i rzekł: „Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu” (tamże 9). Odpowiedzią na tak wielką wiarę jest cud dokonany z daleka. Zostaje więc wysłuchany cudzoziemiec, który zwrócił się do Boga izraelskiego obecnego w osobie Chrystusa. Dobroć setnika, który troszczy się o chorego sługę, jego pokora oraz wiara przygotowały go na przyjęcie łaski Zbawiciela o wiele lepiej, niż miało to miejsce u wielu należących do narodu wybranego. Jezus jest Zbawicielem powszechnym: Jego zbawienie jest dla wszystkich ludzi. On nie czyni różnicy między Żydami lub poganami, lecz gdzie znajduje pokorę i wiarę, udziela się nawet z daleka, chociaż jeszcze niedobrze poznany. Tak uczynił właśnie dla setnika.

Dla całej ludzkości jest tylko jeden Zbawiciel, jedna wiara i jedna Ewangelia, nie można znaleźć zbawienia gdzie indziej. Dlatego św. Paweł ostrzega przed tymi, „którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”, i nie waha się oświadczyć: „Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą otrzymaliście, niech będzie przeklęty” (Ga 1, 7. 9). Apostoł nie obawia się, że jego nieugiętość w obronie Ewangelii zjedna mu nieprzyjaciół, i ze świętą odwagą twierdzi: „Gdybym jeszcze ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa” (tamże 10).

Zbawicielu wieczny, Królu nieba, Ty jeden jesteś wszechmocny, jesteś Panem, Bogiem całego stworzenia, Bogiem naszych Ojców świętych i bez skazy, którzy żyli przed nami, Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba, pełnym łaskawości i miłosierdzia, dobroci i wspaniałomyślności. Każde serce wobec Ciebie jest puste, a najskrytsze myśli są Tobie znane. Dusze sprawiedliwych wzywają Cię i pokładają w Tobie swoją ufność. Ojcze sprawiedliwych, Ty wysłuchujesz tych, którzy Cię proszą prawym sercem, słyszysz nawet milczące wezwania. Twoja Opatrzność przenika nawet wnętrze człowieka, a Twoja wszechwiedza bada wolę każdego z nas. Ze wszystkich miejsc na ziemi wznoszą się do Ciebie hołdy modlitw i błagań(Preghiere dei primi cristiani 174).

O mój Zbawicielu, nie dozwól, abym będąc powołanym do Twojej wiary i do synostwa Twojego przez łaskę, utracił ją z własnej winy i został wydziedziczony z Twojego królestwa i wyrzucony w ciemności pozbawione Twego światła i Twojej przyjaźni... Oby wielu ludzi doszło do Twojej wiary... do tego stopnia, aby Twoje królestwo napełniło się wielu sprawiedliwymi! Nie dozwól, Panie, aby wierni, którzy należą już do Twojego Kościoła, oddalali się od niego i zostali wyrzuceni z królestwa, do którego ich wezwałeś (L. da Ponte).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 220

 MODLITWA O UZDROWIENIE Jezu, Ty przyszedłeś do chorych i grzeszników. Oto dlaczego zwracam się do Ciebie i pragnę Cię prosić o uzdrowienie mojej duszy i mojego ciała. Jezu, Ty wiesz, że grzech szarpie i rozdziera wszelką ludzką istotę, że niszczy powiązania międzyludzkie i związki z Tobą. Ale dla ciebie nie istnieje żaden grzech, żadna choroba, której nie mógłbyś wypędzić Twoim wszechmocnym słowem. Nie istnieje rana, której nie mógłbyś uleczyć. Maryjo, Ty wezwałaś mnie do modlitwy o uzdrowienie. Pragnę to teraz uczynić. Proszę Cię, aby Twoja wiara wsparła moją modlitwę. Módl się teraz ze mną, abym stał się godnym zasłużenia na łaski dla tych wszystkich, którzy są słabi i chorzy i dla mnie samego. Amen.

MODLITWA O UZDROWIENIE

Jezu, Ty przyszedłeś do chorych i grzeszników. Oto dlaczego zwracam się do Ciebie i pragnę Cię prosić o uzdrowienie mojej duszy i mojego ciała. Jezu, Ty wiesz, że grzech szarpie i rozdziera wszelką ludzką istotę, że niszczy powiązania międzyludzkie i związki z Tobą. Ale dla ciebie nie istnieje żaden grzech, żadna choroba, której nie mógłbyś wypędzić Twoim wszechmocnym słowem. Nie istnieje rana, której nie mógłbyś uleczyć. Maryjo, Ty wezwałaś mnie do modlitwy o uzdrowienie. Pragnę to teraz uczynić. Proszę Cię, aby Twoja wiara wsparła moją modlitwę. Módl się teraz ze mną, abym stał się godnym zasłużenia na łaski dla tych wszystkich, którzy są słabi i chorzy i dla mnie samego. Amen.


29 maja
Święta Urszula Ledóchowska, zakonnica
 
 
Święta Urszula Ledóchowska
Julia Maria urodziła się w wielodzietnej rodzinie hrabiowskiej 17 kwietnia 1865 r. w Loosdorf koło Wiednia. Była rodzoną siostrą bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, powszechnie nazywanej matką czarnej Afryki, założycielki sióstr klawerianek, beatyfikowanej przez Pawła VI w 1975 roku. W latach 1874-1883 Julia Maria kształciła się w Instytucie Najświętszej Maryi Panny prowadzonym przez Panie Angielskie w austriackim Sankt Polten. W roku ukończenia nauki przybyła wraz z rodziną do nabytego przez ojca majątku w Lipnicy Murowanej koło Bochni.
Jako 21-letnia dziewczyna wstąpiła do klasztoru urszulanek w Krakowie i w dniu obłóczyn, 17 kwietnia 1887 r., przyjęła zakonne imię Maria Urszula. Wyróżniała się gorliwością w modlitwie i umartwieniach. Pierwszą profesję zakonną złożyła 28 kwietnia 1889 roku. Następnie pracowała w krakowskim internacie sióstr. W 1904 roku jako przełożona domu kierowała internatem. Dwa lata później założyła pierwszy na ziemiach polskich internat dla studentek szkół wyższych. Swoje powołanie do wychowania młodzieży i opieki nad nią odkryła jeszcze w nowicjacie.
W 1907 r., mając błogosławieństwo papieża Piusa X, z dwiema siostrami wyjechała w świeckim stroju do pracy dydaktycznej w Petersburgu. Objęła tam kierownictwo zaniedbanego polskiego internatu i liceum św. Katarzyny. Już w rok później została erygowana w Petersburgu autonomiczna placówka urszulańska. Następnie s. Urszula przeniosła się do Finlandii, gdzie otworzyła gimnazjum dla dziewcząt. Podczas I wojny światowej apostołowała w krajach skandynawskich, wygłaszając odczyty o Polsce, organizowała pomoc dla osieroconych polskich dzieci. Jednocześnie nie zaniedbywała swego zgromadzenia - rozrastał się nowicjat i dom zakonny w Szwecji. Pod koniec wojny przeniosła go do Danii, gdzie założyła również szkołę i dom opieki dla dzieci polskich.
W roku 1920 Urszula wróciła do Polski. Osiedliła się w Pniewach koło Poznania, gdzie - z myślą o pracy apostolskiej w nowych warunkach - założyła zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, zwane urszulankami szarymi. Kiedy poprosiła papieża Benedykta XV o zatwierdzenie nowego zgromadzenia, otrzymała je od razu, w dniu 7 czerwca 1920 r. Włodzimierz Ledóchowski - rodzony brat Urszuli, ówczesny generał jezuitów - był rzecznikiem dzieła swojej siostry wobec Stolicy Apostolskiej. Całe życie s. Urszuli było ofiarną służbą Bogu, ludziom, Kościołowi i ojczyźnie. Wiele podróżowała, wizytowała poszczególne domy, kształtowała w siostrach ducha ewangelicznej radosnej służby. "Naszą polityką jest miłość. I dla tej polityki jesteśmy gotowe poświęcić nasze siły, nasz czas i nasze życie" - powtarzała często.
Umarła 29 maja 1939 r. w Rzymie. Tam też została pochowana w domu generalnym mieszczącym się przy via del Casaletto. Beatyfikowana została przez św. Jana Pawła II 20 czerwca 1983 roku w Poznaniu. W 1989 r. jej zachowane od zniszczenia ciało zostało przewiezione z Rzymu do Pniew i złożone w kaplicy domu macierzystego. 18 maja 2003 roku, w dniu swoich 83. urodzin, św. Jan Paweł II ogłosił ją w Rzymie świętą.
Założone przez św. Urszulę Ledóchowską zgromadzenie Urszulanek Serca Jezusa Konającego realizuje swe zadania apostolskie przede wszystkim w dziedzinie wychowania i nauczania dzieci i młodzieży oraz służąc potrzebującym i pokrzywdzonym. Siostry prowadzą kilkadziesiąt dzieł w Polsce, kilkanaście we Włoszech i pojedyncze w 12 innych krajach.
Ze zgromadzeniem zaprzyjaźniony był św. Jan Paweł II, który jako biskup krakowski spędzał nieliczne wolne chwile w gościnnym domu sióstr na Jaszczurówce w Zakopanem. Także będąc w Warszawie nocował często w domu zgromadzenia na Wiślanej. Tam spędził swoją ostatnią noc przed wylotem do Rzymu na konklawe w październiku 1978 r. Już jako papież odwiedzał domy urszulanek w Rzymie (1986 r.), w Zakopanem (1997 r.) i w Warszawie (1999 r.).

W ikonografii św. Urszula przedstawiana jest w szarym zakonnym habicie.

 
 
 
  

NOWENNA DO SERCA JEZUSOWEGO ZA PRZYCZYNĄ ŚWIĘTEJ URSZULI


O Jezu, Sercu Twemu polecam...
Spojrzyj i uczyń to, co Ci Serce Twe wskaże.
Dozwól działać Twemu Sercu.
O Jezu, liczę na Ciebie, ufam Ci,
oddaję Ci się zupełnie, jestem pewny(a) Ciebie.
O Serce pełne miłości, całą mą ufność pokładam w Tobie,
gdyż sam(a) z siebie zdolny(a) jestem do wszystkiego złego,
ale spodziewam się wszystkiego po Twojej dobroci.
Amen.

Dla zasług Pana naszego Jezusa Chrystusa przyjmij, o Boże, modlitwy, zanoszone do Ciebie za wstawiennictwem świętej Urszuli, wiernej naśladowczyni cnót Najświętszego Serca Syna Twego, i udziel nam łask, o które z ufnością prosimy. Amen.

Święta Urszulo, módl się za nami!
 

 

 

LITANIA DO ŚW. URSZULI LEDÓCHOWSKIEJ


Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson,
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami,
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,

Święta Urszulo, która umiałaś wierzyć bez zastrzeżeń,
Święta Urszulo, która umiałaś miłować wśród doświadczeń,
Święta Urszulo, która umiałaś ufać wbrew nadziei,
Święta Urszulo, która wzrastałaś w promieniach Eucharystii,
Święta Urszulo, która u stóp Ukrzyżowanego czerpałaś siłę w cierpieniu,
Święta Urszulo, która uczyłaś się miłości w szkole Serca Jezusa Konającego,
Święta Urszulo, która umiałaś łączyć kontemplację z aktywnością,
Święta Urszulo, która umiałaś uświęcać szarą codzienność,
Święta Urszulo, wsłuchana w głos Ojca Niebieskiego i rozmiłowana w Jego woli,
Święta Urszulo, odpowiadająca miłością na: "Pragnę" Boskiego Odkupiciela,
Święta Urszulo, posłuszna natchnieniom Ducha Świętego,
Święta Urszulo, wierna córo Kościoła,
Święta Urszulo, mądra mistrzyni życia duchowego,
Święta Urszulo, odpowiedzialna przewodniczko wspólnoty zakonnej,
Święta Urszulo, troskliwa opiekunko sierot,
Święta Urszulo, miłująca wychowawczyni i nauczycielko dzieci i młodzieży,
Święta Urszulo, gorliwa apostołko dobroci i radości,
Święta Urszulo, oddana głoszeniu Dobrej Nowiny o zbawieniu,
Święta Urszulo, budująca braterską jedność wśród różnie myślących,
Święta Urszulo, szukająca wspólnej drogi z braćmi odłączonymi,
Święta Urszulo, zatroskana o przygotowanie robotników do pracy w winnicy Pana,
Święta Urszulo, wrażliwa na znaki czasu,
Święta Urszulo, wyczuwająca potrzeby chwili,
Święta Urszulo, współczująca z najbiedniejszymi,
Święta Urszulo, wpatrzona w Służebnicę Słowa Wcielonego.

PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Módlmy się: Boże, Źródło i Dawco świętości, który uczyniłeś serce świętej Urszuli wrażliwym na pragnienia serca Twego Umiłowanego Syna, spraw, abyśmy wspierani jej orędownictwem umieli tak jak ona odczytywać znaki Twojej woli i odpowiadać na nie żywą wiarą i czynem miłości. Wysłuchaj też łaskawie naszych próśb, zanoszonych z ufnością za jej wstawiennictwem. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

-szukam--szukam-

Takiemu nastawieniu bezbożnych ludzi winni są rządzący Kościołem Katolickim, czyi prymas, arcy...., biskupi, kardynałowie, gdyż nie chcą uznać Pana Boga za KRÓLA.
Fakty mówią, że nawet chcą takiej sytuacji, aby ludzie narzekali na Pana Boga​ - nie ma innego wytłumaczenia tego faktu. Nie zrozumiem nigdy: żeby Pana Boga apostołowie nie chcieli wywyższyć swego Pana według Jego życzenia. My świeccy ludzie zginiemy w nadchodzącej wojnie ale i rządzący Kościołem też, tylko gdzie będzie wasze miejsce? Dlatego ci rządzący nie chcą uznać "Objawień Bożych", bo Pan Bóg mówi prawdę o każdym, 

a rządzący Kościołem Katolickim tej prawdy nie chcą uznać i ...."nie godzą się z decyzją Pana Boga" i tak postępują jak dawni  Izraelici . mk.
 
 

Procesja na celowniku. Antyklerykalne media utyskują na Boże Ciało. Jak to się skończy?

Procesja na celowniku. Antyklerykalne media utyskują na Boże Ciało. Jak to się skończy?
 

I znów nastał szczególnie trudny czas dla nowoczesnych i wielkomiejskich (najlepiej z

 

Warszawy). W zmierzającą ku europejskim wzorcom przestrzeń publiczną wtargnęły

 

procesje. Straszne, niczym z sennego koszmaru spędzają sen z oczu lemingom. Co

 

bardziej krewcy i zaangażowani przedstawiciele tego plemienia postanowili wziąć

 

sprawy w swoje ręce. „Antyprocesyjne” podgrzewanie nastrojów przez salonowe media

 

może w nieodległej przyszłości doprowadzić do krwawego finału.

 

Dużym zdziwieniem dyżurny lubartowskiej policji musiał zareagować na zgłoszenie dotyczące utrudniania przejazdu i stwarzania zagrożenia na drodze przez uczestników procesji Bożego Ciała. Wysłany patrol policyjny nie potwierdził tych informacji. Potem wszystko potoczyło się jak w słynnym dowcipie o Radiu Erewań. Zagrożenie stanowił autor zgłoszenia, który  - jak donoszą media - omal nie wjechał w uczestników procesji. Mimo możliwości skorzystania z alternatywnej drogi na siłę jechał trasą, którą podążała procesja, zmuszając jej uczestników do ucieczki spod kół auta. Po kilku minutach zawrócił i ponowił swój wyczyn. Następnie zadzwonił na policję, zgłaszając interwencję. Spuśćmy litościwie zasłonę milczenia na odpowiedź na pytanie o miano na jakie zasługuje „bohaterski” pogromca procesji...

 

Być może czytał on pojawiające się rokrocznie utyskiwania na „maszerujących katoli” burzących spokój wszelkim odmianom lemingów. W tym roku także ich nie zabrakło. „Boże, znów procesja! Utrudnienia na drogach, kłótnie o ołtarze i manifestacyjna wiara” - krzyczał nagłówek portalu Natemat.pl, strasząc swoich czytelników mroczą perspektywą - procesje Bożego Ciała zakorkują całą Polskę. Do ich obstawy odciągani są policjanci. Ci już ostrzegają przed mandatami i odholowaniem aut. No i po święcie zostają śmieci – więdnące, młode brzózki. Szkoda czasu na dalsze cytowanie wspomnianego artykułu. Warto nadmienić, że w Poznaniu o „świeckość” swego nowiutkiego osiedla zatroskała się grupa jego mieszkańców. Można tylko współczuć proboszczowi, któremu trafili tacy mieszkańcy parafii.

 

Nie próżnowała także „Wyborcza” donosząc z wypiekami o „poważnym” proteście jegomościa zwanego człowiekiem-motylem. Wsławił się on zakłócaniem łódzkich procesji eucharystycznych głupkowatymi przebierankami przedstawianymi jako „artystyczne działanie”. W tym roku wspomniany delikwent „witał” procesję odziany w różową sukienkę dzierżąc antyklerykalny transparent.

 

Wszystkie te coraz bardziej śmiałe i plugawe oznaki antyklerykalnych obsesji z czasem mogą - wypadek z okolic Lubartowa pokazuje to najdobitniej – tak nakręcić spiralę nienawiści, że krwawy finał może być już tylko kwestią czasu. Z resztą wspomniany wypadek kierowcy próbującego „rozjechać” procesję z pewnością nie jest jedyny. Wiele z nich pozostaje w pamięci uczestników procesji jak opowieści o „warszawiaku” co chciał z Bożym Ciałem wojować i co go za to spotkało (sic!).

 

Uczestnicząc w przepięknych, rozmodlonych śpiewem, ubarwionych sypanym kwieciem oraz rozdzwonionych dźwiękiem niezliczonej ilości dzwoneczków procesjach podążających za Najświętszym Sakramentem trudno uwierzyć, iż mogą one stawać się zarzewiem konfliktu. Antyklerykalne szaleństwo ośmielone przez bluźnierczą śmiałość „palikociarni” dotarło do naszych domostw. Bądźmy pewni - czujne ślepia zła nie mogąc znieść blasku wiary będą kusić do coraz większej „odwagi” w atakowaniu.

 



Read more: http://www.pch24.pl/procesja-na-celowniku--antyklerykalne-media-utyskuja-na-boze-cialo--jak-to-sie-skonczy-,43558,i.html#ixzz49vyHJlVk

-szukam--szukam-

2016-05-26 kazanie ►ks. Piotr Natanek◄

 rocznica bitwy pod Monte Casino


 https://www.youtube.com/watch?v=CMUnbIybrAw

-szukam--szukam-

 
RELIGIA KATOLICKA JEST JEDYNA I PRAWDZIWA​ OPARTA NA EWANGELII ZAPISANEJ PRZEZ  APOSTOŁÓW CZYNIĄCYCH CUDA NAWRÓCEŃ SERC, UZDROWIENIA LUDZI, CUDA W  PRZYRODZIE, ORAZ INNE WYDARZENIA CUDOWNE NIEWIARYGODNE I NADZWYCZAJNE.
PAN JEZUS PRZYSZEDŁ NA ŚWIAT DO POMOCY LUDZIOM A KARAŁ BĘDZIE DOPIERO PO ŚMIERCI.  PAN JEZUS JEST CZŁOWIEKIEM - BOGIEM, KTÓREMU BÓG OJCIEC ODDAŁ WŁADZĘ NA ZIEMI.
    Czy bogowie innych religii czynili także CUDA? W innych religiach bogami są tylko ludzie grzesznicy, nawet mający kilka żon. W religii katolickiej BÓG jest MIŁOŚCIĄ. Natomiast w innych religiach   dominuje śmierć. BÓG KATOLICKI JEST MIŁOŚCIĄ, SPRAWIEDLIWOŚCIĄ I ZBAWICIELEM LUDZI. Czy jakiś bóg innowierców jest zbawicielem ludzi. Czy ktoś z nich z Nieba mówił jak tam jest?

ŚWIATOWA RELIGIA CORAZ BLIŻEJ ! - "Żadna religia nie jest właścicielką transcendencji"

https://gloria.tv/article/4jWK8EX2s2u
Franciszek abdykuje? Papież podobno podpisał dokument już dwa miesiące temu!

https://gloria.tv/article/ViDUTaGd3JW
MATKA ZBAWIENIA : Antychryst zajmie tę pozycję, ponieważ zostanie o to poproszony
https://gloria.tv/article/kLFGcTbKHFc

-szukam--szukam-

Ks. Grzegorz Śniadoch: Zbliżają się czasy ostateczne. Musimy zachować Wiarę i moralność katolicką!

Data publikacji: 2016-05-05 23:00
 
http://www.pch24.pl/ks--grzegorz-sniadoch--zblizaja-sie-czasy-ostateczne--musimy-zachowac-wiare-i-moralnosc-katolicka-,43048,i.html

Ja Syryjczyk mówię Wam - to terroryści !

 

Syntetyczny człowiek powstanie na Harvardzie

25 maja 2016, 11:05             
 

Grzegorz Braun o Słowiańszczyźnie przedchrześcijańskiej
26.05.2016
https://www.youtube.com/watch?v=aFj0lnxYR3s


-szukam--szukam-

Władze Bawarii namawiają imigrantów do wstąpienia do policji​ ........


-szukam-

Papież Franciszek- biskup Rzymu przygotował miejsce dla jeszcze gorszego antychrysta  - to jest wstyd - szef Kościoła katolickieg  nie umie mówić :"Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus ". Mówi po świecku:  "dzień dobry".​
Franciszek zamiast nauczać islamistów, to on nakazuje innym krajom przyjmować ich. Może nie umie nauczać, bo tak naprawdę to mało umie i ję​zy​ ków innych
​nie umie ​ a szczególnie angielskiego. Wszystko czyni na rozkaz jeszcze gorszego antychrysta, który już ma przygotowane czynności  ​do ​

dalszego rozkładu kościoła katolickiego. Franciszek powinien natychmiast wywyższyć swego Zbawiciela na KRÓLA WSZECHŚWIATA, to uniknęlibyśmy nieszczęść i wojen, ale Franciszek sam się obwołał bogiem i rządzi......demonicznie. Narozrabiał  demonicznymi zarządzeniami i ...odchodzi - taki stary a taki głupi. mk


http://paruzja.info/pl/oredzia-przeglad/75-wrzesien-2014/1641-07-09-2014-19-30-matka-zbawienia-antychryst-zajmie-te-pozycje-poniewaz-zostanie-o-to-poproszony
 
 
WAŻNE - ZNALEZIONE W INTERNECIE: "W pewnej dyskusji, ktoś mi odpisał w następujący sposób na temat Bergoglio posługując się Biblią. Napisał: Bergoglio objął władzę (jego koronacja) 19 marca 2013 roku, co dotyczy fragmentu Księgi Apokalipsy 13,5 : "A dano jej {bestii} usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa, i dano jej możność przetrwania czterdziestu dwu miesięcy. " 42 miesiące upływają 19 września 2016 roku. Jest to też dokładana data objawień w La Salette!!! W tym dniu oczekuje się, że przekaże on władzę Antychrystowi, co ponoć także opisują proroctwa z La Salette... To wszystko jest niesamowite.

POLECAM !!!
Franciszek abdykuje? Papież podobno podpisał dokument już dwa miesiące temu!

Rzym utraci wiarę i stanie się siedzibą antychrysta. - SEKRET Z LA SALETTE, ORĘDZIE MATKI BOŻEJ, LA SALETTE, r. 186

-szukam-

Profesor Wolniewicz o Islamie i Imigrantach

 

-szukam--szukam-

50 podpisów
=
życie dziecka
 

Drodzy Polacy,

Został nam zaledwie miesiąc. Dlatego napiszę wprost – potrzebujemy Twojej pomocy!

Bez Twojego udziału bardzo trudno będzie nam zebrać planowane 100 000 podpisów, dzięki którym wprowadzimy obywatelski projekt ustawy antyaborcyjnej pod obrady Sejmu.

Obejrzyj film Kobiety za życiem

Sytuacja jest bardzo poważna.

Nasza kampania natrafiła na silny opór wszystkich promotorów i zwolenników aborcji. Wielkonakładowe media pracują pełną parą, aby zniechęcić Polaków do obrony życia. Najgłośniej krzyczą feministki, kłamliwie głosząc, że reprezentują głos Polek.

„Nie możemy siedzieć bezczynnie, gdy inni odbierają nam głos” – w ten sposób należy podsumować wypowiedzi Polek, które zapytaliśmy o opinie na temat obywatelskiego projektu ustawy antyaborcyjnej.

W ubiegłym roku w naszym kraju zabito 2000 dzieci. Prawo na to pozwoliło, bo stworzyli je ludzie, którzy uznali, że dzieci, które urodzą się chore lub niepełnosprawne, „są zbędne”, „nie rokują”, „mogą być ciężarem”. To złe prawo. Trzeba je zmienić. Aby uratować wszystkie te niewinne istoty potrzebujemy 100 000 podpisów, wtedy Sejm zajmie się naszym projektem.

Chyba nie muszę Ci zadawać pytania, czy warto zebrać 50 podpisów, aby uratować jedno dziecko?!

Jeszcze raz proszę Cię: dołącz do naszej akcji i wydrukuj listę, którą dołączyłem jako załącznik do tego maila. Poproś swoją rodzinę, przyjaciół i znajomych, pokaż listę kolegom i koleżankom z pracy.

Pamiętaj - to nie jakaś kampania polityczna, nie pierwsza lepsza akcja społeczna. Chodzi o życie niewinnych dzieci. Zbierając podpisy, przyczyniasz się do ich ratowania.

Wypełniony formularz odeślij na adres:

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji”
ul. Nowogrodzka 42/501, 00-695 Warszawa

Zachęcam Cię także do rozesłania niniejszego linka film.wybierajzycie.pl do wszystkich osób, które także mogą wziąć udział w zbieraniu podpisów.

Głęboko wierzę, że Twój udział przyczyni się do powodzenia naszej akcji. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Z wyrazami szacunku,

Sławomir Olejniczak
Prezes Instytutu
Ks. Piotra Skargi
 

P.S. Ledwie miesiąc pozostał do końca zbierania podpisów. To niewiele czasu, a każdą listę przed złożeniem do Sejmu musimy jeszcze sprawdzić. Dlatego nie czekaj i wydrukuj listę jeszcze dzisiaj. Pamiętaj, zbierz tyle podpisów, ile możesz, liczy się każdy podpis.


-szukam--szukam-


https://www.youtube.com/watch?v=m_U-Gmy9sCohttps://
 
 
 
 


-szukam--szukam-


DLACZEGO BISKUPI NIE CHCĄ WYWYŻSZYĆ PANA JEZUSA - BOGA PRZECIEŻ  NA KRÓLA POLSKI I ŚWIATA - BO NIE SĄ POLAKAMI ANI KATOLIKAMI. ŻYDZI MIGDY NIE CHCIELI UZNAĆ PANA JEZUSA ZA BOGA. WOLELI WYBRAĆ NIEWOLĘ NA ..........LAT.

​   Pan Jezus powiedział, żę "większość biskupów nie jest Moja" więc czyja? Jest Pan Bóg i diabeł.​ Ludzie nie są głupi i wiedzą "jaki - który" biskup co znaczy.

Biskupi myślą, że nikt się nie dowie co robią, co myśli
​ą​
i co mówią. Skoro żaden bis
​k​
up nie chce wywyższyć swego "szefa" na Władcę Wszechświata; skoro biskupi, kardynałowie i inni wysoc
​y​
"urzędnicy" w Kościele katolickim nie chcą wywyższyć swego Pana na KRÓLA
​ ​
POLSKI, to można stwi
​e​
rdzić, że są
​ ​
poch
​o​
dzenia żydowskiego lub masonami, gdyż tylko ci ludzie nie
​chcą ​
znać Jezusa
​, a tym bardziej jako KRÓLA.​
  Oni, ci śmiertelnicy i grzesznicy zawsze woleli  i nadal wolą Jezusa Sługę, gdyz nie chcą dzielić się  władzą nad światem duchowym.
​ - ​
Pan Jezus już dawno powiedział, że większość biskupów nie jest Jego; to czyja -
​ ​
belzebu
​ba?​




Czy Stanisław Dziwisz jest masonem!?
Biedny księżulku naiwniaczku! Obudź się i pomyśl co zrobiłeś dobrego dla Boga, aby po śmierci Bóg zbawił twoją
duszę!?  Nawróć się dziś i nie słuchaj zdrajców! Bierz szybko przykład z ks.Piotra Natanka i nie słuchaj masonów!
Ks.dr habilitowany profesor Piotr Natanek jest posłuszny Bogu ale NIE Zdrajcom! Zdrajcy Kościoła Katolickiego
weszli obecnie do Jego Struktur i oddają Go szatanowi! Czy jesteś ślepy i jako "ksiądz" tego nie widzisz!?
Nie słyszysz!? Czy ty jesteś antychrystą!? To biskupi zdradzili i wyprowadzili na manowce nasz Kościół Katolicki > http://gloria.tv/?media=620526 
To oni masoni! > https://www.youtube.com/watch?v=tn9jb91ceN0 
Msza Święta Jezusa > http://gloria.tv/media/wWz5q1gHap1 
Jezus do Kapłanów JCH > http://gloria.tv/media/EdXvjyt8QMi 
Wyrzekam się zła lucyfera > http://gloria.tv/media/M2G8Ka2pE8z 
To biskupi rozwalają Kościół > http://gloria.tv/media/XHJk1U4is4C 
To biskupi uśmiercają Kościół > http://gloria.tv/media/jdiCho843Nt 
To biskupi zabraniają Komunii > http://gloria.tv/media/6jXiA3Y4qMe 
To biskupi zmuszają do grzechu > http://gloria.tv/media/Jfh6a6DMJEJ 
To biskupi blokują Intronizację JCH > http://gloria.tv/media/gmuSeTaeQEc 
To biskupi heretycy utracili Wiarę!!! > http://gloria.tv/media/jKbUMA7hrb3
To biskupi intronizowali lucyfera 1963 > http://gloria.tv/media/bhcCSFQuS2L 
To na biskupów przyjdzie wielka kara >> http://gloria.tv/media/h765MCSpLeR 
Piotr Maria Natanek Ksiądz Doktor Habilitowany Profesor Papieskiego
Uniwersytetu, Mądry Prorok naszych czasów! To Drogowskaz Pokazujący
Właściwą Drogę Kościołowi > http://www.christusvincit-tv.pl/viewpage.php?page_id=1 
====================================================
Poznajmy narodowość tylko części biskupów i dowiedzmy się kogo oni reprezentują. W Polsce duchowieństwo katolickie zostało
bardzo zażydzone, bo żydzi masowo wstępowali do seminariów, ale głównie warszawskiego. Dlatego mamy obecnie w Polsce wielu
księży i biskupów pochodzenia żydowskiego! To oni właśnie tak często używają fałszywego zwrotu "nasi starsi bracia w wierze"!!!
Cytat ks.prof. Michała Poradowskiego - byłego profesora Katolickiego Uniwersytetu w Santiago de Chile.
Lista obcych biskupów i duchownych:
Józef Glemp - narodowość żydowska.
Bronisław Dąbrowski - narodowość żydowska.
Kazimierz Nycz - narodowość żydowska
Kazimierz Nycz - https://www.youtube.com/watch?v=uEAcT-GClcg 
Franciszek Macharski - narodowość żydowska.
Stanisław Dziwisz - narodowość żydowska.
Henryk Gulbinowicz - narodowość żydowska.
Henryk Muszyński - narodowość żydowska.
Tadeusz Gocławski - narodowość żydowska.
Damian Zimoń - narodowość żydowska.
Edward Kisiel - narodowość żydowska.
Bolesław Pylak - narodowość żydowska.
Władysław Ziółek - narodowość żydowska.
Jerzy Stroba - narodowość żydowska.
Marian Przykucki - narodowość żydowska.
Edmund Piszcz - narodowość żydowska.
Ignacy Tokarczuk - narodowość ukraińska.
Józef Kowalczyk - narodowość żydowska.
Leszek Głodź - narodowość żydowska.
Władysław Jędruszów - narodowość ukraińska.
Juliusz Paetz - narodowość żydowska.
Stanisław Nowak - narodowość żydowska.
Edward Materski - narodowość żydowska.
Tadeusz Pieronek - narodowość żydowska.
Jan Szlaga narodowość niemiecka.
Andrzej Suski - narodowość żydowska.
Szczepan Wesoły - narodowość żydowska
Bronisław Dębowski - narodowość żydowska.
Roman Andrzejewski - narodowość żydowska.
Jan Wieczorek - narodowość żydowska.
Alfons Nossal - narodowość niemiecka.
Tadeusz Rakoczy - narodowość żydowska.
Józef Życiński - narodowość żydowska.
Kazimierz Górny - narodowość ukraińska.
Jan Śrutwa - narodowość ukraińska.
Czesław Domin - narodowość żydowska.
Józef Michalik - narodowość żydowska.
Andrzej Sliwiński - narodowość żydowska
Wojciech Zięba - narodowość żydowska.
Edward Samsel - narodowość żydowska.
Kazimierz Romaniuk - narodowość żydowska.
Alojzy Orszulik - narodowość żydowska.
Tadeusz Rybak - narodowość żydowska.
Spowiednik Wałęsy Franciszek Cybula - narodowość żydowska.
​​

-szukam--szukam-


NOWE WIADOMOŚCI
​(czarne) ​
O PAPIEŻU FRANCISZKU.​.
...

​ Czy ten pan to papież katolicki, czy islamista, a tylko udaje katolika​, bo tak bardzo namawia na zapraszanie islamistów do Europy i nawet zachęca do zawierania małżeństw  z nimi. Franciszku lepiej Pana Boga Jezusa Chrystusa uczyń KRÓLEM całego ŚWIATA, ale Ty jesteś uzależniony od naszych wrogów, którzy są Twoimi bogami i nie oddasz władzy nikomu. Wolisz, żeby nastała wojna między narodami ni
​ż​
uczynić Boga - KRÓLEM. Jak Ty się Boga nie boisz
​?​
,
​P​
rzecież wiesz, że pozostało na ziemi bez Chrystusa Króla tyko parę lat. Lepiej namawiaj islamistów, aby zostali w domach i tam walczyli o swoje miejsce w swoi
​ch​
krajach. mk


-szukam--szukam-

OTO MAMY NOWEGO "BOGA", KTÓRY ZMIENIA PRZYKAZANIA BOGA W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEGO.
​ .         SKORO papież FRANCISZEK  NIE PYTA SWOJEGO STWORZYCIELA I ZBAWICIELA O POZWOLENIE NA   WPROWADZANIE W ŻYCIE JEGO ZMIAN TO CZYLI SAM SIĘ OGŁOSIŁ BOGIEM I ROBI CO CHCE.
                  PRZEKONUJE I NAKAZUJE SWOJE POMYSŁY DO NATYCHMIASTOWEGO REALIZOWANIA. mk.
RADIO WATYKAŃSKIE : Duszpasterz związków niesakramentalnych w każdej diecezji
https://gloria.tv/article/Fa8B19C5PHU

PROWOKACJA PODCZAS PARADY W GDAŃSKU
 Córka gdańskiej radnej A.Kołakowskiej powalona i zatrzymana przez policję

https://gloria.tv/video/2vUN5eXoHWy

 



                                                                                                                   Veni Creator Spiritus

 

-szukam--szukam-


Nowenna do Najświętszego Serca Pana Jezusa przed świętem

      
 

Modlitwa na każdy dzień
Najświętsze Serce Zbawiciela, w moich tak wielu troskach i cierpieniach zwracam się do Ciebie z dziecięcą ufnością i błagam o pomoc i ratunek. Mam nadzieję, że mnie wysłuchasz, gdyż powiedziałeś: "Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię" (Mt 11,28). Dlatego przychodzę do Ciebie i błagam przez zasługi Twej Męki, za przyczyną Matki Najświętszej i wszystkich Twoich Świętych, udziel mi łaski, o którą Cię proszę...
 
Dzień 1
25/05/16
O Jezu, Ty mnie tak bardzo umiłowałeś, że zstąpiłeś z nieba i przyjąłeś nędze ludzkie aż po śmierć, i to śmierć krzyżową, aby mnie zbawić. Pragnę na Twoją miłość odpowiedzieć miłością. Rozpal więc w moim sercu pragnienie Twej najgorętszej miłości i dozwól, abym Cię kochał nade wszystko. Amen. 
      Najświętsze Serce Jezusa, bądź moją miłością.
 
 
Dzień 2
26/05/2016
Najświętsze Serce Jezusa, pragnę być Twoim uczniem i wiernie wypełniać przykazanie miłości bliźniego. Spraw, o Jezu, abym wyzbył się egoizmu, a nauczył się naśladować Ciebie w miłości bliźnich. Niech kocham moich najbliższych i służę im pomocą w trudnych chwilach życia. Moją miłością pragnę objąć wszystkich ludzi, których spotkam w życiu, także moich nieprzyjaciół. Amen. 
      Serce Jezusa, rozbudź w mym sercu prawdziwą miłość ku moim bliźnim.
 
Dzień 3
27/05/2016
Jezu, Ty powiedziałeś: "Uczcie się ode Mnie, że jestem cichy i pokornego Serca". Panie mój, wyniszcz we mnie pychę i próżność, a obdarz pokorą i cichością. Dopomóż mi wprowadzać w życiu te cnoty, abym otrzymał błogosławieństwo obiecane w Kazaniu na Górze: "Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię". Amen. 
      Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serce moje według Serca Twego.
 
Dzień 4
28/05/16
Jezu, Ty z miłości ku mnie stałeś się posłuszny aż do śmierci krzyżowej. Naucz mnie posłuszeństwa Twojej woli i wierności nauce Twojego Kościoła. Pomóż mi, abym szczególnie w trudnych chwilach mojego życia umiał z pokorą poddać się Twojej woli. Amen. 
      Panie, nie moja, ale Twoja wola niech się stanie.
 
Dzień 5
29/05/16
Najcierpliwsze Serce Zbawiciela, Tyś w milczeniu przyjęło wszelkie zniewagi, obelgi i upokorzenia, pomóż mi opanować gniew i zniecierpliwienie. Naucz mnie spokoju i cierpliwości, abym odtąd z miłości do Ciebie przyjmował trudy i cierpienia, jakie dopuścisz na mnie. Amen. 
      Najcierpliwsze Serce Jezusa, dopomóż mi zdobyć cnotę cierpliwości.
 
Dzień 6
30/05/16
Boskie Serce Jezusa, Tyś dla naszego zbawienia ofiarowało się swemu Ojcu za nasze grzechy. Racz napełnić moje serce ofiarną miłością. Niech nie będę obojętny na potrzeby Kościoła i bliźnich, lecz w miarę moich możliwości niech służę im pomocą. Amen. 
      Serce Jezusa, ofiaro za nasze grzechy, obdarz mnie duchem ofiary i poświęcenia.
 
Dzień 7
31/05/16
Najświętsze Serce Zbawiciela, Tyś uczyniło wszystko, aby nas zbawić. Dopomóż mi odwzajemnić się Tobie wiernością w wypełnianiu Twoich przykazań i moich obowiązków, jakie mam spełnić w tym życiu. Dopomóż mi, Panie, abym nie marnował darów otrzymanych od Ciebie, ale niech się staram wykorzystać każdy dzień dla Twojej chwały i zbawienia mojej duszy. Amen. 
      Serce Jezusa, dopomóż, abym był Twoim wiernym sługą.
 
Dzień 8 
01/05/16
Serce Jezusa, mojego Boga, Tyś wybrało sobie na ziemi nie zaszczyty i bogactwo, ale pracę w cierpieniu i ubóstwie. Proszę Cię, Jezu, abym godnie naśladował Ciebie w ubóstwie i pracowitości. Niech nie marnuję wiele czasu na rozrywki i przyjemności, ale przez pracę i modlitwę niech wiernie służę Bogu i ludziom. Amen. 
      O Jezu, naucz mnie iść zawsze drogą cnoty.
 
Dzień 9
02/06/16
Jezu Chryste, po zakończeniu życia na ziemi odszedłeś, aby nam przygotować mieszkanie w niebie. Udziel nam tej łaski, abyśmy pamiętali o tym, że jesteśmy pielgrzymami na tej ziemi i nie przywiązywali się zbytnio do niej i do spraw doczesnych. Niech przez dobre życie zasłużymy na przyjęcie do niebieskiej Ojczyzny, gdzie na wieki będziemy wielbić Twe Najświętsze Serce. Amen. 
      Serce Jezusa, dopomóż mi, abym często rozważał rzeczy ostateczne.
 
Modlitwa na zakończenie nowenny
Boskie Serce Jezusa, racz przyjąć pokorny hołd czci, jaki starałem się złożyć Ci w tej nowennie. Niech moje serce, oczyszczone z grzechów i wszelkich błędów w sakramencie pokuty, zostanie przyozdobione cnotami, o które prosiłem. Udziel mi także łaski szczególnej..., o którą Cię przez te dni gorąco błagałem. A jeśli Twoja wola jest inna, daj mi ją zrozumieć i przyjąć bez buntu i szemrania. Ty, o Jezu, jesteś moim Bogiem i Ojcem najlepszym i wiesz, co mi naprawdę potrzeba. Niech się zawsze spełnia Twoja święta wola w niebie i na ziemi. Amen.
 
Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa

 

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.


Serce Jezusa, Syna Ojca Przedwiecznego, zmiłuj się nad nami.
Serce Jezusa, w łonie Matki Dziewicy przez Ducha Świętego utworzone,
Serce Jezusa, ze Słowem Bożym istotowo zjednoczone,
Serce Jezusa, nieskończonego majestatu,
Serce Jezusa, świątynio Boga,
Serce Jezusa, przybytku Najwyższego,
Serce Jezusa, domie Boży i bramo niebios,
Serce Jezusa, gorejące ognisko miłości,
Serce Jezusa, sprawiedliwości i miłości skarbnico,
Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne,
Serce Jezusa, cnót wszelkich bezdenna głębino,
Serce Jezusa, wszelkiej chwały najgodniejsze,
Serce Jezusa, królu i zjednoczenie serc wszystkich,
Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności,
Serce Jezusa, w którym mieszka cała pełnia Bóstwa,
Serce Jezusa, w którym sobie Ojciec bardzo upodobał,
Serce Jezusa, z którego pełni wszyscyśmy otrzymali,
Serce Jezusa, odwieczne upragnienie świata,
Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego miłosierdzia,
Serce Jezusa, hojne dla wszystkich, którzy Cię wzywają,
Serce Jezusa, źródło życia i świętości,
Serce Jezusa, przebłaganie za grzechy nasze,
Serce Jezusa, zelżywością napełnione,
Serce Jezusa, dla nieprawości naszych starte,
Serce Jezusa, aż do śmierci posłuszne,
Serce Jezusa, włócznią przebite,
Serce Jezusa, źródło wszelkiej pociechy,
Serce Jezusa, życie i zmartwychwstanie nasze,
Serce Jezusa, pokoju i pojednanie nasze,
Serce Jezusa, krwawa ofiaro grzeszników,
Serce Jezusa, zbawienie ufających Tobie,
Serce Jezusa, nadziejo w Tobie umierających,
Serce Jezusa, rozkoszy wszystkich Świętych,

PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

W. Jezu cichy i pokornego serca.
O. Uczyń serca nasze według Serca Twego.
Módlmy się: Wszechmogący, wieczny Boże, wejrzyj na Serce najmilszego Syna swego i na chwałę i zadość-uczynienie, jakie w imieniu grzeszników Ci składa; daj się przebłagać tym, którzy żebrzą Twego miłosierdzia i racz udzielić przebaczenia w imię tegoż Syna swego, Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
 

-szukam--szukam-


Przygotowania do Soboru Wszechprawosławnego / WAŻNA PRZEPOWIEDNIA O TYM SOBORZE...

https://gloria.tv/article/XajLPgKKeQ


 

:) PIĘKNIE WYŚPIEWANY MAGNIFICAT ...

https://gloria.tv/video/HvK6vgpbHk4

-szukam--szukam-

Czwartek, 26 maja 2016
NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI CHRYSTUSA
Uroczystość
 
                            
   

(Łk 9,11b-17)
Jezus opowiadał rzeszom o królestwie Bożym, a tych, którzy leczenia potrzebowali, uzdrawiał. Dzień począł się chylić ku wieczorowi. Wtedy przystąpiło do Niego Dwunastu mówiąc: Odpraw tłum; niech idą do okolicznych wsi i zagród, gdzie znajdą schronienie i żywność, bo jesteśmy tu na pustkowiu. Lecz On rzekł do nich: Wy dajcie im jeść! Oni odpowiedzieli: Mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby; chyba że pójdziemy i nakupimy żywności dla wszystkich tych ludzi. Było bowiem około pięciu tysięcy mężczyzn. Wtedy rzekł do swych uczniów: Każcie im rozsiąść się gromadami mniej więcej po pięćdziesięciu! Uczynili tak i rozmieścili wszystkich. A On wziął te pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dawał uczniom, by podawali ludowi. Jedli i nasycili się wszyscy, i zebrano jeszcze dwanaście koszów ułomków, które im zostały.

 

https://www.youtube.com/watch?v=P78vpPECE-o

 
 
Z dzieł św. Tomasza z Akwinu, kapłana
 

O zadziwiająca i wspaniała Uczto!

Jednorodzony Syn Boży, chcąc nam dać udział w swoim bóstwie, przyjął naszą naturę, aby stawszy się człowiekiem, ludzi uczynić bogami. 
Co więcej, wszystko, co od nas przyjął, w całości przeznaczył dla naszego zbawienia. Ciało swe ofiarował Bogu Ojcu jako przebłaganie za nas. Krew swoją wylał dla naszego odkupienia i obmycia, abyśmy wykupieni z nieszczęsnej niewoli, dostąpili oczyszczenia ze wszystkich grzechów. 
Aby zaś na zawsze trwała wśród nas pamięć o tak wielkim dobrodziejstwie, pod postacią chleba i wina pozostawił swoim wiernym Ciało swe na pokarm i Krew za napój.
O zadziwiająca i wspaniała Uczto, zbawienna i pełna wszelkiej słodyczy! Cóż może być nad nią wspanialszego? Już nie mięso kozłów i cielców, jak w Starym Testamencie, ale sam Chrystus, prawdziwy Bóg, podawany jest tutaj do spożywania. 
Żaden inny sakrament nie jest bardziej zbawienny; on usuwa grzechy, pomnaża cnoty, duszę nasyca obfitością duchowych darów. 
W Kościele Eucharystia składana jest tak za żywych, jak i umarłych, aby pomagała wszystkim, bo dla dobra wszystkich została ustanowiona. 
W końcu nikt nie potrafi wypowiedzieć słodyczy tego sakramentu. Przezeń kosztuje się radości duchowej u samego źródła; przezeń czci się pamiątkę niezrównanej miłości, okazanej podczas męki przez Chrystusa. 
Aby przeto ogrom tej miłości jak najdoskonalej wyrył się w sercach wiernych, po odprawieniu Ostatniej Wieczerzy wraz ze swymi uczniami, kiedy to zamierzał przejść z tego świata do Ojca, Chrystus ustanowił ten sakrament jako wieczną pamiątkę swej męki, jako wypełnienie dawnych zapowiedzi, jako największe swoje dzieło i pozostawił jako szczególną pociechę dla tych, którzy smucą się z powodu Jego odejścia.
 
 
 
 
 

Bliska obecność Jezusa

Jesteśmy głodni, szukamy wtedy chleba. Chleb jest źródłem naszej mocy. Gwarantuje życie na ziemi. Tu na ołtarzu czeka na nas chleb.

Jesteśmy spragnieni. Napój jest również potrzebny do życia. Jesteśmy spragnieni nie tylko napoju, który ratuje ciało, ale również napoju, który ratuje ducha. Tu na ołtarzu czeka na nas kielich wypełniony winem.

Jesteśmy chorzy i szukamy lekarza. Tak wiele jest chorób ciała, że medycyna nie potrafi podać ich liczby. Z każdym rokiem nowe mutacje różnych bakterii i wirusów atakują człowieka. Znamy bezradność medycyny wobec wielu chorób. Szukamy lekarza. Tu jest lekarz ciała i duszy.

Jesteśmy samotni, szukamy przyjaciela. Chcielibyśmy, aby przynajmniej jeden człowiek znał nasze wnętrze. Szukamy przyjaciela, by mu zaufać, by on nas zrozumiał lepiej, niż my sami siebie rozumiemy, by nas wyprowadził z samotności. Tu jest przyjaciel.

Szukamy człowieka sprawiedliwego. Skrzywdzeni, okłamani, bywa że nawet przez bliskich, nawet tych, którzy ślubowali wierność, miłość, uczciwość. Szukamy człowieka sprawiedliwego, kogoś, kto spojrzy sprawiedliwie na nasze własne czyny i słowa. Wiedząc, że tylko w takim spotkaniu możemy wejść w świat sprawiedliwości. Tu jest sprawiedliwy, który usprawiedliwia.

Bywa, że szukamy śmierci. Udręczeni, zmęczeni życiem, bezradni. Jak Jeremiasz, Hiob, jak prorok Elizeusz wołamy do Boga: „lepiej, abym umarł”. Są sytuacje, kiedy prosimy Boga o śmierć dla naszych bliskich, kiedy już nikt nie pomoże, kiedy widzimy, jak strasznie cierpią, kiedy śmierć jest dla nich wybawieniem. Tu jest Pan śmierci. „Błogosławieni, którzy umierają w Panu”. To w Nim można znaleźć tę śmierć, która zamienia się w zmartwychwstanie.

Ten Chleb dający życie wieczne, Napój wypełniający nas mocą, Przyjaciel, Lekarz, Sprawiedliwy Sędzia, Pan życia i śmierci, prawdziwy i kochający Chrystus jest ukryty pod postacią chleba i wina. Ukryty i tak bardzo dostępny, że nie możemy Go rozpoznać. Gdyby odsłonił swój majestat, upadlibyśmy przed Nim na kolana, wyciągnęli ręce i prosili o to wszystko, co może dać. On nieustannie zakrywa ten majestat, a odsłania tylko na miarę naszej wiary. Im bardziej wierzymy, tym więcej dostrzegamy Go pod postacią białego chleba.

Dziś gromadzimy się przy Eucharystii, aby podziękować Chrystusowi za tę Jego cichą obecność i za to, że jest tak łatwo dostępny dla nas. Błagajmy, aby wzbudził w naszych sercach tyle wiary, byśmy podchodzili do Niego jak głodni do chleba, spragnieni do dobrego wina; jak chorzy do lekarza, który na pewno uleczy; jak samotni do przyjaciela; jak ludzie czekający na śmierć do przewodnika, który zna klucze od bramy śmierci.

Ks. Edward Staniek

     
 
 
 
 
Eucharystia - pokarm na życie wieczne
Pamiątkę ustanowienia Najświętszego Sakramentu Kościół obchodzi w Wielki Czwartek. Jednak wówczas Chrystus rozpoczyna swoją mękę. Dlatego od XIII wieku Kościół obchodzi osobną uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (zwaną potocznie Bożym Ciałem), aby za ten dar niezwykły Chrystusowi w odpowiednio uroczysty sposób podziękować.
Chrystus Pan ustanowił Najświętszy Sakrament przy Ostatniej Wieczerzy. Opisali to dokładnie wszyscy trzej synoptycy i św. Paweł Apostoł (Mt 26, 26-28; Mk 14, 22-24; Łk 22, 19-20; 1 Kor 11, 17-30). Św. Łukasz przytacza ważne słowa, którymi Chrystus Pan nakazał swoim uczniom sprawować ten Sakrament: "To czyńcie na moją pamiątkę" (Łk 22, 19). Św. Paweł dodaje, że gdyby ktoś odważył się przyjmować Eucharystię niegodnie, sam sobie przez to gotuje sąd Boży (1 Kor 11, 25-30). Apostoł Narodów zaznacza więc, że do przyjęcia Eucharystii należy przystępować z odpowiednim przygotowaniem wewnętrznym; trzeba wypełnić niezbędne warunki, którymi są stan łaski i odpowiednie przygotowanie serca.
Do żadnego sakramentu Chrystus Pan tak starannie swoich uczniów nie przygotowywał, jak do Eucharystii. Na wiele miesięcy przed jej ustanowieniem obiecał, da swoim wiernym na pokarm własne ciało, które będą mogli spożywać, jak się spożywa codzienny chleb. Wskazał przy tym, że Chleb ten będzie miał o wiele donioślejsze skutki dla człowieka niż manna, którą kiedyś Izraelici karmili się na pustyni: da im bowiem życie wieczne. Eucharystia jest tak ważnym pokarmem, że bez niej Jego uczniowie nie dostąpią zbawienia. W najdrobniejszych szczegółach przekazał nam tę mowę Pana Jezusa św. Jan Apostoł, który był obecny przy tej obietnicy (J 6, 22-70). Chrystus, aby jeszcze bardziej utrwalić w pamięci słuchaczy tę obietnicę, poprzedził ją wielkim cudem rozmnożenia chleba.

Eucharystia - realnie obecny ChrystusKościół od samych początków dawał wyraz swojej wierze w realną obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i dlatego Eucharystię uczynił centralnym ośrodkiem kultu Nowego Przymierza. Na czym ta obecność polega? Opłatek, który jest dobrze wypieczonym chlebem pszennym, po wypowiedzeniu przez kapłana słów przeistoczenia, mocą Ducha Świętego staje się Ciałem Pana Jezusa, a wino - Jego Krwią. Substancja chleba (opłatka) przechodzi w substancję Ciała Pańskiego, a substancja wina przechodzi w substancję Krwi Pańskiej. Taką władzę powierzył kapłanom sam Chrystus, kiedy powiedział przy Ostatniej Wieczerzy: "To czyńcie na moją pamiątkę" (Łk 22, 19; 1 Kor 11, 25). Tymi słowami polecił Apostołom i ich następcom przeistaczanie (przemienianie) chleba w Ciało Pańskie, a wina w Krew Pańską. Spełniła się w ten sposób obietnica: "A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" (Mt 28, 20).
Skoro w Najświętszym Sakramencie jest obecne Ciało i Krew Pana Jezusa, to jest i Jego Osoba, jest On cały. Nie ma bowiem ciała Pana Jezusa osobno poza Jego Osobą. Według nauki Kościoła Pan Jezus jest obecny w Eucharystii pod każdą widzialną cząstką konsekrowanej Hostii. Dlatego z taką troskliwością kapłan uważa, aby najmniejsze okruchy zebrać do kielicha, spłukać winem i spożyć.
Pan Jezus jest cały i żywy tak pod postacią chleba, jak i pod postacią wina. Gdzie jest bowiem prawdziwe Ciało Chrystusa, tam jest i Jego Krew i cała Jego osoba. Podobnie, gdzie jest Krew Pana Jezusa, tam jest i Jego Ciało.
Pan Jezus w bardzo stanowczych słowach obiecał nam dać na pokarm swoje Ciało i Krew, a obietnicę tę związał z nakazem ich przyjmowania:

Jezus powiedział do tłumów: "Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy. (...) Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i daje życie światu". Rzekli do Niego: "Panie, dawaj nam zawsze tego chleba". Odpowiedział im Jezus: "Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nigdy pragnąć nie będzie. (...) Jam jest chleb, który z nieba zstąpił. (...) Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: kto go spożywa, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata". Sprzeczali się między sobą Żydzi mówiąc: "Jak On może nam dać (swoje) ciało do spożycia?" Rzekł do nich Jezus: "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim... Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki". A pośród jego uczniów, którzy to usłyszeli, wielu mówiło: "Trudna jest ta mowa. Któż jej słuchać może?" (J 6, 26-60).

W tych słowach Pan Jezus daje obietnicę chleba z nieba, którym jest Jego Ciało. Kto będzie spożywał ten Chleb, będzie miał życie wieczne. Kiedy zaś nawet wśród uczniów znalazło się wielu, którzy z tego powodu nie tylko nie dali wiary Chrystusowi, ale nawet od Niego odeszli, Pan Jezus nie tylko nie ustąpił, ale zwrócił się wprost do samych Apostołów: "Czyż i wy chcecie odejść?" (J 6, 67). Chrystus był więc gotów zrezygnować nawet z niektórych uczniów, ale obietnicy swojej nie cofnął.
Komunia święta - zadatek nieśmiertelnościJezus dając obietnicę Komunii świętejrównocześnie wskazał na jej zasadniczy cel: życie wieczne. "Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym" (J 6, 54). Chrystus przyrzeka więc dwa ważne dary: wieczne zbawienie duszy i chwałę zmartwychwstałych ciał. Komunia święta daje nam prawo do nieba i jest zadatkiem nieśmiertelności także naszych ciał. Przyjmując bowiem uwielbione ciało Chrystusa, zostajemy w swoim ciele niejako wszczepieni w Jego nieśmiertelne ciało, nabywamy prawa do nieśmiertelności i zmartwychwstania. Według nauki Kościoła, Komunia święta pomnaża w nas łaskę uświęcającą, gładzi grzechy powszednie, łagodzi namiętności ciała. Dlatego Kościół poleca, przynajmniej w czasie wielkanocnym, kiedy to została ustanowiona Eucharystia (Wielki Czwartek), przyjmować Komunię świętą.
Przyjęta jest powszechnie praktyka częstego nawiedzania Pana Jezusa,obecnego w Najświętszym Sakramencie. Dlatego poleca się, by kościoły przynajmniej w pewnych porach były otwarte. Komunię sakramentalną w takich wypadkach zastępuje częściowo "komunia duchowa", czyli gorące pragnienie przyjęcia eucharystycznego Chrystusa.


Adoracja Najświętszego Sakramentu

Od XVI w. przyjęła się w Kościele praktyka czterdziestogodzinnej adoracji Najświętszego Sakramentu. Praktykę tę wprowadził do Mediolanu św. Karol Boromeusz w roku 1520. Św. Filip Nereusz propagował ją w Rzymie od roku 1548. Św. Kajetan (+ 1547) propagował ten zwyczaj przez swój zakon teatynów. Papież Klemens VIII rozszerzył tę praktykę na wszystkie kościoły rzymskie w roku 1592. Dzisiaj praktyka ta znana jest w całym Kościele. Każda diecezja ma tak podzielone kościoły parafialne, aby Pan Jezus przez cały rok był nieustannie adorowany.
Istnieją także zakony, założone jedynie w tym celu, aby nieustannie adorować Chrysusa w Najświętszym Sakramencie. W Polsce istnieją trzy zakony odwieczystej adoracji: benedyktynki-sakramentki, sprowadzone do Warszawy w wieku XVII; siostry Franciszkanki od Najśw. Sakramentu (Ubogie Klaryski od Wieczystej Adoracji) sprowadzone do Gniezna z Francji w roku 1871; oraz Siostry Eucharystki.
W drugiej połowie XIX w. narodziła się także praktyka organizowania kongresów eucharystycznych. Pierwszy Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny odbył się w Lille w 1881 roku z inicjatywy Marii Tamisier. Ostatni taki Kongres, pięćdziesiąty w historii, odbył się w 2012 r. w Dublinie. Na kongresy papież wysyła swojego legata lub sam w nich uczestniczy. Oprócz kongresów międzynarodowych odbywają się kongresy narodowe, prowincjonalne, diecezjalne.

Eucharystia - spełnienie pragnieńInicjatorką ustanowienia święta Bożego Ciała była św. Julianna z Cornillon (1192-1258). Kiedy była przeoryszą klasztoru augustianek w Mont Cornillon w pobliżu Liege, w roku 1245 została zaszczycona objawieniami, w których Chrystus żądał ustanowienia osobnego święta ku czci Najświętszej Eucharystii. Pan Jezus wyznaczył sobie nawet dzień uroczystości Bożego Ciała - czwartek po niedzieli Świętej Trójcy. Biskup Liege, Robert, po naradzie ze swoją kapitułą i po pilnym zbadaniu objawień, postanowił wypełnić życzenie Pana Jezusa. W roku 1246 odbyła się pierwsza procesja eucharystyczna.
Jednak w tym samym roku biskup Robert zmarł. Wyższe duchowieństwo miasta, za namową teologów, uznało krok zmarłego ordynariusza za przedwczesny, a wprowadzenie święta pod taką nazwą za wysoce niewłaściwe. Co więcej, omalże nie oskarżono św. Julianny o herezję. Karnie została przeniesiona z klasztoru w Mont Cornillon na prowincję (1247 r.). Po interwencji archidiakona katedry w Liege, Jakuba, kardynał Hugo zlecił ponowne zbadanie sprawy i zatwierdził święto. W roku 1251 po raz drugi archidiakon Jakub poprowadził ulicami Liege procesję eucharystyczną. Pan Jezus hojnie wynagrodził za to gorliwego kapłana. Ten syn szewca z Troyes (Szampania) został wkrótce biskupem w Verdun, patriarchą Jerozolimy i ostatecznie papieżem (1261-1264). Panował jako Urban IV. On też w roku 1264 wprowadził w Rzymie uroczystość Bożego Ciała.
Procesja Bożego CiałaBezpośrednim impulsem do ustanowienia święta miał być cud, jaki wydarzył się w Bolsena. Kiedy kapłan odprawiał Mszę świętą, po Przeistoczeniu kielich trącony ręką przechylił się tak nieszczęśliwie, że wylało się wiele kropel krwi Chrystusa na korporał. Przerażony kapłan ujrzał, że postacie wina zmieniły się w postacie krwi. Zawiadomiony o tym cudzie papież, który przebywał wówczas w pobliskim mieście Orvieto, zabrał ten święty korporał. Do dnia obecnego znajduje się on w bogatym relikwiarzu w katedrze w Orvieto. Dotąd widać na nim plamy. W czasie procesji Bożego Ciała obnosi się ten korporał zamiast monstrancji. Korzystając z tego, że na dworze papieskim w Orvieto przebywał wówczas św. Tomasz z Akwinu, Urban IV polecił mu opracowanie tekstów liturgicznych Mszy świętej i Oficjum. Wielki doktor Kościoła uczynił to po mistrzowsku. Tekstów tych używa się do dziś. Najbardziej znany i często śpiewany jest hymn Pange lingua(Sław, języku...), a zwłaszcza jego dwie ostatnie zwrotki (Przed tak wielkim Sakramentem). Podobnie ostatnie zwrotki hymnu Verbum supernum śpiewane są przy wystawianiu Najświętszego Sakramentu (O zbawcza Hostio). Natomiast fragment hymnu Sacris solemniis stał się samodzielną pieśnią (Panis angelicus) wykonywaną przez najsłynniejszych śpiewaków operowych.
Papież Klemens V odnowił święto (1314), które po śmierci Urbana zaczęło zanikać. Papież Jan XXII (+ 1334) zatwierdził je dla całego Kościoła. Od czasu papieża Urbana VI uroczystość Bożego Ciała należy do głównych świąt w roku liturgicznym Kościoła (1389). Pierwsza wzmianka o procesji w to święto pochodzi z Kolonii z roku 1277. Od wieku XIV spotykamy się z nią w Niemczech, Anglii, Francji, Hiszpanii i w Mediolanie. Od wieku XV przyjął się w Niemczech zwyczaj procesji do czterech ołtarzy. Msze święte przy wystawionym Najświętszym Sakramencie wprowadzono w wieku XV (obecnie wystawia się Najświętszy Sakrament tylko poza Mszą św.).
Do roku 1955 obowiązywała oktawa Bożego Ciała. Na prośbę Episkopatu Polski w Polsce został zachowany zwyczaj obchodzenia oktawy, choć nie ma ona już charakteru liturgicznego.
Po raz pierwszy z procesją Bożego Ciała na terenie Polski spotykamy się już w XIV wieku w Płocku i we Wrocławiu. Od wieku XVI wprowadzono zwyczaj śpiewania Ewangelii przy czterech ołtarzach. Istnieje on do dnia dzisiejszego. Od dawna przyjął się zwyczaj, kultywowany do dzisiaj, że lud przynosi do kościoła wianki ziół, które kapłan poświęca w dniu oktawy, po czym lud zabiera je do domu. Zawiesza się je na ścianie, by chroniły od choroby; poszczególne gałązki można też umieszczać na polach, by plony lepiej rosły i by Bóg zachował je od robactwa i nieurodzaju. W niektórych stronach drzewka i gałęzie, którymi był przystrojony kościół i ołtarze w czasie procesji Bożego Ciała, po oktawie zabierano na pola i tam je zatykano. Ich część palono, aby dym odstraszał chmury, niosące grad i pioruny.

Św. Kasper de Buffalo - czciciel Krwi ChrystusaObecnie pełna nazwa uroczystości Bożego Ciała mówi o Najświętszym Ciele i Krwi Chrystusa. Do czasu reformy soborowej istniało osobne święto ku czci Najdroższej Krwi Chrystusa. Do dziś istnieją kościoły pod tym wezwaniem. Jak Boże Ciało jest rozwinięciem treści Wielkiego Czwartku, tak uroczystość Najdroższej Krwi Jezusa była jakby przedłużeniem Wielkiego Piątku. Ustanowił ją w roku 1849 papież Pius IX i wyznaczył to święto na pierwszą niedzielę lipca. Cały miesiąc był poświęcony tej tajemnicy. Papież św. Pius X przeniósł święto na dzień 1 lipca. Papież Pius XI podniósł je do rangi świąt pierwszej klasy (1933) na pamiątkę dziewiętnastu wieków, jakie upłynęły od przelania za nas Najświętszej Krwi.
Szczególnym nabożeństwem do Najdroższej Krwi Pana Jezusa wyróżniał się św. Kasper de Buffalo, założyciel osobnej rodziny zakonnej pod wzewaniem Najdroższej Krwi Pana Jezusa (+ 1837). Misjonarze Krwi Chrystusa mają swoje placówki także w Polsce. Od roku 1946 pracują w Polsce także siostry Adoratorki Krwi Chrystusa, założone przez św. Marię de Mattias. Oba te zgromadzenia do dzisiaj w dniu 1 lipca obchodzą uroczystość Krwi Chrystusa. Gorącym nabożeństwem do Najdroższej Krwi wyróżniał się także papież bł. Jan XXIII (+ 1963). On to zatwierdził litanię do Najdroższej Krwi Pana Jezusa.
Nabożeństwo ku czci Krwi Pańskiej ma uzasadnienie w Piśmie świętym, gdzie wychwalana jest krew męczenników, a przede wszystkim krew Jezusa Chrystusa. Po raz pierwszy Pan Jezus przelał ją przy obrzezaniu. W Ogrodzie Oliwnym pocił się krwawym potem (Łk 22, 44). Nader obficie płynęła ona przy biczowaniu i koronowaniu cierniem, a także przy ukrzyżowaniu. Kiedy żołnierz przebił Jego bok, "natychmiast wypłynęła krew i woda" (J 19, 24).
Serdeczne nabożeństwo do Krwi Pana Jezusa mieli święci średniowiecza. Połączone ono było z nabożeństwem do Ran Pana Jezusa, a zwłaszcza do Rany Jego boku. Wyróżniali się tym nabożeństwem: św. Bernard (+ 1153), św. Anzelm (+ 1109), bł. Gueryk d'Igny (+ 1160) i św. Bonawentura (+ 1270). Dominikanie w piątek po oktawie Bożego Ciała, chociaż nikt nie spodziewał się jeszcze, że na ten dzień zostanie kiedyś ustanowione święto Serca Pana Jezusa, odmawiali oficjum o Ranie boku.
 
Reforma liturgii z roku 1969 złączyła uroczystość Przenajdroższej Krwi Pana Jezusa z uroczystością Bożego Ciała, automatycznie znosząc dotychczasowe święto z 1 lipca. Eucharystia to bowiem Najświętsze Ciało i Najświętsza Krew Pana Jezusa.

Kyrie elejson! Chryste elejson! Kyrie elejson!
Chryste usłysz nas! Chryste wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże...
Duchu Święty, Boże... 
Święta Trójco, Jedyny Boże...
Boże utajony w Najświętszym Sakramencie...
Przedwieczne Słowo Ojca, które Ciałem się stało i zamieszkało między nami...
Jezu, obecny w Najświętszym Sakramencie, jako Bóg i człowiek...
Nieustająca Ofiaro Nowego Przymierza...
Chlebie Żywy z nieba zstępujący...
Chlebie   wszechobecnoscią  Słowa  w   Ciało przemieniony..
Pokarmie wybranych...
Uczto anielska...
Pamiątko męki Jezusa Chrystusa...
Dowodzie Boskiej ku nam miłości...
Tajemnico wiary...
Cudzie niepojęty...
Przymierze miłości i pokoju...
Źródło łask wszelkich...
Zadatku chwalebnego zmartwychwstania...
Umocnienie na drogę wieczności...
Ucieczko grzeszników...
Wspomożenie słabych i upadłych...
Lekarzu chorych...
Pociecho smutnych...
Boski Więźniu na naszych ołtarzach...
Bądź nam miłościw, przepuść nam, Panie.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Panie.
Od niegodnego pożywania Ciała i Krwi Twojej, zachowaj nas, Panie.
Od wszelkiej pychy...
Od wszelkich niebezpieczeństw duszy...
Od braku miłości ku drugiemu człowiekowi...
Od grzechu każdego...
Przez Naj świętsze Wcielenie Twoje, wybaw nas, Panie.
Przez gorzką mękę i śmierć Twoją... 
Przez pragnienie pożywania Ostatniej Wieczerzy z uczniami swoimi...
Przez  nieskończoną miłość,   którą nam  okazałeś, ustanawiając Najświętszy Sakrament Ołtarza...
Przez  Najdroższą  Krew   Twoją,  jaką  nam   w Sakramencie Ołtarza zostawiłeś...
Przez  najgłębszą pokorę,   okazaną  na   Ostatniej Wieczerzy przy umywaniu nóg Apostołom...
Przez pięć ran Najświętszego Ciała Twojego...
My grzeszni, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
Abyś głęboką cześć i nabożeństwo ku temu Najświętszemu Sakramentowi zawsze w nas utrzymywać i pomnażać raczył...
Abyś przez ten Chleb Anielski wszelkie zło w nas wyniszczyć raczył...
Abyś nas w łasce Twojej świętej zachować raczył... Abyś nas od wszelkich zasadzek nieprzyjaciół uwolnić raczył...
Abyś nas przez tę Tajemnicę miłości coraz doskonalej między sobą zjednoczyć raczył...
Abyś nas tym pokarmem niebieskim w godzinę śmierci zasilić raczył...
Synu Boży, Źródło łaskawości i Miłosierdzia...
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świat przepuść nam, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata,wysłuchaj nas, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

P: Jezusie, obecny pod postacią Chleba na naszych ołtarzach.
W: Umacniaj nas Ciałem i Krwią swoją.

Módlmy się:
Boże, Ty w Najświętszym Sakramencie zostawiłeś nam pamiątkę swej Męki, daj nam taką czcią otaczać święte
Tajemnice Ciała i Krwi Twojej, abyśmy nieustannie doznawali owoców Twego Odkupienia. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.
W: Amen.

  https://www.youtube.com/watch?v=VHPY18m2DHg

 

Nieszpory o Najświętszym Sakramencie
 
     
  
 
 


-szukam--szukam-

Policja obezwładniła córkę radnej PiS. Błaszczak: To jest nieakceptowalne wobec kobiety


Zapisz film - podaj dalej
http://polska.newsweek.pl/maria-kolakowska-gdansk-zatrzymanie-narodowcy-gdansk-lgbt-,artykuly,386146,1.html

Starcie przeciwników Trójmiejskiego Marszu Równości, zorganizowanego przez Stowarzyszenie na rzecz osób LGBT - Tolerado, z gdańską policją  /  fot. Adam Warżawa  /  źródło: PAP
- Sobotnia interwencja policji w Gdańsku, w związku z Marszem Równości i protestami środowisk narodowych, była nieakceptowalna, policja pokazała, że jest silna wobec słabych - ocenił szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

- Sam fakt brutalnego potraktowania przez policję młodej kobiety, która, nic nie wskazywało na to, że jest agresywna, powalenie na ziemie tej pani, skrępowanie, przyciskanie do ziemi, to jest nieakceptowalne wobec kobiety - argumentował minister na antenie TVN24, odnosząc się do zatrzymania Marii Kołakowskiej, córki gdańskiej radnej Prawa i Sprawiedliwości Anny Kołakowskiej.

- Ja takiego zachowania nie akceptuję, powiedziałem to komendantowi głównemu policji, bo to wszystko wskazuje, że policja jest silna wobec słabych, a policja powinna być silna wobec silnych - dodał i zapowiedział kontrolę w szeregach funkcjonariuszy.

Co zrobiła Kołakowska?
Radna Anna Kołakowska nigdy nie godziła się na akcje mniejszości seksualnych w rodzinnym Gdańsku. Za wszelką cenę próbowała też legalnymi sposobami zablokować Marsz Równości, który odbył się w sobotę. Gdy okazało się, że manifestacja się jednak odbędzie, zwołała 14 kontrmanifestacji, które w różnych punktach miasta miały blokować akcję mniejszości. Miało zjawić się 20 tys. osób, w rezultacie na pikietę przyszło 200 gdańszczan.

Zobacz film z zatrzymania Marii Kołakowskiej przez gdańską policję:

-szukam--szukam-


Islamiści nawołują do ataku na Europę w czasie Ramadanu! Czy w czerwcu dojdzie do tragedii?

  fot: youtube
 

Bardzo niepokojące informacje docierają z propagandowych źródeł Państwa Islamskiego. W nagraniach audio osoba podająca się za rzecznika ISIS wzywa do ataków na Europę w okresie Ramadanu.

Chodzi o Abu Muhammada al-Adnaniego, który wezwała do ataków w Stanach Zjednoczonych i Europie. Ramadan rozpoczyna się na początku czerwca.

Bardzo niepokojące informacje docierają z propagandowych źródeł Państwa Islamskiego. W nagraniach audio osoba podająca się za rzecznika ISIS wzywa do ataków na Europę w okresie Ramadanu.

Chodzi o Abu Muhammada al-Adnaniego, który wezwała do ataków w Stanach Zjednoczonych i Europie. Ramadan rozpoczyna się na początku czerwca.

http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/7103-islamisci-nawoluja-do-ataku-na-europe-w-czasie-ramadanu-czy-w-czerwcu-dojdzie-do-tragedii

 


-szukam--szukam-


Wizyta Hillary Clinton w Chicago w cieniu protestów Polonii (ZOBACZ ZDJĘCIA-WIDEO)

    DSC_7198                                      
 

Starająca się o demokratyczną nominację prezydencką Hillary Clinton w czwartek w Chicago zbierała pieniądze na swoją kampanię wyborczą. Pierwsze spotkanie z wyborcami rozpoczęło się w południe w Pickwick Theatre w Park Ridge. Działające w Chicago Koło Solidarność przed kinem zorganizowało pikietę, podczas której Polacy protestowali przeciwko słowom męża Hillary, Billa Clintona, który zakwestionował kilka dni temu jakość polskiej demokracji. Grupa ok. dwustu osób miała ze sobą biało-czerwone flagi i transparenty z napisami: „Polska jest demokratycznym krajem”, „PiS odnowa Polski”, „Jesteśmy dumni z demokratycznego rządu RP”, „Hillary do więzienia”. O godzinie 2 po południu Hillary Clinton wzięła udział w imprezie wyborczej w Chicago Club. Za bilet wstępu trzeba było zapłacić od tysiąca dolarów w górę. Hillary Clinton, która jest faworytką prawyborów wśród demokratów oświadczyła w czwartek w telewizji CNN, że Donald Trump nie ma odpowiednich kompetencji, by być prezydentem USA .
“Wiem, jak trudna to praca, i wiem, że (aby ją wykonywać) potrzebna jest stabilność, siła i mądrość, i doszłam do wniosku, że on (Trump) nie ma kwalifikacji, by być prezydentem” – oświadczyła Clinton, była sekretarz stanu i była pierwsza dama USA.
Trump “jest zagrożeniem dla naszego kraju, naszej demokracji, naszej gospodarki” – dodała. Clinton powiedziała też, że jest przekonana, iż zostanie kandydatką demokratów w wyścigu o fotel prezydenta, choć formalnie wciąż walczy o nominację w prawyborach z Berniem Sandersem. “Będę kandydatką mojej partii – zapewniła. – Właściwie to jest już fakt. Niemożliwe, bym nią nie została”.
Podkreśliła też, że oczekuje, iż Sanders spełni swoją obietnicę i “zrobi wszystko, co możliwe, by Donald Trump został pokonany”. Tłumaczyła, że po tym jak przegrała walkę o nominację demokratów z późniejszym prezydentem Barackiem Obamą, sama przyłączyła się do niego. “Pracowałam, by pomóc i jestem pewna, że senator Sanders zrobi to samo” – powiedziała. Choć Sanders we wtorek wygrał prawybory w stanie Oregon i uzyskał dość dobry wynik w Kentucky, nie zmienia to zasadniczo sytuacji Clinton, która może być prawie pewna nominacji – ocenia AFP. Z kolei Trump po rezygnacji z walki w prawyborach wszystkich swoich rywali jest jedynym kandydatem w głosowaniu republikanów.
Najnowsze sondaże wskazują, że Trump w wyścigu do Białego Domu niemal zrównał się pod względem poparcia z Clinton. Była sekretarz stanu może liczyć na poparcie 41 proc. prawdopodobnych wyborców, zaś faworyt republikanów – na 40 procent
 


-szukam--szukam-


Koronacja Jezusa Chrystusa w Meksyku
https://gloria.tv/media/bsXs34EsRPSech

Prośba o modlitwę wynagradzającą - satanistyczny koncert w Częstochowie w święto Bożego Ciała


https://gloria.tv/article/TrEua42v8V2

POLECAM ZNALEZIONY KOMENTARZ : DWUGŁOWE PAPIESTWO

https://gloria.tv/article/D859k8AmrSL

Aleksander Jabłonowski prowokacje wojenne USA. Fałszywa flaga



-szukam--szukam-



​NIECH  ŻYJE JEZUS CHRYSTUS KRÓL POLSKI I ŚWIATA I MARYJA KRÓLOWA POLSKI​ I ŚWIATA
 

Dobra decyzja TVP! Uroczystość Bożego Ciała po raz pierwszy na żywo w telewizyjnej Jedynce

                             Dobra decyzja TVP! Uroczystość Bożego Ciała po raz pierwszy na żywo w telewizyjnej Jedynce

Telewizyjna Jedynka po raz pierwszy transmitować będzie Mszę św. i całą procesję eucharystyczną w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. W 1050. rocznicę Chrztu Polski transmisja zostanie zrealizowana z Poznania, a poprowadzi ją przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Abp Stanisław Gądecki przewodniczyć będzie najpierw Mszy św. w poznańskim sanktuarium Bożego Ciała, ufundowanym przez króla Władysława Jagiełłę. Po Mszy, celebrowanej z nowo wyświęconymi księżmi, procesja uda się do czterech ołtarzy.

Trasa procesji liczy ponad dwa kilometry, a wierni przechodzą m.in. pod oknami poznańskiego szpitala onkologicznego i Szpitala Przemienienia Pańskiego, założonego przez siostry szarytki blisko 200 lat temu – mówi KAI ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik archidiecezji.

Hasła umieszczone przy czterech ołtarzach zostały zaczerpnięte z programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce i mówią o tajemnicy Eucharystii jako chlebie Bożym, który karmi miłością.
Kazania przy kolejnych stacjach eucharystycznych wygłosi ks. Wojciech Nowicki, redaktor Radia Emaus, a przy ostatnim ołtarzu – abp Stanisław Gądecki. Ewangelie przy czterech ołtarzach śpiewać będą w tym roku księża neoprezbiterzy.

Transmisję telewizyjną będzie można oglądać na całym świecie na antenie TVP Polonia. Do realizacji programu posłużą wozy transmisyjne z ośrodków Telewizji Polskiej z Poznania, Łodzi, Rzeszowa, Olsztyna i Wrocławia. Początek transmisji 26 maja br. o godz. 10.

http://www.pch24.pl/dobra-decyzja-tvp--uroczystosc-bozego-ciala-po-raz-pierwszy-na-zywo-w-telewizyjnej-jedynce,43470,i.html#ixzz49ZBz2hNx

 


-szukam--szukam-


      Szanowni Państwo,

w najbliższy piątek, czyli 27 maja br., spotkam osobiście przewodniczącego KEP ks. abpa Stanisława Gądeckiego, aby przekazać mu ponad 51 tys. imion i nazwisk osób, jakie podpisały się pod petycją solidarności z prezydium KEP w związku z komunikatem, w którym księża biskupi wzywali do podjęcia działań zmierzających do pełnej ochrony życia człowieka w naszym kraju. Dziękuję Państwu serdecznie za podpisy!

Chciałabym poprosić Państwa o wysłanie infomacji o tej petycji przyjaciołom, znajomym, rodzinie. Może uda nam się zebrać nawet 60 tys. podpisów? Wystarczy przekazać poniższą wiadomość dalej, a link do petycji wstawić na portale społecznościowe. Można się dopisywać do piątku do godz. 8.00 rano.

Serdecznie dziękuję i pozdrawiam,
Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

P.S. Link do petycji:

http://www.citizengo.org/pl/lf/33857-wspieramy-list-prezydium-kep-w-sprawie-ochrony-zycia-czlowieka




 Wyrażam moją wdzięczność oraz solidarność wobec Prezydium KEP w związku z listem w sprawie pełnej ochrony życia człowieka odczytanym w kościołach w całej Polsce w dniu 3 kwietnia br.
PODPISZ

Szanowni Państwo,
batalia o ochronę życia dla każdego dziecka, zarówno przed urodzeniem jak i po urodzeniu rozpoczęła się na nowo. Rusza obywatelska inicjatywa postulująca prawo do życia dla każdego dziecka. Zgodnie z Konstytucją, posłowie, Senat, Prezydent oraz Rada ministrów ciągle mają też szansę wyjść z własną inicjatywą ochrony życia.
Pewnie wielu z państwa usłyszało o prowokacji feministek i współpracujących z nimi mediów w Kościele św. Anny w Warszawie, zakłócających czytanie listu naszych biskupów, w którym wzywali oni do podjęcia starań o ochronę życia. W tej medialnej „ustawce” wzięło udział raptem kilka osób.

Pokażmy, że osób, które wspierają prawo do życia dla każdego dziecka przed i po urodzeniu, jest dużo więcej. Podpiszmy list poparcia dla treści, które były czytane wczoraj we wszystkich polskich kościołach:

http://www.citizengo.org/pl/lf/33857-wspieramy-list-prezydium-kep-w-sprawie-ochrony-zycia-czlowieka

Aby chronić życie każdego dziecka nie trzeba być wierzącym człowiekiem. Ale trzeba być człowiekiem wolnym…

Czy słyszeli Państwo o tym, że matka Andrea Bocelli’ego była namawiana do aborcji ze względu na możliwą chorobę syna? Zachęcam do odszukania tej historii w Internecie. Jest poruszająca… Zabijanie dzieci przed urodzeniem, bo np. istnieje podejrzenie, że są chore, jest głęboko niesprawiedliwe i dyskryminuje osoby niepełnosprawne (a czasem geniuszy, jak A. Bocelli).

Czy słyszeli Państwo, że w krajach zachodnich bardzo rzadko rodzą się dzieci z zespołem Downa? Powodem tego wcale nie jest jakaś wyjątkowa profilaktyka, tylko fakt, że prawie wszystkie są zabijane przed urodzeniem!

W Polsce prawie 100% legalnych aborcji jest spowodowanych właśnie chorobą dziecka albo podejrzeniem, że ona występuje.

List polskich biskupów pokazuje stanowisko Kościoła (czyli wszystkich jego członków) w sposób jednoznaczny (należy zapewnić ochronę życia każdego dziecka przed i po urodzeniu). Wesprzyjmy głos Episkopatu:

http://www.citizengo.org/pl/lf/33857-wspieramy-list-prezydium-kep-w-sprawie-ochrony-zycia-czlowieka

Dziękuję za Państwa zaangażowanie i serdecznie pozdrawiam!

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Dyrektor Kampanii CitizenGO Polska

P.S. Proszę, aby przekazali Państwo zachętę do podpisania się pod listem jak największej grupie przyjaciół i znajomych, aby przesłali ją Państwo na listy dyskusyjne i do jak największej liczby grup na portalach społecznościowych. Dziękuję jeszcze raz!



-szukam--szukam-

  DON GUIDO BORTOLUZZI
„Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, ale teraz znieść" (J 16,12)
http://www.donguidobortoluzzi.com/libri/polacco/biblijna_ksi%C4%99ga_rodzaju.pdf


POLECAM ! Wojna w Europie. Prognoza.

https://gloria.tv/video/s83SofZ1opT


ceremonia z Lourdes

https://gloria.tv/video/V2GDFNn5cTm

-szukam--szukam-


Drogi Przyjacielu!

Czy udało Ci się zrealizować wszystkie plany, jakie kiedykolwiek pojawiły się w Twoim życiu? Czy nie wiesz, co to ból i cierpienie? Czy uważasz, że żyjesz w idealnym świecie? Że nie warto o nic się starać?

Zapewne - podobnie jak ja - odpowiesz „NIE” na powyższe pytania.

Żyjemy przecież w świecie przepełnionym złem, każdy z nas zmaga się z licznymi słabościami, chorobami. Wielu z nas cierpi, bo opuściły nas najbliższe osoby: rodzice, małżonkowie, przyjaciele, a nawet ukochane dzieci.

Wiele osób ucieka przed cierpieniem, popada w alkoholizm, uzależnienie od hazardu, narkotyków. Przede wszystkim jednak tragiczne jest to, że wiele osób pod wpływem cierpienia traci wiarę.

Dzieje się tak, bo nie widzą, że właśnie wiara niesie im ratunek. Być może nikt im nie pomógł, nie wskazał drogi, nie dał narzędzi. Zamiast nadziei i wiary pozostało w nich zwątpienie i strach. A to otwarcie furtki dla szatana.

Właśnie dlatego postanowiłem napisać do Ciebie ten list i robię to teraz, w maju – miesiącu szczególnym, bowiem poświęconym Matce Bożej, - naszej najlepszej orędowniczce u Boga.

Chciałbym Cię włączyć do akcji propagowania najskuteczniejszego duchowego narzędzia, jakie nam podarowała Matka Pana Jezusa – tym narzędziem jest Różaniec.

Miejmy ciągle na uwadze słowa Maryi wypowiedziane do fatimskich dzieci: Nie ma takiego problemu, którego nie można rozwiązać za pomocą Różańca.

Tę prawdę przypominało wielu świętych, doktorów Kościoła i papieży.

Ojciec Święty Jan Paweł II podkreślił, iż podczas modlitwy różańcowej, kontemplując Chrystusa, patrząc na Niego uprzywilejowanym wzrokiem Jego Matki Maryi; rozważamy tajemnice życia, cierpienia i zmartwychwstania Pana oczami i sercem Tej, która była Mu najbliższa.

Błogosławiony Alan de Rupe przekazał światu obietnice, które otrzymał od Najświętszej Dziewicy: Ktokolwiek będzie mi służył przez odmawianie Różańca, otrzyma wyjątkowe łaski.

Maryja obiecała też, że KAŻDY czciciel Różańca otrzyma wszystko to, o co będzie prosił.

O Różańcu jako cudownym narzędziu mówiła Matka Boża, liczni święci i błogosławieni, a ja zapytam: jak dzisiaj traktuje się różaniec?

Czy wśród Twoich krewnych odmawia się modlitwę różańcową? Czy robią to Twoi znajomi i przyjaciele? Czy kiedykolwiek podczas koleżeńskiej rozmowy pojawiły się słowa: „wczoraj, po różańcu...”?

Niestety nasi rodacy bardzo szybko zapomnieli o tym, że wielokrotnie w historii to Różaniec ratował naszą Ojczyznę.

  • Było tak w 1621 roku, gdy najazd turecki wycofał się z oblężenia Chocimia.
  • Różaniec przyczynił się do zwycięstwa w wielkiej Bitwie pod Wiedniem
  • Słynny „cud nad Wisłą” zainicjowała krucjata różańcowa. Wtedy to 30 tysięcy Warszawiaków leżąc krzyżem modliło się na różańcu, by uratować Polskę i świat przed zalewem bolszewizmu.

Wymieniłem zaledwie kilka najbardziej znanych wydarzeń, ale przecież z różańcem związanych jest wiele innych, a oprócz tego miliony indywidualnych świadectw łask, które dzięki niemu uzyskano.

Przyznasz, że ten ogrom świadectw bezsprzecznie dowodzi, jak skutecznym i potrzebnym narzędziem jest modlitwa różańcowa. Dlatego bardzo zachęcam Cię do odwiedzenia strony rozaniec.org.pl, na której dowiesz się, jak można się włączyć do akcji propagowania Różańca. Poznasz także liczne obietnice, jakie złożyła nam Matka Boża.

Dołączając do akcji propagowania różańca otrzymasz piękny poświęcony różaniec oraz książkę „Różaniec. Ratunek dla świata” autorstwa Antonio A. Borellego.

Pamiętaj, że uczestnictwo w tej kampanii da Ci satysfakcję i pomnoży zasługi, bowiem odpowiesz na pragnienia naszej Najświętszej Matki, przyczyniając się do tego, że w wielu domach znowu zacznie się odmawiać modlitwę różańcową.

Oczekuję z ufnością na Twój udział w naszej akcji, bowiem jestem pewien, że podzielasz moje pragnienie przywrócenia Polakom narzędzia duchowej odwagi, które tyle razy pomagało nam w sytuacjach beznadziejnych.

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i modlę się, aby Królowa Różańca Świętego obdarzyła Ciebie i wszystkich Twoich bliskich potrzebnymi łaskami.

W Jezusie i Maryi

Sławomir Olejniczak
Prezes Instytutu
Ks. Piotra Skargi
 

P.S.: Najświętsza Maryja Panna prosiła, abyśmy każdego dnia odmawiali Różaniec. Proszę więc o pomoc w spełnieniu Jej pragnienia i przyłączenie się do akcji na stronie rozaniec.org.pl.




-szukam--szukam-

                   24 MAJA 2016
                   WSPOMNIE ŚW. WINCENTEGO Z LERYNU
 
 
             
 
 
 
Św. Wincenty z Lerynu - Ojciec Kościoła 
Commonitorium 


Przeciw bezbożnym nowościom wszystkich odszczepieńców 

samym zaś znowu Kościele trzymać się trzeba silnie tego, w co wszędzie, w co zawsze, w co wszyscy wierzyli. To tylko bowiem jest prawdziwe i właściwie katolickie, jak to już wskazuje samo znaczenie tego wyrazu, odnoszące się we wszystkim do znamienia powszechności. A stanie się to dopiero, gdy podążymy za powszechnością, starożytnością i jednomyślnością. Podążymy zaś za powszechnością, jeżeli za prawdziwą uznamy tylko tę wiarę, którą cały Kościół na ziemi wyznaje; za starożytnością, jeżeli ani na krok nie odstąpimy od tego pojmowania, które wyraźnie podzielali święci przodkowie i ojcowie nasi, za jednomyślną zaś wtedy, jeżeli w obrębie tej starożytności za swoje uznamy określenia i poglądy wszystkich lub prawie wszystkich kapłanów (biskupów) i nauczycieli. 

Więc cóż ma uczynić chrześcijanin – katolik, jeśli jakaś cząsteczka Kościoła oderwie się od wspólności powszechnej wiary? Nic innego, jeno przełoży zdrowie całego ciała nad członek zakaźny i zepsuty. A jak ma postąpić, jeśliby jakaś nowa zaraza już nie cząstkę tylko, lecz cały nasz Kościół usiłowała zakazić? Wtedy całym sercem przylgnąć winien do starożytności: tej już chyba żadna nowość nie zdoła podstępnie podejść. 

Pewnego razu ludzie tacy, kupcząc błędami po prowincjach i miastach, dostali się także do Galatów. Pod ich wpływem Galatowie obrzydziwszy sobie prawdę, zaczęli wymiotować (revomentes) mannę apostolskiej i katolickiej nauki, a rozbudowali się w plugawych nowinkach heretyków. Wtedy to tak św. Paweł uniósł w poczuciu swojej władzy apostolskiej, że z największą surowością oświadczył: „Nawet chociażby my lub anioł z nieba głosił wam inną Ewangelię, niż którą ogłosiliśmy wam, niech będzie wyklęty”. Dlaczego mówi: „chociażby my”, a nie raczej: „chociażbym ja”? Bo chce powiedzieć: Chociażby Piotr, chociażby Andrzej, chociażby Jan, chociażby w końcu cały apostołów chór głosił wam inną Ewangelię, niż którą ogłosiliśmy wam, niech będzie wyklęty. Co za straszliwa surowość! By zagrzać do wytrwania w pierwszej wierze, nie oszczędza ni siebie, ni innych współapostołów! Nie dosyć tego! „Chociażby, rzecze, anioł z nieba głosił wam inną Ewangelię, niż którą ogłosiliśmy wam, niech będzie wyklęty”. Nie zadowolił się dla ochrony raz przekazanej wiary wymienieniem istności ludzkiej, musiał on i dostojnych aniołów włączyć. „Chociażby, rzecze, anioł z nieba...”. Nie dlatego, jakoby święci i niebiescy aniołowie grzeszyć mogli. Chce on powiedzieć: Choćby się stało to, co stać się nie może, choćby nie wiem kto odważył się zmieniać raz przekazaną wiarę, niech będzie wyklęty. A może te słowa niebacznie wyrzekł, może je wyrzucił raczej w ludzkiej popędliwości, niż w bożem natchnieniu? Nie! W dalszym bowiem ciągu tę samą myśl wyraża z ogromnym naciskiem, znamionującym powtórzone zwroty: „Jakeśmy przedtem powiedzieli, tak i teraz powtórnie mówię: jeśliby wam ktoś inną Ewangelię głosił, niż którą przyjęliście, niech będzie wyklęty”. Nie powiedział: jeśliby wam ktoś zwiastował co innego, niż coście przyjęli, niech będzie błogosławiony, chwalony i przyjęty, lecz wyraźnie: wyklęty, to jest: odosobniony, wyłączony, wykluczony, by jedna owca swym zgubnym wpływem nie zaraziła niewinnej owczarni Chrystusa. 

Powiedzieliśmy wyżej, że w Kościele bożym pokusą dla ludu jest błąd nauczyciela, pokusą tem większą, im uczeńszy jest twórca tego błędu. Poparliśmy to najpierw powagą Pisma, następnie przykładami z dziejów kościelnych, przywodząc na pamięć tych mężów, którzy przez pewien czas żyli zdrową wiarą, a jednak w końcu albo do cudzej sekty przystali albo sami zapoczątkowali własne odszczepieństwo. Jest to naprawdę rzecz ważna, wielce pouczająca i godna rozważania; powinniśmy ją często jaskrawemi przykładami oświetlać i w dusze wrażać, by wszyscy prawdziwi katolicy wiedzieli, że mają z Kościołem nauczycieli przyjmować, broń Boże z nauczycielami wiarę Kościoła porzucać. 

Powinniśmy z bezwzględną jasnością wyrozumieć, że jeśli kiedykolwiek jakiś nauczyciel kościelny od wiary zboczy, to dzieje się to z dopustu Bożego dla doświadczenia nas, czy miłujemy Boga z całego serca i całej duszy naszej czy też nie. 

Tymoteuszu, strzeż powierzonej prawdy (depositum), unikając bezbożnych nowinek i sprzeczności błędnie tak zwanej wiedzy: bo oto niektórzy, wyznając ją, od wiary odpadli”. I mimo tych słów są jeszcze ludzie tak bezczelni, tak bezwstydni, tak uparci, że nie uginają się pod naciskiem, nie kruszą pod takiem młotem – że ich nawet takie gromy nie miażdżą! „Unikaj!” rzecze „bezbożnych nowinek”. Nie mówi unikaj starożytności, nie mówi: unikaj dawności; owszem zgoła coś przeciwnego z tamtych słów wynika. Jeśli bowiem należy unikać nowinek, to trzymać się trzeba dawności; jeśli bezbożna jest nowość, to święta jest dawność. „I sprzeczności” ciągle dalej „błędnie tak zwanej wiedzy”. Zaprawdę błędną nazwę noszą nauki heretyków: nieuctwo podaje się tu za naukowość, mglistość za jasność, mroki za światło. 

Może jednak ktoś zapyta: Jak to? Więc nie będzie w Kościele Chrystusowym żadnego postępu religii? Owszem, powinien być, i to jak największy. Bo kto by tak źle ludziom życzył, a Boga tak nienawidził, żeby usiłował nie dopuścić do tego? Ale ten postęp nich będzie naprawdę postępem wiary, a nie zmianą. Boć przecież istota postępu na tem polega, że rzecz jakaś rozrasta się w sobie; istota zaś zmiany na tem, że rzecz jakaś przechodzi w zupełnie inną. Niechże więc wzrasta i olbrzymie nawet postępy czyni zrozumienie, wiedza, mądrość tak w każdym z osobna, jak u ogółu, tak w jednostce, jak w całym Kościele, według poziomu lat i wieków, ale konieczne w swojej jakości, to jest w obrębie tego samego dogmatu, w tym samym duchu, w tem samem znaczeniu. 

Bo tego rodzaju pseudoapostołowie to zdradliwi robotnicy, przebierający się za apostołów Chrystusa. Co znaczą słowa: przebierający się za apostołów Chrystusa? Podawali oto apostołowie przykłady z Zakonu bożego – podawali i oni; powoływali się apostołowie na powagę psalmów – powoływali się i oni; przytaczali apostołowie zdania proroków – przytaczali i oni. Ale gry to, na co się jednako powoływali, zaczęli rozbieżnie wykładać, zarysowała się różnica między prostymi a podstępnymi, między szczerymi a obłudnymi, między uczciwymi a przewrotnymi, krótko: między prawdziwymi a rzekomymi apostołami. „I niedziw”, rzecze, „sam bowiem szatan przebiera się za anioła światłości. Nic więc w tem nadzwyczajnego, jeżeli słudzy jego przebierając się jak słudzy sprawiedliwości”. Zatem według nauki apostoła Pawła, ilekroć czy fałszywi nauczyciele powołują się na zadania z Prawa bożego, aby na ich mylnym wykładzie oprzeć swoje błędy, to niewątpliwie wzorują się na chytrych matactwach swego duchowego wodza (szatana), wszak ten nie byłby ich w ogóle knuł, gdyby nie wiedział, że niema łatwiejszego sposobu uwodzenia duch, niż zasłaniać się powagą słowa bożego właśnie wtedy, gdy się zdradliwie wprowadza bezbożny błąd. 

Ojciec Kościoła Święty Wincenty z Lerynu, 
W obronie wiary katolickiej przeciw bezbożnym nowościom wszystkich odszczepieńców. Commonitorium, Wydawnictwo ANTYK Marcin Dobowski, Warszawa 1998
 
 
                                              
 
Wszyscy katolicy, którzy chcą okazać się prawowitymi synami Matki Kościoła, muszą stanowczo całym sercem przylgnąć i nad życie pokochać świętą wiarę świętych ojców, a bezbożne nowości bezbożnych ludzi przekląć, odtrącić, zwalczać i prześladować."
 

"Trzymamy się tego, co zawsze, co wszędzie, co przez wszystkich było wyznawane, to jest bowiem prawdziwe i rzeczywiście katolickie".

św. Wincenty z Lerynu

 

 

http://www.ultramontes.pl/commonitorium_pl.pdf

 

 

Modlitwa o wstawiennictwo świętego Wincentego z Lerynu

 

     Św. Wincenty Patronie mój, dziękuję Ci za dotychczasową opiekę, jaką mnie otaczałeś i błagam Cię nie wypuszczaj mnie nadal z Twojej opieki łaskawej. Bądź przed tronem Boga wszechmogącego moim orędownikiem i uproś mi przebaczenie grzechów, w które tak często wpadam, wypraszaj obfite łaski, abym nimi wspomożony mógł zwyciężyć wszystkie pokusy świata i postępować na drodze cnót, którymi Ty za życia jaśniałeś.

     Wspomagaj mnie także we wszystkich cierpieniach, a szczególnie w godzinie śmierci. Błagam Cię o to przez oną miłość, jaką pałałeś i pałasz, ku Temu, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

 



-szukam--szukam-



Maria Vadia
http://www.tv-trwam.pl/film/nabozenstwo-w-kaliszu-05052016

-szukam--szukam-


MODLITWA PODYKTOWANA PRZEZ PANA JEZUSA CHRYSTUSA

 MODLITWA DO CHRYSTUSA KRÓLA MIŁOSIERNEGO

 

PANIE I KRÓLU JEZU CHRYSTE UMIŁOWANY, KTÓRYŚ NAM MIŁOŚCIĄ BEZGRANICZNĄ. PRAGNIEMY ODDAWAĆ SIĘ TOBIE O UWIELBIONY NASZ BOŻE PO WSZE CZASY ISTNIENIA NASZEGO.  

O BĄDŹ UWIELBIONY W SWOIM NAJWYŻSZYM MAJESTACIE KRÓLU NASZ W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNY.  TYŚ NASZĄ MIŁOŚCIĄ I UWIELBIENIEM.  ODDAJEMY SIĘ TOBIE O UMIŁOWANY

NASZ KRÓLU WE WŁADANIE I PRZYRZEKAMY WIELBIĆ CIĘ I PRZYRZEKAMY BRONIĆ TWOJEJ GODNOŚCI.  O BĄDŹ NAM UWIELBIONY PANIE I KRÓLU JEZU CHRYSTE W SWOJEJ POTĘDZE

I W SWOJEJ MIŁOŚCI I W SWOIM NIEOGRANICZONYM MIŁOSIERDZIU.  BĄDŹ NAM UWIELBIONY W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEJ PRAWDZIE ŻYCIA NASZEGO.  BŁAGAMY CIEBIE O UMIŁOWANY

NASZ BOŻE WSPIERAJ NAS I UCZYŃ NAS GODNYMI UCZESTNICTWA RAJU OJCA NASZEGO.  BĄDŹ NAM POCHWALONY! BĄDŹ NAM BŁOGOSŁAWIONY! BĄDŹ NAM UWIELBIONY W TRÓJCY ŚWIĘTEJ

TAK NAM DOPOMÓŻ BÓG.

 

WASZ BÓG I OJCIEC JEZUS CHRYSTUS KRÓL W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNY

KORONKA DO CHRYSTUSA KRÓLA MIŁOSIERNEGO

Rozpoczniecie Różańcem Matki Mojej.  Wstęp Jej MA Być - bo córko Jesteśmy Nierozerwalni w Miłości.

czyli   Ojcze Nasz  x 1.      Zdrowaś Maryjo x 3.   I wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego x 1.

na dużych paciorkach - 1

 

BĄDŹ UWIELBIONY PANIE I KRÓLU NASZ W SWOJEJ MIŁOŚCI I W SWOIM MIŁOSIERDZIU PRZEZ WSZYSTKIE CZASY NA WIEKI WIEKÓW AMEN.

na małych paciorkach x 10 -  x 5

KRÓLU CHRYSTE WŁADCO ŚWIATA CAŁEGO PRZYJM WE WŁADANIE DUSZĘ MOJĄ

Na zakończenie całej koronki

BĄDŹ UWIELBIONA TRÓJCO ŚWIĘTA  X 3 

-szukam--szukam-

Wtorek, 24 maja 2016
NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
WSPOMOŻYCIELKI WIERNYCH
 
                                                                                          
 
 
Z pism św. Jana Bosko, kapłana
 

Maryja została ustanowiona przez Boga
Wspomożycielką ludu chrześcijańskiego
 

Kiedy święta Elżbieta ujrzała Najświętszą Dziewicę wchodzącą do swojego domu, została napełniona Duchem Świętym do tego stopnia, że natchniona zaczęła prorokować: "Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony owoc Twojego łona". Tymi słowami Duch Święty pouczył, że Najświętsza Dziewica, obdarzona łaskami z nieba, została wybrana, aby ludzkości znowu przynieść to błogosławieństwo, które zostało utracone przez Ewę i przez tyle wieków było z utęsknieniem oczekiwane. 
Na słowa swojej krewnej Maryja odpowiedziała również pod natchnieniem Bożym: "Wielbi dusza moja Pana, bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia". Żeby więc chwała Maryi mogła rozszerzać się na wszystkie pokolenia i aby one mogły nazywać Ją błogosławioną, trzeba było, by wszystkie pokolenia doznawały z Jej strony niezwykłego i nieustannego dobrodziejstwa, które będąc stałym motywem ich wdzięczności uzasadniałoby wieczną Jej chwałę. 
To stałe i cudowne dobrodziejstwo nie może być inne jak pomoc, którą Maryja świadczy ludziom, pomoc, która powinna obejmować wszystkie czasy oraz rozszerzać się na wszystkie miejsca i na wszystkich ludzi. 
Tytuł "Wspomożenie chrześcijan", przypisywany Czcigodnej Matce Zbawiciela, nie jest rzeczą nową w Kościele Chrystusa, ale w tych ostatnich czasach zaczęto go używać w stosunku do Błogosławionej Dziewicy ze specjalnego względu. Obecnie do wzywania Maryi nie zmuszają nas sprawy prywatne, lecz bardzo ważne niebezpieczeństwa zagrażające wszystkim wiernym. Obecnie sam Kościół katolicki stał się przedmiotem ataków. Atakuje się jego prace, jego święte instytucje, jego głowę, jego naukę i karność. Kościół katolicki jest atakowany jako ostoja prawdy i nauczyciel wszystkich wiernych. 
Dlatego, aby wyprosić od Boga szczególną pomoc w tych czasach, wszyscy katolicy na całym świecie uciekają się do Maryi jako wspólnej Matki, specjalnej Wspomożycielki rządzących i narodów katolickich. 
Z całą słusznością twierdzimy, że Bóg Maryję ustanowił "Wspomożeniem chrześcijan" i że Ona zawsze okazywała się taką w nieszczęściach publicznych, szczególnie wobec ludów cierpiących i walczących za wiarę. 
Niech święta Dziewica pomaga nam wszystkim, abyśmy żyli przywiązani do nauki i Kościoła, których głową jest papież, zastępca Jezusa Chrystusa, i niech wyjedna nam łaskę wytrwania w świętej służbie Bożej na ziemi, byśmy mogli dojść do Niej w królestwie chwały w niebie.

                                                                                                                             

 
 
 
 
 
Nabożeństwo do Matki Bożej Wspomożycielki sięga początków chrześcijaństwa. Gdy tylko zaczął rozwijać się wśród wiernych kult Matki Zbawiciela, równocześnie ufność w Jej przemożną przyczynę u Syna nakazywała uciekać się do Niej we wszystkich potrzebach. Tytuł Wspomożycielki Wiernych zawiera w sobie wszystkie wezwania, w których Kościół wyrażał Najświętszej Maryi Pannie potrzeby i troski swoich dzieci.
Pierwszym, który w historii Kościoła użył słowa "Wspomożycielka", jest św. Efrem, diakon i największy poeta syryjski, doktor Kościoła (+ 373). Pisze on wprost, że "Maryja jest orędowniczką i wspomożycielką dla grzeszników i nieszczęśliwych". W tym samym czasie Wspomożycielką rodzaju ludzkiego nazywa Maryję św. Grzegorz z Nazjanzu, patriarcha Konstantynopola, doktor Kościoła (+ ok. 390), kiedy pisze, że jest Ona "nieustanną i potężną Wspomożycielką". Z treści pism doktorów Kościoła wynika, że przez słowo "Wspomożycielka" rozumieli oni wszelkie formy pomocy, jakich Matka Boża nam udziela i udzielić może.
Miejscem najżywiej rozwiniętego kiedyś kultu Wspomożycielki była Bawaria. Pierwszy kościół pod wezwaniem Wspomożycielki w Bawarii stanął w Pasawie w roku 1624. Zasłynęła w nim rychło figura Matki Bożej, kopia obrazu Cranacha - pątnicy witają Ją okrzykiem: Maria hilf! (Maryjo, wspomagaj).

7 października 1571 r. oręż chrześcijański odniósł decydujące zwycięstwo nad flotą turecką, która zagrażała bezpośrednio desantem Italii. Na pamiątkę tego zwycięstwa papież św. Pius V włączył do Litanii Loretańskiej nowe wezwanie "Wspomożenie wiernych, módl się za nami".

12 września 1683 r. król Jan III Sobieski rozgromił pod Wiedniem Turków. Jako podziękowanie Matce Bożej za to zwycięstwo papież bł. Innocenty XI w roku 1684 zatwierdził w Monachium, przy kościele św. Piotra, bractwo Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, rychło podniesione do rangi arcybractwa.

W roku 1816 tytuł Matki Bożej Wspomożenia Wiernych wszedł do liturgii Kościoła, gdy papież Pius VII ustanowił święto Matki Bożej pod tym wezwaniem na dzień 24 maja jako podziękowanie Matce Bożej za to, że właśnie tego dnia, uwolniony z niewoli Napoleona, mógł szczęśliwie powrócić na osieroconą przez szereg lat stolicę rzymską.

Wielu świętych miało szczególne nabożeństwo do Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. Jej słynny wizerunek w Turynie został namalowany na zamówienie św. Jana Bosko, który oprócz salezjanów założył także zgromadzenie sióstr Córek Matki Bożej Wspomożenia Wiernych.
Wielkim czcicielem Matki Bożej Wspomożycielki był salezjanin, prymas Polski, kardynał August Hlond. Nie mniej żarliwym apostołem Maryi Wspomożycielki był jego następca, kardynał Stefan Wyszyński. 5 września 1958 roku dzięki jego staraniom Episkopat Polski wniósł do Stolicy Apostolskiej prośbę o wprowadzenie święta Maryi Wspomożycielki Wiernych w liturgicznym kalendarzu polskim. Episkopat Polski chciał w ten sposób podkreślić, że naród polski nie tylko wyróżniał się wśród innych narodów wielkim nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny, ale że może wymienić wiele dat, kiedy doznał Jej szczególniejszej opieki. Polskie sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych zostało ustanowione w 2013 r. w salezjańskiej parafii w Rumii na Kaszubach.
 
 
                                                                                    https://www.youtube.com/watch?v=UBVMfebBgCM
 
 
LITANIA DO MATKI BOŻEJ WSPOMOŻYCIELKI WIERNYCH 
(Wstęp na każdy dzień)

 

Panie – zmiłuj się
 Chryste — zmiłuj się
 Panie — zmiłuj się
 Chryste — usłysz nas
 Chryste — wysłuchaj nas
 Ojcze z nieba, Boże
- zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże,
- zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże,
 -  zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże,
- zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo,
- módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko,
- módl się za nami.
Święta Dziewico Niepokalana,
- módl się za nami.
Wspomożycielko Wiernych, Przenajdroższa Matko i Pani nasza,
- módl się za nami.
My, Twoje córki i sługi, do Twojej pomocy się uciekamy,
- O Maryjo, wspomagaj nas
Ty, która byłaś Wspomożycielką Boga samego
- O Maryjo, wspomagaj nas
Ty, która wspomagałaś Jezusa w Jego dzieciństwie
- O Maryjo, wspomagaj nas
Ty, która byłaś Mu pomocą w pracach Jego
- O Maryjo, wspomagaj nas
Ty, która wspomagałaś Jezusa modlitwą w Jego nauczaniu
- O Maryjo, wspomagaj nas
Ty, która wspomagałaś Go w Jego cierpieniach pod krzyżem
- O Maryjo, wspomagaj nas
Ty, która byłaś Wspomożycielką Oblubieńca Twego, św. Józefa
- O Maryjo, wspomagaj nas
Ty, która byłaś Wspomożycielką wszystkich świętych w ich pracach i walkach
- O Maryjo, wspomagaj nas
Ty, która wspomagałaś Kościół Święty we wszystkich jego utrapieniach
- O Maryjo, wspomagaj nas
Ty, która przez tą opiekę zyskałaś tytuł Wspomożycielki Wiernych
- O Maryjo, wspomagaj nas
Ty, która wsławiłaś się dzisiaj swoją cudowną opieką nad pracownikami
- O Maryjo wspomagaj nas
Ty, pod której wezwaniem i opieką jesteśmy od początku zawiązane
- O Maryjo, wspomagaj nas
 Ty, któraś nas dotąd we wszystkich potrzebach wspierałaś
- O Maryjo, wspomagaj nas

II. Na poniedziałek


Wzywamy Twego potężnego wspomożenia we wszystkich duchowych potrzebach naszych
- O Maryjo, wspomagaj nas
W pilnym unikaniu najmniejszego grzechu i wszelkiej okazji do niego i w obudzaniu doskonałego żalu za winy popełnione
- O Maryjo, wspomagaj nas
W ścisłym zachowaniu naszego zadania i zobowiązań naszych
- O Maryjo, wspomagaj nas
W miłowaniu Boga z całego serca i Ciebie, Matko nasza, najgorętszą miłością
- O Maryjo, wspomagaj nas
W utrzymaniu serdecznej siostrzańskiej miłości w Bogu, tworzącej w nas jedno serce i jedną duszę, w uprzedzaniu się, w wspieraniu i znoszeniu wzajemnym
- O Maryjo, wspomagaj nas
W miłosnym znoszeniu wszelkich upokorzeń i we wzgardzeniu sobą
- O Maryjo, wspomagaj nas
W naśladowaniu posłuszeństwa Jezusowego: ślepego, pospiesznego, ochoczego i wytrwałego
- O Maryjo, wspomagaj nas
W cenieniu i strzeżeniu skarbu ubóstwa świętego, na wzór betlejemskiego, nazaretańskiego, krzyżowego
- O Maryjo, wspomagaj nas
W przestrzeganiu i zachowaniu nieskalanej, anielskiej czystości
- O Maryjo, wspomagaj nas
W walce z namiętnościami, w pokusach ciała, czarta i świata
- O Maryjo, wspomagaj nas
W ukryciu przed światem i naśladowaniu cichego życia nazareckiej Rodziny
- O Maryjo, wspomagaj nas
W ustawicznej modlitwie, przez którą łączyłybyśmy się z Chrystusem i w gorącym nabożeństwie do tajemnicy Ołtarza, iżby ta była najwyższym celem uwielbień naszych i miłości bez granic
- O Maryjo, wspomagaj nas
W częstym i godnym używaniu Sakramentów świętych
- O Maryjo, wspomagaj nas

III. Na wtorek


Błagamy Twej przemożnej pomocy we wszystkich doczesnych potrzebach naszych
- O Maryjo, wspomagaj nas
We wszystkich pracach naszych dla miłości Bożej podjętych, abyśmy je wiernie, pilnie, pobożnie i wytrwale wykonywały
- O Maryjo, wspomagaj nas
We wszystkich zajęciach naszych i posługach domowych
- O Maryjo, wspomagaj nas
We wszystkich potrzebach naszych, abyśmy z ufnością od Ciebie zaspokojenia ich oczekiwały
- O Maryjo, wspomagaj nas
W niedostatku naszym, abyśmy go z ochotnym poddaniem z ręki Boga przyjmowały
- O Maryjo, wspomagaj nas
W utrapieniach naszych, abyśmy w nich w służbie Bożej nie ustawały
- O Maryjo, wspomagaj nas
We wszelkich prześladowaniach, abyśmy według zalecenia Chrystusa z nich się weseliły
- O Maryjo, wspomagaj nas
W cierpieniach wewnętrznych, oschłościach i opuszczeniach od Boga, abyśmy na duchu nie upadały
- O Maryjo, wspomagaj nas
We wszystkich kolejach życia naszego, abyśmy w nich odpowiednio do naszego powołania zawsze się zachowywały
- O Maryjo, wspomagaj nas
W godzinę śmierci naszej, abyśmy ze skruchą, ufnością i miłością z tym życiem się rozstawały
- O Maryjo, wspomagaj nas
W dzień sądu naszego, abyśmy od wiecznej zguby uchronić się mogły
- O Maryjo, wspomagaj nas

IV. Na środę


Prosimy Cię o to, przez wszystko, co jest najdroższe Sercu Twojemu
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez miłość Twoją dla Boskiego Syna Twego, a Pana naszego i Oblubieńca dusz naszych, Jezusa Chrystusa
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez pamięć na 30 lat życia z Nim spędzonego w ukryciu nazareckim
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez Twoje prace, miłośnie i świątobliwe z Nim i dla Niego odbywane
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez wspomnienie okrutnej Męki Jego, na którą własnymi oczami patrzyłaś
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez Twoje najczulsze Serce, pod krzyżem przebite
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez srogie boleści, jakie w całym życiu dla Jezusa i z Jezusem poniosłaś
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez te niewymowne radości, jakich za życia swego doznałaś i teraz w niebie z Nim zażywasz
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez macierzyńską miłość Twoją ku nam i gotowość na nasze wspieranie
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez przyczynę Oblubieńca Twego, Opiekuna naszego, św. Józefa
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez przyczynę seraficznej miłości i ewangelicznego ubóstwa św. Ojca i Patriarchy naszego Franciszka
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez dziecięcą miłość ku Tobie św. Stanisława Kostki i jego życie niewinne, anielskie
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przez przyczynę wszystkich świętych patronów naszych
- O Maryjo, wspomagaj nas

V. Na czwartek


Przedstawiamy Ci gorące pragnienia serc naszych, abyś je łaskawie przyjąć, wysłuchać i swoją przyczyną wesprzeć raczyła
- O Maryjo, wspomagaj nas
Abyśmy powołanie nasze kochały i wiernie w nim trwając świętość osiągnęły
- O Maryjo, wspomagaj nas
Abyśmy mogły z całą prawdą mówić [o sobie]: „codziennie umieram, a żywot mój ukryty jest z Chrystusem w Bogu”
- O Maryjo, wspomagaj nas
Aby wszystkie domy nasze były jako domek nazarecki, gdzie byśmy nieznane światu, w modlitwie, cichej pracy Bogu i bliźnim służyły
- O Maryjo, wspomagaj nas
Abyśmy w pracowitości nikomu wyprzedzić się nie dały, pomnąc, że pracujemy na większą chwałę Boga
- O Maryjo, wspomagaj nas
Abyśmy gardziły zawsze światem i próżnościami jego i szczerze pragnęły dla miłości Bożej ubóstwa, wzgardy i cierpienia i abyśmy w niczym innym nie chlubiły się, jak tylko w krzyżu Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego świat jest nam ukrzyżowany, a my światu
- O Maryjo, wspomagaj nas
Abyśmy zawsze były spragnione,
Anielskiego Chleba i jak najczęściej posilać się Nim mogły,
Abyśmy wzrastały codziennie w czci, wdzięczności za ten dar nad wszystkie dary,
Aby obraz Jezusa coraz jaśniej odbijał się w duszach naszych i abyśmy zawsze miłym przybytkiem dla Niego były 
 - O Maryjo, wspomagaj nas
Aby ta myśl, żeśmy całe i na wieki wyłączną własnością Jezusa, a On Oblubieńcem naszym, napełniała nas zawsze świętym zapałem i osładzała nędzę ziemskiego wygnania
- O Maryjo, wspomagaj nas
Abyśmy raz wyczytawszy w przebitym Sercu Jezusa tę zbytnią Jego miłość ku nam, zachwycone jego pięknością, wzruszone Jego dobrocią, założyły w Nim stałe mieszkanie i żeby każde odetchnienie nasze, każde uderzenie serca, było nowym aktem miłości ku Niemu
- O Maryjo, wspomagaj nas
Aby Serce Jezusa, nieskończenie czyste i święte, dało nam nienaruszoną czystość ciała, umysłu i serca
- O Maryjo, wspomagaj nas
Aby Oko Opatrzności Bożej na nas zawsze miłościwie spoczywało i kierowało nami we wszystkich burzach tego świata i aby wola Boża w nas zawsze się spełniała i żeby nam Bóg wystarczył za wszystkie pociechy, iż byśmy mogły mówić ze świętym Ojcem naszym: „Bóg mój i wszystko!”
- O Maryjo, wspomagaj nas
Abyśmy w dobrym wytrwały do końca, przez całe życie kochając, pracując i cierpiąc, wszystko na większą chwałę Boga
- O Maryjo, wspomagaj nas
Abyśmy na wieki oglądały i wpatrywały się w przecudne Oblicze Jezusa i wielbiły Oblubieńca Niebieskiego, Baranka bez zmazy, chodząc za Nim, gdziekolwiek idzie i śpiewając Mu pieśń nową z Tobą, Dziewico Niepokalana i ze wszystkimi świętymi pannami przez nieskończone wieki wieków
- O Maryjo, wspomagaj nas

VI. Na piątek


Czując niedołęstwo nasze do spełnienia wielkich obowiązków naszych względem Boga i bliźnich, przychodzimy do Ciebie, Matko, Wspomożycielko błagać Twej pomocy
- O Maryjo, wspomagaj nas
W chwaleniu i uwielbianiu Majestatu Bożego przez wszystko
- O Maryjo, wspomagaj nas
W oddaniu nieustannej czci i adoracji Jezusowi utajonemu, mieszkającemu między nami
- O Maryjo, wspomagaj nas
W dziękczynieniu Bogu za niezliczone i niewymowne Jego dobrodziejstwa, a szczególnie za łaskę powołania
- O Maryjo, wspomagaj nas
W przebłaganiu Boga za ciężkie grzechy nasze, tak dawne, jak i teraźniejsze
- O Maryjo, wspomagaj nas
W zadośćuczynieniu za własne i cudze, wiadome i niewiadome grzechy
- O Maryjo, wspomagaj nas
W nagradzaniu przez życie, miłość i ochotną z nas samych ofiarą, za świętokradztwa, bluźnierstwa, niedowiarstwo i niezliczoną mnogość innych grzechów, które co dzień znieważają Imię Boże i wyrywają z Serca Jezusa ten jęk bolesny: „Cóż za pożytek ze Krwi Mojej?”
- O Maryjo, wspomagaj nas
W wypraszaniu łask potrzebnych dla siebie i całego świata, o których Ty wiesz najlepiej
- O Maryjo, wspomagaj nas
W gorliwym staraniu się o dusz zbawienie, które by nas uczyniło gotowymi na wszystko, byle ich uratować jak najwięcej
- O Maryjo, wspomagaj nas
W staraniu się o utrzymanie i pomnożenie żywej wiary i pobożności w sobie i drugich i przywrócenie czasów pierwotnej chrześcijan gorliwości
- O Maryjo, wspomagaj nas
W cichym apostolstwie, abyśmy mogły przykładem swoim wszystkich nauczyć, że można żyć na świecie, nie według świata, ale dążyć do doskonałości chrześcijańskiej, spełniając rady Ewangelii świętej
- O Maryjo, wspomagaj nas
Abyśmy mogły przykładem i słowami przyczynić się do przemienienia pogańskich prac i zabiegów dzisiejszego świata na pracą chrześcijańską, ku wyższym celom zwróconą
- O Maryjo, wspomagaj nas
Abyśmy umiały wszystkie dusze zachęcić do tego, aby nie ubiegały się za materialnym zyskiem lub za dobrobytem i używaniem świata, ale aby na wzór Twój, poprzestając na małym, szukały w pracach podobania się tylko Bogu
- O Maryjo, wspomagaj nas

VII. Na sobotę


Polecamy Ci, o Matko i Pani nasza, tych wszystkich, z którymi stosunki w Bogu zawarte nas łączą, abyś ich ratowała swoją pomocą we wszystkich ich potrzebach
- O Maryjo, wspomagaj nas
A naprzód osoby należące do naszej rodziny duchowej, aby się pomnażały w duchu i liczbie
- O Maryjo, wspomagaj nas
Przełożonych naszych i przewodników duchownych, aby Duchem Świętym byli rządzeni w kierowaniu nami
- O Maryjo, wspomagaj nas
Rodziców, krewnych i przyjaciół naszych, aby wszyscy doznali szczególnej Bożej opieki i wsparcia we wszystkich potrzebach duchownych i doczesnych
- O Maryjo, wspomagaj nas
Dobrodziejów naszych, tak duchownych, jak doczesnych, aby otrzymali stokrotną nagrodę za to wszystko, co dla nas z miłości Bożej czynią
- O Maryjo, wspomagaj nas
Wszystkich pracy ręcznej oddanych, aby zrozumieli, jak wielka jest łaska powołania do tego samego, czemu Zbawiciel do trzydziestego roku w pocie czoła się oddawał i żeby kochali swoje ubóstwo, pamiętając, że za nie mają posiąść Królestwo Niebieskie
- O Maryjo, wspomagaj nas
Wszystkich pracodawców, aby rządzili się miłością Chrystusową, nie wyzyskując ubogich robotników, ale przez swą szczodrobliwość zasługiwali sobie na wiekuiste nagrody
- O Maryjo, wspomagaj nas
Jednych i drugich, aby urządzając swoje stosunki w duchu miłości chrześcijańskiej, zapobiegali zaburzeniom grożącym dzisiejszemu światu
- O Maryjo, wspomagaj nas
Wszystkich też wiernych Chrystusowych, aby otrzymali łaskę utwierdzenia w wierze i męstwo w walczeniu z prześladowaniem pogańskiego świata
- O Maryjo, wspomagaj nas
Wszystkich grzeszników, aby przez zasługi Krwi Chrystusowej, do ostatniej kropli na krzyżu wylanej, łaski nawrócenia dostąpić mogli
- O Maryjo, wspomagaj nas
Wszystkich nieprzyjaciół i prześladowców, aby ich Bóg łaską swoją oświecić i za winę krzywd nam wyrządzonych nie poczytał
- O Maryjo, wspomagaj nas
Dusze wszystkich wiernych zmarłych, aby z miłosierdzia Bożego szczęście wiekuiste jak najprędzej posiąść mogły
- O Maryjo, wspomagaj nas
Wreszcie wszystkie prośby nasze, aby Majestatowi Bożemu przyjemne były i wysłuchane zostały
- O Maryjo, wspomagaj nas

Zakończenie
(na każdy dzień)


O Matko Boża i nasza!
- Ciebie prosimy, wysłuchaj nas
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
- przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
- wysłuchaj nas Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata,
- zmiłuj się nad nami.

Maryjo, usłysz nas, Maryjo, wysłuchaj nas
Panie, zmiłuj się
Chryste, zmiłuj się
Panie, zmiłuj się

V. O Matko nasza! O Pani nasza, pomnij, żeśmy dzieci Twoje.
R. Przeto nas strzeż i broń jak rzecz i własność swoją.

Módlmy się:
O Boże, któryś Matkę Jednorodzonego Syna
Twego na Wspomożycielką najłaskawszą wiernym na ziemi przeznaczyć raczył, a nas pod Jej szczególną oddałeś opiekę, udziel nam tej łaski, abyśmy we wszystkich potrzebach duszy i ciała z ufnością do niej się uciekali i przez Jej przyczyną i opiekę wspierani i ocaleni, wiecznego posiadania Ciebie, Mądrości Przedwieczna, Dobroci Nieskończona, Piękności niewysłowiona w chwale wiekuistej dostąpić mogli. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 


-szukam--szukam-

 ALERT! Prezydent podpisał ustawę nadającą obcym wojskom uprawnienia Sił Zbrojnych RP

​  Prezydent Polski - Andrzej Duda został wybrany przez większość obywateli polskich. Czy ten prezydent pytał obywateli, czy może podpisać taką zdradziecką ustawę?. Dla polskich żołnierzy nie ma pieniędzy należytych a "głowa państwa" postępuje jak właściciel kraju. "Coś za coś" - a więc co obiecali właściciele innych państw naszemu prezydentowi, bo nie Polsce.​ Prezydent Polski podpisał także likwidującą polski naród ustawę o szczepionkach, aby dzieci nasze nie rodziły dzieci naszych. Czy pytał się Prezydent obywateli polskich  czy dają mu zgodę aby Polska zaginęła z powodu małego przyrostu ludności? Ten prezent zrobił Polakom za to, że dzięki Redemptorystom wygrał wyścig do rządu polskiego. Ponieważ księża Redemptoryści nie zaprzeczyli tej ustawie,więc ponoszą współodpowiedzialność za wszystkie straty w Polsce. Wszystkie, bo nie dopuścili żadnego kandydata na prezydenta tylko p.Dudę. Za wszystkie zarządzenia "dobre i złe" są współodpowiedzialni księża Redemptoryści. Ludzie zignorowali podpowiedzi a nawet polecenia wyboru na prezydenta, to jeszcze nie wiedzą co ich czeka. Pan Prezydent nie chce nawet słyszeć o wywyższeniu Pana Boga Jezusa Chrystusa na KRÓLA, bo przecież służy innemu bogu, a inny bóg niestety nie uratuje Polski przed wrogami, tylko tych wrogów wpuści do naszego kraju i będziemy w niewoli demonicznych rządców. mk

ALERT! Prezydent podpisał ustawę nadającą obcym wojskom uprawnienia Sił Zbrojnych RP

https://gloria.tv/article/ceQgCf4V6fF

-------------

WAŻNE! Grzegorz Braun o ustawie 10-66 i amerykańskich bazach w Polsce

https://gloria.tv/video/MphB5usy8NH

 


-szukam--szukam-


Zróbmy raban! Niezbędnik na Światowe Dni Młodzieży

 
                                 Zróbmy raban! Niezbędnik na Światowe Dni Młodzieży

-szukam--szukam-


Terlikowski: Posługa Benedykta XVI trwa. Co to znaczy?                             
                   Posługa Benedykta XVI trwa nadal                                
Pontyfikat Benedykta XVI wcale się nie zakończył, a jedynie zmienił formę. Taką, niemal, opinię wygłosił abp Georg Gänswein, sekretarz osobisty Papieża Seniora. I nie ma co ukrywać, że jest ona zaskakująca.

- Wciąż jeszcze jest za wcześnie, by dokonać ostatecznego bilansu pontyfikatu Benedykta XVI. Papież żyje, a jego posługa trwa nadal, choć w innej formie – mówił abp Gänswein, który uczestniczył w prezentacji nowej biografii Benedykta XVI (ks. Roberto Regoli, "Oltre la crisi della Chiesa,Il pontificato di Benedetto XVI").

- Jak za czasów Piotra, również i dziś Kościół, jeden, święty, powszechny i apostolski, ma tylko jednego prawowitego Papieża. A przy tym od trzech lat żyje wśród nas dwóch Następców Piotra. Nie stanowią dla siebie konkurencji, ale ich obecności jest naprawdę niezwykła. Byłem świadkiem tego, jak Benedykt XVI na zakończenie swego pontyfikatu złożył Pierścień Rybaka, co normalnie ma miejsce po śmierci Papieża. Postanowił jednak nie rezygnować z obranego przez siebie imienia, w odróżnieniu od Celestyna V, który po rezygnacji na nowo stał się Pietrem da Morrone. Nie mamy jednak dwóch Papieży, ale posługa papieska została poszerzona, ma elementy czynny i element kontemplacyjny. I dlatego właśnie Benedykt XVI nie zrezygnował ani ze swego imienia, ani z białej sutanny. Dlatego też do dzisiaj jego prawowitym tytułem jest Jego Świątobliwość. Z tego też względu nie wycofał się do odizolowanego klasztoru, lecz pozostał wewnątrz Watykanu. W 2013 r. ten wielki teolog na Stolicy Piotrowej został więc pierwszym Papieżem Seniorem w historii. Od tej chwili jego rola jest całkiem inna niż wspomnianego już św. Celestyna V, który po dymisji, chciał powrócić do pustelni, został jednak uwięziony przez swego następcę Bonifacego VIII – powiedział abp Gänswein.

I nie ma co ukrywać, że ta jego opinia, jest rewolucyjna. Oznacza ona bowiem, ni mniej ni więcej, tylko tyle, że Benedykt XVI, choć zrezygnował z władzy, to w jakimś sensie pozostał papieżem. Nie można i nie należy rozumieć jego rezygnacji, jako czegoś analogicznego do rezygnacji Celestyna V, ale jako coś w Kościele nowego, jako pewną formę odmiennego sprawowania posługi papieskiej. Sam arcybiskup Gänswein określa ją mianem „kontemplacyjnego”. Tym nie mniej nie jest to po prostu modlitewne trwanie emerytowanego papieża, ale… „kontemplacyjny wymiar posługi Piotrowej”. Słuchając tych słów trudno opędzić się od refleksji z jednej z ostatnich publikacji Antonio Socciego. Włoski publicysta stawiał tam tezę, oczywiście bardziej radykalną, że Benedykt XVI w istocie nie zrezygnował ze swojego stanowiska, a jedynie z władzy i mocno analizował przyczyny takiego kroku. I choć osobisty sekretarz papieża seniora nie idzie tak daleko i jak ognia unika sugerowania czegokolwiek podobnego, to jego wypowiedź wymusza postawienie innych pytań: co takiego stało się w Kościele, że potrzebuje dodatkowego poszerzenia posługi Piotrowej o wymiar kontemplacyjny? Dlaczego pontyfikat Benedykta XVI musiał zmienić swoją formę? I wreszcie, co oznacza dla Kościoła sytuacja, w której mamy w Watykanie dwóch papieży, którzy symbolizują dwa elementy poszerzonej „posługi papieskiej”?

http://www.fronda.pl/a/terlikowski-posluga-benedykta-xvi-trwa-co-to-znaczy,72071.html

-szukam--szukam-


TO DLATEGO LECH WAŁĘSA NIE CHCIAŁ WYWYŻSZYĆ PANA JEZUSA NA KRÓLA, BO .......MASONERIA WIE LEPIEJ OD PANA BOGA.
Przepowiednia mówi, że rządzący światem będą mówili o pokoju a będą zbroić się i to masoneria wywołuje wszędzie wojny, bo chcą przejąć władzę nad światem. JEDNA RELIGIA I JEDNA WŁADZA. Jaka to hańba, że były prezydent reprezentuje naszych wrogów. Jak to jest: w sercu wierzy diabłu a na zewnątrz hańbi Matkę Boga. mk

No i wszystko jasne. Lech Wałęsa wstąpił do masonów - Rotary Club             

           No i wszystko jasne. Lech Wałęsa wstąpił do masonów - Rotary Club

Sławomir Cenckiewicz wrzucił na swojego Facebooka fotografię dyplomu jaki dostał Lech Wałęsa. Jest to dyplom w podzięce za wstąpienie Pana Lecha Wałęsy do Klubu Rotary Club. Jest to mówiąc krótko masoneria. Jak w takim razie Lech Wałęsa godzi swój katolicyzm z takim środowiskiem? Dewiza klubu brzmi: 

Rotary jest stowarzyszeniem przedsiębiorców i ludzi różnych zawodów z całego świata, które świadczy pomoc humanitarną, promuje wysokie normy etyczne w każdym zawodzie i pomaga budować dobrą wolę i pokój na świecie.

Klub Rotary Club został założony w 1905 przez Paula Harrisa w Chicago jako organizacja międzynarodowa. Obecnie na świecie jest ponad 20.000 klubów zrzeszających ponad milion członków. Największy odsetek rotarian żyje we Francji. W Polsce pierwszy klub powstał w 1931. W 1989 inicjatywę reaktywowania podjął Marek Śreniawa. 

Dlaczego Klub można wiązać z masonerią? Gdyż z jawną przynależnością do masonerii obnosili się: założycie klubu Paul Harris,
Homer W. Wood - założyciel drugiego Rotary Club w San Francisco,  Ulysse Fabre - prezes francuskiego Rotary. Plus w 1976 roku ppismo masońskie Annales du Grand Orient de France wyszczególniło 93 bractwa środowiskowe masonerii. Wśród nich znajduje się Rotary. Historyk masonerii Ludwik Hass nazywa Rotary "zrzeszeniem wolnomularskim" oraz "organizacją wolnomularską w szerokim słowa znaczeniu". Adam Wysocki - znany mason stwierdził w wywiadzie o Rotary i Lions Clubie że "organizacje te realizują programy zbliżone do celów wolnomularstwa (...) musi istnieć jakaś forma działalności społecznej, żeby kandydat na masona mógł się sprawdzić, pokazać co potrafi".

Jak to ktoś napisał na Facebooku: Odpowiednie miejsce dla odpowiedniego człowieka.

http://www.fronda.pl/a/no-i-wszystko-jasne-lech-walesa-wstapil-do-masonow-rotary-club,72075.html


-szukam--szukam-


Watykan wyśle delegację na olimpiadę w Rio de Janeiro

                                       fot. FreeImages

Po raz pierwszy w historii niewielka delegacja będzie reprezentować Watykan na uroczystości otwarcia Olimpiady, jako gość specjalny komitetu organizacyjnego XXXI Letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro. Odbędą się one w dniach 5-21 sierpnia z udziałem ponad 10,5 tys. sportowców, reprezentujących 206 narodowych komitetów olimpijskich. Rywalizować oni będą w 31 dyscyplinach.

Podsekretarz Papieskiej Rady ds. Kultury, ks. Melchor Sánchez de Toca Alameda ujawnił, że zaproszenie jest wynikiem zacieśniania w ostatnich latach więzi między Stolicą Apostolską i Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim.

MKOl będzie jednym z patronów wielkiego spotkania nt. tego, co instytucje religijne i sportowe mogą razem zrobić w służbie człowiekowi, jakie odbędzie się w październiku br. w Watykanie. Spodziewany jest na nim przewodniczący tej organizacji Thomas Bach wraz grupą wybitnych sportowców.

Hiszpański duchowny zadeklarował, że Watykan chce utrzymywać stałe relacje z instytucjami sportowymi. Jego zdaniem skorzystają na tym obie strony, gdyż Kościół i świat sportu mogą się „wiele nauczyć” od siebie nawzajem.

http://wpolityce.pl/kosciol/293608-watykan-wysle-delegacje-na-olimpiade-w-rio-de-janeiro


-szukam--szukam-


PAPIEŻ NIE POWINIEN SIĘ PRZEJĘZYCZAĆ. PAPIEŻ NIE POWINIEN SIĘ MYLIĆ- przecież ma koło siebie doradców. Papieżowi Franciszkowi wszystko wolno, bo jest wybrany przez wrogów naszych - katolików po to, aby zniszczyć KOŚCIÓŁ KATOLICKI.. Franciszkowi wszystko wolno, bo jest STARY I NIE UMIE PO ANGIELSKU. Dlatego nie można nazywać Ojcem Świętym, bo OJCIEC ŚWIĘTY - BÓG NIE MYLI SIĘ, a Franciszkowi daleko do świętości. mk.
​ ​
Kolejne fatalne przejęzyczenia Franciszka
Kolejne fatalne przejęzyczenia Franciszka
   
 

Papież Franciszek podczas rozmowy z francuskim dziennikiem "La croix" został zapytany o to, czy jest uzasadniona obawa przez przyjmowaniem imigrantów. W odpowiedzi przyrównał Państwo Islamskie do Jezusa i Jego uczniów.

- Nie sądzę, aby istniała obawa wobec islamu jako takiego, ale wobec ISIS i jego chęci podboju, która częściowo jest zaczerpnięta z islamu. Prawdą jest, że idea podboju tkwi w duszy islamu. Jednakże w ten sam sposób można interpretować cel Ewangelii św. Mateusza, gdzie Jezus wysyła swoich uczniów do wszystkich narodów, jeśli mówimy o samej idei podboju - powiedział Ojciec Święty.

- W obliczu islamskiego terroryzmu, lepiej byłoby zadać sobie pytanie o sposób, w jaki zachodni model demokracji był eksportowany do krajów takich jak Irak, gdzie już wcześniej był silny rząd, albo Libii, gdzie istnieje struktura plemienna. Nie możemy się rozwijać, nie biorąc tych kultur pod uwagę. Jak powiedział pewien Libijczyk niedawno - Kiedyś mieliśmy jednego Kaddafiego, teraz mamy pięćdziesięciu - dodał papież Franciszek.

http://www.fronda.pl/a/kolejne-fatalne-przejezyczenia-franciszka,72025.html


-szukam--szukam-


Ordo Iuris
Instytut na rzecz kultury prawnej

Proszę Państwa o poparcie apelu w sprawie pomocy dla rodzin

zdjecie

Szanowni Państwo,

oczekiwanie na narodziny dziecka to radość dzielona z najbliższymi oraz troskliwe przygotowania, aby powitać nowego członka rodziny. Czasami jednak szczęście matki przerywa dramatyczna wiadomość chorobie dziecka. Diagnoza często jest niejasna, a stan zdrowia dziecka niepewny. Przeprowadzane są kolejne, coraz bardziej uciążliwe badania.

Dysponujemy wieloma świadectwami kobiet, które w tej trudnej sytuacji otrzymały jedynie jedną radę – dokonać aborcji.

O autentycznej pomocy, propozycji leczenia i opieki często w ogóle nie ma mowy. W najtrudniejszej sytuacji są kobiety samotne, które nie mogą liczyć na pomoc najbliższych i pozostają w tej dramatycznej sytuacji zupełnie same.

Możemy to zmienić!

Przygotowany przez Ordo Iuris obywatelski projekt ustawy „Stop Aborcji” zobowiązuje organy administracji rządowej oraz samorządu terytorialnego do zapewnienia pomocy matkom i rodzinom, które wychowują dzieci niepełnosprawne oraz poczęte w okolicznościach uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa.

W najbliższych tygodniach chcemy przedstawić politykom projekt ustawy, który pozwoli wypełnić to zobowiązanie. Rozpoczęliśmy już szereg konsultacji społecznych, m.in. z rodzinami wychowującymi niepełnosprawne dzieci oraz ze specjalistami prowadzącymi hospicja perinatalne. Podjęliśmy również współprace z ośrodkami adopcyjnymi. Dzięki temu przekażemy rządzącym gotowy projekt, który wyjdzie z pomocą kobietom i ich rodzinom.

Musimy działać razem.

Politycy poprą nasze rozwiązania legislacyjne, jeśli wspólnie przekonamy ich do tego. Dlatego przygotowaliśmy petycję wzywającą polskie władze do przyjęcia naszego projektu. Są w niej opisane konkretne propozycje wprowadzające realną pomoc matkom i rodzinom.

Bardzo Panią proszę o poparcie tej inicjatywy i podpisanie się pod naszym apelem


Bardzo liczę na Pani pomoc.

Z wyrazami szacunku,


PS: O naszych propozycjach dotyczących konkretnych rozwiązań może Pani przeczytać w petycji. Pani zaangażowanie będzie jasnym wyrazem poparcia dla naszego projektu i obrony rodziny, którego bardzo potrzebujemy.


-szukam--szukam-

Matka Boża Królowa Polski do sejmu 20160512

https://www.youtube.com/watch?v=R4yhchpg8QU

-szukam--szukam-


Artroza – koniec z lekami chemicznymi! Tylko naturalne, skuteczne metody

Szanowny Czytelniku,

kiedy odczujesz sztywność w stawach, a przy schodzeniu po schodach będziesz mieć wrażenie, jakby wbijano Ci w biodro, plecy czy kolano stalowy gwóźdź, wiedz, że to artroza – choroba zwyrodnieniowa stawów.

To najczęstsza choroba stawów u osób po 50. roku życia, na którą w Polsce cierpi niemal 2 miliony osób!

Gdy Cię dopadnie, musisz zrewidować wszystkie swoje marzenia, plany i pragnienia. Zrezygnować z dalekich podróży, gry w piłkę z dziećmi czy wnukami, majsterkowania, spacerów i wielu innych przyjemności, a także aktywności fizycznej.

Zawsze możesz też pogodzić się z tym, że przy wykonywaniu tych czynności towarzyszyć Ci będzie dokuczliwy, trudny do wytrzymania ból, promieniujący wzdłuż całego ciała. Zapalenie stawów atakuje biodra, łokcie, nadgarstki, palce, kręgosłup…

Najczęstszą reakcją jednak jest sięganie po lek przeciwbólowy.

Osoby przyjmujące ibuprofen przez pierwsze dwa tygodnie zauważają u siebie ustępowanie bólu. Jednak po ośmiu tygodniach ból jest już znacznie silniejszy.

Jest nawet gorzej: w wielu badaniach wykazano, że leki przeciwbólowe stosowane w chorobie zwyrodnieniowej stawów wręcz pogarszają sytuację, ponieważ przyspieszają degradację (rozmiękanie) chrząstki.

Na szczęście istnieją naturalne metody leczenia choroby zwyrodnieniowej stawów. Bez skutków ubocznych!

ARTROZIE mówimy STOP!

Przypominam, że wyłącznie do piątku 20 maja do każdej prenumeraty Naturalnie Zdrowym Być, dołączę dodatkowo książkę w wersji elektronicznej Stop artrozie. Jak skutecznie leczyć chorobę zwyrodnieniową stawów.

Kliknij tutaj, aby skorzystać z tej okazji.

Zdrowia życzę,
Jean-Marc Dupuis

PS: Poniżej przeczytasz o tym, czego dowiesz się już z najbliższego, czerwcowego numeru Naturalnie Zdrowym Być.

Choroba zwyrodnieniowa stawów: zaskakujące wyznanie lekarza

Do gabinetu lekarza, o którym opowiem, pewnego dnia wróciła była pacjentka chorująca na reumatoidalne zapalenie stawów. Leczył ją przez wiele lat, ale bez powodzenia.

Ponieważ efektów terapii nie było, pacjentka postanowiła pójść do innego lekarza, który zamiast konwencjonalnym leczeniem artrozy i innych chorób reumatycznych zajmował się… odżywianiem.

Tego dnia, gdy pacjentka zjawiła się z powrotem w gabinecie dawnego lekarza, była... rozpromieniona!

Wróciła, aby powiedzieć, że bóle ustąpiły! Że innemu specjaliście udało się to, czego on nie potrafił.

Reakcja lekarza mogła być różna. Jak się domyślasz, musiał poczuć rodzaj zazdrości, a może nawet złość!

Ten lekarz zareagował jednak zupełnie inaczej, o czym dowiesz się z czerwcowego numeru Naturalnie Zdrowym Być.

Kobieta była na tyle przekonująca i konkretna, że ów lekarz pozwolił jej opowiadać długo i ze szczegółami o tym, jak wygląda jej nowy sposób odżywiania. Sam z zaciekawieniem słuchał i prawie się nie odzywał.

Uznał to za odkrywcze pod kątem zawodowym, a także dla niego samego. Ponieważ, jak z pewnością zauważysz, takie informacje mogą być przydatne również w kontekście własnego zdrowia.

Dowód na to, że działa! Bez leków i bez operacji!

Lekarz niedługo później skontaktował się ze specjalistą, który wyleczył pacjentkę. Przeczytał jego książkę i uznał ją za kompletny traktat medyczny. Przeanalizował jego sukcesy (a także 20% przypadków bez powodzenia), zaprosił go na konferencję dla reumatologów i zastosował w praktyce jego teorię u kilku swoich pacjentów, którzy wyrazili na to zgodę. A także… sam z sukcesem sprawdził metodę na sobie.

To wyjątkowa metoda leczenia choroby zwyrodnieniowej stawów i ponad 200 innych rodzajów chorób reumatycznych (dny moczanowej, zapalenia ścięgien, gorączki reumatycznej i innych), bez stosowania leków ani operacji.

Szczegóły tych przełomowych badań poznasz w najnowszym numerze Naturalnie Zdrowym Być.

Dowiesz się, że proste metody, czasami prawie zupełnie zapomniane, mogą pomóc w tworzeniu zdrowej chrząstki oraz zmniejszać zapalenie. Pamiętaj, że głównym składnikiem chrząstki jest cząsteczka wody. Sam siebie nieustannie pilnuj, czy pijesz wystarczającą ilość wody!

Zrozumiesz, dlaczego błona śluzowa jelita jest kluczem do zdrowia stawów oraz co należy zrobić, aby zapobiec porowatości tej bariery ochronnej.

W artykule znajdziesz jeszcze inne porady zapobiegania i leczenia bólów stawowych (ćwiczenia, ważne suplementy diety itd.). Jednak nie myśl, że to tylko „zwykły artykuł o artrozie”.

Ten artykuł znaczy o wiele więcej.

Wypowiedź tego lekarza dowodzi, że jesteśmy świadkami wspaniałego ruchu, jakim jest przywrócenie pacjentowi głównej roli w strategii terapeutycznej. To także dowód na to, że coraz więcej lekarzy uważnie słucha i otwiera się na naturalne metody leczenia.

I wcale nie z powodu mody ani żadnej ideologii.

Powodem są istniejące już dowody naukowe, potwierdzenia, że „to działa”. Działa na wiele chorób reumatycznych. Przeczytasz o tym w przepełnionym użyteczną wiedzą czerwcowym numerze Naturalnie Zdrowym Być.

Ale to nie wszystko...

To bardzo ważny temat dlatego absolutnie wyjątkowo, wyłącznie do piątku 20 maja do każdej prenumeraty Naturalnie Zdrowym Być, dołączę dodatkowo książkę w wersji elektronicznej Stop artrozie. Jak skutecznie leczyć chorobę zwyrodnieniową stawów.

To opracowanie jest efektem wieloletniej pracy, która polegała na cierpliwym wyszukiwaniu informacji, dociekaniu, porównywaniu, a następnie opisaniu prostymi słowami wyników setek badań na ten temat. Jeśli znajdziesz trochę czasu na tę lekturę, uda Ci się wyszukać rozwiązania, które działają i które pasują do Twojego przypadku. Mogą pomóc Tobie albo bliskiej Ci osobie, poczuć się lepiej i pozbyć się bólów zwyrodnieniowych raz na zawsze.

Jeśli zdążysz zamówić prenumeratę Naturalnie Zdrowym Być do piątku, do godziny 23:59, oprócz prezentu w postaci kompendium Rak, wszystkie naturalne rozwiązania otrzymasz dodatkowo bez żadnej dopłaty wyjątkowe opracowanie:

Stop artrozie. Jak skutecznie leczyć chorobę zwyrodnieniową stawów.

Ale to nie wszystko...

Jeśli zamówisz prenumeratę Naturalnie Zdrowym Być do piątku, 20 maja, do północy otrzymasz dodatkowo trzeci prezent:

Rabat w wysokości 48 zł na pełną 12-miesięczną prenumeratę Naturalnie Zdrowym Być w wersji elektronicznej.

A oto, co jeszcze znajdziesz w czerwcowym wydaniu.

Czy czeka nas rewolucja w leczeniu raka?

Czy to możliwe że wynaleziono sposób na skuteczne wyleczenie tej podstępnej i okrutnej choroby?

Dzięki pewnej rewolucyjnej terapii być może odpowiedzią na te pytania będzie jedno proste: TAK!

Z czerwcowego numeru Naturalnie Zdrowym Być dowiesz się, że najlepsza broń na raka może znajdować się wewnątrz nas... Zrozumiesz także, dlaczego w tej kwestii już niedługo wszystko może się zmienić.

To numer naprawdę wyjątkowy.

To natura podpowiada nam rozwiązanie

Komórka nowotworowa nie jest komórką prawidłową, ale komórką chorą. Ludzki organizm jest na tyle inteligentny, że o tym wie i potrafi rozpoznać „wroga”, a następnie zaatakować go i zniszczyć.

Każdy z nas może w którymś momencie życia mieć jakiś rodzaj nowotworu i nigdy się o tym nie dowiedzieć, ponieważ sprawny układ odpornościowy zniszczy komórki nowotworowe. Taki proces udaje się bardzo często, jeśli rozpocznie się wystarczająco wcześnie.

Natomiast rozwinięcie się nowotworu złośliwego, niezależnie od jego rodzaju i lokalizacji, oznacza więc nieprawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego.

Założenie polega więc na tym, aby nauczyć nasz organizm lepiej rozpoznawać i reagować na komórki nowotworowe. Nazywamy to immunoterapią.

Obecnie stosowane rodzaje rodzaje immunoterapii mają niestety skutki uboczne, niekiedy poważne (chociaż mniejsze niż skutki uboczne chemioterapii i radioterapii). Jednak perspektywą na przyszłość jest inna forma immunoterapii. Wyróżnia się tym, że jest naturalna i nie ma żadnych skutków ubocznych.

Imponujące efekty immunoterapii

Ta metoda leczenia raka polega na mobilizacji sił obronnych naszego własnego układu odpornościowego, które uprzednio w naturalny sposób po wielokroć wzmocniliśmy.

Wyniki przeprowadzonych w Japonii badań wskazują, że ta terapia zwiększa szanse przeżycia o 30% w porównaniu z leczeniem klasycznym.1

Inne badanie wykazało, że 100% kobiet poddanych tej immunoterapii nadal żyło po 3 latach, a z grupy otrzymującej klasyczne leczenie przeżyło tylko 67,5% kobiet. 2

Trzeba oczywiście zaczekać na wyniki kolejnych badań, jednak już te dają ogromne nadzieje!

To terapia „inteligentna”, skutecznie działa na każdy rodzaj nowotworu. Jeśli zostanie udoskonalona, być może kiedyś znajdzie się w protokole leczenia nowotworów samodzielnie, nieuzupełniana przez chemioterapię ani radioterapię. Jest tylko jedna ciemna strona: trzeba jeszcze trochę poczekać...

Z najnowszego wydania Naturalnie Zdrowym Być dowiesz się, z jakich zdumiewających przyczyn odwlekane jest wprowadzenie immunoterapii.

W czerwcowym numerze także:

Ukryta strona gorzkiej czekolady

To może być zaskakujące dla osób, które szczerze wierzyły w zalety flawonoidów zawartych w ziarnach kakao. Wiemy już, że działają antyoksydacyjnie, zmniejszają ryzyko sercowo-naczyniowe, poprawiają zdolności umysłowe itd.

My dziś prezentujemy zdecydowanie mniej pochlebny portret tego ulubieńca naszego podniebienia. To bardzo ważne zwłaszcza dla osób ze skłonnością do trądziku, do kamicy nerkowej, a także dla osób, które mają wysoki poziom glinu w organizmie.

Pewnej substancji powinniśmy za wszelką ceną unikać, ponieważ wpływa na jakość gorzkiej czekolady dostępnej obecnie w sprzedaży (produkcja tej substancji jest nieobca w firmie Monsanto!). Na szczęście jest sposób, aby rozpoznać czekoladę trującą oraz tę bardzo dobrej jakości.

Ponadto w czerwcowym numerze Naturalnie Zdrowym Być:

  • Masz mało pieprzyków? Uwaga, niebezpieczeństwo! Osoby, które mają dużo pieprzyków wiedzą, że należy je obserwować, gdyż oznaczają wyższe ryzyko pojawienia się czerniaka - najbardziej śmiertelnej formy raka skóry. Tymczasem niedawno przeprowadzone badanie wskazuje na inne zagrożenie, także śmiertelne, u osób z niewielką ilością pieprzyków. Podajemy wskazówkę dotyczącą ilości i wielkości pieprzyków, co powinno nas zaniepokoić i co niezwłocznie należy wtedy zrobić.
  • Terapeutyczne strzyżenie włosów?! Przetestowaliśmy. Zaczyna się od analizy skóry głowy, potem masaż shiatsu głowy. Następnie „strzyżenie wibracyjne” ostrzem brzytwy, kosmyk po kosmku, w górę, wzdłuż pierwszego meridianu akupunkturowego zlokalizowanego w obrębie głowy… Robi wrażenie, jest przyjemne, jest jednak jedno „ale”. Bardzo poważne, „ale”…
  • Rwa kulszowa: Ćwicz tylko 10 minut dziennie, a pozbędziesz się tej uciążliwej dolegliwości. Do opisu ćwiczeń dołączamy zdjęcia. Jeśli jednak już wystąpiła u Ciebie rwa kulszowa, ćwiczenia warto powtarzać kilka razy dziennie.
  • Wyleczenie u 86% osób z autoimmunologicznym zapaleniem błony naczyniowej oka (istotna przyczyna utraty wzroku)! W pewnym badaniu odkryto bakterię jelitową, która jest przyczyną destrukcji komórek siatkówki. Precyzyjne zastosowanie pewnej diety pozwala uregulować florę jelitową i leczyć zapalenie błony naczyniowej oka.
  • Czy masz nietolerancję laktozy? Wypij szklankę mleka i sprawdź, co się stanie. Podajemy pięć sygnałów wskazujących na nietolerancję laktozy.
  • Koci pazur: czy warto posłuchać, co na temat tego niezwykłego pnącza mówią amazońscy uzdrowiciele? Poprawia stan jelit w takich chorobach jak wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba Leśniowskiego-Crohna, zespół jelita drażliwego czy zapalenie uchyłków.
  • Ten preparat pomógł wyleczyć bardzo wielu chorych, u których astma nie ustępowała po podjęciu klasycznego leczenia.

W czerwcowym numerze także:

  • Spirulina: 10 g dziennie, aby wzmocnić układ odpornościowy. (Ale pamiętaj, aby wybrać właściwą formę spiruliny!)
  • Rzuć palenie raz na zawsze. Podajemy tylko sprawdzone i skuteczne metody.
  • Cukrzyca: mamy potwierdzenie co jest najgorszym wrogiem. Ale mamy również dobrą wiadomość, jak obniżyć poziom cukru we krwi.
  • Omega-3 skuteczne na toczeń.
  • Ta pozycja podczas snu chroni mózg i zmniejsza ryzyko... choroby Alzcheimera!
  • Jak konopie działają na męską płodność?
  • Osteoporoza: czerwona koniczyna wzmacnia kości.

Tak wiele ważnych tematów znajdziesz w czerwcowym numerze, jeśli tylko zdecydujesz się zostać Czytelnikiem Naturalnie Zdrowym Być.

Dodatkowo po zaprenumerowaniu otrzymasz w prezencie kompendium: „Rak – wszystkie naturalne rozwiązania”.

Prezent: książka „Rak – wszystkie naturalne rozwiązania”

Przeczytasz w niej o wyspie „antyrakowej” i dowiesz się:

  • jakie pożywienie zapobiega rozwojowi nowotworów;
  • jak spowodować „samobójstwo” komórek rakowych;
  • jak oczyścić i odtruć Twój organizm;
  • jak się odżywiać podczas przyjmowania chemii;
  • jakie badania krwi wskażą, czy masz zwiększone ryzyko zachorowania na raka.

Ponadto poznasz całą prawdę o fitoestrogenach, a także wszystko, o czym musisz wiedzieć, gdyby lekarz kiedykolwiek powiedział Ci, że cierpisz na raka piersi lub raka prostaty.

Zebrane i przygotowane przez ekspertów informacje pomogą Ci zapobiec wystąpieniu choroby nowotworowej, ale i wskażą, jak żyć z rakiem i go pokonać. Dziś rak przestał już być synonimem kresu życia.

Tę książkę otrzymasz – w prezencie – wraz z prenumeratą Naturalnie Zdrowym Być.

Uwaga, wyjątkowo tylko do piątku, 20 maja czeka na Ciebie dodatkowo druga ważna książka w prezencie.

Zostając dziś Prenumeratorem Naturalnie Zdrowym Być, otrzymasz więc rabat 48 zł oraz 2 książki:

  1. Rak – wszystkie naturalne rozwiązania,
  2. Stop Artrozie – jak skutecznie leczyć chorobę zwyrodnieniową stawów.

Nie podejmujesz żadnego ryzyka

Dokonując prenumeraty Naturalnie Zdrowym Być, nie podejmujesz żadnego ryzyka. Gdybyś – z jakiegokolwiek powodu – nie był zadowolony z prenumeraty, możesz w dowolnym momencie z niej zrezygnować, powiadamiając nas o tym mailowo na adres kontakt@pocztazdrowia.pl. Zostaną Ci wówczas zwrócone pieniądze za wszystkie niewysłane jeszcze numery. Naturalnie prezenty w postacie ebooków pozostana Twoją własnością.

…Zostało tylko kilka dni, żeby zamówić prenumeratę miesięcznika Naturalnie Zdrowym Być wraz z najnowszym numerem.

Kliknij, aby sprawdzić warunki prenumeraty

 


-szukam--szukam-

Temat: Polska najbogatszym krajem?​

 

  To jest ciekawe....
 
 
​Okazuje się, że "rządy trzymające władzę"​ w Polsce byli, a czy nadal są - WROGAMI narodu polskiego. Dla kogo trzymają te bogactwa podziemne w Polsce? Czyżby dla "swoich"? Polacy to naród ufny i wierzący nie tylko w Pana Boga....... mk


-szukam--szukam-

                   Szanowni Państwo,
 
 
 
         Zapraszam uprzejmie do obejrzenia mojej relacji filmowej z obchodów uczczenia ofiar 90. rocznicy zamachu stanu 1926 roku, organizowanych przez Ligę Polskich Rodzin.
 
 Uroczystości i konferencja naten temat odbyły się w Warszawie 14 maja 2016 roku.
 
 
 Oto adresy filmów:
 
 
 90. ROCZNICA ZAMACHU STANU 1926 R. -MSZA ŚW. I HOŁD PAMIĘCI OFIAR NA CM. POWĄZKOWSKIM
 
 
 skrót adresu filmu:  http://tinyurl.com/h2rbevt
 
 
 
 
 90. ROCZNICA ZAMACHU STANU 1926 R. - KONFERENCJA LIGI POLSKICH RODZIN W WARSZAWIE.
 
 
 skrót adresu filmu:  http://tinyurl.com/jl86j6k


-szukam--szukam-

  AWANTURA O PRAWDE

 


-szukam--szukam-


http://www.klubygp.pl/przywitanie-prezydenta-andrzeja-dudy-w-kanadzie-wideo/

PREZYDENT Andrzej Duda witany przez Polonię. Ottawa

Opublikowany 12.05.2016 - 10 maja 2016 r. -

po raz pierwszy w historii prezydent RP złożył wizytę w Kanadzie.

Prezydent Andrzej Duda po spotkaniu z premierem Kanady został gorąco powitany

przez Polonię czekającą przed budynkiem parlamentu w Ottawie.

Kilkuosobowa grupa z KOD-u próbowała zakłócić to spotkanie

Podpisujmy list do Billa Clintona, byłego prezydenta USA w sprawie jego wypowiedzi

o Polsce...Polonia nie daruje słów Clintona  - Panie Prezydencie,

powinien Pan przeprosić Polaków za swoje niesprawiedliwe i krzywdzące słowa.

I niech Pan pamięta, że Amerykanów polskiego pochodzenia jest w USA dostatecznie dużo,

aby zaważyć na wyniku wyborów prezydenckich. 

http://citizengo.org/pl/34660-szanoany-panie-prezydencie?tc=gm

 

http://www.klubygp.pl/polonia-nie-daruje-slow-clintona-protest-na-wiecu-nie-zabraklo-klubow-gazety-polskiej/

 

BOŻE NASZ - CIEKAWOSTKA Big Cyc -  nowym głosem pokolenia KOD. Czy "odgrzewany kotlet" poruszy przeciwników PiS i da im energię do buntu?

W najnowszym wydaniu tygodnika „Newsweek” Wojciech Staszewski opisuje przemianę lekko zapomnianego już zespołu pod wpływem polityki PiS. W tekście pod tytułem „Cycki do przodu” czytamy, że przeciwnicy dobrej zmiany, w większości 40 - 50 latkowie, dzięki Skibie i jego kolegom z zespołu na nowo poczuli energię młodzieńczego buntu. – Wsparli KOD siłą swoich gitar i ostrzem tekstów. Przekonują, że w czasie ostatniej manifestacji na warszawski plac Piłsudskiego zstąpił duch Jarocina.





POLECAMY
PRZYSZŁOŚĆ EUROPY JEST ZAGROŻONA / Zukunft für Europa - Identitäre Bewegung https://youtu.be/AFPKzzLusBg
 



-szukam--szukam-

Niedziela, 22 maja 2016
NAJŚWIĘTSZEJ TRÓJCY
Uroczystość
 
 
 

(J 16,12-15)
Jezus powiedział swoim uczniom: Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz [jeszcze] znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

 

https://www.youtube.com/watch?v=9tSucyknOEk

 
Z listów św. Atanazego, biskupa
 

Światłość, chwała i łaska w Trójcy i od Trójcy

Pożyteczne jest poznawanie starożytnej tradycji, nauki i wiary Kościoła, którą Pan przekazał, Apostołowie głosili, Ojcowie zachowali. Na niej zbudowany jest Kościół, a jeśli ktoś oddala się od Kościoła, nie jest już ani też nie może nazywać się chrześcijaninem. 
Otóż wierzymy, iż wyznawana w Ojcu, Synu i Duchu Świętym Trójca jest święta i doskonała. Nie ma w Niej nic obcego ani też pochodzącego z zewnątrz. Nie składa się ze Stwórcy i stworzenia, ale cała jest stwarzającą i podtrzymującą mocą. W swojej naturze tożsama i niepodzielna, jedna w mocy i jedna w działaniu. Ojciec bowiem dokonuje wszystkiego przez Słowo w Duchu Świętym, i w ten sposób zostaje zachowana jedność Trójcy. Toteż w Kościele głosi się jednego Boga, który jest "ponad wszystkim, przez wszystko i we wszystkim". Jest "ponad wszystkim" jako Ojciec, jako początek i źródło; "przez wszystko", to jest przez Słowo, i "we wszystkim", w Duchu Świętym. 
Kiedy święty Paweł pisze do Koryntian o darach duchowych, wszystkie odnosi do Boga Ojca jako do źródła: "Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne są posługiwania, lecz ten sam Pan; różne są działania, lecz jeden Bóg, który dokonuje wszystkiego we wszystkich". 
To bowiem, co każdemu przydziela Duch Święty, przychodzi od Ojca przez Syna. Wszystko bowiem, co należy do Ojca, należy też do Syna. Dlatego też dary udzielone przez Syna w Duchu Świętym są rzeczywiście darami Ojca. Gdy bowiem Duch Święty jest w nas, podobnie też jest również Ojciec. Tak spełnia się powiedzenie: "Ja i Ojciec przyjdziemy do niego i mieszkanie u niego uczynimy". Tam, gdzie jest światło, tam i jasność, gdzie zaś jasność, tam jej skuteczność i niezrównana łaska. Poucza o tym święty Paweł w Drugim Liście do Koryntian następującymi słowami: "Łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi". Łaskę bowiem i dar dany w Trójcy otrzymujemy od Ojca przez Syna w Duchu Świętym. Podobnie więc jak łaskę daje nam Ojciec przez Syna, tak też nie możemy mieć udziału w darze, jak tylko w Duchu Świętym. Mając zaś w Nim udział, mamy miłość Ojca, łaskę Syna i jedność w Duchu Świętym.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen.

 

 

„Nasza wiara w Ciebie, jedyny Boże w trzech Osobach, niech będzie zadatkiem naszego zbawienia” (MP: módl. po Komunii)

Liturgia, zamknąwszy cykl tajemnic życia Chrystusa, wznosi się do kontemplacji Trójcy Przenajświętszej. W Starym Testamencie tajemnica ta jest nieznana; tylko w świetle Objawienia nowotestamentowego można zrozumieć niejasne o niej wzmianki. Jedna z bardziej wyraźnych aluzji starotestamentowych zawiera się w pochwale mądrości, przymiotu Bożego ukazanego jako Osoba (Prz 8, 22-31; I czytanie). „Pan – oświadcza ona – mnie stworzył, przed swymi czynami, od dawna... Jestem zrodzona, gdy jeszcze bezmiar wód nie istniał... gdy kreślił fundamenty pod ziemią. Ja byłam mistrzynią” (tamże 22. 24. 29-30). A więc osoba współistniejąca z Bogiem od wieków, przez Niego stworzona i mająca za zadanie razem z Nim współpracować w dziele stworzenia. Dla chrześcijanina nietrudno dostrzec w tym uosobieniu mądrości – przymiotu Bożego, proroczą figurę nie stworzonej Mądrości, Słowo odwieczne, drugą Osobę Trójcy, o której Jan ewangelista napisał: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo... Wszystko przez Nie się stało” (1, 1. 3). Lecz szczególniej uderzają wyrażenia, w których mądrość mówi, że raduje się ze stworzenia ludzi i że pokłada w nich swoje rozkosze. Jakże nie pomyśleć o Mądrości wiecznej, o Słowie, które stało się ciałem i zamieszkało między ludźmi?

W drugim czytaniu (Rz 5, 1-5) objawienie Trójcy okazuje się w pełni. Oto trzy Osoby Boskie w odniesieniu do człowieka: Bóg Ojciec usprawiedliwia go, dopuszczając do swojej łaski, syn staje się człowiekiem i umiera na krzyżu, by wyjednać dla niego ten dar, Duch Święty przychodzi rozlać w jego sercu miłość Trójcy. Aby nawiązać łączność z ”Trzema”, człowiek powinien wierzyć w swojego Zbawiciela, w Ojca, który Go posłał, i w Ducha Świętego, który tchnie w jego serce miłość do Ojca i Syna. Z tej wiary rodzi się nadzieja, że kiedyś będzie mógł się radować „chwałą Boga” (tamże 2), w zjednoczeniu bez zasłony z Trójcą Przenajświętszą. Doświadczenia i utrapienia życia nie mogą zniszczyć nadziei chrześcijanina; ona nie jest próżna, ponieważ opiera się na miłości Boga, która od dnia chrztu „rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (tamże 5). Wiara, nadzieja, miłość to cnoty pozwalające chrześcijaninowi już na ziemi nawiązać łączność z Trójcą, łączność, która w chwale wiecznej osiągnie pełnię i szczęśliwość.

Ewangelia dzisiejsza (J 16, 12-15) rzuca nowe światło na rolę Ducha Świętego i na całą tajemnicę Trójcy. W przemówieniu podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus obiecując Ducha Świętego powiedział: „Gdy przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy” (tamże 13). Jezus także jest prawdą (J 14, 6) i nauczył swoich całej prawdy, jaką usłyszał od Ojca – „wszystko, co usłyszałem od Ojca mego, oznajmiłem wam” (J 15, 15); dlatego Duch Święty nie uczy rzeczy, które by nie były zawarte w posłannictwie Chrystusa, lecz raczej- pozwala wniknąć w ich głębokie znaczenie, daje dokładne zrozumienie, ukazując prawdę do głębi. Jest tylko jeden Bóg, dlatego jedna jest prawda; Ojciec posiada ją całą i całą przekazuje Synowi: „Wszystko, co ma Ojciec, jest moje”, oświadcza Jezus dodając: „Duch Święty z mojego bierze i wam objawia” (J 16, 15). W ten sposób Jezus stwierdza jedność natury i różnicę trzech Osób Boskich. Nie tylko prawda, -lecz wszystko jest wspólne między Nimi; posiadają One jedną naturę boską. Ojciec posiada ją jako początek, Syn – jako zrodzony przez Ojca, Duch Święty – jako pochodzący od Ojca i Syna. Ojciec jednak nie jest większy niż Syn ani Syn większy niż Duch Święty. Istnieje w nich doskonała wspólnota życia, prawdy, miłości. Syn Boży przyszedł na ziemię właśnie po to, aby doprowadzić człowieka do tej najwyższej wspólnoty, czyniąc Go zdolnym, przez wiarę i miłość, żyć w towarzystwie Trójcy Przenajśw. zamieszkującej Jego duszę.

Ty, Trójco Święta, jesteś Stwórcą, a ja Twoim stworzeniem. Widziałam w odrodzeniu, którego dokonałaś we mnie przez krew Syna Twojego, że rozmiłowałaś się w piękności swojego tworu.
O Przepaści, o Bóstwo wieczne, o Morze głębokie! Cóż mogłeś dać mi więcej nad siebie samego? Jesteś ogniem, który zawsze płonie i nie gaśnie nigdy. Jesteś ogniem, który spala w żarze swym wszelką miłość własną duszy; jesteś ogniem, który topi wszelki lód i który oświeca...
W świetle tym poznałam Ciebie i jesteś obecna w duchu moim. Dobro najwyższe i nieskończone. Dobro ponad dobrami! Dobro szczęśliwe! Dobro niepojęte! Dobro niewysłowione! Piękności nad pięknościami! Mądrości nad mądrościami, raczej Mądrości sama! Ty, Chlebie aniołów, z ogniem miłości oddałeś się ludziom! Tyś jest szatą, która okrywa wszelką nagość! Tyś jest pokarmem, który słodyczą swą żywisz zgłodniałych. Jesteś słodyczą bez śladu goryczy.
O Trójco wieczna, w świetle swym, które dałaś... poznałam... drogę wielkiej doskonałości. Ukazałaś mi ją, abym Ci służyła w świetle, nie w ciemnościach, abym była zwierciadłem dobrego i świętego życia i abym wyrzekła się tego nędznego życia, gdzie aż dotąd z mej winy służyłam Ci w ciemnościach... i Ty, Trójco wieczna, światłem Twym rozproszyłaś ciemności (św. Katarzyna ze Sieny).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 485

 

                                                                     https://www.youtube.com/watch?v=XfXdJLQ76SY

 

Trójca ŚwiętaWiara w jednego Boga w trzech Osobach jest jednym z najbardziej specyficznych elementów chrześcijaństwa. Żadna inna religia tej tajemnicy nie podaje do wierzenia. Istnienie Trójcy Świętej jest dogmatem naszej wiary. Samym ludzkim rozumem nie doszlibyśmy do tej prawdy. Objawił nam to Jezus Chrystus. Jest wiele miejsc, na których Pan Jezus mówi o swoim Ojcu jako odrębnej Osobie-Bogu. Można przytoczyć kilkadziesiąt miejsc w Ewangeliach, gdzie jest mowa o Duchu Świętym jako równym Ojcu i Synowi i jako o odrębnej od nich Osobie. Gdy archanioł zwiastuje Maryi, że zostanie Matką, Ewangelista wyraźnie zaznacza, że to Bóg go posłał, aby Jej zwiastować, iż porodzi Syna Bożego - i że stanie się to za sprawą Ducha Świętego (Łk 1, 30-35).


Trójca Święta - chrzest Jezusa w Jordanie
Przy chrzcie Pana Jezusa objawia się cała Trójca Święta: Syn Boży stoi na brzegu, Bóg Ojciec daje Mu świadectwo głosem a Duch Święty jawi się nad Jezusem w postaci gołębicy (Łk 3, 22-23). Zanim Pan Jezus wstąpił do nieba, powiedział Apostołom te znamienne słowa: "Idźcie i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" (Mt 28, 19). Kiedy Chrystus zapowiada zesłanie Ducha Świętego na Apostołów, mówi: "Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Pocieszyciela da wam" (J 14, 16). "Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy" (J 14, 26). "Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie" (J 15, 26).


Już Apostołowie podjęli tajemnicę Trójcy Świętej: "Łaska Pana Jezusa Chrystusa, miłość Boga i dar jedności w Duchu Świętym niech będą z wami wszystkimi" (2 Kor 13, 13). "Tym zaś, który umacnia nas wespół z wami w Jezusie Chrystusie i który nas namaścił, jest Bóg. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych" (2 Kor 1, 21-22). "Piotr, Apostoł Jezusa Chrystusa do wybranych. (...) Według tego, co przewidział Bóg Ojciec, aby w Duchu zostali uświęceni" (1 P 1, 1).
Tajemnica Trójcy Świętej przekracza możliwości naszego pojmowania. Dlatego nie dziwne, że właśnie na tę prawdę od samego początku istnienia Kościoła skierowane były najliczniejsze ataki heretyków, określane wspólnym mianem antytrinitaryzmu. Już pierwsze sobory powszechne Kościoła stanowczo potępiły te błędy i w swoich symbolach wiary dały jasny wykład nauki chrześcijańskiej. Podobnie także pierwsi pisarze Kościoła kładą tę tajemnicę jako fundament wiary. Św. Klemens Rzymski, papież (+ ok. 97) pisze w liście do Koryntian: "Czy nie jednego Boga (Ojca) mamy i jednego Chrystusa i jednego Ducha łaski, wylanego na nas?" Św. Ignacy Męczennik (+ ok. 117) pisze do Magnezjan: "Jak Chrystus jest uległy Ojcu według ciała, tak i Apostołowie Chrystusowi, Ojcu i Duchowi". W wyznaniu wiary z wieku III spotykamy słowa: "Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego jedynego, naszego Pana, który narodził się z Maryi przez Ducha Świętego". W tym samym czasie św. Dionizjusz z Aleksandrii (+ 265) pisze wprost o istnieniu w jednym Bogu Trójcy. Wyznanie wiary, które nam przekazał pierwszy powszechny sobór w Nicei w roku 325, nie tylko odróżnia odrębność osób w Bogu, ale z całą mocą podkreśla również ich jedność w naturze. Jeszcze szerzej tę prawdę rozwinęły sobory: Konstantynopolitański I (381), Efeski (431) i Chalcedoński (451). Na temat tajemnicy Trójcy Przenajświętszej napisali całe traktaty: św. Atanazy (+ 373), św. Grzegorz z Nazjanzu (+ 390), św. Cyryl Aleksandryjski (+ 444) i św. Augustyn (+ 430). Wykazywali oni, (a także wielu innych po nich) nie tylko istnienie tej prawdy, ale usiłowali określić także jej naturę, oczywiście w granicach dostępnych dla rozumu.

Trójca ŚwiętaPrawda o tajemnicy Trójcy Przenajświętszej jest dla nas o tyle istotna, że przedstawia Pana Boga, jakim jest sam w sobie. Pan Bóg jest jeden w swojej naturze, ale w trzech osobach. Osoby Boskie różnią się między sobą rzeczywiście tak, że jedna osoba nie jest osobą drugą. Nie różnią się jednak naturą ani też przymiotami, ani też działaniem, które jest wspólne. Mają wspólną naturę Bożą, wszystkie przymioty i działania Boże. Osoby różnią się między sobą jedynie pochodzeniem: Bóg Ojciec nie pochodzi od nikogo, Syn Boży pochodzi przez odwieczne i duchowe zrodzenie od Ojca, Duch Święty pochodzi przez wspólne tchnienie miłości Ojca i Syna. Pierwszą osobę wyróżnia ojcostwo, drugą osobę - synostwo, a trzecią - pochodzenie od Ojca i Syna. Tyle zdołała określić teologia katolicka na podstawie tekstów Pisma świętego i pism Ojców Kościoła.

Odrębny obchód ku czci Trójcy Świętej powstał w liturgii stosunkowo późno, bo dopiero w wieku XI. W roku 1334 papież Jan XXI rozszerzył go na cały Kościół. Św. Rupert, opat z Ottobeuren (+ ok. 1180), zna to święto i tak tłumaczy, dlaczego zostało ono umieszczone w najbliższą niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego: "Albowiem wkrótce po Zstąpieniu Ducha Świętego prawda Chrystusowa i chrzest przez Niego nakazany w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego były udzielane po całym świecie. Tak przeto uroczystość dzisiejsza jest najpiękniejszym zamknięciem cyklu zbawienia". W Polsce z tym dniem kończy się również czas Spowiedzi i Komunii świętej wielkanocnej.

Dla pogłębienia wśród wiernych nabożeństwa do Najświętszej Trójcy Kościół w swoich modlitwach liturgicznych dodaje: "Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu". Kościół we wszystkich swoich modlitwach wzywa Boga w trzech Osobach: każdą modlitwę liturgiczną kończy wezwaniem Trójcy Najświętszej. Modlitwę "Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu" miał już wprowadzić Sobór Nicejski I w roku 325. Synod w Narbon (589) nakazał kapłanom każdy psalm kończyć tą piękną modlitwą, co trwa po nasze czasy i znajduje swe odbicie także w Liturgii Godzin. W wieku XII został założony zakon trynitarzy dla uczczenia tej tajemnicy (w roku 1198). Jego fundatorami byli: św. Jan z Matha i św. Feliks Valois. Zatwierdził ten zakon papież Innocenty III. Szczególnym czcicielem Trójcy był św. Patryk (+ ok. 461), apostoł Irlandii. Tajemnicę Trójcy Przenajświętszej miał on tłumaczyć obrazem trójlistnej koniczyny. Do dnia dzisiejszego w jego święto (17 III) Irlandczycy przypinają sobie do ubrania liść koniczyny.

Trójca ŚwiętaZ symboliką Trójcy po raz pierwszy spotykamy się w sztuce chrześcijańskiej już w wieku IV. Na sarkofagu, który można oglądać w Muzeum Laterańskim, Trójca Najświętsza jest przedstawiona w postaci trzech osób ludzkich. W bazylice św. Pawła w Rzymie z V wieku spotykamy inny symbol: Boga Ojca jako osobę ludzką, Syna Bożego w postaci baranka i Ducha Świętego w postaci gołąbka. Symbolem późniejszym jest trójkąt, który często otaczano słońcem na wyrażenie natury Boskiej. Bardzo dawnym symbolem Trójcy Przenajświętszej był trianguł, który diakon zapalał w Wielką Sobotę w obrzędzie poświęcenia światła. Są to umieszczone na jednym drążku trzy świece na trzech rozgałęzieniach. Również starożytnym symbolem jest litera Y, którą tworzą trzy równe ramiona. Symbolem bardziej skomplikowanym, ale bardziej wymownym są trzy koła w trójkącie, tak umieszczone, że wzajemnie się wypełniają. Od wieku XII bardzo rozpowszechnił się symbol: Boga Ojca w postaci starca, siedzącego na tronie, Syna Bożego, rozpiętego na krzyżu, który jest oparty o kolana Boga Ojca i Ducha Świętego w postaci gołębicy.

Litania do Trójcy Przenajświętszej

Ojcze Wszechmogący, Stworzycielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami!
Synu Przedwieczny, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami!
Duchu Najświętszy, Oświecicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże - 
w trzech Osobach niepojęty i niewysłowiony, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże - 
przez którego i w którym jest wszystko, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże - 
którego niebo i ziemia ogarnąć nie mogą, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże - 
który jako Ojciec opatrznością wszystko rządzisz, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże - 
który czynisz cuda na ziemi, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże - 
Obrońco nasz i zapłato nasza wielka, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże - 
litościwy, cierpliwy i wielkiego miłosierdzia, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże - 
Królu nad królami i Panie nad wszystkimi panującymi, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże - 
który nie chcesz zguby grzesznego człowieka, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże - 
który pokutujących do łaski Swojej przyjmujesz, zmiłuj się nad nami!
Święta Trójco, jedyny Boże - 
którego właściwością jest okazywać zawsze miłosierdzie, zmiłuj się nad nami!

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Panie!
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas Panie!
Od wszelkiego zła, wybaw nas, Panie!
Od powietrza, głodu, ognia i wojny, wybaw nas, Panie!
Od nagłej i niespodziewanej śmierci, wybaw nas, Panie!
Przez Wszechmoc Twoją, Boga Ojca i Stworzyciela naszego, 
wybaw nas, Panie!
Przez Wcielenie, mękę i śmierć Syna, Zbawiciela naszego, 
wybaw nas, Panie!
Przez oświecenie Twoje Ducha Świętego, Pocieszyciela naszego, 
wybaw nas, Panie!
Przez przyczynę Najśw. Panny Maryi i wszystkich Świętych Twoich, 
wybaw nas, Panie!

Prosimy niegodne stworzenia Twoje, wysłuchaj nas, Panie!
Abyśmy Ciebie, Boga naszego, ze wszystkiego serca, 
ze wszystkiej duszy i ze wszystkich sił naszych kochali i miłowali, 
wysłuchaj nas, Panie!
Abyśmy przykazania i nauki Twoje wiernie zachowywali, 
wysłuchaj nas, Panie!
Abyś nam grzechy odpuścić i do chwały królestwa Twojego przyjąć raczył,
wysłuchaj nas, Panie!
Święty Boże, Święty mocny; Święty nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami!

22 maja
Święta Rita z Cascia, zakonnica
 
Święta Rita z Cascia
Rita należy do najbardziej popularnych świętych na świecie. Urodziła się około 1380 r. w rodzinie ubogich górali w Rocca Porena, niedaleko Cascii (Umbria) jako jedyne dziecko. Według podania miała być dzieckiem wymodlonym przez pobożnych rodziców. Na chrzcie otrzymała imię Małgorzata (Rita jest jego zdrobnieniem). Na życzenie rodziców wyszła za mąż. Związek ten był jednak bardzo nieudany. Porywczy, brutalny mąż był powodem wielu jej dramatów. Rita znosiła swój los z anielską cierpliwością. Mąż Rity zginął zabity w porachunkach zwaśnionych rodów.
Rita była matką dwóch synów, z którymi miała kłopoty wychowawcze. Bojąc się, by nie kontynuowali wendety, prosiła Boga, aby raczej zabrał ich ze świata niż mieliby stać się zabójcami. Bóg wysłuchał tej prośby. Obaj młodzieńcy, którzy planowali pomścić ojca, zmarli podczas epidemii. Rita jako trzydziestokilkuletnia wdowa wstąpiła do zakonu augustianek, które miały swój klasztor w Cascii. Ponieważ była analfabetką, została przyjęta do sióstr "konwersek", które były przeznaczone do codziennej posługi w klasztorze. Z całą radością, z miłości dla Oblubieńca, spełniała najniższe posługi w klasztorze. Często w ciągu dnia i nocy całowała z miłością obrączkę zakonną, która symbolizowała jej mistyczne zaślubiny z Jezusem.
Miała szczególne nabożeństwo do Bożej męki. Widziano ją nieraz, jak leżała krzyżem, zalana łzami. Kiedy pewnego dnia kaznodzieja miał kazanie o męce Pańskiej, prosiła gorąco Jezusa, by dał jej zakosztować męki chociaż jednego ciernia, który ranił Jego przenajświętszą głowę. Została wysłuchana. W czasie modlitwy poczuła nagle w głowie silne ukłucie. Na tym miejscu wytworzyła się bolesna rana, która zadawała jej nieznośne cierpienia przez 15 lat, aż do śmierci. Aby jednak uniknąć sensacji, Rita prosiła Chrystusa, by rana była ukryta, nadal jednak sprawiając cierpienia. Tak się też stało. Rita odznaczała się posłuszeństwem, duchem modlitwy i cierpliwości. Będąc prostą i niewykształconą osobą, osiągnęła szczyty kontemplacji.
Zmarła na gruźlicę 22 maja 1457 r. w Cascii. Tam jej nienaruszone ciało spoczywa do dziś. Sanktuarium Świętej, obejmujące jej rodzinny dom w Rocca Porena oraz klasztor i kościół w Cascii, w którym została pochowana, jest miejscem tłumnych pielgrzymek. Sława świętości zaczęła ściągać do Cascii wielu pielgrzymów. Przy grobie Rity działy się nadzwyczajne rzeczy, które napełniły sławą tamtejszy klasztor. Kiedy po kilku latach wybuchł w kościele gwałtowny pożar, mimo że spalił się cały kościół, cyprysowa trumna z ciałem Rity pozostała nietknięta. Zaczęły mnożyć się wizerunki i modlitwy do służebnicy Bożej. Papież Urban VIII w roku 1628 zatwierdził jej kult. Jednak jej uroczysta kanonizacja odbyła się dopiero 24 maja 1900 r. Dokonał jej papież Leon XIII, nazywając św. Ritę "drogocenną perłą Umbrii".
Św. Rita jest patronką w sprawach trudnych i beznadziejnych. Jest opiekunką wielu dzieł charytatywnych i bractw. W Polsce kult św. Rity jest bardzo żywy. Szczególnym jego miejscem jest klasztor sióstr augustianek w Krakowie, gdzie w kościele św. Katarzyny przechowywane są relikwie św. Rity.

W ikonografii Święta przedstawiana jest w stroju zakonnym - w czarnym habicie i w białym welonie, z cierniem na czole. Jej atrybutami są: dwoje dzieci, krucyfiks, cierń, figa, pszczoły, róża.
 

Modlitwa Skuteczna W Sprawach Beznadziejnych

Święta Rita z Cascia

O potężna i sławna Święta Rito, oto u twoich stóp nędzna dusza potrzebująca pomocy, zwraca się do ciebie z nadzieją, że zostanie wysłuchana.
Ponieważ jestem niegodny z tytułu niewierności mojej, nie śmiem spodziewać się, że moje prośby będą zdolne ubłagać Boga. Dlatego wyczuwam potrzebę, aby mieć za sobą potężną orędowniczkę, więc ciebie wybieram sobie, Święta Rito, ponieważ ty właśnie jesteś niezrównaną Świętą od spraw trudnych i beznadziejnych.
O droga Święta, weź do serca moją sprawę, wstaw się do Boga, aby uprosić mi łaskę, której tak bardzo potrzebuję i o którą tak gorącą proszę (tutaj wyrazić łaskę, o którą się prosi)
Nie pozwól mi odejść od ciebie nie będąc wysłuchanym. Jeżeli jest we mnie coś, co byłoby przeszkodą w otrzymaniu łaski, o którą proszę, pomóż mi usunąć tę przeszkodę: poprzyj moją prośbę swymi cennymi zasługami i przedstaw ją swemu niebieskiemu Oblubieńcowi, łącząc ją z twoją prośbą. W ten sposób moja prośba zostanie przedstawiona przez ciebie, wierną oblubienicę spośród najwierniejszych. Ty odczuwałaś boleść Jego męki, jak mógłby on odrzucić twą prośbę i nie wysłuchać jej?
Cała moja nadzieja jest więc w tobie i za twoim pośrednictwem czekam ze spokojnym sercem na spełnienie moich życzeń. O droga Święta Rito, spraw, aby moja ufność i moja nadzieja nie zostały zawiedzione, aby moja prośba nie była odrzuconą. Uproś mi u Boga to, o co proszę, a postaram się, aby wszyscy poznali dobroć twego serca i wielką potęgę twego wstawiennictwa.
O Najsłodsze Serce Jezusa, które zawsze okazywało się tak bardzo czułe na najmniejszą nędzę ludzkości, daj się wzruszyć moimi potrzebami i nie bacząc na moją słabość i niegodność, zechciej wyświadczyć mi łaskę, która tak leży mi na sercu i o którą prosi Cię dla mnie i ze mną Twoja wieczna oblubienica, Święta Rita.
O tak, za wierność, jaką Święta Rita zawsze okazywała łasce Bożej, za wszystkie zalety, którymi uhonorowałeś jej duszę, za wszystko co wycierpiała w swym życiu jako żona, matka i w ten sposób uczestniczyła w Twej bolesnej męce i wreszcie z tytułu nieograniczonej możliwości wstawiania się, przez co chciałeś wynagrodzić jej wierność, udziel mi Twej łaski, która jest mi tak bardzo potrzebna.
A Ty, Maryjo Dziewico, nasza najlepsza Matko Niebieska, która przechowujesz skarby Boże i rozdzielasz wszelkie łaski, poprzyj Twoim potężnym wstawiennictwem modły Twej wielkiej czcicielki Świętej Rity, aby łaska o którą proszę Boga, została mi udzielona.
Amen.

Saint Rita of Cascia (język polski)
 

 

                                                                                          https://www.youtube.com/watch?v=MhgsPQsI4PY

Litania do Św. Rity

 
Kyrie elejson,
Chryste elejson,
Kyrie elejson,
Chryste usłysz nas,
Chryste wysłuchaj nas,
Ojcze z nieba Boże, 
zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże,
zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco jedyny Boże,
zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się nad nami.
Niepokalana Dziewico,
Królowo nieba i ziemi, módl się za nami.
Matko Serca Najświętszego,
módl się za nami.
Wszyscy święci, Aniołowie i Archaniołowie,
módlcie się za nami.
Święta Rito, Patronko w sprawach rozpaczliwych, módl się za nami.
Święta Rito, wzorze pokory,
Święta Rito, wzorze w zdaniu się na wolę Bożą,
Święta Rito, miłośniczko ukrzyżowanego Zbawiciela,
Święta Rito, oblubienico cierpiącego Zbawiciela,
Święta Rito, któraś z męką Chrystusową współcierpiała,
Święta Rito, ukoronowana cierniem przez anioła,
Święta Rito, któraś rany korony cierniowej na czole znosiła,
Święta Rito, któraś niezachwianie Miłosierdziu Bożemu ufała,
Święta Rito, któraś nigdy w skuteczność modlitwy nie zwątpiła,

Abyśmy siebie samych zaprzeć się umieli, uproś nam Święta Rito.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana,
Abyśmy nieprzyjaciół naszego zbawienia pokonać umieli,
Abyśmy umieli zdać się na wolę Bożą, 
Abyśmy złe skłonności nasze poskromić umieli,
Abyśmy wiarę niezachwianą w sercu zachowali,
Aby serca gorliwością o chwałę Bożą pałały,
Abyśmy anielską cnotę czystości umiłowali,
Abyśmy bliźnich naszych w Bogu umiłowali,
Aby Bóg Miłosierny wielkich świętych w naszej ojczyźnie wzbudzić raczył.


PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K:Módl się za nami Święta Rito!
W:Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana.


Módlmy się: Wszechmogący wieczny Boże, który w nieskończonym miłosierdziu swoim za wstawiennictwem św. Rity wysłuchujesz nas i w takich okolicznościach, gdy już według ludzkiego rozumienia żadnej nie ma nadziei; użycz nam, prosimy Cię, przez tę miłość, którą serce św. Rity dla Ciebie pałało, abyśmy się stali godnymi zmiłowania Twojego, aby niewierni poznali, że Ty, o Boże miłosierny, pokornym i skruszonym łaski dajesz, a dla słabych i bezbronnych jesteś tarczą i obroną. 
Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
 

-szukam--szukam-



NIGERIA: Uwolnienie dwóch dziewcząt porwanych dwa lata temu z Chibok przez Boko Haram

19-letnia obecnie Amina Ali Nkeki została uratowana z rąk Boko Haram we wtorek 17 maja w Lesie Sambisa w pobliżu granicy z Kamerunem. Odnalazł ją w czasie rutynowego patrolu oddział straży obywatelskiej Civilian Joint Task Force, ugrupowania które zawiązało się, by pomóc w walce z Boko Haram. W chwili odnalezienia Amina była razem z czteromiesięcznym niemowlęciem (zob. zdjęcie).

Amina należała do grup 276 licealistek (w zdecydowanej większości chrześcijanek), które zostały porwane przez Boko Haram ze szkolnego internatu w Chibok 14 kwietnia 2014 r. Do chwili odnalezienia Aminy nieznany był los 219 z nich. Według relacji Aminy wszystkie pozostałe dziewczęta porwane z Chibok przebywają nadal w Sambisie, za wyjątkiem sześciu, które zmarły. Spośród 218 dziewcząt, których dotąd nie odnaleziono, ok. 170 należy do Kościoła Braterskiego EYN (Ekeklesiya Yan’uwa Nigeria).

Rodzice porwanych dziewcząt przeżywają prawdziwe katusze. Przynajmniej 18 z nich zmarło na choroby wywołane stresem. Troje zostało zabitych przez islamistów. Wielu innych ma chroniczne problemy zdrowotne wywołane stresem.

Armia Nigeryjska podała do wiadomości, że 19 maja uratowała drugą z dziewcząt porwanych w Chibok. Jest nią Serah Luka, zapewne córka pastora, która jest obecnie otoczona opieką medyczną w przychodni w Biu w stanie Borno. W czasie tej samej akcji militarnej, która miała miejsce w pobliżu Shettima Aboh w regionie Damboa w stanie Borno, uratowano również niemal sto innych kobiet i dzieci przetrzymywanych przez Boko Haram. Wiadomość o uratowaniu Serah Luka nie została jeszcze potwierdzona przez rodziców dziewcząt porwanych z Chibok ani przez grupę Bring Back Our Girls (BBOG).

Choć należy cieszyć się z uwolnienia porwanych dziewcząt, to jednak trzeba pamiętać, że ich udręka może się jeszcze nie zakończyć i dlatego musimy stale otaczać je i ich rodziny modlitwą. Kobiety i dziewczęta uwolnione z rąk Boko Haram często stają się bowiem wyrzutkami w swoich lokalnych społecznościach z powodu przypisywanych im rzekomych związków z Boko Haram. Szczególnie narażone na ostracyzm są te młode kobiety, które w wyniku gwałtu zaszły w ciążę. Badania dowodzą, że Boko Haram stosuje gwałt jako narzędzie terroru w swojej wojnie o islamizację Nigerii. Kobiety i dziewczęta stają się celem ataków, są gwałcone i poniżane, ponieważ przynosi to dewastujące skutki dla lokalnych społeczności.

Módlmy się, aby dziewczęta i kobiety uratowane z rąk Boko Haram mogły wrócić do normalnego życia.

Módlmy się o rodziców i bliskich porwanych dziewcząt, aby odnajdywali w Bogu pokój i nadzieję.

Módlmy się, aby położono w końcu kres bestialskim działaniom Boko Haram.

/Źródło: World Watch Monitor; Zdjęcie: Sahara Reporters/

-szukam--szukam-


Wanda Półtawska o Eucharystii: upadnij na kolana ludu czcią przejęty


 
47b3ba686ab60b7emedMała byłam, jeszcze nie chodziłam do szkoły, gdy zachorował nasz dozorca, stary Pan Michał. Groźny był, wielki, z dużymi rudymi wąsami. Dzieci z przedszkola bały się go – ja nie. Michał był moim przyjacielem i strasznie mi się podobało, jak żelaznym drągiem wybijał lud z rynsztoka. Lód pryskał na wszystkie strony. Raz chciałam, żeby mi pozwolił tez tak robić; roześmiał się, podał ten drąg, którego w ogóle nie mogłam ruszyć. Był taki mocny zawsze, wydawał mi się uosobieniem mocy. A teraz leżał w łóżku i nie mógł wstać. Zima to była, czy może przedwiośnie, bo śnieg był pomieszany z błotem, taka mazia. Dzieci z podwórka wiedziały, że stary Michał umiera i dlatego przyjdzie do niego Pan Jezus. Trochę się dziwiłam, dlaczego dopiero teraz, jak już nie może wstać, a nie wcześniej. Ale wszystkie czekałyśmy przy furtce od ulicy. Zza rogu, a właściwie z zakrętu, odezwał się dzwonek, chłopiec taki niewiele większy ode mnie, w białej komeżce dzwonił dzwonkiem, a wszyscy od razu się obejrzeli – za nim szedł ksiądz.
Zbyszek, duży chłopak z podwórka, powiedział: „niesie Pana Jezusa” – nie było widać gdzie niesie, ale wszyscy od razu uklękli. Jakiś pan w szubie, jakaś pani w futerku i pan w czerwonej czapeczce, co przynosił listy do mojej starszej siostry. I chłop zlazł z wozu, zatrzymał konie i ukląkł. Wszyscy bez namysłu w to błoto i roztapiający się śnieg. Ja też – wszystkie dzieci z podwórka też. Przez moment błysnęła mi myśl: „mam białe getry, co na to powie mama!?” Ale mama właśnie wyszła na próg i uklękła też. Ksiądz poprzedzony chłopczykiem wszedł do sieni na prawo do izdebki, gdzie mieszkał stary Michał. A potem jeszcze pamiętam samą trumnę. Wynosili ją bokiem, bo nie chciała się zmieścić, na cmentarz mnie nie wzięli. Tyle lat temu, a ja niemal co dzień wspominam tę scenę. Ludzi klęczących, bo przechodzi Pan Jezus. Wspominam to podczas każdej Mszy św., gdy widzę, jak ministranci rozparci siedzą na ławkach koło ołtarza, a ksiądz koło nich rozdaje komunię św. Widzę to, gdy na Mszy św. Podczas podniesienia ludzie stoją – klęczy parę starych kobiet. I widzę to w kaplicy papieskiej, gdy wszyscy siedzą, a klęczy jeden człowiek w białej sutannie i z białymi włosami, Jan Paweł II. Gdy go w Krakowi nie można było znaleźć w Kurii, wystarczyło pójść parę ulic dalej, gdzie siostry mają wieczna adorację. Klęczał tam godzinami.
Młodzi, zdrowi – dlaczego nie klęczą? Bo niemodne? Nie, to by nie wystarczyło, to jest głębszy znak – „upadnij na kolana, ludu czcią przejęty”, no właśnie, trzeba być czcią przejętym, żeby paść na kolana. Trzeba wiedzieć przed kim i dlaczego. Wstać można na znak szacunku. Wstają studenci, gdy wchodzi profesor, stoją ludzie na baczność, gdy grają hymn państwowy. Ale jest to zwłaszcza dzisiaj gest wieloznaczny. Stoi się, stało się godzinami w kolejce pod sklepem (niekiedy pod sklepem monopolowym kolejka była dłuższa niż za chlebem), stoi się w przepełnionym tramwaju, stoi się na przystanku. Już samo wstanie nie jest jednoznaczne i jest to gest na użytek ludzi.
Dla Boga – jeżeli się choć trochę pojmuje Kim On jest, człowiek od wieków szukał sposobu wyrażenia tej czci, tego timor Dei, jaki stworzenie winno okazać Stwórcy; starał się znaleźć gest szczególny, specjalny, jedynie dla Boga przeznaczony; ludzie klękali, wznosili ręce do nieba. Gest nie ofiarowywany nikomu z ludzi. Owszem jeszcze Jego Zastępcy – przed Piotrem na Stolicy Apostolskiej klękali ludzie. Kiedyś – dziś nawet tam nie – Dlaczego? Zmalał Bóg w ludzkich oczach sprowadzony do naszego nędznego wymiaru – pojecie sacrum (tego, co święte) zanika. Jest, jest paru szaleńców Bożych chodzących po tym świecie XXI wieku, usiłujących zaszczepić na nowo kult dla Białego Krążka w złocistej monstrancji. Chodzą od parafii do parafii i namawiają na wieczysta adorację. I mówią rzeczy graniczące z cudem, że od czasu, jak w tej parafii całą dobę adoruje się Przenajświętszy Sakrament, jak ludzie kolejno klęczą przed Sanctissimum, to maleje ilość przestępstw, to zmienia się klimat parafii. A inni? Niektórzy wzruszają ramionami: ach to tylko symbol; inni oglądają się dookoła: wszyscy stoją, jakże się tu wychylać, sam jeden? Pierwszy raz widziała człowieka stojącego podczas podniesienia w kościele w Lublinie na samym początku okupacji: SS-man w mundurze (a jakże katolik – na pasie miał wybite przecież Gott mit uns). Stał sztywno na rozkraczonych nogach, a cały kościół klęczał. Potem po wojnie umarł nasz kolega – przez wszystkich ceniony; na pogrzebowej Mszy św. Koledzy po fachu, panowie doktorzy partyjni, stali sztywno. Lojalnie przyszli na Mszę św., ale nie mogli się narazić klękaniem. I było to jak znak – wierzący wiedzą, co się dzieje, padają na kolana.
Niewierzący grzecznie stoją jak na uroczystości ludzkiej, nie rozumiejąc nic więcej. A teraz? W kaplicy u Sióstr podczas Mszy św. Wszystkie stoją, nie, nie wszystkie: dwie staruszki klęczą i ja – pytam przełożonej, co to jest, czy one nie rozumieją? Czy wszystkie są chore? Przełożona trochę speszona mówi: „z Zachodu przyszło, Kapituła przegłosowała zmiany stroju i zmiany obyczaju”. Magiczne słowa, jak zaklęcie: z Zachodu. Zalewa nas fala brudnej wody z Zachodu, przywożą do na śmiecie, a w Polsce się wszystko bierze, bo … bo po prostu jest snobizm. Snobizm na zachód – na „nowoczesność”! „Wszystko jedno jak się modlę”, ktoś mi powiedział; może, ale … jak dzieciom odróżnić wagę tego, co się dzieje podczas Mszy św.? Dawniej na Ewangelię wierni stali ze skupieniem słuchając słów natchnionych, ale gdy Bóg sam schodził na ziemię – padali na kolana, dziecko widziało: jest Bóg tu i teraz – hic et nunc! Tak jak my dzieci z podwórka wiedziałyśmy na pewno, że przychodzi Ktoś najważniejszy – sam Pan Jezus, bo wszyscy dorośli padli na kolana.
Co wiedzą dziś dzieci? Czego się uczą patrząc na dorosłych? Nawet tych niby wierzących, nawet w kościele – w którym dziś niekiedy nie można odnaleźć tabernakulum wyrzuconego z głównego ołtarza gdzieś do kąta? Gdzie Bóg sam z niepojętą cierpliwością czeka na człowieka…
Wanda Półtawska
Źródło: Kliknij

-szukam--szukam-


Chociaż się tego oficjalnie nie mówi, w planach jest stworzenie syntetycznego "człowieka". Na początek chcą tak zamieszać z informacja, by ludzie stali się odporni na wszelkie choroby: " I w owe dni ludzie szukać będą śmierci, ale jej nie znajdą, i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie" Apokalipsa 9:6  

   

http://innemedium.pl/wiadomosc/potajemne-spotkanie-naukowcow-chca-stworzyc-cos  



-szukam--szukam-


 

Niech cię Pan błogosławi i strzeże.Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,niech cię obdarzy swą Łaską.Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem.(Lb 6,22-27)

-szukam--szukam-



-szukam-

Zbiórka podpisów dla pełnej ochrony życia dzieci nienarodzonych – prześlij dalej  

   

Szanowni Państwo!  

W załączeniu przesyłam kartę podpisową celem zebrania podpisów wymaganych do społecznej inicjatywy zmierzającej do całkowitej ustawowej ochrony życia dzieci poczętych. Prosimy o wydrukowanie i skserowanie kart do zbierania podpisów w swoim środowisku oraz przekazanie do parafii.    

   

Dodatkowo zachęcamy do naciskania telefonicznego i korespondencyjnego na parlamentarzystów z wszystkich ugrupowań, szczególnie posłów i polityków PIS w rządzie ponieważ się wahają. 

   

www.stopaborcji.pl  

   

Komunikat w sprawie pełnej ochrony życia człowieka  

http://episkopat.pl/informacje_kep/7250.1,Komunikat_w_sprawie_pelnej_ochrony_zycia_czlowieka.html  

   

KARTA PODPISOWA  

http://www.stopaborcji.pl/wp-content/uploads/2016/04/karta-podpisowa_SA-2016.pdf  

PROJEKT  

http://www.stopaborcji.pl/wp-content/uploads/2016/03/projekt_2016.pdf  

UZASADNIENIE  

http://www.stopaborcji.pl/wp-content/uploads/2016/03/uzasadnienie_2016.pdf  


-szukam-

BOGU DZIĘKUJCIE, DUCHA NIE GAŚCIE, PROROCTWA NIE LEKCEWAŻCIE.

 Wizjonerka z Ekwadoru - Patrycja Talbot będzie w Warszawie.
 
                       Talbot

 

                                Film na portalu Gloria TV

                 https://gloria.tv/video/kP3G7WNoGiR 

 

                                  Film na Youtube:

 https://www.youtube.com/watch?v=5a-Au828Vh8&app=desktop



-szukam--szukam-


Sobota, 21 maja 2016
ŚW. JANA NEPOMUCENA, PREZBITERA I MĘCZENNIKA
 
 
 
Kazanie św. Piotra Chryzologa, biskupa
 

Śmierć męczenników jest przejściem do życia

"Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą". Prosi nas święty Paweł, a raczej to Bóg sam prosi za pośrednictwem Apostoła, ponieważ bardziej pragnie być miłowany niż wzbudzać lęk, bardziej pragnie być Ojcem niż Panem. Tymi zaś słowami ukazuje Apostoł wszystkim ludziom najgłębszą istotę kapłaństwa: "Abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą". 
O niesłychana godności chrześcijańskiego kapłaństwa! Tutaj człowiek sam jest dla siebie ofiarą i kapłanem. Nie szuka poza sobą, co mógłby ofiarować Bogu. Sam w sobie i z sobą przynosi to, co winien za siebie złożyć Bogu w ofierze. Ofiara nie ulega zniszczeniu i kapłan pozostaje ten sam. Ofiara żyje nadal, a kapłan jej nie zabija. 
"Proszę was, bracia - powiada Apostoł - przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą". Bracia! Taka ofiara ma wzór w ofierze Chrystusa, który ciało swe wydał za życie świata, a przecież pozostał żywym. On to uczynił siebie żywą ofiarą, albowiem zabity, nie przestał żyć. W takiej ofierze śmierć odebrała swą należność, ale żertwa ofiarna żyje nie zniszczona, i dlatego śmierć doznaje klęski. Stąd to męczennicy rodzą się, gdy umierają, zaczynają życie, gdy je kończą, żyją, gdy są zabijani, jaśnieją na niebie, kiedy na ziemi ogłasza się ich koniec. 
"Proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą i świętą". O tym właśnie mówił Prorok: "Nie chciałeś ofiary i daru, lecz przygotowałeś mi ciało". 
Bądź przeto ofiarą i kapłanem Boga. Obyś nie zaprzepaścił tego, co dała ci i powierzyła moc Boża. Przywdziej szatę świętości. Przepasz się pasem czystości. Chrystus niech będzie osłoną twej głowy. Krzyż na twym czole niechaj broni cię zawsze. Strzeż w swoim sercu sakramentu Bożych pouczeń. Rozpal wonne kadzidło twojej modlitwy. Pochwyć miecz Ducha. Serce swe uczyń ołtarzem. W ten sposób z ufnością złóż swoje ciało na ofiarę dla Boga. 
Bóg pragnie wiary, nie śmierci. Modlitwy żąda, nie krwi. Daje się przebłagać szczerością serca, nie śmiercią. Wskazał na to, gdy zażądał od Abrahama ofiary z syna. Cóż bowiem, jeśli nie siebie samego ofiarował Abraham w swoim synu. I czego, jeśli nie wiary wymagał od Abrahama Bóg, który jak ofiarować nakazał, tak nie dozwolił zabić. Nie może wszak umrzeć ten, kogo dosięgnie miecz przynoszący życie. Niechaj więc Bóg nasz, który jest "drogą, prawdą i życiem", wybawi nas od śmierci i doprowadzi do życia wiecznego.
 
Święty Jan Nepomucen
Jan urodził się w 1348 r. w Pomuku (późniejsza nazwa Nepomuk) koło czeskiej Pragi. Pierwsza pewna i ścisła wiadomość o jego życiu pochodzi z roku 1370. Wówczas, będąc jeszcze klerykiem, Jan figurował w dokumentach kurii biskupiej w Pradze w charakterze notariusza. W roku 1380 został wyświęcony na kapłana i otrzymał probostwo przy kościele św. Galla (Gawła) w Pradze. Równocześnie pełnił obowiązki notariusza przy arcybiskupie Janie Jenzensteinie. W roku 1381 studiował prawo na uniwersytecie w Pradze. W latach 1382-1387 studiował także w Padwie. W roku 1387 jako doktor prawa powrócił do Pragi. Został mianowany kanonikiem przy kolegiacie św. Idziego, a w dwa lata potem również kanonikiem przy kościele świętych Piotra i Pawła w Wyszehradzie. W roku 1390 został archidiakonem i proboszczem w Zatoc (Saaz). Stąd jednak rychło arcybiskup Pragi powołał Jana na swojego wikariusza generalnego. Był to wielki zaszczyt, bowiem urząd ten dawał Janowi pierwsze miejsce po metropolicie w diecezji.
Podczas trwającego sporu między Wacławem IV Luksemburczykiem a arcybiskupem Pragi Jan, będąc mediatorem, został uwięziony przez porywczego króla (razem z dwoma prałatami) 20 marca 1393 r. i poddany torturom. Według relacji brał w nich udział sam król. Potem na pół żywego Jana zrzucono w nocy z mostu Karola IV do rzeki Wełtawy, która przepływa przez Pragę. Ludowa legenda dodała do żywotu, że kapłanowi przywiązano kamień młyński do szyi i że kamień ten urwał się; że niezwykła jasność obudziła mieszkańców Pragi; że król, widząc poruszenie ludu, odbył pokutę i tym podobne opowieści. Według "Kroniki" Tomasza Ebendorfera z Haselbach z 1450 r. Jan zginął, ponieważ odmówił ujawnienia tajemnicy spowiedzi małżonki królewskiej - królowej Zofii. Uważany jest za pierwszego męczennika tajemnicy spowiedzi. Ciało Męczennika znaleziono dopiero po pewnym czasie (17 kwietnia) i pochowano w kościele Świętego Krzyża, położonym blisko rzeki. Z czasem przeniesiono je do grobowca pod katedrą z napisem: Johannes de Pomuk.
Po śmierci Wacława IV (+ 1419) kult Męczennika zaczął się szerzyć spontanicznie. Szybko pojawiły się jego pierwsze życiorysy, a nawet była mu oddawana liturgiczna cześć. W wieku XVII jest już nazywany "błogosławionym" i wymieniany wśród patronów Pragi i Czech. Oficjalny proces rozpoczęto jednak dopiero w roku 1710 z polecenia cesarza Józefa I. Innocenty XIII w 1720 roku potwierdził tytuł błogosławionego. Ten sam papież zatwierdził tekst Mszy świętej i Liturgii Godzin ku czci Błogosławionego na Czechy, Austrię, Niemcy, Polskę i Litwę. Dnia 19 marca 1729 roku papież Benedykt XII ogłosił go formalnie świętym. Podobnie jak język św. Antoniego w Padwie, tak też język św. Jana Nepomucena jest zachowany cało w artystycznym, osobnym relikwiarzu katedry praskiej.
Święty Jan jest patronem zakonu jezuitów, Pragi, spowiedników, szczerej spowiedzi, dobrej sławy i tonących oraz orędownikiem podczas powodzi. Jest także patronem mostów. Śladami niegdyś bardzo żywego kultu św. Jana Nepomucena są liczne figury stawiane zazwyczaj na rozstajach dróg i w okolicy przepraw rzecznych. Wiele takich figur można spotkać w całej Polsce. Jest także popularnym patronem kościołów i parafii.

W ikonografii Święty przedstawiany jest w stroju kapłańskim, w sutannie, rokiecie, birecie. W ręku palma męczeńska. Niekiedy trzyma palec na ustach (symbol zachowanej tajemnicy). Jego atrybutami są: klucz, książka, kłódka, krzyż w ręce, zapieczętowany list, most, z którego został zrzucony, pieczęć, wieniec z pięciu gwiazd, wieniec z gwiazd - w środku napis TACUI - "milczałem"; woda, zamek.
 
 
 
Św. Jan Nepomucen - Legendy
 
 
Litania do św. Jana Nepomucena

 

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.


Święta Maryjo, módl się za nami
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad pannami,
Święty Janie, Nepomucenie,
Święty Janie, łzami i prośbami rodziców w starości od Najśw. Panny wyproszony,
Święty Janie, niebieską światłością przy narodzeniu Twoim uczczony,
Święty Janie, bogobojnych rodziców jedyna pociecho i wesele,
Święty Janie, gorliwy sługo ołtarza Pańskiego,
Święty Janie, męża apostolskiego wzorze,
Święty Janie, jasna pochodnio Kościoła Pańskiego,
Święty Janie, czyste zwierciadło spowiedników,
Święty Janie, jałmużniku szczodrobliwy,
Święty Janie, jeszcze w kolebce Najśw. Panny oblubieńcze,
Święty Janie, krasomówco najświetniejszy,
Święty Janie, kaznodziejo najżarliwszy,
Święty Janie, pilny pasterzu dusz Krwią Jezusową odkupionych,
Święty Janie, pobudko grzeszników do pokuty,
Święty Janie, prawdziwy wzorze świątobliwości,
Święty Janie, naczynie nie zmazanej piękności,
Święty Janie, duchem prorockim napełniony,
Święty Janie, sekretu Spowiedzi świętej stróżu nie przełamany,
Święty Janie, milczenia Sakramentalnego większy niż życia własnego miłośniku,
Święty Janie, stateczności kapłańskiej diamencie nie skruszony,
Święty Janie, niewinności panieńskiej u złośliwego świata trwały obrońco,
Święty Janie, w niebezpieczeństwach sławy i honoru Opiekunie,
Święty Janie, nowy w cudach Boskich doznań Patronie,
Święty Janie, w dłoniach szlachetnych nieoszacowany klejnocie,
Święty Janie, nasz wielki Patronie,
Święty Janie, nasz możny przyczyńco u Boga.

Bądź nam miłościw - przepuść nam, Panie.
Bądź nam miłościw - wysłuchaj nas, Panie.


Od wszego złego, wybaw nas Panie
Od grzechu każdego,
Od wszelkiego zgorszenia,
Od wszelkiego złego zrozumienia,
Od niesławy świata,
Od śmierci wiecznej,
Od świętokradzkiej spowiedzi,
Od niebezpieczeństwa ciała i duszy,
Od ucisku sumienia,
Od odwlekania pokuty świętej,
Od wszelkiego kłamstwa i fałszu,
Od fałszywych braci i zdradliwych przyjaciół,
Od przewrotnego towarzystwa,
Od wyjawienia sekretów,
Od zaniedbania powinności,
Przez zelżywe na śmierć krzyżową skazanie,
Przez haniebne z łotrami porównanie,
Przez pośmiewisko od faryzeuszów zadane,
Przez gorzką śmierć Twoją,
Przez przyczyny i zasługi świętego Jana Nepomucena,
W dzień sądu Twego.

My, grzeszni, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Panie
Abyś nas do prawdziwej pokuty przyprowadzić raczył,
Abyś nam grzechów odpuszczenie dać raczył,
Abyś cześć świętego Jana Nepomucena pomnażać raczył,
Abyś przez pamięć wszystkich jego zasług nam łatwe i łaskawe ucho dać raczył.

PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam, Panie
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas, Panie
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami, Panie.

Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.

Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo...

K. Módl się za nami, święty Janie Nepomucenie.
W. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
K. Panie, wysłuchaj modlitwy nasze,
W. A wołanie nasze niech do Ciebie przyjdzie.



Módlmy się: Boże, któryś przez śmierć błogosławionego Jana, dla nieprzezwyciężonego milczenia sakramentalnego, Kościół Twój nową męczeństwa koroną przyozdobił, daj za jego przyczyną i przykładem przezorną w języku ostrożność, abyśmy raczej wszystko złe, niźli uszkodzenie duszy na tym świecie ponosili. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
 


-szukam--szukam-


Franciszek: „Państwa muszą być laickie”. Watykan państwem laickim?
                      Franciszek: „Państwa muszą być laickie”. Watykan państwem laickim?

Ciężko uwierzyć, że Franciszek jest głową Kościoła. Czasem mam wrażenie, że jest albo liderem środowisk lewicowych, albo wysoko postawionym członkiem loży masońskiej (sic!).

Według papieża, państwa muszą być laickie, bo „te wyznaniowe źle kończą, są sprzeczne z historią”. Tym samym Franciszek przekreśla nauczanie Kościoła, podtrzymywane przez niemal dwa tysiąclecia. Więcej, państwa wyznaniowe i naukę Kościoła Katolickiego wyrzuca do kubła! – Uważam, że wersja laicka, której towarzyszy solidne prawo gwarantujące wolność religii, stanowi punkt odniesienia, by móc iść naprzód – zauważył w wywiadzie dla gazety „La Croix”. Rozumiem, że od teraz Franciszek będzie czynił starania, aby takie kraje jak Malta, Monako, Liechtenstein, a zwłaszcza stolica Kościoła – Watykan, zrezygnowały ze swego wyznaniowego, katolickiego charakteru!

Papież przechodzi samego siebie. W wywiadzie dla gazety „La Croix” sugeruje, że ideę podboju należąca do islamu można „interpretować zgodnie z tą samą ideą zakończenie Ewangelii według świętego Mateusza, gdzie Jezus wysyła swych uczniów do wszystkich narodów”.

Franciszek przechodzi już samego siebie nie dość, że próbuje wcisnąć Europie islamskich fundamentalistów, to porównuje ewangelizację z mordowaniem innowierców.

Biskupie Rzymu, kiedy abdykacja?

http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/7045-franciszek-panstwa-musza-byc-laickie-watykan-panstwem-laickim

-szukam--szukam-


Ks. Michal Olszewski egzorcysta : szafarze komunii sw. (tylko 2 min.)

https://gloria.tv/video/Hri789h3fGa


Mądre kazanie ks. prof. T. Guza

 

 https://www.gloria.tv/video/4CJf9tZntL4

-szukam--szukam-


https://www.youtube.com/watch?v=z3JuLJVURcA

http://rzymski-katolik.blogspot.com/2016/05/wedug-ksiedza-dollingera.html

https://www.youtube.com/watch?v=YABYWRE37AY

https://www.youtube.com/watch?v=j3kYmRAjDv0

http://polskiepiekielko.pl/duda-polska-jest-gotowa-przyjac-kazdego-uchodzce/

https://gloria.tv/video/YwPFXwf5sDbda-polska-jest-gotowa-przyjac-kazdego-uchodzce/

https://gloria.tv/video/xTyERP72UNb

 https://www.youtube.com/watch?v=x_3YgdZ7DyY

http://ndie.pl/prezydent-duda-przyjmowaniem-uchodzcow-pewnymi-warunkami/

https://gloria.tv/media/YosxgMPpznC

 
 
 
 
 https://dzieckonmp.wordpress.com/tag/benedykt-xvi/

-szukam--szukam-


Performance” czy świętokradztwo? Uczestniczki warsztatów teatralnych przebrane za muzułmanki przyjęły Komunię Świętą

                          „Performance” czy świętokradztwo? Uczestniczki warsztatów teatralnych przebrane za muzułmanki przyjęły Komunię Świętą

Wierni z Gniezna są oburzeni tym, co zrobiły w niedzielę Zesłania Ducha Świętego uczestniczki warsztatów teatralnych. 15 maja kobiety przebrały się na muzułmanki, miały na sobie tradycyjne islamskie stroje i w nich uczestniczyły we Mszy Świętej wykonując nietypowe dla liturgii gesty. Chociaż zachowywały się spokojnie, to udały się do Kościoła w celu odegrania scenki, a ich poczynania były skrzętnie dokumentowane przez fotografa. Co więcej, „artystki” w trakcie swoich wygłupów przyjęły Komunię Świętą.

Warsztaty mające na celu walkę ze stereotypami zorganizował Teatr im. Aleksandra Fredry z Gniezna. Projekt „ReStart – Łańcuch Sztuki. Kontynuacja” koordynowała Barbara Hanicka. Program zrealizowano z funduszy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a jego uczestnicy w sobotę i niedzielę (14 i 15 maja) spacerowali po Gnieźnie udając przedstawicieli innych nacji.

Część warsztatów, która bez wiedzy i zgody proboszcza znajdującej się na Wzgórzu Lecha gnieźnieńskiej katedry, odbyła się w kościele, przekroczyła jednak granice dobrego smaku, a być może także i prawa. Uczestnicy Mszy Świętej i mieszkańcy Gniezna czują się oburzeni tym, co zobaczyli. Chociaż – jak wynika z relacji ks. proboszcza Jana Kasprowicza, który całe wydarzenie obserwował z konfesjonału – kobiety „zachowywały się raczej pobożnie” i w sposób bezpośredni nie zakłóciły liturgii, to skandalicznym jest, że udały się na Eucharystię w celu „artystycznej” prowokacji. Pseudo-muzułmanki przyjęły w trakcie swojej „zabawy” również Komunię Świętą. Można mieć więc obawy o ich stosunek do Najświętszego Sakramentu. 

„Wszystko pięknie, tylko jakim prawem wasza ekipa weszła do katedry i robiła szopkę podczas nabożeństwa? Nie identyfikuję się z katolicyzmem, ale uważam to za wstrętne i oburzające!” – napisał na facebookowym profilu teatru jeden z internautów. Dyskusje toczą się również w innym miejscu.  To nie pierwsza w ostatnich tygodniach sytuacja, gdy środowiska postępowe próbują zakłócać Mszę Świętą w celu propagowania swojego światopoglądu. Jak dotąd feministki utrudniające sprawowanie liturgii w warszawskim kościele św. Anny nie zostały za swój czyn ukarane. Ta bezkarność zachęca do coraz odważniejszych aktów agresji, a jeśli proceder nie zostanie zahamowany, to wkrótce w Polsce może dojść do gorszych profanacji, znanych z zachodnioeuropejskich „wyczynów” feministycznego FEMENU.



-szukam--szukam-


Egzorcysta: Po modlitwie nad opętaną dostałem sms - Zdechniesz za to, co zrobiłeś, nie boję się Pani Niebieskiej ani ciebie z tymi zabawkami

        Egzorcysta: Po modlitwie nad opętaną dostałem sms - Zdechniesz za to, co zrobiłeś, nie boję się Pani Niebieskiej ani ciebie z tymi zabawkami

Przytaczamy wywiad pt: "Niewidzialni wrogowie" przeprowadzony z ks. Marianem Rajchelem. Podobno wielu księży nie wierzy w istnienie złego ducha i w opętanie?

Przytoczę słowa złego ducha usłyszane podczas przeprowadzania egzorcyzmu: "Bo wielu księży myśli, że ja jestem tylko w piekle". Nie, zły duch jest tam, gdzie ludzie go wpuszczą.


W wielu diecezjach, seminariach w Polsce i na świecie nie mówi się o piekle, złym duchu i opętaniach. Dlaczego?

Również zadaję sobie to pytanie. Był to temat tabu. W Kościele egzorcyzmy stały się jakby sprawą wstydliwą, II Sobór Watykański ją ominął. Uważam, że doświadczenia egzorcystów powinno się zebrać i włączyć do nauki teologii i ascezy, czyli wierności na co dzień Panu Bogu. Powinniśmy się uczyć, jak rozpoznać wroga, przewidzieć, kiedy i w jaki sposób zły duch zaatakuje. W ten sposób łatwiej będzie nam się przed nim bronić.

W większości ludzie także nie wierzą w istnienie piekła i działanie diabła…

W 1972 roku papież Paweł VI powiedział, że zły duch rządzi światem, że wtargnął w historię za pozwoleniem ludzi. Po tej wypowiedzi świat był oburzony, a media opluwały papieża, grzmiąc: Jak w XX wieku można mówić o szatanie! Ale w tym samym czasie w wielu państwach rejestrowano kościoły satanistów, kościół Lucyfera. Tak wygląda nasza cywilizacja: oficjalnie mówi się co innego, a w praktyce jest co innego. 

Ludzie nie wierzą w istnienie piekła, bo jest to dla nich łatwiejsze, a ukrywanie swojego działania wobec ludzi leży w interesie złego ducha, stanowiąc zarazem jedną ze skuteczniejszych jego akcji.

Czy musimy wierzyć w istnienie diabła, aby się zbawić i być w Kościele? Nigdy przecież nie stwierdzono dogmatu o istnieniu złych duchów. Dlaczego?

Bo nigdy w Kościele nie było z tą prawdą problemów. Kościół nigdy nie wątpił w istnienie i szkodliwe działanie złego ducha. Biblia wyraźnie stwierdza, kto skusił pierwszych rodziców do grzechu, kto kusił Pana Jezusa. Tu nie ma wątpliwości! Pytanie dotyczy konieczności uwierzenia. Mamy obowiązek wierzyć w prawdy wiary, choć nie wszystkie zostały zdogmatyzowane. Trzeba wierzyć zarówno w istnienie aniołów, jak i złych duchów. Bez tej wiary nie da się być w Kościele.

Egzorcyści

Słysząc o szatanie, ludzie boją się i myślą: "Jeśli zostawię złego ducha w spokoju, to i on zostawi mnie, a jeśli będę z nim walczył, to on mnie zaatakuje". Czy boi się ksiądz diabła?

Oczywiście, że się go boję! I nie chcę mieć z nim nic wspólnego. Chciałbym go mocą Bożą wyrzucać z ludzi jak najczęściej. Nie ma co ryzykować. Czy jest taki człowiek, który się go nie boi?! To wielki błąd, jeśli ktokolwiek udaje, że jest mocniejszy od złego ducha.

Czy zły duch uprzykrza życie i utrudnia posługę również egzorcyście? 

Świeży przykład może być? Wczoraj o godzinie 23.54, po modlitwie nad opętaną dziewczyną, dostałem bardzo "miły" SMS (zachowałem wiadomość w poczcie, jakby ktoś nie wierzył): "Pożałujesz tego, marny klecho, dotknij mnie jeszcze raz tymi wyświęconymi łapami i swoimi zabawkami, a cię zabiję! Dość już tego, dość, dość, dość... Dość mówię!". Aż się z tego ucieszyłem. Dlaczego? Bo niekiedy się wydaje, że nasze modlitwy nic nie znaczą, a gdy zły duch się wścieka, to znaczy, że mocno ucierpiał i jest porządnie trafiony.  

Inny SMS był taki: "Zdechniesz za to, co zrobiłeś, nie boję się Pani Niebieskiej ani ciebie z tymi zabawkami". Znowu kłamstwo w wydaniu złego ducha: "nie boję się", a równocześnie "zdechniesz za to, co zrobiłeś". Można wyczuć, z kim ma się do czynienia! 

Módlcie się za egzorcystów, gdyż nie wolno nam popełnić żadnego błędu, bo wtedy rzeczywiście zły duch może się zemścić.

więcej: http://www.fronda.pl/a/egzorcysta-po-modlitwie-nad-opetana-dostalem-sms-zdechniesz-za-to-co-zrobiles-nie-boje-sie-pani-niebieskiej-ani-ciebie-z-tymi-zabawkami,71783.html

-szukam--szukam-


Dobiegły końca uroczystości konsekracji toruńskiej świątyni

                           
Ks. kard. Zenon Grocholewski dokonał konsekracji kościoła pw. NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. „Wybudowanie tej świątyni jest kontynuacją poprzednich szlachetnych dzieł, powstałych w Toruniu, dzieł godnych podziwu i najwyższego uznania” – podkreślił w homilii były prefekt Kongregacji Wychowania Katolickiego.

Eucharystię pod przewodnictwem ks. kard. Zenona Grocholewskiego, specjalnego wysłannika Ojca św. Franciszka na to wydarzenie, poprzedziła uroczysta procesja dziejów. Osoby w strojach z czasów historycznych ubogaciły czas wspólnej modlitwy i radosnego oczekiwania na Mszę św.

Przybyłych gości powitał o. Tadeusz Rydzyk CSsR. Dyrektor Radia Maryja przypomniał, że data dzisiejszych uroczystości nie jest przypadkowa. 96 lat temu urodził się św. Jan Paweł II, natomiast 18 maja 1944 roku polscy żołnierze odnieśli historyczne zwycięstwo w bitwie o Monte Cassino.

– Wotum wdzięczności za św. Jana Pawła II pod wezwaniem NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II – dzisiaj jego urodziny! Ale dzisiaj też rocznica Monte Cassino. To było zwycięstwo, które przyszło przez Maryję, jak mówił ks. kard. Hlond – podkreślił Dyrektor toruńskiej rozgłośni.

Na obchody konsekracji świątyni pw. NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II licznie przybyli przedstawiciele Kościoła m.in. ks. kard. Celestino Migliore – nuncjusz apostolski w Polsce, ks. kard. Stanisław Dziwisz – metropolita krakowski, ks. abp Sławoj Leszek Głódź – metropolita gdański, ks. bp Andrzej Suski – ordynariusz toruński, ks. abp Mieczysław Mokrzycki – metropolita lwowski czy ks. abp Marek Jędraszewski – zastępca przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

więcej:http://www.radiomaryja.pl/informacje/sw-jan-pawel-ii-odplaci-sie-za-nasza-pamiec-dobiegly-konca-uroczystosci-konsekracji-torunskiej-swiatyni/

-szukam--szukam-


Konferencje o. Adama Szustaka o metodach modlitwy można odsłuchać w sieci na stronie:

http://www.langustanapalmie.pl/konferencje2

 

i na samym dole trzeba kliknąć na "SzMiR" i się rozwiną cztery konferencje - metoda lectio divina, ignacjańska, modlitwa Jezusowa, modlitwa karmelitańska

https://drive.google.com/open?id=0B-oVxiTJAwcPNWstQzZlaDlRRkU

 

tutaj mam konferencje mp3 ks. Grzywocza o uczuciach (bardzo polecam - cała płyta o uczuciach w kierownictwie duchowym) 

- https://drive.google.com/open?id=0B-oVxiTJAwcPaHhiejNKZEpXcFE


-szukam--szukam-

 Pobierz obrazki 
 
 
 
 
Otrzymujesz ten newsletter ponieważ zapisałeś/aś się do Reduty Dobrego Imienia lub podpisałeś/aś którąś z petycji RDI publikowanych w serwisie CitizenGo
 
 
 
 
 
Podpisujemy list do Billa Clintona w sprawie jego skandalicznych słów o Polsce 
 Pobierz obrazki 
 
 
 
 
 
 
Szanowni Państwo,

Prezydent Bill Clinton podczas wiecu wyborczego swojej żony powiedział, że â Polska i Węgry - te dwa kraje, które nie byłyby wolne, gdyby nie Stany Zjednoczone i długa zimna wojna - teraz zdecydowały, że demokracja to dla nich zbyt wielki problem i wolą przywództwo na wzór putinowski. Dajcie nam autorytarnego dyktatora i trzymajcie z daleka obcokrajowców. Brzmi to znajomo?â

Przygotowaliśmy list, który można podpisywać na stronie rdi.org.pl

Jego treść podajemy poniżej w skrócie. Jeszcze niżej jest klawisz "Podpisz" którego kliknięcie przeniesie na nasze strony, gdzie można przeczytać całość listu, a także podpisać.
 
 
Szanowny Panie Prezydencie,

Jak donoszą agencje prasowe, podczas przemówienia na wiecu wyborczym w New Jersey powiedział Pan, że â Polska i Węgry - te dwa kraje, które nie byłyby wolne, gdyby nie Stany Zjednoczone i długa zimna wojna - teraz zdecydowały, że demokracja to dla nich zbyt wielki problem i wolą przywództwo na wzór putinowski. Dajcie nam autorytarnego dyktatora i trzymajcie z daleka obcokrajowców. Brzmi znajomo?â

Ze względu na nasze zadania statutowe zmuszeni jesteśmy zwrócić uwagę, że słowa te wskazują, że jest Pan niedoinformowany w kliku zasadniczych kwestiach:

- nie zna Pan rzeczywistej sytuacji w Polsce, skoro mówi Pan o putinowskiej formie rządów w naszym kraju

- nie zna Pan historii walki o wolność jaką prowadził naród polski

- nie wie Pan jaka była rola Pańskiego poprzednika i jego współpracowników w pozbawieniu Polski wolności przez Stalina i sowiecką Rosję

Musi Pan wiedzieć, że ostry konflikt polityczny w Polsce jaki rozpoczął się w zeszłym roku wokół Trybunału Konstytucyjnego jest bardzo podobny do tego, który obecnie rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych, po śmierci jednego z sędziów Sądu Najwyższego. Czy w tej sytuacji też uważa Pan, że Prezydent Obama jest dyktatorem na wzór Putina?

Polscy antykomunistyczni konspiratorzy w mrocznych czasach komunizmu w latach 80 składali taką przysięgę:

â Wobec Boga i Ojczyzny przysięgam walczyć o wolną i niepodległą Rzeczpospolitą Solidarną, poświęcać swe siły, czas â a jeśli zajdzie potrzeba â swe życie dla zbudowania takiej Polski. Przysięgam walczyć o solidarność między ludźmi i narodami. Przysięgam rozwijać idee naszego Ruchu nie zdradzić go i sumiennie spełniać powierzone mi w nim zadaniaâ

Musi pan wiedzieć, że twórca organizacji, której członkowie tę przysięgę składali zasiada w polskim Sejmie, jest Marszałkiem Seniorem i wspiera obecny polski rząd, a jego syn jest wicepremierem tego rządu. Obaj narażali życie w walce z komunistami.

Obywatele popierający dziś rząd polski w latach 80 walczyli z komunistami na ulicach. O jakiej zatem dyktaturze w Polsce zatem pan mówi? Pańskie słowa są po prostu zniewagą w stosunku do ludzi, którzy walczyli o wolność Polski.

To co w tej chwili dzieje się w Polsce wynika z faktu, że ludzie, którzy przez ostatnie 27 lat z małymi przerwami sprawowali władzę nie chcą uznać wyniku demokratycznych wyborów w Polsce i wszelkimi sposobami chcą zdyskredytować nowy polski rząd, niestety docierając z fałszywymi informacjami także do Pana.

A robią to, ponieważ są w dużej mierze spadkobiercami komunistycznego systemu władzy, który po 1989 roku nie został w pełni przezwyciężony (...)
 
 
 
Pobierz obrazki
 
 
 
 
 
WSPOMÓŻ REDUTĘ
 
 
 
Nasza działalność opiera się o wolontariat i darowizny osób fizycznych.

Jeśli identyfikujesz się z celami Reduty wesprzyj nas darowizną poprzez system PayPal.

Kliknięcie w obrazek obok przeniesie Cię na strony PayPal, gdzie można przekazać darowiznę.

Dziękujemy!

Można także wesprzeć Redutę poprzez wpłaty na konto bankowe

87 1090 1883 0000 0001 2254 5117

z dopiskiem â śDarowizna na cele statutoweâ w tytule przelewu, a także podaniem adresu mailowego
 
Pobierz obrazki
 
 
 
 
 
Fundacja Reduta Dobrego Imienia - Polska Liga przeciw Zniesławieniom

ul. M. Kopernika 30 lok. 537

00-950 Warszawa

tel. 515130211

kontakt@reduta-dobrego-imienia.pl
 Pobierz obrazki



-szukam--szukam-

Litania Loretańska jest antyfoną, w której wymieniane są liczne cnoty i przywileje, jakimi Bóg obdarzył Matkę Swojego Syna. Te „wypominki” o Maryi Pannie powstały w dwunastym wieku. Przez lata tytuły nadawane Najświętszej Maryi Pannie nieco się zmieniały. Ludzie wplatali je spontanicznie. Od XVII wieku zmiany w tekście wprowadzić może tylko Święta Komisja Obrzędów. Ustalone przez nią epitety niosą za sobą wilie znaczenie.

 
Warto przez chwilę zatrzymać się jeszcze raz nad hymnem o maryjnych epitetach i zastanowić się, co one znaczą.
 
 
„Święta Maryjo” – choć tylko i wyłącznie Bóg jest prawdziwie i jedynie święty w swojej naturze, to Maryja, ze względu na to, iż Bóg wybrał Ją na matkę Jezusa, była w szczególności napełniona Bożą łaską.
 „Święta Boża Rodzicielko” – syn, którego porodziła Najświętsza Maryja Panna w Betlejem, jest Bogiem-Człowiekiem.
 
„Święta Panno nad pannami” – Maryja stała się Oblubienicą Boga, obdarzoną Jego prawdziwą oblubieńczą miłością.
 
 „Matka Chrystusowa” – Syn Maryi został pomazany olejem Bożego Ducha, by spełnić swoje potrójne posłannictwo: ofiarowanie samego siebie za ludzkie przewinienia (rola kapłańska), objawienie Prawa (rola prorocka) oraz panowanie nad wszechświatem (rola królewska).
 
 „Matko Kościoła” – Najświętsza Panna jest najdoskonalszym wzorem dla Kościoła. Każdą cechę, jaką można przypisać Kościołowi, można także przypisać Maryi – i vice versa. Umierając na krzyżu Jezus oficjalnie dał Kościołowi Maryję za Matkę.  Panna z Nazaretu dała ludzkie ciało Jezusowi, tak samo jest, więc matką duchowego ciała Chrystusa, czyli Kościoła.
 
„Matka łaski Bożej” -  Źródło łask znajduje się w Chrystusie. Matka Boża będąc w ciąży udała się do swojej kuzynki Elżbiety. Starsza kobieta spodziewała się narodzin Jana Chrzciciela.  Witając Maryję, użyła zwrotu „łaski pełna”, bo poczuła jak w jej ciele z radości porusza się płód.
 
 „Matka nieskalana” – Ze względu na wyjątkową rolę, jaką otrzymała Maryja, została (jako jedyny człowiek) uchowana przed grzechem pierworodnym.  Miała wszystkie łaski pierwszych rodziców, ale i jeszcze dodatkowe, zyskane przez swoje cnotliwe życie.
 
 „Matka najczystsza” – Maryjna niewinność jest uzewnętrznieniem postawy prawdziwej dziewicy. Jej życie było pozostawaniem w bezwzględnej czystości duszy i cała.
 
 „Matka dziewicza” – Mimo tego, że Maryja urodziła Syna, to pozostała dziewicą. Poczęcie Jezusa odbyło się za ingerencją Ducha Świętego,  ani w zwyczajny, ludzki sposób.
 
 „Matka nienaruszona” – Przez całe swoje życie Matka Boża nie splamiła swojej duszy grzechem. Przed zmazą pierworodną została ocalona przed przyjściem na świat.  Żadna wina nigdy Jej nie dotknęła.
 
 „Matka najmilsza” – Maryja do swojego serca chce przyciągnąć każdego (jest mu najmilsza, czyli najbardziej go kocha). Jej pełne miłości spojrzenie może przyciągnąć każdego, kto ma w sobie choć trochę łaski.
 
 „Matka przedziwna” – o świętości i wielkim, „nienaturalnym”, czyli przedziwnym, duchu Maryi świadczyć może choćby fakt, że w momencie zwiastowania nie zlękła się archanioła. Gdy Gabriel odwiedził Zachariasza, mężczyzna się bardzo wystraszył. Odwiedzony przez archanioła prorok Daniel prawie zmarł ze stresu.
 
 „Matka dobrej rady” – W przypadku trudności, rozterek i wątpliwości zawsze możemy się zwrócić do Matki Pana. Jest Ona swoistym „kompasem dusz”, który naprowadza swoje dzieci na dobrą drogę.  Maryja miała szczególny udział w wychowaniu Jezusa i nigdy nie była bezradna.
 
 „Matka Stworzyciela” – choć tytuł ten wydaje się być oksymoronem (przecież to Stwórca może „urodzić”/ stworzyć, a nie odwrotnie, to dzięki Maryi Bóg – Stwórca narodził się na świat.
 
 „Matka Zbawiciela” – imię Jezus oznacza „Zbawiciel”. Bóg jest zbawcą swojego ludu. Dawniej pod pojęciem „zbawiciel” rozumiano kogoś, kto walczy z Nieprzyjacielem i przezwycięża go swoim kosztem.
 
 „Panna roztropna” -Mądrość jest sztuką podejmowania właściwych kroków, dalekosiężnego przewidywania, czytania poza tekstem, wyciągania wniosków z kontekstu. Matka Boża żyła w taki sposób, by jej egzystencja nie była tylko walką z codziennością. Nie dążyła do czegoś, czego życie nie jest warte.
 
 „Panna czcigodna” – pod określeniem „czcigodny” rozumiemy kogoś, kto ma cechy wzbudzające respekt i szacunek. To osoba bardzo poważana ze względu na swoją prawość i nieskazitelny charakter.
 
 „Panna wsławiona” – Maryja była przykładem, na którym Chrystus unaocznił swój triumf nad nieprzyjacielem dusz. Ona nigdy nie uczyniła, a nie pomyślała i nie powiedziała czegoś, co nie byłoby miłe Panu.
 
 „Panna można” – Modlitwa ma ogromną siłę, która może zmienić i podporządkować widzialny świat. Wiemy o tym z kart Biblii. Modlitwa Maryi ma większa moc niż proroków i świętych, albowiem Jej Syn nigdy nie odmówił tego, o co prosiła.
 
„Panna łaskawa” – Maria opromieniała swoje otoczenie wieloma łaskami. Jest tak blisko Boga, który jest dobry i miłosierny, że dobrocią i miłością promieniuje na wszystko i wszystkich.
 
„Panna wierna” – Wierność oznacza przywiązanie, lub niezwykłą skrupulatność w wypełnianiu swoich obowiązków. Maria była posłuszna, wierna poleceniom Pana.
 
„Zwierciadło sprawiedliwości” – sprawiedliwość to doskonałość moralna, suma wszystkich innych cnót i przymiotów. Maryja niczym lustro odbijała świętość swojego Syna, któremu towarzyszyła przez całe Jego ziemskie życie.
 
„Stolica mądrości”- Jezus Chrystus określany był w Piśmie, jako „Boża Mądrość”. „Boża Mądrość” była piastowana przez Maryję.  Bycie stolicą oznacza bycie w centrum. Matka Boża jest w centrum Mądrości.
 
„Przyczyna naszej radości” – Bożą radość odrzuciła Ewa, kiedy w Ogrodzie Eden zerwała jabłko. Maria, mówiąc „tak” archaniołowi, zyskała niezwykłą, bożą radość, bo dała światuSyna. Chrystus jest naszą radością, bo ratuje nas z mroku.
„Przybytek Ducha Świętego” – Ojcowie Kościoła mówili, że człowiek, który jest w stanie łaski uświęcającej ma w sobie nierozłączną jedność ciała, duszy i Ducha Świętego. Maria tę triadę utrzymywała przez całe życie.
 
„Przybytek chwalebny” – Maryja jest wypełniona chwałą Boga. Została duszą wybraną. Najważniejszym przejawem tego, że Bóg Ją wybrał było to, że pozwolił Jej uczestniczyć w swoich duchowych i fizycznych zniewagach.
„Przybytek sławny pobożności” ­– Bycie pobożnym, to trwanie przy Bogu, wierność Mu. Myśli Matki ciągle biegną w kierunku Syna, była z Nim do końca. Ona jest zawsze gotowa Mu służyć.
„Róża duchowna” – Pozostając bez skazy Maria była niejako karmiona i strzeżona w mistycznym raju. Zraszała ją rosa łaski. Stała się niebiańskim kwiatem, najpiękniej kwitnącym w ogrodzie Eden.
„Wieża Dawidowa” – Wieżę wznosi się po to, by bronić się przed nieprzyjacielem. Jednym z zadań Maryi jest obrona boskiego Syna przed atakami wrogów.
 
„Wieża z kości słoniowej” – Wieża nie tylko chroni, ale i góruje, wznosi się ponad innych. Kość słoniowa to oznaka jasności, kosztowności i czystości. Podkreśla to wzniosłość Matki Bożej.
„Dom złoty” -  Maria jest pełna cudownego blasku. Jej dobroć skrzy się jak pałać obłożony kosztownym złotem.
„Arka przymierza” – Matka Jezusa jest symbolem tego, że od momentu przyjścia Syna na świat Prawo Boże nie jest zapisane na tablicach kamiennych, ale w sercu każdego człowieka.  W Jej wnętrzu Bóg był obecny podobnie jak kamienny dekalog znajdował się w arce.
„Brama niebieska” – Przez Nią Syn przyszedł na ziemię, ale i może nas wprowadzić do Królestwa Bożego. „Bramą niebieską” nazywano także wieżą Babel. Przy jej budowie ludzkość została  rozproszona, a dzięki Maryi na nowo przyprowadzona.
„Gwiazda zaranna” – Owa gwiazda zapowiada nadejście Słońca po ciemnej nocy. Choć jest gwiazdą, to nie świeci sama dla siebie, ani sama z siebie. Ona odbija Odkupiciela.
 
„Uzdrowienie chorych” – Od zarania chrześcijaństwa wierny wzywający pomocy Matki Bożej doświadczali łask. Tysiące sanktuariów na całym świecie i nieprzebrane ilości wotów dziękczynnych obrazują, jak skutecznie Maria wstawia się za chorymi i cierpiącymi.
„Ucieczka grzesznych” – To wezwanie wiąże się z poprzednim. Aby być uzdrowionym, trzeba pozbyć się przywiązania do złego.  Niepokalana jest pełna zrozumienia i kocha nawet największych grzeszników, bo wie, że Jej Syn jest miłosierny.
„Pocieszycielka strapionych”  - Po Wniebowstąpieniu Jezusa, Maryja jest dla strapionych apostołów prawdziwą pociechą.
„Wspomożenie wiernych” – Historia pokazuje, że nie raz Panna Maryja pomogła tym, którzy Ją o to żarliwie prosili.
 
„Królowa Aniołów” – Jako Matka Maria jest bliżej Jezusa niż same duchy niebieskie. Stoi bliżej Tronu niż serafini, którzy stworzeni zostali do otaczania Tronu Boga. Ona stoi po prawicy Pana.
„Królowa Patriarchów” – Patriarchą w kulturze żydowskiej określano kogoś, kto miał wielkie znaczenie w dziele zbawienia, kto był człowiekiem wielkiej wiary.
„Królowa Proroków” – Przez ponad 30 lat rozmawiała ze swoim Synem o rzeczach przeszłych, teraźniejszych i przyszłych. Miała, więc, większą wiedzę niż wszyscy prorocy. Przewyższała ich w rozróżnianiu rzeczy współczesnych i przyszłych.
 
„Królowa Apostołów” – Po Wniebowstąpieniu uczniowie trwali na modlitwie z Maryją. Była dla nich pokrzepieniem, wsparciem i drogowskazem.
„Królowa Męczenników” – Maria w swoim życiu zniosła wiele cierpienia. Miecz boleści przeniknął Jej serce. Męczennik to ktoś, kto jest z Chrystusem aż do przelania krwi. Męczeństwo Maryi było bezkrwawe, ale nie mniejsze niż to, które dotknęło chrześcijan.
„Królowa Wyznawców” – Wyznawca to chrześcijanin, który charakteryzuje się głęboką wiarą w Trójcę Świętą. Jego wiara przekłada się na czyny. Jest pełen miłości bliźniego, pociąga ludzi do Boga przykładem a nie tragiczną śmiercią za wiarę.
 
„Królowa Dziewic” – Oczy Maryi są pełne czystego blasku. Jest kwintesencją nienaruszonego, kobiecego piękna. Całkowicie należy do Boga.
„Królowa Wszystkich Świętych”- wszyscy cieszący się chwałą Nieba patrzą z uwielbieniem na Maryję. Jest dla nich symbolem nieosiągalnego dla innych ludzi pułapu świętości.
 
„Królowa bez zmazy pierworodnej poczęta” – Ze zmazy grzechu pierworodnego nie odmył Maryję chrzest. Ona się bez tego znamienia poczęła. To stawia Ją ponad całym stworzeniem.
„Królowa Wniebowzięta” – Ze względu na swoją niezwykłą rolę, jaką odegrała w historii zbawienia, Maria nie została poddana śmierci. Jest wyjątkiem wśród śmiertelników.  Święte ciało Matki Chrystusowej nie spoczęło w grobie. Przez Syna została wzięta do nieba za życia.
„Królowa Różańca Świętego” – w nieomal wszystkich objawieniach Matka Boża ma różaniec i zachęca do jego odmawiania.  Królowa Różańca to Królowa Prastarej Modlitwy.
 
„Królowa rodzin” – Rodzina, która chce żyć w zgodzie z nauką Jezusa, powinna spojrzeć na Świętą Rodzinę. Maria i Józef doskonale wypełniali Prawo Boże
„Królowa pokoju” – Wszelkie konflikty są wynikiem ludzkich słabości i żądzy. Gdy Chrystus przyszedł na świat, aniołowie śpiewali „Pokój ludziom Jego upodobania”. Maryja otrzymała od Jezusa pokój i nie zmąciła go swoją postawą.
 
 „Królowa Polski” – Ten tytuł został oficjalnie nadany Najświętszej Maryi Pannie przez króla Jana Kazimierza w czasie jego ślubów 1 kwietnia 1656 roku w katedrze lwowskiej. Wówczas władca w sposób oficjalny ślubował przed wizerunkiem Matki Bożej Łaskawej: „Ciebie za patronkę moją i za królowę państw moich dzisiaj obieram”. Tytuł ten to wyraz niezwykłego przywiązania Polaków do Maryi.

 

http://www.franciszkanska3.pl/Znaczenie-wezwan-w-Litanii-Loretanskiej---cz-I,a,24299

http://fra3.pl/Znaczenie-wezwan-w-Litanii-Loretanskiej---cz-II,a,24300

-szukam--szukam-


W Polsce każdego roku zgodnie z prawem

zabija się
2000

nienarodzonych dzieci

Obowiązująca ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży pozwala uznać, że niepełnosprawne dziecko to nie-człowiek – tak samo jak dziecko poczęte w wyniku gwałtu. Nie-człowiek, bo nie przysługuje mu ochrona życia, która jest prawem każdego człowieka.

 

Drogi Przyjacielu!

najwyższy czas, żeby to zmienić! Zwracam się do Ciebie, ponieważ teraz to w naszych rękach jest los nowego projektu ustawy, dzięki któremu zdołamy uratować tysiące niewinnych istot.

Tylko całkowita mobilizacja pozwoli nam przekonać polityków, że warto zagłosować zgodnie z sumieniem oraz wolą większości Polaków i wprowadzić przepisy, które uratują niewinne dzieci. Przy obecnym układzie sił politycznych mamy niepowtarzalną szansę na sukces.

Jednak nie możemy stać bezczynnie w tak ważnym momencie, dlatego proszę Cię:

dołącz do naszej akcji zbierania podpisów poparcia
dla obywatelskiego projektu ustawy antyaborcyjnej.

W tej chwili nasila się bezpardonowy atak środowisk lewicowych. Feministki, przy wsparciu wielkonakładowych mediów, usiłują wywrzeć wrażenie, że cała Polska sprzeciwia się ratowaniu nienarodzonych dzieci.

Jedyną szansą, aby pokazać, jak jest naprawdę, są nasze podpisy. Musimy ich zebrać jak najwięcej.

Bezwzględne minimum to:
100 000 podpisów

Zebranie takiej liczby podpisów pozwoli nam wprowadzić obywatelski projekt ustawy antyaborcyjnej do Sejmu.

Liczy się każdy głos, dlatego poniżej umieściłem link do strony z formularzem, który możesz pobrać, wydrukować i podpisać...

...ale to nie wszystko. Proszę Cię, zachęć swoich najbliższych, przyjaciół i znajomych, żeby również podpisali się na wydrukowanej przez Ciebie karcie.

Poproś ich, zadając proste pytanie:

Czy chcesz uratować życie niewinnych dzieci?

Jestem przekonany, że spotkasz się z akceptacją i zrozumieniem.

Dzisiaj nie potrzeba heroicznych czynów, aby uratować życie, wystarczy Twój podpis! Dlatego nie zwlekaj! Podpisy musimy zebrać do końca czerwca. Nie zostało nam już dużo czasu.

Wydrukuj dołączoną listę podpisów i postaraj się zebrać ich jak najwięcej. Pamiętaj - liczy się każdy głos, być może właśnie dzięki Tobie uda się nam wprowadzić nową ustawę, a tym samym uratować tysiące dzieci.

Wypełniony formularz odeślij na adres:

Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop aborcji”
ul. Nowogrodzka 42/501, 00-695 Warszawa

Zachęcam Cię także do rozesłania niniejszego linka wybierajzycie.pl do wszystkich osób, które także mogą wziąć udział w zbieraniu podpisów.

Głęboko wierzę, że Twój udział przyczyni się do powodzenie naszej akcji. Pozdrawiam Cię serdecznie.

W Jezusie i Maryi

Sławomir Olejniczak
Prezes Instytutu
Ks. Piotra Skargi
 

P.S. W Polsce zabija się 2000 dzieci każdego roku. I to zgodnie z prawem! Jeśli zbierzemy 100 000 podpisów, te dzieci mogą zostać uratowane. Prosta matematyka mówi nam, że życie każdego z tych dzieci jest warte 50 podpisów. Każdy z nas może je zebrać!


-szukam--szukam-


Teatralna prowokacja w katedrze? Wierni są oburzeni

http://www.gniezno24.com/aktualnosci/item/7303-teatralna-prowokacja-w-katedrze-wierni-sa-oburzeni


-szukam--szukam-

Piątek, 20 maja 2016
ŚW. BERNARDYNA ZE SIENY, PREZBITERA
 
 
                                                           
 
 
Kazanie św. Bernardyna ze Sieny, kapłana
 

Imię Jezusa jest chwałą kaznodziejów

Imię Jezus jest chwałą kaznodziejów. Ono sprawia, iż chwalebnym się staje zarówno słuchanie, jak i głoszenie Bożego słowa. Skąd bowiem, jeśli nie dzięki głoszeniu Jezusa rozprzestrzenia się po całym świecie tak szybkie i jasne światło wiary? Czyż blaskiem i wonnością tego Imienia i nas samych nie pociągnął Bóg do swego przedziwnego światła? Słusznie przeto może Apostoł powiedzieć do tych, którzy w tym świetle zobaczyli swoje światło: "Niegdyś byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jako dzieci światłości". 
Trzeba nam zatem głosić to Imię, aby świeciło, a nie pozostawało w ukryciu. Nie może być jednak głoszone zbrukanym sercem i nieczystymi wargami. W wybranym naczyniu przechowywać je należy i stamtąd wydobywać. 
Dlatego mówi Pan o Apostole: "Jest on dla Mnie naczyniem wybranym, aby ponieść me Imię do narodów, przed królów i synów Izraela". "Naczynie wybrane" - powiada - w którym znajduje się wyborny napój do sprzedania, aby mieniąc się i jaśniejąc w drogocennych naczyniach, tym bardziej zachęcał do picia: "aby ponieść - dodaje - moje Imię". 
Albowiem jak po zapaleniu ognia w celu oczyszczenia pól giną suche i bezużyteczne chwasty oraz ciernie, jak po rozproszeniu ciemności promieniami wschodzącego słońca kryją się złodzieje, nocne włóczęgi i włamywacze, tak też kiedy Paweł głosił narodom słowo, wówczas jakby na odgłos wielkiego grzmotu, jakby wskutek gwałtownego ognia, jakby przy wschodzącym słońcu ginęła niewiara, rozpraszał się błąd, jaśniała prawda z taką łatwością, z jaką wosk topnieje pod wpływem silnego ognia. 
Tak więc niósł on wszędzie Imię Jezusa w słowach, w listach, poprzez cuda i przykład życia. "Ustawicznie" wychwalał Imię Jezusa "śpiewając hymny z uwielbieniem". 
Ponadto niósł Apostoł to Imię jak światło "do pogan, królów i synów Izraela", oświecając wszystkie narody, i wołał wszędzie: "Noc się posunęła, a przybliżył się dzień. Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła. Żyjmy uczciwie jak w jasny dzień". Wszystkim wskazywał zapaloną i jaśniejącą na świeczniku pochodnię, głosząc na każdym miejscu "Jezusa, i to ukrzyżowanego". 
Dlatego Kościół, Oblubienica Chrystusa, wsparta świadectwem Apostoła raduje się wraz z Prorokiem, wołając: "Boże, Ty mnie uczyłeś od mojej młodości i dotąd to znaczy zawsze - głoszę Twe cuda". Do tego zachęca nas również Prorok w słowach: "Śpiewajcie Panu i błogosławcie Jego Imieniu, z dnia na dzień głoście Jego zbawienie", to jest Jezusa Zbawiciela.
 
 
 
Święty Bernardyn ze Sieny
Bernardyn urodził się w rodzinie szlacheckiej 8 września 1380 r. w Massa Marittima (nieopodal Sieny w Toskanii), kilka miesięcy po śmierci najsłynniejszej sienenki, św. Katarzyny, tercjarki dominikańskiej. Kiedy miał zaledwie 3 lata, stracił matkę, trzy lata później został osierocony także przez ojca, który był gubernatorem miasteczka. Na wychowanie wziął go do siebie zamożny stryj, zamieszkały w Sienie, który opłacił mu naukę. W szkole parafialnej ukończył nauki podstawowe, a w latach 1396-1399 studiował prawo na uniwersytecie w Sienie. Równocześnie studiował Pismo święte i teologię. Po otrzymaniu licencjatu z prawa kanonicznego zapisał się do Konfraterni Najświętszej Maryi. Celem tego bractwa było wewnętrzne doskonalenie się oraz posługiwanie chorym w czasie zarazy. W czasie epidemii dżumy Bernardyn, wspomagając innych, sam się zaraził i cudem wyszedł z choroby. Później opiekował się swoją niewidomą 90-letnią stryjenką.
W 1402 r. wstąpił do franciszkanów w Sienie. W rok potem (8 września) złożył śluby zakonne, a po kolejnym roku (8 września 1404 r.) otrzymał święcenia kapłańskie. Przełożeni przeznaczyli go do małego klasztoru, położonego na wzgórzu w pobliżu Sieny, w Capiola. Tu spędził 12 lat. Korzystając z wolnego czasu, pilnie studiował Pismo święte i ojców Kościoła oraz dzieła teologiczne, zwłaszcza św. Bonawentury. Równocześnie dał się poznać jako dobry kaznodzieja, dlatego chętnie go zapraszano z kazaniami do okolicznych kościołów. Te właśnie kazania wyrobiły mu tak wielką sławę, że w roku 1417 mianowano go kaznodzieją na całą Italię.
Bernardyn przemierzał Włochy, nawołując do pokuty i zmiany życia. Więcej jednak od słów działały na słuchaczy i widzów jego cnoty: duch zaparcia, pokuty i modlitwy. Sławę jego imienia roznosiły nadto działane przez niego cuda. Według świadectw naocznych świadków na jego kazania garnęły się tak wielkie tłumy, że żaden kościół nie mógł ich pomieścić. Musiał głosić słowo Boże na placach. Kapłani wręcz omdlewali od długich godzin spowiadania, tysiącami rozdawano Komunię świętą. Bernardyn nawracał, godził skłócone małżeństwa, wzbudzał powołania kapłańskie i zakonne. W Piemoncie spotkał się ze św. Wincentym Ferreriuszem. Wielki dominikanin udzielił mu swego błogosławieństwa i zachęcił go do dalszej apostolskiej pracy dla zbawienia dusz.
Bernardyn wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do Imienia Jezus. Nosił je wypisane barwnie na tabliczce, aby było z dala widoczne. Każde kazanie rozpoczynał od wezwania tego najsłodszego Imienia. Raz po raz przerywał przemówienie i podnosił tabliczkę w górę, a wszyscy padając na kolana oddawali hołd Imieniu Jezusa. W tym jednak nowym nabożeństwie niektórzy zaczęli dopatrywać się herezji. Oskarżono więc go przed papieżem Marcinem V (1426), a potem także przed papieżem Eugeniuszem IV (1431) i przed ojcami soboru w Bazylei (1438). Bernardyn jednak odniósł wszędzie zwycięstwo nad swoimi przeciwnikami. Papieże darzyli go tak wielkim zaufaniem, że proponowali mu nawet trzykrotnie biskupstwo: w Sienie, w Ferrarze i w Urbino. Zakonnik jednak w swojej pokorze zdołał zawsze od tego zaszczytu się wymówić. Bernardyn w latach 1438-1442 pełnił urząd wikariusza generalnego zakonu. Brał udział w Soborze Florenckim (1439), gdzie działał na rzecz zjednoczenia greckiego Kościoła ortodoksyjnego z katolickim. 
W swoim życiu zakonnym Bernardyn bardzo bolał nad tym, że bracia mniejsi tak daleko odeszli od pierwotnej reguły św. Franciszka. Postanowił za wszelką cenę dokonać w swoim zakonie reformy. Zaczął zakładać nowe konwenty w duchu zaplanowanej przez siebie obserwy - stąd jego duchowych synów nazwano obserwantami (Ordo Fratrum Minorum Regularis Observantiae, OFMRegObs). W tej pracy pozyskał sobie uczniów, którzy rozpowszechniali jego ideę. Należeli do nich m.in.: św. Jan Kapistran (+ 1456), św. Jakub z Marchii (+ 1476), bł. Mateusz z Agrigento (+ 1450), bł. Bernardyn z Feltre (+ 1494) i bł. Bernardyn z Fossa (+ 1503). Wkrótce liczba obserwantów przewyższała liczbę franciszkanów konwentualnych.
Zmarł w Aquili (środkowe Włochy) 20 maja 1444 r. i tam go pochowano. W 6 lat po śmierci Bernardyna, 24 maja 1450 roku w uroczystość Zesłania Ducha Świętego, papież Mikołaj V wobec niezliczonych tłumów dokonał jego kanonizacji. W uroczystości tej wzięło udział około 4000 obserwantów. Bernardyn jest twórcą cennych dzieł teologicznych, za które został zaliczony do grona doktorów Kościoła. Jest patronem bernardynów, Sieny, rodzinnej miejscowości Massa Marittima oraz tkaczy, a także orędownikiem cierpiących na choroby płuc i gardła oraz cierpiących na krwotoki. Wśród bernardynów, sprowadzonych do Polski w 1452 r. przez św. Jana Kapistrana, są także polscy błogosławieni i święci: Szymon z Lipnicy (+ 1482), Jan z Dukli (+ 1481) i Władysław z Gielniowa (+ 1505). Wywarli oni poważny wpływ na życie religijne w Polsce.

W ikonografii Święty przedstawiany jest w habicie bernardyńskim; czasem jako kaznodzieja. Jego atrybutami są: u nóg trzy infuły, których odmówił; otwarta księga; krzyż z monogramem IHS; w ręku monogram IHS w promieniach.
 
Boże, Ty dałeś świętemu Bernardynowi, prezbiterowi, ogromną miłość imienia Jezus, * przez jego zasługi i orędownictwo zapal w nas ogień miłości ku Tobie. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

 

Modlitwa św. Bernarda ze Sieny do św. Józefa

Pamiętaj o nas, błogosławiony Józefie i wstawiaj się za nami u Twego domniemanego Syna oraz spraw, aby nam była łaskawa Błogosławiona Dziewica, Oblubienica Twoja, a Matka Tego, który z Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje po wszystkie wieki wieków. Amen.

-szukam--szukam-

Mocne przemówienie rumuńskiej lekarki: papież i kapłani muszą przestać flirtować z lewicowymi ideologiami


                            Mocne przemówienie rumuńskiej lekarki: papież i kapłani muszą przestać flirtować z lewicowymi ideologiami

„Zamiast prowadzić wiernych katolików w walce przeciw siłom zła, które próbują podważyć chrześcijańską cywilizację, Kościół katolicki pod kierownictwem Franciszka schlebia wątpliwym ideologiom, przeciwstawiającym się życiu, rodzinie, dobru społeczeństwa i ostatecznie Ewangelii Jezusa Chrystusa” – stwierdziła dr Anca Cernea w prelekcji na międzynarodowej konferencji w Rzymie, poświęconej życiu i rodzinie. Dr Cernea jest rumuńską lekarką, szefową tamtejszego Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich, była świecką audytorką ostatniego synodu biskupów.

Rumunka wezwała uczestników konferencji do żarliwej modlitwy za kapłanów, by powrócili do swojego pierwotnego obowiązku ratowania dusz poprzez ewangelizację, skłaniającą do nawrócenia. - Jesteśmy zaniepokojeni spychaniem Kościoła w kierunku ziemskiego ideowo-zmąconego aktywizmu, który zachęca do agresywnych działań pewne „postępowe grupy”, mające doskonały plan, w jaki sposób zbudować idealny świat  – alarmowała dr Cernea podczas prelekcji, wygłoszonej 6 maja w Hotelu Columbus w Rzymie.

Lekarka, która wychowała się w komunistycznej Rumunii, skrytykowała język używany przez papieża w encyklikach Evangelii Gaudium i Laudato Si, sugerując, że brzmi on jakby „pochodził bardziej z podręczników ideologicznych inspirowanych przez komunizm, a nie z Ewangelii Jezusa”. – Terminy takie jak: „integracja”, „wykluczenie”, „marginalizacja”, „nierówności” i „zrównoważony rozwój” są częste - zauważyła.

Wyraziła obawę, że Kościół pod kierunkiem Franciszka jest wykorzystywany przez potężne organizacje, pragnące realizować program ideologiczny sprzeczny z duchem Ewangelii. - Zamiast głoszenia prawdziwego Boga poganom i nawracania ich, przywódcy katoliccy są wykorzystywani przez pogan do walki z prawdziwym Bogiem – stwierdziła. Dr Cernea odniosła się do skandalicznego widowiska o rzekomo  dokonujących się zmianach klimatycznych, które odbyło się na Placu św. Piotra w grudniu ub. roku w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, z okazji otwarcia Roku Miłosierdzia. Rumunka ostrzegła obrońców życia i rodziny przed atakami „marksizmu kulturowego,” który próbuje zmienić definicję małżeństwa, naturę ludzką i całe społeczeństwo. - Marksizm kulturowy jest jednym z "błędów Rosji," przed którym ostrzegała Matka Boża w Fatimie w 1917 roku – mówiła. Przypomniała, że komuniści najpierw legalizowali perwersje, by później wprowadzić inne zmiany w prawie. - Historycznie rzecz biorąc, aborcja została zalegalizowana po raz pierwszy przez Lenina w 1920 roku – wyjaśniła. W Ameryce uczyniono to 53 lata później. Rozwody bez orzekania winy również wprowadzono najpierw w ZSRR w 1918 roku, krótko po tym, jak bolszewicy przejęli władzę. Ameryce zajęło to 51 lat więcej. Homoseksualizm został po raz pierwszy zalegalizowany w Związku Radzieckim w 1922 roku. Pierwszy amerykański stan Illinois zakazał karania sodomitów w 1961 roku. Permisywną edukację seksualną dla dzieci w wieku szkolnym po raz pierwszy wprowadzono w 1919 roku na Węgrzech, po bolszewickiej rewolucji Béli Kuhny, z wyraźnym celem podważenia tradycyjnej rodziny i moralności, zniszczenia niewinności dzieci. Ameryce zajęło to 60 lat więcej, kiedy przewrotna edukacja seksualna przygotowana w oparciu o fałszywe „badania” Alfreda Kinseya, szeroko nagłośnione dzięki dofinansowaniu z Fundacji Rockefellera, trafiła do szkół.

- Komunizm był narzucany w dwojaki sposób: z jednej strony poprzez brutalną inwazję wojskową, łagry, więzienia, policję polityczną i rządy terroru, które przyniosły śmierć stu milionom ludzi; z drugiej strony poprzez lansowanie „podstępnego pokoju”, zmiany kulturowe, mające na celu zniszczenie moralnego oporu Wolnego Świata i uczynienie go niezdolnym do obrony przed komunizmem – przekonywała rumuńska prelegentka. - Marksizm kulturowy został opracowany od początku jako narzędzie moralnie i kulturowe, mające zniszczyć Zachód i uczynić go łatwiejszym do zdobycia dla komunistów. Wydaje się on dziś być jeszcze bardziej rewolucyjnym niż klasyczny marksizm – dodała. Cernea nazwała marksizm kulturowy „formą buntu przeciw Bogu, przeciw Jego moralnemu prawu i porządkowi stworzenia”. Stwierdziła, że marksiści uważają Kościół katolicki za najważniejszą instytucję, którą trzeba zinfiltrować i przejąć, aby móc w pełni zrealizować swój plan. Zasugerowała nawet, że „szczególnie agresywnie” Kościół jest ”infiltrowany” pod rządami obecnego papieża.

Prelegentka ubolewała, że Kościół pod rządami Franciszka prowadzi dialog z przywódcami ruchu marksistowskiego i organizuje szereg skandalicznych „eventów” w Watykanie. – Teraz, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, kluczowy jest powrót Kościoła do Jego podstawowej misji zbawienia dusz – dodała. - Dla wiecznego zbawienia milionów dusz, Kościół powinien być liderem w walce z ideologiami -  zwłaszcza z marksizmem kulturowym - zarówno w swoim nauczaniu publicznym, jak i podczas spowiedzi – tłumaczyła.

Powiedziała, że chrześcijanie na całym świecie muszą przeciwstawić się ruchom wewnątrz i na zewnątrz Kościoła, które starają się skupić władzę w rękach nielicznych w celu doprowadzenia do tak zwanego "wspaniałego świata" na ziemi.  - Jeśli chcemy bronić rodziny, musimy niejako odbić świat z rąk rewolucjonistów – apelowała. Jedynym sposobem na to jest obrona wartości cywilizacji chrześcijańskiej. - Nasze pro-life i pro-rodzinne cele są niezwykle ważne. Jednakże, jeśli skupimy się tylko na nich i nie zadbamy o resztę, nie będziemy w stanie utrzymać ich. Jeśli pozwolimy innym sterować wszystkim: językiem, kulturą, edukacją medialną, prawodawstwem, gospodarką, życiem publicznym, administracją, opieką zdrowotną, wszystkim, to nie powinniśmy się dziwić, że nasze jednorazowe zwycięstwa w różnych kwestiach będą krótkotrwałe – mówiła. Cernea stwierdziła także, że „obowiązkiem” pasterzy katolickich, zwłaszcza papieża jest chronić język przed ideologizacją i używać go mądrze.  – Powinien on służyć do głoszenia Królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, a nie socjalistycznej „sprawiedliwości," rozumianej jako kontrola rządu nad gospodarką i redystrybucją dochodów – mówiła. Rumunka dodała, że przywódcy Kościoła używają "dziwnego, politycznie poprawnego, skażonego ideologicznie języka, który prowadzi wielu katolików na manowce i przyczynia się do wielu porażek w wojnie kulturowej.” Język ten sprawia, że wierni nie są w stanie prawidłowo zidentyfikować źródła ataków przeciwko życiu i rodzinie, i przez to nie potrafią z nimi skutecznie walczyć. Katolicy także coraz częściej z tego powodu angażują się w lewicowe programy. To sprawia, że jest praktycznie niemożliwe, aby politycy katoliccy wspierali wolny rynek, by sprzeciwiali się muzułmańskiej imigracji, byli sceptyczni wobec rzekomych zmian klimatycznych, a także roli ONZ. 

- Powinniśmy modlić się więcej za naszych pasterzy. Powinniśmy więcej modlić się za Kościół – przekonywała lekarka – aby pasterze prowadzili jak najwięcej dusz do zbawienia. Jeśli nastąpi nawrócenie, zmieni się także świat – konkludowała.

-szukam--szukam-


Kardynał Burke: musimy przeciwstawiać się tym, którzy proponują fałszywe nauczanie

Kardynał Burke: musimy przeciwstawiać się tym, którzy proponują fałszywe nauczanie

Kardynał Raymond Leo Burke stwierdził podczas wykładu wygłoszonego na rzymskim Forum dla Życia, że wierni muszą przeciwstawiać się trendom wewnątrz Kościoła, z których wynikać może podważenie katolickich prawd dotyczących nierozerwalności małżeństwa i realnej obecności Chrystusa w Eucharystii. Wykład amerykańskiego kardynała zatytułowany był: „Męczeństwo za wiarę w naszych czasach”.

- Szczególnie niepokoi mnie rosnący w Kościele trend do postrzegania spraw przez pryzmat doczesności, perspektywa światowości – powiedział duchowny dodając, że perspektywa ta wyraża się w świeckim rozumieniu Bożej rzeczywistości.

Na przykład, dzisiaj w Kościele, są tacy, którzy odnoszą się do obiektywnej rzeczywistości łaski małżeństwa jedynie jako do ideału, do którego mamy jedynie mniej lub bardziej się upodobnić – powiedział. Gdy w ubiegłym miesiącu papież opublikował adhortację Amoris leatitia, kardynał Burke, w swym pierwszym wystąpieniu po tym fakcie, przyznał, że ma problem z częstym używaniem w niej właśnie słowa „ideał”, w odniesieniu do chrześcijańskiej nauki o małżeństwie. W adhortacji tej papież napisał: „często przedstawialiśmy ideał teologiczny małżeństwa zbyt abstrakcyjny, skonstruowany niemal sztucznie, daleki od konkretnej sytuacji i rzeczywistych możliwości rodzin takimi, jakimi są. Ta nadmierna idealizacja, zwłaszcza gdy nie obudziliśmy ufności w działanie łaski, nie pozwoliła na to, aby małżeństwo było bardziej pożądane i atrakcyjne, ale wręcz przeciwnie”. W innym miejscu zaś Franciszek sugerował, że „wiele osób nie dostrzega, że orędzie Kościoła o małżeństwie i rodzinie jest wyraźnym, jasnym odzwierciedleniem nauczania i postawy Pana Jezusa”.

Kardynał Burke zauważał, że taki opis małżeństwa może wprowadzać w błąd.

Może on skłaniać czytelnika do myślenia o małżeństwie jako o odwiecznej idei, do której mężczyźni i kobiety dostosowują się bardziej lub mniej, zależnie od zmieniających się okoliczności historycznych. Lecz małżeństwo chrześcijańskie nie jest ideą; jest sakramentem, który udziela mężczyźnie i kobiecie łaski do życia w wiernej, trwałej i prokreacyjnej miłości do siebie nawzajem”. W swej opinii na temat Amoris laetitia kardynał stwierdził też, że jej treść nie stanowi Magisterium, ale raczej osobiste nauczanie papieża. Wielu liberalnych teologów i hierarchów chwali papieża za ostatnią adhortację, szczególnie że odnajdują w niej zawoalowane dopuszczenie do Komunii Świętej rozwodników żyjących w nowych związkach, co musi budzić kontrowersje, gdyż tego typu stwierdzenia nie mają nic wspólnego z prawdami wiary. Liberałowie przytaczają jednak jako dowód pkt 305 adhortacji, a konkretnie przypis do tego punktu, z którego wynika, że „możliwe jest, że pośród pewnej obiektywnej sytuacji grzechu osoba, która nie jest subiektywnie winna albo nie jest w pełni winna, może żyć w łasce Bożej, może kochać, a także może wzrastać w życiu łaski i miłości, otrzymując w tym celu pomoc Kościoła” i „może to być również pomoc sakramentów”. Choć podczas swego rzymskiego wykładu kardynał Burke nie wspominał o Amoris laetitia, przestrzegał wszystkich słuchaczy przed tego typu interpretacją katolicyzmu, która prowadzi do zamieszania, zwłaszcza w kontekście małżeństwa i dostępu do sakramentów. Dlatego, że nie opiera się na Chrystusowej prawdzie. – Doczesna wizja, która (z tego powodu że nie jest prawdą) prowadzi do nieporozumień i podziałów w Ciele Chrystusa, kończy się zaprzeczeniem podstawowej zasady – zasady niesprzeczności, wedle której rzecz nie może jednocześnie być i nie być w tym samym czasie – mówił kardynał. - Na przykład, nie może być tak, że Kościół wyznaje wiarę w nierozerwalność małżeństwa, w zgodzie z prawem Bożym wypisanym w każdym ludzkim sercu i ogłoszonym w słowie Chrystusa, a jednocześnie dopuszcza do sakramentów tych, którzy grzeszą publicznie naruszeniem nierozerwalności małżeństwa. Jeśli bowiem osoba, która publicznie narusza więź małżeńską jest dopuszczona do sakramentów, wówczas małżeństwo nie jest nierozerwalne, sakrament Eucharystii nie jest Ciałem Chrystusa a spotkanie z Chrystusem w sakramencie pokuty nie wymaga mocnego postanowienia poprawy naszego życia, to znaczy że nie musimy być już posłuszni słowom Chrystusa, „idź i nie grzesz więcej”.

To właśnie do walki z takim myśleniem doczesnym, „światowym”, wzywał na konferencji kardynał Burke. – Wszyscy jesteśmy kuszeni, by poddać się temu sposobowi myślenia. Mam nadzieję, że będziecie walczyć z tą pokusą, i pozostaniecie wierni Chrystusowi, który żyje w Was poprzez wlanie Ducha Świętego – powiedział hierarcha.

Amerykański duchowny przypomniał także pisma Sługi Bożego ojca Johna Anthony’ego Hardona, jezuity. Przypomniał, że o. Hardon pisał:

„Katolicyzm targany jest obecnie największym kryzysem w swych dziejach. Jeśli prawdziwi i wierni katolicy nie mają zapału i ducha pierwszych chrześcijan, jeśli nie są w stanie zrobić tego co pierwsi chrześcijanie i zapłacić taką samą cenę – nasze dni są policzone".

Kardynał Burke dodawał, że o. Hardon „widział, jak dekady rozrzedzonej, a niekiedy nawet fałszywej katechezy stworzyły sytuację, w której wielu katolików stało się analfabetami wiary. Widział, jak wiele zostało popełnionych błędów dotyczących najbardziej podstawowych dogmatów wiary i prawa moralnego, które wypisane są w sercu każdego człowieka, a Kościołowi ofiarowane w Słowie Bożym. Widział, jak brak formacji w cnotach i błędy w sprawie prawa moralnego siały zniszczenie w życiu wielu osób i rodzin”.

W nawiązaniu do męczeństwa – głównego tematu swego wystąpienia – kardynał Burke przypomniał: „obserwując wielkie zamieszanie i błędy w Kościele, w swoim czasie ojciec Hardon często przypominał wiernym, że muszą przygotować się na ogromne cierpienie a nawet na męczeństwo, jeśli chce się pozostać wiernym nauczaniu Chrystusa w Jego Kościele”. Kardynał Burke wyraził też solidarność z uczestnikami rzymskiego Forum dla Życia, dziękując im za ich zaangażowanie na rzecz ochrony i promowania nienaruszalnej godności niewinnego i bezbronnego ludzkiego życia. Dodał, że wyraża głębokie uznanie dla męczeństwa, które tak wielu ponosi z powodu działania na rzecz małżeństwa, rodziny i obrony życia. – Chciałbym uścisnąć każdego, kto doświadcza obojętności, ośmieszania, odrzucenia i innych form prześladowania za to, że kocha Naszego Pana i wszystkich ludzi w Jego Kościele”.

-szukam--szukam-


96. rocznica urodzin św. Jana Pawła II - para prezydencka złożyła kwiaty na grobie papieża Polaka

                  
 
18 maja przypada 96. rocznica urodzin papieża Polaka. Prezydent Andrzej Duda wraz z małżonką Agatą Kornhauser-Dudą złożyli 17 maja kwiaty na grobie świętego Jana Pawła II w watykańskiej Bazylice św. Piotra.Para prezydencka przez dłuższą chwilę modliła się przy grobie, a później prezydent Duda złożył wiązankę białych i czerwonych róż. Uroczystość obserwowała grupa pielgrzymów z Polski, obecni byli również harcerze.
Przypomnijmy, 96 lat temu, w podkrakowskich Wadowicach urodził się Karol Wojtyła, późniejszy Jan Paweł II - polski papież, głowa Kościoła w czasie przełomu, święty. Dla Polaków powód do dumy, autorytet.
Pontyfikat papieża Polaka trwał ponad 26 lat. Ze względu na swoją energię i odwagę w podejmowaniu wyzwań Jan Paweł II zwany był papieżem przełomu, "Bożym Atletą". Przyczynił się do przezwyciężenia podziału świata na dwa wrogie bloki. Autor pierestrojki Michaił Gorbaczow, niewierzący polityk, który dwukrotnie był podejmowany przez Jana Pawła II w Watykanie, wiele lat po obaleniu Muru Berlińskiego przyznał: "To nie byłoby możliwe bez Jana Pawła II. Papież przyczynił się do zmiany biegu historii najnowszej".
Był pielgrzymem - w toku 104 zagranicznych podróży dotarł ze swym przesłaniem niemal do wszystkich zakątków świata, choć nie wszędzie spotykał się z życzliwym przyjęciem, jak w Tbilisi, gdzie część promoskiewskich duchownych prawosławnych zorganizowała bojkot wizyty, mimo niezliczonych gestów Jana Pawła II w stronę prawosławia. Nie udało mu się odwiedzić Rosji.
Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920 r. w Wadowicach, niedaleko Oświęcimia, w rodzinie b. oficera, który został urzędnikiem, z rodziców Karola i Emilii z Kaczorowskich. Studiował polonistykę w Krakowie. Po wybuchu wojny i zamknięciu uniwersytetu pracował w kamieniołomach zakładów chemicznych "Solvay" w Zakrzówku, potem w Borku Falęckim pod Krakowem. Podczas okupacji Karol był współorganizatorem
konspiracyjnego teatru - aktorem i reżyserem.
W 1942 r. wstąpił do konspiracyjnego Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Krakowie, studiując jednocześnie filozofię na tajnym Wydziale Teologicznym UJ. 1 listopada 1946 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Studiował później w Rzymie. Po powrocie został wikariuszem parafii Niegowić w powiecie bocheńskim, a po roku - w parafii św. Floriana w Krakowie. Jednocześnie przygotowywał pracę doktorską, potem habilitację.
W wieku 38 lat otrzymał sakrę biskupią, został najmłodszym członkiem Episkopatu Polski. Od 13 stycznia 1964 r. był ordynariuszem, arcybiskupem metropolitą krakowskim, a 26 czerwca 1967 r. otrzymał kapelusz kardynalski. Czynnie uczestniczył w Soborze Watykańskim II, dzięki czemu w październiku 1978 r., gdy zebrało się konklawe, był osobistością znaną w Kolegium Kardynalskim.
Papieżem został 16 października 1978 r. Jego wybór, zdaniem biografów, przyspieszył proces dojrzewania społecznej świadomości Polaków w czasach "Solidarności". "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi! Tej ziemi!" - mówił podczas pierwszej wizyty w Warszawie w czerwcu 1979 r.; słowa okazały się prorocze.
Jan Paweł II w sposób nieporównanie bardziej zdecydowany, niż jego poprzednicy legitymizował rolę związków zawodowych, ich walkę o sprawiedliwość społeczną, choć związkowców ostrzegał przed "bezpośrednim, uprawianiem polityki". Potępiał terroryzm, konsekwentnie przeciwstawiał się stosowaniu metod walki ze złem, narażających na cierpienia przede wszystkim społeczeństwa, bezbronną ludność. Dlatego domagał się zniesienia blokad gospodarczych, również tej najdłużej trwającej i stosowanej od pół wieku przez USA wobec Kuby. Skutecznie mediował w różnych konfliktach. Był konsekwentnie przeciw interwencji zbrojnej w Iraku.
Nie pozostawał obojętny wobec żadnego dramatu świata, czy to w Rwandzie, czy wobec wyzysku dzieci w Brazylii, czy losu nienarodzonych. Wokół tego ostatniego problemu, podobnie jak wokół roli kobiety w społeczeństwie, toczyła się przez cały okres pontyfikatu Karla Wojtyły jedna z najostrzejszych polemik.
Był orędownikiem jedności między Kościołami chrześcijańskimi, podkreślał rolę ekumenizmu, spotykał się podczas swojego pontyfikatu z ludźmi innej wiary, ateistami. Uczestniczył w Asyżu w spotkaniu przedstawicieli kilkudziesięciu religii światowych.

Jan Paweł II wydał 14 encyklik, poświęconych m.in. godności człowieka, wartości i nienaruszalności życia ludzkiego, pracy czy Bożemu miłosierdziu. Napisał ponad 40 listów apostolskich, wydał kilkanaście książek, także z poezją, dramatem. (PA

-szukam--szukam-


Wielkie święto Rodziny Radia Maryja!         

   zdjęcie
 
Dziś odbędzie się uroczysta konsekracja kościoła pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu.
Transmisja w Telewizji Trwam. 4 lata od pierwszego, symbolicznego, wbicia łopaty odbędzie się konsekracja kościoła pw. Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu. Termin uroczystości nie jest przypadkowy, gdyż 18 maja 1920 r. na świat przyszedł Karol Wojtyła, późniejszy biskup krakowski, Papież i święty Kościoła katolickiego. O 15.30. Mszy św. przewodniczyć będzie ks. kard. Zenon Grocholewski, który także dokona konsekracji świątyni. Współkonsekratorami będą współpracownicy św. Jana Pawła II: ks. kard. Stanisław Dziwisz i ks. abp Mieczysław Mokrzycki, oraz ks. abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce.

Program uroczystości: Amfiteatr na wodzie: Godz. 10.30 – Koncert o. Mariusza Małkińskiego Godz. 11.10 – Koncert Macieja Wróblewskiego Godz. 12.00 – Anioł Pański Godz. 12.05 – słowo o. Dyrektora Godz. 12.15 – Recytacja poezji w wykonaniu studentów WSKSiM w Toruniu Godz. 12.30 – Modlitwa różańcowa Godz. 13.00 – Koncert Eleni Godz. 14.30 – Przywitanie gości – o. dyrektor Kościół pw. Maryi Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II: Godz. 15.00 – Koronka do Bożego Miłosierdzia (w sanktuarium) Godz. 15.15 – Procesja dziejów Godz. 15.30 – Eucharystia Uroczystość będzie transmitowana przez Telewizję Trwam. Początek relacji o 11.10. Więcej informacji o interesujących wydarzeniach znajdziesz TUTAJ.
 
 

Kościół Wotywny pw. NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu

      

-szukam--szukam-


Cudowna Figura Matki Bożej z Naju płakała krwawymi łzami. Maryja płacze nad światem biegnącym ku własnej zgubie

                                    Cudowna Figura Matki Bożej z Naju płakała krwawymi łzami. Maryja płacze nad światem biegnącym ku własnej zgubie
 

25 sierpnia 2014 roku; 30 czerwca 1985: Figurka Matki Bożej – Niepokalanego Poczęcia – zaczęła niespodziewanie płakać w Naju, w domu Julii i Juliana Kim. Płakała prawie 3 miesiące bez przerwy. Potem obok normalnych łez zaczęły się także pojawiać łzy krwawe, płynące czasem aż do stóp figurki. Trwało to 700 dni.

18 lipca 1985: Julia otrzymuje pierwsze orędzie. Maryja wyjaśnia przyczyny Swych łez. Daje rady, napomnienia, polecenia. Stosowanie się do nich może pomóc światu uchronić się od katastrofy, do jakiej prowadzą go grzechy ludzkości. Matka Boża wskazuje na Swoje Niepokalane Serce, jako na Arkę Zbawienia.

19 października 1987: W pierwszą rocznicę krwawych łez Julia przeżywa w ekstazie cierpienia i boleści Jezusa Ukrzyżowanego. Na jej stopie ukazuje się rana stygmatu i krew. Odtąd zdarza się to często i cierpienia te trwają do dzisiejszego dnia. Ponadto Julia przyjmuje dobrowolnie i z miłością przeróżne cierpienia fizyczne, jako wynagrodzenie za grzechy, szczególnie za zbrodnie dzieciobójstwa.

5 czerwca 1988: Po raz pierwszy ukazał się Julii Jezus, a po przyjęciu Komunii św. w kościele Hostia zamieniła się w jej ustach w krew. Odtąd miało to miejsce kilkanaście razy w obecności wielu osób. Między innymi 16 maja 1991, 24 września i 2 listopada 1994.

2 października 1991: Pachnący olej zaczyna wypływać z figurki, szczególnie na głowie. Zjawisko powtórzyło się kilkakrotnie, po czym – od 24 listopada 1992 – olej wypływał nieprzerwanie do 23 października 1994. Trwało to w sumie 400 dni bez przerwy.

14 kwietnia 1993: Zaczynają się inne znaki związane z Eucharystią: na dłoniach figury Matki Bożej pojawiają się Hostie z symbolicznymi rysunkami oraz, obok niej, kielich z Hostią, która 27 czerwca 1993 – w Uroczystość Bożego Ciała – krwawi.

24 listopada 1994: Cuda eucharystyczne w obecności Nuncjusza Apostolskiego w Korei: pojawienie się dużej, przełamanej Hostii na rękach Julii. Hostia ta została podzielona pomiędzy kilkadziesiąt obecnych osób. Potem na języku Julii ukazała się mała Hostia, którą zachowano.

Treść słów przekazanych przez Matkę Bożą w Korei, za pośrednictwem Julii Kim można by streścić następująco:

Maryja płacze nad światem biegnącym ku własnej zgubie. W orędziach, przekazywanych za pośrednictwem Julii, Maryja zapowiada zwycięstwo nad szatanem i nadejście chwalebnego Królestwa Jezusa oraz wskazuje jasny program naszego ocalenia, które jest jeszcze możliwe:

Życie oparte na zawierzeniu Jej Niepokalanemu Sercu, które może stać się dla nas prawdziwą Arką Zbawienia, niezwyciężoną tarczą w walce z szatanem;
Wyrzeczenie się siebie i oddanie się Matce Bożej z pragnieniem współpracy w zbawianiu świata przez modlitwę, ofiarę i cierpienie;
Powrót do częstej sakramentalnej spowiedzi i do godnego przyjmowania Jezusa w Komunii św. oraz częste adorowanie Go, obecnego prawdziwie w Eucharystii; praktykowanie czwartkowych «świętych godzin» przed Najświętszym Sakramentem;
Zaprzestanie zabijania nienarodzonych dzieci;
Wytrwanie w wierności Papieżowi;
Modlitwa za duchowieństwo, stanowiące obecnie szczególny cel ataków szatana;
Oddawanie czci Maryi, pocieszanie Jej oraz wynagradzanie za doznane zniewagi poprzez nabożeństwo pierwszych sobót i wierne odmawianie Różańca.
Orędzie przekazane przez Julię Kim w Naju w Korei, otrzymane od Pana i od Maryi na dzień przed tragedią w Japonii.

więcej: http://www.fronda.pl/a/cudowna-figura-matki-bozej-z-naju-plakala-krwawymi-lzami-maryja-placze-nad-swiatem-biegnacym-ku-wlasnej-zgubie,71780.html



-szukam--szukam-


TYLKO BÓG - JEZUS CHRYSTUS KRÓL ZAPROWADZI POKÓJ I PORZĄDEK W POLSCE I NA CAŁYM ŚWIECIE.​ NIE ROZUMIEM, DLACZEGO BISKUPI TAK CHĘTNIE CHCĄ BYĆ POTĘPIENI NA WIECZNOŚĆ. OD RZĄDZĄCYCH KOŚCIOŁEM KATOLICKIM ZALEŻY CZY BĘDZIE POKÓJ CZY WOJNA NA ŚWIECIE.mk   



https://gloria.tv/

Rosja zamierza przetestować pocisk jądrowy zdolny do zniszczenia kraju wielkości Francji

 
 
 
 
 
 
 

Grzegorz Braun: Rozgrywają nas nasi SOJUSZNICY. 

Ustawa 1066 nadal obowiązuje! ZDRADA NARODOWA?



-szukam--szukam-

Nieopublikowana część III Tajemnicy Fatimskiej. Chodzi o "zły sobór i złą mszę?"

 

"Dzisiaj, w święto Zesłania Ducha Świętego zatelefonowałam do ks. Ignacego Dollingera, niemieckiego kapłana i byłego profesora teologii w Brazylii, który jest obecnie w dość podeszłym wieku i słabuje na ciele. Pozostaje on od wielu lat osobistym przyjacielem papieża emeryta Benedykta XVI. Ks. Dollinger niespodziewanie potwierdził podczas tej rozmowy następujące okoliczności:

Niedługo po publikacji w czerwcu 2000 roku przez Kongregację Doktryny Wiary trzeciej tajemnicy fatimskiej, kard. Józef Ratzinger powiedział ks. Dollingerowi podczas bezpośredniej rozmowy, że istnieje część Trzeciej Tajemnicy, której nie opublikowano! "Istnieje więcej niż to co opublikowaliśmy" powiedział Ratzinger. Powiedział również Dollingerowi że ogłoszona część Tajemnicy jest autentyczna oraz że niepublikowana część Tajemnicy mówi o "złym soborze i złej Mszy", która miała pojawić się w bliskiej przyszłości. Ks. Dollinger dał mi upoważnienie do opublikowania tychże faktów w to wielkie święto Ducha Świętego i dał mi swoje błogosławieństwo (...)

Ks. Dollinger był zaangażowany w dyskusje w ramach konferencji biskupów niemieckich na temat masonerii w latach 70-tych XX wieku, które zakończyły się oświadczeniem że masoneria jest niezgodna z wiarą katolicką. Nauczał później teologii moralnej w seminarium Zakonu Kanoników Regularnych Krzyża Świętego, które należy do Opus Angelorum. Biskup Atanazy Schneider, biskup pomocniczy Astany w Kazachstanie jest członkiem tego samego zakonu. Co ważniejsze, spowiednikiem ks. Dollingera przez wiele lat był Ojciec Pio (zm. w roku 1968) i ks. Dollinger bardzo się do niego zbliżył (...)

Informacja powyższa [o nieujawnionej części tajemnicy fatimskiej - przyp. wł.] może również wyjaśniać dlaczego papież Benedykt XVI, jak tylko został papieżem, próbował naprawić niektóre niesprawiedliwości, które są bezpośrednio związane z przedmiotem oświadczenia ks. Dollingera: uwolnił tradycyjną mszę św. z obwarowań prawnych, , zniósł ekskomuniki z biskupów Bractwa św. Piusa X (SSPX), a wreszcie publicznie w roku 2010, ogłosił w Fatimie:"pomylilibyśmy się myśląc że profetyczna misja fatimska wypełniła się". Ponadto, podczas wywiadu, udzielonego w czasie lotu do Portugalii, Papież dodał te słowa: 'Co do nowych rzeczy, które możemy znaleźć dziś w tym przekazie [tj. w objawieniach fatimskich] jest również to, że ataki na papieża i Kościół pochodzą nie tylko z zewnątrz, ale cierpienia Kościoła pochodzą dokładnie z jego wnętrza, z grzechu jaki występuje w Kościele. Jest to także coś co zawsze wiedzieliśmy, ale co dzisiaj staje przed naszymi oczami w naprawdę przerażający sposób: że największe prześladowanie Kościoła pochodzi nie od jego wrogów na zewnątrz, lecz wynika z grzechu w Kościele, dlatego Kościół znajduje się w głębokiej potrzebie nauczenia się na nowo pokuty, przyjęcia oczyszczenia, poznania z jednej strony przebaczenia, ale również potrzeby sprawiedliwości.' (...)" 

Za: www.onepeterfive.com 

 

SOBÓR WATYKAŃSKI II i TRZECIA TAJEMNICA FATIMSKA ( JOHN SALZA)

 

John Salza jest prawnikiem i cenionym autorem katolickim, wykładowcą i mówcą. Jest autorem wielu książek na temat biblijnych podstaw różnych aspektów wiary katolickiej i katolicyzmu w ogóle...
Jest też autorem książki pt. "MASONERIA BEZ MASKI, DLACZEGO KATOLICY NIE MOGĄ BYĆ MASONAMI"
John Salza, opowie nam o SOBORZE watykańskim II, latach 60-tych, i... masonerii.

 

John Salza: Wyznania byłego masona

Masoneria jest wrogiem Kościoła. Matka Boska ostrzega nas od wieków, że wolnomularstwo przeniknie do Kościoła, zgorszy hierarchię i zaprowadzi dusze na potępienie. W tej prezentacji mam zamiar najpierw omówić bardzo ważne punkty historyczne, które pokazują, że masoneria występuje przeciwko Naszej Pani i masońskie rytuały, aby ostatecznie przedstawić efekty, jakie wolnomularstwo wywarło na Kościele katolickim.

 

John Salza

Dlaczego jestem upoważniony by o tym mówić? Chociaż od urodzenia jestem katolikiem i ciągle nim byłem, to byłem również wolnomularzem.
Po szkole prawniczej byłem przez wielu katolików nakłaniany by dołączyć do masonerii, co jest bardzo powszechne w Ameryce. Przedstawiono mi to jako zwykły klub towarzyski, organizację, która pomoże mi wyrobić kontakty biznesowe. Byłem pod wrażeniem tego, jak amerykańskie wolnomularstwo różni się od wolnomularstwa europejskiego i tak zostało mi to wyjaśnione. Faktycznie, gdy szukałem porad u kilku proboszczów, mówili to samo i nie czułem potrzeby, aby dalej się tego doszukiwać. W tym okresie mojego życia zostałem masonem 32. stopnia, mistrzem masońskim, członkiem the Shriners; byłem członkiem dwóch loży masońskich; służyłem, jako oficer nadrzędny (oryg. principal officer), w jednej z tych lóż; przed odejściem miałem być wybrany na Czcigodnego Mistrza (oryg. Worshipful Master) i otrzymałem bardzo rzadkie poświadczenie zwane Kartą Biegłości (oryg. Proficiency Card), które dawało mi prawo do pouczania innych masonów w rytuale masońskim. To dosłownie wymaga, aby człowiek znał na pamięć wszystkie rytuały Niebieskiej Loży Wolnomularstwa (oryg. Blue Lodge Freemasonry), wszystkie pozycje i wszystko to, co mogłem zrobić; więc wiem, czego uczy wolnomularstwo, bo sam tego nauczałem.

Ameryka i masońska nieścisłość

Jak powiedziałem, w Ameryce masoneria nie jest uważana za szkodliwą, jest uważana za zwykłą organizację społeczną. Częstokroć zadawałem sobie pytanie; dlaczego tak jest? Dlaczego jest inaczej postrzegana w Europie? Powodem jest to, że przede wszystkim Ameryka nigdy nie była krajem katolickim. Ameryka została założona przez wolnomularstwo i ideologia wolnomularstwa jest zapisana w Konstytucji USA. Na przykład ustanowienie prawa, która mówi, że rząd nie będzie faworyzować żadnej religii. To jest zaprzeczenie królewskości Naszego Pana Jezusa Chrystusa. Prawo wolnego wyboru, które daje człowiekowi prawo do praktykowania każdej religii – znowu przeciwieństwo wiary katolickiej. Ameryka żyje religią wolnomularstwa i dlatego masoneria nie jest uważana za zagrożenie. De facto, to Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych, za rządów prezydentów Roosevelta, Trumana i Eisenhowera (wszyscy trzej byli masonami), wydał wyroki, które stworzyły doktrynę rozdziału Kościoła od państwa. To oni mianowali łącznie dwudziestu sędziów Sądu Najwyższego, z których wszyscy byli masonami. Od 1941 do 1971 roku wolnomularze zdominowali Sąd Najwyższy i przez te wyroki, które wydali, stworzyli masońską doktrynę separacji Kościoła i państwa.

Masoneria potępiona 23 razy

Oczywiście dzisiaj katolicy powinni wiedzieć więcej, ponieważ bardzo rzadko Kościół wydawał potępienia różnych innych grzechów, ale nie tak dużo jak dotyczących wolnomularstwa. W moich badaniach, znalazłem dwunastu Papieży, którzy wydali nie mniej niż 23 odrębne potępienia masonerii. Te nauki uważane są za część Magisterium Kościoła. Są one wiążące dla dusz wszystkich katolików. Kościół zawsze był bardzo klarowny w sprawie stanowiska wobec masonerii.

Fatima ostrzega przed masonerią

Teraz mam zamiar skupić się na objawieniach fatimskich i wskazać wam jak Fatima i masoneria są powiązane. Wiemy o trzech sekretach, lub trzech częściach Sekretu. Po pierwsze, mamy wizję piekła; po drugie, Nasza Pani objawiła, lub ostrzegła, przed błędami Rosji i potrzebie poświęcenia Rosji Jej Niepokalanemu Sercu; i po trzecie, mamy wizję biskupa ubranego na biało. Więc, bez żadnych innych informacji, to co widzimy to ostrzeżenie przed błędami, przed ludźmi idącymi do piekła i jakoś związany jest z tym Kościół, ponieważ mamy Papieża, który pojawia się w trzeciej części.
Następnie, w swojej Czwartej Rozprawie, siostra Łucja zapisuje słowa Naszej Pani: „W Portugali dogmaty wiary zostaną zawsze zachowane etc.”, co oczywiście oznacza, że dogmaty wiary nie zostaną zachowane gdzie indziej.
Dlaczego? Ze względu na błędy. Więc mamy błędy Rosji zatruwające świat i Kościół i prowadzące ludzi do piekła.

Więc jakie są błędy Rosji? To są jedne i te same błędy, co błędy wolnomularstwa. W skrócie, odrzucenie Jezusa Chrystusa i Jego Świętego Kościoła. Odrzucenie Boga – Stworzyciela człowieka i wyniesienie człowieka – stworzyciela boga. Odrzucenie nadprzyrodzonego i wyniesienie naturalnego. Dlatego masoneria jest religią naturalizmu. Wszyscy możemy być braćmi na poziomie naturalnym, ale jeśli odrzucamy poziom nadprzyrodzony, nie możemy być braćmi w porządku łaski. Nie jesteśmy tylko braćmi i siostrami, kiedy jesteśmy zjednoczeni z Chrystusem i Jego Mistycznym Ciałem przez łaskę. Ostatecznie jest to kwestia pomiędzy Bogiem a szatanem i tak ujęła to siostra Łucja. Powiedziała, że szatan szykował się do decydującej bitwy z Naszą Panią i musimy wybrać…

Masoneria jest fałszywą religią

Generalnie masoni twierdzą, że ich rzemiosło powstało w kręgach zwykłych robotników – murarzy, którzy zwykli budować fizyczne struktury, katedry w Europie i w okresie oświecenia (w tym czasie pojawił się ruch odciągający człowieka od władzy kościelnej i objawień nadprzyrodzonych) pojawił się ruch zapraszający innych do wolnomularstwa: bankierów, prawników, kupców, etc.; i to zostało nazwane wolnomularstwem spekulacyjnym.
Więc masoneria współcześnie, w praktyce jest ostatecznie duchową organizacją, bowiem tak jak robotnicy – murarze budowali struktury fizyczne, tak dziś wolnomularze dążą do zbudowania struktur duchowych, a ich rytuały są zorientowane na duchowość. Masońskie odrzucenie nadprzyrodzonych prawd Wiary i promocja naturalizmu są wyraźnie zawarte w rytuale masońskim; dam wam teraz kilka przykładów.

Masoński rytuał to bluźnierstwo i uwielbienie zbioru pogańskich bożków

Opowiem wam o rytuałach, które są powszechne w wolnomularstwie, których doświadcza każdy człowiek przy pierwszym spotkaniu z wolnomularstwem.
W pierwszym kroku od kandydata do wolnomularstwa wymaga się, aby rozebrał się, zdjął wszystkie ubrania poza bielizną, ale to nie wszystko. Wymaga się od niego również, aby zdjął swój krucyfiks, szkaplerz, nawet obrączkę ślubną, ponieważ rytuał mówi wyraźnie, że człowiek nie może wnieść nic „ofensywnego lub defensywnego do loży.” Ofensywnego, ponieważ katolicyzm obraża wolnomularstwo i defensywnego, ponieważ chcą by człowiek był podatny na ich działanie. Nie chcą by miał ochronę duchową.

Masońskie bluźnierstwo

Wokół szyi człowieka jest również umieszczana pętla, która symbolizuje jego przywiązanie do bluźnierczego świata, jego uprzedniej religii. Zobaczycie, że pętla jest ściągana, kiedy w końcu wchodzi w przymierzę z wolnomularstwem. Również jego oczy zostają zawiązane i jest on zdeklarowany być w stanie duchowej ciemności. Oni powiedzieli: „To jest pan John Salza, który przez długi czas tkwił w ciemności i teraz stara się by być wniesionym do światła.” Miałem zawiązane oczy tylko przez kilka minut. Oni oczywiście mówili o fakcie, że nawet jeśli byłem ochrzczony w świetle Jezusa Chrystusa to byłem w stanie duchowej ciemności.

Masońskie zagrożenie i tajemniczość

I wtedy, kiedy człowiek wchodzi do loży, do jego nagiej lewej piersi zostaje przytknięte ostre narzędzie i mówią: „To narzędzie, które czuje pan na piersi powinno przypominać wyrzuty sumienia, które przeszyją pana serce, jeśli zdradzi pan sekrety wolnomularstwa.” Jest to taktyka zastraszenia, która jest używana właśnie w satanistycznych rytuałach. Wolnomularstwo od razu nadaje ton, że to jest tajemna organizacja.

Masońskie satanistyczne modły

Kiedy kandydat jest wprowadzany do loży zostaje zmuszony do uklęknięcia i uczestnictwa w modłach. W tym momencie zostaje mu postawiony warunek by patrzył na Boga, jako bóstwo obojętnej i każdej religii. Wolnomularstwo modli się do boga, którego nazywają Wielkim Architektem Wszechświata, pod którym możesz znaleźć, według masonerii, wszystkich bogów. Jednakże nawet Św. Paweł mówi, że imię Jezusa jest imieniem ponad wszystkimi imionami, wolnomularstwo mówi, że Bóg nie ma jednego imienia, a jedno wybrane z setek imion. Św. Paweł naucza, że nie możemy ujarzmiać się razem z niewiernymi – znamy duchowy aksjomat – lex orandi, lex credendi – jeśli modlimy się z masonami, zaczniemy wierzyć jak masoni.



Symbol masonerii, tzw. kwadratowy kompas. Źr. Wikipedia

Masoneria nie tylko przywołuje bóstwa w modłach, ale także posiada unikalne symbole i imiona dla boga. Wspomniałem Wielkiego Architekta Wszechświata, w angielskojęzycznych lożach, bóg masonerii jest przedstawiany literą „G”. Masońska biblia, którą dają swoim wtajemniczonym, która jest tłumaczeniem tzw. Biblii Króla Jakuba z masońskimi aneksami, mówi, że litera „G” oznacza „wielkiego boga wszystkich wolnomularzy.” Masoneria, jak i bóg masonerii, jest przedstawiana przez wszechwidzące oko, które jest czysto pogańskim symbolem pochodzącym od Ozyrysa. Od każdego masona wymaga się kłaniać się tym symbolom, w akcie bałwochwalstwa, w masońskim rytuale.

Masoński rytuał kłamie

Więc wolnomularstwo – przez używanie tych unikalnych nazw, unikalnych symboli i unikalnych modłów – stara się zjednoczyć człowieka w duchowym braterstwie i bóstwa tych wszystkich religii w jedno duchowe bóstwo. Jest to potworna forma synkretyzmu. Ponieważ bóg masonerii nie jest Świętą Trójcą, to jest to fałszywy bóg, który jest abominacją prawdziwego Boga. Jak mówi Św. Paweł, jest wielu bogów i wielu panów, ale tylko jeden prawdziwy Bóg i jeden Pan Jezus Chrystus.
Dawid opowiada nam w Psalmach, że wszyscy bogowie narodów są diabłami, stąd bogiem wolnomularstwa jest diabeł. Po tym, jak człowiek zostaje wplątany w te modły, Czcigodny Mistrz, który jest oficerem nadrzędnym (oryg. principal officer) loży, obliguje inicjowanego do wyznania wiary poprzez zadanie mu pytania; „W kim pokładasz wiarę?” I bez względu na to jakie bóstwo wskaże kandydat, masoneria wymaga by powiedzieć mu: „Twoja wiara jest w Bogu, twoja wiara jest dobrze zbudowana.” A więc wolnomularstwo zwyczajnie okłamuje, tych którzy odrzucają Jezusa Chrystusa, a to dlatego, że autorem wolnomularstwa jest ojciec kłamstwa.
Oczywiście chrześcijańskie i niechrześcijańskie religie nie mogą być zgodne w tym punkcie. Jedna musi być fałszywa. Nauczanie masonerii oczywiście całkowicie zaprzecza obiektywnej prawdzie, bowiem masoneria mówi obu, że ich wiara uznaje prawdziwego boga. Błogosławiony Pius IV powiedział, że nic bardziej obłąkanego nie zostało opracowane przez umysł ludzki. Masoneria daje to pojęcie, to fałszywe pojęcie ludzkiej godności, wolności, równości, braterstwa, wszystko ponad prawdę, wywyższenie człowieka ponad Boga – to są błędy Rosji i błędy masonerii.

Masońskie przysięgi krwi to przekleństwo samego siebie

Następnie wymaga się, aby człowiek złożył przysięgę przed masońskim ołtarzem, który nazywa się w wolnomularstwie „miejsce ofiary”. Nazywa się miejscem ofiary, gdyż, po pierwsze, człowiek składa ofiarę krwi, którą opiszę; i po drugie, ponieważ poświęca swoją uprzednią religię na rzecz religii wolnomularstwa.
Jeśli człowiek wyznaje, że jest chrześcijaninem, składa przysięgę na Biblię i przyrzeka, że szybciej dałby sobie poderżnąć gardło, wyrwać język, rozedrzeć na oścież klatkę piersiową, wyrwać serce, rozerwać swoje ciało na pół, zabrać wnętrzności i spalić na popiół, niż pogwałcić swoją masońską przysięgę. Te przysięgi są przekleństwem samego siebie – i tego typu przysięgi są oczywiście moralnie naganne – i przejawiają się w ofierze z krwi. Te opisy kar są nazywane „przysięgami krwi” i oni [masoni] potwierdzają umowną naturę tych przysięg.

Masońskie rytuały: pakt z diabłem

„Pakt” jest przemyślanym związkiem interpersonalnym – wiemy to z naszej teologii – krew zawsze symbolizowała, czy to rzeczywiście, czy symbolicznie, zawarcie paktu. Kiedy człowiek ofiaruje krwawą przysięgę przed masońskim ołtarzem, przypieczętowuje pakt z wolnomularstwem, z którym od tego czasu jest związany. W tym punkcie pętla zostaje zdjęta z jego szyi i zostaje nazwany bratem po raz pierwszy. Dlaczego? Ponieważ w tym momencie jest związany paktem z wolnomularstwem.
Te przysięgi są portalami do szatana i okultyzmu i służą jako przeszkoda dla łaski [Bożej]. Tymi przekleństwami, masoni bezczeszczą świątynię Ducha Świętego, wielkie Pisma, które On zainspirował. Po tym jak kandydat na masona złoży przysięgę, opaska zostaje zdjęta z jego oczu i jest „wniesiony do światła.” I to co widzi przed sobą to masońskie kwadratowe kompasy i księga tajemnego prawa. Jeśli wyznaje chrześcijaństwo, będzie to Pismo Święte, ale nie musi. Biblii mogą towarzyszyć, lub zastępować, inne pisma religijne: Zend Avesta, Zohar, Koran, Księga Mormona itd.
Tak jak masoneria widzi wszystkich bogów jako równych Trójcy, tak widzi wszystkie pisma religijne jako równe Biblii. I to jest kolejna rzecz sprzeczna z rozumem. Pismo Święte potwierdza boskość Chrystusa, Koran odrzuca boskość Chrystusa, a wolnomularstwo twierdzi, że oba pisma odzwierciedlają wolę Bożą. Na pewno autorem tego jest sam diabeł.

Masoński kult człowieka

Ten kult człowieka ciągnie się dalej, kiedy masonowi prezentuje się jego biały fartuch. Możecie czuć się oswojeni z masonami zakładając biały fartuch na ich rytuałach. Nowy mason zostaje poinformowany, że biały fartuch oznacza czystość życia i postępowania, co jest zasadniczo konieczne dla niego, aby zostać dopuszczonym do niebiańskiej loży powyżej. Zostaje mu również podarowany zwykły młotek, co zostaje mu wyjaśnione, że tak jak murarze w dawnych czasach używali młotka by odłupać części nierównych kamieni, tak on przez swoje naturalne wysiłki może doskonalić siebie i stawać się godnym Boga, tak jakby był żywym kamieniem dla duchowej budowy Nieba.
Oczywiście Sobór Trydencki potępił ten pogląd, że człowiek może sam osiągnąć coś korzystnego duchowo przy pomocy własnych starań; to była klątwa i stąd nauki wolnomularstwa są klątwą.

Masońska kpina z Chrystusa

W stopniu mistrza masońskiego, który jest trzecim stopniem wolnomularstwa, masoneria naucza swojej doktryny zmartwychwstania ciała. W masońskiej biblii jest napisane: „Zmartwychwstanie ciała stanowi niezbędny dogmat religijnej wiary Wolnomularstwa.”
W tym stopniu, który nazywa się legendą trzeciego stopnia, zwykle nazywaną Legendą o Mistrzu Hiramie, kandydat uczestniczy w przypowieści. Jest sprowadzony do reprezentowania osoby o imieniu Hiram, która historycznie pracowała w świątyni Króla Salomona; ale ta legenda jest stworzona; to jest fikcja, coś wymyślonego przez masonerię. Kandydat ma powiedzieć, że ma tajemną wiedzę, gnostyczną wiedzę, którą koledzy masoni chcą od niego pozyskać. Wówczas w sali loży zostaje zapytany, odmawia udzielenia wiedzy masońskiej i zostaje umęczony. Dosłownie zostaje czymś uderzony w głowę, zakłada się na niego worek, a następnie każe mu się położyć i symbolicznie zostaje zamordowany. Król Salomon szuka ciała; i żeby nie przedłużać, w końcu odkrywa je dzięki mocy wiosennej akacji, która rośnie obok grobu i – w rytuale – mówi mu, że Hiram Abiff został zabity poza bramami miasta. Tak jak Nasz Pan, jak męczeńska śmierć Naszego Pana.

Masoński rytuał mówi także, że Hiram został pochowany na zachodnim stoku wzgórza Moria. Znowu analogia do męczeństwa Naszego Pana. Rytuał mówi również, że kiedy zbliżają się do martwego ciała podczas ceremonii, przedstawiają to, co jest nazwane wielką zapowiedzią rozpaczy i mówią: „O Panie, mój Boże, czy nie ma pomocy dla Syna Wdowy?” Czy nie ma pomocy dla Syna Wdowy? Wdowa to Nasza Pani, a Syn to Nasz Pan Jezus Chrystus. To jest satanistyczna parodia śmierci, pochówku i zmartwychwstania Naszego Pana. Potem kandydat zostaje podniesiony przez Czcigodnego Mistrza, a ten mówi mu, że to symboliczne podniesienie świadczy o tym, że wolnomularstwo wierzy w życie wieczne.
Kiedy człowiek dosłownie umiera, może mieć masoński pogrzeb, na którym zostaje ubrany w swój masoński fartuch, podobny do ubrania chrzcielnego. Na pogrzeb wszyscy jego masońscy bracia przynoszą akacje, dzięki którym zostało odnalezione ciało Hirama. Zostawiają je na trumnie i polecają go Wielkiemu Architektowi Wszechświata.

Masoneria synagogą szatana

Papieże i Nasza Pani nazywali wolnomularstwo religią, sektą i kultem. Czy teraz widzicie dlaczego? Masoneria ma swoje własne religijne doktryny, rytuały, unikalne modły, nazwy Boga, symbole Boga, nazwy Nieba, symbole Nieba, teologię, obrzędy pogrzebowe, pakty; ma kapelana, szaty, miejsca spotkań zwane świątyniami, obrzędy konsekracyjne loży, muzykę, święta, które drwią z chrześcijaństwa – we wspomnienie św. Jana Chrzciciela 24 czerwca i św. Jana Ewangelisty 27 grudnia. Ma swój własny kalendarz. Wolnomularstwo nie używa formułyanno domini, oni używają formuły anno lucis, rok lucyfera, rok szatana. Dodają 4000 lat do kalendarza, więc masoni mają teraz (2010 r.) rok 6010. Masońskie władze również mówią, że wolnomularstwo jest religią, a Papieże nazwali masonerię synagogą szatana. Teraz wiemy dlaczego.

Quito i Fatima

Teraz wspomnijmy ostrzeżenia Naszej Pani z Quito, które poprzedziły Fatimę. Pani powiedziała wtedy: „Wolnomularstwo będzie panować, szatan będzie panować, prawie wyłącznie dzięki wolnomularstwu w XX wieku.” Kościół zostanie ukarany, za herezję, bezbożność i nieczystość. Te rzeczy zostały potwierdzone przez Matkę Bożą w Fatimie.
A więc co wydzieliliśmy od roku 1960, roku, w którym odkryty został Trzeci Sekret? Cóż, mieliśmy Sobór, który zdecydował nie potępiać błędów po raz pierwszy. By potwierdzić doktrynę, Kościół zawsze potępiał błędy, które oddziaływały na doktrynę. To się nie stało. Przede wszystkim chodzi o błędy Rosji – komunizm i ateizm. Znowu w momencie, gdy został odkryty Trzeci Sekret.
Istniały uchybienia w wyrażaniu doktryny na poziomie duszpasterskim. Jak wiemy, te rzeczy nie dotyczą dogmatów. Zamiast posłużyć się precyzją, którą Kościół posługiwał się zawsze, oni posłużyli się dwuznaczną frazeologią. Można wskazać wiele przykładów; np. z wyrazem „egzystować”, że Kościół Chrystusa egzystuje w Kościele Katolickim, dając wrażenie, że Kościół Chrystusa jest czymś większym niż Kościół Katolicki, a więc zawierają się w nim również heretycy, którzy odrzucili papiestwo. Sobór tego nie stwierdził, ale tego typu dwuznaczne frazy dają pole do działania modernistom.
Sobór wydał również bezprecedensowo korzystne opinie dotyczące niekatolickich religii, które są przeszkodą na drodze do zbawienia. Cały masoński duch jedności ponad prawdą. De facto moglibyśmy nawet twierdzić, że Sobór wydał nową doktrynę. W prawdzie, nie dogmatyczną, czy definitywną, ale tylko polityczną i odnoszącą się do wolności religijnej. Sobór, na którym stwierdzono po raz pierwszy, że człowiek ma prawo – nie tylko wolność, nie tylko subiektywną wolność (psychologiczną), ale obiektywne prawo naturalne, oparte na godności i charakterze Soboru – do wolności religijnej. Jak to się mogło stać? Człowiek nie ma prawa, danego od Boga prawa, do bycia nieposłusznym Bogu. Człowiek nie ma prawa do kultu poza Kościołem. Rosja zaadoptowała to spojrzenie na religijną wolność w 1997 roku i to zapobiegło ewangelizacji Rosji przez katolików.

Fałszywa wolność religijna jest masońską doktryną

Myślę, że wolność religijna jest sercem problemów Kościoła i leży dokładnie w sercu nauczania wolnomularstwa. I faktycznie, mamy masonów chwalących nauki Drugiego Soboru Watykańskiego. Francuski mason Yves Marsaudon napisał książkę pt. L‘écuménisme vu par un Franc-Maçon de Tradition, w której pisze on: “Wszystkie drogi prowadzą do Boga, wszystkie te wolnomyślicielskie, pochodzące z lóż masońskich, które rozprzestrzeniły się wspaniale nad gmachem Św. Piotra.” Kiedy masoni chwalą nauki rady ekumenicznej, coś musi być nie w porządku z radą ekumeniczną.
W XX wieku pojawiło się także inne wyrażanie Wiary Katolickiej. Mamy nową Mszę, która wymyślona została przez Annibale Buginiego, którego własna autobiografia dostarcza dowodów, że był on masonem. I nie jest niespodzianką to, co wyrażała Interwencja Ottavianiego, tzn., że Msza Buginiego nie odzwierciedla teologii Mszy, jako dogmatu ustanowionego przez Sobór Trydencki. Papież dozwolił również sześciu obiektywnym sektom heretyckim – protestantom, którzy odrzucają teologię Mszy – aby narady w sprawie wprowadzania nowej Mszy odbywały się wspólnie [tj. przy udziale katolików i protestantów, przyp. red.). Kompletny rozstrój w Kościele.

Pamiętajcie, że Nasza Pani ostrzegła w Quito przed korupcją obyczajów. Co z nowościami, które nastąpiły w Kościele w XX wieku? Komunia na rękę w postawie stojącej. Ksiądz twarzą do wiernych. Kobiety – ministranci. Kanon mówiony głośno w języku macierzystym. Protestanckie hymny. Znowu, korupcja w kościelnych obyczajach. Teraz mamy duchownych modlących się z protestantami, żydami i poganami, jako, że jeśli jesteśmy na tym samym poziomie, bez napominania ich, aby przystąpili do Kościoła Katolickiego by ocalić swoje dusze. I dziś ci sami, wysoko postawieni duchowni, spoglądają na ojca Grunera, spoglądają na księży Bractwa Świętego Piusa X i innych wiernych katolików, którzy trwają w Wierze wszechczasów, jako będących „poza” Kościołem. Tylko diabeł jest autorem takich rozstrojów. Po trzecie, mamy moralność. Pamiętajcie ostrzeżenia z Quito: herezja, bezbożność i nieczystość.
Więc co mamy w XX wieku? Mamy kryzys nadużyć seksualnych wśród kleru, w przeciwieństwie do tego co kiedykolwiek widzieliśmy, gdzie księża pedofile i sodomici mają przyzwolenie by błądzić i popełniać zbrodnie na dzieciach. Nasz Ojciec Święty Papież Benedykt, mimo tego co mówią media, z pewnością robi coś z tym. To mi przypomina ostrzeżenia Papieża Piusa XII nt. przyszłości o samobójczych zmianach w Wierze Kościoła, w liturgii, teologii i jej duszy.

Masońska rewolucja w Kościele po roku 1960

W XX wieku w Kościele nastąpiła masońska rewolucja. Nastąpiła reorientacja Kościoła wobec świata po roku 1960, roku, w którym objawiony został Trzeci Sekret. Chociaż byłem delikatny nazywając to reorientacją, bo Siostra Łucja nazwała to „diaboliczną dezorientacją.” Użyła tego zwrotu bardzo wiele razy, ktoś może zastanawiać się dlaczego ta terminologia jest obecna w Trzecim Sekrecie. Wszystko to jest związane z przekazem Fatimy i zaniechaniem wyciągnięcia wniosków z ostrzeżeń Naszej Pani.
Podsumowując, wiemy już dlaczego Matka Boska ostrzegała nas przed masonerią; te przesłania leżą w sercu Quito i Fatimy. Wiemy także, że jest część tekstu, który nie został ujawniony. To nie podlega dyskusji. Znamy też, nie tylko naturę tego tekstu, ale i jego charakterystykę: 25 wersów z trudną portugalską frazeologią. Wiele usłyszycie w tym tygodniu, ale ostrzeżenia pochodzą z Fatimy i Quito. Ostrzeżenia, które mówią, że masońska ideologia wejdzie do Kościoła, prawdopodobnie przez radę ekumeniczną i zainspiruje jej liderów by porzucić tradycję i zaprowadzić dusze na potępienie. Mamy też spójne i wyraźne świadectwa wielu o tym, co oznacza Trzeci Sekret.
John Salza

-szukam--szukam-


Kościół Chrystusa - rozchwiana łódź na morzu - rozmywanie Ewangelii  

….Dzisiaj – podkreśla biskup Oranu – żaden spowiednik nie będzie mógł odmówić rozgrzeszenia tych, którzy są przekonani w swym sumieniu, że nieuregulowana sytuacja w której się znajdują, jest najlepszą z możliwych. Tak więc okoliczności i sytuacja, według tej nowej moralności, rozpuszczają koncepcję wewnętrznego zła oraz publicznego i trwałego grzechu.  

Jeśli księża przestaną wspominać o grzechu publicznym i zachęcać cudzołożników do włączania się we wspólnoty chrześcijańskie, nie wyłączając ich dostępu do sakramentów, wówczas – wraz z praktyką duszpasterską – zmianie powinna ulec również doktryna. Regułą w Kościele było bowiem, że „rozwiedzeni, żyjący w nowych związkach, mieszkający razem, nie mogą otrzymywać Eucharystii”.Amoris laetitia stawia się w opozycji do tej prawdy, gdy ustanawia, że „rozwiedzeni, żyjący w nowych związkach, w niektórych przypadkach mogą przystępować do Komunii Świętej”.  

Zmiana następuje więc nie tylko de facto, ale co do zasady. Jeden pojedynczy przypadek w praktyce wystarcza, by zmienić zasadę. Jak więc można zaprzeczać, że rewolucja w praktyce to również rewolucja w doktrynie? A nawet, jeśli nic się nie zmieniło w doktrynie, wiemy dobrze, co zmieni się w praktyce: wzrośnie liczba przyjętych świętokradczo Komunii, wzrośnie liczba nieważnych spowiedzi, wzrośnie liczba grzechów popełnionych przeciwko szóstemu i dziewiątemu przykazaniu, wzrośnie wreszcie liczba dusz, które pójdą do piekła. A wszystko to stanie się nie mimo, ale z powodu publikacji Amoris laetitia. 

   Matka Boża w Fatimie ukazała trzem pastuszkom przerażającą wizję piekła, do którego najwięcej dusz trafia przez grzech przeciwko czystości. Kto by się spodziewał, że do i tak ogromnej liczby grzechów popełnianych przeciw czystości zostanie kiedyś dodany rozpad małżeństwa cywilnego? Kto mógł się spodziewać, że warunek ten, będzie wspierany przez papieską adhortację? Tak się jednak stało. Nie można udawać, że tego nie dostrzegamy.

Kościół ma praktyczny cel: zbawienie dusz. W jaki sposób dusze mogą stać się zgubione? Poprzez uleganie przekonaniu do życia według zdeformowanych praw Ewangelii  

Zadaniem kapłanów jest uczyć i przestrzegać prawa, a nie zaprzestawanie stosowania go i szukania wyjątków, które je naruszają. Kto wierzy, ale zaprzecza wierze, będzie potępiony, jak mówi święty Paweł: „Twierdzą, że znają Boga, uczynkami zaś temu przeczą, będąc ludźmi obrzydliwymi, zbuntowanymi i niezdolnymi do żadnego dobrego czynu” (Tt, 1,16).  

Aby wyrazić negatywną opinię o Amoris laetitia nie trzeba studiować teologii – wystarczy bowiem sensus fidei wynikający z chrztu i bierzmowania. To zmysł wiary prowadzi nas, poprzez ponadnaturalne instynkty, do odrzucenia tego dokumentu pozostawiając jednocześnie sporządzenie adekwatnych odpowiedzi teologicznych teologom…. 

Roberto de Mattei 

Przemówienie z rzymskiego Forum dla życia, z 6 maja 2016 r 

Źródło: www.pch24.pl

http://www.fronda.pl/a/kosciol-chrystusa-rozchwiana-lodz-na-morzu-rozmywanie-ewangelii,71708.html 


-szukam--szukam-

 17 maja 2016 15:03
 Światowe Dni Młodzieży w Krakowie

Dr Zbigniew Kekus ostrzega: nie idźcie na Światowe Dni Młodzieży w Krakowie   



-szukam--szukam-


Prof Boguslaw Wolniewicz opuszcza studio TVP

 
https://www.youtube.com/watch?v=YJWFJw8iSYM
 

Prof Wolniewicz: PIS razem z Brukselą okłamuje Polaków, że najeźdźcy to są uchodźcy!
https://www.youtube.com/watch?v=YfAP2F5qe_U

-szukam--szukam-


Wojciech Sumliński vs arogancki M. Szczerba (PO). 14.05.2016 TVP INFO
https://www.youtube.com/watch?v=KPgXGvFLsRY


-szukam--szukam-


Dziś wspomnienie niesamowitej świętej Gemmy Galgani. MÓDL SIĘ DO NIEJ A SPOTKA CIĘ...CUD!

           Dziś wspomnienie niesamowitej świętej Gemmy Galgani. MÓDL SIĘ DO NIEJ A SPOTKA CIĘ...CUD!

Orędzie Dziewicy z Lukki centralizuje się wokół miłości do Boga i bliźniego. Aby na co dzień żyć dla innych Gemma daje nam jasne wskazówki.

 Eucharystia

Uczyń Mszę Świętą centrum swojego życia. Przychodź na to spotkanie z Jezusem jak najczęściej, nawet codziennie. To jedyna droga do prawdziwej miłości, bo to spotkanie z miłością samą – Jezusem, twoim Przyjacielem – który najlepiej zna twoje serce i wypełni je potrzebnymi darami.

Sakrament pokuty i pojednania
Kiedy nie jesteś godzien – z powodu ciężkiego grzechu, który popełniłeś – przyjąć Komunii Świętej, przyjdź do Jezusa, przed kapłanem wyznaj Mu swoje grzechy, a zostaniesz uzdrowiony, a w twoim sercu na nowo zagości miłość, przebaczenie i prawdziwy pokój.

Modlitwa
Rozmawiaj z Bogiem. Wpatruj się w krzyż Chrystusa, klękaj przed nim rano i wieczorem. Noś przy sobie różaniec, pobłogosławiony medalik. Nie żałuj czasu na modlitwę. Jezus ci pobłogosławi, odpowie na każde pytanie, da pokrzepienie, umocni.
 

Miłość bliźniego
Konsekwencją tego będzie żarliwa miłość do Boga i drugiego człowieka. Wszelki podział między ludźmi pochodzi z pustki, która jest wynikiem braku Boga. Tylko Bóg mieszkający w twoim sercu uzdolni cię do prawdziwej miłości. Ale czy Go przyjmiesz, zależy wyłącznie od ciebie.

Ofiarowanie cierpienia
Ofiaruj swój krzyż Jezusowi, aby twoje cierpienie nie marnowało się, lecz złączone z Ukrzyżowanym Zbawicielem i Jego Męką, przyczyniało się do nawrócenia grzeszników i zbawienia wszystkich ludzi. Zapraszam cię, abyś przyłączył się do Rodziny Matki Pięknej Miłości www.rmpm.pl.

Modlitwy do Świętej Gemmy

O lśniący kwiecie nieba, Święta Gemmo, która przez miłość Jezusa poświęciłaś swe życie, by czynić dobro, która byłaś znamienitym przykładem pokory i ofiary; ja, Tobie oddany, zachęcony wieloma łaskami przypisanymi Twojemu wstawiennictwu, proszę Cię żarliwie, byś przyszła mi z pomocą.

Wstaw się u Twojego oblubieńca Jezusa, aby udzielił mi łaski zbawienia mojej duszy i innych łask, których potrzebuję. Wyproś, Święta Gemmo, abym umiał naśladować Twoje cnoty i zasłużył, by tak jak Ty trafić przed oblicze Boga, aby Go chwalić i wysławiać w raju. Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

O, Święta Gemmo, jakże wielka była Twoja miłość względem biednych, jakże ogromna Twoja gorliwość, by ich wspomagać! Przyjdź z pomocą także i mnie, w mojej potrzebie, i wyjednaj mi łaskę, która przyniesie ulgę mojej duszy. Liczne cuda i łaski przypisywane Twojemu wstawiennictwu niech wzbudzą we mnie ufność i wiarę w Twoją pomoc. Błagaj w moim imieniu Jezusa, Twojego niebieskiego oblubieńca: ukaż Mu stygmaty, które dała Ci Jego miłość, przypomnij Mu wylaną z nich krew, cierpienia, których doznałaś, łzy, które wylałaś za zbawienie dusz, złóż to swoje poświęcenie, będące wyrazem miłości, jako skarb drogocenny, a Jezus Cię wysłucha. Amen.

Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu

http://www.fronda.pl/a/dzis-wspomnienie-niesamowitej-swietej-gemmy-galgani-modl-sie-do-niej-a-spotka-ciecud,71730.html


-szukam--szukam-


Dzień dobry 

Jestem przedstawicielem organizacji charytatywnej działającej na rzecz dzieci przebywających  w rodzinnej pieczy zastępczej oraz z rodzin dysfunkcyjnych. 

O naszych działaniach mozna przeczytać na Fanpage Stowarzyszenia : https://pl-pl.facebook.com/StowarzyszeniePierwszaSzansa  oraz na stronie www.pierwszaszansa.wix.com/pierwsza-szansa

 Chcieliśmy zwrócić się do Państwa z ogromną prośbą o wsparcie finansowe lub rzeczowe naszej małej organizacji. W najbliższych miesiącach odbędzie się wiele wyjazdów dla naszych podopiecznych a także zaplanowany na 15 czerwca dzień dziecka , na który musimy zakupić prezenty dla 25 dzieci. Wciąż zbieramy środki na zakup środków higienicznych i trwałej żywności. 

Zbieramy także używaną odzież i zabawki dla dzieci i dorosłych.  

Bardzo liczymy na odpowiedź. Będziemy wdzięczni za każdą formę pomocy i z przyjemnością umieścimy Państwa reklamę na naszym Fanpage'u oraz stronie internetowej. 

 Z poważaniem

​    -   ​
Olga Ciechońska

 

Prezes Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół osób prowadzących Pogotowia Rodzinne " Pierwsza Szansa" 

Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół osób prowadzących Pogotowia Rodzinne " Pierwsza Szansa" w Lublinie

Ul. Sierpińskiego 55

​    ​
20-448 Lublin

 

 telefon: 512 939 835  - Paweł Woźniak,   533 513 233 - Olga Ciechońska

 NIP:9462649113

​    ​
REGON:061701650
​     ​
KRS: 0000515151 

 

​N​
umer konta dla wpłat z Polski: mbank :87114020040000380275209715 Numer konta dla wpłat z zagranicy: mbank: PL87114020040000380275209715 SWIFT mbank: BREXPLPW

-szukam--szukam-


https://www.youtube.com/watch?v=qfKZJBfwkxo
 




 
https://www.youtube.com/watch?v=BlgtonJ7Kpo




Artur Zawisza: Tusk i Sienkiewicz przed Trybunał Stanu! Wywiad Marcina Roli

Artur Zawisza: Tusk i Sienkiewicz przed Trybunał Stanu! Wywiad Marcina Roli  https://www.youtube.com/watch?v=BlgtonJ7Kpo


-szukam--szukam-


CZY SOROS I JEMU PODOBNI WIEDZĄ, ŻE JEST PIEKŁO I ONI BEDĄ W NIM PALIĆ SIĘ NA WIECZNOŚĆ?​ CZY WIEZĄ, ŻE SŁUŻĄ SZATANOWI?mk

Soros przyznaje się do organizowania zalewu Europy islamistami , i tłumaczy:GRANICE I PAŃSTWA NARODOWE TO PRZESZKODA !! W………


-szukam--szukam-


 Papież
​- Bazyliszek tym razem mówi ​
o terroryzmie i ISIS m.k.

http://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,4330,papiez-o-terroryzmie-i-isis.html

-szukam--szukam-

Pielgrzymka samolotowa do Medjugorje na Festiwal i nasz wyjazd

Szczęść Boże. Serdecznie zapraszam na pielgrzymki samolotowe do
 Medjugorje w terminach:  31.07 -07.08.2016( Festiwal Młodych) są jeszcze
 3 wolne miejsca oraz 08.09.2016 - 15.09.2016 (Święto Podwyższenia
 Krzyża) ilość miejsc ograniczona.  Chętne osoby pragnące w szybki sposób
 dotrzeć do Medjugorje proszę o kontakt z biurem Gabriel Mir. Tel: 506
 166 343 lub 513 599 323. Zapraszamy. Poniżej przedstawiam plany
 pielgrzymek. Z Bogiem. Piotr Zawadzki

 Gabriel Mir Piotr Zawadzki

 
Pielgrzymki
 ul. Derkaczy 69 m 2
 04-963 Warszawa
 strona: www.gabrielmir.pl <http://www.gabrielmir.pl>

 Adres e-mail <mailto:gabrielmir@gabrielmir.pl>gabrielmir@gabrielmir.pl

 Tel.***506-166-343,**505-865-543*, *513-599-323*

 Bank WBK S.A.09 1090 1753 0000 0001 1931 2453

 
Pielgrzymka samolotowa
 Medzjugorje
 31.07 - 7.08.2016r ( Festiwal Młodych) są jeszcze 3 wolne miejsca
 Koszt: 2400 zł Zaliczka: 1100zł

 Podwyższenie Krzyża
 Termin: 08.09 –15.09.2016 (8 dni)  8 wolnych miejsc
 Koszt: 2350 zł Zaliczka: 1100zł

 1 dzień

 
· 9:00 Msza św. w Kaplicy na lotnisku Chopina
 
· 9:45 Odprawa
 
· 11:15 wylot do Splitu. Czas lotu ok 2:20min.
 
· Po przylocie wyjazd autokarem do Medjugorje
 
· 16:00-17:00 zakwaterowanie i obiadokolacja w hotelu
 
· Blok modlitewny i oprowadzenie po Medjugorju
 Pobyt w Medziugorju: 2 – 7 dni
 
· 2 posiłki dziennie: śniadania i obiadokolacje, codzienny blok
 modlitewny w kościele św. Jakuba
 (różaniec, Msza św., modlitwa o uzdrowienie, poświęcenie dewocjonaliów,
 w niektóre dni Adoracja
 Najświętszego Sakramentu), wejście na Górę Objawień, spotkanie z siostrą
 ze Wspólnoty
 Błogosławieństw i z młodzieżą z Cenacolo, wejście na Górę Krzyża
 (Kriżevac) nawiedzenie kościoła w
 Tihalinie, wodospady Kravica

 8 dzień

 
· Msza święta,
 
· Śniadanie,
 
· 14:10 wylot ze Splitu. Planowany przylot 16:30

 Bagaż

W ramach biletów grupowych, każdy pasażer może zabrać ze sobą:
 Bagaż rejestrowany (nadawany pod pokład) – 1 sztuka max 23kg max 158cm
 (suma wymiarów dł. x szer. x wys.)
 Bagaż podręczny (zabierany na pokład) – 1 sztuka max 8kg max 118cm (suma
 wymiarów 55 x 40 x 23)

 
· ŚWIADCZENIA :
 - opieka duszpasterska
 - przejazd klimatyzowanym autokarem
 - noclegi w hotelach lub pensjonatach w pokojach 2;3;- os. z łazienkami
 - wyżywienie zgodnie z programem
 - ubezpieczenie zdrowotne NW i KL
 UWAGA: Organizator zastrzega prawo do zmian programu z powodu przyczyn
 niezależnych.

-szukam--szukam-


Czwartek, 19 maja 2016
JEZUSA CHRYSTUSA
NAJWYŻSZEGO I WIECZNEGO KAPŁANA
Święto
 
 
 
 
 
 
(J 17,1-2.9.14-26)
To powiedział Jezus, a podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie. Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich.
 
                                                                         https://www.youtube.com/watch?v=mr9ltrl6oJE
 
 
 
Z Encykliki Mediator Dei papieża Piusa XII

Chrystus kapłanem i żertwą ofiarną

Chrystus jest kapłanem, ale kapłanem dla nas, a nie dla siebie, ponieważ w imieniu całego rodzaju ludzkiego zanosi Ojcu Przedwiecznemu prośby i wyrazy czci religijnej; On jest żertwą ofiarną, ale dla nas, ponieważ w miejsce człowieka obarczonego grzechami stawia siebie samego. Już słowa Apostoła: "To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie", domagają się od wszystkich chrześcijan, by w ten sposób wzbudzali w sobie - na ile ludzkie możliwości pozwalają - te uczucia, którymi ogarnięta była dusza Boskiego Odkupiciela, gdy składał ofiarę z siebie samego; w każdym razie niech wzbudzają pokorne poddanie umysłu i Najwyższemu Majestatowi Bożemu składają uwielbienie, cześć, chwałę i dziękczynienie.
Oprócz tego słowa te domagają się od nich, by przybierali w jakiś sposób postawę żertwy ofiarnej, by zapierali się samych siebie ze względu na przykazania Ewangelii, by z własnej woli i ochoczo podejmowali dzieło pokuty, by wszyscy z osobna brzydzili się tym, czego się dopuścili, i za to czynili ekspiację. W końcu słowa te domagają się, byśmy wszyscy razem z Chrystusem ponieśli mistyczną śmierć na krzyżu w taki sposób, abyśmy mogli przypisać sobie myśl św. Pawła: "Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża".
 
                                                   

Dar boży

O Panie, Ty powołujesz do siebie tych, których chcesz, spraw, abym szedł za Tobą (Mk 3, 13)

Wszyscy ludzie należą do Boga jako Jego stworzenia. Ochrzczeni zaś należą do Niego w szczególny sposób dzięki lasce, która czyni ich Jego dziećmi przybranymi. Powołani do stanu doskonałości, należą do Niego „z nowego i szczególnego tytułu”, ponieważ oddają Mu się całkowicie w tym samym rodzaju „życia w dziewictwie i ubóstwie, które to życie obrał sobie Chrystus Pan, a także Matka Jego Dziewica” (KK 46). Wszyscy wierni bez różnicy są powołani do życia łaską Chrystusa w swoim stanie życia, jakikolwiek by był. Lecz „poświeceni” są powołani żyć nią w tym samym stanie, jaki Chrystus obrał tutaj na ziemi: w doskonałej czystości, w dobrowolnym ubóstwie oraz całkowitej zależności od Ojca. Jezus był pierwszym wielkim zakonnikiem Ojca, poświęconym Jego czci, Jego chwale, aż do całkowitej ofiary z siebie na krzyżu. On też powołuje do naśladowania siebie mnóstwo mężczyzn i kobiet nazwanych właśnie „zakonnikami —religiosi”, ponieważ jak On „poświęcają się całkowicie służbie Bożej składając siebie samych na ofiarę Bogu” (św. Tomasz: II–a II–ae, 186, 7). Poświęcenie zakonne wznosi w ten sposób na najwyższy stopień poświęcenie dokonane przez chrzest, który jednak pozostaje jego fundamentem oraz istotnym i nieodzownym warunkiem.

Kto obiera stan rad ewangelicznych, wybiera Boga z pominięciem jakiegokolwiek stworzenia, jakichkolwiek więzów ludzkich, chociażby dobrych i świętych; „oddaje się on całkowicie na własność umiłowanemu nade wszystko Bogu”, mówi Sobór (KK 44). Lecz nie mógłby uczynić tego wyboru, przyjąć tego daru, gdyby sam Bóg nie powołał go: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15, 16). Miłość, przez którą wierny oddaje się całkowicie Bogu, jest tylko dobrowolną odpowiedzią, lecz zawsze uprzedzoną i wywołaną przez nieskończoną miłość Boga: „Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość” (Jr 31, 3). Wobec tajemnicy tego upodobania Bożego, zawsze całkiem darmowego i dlatego niezależnego od jakiejkolwiek zasługi osobistej, najpiękniejszą postawą jest postawa Maryi: „Niech mi się stanie według Twego słowa... Wielbi dusza moja Pana... Bo wejrzał na uniżenie służebnicy swojej” (Łk 1, 38. 45–48).

O Panie, każesz nam naśladować Cię nie dlatego, abyś Ty potrzebował naszej służby, lecz tylko w trosce o nasze zbawienie. Istotnie, naśladować Ciebie, nasz Zbawicielu, to znaczy uczestniczyć w zbawieniu, a iść za Twoim światłem, to znaczy przyjąć światło... Nasza służba nie daje Ci nic. Ty bowiem nie potrzebujesz służby ludzi. Lecz tym, którzy Ci służą i naśladują Cię, dajesz życie, nieskazitelność i chwałę wieczną... jeśli pragniesz służby od ludzi, to dlatego, aby móc udzielać swoich dobrodziejstw tym, którzy trwają w Twojej służbie, ponieważ jesteś dobry i miłosierny. Ty, o Panie, nie potrzebujesz niczego, my zaś potrzebujemy łączności z Tobą. Istotnie, naszą chwałą jest trwać i pozostawać mężnie w Twojej służbie. Dlatego, o Panie, powiedziałeś swoim uczniom: „Nic wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” (J 15, 16), chcąc dać im poznać, że to nie oni uczcili Cię idąc za Tobą, lecz dlatego szli za Tobą, że Ty ich uczciłeś (św. Ireneusz).

O Jezu, miłości, wskaż mi drogę miłości, aby mnie zaprowadziła do Ciebie. Zawsze pójdę za Tobą z czystą miłością, gdziekolwiek się udasz. Pójdę za Tobą z miłością oblubienicy, tam gdzie królujesz i panujesz w majestacie Bóstwa, słodko zjednoczona z Tobą gorącą miłością i żywą przyjaźnią z Twoim płomiennym Bóstwem, tam dokąd prowadzisz niezliczone zastępy dziewic, które odziane w białe szaty śpiewają w pełnej radości słodkie hymny godów wieczystych. Tymczasem, o Jezu, miłości, w czasie tego nędznego życia strzeż mnie w cieniu Twojej miłości, abym po tym wygnaniu mogła stanąć bez najmniejszej skazy w Twoim sanktuarium wśród tych zastępów dziewic. Tam będę piła ze źródła zawsze żywego Twojej boskiej przyjaźni i nasycę się najsłodszą rozkoszą Twojej miłości (św. Gertruda).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 178

                          

 

Litania do Chrystusa Kapłana i Żertwy

Kyrie eleison. Chryste eleison. Kyrie eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

 

Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Jezu, Kapłanie na wieki, zmiłuj się nad nami.
Jezu, nazwany przez Boga Kapłanem na wzór Melchizedeka, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie wielki, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie z ludzi wzięty, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie dla ludzi ustanowiony, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie naszego wyznania, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie większej od Mojżesza czci godzien, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie prawdziwego przybytku, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie dóbr przyszłych, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie święty, niewinny i nieskalany, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie wierny, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie miłosierny, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie dobroczynny, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie pałający gorliwością o Boga i ludzi, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie na wieczność doskonały, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie, który wszedłeś do nieba, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie, siedzący po prawicy Majestatu na wysokości, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie wstawiający się za nami przed obliczem Boga, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie, któryś nam otwarł drogę nową i żywą, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie, któryś umiłował nas i obmył od grzechów Krwią swoją, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Kapłanie, któryś siebie samego wydał jako ofiarę i hostię dla Boga, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro Boga i ludzi, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro święta, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro niepokalana, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro przyjęta przez Boga, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro przejednania, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro uroczysta, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro chwały, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro pokoju, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro przebłagania, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro zbawienia, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro, w której mamy ufność i śmiały przystęp do Boga, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro, która dwoje jednym uczyniła, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro od założenia świata ofiarowana, zmiłuj się nad nami.
Jezu, Ofiaro żywa przez wszystkie wieki, zmiłuj się nad nami.

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Jezu.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Jezu.

Od zła wszelkiego, wybaw nas Jezu.
Od nierozważnego wejścia na służbę Kościoła, wybaw nas Jezu.
Od grzechu świętokradztwa, wybaw nas Jezu.
Od ducha niepowściągliwości, wybaw nas Jezu.
Od pogoni za pieniądzem, wybaw nas Jezu.
Od wszelkiej chciwości, wybaw nas Jezu.
Od złego używania majątku kościelnego, wybaw nas Jezu.
Od miłości świata i jego pychy, wybaw nas Jezu.
Od niegodnego sprawowania świętych Tajemnic, wybaw nas Jezu.
Przez odwieczne Kapłaństwo Twoje, wybaw nas Jezu.
Przez święte namaszczenie Boskości, mocą którego Bóg Ojciec uczynił cię Kapłanem, wybaw nas Jezu.
Przez Twego kapłańskiego ducha, wybaw nas Jezu.
Przez Twoje posługiwanie, którym na ziemi wsławiłeś Ojca Twego, wybaw nas Jezu.
Przez krwawą ofiarę z Siebie raz na Krzyżu złożoną, wybaw nas Jezu.
Przez tę samą ofiarę codziennie na ołtarzu odnawianą, wybaw nas Jezu.
Przez Boską władzę, którą jako jedyny i niewidzialny Kapłan wykonujesz przez swoich kapłanów, wybaw nas Jezu.

Abyś wszystkie sługi Kościoła w świętej pobożności zachować raczył, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
Aby ich napełnił duch kapłaństwa Twego, wysłuchaj nas, Panie.
Aby usta kapłanów strzegły wiedzę, wysłuchaj nas, Panie.
Abyś na żniwo swoje robotników nieugiętych posłać raczył, wysłuchaj nas, Panie.
Abyś sługi Twoje w gorejące pochodnie przemienił, wysłuchaj nas, Panie.
Abyś pasterzy według Twego Serca wzbudzić raczył, wysłuchaj nas, Panie.
Aby wszyscy kapłani nienaganni byli i bez skazy wysłuchaj nas, Panie.
Aby wszyscy, którzy zobaczą sługi ołtarzy, Pana uczcili, wysłuchaj nas, Panie.
Aby składali Ci ofiary w sprawiedliwości, wysłuchaj nas, Panie.
Abyś przez nich cześć Najświętszego Sakramentu rozkrzewić raczył, wysłuchaj nas, Panie.
Kapłanie i Ofiaro, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.

Módlmy się: Boże, Uświęcicielu i Stróżu Twojego Kościoła, wzbudź w nim przez Ducha Twojego godnych i wiernych szafarzy świętych Tajemnic, aby za ich posługiwaniem i przykładem, przy Twojej pomocy lud chrześcijański kierował się na drogę zbawienia. Boże, Ty nakazałeś modlącym się i poszczącym uczniom oddzielić Pawła i Barnabę do dzieła, do którego ich przeznaczyłeś, bądź teraz z Twoim Kościołem trwającym na modlitwie, i wskaż tych, których do służby Twej wybrałeś. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

-szukam--szukam-

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Kochani,

przesyłam info o pielgrzymce do Włoch, szczególnie dla tych co często pytali czy robimy wyjazd do Włoch, są jeszcze wolne miejsca - zapraszamy i prosimy przesłac dalej do znajomych.

„Kiedy nadszedł czas uczty posłał swego sługę, aby powiedział zaproszonym: przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe”.  29.06 -10.07 – 11 dni pielgrzymka z Wrocławia do Włoch: Padwa, Loreto, Manopello, Lanciano, don Matteo Agnone, Gargano: o. Pio i św. Michał, Pompeje, Rzym – przejście przez Drzwi Święte, św. Rita, Asyż. Noclegi nad morzem, 2 x posiłki dziennie, koszt ok. 2300zł, info. x. Adam 697942880, autokar wyjeżdża z Krakowa.


Przesyłam tez info, bo zapomniałam to puscić w ruch, że wydaliśmy Zbiór orędzi przekazywane dla parafii i świata, poszerzony o orędzia i słowa Maryi wypowiedziane podczas objawień w pierwszych dniach Jej przyjścia do Medziugorja. Ujęte zostały też orędzia doroczne dla Mirjany, Ivanki i Jakova, oraz orędzia z 2 dnia miesiąca dla Mirjany i inne np. dla Ivana, a także list z parafii napisany do Ojca Świętego Jana Pawła II o ważności objawień. Tak jak Maryja dziękuję, że odpowiedzieliśmy na Jej wezwanie żyjmy Jej orędziami.  - ewa jurasz

Kiedy nadszedł czas uczty posłał swego sługę aby powiedział zaproszonym:

„Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe” Łk 14,15-24

 

Planowany program pielgrzymki do Włoch (29/30.06 -10.07.2016 r.)                                  

 

29.06.16r. (środa)Dzień Wyjścia – Rozpoczęcie pielgrzymki zbiórką o godz. 21.00 w Prusicach.               
 22.00 - Msza święta we Wrocławiu.
30.06.16r. (czwartek) - Przejazd przez Czechy, Austrię. Na wjeździe do Włoch, w powiecie Tarvisio, w Alpach Giulie, na Monte Lussarri (1789 m n.p.m)   Msza święta w sanktuarium Matki Bożej Królowej Narodów Europy, - http://www.santuariodelmontelussari.it/contatti/dove-siamo/. Wyjazd na górę kolejką. Nocleg i kolacja nad morzem na campingu w Lignano (Lido Weneckie). Zakwaterowanie w domkach kempingowych. Podczas podróży wyżywienie we własnym zakresie.
 
01.07.16r. (1. piątek) - Dzień Obietnicy. Padwa. Msza święta ok. 10.00 i zwiedzanie Padwy: Bazylika del Santo (św. Antoniego), cela św. Leopolda Mandicia, stare miasto. Wyjazd do Loreto – Domek Świętej Rodziny, obiadokolacja i nocleg w domu pielgrzyma, wieczorem –  możliwy wyjazd na pobliskie morze.  
 
02.07.16r. (1. sobota) - Śniadanie. Msza święta – 6.30 w Domku. Zwiedzanie Loreto i wyjazd przez: Manopello – Oblicze - chusta Pana Jezusa, Lanciano – Cud Eucharystyczny, Serracapriola - grób Sługi Bożego Ojca Matteo z Agnone - egzorcysty zmarłego w 1616 roku, który po 400 latach od śmierci „nadal egorcyzmuje", na Gargano do Monte San Angelo, obiadokolacja i nocleg w domu pielgrzyma przy Bazylice św. Michała Archanioła.
 
03.07.16r. (niedziela) - Śniadanie. Pobyt na Gargano. Msza święta – 7.00 w Grocie. Zwiedzanie Bazyliki św. Michała Archanioła. Przejazd do S. Giovanni Rotondo – oddanie czci wystawionemu ciału św. o. Pio. Powrót na obiadokolację i nocleg do Monte San Angelo.
 
04.07.16r.(poniedziałek) - Śniadanie. Wyjazd do Pompei (sanktuarium MB Różańcowej, Msza święta) przez Monte Cassino (opactwo oo. Benedyktynów i cmentarz Żołnierzy Polskich) na nocleg nad morzem w okolicy Ostii (plaża Rzymu) na campingu w domkach z pełnym wyposażeniem: kuchnia z naczyniami, łazienka weranda. Obiadokolacja w ramach własnych lub za dopłatą ok. 15 euro w restauracji campingowej. http://www.romacampingcastelfusano.it/contatti.aspx?len=PL
 
05.07.16r. - (wtorek) - Śniadanie w ramach własnych w domkach. Wyjazd na całodzienne zwiedzanie Rzymu (Katakumby, Tre Fontanny, Madonna della Rivelazione – Msza święta, możliwe spotkanie z Jeleną Vasilij). Powrót na nocleg nad morzem. Obiadokolacja w ramach własnych lub za dopłatą ok. 15 euro w restauracji campingowej.
 
06.07.16r.(środa) Śniadanie w ramach własnych w domkach. Wyjazd do Bazyliki (przejście przez Świętą Bramę) i na pl. św. Piotra na audiencję jak będzie Papież w Rzymie a nie w Castel Gondolfo? Powrót na nocleg nad morzem. Obiadokolacja w ramach własnych lub za dopłatą ok. 15 euro w restauracji campingowej.
 
07.07.16r.(czwartek) Śniadanie w ramach własnych w domkach. Wyjazd przez Terni – grób św. Walentego - patrona chorób głowy (psychicznych, padaczek) do Cascii – grób św. Rity, Cud Eucharystyczny i do Asyżu na nocleg (hotel), obiadokolacja.
 
08.07.16r.(piątek) Śniadanie. Msza święta na grobie św. Franciszka - 9.00. Zwiedzanie Asyżu, bazylika z grobem św. Franciszka, św. Klara, MB od Aniołów.  Obiad. Wyjazd z Asyżu bezpośrednio do Polski przez Austrię, Czechy.
09.07.16r. - (sobota). Powrót w godzinach około popołudniowych.

 

Uwagi organizacyjne

 

1.Miejsce spotkania: - Rozpoczęcie pielgrzymki zbiórką o godz. 21.00 w Prusicach, pakowanie bagażu.

22.00 - Msza święta we Wrocławiu.

 

2. Wyżywienie: generalnie wg rozpiski: obiadokolacje i śniadania w domu pielgrzyma i hotelach. Na campingach i podczas podróży wyżywienie w ramach własnych, (Rzym - obiady własne albo wspólne za dopłatą 15 euro/obiad (45euro)). Uwzględnić też należy dodatkowe napoje do posiłków, które nie są wliczone w cenę. Pierwszy posiłek na miejscu obiadokolacja - w czwartek w Lignano.  

 

3. Noclegi: Zakwaterowanie w Domach Pielgrzyma, hotelu i campingach nad morzem w domkach bungalowach z pełnym wyposażeniem: 2 lub 3 pokoje, salon, kuchnia z naczyniami, łazienka, weranda.  Osobom, które chrapią polecamy spray do gardła DATONG, osobom, które mają problemy ze spaniem - stopery. Zachowujemy się cicho, nie szeleścimy reklamówkami, itp.

 

4. Pogoda i ubiór:

Temperatura w dzień bardzo wysoka - gorąco. Ubiór na co dzień odpowiedni do przebywania w miejscach świętych: czyli nieprzezroczyste ubrania, spódnice lub sukienki bez rozcięć, spódnice i spodnie - jeżeli krótkie - to poniżej kolan, bluzki co najmniej z krótkim rękawem, nie na szelkach i ramiączkach, bez bluzek ukazujących pępek i brzuch i spodnie normalne, nieobcisłe (żadne szorty czy spodenki stringi), ubiór niewyzywający - odzież nie powinna służyć jako pokusa. Skromność zdobi kobietę (2P 3,3-4), a nie odkryte na pożądanie części ciała, wtedy „jej dusza jest pusta". Mogą być dresy i kapcie do podróży, wygodne buty,  parasol, rzeczy osobiste, okulary przeciwsłoneczne, nakrycie głowy, klapki pod prysznic, strój kąpielowy na plażę. Proszę sprawdzić pogodę w internecie.

 

5. Koszt – 10. dniowego wyjazdu (na styczeń 2016) wynosi 700zł i 355 euro i obejmuje:

- przejazd autokarem, opłaty autostrad i parkingów, przejazdy po Rzymie,

- ubezpieczenie w firmie Iduna Signal na kwotę: koszty leczenia - 10 000 euro, nieszczęśliwe     

   wypadki – 15 000 zł, bagaż - 1000 zł,

- zakwaterowanie i wyżywienie j/w,   

- bilety wstępu do miejsc kultu: np, Katakumby, Więzienie Mamertyńskie, kolejka na Monte Lussari,

- opiekę kapłana i pilota.

 

6. Zgłoszenie:

Zapis na listę uczestnictwa następuje po nadesłaniu karty zgłoszenia i wpłaceniu zaliczki w złotych.

 

7. Inne:

- Obowiązuje zakaz fotografowania i pozowania podczas (naszych lub innych grup) Mszy świętej, adoracji   i wszelkich nabożeństw prowadzonych w kościołach, aby mając świadomość Bożej obecności i sacrum zachować atmosferę modlitwy i skupienia, oraz aby nie przeszkadzać innym. Tak, jak rak toczy ciało ludzkie    i każdy z nim stara się walczyć, tak fotografowanie w czasie nabożeństw jest rakiem zżerającym liturgię. Zdjęcia można zrobić przed lub po zakończonej liturgii.

- Proszę uwzględnić wydatki na ofiarę podczas odprawianych Mszy świętych.

- Inne wydatki mogą być na: świece wotywne; napoje; dewocjonalia, intencje mszalne - ok.10 euro, pieczywo.

- Rzeczy przydatne: Pismo Święte, śpiewniczki, plecaczek lub torba na ramię. Księża alby i stuły, celebret.

- Rzeczy obowiązkowe - zdrowotna karta EKUZ, wyrobienie jej w NFZ we własnym zakresie. 

- Dobrowolna dopłata do obiadów w Rzymie - 45 euro 

- Uśmiech, cierpliwość i gotowość na wszelkie niespodzianki i mocne pragnienie wielkich owoców duchowych.

 

8. Zapisy i kontakt –  697942880.

 

PAMIĘTAJ, ŻE JESTEŚMY NA PIELGRZYMCE, KTÓRA WYMAGA POŚWIĘCENIA, OFIARY     I WYRZECZEŃ, ABY PANU JEZUSOWI W TOBIE I BLIŹNIM Z TOBĄ BYŁO DOBRZE,  A NIE NA WYCIECZCE TURYSTYCZNEJ

-szukam--szukam-


Prosiła Matkę Bożą o wstawiennictwo... i rak zniknął! Świadectwo Joanny

         Prosiła Matkę Bożą o wstawiennictwo... i rak zniknął! Świadectwo Joanny
 
Mam 41 lat i jestem mamą piątki dzieci w wieku: 21, 20, 19, 8 i 6 lat. Chcę złożyć świadectwo mojego uzdrowienia za przyczyną Matki Bożej Pompejańskiej.

W czerwcu tego roku minęły cztery lata od chwili, gdy usłyszałam diagnozę lekarską: „olbrzymi guz nerki”. Do szpitala trafiłam już następnego dnia, a operacja usunięcia nerki odbyła się tydzień później. Wynik histopatologiczny nie pozostawiał żadnych złudzeń. Był to jasnokomórkowy rak nerki, czyli złośliwy nowotwór, na którego nie ma skutecznego leku. Ci, którzy zetknęli się z tą chorobą wiedzą, że możliwości leczenia są niewielkie. Właściwie jedyną skuteczną metodą jest interwencja chirurgiczna. I właśnie w taki sposób przez te cztery lata byłam leczona. Przeszłam w tym czasie cztery operacje usunięcia przerzutów. Nie chcę opisywać kolejnych etapów tego leczenia, bo byłaby to długa historia, z licznymi opisami badań, wyników i morzem łez wylanych przez moje dzieci, męża, mamę, całą rodzinę i mnie.

Szczęśliwie już w 2010 r. rozpoczął się proces mojego leczenia za sprawą nowenny pompejańskiej. Powiedziała o niej mojej mamie jej siostra, a moja ciocia. I tak od 2010 roku mama nie ustawała w błaganiu o cud mojego uzdrowienia! Nawet nie liczyła, ile nowenn pompejańskich już odmówiła. Ja także je odmawiałam, prosząc nie tylko o zdrowie dla siebie, ale też o inne łaski. Pierwszą swoją nowennę odprawiałam, zalewając się łzami i patrząc na bawiące się dzieci: czteroletniego synka i dwuletnią córeczkę. Bywało, że synek przychodził wtedy z różańcem w rączce, siadał na moich kolanach i odmawiał ze mną jedną część różańca. Czas płynął, a ja wciąż żyłam. Moje maluchy urosły, a tego właśnie pragnęłam: widzieć jak rosną, idą do szkoły, jak się rozwijają, towarzyszyć im we wszystkim.

W styczniu tego roku usłyszałam następną diagnozę: „guzki przerzutowe”. Kolejne, coraz bardziej szczegółowe badania potwierdzały ich obecność i fakt, że rosną. 11 września tego roku przeszłam kolejną operację. Usunięto wszystkie „nowe” guzki i standardowo wysłano je do badania histopatologicznego. Dla mnie ich wynik był z góry przesądzony i nie liczyłam już na cud. Dla mnie cudem było, że wciąż żyję i że po tej operacji znów wrócę do moich dzieci i męża.

W tym czasie odmawiałam kolejną nowennę pompejańską, którą rozpoczęłam 15.08.2014 r., a miałam zakończyć 07.10.2014 roku. Co za „zbieg okoliczności”, że 10.09 – dzień przed operacją – zakończyłam część błagalną nowenny, a 11.09, czyli w dniu operacji rozpoczęłam część dziękczynną. Tak bardzo chciałam ukończyć tę nowennę, że budziłam się w środku nocy, tuż przed operacją i odmawiałam kolejne części różańca, żeby zdążyć przed narkozą. Z doświadczenia wiedziałam, że później nie będę w stanie tego zrobić, a miałam być operowana jako pierwsza. Operacja się udała. Szybko wróciłam do formy i do domu.

To, co teraz napiszę, przerasta mnie do tego stopnia, że nie potrafię o tym mówić! Moja kochana Matka, Maryja, uprosiła dla mnie u Boga cud uzdrowienia! Lekarz, który przekazał mi wynik histopatologiczny pobranych wycinków powiedział: „Tam nic nie ma. Jest pani zdrowa. Nie znaleziono żadnych komórek rakowych!”. To ostatnie wydarzenia z mojego życia. Czekają mnie za kilka miesięcy badania kontrolne, jednak wierzę, że Matka Boża Pompejańska wysłuchała naszych modlitw. Nieważne, że tak długo to trwało! Obecnie rozpoczęłam już kolejną nowennę, tym razem prosząc o dobrą pracę. Przecież jestem zdrowa, a dobry Bóg obdarzył mnie talentami, których nie mogę „zakopać”. Chwała Panu!

http://www.fronda.pl/a/dzieki-maryi-bog-uzdrowil-ja-z-raka-swiadectwo-joanny,71725.html

 


-szukam--szukam-



 
 

Zaplanowane zwiedzenie! Marsz ku Nowemu Porządkowi Świata!

https://www.youtube.com/watch?v=MeyTYxfbuGo

-szukam--szukam-

 

Kazanie ks.Jacka Międlara z białostockiej katedry 2016.05.15

Odrzućmy na bok, na margines społeczny bierność i już nigdy do niej nie wracajmy, ale miłując drugiego człowieka, nienawidźmy zbrodni i grzechu. Budujmy cywilizację prawdy, sprawiedliwości, cywilizację Chrystusa, tę cywilizację, do której budowania powołuje nas sam Pan Bóg. Źródło > http://polskaniepodlegla.pl

Moi drodzy! Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Na wieki wieków. Amen.

Cieszę się, że z taką determinacją, z taką siłą te słowa wypowiedzieliście, bo jacyś na początku mszy świętej byliście niemrawi. Ale wiem, że ta niemrawość być może jest wynikiem jakiegoś dyskomfortu, jakiejś innej być może sprawy. Ale zostawmy to. Cieszę się, że jest w was duma z tego powodu, że jesteście chrześcijanami, z tego powodu, że jesteście wyznawcami Chrystusa. Moi drodzy, był taki czas, gdy mogło się wydawać, że mnie z wami nie było, że byłem nieobecny, że nie kontaktowałem się z wami, że nie spotykaliśmy się w lokalu czy na wspólnej mszy świętej. Byłem w tym czasie w zakonie klauzulowym, byłem w tym czasie na natężonej modlitwie. Ale moi drodzy – ja z wami byłem, byłem cały czas z wami obecny duchem. Byłem z wami cały czas na rozmowie z Panem Bogiem. I podczas mojego pobytu w zakonie klauzulowym, podczas modlitwy w kaplicy klasztornej postanowiłem przygotować dla was kazanie, postanowiłem napisać dla was słowo, które uważam, że jest bardzo ważne, słowo, które chcę wam dzisiaj wygłosić, słowo, które chciałbym, aby wybrzmiało w waszym sercu.

I tak się składa, moi drodzy, że my wciąż trwamy w okresie wielkanocnym, dlatego na sytuację, w jakiej się znajdujemy, i na zadania, jakie z tej sytuacji wynikają, proszę, patrzmy przez pryzmat Zmartwychwstania, przez pryzmat największej z tajemnic, przez pryzmat misterium, które jest szczytem Ewangelii. Moi drodzy, Wielkanoc to katolickie arcyświęto, to święto zwycięstwa, to święto, które doskonale koresponduje ze starotestamentalną Paschą, czyli z przejściem z niewoli ku wolności. I w Passze, a zarazem w Zmartwychwstaniu, odnajdujemy takie wartości, których nie sposób nie znaleźć w naszej nacjonalistycznej działalności. Nie sposób nie znaleźć męstwa, bezkompromisowości, odrzucenia bierności, tchórzostwa, zerwania z pęt niewoli czy wyzwolenia ze służalstwa kłamstwu, czy wyzwolenia za służalstwa zbrodniarzom, którzy uderzają w godność człowieka, a którzy pałętają się zarówno z Zachodu, jak i ze Wschodu. To jest misterium Zmartwychwstania, misterium Wielkanocy, misterium, które jest źródłem i szczytem naszej chrześcijańskiej działalności. Moi drodzy, wspomniałem o Passze. Przez 400 lat Żydzi trwali w niewoli. I w tym czasie Egipcjanie robili, co w ich mocy, aby Żydów zmieść z powierzchni ziemi. Stosowali oni również metody eugenicznie, czy korzystali z usług konfidentów, zwykłych szmalcowników, których zadaniem było zniszczenie narodu żydowskiego. Mieli ich zniszczyć na wszystkich płaszczyznach – na płaszczyźnie kulturowej, na płaszczyźnie gospodarczej, politycznej i społecznej. Ale nie wchodząc w szczegóły, chciałbym wam zadać kilka pytań. Czy to egipskie działanie nie przypomina przypadkiem czasów współczesnych na naszym polskim podwórku? Czy te okoliczności nie przypominają czasów, w jakich nam – wiernym Kościoła walczącego – przychodzi stoczyć batalię? Eugenika, karminie kłamstwem, fabrykowanie fałszywych legend, dominacja establishmentu wykorzystującego słabszych, konfidenckie zagrywki wobec zachodniego okupanta czy odrzucenie Chrystusa i prawdy z serc i społeczeństw. Wydaje się to być bardzo jasne. Tak moi drodzy. Niewola egipska posiada swoją ponadczasową analogię, którą odnajdujemy w Polsce i w Kościele XXI w.

I proszę, byście poprzez ten ponadczasowy, biblijny przekaz na wszystkie kolejne słowa, które dzisiaj wypowiem. Popatrzcie przez pryzmat Zmartwychwstania, przez pryzmat Paschy, niewoli egipskiej, przez pryzmat wyzwolenia z uciemiężenia do wolności. I na pierwszy rzut oka, moi drodzy, może się wydawać, że najtrudniejszym przeciwnikiem Żydów byli Egipcjanie, byli ciemiężyciele. Tymczasem, moi drodzy, to jest bzdura, gdyż największym przeciwnikiem porzucenia pęt niewoli byli sami Żydzi, a konkretnie – ich tchórzliwe i bierne nastawienie, przyzwyczajenie i bezrefleksyjna akceptacja status quo, w jakim się znaleźli.

Największą zatem przeszkodą na drodze ruchu wolnościowego, ruchu poszukującego prawdy, ruchu zdążającego do umocnienia narodu nie są oligarchowie, mafia, establishment czy wrogowie, ale jest zwykłe tchórzostwo, zwykła żydowska pasywność, która wkrada się w grupy społeczne na całym świecie. Bo, moi drodzy, tchórze nie chcą móc zrzucić kajdan niewoli, bojąc się przy tym przelania choćby jednej kropli krwi.

Zatem żydowską tragedią nie była egipska tyrania, lecz zwykłe – wybaczcie za kolokwializm – frajerstwo. I z takimi „frajerami” miał do czynienia również Jezus, o czym słyszeliście w dzisiejszej Ewangelii – Ewangelii wg św. Jana, rozdział szósty. Ci „frajerzy” zostawili Chrystusa, pozostawili Go, odrzucili Jego naukę, odrzucili Mistrza i Nauczyciela, który gotów był oddać za nich życie i oddał za nich życie.

I z takimi, szukającymi taniego poklasku karierowiczami mają nawet do czynienia środowiska nam pokrewne, o czym doskonale wiemy. Z taką postawą ma do czynienia każde społeczeństwo, bez względu na to, czy podziela narodową ideę czy nie. Ale na szczęście, moi drodzy, wasza obecność mówi coś absolutnie, zupełnie innego – wasza obecność mówi, że wy porzuciliście tchórzostwo, że wy porzuciliście bierność, że was nie obchodzi pasywność i defetyzm, ale wy poddaliście się odwadze, której źródłem jest Chrystus. Wy macie w sobie męstwo i chęć porzucenia kajdan niewoli, co dla wielu jest solą w oczach. Dlatego, moi drodzy, ciemiężyciele i pasywny, „żydowski” motłoch będzie chciał was rzucić na kolana, przeczołgać, przemielić, przełknąć, przetrawić, a na koniec będzie chciał was wypluć, bo jesteście niewygodni, bo żyjecie Chrystusem, tym, który zwyciężył śmierć, tym, który zwyciężył grzech, tym, który nie daje żadnego przyzwolenia na fałsz. Dlatego świat będzie chciał nas wypluć i przemielić, rzucić na kolana.

Ale przypominam i będę przypominał to zawsze, że my – narodowo-katoliccy radykałowie – nie będziemy klękać przed nikim innym, jak tylko przed Bogiem. Dlatego nie zakłamując rzeczywistości, powiedzmy dzisiaj prawdę – Kościół, naród polski żyje dzisiaj „w Egipcie”, gdzie nie brakuje tchórzy, oddanych, przyzwyczajonych do trwającej okupacji, do niszczenia inteligencji poprzez wprowadzanie infantylnych programów edukacyjnych, programów telewizyjnych i internetowych. Żyjemy w okupacji, gdzie wielu Polaków pokochało „egipskie represje” XXI w. Większość otumaniona strachem czuje się szczęśliwsza, zajadając z garów podczas okupacji, niż cieszyć się manną i przepiórkami na wolności na pustyni. Co więcej – wielu daje się wciągnąć w tę zbrodniczą „egipską zagrywkę”, wykrzykując demokratyczne hasła i plotąc o rzekomo utraconej wolności słowa, mając ją w swoich rękach, będąc na usługach zdrajców, będąc na usługach uciskającej oligarchii i postkomuny, która utraciła dostęp do koryta niczym Egipcjanie.

Moi drodzy – biedni to są ludzie, ale katolicy. My – wyznawcy Ewangelii, my – wyznawcy Chrystusa, my się musimy za nich modlić, a nie tylko ich ganić. Wszak jeżeli będziemy ganić, nie będziemy ganili z nienawiści i ze złości, lecz będziemy ganić z miłości do nich, do naszych bliskich i do młodego pokolenia, które jest wrzucone w aksjologiczną próżnię, próżnię, którą chcą zapełnić lewackim chłamem. My natomiast chcemy ją zapełnić Ewangelią i Chrystusem. My natomiast chcemy ją zapełnić miłością do narodu polskiego, który jest naszym dobrem.

Moi drodzy, żyjemy „w Egipcie”, gdzie niemało konfidentów na usługach obcych, bezbożnych aparatów, mających na celu zniszczenie cywilizacji łacińskiej i narodowej tożsamości. Żyjemy „w Egipcie”, gdzie na porządku dziennym stykamy się z eugeniczną ideologią, próbującą wkraść się w naszą codzienność, chcącą wjechać do naszych katolickich świątyń. Żyjemy „w Egipcie”, gdzie modernistyczne, masońskie i paramasońskie maski próbują mieć wpływ na Kościół Piotrowy, na Kościół Jezusa Chrystusa, na Kościół, który jest dobrem od samego Boga. Wreszcie – żyjemy „w Egipcie”, gdzie ciemiężycielami są poplecznicy Luksemburskiej Róży i kto „kumaty” – wie, o co chodzi.

Podobnie jak Egipcjanie na Żydach, współcześni okupanci mają zamiar nas wynarodowić, zniszczyć naszą kulturę, nasze dobro, chrześcijaństwo, Ewangelię, i bezcenne, wyrastające z niej wartości, które są naszym narodowym dobrem, począwszy od 966 r., od chrztu Polski. I moi drodzy, jak widzicie, i o tym chyba mówił kolega Aleksander – historia lubi się powtarzać. Na przestrzeni tysięcy lat jedynie zmienił się azymut. Bo czym jest marksistowska Unia Europejska jak nie aparatem agresywnym wobec Boga, wobec Kościoła, wobec godności człowieka. Jeżeli my, księża, przestaniemy o tym mówić, to kto? Jeżeli wy, nacjonaliści, przestaniecie walczyć, to obiecuję wam – „kamienie będą wołać”, gdyż taka jest wola Pana. Bóg nie daje przyzwolenia na zbrodnię, a jest to zbrodnia.

Jak wielu z was z pewnością zauważyło, jest coś takiego w każdym społeczeństwie i to miało miejsce również wśród Żydów podczas egipskiej niewoli – tzw. tchórzowska polityka kompromisów, próbująca Ewangelię dopasować do świata, nie świat do Ewangelii. I ona odgrywa służalczą rolę wobec faraona XXI w., tj. ducha czasu i tzw. ukochanego przez wielu – świętego spokoju. I moi drodzy – ta „niewola egipska” Kościoła ma na celu z wiernych uczynić pachołków, a z kapłanów zaś – pastuchów. Tymczasem, moi drodzy, Kościół potrzebuje prawdziwych panów i prawdziwych pasterzy, nie zaś pastuchów, którzy będą gotowi rzucić się w ogień za swoimi wiernymi owcami. I chyba zapomnieliśmy naukę Leona XIII, wielkiego papieża, tzw. papieża pokoju, który powiedział: „Nic tak Kościołowi nie zaszkodziło, jak wieczna ustępliwość” i dalej: „Kościołowi potrzeba katolików, którzy nie uznają kompromisów. Nadszedł czas walki i mocnego świadectwa wiary w Chrystusa”.

Dlatego my, narodowi radykałowie, w imię odpowiedzialności za dobro, jakie otrzymaliśmy od Boga, w imię odpowiedzialności za naród polski i w imię miłości do każdego człowieka, bez względu na to, jaką konotację polityczną czy religijną wyznaje, wobec jakiegokolwiek defetyzmu musimy wykazać bezkompromisowy sprzeciw, gdyż my, katolicy, nie możemy poddać się tzw. tchórzowskiej polityce ustępliwości, polityce kompromisu. Jest ona czymś diabelskim, czymś, na co z pewnością nie możemy sobie pozwolić.

Ale mądry zapyta, jak wyzwolić się z powszechnie panującego strachu, tchórzostwa i niewoli. Dla wielu może to wydawać się dziwne, ale najpierw musi odbyć się święto osobistego wyzwolenia z niewoli, tj. intronizacji Chrystusa w naszych sercach, zanim Zbawiciela intronizujemy w naszym społeczeństwie i w naszym narodzie. I ten pierwszy krok tej intronizacji w naszym sercu, tego wyzwolenia, tego, co jest wewnątrz nas, możemy dokonać za pomocą tzw. deklaracji wiary, wiary, która zapisana jest w Liście do Rzymian, w rozdziale 10, wiersz 9. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg wskrzesił Go z martwych, osiągniesz zbawienie, czyli zrobisz pierwszy krok ku intronizacji Jezusa w swoim sercu. I taka wiara, taka deklaracja prowadzi [...] do bezcennego lekarstwa z choroby niewoli – to jest konfesjonał, to jest spowiedź święta.

I będąc w zakonie klauzulowym obiecałem sobie, że powiem wam o konfesjonale, że powiem wam o spowiedzi świętej, że powiem wam, jaki jest ten pierwszy krok polskiego nacjonalisty na drodze wyzwalania. Moi drodzy, bo wyzwolicielem jest żywy Chrystus, a nie zaś jakaś pusta idea, nie liberalizm, nie konsumpcjonizm, nie kosmopolityzm, relatywizm czy modernizm, ale rzeczywista intronizacja Chrystusa w naszych sercach, to jest niemalże obowiązek nacjonalisty polskiego. To najistotniejszy krok w celu intronizacji Go w naszym narodzie, a zatem w realizacji naszego nadrzędnego celu, pryncypialnego – zbudowanie wielkiej, katolickiej Polski. I my najpierw musimy zrobić ten pierwszy krok.

Moi drodzy, 82 lata temu, w polskim społeczeństwie została podpisana deklaracja ideowa, która dała początek Obozowi Narodowo-Radykalnemu. I ta formacja już u samego początku wyróżniała się bezkompromisowością, brakiem letniości, brakiem strachu i tchórzostwa, a wielkim radykalizmem. I ta formacja już 82 lata temu dała wielką nadzieję dla społeczeństwa przed upadkiem cywilizacji łacińskiej i przed upadkiem narodowo-katolickiego ducha, jaki trwał w nas. I nasi ojcowie ideowi nie poddali się kominternowskiej propagandzie, która trwa do dzisiaj, nie dali przyzwolenia na próby niszczenia Chrystusowego dziedzictwa, z którego wyrastamy, widząc w narodzie dobro podstawowe, przy czym na piedestał stawiając naukę o zbawieniu.

Znaczy to, moi drodzy, że narodowi radykałowie dwudziestolecia międzywojennego, jak i narodowi radykałowie XXI w., stawiając zdecydowany opór ówczesnym ciemiężycielom, tj. umysłowej hołocie, ponad wszystko stawiali potrzebę dbania o doprowadzenie jak największej części narodu do Chrystusa, do tego, o czym mówił kolega Fryderyk – do Zbawiciela, do tego, który jest naszą mocą. I to jest fundament naszej działalności – doprowadzić do najwyższego dobra poprzez aktywizm w dobru podstawowym.

Moi drodzy, to wszystko w myśl Zmartwychwstania, to wszystko w myśl wyzwolenia narodu z niewoli grzechu, fałszu oraz ówczesnych wrogów. Bo jeśli miłość do narodu ma być decydującym motywem ludzkich działań i ma dążyć do zapewnienia narodowi tego, co najlepsze, to katolicki nacjonalista musi uznać, że troska o jego rodaków wymaga od niego ich ewangelizacji, tj. doprowadzenia do zbawienia. I chcę podkreślić bardzo mocno – zapamiętajcie, moi drodzy, to na zawsze – nie ma polskiego nacjonalisty bez radykalnego katolicyzmu. Nie ma, bo w innym razie staniemy się ateistycznym nacjonalizmem rodem zza zachodniej granicy czy z innych narodowości europejskich. Nie ma polskiego nacjonalizmu bez katolickiego radykalizmu. I to od was właśnie zależy, czy ta aksjologiczna próżnia zostanie zapełniona antywartościami czy wartością taką jak Bóg, honor i ojczyzna.

I musimy działać zdecydowanie, bez opamiętania, radykalnie, wyzwalając naszych braci i siostry z pęt czy fanatycznej wręcz poprawności politycznej, która jest tak samo zła, jak różnego rodzaju fundamentalizmy. I bierzmy przykład z najlepszych, bierzmy przykład z naszych ideowych autorytetów, z naszych ideowych ojców. I pozwolę sobie kilku z nich w sposób litanijny wymienić. Jan Mosdorf – założyciel ONR, w 1943 r. zamordowany przez Niemców w Auschwitz za pomoc więzionym Żydom, Jan Korolec – publicysta pism „Nowy Ład”, „ABC”, „Prosto z Mostu”, w 1941 zamordowany w Auschwitz, Marian Rojt – wierny katolik i zagorzały wróg komunizmu, zamordowany w obozie koncentracyjnym w Gross-Rosen, wreszcie Wojciech Kwasieborski – wierny katolik, redaktor i publicysta „Akademika Polskiego”, „Szczerbca” oraz „Pro Christo”, w 1941 rozstrzelany przez Niemców w Palmirach.

Świadectwo tych wielkich jest bardzo jasne – zero tolerancji dla „żydowskiego tchórzostwa”. Zero tolerancji dla pasywności. Zero tolerancji dla tego, co prowadzi nas do zniewolenia, a wreszcie – ogarniętej nowotworem złośliwym Polski i Polaków – zero tolerancji dla tego nowotworu. I ten nowotwór wymaga chemioterapii. I tą chemioterapią, o czym zapewnia nas poprzez słowo, o czym zapewniają nas nasi ideowi ojcowie, jest bezkompromisowe powrócenie do dziedzictwa, do naszego Christianitas, będącego w nierozerwalnej korelacji z narodem polskim. I wydaje się, moi drodzy, że nawet największy troglodyta czy największy katocelebryta, zwłaszcza w 1050. rocznicę chrztu Polski, nie będzie w stanie tego faktu podważyć.

Tym powrotem, tą chemioterapią jest bezkompromisowy, narodowo-katolicki radykalizm. To jest aktywizm pełen miłosierdzia, ale w pierwszej kolejności ukierunkowany na najbliższych, na polski naród, to jest na rodzinę, jak określał z patosem polski naród św. Jan Paweł II. Droga narodowego radykała, katolika, apostoła ojczyzny i apostoła Kościoła jest nie do pogodzenia ze zewsząd promowanym konsumpcjonizmem, materializmem czy naiwnie akceptowanym fundamentalizmem. Droga narodowego radykała jest nie do pogodzenia z karierowiczostwem czy szukaniem taniego poklasku – nie ma na to zgody. To wszystko odrzućmy, moi drodzy, na śmietnik historii. I nie bez powodu krzyczymy: „Młodzi, aktywni, radykalni!”, na pewno tubalnym głosem nieraz wykrzyczycie dzisiaj to na ulicach Białegostoku.

Dlatego bierzmy sprawy w swoje ręce. Nie stójmy przy ścianie z założonymi rękami. Odrzućmy na bok, na margines społeczny bierność i już nigdy do niej nie wracajmy, ale miłując drugiego człowieka, nienawidźmy zbrodni i grzechu. I budujmy cywilizację prawdy, sprawiedliwości, cywilizację Chrystusa, tę cywilizację, do której budowania powołuje nas sam Pan Bóg.

I pozwólcie, moi drodzy, że na koniec wypowiem kilka cytatów. Pierwszy z nich – ks. Jerzego Popiełuszki, błogosławionego: „Jako synowie Boga nie możemy być niewolnikami”. Dlatego bądźmy uparci i mocą Zmartwychwstałego Pana idźmy na pole walki i nigdy nie ustępujmy nawet na krok. I nie ustając na krok, prowadząc walkę z przeciwnościami, żyjmy wypowiadanymi przez żołnierzy NSZ słowami.

I musimy wpoić je do serca, one muszą stać się naszym, niemalże fundamentalnym, faktorem życia – walkę o wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia, w pełni świadomości celu pierwej śmierć poniosę, aniżeli zdradzę.Walczę o wielką Polskę, walczę o Polskę wolną od wewnętrznego, zachodniego i wschodniego ciemiężyciela. O wielką, katolicką Polskę, w której jedynym Panem, Zbawicielem i Królem jest nasz Pan Jezus Chrystus. Walczmy, bo cytując klasyka – jesteśmy nie tylko owocem narodowo-radykalnym, ale jesteśmy owocem wielkiej wiary.

I może są inni na świecie mądrzejsi mądrością książkową, roztropniejsi roztropnością mistrza, przebieglejsi przebiegłością szulera, ale niech to wszyscy usłyszą – nikt w Polsce nie wierzy tak silnie jak my. Idziemy naprzód, w dal jeszcze zamgloną, ale już coraz wyraźniejszą, idziemy równo, bez nerwowego pośpiechu, ale i bez wahającej niepewności. Wyszliśmy małą gromadką, a teraz spojrzyjmy wstecz, iluż narosło po drodze. I na drodze budowania wielkiej Polski, Polski, gdzie Panem jest Chrystus, Polski, której obywatele intronizowali Chrystusa w swoim sercu, niech nam On sam błogosławi. Amen. https://www.youtube.com/user/Tatulek33/videos



-szukam--szukam-

Czy te zakonnice i kapłani z Rajczicy wiedzą​, że najpierw obdarza się Pana Boga tiarą złożoną z trzech koron: władza na ziemi, w Niebie i podziemią i wszelkimi pięknościami a potem, gdy Pan Bóg pozwoli, to i inne osoby. A Wy zakonnice podlizujecie się człowiekowi, do któgo mówicie "Ojciec Święty",  a który nie ma prawa mieć korony a wy katolicy darujecie ją człowiekowi.
     KTO WAS ZBAWI - JEZUS CHRYSTUS  KRÓL, CZY PAPIEŻ FRANCISZEK Z TIARAĄ KRÓLEWSKĄ ? mk
Papież Franciszek dostał tiarę od Przewodniczącego Parlamentu Macedonii. Tiara została ręcznie przygotowana z pereł przez zakonnice z Rajczicy.

 

http://gosc.pl/doc/3162418.Papiez-Franciszek-otrzymal-tiare

-szukam-


Po Marszach dla Życia i Rodziny

Jest nas wielu! Żądamy prawa do życia!

Jest nas wielu! Żądamy prawa do życia!

Ostatnie lata przyzwyczaiły nas do manifestacji na ulicach – zwykle, są to manifestacje przeciwko któremuś z politycznych klanów. W tę niedzielę Polacy pokazali jednak, że potrafią zmobilizować się również by afirmować przywiązanie do życia i rodziny. Dziesiątki tysięcy ludzi na ulicach 140 miast po raz kolejny udowadniają, że największą siłą Polski są rodziny!

Marsze dla Życia i Rodziny, które corocznie odbywają się w wielu polskich miastach, są bezapelacyjnie jedynym tego rodzaju wydarzeniem, na którym nigdy nie brakuje dobrego humoru, uśmiechu i  prawdziwej miłości. Sukces frekwencyjny tegorocznych Marszów wskazuje na trwały i stabilny trend, który z każdym rokiem przybiera na sile – jest to  stanowcza postawa w kwestii pełnej ochrony życia i zdrowia każdego człowieka. Liczne manifestacje udowadniają, że dla Polaków „każde życie jest bezcenne”.

Tak właśnie brzmiało hasło tegorocznych „Marszów dla Życia i Rodziny”. Znajdujemy się wszak w obliczu ogromnej szansy  na przywrócenie pełnej ochrony prawnej życia każdego człowieka – również przed narodzinami. W tym roku ruch marszowy wykonał więc swoje zadanie perfekcyjnie, ale na pełne świętowanie przyjdzie jeszcze pora - w najbliższych tygodniach mogą rozstrzygnąć się losy obywatelskiego projektu ustawy zakazującej aborcji - skuteczna akcja zbierania podpisów pod tą inicjatywą udowadnia, że ochrona życia jest kwestią fundamentalną dla milionów Polaków.

Współczesna rzeczywistość może czasami powodować zwątpienie i zniechęcenie. Niejednokrotnie przecież obserwując świat dookoła zauważamy, że rycerskie hasła, szlachetność i poszanowanie godności człowieka, moralność czy szacunek do drugiego człowieka coraz częściej odchodzą w zapomnienie. Nie ma się co oszukiwać, powszechność aborcji, promocja rozwiązłości, ruchów LGBT i poprawność polityczna stanowią swego rodzaju antycywilizację, która próbuje zniszczyć wszelkie objawy dobra.

Mimo wszystko nie ma co załamywać rąk, ponieważ pomimo niesprzyjającej koniunktury, być może jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko doprowadzenia do bezwzględnej ochrony życia w polskim prawie. Wszystko dzięki takim wspaniałym ludziom jak Wy, Drodzy Marszowicze a także wszystkim zaangażowanym w akcje mające na celu udowodnienie jak wielkim fundamentem jest rodzina i szacunek dla życia. Uczestnicząc w wydarzeniach mających na celu wsparcie dla najważniejszych i najpiękniejszych wartości, dajemy od siebie to co najcenniejsze – swoje serce i zaangażowanie. A stawką naszych starań może być życie setek tysięcy nienarodzonych dzieci, którym w przyszłości może grozić śmierć, tylko ze względu na to, że ktoś będzie podejrzewał u nich chorobę lub niepełnosprawność.

Dziś trwamy w szczególnym momencie dziejów naszej wspólnoty. Przeżywamy 1050 rocznicę Chrztu Polski – bez wiary w Chrystusa nasze państwo i cywilizacja nie rozwijałaby się w należyty sposób. Pan Bóg obdarzając Polan łaską Chrztu i przyłączając cały Naród do Kościoła, zobowiązał wszystkie nasze pokolenia do przestrzegania swych przykazań. Jedno z nich jest dziś szczególnie często łamane oraz niezwykle lekceważone – to przykazanie piąte „Nie zabijaj”. Czyż nie wyraża się ono także w pełnej ochronie życia i zdrowia każdego człowieka, niezależnie od stadia jego rozwoju?

Trwając w podniosłej chwili symbolicznej rocznicy Chrztu Polski, ale również okrągłej rocznicy Ślubów Jasnogórskich oraz w przeddzień setnej rocznicy objawień Matki Bożej w Fatimie, pamiętajmy o najmniejszych i najsłabszych, którzy sami nie mogą się jeszcze bronić. Pamiętajmy, że „Każde życie jest bezcenne”.

Dziś, w tę niezwykłą marszową niedzielę, pamiętaliśmy o tym bardzo licznie. Brawo Maszerujący! Brawo Polacy! Brawo polskie rodziny!



-szukam--szukam-


Prawdziwe zagrożenie – rozchwianie zasad i prawd


Prawdziwe zagrożenie – rozchwianie zasad i prawd
fot. vandro Inetti/ZUMA Wire/FORUM

Nie milkną głosy w sprawie adhortacji „Amoris laetitia”. W opublikowanym niedawno wywiadzie dla niemieckiego wydania Catholic News Agency do najnowszego dokumentu papieża Franciszka odniósł się prof. Robert Spaemann – jeden z najwybitniejszych współczesnych niemieckich filozofów, ceniony zarówno przez św. Jana Pawła II, jak i Benedykta XVI. Przez niektórych uważany nawet za doradcę tych dwóch Następców świętego Piotra.

Według Spaemanna, „Amoris laetitia” stanowi jawne porzucenie tradycyjnego nauczania Kościoła o nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa, które to nauczanie zawarte jest m. in. w adhortacji Jana Pawła II „Familiaris consortio”. Jak podkreśla niemiecki filozof, dokument opublikowany przez papieża Franciszka nie może być w żaden sposób uznawany za „rozwinięcie Familiaris consortio”, jak utrzymuje kardynał Walter Kasper. „Jest raczej zerwaniem w odniesieniu do istotnego antropologicznego i teologicznego nauczania o małżeństwie i ludzkiej seksualności. Kościół nie ma żadnej władzy, by aprobować nieuporządkowane seksualne relacje poprzez udzielanie sakramentów bez wcześniejszego nawrócenia, w ten sposób antycypując Bożą łaskę, bez względu na to, jak te sytuacje mają być oceniane na płaszczyźnie ludzkiej i moralnej. Drzwi ku temu, podobnie jak w kwestii wyświęcania kobiet, są zamknięte” – podkreśla dalej w wywiadzie prof. Spaemann.

Pod płaszczem miłosierdzia etyka sytuacyjna

Rozmówca CNA odniósł się również do pojęcia Bożego miłosierdzia, które często jest przywoływane przez zwolenników „nowego podejścia duszpasterskiego” w odniesieniu do osób rozwiedzionych, co w praktyce ma polegać na zezwoleniu by osoby te przystępowały do Komunii świętej. Jak podkreśla jednak Robert Spaemann, „Boże miłosierdzie polega na ciągłym zezwalaniu na nawrócenie się. Oczywiście nie jest ono w tym w żaden sposób ograniczone, ale Kościół ze swej strony wymaga proklamacji nawrócenia i nie ma władzy, by pominąć ustanowione granice poprzez udzielanie sakramentów [osobom rozwiedzionym oraz żyjącym w nowych, cywilnych związkach – GK] i by nadużywać Bożej łaski. To byłoby nieroztropne. Stąd też duchowieństwo, które jest posłuszne wobec istniejącego polecenia, by nikogo nie osądzać, powinno raczej wziąć pod uwagę i ogłaszać te granice wyznaczone przez Bożą świętość – zbawczą promulgację”.

W tym kontekście niemiecki filozof odniósł się również do zawartego w „Amoris laetitia” zrównania tych, którzy stoją twardo na gruncie niezmienności katolickiej doktryny w sprawie świętości i nienaruszalności sakramentalnego małżeństwa z faryzeuszami oraz uczonymi w Piśmie, którzy „zasiadają na katedrze Mojżesza”, aby „kamienować ludzkie życia” („Amoris laetitia”, 305). Spaemann zauważa, że to odniesienie do ewangelicznej perykopy jest błędne, ponieważ „Jezus rzeczywiście powiedział, iż faryzeusze i uczeni w Piśmie zasiadają na katedrze Mojżesza, ale wyraźnie podkreślił On, że uczniowie powinni zachowywać, co oni mówią, nie powinni jednak żyć tak jak oni (Mat, 23, 2)”.

Równie nieuprawnione w oczach Spaemanna jest powoływanie się w „Amoris laetitia” na nauczanie św. Tomasza z Akwinu. Przeoczony jest w ten sposób fakt, że „Tomasz zna obiektywnie grzeszne postępowanie, wobec którego nie ma żadnych wyjątków. Wśród tego rodzaju postępowania jest nieuporządkowane seksualne zachowanie”. Dokument papieża Franciszka – zdaniem niemieckiego filozofa – to odbicie „aktualnego problemu” trapiącego Kościół, czyli „wpływowego prądu w teologii moralnej. Prądu, który obstaje przy czysto sytuacyjnej etyce, jaką można odnaleźć już u siedemnastowiecznych jezuitów”. Takie stanowisko – przypomina niemiecki uczony – zostało uroczyście napiętnowane przez św. Jana Pawła II w encyklice „Veritatis splendor” (1993).

-szukam--szukam-


Odebrać majątek narodowy rozkradziony w czasie poprzedniego Rządu RP



Żądamy rozliczenia odpowiedzialnych za malwersacje finansowe w ciągu 8 minionych lat w Rządzie RP. Proszę o przekazywanie dalej, a przede wszystkim do członków Obecnego Rządu RP.  

PIS publikuje AUDYT! To co zrobiono z naszymi pieniędzmi jest przerażające…  

Maj 11, 2016r. 

Prawo i Sprawiedliwość, zgodnie z obietnicą opublikowało audyt dotyczący m.in. funkcjonowania ministerstw za rządów Platformy Obywatelskiej. Oczywiście z chwilą jego opublikowania pojawiła się masa kontrowersji, wśród ludzi, którzy są przerażeni na co poszły ich ciężko zarobione pieniądze. Zresztą sprawdźcie sami i napiszcie co o tym sądzicie: 

1. Roszczenia firm budowlanych sięgają 10 mld złotych, te które zostaną uznane obciążą budżet państwa. 

2. Krajowy Fundusz Drogowy ma deficyt w wysokości 62 miliardów złotych. 

3. Do 2014 miało być 4000 km autostrad, jest tylko 1400. 

4. Jeden z prezesów spółki państwowej zakupił sobie złotego mercedesa. 

5. Wynagrodzenia prezesów spółek państwowych  przekraczały nawet 3 mln z