2016-01-Styczen

2016-01-styczen Warto odświeżyć pamięć : ) Zapraszamy :Styczeń   2015 - CLICK

RADIO CHRYSTUSA KRÓLA
 Jeśli chcesz słuchać RADIA-SZUKAM-
SŁUCHAJ - CLICK
               DWUMIESIĘCZNIK
-szukam-


    Niedziela, 31 stycznia 2016
 
   IV NIEDZIELA ZWYKŁA
         
(Łk 4,21-30)
Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: Czy nie jest to syn Józefa? Wtedy rzekł do nich: Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu w swojej ojczyźnie tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum. I dodał: Zaprawdę, powiadam wam: żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman. Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się.
 
                                   
Z listu św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika, do Smyrneńczyków
 

Chrystus nas wzywa do swego chwalebnego królestwa


Ignacy, zwany również Teoforem, Kościołowi Boga Ojca i umiłowanego Jezusa Chrystusa, Kościołowi, który z miłosierdzia Bożego dostąpił wszelkich darów, pełnemu wiary i miłości, obfitującemu we wszystkie łaski, umiłowanemu przez Boga i uświęcającemu; Kościołowi, który gromadzi się w Smyrnie, w Azji, wszelkie błogosławieństwo w nieskażoności ducha i słowie Bożym.
Wysławiam Jezusa Chrystusa, Boga, iż dał wam tak wielką mądrość. Stwierdziłem bowiem, iż staliście się doskonałymi w niewzruszonej wierze, jakby duszą i ciałem przytwierdzeni do krzyża Pana Jezusa Chrystusa, ugruntowani w miłości przez Jego krew, pełni mocnej wiary w naszego Pana prawdziwie narodzonego, z "rodu Dawida podług ciała", Bożego zaś Syna według upodobania i mocy Boga, prawdziwie narodzonego z Dziewicy, ochrzczonego przez Jana "dla wypełnienia wszystkiego, co słuszne", prawdziwie ukrzyżowanego dla nas za czasów Poncjusza Piłata i Heroda tetrarchy (my właśnie jesteśmy tego owocem przez błogosławioną Jego mękę), aby przez zmartwychwstanie swoje mógł wznieść sztandar w obronie swoich świętych i wiernych, czy to spośród Żydów, czy pogan w jednym ciele swojego Kościoła.
Wszystko to wycierpiał dla nas, dla naszego zbawienia. Cierpiał zaś rzeczywiście, jako też i rzeczywiście zmartwychwstał.
Co do mnie, wiem, iż po zmartwychwstaniu zachował ciało, i wierzę, że w ciele tym pozostaje dotąd. Kiedy ukazał się Piotrowi i towarzyszom, rzekł: "Zbliżcie się; dotknijcie i zobaczcie, że nie jestem bez ciała". I natychmiast dotknęli Go i uwierzyli dzięki zetknięciu się z Jego ciałem i duchem. Dlatego odtąd za nic mieli już śmierć i odnieśli nad nią zwycięstwo. Po zmartwychwstaniu jadł z nimi i pił zupełnie jak człowiek z krwi i ciała, chociaż duchem zjednoczony był z Ojcem.
Wszystko to przypominam wam, ukochani, chociaż wiem dobrze, że taka właśnie jest wasza wiara.
 
                                          
 

„Ty, mój Boże, jesteś moją nadzieją, ufności moja od moich lar młodych” (Ps 71, 5)

Pierwsze przemówienie, jakie Jezus wygłosił w synagodze w Nazarecie, miało podobny przebieg jak to, które nastąpiło w synagodze w Kafarnaum (Mk 1, 22. 27). „Wszyscy przyświadczyli Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego” (Łk 4, 22). Lecz Nazaretańczycy wkrótce poddali się myślom zbyt ludzkim; czyż Chrystus nie był człowiekiem jak oni, synem Józefa? A jeśli naprawdę by! Mesjaszem, dlaczego nie czynił cudów w swojej ojczyźnie, tak jak gdzie indziej? Czy nie mieli do tego szczególniejszego prawa jako Jego współziomkowie?

Jezus przeniknął te roszczenia i odpowiada: „Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie” (tamże 24). I nie przerywając toku myśli, co więcej, by wskazać, że nie można Bogu praw dyktować i że jest On wolny w rozdzielaniu swoich darów, przypomina, co wydarzyło się wybranej spośród wszystkich wdów w Izraelu, wdowie z Sarepty, do której został posłany prorok Eliasz, oraz obcokrajowcowi Naamanowi, jedynemu trędowatemu, którego uzdrowił Elizeusz. Jezus chce dać do zrozumienia swoim współczesnym, że przyszedł, aby przynieść zbawienie nie tylko jednemu miastu lub narodowi, lecz wszystkim ludziom, i że łaska Boża nie jest związana ani z ojczyzną, ani z rasą lub z zasługami osobistymi, ale jest całkowicie darmo dana. Odruch Nazaretańczyków był gwałtowny; zaślepieni duchem ludzkim, że nie osiągnęli tego, co zamierzali, „wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry... aby Go strącić” (tamże 29).

Taki los świat gotuje tym, którzy jak Chrystus mają za zadanie głosić prawdę. Przypomina to opowieść biblijna o powołaniu Jeremiasza, która bardzo dobrze wiąże się z dziś rozważanym opowiadaniem Łukasza. Bóg wybrał Jeremiasza na proroka jeszcze przed jego narodzeniem, lecz kiedy młodzieniec zaczyna uświadamiać sobie ten wybór, lęka się przewidując pełne niebezpieczeństw życie, jakie go oczekuje, więc chciałby odmówić. Lecz Bóg dodaje mu odwagi: „Nie lękaj się... bo jestem z tobą, by cię chronić” (Jr 1, 8). Człowiek wybrany przez Boga jako herold jego słowa, może liczyć na łaskę Bożą, która go uprzedziła i będzie mu towarzyszyła we wszystkich okolicznościach. Nie braknie mu przeciwności, niebezpieczeństw i ryzyka, jak nie brakło ich prorokom i samemu Jezusowi, lecz także Jemu, jak Jeremiaszowi, Bóg powtarza: „Będą walczyć przeciw Tobie, ale nie zdołają Cię zwyciężyć, gdyż Ja jestem z Tobą, by cię ochraniać” (tamże 19).

Prorocy, apostołowie mieli obowiązek podjąć odważnie wszelkie ryzyko, wierni natomiast mają obowiązek słuchać ich i iść za nimi w duchu wiary, nie pozwalając się wprowadzić w błąd przez czysto ludzkie poglądy.

  • W Tobie, Panie, moja ucieczka, niech nie doznam wstydu na wieki! Wyrwij mnie i wyzwól w Twej sprawiedliwości, nakłoń ku mnie swe ucho i ocal mnie. Bądź mi skałą schronienia i zamkiem warownym, aby mnie ocalić, boś Ty opoką moją i twierdzą. Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca... tak, Ty jesteś moją nadzieją, o Panie, ufności moja, od moich lat młodych. Ty byłeś moją podporą od narodzin, od łona matki moim opiekunem; w Tobie zawsze pokładałem nadzieję (Psalm 71, 1–6).
  • Z całego serca prosimy Cię, o Panie, abyś nam udzielił łaski walczenia ze wszystkich sił duszy i ciała o prawdę, aż do śmierci. Kiedy przyjdzie czas, że wiara nasza zostanie wystawiona na próbę — bo jak złoto doświadcza się w ogniu, tak nasza wiara w niebezpieczeństwie i prześladowaniu — spraw, gdy ono powstanie, niech zastanie nas przygotowanych, aby dom nasz w czasie zimy nie zawalił się, a naszego mieszkania nie zniszczyły burze, jak gdyby było zbudowane na piasku.
    A kiedy zerwą się wichry szatana, tego najgorszego z duchów, niech opierają się nasze uczynki, które opierały się aż do tej chwili, gdy nie były zagrożone od wewnątrz. Spraw, abyśmy przygotowani na każdą próbę okazywali Ci miłość, jaką mamy ku Tobie, o Boże, któremu niech będzie chwała i moc na wieki wieków (Orygenes).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 84

                                                                  https://www.youtube.com/watch?v=jXP296vxhiI

 

 

Modlitwa o dary Ducha Świętego.

     Duchu Święty Boże, Duchu Ojca i Syna, korząc się przed Boskim majestatem Twoim, w obliczu nieba i ziemi, poświęcam Ci i oddaję duszę mą i ciało.
     Uwielbiam blask nieskończonej Twej czystości, doskonałość Twojej sprawiedliwości, potęgę Twojej miłości. Ty jesteś światłem i siłą mej duszy, przez Ciebie żyję, myślę i działam. Obym niewiernością łasce Twojej nie zasmucał Ciebie, nie zgrzeszył przeciw Tobie! Spraw niech nieustannie wsłuchuję się w głos Twój, niech idę za Twymi natchnieniami.

O Duchu Św. Dawco daru mądrości, oświecaj mnie.
O Duchu Św. Dawco daru rozumu, pouczaj mnie.
O Duchu Św. Dawco daru rady, kieruj mną.

O Duchu Św. Dawco daru mocy, umacniaj mnie.
O Duchu Św. Dawco daru umiejętności, rozpraszaj moją nieświadomość.
O Duchu Św. Dawco daru bojaźni Bożej, oswobódź mnie od wszelkiego grzechu.
O Duchu Św. Dawco pokoju, obdarz mnie pokojem.

     Błagam Cię, Duchu Święty Boże, udziel mi mocy, abym w każdej chwili mego życia kierował się dobrocią i życzliwością, słodyczą i wiernością, cierpliwoscią i miłością, radością i wyrozumiałością.
Amen.

 

 
Światowy Dzień Trędowatych

 


Trąd - ciągle niepokonany Co roku w ostatnią niedzielę stycznia przypada Światowy Dzień Trędowatych. Dokładna liczba trędowatych nie jest znana. Wiadomo natomiast, ilu trędowatych rocznie trafia na leczenie w ośrodkach, szpitalach, ambulatoriach, stacjach misyjnych. Liczbę zarejestrowanych każdego roku przypadków trądu podaje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i są one traktowane jako oficjalne, udokumentowane dane. Najnowszy komunikat dotyczy roku 2011, kiedy zanotowano 219 075 nowych przypadków trądu. Ponad 20 tys. chorych to dzieci poniżej 15. roku życia. Ludzi wyleczonych z choroby, ale traktowanych w swoich środowiskach jako trędowaci, na świecie żyje kilkanaście milionów. Ponad dwa miliony osób po przebytym trądzie to osoby niepełnosprawne.
Po okresie radykalnego spadku notowanych przypadków trądu, od kilku lat liczba trędowatych nie zmniejsza się. Dotyczy to zwłaszcza Indii, które są największym ogniskiem tej choroby. Jedna trzecia wszystkich trędowatych znajduje się pod opieką ośrodków noszących imię inicjatora światowej akcji na rzecz trędowatych Raoula Follereau, w których pracują między innymi polscy misjonarze.
Fundacja Polska Raoula Follereau to niedochodowa organizacja, która powstała, aby wspierać najbiedniejszych z biednych. Inspiracja wypłynęła od Raoula Follereau, który całe swoje życie poświęcił walce z trądem, chorobą, która od czasów biblijnych jest przekleństwem ludzi biednych i zapomnianych.

W 2015 r. obchodzimy 62. Światowy Dzień Trędowatych. Dzień ten jest "okazją do uświadomienia nam na nowo potrzeby odbudowania w nas wyobraźni miłosierdzia. Bez niej, mimo postępu cywilizacyjnego rozwiniętych społeczeństw, trąd, głód i inne zapomniane już dziś choroby będą dalej dziesiątkowały naszych najuboższych i najsłabszych braci" - pisze prezes Fundacji Follereau w jednym z apeli na ten Dzień.
 
                                       https://www.youtube.com/watch?v=4a4j-wNCGPw  
 
    
Panie Jezu, który z własnego doświadczenia wiesz, co to znaczy cierpienie, zmiłuj się nad sercami zranionymi i obolałymi ciałami. Ty sam bądź ich pokojem i pokrzepieniem. Spraw, aby odkryli skarby ukryte w chrześcijańskim przeżywaniu cierpienia. Niech pamięć o tym, co Ty przecierpiałeś dla nas, przemieni troski nasze, pomoże nam lepiej znosić je i wykorzystywać dla zbawienia świata. Aktem miłości obejmującym całą ziemię ofiarujemy Ci obecne cierpienia ludzkości. Racz złączyć je z Twoimi i przemienić w łaski miłości i odkupienia dla wszystkich dusz. Amen.
________________________________
Prawdziwy dramat
​- ​
sąd nad Panem Jezusem
, który nadal trwa.​


​KORESPONDENCJA, KTÓRĄ WARTO PRZYPOMNIEĆ......z 25.04.2010​

 
 
Szczęść Boże dla Wszystkich.
 
Panie Jezu, Twój lud wierny w Ameryce pyta jak powinien się modlić aby dostąpić ŁASKI oddalenia kar za grzechy przeciwko Bogu w Trójcy Jedynemu.  Panie Jezu bardzo Cię prosimy, błagamy podpowiedz nam w jaki sposób możemy Cię uprosić? 
 
Pan Jezus: "Módlcie się jak umiecie i tak już na wszystko za późno. Nie chcę was zasmucać ale Mojego Ojca cierpliwość już się wyczerpała. Znacie Moje warunki: wszyscy nałóżcie wory pokutne a jest coraz gorzej. Jezus, Sędzia Sprawiedliwy".
 
Pewne osoby zgłosiły się chętnie i jeżdżą do kościołów, w których odprawiają się Msze Święte w polskim języku
i proszą proboszczów i wszystkich kapłanów aby byli wpatrzeni w Papieża i dawali szacunek Panu Jezusowi wciąż obrażanemu i klękali dość często podczas Mszy Świętej, bo to przecież jest bezkrwawa Męka Pańska. Nade wszystko powinniśmy uczcić Pana Boga podczas przyjmowania Go do serc naszych z padnięciem na oba kolana.
Pod natchnieniem Ducha Świętego przed Najświętszym Sakramentem w Kaplicy napisałam tekst, jakim powinni się posługiwać ci, którzy chcą przemawiać do kapłanów w imię miłości do Boga w Trójcy Świętej Jedynego.
 
Teraz jest wielka walka dobra ze złem i my walczymy o zwycięstwo Chrystusa w kościele katolickim i o poszanowanie Jego Praw.
Przyszliśmy do świętych kapłanów, jak św. Paweł i św. Barnaba do "świętych Żydów" znanych ze swojej pychy     i zarozumiałości według dziesiejszej Lekcji.
Żydzi nie przyjęli Apostołów  więc Apostołowie poszli do pogan, którzy bardzo chętnie ich słuchali i nawracali się.  Kapłani żydowscy z zazdrości wygonili Apostołów poza granice.  My - Drodzy kapłani, bardzo Was prosimy abyście przyjęli nas, bo w kościele katolickiem jest źle i my ludzie świeccy, wierni Chrystusowi chcemy szacunku dla Pana Boga i bardzo prosimy aby kapłani ten szacunek głosili nam i wprowadzali go do kościołów.
                 Na koniec pisania  Pan Jezus powiedział: "Odwagi - Ja jestem"
 
Wszyscy, którym nie jest obce dobro i pokój na tej ziemi - wszystko czyńcie na chwałę Panu Bogu i błagajcie
kapłanów aby odstąpili od - nie całkiem zgodnego z Jego wolą -  celebrowania Ofiary Mszy Św.  Na Baranku Boży też się klęka - bo Pan Bóg umiera.  Na Świety, Święty - też się klęka, bo Aniołowie w Niebie padają na twarz przed Majestaem Pana Boga.  Na błogosłwieństwo na zakończenie Mszy Świętej też się klęka, bo cała Trójca Święta nas błogosławi a nie mówcie: "proszę wstać". Bardzo prosimy Drogich kapłanów aby nie dopuszczali do podawania Najświętszego Ciała Pana Jezusa przez świeckich i do rąk.Tak wam dopomóż Bóg.
 


Prawdziwy dramat sąd nad Panem Jezusem

INTRONIZACJA – szansa dla Polski ks. Tadeusz Kiersztyn; czytaj: 

 Może my "prosty lud" wierny Panu Bogu,  przerwiemy gorszący spór, dramat – sąd nad Panem Jezusem odnośnie Intronizacji. Skoro nie ma ludzi konsekrowanych, wykształconych, którzy doszliby do wspólnych wniosków i uszanowali Stwórcę, to my "bierzemy sprawy w swoje ręce" i jak zapowiadała Matka Boża w Fatimie - uratujemy Kościół   Chrystusowy i ten świat.  Mieczysława Kordas.


________________________________
  POLACY - CZY WIECIE KTO JEST KTO?​
  TO DLATEGO RZĄD I EPISKOPAT w POLSCE NIE CHCĄ ODDAĆ WŁADZY PANU BOGU - JEZUSOWI CHRYSTUSOWI KRÓLOWI - JEDYNEMU SPRAWIEDLIWEMU CZŁOWIEKOWI NA ŚWIECIE-  CZY CHCĄ BYĆ NIEUCZCIWI? CZY MAJĄ ZDRADZIECKIE PLANY WOBEC NARODU POLSKIEGO?. mk

Wrogowie demokracji - Nowoczesna i PiS

Nowa koalicja wrogów demokracji właśnie powstała. Witold Waszczykowski (PiS) i Ryszard Petru (Nowoczesna) razem, solidarnie, ramię w ramię poparli w sejmie umowę TTIP. Umowa TTIP powstaje w tajemnicy, za plecami obywateli. Dotknie ona każdej dziedziny życia; prywatne sądy arbitrażowe tworzone przez przedstawicieli korporacji będą mogły sądzić państwa na wnioski korporacji, państwa zostaną zakładnikami koncernów, demokracja zostanie zastąpiona władzą wielkich korporacji, gospodarki państw europejskich zostaną zmiażdżone przez amerykańskie koncerny i od nich uzależnione, dane osobowe i finansowe będą mogły być wykorzystywane jako towar i sprzedawane przez korporacje. TTIP zniszczy prawa cyfrowa, gdyż jest to też takie ACTA 2.0. Uderzy ona w wolność internetu, informacji. Społeczeństwa staną się niewolnikami korporacji.

Sprawa TK i mediów publicznych przy umowie TTIP są niczym innym jak tylko zagrywkami partyjnymi oraz kwestiami wizerunku. Lansujący się na obrońcę demokracji Ryszard Petru jest faktycznie jej wrogiem, tak samo jak PiS. Żaden trybunał nie będzie w stanie obronić naszych praw, wolności i demokracji, gdyż TTIP pozwoli unieważnić je.
Jeśli Polska podpisze umowę nie będzie w stanie jej unieważnić i wyzwolić się spod jarzma ogromnych koncernów oraz korporacyjnych sądów arbitrażowych (ISDS).

dwiktor.blox.pl/…/Wrogowie-demokr…


________________________________
Szanowni Państwo,

zbrodnie dokonywane na chrześcijanach w Iraku spełniają znamiona ludobójstwa i tak powinny być traktowane przez społeczność międzynarodową. 

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy 28 stycznia br. w przyjętej niemal jednomyślnie (117 głosów za, 1 przeciwko) rezolucji "Foreign Fighters in Syria and Iraq" określiło działania tzw. Państwa Islamskiego na Bliskim Wschodzie mianem LUDOBÓJSTWA. Domagamy się, aby również UE i ONZ przyznały, że działania ISIS należy określać jako ludobójstwo. Taka kwalifikacja działań islamskich terrorystów pozwala na większe przeciwdziałanie tym zbrodniom.

Podpiszmy ważną petycję w tej sprawie:

http://www.citizengo.org/pl/pr/32679-zbrodnie-na-chrzescijanach-w-iraku-ludobojstwo-petycja-do-ue-i-onz

Dwadzieścia lat temu chrześcijanie stanowili 20% ludności Iraku. Od tamtego czasu większość z nich została wypędzona. W samym Mosulu nie ma już chrześcijan od kilku lat, a grupa, która pozostała w kraju, cierpi prześladowania.

Uznanie, że ludobójstwo ma miejsce, nakłada na społeczność międzynarodową obowiązek działania - zapobiegania ludobójstwu na tyle, na ile jest to możliwe, obronę atakowanych społeczności oraz sądzenie i karanie odpowiedzialnych za nie przed sądami narodowymi i międzynarodowymi. Uznanie ludobójstwa jest zatem fundamentalnym krokiem do tego, aby społeczność międzynarodowa zaczęła działać. Niektóre państwa, np. Litwa już zakwalifikowały działania ISIS jako ludobójstwo. Teraz pora, aby to samo uczyniły UE i ONZ.

Parlament Europejski będzie głosował w tej sprawie 4 lutego br. (2016). W poprzedniej debacie na ten temat wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, p. Fréderica Mogherini, unikała używania terminu "ludobójstwo". Poprośmy Posłów do PE o odwagę nazwania tych zbrodni ludobójstwem w najbliższym głosowaniu!

http://www.citizengo.org/pl/pr/32679-zbrodnie-na-chrzescijanach-w-iraku-ludobojstwo-petycja-do-ue-i-onz

Dziękuję Państwu za zaangażowanie w tej ważnej sprawie.

Pozdrawiam serdecznie wraz z całym Zespołem CitizenGO,

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Dyrektor Kampanii CitizenGO Polska


________________________________

Robią nas w konia: KOD - przebierańcy, oszuści i prowokatorzy wyciągają ludzi na ulice!
 https://www.youtube.com/watch?v=pH5BBKHKlQ8

 Komentarz Tygodnia - 16.12.2015 -  GadowskiTV
 https://www.youtube.com/watch?v=xRFzCykuHLg&feature=iv&src_vid=pH5BBKHKlQ8&annotation_id=annotation_1957667659

Chłopak modli się o ochronę do Boga. Zobacz co się stało. Doznaje się wzruszenia... i pewności, że Bóg jest !!!
 http://gloria.tv/media/vERKPuQfj2V


CO SIĘ DZIEJE W NASZEJ POLSCE...???


http://wpolityce.pl/polityka/279532-schetyna-powola-gabinet-cieni-ale-slonce-peru-juz-nie-swieci-wiec-skad-te-cienie

_______________________________

Ks.J.Bałemba:Gdy wiara jest rozmontowywana, spać nie wolno…

„Bo otępiało serce tego ludu.
Usłyszeli niechętnie i zamknęli oczy,
aby przypadkiem nie zobaczyli oczami
i uszami nie usłyszeli,
i nie zrozumieli sercem, i nie nawrócili się,
i abym ich nie uleczył” (Dz 28, 27).

Wrogowie katolickiej wiary, usiłując wmontować w Kościół niekatolickie idee, liczą się ze skutecznością własnych nachalnych działań perswazyjnych i liczą (dalekosiężnie patrzą) na osłabienie sił intelektualnych katolików. Liczą zatem na to, że skoro dziesiątki tysięcy razy powtórzy się i nagłośni w świecie taką a taką niekatolicką doktrynę (podając ją jako oczywiście katolicką), to stopniowo większość katolików przyjmie ją jako oczywistość katolicką. To się dzieje.


Czym się zajmujemy? Gdzie są obrońcy katolickiej wiary?
Skoro katolicy są oszukiwani,

​ ​
defensores fidei pilnie poszukiwani!
Och, Szanowni Państwo, zakres powyższej problematyki sięga uwarunkowań wewnątrzkościelnych.

 

verbumcatholicum.com/…/gdy-wiara-jest-…
– – –

treści katolickie:
sacerdoshyacinthus.com
verbumcatholicum.com
twitter.com/SacHyacinthus

_______________________________
________________________________

Niech żyje Chrystus Prawdziwy Król.
 
Obraz w treści 1
 
Umiłowane Zgromadzenie!
 
Przedwczoraj, 11 sierpnia, sześciu naszych braci wielkodusznie oddało życie, jak przystało na męczenników; dzisiaj, 13 sierpnia, dwudziestu osiągnęło palmę męczeństwa, a jutro, 14 sierpnia, my pozostali oczekujemy śmierci. Bogu niech będzie chwała! Jakże godnie i bohatersko zachowują się Twoi synowie, umiłowane Zgromadzenie. Dzień mija na dodawaniu sobie ducha przed czekającym nas męczeństwem i modlitwach za naszych nieprzyjaciół oraz za nasz ukochany Instytut. Kiedy nadchodzi moment wywołania nazwisk ofiar, wszyscy odczuwamy święty spokój i pragnienie usłyszenia swojego, by móc wystąpić i stanąć w szeregu wybranych. Oczekujemy tej chwili ze szlachetną niecierpliwością. Kiedy nadchodzi, widzimy, jak jedni całują sznury, którymi są krępowani i słyszymy jak inni kierują słowa przebaczenia do uzbrojonej gromady. Kiedy jadą ciężarówką na miejsce egzekucji słyszymy jak wołają: Niech żyje Chrystus Król! A wściekły tłum odkrzykuje: niech umiera! Ale nic nie jest w stanie ich zastraszyć. To Twoi synowie, umiłowane Zgromadzenie, którzy wśród karabinów i pistoletów odważają się wołać w drodze ku śmierci: Niech żyje Chrystus Król! Jutro nasza kolej i już mamy hasło; będziemy wznosić okrzyki na cześć Serca naszej Matki, Chrystusa Króla, Kościoła i Twoją, Zgromadzenie – matko nas wszystkich. Współbracia proszą żebym to ja wznosił okrzyki, a oni będą na nie odpowiadać. Będę wołał co sił, a Ty, ukochane Zgromadzenie, osądź z naszych entuzjastycznych wiwatów, ile miłości mamy ku Tobie, nawet w chwilach bólu i śmierci. Umieramy szczęśliwi; nikt z nas nie odczuwa lęku ani żalu. Wszyscy umieramy, prosząc Boga, by krew, która wypłynie z naszych ran nie była krwią pomsty, lecz krwią która – czerwona i żywa – będzie krążyć w Twoich żyłach i ożywiać Twój rozwój i rozkwit na świecie. Żegnaj ukochane Zgromadzenie! Twoi synowie, męczennicy z Barbastro pozdrawiają Cię z więzienia i ofiarują Tobie swój ból i udrękę w całopalnej ofierze pokutnej za nasze ułomności i na świadectwo naszej miłości wiernej, szczodrej i wiecznej. My, jutrzejsi męczennicy pamiętamy, że giniemy w przededniu Wniebowzięcia. Jakaż to pamiątka! Umieramy za to, że nosimy sutannę – dokładnie w dniu, w którym nałożyliśmy ją po raz pierwszy.
 
(Męczennicy z Barbastro w: Chociaż umarli wciąż mówią. Świadectwa męczenników klaretyńskich z Barbastro, ss. 13-15).
 
 

 

"Zakazany Bóg" - film o Męczennikach Klaretyńskich JUŻ W KINACH!

Dios"Zakazany Bóg" to piękna i wzruszająca historia 51 błogosławionych Męczenników Klaretyńskich z Barbastro: mężnych księży i kleryków – ofiar nienawiści do wiary w Boga. Ich cudem ocalałe notatki z więzienia są jednym z najpiękniejszych świadectw wiary w dziejach chrześcijaństwa.

Nakładem Domu Wydawniczego RAFAEL wydana została w języku polskim również książka pt.: ZAKAZANY BÓG. Oto jest krew nasza. Autorem publikacji jest O. Gabriel Campo Villegas – misjonarz klaretyn. Książka Zakazany Bóg stała się kanwą głośnego filmu o tym samym tytule, który także polscy widzowie mogą oglądać w kinach. Życzymy owocnej duchowo lektury.

 

 


 

 

Błogosławieni Męczennicy z Barbastro

barbastro mKontekst Historyczny

Błogosławieni misjonarze klaretyni, męczennicy z Barbastro, których liturgia Kościoła wspomina 13 sierpnia, zostali wyniesieni na ołtarze przez Jana Pawła II 27 października 1992 r., w dniu następującym po uroczystości św. Antoniego M. Klareta, założyciela zgromadzenia zakonnego, którego byli członkami. Klerycy i wychowawcy tego męczeńskiego seminarium stanowią zaledwie jedną piątą spośród 271 klaretynów zamordowanych przez komunistów w 1936 r. podczas wojny domowej w Hiszpanii.

 

W wojnie tej znalazły zagładę dziesiątki tysięcy katolików świeckich, prawie 300 sióstr zakonnych, blisko 2,5 tys. zakonników i ponad 4 tys. kapłanów diecezjalnych i 12 biskupów. W samym tylko Barbastro, zaledwie 8-tysiecznym miasteczku w prowincji Huesca, w górnej Aragonii, zabito w sumie 837 katolików, a wśród nich biskupa, 115 kapłanów diecezjalnych (87%), 19 benedyktynów, 9 pijarów i 51 klaretynów.

Liczby te tylko częściowo oddają rozmiary prawdziwej rzezi duchownych, jaka dokonała się w katolickiej przecież Hiszpanii w 1936 r. Aby zrozumieć znaczenie męczeństwa owych 51 misjonarzy, których wynosząc na ołtarze Kościół dał za wzór do naśladowania przede wszystkim klerykom i ich formatorom, trzeba spojrzeć na ich trwające blisko miesiąc cierpienie w świetle historycznych uwarunkowań towarzyszących ich zakonno-kapłańskiej formacji, która zaowocowała męczeństwem prawie wszystkich członków liczącej 60 osób wspólnoty seminaryjnej.
Hiszpania wielokrotnie stawała się areną prześladowań Kościoła katolickiego już w ubiegłym stuleciu, począwszy od okupacji francuskiej, przez liczne wojny domowe i towarzyszące im zmiany orientacji politycznej kolejnych rządów. Największe fale prześladowań przypadły na lata trzydzieste, początek czwartej, środek piątej i koniec szóstej dekady. Na przykład tylko 17 lipca 1834 r. zamordowano w Madrycie około stu zakonników. Następnego lata takie masakry były na porządku dziennym w wielu innych iberyjskich miastach. W utworzonej po rewolucji 1868-1870, tzw. Pierwszej Republice nie było już miejsca dla ocalałych zakonników, kapłanów i biskupów. Duchowy ojciec męczenników z Barbastro, święty arcybiskup Klaret, również umierał na wygnaniu, chociaż nóż zamachowca dosięgnął go po raz pierwszy 14 lat wcześniej.

Początek masakrom wieku XX dała w roku 1909 uprzemysłowiona Katalonia. Wystarczyło zaledwie siedem dni, aby w samej tylko Barcelonie spalono 21 świątyń i ponad 40 różnych instytucji kościelnych (klasztory, szkoły, szpitale). W trudnych latach kryzysu ekonomicznego 1919-23, tzw. Organizacja Pracownicza Robotników skutecznie destabilizowała sytuację gospodarczą kraju nie mającymi końca strajkami, którym kres położyła dopiero interwencja wojskowa. Zainicjowane w ten sposób osiem lat monarchistycznej dyktatury zakończyło zwycięstwo ugrupowań republikańsko-lewicowych w wyborach do parlamentu w roku 1931, dymisja króla i ukonstytuowanie się tzw. Drugiej Republiki.

Mało dyplomatyczny list pasterski w obronie monarchii prymasa Pedro De Segura, arcybiskupa Toledo, stał się iskrą zapalną do wybuchu wielokrotnie już manifestowanej nienawiści mas wobec Kościoła. Podczas trwającej trzy dni furii palono i rabowano kościoły i klasztory, niszczono cmentarze i budynki zakonne, a nowy rząd natychmiast wydalił prymasa z kraju.

W tym czasie parlament pracował już nad nową, wybitnie antykościelną konstytucją. W styczniu 1932 roku zniesiono zakon jezuitów. w lutym uchwalono prawo o rozwodach, sekularyzację cmentarzy i wszczęto kampanię na rzecz laicyzacji szkolnictwa. Uchwalone rok później prawo wyznaniowe w praktyce odbierało zakonnikom jakiekolwiek prawa i ograniczało radykalnie kult wiernych, podporządkowując go decyzjom lokalnych władz świeckich.

Nie wchodząc w szczegóły burzliwych wydarzeń na arenie politycznej lat 1933-36, poprzedzających bezpośrednio wybuch powstania armii, które dało początek wojnie domowej, warto jednak wspomnieć opanowanie księstwa Asturii jesienią 1934 r. przez 30-tys. oddział milicji, który zamordował m.in. 34 kapłanów (wśród nich męczenników z Turón, beatyfikowanych w 1990) i zniszczył 58 kościołów. Militarna interwencja wojska jawi się w tym kontekście nie tyle jako reakcja na zgładzenie José Calvo Sotelo, lidera sił prawicowych, lub na okólnik przywódców komunistycznych z 6 czerwca, w którym Moskwa domagała się zgładzenia generałów, lecz raczej jako odpowiedź na ogólny chaos i anarchię, które opanowały dosłownie cały kraj: tylko od połowy lutego do połowy kwietnia 1936 miało miejsce 10 strajków generalnych, blisko 170 lokalnych rozruchów, niezliczone podpalenia, rabunki i napady ( spalono ponad 100 kościołów, zabito 75 osób, a 350 raniono). Na fot. urny z kośćmi Męczennków Klaretyńskich


________________________________
Szanowni Państwo,

znaczenie niezależności polskich mediów od wpływów zagranicznego kapitału jest dla nas bezdyskusyjne. Obecnie w Polsce - jak donosi MaxTV - Poland 2016 -  skala wpływów niemieckiego kapitału na media jest niepokojąca.

Już prawie 100 tys. osób podpisało petycję autorstwa Mariusza Max Kolonko. Dołączmy jak najszybciej, gorąco do tego zachęcam:

http://www.citizengo.org/pl/pc/32429-ograniczenie-kapitalu-niemieckiego-w-mediach-na-terytorium-polski

Autor petycji w swoim znanym programie na youtube pokazuje, że praktyka ograniczania zagranicznego kapitału w mediach nie jest wcale nowym pomysłem i powinna zaistnieć także w Polsce.

Podpisujmy! Zbierzemy 120 tys. podpisów? Spróbujmy zachęcić do podpisania przyjaciół i znajomych.

http://www.citizengo.org/pl/pc/32429-ograniczenie-kapitalu-niemieckiego-w-mediach-na-terytorium-polski

Pozdrawiam Państwa serdecznie i łączę wyrazy szacunku,

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Dyrektor Kampanii CitizenGO Polska



________________________________
​JA UWAŻAM, ŻE RAZ W M-CU TO ZA MAŁO, BO POWINNIŚMY SIĘ MODLIĆ JAK NAJWIĘCEJ.​

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!  (od Magdaleny) 

 

Kardynał Raymond Leo Burke nawołuje wiernych katolikόw do „Szturmu Nieba” poprzez zjednoczenie z nim raz w miesiącu we Mszy świętej i modlitwie Rόżancem o nadzieję i wskazόwki. 

Zamieszczam poniżej tekst oryginału i tłumaczenie Apelu Kardynała Burke, ktόry jest znany ze sprzeciwu wobec udzielania komunii św. politykom tworzącym proaborcyjne prawo.  

 O Kardynale Raymondzie Leo Burke – W dn. 8 listopada 2014 Papież Franciszek odwołał go z funkcji prefekta Trybunału Sygnatury Apostolskiej i mianował Patronem Suwerennego Zakonu Maltańskiego, oraz w dn. 26 września 2015 członkiem Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.  

Bardzo gorąco proszę o przeczytanie tego tekstu i  podjęcie decyzji. Tak, mamy teraz ogromną potrzebę modlitwy za sprawy Polski ale od nas samych zależy, czy uda nam się wygospodarować dodatkowe 15 min. dla przyłączenia się do ogόlnoświatowej akcji za Kościόł św. i za dusze nasze i naszych bliskich. Szczęść Boże! M. 

  

http://www.catholicaction.org/take_heaven_by_storm 

Zostań jednym z miliona katolików modlących się na Różańcu w dniu pierwszego każdego miesiąca dla ...... 

 

 „Szturmu Nieba” modlitwą 

Become one of a million Catholics praying the Rosary on the 1st of each month to...... 

 

Zawołanie do wszystkich żołnierzy Chrystusa! 

  

Podczas tego Świętego Roku Miłosierdzia, przyłączmy się do kardynała Burke w duchowej krucjacie Szturmowania Nieba modlitwą, aby rozwiać niejasności i:  

  

- przynieść nadzieję duszom i umysłom w całej Ameryce i na świecie;  

- zapewnić duchowe wsparcie w walce z pokusami zniechęcenia;  

- aby chronić nasze rodziny i naszą Wiarę;  

- aby zatrzymać postęp zła w naszym społeczeństwie;  

- aby zalać dusze łaską i Światłem i Prawdą 

 

Przyłącz się teraz (kliknij + Ctrl na „Join Now!)

 

During this Holy Year of Mercy, let us join Cardinal Burke in a spiritual crusade to storm Heaven with prayers to dispel confusion and: 

  •  bring Hope to souls and minds throughout America and the world;
  •  provide spiritual support in the struggle against the temptations of discouragement;
  •  to protect our families and our Faith;
  •  to stop the advance of evil in our society;
  •  and to flood souls with Grace and Light and Truth.

To achieve this, we are: 

Aby to osiągnąć: 

 1.    Powołujemy wiernych katolików w całym USA i na świecie do w operacji "Szturmu Nieba": kampanii modlenia się jedego Różańca pierwszego dnia każdego miesiąca w połączeniu ze Mszą Świętą i Różańcem, jaką Kardynał Burke będzie celebrował  w wymieniontch intencjach;  

 2.    Tworzymy duchową armię „Wojownikόw Rόżańca  - Rosary Warriors" aby zwyciężyć Niebo modlitwą i rozprzestrzeniać światło prawdy w całej Ameryce i na świecie;  

 3.    Zgromadzić i jednoczyć wiernych katolików w jednym głosie, aby prosić Pana Naszego Jezusa Chrystusa, Najświętszeą Maryję Pannę, wszystkich Aniołów i Świętych, aby usłyszeli nasze modlitwy i przyszli nam z pomocą; 

 

 Jednocząc swój Różaniec z Mszą Świętą celebrowaną przez kardynała Burke w Rzymie i z Różańcem przez niego odmawianycm każdego pierwszego dnia miesiąca, będziecie rόwnież jednoczyli swoje modlitwy i swoje intencje z każdym "Wojowniem Rόżanca” na świecie. 

 

Jestem Kapłanem... 

(kliknij + Ctrl na „I am a Priest...” pod zdjęciem dla zgłoszenia odprawienia Mszy św)

  1. Enlisting faithful Catholics throughout the USA and the world in Operation 'Storm Heaven': a campaign to pray one Rosary on the 1st of each month in union with the Holy Mass and Rosary that Cardinal Burke will celebrate for the intentions listed;
  2. Forming a spiritual army of 'Rosary Warriors' to besiege Heaven with prayer, and to spread the Light of Truth throughout America and the world;
  3. Rallying and uniting faithful Catholics into a united voice to beseech Our Lord Jesus Christ, the Blessed Virgin Mary, and all the angels and saints to hear our prayers and to come to our aid.

As you unite your rosary with the Holy Mass celebrated by Cardinal Burke in Rome and the rosary he will pray on the first of each month, you will also be uniting your prayers and your intentions to every ‘Rosary Warrior’ in the world.

  

Każda Msza i Różaniec będą ofiarowana aby otrzymać od Boga, za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, następujące łaski i w następujących intencjach:

  -  W intencji  Świętej Matki Kościoła, aby Nasz Pan poprowadził Papieża, Biskupów i wszystkich członków duchowieństwa, aby byli świętymi we wszystkich rzeczach, wiernymi pasterzami, „latarnią morską” Prawdy i obrońcami Dobra;
 

  -  Aby wszelkie zamieszania były rozwiane z serc i umysłów wszystkich ludzi, a aby rozbłysło z  nich Światło Prawdy; 

  -  Za nasze rodziny i instytucje rodzinne, które są tak atakowane w naszym świecie; 

  -  O zbawienie mojej duszy, dusz moich najbliższych oraz wszystkich dusz; 

  -  O uświęcenie każdego i wszystkich katolikόw, a zwłaszcza mojego własnego uświęcenia. Abym żył w sposόb święty w każdym momencie każdego dnia mojego życia. Abym był   prawdziwym naśladowcą Chrystusa w zmaganiu  ze światem, ciałem i diabłem;  

  -  O uzyskanie potrzebnych łask dla: położenia kresu aborcji, położenia kresu atakom rewolucji  homoseksualnej, obalenia zalegalizowanych małżeństw osób tej samej płci, powstrzymania rozprzestrzeniania się samobόjstw i eutanazji przy asyście lekarza, dla zatrzymania kultury śmierci we wszystkich jej formach a ustanowienia Kultury Życia we wszystkich duszach, wszystkich umysłach i wszystkich sercach.  

  - We wszystkich intencjach własnych, jakie zgłosiłem do „Operacji Szturm Nieba (zgloszonych w każdym języku) 

 

Przyłącz się teraz (kliknij + Ctrl na „Join Now!)

 

Each Mass and rosary is offered to obtain from God through the intercession of the Blessed Virgin Mary, the following graces and for the following intentions: 

  • For Holy Mother Church: that Our Lord guide the Pope, the bishops and all members of the clergy to be holy in all things, faithful shepherds, beacons of Truth, and defenders of Good;
  • May all confusion be dispelled from the hearts and minds of all people and may the Light of Truth shine in them;
  • For our families and the family institution that is being so attacked in our world;
  • For the conversion of all sinners to the True Faith;
  • For the salvation of my soul, the souls of my loved ones, and the souls of all;
  • For the sanctification of each and every Catholic, especially for my personal sanctification. May I live holy every moment of every day of my life. May I be a true follower of Jesus Christ in all things;
  • To make each and every one of us a faithful soldier of Christ in the struggle against the world, the flesh and the devil;
  • To obtain the graces necessary to stop abortion, stop the onslaught of the homosexual revolution, to overturn legalized same-sex marriage, to stop the spread of physician-assisted suicide and euthanasia, and to stop the culture of death in all its forms and establish the Culture of Life in all souls, in all minds and in all hearts;
  • For our beloved Nation and for every nation on earth;
  • For all the personal intentions that have been submitted to 'Operation Storm Heaven'

Każdego miesiąca będziecie mogli dołączyć swoje osobiste intencje. Intencje te zostaną umieszczone na ołtarzu w Rzymie podczas Mszy św. celebrowanej przez Kardynała Burke oraz włączone do jego Różańca. Wasze intencje zostaną również uwzględnione w każdym Różańcu odmawianm przez wszystkich Wojownikόw Różańca. 

Each month, you will be able to include your own personal intentions. These intentions will be placed on the altar in Rome during the Mass celebrated by Cardinal Burke and included in his rosary. Your intentions will also be included in every rosary recited by our Rosary Warriors.

 

 

Cztery proste kroki ktόre pomogą pozyskać milion katolików dla modlitwy Różańcem w zjednoczeniu z kardynałem Burke każdego pierwszego dnia miesiąca: 

 

Krok 1: Zapisz się jako "Wojownik Rόżańca" i złόż zobowiązanie modlenia się jednym Rόżańcem pierwszego dnia każdego miesiąca; 

Krok 2: Prześlij swoje osobiste intencje, które należy uwzględnić we Mszy św. w Rzymie i we wszystkich  Różańcach odmόwionych na całym świecie (wszystkie osobiste intencje będą traktowane jako poufne i nie będą ujawniane); 

Krok 3: Wesprzyj "Operację Szturm Nieba" darowiznę, aby pomóc pozyskać 1.000.000  Wojownikόw Różańca dla stworzenia ognia zaporowego modlitwą; 

Krok 4: Rozprzestrzeniaj słowo i zachęcaj swoich członków rodziny, przyjaciół i znajomych katolików dla włączenia się do operacji "Szturm Nieba". 

 

 Jestem Kapłanem... 

((kliknij + Ctrl na  „I am a Priest...”  dla zgłoszenia odprawienia Mszy św)

  

Four simple steps will help us to enlist one million Catholics to pray the Rosary in union with Cardinal Burke on the 1st of each month: 

Step 1: Enroll as a ‘Rosary Warrior’ and pledge to pray one Rosary on the 1st of each month;

Step 2: Send your personal intentions to be included in the Mass in Rome and in all of the rosaries said throughout the world (all personal intentions will be kept confidential and will not be disclosed);

Step 3: Support 'Operation Storm Heaven' with your generous donation to help enlist 1,000,000 Rosary Warriors to barrage Heaven with prayers;

Step 4: Spread the word and encourage your family members, friends and fellow Catholics to enlist in Operation 'Storm Heaven'.

Potrzebujemy  "modlitwy, ktόra szturmuje niebiosa” o sprawiedliwość i miłosierdzie, modlitwy, która oczyszcza nasze serca i dusze." Tylko w ten sposób „kultura śmierci, ktόra otacza nas dzisiaj będzie zastąpiona Kulturą Życia."

~ Konferencja Biskupów Katolickich Stanόw Zjednoczonych  programu duszpasterskiego dla działalności Pro-Life 

 Zostań "Wojownikiem Różańca" i dołącz się modlitwą do ”Szturmu Nieba” Kardynała Burke!

 

We need “prayer that storms the heavens for justice and mercy, prayer that cleanses our hearts and souls.” Only in this way “will the culture of death that surrounds us today be replaced with a Culture of Life.” ~ United States Catholic Bishops Conference's Pastoral Plan for Pro-Life Activities

 Become a 'Rosary Warrior' and join Cardinal Burke to 'Storm Heaven' with prayer!



________________________________

JEZUS CHRSYSTUS KRÓL - JEDYNYM RATUNKIEM NA POKÓJ W POLSCE I NA ŚWIECIE.​

 
 
     Czekamy na INTRONIZACJĘ          
        

„Jeśli Polska chce ocalić siebie, musi uznać Jezusa swym Królem w całym tego słowa znaczeniu poprzez Akt Intronizacji. Ma być on dokonany przez cały Naród, a w szczególności przez władze państwowe i kościelne, które w imieniu Narodu mają wspólnie dokonać w sposób uroczysty tego Aktu.”

„Powiedz, moje dziecko, ojcu, by napisał w tej sprawie do Prymasa Polski. Teraz jest najodpowiedniejsza chwila, trzeba korzystać z czasu łaski.”

Służebnica Boża Rozalia Celak

 

Chrzest jest początkiem drogi do Boga każdej osoby, a uwieńczeniem tej ziemskiej drogi jest przyjęcie Jego panowania jako Króla w życiu każdego człowieka, w życiu rodzin i w życiu całych społeczeństw.

W 2016 roku obchodzimy 1050. rocznicę Chrztu Polski. Zakończenie roku obchodów rocznicy 1050-lecia Chrztu Polski będzie miało miejsce 19 listopada 2016 roku w Krakowie-Łagiewnikach. Uroczystość ma być połączona z dziękczynieniem za Światowe Dni Młodzieży oraz z zakończeniem Roku Miłosierdzia. Właśnie na ten dzień planowana jest Intronizacja Pana Jezusa na Króla Polski.

Szanowny Panie Prezydencie, Szanowna Pani Premier, Posłowie i Senatorowie oraz Czcigodni Biskupi apelujemy do Was NIE ODKŁADAJCIE Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski na późną jesień obecnego roku. Oto planowane na kwiecień bieżącego roku obchody 1050. rocznicy chrztu Polski mają zgromadzić 1200 wyśmienitych gości. Obecni mają być Andrzej Duda, Rząd, Parlamentarzyści oraz przedstawiciele Kościoła Katolickiego. Okrągła rocznica chrztu Polski to uroczyste wydarzenie, w którym wspólnie będzie brała udział władza świecka i kościelna. Zostaną w ten sposób spełnione kluczowe wymagania dotyczące Aktu Intronizacji postawione przez Pana Jezusa. Prosimy złóżcie Akt Intronizacji w czasie kwietniowych uroczystości w Poznaniu, na to nadzwyczaj ważne wydarzenie czeka cała Polska.

Podobna okazja może się nigdy więcej w historii nie powtórzyć. Od chwili ogłoszenia orędzia, w którym Pan Jezus domagał się Intronizacji nigdy wcześniej nie mieliśmy tak sprzyjających warunków społecznych, politycznych i tak przychylnego Intronizacji Episkopatu Polski. Jednocześnie nigdy wcześniej CZAS aż tak bardzo nie przynaglał w tej sprawie. Stoimy w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa jakim jest islamizacja Europy. Jednocześnie jesteśmy zagrożeni realizacją spisku mającego na celu obalenie w Polsce demokratycznie wybranego rządu. Biorąc pod uwagę zagrożenia międzynarodowe, uwarunkowania wewnętrzne, uciekający czas oraz obiecane przez Pana Jezusa łaski mające spłynąć na Polskę po dokonaniu Aktu Intronizacji, a także sprzyjające okoliczności związane z uroczystością 1050. rocznicy chrztu Polski

Apelujemy do Władz Rzeczpospolitej i Episkopatu
o przeprowadzenie Aktu Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski
w Poznaniu w kwietniu 2016 roku
w czasie obchodów uroczystości 1050. rocznicy przyjęcia Chrztu!

Prosimy nie odkładajcie tego ważnego Aktu. Wykażcie się odpowiedzialnością za powierzony Wam przez Boga Kraj i Naród. Przeprowadźcie Intronizację Pana Jezusa na Króla Polski jak najszybciej przy pierwszej spełniającej wymagania Boga okazji.

Podpisz koniecznie petycję dla Polski!

Polaku! Nie bądź bierny wobec tak ważnej sprawy dla Polski! Poprzyj tę inicjatywę, przekaż tę informację wszystkim znajomym, w domu w pracy, w internecie i zachęć do podpisania petycji. Udostępniaj na facebooku, twiterze i każdym innym portalu społecznościowym.

Wydrukuj załączony apel i zanieś tam gdzie internet nie sięga!

Czasu jest niewiele, jednak z pomocą Królowej Polski i Jej Syna uda się wypełnić Jego wolę!

  • Obrazek „Czekamy na INTRONIZACJĘ” udostępniamy bez ograniczeń do szerokiego wykorzystania

http://www.piens.pl/czekamy-na-intronizacje/

              

________________________________

Najlepszy ratunek dla Polski - Intronizacja - podpiszmy poniższą petycję !!!

Serdecznie dziękuję za podpisanie petycji "Apelujemy i prosimy o przeprowadzenie Aktu Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski w Poznaniu w kwietniu 2016 roku" adresowanej do Szanowny Panie Prezydencie - Szanowna Pani Premier - Posłowie i Senatorowie oraz Czcigodni Biskupi.

Potrzebuję Państwa pomocy w zebraniu jak największej liczby podpisów. Wysyłajmy informację o petycji do krewnych i znajomych! Aby udostępnić petycję na Facebooku, wystarczy kliknąć:

http://citizengo.org/pl/signit/32589/view 

I - co ważne - załączam wzór wiadomości e-mail, którą mogą Państwo przesłać dalej. Raz jeszcze dziękuję! Wspólnie możemy pozytywnie wpływać na rzeczywistość.

Piens.pl

Wiadomość do przesłania Państwa znajomym:

Cześć, właśnie podpisałem/am petycję "Apalujemy i prosimy o przeprowadzenie Aktu Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski w Poznaniu w kwietniu 2016 roku" na CitizenGO.

Myślę, że to bardzo ważna sprawa i dlatego zachęcam Cię do do podpisu pod nią. Link:

http://citizengo.org/pl/32589-apelujemy-do-wladz-rzeczpospolitej-i-episkopatu-o-przeprowadzenie-aktu-intronizacji-pana?tc=ty&tcid=19304651

Maria

Ten email został wysłany przez CitizenGO na adres terczes@wp.pl. 

Masz prawo   wypisać się z listy mailowej CitizenGO. 

Możesz również wykreować swoją petycję (http://citizengo.org/pl/utworz-petycje).

Adres pocztowy dla wszystkich krajów: CitizenGO, Paseo de La Habana 200, 28036 Madryt, Hiszpania.

________________________________

Polska nie nada Panu tytułu, ale uzna Jego królowanie!


POLSKA NIE ZGINIE, JEŚLI UZNA JEZUSA CHRYSTUSA  KRÓLEM

​ NIE ROZUMIEM BISKUPÓW WSZYSTKICH NARODÓW - JAK MOGĄ SPRZECIWIAĆ SIĘ WOLI BOGA STWORZYCIELA, ZBAWICIELA I SĘDZIEGO SPRAWIEDLIWEGO, A PRZECIEŻ WIEDZĄ, ŻE KTO NIE UZNA JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLEM - NIGDY NIE BĘDZIE W NIEBIE, BO W NIEBIE JEST KRÓLEM. CZYLI OFICJALNIE ZGADZAJĄ SIĘ WSZYSCY PRZECIWNICY INTRONIZACJI NA WIECZNE POTĘPIENIE.​ TYM SAMYM PRZYCZYNIAJĄ SIĘ DO WYBUCHU TRZECIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ, BO ODDAJĄ WŁADZĘ SZATANOWI, CZYLI WYBIERAJĄ ŚMIERĆ DLA SIEBIE I DLA NAS.  TACY UCZENI, A TACY GŁUPI. mk.

Polska nie nada Panu tytułu, ale uzna Jego królowanie!           

Polska nie nada Panu tytułu, ale uzna Jego królowanie!
 

"Akt intronizacyjny w Krakowie – Łagiewnikach nie będzie zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w narodzie polskim” - powiedział w rozmowie z Katolicką Agencją Informacyjną bp Andrzej Czaja, oddelegowany do tej rozmowy przez KEP. 

Jak wyjaśnił bp Czaja, Episkopat podejmie kwestię intronizacji, ale nie do końca w taki sposób, w jaki życzyłyby sobie tego wszystkie ruchy intronizacyjne. Biskupi nie widzą ani sensu, ani możliwości nadania Panu Jezusowi tytułu "Jezus Król Polski". I wydaje się, że mają oczywistą rację: Nie może człowiek nadać Panu Bogu tytułu króla, ale może tylko uznać Jego panowanie. I właśnie takie działanie proponują biskupi.

"Stwierdziliśmy też, że uznanie przez wspólnotę ojczystą panowania Jezusa Chrystusa nad nią jest teologicznie dopuszczalne. W sytuacji detronizacji Jezusa w społeczeństwie chrześcijańskim, na wielu poziomach życia, bardzo potrzeba dziś Jego intronizacji. Trzeba jednak właściwej wykładni takiego aktu i zadbania o to, aby tego typu różne zewnętrzne akty intronizacyjne stanowiły wyraz wewnętrznego przekonania i oddania się Chrystusowi" - powiedział bp Czaja.

Biskup mówił, że projekt intronizacji nie jest jeszcze gotowy. "Jezus otrzymał godność królewską od Ojca, Boga Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, a człowiek nic tu dodać ani ująć nie jest w stanie. Chodzi o to, że Jezus jest Królem niezależnie od woli człowieka. Intronizacja Jezusa Króla nie jest więc ani koronacją, ani nadaniem Jezusowi godności królewskiej czy tytułu królewskiego. Intronizacja Jezusa Króla jest zasadniczym aktem naszej wiary – wybieramy Jezusa i przyjmujemy Jego prawo. Jest to zatem akt na podstawowym poziomie religijnym, wynikający z naszego powołania chrześcijańskiego, odkąd jesteśmy dziećmi Bożymi. Przez akt intronizacyjny przyjmujemy i uznajemy nad sobą królewską władzę Jezusa, wyznajemy ją wobec innych oraz chcemy ją potwierdzać całym życiem" - wyjaśnił.

Nie wiadomo też, jaki będzie udział władz państwowych w całej ceremonii. "W projekcie jest mowa o uznaniu panowania Jezusa Chrystusa, poddaniu się Jego prawu, zawierzeniu Chrystusowi Królowi oraz poświęceniu Mu Ojczyzny i całego narodu. Natomiast udział władz państwowych w ogólnonarodowym akcie intronizacyjnym jest sprawą otwartą. Włączenie się w akt jest możliwe, ale o tym mogą zdecydować wyłącznie określone podmioty władzy. Obowiązuje nas uszanowanie autonomii świeckich struktur" - powiedział.

Biskup wielokrotnie podkreślał, że nie chodzi o nadawanie Panu Jezusowi tytułów, ale o uznanie Jego władzy. "Jezus po cudzie rozmnożenia chleba odrzucił władzę królewską na tym świecie, ale wyznał ją przed Piłatem. Z tego można odczytać następującą wskazówkę – nie trzeba intronizować Jezusa jako Króla Polski czy jakiegokolwiek innego kraju, ale trzeba wyznawać Jego królewską godność przed współczesnymi Piłatami, zachowując w życiu prawo Jego królestwa" - mówił.

Mamy głęboką nadzieję i ufność, że w roku 1050. rocznicy chrztu naród Polski szczerze powierzy się Królowi królów, Jezusowi Chrystusowi. Oby w całej ceremonii wzięły też udział polskie władze. W tym roku szansa na to jest ogromna. Cieszy, że cała inicjatywa została podjęta, ale z jednoczesnym bardzo wyraźnym unikaniem dziwnych i fanatyzujących propozycji niektórych środowisk. Niech żyje Chrystus Król!

http://www.fronda.pl/a/w-tym-roku-polska-uzna-wladze-chrystusa-krola,64954.html

 


Intronizacja – tylko jaka?

Intronizacja – tylko jaka?
Fot. André Loja / freeimages.com

Odżywają nadzieje na to, że w roku jubileuszu 1050-lecia Chrztu Intronizacja Chrystusa na Króla Polski stanie się faktem. Przygotowania trwają, ale ich dotychczasowe owoce pozostawiają wątpliwość, czy ów akt będzie takim, jakiego oczekuje nasz Zbawiciel. Czy władze państwowe i kościelne wspólnie poddadzą się Jego władzy i uznają, że Chrystus jest Królem Polski?

O intronizacji zrobiło się głośno po tym jak dr Artur Górski, poseł PiS i inicjator niedoszłej do skutku odpowiedniej uchwały sejmowej sprzed dekady poinformował, że idea Intronizacji w Polsce Jezusa Chrystusa odżywa. Parlamentarzysta ocenił, iż nastawienie Episkopatu Polski do tej sprawy uległo zmianie, czego dowodem są prowadzone przez Zespół do spraw Ruchów Intronizacyjnych przy Komisji Episkopatu Polski prace nad treścią stosownego aktu. - Zaproponowałem nieśmiało dwie małe poprawki w tekście do rozważenia. Idea Intronizacji w Polsce Jezusa Chrystusa odżywa! Króluj nam Chryste! - napisał parlamentarzysta.


Król Polski czy „w Polsce”?

Jak przyznał w rozmowie z PCh24.pl ks. Stanisław Małkowski, orędownik intronizacji Chrystusa na Króla Polski, pojawiła się idea Intronizacji w Polsce przez władze kościelne, w powiązaniu z uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata. To nie jest jednak forma, jakiej oczekuje Chrystus – ocenia duchowny. - To władze państwowe i kościelne mają wspólnie dokonać aktu Intronizacji. Ponieważ biskupi dotychczas raczej poprzestają na stronie kościelnej tego aktu, a przy tym - jak dotąd - unikają sformułowania ‘Jezus Chrystus Król Polski’, stąd też podjęta inicjatywa wciąż nie jest zgodna z oczekiwaniem Pana Jezusa. Wypełnienie tego życzenia będzie ratunkiem dla państw i narodów, które zechcą się poddać Jego władzy – dodał kapłan. Zdaniem ks. Małkowskiego, z pewnością rok jubileuszowy i nawiązanie do Chrztu Polski jest ważne, bo wydarzenie sprzed 1050 lat można uznać za pierwszą intronizację Chrystusa. Nie jest jednak trafne powiązanie aktu Intronizacji z uroczystością Chrystusa Króla Wszechświata. - Chrystus Król Polski chce królować w wymiarze miłosierdzia nad tymi, którzy poddadzą się Jego władzy królewskiej. Chrystus Król Wszechświata króluje nad wszystkimi – zauważył.


czytaj więcej: http://www.pch24.pl/intronizacja---tylko-jaka-,40865,i.html#ixzz3ycUtMYxr



________________________________

6 lutego Europa zaprotestuje przeciwko nielegalnym imigrantom. Protest także w Warszawie!

23 stycznia odbyła się w Pradze czeskiej konferencja pod hasłem „Zjednoczona Europa Przeciw Islamizacji”, zorganizowana przez Czechów z partii USVIT. W konferencji tej udział  brali przedstawiciele środowisk antyimigranckich z 9 państw członkowskich Unii Europejskiej. Wśród uczestników byli także reprezentanci Ruchu Narodowego – Jerzy Kenig i Krzysztof Caputa.

zero imigrantów

 

Efektem konferencji, poświęconej zagrożeniom związanym z niekontrolowanym napływem obcych kulturowo imigrantów, było wypracowanie wspólnej deklaracji, podpisanej przez przedstawicieli organizacji antyimigrankich oraz inicjatywa zorganizowania w kilku europejskich miastach – tego samego dnia i o tej samej godzinie – protestu przeciw islamizacji Europy.

W  Warszawie manifestację organizuje Ruch Narodowy – w sobotę 6 lutego o godzinie 15:00 na Placu Zamkowym. W tym samym czasie protestować będzie także wiele innych europejskich miast. Wszystkich nas łączy troska o przyszłość Europy i sprzeciw wobec osiedlaniu islamskich imigrantów.Poniżej prezentujemy Deklarację Praską, przyjętą na międzynarodowej konferencji przeciwko islamizacji Europy w dniu 23 stycznia 2016 roku w czeskiej Pradze:

Deklaracja Praska
Będąc świadomymi faktu, iż tysiącletnia historia cywilizacji zachodniej może wkrótce się zakończyć z powodu podboju Europy przez Islam oraz z powodu zdradzenia nas przez polityczne elity, my, reprezentanci różnych narodów Europy, deklarujemy:
Nie poddamy Europy naszym wrogom. Jesteśmy przygotowani do działania i przeciwstawienia się politycznemu Islamowi, ekstremistycznym reżimom islamskim i ich europejskim kolaborantom.
Jesteśmy przygotowani do zaryzykowania naszych wolności, własnośi, pracy, kariery, a nawet do postawienia naszego życia na szali, jak to robiły wcześniejsze pokolenia.
To nasz obowiązek wobec następnych pokoleń.
Odmawiamy poddaństwa wobec centralnego rządu europejskiego. Rządy globalnych elit sprowadziły tylko biedę, bezrobocie, korupcję, chaos i upadek moralności. Nadszedł czas, by położyć temu kres.
Całkowicie respektujemy suwerenność narodów europejskich i prawo społeczeństw każdego europejskiego państwa do prowadzenia ich polityki zgodnie z ich uznaniem.
Uznajemy za święte prawo obywateli każdego europejskiego kraju do ochrony jego granic i do decydowania, którzy imigranci zostaną zaakceptowani w tym kraju, a którzy nie.
Nawiązujemy do wspólnych korzeni kulturowych Europy, do tradycji i wartości, jak również do historycznych sojuszy naszych krajów. Jesteśmy zdeterminowani, by bronić Europy, wolności słowa i innych swobód obywatelskich, jak i naszego wspólnego stylu życia Okażemy tę determinację poprzez nasz udział w połączonych demonstracjach, które odbędą się w wielu europejskich miastach 6 lutego 2016 roku.

http://wirtualnapolonia.com/2016/01/28/6-lutego-europa-zaprotestuje-przeciwko-nielegalnym-imigrantom-protest-takze-w-warszawie/#more-50405

 


________________________________
NIECH BĘDZIE UWIELBIONY JEZUS CHRYSTUS KRÓL POLSKI I MARYJA KRÓLOWA POLSKI.​
POLSKA DLA POLAKÓW​

​CZY BISKUPI W POLSCE SĄ POLAKAMI? DLACZEGO WYSTĘPUJĄ W NASZYM IMIENIU NIE PYTAJĄC NAS?​ MY NIE WYBIERALIŚMY BISKUPÓW, WIĘC NIECH PYTAJĄ POLAKÓW, CZY CHCEMY DZIELIĆ SWOJE SYPIALNIE Z BEZBOŻNYMI I NATARCZYWYMI I NACHALNYMI (nie uchodźcami) ATAKUJĄCYMI CZYJĄŚ WOLNOŚĆ. BISKUPI POWINNI NAJPIERW ICH WSZYSTKICH EWANGELIZOWAĆ I CHRZCIĆ.  
       POLSKA dla POLAKÓW - SYRIA dla SYRYJCZYKÓW. 
NIECH KAŻDY NARÓD WALCZY O WOLNOŚĆ SWEGO KRAJU U SIEBIE, JAK POLACY TO CZYNILImk.
​----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------​

Delegat Episkopatu Polski ds. Imigrantów przeciwnikiem referendum w sprawie uchodźców

Delegat Episkopatu Polski ds. Imigrantów przeciwnikiem referendum w sprawie uchodźców

- Zamiast referendum w sprawie uchodźców zróbmy konkurs na najlepszy program integracyjny z ludźmi, którzy do Polski przyjeżdżają - apeluje w rozmowie z KAI delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Imigrantów. Bp Krzysztof Zadarko w komentarzu do najnowszych badań CBOS podkreślił, że w sprawie uchodźców wiele jest jeszcze do zrobienia; nie tylko w polityce, ale i w Kościele i całym społeczeństwie.

Jako przyczynę wysokiego odsetka osób deklarujących niechęć do przyjmowania uchodźców biskup Zadarko wskazał chaos pojęć z jakim mamy do czynienia od początku kryzysu imigracyjnego. Zdaniem duchownego problem wynika z tego, że w dyskusji nad polityką migracyjną często głos zabierają ludzie niekompetentni, a ich opinie wyraźniej się przebijają do opinii publicznej, niż rzetelne wypowiedzi. Wynika - to zdaniem rozmówcy KAI - z niewiedzy na czym polega polityka migracyjna kraju i całej Europy.

- Nasza wiedza pochodzi ze zdawkowych przekazów telewizyjnych lub z internetu, a nie od tych, którzy na co dzień zajmują się problemami uchodźców. Warto posłuchać tego, co mają do powiedzenia - apeluje biskup pomocniczy koszalińsko-kołobrzeski. Duchowny wskazuje, że bierność Polaków wynika z operowania nie do końca prawdziwymi danymi i z tego, że nie sięgamy po rzeczywiste przyczyny i rzeczywiste rozmiary tragedii i bólu, z jakimi muszą się zmagać uchodźcy.

- Największym grzechem całej sytuacji jest to, że do jednego worka wrzucono dwa odrębne pojęcia: migranta i uchodźcy - podkreślił duchowny wskazując, że cierpią na tym uchodźcy, którzy przyjeżdżają do Europy, aby wieść lepsze życie, ale dlatego, że ich życie jest zagrożone. - Panująca w Polsce atmosfera nie sprzyja krzywdzie i biedzie, która dotyka uchodźców w ich krajach - dodał hierarcha.

więcej: http://www.pch24.pl/delegat-episkopatu-polski-ds--imigrantow-przeciwnikiem-referendum-w-sprawie-uchodzcow,40885,i.html#ixzz3ycfpTz1m
 

 

Syryjczyk ostrzega przed uchodźcami: będziecie tego żałować !

(mocne)

Przekaz (do obejrzenia) dla wszystkich polityków w Polsce !!!
 
http://gloria.tv/media/XTYkDU9vpvh

________________________________


Dołącz do akcji! Sejm Rzeczypospolitej Polskiej: Ograniczenie kapitalu niemieckiego w mediach na terytorium Polski:

http://www.citizengo.org/pl/pc/32429-ograniczenie-kapitalu-niemieckiego-w-mediach-na-terytorium-polski?tc=gm&tcid=19335806 
 
 
Nie będzie Niemiec wciąż pluł nam w twarz

________________________________

ŚWIADECTWO OPĘTANEGO.​

O walce duchowej 12.12.2015 r. - ks. Piotr Glas, egzorcysta


________________________________
 "CZY TE OCZY MOGĄ KŁAMAĆ?"​mk

Intronizacja Jezusa Chrystusa – rozmowa z bp. Andrzejem Czają

 

„Akt intronizacyjny w Krakowie – Łagiewnikach nie będzie zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w narodzie polskim” – zapewnia w rozmowie z KAI bp Andrzej Czaja – przewodniczący Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych. Zapowiadany akt intronizacyjny będzie odczytany w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia 19 listopada 2016 roku, w przededniu uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata.

Polub nas na Facebooku!

 

KAI: Jaka jest geneza idei intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski?

– W tle rozwoju idei intronizacji Jezusa Chrystusa, kryje się myśl Piusa XI przedłożona w encyklice „Quas primas” z 1925 roku. W ponownym uznaniu Jezusa Królem w życiu indywidualnym i społecznym, papież upatrywał środek zaradczy przeciw laicyzacji, która w ówczesnym świecie niszczyła życie duchowe chrześcijan. Pius XI pisał, że trzeba zadbać o to, aby Chrystus znowu królował. Wprowadził też uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, w czasie której zachęcał do odmawiania aktu poświęcenia całego rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Nic jednak nie wspominał o akcie intronizacji.
Myśl o potrzebie aktu intronizacyjnego pojawiła się w związku z wszczęciem w archidiecezji krakowskiej w 1996 roku procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożej Rozalii Celakówny, krakowskiej pielęgniarki i mistyczki, zmarłej w czasie II wojny światowej. Wówczas światło dzienne ujrzały jej zapiski i można było poznać treść udzielonych jej objawień prywatnych, w których Jezus domaga się m.in. aktu intronizacyjnego od narodu polskiego. Świadczy o tym choćby ten zapis: „Jest ratunek dla Polski: jeżeli mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów i całkowitym zwrotem do Boga”. Wieść o tego typu żądaniach Jezusa w objawieniach danych Celakównie szybko się rozniosła, zwłaszcza w środowisku zaangażowanych wiernych Kościoła krakowskiego. Pojawiło się wiele inicjatyw oddolnych, których celem było doprowadzenie do aktu intronizacyjnego. 18 grudnia 2006 roku poseł Artur Górski zgłosił w parlamencie w Warszawie wniosek uchwały o nadanie Jezusowi Chrystusowi tytułu Króla Polski. Projekt uchwały wsparło 46 posłów.

- Jednak wówczas inicjatywa ta nie została poparta przez Konferencję Episkopatu Polski. Dlaczego teraz biskupi wyraźnie angażują się w tę sprawę?

- – Już wówczas, 10 lat temu, sprawa nie była biskupom obojętna. Konferencja Episkopatu Polski powołała Zespół ds. Społecznych Aspektów Intronizacji Chrystusa Króla. Trudno było jednak sprawę rozeznać, zdiagnozować i zająć jednoznaczne stanowisko. Trudno też było o dialog, zwłaszcza tam, gdzie pojawiały się postawy fanatyczne i zwyciężały negatywne emocje. Są jeszcze i dziś takie nieprzejednane środowiska, podważające stanowisko biskupów i z tymi wiernymi dialog jest praktycznie niemożliwy. Jednak od początku było wielu ludzi dobrej woli, autentycznie zaangażowanych w dzieło intronizacji Jezusa, ludzi zawierzających realizację swoich dążeń i oczekiwań Boskiej Opatrzności i wspierających pasterzy Kościoła w Polsce wytrwałą i cierpliwą modlitwą na rzecz należytego rozeznania sprawy. Im należą się szczególne słowa wdzięczności i uznania.
W 2012 roku Komisja Nauki Wiary KEP podjęła wysiłek bliższego poznania poszczególnych ruchów intronizacyjnych i analizy treści, które głoszą. Ustalono, że mamy do czynienia z bardzo złożonym, niejednorodnym zjawiskiem społeczno-religijnym. Jedni budują swoje oczekiwania bardziej na nauczaniu Magisterium Kościoła, ze szczególnym uwzględnieniem encykliki „Quas primas”, inni odnoszą się przede wszystkim do objawień prywatnych Rozalii Celakówny. Trzeba zaznaczyć, że są dwie odmienne interpretacje treści tych objawień i w związku z tym jedni dążą do intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa, a drudzy do intronizacji Osoby Jezusa Chrystusa. Stwierdzono jednak, że zjawisko ruchów intronizacyjnych w Polsce niesie za sobą wiele dobrego zaangażowania wiernych, którzy chcą duchowego zdrowia narodu i dlatego potrzeba ich objąć duszpasterską troską.

- Jak na to stanowisko Komisji zareagowała Konferencja Episkopatu Polski?

- – W 2013 roku biskupi dokonali reorganizacji dotychczasowego zespołu i powołali do istnienia Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych, do którego oddelegowali aż 7 biskupów (dzisiaj jest ich 10) do dialogu i prac z przedstawicielami ruchów intronizacyjnych, gotowych do współpracy. Najpierw jednak Konferencja Episkopatu Polski nakazała odczytać w kościołach dwa listy pasterskie: „Objawienie Boże a objawienia prywatne” i „O królowaniu Jezusa Chrystusa”, aby przypomnieć nauczanie Magisterium Kościoła na temat objawień prywatnych oraz królewskiej godności i misji Chrystusa. Dla całej społeczności Kościoła w Polsce miało to walor edukacyjny i formacyjny, a dla członków ruchów intronizacyjnych było wskazaniem podstaw dialogu.

- Ten drugi list, odczytany w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, wywołał jednak w środowiskach intronizacyjnych sprzeciw.

- – Tak rzeczywiście było. Na adres przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i na mój adres, jako przewodniczącego Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych, skierowano pisma wyrażające dezaprobatę i oburzenie. Ale przyszły też listy z sugestiami i dopowiedzeniami, które okazały się bardzo cenne. Te uwagi pobudziły członków zespołu do dalszej refleksji i doprecyzowania stanowiska, otworzyły nas i zaowocowały konstruktywnymi wnioskami.

- Do jakich wniosków doszli biskupi?

- – Trzeba było przyznać rację oponentom, że we wnioskach duszpasterskich listu pasterskiego „O królowaniu Jezusa Chrystusa” zabrakło wyraźnego odniesienia do aspektu społecznego. Postanowiliśmy, że należy temu zagadnieniu poświęcić osobny list, który ma powstać w tym roku.
Stwierdziliśmy też, że uznanie przez wspólnotę ojczystą panowania Jezusa Chrystusa nad nią jest teologicznie dopuszczalne. W sytuacji detronizacji Jezusa w społeczeństwie chrześcijańskim, na wielu poziomach życia, bardzo potrzeba dziś Jego intronizacji. Trzeba jednak właściwej wykładni takiego aktu i zadbania o to, aby tego typu różne zewnętrzne akty intronizacyjne stanowiły wyraz wewnętrznego przekonania i oddania się Chrystusowi. Temu wszystkiemu powinna zaś towarzyszyć szczególna modlitwa, wołanie do Pana o nadzwyczajną Jego pomoc, jak to bywało wcześniej w trudnych chwilach naszego życia i dziejów narodu. Takie chwile są dziś także i naszym udziałem, a czymś naturalnym i bardzo pożądanym jest uciekanie się wierzących do Pana wieków. Trudno też wykluczyć jakiś szczególny akt zawierzenia narodu Chrystusowi Królowi. Ważne, by dokonać tego z wiarą, mądrze i w duchu jedności.

- Na jakim etapie są prace nad przygotowaniem aktu intronizacyjnego?

- – Od maja 2015 roku dość regularnie spotyka się Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych z delegatami poszczególnych ruchów intronizacyjnych. Są w tym gronie przedstawiciele: Wspólnot dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa, Rycerstwa Jezusa Chrystusa Króla, Stowarzyszenia „Róża” i Fundacji Serca Jezusa, Ruchu Obrony Rzeczypospolitej „Samorządna Polska”, Stowarzyszenia „Ruch Intronizacji Jezusa Chrystusa Króla Polski”, jest także reprezentantka wspólnot i grup Polonii amerykańskiej, kanadyjskiej i australijskiej oraz reprezentanci środowisk inteligencji katolickiej. Wcześniej, od października 2014 roku, biskupi należący do Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych rozmawiali z gronem znawców analizowanej problematyki z zakresu teologii fundamentalnej, dogmatycznej, pastoralnej i duchowości.
Owocem wspólnego wysiłku i zaangażowania jest coraz bardziej widoczna integracja środowisk intronizacyjnych w Polsce, realizowany program działań, który przewiduje nie tylko jednorazowy akt intronizacyjny, ale także lokalne akty, dzieło modlitewnego wsparcia i plan formacji już po akcie, ku odnowie duchowej narodu i Kościoła w Polsce. Odbyło się także sympozjum sprawozdawczo-naukowe na Jasnej Górze 10 października 2015 roku, w ramach którego przedstawiciele poszczególnych ruchów intronizacyjnych zaprezentowali rozumienie intronizacji w ich środowisku oraz ich wkład na rzecz dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa. Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych także zaprezentował swoje stanowisko.
Ostatnio przygotowaliśmy projekt aktu intronizacyjnego, który będzie jeszcze dyskutowany, a następnie przedłożony Konferencji Episkopatu Polski. Biskupom zamierzamy też przygotować projekt listu pasterskiego na temat społecznych aspektów królowania Jezusa Chrystusa oraz szerszy dokument nt. dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce. W dokumencie przewiduje się trzy części: prezentację myśli na temat królowania Jezusa Chrystusa i naszego udziału w nim, omówienie narodowego aktu intronizacyjnego i zakreślenie pastoralnych implikacji dla Kościoła w Polsce.

- Jakie treści będzie zawierał akt intronizacyjny?

- – Zgodnie z zapowiedzią akt intronizacyjny będzie odczytany w Krakowie–Łagiewnikach 19 listopada 2016 roku, w przededniu uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Tytuł i treść aktu ostatecznie określi i zatwierdzi Konferencja Episkopatu Polski. W projekcie jest mowa o uznaniu panowania Jezusa Chrystusa, poddaniu się Jego prawu, zawierzeniu Chrystusowi Królowi oraz poświęceniu Mu Ojczyzny i całego narodu. Natomiast udział władz państwowych w ogólnonarodowym akcie intronizacyjnym jest sprawą otwartą. Włączenie się w akt jest możliwe, ale o tym mogą zdecydować wyłącznie określone podmioty władzy. Obowiązuje nas uszanowanie autonomii świeckich struktur.

- Czy w akcie intronizacyjnym będzie nadanie Chrystusowi tytułu Króla Polski?

- – Najpierw małe sprostowanie. Wśród zapytań, które ostatnio do mnie skierowano, pojawiło się i takie: W jaki sposób ideę intronizacji Jezusa Kościół godzi z konstytucyjnym zapisem, że Polska jest republiką a nie monarchią? Otóż, uznanie królowania Chrystusa nie zakłada wprowadzania rządów teokratycznych na ziemi. Zresztą Kościół katolicki zawsze był krytycznie nastawiony do takiej formy rządów. Nie wyklucza to bynajmniej możliwości publicznego aktu intronizacji Jezusa Chrystusa. Co więcej, sytuacja, w której się Kościół znalazł, także Kościół w Polsce, funkcjonowanie w kulturze coraz bardziej obcej chrześcijaństwu, zdaje się wręcz implikować potrzebę takiego aktu.
Najpierw trzeba jasno określić, co Kościół rozumie pod pojęciem intronizacji Jezusa Chrystusa. W świecie ceremonia ta zasadniczo składa się z dwóch części: z aktu ustanowienia króla oraz z aktu oddania się pod jego władzę. Jeśli tak, to w odniesieniu do Pana Jezusa możemy mówić o intronizacji w znaczeniu tylko częściowym. Jezus otrzymał godność królewską od Ojca, Boga Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, a człowiek nic tu dodać ani ująć nie jest w stanie. Chodzi o to, że Jezus jest Królem niezależnie od woli człowieka. Intronizacja Jezusa Króla nie jest więc ani koronacją, ani nadaniem Jezusowi godności królewskiej czy tytułu królewskiego. Intronizacja Jezusa Króla jest zasadniczym aktem naszej wiary – wybieramy Jezusa i przyjmujemy Jego prawo. Jest to zatem akt na podstawowym poziomie religijnym, wynikający z naszego powołania chrześcijańskiego, odkąd jesteśmy dziećmi Bożymi. Przez akt intronizacyjny przyjmujemy i uznajemy nad sobą królewską władzę Jezusa, wyznajemy ją wobec innych oraz chcemy ją potwierdzać całym życiem.
A co do samej kwestii tytułu „Król Polski”. W objawieniach Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny, na które powołują się zwolennicy intronizacji, jest kilka miejsc mówiących o tym, że Polska musi w sposób uroczysty ogłosić Pana Jezusa swym Królem przez intronizację. Jednak w objawieniach tych nigdzie nie ma wprost określenia, czy nazwania Chrystusa Królem Polski i już z tej racji niezrozumiałe jest postulowanie tego typu intronizacji. Ponadto, trzeba pamiętać, że zbawczą wartość ma wyznawanie Jezusa Panem. Gdy wyznajemy, że Jezus jest Bogiem dostępujemy zbawienia. Natomiast, gdy ogłosimy, że Jezus jest Królem Polski, to będzie to akt polityczny, bez zbawczego sensu. Uznanie Jezusa moim Królem zmienia moje życie i ma wpływ na życie innych. Uznanie Jezusa Królem Polski oznacza pomniejszenie Jego roli i znaczenia.
Jezus po cudzie rozmnożenia chleba odrzucił władzę królewską na tym świecie, ale wyznał ją przed Piłatem. Z tego można odczytać następującą wskazówkę – nie trzeba intronizować Jezusa jako Króla Polski czy jakiegokolwiek innego kraju, ale trzeba wyznawać Jego królewską godność przed współczesnymi Piłatami, zachowując w życiu prawo Jego królestwa.

- Czy akt intronizacyjny wystarczy, żeby uratować Polskę przed laicyzacją?

- – Trzeba pamiętać i mieć tego świadomość, że akt intronizacyjny w Krakowie–Łagiewnikach nie będzie zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w narodzie polskim. Przed nami wielkie i ważne zadanie.

 

za:http://www.niedziela.pl/artykul/20435/Intronizacja-Jezusa-Chrystusa-%E2%80%93-rozmowa

 

 

 

CHRISTUS VINCIT,

CHRISTUS REGNAT,

CHRISTUS,CHRISTUS IMPERAT !



________________________________

Szanowni Państwo,

znaczenie niezależności polskich mediów od wpływów zagranicznego kapitału jest dla nas bezdyskusyjne. Obecnie w Polsce - jak donosi MaxTV - Poland 2016 -  skala wpływów niemieckiego kapitału na media jest niepokojąca.

Już prawie 100 tys. osób podpisało petycję autorstwa Mariusza Max Kolonko. Dołączmy jak najszybciej, gorąco do tego zachęcam:

http://www.citizengo.org/pl/pc/32429-ograniczenie-kapitalu-niemieckiego-w-mediach-na-terytorium-polski

Autor petycji w swoim znanym programie na youtube pokazuje, że praktyka ograniczania zagranicznego kapitału w mediach nie jest wcale nowym pomysłem i powinna zaistnieć także w Polsce.

Podpisujmy! Zbierzemy 120 tys. podpisów? Spróbujmy zachęcić do podpisania przyjaciół i znajomych.

http://www.citizengo.org/pl/pc/32429-ograniczenie-kapitalu-niemieckiego-w-mediach-na-terytorium-polski

Pozdrawiam Państwa serdecznie i łączę wyrazy szacunku,

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Dyrektor Kampanii CitizenGO Polska

______________________________

Od marca 2016 r chrzest dzieci będzie przestępstwem.

W UE TRWA TOTALNA WOJNA Z CHRZEŚCIJAŃSTWEM.
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zamierza zakazać chrztu niemowląt, uznając, że chrzest stanowi naruszenie art. 12, 14 i 16 Konwencji Praw Dziecka (przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r.)

https://dzieckonmp.wordpress.com/2016/01/25/od-marca-2016-r-chrzest-dzieci-bedzie-przestepstwem/

chrzest

Przyczyny zakazania prawa do chrztu: „Chrzest narusza art 16 Europejskiej Konwencji. Niemowlęta nie są jeszcze w stanie zrozumieć co to jest chrzest, co jest przymuszeniem przyjęcia wiary, nie wiedząc o tym. Chrzest jest aktem, który powinien być wybrany świadomie i nie może być narzucony z góry przez organizację religijną (w tym przypadku chrześcijańsko-katolicką), zwłaszcza w takim momencie, w którym Europa znalazła się w istnym tyglem ras, kultur i religii. Praktyka tego sakramentu chrztu jest niezgodna z najlepszymi interesami dziecka, zgodnie z art.3 Konwencji o prawach dziecka, ratyfikowanej 25 maja 1992 przez ponad 180 państw, a dzieci  muszą być chronione w uczciwości i wolności osobistej. Decyzja ta będzie krokiem naprzód dla cywilizacji zachodniej, w odniesieniu do wszystkiego i wszystkich. „

Słowa Trybunału Praw Człowieka są bardzo jasne i już wywołały niekończące się dyskusje. Dziennikarz Times Andrew McFarrell mówi że jest to mądra decyzja: „Dla Europy wolnej, demokratycznej, świeckiej, sędziowie w Strasburgu odegrali kluczową rolę. Dziś jest wielki dzień, nie będziemy już można dokonać  obrzędu chrztu istot nieświadomych. Każdy więc będzie mógł po osiągnięciu  pewnego wieku,  wybrać sobie religię lub przekonania, które najbardziej mu się podobają. Nadal nie ma oświadczenia Watykanu.  Zobaczymy czy pojawi się w tej sprawie jakiś głos.

Źródło:ilgiomale.it

Edit: mój komentarz: zapewne do czegoś takiego nie dojdzie ale sam fakt, że taka dyskusja ma miejsce jest dla nas oburzający! Europa wypiera się swoich chrześcijańskich korzeni, przyjmuje miliony islamskich imigrantów a katolicką Polskę dyskryminuje na każdym kroku. Nie damy się.

—————–

01.01.2013, 19:20 Nie będzie można udzielać chrztów i Komunii, Sakrament małżeństwa zostanie zmieniony. Jedynie w Kościele Reszty będą Sakramenty

Z czasem niektóre praktyki chrześcijańskie odbywające się publicznie nie będą akceptowane. Należeć do nich będą również sakramenty Chrztu i Komunii Świętej. Będą uważane za nie do przyjęcia we współczesnym i świeckim świecie i jako takie niemożliwe do otrzymania. Sakrament Małżeństwa zostanie zmieniony, a zawieranie małżeństw będzie dokonywane w innej formie. Na tym etapie jedynym sposobem otrzymania Prawdziwych Sakramentów będzie poprzez Kościół Reszty. 01.01.2013, 19:20

20.01.2013, 17:50 – Ci ludzie będą niszczyć Moje Kościoły i niewielu będzie mogło składać codzienne Ofiary

Będą starali się znieść Sakramenty Chrztu, Komunii Świętej i Spowiedzi, ale jednak ci wierni i odważni wyświęceni słudzy będą nadal Mi służyli.

Pamiętajcie, że wasze modlitwy osłabią oddziaływanie i nasilenie tych prób. Kiedy Moje wybrane dusze będą modliły się o te akty Miłosierdzia, szczególnie będę odpowiadał na ich wołanie.

Wasz Jezus

05.08.2013, 04:05 – Kiedy zmienią Sakrament Chrztu, usuną wszystkie przyrzeczenia wyrzeczenia się szatana, gdyż stwierdzą, że te nawiązania są staroświeckie

Ileż argumentów zostanie podanych w każdym narodzie, aby splugawić Sakrament Małżeństwa. Wrogowie Boga chcą, by chrześcijanie przyjęli małżeństwa par tej samej płci, ale nigdy nie wolno wam tego zaakceptować, gdyż to obraża Mojego Ojca. To jest nie do przyjęcia w Jego Oczach. Kiedy zmienią Sakrament Chrztu, usuną wszystkie przyrzeczenia wyrzeczenia się szatana, gdyż stwierdzą, że te nawiązania są staroświeckie i zbyt przerażające. Powiedzą, że to jest nieistotne.

Następnie, krok po kroku będą wprowadzali nowe wersje Mojego Nauczania. Wy wszyscy, którzy wierzycie w Mój Kościół, nigdy nie możecie Mnie zdradzić. Nigdy nie wolno wam przyjąć żadnych zamienników Sakramentów, które wam dałem. Ja Jestem Prawdą. Mój Kościół reprezentuje Prawdę. Jednak możecie tylko wtedy twierdzić, że jesteście częścią Mojego Kościoła, gdy zachowujecie wszystkie Moje Nauki, Moje Sakramenty i przyjmujecie, że Moja Śmierć na Krzyżu była największą Ofiarą, która zapewnia wam zbawienie.

________________________________


Nadzwyczajna forma rytu rzymskiego.

Tak zwana, Msza Święta w Klasycznym Rycie Rzymskim.
 
Naucz się życia, by żyć tradycją i świętością
jaką dziś brak Katolikom w Europie i w Świecie.
 
http://www.szkolnictwo.pl/szukaj,Nadzwyczajna_forma_rytu_rzymskiego#cite_note-1
 

Od czasów reformy liturgicznej przeprowadzonej na Soborze Watykańskim II utarło się kilka potocznych określeń odróżniających liturgię w rycie rzymskim w wersji sprzed reformy od tej w wersji po soborze. I tak wersję sprzed soboru określa się potocznie mianem starej (np. stary ryt,stara msza), trydenckiejwszech czasówprzedsoborowejklasycznej (mówi się o klasycznym rycie rzymskim).

Jako oficjalną przyjmuje się nazwę używaną w dokumentach papieskich : Nadzwyczajna forma rytu rzymskiego. W liście do biskupów o motu proprio Summorum Pontificum Benedykt XVI zwraca uwagę, że niewłaściwe jest używanie wobec tego porządku mszy rzeczownika ryt (obrządek) ponieważ takie określenie sugeruje w sposób mylący różnicę pomiędzy dwojakimi formami jednego rytu rzymskiego[2].


________________________________

NOWENNA DO ŚWIĘTEGO ANIOŁA STRÓŻA POLSKI

 
 
NOWENNA DO ŚWIĘTEGO ANIOŁA STRÓŻA POLSKI
(23.09 – 01.10)
Modlitwa wstępna
Boże nieskończenie dobry, Ty który w swej niezmierzonej miłości  przydzieliłeś naszej chrześcijańskiej Ojczyźnie Świętego Anioła  Stróża, aby strzegł nasz naród i bronił od wszelkich  niebezpieczeństw i zasadzek nieprzyjaciół, z całą pokorą błagamy  Cię, udziel narodowi Polskiemu, w tej Nowennie gorąco  prosimy ………. Ty zaś Aniele Stróżu Polski, który na przestrzeni dziejów tak  dzielnie przychodziłeś jej z pomocą we wszelkich zagrożeniach,  uwalniając ją z niewoli i jarzma nieprzyjaciół wewnętrznych i  zewnętrznych – bądź błogosławiony w Twoim oddaniu się Bogu i  pełnieniu Jego świętej woli ! Wstawiaj się za nami, aby Polacy  wszystkich czasów i pokoleń, razem z Maryją Niepokalaną,  Królową Aniołów, św. Michałem Archaniołem, ze wszystkimi  Aniołami i Świętymi, uwielbiali zawsze i wszędzie Boga w Trójcy  Św. Jedynego. Amen. 
 
DZIEŃ PIERWSZY
Rozważanie.
Każdy naród jest powołany przez Boga aby wychodząc z niewoli  grzechu i szatana doszedł do ziemi obiecanej – do nieba. Również  nasz naród polski, ponad 1000 lat temu powołany do wyznawania  wiary chrześcijańskiej – otrzymał od Boga – swego Anioła Stróża. Anioł Stróż Polski, na przestrzeni wieków wstawiał się za nami do  Boga, oświecał rządzących, wspierał wszystkie dzieci naszego  narodu w ich drodze do Domu Ojca Niebieskiego. Za otrzymane przez Jego wstawiennictwo oświecenia i pomoce –  dziękujemy Ci Boże i przepraszamy za tych Polaków, którzy w  zamierzchłej przeszłości jak i teraz, opierając się natchnieniom  Anioła Stróża Polski, doprowadzają nasz naród do ruiny,  rozbiorów, upadku moralnego i materialnego. Jednocześnie, nasz  Niebieski Opiekunie, polecamy Ci w dalszym ciągu sprawy naszej  Ojczyzny, rodzin , życia społeczno – kulturalnego i polityczno –  ekonomicznego, aby wszystko wznosiło się na fundamencie prawa  Bożego i było realizacją odwiecznego planu Boga. Amen.
Modlitwa.
Boże Ojcze Wszechmogący ! Jakże często na przestrzeni historii naszego Narodu, lud lechicki  zamieszkujący terytorium naszej Ojczyzny, musiał krwią swoją  płacić za prywatę możnowładców i rządzących, cierpiąc przy tym  głód, ucisk i niedostatek. Ojcze nasz niebieski, prosimy Cię za przyczyną Anioła Stróża  Polski, aby rządy w Polsce były sprawiedliwe, służyły dobru  wszystkich dzieci tego narodu, zwłaszcza najbiedniejszych oraz  były otwarte na dobro wszystkich innych narodów świata. Amen
 
Ojcze nasz….x 7 Zdrowaś……. Chwała Ojcu …….
 
DZIEŃ DRUGI
Rozważanie
W drodze do ziemi obiecanej, do zbawienia, napotykamy różnych  nieprzyjaciół. są nimi : – nasza własna słabość, będąca dziedzictwem grzechu  pierworodnego;  – świat, to znaczy ludzie sprzeciwiają się Bogu i Jego prawom ;  oraz – szatan, który jak lew ryczący krąży szukając kogo by pożreć. Cóż zatem mamy czynić? Dobry Bóg dał nam swoich świętych  Aniołów, aby nas wspomagały w drodze do osiągnięcia wiecznego  zbawienia. W naszych trudnościach, zwłaszcza tych, które przewyższają  nasze siły, możemy liczyć na pomoc Bożą, która dochodzi do nas  przez osobistego Anioła Stróża a w sprawach życia narodowego i  społecznego przez Anioła Stróża Polski.  Pan Bóg przez niego oświeca nas, abyśmy nie tyle w sile  nowoczesnej broni i w przymierzach politycznych nadzieję  pokładali, lecz w Bogu – naszym najlepszym Ojcu, starając się we  wszystkim wypełniać Jego świętą wolę. Lecz trzeba mieć bojaźń Bożą, która jest darem Ducha Świętego. Matka Najświętsza śpiewa w swoim hymnie, że Bóg okazuje  swoje miłosierdzie z pokolenia na pokolenie tym, którzy się Go  boją. ZŁÓŻMY W BOGU NADZIEJĘ Zaufajmy natchnieniom Anioła Stróża Polski ! Wtedy sprawdzą się na nas słowa psalmisty: „Skosztujcie i  zobaczcie, jaki dobry jest Pan, szczęśliwy człowiek, który się do  Niego ucieka”.
Modlitwa.  
Boże, Ty widzisz, że Polska jest narodem chrześcijańskim i  chociaż zdarzaly się nam liczne upadki Ty zawsze litowałeś się  nad nami dopuszczając, by Kościół w naszej Ojczyźnie był  prześladowany i w ten sposób oczyszczał się i uświęcał jeszcze  bardziej. Wspomnij Pani na to, iluż Polaków oddało swe życie  w obronie wiary katolickiej, w obronie Krzyża, Ewangelii i  Twojej Matki Niepokalanej. Panie, Ty swoją potęgą możesz  wszystko sprawić. Błagamy Cię za przyczyną Anioła Stróża  Polski, Świętych naszego narodu, Sługi Bożego kardynała  Wyszyńskiego oraz wychowawcy narodu polskiego Sł. Bożego  ks. Markiewicza aby Polska pozostała na zawsze wierna  Chrystusowi i Jego Matce Najświętszej. Amen.
Ojcze nasz……. 7 Zdrowaś ….. Chwała Ojcu ……..
 
DZIEŃ TRZECI
Rozważanie.
Gdy teraz nieprzyjaciel atakuje naszą Ojczyznę używając do tego  ateistów i wszelkiego gatunku zwolenników szatana, błagajmy  Boga przez wstawiennictwo Anioła Stróża Polski, aby się wstawił  za nią u swego Pana. Trzeba nam urządzać procesje wiary,  miłości, uwielbienia i dziękczynienia do Boga obecnego w arce  naszego serca. On bowiem przez to, co nas spotyka każdego dnia,  oczyszcza nas i chce, abyśmy wzrastali w miłości. Stąd  odmawiając 7 Zdrowaś, tak jakby wchodząc w radę jaką św.  Michał Archanioł- Anioł Stróż narodu izraelskiego – dał Jozuemu,  pozdrawiajmy Matkę Bożą, aby Ona, będąc jednocześnie Matką  naszą i Królową Aniołów dopomagała nam zburzyć współczesne  mury Jerycha, którymi są nasze grzechy i nałogi. Aby Ona  uprosiła nam łaskę u swego Syna wypełniania we wszystkim woli  Bożej. Amen.
Modlitwa
Boże, Ojcze Wszechmogący, za przyczyną Anioła Stróża  Polski, przepraszamy Cię za tych, którzy zdradzają swoją  wiarę i podążają za marnościami tego świata. Przepraszamy  Cię za grzechy pijaństwa, brak miłości i inne wady naszego  narodu. Broń nas przed tymi, którzy jako niewolnicy szatana,  chcą świadomie zniszczyć nasz chrześcijański naród.  Ojcze Niebieski ! Przez posługę Anioła Stróża Polski broń nas przed  podstępnym działaniem naszych nieprzyjaciół. Daj nam siłę  przeciwstawić się wszelkim pokusom i dopomóż wyrwać się z  niewoli wewnętrznej tym Polakom, którzy już w nią popadli.  Przez Chrystusa Pana naszego . Amen
Ojcze nasz…… 7 Zdrowaś …… Chwała Ojcu …….
 
DZIEŃ CZWARTY
Rozważanie 
We współczesnym świecie morduje się miliony nienarodzonych  dzieci, także w Polsce, bo ludzie nie chcą panować nad swoimi  namiętnościami. Prośmy Anioła Stróża Polski, aby razem z Aniołami Stróżami  wszystkich Polaków i dzieci poczętych w łonie swych matek  oświecali nas, że poczęte życie od samego początku jest osobą  ludzką, której nie można zabijać. Kto bowiem broni poczętego  życia, ten opowiada się po stronie Chrystusa, który jest ŻYCIEM.
Modlitwa
Boże nasz, Ojcze najlepszy, Ty wiesz, że jednym z najcięższych grzechów naszego Narodu, są grzechy przeciwko życiu ludzkiemu. Boże Miłości, Boże wszelkiego dobra, Ty z matczyną troskliwością, w cudowny sposób utrzymujesz przy życiu każdą istotę przez Ciebie tworzoną. Rozpal miłość w sercach matek do wszystkich dzieci poczętych w ich łonach, aby nie dopuszczały się straszliwej zbrodni dzieciobójstwa. Chroń kaleki, chorych i starców. Aniele Stróżu Polski, stań w naszej obronie przeciwko tym, którzy chcą wyniszczyć duchowo i fizycznie nasz naród. Prosimy Cię, wstaw się za Polską Chrystusa, Pana Twojego i naszego. Amen.
Ojcze nasz….. 7 Zdrowaś…… Chwała ……..
DZIEN PIĄTY
Rozważanie
Kiedy w obecnej rzeczywistości polskiej wielu z naszego narodu szuka fałszywych przymierzy politycznych i szybkiego wzbogacenia się kosztem deptania prawa Bożego i wartości moralnych -Ty, Aniele Stróżu Polski przypominaj nam, że wszystko przemija i tylko Bóg pozostaje. Tak jak nam to mówił Czcigodny Sługa Boży ks. Br. Markiewicz, wkładając w usta Anioła Polski następujące słowa: ”Ufajcie przeto w Panu, bo dobry jest, miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy. On pokornych podwyższa i daje im łaskę, a pysznych poniża i odrzuca na wieki. Szukajcie przede wszystkim Królestwa Niebieskiego, dóbr duchowych, które trwają na wieki, bo co nie trwa na wieki, nie jest dobrem prawdziwym. Tym sposobem zapełnicie niebo a na tej ziemi znajdziecie szczęście, jakiego świat dać nie może. Polacy, Bóg żąda od was nie walki jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych ale bojowania cichego, pokornego i znojnego na każdy dzień, szczególnie przeciw nieprzyjaciołom waszych dusz; żąda od was walki w duchu Chrystusowym i w duchu Jego Świętych. On chce od was, abyście każdy na swoim stanowisku wiedli przede wszystkim na każdy dzień bój bezkrwawy. Tylko pod tym warunkiem dostaniecie się do Nieba a w dodatku zajmiecie już na tej ziemi świetne stanowisko pomiędzy narodami. Pokój wam !”
Modlitwa
Aniele Stróżu Polski, przyjdź z pomocą wszystkim Polakom w potrzebach duszy i ciała, aby podążając za wartościami materialnymi , nie tracili swych najważniejszych wartości jakimi są wiara chrześcijańska i prawdziwe poczucie dumy narodowej. Połóż kres poczynaniom szatana, który przez różne uciski i wrogie zasadzki spycha Polaków na dno moralne. Wstawiaj się za nami do Boga i przypominaj nam, że mamy najpierw szukać Królestwa Bożego i spełnienia świętej woli naszego Ojca w niebie a wszystko inne będzie nam przydane. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
Ojcze nasz……. 7 Zdrowaś ……. Chwała Ojcu ……
DZIEŃ SZÓSTY
Rozważanie
Ciało jest narzędziem duszy nieśmiertelnej. Kiedy człowiek zapomina o Bogu, zaczyna szukać tylko przyjemności zmysłowych. Ponieważ nie chce mu się wtedy pracować a pieniądze są mu potrzebne na zdobywanie coraz to nowych wrażeń i doznań, zaczyna mordować, rabować i kraść. Aniele Stróżu Polski, chłostaj chciwość Polaków, którzy zapominają, że sam Bóg jest największym skarbem. Amen
Modlitwa
Boże nieskończenie dobry, za przyczyną Anioła Stróża Polski oświeć nas i daj zrozumienie, abyśmy nie szukali uciech doczesnych przez rozwiązłość naszego życia, ale zabiegali zawsze o zbawienie naszych dusz nieśmiertelnych. Niebieski nasz Opiekunie, chroń Polskę przed zalewem pornografii demoralizującej dzieci i młodzież. Wstaw się za naszym narodem do Chrystusa, abyśmy pomni na Jego słowa, nie stali się nigdy zgorszeniem dla innych. Uproś nam to u Boga, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
Ojcze nasz….. 7 Zdrowaś…….. Chwała Ojcu……..
 
DZIEŃ SIÓDMY
Rozważanie
Zdrowa rodzina jest nadzieją chorego społeczeństwa. Aby była zdrowa musi się opierać na mocy sakramentu małżeństwa. Egoizm rodziców, brak żywej wiary, brak wzajemnego zrozumienia i przebaczenia, zranienia z którymi jako narzeczeni weszli w małżeństwo oraz inne przeróżne uwarunkowania sprawiają rozkład życia małżeńskiego i rodzinnego. Cierpią na tym dzieci, które dorastając wyrażają swoją agresję buntem, niszczeniem wszystkiego dookoła siebie, pijaństwem, narkomanią i nieuświadomioną zemstą za brak nie otrzymanej miłości. Aniele Stróżu Polski przez Aniołów Stróżów działaj na polskie rodziny, na Polaków i Polki aby dochowywali wierności małżeńskiej i od Chrystusa, który jest z nimi, brali moc i siłę do trwania w wierności. Amen
 
Modlitwa
Boże w Trójcy Przenajświętszej, oto szatan w naszych czasach w sposób szczególny uderza w rodziny. Prosimy Cię za przyczyną Anioła Stróża Polski o nierozerwalność polskich rodzin, aby zawsze panowała w nich miłość i jedność. Ratuj nasze rodziny, aby w swych trudnościach udawały się po pomoc do Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Zanieś nasze modły do Chrystusa, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.
Ojcze nasz……… 7 Zdrowaś………Chwała Ojcu……….
 
DZIEŃ ÓSMY
Rozważanie
Dziecko musi narodzić się dwa razy: fizycznie i duchowo. W jego duchowym narodzeniu wielką rolę, oprócz rodziców, spełniają kapłani Kościoła katolickiego. Oni to przez przepowiadanie słowa Bożego i szafowanie św. sakramentów dopomagają Ludowi Bożemu wzrastać i dojrzewać w życiu chrześcijańskim. Jak Aniołowie są posłańcami Boga tak kapłani Jezusa Chrystusa będą posłani przez Niego i w swej misji będą wspomagani przez Aniołów. Szatan w pierwszym rzędzie atakuje kapłanów, bo lud Boży pozbawiony ich posługiwania, lub jeśli posługują mu połowicznie, zaczyna chylić się do upadku w życiu chrześcijańskim. Wspomagając modlitwą kapłanów Kościoła katolickiego, współpracując z nimi i troszcząc się o ich świętość sprawimy, że i oni większą gorliwością będą dbać o rozwój naszego przymierza z Bogiem. Amen
Modlitwa
Panie Jezu Chryste, Ty jesteś Najwyższym Kapłanem i Głową Kościoła, Mistycznego Twego Ciała – oświecaj światłem Ducha Świętego wszystkich Kapłanów, aby w duchu Twojej miłości i z najgłębszą pokorą, otwierając się na oświecenia Anioła Stróża Polski, służyli wszystkim Polakom jak również członkom całego Mistycznego Ciała Chrystusa i wiedli ich do ożywczych zdrojów zbawienia. Aniele Stróżu Polski prowadź wszystkich kapłanów do świętości. Amen.
Ojcze nasz……… 7 Zdrowaś………Chwała Ojcu……….
 
DZIEŃ DZIEWIĄTY
Rozważanie
Święci Aniołowie są naszymi pośrednikami przed Panem Bogiem. Anioł Stróż Polski widząc w świetle Bożym plan Boga wobec naszego narodu, przedstawia przed Jego tronem modlitwy i błagania tych synów i córek naszej Ojczyzny, którzy płacząc nad upadkiem moralnym i grzechami swoich braci, błagają Stwórcę o miłosierdzie i nawrócenie dla nich. Anioł Stróż naszego narodu zanosi te modlitwy do Najwyższego, opierając się na obietnicy słowa Boga, który posłał na świat swego Syna, aby zostali zbawieni wszyscy ludzie. Możemy zatem z ufnością przedstawić nasze prośby Panu Bogu, licząc na wstawiennictwo Anioła Stróża Polski, który będzie przemawiał za nami i wypraszał nam potrzebne łaski, abyśmy w pełni odpowiedzieli na plan, jaki Chrystus ma względem naszej Ojczyzny.
Modlitwa
Aniele Stróżu Polski , przybądź nam z pomocą we wszelkich uciskach i prześladowaniach, chroń nasz naród przed samozagładą, zwłaszcza przez grzechy dzieciobójstwa, przed upadkiem moralnym i duchowym. Stań w obronie naszej godności dzieci Bożych, naszego honoru, czci i odpowiedzialności wobec innych narodów. Oddalaj wszystkie zasadzki szatana, który chce nas zniszczyć docześnie i wiecznie. Broń naszej wiary, bądź naszym Przewodnikiem do ziemi obiecanej królestwa niebieskiego, aby wszystkie pokolenia Polaków osiągnęły zbawienie. Dopomagaj nam, abyśmy poprzez nasze oddanie się Bogu, stali się wzorem i przykładem dla innych, śpiesząc z pomocą nawet tym narodom, które w historii były wrogo ustosunkowane do nas. Niech w ten sposób nastąpi powszechne braterstwo ludów i narodów, które obmywszy się we Krwi Chrystusa, razem z Aniołami będą Cię wysławiać na wieki wieków. Amen.
Ojcze nasz ……….. 7 Zdrowaś ………. Chwała Ojcu ………

________________________________
Czwartek, 28 stycznia 2016
 ŚW. TOMASZA Z AKWINU,
PREZBITERA I DOKTORA KOŚCIOŁA 
     
 
 
Z rozpraw św. Tomasza z Akwinu, kapłana
 

Krzyż jest wzorem wszelkich cnót


Czy konieczna była dla nas Męka Syna Bożego? Bezwzględnie i podwójnie konieczna: konieczna jako lekarstwo przeciw grzechom oraz konieczna jako przykład do naśladowania.
Męka Chrystusa jest nade wszystko lekarstwem, albowiem dzięki niej znajdujemy ratunek przeciw wszelkiemu złu, któremu poddani jesteśmy z powodu naszych grzechów.
Wielki jest również pożytek Męki jako przykładu. Albowiem zdolna jest dogłębnie przemienić nasze życie. Ktokolwiek pragnie wieść życie doskonałe, powinien odrzucić to, co Chrystus odrzucił na krzyżu, a dążyć do tego, do czego Chrystus dążył. Krzyż jest wzorem każdej bez wyjątku cnoty.
Szukasz przykładu miłości: "Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich". Tak właśnie Chrystus uczynił na krzyżu. Skoro więc On oddał za nas życie swoje, nie powinno być dla nas rzeczą zbyt trudną znieść jakiekolwiek przeciwności ze względu na Niego.
Szukasz cierpliwości? Największą znajdziesz na krzyżu. Cierpliwość może być wielka z dwóch powodów: kiedy ktoś znosi cierpliwie wielkie zło albo też kiedy znosi takie zło, którego mógłby uniknąć, ale nie stara się unikać. Na krzyżu Chrystus dał przykład jednego i drugiego. Albowiem "gdy cierpiał, nie wygrażał się; jak baranek na rzeź prowadzony, tak On nie otworzył ust swoich". Wielka zaiste jest cierpliwość Chrystusa na krzyżu: "Biegnijmy cierpliwie w wyznaczonych nam zawodach. Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala. On to zamiast radości, którą Mu obiecywano, przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę".
Szukasz przykładu pokory? Popatrz na Ukrzyżowanego. Oto Bóg zechciał być sądzony przez Poncjusza Piłata i umrzeć.
Szukasz przykładu posłuszeństwa, naśladuj Tego, który stał się posłuszny Ojcu aż do śmierci: "Przez nieposłuszeństwo jednego człowieka, to jest Adama, wszyscy stali się grzesznikami, przez posłuszeństwo jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi".
Szukasz przykładu wzgardzenia rzeczami świata? Idź za Tym, który jest "Królem królów i Panem panujących, w którym są ukryte wszystkie skarby mądrości i wiedzy", który na krzyżu został ogołocony, wyszydzony, przebity, cierniem ukoronowany i w końcu napojony octem i żółcią.
Nie przywiązuj się przeto do szat i bogactw, albowiem "podzielili między siebie moje szaty", ani do zaszczytów, bo stał się przedmiotem naigrawań i biczowania, ani do godności, ponieważ "uplótłszy koronę z cierni włożyli na moją głowę", ani do rozkoszy, albowiem "pragnąłem, a napoili Mnie octem".
 
 
        
 
 
Święty Tomasz z AkwinuTomasz urodził się na zamku Roccasecca niedaleko Akwinu (Włochy) w 1225 r. Jego ojciec, rycerz Landulf, był z pochodzenia Lombardczykiem, matka zaś była Normandką. Kiedy chłopiec miał 5 lat, rodzice oddali go w charakterze oblata do opactwa na Monte Cassino. Jednak Opatrzność miała inne zamiary wobec młodzieńca. Z niewyjaśnionych przyczyn opuścił on klasztor i udał się do Neapolu, gdzie studiował na tamtejszym uniwersytecie. Tam zapoznał się z niedawno założonym przez św. Dominika (+ 1221) Zakonem Kaznodziejskim. Rok wstąpienia do tego zakonu nie jest bliżej znany. Święty miał wtedy ok. 20 lat. Spotkało się to z dezaprobatą rodziny. Wszelkimi sposobami, włącznie z dwuletnim aresztem domowym, próbowano zmienić jego decyzję; bezskutecznie. Wysłano nawet jego własną siostrę, Marottę, by mu dominikanów "wybiła z głowy". Tomasz jednak umiał tak do niej przemówić, że sama wstąpiła do benedyktynek.
Przełożeni wysłali go na studia do Rzymu, a stamtąd około roku 1248 do Kolonii, gdzie wykładał na tamtejszym uniwersytecie głośny uczony dominikański, św. Albert Wielki (+ 1260), który miał wypowiedzieć prorocze słowa o Tomaszu: "Nazywamy go niemym wołem, ale on jeszcze przez swoją naukę tak zaryczy, że usłyszy go cały świat". W Kolonii Tomasz przyjął święcenia kapłańskie. Po chlubnym ukończeniu studiów przełożeni wysłali go do Paryża, by na tamtejszej Sorbonie wykładał teologię. Był najpierw bakałarzem nauk biblijnych (1252-1253), z kolei wykładał Sentencje Piotra Lombarda (1253-1255). Zadziwiał wszystkich jasnością wykładów, wymową i głębią. Stworzył własną metodę, w której najpierw wysuwał trudności i argumenty przeciw danej prawdzie, a potem je kolejno zbijał i dawał pełny wykład.
Na skutek intryg, jakie przeciwnicy dominikanów rozbudzili na Sorbonie, Tomasz po siedmiu latach powrócił do Włoch. Na kapitule generalnej został mianowany kaznodzieją (1260). Przez pewien czas prowadził także wykłady na dworze papieskim Urbana IV (1261-1265). W latach 1265-1267 przebywał ponownie w domu generalnym Zakonu - w klasztorze św. Sabiny w Rzymie. W latach 1267-1268 przebywał w Viterbo jako kaznodzieja papieski.
Kiedy ucichła burza w Paryżu, przełożeni ponownie wysłali swojego czołowego teologa do Paryża (1269-1272). Po trzech latach wrócił do Włoch i wykładał na uniwersytecie w Neapolu (1272-1274). W tym samym czasie kapituła generalna zobowiązała go, aby zorganizował teologiczne studium generale dla Zakonu. Tomasz upatrzył sobie na miejsce tychże studiów Neapol.
W roku 1274 papież bł. Grzegorz X zwołał do Lyonu sobór powszechny. Zaprosił także Tomasza z Akwinu. Tomasz jednak, mając 48 lat, po krótkiej chorobie zmarł w drodze na sobór w opactwie cystersów w Fossanuova dnia 7 marca 1274 roku. Z tego właśnie powodu do roku 1969 doroczną pamiątkę św. Tomasza Kościół obchodził właśnie 7 marca, w dzień śmierci. Ten dzień przypada jednak prawie zawsze w Wielkim Poście. Dlatego reforma liturgiczna doroczne wspomnienie świętego przesunęła wyjątkowo na 28 stycznia - a więc na dzień przeniesienia jego relikwii do Tuluzy w 1369 r.

Akwinata wsławił się szczególnie niewinnością życia oraz wiernością w zachowywaniu obserwancji zakonnych. Właściwe Zakonowi zadanie, jakim jest służba Słowu Bożemu w dobrowolnym ubóstwie, znalazło u niego wyraz w długoletniej pracy teologicznej: w gorliwym poszukiwaniu prawdy, którą należy nieustannie kontemplować i przekazywać innym. Dlatego wszystkie swoje zdolności oddał wyłącznie na służbę prawdy. Sam starał się ją posiąść, skądkolwiek by pochodziła, i ogromnie pragnął dzielić się nią z innymi. Odznaczał się pokorą oraz szlachetnym sposobem bycia.
Kaznodzieja, poeta, ale przede wszystkim wielki myśliciel, człowiek niezwykłej wiedzy, którą umiał połączyć z niemniej wielką świętością. Powiedziano o nim, że "między uczonymi był największym świętym, a między świętymi największym uczonym". W swej skromności kilkakrotnie odmawiał propozycji zostania biskupem.

Święty Tomasz z Akwinu Stworzył zwarty system nauki filozoficznej i teologii katolickiej, zwany tomizmem. Wywarł głęboki wpływ na ukierunkowanie zachodniej myśli chrześcijańskiej. Spuścizna literacka św. Tomasza z Akwinu jest olbrzymia. Wprost wierzyć się nie chce, jak wśród tak wielu zajęć mógł napisać dziesiątki tomów. Wyróżniał się umysłem nie tylko analitycznym, ale także syntetycznym. On jedyny odważył się dać panoramę całej nauki filozofii i teologii katolickiej w systemie zdumiewająco zwartym. Do najważniejszych jego dzieł należą: Summa contra gentiles, czyli apologia wiary przeciwko poganom, Kwestie dysputowane, Komentarz do "Sentencji" Piotra Lombarda, Summa teologiczna i komentarze do niektórych ksiąg Pisma świętego. Szczególną czcią Tomasz otaczał Chrystusa Zbawiciela, zwłaszcza na krzyżu i w tajemnicy Eucharystii, co wyraził w tekstach liturgicznych do brewiarza i mszału na uroczystość Bożego Ciała, m.in. znany hymn Zbliżam się w pokorze. Płonął synowską miłością do Najświętszej Maryi Panny.
Jest patronem dominikanów, księgarni, studentów i teologów; opiekun podczas sztormów. Papież Jan XXII zaliczył go do grona świętych 18 lipca 1323 roku. Papież św. Pius V ogłosił go 11 kwietnia 1567 roku piątym doktorem Kościoła zachodniego. Papież Leon XIII ustanowił go 4 sierpnia 1880 roku patronem wszystkich uniwersytetów i szkół katolickich.

W ikonografii św. Tomasz przedstawiany jest w białym habicie dominikańskim, w czarnej kapie i białym szkaplerzu. Jego atrybutami są: anioł, gołąb; infuła u nóg, której nie przyjął; kielich, kielich z Hostią, księga, laska, model kościoła, monogram IHS, monstrancja, pióro pisarskie, różaniec, słońce na piersiach, które symbolizuje jego Boską inspirację. Jego znakiem jest także Chrystus w aureoli.
 
 
     
 
Modlitwa Św. Tomasza z Akwinu
Panie, Ty wiesz lepiej, aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary. Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek. Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym; czynnym lecz nie narzucającym się. Szkoda mi nie spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty Panie wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół. Wyzwól mój umysł od nie kończącego się brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień w miarę jak ich przybywa a chęć wyliczania ich staje się z upływem lat coraz słodsza. Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich. Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale proszę Cię o większa pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi. Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić. Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać. Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy; to jeden ze szczytów osiągnięć szatana. Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach; daj mi Panie łaskę mówienia im o tym.
 
 
 

Kyrie elejson. Chryste elejson. Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, Bogarodzico, módl się za nami.
Królowo męczenników, módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko, módl się za nami.
Święta Panno nad pannami, módl się za nami.

Święty Tomaszu z Akwinu, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, wielki skarbie i ozdobo Zakonu Kaznodziejskiego, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, Kościoła Bożego nauczycielu anielski, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, mistrzu doskonałości chrześcijańskiej, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, żarliwy apostole w obronie czci Boga, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, przedziwna latorośl ożywiająca nieustannie Kościół Boży, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, pochodnio lud Boży prowadząca, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, światło rozpraszające ciemności błędów, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, cichego i pokornego serca, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, któryś swą wielką nauką Kościół oświecił, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, któryś był godny mądrości niebieskiej wlanej od Boga, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, któryś okiem twego głębokiego umysłu Mądrości Boże rozważał, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, któryś był woli Najwyższego wiernym tłumaczem, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, którego naukę Pan Jezus po trzykroć z krzyża, cudownie przemawiając, potwierdził, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, którego zasługami i nauką świat cały od błędów jest broniony, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, któryś niezliczoną liczbę ksiąg o prawdach Bożych napisał, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, któryś o zbawienie dusz ludzkich żarliwie zabiegał, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, wielki Najświętszego Sakramentu Ołtarza czcicielu, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, obrońco zakonności, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, patronie teologów, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, pomocniku chrześcijan, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, posłuszeństwem Patriarchom podobny, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, wierny tłumaczu Proroków, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, godny następco Apostołów, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, chwało wyznawców, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, wzorze czystości dziewic, módl się za nami.
Święta Tomaszu z Akwinu, uczestniku korony wszystkich Świętych, módl się za nami.

PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU,, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K. Módl się za nami, święty Tomaszu, lilio anielskiej czystości.
W. Abyśmy trwać mogli do wiecznej szczęśliwości.

Módlmy się. Boże, któryś Kościół Twój święty wielkiego doktora świętego Tomasza przedziwną nauką oświecić raczył i świątobliwością uczynków ożywić raczył, daj, prosimy, abyśmy i to, czego on uczył, mogli rozumieć i co czynił, wypełniać mogli. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.



________________________________
Manipulacja, pieniądze i polityka



Nr 3 - środa, 27 stycznia 2016 roku 

---

W XIX wieku termin „manipulacja” w języku psychologicznym był pojęciem jedynie technicznym, na przykład w szkole neo-behawioralnej oznaczano nim zdolność zwierząt doświadczalnych, najczęściej małp, do poruszania określonych przedmiotów za pomocą kończyn. Negatywny sens słowa „manipulacja” zbliżony do sensu nadawanemu mu dzisiaj datuje się od roku 1864, kiedy to zostało ono użyte jako określenie nieuczciwego wpływania na wyborców. Termin „ manipulacja” pochodzi z języka łacińskiego, z połączenia dwóch słów, a mianowicie, „manus” – ręka i „plere” – napełniać, np. dłoń wodą. Inni badacze wywodzą ten termin od „manus pellere”, co oznacza „mieć w dłoni czyjąś dłoń, mieć kogoś w ręce”. W sensie opisowym pojęcie to bywa często pokrewne znaczeniowo retoryce, perswazji, doktrynerstwu, kurateli, represji, a także agitacji i propagandzie.

Manipulowanie jest jedną z technik oddziaływania, która bywa stosowana przez pewne osoby lub grupy społeczne dla osiągnięcia korzystnych dla siebie celów. Są to takie oddziaływania, które doprowadzają do tego, że człowiek mylnie sądzi, iż decyduje o podejmowanych przez siebie działaniach, nie zdając sobie sprawy z tego, że jest jedynie narzędziem w rękach rzeczywistego sprawcy. Chodzi w istocie o ograniczenie swobody decyzji wykonawcy w sytuacji, kiedy manipulator przewiduje, że zachowanie, jakie wybrałby sam wykonawca, byłoby niezgodne z podsuwanym mu, pożądanym działaniem. Ograniczanie swobody w podejmowaniu decyzji i wyborze planowanego postępowania może być wielorakie: może to na przykład być przymus, ukrycie się rzeczywistego sprawcy za plecami „sprawcy domniemanego”, podsunięcie racjonalizacji atrakcyjnej, choć nieprawdziwej, ukrycie negatywnych skutków rzeczywistych lub ukazanie fałszywych skutków pozytywnych.

Manipulator tak reżyseruje sytuację, aby wykonawcy wydawało się, że splot obiektywnych okoliczności wymaga właśnie takiego, a nie innego zachowania. Przedmiotem działań manipulatorskich jest zawsze tylko pewien określony wycinek otaczającej człowieka rzeczywistości.

Tak rozumiane manipulowanie jest zjawiskiem często występującym we wszystkich dziedzinach życia społecznego, zarówno w rodzinie, jak i w szkole, w zakładzie pracy, w państwie, tak w stosunkach nieformalnych, jak i oficjalnych, zwłaszcza wówczas, gdy jedni ludzie znajdują się w pozycji jednostek podporządkowanych innym. Trzeba jednak podkreślić, że prawdziwa manipulacja ma dwie zasadnicze cechy, a mianowicie jest planowana i skryta (Lepa). Jeżeli jakieś działanie na drugiego człowieka, które zmieniło jego postawę wobec czegoś czy sposób zachowania, powstało bez zastanowienia albo na zasadzie zbiegu okoliczności, to wprawdzie ma ono charakter manipulatorski, ale nie jest manipulacją w ścisłym tego słowa znaczeniu. Działanie takie nie spełnia kryteriów definicji manipulacji, która brzmi następująco:

Manipulowanie jest to świadome, zamierzone ukrywanie rzeczywistych celów działań, świadome maskowanie faktu oddziaływania intencjonalnego na poszczególnych ludzi lub na ich grupy.

Pewne techniki manipulacyjne bywają stosowane w tak zwanych celach prospołecznych, czyli na rzecz lub dla dobra osoby manipulowanej. Przykładem takiej manipulacji jest altruistyczne kłamstwo polegające na zatajaniu przed ludźmi informacji, która mogłaby im sprawić przykrość lub zniweczyć nadzieję. Przykładem może być ukrywanie przed pacjentem informacji o nieuleczalnej chorobie. Mogą to być także zabiegi stosowane w wychowaniu szkolnym oraz w życiu rodzinnym, mające na celu skłanianie dzieci do wyboru pożądanych wzorów zachowania. Takie altruistyczne manipulacje mogą niejednokrotnie wywoływać skutki, które nie tylko są korzystne społecznie, ale mogą być pozytywnie oceniane przez obiekty tych działań.

Uczestnicząc w życiu społecznym, biorąc udział w licznych interakcjach, zarówno z poszczególnymi osobami, jak i grupami, stale jesteśmy obiektem oddziaływań, które albo rozpoznajemy i definiujemy na swój sposób, albo spostrzegając jakieś działanie, nie rozumiemy jego prawdziwych celów. Sami też nieustannie realizujemy wobec innych ludzi rozmaite cele, które mogą być przez naszych partnerów różnie oceniane. Jednak manipulowanie, w znaczeniu, jakie jest używane w tym opracowaniu, ma miejsce jedynie wtedy, gdy rozbieżności owych ocen czy definicji są rozbieżnościami zamierzonymi przez któregoś z partnerów interakcji.

Manipulacja, czyli technika oddziaływania, która znaczeniowo najbliższa jest wykorzystywaniu, jest rodzajem wpływu społecznego, który polega na tym, że nadawca wykorzystując swoją wiedzę o regułach zachowania się ludzi, stara się wywrzeć pożądany i korzystny dla siebie wpływ na inną osobę lub grupę ludzi w taki sposób, aby nie zdawali sobie sprawy z tego, iż podlegają celowemu oddziaływaniu. Prawdziwa manipulacja dąży do ominięcia ludzkiej świadomości po to, żeby uczynić osobę lub grupę bezwolnym, uległym obiektem.

Aby zaistniało zjawisko manipulacji, muszą w nim uczestniczyć co najmniej dwie osoby: manipulator i manipulowany, manipulator i grupa manipulowana albo, w szeroko pojętych stosunkach społecznych, grupa manipulująca i grupa manipulowana.

Ze względu na liczbę uczestników wyróżnia się manipulację indywidualną i społeczną, z racji sposobu przygotowania: manipulację spontaniczną i zorganizowaną, a ze względu na uzyskany rezultat: skuteczną, daremną lub ze skutkiem przeciwnym do zamierzonego.

Stosowanie przymusu i jawnej przemocy nie jest manipulacją, jeżeli ich cel jest znany temu, wobec kogo są stosowane. Natomiast przymus i przemoc, kiedy są stosowane jako ukryte środki manipulacji społecznej, mogą mieć charakter przymusu zdepersonifikowanego i sytuacyjnego. Polegają wówczas na stwarzaniu sytuacji przymusowych, opresyjnych, czyli takich, które ograniczają swobodę wyboru sposobu postępowania jednostce czy grupie społecznej. Człowiekowi wydaje się wówczas, że nie istnieje inne wyjście niż właśnie takie, jakie jest zaplanowane przez manipulatora.

Manipulacja niekiedy wypiera rozsądek i krytyczne nastawienie osoby, do której jest skierowana. Bodźce manipulatywne, czyli stosowane po to, żeby wywrzeć na kogoś określony wpływ, często są przyjmowane w sposób podświadomy, gdyż dzięki swoistej subtelności mogą być trudno dostrzegalne. Tym samym tworzą one fałszywą świadomość, która sprawia, że osoba poddana ich działaniu jest przeświadczona o rozumności i dowolności swoich decyzji i wyborów postępowania. Ułatwia to fakt, iż w każdym komunikacie przekazywanym w procesie społecznej interakcji, istnieją dwie zasadnicze warstwy: treść przekazu oraz okoliczności i sposoby jego nadawania i odbioru, czyli kontekst, w którym się to odbywa. Pierwszą, treściową warstwę stanowi sama informacja, wiadomość wyrażona werbalnie, natomiast warstwę drugą stanowi jej niewerbalny przekaz, który polega na specjalnym zachowaniu się nadawcy w określonej sytuacji, sposobie mówienia, tonie wypowiedzi, mimice, postawie ciała itp. Specjalnie wyreżyserowane okoliczności odbioru przekazu wskazują, jak treści komunikowane powinny być odczytywane przez odbiorcę. Mają one ukierunkować jego uwagę, wytworzyć pewien psychologiczny klimat i wpłynąć na dalsze etapy przetwarzania otrzymanej informacji.

Świat społeczny, w którym żyjemy, jest bardzo złożony. Różnorodność informacji, jakie są nam nieustannie dostarczane, przekracza nie tylko możliwości ich zrozumienia, ale nawet zauważenia. Ta wielość informacji powoduje, że już w momencie docierania do człowieka muszą one zostać poddane selekcji, żeby można z nich było wyciągać jakieś wnioski. Wymaga to skoncentrowania uwagi na tych aspektach otoczenia społecznego, które są dla nas ważne lub w jakiś sposób wybijają się na pierwszy plan. Przedmiotem naszej uwagi mogą być inne osoby, ich zachowanie, zjawiska społeczne czy przyroda, ale wydaje się, że na pierwszym miejscu znajdujemy się my sami.

Ta ważność została sprawdzona doświadczalnie i jest znana w psychologii pod nazwą efektu coctail party. Stwierdzono, że w zatłoczonym pokoju, gdzie jest hałas spowodowany prowadzonymi jednocześnie wieloma rozmowami, rozumie się sens wyłącznie tych słów, które są skierowane bezpośrednio do nas. Jeżeli jednak zdarzy się, że ktoś wypowie nasze imię nawet w najdalszym kącie pokoju, to mimo hałasu usłyszymy je i skierujemy tam uwagę. Zatem informacja odnosząca się do własnej osoby jest natychmiast wyławiana, co świadczy o jej ważności. Wiedzą o tym zjawisku sprytni manipulatorzy i wykorzystują je po to, żeby przede wszystkim zawładnąć naszą uwagą, co już jest wstępem do ich sukcesu, czyli przygotowaniem gruntu dla takich naszych działań, które mają wywołać korzystne dla nich skutki.

Skłonność do stosowania, jak i ulegania metodom manipulacji jest cechą kontinualną, co oznacza, że wszyscy ją w jakimś stopniu mamy, ale różnimy się stopniem jej nasilenia.

Jak już wspomniano, warunkiem występowania zjawiska manipulacji jest obecność w otoczeniu innych osób, co zresztą wynika z definicji tego zjawiska. Każdy człowiek, czy tego chce, czy nie, począwszy od plemion pierwotnych, poprzez starożytność, średniowiecze, renesans, totalitaryzmy, aż do współczesnej demokracji funkcjonuje jako element społeczeństwa. Oddziaływania w tym układzie mają charakter zwrotny, każdy człowiek w mniejszym lub większym stopniu działa na społeczeństwo oraz ulega jego wpływom. Zjawisko wpływu społecznego polega na tym, że jednostka, grupa społeczna czy instytucja za pośrednictwem określonych komunikatów lub innych oddziaływań może wywoływać zmiany w zachowaniu się, myśleniu lub emocjach poszczególnych członków tej społeczności. Wpływ taki może być wywierany świadomie, w celu wywołania pożądanej zmiany myślenia i zachowania odbiorcy, albo nieświadomie, kiedy ktoś nie zdaje sobie sprawy z tego, że wypowiadając pewne opinie, czy też zachowując się w pewien sposób, wpływa tym samym na innych. Podobnie odbiorca czasem może zdawać sobie sprawę z faktu, że ktoś chce go skłonić do jakiegoś zachowania czy wpłynąć na jego myślenie i uczucia, kiedy na przykład otrzymuje polecenie czy jest przekonywany, albo kiedy udaje mu się wykryć ukryte intencje nadawcy. W innych przypadkach, a tak często się dzieje, ulegając działaniom manipulacyjnym, możemy nie być świadomi, że jesteśmy przedmiotem czyjegoś oddziaływania i że mu się podporządkowujemy.

Jeżeli ktoś dąży do uzyskania korzyści z manipulowania innymi osobami, to jego zachowanie wobec nich jest zawsze przemyślane i oparte na dobrej znajomości ich cech osobowości. Szczególnie ważne wydają się być takie cechy, jak: niezaspokojone potrzeby, wartości, jakimi się w życiu kierują, ich samoświadomość i ogólnie mówiąc, postawy.

Anna Grzywa  

Czytaj całość: Anna Grzywa: "Manipulacja, czyli poznaj mechanizmy wywierania wpływu"

Więcej: Konferencja: Oblicza manipulacji - źródła i zagrożenia 
Tomasz Witkowski - Psychomanipulacje i zakazana psychologia

---

VIDEO INFO 

---


________________________________
Ognisko Światła i Miłości
 
<zaproszenie.na.rekolekcje@gmail.com>

Rekolekcje z postem Daniela: "A Miłosierdzie Jego z pokolenia na pokolenie"
Termin: 2016-02-09 do 2016-02-19

Wraz z rozpoczynającym się Wielkim Postem w tym szczególnym Roku Miłosierdzia zapraszamy na rekolekcje z Postem Daniela (dieta owocowo-warzywna).
Od wieków post był wielkim orężem duchowej walki, dziś wydaje się być zapomniany lub lekceważony, a przecież także służy zdrowiu.
Uczestnicy rekolekcji będą objęci opieką medyczną oraz modlitwą członków Ogniska Miłości w Starych Kaliszanach z prośbą o jak największe owoce fizycznych i duchowych zmagań.
Więcej :
http://ognisko-milosci.pl/rekolekcje/swiadectwa/
 

Prosimy o przekazanie tej wiadomości Waszym przyjaciołom i znajomym.

  Szczegółowe informacje o rekolekcjach znajdują się w załączniku.

  Zapisy na rekolekcje odbywają się poprzez formularz:
  Zgłoszenie na rekolekcje w dniach 19-23.06.2016...

https://docs.google.com/forms/d/1tmLWsyq82ar-mOpNvnmV9_MfwLMk_eo_CTGjKYZwG2Q/edit?usp=drive_web>
  ​

  W przypadku pytań proszę o kontakt mailowy: rekolekcjeinfo@gmail.com
  lub telefoniczny  22 867 32 75 (po 17.00)

  Miejsca w pokojach przydzielane są zgodnie z kolejnością wpłat zaliczek.
  Z pozdrowieniami i modlitwą,
 Olga

________________________________

OBOWIAZKIEM PODSTAWOWYM POLAKOW JEST ZNAC WLASNIE TEN TEMAT !!!
 
http://justice4poland.com/2016/01/25/roznice-miedzy-zydami-syjonistami-a-chazarami/

________________________________
CI WSZYSCY, KTÓRZY SĄ PRZECIWKO JEZUSOWI KRÓLOWI SĄ WROGAMI PANA BOGA I POLSKI​

TYLKO
JEZUS KRÓL POLSKI MOŻE URATOWAĆ POLSKĘ I ŚWIAT
- podpiszmy petycję i prześlijmy ją dalej !
http://citizengo.org/pl/signit/32589/view


Kto jest kim w KOD i nie tylko - warto wiedzieć i wszystko jasne
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/jak-ludzie-sorosa-stworzyli-pierwszy-kod-2016-01


0to 3 podstawowe zasady żydów wg ich talmudu - nic dziwnego że się nie kłócą publicznie i nie podkopują, ale wojnę Polsko - Polską nam czynią i przez to nas ośmieszają i osłabiają. Nie dajmy się tym podstępnym metodom, aby nie zniszczyli nas i Polski.
A oto fragment z "Gazety warszawskiej" :
"Talmud nadaje tu jasne reguły. I jeżeli tylko ktoś pozwolił na to, aby być żydem - bo żydem nikt się rodzi, ale się nim staje - to jest już przedmiotem bezwzględnej regulacji Talmudu. I to jest nieodwołalne.


Przytoczmy tu parę myśli z tegoż Talmudu:
- żydem nie można przestać być przez zmianę religii poprzez niewiarę - żyd dalej pozostaje żydem choćby nawet świadomie zmienił religię.

- żyd, który psuje interes drugiemu żydowi, musi być zabity, a wykonawca wyroku tym większą chwalę otrzyma, im szybciej zabije takiego szkodliwego żydom żyda.

- żyd nie musi prosić o pomoc drugiego żyda, a każdy żyd, nie patrząc na okoliczności, musi bezwarunkowo pomóc drugiemu żydowi, który jest w potrzebie przeciw gojowi.
Te trzy trywialne zdania mówią faktycznie wszystko o Polsce i świecie, a nawet i Kościele."


________________________________

 A W CZĘSTOCHOWIE DIABEŁ SZALEJE, BO BOGA ZAMKNIĘTO W WIĘZIENIU !!!!!!!​

Poruszenie w Częstochowie! Lewicowe władze forsują uchwałę ws. lekcji islamu. Uczyć ma Liga Muzułmańska za pieniądze miasta…

               

fot. Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0 pl/Aw58/CC BY-SA 4.0/Aljabakphoto
fot. Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0 pl/Aw58/CC BY-SA 4.0/Aljabakphoto

W Częstochowie, mieście Matki Boskiej Jasnogórskiej, w którym władzę sprawują lewicowy prezydent i radni PO-SLD, poruszenie wywołała uchwała, która ma umożliwić naukę islamu za publiczne pieniądze.

Uchwała, jak wynika z jej treści, ma doprowadzić do zawarcia umowy między prezydentami Częstochowy i Katowic ws. nauczania religii dzieci wyznawców islamu. Miałaby się tym zająć Liga Muzułmańska, ale za pieniądze dostarczane przez obydwa miasta.

Projekt, nad którym radni mają głosować w najbliższy czwartek, ujawnił radny PiS Artur Sokołowski.

Jak myślicie, jak zagłosuję w czwartek w tej sprawie? Mamy wydawać Wasze (czyli publiczne) pieniądze zgodnie z zasadami polityczno-religijnej multi-kulturalnej poprawności czy nie? Zgadliście…

— napisał na Facebooku.

Radnego PiS zaatakowała gazeta Michnika.

Nie wiadomo czy chodzi mu wyłącznie o wyznawców Allaha, czy o każdego, kto nie jest katolikiem jak on, Sokołowski

Na łamach „GW” wiceprezydent Częstochowy, Ryszard Stefaniak, przekonuje, że „jeśli rodzice choćby jednego częstochowskiego ucznia wyrażą wolę, by ich dziecko uczyło się swojej religii, miasto ma obowiązek mu tę naukę umożliwić i sfinansować”.

 

Już widzę lekcje religii katolickiej w krajach muzułmańskich… tym bardziej sponsorowane przez państwo. Nie ma ważniejszych spraw?

 

— komentuje na Facebooku mieszkaniec Częstochowy.

 

Krzysztof Janus, kolejny radny PiS, przypomina niedawne słowa Sami Abu-Yusufa, imama Kolonii.

 

Stwierdził, że kobiety, które padły ofiarą masowych napaści seksualnych, do których doszło w sylwestrową noc same są sobie winne. Według muzułmańskiego duchownego prowokowały one mężczyzn! Sami Abu-Yusuf dodał, że wcale nie dziwi się, że kobiety zostały zaatakowane, w końcu mogły się tego spodziewać, jeśli ładnie się ubrały i wyperfumowały! Taką oto religię chce finansować też „nasz prezydent miasta”

 

— napisał Janus.

 

Jakub Michalski, przewodniczący rady jednej z częstochowskich dzielnic proponuje, żeby dzieci wyznawców islamu chodziły na lekcje etyki, co pozwoli im zasymilować się z naszą kulturą.

http://wpolityce.pl/polityka/279387-poruszenie-w-czestochowie-lewicowe-wladze-forsuja-uchwale-ws-lekcji-islamu-uczyc-ma-liga-muzulmanska-za-pieniadze-miasta?strona=2

 

KONIECZNIE ZOBACZ! Co szatan mówi na egzorcyzmach? Wyjaśnia ks. Piotr Glas

http://www.fronda.pl/a/koniecznie-zobacz-co-szatan-mowi-na-egzorcyzmach-wyjasnia-ks-piotr-glas,64642.html


________________________________
KRÓLUJ NAM PANIE JEZU I KRÓLUJ MARYJO !!!
 
Wszelką troskę o siebie należy powierzać Bogu
 
             1. Chrystus. Synu, dozwól mi czynić z tobą co zechcę;
ja wiem co, co ci jest pożyteczne.
             Myślisz po ludzku i wiele spraw tak odczuwasz, jak ci
doradza ludzkie uczucie.
             Uczeń. Prawdą jest, Panie, co mówisz o mnie niż wielkie
staranie, jakie mogę mieć sam o sobie.
             Bliski upadku jest ten, kto wszelkiej troski nie poruczył Tobie.
             Panie, czyń ze mną, cokolwiek Ci się podoba, byle mojawola była wprost ku Tobie szczerze skierowana.    
 
Bo przecież tylko dobre może być wszystko, co ze mną uczynisz.
             2. Jeśli chcesz, bym był w ciemnościach, bądź błogosławiony;
jeśli chcesz, bym chodził w światłości , bądź również błogosławiony;
jeśli raczysz mnie pocieszać, bądź błogosławiony; jeśli chcesz, bym
żył w utrapieniach, bądź zarówno zawsze błogosławiony.
             3.  Chrystus. Synu, takim być powinieneś, gdy ze mną
pragniesz obcować.
              Powinieneś być równie gotowy do cierpienia, jak do radości.
              Tak samo chętnie przyjmować nędzę i ubóstwo,
jak dostatek i bogactwo.
              4.  Uczeń. Panie dla Ciebie ochoczo zniosę, cokolwiek
zechcesz na mnie dopuścić. Jedno pragnę przyjąć z Twej ręki
dobro i zło, słodycz i gorycz, radość i smutek i dzięki  Ci składać
za wszystko co mnie spotyka.
               Strzeż mnie od każdego grzechu, a nie ulęknę
się ani śmierci ani piekła.
               Byleś mnie tylko nie odrzucił na wieki i nie wymazał z księgi
żywota, nie zaszkodzi mi żadne utrapienie, skądkolwiek na mnie uderzy.
 
             o naśladowaniu Chrystusa  Tomasz a Kempis


________________________________

WOJNA JEST WTEDY, GDY NIE MA BOGA W SERCACH I MIĘDZY LUDŹMI....
  FRANCJA ODRZUCIŁA BOGA, TO MA BEZBOŻNYCH ISLAMISTÓW..
​...
  
​...​
                 

To już niemal regularna wojna! Szef francuskiego regionu wzywa wojsko do obrony przed imigrantami. Stan wyjątkowy do przedłużenia

        Parada wojskowa, Warszawa, 15 sierpnia 2015 roku. Fot. wpolityce.pl/Julita Szewczyk

Szef administracji Nord Pas-de-Calais, regionu na północy Francji, Xavier Bertrand zaapelował do władz w Paryżu o wysłanie wojska do Calais, gdzie migranci wdarli się do portu i na pokład brytyjskiego promu.

Tysiące migrantów uciekających przed wojną i nędzą w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie przybyło w zeszłym roku do Calais, skąd na różne sposoby usiłują dotrzeć do Wielkiej Brytanii.

W sobotę ok. 200 uchodźców przedostało się w Calais do portu i część z nich weszła na pokład brytyjskiego promu.

Tylko armia może przywrócić bezpieczeństwo w Calais

— powiedział dziennikarzom Bertrand.

Nie chcemy tragedii w Calais, ale dokładnie do tego dojdzie, jeśli nie będzie silniejszej reakcji

— dodał.

Wezwał też prezydenta Francji Francois Hollande’a do odwiedzenia Calais i zapoznania się z panującą tam sytuacją. Około czterech tysięcy migrantów koczuje w slumsach pod Calais, zwanych „dżunglą”.

Bertrand zarzucił Wielkiej Brytanii, że ponosi ona znaczną część odpowiedzialności za to, co dzieje się w Calais.

Migranci chcą się udać do Anglii, wiedzą, że można tam pracować bez dokumentów. (…) Dopóki Anglicy nie zmienią przepisów, my będziemy mieli problemy. Albo Anglicy ustąpią, szczerze i serio, albo damy im z powrotem ich granicę

— powiedział.

Francuskie władze nadal obawiają się zamachów ze strony islamskich terrorystów. W związku z zagrożeniem, rozważane jest przedłużenie stanu wyjątkowego we Francji. Wywołuje to sprzeciw Rady Europy.

Sekretarz generalny RE, Thorbjoern Jagland, wyraził w liście do prezydenta Francji Francois Hollande’a zaniepokojenie możliwym przedłużeniem stanu wyjątkowego, wprowadzonego po listopadowych zamachach terrorystycznych w Paryżu.

Jagland wskazał na „zagrożenia mogące wynikać z prerogatyw przyznanych władzy wykonawczej” podczas stanu wyjątkowego.

Odnoszę się tu między innymi do warunków, w jakich mogą być przeprowadzane rewizje czy areszty domowe

— pisze sekretarz generalny RE w swoim piśmie, którego kopię otrzymała AFP.

Jagland wyraził również nadzieję, że „obecnie uchwalane projekty zmian konstytucyjnych i w prawie karnym będą zawierały niezbędne gwarancje w zakresie poszanowania podstawowych wolności”.

Mam na myśli w szczególności przepisy dotyczącego użycia broni palnej przez służby bezpieczeństwa i ograniczenia w swobodzie poruszania się

— sprecyzował Jagland.

Nasza paneuropejska organizacja śledzi jednocześnie z uwagą „toczące się na szczeblu krajowym dyskusje wokół rozszerzenia przypadków utraty obywatelstwa francuskiego” - sprecyzował Jagland.

Rada Europy jest gotowa nieść pomoc, jeśli uzna pan to za przydatne, aby reformy, które pan ogłosił, były zgodne z europejskimi standardami w zakresie praw człowieka

— napisał sekretarz generalny RE do prezydenta Hollande’a.

więcej: http://wpolityce.pl/swiat/279391-to-juz-niemal-regularna-wojna-szef-francuskiego-regionu-wzywa-wojsko-do-obrony-przed-imigrantami-stan-wyjatkowy-do-przedluzenia?strona=2


________________________________
KOŚCIÓŁ KATOLICKI POWINIEN EWANGELIZOWAĆ I NAUCZAĆ "PRAWD WIARY" W BOGA TRÓJ-JEDYNEGO, A NIE AKCEPTOWAĆ BEZBOŻNOŚĆ NA ŚWIECIE​. 

Najazd islamu, głupota włodarzy miast, czy scenariusz na przyszłość Polski?

                                                       
              pixabay.com
 

26 stycznia obchodzony był Dzień Islamu w Kościele Katolickim. Polska jest jedynym krajem na świecie, który obchodzi taki dzień w kalendarzu liturgicznym, i to już po raz szesnasty!

Echa dialogu, u podstaw którego miało być zrozumienie dla tej religii przerosły w tym miesiącu oczekiwania. Środowiska lewicowe bardzo dobrze przygotowały się by zaatakować Tradycję, Kościół, katolicyzm, chrześcijaństwo, moralność Europy i Polski – i to w 1050 Rocznicę Chrztu Polski.

Jeśli z założenia dialog z islamem miałby nieść jakiś pożytek nam, wiernym, Polakom, mieszkańcom polskich ziem, to jedynie w inkulturacji rezunów. Jak pokazują ostatnie wydarzenia na świecie i w Europie, Deklaracja Nostra aetate, okazuje się szczerym życzeniem by wierni wymazali zaszłości obu religii, wykazali się wzajemnym szacunkiem i zrozumieniem w interesie całej ludzkości, kierując się sprawiedliwością społeczną, moralnością, pokojem i wolnością.
Obecna sytuacja raczej przywołuje przed oczy postaci Karola Młota i Jana III Sobieskiego, którzy ten dialog świetnie przewidzieli i siłą odparli.

Zachowując jednak umiar w celowaniu słów w płot, czy raczej beton intelektualno-duchowny, skłonię się raczej do analizy ostatnich wydarzeń.

To już najazd i wojna!

W wydanej w styczniu 2016 roku książce „Masoneria, islam, uchodźcy – czy czeka nas apokalipsa?”, dr Stanisław Krajski wysuwa hipotezę, jakoby działania migracyjne były celowe. Patrząc na to, jaka histeria opanowała najwyższe stanowiska na polskich urzędach by zaprowadzać islam, wizja Krajskiego staje się zbierać jedynie dowody. Oprócz zaplanowanej migracji mamy widoczny manifest by zaprowadzać islam w środowiskach, gdzie większość stanowią chrześcijanie.

Kiedy odbywał się Sobór Watykański II wizja ta nie była jeszcze jasna, ale źródeł jej upatrywałbym właśnie wtedy, gdy budziły się rewolucje społeczne. Od lat '80 zaczęli przybywać do nas z Moskwy imamowie, którzy utworzyli Ligę Muzułmańską RP. Dlaczego ci „mędrcy” przybyli ze wschodu?
Maroko było satelitą Kremla i świetnie można było zasymilować się z Polakami. Wykorzystał taką szansę Yousseff Chadid, imam poznańskiego meczetu, który studiując w Moskwie połączył ideologię Trockiego z Koranem. Kiedy spojrzymy na muzułmańskie grupy terrorystyczne, wyrosły one na wzorze anarchistów i skrajnych postawach „czerwonych”.

Dzięki temu łatwo zrozumieć, dlaczego wyrośli na ideologii lewicowej neoliberałowie oraz socjaliści przyjęli na dzisiejszym gruncie ideologię militarno-społeczną, jaką jest islam do kreowania postaw w społeczeństwie obywatelskim. Inaczej mówiąc, zaprowadzają islam przeciw wyrazistej postawie chrześcijańsko-narodowej!

więcej: http://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/5286-najazd-islamu-glupota-wlodarzy-miast-czy-scenariusz-na-przyszlosc-polski


________________________________

"Quo vadis Polsko?"/ Referat Grzegorza Brauna

https://www.youtube.com/watch?v=B7JGUV3qYRM



CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS,CHRISTUS IMPERAT !



________________________________

Horror w Belgii. Krwawe żniwo cywilizacji śmierci     

Cywilizacja śmierci zbiera krwawe żniwo w krajach Beneluxu. W Belgii ilość eutanazji rośnie lawinowo.

80 krotnie zwiększyła się liczba eutanazji przeprowadzanych w Belgii od czasu legalizacji tego procederu w 2002 r. Podczas, gdy w 2002 r. umożliwiono zabicie 24 osób nieuleczalnie chorych, w zeszłym roku zabito aż 1924 osoby!

Eliminacja osób nieuleczalnie chorych przypomina praktyki stosowane w nazistowskiej III Rzeszy, gdzie ustawowo eksterminowano osoby nieprzydatne z punktu widzenia ideologii hitlerowskiej, a do takich zaliczano osoby nieuleczalnie chore czy niepełnosprawne.

Jak dowodzi ks. prof. A.J. Katolo w książce „Eugenika i eutanazja. Doświadczenia hitlerowskie” korzeni współczesnej praktyki eugenicznej i eutanazyjnej należy doszukiwać się w nazistowskich, niemieckich obozach koncentracyjnych, gdzie testowano podobne przypadki na więźniach. Jednak, gdy w nazistowskich Niemczech takie zalecenia wykonywano pod groźbą kary śmierci, dziś w Unii Europejskiej, dokonuje się je dobrowolnie, jako przejaw wyrafinowanej wolności wyboru.

Jest czymś przerażającym, gdy ludzie chcą decydować zamiast Pana Boga i eliminować z życia to co nieuchronne – starość, chorobę, cierpienie. Świadectwa milionów, jeśli nie miliardów rodzin z całego świata dowodzą, że wzajemna opieka, oddanie, miłość, czułość w chwilach trudnych, także w przypadku opieki nad osobami cierpiącymi na choroby nieuleczalne, przemienia serca, uzdrawia relacje i jest immanentnym elementem człowieczeństwa, od zarania cywilizacji chrześcijańskiej.

Tymczasem, w imię źle rozumianego humanitaryzmu i współczucia, Belgowie wybierają drogę na skróty. Doprowadziło to do eliminowania ze społeczeństwa osób, które na skutek swoich niedomagań nie mogą, czy nie chcą w pełni korzystać z życia. Warto przypomnieć, że w 2014 r. wprowadzono zapis, na skutek którego zabijać można także dzieci powyżej 12 roku życia. Jak dotąd na szczęście nie odnotowano takiego przypadku.

 http://www.fronda.pl/a/horror-w-belgii-krwawe-zniwo-cywilizacji-smierci,64871.html 

________________________________
CZY W DALSZYM CIĄGU JEST WAŻNY "DOGMAT O NIEOMYLNOŚCI PAPIEŻA"?​ 
         

Terlikowski: Kolejna zaskakująca decyzja papieża. Świętowanie Reformacji w Szwecji

                  Terlikowski: Kolejna zaskakująca decyzja papieża. Świętowanie Reformacji w Szwecji   
        To już oficjalnie potwierdzone. Ojciec święty Franciszek weźmie  udział w obchodach 500-lecia Reformacji w Szwecji w Lund.     
        Wydarzenie ma podkreślić znaczenie stosunków ekumenicznych.                                                               

Nie neguje znaczenia dialogu ekumenicznego i potrzeby jego prowadzenia. Nie mam nic przeciwko spotkaniom z luteranami i próbie osiągania zbliżenia czy wręcz jedności. Ale nie mogę nie odnieść się do pomysłu, by papież świętował Reformację. A powód jest niezmiernie prosty. Otóż jej znaczenie wygląda zupełnie inaczej z katolickiego i protestanckiego punktu widzenia. I nie da się tych perspektyw pogodzić.

Dla protestantów to moment, gdy przywrócono – po latach zaciemnienia i błędów – prawdziwe głoszenie Ewangelii i Słowa. Po wiekach ciemnych katolickich błędów nastał okres, gdy Reformatorzy odważnie zaczęli głosić zasady reformacyjne, które sprowadzić można do sola fide, sola gratia, sola Scritura. Z ich punktu widzenia Reformacja wcale nie jest więc tylko momentem, gdy ukształtowały się ich wspólnoty wyznaniowe (a przynajmniej ich korzenie), ale momentem, gdy po wiekach złego głoszenia Ewangelii, błędów, zaciemnień, budowania twierdzeń, które z wiarą niewiele miały wspólnego, nastał czas czystej (a przynajmniej czystszej) Ewangelii. Z tej perspektywy, nawet jeśli ceną za to był rozłam, jest co świętować.

Ale już gdy spojrzeć się na to z perspektywy katolickiej, sprawa wygląda bardziej skomplikowanie. Dla katolika Reformacja to moment, gdy całe wspólnoty, a nawet narody odpadły od jedności z Rzymem i Kościołem katolickim, w którym – by posłużyć się terminologią Soboru Watykańskiego II – w pełni trwa Kościół Chrystusowy. Trudno uznać to za powód do świętowania, szczególnie, że nawet jeśli uznamy, że we wspólnotach tych można znaleźć elementy prawdy, i to nawet bardziej wyeksponowane niż w Kościele katolickim, to nie zmienia to faktu, że nie ma w nich wielu innych elementów prawdy, a te, które są nie są osadzone w pełnym kontekście wiary katolickiej. Przykłady można mnożyć na każdym poziomie. Dotyczy to zarówno eklezjologii, soteriologii, sakramentologii, jak i antropologii. Protestanci w wielu tych kwestiach tkwią w błędzie.

http://www.fronda.pl/a/terlikowski-kolejna-zaskakujaca-decyzja-papieza-swietowanie-reformacji-w-szwecji,64684.html

    
               
                    
Dlaczego dobrym ludziom przytrafiają się złe rzeczy, a złym ludziomnie?!

https://gloria.tv/media/TgQh7xQFMeM



________________________________

 Środa, 27 stycznia 2016
   BŁ. JERZEGO MATULEWICZA, BISKUPA
      
 
 
 
Z Dziennika duchowego bł. Jerzego, biskupa
 

Dla Kościoła pracować, znosić trudy i cierpienia

Hasłem moim niech będzie: we wszystkim szukać Boga, wszystko czynić na większą chwałę Bożą, we wszystko wnosić ducha Bożego, wszystko przepajać duchem Bożym. Bóg i Jego chwała niech się stanie ośrodkiem całego mojego życia, osią, dokoła której mają się obracać wszystkie moje myśli, uczucia, pragnienia i czyny.
Całuję rękę Twej Opatrzności i całkowicie Tobie się oddaję, Panie. Prowadź mnie, Ojcze niebieski, czyń ze mną, co Ci się podoba. Dziwną drogą upodobałeś sobie prowadzić mnie, Panie, lecz któż odgadnie Twoje drogi i zamiary? Oto ja sługa Twój, poślij mnie, dokąd zechcesz. Rzucam się jak dziecko w Twoje objęcia, nieś mnie! Upodobałeś sobie wieść mnie drogą trudów, cierpień i ciężarów. Dzięki Ci za to, wielkie dzięki! Spodziewam się, że idąc tą drogą niełatwo zbłądzę, gdyż jest to droga, którą szedł mój najmilszy Zbawiciel, Jezus Chrystus.
Spraw, abym coraz bardziej zapierał się samego siebie, a Ciebie coraz więcej miłował. Udziel mi odwagi i męstwa, abym dla wywyższenia Twego Imienia i dla dobra Twojego Kościoła nie ugiął się przed żadnymi trudnościami, przeszkodami, ani rąk nie opuścił; żebym szedł odważnie, wszędzie się wciskał, gdzie tylko można dla Ciebie pracować i cierpieć.
Czyż nie powinniśmy iść tam, gdzie można jak najwięcej zyskać dla Boga, gdzie można jak najwięcej dusz zbawić, to jest tam, gdzie największe bezbożnictwo, zepsucie, obojętność w wierze, oddalenie od Kościoła? Czyż nie powinniśmy usiłować wszędzie się przedostać, wcisnąć, gdzie tylko można zdobyć coś dla Chrystusa i Kościoła? Jeżeli jedne drzwi zamknięte, przebijmy sobie inne, aby wpuścić światło.
Święty Kościele katolicki, prawdziwe królestwo Chrystusowe na ziemi, najgorętsze moje ukochanie! Jeślibym ciebie zapomniał, niech będzie zapomniana prawica moja. Niech przyschnie do podniebienia język mój, jeślibym o tobie nie pamiętał, jeślibym ciebie nie uważał za najmilszą Matkę moją, za największą pociechę moją. Niech ten okrzyk będzie ustawicznym wołaniem serca mego. Jeśli wolno prosić, to daj, Panie, abym w Twoim Kościele był jak ścierka, którą wszystko wycierają, a po zużyciu wyrzucają gdzieś w najciemniejszy, ukryty kąt. Niech i mnie tak zużyją i wykorzystają, aby tylko w Twoim Kościele przynajmniej jeden kącik był lepiej oczyszczony, aby tylko w Twoim domu było czyściej i schludniej. Niech mnie potem rzucą gdziekolwiek, jak tę brudną, zużytą ścierkę. Daj, bym został wzgardzony, bym się zdarł, zużył, byle tylko Twoja chwała rosła i rozszerzała się, bylem się przyczynił do wzrostu i umocnienia Twojego Kościoła. Dozwól mi, abym mógł pracować i cierpieć dla Ciebie i Twojego świętego Kościoła, i jego widzialnej głowy - Ojca świętego.
Daj to, Boże, byśmy zostali porwani tą jedyną wielką myślą: dla Kościoła pracować, znosić trudy i cierpienia, tak się sprawami Kościoła przejmować, aby cierpienia, troski i rany Kościoła były naszymi troskami, cierpieniami i ranami serca; byśmy porwani tym jednym pragnieniem niczego tu na ziemi się nie spodziewali, niczego nie szukali, żadnej innej zapłaty nie oczekiwali, lecz tylko tego pragnęli, by życie swoje poświęcić Bogu i Kościołowi, zedrzeć się i zużyć w pracach, uciskach i walkach dla Kościoła; byśmy mieli to wielkie męstwo, aby żadnych przeszkód ze strony świata i jego potęg się nie lękać, żadnej bojaźliwości się nie poddawać, lecz iść odważnie do walki i pracy dla Kościoła, zwłaszcza tam, gdzie władza świecka prześladuje Kościół i zakony, gdzie organizacje i instytucje kościelne najbardziej krępuje. Jednego tylko się lękajmy: aby nie umrzeć, nie skosztowawszy cierpień, ucisków i trudów dla Kościoła, dla zbawienia dusz, dla rozszerzenia chwały Bożej. Obyśmy nasze myśli, pragnienia i zamiary kierowali ku temu jednemu, aby wszędzie wnosić Chrystusa, wszystko przepajać Jego duchem, wszędzie wywyższać imię Kościoła.
Dzięki Ci, Panie, za udzielone mi szczególne uczucie miłości względem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Jakże słodko jest modlić się przypadłszy do Jej stóp i zatapiać się w modlitwie. Dusza zdaje się omdlewać, owładnięta najsłodszymi uczuciami, ciało zaś przenikają dziwne, niepojęte i nie dające się wyrazić dreszcze. Prawie tego samego doświadczam, gdy Twój krzyż święty do serca i piersi przyciskam.
 
 
    
 
Jerzy urodził się 13 kwietnia 1871 roku w wielodzietnej rodzinie litewskiej, we wsi Lugine koło Mariampola na Litwie. Oboje rodzice umarli, gdy był małym dzieckiem. Był wychowywany przez swojego starszego brata Jana, niezwykle surowego i wymagającego człowieka. Pomimo kłopotów zdrowotnych i materialnych - często nie miał za co kupić podręczników - uczył się dobrze dzięki swojej niezwykłej pilności i pracowitości. Po kilku latach nauki na prawach eksternisty w gimnazjum (od 1883 r.) zachorował na gruźlicę kości. Musiał posługiwać się kulami. Choroba ta gnębiła go do końca życia. Już w gimnazjum pragnął zostać kapłanem. Jednakże dopiero w 1891 roku, jako dwudziestoletni młodzieniec, wstąpił do seminarium duchownego w Kielcach. Wówczas też zmienił swoje nazwisko z Matulaitis na Matulewicz. Zapamiętano go jako kleryka pełnego spokoju, wewnętrznej równowagi, otwartego i pracowitego. Gdy władze carskie zamknęły seminarium, kontynuował naukę w Warszawie, a następnie w Petersburgu. Tu przyjął święcenia kapłańskie 31 grudnia 1898 roku. W następnym roku ukończył Akademię Petersburską jako magister teologii. Doktorat uzyskał na uniwersytecie we Fryburgu Szwajcarskim.
Powrócił do Kielc, gdzie podjął zajęcia jako profesor seminarium (do 1904 r.). Postępująca gruźlica kości spowodowała, że musiał poddać się ciężkiej operacji w jednym z warszawskich szpitali. Po kuracji rozwinął działalność społeczną w Warszawie, zakładając m.in. Stowarzyszenie Robotników Katolickich oraz gimnazjum na Bielanach. W 1907 roku objął katedrę socjologii w Akademii Duchownej w Petersburgu. Dojrzał w nim wówczas zamiar odnowienia i zreformowania zakonu marianów, skazanego przez władze carskie na wymarcie. 29 sierpnia 1909 roku, w kaplicy biskupiej w Warszawie, złożył śluby zakonne na ręce ostatniego żyjącego marianina ojca Wincentego Senkusa. Rok później ułożył nowe konstytucje dla marianów, którzy odtąd mieli być zgromadzeniem ukrytym. Jeszcze w tym samym roku Pius X potwierdził regułę. Pierwszy nowicjat odnowionej wspólnoty złożony z 2 profesorów i jednego ucznia został utworzony w Petersburgu. W 1911 r. we Fryburgu Szwajcarskim powstał drugi nowicjat, następnie powstał dom zakonny w Chicago, a podczas I wojny światowej dom na Bielanach pod Warszawą. W 1911 roku Jerzy Matulewicz został generałem zakonu, którym kierował do śmierci.
Po zakończeniu działań wojennych ojciec Jerzy powołał Zgromadzenie Sióstr Ubogich Niepokalanego Poczęcia NMP, które szybko rozprzestrzeniło się na Litwie i w Ameryce. Założył również Zgromadzenie Sióstr Służebnic Jezusa w Eucharystii oraz wspierał zgromadzenia założone przez bł. o. Honorata Koźmińskiego. W 1918 roku Benedykt XV mianował go biskupem wileńskim. Udało mu się umocnić katolicyzm w diecezji. Na własną prośbę został zwolniony z obowiązków biskupa w sierpniu 1925 roku. Pragnął poświęcić się całkowicie kierowaniu zgromadzeniem marianów, lecz już w grudniu tego samego roku został mianowany wizytatorem apostolskim na Litwie. W ciągu dwóch następnych lat nieludzkimi wprost wysiłkami udało mu się zorganizować życie katolickie w tym kraju i naprawić stosunki ze Stolicą Apostolską.
W trakcie prac nad zatwierdzeniem konkordatu, ojciec Jerzy umarł nagle po nieudanej operacji 27 stycznia 1927 r. Beatyfikowany został przez św. Jana Pawła II w 1987 roku podczas uroczystości z okazji 600-lecia Chrztu Litwy. Jego relikwie spoczywają w kościele w Mariampolu. Jest jednym z patronów Litwy.
 
  Kyrie Elejson, Chryste Elejson, Kyrie Elejson,       Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas,       Ojcze z Nieba, Boże - zmiłuj się za nami,       Synu, Odkupicielu świata, Boże,....       Duchu Święty, Boże,....       Święta Trójco, Jedyny Boże,....
Bł. Abp Jerzy Matulewicz       Święta Maryjo - módl się za nami,       Matko Chrystusowa,....       Niepokalana Matko Kościoła,....       Święty Józefie,....       Święty Piotrze i Pawle,....       Święta Tereso od Dzieciątka Jezus,....       Błogosławiony Biskupie Jerzy,....       Gorący czcicielu Niepokalanej,....       Rozmiłowany w Kościele,....       Posłuszny synu Stolicy Świętej,....       Pokorny Wizytatorze Apostolski Litwy,....       Wzorze Kapłanów i Zakonników,....       Dobry Pasterzu powierzonej ci Owczarni,....       Apostole jedności Kościoła,....       Sprawiedliwy ojcze zwaśnionych narodów,....       Gorliwy wychowawco młodzieży,....       Nauczycielu robotników i studentów,....       Obrońco praw człowieka,....       Opiekunie sierot,....       Odnowicielu życia zakonnego,.....       Panie Jezu Chryste Królu, Który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie,    Panie Jezu Chryste Królu, Który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie,       Panie Jezu Chryste Królu, Który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

       Módlmy się: Boże, Który w sercu Bł. Jerzego Biskupa, rozpaliłeś płomień miłości do Chrystusa i Kościoła, spraw prosimy, abyśmy za jego przykładem i wstawiennictwem usilnie naśladowali Twojego Syna i umacniali Jego Mistyczne Ciało. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 



________________________________

Usuwanie Krzyża, potem chrześcijan i dalszy kryzys potrzebny NWO gotowy !!!

Uwaga - bardzo ważne - lewica i P.O. w Częstochowie chcą wprowadzenia Islamu do szkół. Decyzja jutro w czwartek !
http://gloria.tv/media/XTYkDU9vpvh

http://www.pch24.pl/real-madryt--giewont--linie-lotnicze-i-steczkowska---jak-walczono-z-krzyzem-w-2014-roku,33036,i.html

ks. Chrostowski - zaczyna się od walki z krzyżem a kończy na eksterminacji chrześcijan
http://www.pch24.pl/ks--prof--chrostowski--zaczyna-sie-od-usuwania-krzyzy--a-konczy-na-eksterminacji-chrzescijan,23053,i.html

a tu właśnie dokument wypłaty dla KOD- owców
http://gloria.tv/media/S1Jz1mP6mWH

świat potrzebuje .....................dużego kryzysu
http://gloria.tv/media/Go9x8EpTN8M

a więc  po to są ci uchodźcy ?
http://gloria.tv/media/XTYkDU9vpvh

władze Częstochowy chcą Islamu
http://gloria.tv/media/XTYkDU9vpvh


________________________________

Janusz Korwin-Mikke i Grzegorz Braun o nadchodzącej wojnie światowej. 

Czy następna wojna światowa będzie rozpętana z takich samych powodów co ostatni wielki konflikt? 

film: http://wirtualnapolonia.com/2016/01/27/janusz-korwin-mikke-i-grzegorz-braun-o-nadchodzacej-wojnie-swiatowej/#more-50345
 

Po zamachach Francuzi powracają do Kościoła

Po zamachach Francuzi powracają do Kościoła

O niespodziewanym powrocie Francuzów do wiary pisze paryski dziennik La Croix.
Po ubiegłorocznych zamachach Francuzi powracają do Kościoła. Sygnalizują to kapłani z różnych regionów Francji. Zwiększyła się liczba wiernych na bożonarodzeniowych i niedzielnych Eucharystiach. Częściej można też spotkać Francuzów przychodzących do świątyni poza liturgiami. Z reguły są to ludzie w wieku od 30 do 50 lat, dobrze wykształceni, ale o chrześcijańskiej wierze wiedzący niewiele. Niektórzy są nieśmiali, nie szukają kontaktu, chowają się za filarami, inni przeciwnie, chcą się zaangażować, decydują się formację czy kursy ewangelizacyjne. Powracają też całe rodziny.

O niespodziewanym powrocie Francuzów do kościoła pisze paryski dziennik La Croix. Cytuje świadectwa kapłanów z różnych stron Francji oraz wypowiedzi tych, którzy powrócili. Największe fale przypływu były zaraz po zamachach. Ludzie poszukują nowych źródeł, poczuli, jak kruche jest ich życie, pragną oparcia we wspólnocie.

Kapłani, którzy wypowiadają się we francuskim dzienniku wskazują, że negatywny kontekst powrotów wymaga od duszpasterzy wielkiej ostrożności. Ludzie kierują się lękiem, chęcią obrony własnej tożsamości, nastawieniem antymuzułmańskim czy wręcz rasistowskim. Dlatego trzeba ich skierować na właściwą drogę, na prawdziwą Ewangelię Chrystusa – konkluduje ks. Geoffroy de la Tousche, proboszcz z Normandii.

http://wirtualnapolonia.com/2016/01/25/po-zamachach-francuzi-powracaja-do-kosciola/


________________________________

„Katolicki” magazyn przyznaje nagrodę „Ludzi roku”. Komu? „Homo-małżeństwu”

                              
                                       

Magazyn „National Catholic Reporter” ogłosił informację o przyznaniu nagrody „Ludzi Roku”. Jest ona corocznie przyznawana jednej osobie bądź grupie ludzi. W tym roku laureatami nagrody zostali Greg Bource i Michale DeLeon – homoseksualna para oficjalnie uznana przez państwo amerykańskie za „małżeństwo”

Greg Bource oraz Michale DeLeon zostali uhonorowani przez „katolickie” czasopismo za „swoją historyczną rolę w procesie sądowym, w którym reprezentowali wierną postawę świadków jako katoliccy geje”. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uznał w wyniku tej rozprawy, że związki jednopłciowe są równoznaczne z małżeństwem. Decyzja została podjęta przez sędziów stosunkiem głosów 5-4, a ustalenie to stanowi kolejny przykład farsy demokracji, będącej w gruncie rzeczy tyranią nie przestrzegającą obiektywnej prawdy i naturalnego porządku świata.

 

Czasopismo National Catholic Reporter zostało założone w ostatnich latach obrad Soboru Watykańskiego II przez lewicowego i antykatolickiego publicystę Roberta Hoyt’a. Od samego powstania magazyn wspierało wszelkie liberalne i antykatolickie inicjatywy. Dzięki temu było nagłaśniane przez główne media amerykańskie. Nakład NCR szybko wzrósł 10-krotnie. Jednak już w kilka lat po powstaniu dało się ono poznać jako tuba propagandowa marksistowskich środowisk. Już w 1968 roku biskup Charles Helmsing wydał oświadczenie potępiające magazyn „za politykę przeciwko nauczaniu Kościoła”, oraz ostrzegł, że redaktorzy pisma „zaciągają automatycznie na siebie ekskomunikę, ponieważ otwarcie i z premedytacją sprzeciwiają się nauce Kościoła”. Zażądał również usunięcia z tytułu przymiotnika „katolicki”, jednak nie zostało to wyegzekwowane przez episkopat, który coraz bardziej sam ulegał prądom modernistycznym.

więcej: http://www.pch24.pl/katolicki-magazyn-przyznaje-nagrode-ludzi-roku--komu--homo-malzenstwu,40819,i.html#ixzz3yQoMqW3z



________________________________

ALE W NIEMCZECH NIESTETY NIKT Z ZAGRANICY NIE MOŻE KUPIĆ BIZNESU MEDIALNEGO​............ .
 
 Media w Polsce.Link: http://kossobor.neon24.pl/post/129131,lista-niemieckich-mediow-w-polsce
________________________________
WSPÓŁCZESNY POLSKI PATRIOTA​
PRZECIW DZIAŁANIE NAJNOWOCZEŚNIEJSZEMU RYSZARDOWI W POLSCE I JEGO NOWYM POMYSŁOM NA "NOWOCZESNĄ POLSKO - EUROPEJSKĄ DEMOKRACJĘ



________________________________

Ostatnie Orędzie z Medziugorje 
25 styczeń 2016r.
   Matka Boża z Medziugorje - zx-messages.jpg             
                                         
„Drogie dzieci! Również dziś wzywam was wszystkich do modlitwy. Bez modlitwy nie możecie żyć, bo modlitwa jest łańcuchem, który zbliża was do Boga. Dlatego, dziatki, w pokorze serca wróćcie do Boga i Jego przykazań, abyście całym sercem mogli powiedzieć: jako w niebie niech będzie tak i na ziemi. Dziatki, jesteście wolni, abyście w wolności zdecydowali się na Boga lub [opowiedzieli się] przeciwko Niemu. Widzicie, gdzie szatan chce was pociągnąć do grzechu i niewoli. Dlatego, dziatki, wróćcie do mego serca, abym i ja mogła was poprowadzić do mego Syna Jezusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie. ”


________________________________
Art. ze strony internetowej:
http://www.konserwatyzm.pl/artykul/3493/droga-neokatechumenalna---jawna-herezja


Droga Neokatechumenalna - jawna herezja

19 stycznia 2012 | Formacyjne

Odpowiedz na heretycki tekst jaki został opublikowany na portalu "Fronda".


Neokatechumenat

 "Droga Neokatechumenalna" jest jednym z najliczniejszych i najbardziej wpływowych "nowych ruchów kościelnych". Autor tekstu, podążający "Drogą" przez siedem lat, ukazuje jej prawdziwy obraz i wyjaśnia, dlaczego niedawna "interwencja Watykanu", o której donosiły media, nie jest w stanie skorygować błędów "Drogi".

W liście apostolskim Ecclesia in America, ogłoszonym w roku 1999, Jan Paweł II wzywał do zaangażowania na rzecz nowej ewangelizacji "będącej nie reewangelizacją, ale ewangelizacją całkowicie nową: nową w żarliwości, metodach i wyrazach".

I faktycznie, "nowa ewangelizacja", w niczym nie przypominająca "reewangelizacji", czyli ponownego nauczania i przyjmowania wiary apostolskiej, która opierała się mijającym stuleciom i wszelkim próbom starcia jej z powierzchni ziemi   jest bezsprzecznie "nowa". Nowa i "ulepszona". Termin ten stał się mantrą powtarzaną nieustannie przez tych, wedle których II Sobór Watykański był najlepszą rzeczą, jaka spotkała Kościół od czasu zmartwychwstania Chrystusa.

Od roku 1996 napisałem dla "Catholic Family News" serię artykułów poświęconych "Drodze Neokatechumenalnej", jednej z głównych sił "nowej ewangelizacji". Swego czasu byłem dość aktywnym członkiem "Drogi". Pracowałem jako katechista (byłem członkiem zespołu wysłanego do parafii w celu tworzenia nowych wspólnot "Drogi"), "współodpowiedzialnym" wspólnoty (co oznaczało, że mogłem kierować grupą pod nieobecność "odpowiedzialnego"), kantorem (czyli osobą grającą na gitarze i śpiewającą podczas
liturgii "Drogi"), seminarzystą (w domu formacyjnym Redemptoris Mater House w Newark w stanie Nowy York) i "misjonarzem" (czyli osobą pracującą z "rodzinami misyjnymi" "Drogi" w Wheeling i Pittsburgu w Pensylwanii).

19 listopada 2005 roku Benedykt XVI przyjął założycieli "Drogi Neokatechumenalnej": Kiko Argüello i Carmen Hernández, na audiencji prywatnej, mającej miejsce po zakończeniu Synodu Biskupów na temat Eucharystii, w którym Kiko uczestniczył jako obserwator. 22 listopada 2005 r. "Droga" wydała oświadczenie, w którym Kiko i Carmen poinformowali, że

papież wyraził swe poparcie dla ich wysiłków, zwłaszcza dla projektu szerzenia Ewangelii w najbardziej zdechrystianizowanych częściach świata, w szczególności w Europie.

Miesiąc później, w połowie grudnia, Argüello i Hernández, razem z włoskim księdzem Mario Pezzim, członkiem międzynarodowego zespołu odpowiedzialnego za "Drogę Neokatechumenalną", otrzymali dwustronicowy list od kard. Franciszka Arinze, prefekta Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. List ten, datowany na 1 grudnia 2005, rozpoczyna się następującymi słowami:

Po rozmowach w niniejszej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w sprawie celebracji Najświętszej Eucharystii we wspólnotach "Drogi Neokatechumenalnej", zgodnie z wytycznymi podanymi podczas spotkania z Państwem w dniu 11 listopada br., informuję Państwa o decyzjach Ojca Świętego.

W liście kard. Arinze podnosi kilka kwestii:

 "Droga Neokatechumenalna" musi wejść w dialog z biskupem diecezjalnym w celu wyjaśnienia, że wspólnota "Drogi Neokatechumenalnej" jest wcielona w parafię także w kontekście celebracji liturgicznych. Przynajmniej w jedną niedzielę w miesiącu wspólnoty "Drogi Neokatechumenalnej" muszą uczestniczyć w Mszy świętej wspólnoty parafialnej.

 Co do komentarzy wygłaszanych przed czytaniami, muszą one być krótkie.

   W sprawie przyjmowania Komunii św., udziela się "Drodze Neokatechumenalnej" okresu przejściowego (nie przekraczającego dwóch lat) na przejście z szeroko rozpowszechnionego w jej wspólnotach sposobu przyjmowania Komunii św. (siedząc, ze stołem nakrytym obrusem umieszczonym w centrum kościoła zamiast przeznaczonym ku temu ołtarzem w prezbiterium) na zwykły sposób, w który cały Kościół przyjmuje Komunię św.Jakie jest znaczenie tego listu dla przyszłości Neokatechumenatu?

Świat według Kiko i Carmen

Człowiek pierwotny   mówią Kiko i Carmen   "zawsze napotykał zjawiska, rzeczy, które go przekraczały: burze, choroby, śmierć etc. i odczuwał potrzebę szukania schronienia, by w jakiś sposób powstrzymać te siły, które go przekraczały". Aby je uśmierzyć, człowiek "stworzył religię, zbudował świątynię i ołtarz oraz umieścił tam kapłana". Wraz z akceptacją chrześcijaństwa przez cesarza Konstantyna, hordy słabo schrystianizowanych pogan wdarły się do Kościoła, przynosząc ze sobą swe pogańskie
wierzenia, a zwłaszcza ideę wzbudzającej strach krwawej ofiary, składanej dla obłaskawienia sił wyższych. Te elementy "naturalnej religijności" skaziły liturgię Mszy. Przeobraziła się ona w obrzęd polegający na ofiarowaniu Bogu darów dla uśmierzenia Jego gniewu. Jak twierdzą założyciele "Drogi",

to owe masy pogan chciały widzieć w chrześcijańskiej liturgii   ofiarę. Jest to całkowity powrót do Starego Przymierza, z którego wyrósł nawet sam Izrael.

Tak właśnie według Kiko i Carmen wygląda historia religii i rozwoju Ofiary Mszy. Poniższy fragment, przeznaczony dla katechistów, pochodzący z ich "szkicu katechez" (głównego tekstu zawierającego doktrynę "Drogi"), demonstruje ich niezmierną pogardę względem katolickiej Mszy:

Tak więc widzimy całą serię idei przejmowanych przez liturgię z religii naturalnych: ofiarowanie różnych rzeczy Bogu dla pozyskania Jego względów: ofiar, baranków, obiat etc. Czynił tak również Izrael w swym kulcie ofiarnym, ale Bóg powoli prowadził go od ofiar i świątyń ku liturgii uwielbienia oraz wielkiej duchowości Paschy. Potem jednak nowe ludy, które weszły do Kościoła, powróciły do tego, od czego lud Izraela odszedł, a w chrześcijańskiej liturgii pojawiły się pogańskie obrzędy.

Doktryna Mszy jako "bezkrwawej ofiary" jest dla nich odrażająca. Pytają:

Czy Bóg wymaga krwi swojego Syna dla uśmierzenia swego gniewu? Jakiego Boga w ten sposób stworzyliśmy? (sic!) Doszliśmy do twierdzenia, że Bóg powściąga swój gniew przez ofiarę ze swego Syna, na wzór pogańskich bożków.

Wedle założycieli "Drogi", Msza szybko zdegenerowała się, przechodząc od pełnej ekspresji uczty uwielbienia do statycznych, zabobonnych obrzędów, skażonych destrukcyjną ideą "ofiary". Na całe szczęście w XX wieku pojawili się założyciele Neokatechumenatu, by zawrócić Kościół z powrotem na właściwą "Drogę", poprzez Eucharystię (założyciele "Drogi" gardzą terminem "Msza"), dzięki której przywracają mu radość pierwszych chrześcijan.

Dlatego właśnie ostatnie doniesienia o tym, że "Droga" musi dostosować swoje praktyki liturgiczne do ogólnych norm Kościoła są szczególnie interesujące. Jak mówi stara łacińska senstencja: lex orandi, lex credendi. Nasza modlitwa i życie liturgiczne zarówno odzwierciedlają jak i kształtują naszą wiarę. Krótki rzut oka na Eucharystię "Drogi" całkowicie potwierdza tę regułę.

"Liturgia dla wtajemniczonych"?

Eucharystia "Drogi" jest   w najlepszym razie   liturgią skoncentrowaną na człowieku. Jest wypełnionym gwarem spotkaniem, zdominowanym przez ludzkie kaprysy i osobiste opinie, spotkaniem, w którym Kalwaria ma jedynie drugorzędne znaczenie, jeśli w ogóle się o niej pamięta.

Liturgie te sprawowane są w sobotnie wieczory, a podczas dni poprzedzających sobotę ze wspólnoty wyłaniany jest zespół dla "przygotowania Eucharystii". Jego członkowie spotykają się w domu jednego z nich i przygotowują wszystkie czytania mszalne. Następnie podejmuje się decyzję, kto będzie je czytał w sobotni wieczór, a kto będzie wygłaszał "napomnienia", będące krótkimi do nich wprowadzeniami.

W sobotę wieczorem przed Eucharystią "Drogi" panuje zawsze gorączkowa krzątanina. W czasie gdy przygotowywany jest stół z obrusem i kwiatami, kantorzy na boku ćwiczą pieśni na wieczór (wszystkie skomponowane przez Kiko Argüello). Wokół rozbrzmiewa trzask rozkładanych krzeseł.

Jednym z wielu nadużyć liturgicznych praktykowanych przez "Drogę" jest przyjmowanie Komunii św. na siedząco.

Jeśli liturgia nie odbywa się w zamkniętym pomieszczeniu, poziom hałasu nie ma takiego znaczenia. Jednak najczęściej wszystko to ma miejsce w kościele, zaledwie kilka metrów od tabernakulum. W całej tej krzątaninie, której towarzyszy hałas i śmiech, Najświętszy Sakrament najczęściej w ogóle nie jest zauważany.

O tych właśnie sobotnich Eucharystiach mówi list kard. Arizne, wspominając, że "przynajmniej w jedną niedzielę w miesiącu wspólnoty "Drogi Neokatechumenalnej" muszą uczestniczyć w Mszy świętej wspólnoty parafialnej". Jednym z głównych zarzutów wobec "Drogi" jest ekskluzywizm   podkreśla się, że jej członkowie spotykają się za zamkniętymi drzwiami i generalnie trzymają na uboczu, dystansując od życia parafii. W wywiadzie dla "30 Giorni" Kiko tak odpowiedział na ten zarzut:

Nie sprawujemy liturgii za zamkniętymi drzwiami. Po prostu mamy pewien program, którego przestrzegamy. Jeśli ktoś idzie na studia, wie, że jest pierwszy rok, drugi rok etc. I myślę, że studenci drugiego roku wiedzą, że nie powinni spędzać czasu z czwartym rokiem, ale z pierwszym. Również my mamy nasz program obejmujący dwa stopnie, dwa okresy. Nowi neokatechumeni przechodzą etapy przedkatechumenatu, katechumenatu, wyboru i nowicjusza. Pomiędzy tymi etapami istnieje wyraźny moment przejścia.

Jak tłumaczy Kiko:

Zaniedbani i zeświecczeni ludzie, ludzie, którzy opuścili Boga, są wewnętrznie martwi, (...) nie rozumieją wysiłku, jaki podejmujemy, by doprowadzić ich z powrotem do Chrystusa i są zgorszeni niedzielną Mszą celebrowaną we wspólnocie w sobotni wieczór, z całym bogactwem znaków, których pragnął sobór (np. Komunią pod dwiema postaciami, jak nam to zagwarantowała Stolica Apostolska).

Jeśli więc kwestionujecie liturgię "Drogi", jesteście "wewnętrznie martwi". Czy jednak Eucharystia Neokatechumenatu jest jego prywatną sprawą? Trzeba pamiętać, że Eucharystia ta jest spektaklem przygotowanym dla tych, którzy przeszli ośmiotygodniowe katechezy "Drogi" i wstąpili do jej wspólnoty. W czasie tych wprowadzających katechez nowym rekrutom narzucane są poglądy Kiko i Carmen na istotę Mszy, czemu towarzyszy poniżanie tradycyjnej katolickiej doktryny i norm liturgicznych. Podczas
tygodniowego zakończenia, kończącego ośmiotygodniowy okres przygotowawczy, całe popołudnie spędza się na Eucharystii, do której włącza się długą lekcję na temat żydowskiej Paschy, na wszelki wypadek, żeby nikt nie nawiązał kontaktu z kimś spoza wspólnoty. W międzyczasie, od pierwszego dnia, potencjalni rekruci uczą się śpiewać pieśni Kiko i posługiwać specyficznym słownictwem, które "Droga" posiada podobnie jak wszystkie subkultury. Od momentu, kiedy ktoś zostanie przyjęty do wspólnoty,
metodologia, pieśni, język etc. stają się czymś bardzo osobistym.

Nowe twarze są na Eucharystii "Drogi" zaledwie tolerowane. Chłopcy zapraszają swe dziewczyny. Dziewczyny zapraszają chłopców. Rodzice zapraszają dorosłe dzieci etc. Nowo przybyli są tolerowani, ale jedynie jako potencjalni członkowie. Oczekuje się, że zniewoleni mocą liturgii, przyjdą na następną katechezę i już pozostaną. Do tego czasu zaleca się zwykle, by nowo przybyli trzymali się z boku, gdyż jedynie ośmiotygodniowe katechezy mogą otworzyć ich na "bogactwo znaków", które zostało
"przywrócone" przez Kiko i Carmen.

Jaki będzie ostateczny efekt zalecenia: "Przynajmniej w jedną niedzielę w miesiącu wspólnoty ŤDrogi Neokatechumenalnejť muszą uczestniczyć w Mszy świętej wspólnoty parafialnej"? Co to da? W jaki sposób ma to związać "Drogę" z parafią? Jest faktem, że wielu członków "Drogi" zaangażowanych jest w swych parafiach poza czasem, jaki spędzają w swych lokalnych wspólnotach neokatechumenalnych. Często katecheci "Drogi" proszeni są o prowadzenie katechez czy kursów poprzedzających wstąpienie do
wspólnot Kana. Jednak poza przypadkami, gdy "Droga" całkowicie przejęła kontrolę nad parafią   a zdarza się to częściej, niż można by przypuszczać   to zmieszanie wspólnoty parafialnej i "Drogi" daje mało efektów.

"Obudźcie się!"

Kolejne zalecenie kard. Arinze brzmi: "Co do komentarzy wygłaszanych przed czytaniami, muszą one być krótkie". "Komentarze" są głównym elementem wszystkich liturgii "Drogi": Eucharystii, liturgii pokutnych, zwykłych wieczornych spotkań członków etc. Ja sam wygłosiłem ich sporo.

Podczas Eucharystii "Drogi" każde czytanie poprzedzane jest "komentarzem". Nazwa ta mówi sama za siebie. Oczekuje się, że będą one bardzo zwięzłe i przyciągające uwagę. Chodzi o to, by nakłonić zgromadzenie do uważnego słuchania.

Jest jednak oczywiste, że w rzeczywistości działają one rozpraszająco. Jak gdyby nie wystarczał sam pochód komentatorów i lektorów do i od mównicy, również treść tych komentarzy naraża słuchaczy na konieczność wysłuchiwania najdziwniejszych nawet "przemyśleń" ich "braci i sióstr". Komentarze mogą być różnej długości i niekiedy stają się dłuższe, niż same czytania z Pisma św. Mogą być przemyślane lub dziwaczne, wygłaszający je ludzie mogą przedstawiać swe własne koncepcje Boga, mogą krzyczeć do
zgromadzonych: "Przebudźcie się!".

Nie ma potrzeby wygłaszania tych komentarzy, ich celem jest "angażowanie" ludzi w liturgię. Skutkuje to również wymieszaniem mężczyzn i kobiet podczas celebracji. Ta rzekomo konserwatywna grupa, która sprzeciwia się święceniom kobiet i ministrantkom, nie widzi problemów z liturgią zintegrowaną. Jednak dla Kiko i Carmen sama idea sanktuarium jako wyjątkowej, świętej przestrzeni, w której zachowywane jest i chronione samo serce wiary katolickiej, jest jedynie przesądem, pozostałością z
pogańskich czasów, kiedy poganie "stworzyli religię, zbudowali świątynię oraz ołtarz i umieścili tam kapłana".

Nie ma Eucharystii bez zgromadzenia?

Po odczytaniu (lub odśpiewaniu) ewangelii liturgia "Drogi" wchodzi w fazę "dzielenia się". Każdy członek zgromadzenia może wówczas zabrać głos i powiedzieć, w jaki sposób przemówiły do niego czytania tego wieczoru. Możecie sobie wyobrazić, ile czasu to zabiera, kiedy setki członków "Drogi" gromadzą się na specjalne spotkania! Dopiero po zakończeniu tego etapu kapłan może wygłosić homilię.

Podczas tego "dzielenia się" słuchacze po raz kolejny stają się więźniami mówców. Każda osoba, która zechce zacytować czytania, gość czy ktokolwiek inny, mogą opowiadać o najbardziej przyziemnych sprawach: mąż i żona pokłócili się w samochodzie w drodze do kościoła, ktoś inny nienawidzi swojej pracy, ojciec poczuł się źle, bo nakrzyczał na swoje dzieci. Pamiętam jedną osobę dzielącą się przemyśleniami na temat rozmnożenia chleba dla pięciu tysięcy ludzi. Powiedziała ona zgromadzeniu, że to
wcale nie był cud. Wedle niej słowa Pana Jezusa były tak przekonujące, że wszyscy ci, którzy mieli przy sobie jedzenie, zdecydowali się nim podzielić! Kapłan nie zareagował w żaden sposób...

Taka mieszanina sentymentalizmu i teoretyzowania dobrze pasuje do teorii Kiko i Carmen odnośnie do rzeczywistej obecności Chrystusa w Eucharystii, która wydaje się nie mieć dla nich większego znaczenia. Podstawowym "sakramentem" w teologii "Drogi" jest zgromadzenie. Być może najbardziej zgubną herezją założycieli "Drogi", jest głoszona przez Carmen teza o względnej wartości rzeczywistej obecności, w przeciwieństwie do roli, jaką przypisuje ona zgromadzeniu:

Tak więc mamy zgromadzenie. Nikt tu nie myśli w kategoriach indywidualnego obrzędu. Hebrajczycy nie mogli celebrować Paschy, jeśli w rodzinie nie było co najmniej jedenastu osób. Sakramentem jest bowiem nie tylko chleb i wino, ale i zgromadzenie, cały Kościół, który głosi Eucharystię. Bez tego zgromadzenia (...) nie byłoby Eucharystii.

Dla założycieli "Drogi" Msza nie posiada swej własnej, wewnętrznej wartości. Źródłem jej mocy, a zarazem powodem istnienia jest zgromadzenie. Kapłan odprawiający Mszę samotnie, aby zadośćuczynić Bogu i wybłagać łaski dla świata, mógłby równie dobrze kłaść pasjans.

Można by powiedzieć, że bez zgromadzenia głoszącego Eucharystię byłaby ona niemożliwa, skoro postrzega się właściwe postacie eucharystyczne (chleb i wino) jako elementy, które nie są niezbędne. Carmen z pewnością skłania się ku takiej interpretacji. Mówi o "problemie" rzeczywistej obecności. "Obsesja, czy Chrystus jest obecny pod postaciami chleba i wina" wywołana została według niej przez XVI-wiecznych teologów, których wysiłki określa lekceważąco jako "gimnastykę umysłową ludzi o małej
wiedzy biblijnej o tym, skąd pochodzi Eucharystia". I to by było na tyle, jeśli chodzi o teologów Soboru Trydenckiego oraz o jego nieomylne dogmaty! I Carmen pisze dalej, demonstrując swe prawdziwe sympatie:

Tajemnica skoncentrowana jest na obecności; zgadzają się w tym zarówno protestanci, jak kalwiniści. Dla Kościoła katolickiego obecność ta stała się taką obsesją, że przeobraziła się w rzeczywistą obecność.

"Eucharystia" "Drogi" jest doskonałym instrumentem liturgicznego programu Kiko i Carmen, opartego na świadomym odrzuceniu nieomylnej doktryny katolickiej, w którą wierni muszą wierzyć, by osiągnąć zbawienie. Podczas sobotniej liturgii "Drogi" Jezus Chrystus wspominany jest co prawda bardzo często, ale to mężczyźni i kobiety należący do wspólnot Neokatechumenatu odgrywają w niej pierwszoplanową rolę. Po długich komentarzach i "dzieleniu się wrażeniami" po odczytaniu Ewangelii rozdzielanie
chleba i wina wydaje się mało znaczącym epizodem.

"Nie mamy kapłanów...

"List kard. Arinze odnosi się również do sposobu, w jaki wspólnoty "Drogi" przyjmują Komunię św. Wspólnotom tym daje się okres przejściowy (nie przekraczający dwóch lat), w którym to czasie członkowie Neokatechumenatu muszą przejść "z szeroko rozpowszechnionego w jej wspólnotach sposobu przyjmowania Komunii świętej (siedząc, ze stołem nakrytym obrusem umieszczonym w centrum kościoła zamiast przeznaczonym ku temu ołtarzem w prezbiterium) na zwykły sposób, w który cały Kościół przyjmuje Komunię
św."

.Podczas Eucharystii "Drogi", do Komunii używany jest zwykły chleb. W czasie ośmiotygodniowych katechez wstępnych potencjalni członkowie "Drogi" pouczani są, jak go przygotować. Procedura ta obejmuje specjalne modlitwy, wyciskanie widelcem symboli na cieście etc. Podczas rozdzielania Komunii wspólnota pozostaje w pozycji siedzącej, ponieważ chleb i wino przynoszone są każdemu z osobna przez seminarzystów i akolitów. Jest to oczywiście "Komunia na rękę", a ze względu na konsystencję chleba,
jego łamanie powoduje, że okruchy i drobne cząstki rozpryskują się we wszystkich kierunkach.

Pomijając już fakt, że aprobowane obecnie formy przyjmowania Komunii św. dopuszczają destrukcyjną dla wiary praktykę "Komunii na rękę", warto wspomnieć również o innych aspektach rozdzielania Komunii przez "Drogę".

Jak pamiętamy, w swej krótkiej historii ludzkości Kiko opisywał starożytnych, bojaźliwych i przesądnych pogan. Przerażeni siłami znajdującymi się poza ich kontrolą poganie wynaleźli religię oraz ustanowili kapłanów i zbudowali ołtarze. Kiko pisze dalej: "W chrześcijaństwie nie ma świątyni, nie ma ołtarza, nie ma kapłana w religijnym sensie tego słowa. (...) Świątynią chrześcijaństwa są chrześcijanie. (...) Nie ma też ołtarzy w sensie poświęconych kamieni, do których nikt nie może się zbliżyć
ani ich dotknąć. (...) Nie mamy też kapłanów w znaczeniu ludzi, których wybieramy spośród innych, aby w naszym imieniu wchodzili w kontakt z bóstwem. Kapłanem, który wstawia się za nami, jest Chrystus. A ponieważ jesteśmy Jego Ciałem, wszyscy jesteśmy kapłanami".

Nie ma miejsca dla przestrzeni sakralnej, takiej jak kościół, kamiennych ołtarzy, czy kapłanów jako pośredników, działających in persona Christi! Tę pogardę dla katolickiego kapłaństwa widać podczas liturgii eucharystycznej "Drogi", w której nie ma miejsca na osobną "Komunię kapłana". Chociaż "przewodniczący" czy "prezbiter" przyjmuje Komunię jako pierwszy, musi cierpliwie siedzieć na miejscu, aż każdy nie dostanie swego kawałka. Następnie wszyscy spożywają razem. Smacznego!

Nie trzeba sięgać aż do przedsoborowych dokumentów, by znaleźć potępienie takich antyklerykalnych opinii. Wystarczy zajrzeć do dyrektorium Kongregacji ds. Duchowieństwa na temat posługi i życia kapłańskiego z 31 stycznia 1994 r., zaaprobowanego i zatwierdzonego przez papieża Jana Pawła II, skądinąd bezkrytycznego apologety "Drogi". Czytamy tam co następuje:

Jeśli kapłan poddaje Chrystusowi, Wiecznemu i Najwyższemu Kapłanowi, swój intelekt, wolę i ręce, by ofiarować, poprzez swą posługę, sakramentalną ofiarę odkupienia Ojcu, powinien sam upodabniać się do swego Mistrza i jak On żyć tymi darami dla swych braci w wierze.

Skoro kapłan składa "poprzez swoją posługę, sakramentalną ofiarę odkupienia Ojcu", dlaczego Kiko uczy, że "nie mamy też kapłanów w znaczeniu ludzi, których wybieramy spośród innych, aby w naszym imieniu wchodzili w kontakt z bóstwem"? Jeśli kapłan rzeczywiście działa in persona Christi, dlaczego jego Komunia jest podczas Eucharystii "Drogi" zmieszana z Komunią zgromadzenia, jak gdyby jego rola nie zasługiwała na specjalny szacunek czy uwagę?

To lekceważenie "Komunii kapłana" doskonale oddaje stosunek Kiko i Carmen do rzeczywistości sakramentalnych wiary katolickiej. Porównajmy to stanowisko ze słowami św. Alfonsa Liguoriego, zaczerpniętymi z jego książki Święta Eucharystia:

Powinniśmy też starać się o podtrzymywanie żarliwości duszy, często przystępować do Komunii duchowej (...). Duchowa Komunia może być przyjmowana kilka razy dziennie: kiedy odmawiamy nasze modlitwy, kiedy nawiedzamy Najświętszy Sakrament, a zwłaszcza, kiedy uczestniczymy we Mszy w momencie Komunii kapłana.

Inną nowością wprowadzoną do liturgii eucharystycznej Kiko i Carmen jest brak "Domine, non sum dignus" ( Panie, nie jestem godzien ). Kiedy wszyscy trzymają w rękach swe kawałki chleba, kapłan mówi: "Oto Baranek Boży. (...) Błogosławieni jesteśmy, wezwani na Jego ucztę", po czym wszyscy z zapałem zabierają się do jedzenia. Prawdopodobnie wzmianka o grzeszności zbyt przypominałaby "zalęknionych pogan".

Pamiętam pewien incydent, który miał miejsce, kiedy byłem seminarzystą "Drogi". Być może nie odnosi się on do podstaw filozofii Neokatechumenatu, pokazuje jednak charakterystyczny dla niego protekcjonalny stosunek do sakramentalnego kapłaństwa. Pewna kobieta poprosiła rektora naszego seminarium o pobłogosławienie medalika. Już później, mówiąc do zgromadzonych seminarzystów, rektor powiedział nam, że kapłan "Drogi", jeśli zostanie poproszony przez kogoś z zewnątrz o pobłogosławienie medalika,
powinien to uczynić, ale w innym wypadku nie powinniśmy robić takich rzeczy. W domyśle: "To tylko zachcianka przesądnej idiotki. My wiemy, ile to warte"...

Wpływ wyższego szczebla katechistów na kapłanów "Drogi" jest trudny do przecenienia. Kiedy byłem "wędrownym seminarzystą", pracującym z "misyjnymi rodzinami" "Drogi", naszej grupie towarzyszył bardzo miły ksiądz, który powiedział mi kiedyś: "Powinienem być tam, dokądkolwiek Kiko mnie pośle".

Cz. II "Droga"

Droga odpowiada

1 stycznia 2006 r. "Droga" odpowiedziała publicznie na list kard. Arinze. Odpowiedź pojawiła się w formie wywiadu przeprowadzonego przez agencję Zenit z Józefem Gennarinim, "odpowiedzialnym" za Neokatechumenat na terenie całych Stanów Zjednoczonych.

Podczas gdy niektórzy konserwatywni katolicy potraktowali list kard. Arinze jako sygnał upomnienia "Drogi" przez Benedykta XVI, Józef Gennarini odbiera go wręcz przeciwnie. Jak twierdzi: "List kard. Arinze jest bardzo ważnym krokiem w procesie zatwierdzania ŤDrogi Neokatechumenalnejť". Tak więc, nie postrzegając go jako upomnienia, Gennarini odbiera list kard. Arinze jako ważny krok Stolicy Apostolskiej w kierunku pełnego uznania Neokatechumenatu:

Treść katechetyczna "Drogi" w swoim itinerarium wtajemniczenia chrześcijańskiego była szczegółowo studiowana przez Kongregację Nauki Wiary, na czele której stał wówczas kard. Ratzinger, i została zatwierdzona z niewielkimi modyfikacjami.Po zatwierdzeniu metody i statutu, następnym krokiem było studium dostosowań liturgicznych obecnych w tej rzeczywistości liturgiczno-katechetycznej, których efektem jest ten list.

Rzeczywiście, list kard. Arinze raczej chroni niż kwestionuje praktyki liturgiczne "Drogi". Zamknięte sobotnie celebracje Eucharystii będą kontynuowane, podobnie jak "napomnienia", "dzielenie się wiarą" i przekazywanie znaku pokoju przed ofertorium.

A co z uwagami kard. Arinze odnośnie do sposobu rozdzielania Komunii św.? Słowa pana Gennariniego pokazują, że "Droga" nie ma się czego obawiać w tej kwestii:

I wreszcie, aktualny sposób udzielania Komunii jest dozwolony na dłuższy czas "ad experimentum". Pokazuje to, że nie chodzi o jakąś praktykę wypływającą z braku czci, ale o praktykę całkowicie słuszną, jak może to potwierdzić każdy, kto uczestniczy w Eucharystii wspólnot.W kontekście końcowego zatwierdzenia statutu napisano [w tym liście], że zmiany w chwili obecnej zostały również zatwierdzone "ad experimentum". Gdy ten okres Ťad experimentumť się skończy, komisja złożona z przedstawicieli
pięciu kongregacji, które zatwierdziły statut (Rada ds. Świeckich, Kongregacja Nauki Wiary, Kongregacja ds. Duchowieństwa, Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów oraz Kongregacja Wychowania Katolickiego) przeprowadzi weryfikację koniecznych dostosowań.

P. Gennarini nie tylko posługuje się listem kardynała do usprawiedliwiania "prawomocności" obecnej świętokradczej praktyki "Drogi", ale mówiąc o "koniecznych dostosowaniach" w procesie "ostatecznej aprobaty statutów ŤDrogiť", zręcznie kreśli bardzo pozytywny obraz tandemu (Stolica Apostolska   Neokatechumenat) pracującego nad doprowadzeniem do pełnego uznania Neokatechumenatu.

Zapytany przez przedstawiciela agencji Zenit: "Jakie znaczenie ma ten list dla ŤDrogiť?", Gennarini odpowiedział:

Po raz pierwszy zostały przyjęte niektóre zmiany praktykowane w sposobie celebrowania Eucharystii w "Drodze Neokatechumenalnej", jako zgodne z prawem adaptacje, pomagające współczesnemu człowiekowi, aby lepiej mógł przyjąć łaskę udzielaną mu przez sakramenty. O ile wiem, jest to jedyny przypadek, że grupa eklezjalna otrzymała wyraźne pozwolenie w tym zakresie od Stolicy Apostolskiej.Dotychczas korzystaliśmy z ustnego pozwolenia kongregacji, nie było go na piśmie. Jan Paweł II zawsze popierał
tę ideę i przedstawił ją w liście apostolskim Dies Domini, w którym mówił o możliwości, by "biorąc pod uwagę szczególne wymogi formacyjne i duszpasterskie" mogły odbywać się takie celebracje niedzielnej Mszy św.

Zadziwiające, nieprawdaż? Okazje się, że list kard. Arinze wcale nie jest potępieniem "Drogi" i jej praktyk liturgicznych   obecnie "eksperci" Neokatechumenatu kontynuować będą swe sprotestantyzowane, skoncentrowane na człowieku praktyki z pisemną aprobatą Rzymu! Gdyby tylko tradycjonaliści mogli otrzymać takie "napomnienie" od pasterzy Kościoła!

Rodziny na misjach

Konserwatywni katolicy, którzy wyobrażali sobie, że Stolica Apostolska zamierza dokładnie przyjrzeć się działalności "Drogi", muszą zadać sobie ogromnie ważne pytanie: dlaczego nic nie słychać o poważnym zaniepokojeniu Ojca Świętego błędami doktrynalnymi Kiko i Carmen? Jakie znaczenie ma tych kilka sugestii odnośnie do liturgii neokatechumenalnej   będącej w najlepszym razie jedynie kolejną wersją parodii liturgicznych zainspirowanych Novus Ordo   w obliczu [akceptacji] całego ruchu
zbudowanego na bezwzględnej pogardzie dla katolickiej historii, doktryny i praktyki? Pozostaje faktem, że Neokatechumenat jest przez papieża więcej niż tolerowany. Jest przez niego chwalony i wspierany   i to publicznie.

12 października 2005 r. Bededykt XVI pobłogosławił kamień węgielny przyszłego seminarium "Drogi" Redemptoris Mater w Sydney. To właśnie w tych "domach formacji" filozofia Kiko i Carmen wpajana jest ludziom, którzy wyświęcani będą na kapłanów. W tych seminariach Neokatechumenatu jedyną odprawianą Mszą jest Eucharystia "Drogi". Uczący się w nich przyszli księża wyciągani będą z sal wykładowych, by towarzyszyć "rodzinom misyjnym" i wpajać się im będzie przekonanie, że da im to lepsze
przygotowanie do kapłaństwa niż studia.

12 stycznia 2006 r. Benedykt XVI, idąc w ślady swego poprzednika Jana Pawła II, zademonstrował swe publiczne poparcie dla "Drogi", błogosławiąc ponad 200 "rodzin misyjnych" Neokatechumenatu. Rodziny te porzucają wszystko: pracę, dom, nawet swe rodzinne kraje   by żyć pośród ubogich i zsekularyzowanych. Ich misją nie jest nauczanie, ale jedynie "bycie świadkiem" Chrystusa wobec innych ludzi.

Podczas swej pierwszej audiencji udzielonej wspólnotom neokatechumenalnym papież rozesłał ponad 200 rodzin na misje do diecezji całego świata. Około 1000 osób, w tym pięciu kardynałów i trzydziestu biskupów, brało udział w zgromadzeniu mającym miejsce w auli Pawła VI. Obecni byli również Kiko Arguello, Carmen Hernandez i ks. Mario Pezzi, oraz 1100 księży uformowanych w seminariach Redemptoris Mater. Zwracając się do rodzin "Drogi", Ojciec Święty powiedział: "Są to rodziny pozbawione wielu form
wsparcia ze strony ludzi, polegające jednak nade wszystko na opiece Bożej Opatrzności". Była to prawdziwa gala na cześć grupy, której papież miałby rzekomo udzielić napomnienia.

Jak doniosła agencja Zenit News, po tym wydarzeniu Kiko Arguello udzielił wywiadu agencji Veritas. Opisywał pracę rodzin misyjnych jako "misje ad gentes w najprawdziwszym znaczeniu tego słowa (...) misję wśród pogan, tak, jak to czynili Apostołowie".

"Posyłamy również rodziny do pewnych miejsc w Chinach, dlatego nie mogą one powiedzieć, gdzie się udają. (...) Posyłamy je jednak również do wielu krajów, przede wszystkim do Ameryki Łacińskiej, gdzie trwa inwazja sekt". Czyżby zaniepokojenie wzrostem liczebności sekt protestanckich? Brzmi to po katolicku, jednak rzut oka na szkice dla katechistów ukazuje odmienną [od katolickiej] filozofię zbawienia: "Być może ktoś myśli, że misją Kościoła jest doprowadzenie do niego wszystkich ludzi
znajdujących się poza jego granicami (...). Gdyby to było prawdą, wówczas bez wątpienia moglibyśmy powiedzieć, że Chrystus po dwóch tysiącach lat poniósł klęskę"   pisze Kiko w instrukcjach dla katechistów i kontynuuje:

Kościół pierwotny nigdy nie postrzegał siebie samego jako jedynej arki zbawienia, ale jako misję w historii (...). Niemniej to sformułowanie [poza Kościołem nie ma zbawienia], rozumiane jurydycznie, obecne jest w mentalności wszystkich zwykłych ludzi, którzy was słuchają. Jest ono jak najdalsze od naszej idei Kościoła, tak jak ostatnie namaszczenie chorych, spowiedzi w ostatnich chwilach przed śmiercią, szybki chrzest dzieci etc.

Kościół pierwotny nigdy nie postrzegał samego siebie jako jedynej arki zbawienia? Trudno o bardziej bezczelne kłamstwo. Gdyby to było prawdą, kto przejmowałby się sektami? Jednak "zwykli" [nie należący do Neokatechumenatu] ludzie niekiedy wierzą w ten dogmat, niekiedy przyjmują te nieoświecone "idee" Kościoła: ostatnie namaszczenie, chrzty, spowiedź umierających etc. Carmen podziela poglądy Kiko w tej kwestii, twierdząc, że wiara w konieczność Kościoła do zbawienia "prowadzi do prozelityzmu,
który sprawia, że chciałbyś ochrzcić cały świat (...), do nieustępliwego narzucania [własnej religii] z krucyfiksem w ręku". Mniejsza o to, że sam Zbawiciel nakazał swym wyznawcom "nauczać wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego". Czyżby Pan Jezus mylił się, ponieważ nie czytał wytycznych dla katechistów?

Założyciele "Drogi" przedstawiają rodziny misyjne jako wojowników Chrystusa, uprawiających winnicę Pańską w krajach pogańskich, i faktem jest, że ludzie ci cierpią podczas swej pracy wiele niedogodności. Wykształceni ludzie często porzucają swe komfortowe domy i lukratywne kariery, by żyć w biednych okolicach, gdzie nierzadko są szczęściarzami, mając w zimie ogrzewanie. To prawda, ich wspólnoty są hojne w datkach pieniężnych, niemniej jednak rodziny narażone są na wiele niedogodności i
niewygód.

Brzmi to romantycznie, spędziłem jednak sporo czasu z tymi ludźmi i zawsze niepokoiły mnie wstrząsy i stresy, na jakie narażone były ich dzieci. Jeśli nawet dla dorosłych trudne jest opuszczenie swych domów i nagłe przeniesienie w miejsce, gdzie pozbawieni są przyjaciół, a często i pociechy ojczystego języka, wyobraźcie sobie cierpienia tych dzieci, które pozbawiono stabilnego, bezpiecznego domu w imię "ewangelizacji".

Jako seminarzysta "Drogi" przydzielony byłem do rodziny misyjnej pracującej w zachodniej Wirginii, do rodziny, która posiadała siedmioro dzieci. Pewnego popołudnia towarzyszyłem rodzicom do kuchni rozdzielającej zupę dla ubogich. Poszliśmy tam w nadziei dostania paczki artykułów spożywczych dla rodziny. Dwóch zdrowych mężczyzn i zdrowa kobieta, proszący o jałmużnę, musieliśmy stać pośród bezdomnych i pozbawionych środków do życia ludzi, tłoczących się w tym miejscu. Ostatecznie zostaliśmy
odesłani do zakonnicy odpowiedzialnej za ten punkt. Siostra, nosząca pełny habit, była bardzo doświadczona, prawdopodobnie spędziła wiele lat posługując ubogim i dzięki Bogu nie liczyła się ze słowami. Kiedy dowiedziała się, że jesteśmy częścią "rodziny misyjnej", powiedziała głowie naszej małej grupy (tj. ojcu rodziny) coś w tym sensie: "Bóg dał ci te dzieci. To twoim powołaniem jest troszczyć się o ich potrzeby". Chociaż ostatecznie dała nam potrzebne artykuły żywnościowe, nigdy nie
zapomniałem jej słów.

Brzmią one jeszcze bardziej prawdziwie, kiedy myślę o tygodniowych "wędrownych konwiwencjach", w których uczestniczyłem. Były to zgromadzenia rodzin, pojedynczych osób, seminarzystów i katechistów, którzy szerzyli przesłanie Kiko   że tak powiem   "na ulicach". Głównym punktem tych zgromadzeń były publiczne świadectwa składane przez rodziny misyjne, dzielące się swymi doświadczeniami i często płaczące, nie z radości, ale z frustracji i depresji.

Kanon 1113 Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1917 roku stwierdza:

Rodzice mają najświętszy obowiązek dbać ze wszystkich swoich sił o religijne i moralne oraz fizyczne i obywatelskie wykształcenie swych dzieci oraz troszczyć się o ich doczesne dobro.

Wśród "rodzin misyjnych" dobro doczesne dzieci lekceważy się w sposób ewidentny. Katechiści rodziny odwiedzają sąsiadów, proboszczów czy rady parafialne jedynie popołudniami i wieczorami, a ojcowie, którzy mogliby zapewnić stabilne życie rodzinom jako chirurdzy czy biznesmeni w swym ojczystym kraju, zamiast tego żyją wożąc pizzę za granicą, ich rodziny mieszkają w wynajmowanych, zrujnowanych lokalach, a dzieci z trudem radzą sobie w szkole, w której posługują się niezrozumiałym językiem. A
wedle filozofii "Drogi" wskazane jest, by rodzice akceptowali swój stan życia, pozostając w domu i starając się zapewnić możliwie najlepsze i najbezpieczniejsze życie swej rodzinie.

W ten sposób wiekowa zakonnica okazała się lepszym teologiem rodziny niż wszyscy neokatechumenalni "eksperci" razem wzięci. Poparcie Benedykta XVI dla "rodzin misyjnych" jest co najmniej niepokojące.

Zrzucanie maski?

Założyciele "Drogi Neokatechumenalnej", wierzący, że zostali wybrani, przeznaczeni do ocalenia Kościoła, który przez piętnaście wieków zbaczał z właściwej drogi, są dla członków swego ruchu prawdziwymi półbogami. Pomiędzy członkami "Drogi" krąży legenda, że sama Najświętsza Maryja Panna osobiście poinstruowała Kiko, jak ma założyć wspólnoty neokatechumenalne. W swej "interwencji" (mowie) wygłoszonej 28 czerwca 2002 r. podczas wręczania statutów "Drogi", Kiko powiedział: "Możemy jedynie
dziękować Najświętszej Maryi Pannie, która zainspirowała tę ŤDrogęť, prowadząc nas do założenia wspólnot podobnych do Świętej Rodziny z Nazaretu, żyjących w pokorze, prostocie i na modlitwie, w których każdy bliźni traktowany jest jak Chrystus". A jeśli ktoś przyjrzy się dokładniej słynnej ikonie Madonny z Dzieciątkiem namalowanej przez Kiko, obecnej podczas wszystkich spotkań Neokatechumenatu, można odnaleźć umieszczone na obrazie "słowa Maryi".

Nic dziwnego, że katechistów "Drogi" otacza pewna tajemnica. Przypisują oni sobie ni mniej ni więcej, tylko apostolską zdolność rozeznania   i tak też się zachowują. Znajomy członek "Drogi" wspomniał mi pewnego razu, że podczas spotkań Neokatechumenatu zawsze odczuwa mdłości, ponieważ w środowisku tym trudno doświadczyć prawdziwego pokoju. I musiałem się z nim zgodzić. Katechista rządzi żelazną ręką i normalne jest utrzymywanie "dołów" wspólnoty w nieświadomości, kiedy tylko można znaleźć po
temu jakiś pretekst. Nikt nigdy nie wie, kiedy zatrzaśnie się "pułapka".

Katechiści "Drogi" są tak pewni swej apostolskiej władzy i autorytetu, że nie wahają się przypisywać sobie roli "egzorcysty". Podczas tygodnia "pierwszego skrutynium" (jeden z wielu obrzędów na "Drodze"), katechiści mojej własnej wspólnoty "Drogi" kładli ręce na naszych głowach, modląc się, aby wyrzucić z nas wszelkie nieczyste duchy. Ponadto, kiedy zespół katechistów udawał się na nowe miejsce, zaczynał zawsze od znalezienia najwyższego punktu w okolicy. Z niego usiłowali "egzorcyzmować"
pobliską miejscowość. Ze wstydem wyznaję, że osobiście uczestniczyłem w takiej farsie. Moja wspólnota w zachodniej Wirginii pracowała również w Pittsburgu. Pewnego popołudnia, zanim zaczęliśmy tam nową katechezę, udaliśmy się na najwyższe miejsce, jakie mogliśmy znaleźć   punkt górujący nad Three River Stadium, "gdzie rzeki Allegheny i Monongahela łączą się w rzekę Ohio". Wyciągnęliśmy ręce nad miastem znajdującym się poniżej i modliliśmy się nad nim, rzekomo zasiewając strach w sercach
lokalnych mieszkańców Hadesu. Dziś zastanawiam się, czy wyglądaliśmy bardziej dziwacznie dla przechodzących mieszkańców, czy dla złych duchów, które rzekomo mieliśmy ujarzmić.

W "Drodze" istnieje również niemal neurotyczna obsesja na tle konfliktu dla samego konfliktu. Pod pretekstem, że "aby osiągnąć prawdziwe Ťnawrócenieť, konieczne jest Ťodrzucenie maskiť wobec wspólnoty", "Droga" wytworzyła prawdziwą obsesję prowadzącą do poszukiwania wad i przewinień u innych. Gdy członkowie lokalnych wspólnot spędzają niedzielę razem podczas swych comiesięcznych konwiwencji, gdy seminarzyści gromadzą się w małych grupkach, podczas większych regionalnych czy krajowych spotkań
zawsze towarzyszą temu kłótnie. Zawsze ktoś czuł się dotknięty i musiał mówić o tym otwarcie, zawsze ktoś widział albo słyszał, że zrobiłeś coś, co wymaga poprawy.

Pamiętam poranne spotkanie modlitewne z rodziną misyjną w zachodniej Wirginii, podczas którego odmawianie jutrzni z brewiarza zmieniło się w dwugodzinną (!) walkę bokserską. Powód? Poprzedniej nocy, po tym, jak nasz zespół prowadził katechezę w kościele, kiedy poproszono mnie o kierowanie samochodem w drodze powrotnej do domu, powiedziałem, że jestem zmęczony. Naprawdę o to poszło. Widocznie matka "rodziny misyjnej" nie mogła tolerować takiego zuchwalstwa czy buntu we własnych szeregach (...).

W roku 1994 miałem przyjemność spędzić trochę czasu z moimi krewnymi w pięknej, górzystej okolicy północnych Włoch. Podczas tej wizyty miałem okazję odbyć krótką wycieczkę do Asyżu razem z miejscowym księdzem i kilkoma jego krewnymi. Zatrzymaliśmy się w małym zajeździe przed samym Asyżem   prowadzonym przez siostry dominikanki. Pewnego wieczora, gdy siedzieliśmy po obiedzie w ogrodzie rozmawiając, przyszła do nas na pogawędkę matka przełożona domu. Była rosłą i władczą, ale miłą zakonnicą,
ubraną w pełny habit. Dziwnym trafem rozmowa zeszła na "Drogę Neokatechumenalną". Matka przełożona wspomniała, że lokalne wspólnoty "Drogi" często przyjeżdżają do tego domu na niedzielne konwiwencje. Potem poczyniła uwagę, która mnie rozbawiła. Powiedziała: "Oni zawsze na siebie wrzeszczą!".

Jak już wspomniałem, większość członków niższego szczebla "Drogi" to osoby szczere, o dobrych intencjach i naprawdę hojne. Ja sam spotkałem się z serdecznym przyjęciem przez wielu ludzi. Problem polega na tym, że wielu ludzi należących do "Drogi" było swego czasu daleko od Kościoła. "Kościół Kiko i Carmen" jest jedynym, jaki znają, albo jedynym, jaki przemawiał do nich z ogniem i przekonaniem. Tak więc wierzą, że "Droga" postępuje właściwie... "Droga", koniec, kropka.

Gdy Benedykt XVI pobłogosławił rodziny misyjne "Drogi" 12 stycznia br., Kiko Arguello skomentował uwagi papieża odnośnie do norm liturgicznych Neokatechumenatu, zawarte w liście kard. Arinze. "Jesteśmy szczęśliwi   powiedział   słysząc go mówiącego nam, że doświadczenie minionych lat potwierdza, iż centralne miejsce tajemnicy Chrystusa, celebrowane w obrzędach liturgicznych, jest uprzywilejowanym i niezbędnym sposobem budowania żywych i trwałych wspólnot chrześcijańskich".

Ponadto Kiko wyraził wdzięczność Ojcu Świętemu, "ponieważ zezwolił nam na pozostawienie zmiany w rycie znaku pokoju oraz Ťecha Słowať" (...), co stało się dla nas impulsem do dalszych kroków". Tak, impulsem do dalszych kroków. W pewnym sensie Neokatechumenat znajduje się dopiero na początku swej drogi, a ponieważ nie widać, by ktoś usiłował powstrzymać zapędy Kiko i spółki, wszystko wskazuje na dalsze poparcie dla "Drogi" ze strony Stolicy Piotrowej.

Źródło: http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/994

http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/983

pf

_____________________________________________________________

Komentarz:

J.E. Ks. Bp Zbigniew Kraszewski o Neokatechumenacie:

Bardzo ciekawa książka księdza Enrico Zoffoliego w tłumaczeniu ks. Henryka Czepułkowskiego pt. Czy "Droga" neokatechumenatu jest prawowierna? Magisterium Papieża a katecheza Kiko Argüello - porównanie, wydana przez pana Marcina Dybowskiego, jest niezwykle cenną pozycją.

Autor porównuje punkt po punkcie naukę Kościoła katolickiego - przedstawianą w wypowiedziach Najwyższego Autorytetu katolickiego Ojca Świętego Jana Pawła II - ze słowami założyciela "Drogi", Kiko Argüello.

W książce czytamy, co Ojciec Święty, a co pan Kiko mówi na temat Kościoła katolickiego, magisterium tegoż Kościoła, struktury hierarchicznej Kościoła, kapłaństwa, grzechu, nawrócenia, zadośćuczynienia za grzechy, Eucharystii, sakramentu pokuty, łaski i świętości, Pana Jezusa jako wzoru świętości, nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa, różańca, Mszy św. Niedzielnej i życia pozagrobowego.

W drugiej części tej cennej książki mamy podsumowanie tematów i bilans ogólny. Jest on negatywny w stosunku do neokatechumenatu. Autor podkreśla najważniejsze błędy neokatechumenatu, a mianowicie nauczanie, że Kościół katolicki nie jest konieczny do zbawienia, że hierarchia Kościoła nie ma żadnego znaczenia, że tylko Biblia samodzielnie, "niezależnie" wyjaśnia, zawiera prawdziwą naukę itd. Jest to więc odnowiony luteranizm.

Do tego dodać należy, że liturgia neokatechumenalna jest sprawowana niezgodnie z przepisami Kościoła katolickiego, a "spowiadanie się" na głos wobec całego zgromadzenia neokatechumenów jest nadużyciem i niesłychanym upokorzeniem wyznającego swoje grzechy. Następnie trzeba podkreślić, że pan Kiko świetnie dba o swoje interesy, nakazując swoim adeptom wyprzedaż tego, co posiadają, i przekazanie otrzymanych ze sprzedaży sum nie byle gdzie, tylko do kasy organizacji. Jest to więc nie tylko
szerzenie błędnych nauk w Kościele katolickim, lecz również, mówiąc współcześnie, "świetny biznes"...

Książkę tę powinni przeczytać wszyscy. Przede wszystkim duszpasterze Kościoła katolickiego, aby nie dać się uwieść tej nowej herezji, a następnie wierni, aby w swej niewiedzy i dobroduszności nie popierali pana Kiko, nie dali się zatruwać błędnymi naukami i nie nabijali mu kasy pieniędzmi, używanymi dla niewiadomych celów.

Wszystkim czytelnikom tej książki z całego serca błogosławię.

+ Biskup Zbigniew Józef Kraszewski; Warszawa, 1 września 1998 r. Więcej: http://www.tradycja.koc.pl/Neony_00.htm



________________________________

Zobaczmy to koniecznie - idzie Nowe pokolenie Polaków

 http://gloria.tv/media/dHmSz4KApBg

 

Królowa Pokoju z Medziugorja - ostrzega świat

http://gloria.tv/media/ZJAVHfQqj1V

 

Amerykanie dojrzewają do ograniczenia aborcji

http://gloria.tv/media/4mdNvcMos22

 

Senator P.O. mówi prawdę ponieważ "nie ma nic do stracenia"

http://gloria.tv/media/XNzSeqyACnJ

 

Niewidzialne osoby -szatani - rządzą światem !!!

http://gloria.tv/media/26GXSjK8phJ

 

Co się dzieje z Kościołami we Francji

http://gloria.tv/media/8bMpsKRtpVtvhttp://gloria.tv/media/dHmSz4KApBg



________________________________ 

Rodacy - ​nasi wrogowie z poprzedniego rządu chcą wzniecić zamieszki między nami, które zakoczyłyby się "wojną domową" i chcą abyśmy się sami wymordowali.​

NIE SŁUCHAJCI
​E​
 
​  !!!​

CZY MY PATRIOCI POWINNIŚMY SIĘ MODLIĆ, ABY PAN BÓG 
​POTRZĄSNĄŁ​
MURAMI KLASZTORU JASNOGÓRSKIEGO,  ABY JEGO GOSPODARZE PAULINI UWOLNILI WŁADCĘ TEGO ŚWIATA JEZUSA CHRYSTUSA
KRÓLA
ZAMKNIĘTEGO W PIWNICACH KLASZTORU - ABY  
KRÓL
OBRONIŁ NARÓD POLSKI PRZED WROGAMI
​ ​
ZE WSCHODU, Z ZACHODU I Z POŁUDNIA?  MOŻE WRESZCIE ZROZUMIEJĄ RZĄDZĄCY RELIGIJNI I POLITYCZNI JAKIE NAM GROZI NIEBEZPIECZEŃSTWO  BEZ OCHRONY POLSKI,
​ ​
A J
​EDYNYM RATUNKIEM​
 
​DLA NAS ​
JEST PAN BÓG - JEZUS CHRYSTUS KRÓL
​.​

Szkoda, że Episkopat nie czyta Pisma Świętego a szczególnie APOKALIPSY, bo
postępują​
​ ​
według rządów
demonów​
i apokalipsa wypełnia się dzięki nim. Czy oni wszyscy myślą, gdzie będą ich dusze? Jeżeli idą świadomie na potępienie to nie żal mi ich - niech się palą, bo usłyszą od Pana Boga:
​"​ wasze ofiary wojenne i powojenne przewyższyły wasze  dobre uczynki" - mk.
--------------------------------

Poruszenie w Częstochowie!

Lewicowe władze forsują uchwałę ws. lekcji islamu. Uczyć ma Liga Muzułmańska za pieniądze miasta…

http://wpolityce.pl/polityka/279387-poruszenie-w-czestochowie-lewicowe-wladze-forsuja-uchwale-ws-lekcji-islamu-uczyc-ma-liga-muzulmanska-za-pieniadze-miasta

W Polsce jest 320 gangów zajmujących się przestępczością gospodarczą.

„Osiągają gigantyczne dochody”

 

http://wpolityce.pl/gospodarka/279181-w-polsce-jest-320-gangow-zajmujacych-sie-przestepczoscia-gospodarcza-osiagaja-gigantyczne-dochody

 

http://wpolityce.pl/swiat/279391-to-juz-niemal-regularna-wojna-szef-francuskiego-regionu-wzywa-wojsko-do-obrony-przed-imigrantami-stan-wyjatkowy-do-przedluzenia

FRANCJA - To już niemal regularna wojna!

Szef francuskiego regionu wzywa wojsko do obrony przed imigrantami.

Stan wyjątkowy do przedłużenia

Niemcy: hardkorowa BABCIA vs. MUZUŁMANIE - https://youtu.be/GnkbFYUI84s

Ślub z muzułmaninem - https://youtu.be/5sFGIxwoC6k


Mój ukochany jest muzułmaninem! (Zabójstwa honorowe w Polsce) -

https://youtu.be/ZzBR4MFKZ7w

TAK SIĘ BAWIĄ IMIGRANCI WE FRANCJI - https://youtu.be/qu-iCNuaMO0


Islamista w Niemczech do Niemca - Obetnę ci głowę! - https://youtu.be/djoaX8Qoz3o

 

https://youtu.be/BSHM_G-cfCk

 - 12-letnia muzułmańska dziewczynka ofiarą przemocy ze strony męża! - prosze obejrzec do konca

 

https://youtu.be/ZrOaLoY5xtA - Muzułmanie spacerują wieczorkiem https://youtu.be/celOw_OKBAM - imigranci - BOŻE moj !!!

 

Jak muzułmanie traktują swoje żony - https://youtu.be/bs8lXIBVGi0

 

 

http://themessage.com/pl/lifeafter?mid=10213

________________________________ 

Wtorek, 26 stycznia 2016

ŚWIĘTYCH BISKUPÓW TYMOTEUSZA I TYTUSA
 
    
 
Homilia św. Jana Chryzostoma, biskupa
(Homilia 2 ku czci św. Pawła)

Toczyłem dobry bój


Choć zamknięty w więzieniu, Paweł czuł się jak w niebie. Uderzenia i rany przyjmował chętniej niż inni odznaczenia. Cierpienia cenił nie mniej od nagród, owszem, te właśnie uważał za nagrody i dlatego nazywał je Bożą łaską. Zastanówmy się uważnie, w jakim znaczeniu. Nagrodą zapewne było: "być rozwiązanym i być z Chrystusem", pozostawać zaś w ciele - walką. Jednakże dla miłości Chrystusa odsuwa nagrodę, aby móc walczyć. To bowiem uważa za konieczne.
Być z dala od Chrystusa oznaczało dla niego walkę i trud, owszem, największą walkę i największy trud. Być z Chrystusem natomiast - prawdziwą nagrodę. Paweł jednak ze względu na Chrystusa wolał wybrać tamto niż to.
Tutaj mógłby ktoś powiedzieć, że to wszystko było mu miłe dla miłości Chrystusa. I ja tak myślę. Albowiem to, co dla nas jest powodem smutku, dla niego było powodem największej radości. Po cóż wymieniać poszczególne niebezpieczeństwa i udręki! Żył przecież wśród ustawicznych cierpień. Dlatego powiada: "Któż nie cierpi, abym i ja nie cierpiał. Któż nie doznaje upadku, abym i ja nie płonął".
Proszę was, abyście tak wspaniały wzór męstwa nie tylko podziwiali, ale i naśladowali. W ten sposób będziemy mogli mieć udział w jego nagrodzie. Jeśliby natomiast ktoś dziwił się temu, że taką samą nagrodę ma otrzymać każdy, kto miałby zasługi Pawła, niechaj posłucha jego własnych słów: "W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i tym wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego". Widzisz więc, że wszystkich wzywa do uczestniczenia w tej samej chwale. Skoro wszystkim nam obiecano tę samą nagrodę, starajmy się godnie na nią zasłużyć.
Nie chciejmy widzieć w Apostole wyłącznie wielkości i wzniosłości cnót, gotowości i mocy ducha, dzięki którym zasłużył na otrzymanie tak wielkiej łaski, ale pamiętajmy o wspólnocie natury, poprzez którą jest takim samym człowiekiem jak i my. W ten sposób to, co jest bardzo trudne, okaże się nam łatwe i lekkie, a trudząc się przez krótki czas, nabędziemy niezniszczalny i nieśmiertelny wieniec za łaską i z miłosierdzia naszego Pana, Jezusa Chrystusa, któremu niech będzie chwała i moc teraz i na wieki wieków. Amen.


 
Święci Tymoteusz i TytusTymoteusz był wiernym i oddanym uczniem oraz współpracownikiem św. Pawła. Św. Paweł nazywa go "najdroższym synem" (1 Kor 4, 17), "bratem" (1 Tes 3, 2), "pomocnikiem" (Rz 16, 21), którego wspomina ze łzami w oczach (2 Tm 1, 4).
Kiedy Apostoł Narodów zatrzymał się w czasie swojej drugiej podróży w miasteczku Listra, nawrócił dwie Żydówki: kobietę imieniem Lois i jej córkę, Eunikę. Synem tejże Euniki, a wnukiem Lois był św. Tymoteusz. Jego ojcem był zamożny Grek, poganin, który jednak pozwolił babce i matce wychować Tymoteusza w wierze mojżeszowej. Tymoteusz był młodzieńcem wykształconym. Znał Pismo święte i często się w nim rozczytywał. Wyróżniał się dobrymi obyczajami. Chrzest przyjął z rąk św. Pawła. Dlatego słusznie Apostoł nazywał go swoim synem. Dla ułatwienia Tymoteuszowi pracy wśród rodaków św. Paweł poddał go obrzezaniu.
Św. Paweł często wysyłał Tymoteusza w trudnych i poufnych sprawach do poszczególnych gmin, które założył, m.in. do Koryntu, Filippi i Tesalonik. Jego też wyznaczył na biskupa Efezu, ówczesnej metropolii Małej Azji i stolicy rzymskiej prowincji. W czasie swoich podróży po Małej Azji, Achai (Grecji) i do Jerozolimy św. Paweł zabierał ze sobą Tymoteusza do pomocy w posłudze apostolskiej. Święty uczeń dzielił także ze swoim mistrzem więzienie w Rzymie (Flp 2, 19-23). Dwa Pawłowe listy do Tymoteusza znajdują się w kanonie ksiąg Nowego Testamentu. Paweł wydaje mu najpiękniejsze świadectwo i daje pouczenia, jak ma rządzić Kościołem w Efezie.
Według podania, kiedy św. Jan Apostoł przybył do Efezu, Tymoteusz oddał się do jego dyspozycji. Kiedy zaś Apostoł został skazany na banicję na wyspę Patmos przez cesarza Domicjana, Tymoteusz miał na nowo objąć biskupstwo w tym mieście.
Tradycja głosi, że Tymoteusz miał ponieść śmierć męczeńską za Trajana z rąk rozjuszonego tłumu pogańskiego, kiedy miał odwagę publicznie zaprotestować przeciwko krwawym igrzyskom. Tłum miał rzucić się na starca i tak go pobić, że ten niebawem wyzionął ducha. Martyrologium Rzymskie podaje jeszcze inną wersję, że biskup miał występować przeciwko czci pogańskiej bogini Diany, która w Efezie miała swoje centralne sanktuarium. Możliwe, że obie przyczyny były powodem jego śmierci około roku 97. Dlatego do roku 1969 św. Tymoteusz odbierał chwałę jako męczennik. Ostatnia reforma liturgii czci go jednak jako wyznawcę w przekonaniu, że ostatnie chwile życia Tymoteusz spędził nie jako męczennik, mimo że w latach swojego pasterzowania wiele musiał wycierpieć dla sprawy Chrystusa.
Jest patronem Krety. Jego relikwie przeniesiono z Efezu do Konstantynopola (356 r.) i umieszczono w bazylice Dwunastu Apostołów. W XII w. krzyżowcy wywieźli je do włoskiego miasta Termoli. Zamurowane, zostały odnalezione przypadkiem 7 maja 1945 roku.

W ikonografii św. Tymoteusz przedstawiany jest w tunice lub jako biskup w liturgicznych szatach. U jego stóp leżą kamienie.


Tytus znany jest wyłącznie z listów św. Pawła. Pochodził z rodziny grecko-rzymskiej, zamieszkałej w okolicy Antiochii Syryjskiej. Stamtąd bowiem Apostoł zabrał go do Jerozolimy. Został ochrzczony przez św. Pawła przed soborem apostolskim w 49 r. Obok Tymoteusza i św. Łukasza Ewangelisty Tytus należał do najbliższych i najbardziej zaufanych uczniów św. Pawła Apostoła. Towarzyszył mu w podróżach i na soborze apostolskim w Jerozolimie. Dowodem wyjątkowego zaufania, jakim młodego człowieka darzył św. Paweł, były delikatne misje, jakie mu powierzał. Jego to właśnie wysłał do Koryntu. Nie pozwolił go też obrzezać w przekonaniu, że jego praca apostolska będzie rozwijać się nie wśród Żydów, ale wśród pogan. W swoich Listach Apostoł Narodów oddaje Tytusowi najwyższe pochwały. Jeden list skierował wyłącznie do niego - tekst ten został włączony do kanonu Nowego Testamentu. Około roku 63 Paweł ustanowił Tytusa biskupem gminy chrześcijańskiej na Krecie.
Tytus zmarł mając 94 lata. Według podania miał ponieść śmierć męczeńską w mieście Gortyna na Krecie za panowania cesarza Domicjana (81-96). Od roku 1969 Kościół zachodni, rzymski, oddaje mu cześć jako wyznawcy. Jego śmiertelne szczątki złożono w miejscu jego śmierci. Św. Andrzej z Jerozolimy, metropolita Krety (712-740), wygłosił ku czci św. Tytusa płomienne kazanie, nazywając go fundatorem Kościoła na Krecie, jego pierwszym pasterzem, kolumną, bramą obronną i ojcem wyspy. Po najeździe Saracenów na Kretę odnaleziono tylko relikwię jego głowy i umieszczono ją w relikwiarzu (823). W roku 1662 Wenecjanie zabrali ją do swego miasta i umieścili w bazylice św. Marka. Paweł VI w ramach ducha ekumenicznego zbliżenia nakazał tę relikwię zwrócić Kościołowi prawosławnemu. Wśród wielkich uroczystości została przewieziona na Kretę (12 maja 1966 roku) i umieszczona w mieście Heraklion (Iraklion).

W ikonografii Święty przedstawiany jest w stroju biskupim. Jego atrybutem jest księga.
 
 
Módlmy się. Boże, Ty obdarzyłeś apostolskimi cnotami świętych Tymoteusza i Tytusa, spraw przez ich zasługi, * abyśmy sprawiedliwie i pobożnie żyjąc na tym świecie, mogli dojść do niebieskiej ojczyzny. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

________________________________ 


  • Home
  • Polska
  • Obrońca banderowskich negacjonistów nie może być w polskim rządzie

OPUBLIKOWANO STYCZEŃ 24, 2016PRZEZ NSPOLSKA

Obrońca banderowskich negacjonistów nie może być w polskim rządzie

 
 
  

„Szanowna Pani Premier, rzeczą niedopuszczalną jest, aby w polskim Rządzie znajdował się człowiek pogardzający i obrażający ludzi upominających się o prawdę o ludobójstwie ludności polskiej dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów” – piszą Kresowianie do premier Beaty Szydło w sprawie Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego.

aa

Kresowe Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze im. Orląt Lwowskich
Klub Tarnopolan Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich
68-200 Żary, ul. Bohaterów Getta 22 „B”

dotyczy: prośby o natychmiastową dymisję członka Gabinetu Politycznego MSZ Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego za pogardliwe i niegodne zachowanie w stosunku do środowisk kresowych oraz wspieranie osób negujących fakt ludobójstwa dokonany przez ukraińskich nacjonalistów ze zbrodniczych OUN-UPA na ponad 200 tysiącach Polaków

Szanowna Pani Premier,

zwracamy się do Pani Premier jako przedstawicielki Rządu Najjaśniejszej RP wywodzącej swe korzenie z partii, która w kampanii wyborczej deklarowała chęć i konieczność powrotu do prowadzenia polityki historycznej zgodnej z prawdą i polską racją stanu.

Wierzymy, że dotrzyma Pani tej obietnicy także w stosunku do środowisk kresowych, które chyba najdłużej ze wszystkich oczekują na godne uczczenie ponad 200 tysięcy Polaków zamordowanych w bestialski sposób przez ukraińskich nacjonalistów ze zbrodniczych OUN-UPA i współpracujących z nimi formacji pokrewnych m.in. dywizji SS-Galizien, ukraińskiego Legionu Wołyńskiego (wsławiony mordami żołnierzy Powstania Warszawskiego) itp. Już ponad 70 lat żaden polski rząd, żaden polski parlament nie był w stanie uchwalić zgodnej z prawdą historyczną uchwały dla uczczenia pamięci ofiar banderowskiego ludobójstwa.

Na 70. rocznicę początku tych mordów polscy parlamentarzyści zakłamali rzeczywistość i nie nazwali tej ohydnej zbrodni ludobójstwem, choć w znaczeniu prawnym spełnia wszelkie kryteria ludobójstwa określone w definicji dr. Rafała Lemkina. W tym czasie Prawo i Sprawiedliwość występowało w obronie środowisk kresowych i starało się przeforsować właściwą w treści uchwałę, niestety się nie udało. Liczymy że posiadając obecnie większość parlamentarną w dniu 11 lipca b.r. po 73 latach haniebnego zakłamywania rzeczywistości ostatni żyjący świadkowie mordów doczekają uchwały Sejmu RP oddającej część ich pomordowanym krewnym we właściwy sposób.

Znając postawę parlamentarzystów PiS w tej sprawie z wielkim zdumieniem przyjęliśmy informację o zachowaniu i wypowiedziach członka Gabinetu Politycznego MSZ Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego w Pani Rządzie. Jego bulwersujące i haniebne wypowiedzi piętnujące całe środowisko kresowe były zawarte na profilu FB Piotra Tymy – „kłamcy wołyńskiego”, przewodniczącego Związku Ukraińców w Polsce. Prezydent Bronisław Komorowski kilka dni przed zdaniem urzędu z własnej inicjatywy odznaczył osobę „kłamcy wołyńskiego” Piotra Tymy Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Tyma jest znany Kresowiakom z wielokrotnych publicznych wypowiedzi negujących fakt ludobójstwa ludności polskiej dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów, gloryfikacji ukraińskich zbrodniarzy wojennych (Stepan Bandera, Roman Szuchewycz, Petro Diaczenko i inni) oraz relatywizacji i zakłamywania prawdy o losie Polaków na Kresach Wschodnich II RP. Odznaczenie przez ustępującego Prezydenta „kłamcy wołyńskiego” jednym z najwyższych odznaczeń państwowych było jawnym deprecjonowaniem zarówno urzędu przez niego sprawowanego, jak i samego orderu. Ciekawe, czy człowiek negujący Holocaust czyli ludobójstwo ludności żydowskiej dokonane przez Niemców także mógłby liczyć na order z rąk Komorowskiego?

W styczniu 2016 r. otrzymaliśmy informację z Kancelarii Prezydenta RP Andrzeja Dudy o przesłaniu wniosku o odebranie KKOOP „kłamcy wołyńskiemu” Tymie do zaopiniowania przez Kapitułę OOP, co jest pierwszym krokiem na drodze pozbawienia orderu. Informacje o tym wydarzeniu podał także red. M. Kamieniecki na łamach „Naszego Dziennika” w artykule pod znamiennym tytułem „Haniebny błąd Komorowskiego zostanie naprawiony?”, który odbił się szerokim echem i poparciem wśród wszystkich Kresowian.

Link do strony internetowej z tym artykułem zawarł na swoim profilu FB „kłamca wołyński” Tyma, pod którym następujący komentarz napisał członek Gabinetu Politycznego MSZ Przemysław Żurawski vel Grajewski: „Głupich w każdej nacji pod dostatkiem, niestety. Na szczęście ludzie określający się mianem „środowisk kresowych” nie rządzą Rzecząpospolitą. Przyjmij Piotrze proszę wyrazy mojej solidarności w tej sprawie”.

Sygnatariuszami wniosku o odebranie KKOOP „kłamcy wołyńskiemu” Tymie była większość działających w Polsce organizacji kresowych reprezentujących wiele tysięcy rodzin osób pomordowanych w bestialski sposób przez ukraińskich nacjonalistów. Nazywanie głupcami ludzi, którzy przez dziesiątki lat upominają się o prawdę o męczeńskiej śmierci swoich krewnych jest rzeczą podłą i niegodną przyzwoitego człowieka.

Sygnatariuszami wniosku o odebranie KKOOP „kłamcy wołyńskiemu” Tymie była także znaczna liczba osób ze świata nauki, z tytułami naukowymi i znacznym dorobkiem m.in. prof. Leszek S. Jankiewicz, Prof. Leszek Jazownik, dr Andrzej Zapałowski, dr Stanisław Tokarczuk, Ewa Siemaszko i wielu innych. W grupie tej znajdujemy także nazwiska liderów znanych w całym kraju organizacji kresowych, słynących od lat z inicjatyw służących budowaniu patriotyzmu i tradycji m.in.: Witold Listowski prezes Patriotycznego Związku Organizacji Kresowych i Kombatanckich, Małgorzata Gośniowska-Kola prezes Stowarzyszenia „Huta Pieniacka” i wielu innych. Wszystkich tych ludzi członek Gabinetu Politycznego MSZ w Pani Rządzie ośmiela się nazywać głupcami.

Szczególnie żałośnie brzmi to w odniesieniu do ludzi z tytułami profesorskimi i dorobkiem naukowym znacznie przewyższającym „wybitne osiągnięcia” świeżo upieczonego doktora habilitowanego o dość skromnych, łagodnie mówiąc, dokonaniach na polu nauki. W większości cywilizowanych uczelni naukowcy nie określają swych adwersarzy bądź ludzi mających inne poglądy mianem głupców, niestety poziom polskiej edukacji i kultury osobistej współczesnych „naukowców” znacznie odbiega od tego reprezentowanego na kresowych uczelniach: UJK w polskim Lwowie i USB w polskim Wilnie.

Niestety zapewne Pan Żurawski vel Grajewski czerpiący swą „niezwykle mądrą” wiedzę o Kresach Wschodnich z broszurek ukraińskich nacjonalistów odbitych na kiepskim powielaczu być może o tym nie słyszał, choć może się mylimy.

Szanowna Pani Premier, rzeczą niedopuszczalną jest, aby w polskim Rządzie znajdował się człowiek pogardzający i obrażający ludzi upominających się o prawdę o ludobójstwie ludności polskiej dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów. Przypominamy, że ofiary do dzisiaj są zagrzebane w dołach i jarach, nie mają grobów ani znaku krzyża, co powinno być wyrzutem sumienia wszystkich Polaków, jak widać Pana „bardzo mądrego” Żurawskiego vel Grajewskiego to nie dotyczy. Pojednanie polsko-ukraińskie nie może być budowane na fundamencie haniebnego kłamstwa, ale świeżo upieczony doktor habilitowany jeszcze długo musi postudiować prawdziwą historię Polski, aby zrozumieć podłość i niewłaściwość swego zachowania, nawet w stosunku do jego zdaniem „głupców”.

Drugą rzeczą w jego komentarzu jest wyrażenie solidarności z „kłamcą wołyńskim” w „tej sprawie”. Przypomnę, że chodzi o odebranie KKOOP Tymie za publiczne, wielokrotne szerzenie kłamstwa negującego fakt ludobójstwa ludności polskiej dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów. Skoro członek Gabinetu Politycznego MSZ solidaryzuje się z „kłamcą wołyńskim” w jego działalności służącej zakłamaniu i gloryfikacji ukraińskich zbrodniarzy wojennych, to trudno nam pojąć, czyje interesy ma reprezentować w Pani Rządzie?

Prosimy Panią Premier o rozważenie natychmiastowej dymisji Żurawskiego vel Grajewskiego za pogardliwy i nienawistny stosunek do środowisk kresowych, które od ponad 70 lat starają się o upamiętnienie ofiar banderowskiego ludobójstwa oraz czynne wspieranie „kłamcy wołyńskiego” w jego haniebnej działalności.

W ramach pokuty należałoby go skierować do pracy przy ekshumacji ponad 200 tysięcy polskich ofiar ukraińskiego nacjonalizmu, bo wyrażamy nadzieję, że wreszcie polski Rząd zdoła wynegocjować tę sprawę w rozmowach z partnerami ukraińskimi. Nie możemy się godzić, by dziesiątki tysięcy polskich obywateli do chwili obecnej spoczywało w dołach i jamach bez znaku krzyża, a obok stały okazałe i dostojne pomniki „dokonań” ich morderców.

Pojednanie polsko-ukraińskie jest możliwe i potrzebne, ale musi być budowane na fundamencie prawdy. Jego ważnym elementem jest historia „Sprawiedliwych Ukraińców” czyli tych członków tej nacji, którzy zostali zamordowani przez banderowców za pomoc okazaną polskim ofiarom. W Polsce już powstały pierwsze upamiętnienia tych bohaterskich Ukraińców (m.in. w Żarach na Ziemi Lubuskiej), jednak ludzie pokroju „kłamcy wołyńskiego” Tymy uważają ich za zdrajców. Mamy głęboką nadzieję, że kiedyś przyzwoitość zapuka do ich sumień.

Szanowna Pani Premier, bardzo prosimy o pozytywne rozpatrzenie naszego wniosku i szybką dymisję osoby Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego za pogardliwe i niegodne zachowanie w stosunku do środowisk kresowych oraz wspieranie osób negujących fakt ludobójstwa dokonany przez ukraińskich nacjonalistów ze zbrodniczych OUN-UPA na ponad 200 tysiącach Polaków.

Łączymy wyrazy najwyższego szacunku
Żary, 17 stycznia 2016 roku

Za: http://mysl-polska.pl/762

Data publikacji: 17.01.2016

Tags : ,

  • Chabadowcy-sataniści ogłosili początek wojny i przybycie moshiacha – Antychrysta

 

 
  • Chabadowcy-sataniści ogłosili początek wojny i przybycie moshiacha – Antychrysta

OPUBLIKOWANO STYCZEŃ 25, 2016PRZEZ NSAPOKALIPSA

Chabadowcy-sataniści ogłosili początek wojny i przybycie moshiacha – Antychrysta

 
 

W tym video rozpowszechnianym przez chabadowców, żydowski chłopiec, który rzekomo umarł i zmartwychwstał, opowiada o tym, że widział na „tamtym świecie” wybitnych  rabinów, przyszłość ludzkości, itp.

NIEWĄTPLIWIE JEST TO ŁGARSTWO !!!

Ten spektakl chabadowcy zaaranżowali w celu mobilizacji żydów całego świata, żeby zebrać ich razem i wprowadzić ich do swojej szatańskiej religii strasząc ich nadchodzącą wojną światową i obiecując wielkie korzyści od moshiacha, który jest już na tym świecie.

Świetnie rozumiemy kto w rzeczy samej stoi za wszystkimi katastrofalnymi wydarzeniami światowymi współczesności i dlatego, rozumiemy, że chabadowcy przygotowują ludzkości niewyobrażalną „masakrę” w ktorej powinna zginąć większa jej część. To jest także zbieżne z proroctwami naszych świętych ojców, w tym i współczesnych.

Panie Boże, zmiłuj się!

 

Za: http://3rm.info/publications/61188-habadcy-satanisty-anonsirovali-nachalo-voyny-i-prishestvie-moshiaha-antihrista-video.html

Publikacja: 25.01.2016

Tłumaczenie: Tamara

Tags : ,

________________________________ 

​STOP wyzyskowi - przykład "Biedronka"​
https://www.youtube.com/watch?v=bKq3Z1zv7Tk
 
​Stanisław Michalkiewicz o przyszłości Polski.....​

 
https://www.youtube.com/watch?v=Az0piYKAUj4
 
 
​Na co nie można się zgodzić........​

 
https://www.youtube.com/watch?v=l8VJXqjhIAA
 
 
 
​Gazeta Wyborcza​
 
http://wyborcza.pl/politykaekstra/1,150048,19387826,dziennikarze-marza-o-cenzurze-i-weryfikacji.html
 
 

Kilka rad dla nowego rządu

 
 
Adam Zagajewski
 16.01.2016 01:00
A A A
Adam Zagajewski

Adam Zagajewski (Fot. Michał Łepecki / Agencja Gazeta / o)

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej
Mamy nowy rząd.

W skład naszego rządu wchodzi wielu błyskotliwych
ministrów.

Jeden z naszych ministrów mówi po angielsku.

Nasz nowy rząd zabrał się energicznie do pracy.

Niestety, nie jest dość zdecydowany w sytuacji,
gdy wciąż pozostało tylu niepoprawnych liberałów;
w niektórych miastach jest ich nawet więcej
niż tradycyjnych katolickich rodzin.

Co jeszcze mógłby zrobić nasz rząd?

Nie może kierować się czułostkowymi względami,
które są typowe dla zachodnich polityków.

Należałoby którejś nocy rozstrzelać kilku reżyserów
filmowych, nie oszczędzając kobiet.

Wszyscy profesorowie prawa konstytucyjnego
powinni być dożywotnio internowani.

Poetów można zostawić w spokoju,
i tak nikt ich nie czyta.

Potrzebne są obozy odosobnienia, ale łagodne,
żeby nie drażnić ONZ.

Większość dziennikarzy powinno się wysłać
na Madagaskar.

Natomiast Węgry trzeba delikatnie ująć w szczypce
i wsunąć na mapie między Polskę i Niemcy.
A potem, kiedy już ucichnie reakcja międzynarodowej
masonerii, niepostrzeżenie włożyć Niemcy
między Hiszpanię i Portugalię.

Rząd nie powinien dziś mieć nadmiernych skrupułów.

Nadarzyła mu się historyczna okazja.
Byłoby grzechem z niej nie skorzystać.

Adam Zagajewski - urodzony w 1945 r., jeden z najbardziej znanych współczesnych poetów polskich. Jest eseistą i tłumaczem. Związany z ruchem Nowej Fali w Krakowie, członek redakcji "Zeszytów Literackich". Zdobywca m.in. Międzynarodowej Nagrody Literackiej "Neustadt" zwanej Małym Noblem


Cały tekst: http:

________________________________

___________________________________________________

 

Akt Intronizacji Jezusa Chrystusa jest ju&zdot; prawie gotowy

Akt Intronizacji Jezusa Chrystusa jest już prawie gotowy

 

 

Jak dowiedział się nieoficjalnie portal Prawy.pl sam dokument uroczystego Aktu Intronizacji jest już niemalże całkowicie przygotowany. Wprowadzane są jedynie nieznaczne poprawki. Intronizacja Jezusa Chrystusa ma nastąpić jako końcowe wydarzenie obchodów 1050 rocznicy Chrztu Polski.

 

Kilka lat temu powstał Zespół do spraw Ruchów Intronizacyjnych przy Komisji Episkopatu Polski, którego przewodniczącym jest ks. bp. Andrzej Czaja. Wprawdzie nie udało nam się dotrzeć do treści samego Aktu, która obecnie jest utrzymywana w ścisłej tajemnicy, jednakże z relacji osób, które miały możliwość zapoznania się z nim wynika, iż jest to „piękny i ważny w treści projekt Aktu Intronizacji”.

 

- Idea Intronizacji w Polsce Jezusa Chrystusa odżywa! - nie kryje radości poseł Artur Górski (PiS), który kilka lat temu złożył na ręce Marszałka Sejmu podpisany przez kilkudziesięciu posłów projekt uchwały sejmowej, dotyczący potrzeby przeprowadzenia w Polsce Intronizacji Chrystusa Króla.

 

- Wówczas projekt ten, skrytykowany w mediach, przy braku opinii Episkopatu Polski, o którą został poproszony, trafił do kosza wraz z szybszym rozwiązaniem kadencji Sejmu. Już post factum projekt ten został skrytykowany przez Episkopat Polski jako próba upolitycznienia Intronizacji i generalnie zanegowano - tak odczytano słowa biskupów - potrzebę takiego aktu dla Polski, choć w wielu miastach Polski był on już przeprowadzony (także przez Polaków w Solecznikach w rejonie solecznickim na Wileńszczyźnie) – wspominał Górski.

 

Poseł nie kryje radości, że oddolny, społeczny ruch Intronizacyjny coraz szerzej rozwija się w całym kraju. - Polacy-katolicy domagają się Intronizacji Jezusa Chrystusa. Zmienia się też nastawienie samego Episkopatu Polski, który przychylnym okiem zaczął spoglądać na Intronizację – zauważył.

 

W tej sytuacji nie dziwi tak ogromne zaangażowanie władz państwowych i polityków w obchody 1050-lecia Chrztu Polski, którego główne wydarzenia jubileuszowe zaplanowano na 14, 15 i 16 kwietnia w Gnieźnie i Poznaniu. W tym czasie odbędzie się tam zebranie plenarne Konferencji Episkopatu Polski, a także posiedzenie Zgromadzenia Narodowego z udziałem Prezydenta RP. W Gnieźnie biskupi po obradach wezmą m.in. udział w celebracji jubileuszowej w Ostrowie Lednickim, gdzie w ramach podziękowania za Chrzest Polski zabrzmi dzwon "Mieszko i Dobrawa".

 

Zakończenie roku obchodów rocznicy 1050-lecia Chrztu Polski będzie miało miejsce 19 listopada 2016 roku w Krakowie - Łagiewnikach. Uroczystość będzie połączona z dziękczynieniem za Światowe Dni Młodzieży oraz z zakończeniem Roku Miłosierdzia. To właśnie wówczas ma nastąpić uroczysty Akt Intronizacji.

 

Anna Wiejak


http://prawy.pl/wiara/12381-akt-intronizacji-jezusa-chrystusa-jest-juz-prawie-gotowy
________________________________
Ks. Natanek dziękuje „Onetowi” za artykuł o Intronizacj
http://gloria.tv/media/5QHSc8EHiEg

---------------------------------

Ks. Natanek dziękuje „Onetowi” za artykuł o Intronizacji





Akt intronizacji ma zostać ogłoszony w Łagiewnikach – 19 listopada 2016 r.

– Polacy-katolicy domagają się intronizacji Jezusa Chrystusa. Zmienia się też nastawienie samego Episkopatu Polski, który przychylnym okiem zaczął spoglądać na intronizację – cieszy się Artur Górski, wielki zwolennik intronizacji.

W rozmowie z Onetem ks. Joachim Kobienia, sekretarz biskupa Andrzeja Czai (szefa zespołu ds. ruchów intronizacyjnych), potwierdza, że obecnie zespół przygotowuje projekt aktu intronizacyjnego, którego "pierwsza, wstępna wersja została przesłana do członków zespołu".

– Nie jest to jednak tekst ostateczny i oficjalny, a w związku z tym nie jest przeznaczony do publikacji – mówi Onetowi ks. Kobienia. Otrzymanie projektu potwierdza poseł PiS Artur Górski: "Otrzymałem od zespołu ds. ruchów intronizacyjnych do wiadomości piękny i ważny w treści projekt aktu intronizacji. Zaproponowałem nieśmiało dwie małe poprawki w tekście do rozważenia. Idea Intronizacji w Polsce Jezusa Chrystusa odżywa!" – cieszy się poseł Artur Górski na FB. Jak mówi Onetowi, tym razem nie ma w planach, aby to Sejm dokonał aktu intronizacji, bo uczynić to ma strona kościelna.

Ks. Kobienia podkreśla, że o akcie intronizacyjnym mowa była, a więc został on zapowiedziany, w liście pasterskim Episkopatu Polski na jubileusz 1050-lecia chrztu Polski, który odczytywano w kościołach 22 listopada 2015 r.

W liście tym padły słowa: – W tym czasie (uroczystościach rocznicy chrztu Polski - red.) połączymy intencje Ojca Świętego z ogólnopolskim aktem przyjęcia królowania Chrystusa i poddania się pod Jego Boską władzę. Uczynimy to w Łagiewnikach 19 listopada 2016 roku, w przeddzień uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata.
Z kolei biuro prasowe Episkopatu – w odpowiedzi na pytanie Onetu o akt intronizacji – kładzie nacisk na fragment listu duszpasterskiego z 2012 r., w którym do nadawaniu Jezusowi tytułu Króla Polski odniesiono się z dystansem: – Przede wszystkim królestwo Jezusa już się realizuje. Chrystus Król każdemu oferuje możliwość udziału w nim. Natomiast od nas zależy, na ile z łaski królestwa Bożego korzystamy i w jakim zakresie rozwijamy je w sobie i pośród nas, czyli na ile postępujemy jak Jezus, służąc Bogu i ludziom. Nie trzeba więc Chrystusa ogłaszać Królem, wprowadzać Go na tron. Bóg Ojciec wywyższył Go ponad wszystko. Trzeba natomiast uznać i przyjąć Jego królowanie, poddać się Jego władzy, która oznacza moc obdarowywania nowym życiem, z perspektywą życia na wieki".

W innym fragmencie listu Episkopatu sprzed czterech lat można też przeczytać: – Myślenie, że wystarczy obwołać Chrystusa Królem Polski, a wszystko się zmieni na lepsze, trzeba uznać za iluzoryczne, wręcz szkodliwe dla rozumienia i urzeczywistniania Chrystusowego zbawienia w świecie.

Ruchy intronizacyjne mają w Polsce dość długą tradycję. Także na niwie politycznej. W 2006 r. poseł Prawa i Sprawiedliwości Artur Górski zainicjował starania, aby Sejm intronizował Chrystusa poprzez nadanie tytułu Króla Polski. Wtedy projekt uchwały wsparło 46 posłów: z PiS, LRP i PSL. W projekcie sprzed 10 lat można było przeczytać: – Sejm stwierdza, że tysiącletnie dzieje naszego Narodu, zapoczątkowane chrztem Polski w 966 r., na mocy którego nasza Ojczyzna stała się państwem chrześcijańskim, poddana władzy Chrystusa, tworzyły się i wzrastały w mocy i świetle Ewangelii Chrystusowej". A "tożsamość naszego Narodu została nierozdzielnie związana z wiarą katolicką".

O ile 10 lat temu intronizacji miał dokonać Sejm, to teraz – jak mówi Onetowi Artur Górski – nie ma już w planach, aby parlament nadawał Chrystusowi tytuł Króla Polski. To pokłosie m.in. krytycznych głosów Kościoła wobec angażowania polityków w akt religijny. – Posłowie niech się zajmą tym, co z konstytucji wynika, a niech zostawią pole działania dla instytucji religijnych, dla Kościoła, który w tej sprawie ma stanowisko jednoznaczne – mówił przed laty bp Tadeusz Pieronek.

Podobnie minioną próbę intronizacji pamięta Artur Górski: "Wówczas projekt ten, skrytykowany w mediach, przy braku opinii Episkopatu Polski, o którą został poproszony, trafił do kosza wraz z szybszym rozwiązaniem kadencji Sejmu. Już post factum projekt ten został skrytykowany przez Episkopat Polski jako próba upolitycznienia intronizacji i generalnie zanegowano" – pisze polityk PiS na swoim profilu.


za:http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/jezus-krolem-polski-w-episkopacie-powstal-juz-akt-intronizacji/ex907s


CHRISTUS VINCIT,

CHRISTUS REGNAT,

CHRISTUS,CHRISTUS IMPERAT !


________________________________
Kochani tę modlitwę dostałem od mojego znajomego Leszka wraz z Nowenną Pompejańską < O intronizację Jezusa Na Króla Polski> która ruszyła 2 tygodnie temu .
Wiem że nie wszyscy przystąpili do Nowenny , ale tę piekną modlitwę mozecie dołączyć do różanca po odmówieniu ostatniej dziesiatki lub w ogóle odmawiajmy ją .
Pozdrawiam.
 

 
Modlitwa do Boga Ojca o Intronizację
P
ana Jezusa .

„„Ojcze Niebieski błagam Cię i proszę, wysłuchaj naszego wołania wołania całego Polskiego Narodu. Tak bardzo pragniemy, aby Nasz Pan i Zbawca Jezus Chrystus został uznany Królem naszego Narodu i państwa. Polecamy Ci wszystkich tych, którzy mają zamknięte serca i nie chcą przyjąć królowania Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Błagamy Cię Ojcze Niebieski, wysłuchaj naszego wołania i dotknij wszystkich tych serc, aby się otworzyły na wielką Miłość Bożą, aby zapragnęły przyjąć Pana i Zbawcę, Twojego Syna Jezusa Chrystusa. Oto my dzieci Twoje błagamy Cię o tę wielką łaskę, aby Twój Syn był przyjęty przez cały Polski Naród, aby został uznany Panem i Władcą, aby ludzkie serca uwielbiały Jego Święte Imię. Ojcze Niebieski wysłuchaj naszego wołania i spraw, aby to się mogło dokonać, aby te wszystkie łaski przygotowane dla naszego Narodu, mogły na nas spłynąć. Abyśmy się stali Królestwem Twego Syna, aby On mógł nas prowadzić do wiecznej szczęśliwości, abyśmy tam doszli i spotkali się z Tobą na wieki. Amen.”


________________________________

Tak wygląda mapa aborcji w Europie wg oficjalnych statystyk

 

http://niezwykle.com/tak-wyglada-mapa-aborcji-w-europie-wg-oficjalnych-statystyk/

 

PAMIĘTAJCIE MATKI - WASZE DZIECI, KTÓRE ZAMORDOWAŁYŚCIE PRZYJDĄ DO WAS W DNIU WASZEJ ŚMIERCI.​


________________________________

 RÓŻANIEC ŚWIĘTY ZA OJCZYZNĘ PRZED MSZĄ ŚWIĘTĄ.​
​    NIECH ZSTĄPI DUCH TWÓJ I ODNOWI ZIEMIĘ. ODNÓW NAS PANIE I DAJ NAM ZBAWIENIE.

 
Nil desperandum! Nihil desperandum! Sed victoria, si erit - erit victoria Beatae Mariae Virginis. In hoc certamine, quod certatur inter satanicos conventus et Christum, aliquis eorum, qui se credebant vocatos esse, revocatur in altum et erit sicut Deus ipse disponet/…/.”
„Walczcie z ufnością. Pod opieką błogosławionej Maryi Dziewicy /.../ Zwycięstwo wasze jest pewne. Niepokalana dopomoże wam do zwycięstwa/…/”.
„Trzeba ufać i modlić się; Jedyna broń, której używając Polska odniesie zwycięstwo - to Różaniec/…/”.
Sługa Boży August kard. Hlond Prymas Polski 
 
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
                                                                                                                                 22 stycznia 2016
 
 
Wasza Ekscelencjo, Najdostojniejszy Pasterzu!
 
Jesteśmy świadkami zmian w Polsce, szansa na dobro stoi przed nami i dzieje się na  naszych oczach a przecież jeszcze rok temu tylko niewielu Rodaków żywiło nadzieję.
Z informacji jakie do nas docierają wynika, że w wielu parafiach wciąż modlitwa za Ojczyznę nie jest traktowana  tak poważnie, jak poważne są zagrożenia przed jakimi stoimy. Takie czasy! Wciąż nie ma odpowiedniego zrozumienia dla wielkiej potrzeby pokuty i modlitwy, biorąc pod uwagę potrzeby naszych rodzin oraz naszej Ojczyzny, przede wszystkim tego jak daleko odeszliśmy od Dekalogu w naszym życiu prywatnym oraz publicznym.
Ojczyzna nasza może postąpić wzorem syna marnotrawnego, możemy postawić swe kroki na drodze powrotu do Boga!
Ten sam Sługa Boży Prymas Hlond, który słusznie ufał w zwycięstwo Bogarodzicy Dziewicy, postulował by przed Mszą Świętą, w każdej polskiej parafii, był przez wiernych odmawiany Różaniec Święty za Ojczyznę!
Myślimy, że właśnie TERAZ nadszedł najwyższy czas na ten kolejny, mocny krok prostujący naszą drogę do Boga!
Mając na uwadze słowa Sługi Bożego Ks. Augusta kardynała Hlonda Prymasa Polski, który prorokował o zwycięstwie różańcowym w Polsce, uprzejmie prosimy o rozważenie by Wasza Ekscelencja, której sam Bóg powierzył realną władzę Pasterza, przywrócił w świątyniach dawny obyczaj modlitwy różańcowej przed niedzielnymi Mszami Świętymi a biorąc pod uwagę, iż Ojczyzna nasza jest w wielkiej potrzebie - by był konkretnie odmawiany w jednolitej intencji "Modlimy się wraz z Maryją Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu".  Krucjata Różańcowa za Ojczyznę od 4 lat z tą intencją zamawia Msze Święte oraz modli się na Różańcu Świętym.
Zapewne Koła Żywego Różańca, które są w każdej parafii z radością podejmą, w porozumieniu ze swymi Czcigodnymi Księżmi Proboszczami, poprowadzenie tej modlitwy różańcowej w intencji naszej ukochanej Ojczyzny. Dzięki modlitwie różańcowej zmiany wprowadzane w Polsce przebiegną w pokoju oraz w takim kierunku, który podobać się będzie Bogu.
Z podobnymi prośbami Sekretariat Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę zwraca się obecnie do wszystkich  polskich Pasterzy, Księży Arcybiskupów i Biskupów, Wam to bowiem Bóg prawdziwie przekazał władzę i przekazał ją nie dla dekoracji lecz dla naszego ratunku i naszej obrony przed wilkami, które chcą zatracić nasze dusze, dusze Dzieci Bożych. Błagamy Waszą Ekscelencję o podjęcie działań, które przewidział swego czasu i wskazał Sługa Boży Ks. August kardynał Hlond Prymas Polski, wypełnieniem tego testamentu żył Sługa Boży Ks. Stefan kardynał Wyszyński Prymas Tysiąclecia.

Życzymy Waszej Ekscelencji błogosławieństwa Bożego i wszelkich Łask Bożych w trudnych i dla Kościoła, i dla naszej Ojczyzny czasach. Ale ufamy, nie popadamy w desperację bowiem Maria vincit!

Z oddaniem i z zapewnieniem o modlitwie
Jadwiga Lepieszo 505075818
Grzegorz Senatorski
Marcin Dybowski
Sekretariat Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę
 


________________________________

Prośba do Pasterzy Kościoła w Polsce w rocznicę Powstania Styczniowego

W dniu dzisiejszym poniższy apel rozesłany został do Księży Biskupów oraz do Kurii Diecezjalnych w naszej Ojczyźnie z prośbą o spełnienie wskazania Sługi Bożego Augusta kard. Hlonda Prymasa Polski.

Do pobrania w PDF plik PROŚBY:
drive.google.com/…/view


„Nil desperandum! Nihil desperandum! Sed victoria, si erit – erit victoria Beatae Mariae Virginis. In hoc certamine, quod certatur inter satanicos conventus et Christum, aliquis eorum, qui se credebant vocatos esse, revocatur in altum et erit sicut Deus ipse disponet/…/.”
„Walczcie z ufnością. Pod opieką błogosławionej Maryi Dziewicy /…/ Zwycięstwo wasze jest pewne. Niepokalana dopomoże wam do zwycięstwa/…/”.
„Trzeba ufać i modlić się; Jedyna broń, której używając Polska odniesie zwycięstwo – to Różaniec/…/”.
Sługa Boży August kard. Hlond Prymas Polski


22 stycznia 2016

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Wasza Ekscelencjo, Najdostojniejszy Pasterzu!


Jesteśmy świadkami zmian w Polsce, szansa na dobro stoi przed nami i dzieje się na naszych oczach a przecież jeszcze rok temu tylko niewielu Rodaków żywiło nadzieję.
Z informacji jakie do nas docierają wynika, że w wielu parafiach wciąż modlitwa za Ojczyznę nie jest traktowana tak poważnie, jak poważne są zagrożenia przed jakimi stoimy. Takie czasy! Wciąż nie ma odpowiedniego zrozumienia dla wielkiej potrzeby pokuty i modlitwy, biorąc pod uwagę potrzeby naszych rodzin oraz naszej Ojczyzny, przede wszystkim tego jak daleko odeszliśmy od Dekalogu w naszym życiu prywatnym oraz publicznym.

Ojczyzna nasza może postąpić wzorem syna marnotrawnego, możemy postawić swe kroki na drodze powrotu do Boga!
Ten sam Sługa Boży Prymas Hlond, który słusznie ufał w zwycięstwo Bogarodzicy Dziewicy, postulował by przed Mszą Świętą, w każdej polskiej parafii, był przez wiernych odmawiany Różaniec Święty za Ojczyznę!
Myślimy, że właśnie TERAZ nadszedł najwyższy czas na ten kolejny, mocny krok prostujący naszą drogę do Boga!

Mając na uwadze słowa Sługi Bożego Ks. Augusta kardynała Hlonda Prymasa Polski, który prorokował o zwycięstwie różańcowym w Polsce, uprzejmie prosimy o rozważenie by Wasza Ekscelencja, której sam Bóg powierzył realną władzę Pasterza, przywrócił w świątyniach dawny obyczaj modlitwy różańcowej przed niedzielnymi Mszami Świętymi a biorąc pod uwagę, iż Ojczyzna nasza jest w wielkiej potrzebie – by był konkretnie odmawiany w jednolitej intencji “Modlimy się wraz z Maryją Królową Polski o Polskę wierną Bogu, Krzyżowi i Ewangelii o wypełnienie Jasnogórskich Ślubów Narodu”. Krucjata Różańcowa za Ojczyznę od 4 lat z tą intencją zamawia Msze Święte oraz modli się na Różańcu Świętym.

Zapewne Koła Żywego Różańca, które są w każdej parafii z radością podejmą, w porozumieniu ze swymi Czcigodnymi Księżmi Proboszczami, poprowadzenie tej modlitwy różańcowej w intencji naszej ukochanej Ojczyzny. Dzięki modlitwie różańcowej zmiany wprowadzane w Polsce przebiegną w pokoju oraz w takim kierunku, który podobać się będzie Bogu.

Z podobnymi prośbami Sekretariat Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę zwraca się obecnie do wszystkich polskich Pasterzy, Księży Arcybiskupów i Biskupów, Wam to bowiem Bóg prawdziwie przekazał władzę i przekazał ją nie dla dekoracji lecz dla naszego ratunku i naszej obrony przed wilkami, które chcą zatracić nasze dusze, dusze Dzieci Bożych. Błagamy Waszą Ekscelencję o podjęcie działań, które przewidział swego czasu i wskazał Sługa Boży Ks. August kardynał Hlond Prymas Polski, wypełnieniem tego testamentu żył Sługa Boży Ks. Stefan kardynał Wyszyński Prymas Tysiąclecia.

Życzymy Waszej Ekscelencji błogosławieństwa Bożego i wszelkich Łask Bożych w trudnych i dla Kościoła, i dla naszej Ojczyzny czasach. Ale ufamy, nie popadamy w desperację bowiem Maria vincit!
Z oddaniem i z zapewnieniem o modlitwie

Jadwiga Lepieszo tel. 505075818
Grzegorz Senatorski
Marcin Dybowski
Sekretariat Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

sekretariat@krucjatarozancowazaojczyzne.pl


________________________________

UWAGA - JEZUS KRÓLEM POLSKI W 2016 ROKU - BRAWO - EPISKOPAT DZIAŁA !


Zobaczcie to zdjęcie  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/jezus-krolem-polski-w-episkopacie-powstal-juz-akt-intronizacji/ex907s

ks. Natanek dziękuje za powyższe ONETOWI i mówi, że tvn też podziękuje za podobny artykuł

http://gloria.tv/media/5QHSc8EHiEg

http://gloria.tv/media/3RQW7Q5f5go

http://gloria.tv/media/R5XLDnhC9tt

Jak Pan Bóg w Medziugorje - otwiera oczy Kapłanowi - warto obejrzeć
http://gloria.tv/media/GzZJ7B9h7b5

"Gazeta " o Intronizacji
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19517143,polska-bedzie-miala-krola-idea-intronizacji-jezusa-chrystusa.html
http://www.prawy.pl/wiara/12381-akt-intronizacji-jezusa-chrystusa-jest-juz-prawie-gotowy
Grzegorz Braun - startował na Urząd Prezydenta - uważa że Intronizacja Pana Jezusa jest jedną z trzech najważniejszych spraw dla ratunku Polski
http://wirtualnapolonia.com/2016/01/07/rzady-tuska-byly-rzadami-jawnych-zdrajcow-wywiad-z-grzegorzem-braunem/


________________________________

 Francuz w PE: Polska broni chrześcijaństwa, dlatego jest atakowana!
                              
                                

Francuz Jean-Luc Schaffhauser wskazywał, że Polska jest jednym z tych krajów, które opierają się na tradycyjnym ładzie chrześcijańskim. Nie może być zgody na Europę liberalnej degrengolady, a Warszawa jest atakowana tylko dlatego, że sprzeciwia się liberalnemu mainstreamowi, a promuje wartości katolickie i chrześcijańskie.

Wcześniej Czech Petr Mach przekonywał, że cała dyskusja jest żałosna. Polski rząd robi z TK, co uważa za stosowne i ma do tego pełne prawo. "Jestem Polakiem!" - kończy. Z kolei Milan Zver, Słoweniec z Europejskiej Partii Ludowej, mówi, że zamiast Polską, UE powinna zająć się raczej Słowenią, gdzie władza sądownicza jest zdecydowanie nadużywana.

Z kolei Niemiec Hans-Olaf Henkel mówi, że jest to "groteskowa inkwizycja" i szanuje premier Szydło, że w ogóle się tu stawiła. Polityk dziwi się, że pan Martin Schulz nie przeprosił za słowa o putinizacji Polski. Przypomniał, że prof. Ryszard Legutko, iż istnieją tu podwójne standardy. Jest na to kolejny przykład: Komisja Europejska powinna zająć się przekraczaniem prawa przez instytucje europejskie lub duże kraje, a nie zajmować się Polską. Dodaje, że na przykład 3 byłych sędziów niemieckiego TK uznało politykę imigracyjną Angeli Merkel za niekonstytucyjną!

Niemiec dodaje, że Niemcy wiele zawdzięczają Polakom i jeżeli jakiś naród nie potrzebuje lekcji demokracji, to właśnie naród polski.

http://www .fronda.pl /a/francuz -w-pe-pols ka-broni-c hrzescijan stwa-dlate go-jest-at akowana,64 324.html
i

________________________________

Brama miłosierdzia w Łagiewnikach


Brama miłosierdzia w Łagiewnikach

Kolor – czarna !!

Bardzo dziwne symbole z boku – 2 fotka (Łeb kozła)

Brak krzyża – przez krzyż jest zbawienie !

 

Dla mnie to brama do piekła !  szeroka ! bez problemu wszyscy się dostaną bez konfesjonału !

Jakie są warunki syna marnotrawnego aby Ojciec przebaczył ? Kazanie Ks. Marka . czy tak szeroko miał otwartą bramę ? co znaczy ojciec wypatrywał ?

-szukam-
-szukam-

________________________________
Oto upadek Kościoła we Francji ZOBACZ WIDEO
Dwa tysiące kościołów ma być zburzonych we Francji w 2016 roku. 
                              
                        
Francja, niegdyś ukochana córka Kościoła, dziś znajduje się na skraju przepaści. Francja dogorywa nękana z jednej strony rządzącym nią lewicowym ateizmem i sekularyzacją, które od dekad władają tamtejszym społeczeństwem, a z drugiej strony inwazją islamu.

Upadek kościoła we Francji staje się faktem. Udział wiernych w życiu wspólnoty religijnej staje się coraz mniejszy i kurczy się właściwie z dnia na dzień. Dochodzi do sytuacji, w których piękne świątynie są nie tylko zamykane, ale wręcz burzone.

Symbolicznym upadkiem Kościoła (pisanego z wielkiej litery) we Francji stają się tym samym obrazy maszyn dewastujących budowle sakralne. Taki właśnie los spotkał jakiś czas temu kościół w Somme, który został zrównany z ziemią.

Tak oto niegdyś wspaniała świątynia zbudowana w stylu neogotyckim przestała istnieć. Tu prezentujemy zapis tego smutnego wydarzenia: 


http://www .fronda.pl /a/oto-upa dek-koscio la-we-fran cji-zobacz -wideo,646 18.html


________________________________
Aksamitny demontaż
                               
                                             
Tomasz P. Terlikowski
 
To, co się dzieje ostatnio w Watykanie w kwestiach doktryny, trudno określić inaczej niż powolnym demontażem. Dokonywany jest on w białych rękawiczkach, ale trwa.    
 
   

Franciszek jest jezuitą. I to widać coraz lepiej. Tyle że bliżej mu do jego mistrza kard. Carlo Marii Martiniego niż do św. Ignacego Loyoli. I, niestety, coraz więcej jest na to dowodów. Najnowsza książka „Miłosierdzie to imię Boga” jest tylko jednym z nich. Papież, choć nie kwestionuje w niej wprost doktryny na temat małżeństwa, wprowadza do obiegu sugestie przynajmniej ryzykowne medialnie. O wiele groźniejszy jest jednak krótki film promujący papieskie intencje modlitewne, który poza zadziwiającą warstwą wizualną niesie ze sobą zaskakującą teologicznie treść. I to nie tylko w formie (która – przypomnijmy – jest przekazem), lecz także w warstwie słownej. Analizę powolnego demontażu (pozostaje mieć nadzieję, że nie do końca uświadomionego, a wynikającego z metody komunikacji) zacząć wypada właśnie od tego ostatniego filmu, który już teraz wywołał w części środowisk katolickich na świecie ogromne zamieszanie.

O co chodzi? Otóż Stolica Apostolska postanowiła zacząć promować papieskie intencje modlitewne za pośrednictwem materiałów wideo. A w styczniu papież postanowił skłonić katolików do modlitwy w intencji pogłębiania dialogu międzyreligijnego i współpracy z osobami „inaczej wierzącymi”. I być może nie byłoby w tym niczego zdrożnego, gdyby nie to, że wezwanie opatrzono wypowiedziami osób różnych religii, które najpierw deklarowały, że „wierzą w” Buddę, Allaha, Boga Izraela i Jezusa Chrystusa. A sam papież komentował: „Wielu myśli i czuje inaczej, szukając Boga lub spotykając Go w różny sposób. W tym tłumie, w szeregu różnych religii, jedno jest absolutnie pewne dla wszystkich: jesteśmy dziećmi Boga”. Po tej wypowiedzi wyznawcy buddyzmu, judaizmu, islamu i chrześcijaństwa (w tej roli ksiądz) deklarowali, że wierzą w… miłość. Na koniec zaś na ekranie pojawiały się: figurka Buddy, żydowski świecznik, islamski sznur modlitewny i figurka Dzieciątka Jezus (bo nawet nie krzyż). (...)


http://ter likowski.d orzeczy.pl /id,7931/A ksamitny-d emontaz.ht ml

________________________________

Czas przyśpiesza !!!

24-29 czerwca 2014 r. w Strasburgu sataniści-globaliści oraz przedstawiciele chrześcijańskich religii (Watykan reprezentował kard. Walter Kasper) podpisali tajne Memorandum o utworzeniu „nowej światowej religii” i likwidacji państw narodowych (NWO). Memorandum wchodzi w życie 1.05.2016 do 16.08.2020. Tekst Memorandum został przetłumaczony z angielskiego na grecki i umieszczony na stronie http://apokalypsisnow.blogspot.ru/ 14.08.2014r. z takim komentarzem: „Szok! Czytajcie, to nie jest scenariusz terroryzmu. To spisek wszystkich sił zła”.

 

MEMORANDUM w/s Reformy Administracyjnej

 

Artykuł 9c: Zniesienie obowiązkowego chrztu niemowląt i ksiąg metrycznych, wprowadzić od 12.09.2016.

Eurosodoma – Gayropa – zakaz chrztu dzieci !!!

 
 

Eurosodoma aktywnie walczy z Chrystusem! Europejski Sąd potwierdził zakaz chrztu niemowląt!!!

ANTYCHRYST 1

To jasne, że zakazał chrztu nie tylko heretykom ale i prawosławnym. Przecież w Europie są i prawosławne parafie. Europa zgniła ostatecznie i nieodwracalnie i stoi na progu totalnego zniszczenia. Gniew Boży jej nie ominie…

Dnia 23 stycznia internetem wstrząsnęły fale oburzenia wywołane przez internautów a wywołane faktem zakazu chrztu niemowląt, poczynając od marca 2016 roku, i wydanym przez Sąd Europejski. Liczne sieci społecznościowe i LiveJournal rozstrząsają tę sprawę i prowadzą dyskusję od rana. W Sądzie Europejskim tłumaczy się przyjęcie takiej decyzji w ten sposób, że, rzekomo, Sakrament Chrztu jest sprzeczny z interesem dziecka, zgodnie z artykułem 3 Konwencji o Prawach Dziecka, ratyfikowanej 25 maja 1992 roku.

Sensem wspomnianego zakazu wydanego przez Sąd Europejski, według słów wzburzonych blogerów i komentatorów, jest rzekomy brak świadomości noworodka w kwestii wyboru odpowiedniego wyznania. To znaczy, że człowiek sam powinien świadomie wybierać czy chce się ochrzcić czy nie?

A wszystkie próby chrzczenia dziecka w wieku, kiedy nie posiada ono świadomości (niemowlę) są przemocą dokonywaną na osobie i pogwałceniem jej praw. Przeciwnikami swobodnego wyrażania wolnej woli są w tym wypadku rodzice niemowlęcia i Cerkiew, którzy przeprowadzają ten obrzęd według własnego uznania. Jeden z dziennikarzy gazety „The Times”, Andrew McFarrell zgadza się z orzeczeniem Sądu Europejskiego, nazywając go mądrym wyborem: „Dla Europy, wolnej, demokratycznej, świeckiej, sędziowie ze Strasburga odegrali doniosłą i decydującą rolę. Dzisiaj mamy wyjątkowy dzień, nie będzie już nam więcej narzucany obrzęd. Każde z dzieci, w konsekwencji, może w określonym wieku. wybrać religię lub wyznanie, to co bardziej mu odpowiada”.

„Ma się ochotę zobaczyć” – pisze jeden z blogerów, shaya -„jak ten diabelski Sąd Europejski zakaże obrzezania muzułmanom? A może zakażą publicznego zarzynania barana? Hindusom zakażą nie spożywania krowy? I jak długo po tym ten najodważniejszy i najbardziej humanitarny sąd jeszcze pociągnie? Razem z całą Europą! Spalą na świętych stosach wszystkich i każdego kto spróbuje się tylko na to targnąć”.

Pytania od Redakcji W-P.

A czy także Sąd Europejski zabroni żydom obrzezania i wychowywania dzieci żydowskich w judaizmie? Czy Sąd Europejski zabroni dokonywania obrzędów i ceremonii judaistycznych? Czy znamienity, humanistyczny, postępowy, wolnościowy (i takie tam bla-bla-bla) Sąd Europejski zabroni żydom przeprowadzania szechity, barbarzyńskiego, rytualnego uboju zwierząt? Czy znamienity Sąd Europejski stanie w obronie wolnej woli dzieci, które są zmuszane do przyjmowania toksycznych i śmiertelnych preparatów pod nazwą szczepionek? Czy znamienity Sąd Europejski zabroni również narzucania nieświadomym dzieciom, w szkole, liberalizmu obyczajowego czyli obrzędów i zwyczajów religii satanistycznej? Są to pytania retoryczne.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/eurosodoma-gayropa-zwalcza-chrystusa-2016-01

 

 




________________________________
​CZY PAPIEŻ PYTA O WSZYSTKO SWEGO PRZEŁOŻONEGO I WŁADCĘ, CZY SAM CHCE BYĆ BOGIEM I USTALA CO CHCE I NAKAZUJE ZMIANĘ WSZYSTKIEGO CO BOŻE.? mk​

Terlikowski: Forma jest przekazem, czyli czy papież przygotowuje Kościół na zmianę?

                                                             
Papież obmywa nogi więźniom zakładu dla nieletnich w Rzymie /OSSERVATORE ROMANO  /PAP/EPA
Papież obmywa nogi więźniom zakładu dla nieletnich w Rzymie                                    
 
Papież zmienił formę rytu obmycia stóp. I choć oczywiście miał prawo to zrobić, to nie jest to, wbrew temu, co może się wydawać jedynie decyzja mająca dowartościować kobiety.

Zacznę od kwestii oczywistych. Papież ma prawo zmienić ryt. I tak się właśnie stało. W liście skierowanym do prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Roberta Saraha jasno wskazał, że po głębokiej analizie doszedł do wniosku, że w obrzędzie obmycia stóp będą odtąd mogli brać udział odpowiednio przygotowani wszyscy członkowie Ludu Bożego. W praktyce oznacza to dopuszczenie do obrzędu również kobiet. Duszpasterze będą mogli wybrać dwanaście osób do obrzędu, tak by reprezentowane w nim była różnorodność i jedność różnych części Ludu Bożego.

Kłopot polega tylko na tym, że w Wieczerniku, gdzie Chrystus obmył stopy apostołom (a do tego wydarzenia nawiązuje liturgia Wielkiego Czwartku) byli reprezentowani tylko mężczyźni. I choć papieżowi wolno to zmienić, to warto też przypomnieć, co mocno uświadamia Paweł Milcarek na swoim profilu Facebookowym, że zmiana taka oznacza także zmianę sensu obrzędów. Forma nie tylko ma znaczenie, ale też jest przekazem. Ta podstawowa zasada komunikacji dotyczy także liturgii. A od jakiegoś czasu można mieć znaczenie, że albo umyka ona Watykanowi, albo wręcz przeciwnie jest ona wykorzystywana do cna.

A gdyby ktoś miał ochotę poddawać w wątpliwość sensowność zmian, to sam papież od razu przywołuje go do porządku słowami homilii sprzed kilku dni. - Chrześcijanie, którzy są uparci w tym, że «zawsze tak się robiło», że taka jest ścieżka, że taka jest droga – grzeszą! Grzeszą wróżbiarstwem. To tak jakby szli do wróżki. Ważniejsze jest to, co zostało powiedziane i nie zmienia się, to co sam czuję moim zamkniętym sercem, aniżeli Słowo Pana. Upór jest także grzechem bałwochwalstwa. Chrześcijanin, który się upiera, grzeszy bałwochwalstwem! - powiedział papież kilka dni temu. A słowa te, co mocno podkreśla John Henry Westen, mogą odnosić się nie tylko do zmian w liturgii, ale także do innych zmian, które nieustannie zapowiadają bliscy współpracownicy papieża. Oby tak się nie stało. Potrzeba dużo modlitwy za Stolicę Apostolską.

Tomasz P. Terlikowski

http://www.fronda.pl/a/terlikowski-forma-jest-przekazem-czyli-czy-papiez-przygotowuje-kosciol-na-zmiane,64448.html
 
________________________________  
​TAJEMNICA MSZY ŚWIĘTEJ​
http://gloria.tv/media/5bCbjZ85bDy


________________________________

https://www.facebook.com/Trzebabowiemzebykrolowal/


Stare pieśni po soborze

Polski Kościół to wyjątek w zlaicyzowanej Europie: wciąż śpiewa stare, kilkusetletnie pieśni. Posoborowa liturgia pozostawiła im wprawdzie mniej miejsca, a jednak trwają – i to nie jako zabytek, lecz jako mocne świadectwo żywej wiary. To ich trwanie jest jednak (tak jak nasze chrześcijaństwo) zagrożone.

http://www.pch24.pl/stare-piesni-po-soborze,36760,i.html#ixzz3y6k2ae00


ks.
Gl
as o piekle
Demony seksu - ks. Piotr Glas, egzorcysta


https://www.youtube.com/watch?v=Y_-9s9zqnog
 
https://www.youtube.com/watch?v=cSiPmDS46H4
 
https://www.youtube.com/watch?v=k_qcYCEdG1E
 
https://www.youtube.com/watch?v=ch6HfGdQGTk
 
https://www.youtube.com/watch?v=_0JnhFhKKP4
 
 
 
https://www.youtube.com/watch?v=vhiuzPMVCOY
________________________________

NIECH KARD. KACPER ZACZYNA EWANGELIZOWAĆ , ABY LUDZIE WIERZYLI W JEDNEGO BOGA W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEGO. PAN JEZUS JEST JEDEN I TEN SAM    I NIE MA INNEGO JAK W RÓŻNYCH RELIGIACH nie chrześcijańskich. MSZA ŚW. W RELIGII KATOLICKIEJ JEST NAJPRAWDZIWSZA, BO DOKONUJE SIĘ OFIARA I ZMARTWYCHWSTANIE ,
TAK JAK NAUCZYŁ NAS PAN JEZUS I JEGO APOSTOŁOWIE TO JEST PRAWDZIWE. mk
 

"Trzymamy się tego, co zawsze, co wszędzie, co przez wszystkich było wyznawane, to jest bowiem prawdziwe i rzeczywiście katolickie".

św. Wincenty z Lerynu


 

Kardynał Kasper: nie czas na podziały, trzeba zbliżenia z luteranami

 
Kardynał Kasper: nie czas na podziały, trzeba zbliżenia z luteranami
fot.MAXPPP/FORUM

Kardynał Walter Kasper nawołuje do zbliżenia z luteranami. W jego ocenie nie czas dzisiaj na popadanie w „konfesyjność”. Należy budować wspólnotę, co może dotyczyć także wspólnej Eucharystii.

 

Emerytowany niemiecki kardynał Walter Kasper uważa, że Kościół jest dziś wezwany do „zwiększenia wysiłków ekumenicznych”. W obliczu współczesnych dramatycznych wydarzeń katolicy i protestanci muszą się do siebie nawzajem zdecydowanie zbliżyć. - Życie obok siebie nie jest rozwiązaniem, a powrót do konfesjonalizmu [niem. Konfessionalismus] już na pewno nie  – twierdzi kardynał. Taki postulat przedstawił przemawiając w poniedziałek wieczorem na berlińskim Uniwersytecie Humboldta.

 

Kard. Kasper był w latach 2001-2010 przewodniczącym papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. W 2010 roku papież Benedykt XVI przyjął jego rezygnację motywowaną osiągnięciem wieku emerytalnego.

Jak mówił kardynał na Uniwersytecie Humboldta, różne denominacje chrześcijańskie muszą dziś uczyć się wspólnie rozmawiać o Bogu na nowy sposób. Szansę oferuje tu nadchodząca 500. rocznica protestanckiej reformacji. „Najlepszą ideą ekumeniczną” jest w tym kontekście według kard. Kaspera wspólna celebracja „święta Chrystusa”. To formuła, jaką zaproponował w ubiegłym roku przewodniczący „Kościoła” Ewangelickiego w Niemczech, posługujący się tytułem biskupa Heinrich Bedford-Strohm. Nie wiadomo jednak w istocie, jak miałoby się to odbywać. Nie wszystkim katolikom w Niemczech podoba się ponadto pomysł świętowania wespół z luteranami rocznicy tak bolesnych i tragicznych wydarzeń, jak reformacja.

 

Kard. Kasper powiedział, że do 2017 roku nie będzie na pewno wspólnej Eucharystii katolików i luteranów. Przypomniał, że Ojciec Święty Franciszek odwiedzając luterańską wspólnotę Rzymu zaznaczył, że nie może podjąć decyzji, zachęcając zarazem katolicko-luterańskich małżonków do zastanawiania się nad tą sprawą. Jak skomentował niemiecki kardynał, zwłaszcza dla takich małżeństw zachodzi „pilna” potrzeba jakichś „form przejściowych”. Do czego miałoby to być „przejście”, purpurat nie wyjaśnił. Kasper wskazał przy tym, że nie tylko w Niemczech, ale także w Rzymie istnieje ogromne napięcie pomiędzy prawem kościelnym a praktyką duszpasterską. Nie ma jednak żadnego rozwiązania powszechnego. Konieczne jest przede wszystkim wewnętrzna akceptacja tego, co dzieje się w sakramencie.

 



Read more: http://www.pch24.pl/kardynal-kasper--nie-czas-na-podzialy--trzeba-zblizenia-z-luteranami,40757,i.html#ixzz3y6LO91lV



________________________________
KRÓLUJ NAM JEZU CHRYSTE I KRÓLUJ MARYJO !!!
 
Prawdziwej pociechy należy szukać w samym tylko Bogu
 
1.  Uczeń.   Czego bym mógł zapragnąć lub co wymyślić dla mojej pociechy,
tego nie tu się spodziewam, ale w przyszłości.
     Choćbym sam jeden posiadł wszystkie pociechy świata i opływał we wszelkie
rozkosze, jedno jest pewne, że długo by trwać nie mogły.
     Dlatego, duszo moja, nie gdzie indziej znajdziesz całkowite pocieszenia
i doskonałą ochłodę, jak tylko w Bogu, który sam jest pocieszycielem ubogich
i opiekunem pokornych.
     Poczekaj nieco, duszo moja, czekaj na spełnienie obietnicy Pana, a w Niebie
znajdziesz bezmiar wszelkiego dobra.
     Jeśli zbyt niepohamowanie pożądasz rzeczy doczesnych, utracisz wieczne i
doczesne.
     Doczesnymi się posługuj, ale wiecznych pragnij. Żadne dobra doczesne
nasycić się nie mogą, bo nie jesteś stworzony, abyś w nich spoczął.
2.   Choćbyś posiadł wszystkie dobra ziemi, nie byłbyś szczęśliwy i błogosławiony,
gdyż tylko w Bogu , Stwórcy wszechrzeczy, zawiera się twe błogosławieństwo
i szczęście.
       Nie takie ono, jakie sobie wyobrażają i chwalą głupi miłośnicy świata, lecz
takie, jakiego oczekują prawdziwi wierni Chrystusa i jakiego niekiedy kosztują ludzie
wewnętrzni i czystego serca, których obcowanie jest w Niebie.
       Marna i krótka jest wszelka pociecha ludzka.
       Błogosławiona i prawdziwa pociecha to ta, którą prawda daje nam odczuć
wewnątrz serca.
       Człowiek pobożny nosi z sobą wszędzie swego pocieszyciela, Jezusa, i mówi
do Niego: Bądź ze mną, Panie Jezu, w każdym miejscu i czasie.
        Niechaj moją pociechą będzie to, że dobrowolnie chcę być pozbawiony
wszelkiej ludzkiej pociechy.
        A gdyby mi zabrakło Twojej pociechy, niech mi najwyższą radością będzie
Twoja wola i sprawiedliwe doświadczenie.
        Bo Pan nie wiedzie sporu na stałe ani gniewem na wieki nie płonie.
 
                                O NAŚLADOWANIU CHRYSTUSA  TOMASZ A KEMPIS


________________________________
 BOGU NAJWYŻSZEMU CHWAŁA, ŻE OBDARZYŁ ATAKOWANYCH MĘSTWEM UMIEJĘTNOŚCI OBRONY.
Ludzie opamiętajcie się - brońcie swoich rodzin i wygońcie demonicznych gwałcicieli i rozbójników ze swoich miast. ​Nauczcie ich praworządności i szacunku do wszystkich ludzi. Do nich nie można podchodzić z miłością, bo oni "miłość" rozumieją jako seks.
​ BIERZCIE SPRAWY OBRONY W SWOJE RĘCE, BO NAPASTNICY CORAZ LEPIEJ CZUJĄ SIĘ  W PAŃSTWACH ZAATAKOWANYCH PRZEZ NICH I CIĄGLE CZEGOŚ ŻĄDAJĄ.​ mk.
 

Ponad 400 Rosjan zmasakrowało islamskich imigrantów w Niemczech !!!



W tym czasie kiedy niderlandzcy mężczyźni protestują przeciwko bezeceństwom emigrantów, wychodząc na ulice w spódnicach, mieszkający w Niemczech Rosjanie byli pierwszymi którzy stanęli w obronie swoich rodzin. Po gwałcie dokonanym na 13-letniej Rosjance, około 400 rosyjskich mężczyzn podjechało pod ośrodek w miasteczku Bruchsal, gdzie mieszkają emigranci i dokonali tam prawdziwego pogromu.

Jak donosi portal therussophile.org, około 120 samochodów podjechało pod ośrodek dla imigrantów, w każdym po 3-4 mężczyzn, przyjechali odwdzięczyć się za gehennę, która spotkała 13-letnią Rosjankę – Lisę. Idąc do szkoły, dziewczynka została porwana a następnie, przez ponad 30 godzin była gwałcona przez grupę islamskich imigrantów. Rusaki (tak nazywają siebie Rosjanie mieszkający w Niemczech) zaatakowali Arabów, Marokańczyków, Syryjczyków i spuścili im porządny łomot. W ruch poszły kije bejsbolowe, i nogi od stołów.

To pierwszy tak wielki konflikt w Niemczech od początków masowej imigracji, pierwszy raz islamiści zobaczyli, że nie są bezkarni. Nie pokazała im tego niemiecka policja, niemieckie wojsko ani niemieccy mężczyźni… a Słowianie. Chora jest sytuacja, w której przedstawiciele władzy tuszują zbrodnie dokonywane przez imigrantów. To właśnie dlatego w całej Europie gwałcone są setki kobiet i dziewczynek, okradane są sklepy a islamskie, młodociane gangi działają nawet w szkołach podstawowych. Obywatele sami zaczynają się zbroić, wykupują gaz pieprzowy, występują o pozwolenia na broń palną. Dopiero w obliczu zagrożenia własnej rodziny mieszkańcy Zachodniej Europy widzą, że idea multi-kulti zniszczyła ich społeczeństwo, że jeśli nie uporają się z imigracją, to będą żyć w ciągłym strachu.

Zaskakujące, że w media nie ma żadnych informacji o tym zajściu. Być może nie chcą pokazywać, że pierwszy raz dokonano samosądu na tak wielką skalę, władze mogą się obawiać kolejnych takich zajść. Sądzę, że jeśli imigranci, którzy przyjadą do Polski, dopuszczą się podobnego gwałtu, to kibice tego nie odpuszczą, również u nas poleje się krew.

Jak tylko dowiem się czegoś więcej w sprawie ataku na islamistów, to edytuje ten post i dodam kolejne informacje. Dziwne, że w niemieckich mediach nic nie ma na ten temat…
wirtualnapolonia.com/…/slowianska-lekc…

Słowianie nie placzą, biorą sprawy w swoje ręce
 
 
 
Jedyny argument który działa na prymitywną islamską dzicz to argument siły. Niestety.
 
  m.rekinek       godzinę temu
Raport Federalnego Urzędu Policji Kryminalnej cytują rozgłośnie WDR, NDR oraz dziennik „Süddeutsche Zeitung”. Redakcje ujawniły, że w miastach Nadrenii Północnej-Westfalii (przede wszystkim w Kolonii, Düsseldorfie i Bielefeld) do 13 stycznia 2016 roku na policję zgłoszono 1076 przestępstw. 692 z nich dotyczyło uszkodzenia ciała połączonego z kradzieżą, zaś 384 napaści o charakterze seksualnym, w przy czym w 116 przypadkach była to napaść połączona z kradzieżą.

W Hamburgu odnotowano 195 zgłoszeń, z czego większość stanowiły przestępstwa o podłożu seksualnym. Podobne incydenty miały miejsce w Hesji (31 przypadków), Bawarii (27), Badenii-Wirtembergii (25), Bremie (11) i Berlinie (6). Kilku tego typu przestępstw dokonano też w Dolnej Saksonii, Brandenburgii, Saksonii, Nadrenii-Palatynacie i Kraju Saary. Ze względu na trwające śledztwo liczby te mogą jeszcze ulec zmianie.

Ofiarami były wyłącznie kobiety, a sprawcami – młodzi mężczyźni w wieku 17-30 lat o „południowych” lub „arabskich” rysach.


________________________________

Teraz wiemy o co chodzi, jak konsekwentna realizacja dokonuje się teraz

 http://gloria.tv/media/Go9x8EpTN8M

 

​Wrogom ludzkości i rządzącym światem zachciało się ustanowić kryzys na świecie, a wtedy mogą być panami i właścielami ludzi.​

 

Cudownie uzdrowiony.........​
...............

 

https://www.youtube.com/watch?v=3TL6MGourEU

  

Że jeszcze te "pasożyty" i zdrajcy narodu polskiego mają odwagę jakieś nieporozumienia wzniecać - że mają odwagę na oczach świata dobijać Polskę. ​

 

http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/5220-pozwolcie-nam-pracowac-prawo-i-sprawiedliwosc-w-ostrym-spocie-atakuje-targowica-opozycje​

 
Wam nikt nie przeszkadzał, więc i wy pasożyty pozwólcie zacząć pracować.


________________________________
Witam Was szanowni Państwo !

Oto obiecana książka!

Życzę miłej lektury i... autentycznego poznania wielkiego cudu jakim są wydarzenia z Lourdes.

Aby pobrać książkę kliknij na link:
http://bernadetta-film.pl/wp-content/uploads/2016/01/historia-lourdes-ebook-c84jdsw32.pdf


Zapraszam Cię także do zobaczenia oficjalnego zwiastunu filmu "Bernadetta. Cud w Lourdes": http://bernadetta-film.pl/


Trailer
Przesyłam pozdrowienia!
Podpis Andrzej
www.gloria24.pl
www.wielkazmiana.pl
andrzej@gloria24.pl

Modlitwy do Matki Bożej z Lourdes

 
 



Modlitwa do Matki Bożej z Lourdes
Matko Najświętsza, słynąca w Lourdes wielkimi łaskami, przez dobroć, jakiej dajesz tyle dowodów w tym wybranym miejscu, błagamy Cię pokornie, uproś nam wszystkie cnoty, aby nas uświęciły oraz wyjednaj nam zupełne zdrowie duszy i ciała i dopomóż, abyśmy go użyli na chwałę Boga, dla dobra bliźnich i zbawienia duszy. Amen.
 Modlitwa Jana Pawła II.
Bądź pozdrowiona, Maryjo, Niewiasto wiary, pierwsza pośród uczniów! Dziewico, Matko Kościoła, pomagaj nam zawsze zdawać sprawę z nadziei, która jest w nas, ufać w dobroć człowieka i w miłość Ojca.
Naucz nas budować świat od wewnątrz: w głębi ciszy i modlitwy, w radości miłości braterskiej, w niezrównanej mocy krzyża. Święta Maryjo, Matko wierzących, nasza Pani z Lourdes, módl się za nami. Amen.
 
Módlmy się:
 
Niepokalana Dziewico z Lourdes,
 
gromadzimy się dzisiaj u Twoich stóp,
 
aby oddać Ci cześć. Przyjmij nasz hołd
 
uwielbienia, który Ci składamy jako
 
Matce Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
 
Pragniemy Cię sławić tak, jak sławił Cię
 
archanioł Gabriel i jak sławi Cię Kościół
 
przez wieki. Pełni ufności przychodzimy
 
do Ciebie również po to, aby w Twoje
 
niepokalane ręce złożyć nasze błagania
 
wierząc w Twoje przemożne orędow-
 
nictwo u Boga. Przynosimy Ci nasz
 
codzienny trud, nasze radości i nasze
 
nędze. Wstawiaj się za nami do Boga, bo
 
potrzebujemy Jego światła, potrzebna
 
nam moc i miłosierdzie, ponieważ
 
jesteśmy słabi i upadamy, potrzebna nam
 
Jego łaska, abyśmy mogli żyć według
 
Jego przykazań. Amen.

 




________________________________

Referendum w sprawie przyjęcia imigrantów: Prawo i Sprawiedliwość przeciw pomysłowi Pawła Kukiza


W czwartek, 21 stycznia, Paweł Kukiz i jego środowisko polityczne zapowiedziało zbiórkę podpisów pod projektem ogólnokrajowego referendum w sprawie przyjęcia przez Polskę imigrantów z krajów islamskich. Niespodziewanie krytyka pomysłu przyszła ze strony Prawa i Sprawiedliwości - partii, która w kampanii wyborczej oceniała decyzję rządu Ewy Kopacz w sprawie „uchodźców” mianem nieprzemyślanej.

 

„Czy jesteś za przyjęciem przez Polskę uchodźców w ramach systemu relokacji w Unii Europejskiej?” - brzmi proponowane przez klub Kikiz’15 pytanie do ogólnokrajowego referendum. Polacy mogliby się w ten sposób sami wypowiedzieć w niezwykle kontrowersyjnej kwestii dotyczącej narodowego bezpieczeństwa i przyszłości. Co na to Prawo i Sprawiedliwość?

 

Deputowana do Parlamentu Europejskiego z ramienia partii rządzącej, Jadwiga Wiśniewska, nawołuje do powściągliwości. - Sito jeżeli chodzi o przyjmowanie imigrantów będzie bardzo gęste - zapewnia poseł dodając, że politycy Kukiz’15 powinni zauważyć rozważne i skoordynowane, jej zdaniem, stanowisko Prawa i Sprawiedliwości w sprawie uchodźców.

 

Działania Pawła Kukiza poseł Wiśniewska oceniła jako chęć wykorzystania tematu imigrantów do budowania społecznego poparcia. W opinii eurodeputowanej jest to niesłuszne.

 

- Paweł Kukiz podejmując tę inicjatywę nie zwraca uwagi na to, co mówią przedstawiciele rządu i ewidentnie do celów politycznych chce tę kwestię rozgrywać - skrytykowała zaangażowanego społeczne muzyka europoseł PiS. Jednocześnie polityk zapowiedziała, że jej formacja, zgodnie z obietnicami z kampanii wyborczej, będzie rozważać i analizować wszystkie społeczne wnioski spływające do Sejmu w różnych sprawach.

 

Mimo krytyki klub Kukiz’15 kontynuuje akcję zbierania podpisów pod ogólnokrajowym referendum w sprawie przyjęcia przez Polskę imigrantów.

 

- Polska to nasz dom i to my powinniśmy decydować, kto obok nas będzie w nim mieszkał –stwierdził Paweł Kukiz ogłaszając na konferencji prasowej w Sejmie RP działania w sprawie organizacji referendum (zobacz więcej).

 

Źródło: gazetaprawna.pl / PCh24.pl

MWł


 

za:http://www.pch24.pl/referendum-w-sprawie-przyjecia-imigrantow--prawo-i-sprawiedliwosc-przeciw-pomyslowi-pawla-kukiza,40768,i.html#ixzz3y3xNM3Oq



________________________________



DUŻO NOWOŚCI NIEZNANYCH DLA LUDZI​ - TYM RAZEM TEMAT: PRĄD

http://www.ure.gov.pl/pl/urzad/informacje-ogolne/aktualnosci/6343,Energia-Razem-grupowa-zmiana-sprzedawcy-energii-po-raz-pierwszy-w-Polsce.html
________________________________
Poniedziałek, 25 stycznia 2016
 NAWRÓCENIE ŚW. PAWŁA, APOSTOŁA
  Święto
 
           
 
 
 
(Dz 22,3-16)
Ja jestem Żydem - mówił - urodzonym w Tarsie w Cylicji. Wychowałem się jednak w tym mieście, u stóp Gamaliela otrzymałem staranne wykształcenie w Prawie ojczystym. Gorliwie służyłem Bogu, jak wy wszyscy dzisiaj służycie. Prześladowałem tę drogę, głosując nawet za karą śmierci, wiążąc i wtrącając do więzienia mężczyzn i kobiety, co może poświadczyć zarówno arcykapłan, jak cała starszyzna. Od nich otrzymałem też listy do braci i udałem się do Damaszku z zamiarem uwięzienia tych, którzy tam byli, i przyprowadzenia do Jerozolimy dla wymierzenia kary. W drodze, gdy zbliżałem się do Damaszku, nagle około południa otoczyła mnie wielka jasność z nieba. Upadłem na ziemię i posłyszałem głos, który mówił do mnie: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Kto jesteś, Panie? odpowiedziałem. Rzekł do mnie: Ja jestem Jezus Nazarejczyk, którego ty prześladujesz. Towarzysze zaś moi widzieli światło, ale głosu, który do mnie mówił, nie słyszeli. Powiedziałem więc: Co mam czynić, Panie? A Pan powiedział do mnie: Wstań, idź do Damaszku, tam ci powiedzą wszystko, co masz czynić. Ponieważ zaniewidziałem od blasku owego światła, przyszedłem do Damaszku prowadzony za rękę przez moich towarzyszy. Niejaki Ananiasz, człowiek przestrzegający wiernie Prawa, o którym wszyscy tamtejsi Żydzi wydawali dobre świadectwo, przyszedł, przystąpił do mnie i powiedział: Szawle, bracie, przejrzyj! W tejże chwili spojrzałem na niego, on zaś powiedział: Bóg naszych ojców wybrał cię, abyś poznał Jego wolę i ujrzał Sprawiedliwego i Jego własny głos usłyszał. Bo wobec wszystkich ludzi będziesz świadczył o tym, co widziałeś i słyszałeś. Dlaczego teraz zwlekasz? Ochrzcij się i obmyj z twoich grzechów, wzywając Jego imienia!
 
   https://www.youtube.com/watch?v=pN90Ps4E9JM
 
 
 
Homilia św. Jana Chryzostoma, biskupa
 

Paweł zniósł wszelkie trudności dla Chrystusa


Kim jest człowiek, jak wielka jest szlachetność naszej natury, do jak wielkiego męstwa zdolne jest stworzenie, ze wszystkich ludzi najlepiej ukazuje nam święty Paweł.
Każdego dnia doskonalszy, każdego dnia gorliwszy. Z nowym wciąż zapałem walczy z grożącymi niebezpieczeństwami. Mówi o tym wyraźnie: "Zapominam o tym, co za mną, a wytężam siły ku temu, co przede mną".
Kiedy spodziewał się bliskiej śmierci, wzywa braci do współradowania się z nim: "Tak też i wy powinniście się cieszyć i radować ze mną". Wystawiony na niebezpieczeństwa, obelgi i wszelkiego rodzaju upokorzenia cieszy się nimi i pisze do Koryntian: "Mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach i prześladowaniach". Nazywa je orężem sprawiedliwości i twierdzi, że stąd wywodzą się jego największe osiągnięcia.
Dla wrogów nieosiągalny. Ze wszystkich ich zasadzek wyprowadza zwycięstwa. Zewsząd narażony na plagi, niesprawiedliwości, złorzeczenia odbywa jakby nieustający tryumf i po całej ziemi raz po raz wznosi znak zwycięstwa. Raduje się tym i dziękuje Bogu: "Bogu niech będą dzięki, że nam pozwala zawsze zwyciężać".
Bardziej pragnął obelg i wynikających z głoszenia Ewangelii upokorzeń niż my zaszczytów. Śmierci bardziej niż my życia; ubóstwa niż my bogactw, bardziej trudów niż ktokolwiek spoczynku. Jednego tylko unikał, jednego się lękał: obrazy Boga. Poza tym niczego więcej. Dlatego niczego bardziej nie pragnął, jak tylko zawsze podobać się Bogu.
Cieszył się miłością Chrystusa, darem najwyższym. Mając ją uważał się za najszczęśliwszego z ludzi. Bez niej nie chciał być wśród władców ni książąt. Wraz z nią wolał być ostatnim, owszem, nawet odrzuconym, niż bez niej wśród możnych i okrytych dostojeństwem.
Jedno tylko było dla niego najwyższą katuszą, stracić ową miłość. To było dla niego gehenną, prawdziwą karą, nieskończonym i nie do zniesienia nieszczęściem. Przeciwnie, mieć ją, oznaczało życie, świat cały, szczęście aniołów, dobra obecne i przyszłe, królestwo, wszelkie obietnice i w ogóle niekończące się dobro. Wszystkiego, co nie miało związku z miłością Chrystusa, nie uważał ani za przyjemne, ani za przykre.
Wszystkim, co doczesne, pogardzał jak przegniłą trawą. Nawet tyrani i rozpasany tłum - to w jego oczach natrętne owady. Za dziecinne igraszki uważał śmierć, kary i tysięczne cierpienia, byleby tylko mógł cierpieć dla Chrystusa.

 
Nawrócenie św. Pawła

Szaweł urodził się w Tarsie w Cylicji (obecnie Turcja) około 5-10 roku po Chrystusie. Pochodził z żydowskiej rodziny silnie przywiązanej do tradycji. Byli niewolnikami, którzy zostali wyzwoleni. Szaweł odziedziczył po nich obywatelstwo rzymskie. Uczył się rzemiosła - tkania płótna namiotowego. Później przybył do Jerozolimy, aby studiować Torę. Był uczniem Gamaliela (Dz 22, 3). Gorliwość w strzeżeniu tradycji religijnej sprawiła, że mając około 25 lat stał się zdecydowanym przeciwnikiem i prześladowcą Kościoła. Uczestniczył jako świadek w kamienowaniu św. Szczepana. Około 35 roku z własnej woli udał się z listami polecającymi do Damaszku (Dz 9, 1n; Ga 1, 15-16), aby tam ścigać chrześcijan. Jak podają Dzieje Apostolskie, u bram miasta "olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos: «Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz?» - «Kto jesteś, Panie?» - powiedział. A On: «Jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić» (Dz 9, 3-6).
Po tym nagłym, niespodziewanym i cudownym nawróceniu przyjął chrzest i zmienił imię na Paweł.
Po trzech latach pobytu w Damaszku oraz krótkim pobycie w Jerozolimie odbył trzy misyjne podróże: pierwszą - w latach 44-49: Cypr-Galacja, razem z Barnabą i Markiem; drugą w latach 50-53: Filippi-Tesaloniki-Berea-Achaia-Korynt, razem z Tymoteuszem i Sylasem; trzecią w latach 53-58: Efez-Macedonia-Korynt-Jerozolima.
Św. Paweł, nazywany Apostołem Narodów, jest autorem 13 listów do gmin chrześcijańskich, włączonych do ksiąg Nowego Testamentu.
W Palestynie Paweł został aresztowany i był przesłuchiwany przez prokuratorów Feliksa i Festusa. Dwa lata przebywał w więzieniu w Cezarei. Gdy odwołał się do cesarza, został deportowany drogą morską do Rzymu. Dwa lata przebywał w więzieniu o dość łagodnym regulaminie. Uwolniony, udał się do Efezu, Hiszpanii (prawdopodobnie; jak podaje Klemens, "dotarł do kresu Zachodu", a tak określano tereny Półwyspu Iberyjskiego) i na Kretę. W Efezie albo w Troadzie aresztowano go po raz drugi (64 r.). W Rzymie oczekiwał na zakończenie procesu oraz wyrok.
Zginął śmiercią męczeńską przez ścięcie mieczem w tym samym roku co św. Piotr Apostoł (67 r.). W Rzymie w IV wieku szczątki Pawła Apostoła złożono w grobowcu, nad którym wybudowano bazylikę św. Pawła za Murami. Jest patronem licznych zakonów, Awinionu, Berlina, Biecza, Frankfurtu nad Menem, Poznania, Rygi, Rzymu, Saragossy oraz marynarzy, powroźników, tkaczy.

W ikonografii św. Paweł przedstawiany jest w długiej tunice i płaszczu. Jego atrybutami są: baranek, koń, kość słoniowa, miecz.
 
      
 
 

JA JESTEM DROGĄ

O Jezu, Ty zostawiłeś wzór, abym szedł za Tobą Twoimi śladami (1 P 2, 21)

W Ewangelii zapisane jest „wszystko, co Jezus czynił i czego nauczał” (Dz 1, 1). Jego czyny i słowa są wzorem postępowania dla chrześcijanina. Cnoty, jakich żąda od swoich uczniów, On pierwszy praktykował w najwyższym stopniu i w pełni doskonałości. Czynił i nauczał, aby czynić jak On; nauką swoją jasno pouczył, jak chrześcijanin powinien postępować, by stać się Mu podobnym. Dlatego to cała tradycja chrześcijańska głosi, że drogą do świętości jest naśladowanie Chrystusa, który — jak poucza Sobór Watykański II — „dał nam przykład, byśmy szli w Jego ślady” (KDK 22).

Św. Jan od Krzyża pisze: „Przede wszystkim trzeba mieć ciągłe pragnienie naśladowania we wszystkim Chrystusa, starając się upodobnić życie swoje do Jego życia, nad którym często należy rozmyślać, by je umieć naśladować i zachowywać się we wszystkich okolicznościach tak, jak On by sam się zachował” (Dr. I, 13, 3). Nie chodzi tu jednak o czysto zewnętrzne, materialne naśladowanie czynów Jezusa, lecz raczej o zrozumienie i przyswojenie sobie, przez pobożne rozważanie Ewangelii, wewnętrznego usposobienia duszy Jezusowej, stosownie do rady św. Pawła: „To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie” (Flp 2, 5). Tak pojmując obowiązek naśladowania Jezusa, chrześcijanin może wniknąć w to, co w Jego życiu wewnętrznym było najgłębsze i najżywotniejsze, czyli w usposobienie, które stanowiło istotną treść wszystkich Jego czynności. Taki sposób naśladowania jest dostępny wszystkim, niezależnie od stanu i warunków życia. Natomiast materialne naśladowanie czynności Pana nigdy nie może być całkowite, zależy bowiem od okoliczności, w jakich każdy poszczególny człowiek żyje.

W ten sposób każdy chrześcijanin, „odzwierciedlając na swojej twarzy jasność Pańską”, to znaczy odzwierciedlając we własnym postępowaniu jasność życia Chrystusa, zostanie przemieniony na Jego obraz (2 Kor 3, 18).

  • O Chryste, odwieczna Prawdo, jaką jest nauka Twoja? Jaką otwierasz nam drogę wiodącą do Ojca? Innej drogi nie widzę, jak tylko tę, którą sam wytknąłeś mocą prawdziwej i niezgłębionej miłości Twojej. Ty, Słowo odwieczne, oznaczyłeś ją śladami krwi Twojej — to jest prawdziwa droga. W tym więc tylko jest nasza wina, że kochamy to, czego Ty nienawidziłeś, że nienawidzimy to, co Ty kochałeś. Wyznaję, o Boże wieczny, że zawsze kochałam to, czego Ty nienawidziłeś, a nienawidziłam tego, co Ty kochasz. Lecz dzisiaj wołam do miłosierdzia Twojego, abyś mi udzielił łaski, bym szła za Twoją prawdą sercem czystym.
    Ci, którzy idą tą drogą, są dziećmi prawdy, bo idą za prawdą, i przechodzą przez bramę prawdy, i znajdują się zjednoczeni w Tobie, Ojcze przedwieczny, z Tym, który jest drogą i bramą, Synem Twoim, Prawdą wieczną, oceanem pokoju (św. Katarzyna ze Sieny).
  • Tylko Ty, o Panie, jesteś „drogą i prawdą, i życiem” (J 14 6). Ziemia nie doprowadzi mię nigdy do nieba. Jedyną drogą bowiem, która tam prowadzi, jesteś Ty. Boże mój, czyż będę się wahał choćby przez chwilę, jaką drogę mam obrać? Czyż nić jestem zdolny od razu wybrać Ciebie? Do kogo się zwrócę, Panie? „Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6, 68). Przyszedłeś na ziemię jedynie w tym celu, by uczynić dla mnie to, czego by nie mógł uczynić nikt inny, Tylko Ten, który jest w niebie, może zaprowadzić mnie do nieba. Inaczej, gdzie znalazłbym siły, by wstąpić na górę?... Choćbym nawet wypełnił dobrze moje zadanie czy obsypał dobrodziejstwami innych, czy też zasłużył sobie na dobre imię i wielką sławę, choćby chwalono wszystkie moje czyny, a historia mnie wysławiała, czyż to wszystko zdołałoby mnie zaprowadzić do nieba? Wybieram więc Ciebie jako moje dziedzictwo, Ty bowiem żyjesz i nie znasz śmierci. Oddaję się Tobie i odrzucam daleko wszystkie bożki.
    Błagam Cię, Panie, pouczaj mię, prowadź, dodaj odwagi i racz przyjąć do siebie (J. H. Newman).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 61

 

Panie Jezu, nasz Mistrzu i Nauczycielu, Ty zostałeś posłany przez Ojca, by dokonać dzieła zbawienia świata. Ty wybrałeś św. Pawła, Apostoła Narodów, aby zaniósł Ewangelię poganom. Przez jego wstawiennictwo prosimy Cię, Panie, o dar nawrócenia serca i gorliwej modlitwy, o łaskę uważnego słuchania Twego słowa i wprowadzania go w codzienne życie. Spraw, Najwyższy Pasterzu Kościoła, abyśmy zapaleni gorliwością apostolską św. Pawła odważnie włączyli się w dzieło nowej ewangelizacji i mocą Twego Ducha odnawiali oblicze ziemi. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

 

 

         

Panie, Jezu Chryste, Ty dla głoszenia Ewangelii wybrałeś Apostołów i ustanowiłeś Kościół, a świętemu Piotrowi i jego następcom dałeś szczególną władzę pasterską, zapewniając, że bramy piekielne Kościoła nie przemogą.

Twoja opieka sprawdza się już dwudziesty pierwszy wiek: oto pojawiają się i upadają różne systemy polityczne, władcy, a Kościół – przypominający nieraz łódź na wzburzonym morzu świata – trwa, prowadzi wierzących po drogach doczesności, żeglując bezpiecznie do portu zbawienia.

Twoi uczniowie w dniu Wniebowstąpienia otrzymali od Ciebie nakaz: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”.

Posłuszni temu nakazowi, z pomocą Twojej łaski, już Apostołowie zanieśli Twoją Ewangelię do wielu krajów ówczesnego świata, a ich następcy dotarli z Dobrą Nowiną o Bogu, o dokonanym przez Ciebie zbawieniu, aż na krańce ziemi.

Dziękuję Ci, Jezu, za to, że i na naszej ziemi przed wiekami Ewangelia zapuściła korzenie, zrodził się Kościół, wspólnota wierzących, dająca przez swoje życie nieraz heroiczne świadectwo o Tobie; dziękuję Ci, że tylko Ty jesteś Panem i Zbawicielem, że nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przez Ciebie.

Dziękuję Ci, Panie, za Kościół powszechny i jego dzieła ewangelizacyjne  i błagam: otaczaj go swoją opieką!

Wspieraj także w pasterskiej posłudze , wszystkich biskupów, kapłanów i  współpracowników, tak liczne instytuty zakonne, rodziny, wszystkich wierzących, którzy tworzą dzisiaj Twoją owczarnię.

Broń Kościoła od napaści złego ducha i wszelkich zagrożeń, aby wszyscy trwali w wierze, nadziei, miłości i jedności . Obdarz nas wszystkich Twoją łaską i błogosławieństwem.

Te intencje zanoszę do Ciebie, Jezu, Głowo Mistycznego Ciała i jedyny Pośredniku u Ojca, przyzywając wstawiennictwa świętych twoich.

Niech oni, którzy za dni swego doczesnego życia odznaczali się wielką czcią dla Twojej Oblubienicy, Kościoła świętego i jego pasterzy, orędują u Ciebie i wyjednają  wspólnocie Twojego ludu łaskę wierności i gorliwości w służbie Bożej, w zachowywaniu Twojej Ewangelii, zwłaszcza jej wymogów moralnych, aby wszyscy przez Ciebie odkupieni, naznaczeni pieczęcią chrztu świętego otrzymali obiecane im życie wieczne w Twoim królestwie w niebie, gdzie żyjesz i królujesz na wieki wieków.

Amen.



________________________________
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
 
PROSIMY O  MODLITWIE W TEJ INT.

Operacja przewidziana jest na 6 godzin. Jest niezwykle poważna."

BOŻE W TRÓJCY JEDYNY PROSIMY CIĘ O SZCZĘŚLIWĄ I BŁOGOSŁAWIONĄ OPERACJĘ DLA EMILKI
________________________________

Tragedia Polaków: skłócony Naród kolejny rok na fałszywych barykadach.


Polaków na fałszywe barykady. Tym razem pretekstem do polaryzacji społeczeństwa, stała się kwestia walki o przejęcie Trybunału Stanu przez dwa post-KOR-owskie stronnictwa, będące awersem i rewersem tego samego medalu, czyli postokrągłostołowego reżimu sterowanego przez agendy międzynarodowej lichwy.

Większość okresu PRL upłynęło na walce dwóch stronnictw w łonie aparatu: syjonistów i kosmopolitów oraz tych, którzy zachowali, mniejsze czy większe, resztki myślenia propolskiego, czyli przedstawicieli tzw. „odchylenia nacjonalistycznego”. Walkę tą wygrali ci pierwsi i dlatego to ojcami założycielami III RP są niemal sami Żydzi. Ci członkowie partii, którzy podpisali się pod żydowskim rozbiorem gospodarczym zwanym dla niepoznaki „transformacją ustrojową”, zagwarantowali sobie również miejsce przy podziale łupów pochodzących z grabieży społeczeństwa.

Jak wygląda żydowsko-amerykańska demokracja IIIRP? Z jednej strony Gazeta Wyborcza i środowiska, nazwijmy to, „lewacko-liberalne” spod znaku Szechtera, Blumsztajna i Hartmana organizują bój o „demokrację” i „obronę” unijnych barw, w towarzystwie min. tęczowych flag i symboli UE. Strona PiS-u za to urządza pochód pod hasłami obrony katolicyzmu, składając przy okazji demonstracyjnie kwiaty pod pomnikiem protektora – amerykańskiego prezydenta Reagana. Wszystko bez cienia wstydu i zażenowania, w otoczeniu patriotycznych pieśni, biało-czerwonych flag i krzyży…

Jedna strona chce podlegać międzynarodowym banksterom poprzez bildbergowską Unię Europejską, druga woli podlegać tym samym siłom, bezpośrednio przez sojusz z USA, Watykanem i międzynarodowymi organizacjami syjonistycznymi.

Niestety wszystkie gesty, takie jak ściągnięcie unijnych flag, czy konfrontacyjna retoryka w stosunku do Niemiec, to tylko odcienie tego samego procesu, tej samej zdrady polskich elit. Finalnie te wszystkie szczegóły nie mają minimalnego znaczenia w kontekście realnej polityki międzynarodowej. Chodzi tylko o taktykę „dzielenia i rządzenia” oraz uwiarygodniania PiS-u jako partii patriotycznej i propolskiej. Tymczasem proces całkowitego odebrania Polsce resztek suwerenności jest już niemal zakończony. Wszyscy jego twórcy to zdrajcy stanu, obojętnie czy maszerują pod flagą jewrounii, pod sztandarami Watykanu czy USA, albowiem te wszystkie siły współpracują między sobą w procesie wykańczania krajów takich jak Polska.

Straszy się tradycyjnie powrotem „komuny”, „resortowymi dziećmi”, pomimo, że czynią to bezpośredni spadkobiercy zbrodniczego lobby rządzącego w latach 1945-56. Polacy żyją w kraju rozebranym przez międzynarodową lichwę. Ale wciąż im się wmawia, że trwa „walka z komuną” i z „sowiecką agenturą”. Retorykę tę stosują wszystkie partie obecnego parlamentu. Robione jest to właśnie po to, żeby Naród nie dostrzegł prawdziwego wroga i okupanta, nie tylko polskiej gospodarki i suwerenności politycznej, ale i polskojęzycznych mediów, oraz, co za tym idzie, polskich serc i umysłów.

Oczywiście szeregowi członkowie reżimowych partii wierzą w „świętą wojnę” pomiędzy spadkobiercami KOR-u i spadkobiercami KOR-u. Nie mówiąc o tysiącach Polaków dających się zaprząc do kolejnego sztucznego konfliktu polsko-polskiego. Przykro jest patrzeć na tych ludzi, którzy naprawdę uwierzyli w te brednie.
Obie strony pozostające w pozornym konflikcie, oczywiście nie przyznały dzisiaj rzeczy najważniejszej. 13 grudnia to data tragiczna. To rocznica dobrowolnego zrzeczenia się suwerenności i zdrady interesu narodowego przez Lecha Kaczyńskiego na rzecz bandyckiej Unii Europejskiej. Obok przyjęcia planu Sorosa, jest to jedna z dwóch najbardziej dramatycznych decyzji w dziejach Polski po 1989 roku.

Nie dajcie się zaciągnąć na żadną z fałszywych barykad.




http://gloria.tv/media/ZeSrrfStd8f
________________________________
Terlikowski: Luteranie u katolickiej komunii? To nie ekumenizm, to zdrada
                                                              
    Terlikowski: Luteranie u katolickiej komunii? To nie ekumenizm, to zdrada
 
Grupa luteran z Finlandii została zaproszona do katolickiej Eucharystii przez duchownego sprawującego mszę świętą. A stało się to w Watykanie po spotkaniu ekumenicznym z Franciszkiem.

Grupa ekumenistów z Kościoła katolickiego, Cerkwi prawosławnej i wspólnoty luterańskiej została przyjęta na audiencji przez papieża Franciszka. Okazją były obchody wspomnienia św. Henryka z Uppsali, który miał ogromne zasługi dla ewangelizacji Finlandii. Po spotkaniu z papieżem delegacja uczestniczyła w katolickiej mszy świętej (już bez Ojca Świętego), ale za to w obecności luterańskiego biskupa Samuela Salmiego. Gdy zaczęto udzielać Eucharystii luteranie zachowali się jak należy sygnalizując układem rąk i postawą, że nie mogą przystąpić do Komunii. Ale katolickiemu księdzu to nie wystarczyło i zaczął on nalegać, by przyjęli oni Eucharystię. I tak, przynajmniej w przypadku kilku z luteranów (w tym biskupa) się stało.

- Ja przyjąłem Komunię – mówił fińskiemu serwisowi Kotimaa 24 biskup Salmi. Jego zdaniem propozycja Komunii świętej nie była zbiegiem okoliczności, ale trzeba ją łączyć z wypowiedzią Franciszka do luteranki, która pytała dlaczego nie może przystępować do Eucharystii wraz ze swoim mężem katolikiem. Papież odpowiedział jej wówczas, że „wyjaśnienia interpretacje” Komunii mogą być różne, ale „życie jest od nich większe”, a także poradził, by rozmawiała z Panem. Odpowiedź ta, niezależnie od intencji, została zinterpretowana przez media, jako zachęta do interkomunii (choć ostro zaprzeczaloi temu wysocy watykańscy urzędnicy). I dokładnie tak zrozumiał ją także luterański biskup. - U podstaw tego, co się wydarzyło, bez wątpienia, leży nowe ekumeniczne nastawienie Watykanu – podkreśla biskup. - Papieża nie było na mszy świętej, ale jego strategiczną intencją pozostaje troska o misję miłości i jedności. Istnieje silna teologiczna opozycja w Watykanie, i z tego powodu trudno jest wszystko wyrazić słowami, ale pozostają praktyczne gesty – dodał luterański hierarcha.

Problemem jest tylko to, że ten gest kapłana (dodajmy nic nie wiadomo o jego zaakceptowaniu przez samego papieża) nie jest aktem sprzeciwu wobec jakiegoś konserwatywnego lobby, ale aktem niewierności doktrynie katolickiej. Ta ostatnia zakłada, że do Eucharystii może przystąpić tylko katolik, który pozostaje w stanie łaski uświęcającej. W przypadku osób innych wyznań jest to możliwe tylko w przypadku ich przynależności do wspólnot, które akceptują tą samą wiarę w Eucharystię (chodzi o prawosławnych i wiernych Kościołów przedchalcedońskich i przedefeskich), o ile nie mogą oni przystąpić do komunii w swoim Kościele. Istnieje także możliwość otrzymania specjalnej dyspensy, o ile osoba wyznaje dokładnie wiarę katolicką w kwestii Komunii i złoży wyznanie wiary, a także otrzyma specjalną zgodę. Żadna z tych okoliczności nie miała jednak miejsca w tej sytuacji. Akt kapłana niewiele miał też wspólnego z ekumenizmem rozumianym po katolicku. Protestanci głównego nurtu uznają wprawdzie, że wspólna komunia może być drogą dla jedności, ale dla katolików jest ona znakiem jedności, która już istnieje. Innymi słowy nie może być mowy o eucharystycznej jedności, tam gdzie nie ma jedności doktryny i rozumienia Kościoła, a także Eucharystii. W przypadku luteran takiej jedności nie ma. A skandynawscy luteranie od lat odchodzą raczej od wspólnej wiary, niż się do niej zbliżają. Kościół fiński jest wprawdzie dość konserwatywny (jak na standardy skandynawskich luteran), ale akceptuje choćby zabijanie dzieci. Teologicznie jest zaś luterański, co oznacza oczywiście, że sprzeciwia się wielu podstawowym prawdom wiary Kościoła. W tym także… nauczaniu o Eucharystii.

Naleganie by luteranie przyjęli Komunię świętą nie ma więc nic wspólnego z katolickim rozumieniem ekumenizmu czy Eucharystii. Jest raczej uleganiem protestanckiemu (genewskiemu) jej rozumieniu, które z katolicyzmem nie ma nic wspólnego. Sama sytuacja może zaś być, i trzeba to powiedzieć z żalem, skutkiem nieprecyzyjnych (i później prostowanych przez watykańskich hierarchów) wypowiedzi samego Ojca Świętego. Św. Jan Paweł II czy Benedykt XVI, choć mocno zaangażowani w dialog, byli w tych sprawach dużo bardziej jednoznaczni, wpisując się jasno w Tradycję Kościoła.

http://www.fronda.pl/a/terlikowski-luteranie-u-katolickiej-komunii-to-nie-ekumenizm-to-zdrada,64482.html




________________________________

Oto prawda wyszła na jaw - tylko 50 sekund - zobaczcie aby nas nie zwiedziono
http://gloria.tv/media/Go9x8EpTN8M


a to może znacie
http://gloria.tv/media/Go9x8EpTN8M
https://www.youtube.com/watch?v=duyLJUuu38U

Pieśni patriotyczne -warto do nich wrócić i podnieść ducha Polaków !
https://www.youtube.com/watch?v=o_VL6ZYv2bE&list=RDo_VL6ZYv2bE#t=3


________________________________
Niedziela, 24 stycznia 2016
 
  III NIEDZIELA ZWYKŁA
      
(Łk 1,1-4.4,14-21)
Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono. Potem powrócił Jezus w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.
 
     

Dla szukających

Spotkanie z człowiekiem o dużym doświadczeniu to zawsze twórcze wydarzenie, to okazja do głębszej refleksji nad tajemnicą ludzkiego życia. Nasze drogi są niepowtarzalne, mimo iż każda rozpoczyna się momentem poczęcia i każda kończy śmiercią. Wgląd w historię drugiego człowieka pozwala pełniej dostrzec sens własnej drogi życia, a niejednokrotnie pomaga w dokonaniu korekty i ustawieniu na innym torze dalszych własnych losów.

Wartość tego typu spotkań jest ściśle uzależniona od wielkości poznanego człowieka. To dlatego dużym powodzeniem cieszą się pamiętniki, autobiografie i biografie ludzi sławnych. Nie chodzi tu o proste zaspokojenie ciekawości, lecz o pomoc w refleksji nad własnym życiem.

Mądry chcąc doskonalić swe serce, szuka człowieka o bogatym sercu, a kiedy w tym spotkaniu przejmie część jego bogactwa, szuka serca jeszcze większego. W ten sposób wędruje, jakby po schodach, ku ludziom coraz większego formatu. Początkowo szuka wśród tych, z jakimi przestaje, później sięga do książek, następnie wchodzi na ścieżki przeszłości, by szukać wielkich serc, które ubogacały historię. Jeśli ta wędrówka jest konsekwentna, to wcześniej czy później dochodzi do spotkania z najbardziej tajemniczym spośród synów ludzkich, z Jezusem z Nazaretu.

Spotkanie to dokonuje się przez świadków ewangelicznych wydarzeń, oni bowiem spisali to, co widzieli, to, czego doświadczyli. Z punktu widzenia wiarygodności historycznej szczególne miejsce wśród nich zajmuje Łukasz. Według tradycji był lekarzem z wykształcenia. Przyjacielem św. Pawła. Poganinem szukającym prawdy. Znając trud jej szukania, pragnie pomóc tym, którzy są jej głodni.

Swoją Ewangelię adresuje do nieznanego nam bliżej Teofila, ma jednak na uwadze wszystkich szukających Chrystusa. Na początku jasno zaznacza: „Postanowiłem /.../ zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono”. Uważna lektura jego Ewangelii potwierdza te słowa. Łukasz dotarł do wiarygodnych wiadomości o domu rodzinnym Jana Chrzciciela, określił datę jego wystąpienia zarówno w historii Izraela, jak i w dziejach Cesarstwa Rzymskiego. Jako jedyny z ewangelistów przekazał nam wiadomości na temat momentu, w którym Maryja w Nazarecie dowiedziała się, że jest Matką Zbawiciela.

Cała Ewangelia Łukasza jest świadectwem człowieka poszukującego i ludzie jego ducha z łatwością się w niej odnajdują. Wystarczy wspomnieć, że właśnie on pisze o pasterzach poszukujących Jezusa w żłobie, o Matce i Józefie szukających Go w świątyni, o spotkaniu z Jezusem Marii, siostry Łazarza, i uczniów z Emaus. On przytacza przypowieść o Dobrym Pasterzu szukającym zagubionej owcy, o kobiecie poszukującej drachmy i o synu marnotrawnym poszukującym szczęścia na drogach złudzenia.

Przez cały rok w niedziele słuchać będziemy, w czasie sprawowania Eucharystii, słowa Ewangelii napisanej przez św. Łukasza. Warto pamiętać o jego podejściu. Warto rozpalić w sobie pasję poszukiwania coraz bogatszych i piękniejszych serc. Ta pasja pomaga w spotkaniu z tym jednym, jedynym sercem Syna Człowieczego, które jest sercem Syna Bożego.

Ks. Edward Staniek

 

     https://www.youtube.com/watch?v=KBxG095JeOk

 

 

Z konstytucji o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium Soboru Watykańskiego II
 

Chrystus obecny w swoim Kościele


Chrystus jest zawsze obecny w swoim Kościele, szczególnie w czynnościach liturgicznych. Jest obecny w ofierze Mszy świętej, czy to w osobie odprawiającego, gdyż "Ten sam, który kiedyś ofiarował się na krzyżu, obecnie ofiaruje się przez posługę kapłanów", czy też zwłaszcza pod postaciami eucharystycznymi. Obecny jest mocą swoją w sakramentach, tak że gdy ktoś chrzci, sam Chrystus chrzci. Jest obecny w swoim słowie, albowiem gdy w Kościele czyta się Pismo święte, wówczas On sam mówi. Jest obecny wreszcie, gdy Kościół modli się i śpiewa psalmy, gdyż On sam obiecał: "Gdzie dwaj albo trzej są zgromadzeni w imię moje, tam i Ja jestem pośród nich".
Rzeczywiście, w tak wielkim dziele, przez które Bóg otrzymuje doskonałą chwałę, a ludzie uświęcenie, Chrystus zawsze przyłącza do siebie Kościół, swoją Oblubienicę umiłowaną, która wzywa swego Pana i przez Niego oddaje cześć Ojcu Przedwiecznemu.
Słusznie przeto uważa się liturgię za wykonywanie kapłańskiego urzędu Jezusa Chrystusa; w niej przez znaki widzialne wyraża się i w sposób właściwy poszczególnym znakom urzeczywistnia uświęcenie człowieka; a mistyczne Ciało Jezusa Chrystusa, to jest Głowa i jego członki, wykonują całkowity kult publiczny.
Dlatego każdy obchód liturgiczny, jako dzieło Chrystusa-Kapłana i Jego Ciała, którym jest Kościół, jest czynnością w najwyższym stopniu świętą, a żadna inna czynność Kościoła nie dorównuje jej skuteczności z tego samego tytułu i w tym samym stopniu.
Liturgia ziemska daje nam niejako przedsmak uczestnictwa w liturgii niebiańskiej, odprawianej w mieście świętym Jeruzalem, do którego pielgrzymujemy, gdzie Chrystus siedzi po prawicy Bożej jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku. W liturgii ziemskiej ze wszystkimi zastępami duchów niebieskich wyśpiewujemy Panu hymn chwały. W niej wspominamy ze czcią świętych i spodziewamy się otrzymać jakąś cząstkę i wspólnotę z nimi. W niej oczekujemy Zbawiciela, Pana naszego Jezusa Chrystusa, aż się ukaże On, który jest życiem naszym, a my z Nim razem pojawimy się w chwale.
Zgodnie z tradycją apostolską, która wywodzi się od samego dnia Zmartwychwstania Chrystusa, Kościół obchodzi misterium paschalne w każdy ósmy dzień, który słusznie nazwany jest dniem Pańskim albo niedzielą. W tym bowiem dniu wierni powinni schodzić się razem dla słuchania słowa Bożego i uczestniczenia w Eucharystii, aby tak wspominać Mękę, Zmartwychwstanie i chwałę Pana Jezusa i składać dziękczynienie Bogu, który ich "odrodził przez Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa dla nadziei żywej". Niedziela zatem jest wśród świąt najstarszym i pierwszym dniem świątecznym, który należy tak przedstawić i wpoić w pobożnych wiernych, aby stał się również dniem radości i odpoczynku od pracy. Ponieważ niedziela jest podstawą i rdzeniem całego roku liturgicznego, nie należy jej przesłaniać innymi obchodami, jeżeli nie są rzeczywiście bardzo ważne.
 
    
 
 

Modlitwa o zjednoczenie chrześcijan

Panie Jezu, który w przeddzień swojej śmierci modliłeś się o to, by wszyscy Twoi uczniowie byli doskonałą jednością, jak Ty w Ojcu, a Ojciec w Tobie. Spraw, abyśmy głęboko odczuli, jak wielką niewiernością jest rozłam w chrześcijaństwie. Daj nam rzetelnie rozpoznać i odważnie odrzucić to, co ukrywa się w nas z obojętności, nieufności, a nawet wzajemnej wrogości. Udziel nam łaski, abyśmy wszyscy mogli się spotkać w Tobie, by z naszych serc i z naszych ust wznosiła się nieustannie Twoja modlitwa o jedność uczniów. Jedność taką, jakiej Ty chcesz, i w czasie, jaki sam wybrałeś. O Ty, który jesteś samą miłością, pozwól nam znaleźć w Tobie drogę, która prowadzi do jedności w posłuszeństwie Twojej Miłości i Twojej Prawdy. Amen.

 
 
 
 
 
      

________________________________

Papież postanowił, że nie tylko mężczyźni i chłopcy, ale "wszyscy członkowie Ludu Bożego" będą odtąd mogli, po odpowiednim przygotowaniu być dopuszczeni do obrzędu obmycia stóp. W Watykanie opublikowano list Franciszka w tej sprawie do prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kard. Roberta Saraha oraz odpowiedni dekret tej dykasterii.

 

W papieskim liście czytamy, że Ojciec Święty po dogłębnej analizie doszedł do wniosku, że należy zmienić zasady dostępu do obrzędu obmycia stóp, aby odtąd mogli w nim brać udział odpowiednio przygotowani wszyscy członkowie Ludu Bożego.

Natomiast dekret prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kard. Roberta Saraha przypomina, że dotychczasowe normy dotyczące obmycia stóp zawarte są w dekrecie Piusa XII Maxima Redemptionis nostrae misteria, z 30 listopada 1955 r. Mowa w nim, że w Wielki Czwartek podczas Liturgii Wieczerzy Pańskiej celebrans pod odczytaniu fragmentu Ewangelii wg. św. Jana może obmyć stopy dwunastu mężczyznom. Gest ten symbolizuje pokorę i miłość Chrystusa wobec swoich uczniów, a dokonujący go biskupi i kapłani upodabniają się wewnętrznie do Chrystusa. Obecnie duszpasterze mogą wybrać grupę wiernych, która reprezentowała by różnorodność i jedność różnych części Ludu Bożego. Mogą w jej skład wchodzić zarówno mężczyźni jak i kobiety, a także osoby młody jak i starsze, zdwoi i chorzy, osoby duchowne, osoby konsekrowane jak i świeccy.

Jednocześnie Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przypomina duszpasterzom o obowiązku prawidłowego pouczenia zarówno wybranych wiernych jak i pozostałych wiernych, aby w tym obrzędzie brali udział świadomie, czynnie i owocnie.

 

http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,24781,watykan-zmiana-w-obrzedzie-obmycia-stop.html

 

 

CHRISTUS VINCIT,

CHRISTUS REGNAT,

CHRISTUS,CHRISTUS IMPERAT !




________________________________

Muzułmańskie dzieci-żony. Czyli nielegalne śluby i dramat małych dziewczynek. Oto co idzie do nas coraz szybciej...
 
                                       
 
Muzułmańskie dzieci-żony. Czyli nielegalne śluby i dramat małych dziewczynek. Oto co idzie do nas coraz szybciej...
 
 
 
 

Prasa pakistańska doniosła, iż ostatnia próba obecnego rządu aby przeforsować ustawę o zakazie wydawania za mąż nieletnich, niekiedy zaledwie dziewięcioletnich, dziewczynek została wyrzucona z agendy obrad Zgromadzenia Narodowego (15-01-2016). Stało się tak albowiem pakistańska Rada Ideologii Islamu uznała propozycję ustawy niezgodną z zasadami prawa szariatu a zatem cała sprawa uznana została za ideę świętokradczą. (link)

 

Niejasne jest dla mnie to, dlaczego po raz któryś z rzędu usiłowano dokonać takiego zamachu na święte prawa szariatu. Dla lokowanych członków Zgromadzenia Narodowego Pakistanu musi wiadomym być przecież, że tak zwane prawo świeckie w Pakistanie nie może odbiegać od zasad islamu. Jeśli bowiem, zdarzy się że jakieś ustawy nie zgadzają się z prawem szariatu, to po prostu są one ignorowane i nie wiele można no to poradzić. I tak na przykład, dla świata zewnętrznego i dla Komisji Praw Człowieka, Pakistan ma prawo regulujące minimalny wiek małżeński. Prawo to jest w praktyce zupełnie ignorowane i małżeństwa dziewczynek „wykazujących oznaki” dojrzewania są na porządku dziennym.

 

więcej: http://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/5208-muzulmanskie-dzieci-zony-czyli-nielegalne-sluby-i-dramat-malych-dziewczynek-oto-co-idzie-do-nas-coraz-szybciej

 

Tego jeszcze nie było! W Berlinie powstanie ośrodek dla imigrantów LGBT

 

Ile można? No ile można wymyślać? Wyobraźcie sobie drodzy czytelnicy, że niemieckie władze wpadły na pomysł utworzenia ośrodka dla imigrantów deklarujących homoseksualizm i transseksualizm. Nawet nie chcemy wiedzieć, co będzie się tam działo...

 

Ośrodek ma powstać w Treptow-Köpenick, w Berlinie i będzie tam mogło zamieszkać 120 „uchodźców LGBT”. Oczywiście pomysł nie pojawił się przypadkowo. W Niemczech coraz więcej jest przypadków ataku na uchodźców, którzy są „inni” od swoich islamskich kolegów. Z wyliczeń aktywistów LGBT wynika, że w samym Berlinie może przebywać około 3,5 tysiąca takich osób.

 

„Jesteśmy pewni, że tego typu ośrodek jest dobrym pomysłem” – mówił w wywiadzie dla „Die Welt” Marcel de Groot - dyrektor biura konsultacji dla osób homoseksualnych.

 

http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/5210-tego-jeszcze-nie-bylo-w-berlinie-powstanie-osrodek-dla-imigrantow-lgbt

 


________________________________

Brawo! Klub Kukiz'15 rozpoczyna zbiórkę podpisów pod referendum ws. uchodźców! PODPISZ SIĘ!
 
 
 
          Brawo! Klub Kukiz'15 rozpoczyna zbiórkę podpisów pod referendum ws. uchodźców! PODPISZ SIĘ!

Klub Kukiz'15 zebrał się dziś w Sejmie na konferencji prasowej, poświęconej referendum ws. przyjęcia przez Polskę uchodźców. Klub Kukiz'15 rozpoczyna zbieranie podpisów!

– PiS prowadzi szkodliwą dla Polski – podobnie jak PO – politykę proimigracyjną. Mieliśmy niedawno do czynienia w Niemczech z wiadomymi sprawami. Nie jesteśmy przygotowani na przyjmowanie obcych nam kulturowo ludzi. Jak kraj działający teoretycznie ma zweryfikować potencjalnych terrorystów? To Naród jest gospodarzem w Polsce. Żadna Unia Europejska – powiedział Paweł Kukiz.

Jak dodał: – Nikt nie ma prawa decydować, kogo mamy gościć. Żaden dozorca nie powie w czyimś domu: proszę, możesz tu mieszkać. Będziemy zbierać podpisy pod referendum ws. uchodźców. Apeluję o aktywny udział w naszej akcji. Polska to nasz dom i to my powinniśmy decydować, kto będzie w nim mieszkać – mówił polityk

 
PODPISZ: http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/5207-brawo-klub-kukiz-15-rozpoczyna-zbiorke-podpisow-pod-referendum-ws-uchodzcow-podpisz-sie


________________________________
________________________________
Wspólny jubileusz – rzecznik Konferencji Episkopatu Polski o obchodach 1050. rocznicy Chrztu Polski
Zaprowadzenie chrześcijaństwa, obraz Jana Matejki z 1889
&amp;amp;lt;img src="&lt;a target="_blank" href="http://polskaniepodlegla.pl//media/k2/items/cache/6af46615deff38b1c9c211f29d4d1705_L.jpg"&gt;http://polskaniepodlegla.pl//media/k2/items/cache/6af46615deff38b1c9c211f29d4d1705_L.jpg"&lt;/a&gt; alt="Zaprowadzenie chrześcijaństwa, obraz Jana Matejki z 1889" style="width:700px; height:auto;" /&amp;amp;gt; 
Zaprowadzenie chrześcijaństwa, obraz Jana Matejki z 1889

O obchodach rocznicy Chrztu Polski mówił na antenie Telewizji TRWAM rzecznik KEP, ks. prof. Paweł Rytel-Andrianik. W programie “Polski punkt widzenia” ks. Profesor podkreślił, że jubileusz chrztu Polski jest nie tylko wydarzeniem religijnym, ale również państwowym.

Omawiając stronę organizacyjną uroczystości wskazał też na fakt, że 1050 rocznica chrztu Polski jest jednocześnie 1050 rocznicą powstania Państwa Polskiego. Odnosząc się do poznańskiej części obchodów, ks. Profesor podkreślił, że „pierwszy raz w historii parlamentu, Zgromadzenie Narodowe będzie poza Warszawą” i uczestniczyć w nim będą - w charakterze gości - przedstawiciele Episkopatu Polski i innych episkopatów.  

– Chrzest (…) ma też znaczenie łączące nas z innymi krajami. To znaczy, w tym momencie, kiedy przyjęliśmy chrzest, przyjęliśmy dziedzictwo kultury, tradycję chrześcijańską i ubogaciliśmy się o wielką, wielką rodzinę. To jest szczególnie ważne w kontekście zbliżających się Światowych Dni Młodzieży – mówił rzecznik KEP.

Za: radiomaryja.pl

http://polskaniepodlegla.pl/wydarzenia/item/5206-wspolny-jubileusz-rzecznik-konferencji-episkopatu-polski-o-obchodach-1050-rocznicy-chrztu-polski


Zamiast nawracania muzułmanów – Dzień Islamu w Kościele

 
Zamiast nawracania muzułmanów – Dzień Islamu w Kościele
 

Chrześcijanie na całym świecie boją się wyznawców Mahometa. Na Bliskim Wschodzie muzułmanie odcinają głowy wierzącym w Chrystusa, na Zachodzie okrzyk „Allahu akbar” towarzyszy śmierci dziesiątek ludzi, a dodatkowo przybysze z krajów islamskich poczuli się tam jak u siebie w domu i gdy akurat się nie wysadzają, molestują rdzenne mieszkanki Europy. Jest jednak miejsce gdzie muzułmańskie hordy jeszcze na szczęście nie dotarły, mimo iż to w tym właśnie kraju rokrocznie organizowany jest… Dzień Islamu w Kościele.

Tym miejscem jest Polska. Dzień Islamu w tutejszym Kościele obchodzony jest od 2001 – pierwsza nazwa tego cyklicznego wydarzenia to jednak „Dzień modlitw poświęcony islamowi”. Takie brzmienie nowego „święta” żadnego katolika dziwić nie musiało – modlimy się wszak i za Żydów, i za pogan i za ateistów, dlaczego więc nie mielibyśmy poświęcić specjalnego dnia modlitwom za wyznawców islamu? Tyle tylko, że obchody nazywane dziś już „Dniem islamu w Kościele” nie polegają wcale na modlitwach o nawrócenie muzułmanów, ale na modlitwach… z muzułmanami. 

Dłużej niż istnieje „Dzień islamu” działa w Polsce Rada Wspólna Katolików i Muzułmanów – powstała 13 czerwca 1997 roku podczas międzyreligijnego spotkania w ramach „Dni Tatarów Warszawie”. Zajmuje się ona „dialogiem pomiędzy obu religiami oraz cywilizacjami: łacińską i muzułmańską, prowadzi działalność informacyjną na temat katolicyzmu i islamu, a także stosunków katolicko-muzułmańskich, dąży do stworzenia atmosfery sprzyjającej swobodzie praktyk religijnych obu religii, podkreślając przy tym poszanowanie dla inności i odrębności każdej z nich”. Jak widać Rada nie zamierza, w zgodzie z obowiązującymi od kilku dziesięcioleci kościelnymi zwyczajami, nikogo nawracać. Chce tylko „umożliwiać swobodę praktyk”.

więcej: http://www.pch24.pl/zamiast-nawracania-muzulmanow---dzien-islamu-w-kosciele,40706,i.html#ixzz3xxv2TBAG



________________________________

Watykan: kobiety dopuszczone do obrzędu obmycia stóp

Watykan: kobiety dopuszczone do obrzędu obmycia stóp       
REUTERS / FORUM

Papież postanowił, że nie tylko mężczyźni i chłopcy, ale „wszyscy członkowie Ludu Bożego” będą odtąd mogli, po odpowiednim przygotowaniu być dopuszczeni do obrzędu obmycia stóp. W Watykanie opublikowano list Franciszka w tej sprawie do prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kard. Roberta Saraha oraz odpowiedni dekret tej dykasterii.

W papieskim liście czytamy, że Ojciec Święty po dogłębnej analizie doszedł do wniosku, że należy zmienić zasady dostępu do obrzędu obmycia stóp, aby odtąd mogli w nim brać udział odpowiednio przygotowani wszyscy członkowie Ludu Bożego. Natomiast dekret prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, kard. Roberta Saraha przypomina, że dotychczasowe normy dotyczące obmycia stóp zawarte są w dekrecie Piusa XII Maxima Redemptionis nostrae misteria, z 30 listopada 1955 r. Mowa w nim, że w Wielki Czwartek podczas Liturgii Wieczerzy Pańskiej celebrans pod odczytaniu fragmentu Ewangelii wg. św. Jana może obmyć stopy dwunastu mężczyznom. Gest ten symbolizuje pokorę i miłość Chrystusa wobec swoich uczniów, a dokonujący go biskupi i kapłani upodabniają się wewnętrznie do Chrystusa. Obecnie duszpasterze mogą wybrać grupę wiernych, która reprezentowała by różnorodność i jedność różnych części Ludu Bożego. Mogą w jej skład wchodzić zarówno mężczyźni jak i kobiety, a także osoby młode jak i starsze, zdwoi i chorzy, osoby duchowne, osoby konsekrowane jak i świeccy.

Jednocześnie Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przypomina duszpasterzom o obowiązku prawidłowego pouczenia zarówno wybranych wiernych jak i pozostałych wiernych, aby w tym obrzędzie brali udział świadomie, czynnie i owocnie.

Read more: http://www.pch24.pl/watykan--kobiety-dopuszczone-do-obrzedu-obmycia-stop,40750,i.html#ixzz3xxx06Ke1


________________________________
 Szczepionkowy terror w Polsce. Zobacz kto i jak decyduje o szczepieniach dla dzieci...
 
  Szczepionkowy terror w Polsce. Zobacz kto i jak decyduje o szczepieniach dla dzieci...Szczepionkowy terror w Polsce. Zobacz kto i jak decyduje o szczepieniach dla dzieci...

– Decyzje o tym, na co szczepione są nasze dzieci, mają charakter administracyjny i są podejmowane nie przez jakichś wybitnych specjalistów, lekarzy, ale przez urzędników NFZ! – mówi Matylda Szalaty, biotechnolog, były pracownik PAN w rozmowie z Robertem Witem Wyrostkiewiczem.

Nasza rozmówczyni dodaje, że osoby decyzyjne, mają rozmaite kontakty z firmami farmaceutycznymi...

– Nie będzie też pewnie dla nikogo zaskoczeniem, że ludzie ci mają rozległe kontakty z przedstawicielami koncernów farmaceutycznych. Inną rzeczą, która powinna skłonić nas, rodziców, do myślenia, jest fakt, że w latach 80. i 90. dzieci do drugiego roku życia otrzymywały jedynie 10 szczepionek, a obecnie aż 30! – czytamy.

Matylda Szalaty podkreśla ciekawy fakt:

– Nie można pominąć faktu, że w Polsce szczepi się na gruźlicę, a stopień zachorowalności na nią jest taki sam jak w USA i Francji, gdzie szczepienia te są dawno zniesione – mówi.

Przeczytajcie cały wywiad o szczepionkowym terrorze w najnowszym wydaniu tygodnika Polska Niepodległa!

http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/5198-szczepionkowy-terror-w-polsce-zobacz-kto-i-jak-decyduje-o-szczepieniach-dla-dzieci

________________________________
Dziś szczególnie módlmy się za nasze babcie i dziadków
  Dziś szczególnie módlmy się za nasze babcie i dziadków  
Panie Jezu,narodziłeś się z Dziewicy Maryi,
córki świętych Anny i Joachima.

Patrz z miłością na dziadków na całym świecie.
Ochraniaj ich! Oni są bogactwem
dla rodzin, dla Kościoła i dla całego społeczeństwa.
Wspieraj ich! Kiedy przybywa im lat,
niech wciąż będą dla swojej rodziny
mocnymi filarami wiary ewangelicznej,
stróżami szlachetnych wartości rodziny,
żywymi skarbcami trwałych tradycji religijnych.
Spraw, by jako nauczyciele mądrości i odwagi
przekazywali przyszłym pokoleniom
owoce swoich dojrzałych doświadczeń ludzkich
i duchowych.
Panie Jezu,
pomagaj rodzinom i społeczeństwu
doceniać obecność i rolę dziadków.
Spraw, by nigdy nie byli zaniedbywani
ani wykluczani,
ale zawsze znajdowali szacunek i miłość.
Pomagaj im żyć pogodnie i czuć się akceptowani
przez wszystkie lata życia, jakimi ich obdarzasz.
Maryjo, Matko wszystkich żyjących,
nieustannie otaczaj opieką dziadków,
bądź z nimi podczas ziemskiej pielgrzymki,
i niech za sprawą Twoich modlitw wszystkie rodziny
spotkają się kiedyś w niebieskiej ojczyźnie,
gdzie Ty czekasz na wszystkich ludzi,
by ich przygarnąć w wielkim uścisku życia bez końca.
Amen!

  http://www.fronda.pl/a/dzis-szczegolnie-modlmy-sie-za-nasze-babcie-i-dziadkow,64405.html

________________________________

„Bernadetta. Cud w Lourdes” już wkrótce w kinach. Zobacz zwiastun filmu!

„Bernadetta. Cud w Lourdes” już wkrótce w kinach. Zobacz zwiastun filmu!
fot. materiały filmowe

Od 29 stycznia w polskich kinach można oglądać film „Bernadetta. Cud w Lourdes”. To wyjątkowa produkcja o objawieniach maryjnych, które odmieniły życie tysięcy ludzi. Twórcy filmu pozostali wierni realiom historycznym, a sama postać Bernadetty została zbudowana w oparciu o dzieła ojca Laurentina, najwybitniejszego znawcy tematyki Lourdes. Film został nagrodzony na festiwalu Filmów Religijnych w Rzymie.  Od lutego do lipca 1858 roku Matka Boża 18 razy objawia się Bernadetcie Soubirous, prostej, obdarzonej dużym temperamentem, nieco upartej, ale niezwykle uczciwej nastolatce z prowincjonalnego Lourdes na południu Francji. Do miasteczka zaczynają przybywać pielgrzymi, dochodzi do cudownych uzdrowień, a wieść o Lourdes obiega świat… 

Za główną rolę w filmie „Bernadetta. Cud w Lourdes” Katia Miran została  nagrodzona na Festiwalu Filmów Religijnych w Rzymie.

Film patronatem medialnym objęły magazyn "Polonia Christiana" oraz portal PCh24.pl.

zobacz: http://www.pch24.pl/bernadetta--cud-w-lourdes-juz-wkrotce-w-kinach--zobacz-zwiastun-filmu-,40568,i.html#ixzz3xsDW39N8

________________________________

Czy w Polsce nadal będą odbierane dzieci?


Witamy,
 
Mamy pierwsze dobre informacje. Sejm, przy zgodzie wszystkich klubów, rozpoczął prace nad ustawą, która ma powstrzymać odbieranie dzieci rodzicom z powodu biedy. Lobbowaliśmy za taką zmianą prawa od lat. Podczas dyskusji w parlamencie oraz w ,,Uzasadnieniu do ustawy'' przywołano postulaty Fundacji i doświadczenie 
Telefonu Wsparcia Rodziców
, jedynej tego typu linii w Polsce, w ramach której pomogliśmy już ponad 800 rodzinom zagrożonym lub dotkniętym pochopnym odebraniem dzieci. 
 
Już w 2010 r., gdy zainicjowaliśmy protest w tej sprawie, ministerstwo pracy przyznawało, że powodem odebrania aż co piątego dziecka była bieda. Aktualny projekt rządowy to początek koniecznych zmian. Jego zapisy nakazują sądom przed odebraniem dziecka wyczerpać wszystkie inne środki, motywem takiej decyzji nie może też być wyłącznie ubóstwo. Jednak ze sprawy 
rodziny państwa Bałutów, którym pomagamy od roku  (odebrano im trzy córeczki argumentując, że mają za małe mieszkanie a w domu jest nieporządek), wiemy jak łatwo sąd wykazuje, że wyczerpano już inne środki. Co więcej, w tym i szeregu innych przypadków uzasadnienia wyroków nie wskazują bezpośrednio na biedę, a są równie bulwersujące. 
 
Dlatego cieszymy się z tego, że widać zielone światło dla prawnej ochrony rodziny, jednocześnie mamy świadomość, że będzie trzeba zabiegać o kolejne konieczne zmiany. Rodzice często nie są infornowani ani o tym dokąd zostało zabrane dziecko ani o pierwszej rozprawie ani o tym jakie przysługują im prawa. A tylko w 2014 roku bez wyroku sądu (decyzją pracownika socjalnego) odebrano w Polsce ponad 1300 dzieci. Łącznie rocznie pozbawia się władzy rodzicielskiej rodziców 13 tys. dzieci, a liczba wychowanków domów dziecka i dzieci w rodzinach zastępczych sięga dziś 77 tys.
 
Wiemy, że przed nami dużo pracy. Każdego dnia potrzebna jest pomoc, bo wciąż działają tryby machiny instytucjonalnej nastawionej na ingerencję w rodzinę. Dlatego Telefon Wsparcia Rodziców jest i będzie bezpłatny. Nie ustaniemy też w staraniach o jak najszerszą zmianę prawa, praktyki sądów i modelu działania pomocy społecznej, dopóki nie powstrzymamy praktyki rozbijania rodzin, generującej zresztą o wiele większe koszty niż wsparcie, którego należałoby tym rodzinom udzielić.
Nie wolno nam zapominać o krzywdzie jaka spotyka małe dzieci, trzymane miesiącami w domach dziecka w oczekiwaniu na postanowienie sądu. W odróżnieniu od oskarżonych w procesach karnych, te dzieci nie mają nawet możliwości wyjścia za kaucją.

Nasza Fundacja jest całkowicie niezależna, nie pobieramy funduszy rządowych ani z UE. 
Jeśli chcesz, żebyśmy mogli działać w tej sprawie dalej, przekaż 1% Fundacji Rzecznik Praw Rodziców.
KRS 0000347294
pobierz program lub wypełnij PIT przez internet
 
Można też przekazać darowiznę na dalsze funkcjonowanie Telefonu Wsparcia Rodziców:
Nr konta 28 2490 0005 0000 4500 2748 0168 
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców, ul. Steinhausa 2/52; 02-747 Warszawa
Albo on-line za pośrednictwem przez dotpay
tutaj
 
Pozdrawiamy serdecznie
Karolina i Tomasz Elbanowscy, Małgorzata Lusar, Katarzyna Mastalerz-Jakus, Marzena Kąkała


________________________________
Szydło vs. miernoty i jurgieltnicy
Szydło vs. miernoty i jurgieltnicy
Fot. Filip Blazejowski / Gazeta Polska / FORUM

Obraz szefowej polskiego rządu tłumaczącej się ze swojej wewnętrznej polityki przed Parlamentem Europejskim jak przed jakimś samozwańczym trybunałem pozostanie na długo w pamięci Polaków. Pani premier zachowywała się z godnością, ale i stanowczością, więc paradoksalnie, ten żenujący spektakl zorganizowany przez eurokratów przyniesie Polsce pewną korzyść. Uświadomił on szerokim kręgom Polaków czym w rzeczywistości stała się Unia Europejska.

Kiedy przed ponad 12 laty wabiono Polaków rozmaitymi obietnicami i terroryzowano skrajnie nieuczciwą propagandą, by karnie pomaszerowali do urn i zagłosowali za wejściem naszego kraju do Unii Europejskiej, nad Wisłę zjeżdżały tabuny europosłów, eurokomisarzy i dziennikarzy reżimowych mediów z Francji lub Niemiec, by zapewniać tubylców, że wejście do UE będzie dla ich Ojczyzny skutkować samymi korzyściami. Obiecywali również, że Bruksela będzie szanować politykę wewnętrzną Polski, nie ingerując przy tym w nasze „wartości” (cokolwiek miałoby to znaczyć). Co warte były te zapewnienia, mogliśmy się przekonać we wtorek.
Mogliśmy zobaczyć, jak premier polskiego rządu zmuszona jest stawić się przed unijnymi politykami, miernotami wyróżniającymi się tylko i wyłącznie przynależnością do jednego z dwóch rządzących Unią gangów politycznych: eurosocjalistów i Europejskiej Partii Ludowej. Obie te kliki zdominowały życie w Parlamencie Europejskim – w poszczególnych krajach popierają wyłącznie swoich kolegów, a wszystkich spoza układu traktują jak intruzów i groźnych radykałów. Tak też odnoszą się do polityków PiS – partii należącej do innego euro-ugrupowania.
Kuriozalna debata w Strasbourgu unaoczniła Polakom, że w Unii Europejskiej mogą się cieszyć wolnością nie większą niż ta, jaka przypadła w udziale naszym żyjącym w czasach zaborów przodkom. Podobnie jak w tamtych czasach możemy dziś wszak do pewnego stopnia decydować o swoich sprawach, samodzielnie kształtować niektóre gałęzi polityki – jednak wyłącznie do momentu gdy imperator odkryje, że coś narusza jego interesy. Gdybyśmy jednak wzięli pod uwagę zakres wolności osobistej i ekonomicznej, niewykluczone że okazałoby się, iż nasi przodkowie w różnych okresach czasu cieszyli się większą swobodą w tzw. kongresówce (szczególnie w czasach Królestwa Polskiego przed powstaniem listopadowym),  Wielkim Księstwie Poznańskim czy Galicji. Warto też zaznaczyć, że jest pewna rzecz, która na przestrzeni wieków bardzo wyraźnie się zmieniła – polskie elity polityczne pod zaborami musiały zdawać sprawę elitom arystokratycznym czy biurokratycznym, ale jednak będących emanacją władz cesarskich. Dzisiaj natomiast premier polskiego rządu staje przed zgrają euro-wywłok, ludzi nieprezentujących żadnego poziomu, niewykształconych, zajmujących wysokie stanowiska ale nawet nie umiejących komunikować się w najważniejszych europejskich językach.

Można spodziewać się, że całego tego zamieszania nie doświadczylibyśmy, gdyby Prawo i Sprawiedliwość nie przejęło retoryki „chrześcijańsko-narodowej” (w dużym cudzysłowie) w aż tak wielkim stopniu. To właśnie niezbędne do wygrania wyborów deklaracje powrotu do chrześcijańskich wartości w życiu publicznym głęboko rozsierdzają panujących w Unii Europejskiej. Nie dość, że ktoś zagraża interesom politycznym i ekonomicznym rządzącej kliki, to jeszcze stawia wyzwanie dominującej ideologii! Nie sposób nie porównać tej sytuacji z niegdysiejszym „podnoszeniem ręki” na przewodnią rolę Związku Sowieckiego! A jak wówczas kończyły się tego typu akty? Niczym innym jak zbrojną interwencją na Węgrzech czy w Czechosłowacji…

 
więcej: http://www.pch24.pl/szydlo-vs--miernoty-i-jurgieltnicy-,40718,i.html#ixzz3xrs3qjGs

 




________________________________
Szokujące wyznanie. Niemiecki dziennikarz: „niemieckie i amerykańskie media próbują wywołać wojnę w Europie”
 
Polecamy bardzo ciekawy wywiad z jednym z niemieckich dziennikarzy Udo Ulfkottem, który otwarcie mówi w jaki sposób uczono go manipulować i oszukiwać czytelników.

Dziennikarz przyznał na antenie, że przed 25 lat uczony był jak okłamywać swoich czytelników, ale teraz nie może dłużej milczeć. – Widząc to co dzieje się od kilku miesięcy, jak niemieckie i amerykańskie media próbują wywołać wojnę w Europie, wywołać wojnę z Rosją, to przekraczamy próg, za którym nie ma powrotu. Ja zamierzam się przyznać, że to nie było w porządku co robiłem w przeszłości – wyznaje. Po chwili mówi: – Manipulowanie ludźmi, tworzenie propagandy przeciwko Rosji nie jest w porządku, co moi koledzy po fachu robią, lub robili w przeszłości gdyż są przekupywani – mówi. Dziennikarz przyznaje, że obawia się nowej wojny w Europie i dlatego napisał książkę o propagandzie i manipulacjach. Mówi, że Niemcy to bananowa republika, a nie żadne demokracja.

video: http://polskaniepodlegla.pl/filmy/item/5040-szokujace-wyznanie-niemiecki-dziennikarz-niemieckie-i-amerykanskie-media-probuja-wywolac-wojne-w-europie

 



MODLITWA za Polskę i polski rząd

 
MODLITWA za Polskę i polski rząd

MODLITWY SIÓSTR PASJONISTEK

Najświętsze Serce Jezusa, w naszej Ojczyźnie przyjdź Królestwo Twoje. Zapanuj duchem Twej sprawiedliwości i miłości w umysłach i sercach rządzących i rządzonych. W najgłębszej czci i dziękczynieniu, w modlitwie błagalnej Polska korzy się przed Tobą. Wskrzesiłeś Jej ciało, odrodź ducha, Chryste. Daj Narodowi światło, męstwo, dobrą wolę. Daj zwycięstwo nad złem w naszym Narodzie, nawróć błądzących, spraw, abyśmy przejrzeli i przebacz nam, bo tylu z nas nie wie, co czyni. Przemów do naszych serc, daj się poznać Panie, a wszyscy pójdziemy za Tobą. Przebacz nam, którzy Cię kochać pragniemy, a tak Ci źle służymy. Przebacz niewdzięczność, nakłoń ucha Twego i wysłuchaj. Polska woła do Ciebie w niemocy własnej i błaga miłosierdzia Twego. Wzbudź moc Twoją, Panie, przyjdź i króluj. Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie ufność pokładamy, a nie będziemy zawstydzeni na wieki. Pani nasza Częstochowska, Królowo Polski, strzeż Królestwa Twego.

Wszyscy święci i święte Polskie, módlcie się za nami.

http://www.fronda.pl/a/modlitwa-za-polske-i-polski-rzad,64331.html

 



________________________________

     1050 Mszy św. w intencji Polski

 

"1050 Mszy św. w intencji Polski o wierność przyrzeczeniom Chrztu św.” - pod takim hasłem wystartowała ogólnopolska inicjatywa modlitwy za ojczyznę.

 

http://warszawa.gosc.pl/doc/2927142.1050-Mszy-sw-w-intencji-Polski

 

1050 Mszy św. w intencji Polski   Agata Ślusarczyk /Foto Gość -
 
Ojczyzna potrzebuje wzmożonej modlitwy - uważa ks. Roman Trzciński, inicjator modlitewnej akcji

Zainicjowana przez Akademicką Wspólnotę Ewangelizacyjną Woda Życia akcja wpisuje się w obchodzoną w tym roku 1050. rocznicę Chrztu Polski.

Patronem inicjatywy został Jan Paweł II. - Papież podczas swojej pierwszej pielgrzymi do Polski w 1979 r., na pl. Zwycięstwa modlił się o Ducha Św. dla ojczyzny. Chcemy kontynuować modlitwę papieża i za jego wstawiennictwem przyzywać Ducha Św. Modlitwą ogarniamy wszystkich Polaków, Europę i świat - mówi ks. Roman Trzciński, duszpasterz wspólnoty.

Akcja modlitewna ma mieć charakter ogólnopolski. Msze św. za Polskę w intencji wierności przyrzeczeniom Chrztu św. może zamówić każdy wierny.

Dodatkowo, pod adresem www.1050mszy.pl powstaje strona internetowa, na której będzie można zamieścić informację o terminach Mszy św. w całej Polsce, modlitwy za ojczyznę i świadectwa.

- Chodzi o to, by jak najwięcej osób gromadziło się na wspólnej liturgii. W dzisiejszych czasach Polska, Europa i świat są szczególną areną walki duchowej. Dlatego potrzebna jest wzmożona modlitwa - wyjaśnia duchowny.

Pierwsza Msza św. w intencji Polski została odprawiona 12 stycznia w kościele św. Jakuba Apostoła na Ochocie. W planach są kolejne m.in. w Wielkopostnych Kościołach Stacyjnych w Warszawie.

 

             

________________________________

​Ks. Balemba​

http://sacerdoshyacinthus.com/2016/01/18/slowo-kaplana-katolickiego/


________________________________

CZY UNIA EUROPEJSKA JEST PRZYJACIELEM POLSKI CZY WROGIEM?

http://www.fronda.pl/a/uwaga-decyzja-brukseli-wobec-polski-byla-nielegalna,64018.html

Sekrety długowieczności - krzem

  http://www.youtube.com/watch?v=6SfyZa2dBLo&sns=em
________________________________

KORESPONDENCJA​
 
Dziękujemy za zmianę tła i oby Jezus Chrystus Król wszędzie zwyciężał.....
http://aszdziennik.pl/116181,zmiana-tla-w-wiadomosciach-tvp-chrystus-ze-swiebodzina-zastapi-palac-kultury-i-nauki

http://wpolityce.pl/polityka/278708-start-debaty-w-pe-o-1630-dyskusja-potrwa-90-minut-przemowi-premier-szydlo-ale-i-polscy-europoslowie-sprawdz-szczegoly-relacja-minuta-po-minucie

http://www.fronda.pl/a/niesamowita-wizja-dla-polski-mistyczki-teresy-neumann-w-jezyku-polskim-beda-gloszone-najmadrzejsze-prawa,61120.html

________________________________

Czwartek, 21 stycznia 2016
ŚW. AGNIESZKI, DZIEWICY I MĘCZENNICY
  
 
 
Z traktatu o dziewicach św. Ambrożego, biskupa
(księga 1, rozdz. 2, 5. 7-9)

W tak młodym wieku dojrzała do zwycięstwa


Oto dzisiaj pamiątka narodzin dla nieba dziewicy, naśladujmy jej czystość. Oto dzień narodzin męczennicy, składajmy ofiary. Dzisiaj wspomnienie świętej Agnieszki. Według tradycji poniosła śmierć w dwunastym roku życia. Jakże haniebne jest okrucieństwo, które nie oszczędza tak młodego wieku. Ale też jakże wielka moc wiary, która nawet w tak młodym dziewczęciu znajduje świadectwo.
Czyż w tak małym ciele mogło być w ogóle miejsce na ranę? Nie było miejsca na uderzenie żelazem, ale było na przezwyciężenie żelaza. Tymczasem dziewczęta w jej wieku lękają się nawet surowej twarzy rodziców, a ukłute igłą płaczą jakby z powodu dotkliwej rany.
Oto stoi bez lęku pośród krwawych katów. Nieporuszona na dźwięk okrutnych kajdan. Całe swe ciało podaje pod cios srogiego oprawcy. Nie wie jeszcze, co znaczy śmierć, ale już jest na nią gotowa. Zawleczona przemocą do ołtarza, pośrodku palących ogni wyciąga ręce ku Chrystusowi i wśród świętokradczych płomieni kreśli znak Chrystusa Zwycięzcy. Wkłada swą szyję i ręce w żelazne kajdany, ale żadne z nich nie mogą zacisnąć tak drobnych członków.
Czyżby nowy jakiś rodzaj męczeństwa? Jeszcze niezdolna do przyjęcia tortur, ale już dojrzała do zwycięstwa. Pomimo tak młodego wieku stała się mistrzynią męstwa.
Nie tak chętnie podążałaby w dniu zaślubin ku oblubieńcowi, jak ochoczo i z radością szła na miejsce kaźni. Ozdobą jej głowy był Chrystus, nie zaś misternie upięte włosy; uwieńczona cnotami, a nie kwiatami.
Wszyscy płaczą, ale nie ona. Wielu dziwi się, że tak łatwo szafuje życiem, którego jeszcze nie zakosztowała. Oddaje je, jak gdyby doszła już do jego kresu. Zdumiewają się wszyscy, iż stała się świadkiem samego Boga, gdy z powodu wieku nie mogłaby nawet występować w sądzie. Sprawiła, iż uwierzono jej, gdy świadczyła o Bogu, choć nie dano by wiary, gdyby świadczyła o ludziach. Co bowiem wykracza poza naturę, pochodzi od Twórcy natury.
Ileż gróźb stosował oprawca, aby ją zastraszyć! Ileż pochlebstw, aby przekonać! Ileż obietnic wypowiadało wielu starających się o jej rękę! Ona zaś: "Byłoby niesprawiedliwością dla Oblubieńca oczekiwać kogoś innego. Moim wybranym jest Ten, który mnie pierwszy wybrał. Dlaczego zwlekasz, kacie? Niechaj umiera ciało miłowane oczyma ciała. Takiej miłości nie pragnę". Wstała, pomodliła się, położyła głowę pod miecz.
I wtedy mógłbyś zobaczyć, jak zadrżał kat, zupełnie jak gdyby to on sam był skazany. Zatrzęsła się ręka prześladowcy, pobladło oblicze spoglądającego na cudze niebezpieczeństwo, podczas gdy dziewczę spokojnie patrzyło na swoje.
Oto więc w jednej ofierze widzicie podwójne świadectwo: czystości i wiary. Zachowała dziewictwo i dostąpiła męczeństwa.
 
 
      
 
Agnieszka była w starożytności jedną z najbardziej popularnych świętych. Piszą o niej św. Ambroży, św. Hieronim, papież św. Damazy, papież św. Grzegorz I Wielki i wielu innych. Jako 12-letnia dziewczynka, pochodząca ze starego rodu, miała ponieść męczeńską śmierć na stadionie Domicjana około 305 roku. Na miejscu "świadectwa krwi" dzisiaj jest Piazza Navona - jedno z najpiękniejszych i najbardziej uczęszczanych miejsc Rzymu. Tuż obok, nad grobem męczennicy, wzniesiono bazylikę pod jej wezwaniem, w której 21 stycznia - zgodnie ze starym zwyczajem - poświęca się dwa białe baranki.
Według przekazów o rękę Agnieszki, która złożyć miała wcześniej ślub czystości, rywalizowało wielu zalotników, a wśród nich pewien młody rzymski szlachcic oczarowany jej urodą. Ona jednak odrzuciła wszystkich, mówiąc, że wybrała Małżonka, którego nie potrafią zobaczyć oczy śmiertelnika. Zalotnicy, chcąc złamać jej upór, oskarżyli ją, że jest chrześcijanką. Doprowadzona przed sędziego nie uległa ani łagodnym namowom, ani groźbom. Rozniecono ogień, przyniesiono narzędzia tortur, ale ona przyglądała się temu z niewzruszonym spokojem.
Wobec tego odesłano ją do domu publicznego, ale jej postać budziła taki szacunek, że żaden z grzesznych młodzieńców odwiedzających to miejsce nie śmiał się zbliżyć do niej. Jeden, odważniejszy niż inni, został nagle porażony ślepotą i upadł w konwulsjach. Młoda Agnieszka wyszła z domu rozpusty niepokalana i nadal była czystą małżonką Chrystusa.
Zalotnicy znów zaczęli podburzać sędziego. Bohaterska dziewica została wtedy rzucona w ogień, ale kiedy wyszła z niego nietknięta, skazano ją na ścięcie. "Udała się na miejsce kaźni - mówi św. Ambroży - szczęśliwsza niż inne, które szły na swój ślub". Wśród powszechnego płaczu ścięto jej głowę. Poszła na spotkanie Nieśmiertelnego małżonka, którego ukochała bardziej niż życie.

Święta Agnieszka Agnieszka jest patronką dzieci, panien i ogrodników. Według legendy św. Agnieszka, całkowicie obnażona na stadionie, została rzucona na pastwę spojrzeń tłumu. Za sprawą cudu okryła się płaszczem włosów. Imię Agnieszki jest wymieniane w I Modlitwie Eucharystycznej - Kanonie rzymskim. Artyści przedstawiają Agnieszkę z barankiem, gdyż łacińskie imię Agnes wywodzi się zapewne od łacińskiego wyrazu agnus - baranek. Dlatego powstał zwyczaj, że w dzień św. Agnieszki poświęca się baranki hodowane przez trapistów w rzymskim opactwie Tre Fontane (znajdującym się w miejscu ścięcia św. Pawła), a następnie przekazuje się je siostrom benedyktynkom z klasztoru przy kościele św. Cecylii na Zatybrzu. Z ich wełny zakonnice wyrabiają paliusze, które papież nakłada co roku 29 czerwca (w uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła) świeżo mianowanym metropolitom Kościoła katolickiego.

W ikonografii św. Agnieszkę przedstawia się z barankiem mającym nimb lub z dwiema koronami - dziewictwa i męczeństwa. Nieraz obok płonie stos, na którym ją prawdopodobnie spalono. Jej atrybutami są ponadto: gałązka palmowa, kość słoniowa, lampka oliwna, lilia, miecz, zwój. W sztuce wschodniej św. Agnieszka przedstawiana jest w szatach żółtych (a nie czerwonych, jak męczennicy) i z krzyżem męczeńskim w ręce.
 
 
 
 
 
                                                      
 

LITANIA DO ŚW. AGNIESZKI

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.
- Święta Agnieszko,    módl się za nami;
- Pełna godności dziewico,
- Ukochana wybranko Chrystusa,
- Miłująca Pana ponad wszystko,
- Poślubiona Chrystusowi, któremu służą Aniołowie,
- Wznosząca swe ręce do nieba,
- Oddająca Bogu swe czyste, dziecięce serce,
- Z Bogiem na modlitwie zjednoczona,
- Piękna i nienaruszona przed Najwyższym,
- Zakochana w Panu ukrzyżowanym,
- Pragnąca najpiękniejszej Perły,
- Własną krwią uświęcona,
- Nieustraszona przed męką i śmiercią,
- Umacniana przez Ducha Świętego w ciężkich doświadczeniach,
- Składająca krwawe świadectwo swej miłości do Chrystusa,
- Cierpliwie znosząca złość oprawców,
- Składająca hołd Barankowi, który kieruje ziemią i gwiazdami,
- Okrutnie umęczona na rozkaz prefekta,
- Biegnąca w stronę niezachodzącego Słońca,
- Narodzona dla nieba,
- Ciesząca się w niebie spełnieniem swoich tęsknot i pragnień,
- Radująca się szczęściem bez końca,
- Chwało bohaterów chrześcijańskich,
- Ozdobo Kościoła świętego,
- Wzorze chrześcijańskich dziewcząt,
- Patronko dzieci,
- Patronko wspólnot chrześcijańskich,
- Potężna orędowniczko u Boga,
- Jaśniejąca pięknem nieprzemijającym,


K: Módl się za nami święta Agnieszko.
W: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
MODLITWA ZA PRZYCZYNĄ ŚW. AGNIESZKI

Módlmy się.
Prosimy Cię, Panie Boże, niech w niebie wspiera nas modlitwa Twojej umiłowanej Agnieszki, abyśmy z żywą wiarą podążali ku Tobie, który jesteś pragnieniem serc naszych. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.


________________________________
WIZYTA PANI PREMIER POLSKI W "UE".​

Premier Beata Szydło zmiażdżyła Unię Europejską! „Moim obowiązkiem było przyjechać tutaj i rzeczowo wyjaśnić, jak idą sprawy w Polsce”

                                                       
     Premier Beata Szydło zmiażdżyła Unię Europejską! „Moim obowiązkiem było przyjechać tutaj i rzeczowo wyjaśnić, jak idą sprawy w Polsce”
                
  Mogę mieć poczucie niesprawiedliwości, że to Polska jest poddana temu eksperymentowi. Ale moim obowiązkiem było przyjechać tutaj i rzeczowo wyjaśnić, jak idą sprawy w Polsce – powiedziała europosłem podczas debaty premier Beata Szydło.
Podczas mowy końcowej szefowa rządu pokazała wielką klasę.
– We wszystkich tych głosach pojawia się rzecz podstawowa - troska o UE i jej przyszłość, kształt. Polska chce, by UE była stabilna. Polska chce, by UE nie była wstrząsana kryzysami. Polska nie wywołuje tych kryzysów, ale chce aktywnie uczestniczyć w prowadzeniu polityki europejskiej. Dziękuję za wszystkie krytyczne głosy, jak i te, które wyrażały wsparcie dla mojej ojczyzny i rządu. Dla nas to bardzo ważne. Przyjechałam do państwa, by podzielić się informacjami. Starałam się wykorzystać pierwsze wystąpienie, by podać szczegółowe fakty — mówiła premier Szydło.
– Polskie sprawy powinniśmy rozwiązywać w Polsce. (…) Toczmy ten spór tam, gdzie jego miejsce - w polskim parlamencie. Najlepszym dowodem na to, że państwo polskie jest demokratyczne jest to, że przebywający tutaj polscy obywatele mogą bez przeszkód wyrażać niezadowolenie z działań rządu. Nikt im w tym nie przeszkadzał. Polska jest demokratycznym państwem. (…) Przyjeżdżam również tutaj, bo mam głębokie poczucie odpowiedzialności - nie tylko za to, co dzieje się w Polsce, ale mam głębokie poczucie odpowiedzialności za to, co dzieje się w Europie. Mówicie państwo o migrantach - to poważny problem i państwo o tym doskonale wiecie. Polska przyjęła ok. miliona uchodźców z Ukrainy. Ludzi, którym nikt nie chciał pomóc! O tym też trzeba rozmawiać. (…) Szanujemy państwo prawa i szanujemy decyzje podjęte przez rząd poprzedni. Nie chcę, aby w Polsce ludzie bali się, by narastały obawy europejskie. Zróbmy wszystko, by Europa rozwijała się w spokoju i by była wspólnotą sprawiedliwych państw. Polski rząd nie zrezygnuje z programu do którego zobowiązaliśmy się wobec wyborców. Były demokratyczne wybory - Polacy wybrali taki program, wybrali nas. Myśmy wygrali wybory dlatego, że tak zdecydowali Polacy. Będziemy realizowali ten program - bo mają często poczucie tego, że nie było wystarczającej sprawiedliwości. Chcemy Polski równych szans, Polski rozwoju – podkreśliła szefowa rządu.
​-----------------------------

Unia Europejska ośmieszona i na kolanach! „Debata” udowodniła, że obecna wspólnota to bezwartościowy twór

      Unia Europejska ośmieszona i na kolanach! „Debata” udowodniło, że obecna wspólnota to bezwartościowy twór
 
Oglądaliśmy w to piękne i mroźne wtorkowe popołudnie nudną i całkowicie bezwartościową „debatę” w Parlamencie Europejskim, która dotyczyła rzekomo zagrożonej demokracji w Polsce. I co z tej „debaty” wynika? W mojej ocenie tylko jedno – Unia Europejska ośmieszyła się po całości.
Celowo słowo „debata” napisałem w sposób ironiczny. Bo cóż to za debata, podczas której nikt nie rozmawia, nie ma pytań, odpowiedzi i ogólnej dyskusji na temat problemu? Jaka to „debata” gdy jedyną formą wypowiedzi jest przeczytanie z kartki informacji błędnych i kłamliwych i nawiązuję tu oczywiście do europejskich socjalistów, którzy kłamiąc na temat Polski i atakując polskie – demokratycznie wybrane – władze, najprawdopodobniej posiłkowali się informacjami z kłamliwych mediów, albo rozmawiali z królem niezapłaconych alimentów Mateuszem Kijowskim, który dziwnym trafem był na miejscu i rozmawiał z europejskimi liderami... 
Należy głośno podziękować takim politykom jak czeski poseł Petr Mach, który przypiął sobie do piersi napis „Jestem Polakiem”. I taka jest prawda. Cała Europa to Polacy – zaatakowani przez oprawców. Pierwszy raz w historii jesteśmy świadkiem sytuacji w której zagrożony kapitał, dokonuje obrony poprzez najważniejsze instytucje unijne. Przyjrzyjcie się – tak właśnie to wygląda. Nawet atakowane kilka lat temu Węgry nie doświadczyły tak wielkiej skali kłamstwa i pogardy. Weźmy za przykład takiego pana, byłego belgijskiego premiera Guya Verhofstadta, który wyraźnie nie wytrzymał spokojnego tonu wypowiedzi premier Beaty Szydło. W pewnym momencie ten lewicowo-liberalny polityk zaczął wymachiwać rękoma, a podczas swoich wypowiedzi w sposób agresywny starał się udowodnić, że w Polsce łamana jest konstytucja... Skąd ten człowieka ma takie informacje? Skąd jego głęboka znajomość polskiego prawa? Kiedy on się tego nauczył? Możemy tylko się domyślać...
Największy szacunek należy oddać premier Beacie Szydło. Jej uśmiech, spokój, opanowanie i merytoryczne wypowiedzi do reszty wyprowadzili z równowagi atakujących Polskę polityków. Na zakończenie z ust polskiej premier, padły takie oto słowa:
– Nie chcę, aby w Polsce ludzie bali się, by narastały obawy europejskie. Zróbmy wszystko, by Europa rozwijała się w spokoju i by była wspólnotą sprawiedliwych państw. Polski rząd nie zrezygnuje z programu do którego zobowiązaliśmy się wobec wyborców. Były demokratyczne wybory - Polacy wybrali taki program, wybrali nas. Myśmy wygrali wybory dlatego, że tak zdecydowali Polacy. Będziemy realizowali ten program - bo mają często poczucie tego, że nie było wystarczającej sprawiedliwości. Chcemy Polski równych szans, Polski rozwoju – powiedziała szefowa polskiego rządu.


                                                                                          VIDEO
 
​---------------------------------------------------------------------------​
 
MOŻE LUDZIE PRZEJRZĄ NA OCZY CO UNIA EUROPEJSKA ZNACZY: ZACHŁANNOŚĆ, NA PANOWANIE NAD WSZYSTKIMI PAŃSTWAMI I KŁAMSTWO. NIEMCOM PRZYPOMNIAŁO SIĘ, ŻE DOBRZE JEST RZĄDZIĆ ŚWIATEM.

Marine Le Pen: Ja pani nie uznaję, pani Merkel

 
​DZIĘKUJEMY PANU BOGU, ŻE SĄ ODWAŻNI LUDZIE I ​MÓWIĄ PRAWDĘ.
-​----------------------------------------------
________________________________

Max Kolonko konkretnie o mediach w Polsce oraz... ujawnia niepublikowane orędzie Komorowskiego!

 Polecamy bardzo ciekawy odcinek programu MAXTV – Mariusza Max Kolonko, który tym razem mówi o polskiej scenie politycznej, zmianach w mediach, mediach w Rosji oraz...  Kolonko pokazuje znalezione w Pałacu Prezydenckim niepublikowane orendzie byłego już prezydenta Bronisława Komorowskiego! Dziennikarz wskazuje, że przez 8 lat rządów PO-PSL media były podporządkowane rządowi, a dziennikarze pracujący w TVP mieli pochodzenie komunistyczne. Kolonko w materiale uderza również w Ryszarda Petru i ruch KOD, przekonując, że ruchy społeczne zawsze rodzą się od dołu do góry, a nie odwrotnie. – Tego nie wygracie, nie jesteście tego w stanie wygrać, na to trzeba lat – mówi Kolonko. Na końcu materiału od 27 minuty zobaczycie słynne orędzie Bronisława Komorowskiego...
 
VIDEO: http://polskaniepodlegla.pl/filmy/item/5132-max-kolonko-konkretnie-o-mediach-w-polsce-oraz-ujawnia-niepublikowane-orendzie-komorowskiego

________________________________
 Walentynki ze św. Walentym

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

13 lutego 2016 r.
 - zapraszamy do parafii Jarosławice k/Radomia, gdzie gościliśmy z don Pietro Zorza, na Mszę Świętą z nabożeństwem do św. Walentego i namaszczenie olejem.   Z Krakowa, Redakcja Echa, organizuje autokarowy wyjazd dwudniowy połączony z noclegiem u MB Bolesnej Pani Świętokrzyskiej w Kałkowie-Godowie i uczestnictwem w Misterium Męki Pańskiej.

Program: 
​  ​
13 lutego 2016r.           
                                        
 7.30 (08.00) – zbiórka: Dworzec PKP - ul. Pawia 4, przystanek turystyczny pod hotelem Warszawskim. Trasa (można wsiadać po drodze): al.29 Listopada - wyjazd na Warszawę; Miechów, Jędrzejów - nawiedzenie pierwszego Opactwa Cystersów w Polsce, Kielce, przyjazd do Jarosławic. Msza Święta ku czci św. Walentego i namaszczenie olejem. Przejazd na nocleg do Kałkowa-Godowa do sanktuarium MB Bolesnej Pani Świętokrzyskiej, obiadokolacja, Misterium Męki Pańskiej.

14 lutego 2016r.                                                      
Śniadanie. Msza Święta. Nawiedzenie Wąchocka i Ostrej Bramy w Skarżysku-Kamiennej. Koszt ok. 80 zł przy pełnym autokarze: nocleg – pokoje wieloosobowe, śniadanie i obiadokolacja + bilet na Misterium 15 zł. Zapisy: 886 486 123. Osoby spoza Krakowa majace problem z dojazdem do Jarosławic mogą dosiąść się po drodze na trasie.


19 styczeń. Motto na dziś.
Miłość rodzi się w sercu,wyraża się słowem,ale żyje czynem.
Błogosławionego dnia życzę Tobie.
Jezus mówi do Ciebie.

SZUKAJ MOJEGO OBLICZA, a znajdziesz więcej, niż mógłbyś sobie wyobrazić.
Niech Mój Pokój strzeże twojego serca i myśli. Jestem jak chmura Pokoju,
która swoim deszczem napełnia sadzawkę twojego umysłu. Istotą Mojej Natury
jest zsyłanie błogosławieństw. Istotą twojej - przyjmowanie ich z
wdzięcznością. To układ idealny, obmyślony jeszcze przed powstaniem świata.
Oddawaj Mi cześć, przyjmując Moje błogosławieństwa z wdzięcznością. Jestem
celem wszystkich twoich poszukiwań. Gdy będziesz Mnie szukać, znajdziesz
Mnie i poczujesz się spełniony. Kiedy twoją uwagę pochłaniają mniej istotne
cele, Ja schodzę na dalszy plan. Wciąż jestem przy tobie, patrzę i czekam,
ale ty zachowujesz się tak, jakbyś był sam. A przecież Moje Światło
rozświetla każdą sytuację, jakiej stawiasz czoła. Żyj promiennie, skupiając
się na Mnie w każdej chwili swojego życia. Nie pozwól, aby cokolwiek
odwiodło cię od szukania Mnie.

PS 27,8;FLP 4,7; JR 29,13

________________________________

RÓŻANIEC DLA DZIECI​



Różaniec Rodziców za Dzieci to inicjatywa skierowana do wszystkich rodziców niezależnie od wieku ich pociech

W tym roku czeka ich jubileusz 15-lecia. Z tej okazji niczego nie oczekują, bo największy prezent już dostali. Jest to osobiste zaproszenie od Matki Bożej, żeby jako rodzice wspierali swoje dzieci… modlitwą.

Różaniec Rodziców za Dzieci to inicjatywa mająca na celu propagowanie modlitwy różańcowej rodziców przez powstawanie grup tej modlitwy opartej na schemacie Żywego Różańca, gdzie rodzice tworzą żywe róże modlitwy za dzieci.

Dziesiątka dziennie
Inicjatywa zrodziła się 8 września 2001 r. po rekolekcjach modlitewno-ewangelizacyjnej wspólnoty „Marana tha” z Gdańska, poprowadzonych przez ks. Andrzeja Kowalczyka. – To był moment, w którym zdaliśmy sobie sprawę, jak ważnym i odpowiedzialnym zadaniem jest nasze rodzicielstwo. Jednocześnie trochę przeraziło nas to, że jako rodzice chcemy dla naszych dzieci dobrze, ale czasami przez brak świadomości o zagrożeniach duchowych możemy coś popsuć – wyjaśnia Ireneusz Rogala, inicjator Różańca Rodziców. Bo rekolekcje prowadzone przez ks. Kowalczyka mówiły o wadze relacji między rodzicami a dziećmi. – To był dla nas, jako rodziców dwójki dzieci, przełom. Uświadomiliśmy sobie wtedy, że w czasie wychowania bardzo istotne jest wsparcie duchowe naszych pociech. Razem z żoną Ewą postanowili we wspólnocie „Marana tha” rozpocząć dzieło modlitwy różańcowej. Zdecydowali, że będą się modlić według schematu Żywego Różańca, bo jest to w polskiej tradycji dobrze znana forma modlitwy. – Chcieliśmy poza tym powierzyć nasze dzieci Matce Bożej, prosić, żeby nasze nieświadome przewinienia wychowawcze nie miały negaty- wnego wpływu na ich życie – mówi I. Rogala. Tak właśnie powstała pierwsza intencja.

Z Janem Pawłem II

W dzieło włączyło się 15 osób, tworząc różę rodziców. W październiku 2002 r. sprzymierzeńcem ich inicjatywy przez ogłoszenie Roku Różańca stał się papież Jan Paweł II. – Do naszych rąk trafił list apostolski „Rosarium Virginis Mariae” dotyczący Różańca. Szczególnie w pamięci utkwił mi fragment: „Czymś pięknym i owocnym jest także powierzenie tej modlitwie drogi wzrastania dzieci” – wyjaśnia inicjator. Ireneusz Rogala wspomina, że po kilku miesiącach od rozpoczęcia modlitwy w życiu poszczególnych dzieci zaczęły dziać się pozytywne zmiany. – Zaczęliśmy się tymi świadectwami dzielić między sobą oraz z rodzicami, którzy w róży nie byli. Wiele słuchających nas osób postanowiło do inicjatywy dołączyć. Powstały kolejne róże... Tak również zrodził się pomysł, żeby każda róża miała swojego patrona. – Na pierwszych patronów wybraliśmy świętych, którzy byli mocno związani z młodzieżą – św. Stanisława Kostkę oraz św. Jana Bosko – dodaje inicjator. Chociaż powoli Różaniec Rodziców za Dzieci zyskiwał nowe róże, nadal była to inicjatywa lokalna. Sytuacja zaczęła się zmieniać w 2003 r., kiedy pan Ireneusz poprosił syna, aby na darmowym serwerze założył stronę internetową dotyczącą inicjatywy. Z całego kraju i świata zaczęły napływać zgłoszenia osób chętnych do podjęcia modlitwy w intencji swoich dzieci.

Pączkujące dzieło

– Dzwoni do mnie kolega i mówi: „Wypisz mnie”. Przyznam, że bardzo się zdziwiłem, na co usłyszałem: „Wypisz mnie, bo zakładam własną różę i nie mogę być w dwóch” – wspomina pan Rogala. Mężczyzna przyznaje z uśmiechem, że inicjatywa rozrastała się przez pączkowanie. W 2005 r. przyszedł kolejny boom po opublikowaniu przez jeden z portali internetowych świadectwa pana Ireneusza. – Po raz kolejny poprosiłem syna o pomoc w utworzeniu strony internetowej. Tym razem miała być odpowiednio rozbudowana, aby wszyscy chętni mogli dołączyć do inicjatywy Różańca Rodziców za pośrednictwem sieci – wyjaśnia. Obecnie zarejestrowanych jest ponad 3 tys. róż, czyli ponad 60 tys. rodziców modlących się za dzieci. Są to osoby nie tylko z Polski, ale również rodacy mieszkający za granicą, m.in. w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Australii czy Finlandii. – Ta statystyka nie jest pełna, bo nie ma obowiązku rejestrowania się – dodaje pan Ireneusz. Mężczyzna przyznaje, że najwięcej róż przybywa każdego roku w październiku. – Polacy to różańcowy naród, który rozumie tradycję i podtrzymuje ją. Inicjator dzieła wyjaśnia, że Różaniec Rodziców formował się dla współczesności. – Nie ma obowiązku spotykania się róż, bo wierzymy, że ci, którzy podjęli inicjatywę, modlą się za dzieci, a robić to mogą w dowolnym czasie i miejscu, co zdecydowanie ułatwia wypełnienie zobowiązania. Ja często modliłem się w drodze do pracy – uśmiecha się pan Rogala.

Intencji coraz więcej
Ważnym czasem dla wszystkich, którzy w dzieło się włączyli, był rok 2006. Zawierzyli wówczas Różaniec Rodziców Matce Bożej Oliwskiej. – Był i nadal jest to dla nas bardzo ważny akt uświadamiający nam, że aby modlitwa przynosiła rezultaty, my jako rodzice musimy bezgranicznie zaufać Bogu, oddając przez ręce Maryi losy naszych dzieci – wyjaśnia pan Ireneusz. Akcję zawierzenia ponawiają każdego roku 8 grudnia. Rozwojowi Różańca Rodziców towarzyszyło formułowanie kolejnych intencji. – Obok pierwszej, która miała uchronić dzieci przed negatywnymi skutkami przewinień rodziców, pojawiła się kolejna, w której modlący prosili również, aby ich pociechy otworzyły się na Boże błogosławieństwo, a także żeby wzrastały w dobrym środowisku. Kolejna intencja powstała, kiedy w diecezji warszawsko-praskiej do Różańca Rodziców chciało dołączyć małżeństwo wychowujące adoptowane dzieci. – Otworzyło nam to oczy na fakt, że przecież są dzieci, za które nikt się nie modli. Dopisaliśmy więc do naszego Różańca kolejną intencję, właśnie za te wszystkie dzieci, które nie mają rodziców – dodaje pan Ireneusz. Różaniec Rodziców za Dzieci to inicjatywa skierowana do wszystkich rodziców niezależnie od wieku ich pociech. – To zobowiązanie, które wymaga wytrwałości, ale w tym dzisiejszym świecie musimy zabiegać o to, żeby dzieci, zwłaszcza te młodsze, rozwijały się nie tylko towarzysko czy kulturalnie, ale przede wszystkim duchowo. Bo tylko taki rozwój zapewni im brak poczucia wewnętrznej pustki i nie pozwoli pogubić się w życiu – wyjaśnia pan Rogala.

Wcale nie tak łatwo
Tomasz Marcinkowski nazywa siebie opornym przypadkiem zaangażowania w dzieło różańcowej modlitwy. Mimo trudności sam jednak stworzył jedną z róż. – Już na samym początku Irek Rogala namawiał mnie do podjęcia modlitwy. Mówił, że stworzenie róży to sprawa prosta. Ja musiałem jednak wszystko przemyśleć – wspomina pan Tomek. Mężczyzna do pomysłu wrócił w 2014 roku. Wtedy okazało się, że nie każdy entuzjastycznie podchodzi do przedsięwzięcia. – Wydawało mi się, że skoro mam tylu znajomych, którzy mają dzieci, to jak tylko zaproponuję im, żeby poświęcili chwilę czasu na modlitwę za nie, zgodzą się bez wahania. Niestety, było inaczej – mówi T. Marcinkowski. Dopiero po ponad miesiącu róża pana Tomka miała pełny skład. – Nie chciałem się poddać, bo czułem, że ta inicjatywa przyniesie wiele dobra. Na patrona żona pana Tomka wybrała św. Michała Archanioła. Chociaż modlą się regularnie od prawie roku, państwo Marcinkowscy nie powiedzieli swoim dorosłym już dzieciom, że otoczyli je taką opieką. – Modlitwa to coś osobistego i szczerze mówiąc, nie robię tego, żeby ktoś mi za to dziękował albo czuł, że ma wobec mnie jakiś dług wdzięczności – podkreśla mężczyzna. – Wierzę, że takie duchowe wsparcie może pomóc młodym w odnalezieniu swojego miejsca w Bożej rzeczywistości, a co za tym idzie, pokierowania swoim życiem w sposób bardziej świadomy i odpowiedzialny. Pan Tomek, podobnie jak Ireneusz Rogala, podkreśla, że modlitwa różańcowa to żadne obciążenie czasowe. – Przecież każde miejsce na „dziesiątkę” jest dobre. Wystarczy mieć ze sobą różaniec, idąc na spacer albo w drodze do pracy. Te kilka minut zawsze się znajdzie, trzeba tylko chcieć – mówi pan Tomek.

To wciąga
Najlepszym przykładem na to, że dobre chęci to spora część sukcesu, jest Wiesława Oczko. – Jestem osobą samotną, która większość czasu poświęca na opiekę nad mamą – wyjaśnia pani Wiesława. Jej przygoda z Różańcem Rodziców zaczęła się po pielgrzymce do Łagiewnik. – Miałam takie poczucie niespełnienia i pamiętam, że modliłam się do s. Faustyny, żeby wskazała mi drogę, żebym zaczęła być komuś potrzebna – wspomina kobieta. Po 2 tygodniach od powrotu do Gdańska przyjaciółka pani Wiesławy podsunęła jej pomysł założenia róży. – Byłam zdziwiona, bo przecież nie mam dzieci, ale moja przyjaciółka uświadomiła mi, że mam chrześnice, za które mogę się modlić – mówi W. Oczko. W ciągu 10 dni udało się stworzyć pierwszą różę, która modlitwę rozpoczęła 16 listopada 2006 roku. Wśród znajomych pani Wiesławy wieść o inicjatywie rozeszła się błyskawicznie – do lutego 2014 r. kobiecie udało się utworzyć 64 róże. – Spotkałam na swojej drodze wielu życzliwych ludzi, którzy świadomie podjęli to wyzwanie. Nie dziwię się, bo Różaniec to niesamowita modlitwa, która wciąga bez reszty – uśmiecha się W. Oczko.
Więcej informacji na temat inicjatywy znaleźć można na stronie internetowej: www.rozaniecrodzicow.pl, a tych czytelników, którzy dostępu do internetu nie mają, a chcieliby dowiedzieć się więcej i ewentualnie podjąć modlitwę, Wiesława Oczko zachęca do kontaktu pod numerem telefonu 510 003 176.

http://gloria.tv/media/4vejB2Ngy6o

________________________________

Uobecnienie Najświętszej Ofiary Jezusa Chrystusa we Mszy Świętej.
 
Życie i Prawda jednością z Chrystusem, we Mszy Świętej i w wieczności Królestwie Miłości
piękna i pokoju, tu na ziemi i w niebie.
 
Obraz w treści 1
 
 
"Męczeństwo, jest niczym w porównaniu ze Mszą Świętą, ponieważ męczeństwo jest ofiarą człowieka złożoną Bogu, natomiast Msza Święta jest ofiarą Boga dla człowieka" 
św. Proboszcz z Ars
 
Konstytucja Apostolska Jego Świątobliwości Papieża św. Piusa V 
14 lipca 1570 r. 

Pius, Biskup, Sługa Sług Bożych 
Na wieczną rzeczy pamiątkę 

. Bulla Quo Primum nie została odwołana i jest obowiązująca, została wydana na polecenie Soboru Trydenckiego, dogmatycznego, który pod kierownictwem Ducha św. kanonizował Mszę św. aby do końca czasów nikt nie ośmielił się zmienić rytu Katolickiej Mszy św. 
Ponieważ zawierała Ona groźby kary Bożej, na zakończenie dokumentu czytamy: 

" Podobnie nakazujemy i oznajmiamy, iż nikt nie może być nakłaniany bądź zmuszany do zmieniania tego Mszału; a niniejsza Konstytucja nigdy nie może być unieważniona lub zmieniona, ale na zawsze pozostanie ważna, i będzie mieć moc prawną. 
. Ktokolwiek by ośmielił się tak uczynić, niech wie, iż naraża się na gniew Boga Wszechmogącego oraz błogosławionych Apostołów Piotra i Pawła. 
 
 

http://www.tradycja.koc.pl/QuoPrimum.htm - tekst całego dokumentu 

Oddajcie to co należy się Bogu,
należytej Miłości.
Miejcie powagę i dobro podczas Mszy Świętej.
Niech będzie chwała i cześć i uwielbienie,
Królowi Miłości Jezusowi Chrystusowi,
który schodzi do człowieka 
podczas każdej Mszy Świętej.
Pamiętaj i Ty sługo Ołtarza,
twój brak Miłości do Boga,
sprowadza że odpowiadasz
za straty owiec które się rozpraszają,
 wobec Boga odpowiesz coś uczynił.
Pamiętaj człowiecze na Jezusa,
który tak bardzo Cię umiłował,
z Miłości do Ciebie,
uczynił Cię koroną świętości,
Bóg idzie wciąż do ciebie,
do mnie w postaci,
pięknej Miłości w bieli Małej Hostii, 
w całości prawdy, pragnącej ciebie.
 podaje tobie dłoń Miłości,
dobra, Jedności , pokoju.
Zakosztuj i przyjdź,
nie zwlekaj Bóg na ciebie czeka.
Prawda która doprowadzi cię do pełnego
celu jakim jest pokój Jego Miłości
i Królowania Jego Dobroci.
 
T.B.
 
Msza Wszechczasów nigdy nie została zakazana! 

Nawet komisja kardynałów za pontyfikatu Jana Pawła II stwierdziła, że Msza Trydencka nie jest zakazana. 

To jak to jednak jest, że niektórzy twierdzą, iż do czasów ogłoszenia przez Benedykta XVI Motu Proprio Summorum Pontificum kapłani chcący odprawiać Tę Mszę Świętą musieli mieć zgodę biskupa? 

Stąd rozeszło się wszędzie w mediach i po internecie, że Benedykt XVI przywrócił Mszę Trydencką jakoby poprzednio zakazaną.

Rozeszło się jakoby poprzednio zakazana bo i było coś zakazane. Z wywiadu z ks. Nicolą Buxem, wcześniej doradca w Kongregacji Nauki Wiary, autor wielu publikacji na temat konieczności przywrócenia tradycyjnych form liturgicznych: 

"(...)W książce (str. 113-122) wyjaśnia Ojciec, idąc za słowami motu proprio papieża Benedykta XVI, że Msza święta zwana Mszą według Mszału św. Piusa V nigdy nie została zniesiona. Tymczasem Paweł VI w przemówieniu z 24 maja 1976, które Ojciec zresztą cytuje, powiedział coś dokładnie odwrotnego… Jak wytłumaczyć tę sprzeczność? 

Słowa Pawła VI z jego przemówienia: „Novus Ordo został ogłoszony, aby zastąpić stary ryt” nie znoszą starego rytu, ale zabraniają jego używania. Taka interpretacja tłumaczy dlaczego Jan Paweł II musiał użyć indultu, który jest instrumentem prawnym, dopuszczającym do użycia czegoś, co zostało zabronione.(...)"
 

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/kryzys-liturgia-i-tradycja-wywiady-z-ks-nicola-buxem,860.html#21478


________________________________ 
Cud Wody Świętej - 19 stycznia!

     

Witam serdecznie!

Od kilku lat przypominam co roku o jednym z największych Cudów Chrześcijaństwa - Cudzie Wody Świętej, który się wydarzył w chwili Chrztu Pana Jezusa w Jordanie. Po wejściu do rzeki Pan Jezus, jako Bóg - Druga Osoba Trójcy Świętej, uświęcił wszystkie wody na Ziemi, które zmieniły swoją strukturę fizyczną i nabrały właściwości uzdrawiających ciało i duszę człowieka. Ponieważ woda słyszy, ma pamięć, zdolność wyrażania swoich odczuć itp. nieznane dla nas cechy, to na pamiątkę tamtego niezwykłego wydarzenia - Chrztu Pana Jezusa i Objawienia Trójcy Świętej - co roku od wczesnych godzin tego dnia na całej Ziemi woda zmienia swoje właściwości i staje się Wodą Świętą, która leczy, uzdrawia ciało i dusze tych, którzy jej nabrali w dowolnych zbiornikach: rzekach, jeziorach, strumykach itd., jak również z wodociągów, kranów w naszych mieszkaniach. Kiedy ją nabierać? Od lat pobieram wodę z kranu do pojemników rano, w różnych godzinach, od 6-tej do 9-tej . Ta "zwykła" woda z kranu, która staje się nagle "niezwykłą" nie psuje się, nie zielenieje, nie cuchnie mimo upływu lat. Normalnie woda z kranu po kilku miesiącach psuje się. Mam butelki tej wody z przed 3-4 lat w stanie idealnym, zapewniającym jej picie.

Uwaga: pisząc ten list zajrzałem w pewnym momencie na prawoasławny portal "Moskwa - Trzeci Rzym", na którym znalazłem jakże aktualny artykuł pt."Cud Wody Chrzcielnej potwierdzili uczeni" (wpisany dzisiaj, 18.1. o godz. 8.07 rano). Jak nazwać taki zbieg okoliczności?... Artykuł ten natychmiast przetłumaczyłem i załaczam do listu. Podane są w nim godziny pobierania wody, np. z kranu. Chwała Panu!

Informacje o tym jednym z trzech największych Cudów Chrześcijaństwa zamieściłem w opracowaniu, które na swojej stronie przed laty umieściła Gazeta Warszawska. Są tam dane o niezwykłych właściwościach wody z dnia Chrztu i Objawienia Pańskiego i leczeniu różnych chorób, w tym nowotworowych. Załączam to opracowanie oraz wyniki badań naukowców, badających, jak znak krzyża uczyniony nad wodą, zmienia jej strukturę fizyczną i powoduje, że woda taka zabija najstraszniejsze zarazki.      

Podaję kilka zdań o Świętej Wodzie nad Jordanem (z mego opracowania pt. ABC PRAWOSŁAWIA (1) CUD WODY ŚWIĘTEJ W DNIU CHRZTU PAŃSKIEGO):

Chrześcijaństwo tradycyjnie wiąże cud święcenia wody ze Zbawicielem. Ojcowie Cerkwi uważają, że w chwili chrztu wystąpił kontakt Boga-Człowieka z materią. Zanurzywszy się w wodzie, On tym samym  uświęcił ją. I od tego dnia, nie tylko w świętych źródłach, ale w każdym innym dowolnym miejscu, woda nabiera cech "pierwotnej nieśmiertelności”, a procesy rozkładu i gnicia jej nie grożą. Co więcej, woda ta ma zdolność leczenia chorób i uświęcania Łaską Bożą każdego człowieka, który ją z wiarą przyjmie. Woda Chrztu Świętego, według zapewnień kapłanów, gasi płomień namiętności i odpędza złe duchy, dlatego wodą tą kropi się mieszkania i pokarmy, myje twarz i rę

Chwili wejścia Jezusa do wód Jordanu towarzyszyło wiele znaków. Rzeka płynie z gór i wpada do morza Genezaret (obecnie Jezioro Kinneret, od hebr. Jam Kinneret), ale na odcinku 300 metrów nie miesza się z jego słonymi wodami, a potężnym strumieniem kontynuuje swoją drogę, dopóki nie wpadnie do Morza Martwego. Gdy Jezus przyjął Chrzest, a Duch Święty zstąpił na Niego - wody Jordanu zawróciły. Od tamtego czasu ten znak powtarza się corocznie. W przededniu Święta prawosławni chrześcijanie do rzeki puszczają z prądem drewniane krzyże z zapalonymi świeczkami. Woda unosi je do Morza Martwego, ale 19 stycznia zwraca z powrotem! Tego samego dnia, słodka woda w Jordanie staje się słoną.

Miejsce Chrztu Jezusa znajduje się obecnie na terytorium Jordanii. Władze lokalne tylko w dniu 19 stycznia zezwalają na odprawienie na brzegu rzeki nabożeństwa cerkiewnego i poświęcenie wody. Wydarzenie to obserwuje mnóstwo turystów i pielgrzymów, więc istnieje wielu świadków, którzy na własne oczy oglądają, jak rzeka zawraca wstecz, a gałęzie drzew opuszczają się tak nisko (kłaniają się?– dod. A.L.), że dotykają tafli wody.

 Pozdrawiam serdecznie. Z Panem Bogiem! - Andrzej L.


ZNAK KRZYŻA ZABIJA ZARAZKI I ZMIENIA WŁAŚCIWOŚCI WODY I POTRAW

 

http://www.rusfront.ru/812-krestnoe-znamenie.html

 

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

andrzejleszczynski1@wp.pl

 

4.05.2014 r.

 

ZNAK KRZYŻA

 

Nauka o znaku Krzyża

 

Naukowcy udowodnili doświadczalnie, że znak Krzyża zabija zarazki i zmienia właściwości optyczne wody.

 

„Potwierdziliśmy, że stary zwyczaj czynienia znaku Krzyża nad jedzeniem i piciem przed posiłkiem ma głęboki mistyczny sens” - mówi fizyk Angelina Małachowskaja. – Ukryta jest za nim również korzyść praktyczna: „Żywność oczyszcza się dosłownie w ciągu chwili. Jest to wielki cud, który dokonuje się praktycznie każdego dnia”.

 

Swoje badania siły znaku Krzyża Angelina Małachowskaja z błogosławieństwa Cerkwi prowadziła prawie przez dziesięć lat. Przeprowadzono wielką serię eksperymentów, które wielokrotnie sprawdzano przed opublikowaniem.

 

Wyniki eksperymentów są fenomenalne: wykryto unikalne właściwości antybakteryjne wody, które w niej się pojawiają po poświęceniu jej prawosławną modlitwą i znakiem Krzyża. Odkryto nową, nieznaną wcześniej właściwość Słowa Bożego, zmieniającego strukturę wody, to znaczy, znacznie zwiększającego jej gęstość optyczną w krótkim ultrafioletowym zakresie widma.

 

Sama możliwość przeprowadzenia tych badań dla Angeliny Małachowskiej i jej kolegów z Petersburgu było cudem, ponieważ nie otrzymali oni środków finansowych i nie weszły one w zakres tematyki badań naukowo-badawczych. Ale prawosławni naukowcy wykonali ogromny zakres pracy za darmo – tylko po to, aby dać ludziom możliwość poczuć i zobaczyć uzdrawiającą moc Boga.

 

EKSPERYMENT

 

Naukowcy sprawdzili działanie modlitwy „Ojcze nasz” i prawosławnego znaku krzyża na bakterie chorobotwórcze. Do badań pobrano próbki wody z różnych miejsc – ze studzien, rzek i jezior. Wszystkie próbki zawierały bakterie pałeczki okrężnicy i gronkowca złocistego. Okazało się jednak, że jeśli przeczyta się modlitwę „Ojcze nasz” i przeżegna wodę znakiem Krzyża, to ilość szkodliwych drobnoustrojów może zmniejszyć się w 7, 10, 100, a nawet więcej aniżeli 1000 razy!.

 

Zaobserwowano korzystny efekt modlitwy i oddziaływania znaku Krzyża na człowieka – u wszystkich badanych stabilizowało się ciśnienie, poprawiały parametry krwi. Dziwny był ten fakt, że parametry zmieniały się w dokładnie potrzebnym dla uzdrowienia kierunku: u pacjentów z podciśnieniem ciśnienie się zwiększało, z nadciśnieniem – obniżało.    

 

Zauważono, że jeśli znak krzyża człowiek nakładał na siebie niedbale, niedokładnie złożył trzy palce dłoni, lub nie dotykał koniecznych punktów (środek czoła, środek splotu słonecznego, zagłębień prawego i lewego ramienia), to pozytywny wynik oddziaływania był o wiele mniejszy lub w ogóle go nie było.

 

ZNAK

 

Naukowcy zmierzyli gęstość optyczną wody przed i po wykonaniu nad nią znaku krzyża, a także po jej poświęceniu. „Okazało się, że optyczna gęstość w stosunku do jej wartości wyjściowej przed poświęceniem wzrasta” - wyjaśnia Angelina Małachowskaja.

 

 „Oznacza to, że woda jakby ROZRÓŻNIA sens wypowiadanych nad nią modlitw, zapamiętuje ich oddziaływanie i zachowuje go przez czas nieokreślony - w postaci wzrostu wartości gęstości optycznej. Woda jakby nasyca się światłem. Ludzkie oko, oczywiście, zauważyć tych uzdrawiających zmian w strukturze wody nie jest w stanie. Ale spektrograf zapewnia obiektywną ocenę tego wpływu”.

 

крестное знамение

 

Znak Krzyża zmienia gęstość optyczną wody praktycznie natychmiast. Gęstość optyczna wody, pobranej z kranu, po uczynieniu nad nią znaku Krzyża przez zwykłego wierzącego, świeckiego w prawosławnym złożeniu palców prawej ręki, wzrasta prawie 1,5 – krotnie! A przy poświęceniu przez kapłana - prawie 2,5 – krotnie!. Z tego wynika, że woda „rozróżnia” stopień święcenia – przez świeckiego czy kapłana, u którego palce prawej ręki są ułożone do błogosławieństwa tak, że przedstawiają pierwsze litery Imienia Chrystusa.

 

Ciekawy jest wynik poświęcenia wody przez człowieka ochrzczonego lecz niewierzącego, i nie  noszącego na sobie krzyżyka. Okazało się, że woda „rozróżnia” nawet stopień wiary - optyczna gęstość wody zmieniła się tylko o 10 %! Zaprawdę - “Według wiary waszej – niechaj będzie wam dane!”.

 

Ponieważ ciało ludzkie składa się z więcej niż dwóch trzecich wody, to znaczy, że Bóg stworzył w nas taki system kanałów fizycznych, które w organizmie regulują wszystkie procesy biochemiczne i który dokładnie „rozpoznaje” imię Jezusa Chrystusa!

 

 Można powiedzieć, że znak Krzyża – to jest generator światła. Przy żadnym innym ułożeniu palców rąk (dłonią, czy przy niedbałym ułożeniu palców, przy szybkim nieodpowiednim machaniu rękami) żadnych zmian (zwiększenia) gęstości optycznej wody z kranu nie stwierdzono.

 

Grigorij Tielnow, strona „Prawosławny wojownik”

Григорий Тельнов, сайт «Православный воин»

 

 

Refleksja tłumacza:

 

W Internecie umieszczono kilka tłumaczeń tego źródłowego artykułu G. Tielnowa, jednak pominięto w nich szereg ważnych informacji. Można się o tym przekonać, porównując powyższe tłumaczenie z tłumaczeniami, zawartymi np. w innemedium.pl:  http://innemedium.pl/wideo/znak-krzyza-zabija-zarazki-zmienia-wlasciwosci-wody lub wiadomosci.monasterujkowice.pl: http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=15039

 

Pominięto informacje o tym, jak należy wykonywać znak krzyża nad wodą, ciałem czy potrawami (chodzi o układ palców dłoni do przeżegnania wody, potraw lub punktów na ciele, których powinny dotykać ułożone palce), ponieważ wydaje się to bardzo ważne. Pominięto informacje o tym, że podczas przeżegnania następowała niezwykła regulacja ciśnienia krwi, ale najdziwniejszym był fakt, że parametry zmieniały się w dokładnie potrzebnym dla uzdrowienia kierunku: u pacjentów z podciśnieniem ciśnienie się zwiększało, z nadciśnieniem – obniżało. Skąd znak krzyża wiedział, komu ciśnienie należy podnieść, a komu obniżyć? Albo czyż nie jest ważna pominięta informacja, że palce prawej ręki u kapłana są ułożone do błogosławieństwa tak, że przedstawiają pierwsze litery Imienia Chrystusa (patrz poniższe zdjęcie). Dlatego zdecydowano się przetłumaczyć artykuł ponownie, aby nie utracić tych istotnych informacji.

 

Poniżej zamieszczono zdjęcie ułożenia trzech palców do przeżegnania oraz ułożenia palców podczas błogosławieństwa kapłańskiego i błogosławieństwa satanistycznego – tzw. „rogatej dłoni”.

 

 

крестное знамение               

 

Ułożenie palców dłoni do                         Błogosławieństwo  „Błogosławieństwo”

przeżegnania (symbolizujące                    kapłańskie         satanistyczne

             Świętą Trójcę – Trzy Osoby Boskie)

 

Tak zwana „rogata dłoń”, jest znakiem, gestem, którym posługują się wyznawcy szatana: masoni, illuminaci, gwiazdy muzyki rockowej, politycy, przywódcy świata – znani z czołówek gazet, począwszy od prezydentów USA (obu Buszów, żony i córki ostatniego), Baracka Obamy, Tony Blaira, Sarkoziego, Berlusconiego, Arafata, a skończywszy na prezydencie Iranu czy Dalajlamie…

 

Zachęcam do oglądania ich zdjęć na takich blogach, jak: Satanic hand signal, Illuminati Symbols, Signs of Satan i in.).

 

Przypatrzmy się uważnie gestom światowej, ponadnarodowej, żydo-masońskiej elity politycznej, która przygotowuje ukoronowanie antychrysta. Ci wszyscy przedstawiciele Rządu Światowego i ich słudzy to Lucyferianie. I oni sami obecnie bez skrępowania, bezczelnie i otwarcie to demonstrują.

 

***

Zdaję sobie sprawę z tego, że po przeczytaniu artykułu u niektórych może powstać natychmiastowy odruch: „Przecież w ten sposób on reklamuje prawosławny sposób żegnania się, jako prawidłowy i na który Pan Bóg odpowiada niezwykłymi cudami, związanymi ze zmianą właściwości wody i uzdatnianiem potraw oraz uzdrawianiem.

 

A co w takim razie z katolickim sposobem żegnania się dłonią z 5-ma palcami, symbolizującymi 5 ran Pana Jezusa? Czy jest on gorszy lub nic nie jest wart?”.

Na to ostatnie pytanie nie ma obecnie odpowiedzi. Nie wiadomo. Chociaż w artykule sugeruje się, że przeżegnanie wody innymi sposobami, niż za pomocą 3 palców, a wiec otwartą dłonią (z 5-ma palcami), niedbale lub machając rękami, nie spowodowało żadnych zmian (zwiększenia) gęstości optycznej wody. W tym miejscu chciałbym zapewnić, że katolicki sposób święcenia wody jest jak najbardziej miły Panu Bogu. W opracowaniu pt. ABC PRAWOSŁAWIA (1) „Cud Wody Świętej w Dniu Chrztu Pańskiego” zaświadczyłem o posiadaniu wody święconej, pobranej z wiadra w kościele przed 28 laty w 1986 roku, którą używał ksiądz do corocznego święcenia mieszkania podczas Kolędy po Święcie Bożego Narodzenia. Woda ta do dzisiaj nie jest zielona, nie cuchnie, ma normalny smak.

 

Wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby bez zacietrzewiania się i uprzedzeń na spokojnie przeprowadzić takie badania przez wyspecjalizowane instytuty badawcze, z których wynikałyby odpowiedzi na postawione pytania. Badania takie powinny być prowadzone z błogosławieństwem obu Kościołów Chrystusowych z udziałem kapłanów katolickich i prawosławnych. Trzeba było by badania te prowadzić tak, aby uzyskać wyniki porównywalne obu sposobów święcenia wody. Może warto będzie po tych badaniach pochylić się nad ich wynikami.

 

Wydaje się, że powinno być zbadane:

- święcenie wody sposobem prawosławnym i katolickim (3-ma palcami i otwartą dłonią) przez tego samego kapłana – katolickiego i prawosławnego - z wypowiedzeniem modlitwy „Ojcze nasz” (na szczęście tekst modlitwy jest jednolity),

- zachodzące zmiany parametrów wody podczas żegnania znakiem krzyża sposobem katolickim (wpierw do lewego ramienia, a potem do prawego – odwrotnie niż u prawosławnych, wykonujących krzyż wpierw do prawego ramienia, co, jak twierdzą niektórzy, wynika z przyjętego Dogmatu, że Syn Boży siedzi po Prawicy Ojca), a potem sposobem prawosławnym,         

 

Nie należy bać się badań naukowych, które mogą tylko potwierdzić Prawdy Wiary, zapisane w Świętej Tradycji lub Piśmie Świętym. Ale obserwując dzisiejszy świat, nie należy się zbytnio dziwić, że zamiast poszukiwania Prawdy, decydenci często wolą nadal przebywać w swoich okopach i fortecach, bojąc się, że prawda ta będzie wymagała zmiany myślenia na pewne tematy, wiedza o których ustalona jest od wielu lat, co zapewnia spokój. Lepiej więc nie podejmować wysiłku, udawać, że nic się nie zmieniło, że wszystko nadal jest o.k. Ale Pan Jezus, Który jest PRAWDĄ nadal czeka…

 

Chętnym, zapoznania się ze wspomnianym wyżej opracowaniem na temat Wody Świętej z okazji Święta Jordanu (19.I. każdego roku), gwarantuję jego wysłanie natychmiast po wyrażeniu życzenia otrzymania. W opracowaniu zawarto wiele innych informacji na temat fenomenu wody.

 

________________________________ 

CUD WODY CHRZCIELNEJ POTWIERDZILI UCZENI

 

 Metodami naukowymi biofizycy potwierdzili wielki cud prawosławny, który występuje co roku w święto Objawienia Pańskiego (Chrztu Pańskiego) 19 stycznia – cała woda dookoła nagle zmienia swoje właściwości. I dokładnie podali konkretne godziny, w których warto zaopatrzyć się w Wodę Chrzcielną – właśnie wtedy właściwości lecznicze wody są szczególnie silne ...

 

 

Rosyjscy biofizycy wyjaśnili tajemnicę siły cudownej wody w Jordanii.

 

Metodami naukowymi biofizycy potwierdzili wielki cud prawosławny, który występuje co roku w święto Objawienia Pańskiego (Chrztu Pańskiego) 19 stycznia – cała woda dookoła nagle zmienia swoje właściwości. I dokładnie podali konkretne godziny, w których warto zaopatrzyć się w Wodę Chrzcielną – właśnie wtedy właściwości lecznicze wody są szczególnie silne ...

 

- Objawienie się unikalnych właściwości wody zaczyna zazwyczaj w wigilię Chrztu Pańskiego około godziny 17.30 do 23.30 i trwa w ciągu samego święta Chrztu - od godz. 12.30 do 16.00, - opowiedział Life News Kierownik Pracowni Biofizyki Wody Instytutu Naukowo - Badawczego Ekologii Człowieka i Higieny Środowiska im. Sysina, Stanisław Zenin.

 

- A potem woda w naturalnych zbiornikach wodnych szybko powraca do stanu normalnego. Zmiany jakości wody w święto Objawienia i Chrztu Pańskiego, obserwujemy i rejestrujemy w ciągu wielu lat z rzędu. Metoda obserwacji odzwierciedla strukturę wody i została zatwierdzona przez Radę Naukową Ministerstwa Zdrowia Rosji.

 

Zjawisko to występuje co roku - bez przerw.

 

- W ubiegłym roku, pewien kapłan napisał nam, że ku jego zdziwieniu i przerażeniu, Woda Chrzcielna nie wykazała swoich unikalnych cech, - mówi dr nauk biologicznych Stanisław Zenin.

- Zajrzeliśmy do naszych danych i stwierdziliśmy, że w latach przestępnych data zmiany właściwości wody przesuwa się. W zeszłym roku Woda Chrzcielna zmieniła swoje właściwości o jeden dzień wcześniej - 17 stycznia.

 

Uważa się, że zwyczaj poświęcenia wody w Cerkwi Chrześcijańskiej jest dany przez samego Jezusa Chrystusa, kiedy zanurzył się On w Jordanie. Uświęcona wody w tradycji cerkiewnej – jest nosicielem Bożej Łaski: oczyszcza ona wierzących ludzi od zmaz fizycznych i duchowych, napełnia Bożą Łaską i Darami Ducha Świętego. Właściwości lecznicze wody świętej rzeczywiście zstępują na nią od Boga i fakt ten został potwierdzony przez naukowców.

 

alt

 

alt

Dzisiaj, 08:07     

 

Źródło:

Portal „Moskwa  - Trzeci Rzym”

Чудо Крещенской воды подтверждено учеными

http://3rm.info/religion/18586-chudo-kreshhenskoj-vody.html

18.1.2016 r.

 

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

18.1.2016 r.

_______________________________________________________

Polska na kolanach? Przed Bogiem – tak!


  http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/150845,polska-na-kolanach-przed-bogiem-tak.html#.Vp3-vAIzNUs.facebook
_______________________________________________________

       TERAZ ŻYCIE MA SENS
Życie mogło zakończyć się tragicznie - używki, okultyzm, balansowanie na granicy całkowitej destrukcji. Jednak nadeszła pomoc...Zapraszamy do obejrzenia niezwykłego świadectwa Klaudii, dziewczyny która potrafiła zmienić swoje życie i pomóc innym w dokonaniu tego samego.
                                                     ZOBACZ VIDEO
                                              
                                    http://www.pch24.pl/tv,teraz-zycie-ma-sens,40614
 


_______________________________________________________

Pobierz obrazki
 
Otrzymujesz ten newsletter ponieważ zapisałeś/aś się do Reduty Dobrego Imienia lub podpisałeś/aś którąś z petycji RDI publikowanych w serwisie CitizenGo
 
 
Pobierz obrazki
Marsz żuawów - w 1863 pra-pradziadowie poszli w bój bez broni. Za Rzeczpospolitą, za Litwę, Koronę i Ruś, za naszą i waszą wolność.                                                          

Jednak dopiero następnemu pokoleniu - m.in Józefowi Piłsudskiemu i Romualdowi Dmowskiemu dane było zerwać kajdany niewoli i odbudować Rzeczpospolitą.              

W przededniu 100 rocznicy odzyskania niepodległości wspomnijmy Powstańców.  

Kliknij w zdięcie obok i posłuchaj Marsza Żuawów Śmierci.  
Pobierz obrazki
 
WSPOMOŻ REDUTĘ
 
Nasza działalność opiera sie o wolontariat i darowizny osób fizycznych.

Jeśli identyfikujesz się z celami Reduty wesprzyj nas darowizną poprzez system PayPal.

Kliknięcie w obrazek obok przeniesie Cię na strony PayPal gdzie można przekazać darowiznę.

Dziękujemy!

Można także wesprzeć Redutę poprzez wpłaty na konto bankowe

87 1090 1883 0000 0001 2254 5117

z dopiskiem “Darowizna na cele statutowe” w tytule przelewu, a także podaniem adresu mailowego
Pobierz obrazki
Fundacja Reduta Dobrego Imienia - Polska LIga przeciw Zniesławieniom

ul. M. Kopernika 30 lok. 537

00-950 Warszawa

tel. 502733189

kontakt@reduta-dobrego-imienia.pl
Pobierz obrazki



_______________________________________________________

Dzień dobry ! 

Jako że rok dopiero się rozpoczął, pilnie poszukujemy wsparcia, nawet najmniejszego, aby nasze Stowarzyszenie mogło przetrwać ten trudny czas, nie odmawiając pomocy potrzebującym. 

Zwracamy się z prośbą o rozesłanie tego apelu do znajomych, bedzie to duża pomoc dla nas 

 Serdecznie dziękuję i pozdrawiam

​ ​
-  ​Ewa

 dane kontaktowe: telefon 533513233 , 512939835

  adres: Ul. Sierpińskiego 55, 20-448 Lublin

 

 Sąd Rejonowy Lublin Wschód w Lublinie z siedzibą w Świdniku VI wydział KRS:0000515151

 NIP:9462649113

​  ​
REGON:061701650
​  ​
numer konta m-bank:87114020040000380275209715
_______________________________________________________

KTO Z BOGIEM TO I BÓG Z NIM​

Tylko u nas! Grzegorz Braun: Sępy się zlatują

              Tylko u nas! Grzegorz Braun: Sępy się zlatują
 

Rozmaite są przyczyny, dla których akcja „obrony demokracji” nie eskaluje tak widowiskowo, jak by sobie tego życzyli jej promotorzy. Po pierwsze klientela GWiazdy śmierci okazuje się jednak mało odporna na warunki atmosferyczne i zbytnio rozleniwiona, by trwać w stanie permanentnej mobilizacji.

Nawet sprawa tak życiowo istotna, jak utrzymanie dostępu do budżetowego koryta nikogo nie skłania, jak się okazuje, do rezygnacji z dawno zaplanowanych wyjazdów na alpejskie lodowce, czy ciepłe rafy koralowe. Żadnego „majdanu” zatem w najbliższym czasie nie będzie, żadnego miasteczka namiotowego nikt pod Sejmem nie założy – aż się ociepli, albo dobrodziej Soros wyasygnuje jakies bardziej konkretne pieniądze na „obronę demokracji”. Tymczasem więc temat będzie od czasu do czasu podgrzewany - najbliższa okazja za dwa tygodnie, kiedy akurat wszyscy oficerowie frontu ideologicznego wrócą z zimowych wakacji, a sprawa polska będzie przedmiotem debaty w eurokołchozowym parlamencie.

Obóz jawnej zdrady i zaprzaństwa musi dbać o to, by temat nie spadł całkiem z wokandy międzynarodowej; musi tworzyć fikcyjną „historię choroby” po to, by było czym się wylegitymować, kiedy ostatecznie zapadnie wyrok na polską suwerenność – by pozbawianie Polaków wpływu na własne państwo można było nawoływać „przywracaniem demokracji”.

http://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/5162-tylko-u-nas-grzegorz-braun-sepy-sie-zlatuja

 




_______________________________________________________

NOWENNA DO ŚW. ANIOŁA STRÓŻA POLSKI
 
"Pod Twoją obronę uciekamy się Boża Rodzicielko. Naszymi prośbami racz nie gardzić w potrzebach naszych, ale od wszelakich  złych przygód racz nas zawsze wybawiać, Panno chwalebna i błogosławiona. O Pani nasza! Orędowniczka nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza!  Z Synem swoim nas pojednaj, Synowi swojemu nas polecaj, Swojemu Synowi nas oddawaj.
 
  ​Święta Maryjo - ratuj nędznych, wspomagaj słabych, pocieszaj strapionych, módl się za ludem, przyczyniaj się za duchowieństwem, wstawiaj się za nami - niech wszyscy doznają Twego wsparcia, którzy z Nabożeństwem obchodzą Twoją pamiątkę.
 
​                                      ​
Cała Polska się modli !

 

Rozpocznij modlitwą do Ducha Św.

Duchu Święty, Boże, , błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś nam raczył udzielić darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 Duchu Przenajświętszy, Boże jedności, zgody i pokoju, błagamy Cię pokornie, abyś zawsze jednoczył wszystkich Polaków ,wierzących w Chrystusa w Jego świętym Kościele. Amen.(lub inną modlitwę do Ducha św.}

NOWENNA DO ŚWIĘTEGO ANIOŁA STRÓŻA AVE  -

​ ​

POLSKI

Początek 21 stycznia

zdjecie

Modlitwa wstępna -codziennie

Boże nieskończenie dobry, Ty który w swej niezmierzonej miłości  przydzieliłeś naszej chrześcijańskiej Ojczyźnie Świętego Anioła  Stróża, aby strzegł nasz naród i bronił od wszelkich  niebezpieczeństw i zasadzek nieprzyjaciół, z całą pokorą błagamy  Cię, udziel narodowi Polskiemu, w tej Nowennie gorąco  prosimy ………. Ty zaś Aniele Stróżu Polski, który na przestrzeni dziejów tak  dzielnie przychodziłeś jej z pomocą we wszelkich zagrożeniach,  uwalniając ją z niewoli i jarzma nieprzyjaciół wewnętrznych i  zewnętrznych – bądź błogosławiony w Twoim oddaniu się Bogu i  pełnieniu Jego świętej woli ! Wstawiaj się za nami, aby Polacy  wszystkich czasów i pokoleń, razem z Maryją Niepokalaną,  Królową Aniołów, św. Michałem Archaniołem, ze wszystkimi  Aniołami i Świętymi, uwielbiali zawsze i wszędzie Boga w Trójcy  Św. Jedynego. Amen. 

 

DZIEŃ PIERWSZY

Rozważanie.

Każdy naród jest powołany przez Boga aby wychodząc z niewoli  grzechu i szatana doszedł do ziemi obiecanej – do nieba. Również  nasz naród polski, ponad 1000 lat temu powołany do wyznawania  wiary chrześcijańskiej – otrzymał od Boga – swego Anioła Stróża. Anioł Stróż Polski, na przestrzeni wieków wstawiał się za nami do  Boga, oświecał rządzących, wspierał wszystkie dzieci naszego  narodu w ich drodze do Domu Ojca Niebieskiego. Za otrzymane przez Jego wstawiennictwo oświecenia i pomoce –  dziękujemy Ci Boże i przepraszamy za tych Polaków, którzy w  zamierzchłej przeszłości jak i teraz, opierając się natchnieniom  Anioła Stróża Polski, doprowadzają nasz naród do ruiny,  rozbiorów, upadku moralnego i materialnego. Jednocześnie, nasz  Niebieski Opiekunie, polecamy Ci w dalszym ciągu sprawy naszej  Ojczyzny, rodzin , życia społeczno – kulturalnego i polityczno –  ekonomicznego, aby wszystko wznosiło się na fundamencie prawa  Bożego i było realizacją odwiecznego planu Boga. Amen.

Modlitwa.

Boże Ojcze Wszechmogący ! Jakże często na przestrzeni historii naszego Narodu, lud lechicki  zamieszkujący terytorium naszej Ojczyzny, musiał krwią swoją  płacić za prywatę możnowładców i rządzących, cierpiąc przy tym  głód, ucisk i niedostatek. Ojcze nasz niebieski, prosimy Cię za przyczyną Anioła Stróża  Polski, aby rządy w Polsce były sprawiedliwe, służyły dobru  wszystkich dzieci tego narodu, zwłaszcza najbiedniejszych oraz  były otwarte na dobro wszystkich innych narodów świata. Amen

 Ojcze nasz….x 7 Zdrowaś……. Chwała Ojcu …….

 DZIEŃ DRUGI

Rozważanie

W drodze do ziemi obiecanej, do zbawienia, napotykamy różnych  nieprzyjaciół. są nimi : – nasza własna słabość, będąca dziedzictwem grzechu  pierworodnego;  – świat, to znaczy ludzie sprzeciwiają się Bogu i Jego prawom ;  oraz – szatan, który jak lew ryczący krąży szukając kogo by pożreć. Cóż zatem mamy czynić? Dobry Bóg dał nam swoich świętych  Aniołów, aby nas wspomagały w drodze do osiągnięcia wiecznego  zbawienia. W naszych trudnościach, zwłaszcza tych, które przewyższają  nasze siły, możemy liczyć na pomoc Bożą, która dochodzi do nas  przez osobistego Anioła Stróża a w sprawach życia narodowego i  społecznego przez Anioła Stróża Polski.  Pan Bóg przez niego oświeca nas, abyśmy nie tyle w sile  nowoczesnej broni i w przymierzach politycznych nadzieję  pokładali, lecz w Bogu – naszym najlepszym Ojcu, starając się we  wszystkim wypełniać Jego świętą wolę. Lecz trzeba mieć bojaźń Bożą, która jest darem Ducha Świętego. Matka Najświętsza śpiewa w swoim hymnie, że Bóg okazuje  swoje miłosierdzie z pokolenia na pokolenie tym, którzy się Go  boją. ZŁÓŻMY W BOGU NADZIEJĘ Zaufajmy natchnieniom Anioła Stróża Polski ! Wtedy sprawdzą się na nas słowa psalmisty: „Skosztujcie i  zobaczcie, jaki dobry jest Pan, szczęśliwy człowiek, który się do  Niego ucieka”.

Modlitwa.  

Boże, Ty widzisz, że Polska jest narodem chrześcijańskim i  chociaż zdarzaly się nam liczne upadki Ty zawsze litowałeś się  nad nami dopuszczając, by Kościół w naszej Ojczyźnie był  prześladowany i w ten sposób oczyszczał się i uświęcał jeszcze  bardziej. Wspomnij Pani na to, iluż Polaków oddało swe życie  w obronie wiary katolickiej, w obronie Krzyża, Ewangelii i  Twojej Matki Niepokalanej. Panie, Ty swoją potęgą możesz  wszystko sprawić. Błagamy Cię za przyczyną Anioła Stróża  Polski, Świętych naszego narodu, Sługi Bożego kardynała  Wyszyńskiego oraz wychowawcy narodu polskiego Sł. Bożego  ks. Markiewicza aby Polska pozostała na zawsze wierna  Chrystusowi i Jego Matce Najświętszej. Amen.

Ojcze nasz……. 7 Zdrowaś ….. Chwała Ojcu ……..

 

DZIEŃ TRZECI

Rozważanie.

Gdy teraz nieprzyjaciel atakuje naszą Ojczyznę używając do tego  ateistów i wszelkiego gatunku zwolenników szatana, błagajmy  Boga przez wstawiennictwo Anioła Stróża Polski, aby się wstawił  za nią u swego Pana. Trzeba nam urządzać procesje wiary,  miłości, uwielbienia i dziękczynienia do Boga obecnego w arce  naszego serca. On bowiem przez to, co nas spotyka każdego dnia,  oczyszcza nas i chce, abyśmy wzrastali w miłości. Stąd  odmawiając 7 Zdrowaś, tak jakby wchodząc w radę jaką św.  Michał Archanioł- Anioł Stróż narodu izraelskiego – dał Jozuemu,  pozdrawiajmy Matkę Bożą, aby Ona, będąc jednocześnie Matką  naszą i Królową Aniołów dopomagała nam zburzyć współczesne  mury Jerycha, którymi są nasze grzechy i nałogi. Aby Ona  uprosiła nam łaskę u swego Syna wypełniania we wszystkim woli  Bożej. Amen.

Modlitwa

Boże, Ojcze Wszechmogący, za przyczyną Anioła Stróża  Polski, przepraszamy Cię za tych, którzy zdradzają swoją  wiarę i podążają za marnościami tego świata. Przepraszamy  Cię za grzechy pijaństwa, brak miłości i inne wady naszego  narodu. Broń nas przed tymi, którzy jako niewolnicy szatana,  chcą świadomie zniszczyć nasz chrześcijański naród.  Ojcze Niebieski ! Przez posługę Anioła Stróża Polski broń nas przed  podstępnym działaniem naszych nieprzyjaciół. Daj nam siłę  przeciwstawić się wszelkim pokusom i dopomóż wyrwać się z  niewoli wewnętrznej tym Polakom, którzy już w nią popadli.  Przez Chrystusa Pana naszego . Amen

Ojcze nasz…… 7 Zdrowaś …… Chwała Ojcu …….

 

DZIEŃ CZWARTY

Rozważanie 

We współczesnym świecie morduje się miliony nienarodzonych  dzieci, także w Polsce, bo ludzie nie chcą panować nad swoimi  namiętnościami. Prośmy Anioła Stróża Polski, aby razem z Aniołami Stróżami  wszystkich Polaków i dzieci poczętych w łonie swych matek  oświecali nas, że poczęte życie od samego początku jest osobą  ludzką, której nie można zabijać. Kto bowiem broni poczętego  życia, ten opowiada się po stronie Chrystusa, który jest ŻYCIEM.

Modlitwa

Boże nasz, Ojcze najlepszy, Ty wiesz, że jednym z najcięższych grzechów naszego Narodu, są grzechy przeciwko życiu ludzkiemu. Boże Miłości, Boże wszelkiego dobra, Ty z matczyną troskliwością, w cudowny sposób utrzymujesz przy życiu każdą istotę przez Ciebie tworzoną. Rozpal miłość w sercach matek do wszystkich dzieci poczętych w ich łonach, aby nie dopuszczały się straszliwej zbrodni dzieciobójstwa. Chroń kaleki, chorych i starców. Aniele Stróżu Polski, stań w naszej obronie przeciwko tym, którzy chcą wyniszczyć duchowo i fizycznie nasz naród. Prosimy Cię, wstaw się za Polską Chrystusa, Pana Twojego i naszego. Amen.

Ojcze nasz….. 7 Zdrowaś…… Chwała ……..

DZIEN PIĄTY

Rozważanie

Kiedy w obecnej rzeczywistości polskiej wielu z naszego narodu szuka fałszywych przymierzy politycznych i szybkiego wzbogacenia się kosztem deptania prawa Bożego i wartości moralnych -Ty, Aniele Stróżu Polski przypominaj nam, że wszystko przemija i tylko Bóg pozostaje. Tak jak nam to mówił Czcigodny Sługa Boży ks. Br. Markiewicz, wkładając w usta Anioła Polski następujące słowa: ”Ufajcie przeto w Panu, bo dobry jest, miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy. On pokornych podwyższa i daje im łaskę, a pysznych poniża i odrzuca na wieki. Szukajcie przede wszystkim Królestwa Niebieskiego, dóbr duchowych, które trwają na wieki, bo co nie trwa na wieki, nie jest dobrem prawdziwym. Tym sposobem zapełnicie niebo a na tej ziemi znajdziecie szczęście, jakiego świat dać nie może. Polacy, Bóg żąda od was nie walki jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych ale bojowania cichego, pokornego i znojnego na każdy dzień, szczególnie przeciw nieprzyjaciołom waszych dusz; żąda od was walki w duchu Chrystusowym i w duchu Jego Świętych. On chce od was, abyście każdy na swoim stanowisku wiedli przede wszystkim na każdy dzień bój bezkrwawy. Tylko pod tym warunkiem dostaniecie się do Nieba a w dodatku zajmiecie już na tej ziemi świetne stanowisko pomiędzy narodami. Pokój wam !”

Modlitwa

Aniele Stróżu Polski, przyjdź z pomocą wszystkim Polakom w potrzebach duszy i ciała, aby podążając za wartościami materialnymi , nie tracili swych najważniejszych wartości jakimi są wiara chrześcijańska i prawdziwe poczucie dumy narodowej. Połóż kres poczynaniom szatana, który przez różne uciski i wrogie zasadzki spycha Polaków na dno moralne. Wstawiaj się za nami do Boga i przypominaj nam, że mamy najpierw szukać Królestwa Bożego i spełnienia świętej woli naszego Ojca w niebie a wszystko inne będzie nam przydane. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Ojcze nasz……. 7 Zdrowaś ……. Chwała Ojcu ……

DZIEŃ SZÓSTY

Rozważanie

Ciało jest narzędziem duszy nieśmiertelnej. Kiedy człowiek zapomina o Bogu, zaczyna szukać tylko przyjemności zmysłowych. Ponieważ nie chce mu się wtedy pracować a pieniądze są mu potrzebne na zdobywanie coraz to nowych wrażeń i doznań, zaczyna mordować, rabować i kraść. Aniele Stróżu Polski, chłostaj chciwość Polaków, którzy zapominają, że sam Bóg jest największym skarbem. Amen

Modlitwa

Boże nieskończenie dobry, za przyczyną Anioła Stróża Polski oświeć nas i daj zrozumienie, abyśmy nie szukali uciech doczesnych przez rozwiązłość naszego życia, ale zabiegali zawsze o zbawienie naszych dusz nieśmiertelnych. Niebieski nasz Opiekunie, chroń Polskę przed zalewem pornografii demoralizującej dzieci i młodzież. Wstaw się za naszym narodem do Chrystusa, abyśmy pomni na Jego słowa, nie stali się nigdy zgorszeniem dla innych. Uproś nam to u Boga, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Ojcze nasz….. 7 Zdrowaś…….. Chwała Ojcu……..

 

DZIEŃ SIÓDMY

Rozważanie

Zdrowa rodzina jest nadzieją chorego społeczeństwa. Aby była zdrowa musi się opierać na mocy sakramentu małżeństwa. Egoizm rodziców, brak żywej wiary, brak wzajemnego zrozumienia i przebaczenia, zranienia z którymi jako narzeczeni weszli w małżeństwo oraz inne przeróżne uwarunkowania sprawiają rozkład życia małżeńskiego i rodzinnego. Cierpią na tym dzieci, które dorastając wyrażają swoją agresję buntem, niszczeniem wszystkiego dookoła siebie, pijaństwem, narkomanią i nieuświadomioną zemstą za brak nie otrzymanej miłości. Aniele Stróżu Polski przez Aniołów Stróżów działaj na polskie rodziny, na Polaków i Polki aby dochowywali wierności małżeńskiej i od Chrystusa, który jest z nimi, brali moc i siłę do trwania w wierności. Amen

 

Modlitwa

Boże w Trójcy Przenajświętszej, oto szatan w naszych czasach w sposób szczególny uderza w rodziny. Prosimy Cię za przyczyną Anioła Stróża Polski o nierozerwalność polskich rodzin, aby zawsze panowała w nich miłość i jedność. Ratuj nasze rodziny, aby w swych trudnościach udawały się po pomoc do Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Zanieś nasze modły do Chrystusa, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Ojcze nasz……… 7 Zdrowaś………Chwała Ojcu……….

 

DZIEŃ ÓSMY

Rozważanie

Dziecko musi narodzić się dwa razy: fizycznie i duchowo. W jego duchowym narodzeniu wielką rolę, oprócz rodziców, spełniają kapłani Kościoła katolickiego. Oni to przez przepowiadanie słowa Bożego i szafowanie św. sakramentów dopomagają Ludowi Bożemu wzrastać i dojrzewać w życiu chrześcijańskim. Jak Aniołowie są posłańcami Boga tak kapłani Jezusa Chrystusa będą posłani przez Niego i w swej misji będą wspomagani przez Aniołów. Szatan w pierwszym rzędzie atakuje kapłanów, bo lud Boży pozbawiony ich posługiwania, lub jeśli posługują mu połowicznie, zaczyna chylić się do upadku w życiu chrześcijańskim. Wspomagając modlitwą kapłanów Kościoła katolickiego, współpracując z nimi i troszcząc się o ich świętość sprawimy, że i oni większą gorliwością będą dbać o rozwój naszego przymierza z Bogiem. Amen

Modlitwa

Panie Jezu Chryste, Ty jesteś Najwyższym Kapłanem i Głową Kościoła, Mistycznego Twego Ciała – oświecaj światłem Ducha Świętego wszystkich Kapłanów, aby w duchu Twojej miłości i z najgłębszą pokorą, otwierając się na oświecenia Anioła Stróża Polski, służyli wszystkim Polakom jak również członkom całego Mistycznego Ciała Chrystusa i wiedli ich do ożywczych zdrojów zbawienia. Aniele Stróżu Polski prowadź wszystkich kapłanów do świętości. Amen.

Ojcze nasz……… 7 Zdrowaś………Chwała Ojcu……….

 

DZIEŃ DZIEWIĄTY

Rozważanie

Święci Aniołowie są naszymi pośrednikami przed Panem Bogiem. Anioł Stróż Polski widząc w świetle Bożym plan Boga wobec naszego narodu, przedstawia przed Jego tronem modlitwy i błagania tych synów i córek naszej Ojczyzny, którzy płacząc nad upadkiem moralnym i grzechami swoich braci, błagają Stwórcę o miłosierdzie i nawrócenie dla nich. Anioł Stróż naszego narodu zanosi te modlitwy do Najwyższego, opierając się na obietnicy słowa Boga, który posłał na świat swego Syna, aby zostali zbawieni wszyscy ludzie. Możemy zatem z ufnością przedstawić nasze prośby Panu Bogu, licząc na wstawiennictwo Anioła Stróża Polski, który będzie przemawiał za nami i wypraszał nam potrzebne łaski, abyśmy w pełni odpowiedzieli na plan, jaki Chrystus ma względem naszej Ojczyzny.

Modlitwa

Aniele Stróżu Polski , przybądź nam z pomocą we wszelkich uciskach i prześladowaniach, chroń nasz naród przed samozagładą, zwłaszcza przez grzechy dzieciobójstwa, przed upadkiem moralnym i duchowym. Stań w obronie naszej godności dzieci Bożych, naszego honoru, czci i odpowiedzialności wobec innych narodów. Oddalaj wszystkie zasadzki szatana, który chce nas zniszczyć docześnie i wiecznie. Broń naszej wiary, bądź naszym Przewodnikiem do ziemi obiecanej królestwa niebieskiego, aby wszystkie pokolenia Polaków osiągnęły zbawienie. Dopomagaj nam, abyśmy poprzez nasze oddanie się Bogu, stali się wzorem i przykładem dla innych, śpiesząc z pomocą nawet tym narodom, które w historii były wrogo ustosunkowane do nas. Niech w ten sposób nastąpi powszechne braterstwo ludów i narodów, które obmywszy się we Krwi Chrystusa, razem z Aniołami będą Cię wysławiać na wieki wieków. Amen.

Ojcze nasz ……….. 7 Zdrowaś ………. Chwała Ojcu ………


_______________________________________________________

Świadectwo o cudzie uzdrowienia:

Niech będzie pochwalony i uwielbiony Bóg Ojciec, Jezus Chrystus i
Maryja zawsze Dziewica!


Teraz opisuję o prawdziwym cudzie (roześlij proszę dalej, albo zamieść
w Echu, bo dałem słowo Bogu Ojcu, Jezusowi i Matce Bożej, że dam
świadectwo).

Otóż w Wigilię Bożego Narodzenia 24.12.2015r. (2 tygodnie temu)
zadzwoniła do nas zrozpaczona znajoma mojej mamy, siostra Danusia z
Elbląga z wielką prośbą o modlitwę w intencji jej znajomej, 30-
kilkuletniej Ani, matki czworga dzieci, z czego najmłodsze dzieciątko
ma zaledwie 7 miesięcy. Stan zdrowia Ani jest wręcz krytyczny: woda
dostaje się do płuc, lekarze nie znają przyczyny, co wodę ściągną ta
pojawia się z powrotem. Nie wiem kto jeszcze się za siostrę Anię
modlił, ale ja w każdym bądź razie udałem się do swojego pokoju,
stanąłem przed obrazem: Jezusa Miłosiernego, Boga Ojca i Matki Bożej
Medjugorskiej i ... wręcz błagalnym głosem poprosiłem o litość dla
niej (dla siebie zresztą też, bo mnie ta informacja wprowadziła w
totalny stan przygnębienia i smutku) i wręcz o cud uzdrowienia.
Powiedziałem krótko i węzłowato w tym sensie:
"Boże Ojcze! Jezuniu, mój najlepszy Przyjacielu i Bracie, Matko
Przenajświętsza! Miejcie litość i uzdrowcie tę dziewczynę Anię, ona

jest matką 4-ga dzieci, jaka byłaby to tragedia, jaki ból, rozpacz i
cierpienie dla tych dzieci i wszystkich ich bliskich i znajomych! A
gdybyście ją tak uzdrowili, nie byłby to przecież prawdziwy cud? A
Wiecie co ja wtedy zrobię? Dam świadectwo Waszej Miłości i
Miłosierdzia i opowiem komu się tylko da o tym cudzie uzdrowienia na
Twoją Boże Ojcze, Twoją Jezu i Twoją Mamo chwałę." Po czym pełen
pokoju i nadziei pomodliłem się sercem.

Jaki był efekt? Wkrótce stan zdrowia Ani poprawił się na tyle, że stan
krytyczny minął ... A dzisiaj (10.01.2016r.) siostra Danusia
zadzwoniła i powiedziała, że Ania jest w domu, jest całkowicie zdrowa
i lekarze nie wiedzą jak to się stało, że Ania wyzdrowiała i woda z
płuc zniknęła.
Te słowa napisałem, aby dać świadectwo, jak Bóg Ojciec, Jezus Chrystus
i Matka Boża posłużyli się i posługują się takim nędznym narzędziem
jakim ja jestem.

Niech każdy, kto przeczytał to świadectwo, ogarnie swoim sercem Boga
Ojca, Jezusa Chrystusa i Matkę Bożą i przez chwilę Ich przeprosi,
podziękuje i uwielbi za ... tak, ty najlepiej wiesz za co.
Janusz



_______________________________________________________
Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan
 

Około roku 1740 w Szkocji rozpoczął działalność ruch zielonoświątkowy, propagujący modlitwę w kościołach chrześcijańskich za siebie nawzajem. W 1820 r. James Haldane Stewart opublikował "Wskazówki dla Zgromadzenia Ogólnego Chrześcijan oczekujących wylania Ducha Świętego". Dwadzieścia lat później Ignatius Spencer, nawrócony na katolicyzm, proponuje utworzenie "Unii Modlitw o Jedność".

Św. Wincenty Pallotti († 1850) włączył do wspólnych modlitw intencje misyjne. Umiejscowił tydzień modlitw o jedność chrześcijan w oktawie Objawienia Pańskiego, czyli w dniach 6-13 stycznia.
W 1867 r. w preambule do rezolucji I Międzynarodowej Konferencji Biskupów Anglikańskich "Lambeth" podkreślona zostaje istotna rola modlitwy o jedność chrześcijan. W 1894 r. papież Leon XIII zachęca do praktykowania w okolicach uroczystości Zesłania Ducha Świętego oktawy modlitw o jedność. Już na początku XX wieku, w 1908 r., Paul Wattson inicjuje zwyczaj obchodzenia Oktawy jedności między Kościołami. W 1926 r. Ruch "Wiara i porządek" (Faith and Order) rozpoczyna publikowanie "Wskazówek na Oktawę Modlitw o Jedność Chrześcijan". Francuski kapłan z Lyonu, ks. Paweł Couturier, w 1932 r. podjął praktykę wspólnych modlitw przedstawicieli różnych wyznań chrześcijańskich. W 1958 r. Unité Chrétienne (Lyon, Francja) oraz Komisja "Wiara i Porządek" działająca w ramach Światowej Rady Kościołów rozpoczęły wspólne przygotowywanie materiałów na Tydzień Modlitw. W 1964 r. w Jerozolimie papież Paweł VI oraz patriarcha Athenagoras I odmawiają wspólnie Jezusową modlitwę: "Aby wszyscy byli jedno" (por. J 17).

Sesja plenarna Soboru Watykańskiego II
W 1964 r. Sobór Watykański II wydał dekret o ekumenizmie, w którym podkreślił, iż sercem ruchu ekumenicznego jest modlitwa. Dekret zachęca jednocześnie do praktyki Tygodnia Modlitw. W 1966 r. Komisja "Wiara i porządek" oraz Sekretariat ds. Promowania Jedności Chrześcijan (obecnie Papieska Rada ds. Jedności Chrześcijan) rozpoczynają wspólne przygotowywanie tekstów Tygodnia Modlitw.

Ostatecznie czas Tygodnia Modlitw ustalono na dni od 18-25 stycznia - aby kończył się pamiątką nawrócenia się św. Pawła (25 stycznia). Symbol jest bardzo wymowny. Nawraca się nagle, rzucony na ziemię łaską Bożą, największy wróg chrześcijaństwa u bram miasta, w którym miał za zadanie aresztować i więzić chrześcijan.

Benedykt XVI i przedstawiciele innych wyznań chrześcijańskich podczas spotkania ekumenicznego w Polsce, maj 2006 r. Kościół Chrystusowy bolał zawsze nad skłóceniem swoich dzieci i dążył za wszelką cenę do ich pojednania w Jezusie Chrystusie. Szedł także na daleko idące ustępstwa. I tak np. Kościołom Wschodnim przyłączonym zostawił własny obrządek i język liturgiczny, własny kalendarz, a nawet własne ustawodawstwo. W historii ruchów ekumenicznych odróżnić możemy trzy etapy: wiek III i IV, gdy stała się aktualna sprawa powrotu do Kościoła tych, którzy od niego odpadli z obawy prześladowań (tzw. lapsi); wiek XII-XV to próby pozyskania dla jedności prawosławia; i współczesne kierunki, dążące ku zjednoczeniu rodziny chrześcijańskiej.
Obecnie Światowa Rada Kościołów skupia 286 Kościołów i wyznań chrześcijańskich. Oprócz jednak tej akcji ogólnoludzkiej bardzo żywo toczy się dialog pomiędzy poszczególnymi Kościołami. Utworzone zostały komisje dla rozważenia problemów, które łączą i które dzielą braci odłączonych od Kościoła. W duchu miłości, cierpliwie prowadzi się teologiczne poszukiwanie do uzgodnienia poglądów.

Jedność w różnorodności Dla przykładu: z Kościołem syryjsko-prawosławnym i koptyjsko-prawosławnym obie strony doszły do przekonania, że w dziedzinie tajemnicy natury ludzkiej Chrystusa, która w wieku V była formalną przyczyną rozłamu, używa się wprawdzie różnego języka teologicznego, ale treść tej nauki jest ta sama. Można więc powiedzieć, że obie strony wyznają tę samą prawdę, chociaż Kościół Rzymski ją ściślej może precyzuje. Ze wspólnotą anglikańską uzgodniono wiarę w tajemnicę realnej obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, jak też odnośnie do urzędu kościelnego, do którego wchodzi się przez święcenia kapłańskie. W dialogu katolicko-luterańskim nastąpiło znaczne zbliżenie poglądów w tak zasadniczych sprawach, jak: Pismo święte, tradycja, usprawiedliwienie, urząd duchowny, a nawet prymat papieża.


Poniżej przedstawiamy tematy Tygodni Modlitw o Jedność Chrześcijan:

1968 - Ku chwale Jego majestatu (Ef 1, 14)
1969 - Powołani do wolności (Ga 5, 13)
1970 - Jesteśmy pomocnikami Boga (1 Kor 3, 9)
1971 - ...i dar jedności w Duchu Świętym (2 Kor 13, 13)
1972 - Daję wam przykazanie nowe (J 13, 34)
1973 - Panie, naucz nas się modlić (Łk 11, 1)
1974 - Aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem (Flp 2, 11)
1975 - Tajemnica woli Bożej: zjednoczyć wszystko w Chrystusie (Ef 1, 3-10)
1976 - Będziemy do Niego podobni (1 J 3, 2)
1977 - Chlubimy się nadzieją (Rz 5, 1-5)
1978 - Nie jesteśmy obcymi (Ef 2, 13-22)
1979 - Służcie sobie nawzajem ku chwale Bożej (1 P 4, 7-11)
1980 - Przyjdź Królestwo Twoje (Mt 6, 10)
1981 - Jeden Duch - wiele darów - jedno Ciało (1 Kor 12, 3b-13)
1982 - Niech wszyscy znajdą schronienie w domu Twoim, Panie (Ps 84)
1983 - Jezus Chrystus - Życie świata (1 J 1, 1-4)
1984 - Wezwani do jedności przez krzyż Chrystusa (1 Kor 2, 2; Kol 1, 20)
1985 - Ze śmierci do życia w Chrystusie (Ef 2, 4-7)
1986 - Będziecie moimi świadkami (Dz 1, 6-8)
1987 - Zjednoczeni w Chrystusie - nowe stworzenie (2 Kor 5, 17 - 6, 4a)
1988 - Miłość usuwa lęk (1 J 4, 18)
1989 - Budowanie wspólnoty - jedno Ciało w Chrystusie (Rz 12, 5-6a)
1990 - Aby wszyscy byli jedno... by świat uwierzył (J 17)
1991 - Wychwalajcie Pana, wszystkie narody! (Ps 117; Rz 15, 5-13)
1992 - Ja jestem z wami, idźcie więc (Mt 28, 16-20)
1993 - Posiadając owoce Ducha w służbie jedności chrześcijan (Ga 5, 22-23)
1994 - Mieszkanie Boga - wezwani, by być jednym sercem i jednym duchem (Dz 4, 23-37)
1995 - Koinonia: wspólnota w Bogu i z braćmi (J 15, 1-17)
1996 - Oto stoję u drzwi i kołaczę (Ap 3, 14-22)
1997 - W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem (2 Kor 5, 20)
1998 - Duch wspomaga nas w naszej słabości (Rz 8, 14-27)
1999 - Zamieszka wraz z nimi jako ich Bóg, a oni będą Jego ludem (Ap 21, 1-7)
2000 - Błogosławiony niech będzie Bóg, który napełnił nas błogosławieństwem w Chrystusie (Ef 1, 3-14)
2001 - Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem (J 14, 1-6)
2002 - W Tobie jest źródło życia (Ps 36, 5-9)
2003 - Przechowujemy ten skarb w naczyniach glinianych (2 Kor 4, 13-18)
2004 - Pokój mój daję wam (J 14, 27)
2005 - Chrystus jedynym fundamentem Kościoła (1 Kor 3, 1-23)
2006 - Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w moje imię, tam jestem pośród nich (Mt 18, 20)
2007 - Nawet głuchym przywraca słuch i niemym mowę (Mk 7, 37)
2008 - Nieustannie módlmy się o jedność (por. 1 Tes 5, 17)
2009 - Aby byli jedno w Twoim ręku (Ez 37, 17)
2010 - Wy jesteście świadkami tego (Łk 24, 48)
2011 - Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach (Dz 2, 42)
2012 - Przemienieni przez zwycięstwo Jezusa Chrystusa (por. 1 Kor 15, 51-58)
2013 - Czego Bóg od nas oczekuje? (por. Mi 6,6-8)
2014 - Czyż Chrystus jest podzielony? (por. 1 Kor 1, 1-17)>
2015 - Jezus rzekł do Samarytanki: "Daj mi pić!" (J 4, 7)
 
 
                
 

MODLITWA  O JEDNOŚĆ CHRZEŚCIJAN

O, Jezu Chryste, nasz Panie i Zbawco, Obiecałeś nam na zawsze zamieszkać z nami.

Ty rzeczywiście wezwałeś wszystkich Chrześcijan do zbliżenia się i dzielenia Twoim Ciałem i Twoją Krwią.

Podzielił nas jednak nasz grzech i nie jest już w naszej mocy razem sprawować Twoją Najświętszą Eucharystię.

Wyznajemy, że to nasz grzech i prosimy Cię:

wybacz nam, pomóż nam wejść na drogi pojednania, zgodne z Twoją Wolą.

Ogarnij nasze serca ogniem Ducha Świętego,

udziel nam Ducha Mądrości i Wiary, Odwagi i Cierpliwości, Pokory i Wytrwałości, Miłości i Nawrócenia,

za wstawiennictwem Najświętszej Matki Bożej i wszystkich Świętych. Amen.

 

     

 

https://www.youtube.com/watch?v=jKiuLUjS25o

 





_______________________________________________________
Wtorek, 19 stycznia 2016
ŚW. JÓZEFA SEBASTIANA PELCZARA, BISKUPA
 
 
                                                      
 
Z dzieła św. Józefa Sebastiana Pelczara, biskupa
(Życie duchowne czyli doskonałość chrześcijańska,
Przemyśl 1924, t. 2, s. 162-166)

Pobudki do miłości Boga

Jaka to chwała, jakie szczęście dla nas, iż Pan Bóg pozwala miłować siebie, iż nas przypuszcza do słodkiej poufałości z sobą i przyjaciółmi nawet swoimi nazywa. "Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję". Nie dosyć na tym - Bóg pragnie naszej miłości, nie jakoby jej potrzebował do szczęścia swojego, lecz iż my jej potrzebujemy do szczęścia naszego. On dlatego dał nam serce usposobione do miłości i tego serca żąda od nas jako jedynie miłej ofiary. On też dlatego zesłał Syna swego, aby rzucić na ziemię ogień miłości, mający płonąć na ołtarzach serc ludzkich. Co więcej, Bóg prosi o to serce: "Synu, daj mi serce twoje" i stara się to serce pozyskać, objawiając mu nieskończoną miłość swojego Serca. Stąd, gdziekolwiek się człowiek obróci, wszędzie widzi miłość Bożą, wszędzie potrąca o miłość; a świat cały widzialny i niewidzialny woła do niego ustawicznie tajemniczym głosem: Człowiecze, miłuj Boga.
Lecz ponieważ człowiek zbyt często na ten głos nie zważa, przeto Bóg daje mu osobne przykazanie: "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem". I któż by Ciebie nie miłował, Miłości Istotna?!
Miłować winniśmy Pana Boga, bo On jest miłości naszej najgodniejszy jako Najwyższa Doskonałość, choćby nie było żadnej nagrody dla tych, którzy Go miłują. Bóg - mówi św. Tomasz z Akwinu - jako najwyższa Prawda, jest pierwszym przedmiotem poznania dla naszego rozumu; jako najwyższe Dobro, pierwszym przedmiotem miłości dla naszego serca. Jeżeli więc każde dobro istotne zasługuje na naszą miłość, o ileż więcej Dobro najwyższe i Źródło wszelkiego dobra.
Miłować winniśmy Pana Boga, bo On jest Stwórcą najmiłościwszym, Panem najłaskawszym, Ojcem najtroskliwszym, a więc słuszne jest, aby stworzenia miłowały swego Stwórcę, słudzy swojego Pana, dzieci swojego Ojca.
Miłować winniśmy Pana Boga, bo On dał nam Syna swego Jednorodzonego, który przyjąwszy naturę ludzką stał się Bratem, Mistrzem, Zbawcą, Królem, Ojcem, Pasterzem, Przyjacielem i Oblubieńcem dusz naszych. On też w jedności z Ojcem i Duchem Świętym umiłował nas pierwszy, i to miłością wieczną, jak sam powiedział: "Ukochałem cię odwieczną miłością"; miłością najtkliwszą, wobec której miłość wszystkich matek jest niczym; miłością najhojniejszą, bo posuniętą aż do ofiary z siebie; miłością tak wielką, jak Bóg sam, więc nieskończoną.
Jeśli chcesz poznać ogrom tej miłości, rozważaj dzieła Boże, spełnione dla człowieka, a mianowicie trzy wieczne pomniki miłości: żłóbek, krzyż i ołtarz. Szczególnie stań pod krzyżem i przypatrz się miłości Ukrzyżowanego, przypatrz się Ukrzyżowanemu. Stań przed Przenajświętszym Sakramentem i rozważ to niezmierne wyniszczenie się Boga utajonego, tę ogromną ofiarę z siebie, to całkowite oddanie się człowiekowi z miłości bez granic. Wniknij potem do Serca Jezusowego i przypatrz się Jego miłości. Zaprawdę, żaden rozum nie zdoła pojąć, jak wielki płomień trawi to Serce Najmiłościwsze. Gdyby Mu było polecone nie raz, ale tysiąc razy za nas umrzeć, albo za jednego człowieka to samo wycierpieć, co wycierpiał za wszystkich, miłość Jego byłaby tę śmierć tysiąckrotną chętnie przyjęła i tyle cierpiała dla jednego, ile dla wszystkich. Gdyby było potrzebne, aby Pan zamiast trzech godzin aż do sądnego dnia na krzyżu wisiał, miłość Jego niewyczerpana i to byłaby spełniła. A więc Jezus więcej nas miłował, aniżeli dla nas wycierpiał.
O miłości Boga mojego, jakżeś ty była nieporównanie większa, aniżeliś się objawiła na zewnątrz. Te niewysłowione cierpienia i rany są dowodem wielkiej miłości, lecz nie objawiają całego jej ogromu, bo ona wewnątrz się raczej zamknęła, aniżeli objawiła na zewnątrz. Była to iskra wielkiego ognia, kropla z bezdennego morza miłości. Ta miłość doszła do szczytu w Przenajświętszej Tajemnicy Ołtarza. Któż by więc nie miłował Boga miłości?
 

Święty Józef Sebastian Pelczar Józef urodził się 17 stycznia 1842 roku w Korczynie koło Krosna, w rodzinie Wojciecha i Marianny, średniozamożnych rolników. Jeszcze przed urodzeniem został ofiarowany Najświętszej Maryi Pannie przez swoją pobożną matkę. Ochrzczony został w dwa dni po urodzeniu. Wzrastał w głęboko religijnej atmosferze. Od szóstego roku życia był ministrantem w kościele parafialnym. Po ukończeniu szkoły w Korczynie kontynuował naukę w Rzeszowie. Zdał egzamin dojrzałości w 1860 roku i wstąpił do seminarium duchownego w Przemyślu. 17 lipca 1864 r. przyjął święcenia kapłańskie. Podjął pracę jako wikariusz w Samborze. W 1865 r. został skierowany na studia w Kolegium Polskim w Rzymie, na których uzyskał doktoraty z teologii i prawa kanonicznego. Oddawał się w tym czasie głębokiemu życiu wewnętrznemu i zgłębiał dzieła ascetyków. Zaowocowało to jego pracą zatytułowaną Życie duchowe, czyli doskonałość chrześcijańska. Przez dziesiątki lat służyła ona zarówno kapłanom, jak i osobom świeckim.
Po powrocie do kraju w październiku 1869 r. został wykładowcą teologii pastoralnej i prawa kościelnego w seminarium przemyskim, a w latach 1877-1899 był profesorem i rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obok zajęć uniwersyteckich był również znakomitym kaznodzieją, zajmował się też działalnością kościelno-społeczną. Odznaczał się gorliwością i szczególnym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu, do Serca Bożego i Najświętszej Maryi Panny, czemu dawał wyraz w swej bogatej pracy pisarskiej i kaznodziejskiej. Podczas pobytu w Krakowie blisko związany był z franciszkanami konwentualnymi, mieszkał przez siedem lat w klasztorze przy ul. Franciszkańskiej. Wówczas wstąpił do III Zakonu św. Franciszka, a profesję zakonną złożył w Asyżu, przy grobie Biedaczyny.
W trosce o najbardziej potrzebujących oraz o rozszerzenie Królestwa Serca Bożego w świecie założył w Krakowie w 1894 r. Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (sercanek).
W 1899 r. został biskupem pomocniczym, a 17 grudnia 1900 r. ordynariuszem diecezji przemyskiej. Jako gorliwy arcypasterz dbał o świętość diecezji. Był mężem modlitwy, z której czerpał natchnienie i moc do pracy apostolskiej. Ubodzy i chorzy byli zawsze przedmiotem jego szczególnej troski. Jego rządy były czasem wielkiej troski o podniesienie poziomu wiedzy duchowieństwa i wiernych. W tym celu często gromadził księży na zebrania i konferencje oraz pisał wiele listów pasterskich. Popierał bractwa i sodalicję mariańską. Przeprowadził także reformę nauczania religii w szkołach podstawowych. Z jego inicjatywy powstał w diecezji Związek Katolicko-Społeczny. Zwiększył o 57 liczbę placówek duszpasterskich. Dzięki pomocy biskupa sufragana Karola Fischera dokonywał często wizytacji kanonicznych w parafiach.
W 1901 roku powołał do życia redakcję miesięcznika Kronika Diecezji Przemyskiej. W 1902 roku urządził bibliotekę i muzeum diecezjalne, założył Małe Seminarium i odnowił katedrę przemyską. Jako jedyny biskup w tamtych czasach, pomimo zaborów, odważył się w 1902 roku zwołać synod diecezjalny po 179 latach przerwy, aby oprzeć działalność duszpasterską na mocnym fundamencie prawa kościelnego. Wśród tych wszechstronnych zajęć przez cały czas prowadził także działalność pisarską. Posiadał rzadką umiejętność doskonałego wykorzystywania czasu. Każdą chwilę umiał poświęcić dla chwały Bożej i zbawienia dusz. Był ogromnie pracowity, systematyczny i roztropny w podejmowaniu ważnych przedsięwzięć, miał doskonałą pamięć. Oszczędny dla siebie, hojnie wspierał wszelkie dobre i potrzebne inicjatywy.
Zmarł w Przemyślu 28 marca 1924 roku w opinii świętości. Beatyfikowany został w Rzeszowie 2 czerwca 1991 roku przez św. Jana Pawła II. Papież podczas homilii mówił wtedy m.in.:

Święci i błogosławieni stanowią żywy argument na rzecz tej drogi, która wiedzie do królestwa niebieskiego. Są to ludzie - tacy jak każdy z nas - którzy tą drogą szli w ciągu swego ziemskiego życia i którzy doszli. Ludzie, którzy życie swoje budowali na skale, na opoce, jak to głosi psalm: na skale, a nie na lotnym piasku (por. Ps 31, 3-4). Co jest tą skałą? Jest nią wola Ojca, która wyraża się w Starym i Nowym Przymierzu. Wyraża się w przykazaniach Dekalogu. Wyraża się w całej Ewangelii, zwłaszcza w Kazaniu na górze, w ośmiu błogosławieństwach. Święci i błogosławieni to chrześcijanie w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Chrześcijanami nazywamy się my wszyscy, którzy jesteśmy ochrzczeni i wierzymy w Chrystusa Pana.

18 maja 2003 r. św. Jan Paweł II kanonizował Józefa Sebastiana Pelczara razem z bł. Urszulą Ledóchowską. Powiedział wtedy:

Święty Józef Sebastian Pelczar - obraz kanonizacyjny Dewizą życia biskupa Pelczara było zawołanie: "Wszystko dla Najświętszego Serca Jezusowego przez niepokalane ręce Najświętszej Maryi Panny". To ono kształtowało jego duchową sylwetkę, której charakterystycznym rysem jest zawierzenie siebie, całego życia i posługi Chrystusowi przez Maryję.
Swoje oddanie Chrystusowi pojmował nade wszystko jako odpowiedź na Jego miłość, jaką zawarł i objawił w sakramencie Eucharystii. "Zdumienie - mówił - musi ogarnąć każdego, gdy pomyśli, że Pan Jezus, mając odejść do Ojca na tron chwały, został z ludźmi na ziemi. Miłość Jego wynalazła ten cud cudów, (...) ustanawiając Najświętszy Sakrament". To zdumienie wiary nieustannie budził w sobie i w innych. Ono prowadziło go też ku Maryi. Jako biegły teolog nie mógł nie widzieć w Maryi Tej, która "w tajemnicy Wcielenia antycypowała także wiarę eucharystyczną Kościoła"; Tej, która nosząc w łonie Słowo, które stało się Ciałem, w pewnym sensie była "tabernakulum" - pierwszym "tabernakulum" w historii (por. encyklika Ecclesia de Eucharistia, 55). Zwracał się więc do Niej z dziecięcym oddaniem i z tą miłością, którą wyniósł z domu rodzinnego, i innych do tej miłości zachęcał. Do założonego przez siebie Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego pisał: "Pośród pragnień Serca Jezusowego jednym z najgorętszych jest to, by Najświętsza Jego Rodzicielka była czczona od wszystkich i miłowana, raz dlatego, że Ją Pan sam niewypowiedzianie miłuje, a po wtóre, że Ją uczynił Matką wszystkich ludzi, żeby Ona swą słodkością pociągała do siebie nawet tych, którzy uciekają od świętego Krzyża, i wiodła ich do Serca Boskiego".


Relikwie św. Józefa Sebastiana Pelczara znajdują się w przemyskiej katedrze. W szczególny sposób święty biskup jest czczony w krakowskim kościele sercanek, gdzie znajduje się poświęcona mu kaplica.

W ikonografii św. Józef Pelczar przedstawiany jest w stroju biskupim.
 
 
                                                   Litania do św. Józefa Sebastiana Pelczara
 
Kyrie, eleison, Chryste, eleison, Kyrie, eleison.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas,
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami,
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami,
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami,
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, Królowo Polski, módl się za nami,
Święty Józefie Sebastianie, módl się za nami,
Gorliwy czcicielu Najświętszego Sakramentu,
Natchniony głosicielu tajemnicy Serca Jezusowego,
Krzewicielu czci Niepokalanej Dziewicy,
Gorliwy czcicielu i miłośniku Matki Bożej Królowej Polski,
Wierny synu Kościoła,
Wzorze teologów,
Niestrudzony pasterzu diecezji,
Budowniczy życia duchowego,
Przewodniku na drodze świętości,
Dobry synu Ojczyzny,
Nauczycielu jedności w narodzie,
Siewco braterskiej miłości,
Apostole odnowy moralnej,
Patronie dobrych wyborów życiowych,
Wzorze niezachwianej wiary,
Wzorze wierności łasce kapłaństwa,
Wzorze bogomyślnej pracowitości,
Niestrudzony pielgrzymie do sanktuariów Pańskich i Maryjnych,
Tercjarzu Zakonu świętego Franciszka,
Założycielu rodziny zakonnej,
Troskliwy ojcze dusz ci powierzonych,
Opiekunie ubogich,
Obrońco pokrzywdzonych,
Orędowniku naszych próśb przed tronem Boga.
 
 
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie. 
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie. 
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
 
P. Wspieraj nas nieustannie, święty Józefie Sebastianie.
O. Abyśmy umocnieni Twoim przykładem mogli osiągnąć chwałę nieba.
 
Módlmy się.
Boże, miłości nieskończona, Ty powołałeś świętego Józefa Sebastiana, biskupa, do współpracy w dziele zbawienia ludzi, aby słowem, pismem i przykładem prowadził wiernych do Ciebie przez Najświętsze Serce Jezusa - źródło życia i świętości. Spraw, abyśmy na jego wzór coraz pełniej żyli Tobą i szerzyli Królestwo Twojej miłości wśród naszych sióstr i braci. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.




_______________________________________________________

Szykujemy inicjatywę ustawodawczą, potrzebna mobilizacja!

Zmagania cywilizacji życia z cywilizacją śmierci trwają na całym świecie. Wielu ludziom wydaje się, że cywilizacja śmierci, usadowiona w instytucjach międzynarodowych, rządach najpotężniejszych państw świata i masowych mediach, jest tak potężna, że nie ma możliwości aby jej się przeciwstawić. Skutkiem utraty nadziei jest bierność, a bierność dobrych ludzi prowadzi do tryumfu zła. My jednak wiemy, że życie jest mocniejsze niż śmierć, a prawda silniejsza niż kłamstwo, nie zamierzamy więc poddawać się, ale walczyć o zwycięstwo.

Podczas gdy w Polsce sądy przyznają nam prawo do głoszenia prawdy o aborcji i sprzeciwiania się zabijaniu poczętych dzieci, w Kanadzie trwa holokaust nienarodzonych, a obrońcy życia są przetrzymywani w więzieniach. Mary Wagner znalazła się w więzieniu, w którym spędzi kilka najbliższych miesięcy, za â ograniczanie swobody działalności gospodarczejâ , bowiem zabijanie poczętych dzieci jest w Kanadzie właśnie â działalnością gospodarcząâ . Zachęcamy do podpisania i przekazania znajomym i rodzinie petycji do Premiera Kanady, jaką przygotowaliśmy w obronie Mary. Można ją znaleźć pod tym adresem.

Szanowny Panie, walka o prawo do życia tych najmniejszych dzieci, które same bronić się nie mogą jest naszym obowiązkiem. Nie możemy zadowalać się tym, że w Polsce prawo nie jest tak złe jak gdzie indziej, a dzieci zabija się mniej. Każdy niewinny człowiek, którego można bezkarnie zabić w naszej Ojczyźnie jest wyrzutem sumienia wobec naszej bezczynności!

 

W nowym roku stajemy przed nowymi wyzwaniami. Jesteśmy wezwani do jeszcze większej aktywności w roku 2016, roku 1050 rocznicy Chrztu Polski i 60 rocznicy Ślubów Jasnogórskich.

Panie Andrzeju! Zobowiązania, które złożyli nasi przodkowie dotyczą również nas! Dlatego właśnie czujemy się wezwani do podjęcia zdwojonych wysiłków. Przygotowujemy kolejną inicjatywę ustawodawczą, której celem jest zagwarantowanie prawa do życia każdemu poczętemu dziecku.

W minionym roku pod projektem ustawy likwidującej przesłanki aborcyjne podpisało się 436 000 Polaków. Sejm zdominowany przez PO projekt ten odrzucił. Teraz szanse na uchwalenie dobrego prawa są znacznie większe, konieczna jest jednak również większa mobilizacja. Chcemy zorganizować wielką kampanię społeczną, której efektem będzie przemiana sumień kolejnych rzesz Polaków i ponad milion podpisów poparcia dla prawa do życia od poczęcia dla każdego dziecka. Aby zrealizować te ambitne cele potrzebujemy Pana wsparcia!

Przygotowując się do kampanii ustawodawczej kontynuujemy akcję â Szpitale bez aborterówâ . Dzięki niej już teraz uzyskaliśmy informacje o skali aborcji w Polsce. NFZ podaje inne liczby niż Ministerstwo Zdrowia, a oddziały NFZ inne informacje niż centrala. Ujawnianie prawdy jest skuteczną metodą walki z aborcją.

Szykujemy się do pikiet przed kolejnymi szpitalami. Potrzebne są nam do nich nowe banery wielkiego formatu. To oczywiście pociąga za sobą koszty, dlatego bardzo proszę Pana o wpłatę na nasze przedsięwzięcia. Może to być 20, 50, 150 złotych, albo inna kwota.

Panie Andrzeju! Polska zmienia się dzięki aktywności ludzi dobrej woli. Widzimy potrzebę zmian i dlatego musimy być aktywni. Dziękujemy, że jest Pan z nami.

 

 
Pozdrawiam
Kinga Małecka-Prybyło
 Fundacja Pro - Prawo do życia








_______________________________________________________








 Proszę o wsparcie żywności dla Madzi


  Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica.

  Drodzy bracia i siostry, zwracam się z prośbą w imieniu naszej
  siostry Madzi, która bardzo prosi o wsparcie żywnością. Madzia
  wychowuje sama trójkę dzieci ( wiek 2 latka, 11 lat, 15 lat ), jest
  je bardzo ciężko . Proszę Was o pomoc dla niej . Za każdą ofiarowaną
  żywność dla niej i jej dzieci dziękuję. Przekazuję do niej skrzynkę
  pocztową, proszę napiszcie do niej. meil do Madzi -
magda23magda@interia.pl
 

Dziękuję Wszystkim i błogosławię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego . Amen
  Ewa Dz.


_______________________________________________________



 
W CHRYSTUSIE BÓG POJEDNAŁ ŚWIAT ZE SOBĄ, NAM ZAŚ PRZEKAZAŁ SŁOWO POJEDNANIA.​    
BLISKIE J
EST KRÓLESTWO BOŻE. NAWRACAJCIE SIĘ I WIERZCIE W EWANGELIĘ..​
 
Uwaga - Wspierajmy POLSKI RZĄD i podpiszmy poniższą petycję - podaj dalej

http://www.petycjeonline.com/forum/153499/start/1875#1888

PIS  był przed laty przez Pana Boga wybrany, bo jest lepszy niż "PO", ale najgorszym błędem PIS-u było ​to, że nie usunęli mediów antypolskich i dlatego musieli odejść. Obecnie dobrze, że zaczęli od wymiany osób w mediach, ale żaden rząd nie będzie rządził dobrze, jeśli nie będzie prosił PANA JEZUSA o pomoc, który jest naszym Przyjacielem
​. Jest jednak Boży ​
warunek, że będzie
​oficjalnie ​
uznany przez Rząd i Episkopat KRÓLEM
​ POLSKI z koroną na głowie, jak Matka Boża - KRÓLOWA POLSKI.​ Kard. Hlond miał pokazane łaski płynące dla Polski z tej koronacji oraz miał pokazane tragiczną przyszłość Polski i świata, jeśli nie uznają Boga za Króla. Hlond niestety wybrał wojnę i śmierć dla siebie oraz śmierć dla ponad 6 mln. ludzi na świecie. Prośba Boga  Jezusa nadal jest aktualna, gdyż jest BOGIEM MIŁOŚCI i nie chce niszczyć ZIEMI. 
Do Prez. Lecha Kaczyńskiego jeździła delegacja księży aby łącznie
​  ​
z Episkopatem wywyższyli Pana Jezusa na KRÓLA, lecz prezydent odmówił i .....wybrał
​"menorę" 
i ​
śmierć. Tym razem prośba jest do prezydenta A. Dudy, aby wybrał Pana Boga
​i wywyższył Go na KRÓLA ​
a nie
​menorę i​
zrael
​ską​
, któr
​a​
nie
​z​
bawia i nie czyni cudów.
​Tym bardziej,że Żydzi mieli zawsze
 ​
i do tej pory mają problemy z utrzymaniem
​wolności dla ​
swojej ojczyzny. ​
Pan Jezus w dalszym ciągu utrzymuje swoją prośbę: albo Jezus Chrystus KRÓL, albo masoneria
​, islam​
i wojna domowa a potem światowa
​ ​
​i ogólna zagłada ZIEMI, gdyż nikt już nie będzie mógł powstrzymać samoczynnych wybuchów broni jądrowej i nuklearnej.​ NIE MA INNEJ DROGI DO POKOJU W POLSCE I NA ŚWIECIE
-TYLKO PAN BÓG JEZUS CHRYSTUS
​KRÓ​L
.​
​     ​
​ Dziennikarz
- przyznaje się do fałszowania wiadomości
​                   ​
​***********************************​
 
​               PAN JEZUS DO PREZYDENTA POLSKI ANDRZEJA DUDY.:​
 
   Ty prezydencie Polski Rzeczypospolitej tak zarządzaj Moim narodem umiłowanym
​  
i wybranym  przed wieki, aby inne narody brały z was przykład. A Unii Europejskiej uczyń piękny wykład, że nie będziesz służył człowiekowi grzesznemu w nieprzyzwoite "układy i powiązania" uwikłanego.
  Ty masz jednego Zarządcę nad sobą - Boga w Trójcy Świętej Jedynego, który jest twoim Doradcą.
  Przypominam tobie i całemu rządowi, że Lech Kaczyński wybrał "menorę" a tym samym dla was żałobę.
  Ty prezydencie Polski zawierzysz cały naród Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu,
  bo On jest Prowadzącym, Przyjacielem, Zbawicielem i Królem człowieka każdego.
  Pamiętaj - Polskę szczególnie umiłowałem i wywyższyć ponad inne narody chciałem. 
  Więc pomóż Mi takiej działalności dokonać i wraz z Episkopatem powinieneś Jezusa Chrystusa
  wywyższyć na KRÓLA i będzie sprawiedliwość i miłość u was panować.
  Nie będzie nikt was nękał demonicznymi pomysłami i zarządzeniami, bo będziecie mówili:
            "KTÓŻ PRZECIWKO NAM, JEŚLI BÓG JEST Z NAMI"

https://www.youtube.com/watch?v=WRDlYffba1A

PROTEST POD KONSULATEM
​ w dniu 17 stycznia2016 r,

Zapraszam do www.gadowskiwitold.pl-  BARDZO WAŻNE
 
https://www.youtube.com/watch?v=rRwP1_xA-f4


pewnie nie wiemy do kogo należą Media w Polsce - szok ?  jakie media takie ich wiadomości
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/media-w-polsce-do-kogo-naleza-gazety-lokalne,217,0,1996761.html

skutki ratowania żydów - czy wiecie że tylko w Polsce za uratowanie żyda groziła śmierć
http://gloria.tv/media/TdJG5EdDHyh


_____________________________________________

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!


  Kochani, prośba o choćby małe wsparcie. Grzegorz, który walczy o życie>
to brat naszej "pielgrzymowiczki"  Małgosi Zazuli.
  Pozdrawiam i z góry dziękuję.

 https://www.siepomaga.pl/grzegorz

Serdecznie błagamy o pomoc w walce z rakiem oczka Alutki Lis.

                

Ala cierpi na rzadki nowotwór oka występujący u dzieci i niemowląt, najczęściej między 1. a 3. rokiem życia. W 2/3 przypadków występuje tylko w jednym oku. Zdarza się jednak, że atakuje i drugie oczko. Siatkówczak nie powoduje przerzutów do innych narządów, rośnie w kierunku wnętrza i może dochodzić do środkowego dołu czaszki. Objawy to leukokoria, czyli białozielonkawy odblask w obrębie poszerzonej źrenicy, tzw. „kocie oko”, obserwowane również na zdjęciach przy użyciu lampy błyskowej, zez spowodowany osłabieniem widzenia przez nowotwór, czerwone, bolesne oko. Leczenie polega na stosowaniu zabiegów krioterapii i chemioterapii. Kiedy zabiegi nie przynoszą oczekiwanych rezultatów konieczne jest wyłuszczenie całego oka. Alę poddano ją trzem zabiegom krioterapii i dwóm chemioterapii. Wyniki wykonane po zabiegu potwierdziły, że komórki nowotworowe zniknęły. Radość rodziców była ogromna. Niestety, nie na długo. Zaledwie kilka tygodni minęło, gdy pojawiły się ponownie.
To takie życie jak na bombie. Od kontroli do kontroli. Co trzy tygodnie muszą jeździć do Warszawy. Ostatnią chemioterapię Ala przyjęła w październiku. Dziewczynka musiała leżeć w szpitalnym łóżku, podłączona do kroplówki przez pięć dni. W ciągu dnia odłączano ją od kroplówki jedynie na pół godziny. To był horror. Już na sam widok lekarskiego, czy pielęgniarskiego białego fartucha dziewczynka zaczynała płakać. 
W marcu czekają ją kolejne badania i wyniki, które potwierdzą, czy tym razem udało się zniszczyć siatkówczaka. Leczenie dziewczynki finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia. Jednak każdorazowy wyjazd do stolicy, trwający średnio około trzech dni kosztuje rodziców tysiąc złotych. To przekracza możliwości finansowe rodziny. 
Do tej pory starali się radzić sobie sami i nie prosić nikogo o pomoc, ale z jednej pensji męża ciężko jest żyć przez cały miesiąc i wyjeżdżać do Warszawy oraz na konsultacje w Londynie u doktora Hungerforda, który w leczeniu siatkówczaka ma 32-letnie doświadczenie i potwierdził najgorsze: guz zaczął się odradzać.

 
Osoby, które chciałyby wesprzeć rodzinę dziewczynki w walce ze złośliwym nowotworem oka mogą wpłacać pieniądze na konto:
PL 20 1240 6986 1000 0000 0429 5460 Bank-Pekao 
W tytule przelewu prosimy podać dopisek "Ala-Lis"
Jesteśmy bardzo wdzięczni za udzielone wsparcie.
Każda złotówka pomoże w leczeniu Ali. Niestety my każdą wydawaną złotówkę oglądamy dwa razy przed wydaniem
.
 
Aby uratować oczko Ali musimy podać jej kosztowną chemię Melphalan bezpośrednio przez tętnicą udową do oka. Wtedy skuteczność jej działania wyniesie 80%!!!
Niestety, koszt podania jednej dawki to 18 300 funtów, a do tego przed każdym badaniem musimy mieć na badanie oka 2320 funtów. Takich dawek potrzebujemy aż trzy w odstępach 4 tygodniowych, zatem czasu na zebranie pieniędzy mamy niewiele.

_____________________________________________


Orędzie s. Łucji o początku III wojny światowej. Polska jako jedyna ocaleje!                                

Orędzie s. Łucji o początku III wojny światowej. Polska jako jedyna ocaleje!

Siostra Łucja, właśc. Lúcia Santos, znana również jako Lúcia de Jesus dos Santos OCD (ur. 22 marca 1907 w Aljustrel, zm. 13 lutego 2005 w Coimbrze) – portugalska zakonnica, która była świadkiem objawień maryjnych w Fátimie w 1917, apostołka pierwszych sobót, Służebnica Boża Kościoła katolickiego.

Siostra Łucja miała objawienia Matki Bożej także wtedy, kiedy prze­bywała już w klasztorze w Coimbrze. Niektóre z Orędzi przekazała za pośredni­ctwem ojca Augustyna Fuentesa. Zakonnik ten, będąc postulatorem w procesie beatyfikacyjnym Franciszka i Hiacynty, miał zgodę Ojca Świętego na kontaktowanie się z ostatnią wizjonerką objawień w Fatimie. Przekazane przez Maryję Orędzia dotyczą między innymi trzeciej wojny światowej, za­burzeń w przyrodzie i... przyszłości Polski. Publikację późniejszych Orędzi Matki Bożej rozpoczynamy od przekazu dotyczącego przebiegu trzeciej wojny światowej. Spośród wielu źródeł na ten temat oparliśmy się na książce Stephena Lassare'a Odkryte sekrety przyszłości z 1992 r.

 „Dla świata będzie zaskoczeniem i szokiem błyskawicz­ne natarcie Chin na Rosję. Natężenie walk i okrucieństwa będą straszliwe. Chińczycy będą naśladować postępowanie Japończyków podczas drugiej wojny światowej: zaskoczenie, szybkość i terror. Zwycięstwa Chin przerażą Stany Zjednoczone. Chiny rzu­cą bomby jądrowe na zakłady zbrojeniowe i ośrodki doświad­czalne broni atomowej w Rosji. Wywołają one potworne zniszczenia, wstrząsy i zaburzenia w przyrodzie, co się póź­niej zemści na nich samych. Armia chińska zginie od broni jądrowej, którą sama rzuci na cały świat, chociaż początkowo będzie zwyciężać. Uderzy w wielu punktach, tak, że Rosja bę­dzie zmuszona walczyć na całej granicy, a jednocześnie potęż­ne desanty będą lądować w głębi kraju.

więcej: http://www.fronda.pl/a/oredzie-s-lucji-o-poczatku-iii-wojny-swiatowej-polska-jako-jedyna-ocaleje,64155.html

_____________________________________________


Żydowscy ekstremiści: Śmierć chrześcijanom

NO I CO? OKAZAŁO SIĘ JACY ONI SĄ "PRZYJACIELE". GDY TYLKO PRZYJDĄ POWIEDZĄ: "WASZE ULICE NASZE KAMIENICE"​  EPISKOPAT WIE, ŻE POWINIEN NAWRACAĆ INNOWIERCÓW, A NIE IŚĆ W ICH SZEREGI. KAŻDY KATOLIK POWINIEN BYĆ MISJONARZEM. NIE MA  INNEJ RELIGII, TYLKO KATOLICYZM, BO JEST JEDEN BÓG A NIE MA  INNEGO W RÓŻNYCH RELIGIACH - CZY O TYM NIE WIEDZĄ BISKUPI?​ DLACZEGO WYBIERAJĄ "MENORĘ" A NIE JEZUSA KRÓLA I BOGA? mk
​"​

Żydowscy ekstremiści: Śmierć chrześcijanom 

                    
Żydowscy ekstremiści: Śmierć chrześcijanom!                                                            

Na murach niemieckiego opactwa benedyktynów w Izraelu na Górze Syjon (Jerozolima) pojawiły się nienawistne napisy pod adresem chrześcijan. "Chrześcijanie do piekła", "śmierć chrześcijanom", "zemsta za Izraelitów" - to przykłady haseł, jakie żydowscy radykałowie wypisali na murach opactwa.

Sprawę skomentował premier kraju Benjamin Netanjahu. Napisał na Twitterze, że w Izraelu nie ma miejsca dla podobnych działań, bo Tel AWiw gwarantuje wolność religijną zarówno chrześcijanom, jak i ludziom innych wyzwań. Netanjahu przypomniał, że Izrael jest jedynym państwem na Bliskim Wschodzie, gdzie liczba chrześcijan wzrasta.

Napisy na murach opactwa pojawiły się w nocy z soboty na niedzielę. Według policji w podobny sposób pomazano pobliską świątynię prawosławną.

Akt wandalizmu skrytykował także łaciński patriarcha Jerozolimy, abp Fouad Twal. Stwierdził, że zaatakowano "ważny ośrodek dialogu między judaizmem a chrześcijaństwem". Patriarcha wyraził nadzieję, że sprawcy zostaną schwytani "zanim wcielą swoje groźby w życie".

Mnisi na Górze Syjon spotykają się ze swoistą formą przemocy ze strony radykalnych żydów w zasadzie każdej soboty. Pobliska szkoła żydowska emituje w sobotnie wieczory głośną muzykę oraz przemówienia, mając na celu denerwowanie katolickich mnichów.

http://www.fronda.pl/a/izrael-smierc-chrzescijanom-1,64218.html



_____________________________________________


Byliśmy wrogami, jesteśmy przyjaciółmi: O żydach

CIEKAWI JESTEŚMY DOKĄD BĘDZIEMY "PRZYJACIÓŁMI," CHYBA TYLKO DO WOJNY, BO POLSKA OSTANIE SIĘ TYLKO WTEDY GDY ZAWIERZY NARÓD - BOGU, JEZUSOWI KRÓLOWI A ŻYDZI GO NIE CHCĄ OD POCZĄTKU, BO GO NIENAWIDZĄ.
  Gdziekolwiek rządzą Żydzi, tam jest bardzo źle bo nie chcą prosić o pomoc Pana Boga. mk 

Byliśmy wrogami, jesteśmy przyjaciółmi: O żydach
Znalezione obrazy dla zapytania franciszek w synagodze
Powinniśmy być wdzięczni za to wszystko, co udało się zrealizować w ciągu minionych 50 lat. Między nami wzrosło i pogłębiło się wzajemne zrozumienie, obustronne zaufanie i przyjaźń. Ojciec Święty mówił o tym w czasie swej wizyty w rzymskiej synagodze, która odbyła się w obchodzonym w Kościele Dniu Judaizmu. Franciszek przypomniał, że jest trzecim papieżem, po Janie Pawle II i Benedykcie XVI, odwiedzającym to miejsce. W obliczu trudnych sytuacji, z którymi musi się konfrontować współczesny świat, wskazał na znaczenie religii dla budowania pokoju i sprawiedliwości.  Przypomniał też, że przemoc stoi w zupełnej opozycji do każdej religii.

Zwracając się do „Starszych Braci” Ojciec Święty podkreślił, że bardzo mu leżą na sercu wzajemne relacje. Przypomniał, że jeszcze jako arcybiskup Buenos Aires odwiedzał synagogi i spotykał się ze wspólnotami żydowskimi. Z czasem zrodziła się z tego wzajemna przyjaźń, a także wspólne zaangażowanie.

„W dialogu międzyreligijnym rzeczą fundamentalną jest to, że spotykamy się jako bracia i siostry przed naszym Stwórcą i Jemu oddajemy chwałę, a także to, że się szanujemy i wzajemnie cenimy oraz staramy się współpracować – mówił Papież. - W dialogu żydowsko-chrześcijańskim istnieje wyjątkowa i szczególna więź dzięki żydowskim korzeniom chrześcijaństwa: Żydzi i chrześcijanie powinni zatem czuć się braćmi, złączonymi przez tego samego Boga i przez wspólne bogate dziedzictwo duchowe, na którym można się opierać i kontynuować budowanie przyszłości”.

więcej: http://www.fronda.pl/a/bylismy-wrogami-jestesmy-przyjaciolmi-o-zydach,64196.html



_____________________________________________

WSPOMAGAJMY RZĄD W POLSCE MODLITWĄ​
Nie ugniemy się pod presją
Znalezione obrazy dla zapytania szydło 
 
Z premier Rzeczypospolitej Polskiej Beatą Szydło rozmawiają Beata Falkowska i Krzysztof Losz. 
Polska jest coraz bardziej pod ostrzałem nieprzychylnych nam środowisk zachodnich. Co właściwie powoduje taką wściekłość europejskiego establishmentu przeciwko nowej ekipie rządowej w Polsce? – Na pewno obecnie w Europie wiele środowisk poczuło się zagrożonych utratą własnych wpływów. Zaczęło się od Węgier, kiedy polityka Viktora Orbána została skierowana na gospodarkę narodową, obronę interesów węgierskich. Czytam właśnie biografię Viktora Orbána. Właściwie mogę powiedzieć: przeczytam ją do końca i będę wiedzieć, co nas czeka. Dlatego że dokładnie ten sam scenariusz jest realizowany wobec Polski. Zaangażowane są w ten proces i duże korporacje gospodarcze, i politycy; w rachubę wchodzą kwestie z obszaru bezpieczeństwa. Polska próbuje pokazać w tej chwili w Europie, że będąc członkiem Unii Europejskiej – co bardzo cenimy – chce być członkiem UE na równych zasadach i prawach, tak jak najsilniejsze gospodarki. Jeżeli Niemcy, Brytyjczycy mają różnego rodzaju przywileje z tego powodu, że są w UE, i są to przywileje nie zawsze dostępne dla innych państw Unii, rodzi się pytanie, dlaczego my, Polacy, mamy nie pokazywać, że są dla nas sprawy ważne, o które będziemy się upominać, jak polska przedsiębiorczość, gospodarka, polscy rolnicy, polityka prorodzinna. I rzecz najistotniejsza w tym wszystkim. Polska jest państwem, które broni wartości. My mówimy bardzo silnie: kultura chrześcijańska i społeczna nauka Kościoła powinny być realizowane, i nie wstydzimy się tego. Te ataki, które pojawiają się w mediach zagranicznych, szczególnie w niemieckich, to próba zmiękczenia Polski, pokazania, że tak jak poprzednicy powinniśmy godzić się na wszystko, co nam się narzuca.

więcej: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/150299,nie-ugniemy-sie-pod-presja.html


_____________________________________________


Manhattan i Berlin odpalają bombę w Warszawie 

Dotychczasowe prognozy walutowe 

Mija dokładnie rok kiedy 20 stycznia 2015 roku popełniłem tu poniżej pierwszy artykuł przestrzegający przed wielkim atakiem na polską walutę. Złamana została wówczas wieloletnia pozioma zielona linia wsparcia zaznaczona na wykresie. Taki układ zwiastował bardzo czarne warianty sugerujące mocne osłabienie polskiego złotego. Na realizację tego scenariusza czekaliśmy prawie rok ale wreszcie stało się. 

Proszę nie wierzyć w żadną bzdurną argumentację, że obecne osłabienie złotego spowodowane jest jakimś zaniepokojeniem zachodnich inwestorów, rządów czy bankierów stanem demokracji w Polsce czy też obawą o nasze bezpieczeństwo ekonomiczne. To klasyczny przykład ataku i manipulacji politycznej uprawianej przez opozycję we współpracy z globalistycznymi bankami którym zależy na rządzie pozwalającym na jeszcze większe strzyżenie polskich baranów. 

Atak spekulantów na Polskę był tylko kwestią czasu i było to widoczne na wykresach wiele miesięcy przed wyborami. Dokładnie w ostatnich zdaniach wspomnianego artykułu napisałem to tak: „Polska zostanie strasznie ograbiona, właściciele msp zostałi zmasakrowani po aferze opcyjnej, teraz zostaną dobici a zwykli ludzie posiadający złotówki zostaną masowo okradzeni przez bankierów. Nadchodzą bardzo ciężkie czasy dla tych którzy coś posiadają i chcą tę wartość utrzymać”. 

Dopóki kurs indeksu PLN znajdował się w iluzji określanej umownie "zieloną wyspą", czyli powyżej poziomu 72 punkty to mieliśmy bardzo solidne wsparcie nad tą strefą. Jednak wybicie dołem sprawiło, że jesteśmy już w nowej rzeczywistości która może się wiązać z bezpardonowym atakiem zagranicznych banków spekulacyjnych na polską walutę. Poziomy osłabienia złotego są otwarte i nie ma tu żadnych istotnych oporów. 

więcej: http://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=168


_____________________________________________

Szczęść Boże,

KRÓLOWA POLSKI MÓWI DO POLAKÓW W KRAKOWIE I GRĄBLINIE
Broszura pod tym tytułem znajduje się na górze strony www.smkp.pl.
​  ​
Można
​ ​
ją czytać i ściągać gratis. Każdy, kto uważa siebie są Polaka, Polkę i
​ ​
Katolika, Katoliczkę powinien ją koniecznie przeczytać aby wiedzieć conasza Matka i Królowa mówi do niego.

Pozdrawiam
​  ​
WD



_____________________________________________


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Jak Zachód burzy swoje kościoły - video
https://www.facebook.com/jan.hruszowiec/videos/984741944905708/?pnref=story


Pierwszy wizerunek Bożego Milosierdzia - zwiastun filmu 
https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=uSB7uiE7sTA

nędznicy

https://www.youtube.com/watch?v=owF8DFg561k


​Zapraszam do www.gadowskiwitold.pl​ - 
 
https://www.youtube.com/watch?v=rRwP1_xA-f4

Uwaga - hit o OŁTARZACH W KOŚCIOŁACH
http://gloria.tv/media/fX8VQWMEbsd

pewnie nie wiemy do kogo należą Media w Polsce - szok ?  jakie media takie ich wiadomości
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/media-w-polsce-do-kogo-naleza-gazety-lokalne,217,0,1996761.html

Biała herbata - zdrowym antyoksydantem , ale chyba mało znana
http://kuchnia.wp.pl/gid,18104228,kat,1037879,title,7-pysznych-napojow-ktore-pozytywnie-wplywaja-na-zdrowie,galeria.html

skutki ratowania żydów - czy wiecie że tylko w Polsce za uratowanie żyda groziła śmierć
http://gloria.tv/media/TdJG5EdDHyh

Golgota Pana Jezusa w Beskidach - to jest NIEWYOBRAŻALNE !
http://gloria.tv/media/6M5DJ5KP4zH

_____________________________________________


Chrześcijanie prześladowani w Polsce potrzebują Pani pomocy

zdjecie

Szanowna Pani,

w ostatnim czasie coraz częściej spotykam się w Polsce z przypadkami dyskryminacji i daleko posuniętej nietolerancji wobec chrześcijan. Drwiny i obelżywe komentarze pod adresem osób otwarcie przyznających się do wiary, utrudnianie im pracy w zgodzie z własnym sumieniem, niszczenie wrażliwości wulgarnym przekazem “artystycznym”, usuwanie oraz niszczenie symboli religijnych, czy wreszcie profanacja kościołów, to tylko niektóre z działań wymierzonych przeciwko ludziom przywiązanym do wiary i tradycyjnych wartości.

Jednak w przestrzeni medialnej rzadko możemy usłyszeć o tych aktach wrogości. Tworzy to fałszywe wrażenie, że prawa wolności sumienia i wyznania chrześcijan nie są łamane. Co więcej, przemilczeniu tej agresji towarzyszy często posądzenie chrześcijaństwa o sprzyjanie przemocy i nietolerancji. Ratyfikowana przez Polskę konwencja przemocowa wprost zobowiązuje nasz kraj do wykorzenienia zwyczajów i tradycji, które odwołują się do zakorzenionego głęboko w chrześcijaństwie obrazu rodziny.

Jestem przekonana, że tylko stanowcza reakcja może uchronić nas od trwałego pozbawienia chrześcijan należnych im praw i wolności konstytucyjnych. Dlatego dostrzegam, że istnieje paląca potrzeba wzięcia w obronę tych podstawowych wartości i osób do nich przywiązanych. W tym celu chcemy uruchomić:

Obserwatorium Wolności Religijnej i Wolności Sumienia Chrześcijan

Jest to program umożliwiający obywatelom szybkie zgłaszanie drogą elektroniczną informacji o aktach nienawiści i dyskryminacji. Nasi prawnicy będą dokonywać analizy tych zgłoszeń i udzielać poszkodowanym pomocy prawnej. Wszystkie przypadki będą katalogowane i regularnie publikowane w raportach, a następnie przedstawiane opinii publicznej. Chcemy dać głos osamotnionym dotąd ofiarom. Jeżeli zaczniemy działać już dziś, nie dopuścimy, by dalej milczano o aktach nietolerancji wobec chrześcijan.

Projekt ten wiąże się z dużym obciążeniem finansowym budżetu Ordo Iuris. Jego uruchomienie to przede wszystkim codzienny i bieżący wysiłek naszych prawników i analityków, którzy będą angażować się w pomoc potrzebującym. Kosztowna będzie również promocja akcji, gdyż chcemy dotrzeć do jak największej grupy osób i środowisk.

Dlatego zwracam się do Pani z prośbą o przekazanie 25 zł, 50 zł, 100 zł lub dowolnej innej kwoty, jaką uzna Pani za stosowną, na przeciwdziałanie prześladowaniom chrześcijan w Polsce.

Numer konta: 32 1160 2202 0000 0002 4778 1296
Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
ul. Górnośląska 20 lok. 6, 00-484 Warszawa

Rachunek bankowy dla darowizn w USD: PL 92 1160 2202 0000 0002 5104 0774
Rachunek bankowy dla darowizn w EUR: PL 86 1160 2202 0000 0002 5104 0591
Bank Millennium S.A, BIC: BIGBPLPW

Dzięki Pani pomocy, osoby poszkodowane ze względu na wyznawaną przez siebie wiarę otrzymają niezbędną pomoc prawną. Działając razem położymy kres dyskryminacji i nienawiści. Liczę na Pani zaangażowanie.

Z wyrazami szacunku,

PS: Poinformuję Panią niezwłocznie, gdy tylko uda nam się uruchomić nasz program.

 
Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
ul. Górnoląska 20lok. 6, 00-484 Warszawa
22) 404 38 50
www.ordoiuris.pl

_____________________________________________

Przekazuję zaproszenie w załączniku i proszę w imieniu dziewczyn o przekazanie potencjalnym zainteresowanym. Mamy Rok Miłosierdzia - Pan Jezus powiedział św. Faustynie: "Dał mi Pan poznać kto podtrzymuje istnienie tej ludzkości: to są dusze wybrane. Kiedy dopełni się miara wybranych,świat istniał nie będzie" Dz. 926.
Jest tyle pięknych dusz w Koście, samotnych, które w głębi serca nie są w pełni szczęśliwe. Są wśród nich zapewne takie, które ciągle szukają, a właściwie Pan szuka ich.SzukajMY razem dusz wybranych. 
 
Te rekolekcje można określić jako "REKOLEKCJE 30+", bo głównymi adresatkami są dziewczyny, którym wydaje się, że najpiękniejsze lata za nimi i Pan Bóg jakoby o nich zapomniał. A tak naprawdę taka grupa wiekowa to 21-40 lat. Tymczasem może NAJPIĘKNIEJSZE PRZED NIMI, tylko może jeszcze o tym nie wiedzą... Takich rekolekcji prawie nie ma - mamy już seminarium dla "późnych powołań" - jest troska Kościoła o dusze, które potrzebowały więcej czasu do rozeznawania. Stąd myślę warto dotrzeć z tą informacją.
Dorota
 -szukam-

 

"Oto Matka Twoja” - Pan Jezus w testamencie z krzyża dał nam Matkę, by już nigdy nikt nie był sam. Pragniemy na początku tego Wielkiego Postu przyjąć na nowo Matkę Bożą do naszych serc, do naszych poszukiwań, do naszego powołania i wraz z nią uczyć się  rozeznawania woli Bożej w codzienności i  wypełniania tej woli w naszej codzienności.
 
Rekolekcje z Maryją- Matką poszukujących drogi w sposób szczególny adresowane są dla dziewcząt, kobiet, które pragną w głębi swojego serca usłyszeć do czego zaprasza je Pan i wypełnić to Boże wezwanie tak jak Maryja, wiernie-do końca. 
 
 
"Wyprowadzę ją na pustynię i przemówię do jej serca" (Oz 2,16) - przemódl, czy tych słów nie kieruje dziś Pan do Ciebie albo pragnie posłużyć się Tobą, by przekazać to zaproszenie do tych, których serca już długo szukają i ciągle czekają aż wypełni się najgłębsze pragnienie ich serca.   
 
Rekolekcje poprowadzi dla nas kapłan-poeta, ceniony rekolekcjonista i doświadczony kierownik duchowy – ks. Marek Chrzanowski, orionista
 

Zapraszamy do Pustelni św. Romualda w Złoczewie

Szczegóły i  zgłoszenia: dorota@maryjni.pl oraz GSM 691 323 010

Organizator: Orioński Instytut Świecki (www.iso.orione.pl)
 
Przyjedź i powierz swoje życie Matce, która pod krzyżem stała…
 
 
 
 
 REKOLEKCJE WIELKOPOSTNE 2016


Już po raz piętnasty - Muzyczny Zespół Katolików Świeckich Testimonium
rusza w Polskę z autorskim koncertem ewangelizacyjnym.
Podczas spotkań z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi będziemy rozważać temat:
Nowe Życie w Chrystusie - gwarancja na wieki wieków amen. 
(zainteresowanym prześlemy szczegółowy plan na 1, 2 lub 3 dni)


ZAPRASZAMY
na niezapomniane Rekolekcje Wielkopostne dla wszystkich typów szkół - obchody ŚDM
- pielgrzymki - ewangelizacja - festyny parafialne - odpusty - jubileusze - itp.
w Twoim mieście, parafii, szkole, domu kultury, hali sportowej.


ZAPEWNIAMY
do 2,5 godziny dobrej muzyki, poruszających świadectw,
ciekawych konkursów z nagrodami, wspólnego śpiewu i modlitwy oraz wszystko,
co do tego potrzebne (technika estradowa, obsługa, transport).


WYSTARCZY
że skontaktujecie się z nami w celu rezerwacji terminu oraz omówienia szczegółów.
odpowiemy na wszelkie Wasze pytania. tel. 601 471 531,  zespol@testimonium.pl


_____________________________________________

Niedziela, 17 stycznia 2016
 
II NIEDZIELA ZWYKŁA
 
(J 2,1-12)
W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Następnie On, Jego Matka, bracia i uczniowie Jego udali się do Kafarnaum, gdzie pozostali kilka dni.
Z listu św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika, do Efezjan
 

W harmonii jedności


Wszelkimi sposobami trzeba wam wielbić Jezusa Chrystusa, który was uwielbił, abyście zjednoczeni w tym samym posłannictwie, to jest, poddani biskupowi i prezbiterom, osiągnęli pełnię świętości.
Nie daję wam poleceń, jak gdybym był kimś znacznym. Bo chociaż dla imienia Chrystusa pozostaję w kajdanach, to jednak nie osiągnąłem jeszcze doskonałości w Jezusie Chrystusie. Teraz właśnie zaczynam być Jego uczniem i przemawiam do was jako do współuczniów. Wypadało, abym to ja był przez was przygotowanym do walki przez waszą wiarę, wasze zachęty, waszą cierpliwość i łaskawość. Ponieważ jednak, gdy o was idzie, miłość nie pozwala mi milczeć, dlatego uprzedziłem was i zachęcam, abyście jednoczyli się w spełnianiu woli Boga. Albowiem Jezus Chrystus, nieodłączne nasze życie, wyraża wolę Ojca, podobnie jak ustanowieni po całej ziemi biskupi wyrażają wolę Jezusa Chrystusa.
Dlatego trzeba, abyście pozostawali w jedności z waszym biskupem, co też zresztą czynicie. Wasze czcigodne prezbiterium, czcigodne wobec Boga, złączone jest tak z biskupem, jak struny cytry. W jednomyślności i zgodnej miłości wznosi się pieśń ku chwale Jezusa Chrystusa. Każdy z was niechaj stanie się członkiem takiego chóru, abyście jednomyślni zgodą, podejmując harmonijnie melodię Bożą jednym głosem, śpiewali Ojcu przez Jezusa Chrystusa. Wtedy wysłucha was i pozna po dobrych waszych czynach, że należycie do Jego Syna. Trwajcie przeto w nienaruszonej jedności, abyście mieli trwałe uczestnictwo w Bogu.
Jeśli ja sam w krótkim czasie zawarłem z waszym biskupem tak serdeczną znajomość, nie według ciała, lecz duchową, o ileż bardziej was uznaję za szczęśliwych, którzy z nim tak ściśle złączeni jesteście jak Kościół z Jezusem Chrystusem, jak Jezus Chrystus z Ojcem w doskonałej harmonii jedności. Niechaj nikt nie błądzi: jeśli ktoś znajduje się z dala od ołtarza, pozbawia się Bożego chleba. Jeżeli bowiem modlitwa wspólna dwóch wierzących ma tak wielką moc, o ileż bardziej modlitwa biskupa i całego Kościoła!
 
 
 
 
 

Dlaczego mało cudów?

Chore dziecko. Lekarze bezradnie rozkładają ręce. Z punktu widzenia współczesnej medycyny nie ma ratunku. Matka udaje się na Jasną Górę i przed obrazem Matki Bożej prosi o cud. Długo klęczy przed ołtarzem. Spogląda na ściany kaplicy i dostrzega wiszące na nich wota. To znaki wdzięczności za otrzymane łaski. Postanawia oddać Matce Bożej złoty łańcuszek, jedyną wartościową rzecz, jaką posiada. Wierzy, że Maryja usłyszy jej wołanie i dziecko wróci do zdrowia.

Młode małżeństwo wyrusza samochodem w długą podróż. Wiozą ze sobą dwoje dzieci. Po wielu godzinach jazdy zmęczona żona w nocy traci panowanie nad kierownicą. Na zakręcie samochód wypada z szosy, koziołkuje i rozbija się prawie doszczętnie. Jedno z dzieci