2015-11-Listopad

2015-11-listopad Warto odświeżyć pamięć : ) Zapraszamy :Listopad   2014 - CLICK


RADIO CHRYSTUSA KRÓLA
 Jeśli chcesz słuchać RADIA-SZUKAM-
SŁUCHAJ - CLICK
               DWUMIESIĘCZNIK
-szukam- 

Poniedziałek, 30 listopada 2015

 ŚW. ANDRZEJA, APOSTOŁA
      Święto
 
  
 
Homilia św. Jana Chryzostoma, biskupa, do Ewangelii św. Jana
 

Znaleźliśmy Mesjasza

Andrzej pozostał więc u Jezusa i nauczył się wiele. Tego skarbu nie zachował jednak wyłącznie dla siebie, ale udał się śpiesznie do swego brata, aby podzielić się tym, co otrzymał. Zastanów się nad słowami, jakie wypowiedział do brata: "Znaleźliśmy Mesjasza, to znaczy Chrystusa". Zauważ, że w tych słowach zawiera się wszystko, czego się nauczył w krótkim czasie. Wskazuje bowiem zarówno na niezwykłą moc Nauczyciela, który przekonał idących za Nim o tej wielkiej prawdzie, jak też na gorliwość i pilność, z jaką uczniowie starali się o niej dowiedzieć. Słowa te pochodzą z duszy, która gorąco pragnie pojawienia się Mesjasza, oczekuje Jego przyjścia z nieba na ziemię, która skoro już przyszedł, przyjmuje Go z radością i weselem i śpieszy, aby oznajmić wszystkim pozostałym wspaniałą wiadomość. To wzajemne pomaganie w sprawach duchowych jest wyrazem braterskiej życzliwości, serdecznej przyjaźni i szczerego uczucia.
Zauważ także, jak bardzo otwarte i ochocze było od samego początku nastawienie Piotra. Wyrusza natychmiast, nie zwlekając. "Przyprowadził go" - powiada ewangelista - "do Jezusa". Niech jednak nikt nie gani jego łatwowierności i tego, że bez dokładnego zbadania przyjmuje wiadomość. Bardzo prawdopodobne, że Andrzej opowiedział wszystko dokładnie i obszernie, ale ewangeliści w trosce o zwięzłość wypowiedzi przedstawiają wszystko w wielkim skrócie. Zresztą nie powiedziano, że uwierzył natychmiast, ale że Andrzej "przyprowadził go do Jezusa", pragnąc powierzyć go Jezusowi, aby od Niego wszystkiego się dowiedział. Był bowiem jeszcze inny uczeń i także brał udział w spotkaniu.
Podobnie jak Jan Chrzciciel, mówiąc: "Oto Baranek Boży" oraz "On chrzci Duchem Świętym", pozostawił pełniejsze wyjaśnienie tej nauki samemu Chrystusowi, tak też i Andrzej tym bardziej się nie uważał za odpowiedniego do wyjaśniania tych spraw. Zaprowadził więc brata do samego źródła światła bez żadnej zwłoki z wielką radością i weselem.
 
 
 
 
Święty AndrzejAndrzej pochodził z Betsaidy nad Jeziorem Galilejskim (por. J 1, 44), ale mieszkał ze św. Piotrem, swoim starszym bratem i jego teściową w Kafarnaum (por. Mk 1, 21. 29-30). Był - jak Piotr - rybakiem. Początkowo był uczniem Jana Chrzciciela. Pod jego wpływem poszedł za Chrystusem, gdy Ten przyjmował chrzest w Jordanie. Andrzej nie tylko sam przystąpił do Chrystusa; to on przyprowadził do Niego Piotra: "Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi - to znaczy: Nauczycielu - gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» - to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa" (J 1, 35-41). Andrzej był pierwszym uczniem powołanym przez Jezusa na Apostoła.
Apostołowie Andrzej, Jan i Piotr nie od razu na stałe dołączyli do tłumów chodzących z Panem Jezusem. Po pierwszym spotkaniu w pobliżu Jordanu wrócili do Galilei do swoich zajęć. Byli zamożnymi rybakami, skoro mieli własne łodzie i sieci. Właśnie przy pracy Chrystus po raz drugi ich wezwał; odtąd pozostaną z nim aż do Jego śmierci i wniebowstąpienia. Spotkanie nad Jeziorem Genezaret i powtórne wezwanie przekazał nam św. Mateusz: "Gdy (Jezus) przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro: byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za nim" (Mt 4, 18-20). Św. Łukasz dorzuca szczegół, że powołanie to łączyło się z cudownym połowem ryb (Łk 5, 1-11). Pan Jezus chciał w ten sposób umocnić w swoich pierwszych uczniach wiarę w to, że prawdziwie jest Tym, za Kogo się podaje.
W Ewangeliach św. Andrzej występuje jeszcze dwa razy. Kiedy Pan Jezus przed cudownym rozmnożeniem chleba zapytał Filipa: "Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?" - Andrzej rzekł do Niego: "Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?" (J 6, 5. 8-9). I jeszcze raz występuje św. Andrzej, kiedy pośredniczy w przekazaniu prośby, aby poganie także mogli ujrzeć Chrystusa i zetknąć się z Nim bezpośrednio: "A wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon (Bogu) w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy, i prosili go mówiąc: «Panie, chcemy ujrzeć Jezusa». Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi" (J 12, 20-22). Chodziło w tym wypadku o prozelitów, czyli pogan, którzy przyjęli religię judaistyczną.
W spisie Apostołów wymieniany jest na drugim (Mt i Łk) lub czwartym (Mk) miejscu. Przez cały okres publicznej działalności Pana Jezusa należał do Jego najbliższego otoczenia. W domu Andrzeja i Piotra w Kafarnaum Chrystus niejednokrotnie się zatrzymywał. Andrzej był świadkiem cudu w Kanie (J 2, 1-12) i cudownego rozmnożenia chleba (J 6, 8-15).

W tradycji usiłowano wybadać ślady jego apostolskiej działalności po Zesłaniu Ducha Świętego. Orygenes (+ 254) wyraża opinię, że św. Andrzej pracował w Scytii, w kraju leżącym pomiędzy Dunajem a Donem. Byłby to zatem Apostoł Słowian, których tu właśnie miały być pierwotne siedziby. Według św. Hieronima (+ 421) św. Andrzej miał także pracować w Poncie, w Kapadocji i w Bitynii, skąd udał się do Achai. Ten sam pogląd podziela Teodoret (+ 458), który twierdzi, że św. Andrzej przeszedł ze Scytii do Tracji i Epiru, aby zakończyć życie śmiercią męczeńską w Achai. Wszystkie źródła są zgodne, że św. Andrzej zakończył swoje apostolskie życie śmiercią męczeńską w Patras w Achai, na drzewie krzyża. Patras leży na Peloponezie przy ujściu Zatoki Korynckiej.
Niemniejsze zainteresowanie osobą i działalnością, a zwłaszcza śmiercią św. Andrzeja, okazują apokryfy: Dzieje Andrzeja z wieku II-III oraz Męka św. Andrzeja z wieku IV. Są to dokumenty bardzo dawne, sięgające niemal czasów poapostolskich. Zwłaszcza Dzieje Andrzeja cieszyły się kiedyś wielkim powodzeniem. Według tych źródeł, po Zesłaniu Ducha Świętego Andrzej miał nauczać i dokonać wielu cudów (nawet wskrzeszania zmarłych) w miejscach, do których dotarł: w Poncie i Bitynii (dzisiaj zachodnia Turcja) oraz w Tracji (Bułgaria), Scytii (dolny bieg Dunaju) i Grecji. Tam też, w Patras, 30 listopada 65 lub 70 roku (w tradycji wschodniej - w 62), przeżegnawszy zebranych wyznawców, został ukrzyżowany głową w dół na krzyżu w kształcie litery X. Wyrok ten przyjął z wielką radością - cieszył się, że umrze na krzyżu, jak Jezus. Litera X jest pierwszą literą imienia Chrystusa w języku greckim (od Christos, czyli Pomazaniec). Prawosławni uważają, że św. Andrzej umierał aż trzy dni, bo do krzyża został przywiązany, a nie przybity - w ten sposób chciano wydłużyć jego cierpienie. Przez cały ten czas w obecności tłumu wyznawał wiarę w Chrystusa, pouczał zebranych, jak należy wierzyć i jak cierpieć za wiarę.
Kult św. Andrzeja był zawsze w Kościele bardzo żywy. Liturgia bizantyjska określa św. Andrzeja przydomkiem Protokleros, to znaczy "pierwszy powołany", gdyż obok św. Jana jako pierwszy został przez Chrystusa wezwany na Apostoła. Achaja chlubi się przekonaniem, że jej pierwszym metropolitą był św. Andrzej. Dla prawosławnych św. Andrzej jest jednym z najważniejszych świętych, nazywają go Apostołem Słowian. Według ich tradycji św. Andrzej dotarł nad Dniepr i Don i jest założycielem Kijowa.

Święty Andrzej W 356 roku relikwie św. Andrzeja przewieziono z Patras do Konstantynopola i umieszczono je w kościele Apostołów. Krzyżowcy, którzy w czasie czwartej wyprawy krzyżowej w 1202 r. zdobyli Konstantynopol, zabrali relikwie i umieścili w Amalfi w pobliżu Neapolu. Głowę św. Andrzeja papież Pius II w XV w. kazał przewieźć do Rzymu, do bazyliki św. Piotra - uważając, że skoro wspólna chwała połączyła obu braci, ta sama chwała powinna połączyć także ich ciała.
25 września 1964 r. papież Paweł VI zwrócił głowę św. Andrzeja kościołowi w Patras. Najpierw 23 września złożyli hołd relikwii wszyscy ojcowie Soboru Watykańskiego II, zebrani na trzeciej sesji wraz z papieżem, który w procesji przeniósł relikwię z kaplicy Najświętszego Sakramentu na ołtarz auli soborowej. Mszę świętą odprawił przy tej okazji kardynał Marcella, archiprezbiter bazyliki św. Piotra, a kazanie wygłosił kardynał Koenig z Wiednia, kończąc homilię modlitwą o zjednoczenie Kościołów. Po południu przewieziono relikwie do kościoła św. Andrzeja della Valle, gdzie były wystawione do publicznej czci. Dnia 25 września do Rzymu przybyła delegacja greckiego Kościoła prawosławnego. Paweł VI przyjął ją na osobnej audiencji i przy tej okazji wręczył święte relikwie. Jeszcze tego samego dnia zostały one przewiezione samolotem do Patras. Kościół grecki posiada też relikwie krzyża, na którym umarł św. Andrzej. Natomiast relikwia prawej ręka Apostoła znajduje się w moskiewskim Soborze Bogojawleńskim. Od 2003 r. cząstka relikwii św. Andrzeja jest także w Polsce, w warszawskim kościele środowisk twórczych przy Pl. Teatralnym.
Kult św. Andrzeja był i nadal jest żywy w różnych krajach. Święty Grzegorz I Wielki założył ku jego czci klasztor i kościół w Rzymie. Otrzymał także relikwie Apostoła z Konstantynopola (+ 604). Wiele narodów i państw ogłosiło św. Andrzeja za swojego szczególnego patrona. Tak uczyniły: Neapol, Niderlandy, Szkocja, Hiszpania, arcybiskupstwo Brunszwiku, księstwo Burgundii, Limburg, Luksemburg, Mantua i Szlezwig, a z innych krajów - Bitynia, Grecja, Holandia, Niemcy, Pont, Prusy, Rosja i Sycylia. Także bardzo wiele miast chlubi się patronatem św. Andrzeja: Agde, Aranches, Baeza, Bordeaux, Brescia, Bruggia, Hanower, Neapol, Orange, Pesaro, Rawenna, Rochester. Jest także patronem małżeństw, podróżujących, rybaków, rycerzy, woziwodów, rzeźników. Ten orędownik zakochanych wspomaga w sprawach matrymonialnych i wypraszaniu potomstwa.
Dużą czcią cieszył się św. Andrzej również w Polsce. Istniał u nas zwyczaj wróżb andrzejkowych. W wigilię św. Andrzeja dziewczęta lały roztopiony wosk przez ucho klucza na wodę i zgadywały z figur, jakie się tworzą, która z nich jako pierwsza będzie miała wesele i jak będzie wyglądał wybranek.

Święty Andrzej


W ikonografii św. Andrzej Apostoł przedstawiany jest jako starszy mężczyzna o gęstych, siwych włosach i krzaczastej, krótkiej brodzie. Jako apostoł nosi długi płaszcz. Czasami ukazywany jako rybak w krótkiej tunice. Powracającą sceną w sztuce religijnej jest chwila jego ukrzyżowania. Atrybutami Świętego są: "krzyż św. Andrzeja" w kształcie litery X, księga, ryba, sieć. Formę krzyża św. Andrzeja mają znaki drogowe ustawiane przy przejazdach kolejowych.










Litania do św. Andrzeja Apostoła

 
 
Kyrie  eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże , zmiłuj się nad nami.

Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święta Boża Rodzicielko,
Święta Panno nad pannami,
Święta Maryjo, Królowo Apostołów,
Święty Andrzeju, chwalebny Apostole,

Święty Andrzeju, pierwszy powołany,
Święty Andrzeju, bracie św. Piotra,
Święty Andrzeju, gorliwy wyznawco,
Święty Andrzeju, prawdziwy przyjacielu Chrystusa,
Święty Andrzeju, wierny sługo Boży,
Święty Andrzeju, na opowiadanie Ewangelii powołany,
Święty Andrzeju, pierwszy z apostołów, którzy spotkali Jezusa,
Święty Andrzeju, pierwszy człowieku, który uwierzył w Jezusa jako Mesjasza i tę wiarę zwiastował innym,
Święty Andrzeju, któryś przyprowadził brata do Jezusa,
Święty Andrzeju, który przywiodłeś brata do Mistrza, bo rozpoznałeś w Nim życie,
Święty Andrzeju, któryś ogłosił Piotrowi radosną nowinę: „Znaleźliśmy Mesjasza.”,
Święty Andrzeju, któryś pozostał u Jezusa i nauczył się wiele,
Święty Andrzeju, niegdyś rybaku, a teraz dusz apostole,
Święty Andrzeju, nauczycielu i przewodniku Kościoła,
Święty Andrzeju, bracie rodzony Piotra i równy w śmierci sposobie,
Święty Andrzeju, głosicielu Ewangelii i pasterzu Kościoła,
Święty Andrzeju, jeden z dwóch uczniów św. Jana Chrzciciela, którzy pierwsi poszli za Chrystusem,
Święty Andrzeju, mężu błogosławiony, nauczający i rządzący w Kościele,
Święty Andrzeju, niech Twoja siec nas wyłowi z burzliwych świata odmętów,
Święty Andrzeju, któryś dla miłości Chrystusa i Jego Prawa poniósł męczeństwo,
Święty Andrzeju, poddany torturom tych, którzy nakazali zniszczyć wiarę,
Święty Andrzeju, pośredniku między Chrystusem a tymi, którzy w Jezusa jako Mesjasza jeszcze nie uwierzyli,
Święty Andrzeju, powołany do grona uczniów Chrystusa razem ze swoim bratem Piotrem,
Święty Andrzeju, wierny uczniu św. Jana Chrzciciela,
Święty Andrzeju, usłyszałeś głos wzywającego Pana, natychmiast zostawiłeś sieci, i poszedłeś po hojną nagrodę życia wiecznego,
Święty Andrzeju, wezwany byłeś przez Pana, by z Piotrem głosić Nowinę,
Święty Andrzeju, niezmordowany głosicielu Słowa Bożego,
Święty Andrzeju, filarze Kościoła Bożego,
Święty Andrzeju, postrachu mocarzów piekielnych,
Święty Andrzeju, wspomożenie tonących w grzechach,
Święty Andrzeju, mężu niebieskiej doskonałości,
Święty Andrzeju, oświecenie biskupów,
Święty Andrzeju, najwyższego Kapłana, Jezusa Chrystusa, naśladowco,
Święty Andrzeju, obrońco świata na Sądzie Ostatecznym,
Święty Andrzeju, któryś wypełnił dzieło Chrystusowe,

PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie!
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU,, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie !
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU,, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami !

K.: Módl się za nami święty Andrzeju.
W.: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się. Wszechmogący Boże, święty Andrzej Apostoł był głosicielem Ewangelii i Pasterzem Twojego Kościoła, pokornie Cię prosimy, aby nieustannie wstawiał się za nami. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.


Andrzejki czyli „zabawa” w bałwochwalstwo – Ks. dr Aleksander Posacki SJ

 
 

 

Dnia 29 listopada, w wigilię św. Andrzeja Apostoła, obchodzi się w Polsce andrzejki – zwyczaj, którego istotą są wróżby. Już od dawna wylewano wosk i z jego kształtów odczytywano przyszłość, szczególnie w aspekcie erotycznym, zwracając się przy tym do św. Andrzeja, co jednak nie było właściwą postawą religijną, ale raczej magiczną, rozumianą jako manipulacja sacrum. Nie jest to dziwne, skoro niektóre hipotezy wiążą pochodzenie andrzejkowego zwyczaju z kultem starogermańskiego boga Freyera, dawcy bogactw, patrona miłości i płodności (B. Ogrodowska). Kultywacja andrzejek oznaczałaby w tym kontekście także jakąś reaktywację pogaństwa, którego odradzanie się widzimy – zwykle w kontekście antychrześcijańskim – na całym świecie.
 
Nie to jest jednak najważniejsze. Bardziej istotny jest fakt, że tego rodzaju wróżbiarstwo, początkowo matrymonialne, a współcześnie dotyczące wszelkiego rodzaju prób przewidywania przyszłości, dokonuje się powszechnie w atmosferze „zabawy”, a nierzadko poważnego, okultystycznego seansu, prowadzonego często przez profesjonalnych magów czy wróżbitów, specjalnie zapraszanych na tę okazję. Zmasowana propaganda wróżbiarstwa idzie z wielu stron, także ze strony instytucji państwowych i międzynarodowych organizacji, jak sieć „holistycznych” usług ruchu New Age.
Te „zabawy” ogarnęły od dawna także katolickie parafie, ośrodki akademickie czy szkoły, a może nawet przedszkola. Jeżeli jednak Objawienie chrześcijańskie nazywa grzech wróżbiarstwa grzechem bałwochwalstwa, określanym także jako grzech duchowego cudzołóstwa, to mamy tu „zabawę w cudzołóstwo” ze wszystkimi tego konsekwencjami. Dlaczego jednak „zabawa w cudzołóstwo” w świecie ludzkim jest zasadniczo odrzucana, a w obszarze wiary, religii tolerowana, a nawet afirmowana?

Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza bardzo wyraźnie: 

Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem – połączonym z miłującą bojaźnią – które należą się jedynie Bogu.
Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności.

Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów.

Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka (KKK 2116-2117).

więcej:  http://swiatlopana.com/4752/wrozby-andrzejkowe-to-nie-zabawa/


_____________________________

NIESAMOWITE! Cud w USA jak w polskiej Sokółce!



Wydarzenie miało miejsce w tym tygodniu w kościele św Franciszka Ksawerego w Kearns. Katolicka Diecezja Salt Lake City w USA bada zdarzenie, które najprawdopodobniej zostanie uznane za cud.

Podobnie jak miało to miejsce w Polsce w Sokółce. W ubiegłym tygodniu, podczas rozdawania komunii świętej, miał miejsce wypadek po którym postanowiono hostię rozpuścić w specjalnym naczyniu. Zwykle niknie ona w ciągu kilku dni.
Jednak tym razem parę dni później widziano hostię wciąż pływającą i wydawało się, że krwawiącą. Wiadomość o tym rozeszła się szybko i fakt ten obserwowało wiele osób.
W wobec tego Diecezja Salt Lake City powołała specjalną komisję do zbadania tego incydentu. Kierujący komisją Prałat M. Franciszek Mannion wydał oświadczenie informujące że wyniki badań zostaną wkrótce podane do publicznej wiadomości. Na razie jednak przed wyjaśnieniem sprawy nie nastąpi publiczna prezentacja ani adoracja.W oświadczeniu napisano, że bez względu na wynik dochodzenia, możemy wykorzystać ten fakt do odnowienia naszej wiary i oddanie chwały największemu z cudów jakim jest realna obecność Jezusa Chrystusa pdczas każdej Eucharystii.
http://gloria.tv/media/avUN2LWnjqj

_____________________________


Zamordowani holistyczni lekarze odkryli powodujący raka enzym dodawany do wszystkich szczepionek  

Zatem najwyraźniej holistyczni lekarze, którzy zostali zabici na Florydzie, odkryli w drodze własnych badań, że enzym białkowy nagalaza jest UMYŚLNIE dodawany do populacji poprzez uodparnianie. Nagalaza ZATRZYMUJE witaminę D przed wiązaniem do białka Gc.  

Obraz w treści 1  

To całkowicie ogołaca naturalną zdolność ludzkiego ciała do zabijania komórek rakowych. Nagalaza jest białkiem, które jest również tworzone przez wszystkie komórki rakowe. Enzym ten jest również w bardzo wysokich stężeniach u austystycznych dzieci. I oni UMIESZCZAJĄ ją w szczepionkach! Zapobiega to przed wykorzystywaniem przez organizm witaminy D niezbędnej do zwalczania raka i zapobiegania autyzmowi. Nagalaza wyłącza system odpornościowy. Jest również znana z powodowania cukrzycy typu 2. Więc w zasadzie… nie zabijali tych lekarzy, ponieważ odkryli oni lekarstwo na raka czy odnieśli sukces w leczeniu autyzmu… zabijają ich ponieważ ci lekarze prowadzili badania i mieli dowody na to, że szczepionki, które wstrzykują naszym drogim dzieciom POWODUJĄ obecny kryzys raka i autyzmu! I oczywiście jest to robione umyślnie i celowo! Lekarze, których zabili na Florydzie współpracowali i przygotowywali się do upublicznienia informacji.  

Depopulacja punkt 101. dodawanie trucizny do szczepionek.. uczyń prawem to, że dzieci muszą być zaszczepione, aby mogły uczęszczać do szkoły. Powolne metody zabijania. Oni myślą, że zaszli daleko w ich „przetrwają tylko najsprawniejsi” typie mentalności. Tylko najlepsze geny przetrwają? Ci ludzie nie mają dusz.  

Obraz w treści 2  

Nie ma potrzeby na komory gazowe kiedy szczepionki zrobią zamiast nich robotę powoli i po cichu.  

Dr Ted Broer przekazuje informację powyżej (o nagalazie) w tym materiale filmowym. Wyjaśnia to o wiele lepiej niż ja. Nagranie jest krótkie (z jego wywiadu Hagmann & Hagmann z dnia 25. lipca). Dr Ted Broer przekazał to w raporcie The Hangmann i Hangmann i zajęło im to całą godzinę tylko puścić go na antenie, ponieważ ich trzygodzinny program zdjęto i każda z linii, której starali się użyć, była rozłączana.. a później ich serwery padły. Prosili wielu ludzi o modlitwę o zaprzestanie ataku i wtedy dopiero połączyli się z nim na bezpiecznej linii..i tak po pełnej godzinie przywrócono ich z powrotem na antenę i połączyli się z drem Boerem, a pierwsze, co powiedział to „nie jestem w żaden sposób samobójczy”. Był cholernie podenerwowany wyrażając tą informację…obawiając się, że zostanie usunięty w stylu Hastingsa, zanim miał okazję wypowiedzieć to publicznie. Więc wysłuchaj jego krótkiego nagrania ujawniającego tą relację. To około 19 minutowe nagranie, ale najważniejsze w nim jest wysłuchać pierwszych 10 minut. To zdecydowanie najważniejsza informacja jaką kiedykolwiek słyszałem. I musi być rozpowszechniona. PROSZĘ, WYSŁUCHAJ TEGO KRÓTKIEGO NAGRANIA!  

A jeśli chcecie usłyszeć więcej wywiadu z nim, to wideo poniżej rozpoczyna się od miejsca, gdzie kończy się pierwsza część. W pierwszej części jest nagranie najważniejszego kawałka, jeśli masz tylko trochę czasu aby mu poświęcić. Podczas kontynuacji Ted Broer wyjaśnia DLACZEGO oni to robią. Dlaczego celowo atakują nasze systemu odpornościowe. Następujące nagranie jest FASCYNUJĄCE. Kontynuował Ted Broer.  

Źródło: http://www.disclose.tv/news/murdered_holistic_doctors_discovered_cancercausing_enzyme_being_added_to_all_vaccines/124734?utm_content=bufferb8bc7  

Tłum. Work Buy Consume Die  

Doctors are Being Killed from Saving Your Children ~ Most Urgent!!!

https://www.youtube.com/watch?v=XYvLPCze_So  

Their Poisons ~ Our Menu From the Eliites

https://www.youtube.com/watch?v=KH06dVbi6es  

_____________________________

U TEGO SPORTOWCA PAN BÓG JEST NA PIERWSZYM MIEJSCU - CHWAŁA PANU.​
http://chnnews.pl/index.php/pl/rozrywka/item/3016-pokonal-wladimira-kliczke-i-zostal-mistrzem-swiata-to-co-powiedzial-jezusie-jest-niesamowite.html

_____________________________


​ Błogosławiona jesteś Panno Maryjo, która uwierzyłaś, gdyż wielkie rzeczy uczynił Ci Wszechmocny. Tyś wielką chlubą naszego narodu.​


​                     ​
 http://gloria.tv/media/aMcKSN81gi8

Maryja zachowa Polskę od inwazji islamu jeśli będziemy odmawiać różaniec

 
 
 
 
Ks. Jakub Emily - Czy żyjemy w czasach ostatecznych?. Matka Najświętsza objawiła się na górze w La Salette, ostrzegając nas: âW roku 1864 Lucyfer razem z wielką liczbą diabłów zostanie uwolniony z piekła. Stopniowo niszczyć będą Wiarę, nawet osoby poświęcone Bogu tak oślepną, że bez specjalnej łaski osoby te przyjmą ducha tych złych aniołów. Wiele domów duchownych straci Wiarę zupełnie i spowoduje potępienie wielu dusz. Złe książki będą rozprzestrzeniać się po ziemi, a duchy ciemności będą wszędzie szerzyć rozprężenie w rzeczach dotyczących służby Bożej. Matka Boża przedstawia w tej apokaliptycznej wizji bardzo dokładnie wszystkie utrapienia, których doświadczy ludzkość: nadejście Antychrysta oraz prześladowanie wiernych i Kościoła. Opis kończy ostateczna klęska szatana i jego aniołów, a więc ostateczny tryumf Boga nad Jego nieprzyjaciółmi. 

Matka Najświętsza powiedziała w roku 1848, że te straszliwe czasy rozpoczną się w 1864 r. gdy Lucyfer wraz z wielka liczbą diabłów zostanie uwolniony z piekła, miała na myśli, że od tego momentu ludzkość nie będzie już kroczyć normalnym szlakiem historii. W roku 1846 ludzkość wkroczyła w ostatni okres swej ziemskiej wędrówki, w okres, w którym szatan toczyć będzie ostateczną i najbardziej krwawą bitwę, zwodząc dusze i prowadząc je do wiecznego potępienia. Papież Leon XIII, który otrzymał 13 października 1884 roku objawienie, że Bóg pozwolił szatanowi spróbować zniszczyć Jego Kościół, potraktował to ostrzeżenie bardzo poważnie i ułożył tzw. modlitwy Leona XIII, zalecając, by były one odmawiane po każdej Mszy. Przekazał też kapłanom i wiernym słynny egzorcyzm św. Michała przeciwko szatanowi i zbuntowanym aniołom, by chronić ludzkość nadchodzącą plagą. Później również św. Pius X nie wahał się nazwać ówczesnych zaburzeń, wielkiej przewrotności umysłów i wściekłych prób âusunięcia ze świadomości ludzkiej pamięci o Boguâ? âprzedsmakiem i być może początkiem zła, zarezerwowanego na czasy ostateczneâ? (E supremi apostolatus). 

Siostra Łucja z Fatimy - żyjemy obecnie w czasach ostatecznych: oto, co powiedziała o. Augustynowi Fuentes, postulatorowi w procesie beatyfikacyjnym Franciszka i Hiacynty, w rozmowie z 26 grudnia 1957 roku: âNajświętsza Dziewica - ostateczna walka: Po pierwsze - diabeł toczy obecnie decydującą bitwę przeciw Niej MARYI. Decydująca bitwa to bitwa ostateczna, w której jedna ze stron zwycięży, a druga poniesie klęskę. Tak więc od teraz musimy wybierać: albo walczymy po stronie Boga, albo diabła. Nie ma innej możliwości. Ostatnie środki: Po drugie dlatego, iż powiedziała Ona moim kuzynom, podobnie jak mnie samej, że Bóg daje światu dwa ostatnie lekarstwa: Różaniec i Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. Są to dwa ostatnie lekarstwa, co oznacza, że nie będzie innych. Grzech przeciwko Duchowi Świętemu: Po trzecie dlatego, iż zgodnie z planami Bożej Opatrzności, zanim surowo napomni świat âBóg zawsze wyczerpuje najpierw wszystkie inne środki. Kiedy jednak widzi, że świat nie przywiązuje do nich jakiegokolwiek znaczenia, wówczas âmówiąc w nasz niedoskonały sposób âdaje nam z pewną trwogą ostatni środek zbawienia, swą Najświętszą Matkę. 
 
                                                                                                                                  

Jest ratunek dla Polski, jeśli Mnie uzna za swego Króla i Boga w zupełności przez Intronizację nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z Rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów, zupełnym zwrotem ku Mnie. Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu, jeśli się podporządkuje pod Prawo Boże, pod prawo Jego miłości. Inaczej, moje dziecko, nie ostoi się. Polska musi w sposób wyjątkowy, uroczyście ogłosić Pana Jezusa swym Królem przez intronizację. Polska musi uznać Chrystusa Pana swym Królem nie w teorii, lecz w praktyce (Celakówna 2007, passim).

Europo, POLSKO wróć do Boga - Zamachy terrorystyczne we Francji odsłoniły tragiczną prawdę o słabości Europy, która odwracając się od chrześcijaństwa, sama wyrwała sobie serce. Wyrzuca się z państw i narodów Chrystusa i Jego Krzyż. A życie nie toleruje pustki. Przyszło więc coś strasznego â nienawiść...
http://wp.naszdziennik.pl/2015-11-16#sms





_____________________________

Prośba o modlitwę za wstawiennictwem Matki Bożej Bolesnej , o dar zdrowia dla ciężko chorej Haliny,
rozwiązania jej problemów mieszkaniowych i materialnych
 oraz o dar wiary i przebaczenia  dla syna Maksymiliana i  jego ojca  Wacława.

BÓG ZAPŁAĆ !

_____________________________


GRZEGORZ BRAUN
​ ZAPRASZA​......
 
Szczęść Boże!
Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele,
 
Uprzejmie informujemy iż spotkania z Grzegorzem Braunem w Poznaniu odbędą się w Auli II Liceum Ogólnokształcącego im. Generałowej Zamoyskiej i Heleny Modrzejewskiej przy ul.Jana Matejki 8/10 we czwartek 3 grudnia w następujących godzinach:
- o 18:00 – spotkanie zamknięte dla środowiska Pobudki,
 
- o 19:30 – spotkanie otwarte: prelekcja „Geopolityka polska 2015/2016 – szanse i zagrożenia”
 
WAŻNE: niniejszy komunikat stanowi zaproszenie i jednocześnie upoważnienie do wejścia na spotkanie zamknięte. Prosimy o jego wydruk i zabranie ze sobą w celu okazania przy wejściu na spotkanie.
Zwracamy uwagę na zamianę godziny prelekcji z 20:00 na 19:30!
O miejscach pozostałych spotkań z Grzegorzem Braunem będziemy informować stopniowo w terminach późniejszych.
Włodzimierz Skalik
​     -   ​
Sztab Pobudki   -    ​kontakt@pobudka.org


_____________________________


Uchodźcy muzułmańscy w Niemczech żądają… domów i samochodów

foto: Wikimedia Commons/CC

Niemcy oniemieli, gdy przeczytali wywiad z koordynatorką działań w sprawie azylantów w powiecie Dachau w Bawarii. Prawniczka oznajmiła, że jednym z częstych pytań jej muzułmańskich petentów jest… kiedy dostaną dom i samochód.

Prawniczka Isabell Sittner zajmuje się w swym urzędzie koordynowaniem pomocy udzielanej imigrantom przez Bawarię. Poszukuje pomieszczeń do wynajęcia, podejmuje decyzje o wypłacie zasiłków itd. W rozmowie dla miejscowej gazety „Dachauer Rundschau” przyznała, że będą bardzo duże problemy z integracją uchodźców, gdyż podstawową sprawą jest język, a bardzo niewielu z nich posługuje się angielskim, francuskim, a zwłaszcza niemieckim.

Wielu spośród nich jest analfabetami. Potwierdzenie otrzymania pieniędzy kwitują krzyżykiem 

— opowiada kobieta. I dodaje, że zaskoczyła ją wielka roszczeniowość przybyszów.

Zauważyłam, że większość z nich przybyła tu z zupełnie nierealistycznymi wyobrażeniami i oczekiwaniami. Często pytają mnie: „Kiedy dostanę dom i samochód?” 

Tego typu informacje nie są rzadkością w Niemczech i innych krajach, które zdecydowały się ugościć tysiące muzułmanów. Niedawno media obiegła informacja o buncie uchodźców w jakimś szwedzkim miasteczku, którzy zażądali przenosin do dużego miasta, bo mają daleko do sklepu.

Ciekawe, czy rządy państw takich jak Szwecja czy Niemcy nie wiedziały, czy nie chciały wiedzieć, że ludzie, których chcą gościć nie uciekają bardzo często od wojny, ale od biedy. I stąd tak rozpowszechniona roszczeniowość. 

Czy nieszczęsny uciekinier, który ledwo uratował głowę przez mordercami z Państwa Islamskiego po wydostaniu się ze strefy zagrożenia dopomina się własnego domu i samochodu? Albo komfortu bliskiego sklepu?

Każdy, kto raz był w kraju islamskim wie, że tamtejsze społeczności są w ogóle bardzo roszczeniowe. Mężczyźni uważają, że cały świat powinien leżeć im u stóp. I to jest reguła, od której są wyjątki.

I dlatego po przybyciu do Europy żądają, wymagając spełnienia zachcianek. A jak tego nie dostaną, to sprawiają kłopoty. Niedawno była głośna sprawa, gdy skarżyli się telewizji, że im „jaja puchną”, bo nie mają „dostępu” do kobiet. Czas na sponsorowane przez państwo niemieckie obwoźne domy publiczne z półksiężycem na dachu?

Ta rozpasana roszczeniowość zwiastuje wielkie kłopoty. Oni nie zmienią swoich charakterów – będą chcieli, abyśmy to my nagięli się do ich potrzeb. Jeśli ustąpimy, będą chcieli więcej. Potem więcej i znów więcej. Gdy powie im ktoś „stop”, to usłyszy, że jest ksenofobem. Lewacy wesprą ich w tym, bo oni uwielbiają ciąć gałąź, na której siedzą. Nazywają to „ubogaceniem”.

Muzułmanie mają silne charaktery i silne pragnienie dominacji. Są pewni swoich zasad, a one są twarde, bo podparte surową religią. Tej twardości możemy im pozazdrościć, bo dzisiejsi Europejczycy to „rasa na wymarciu”, i to dosłownie pod każdym względem. To genderowe uni-seksy w tęczowych spodniach-rurkach, którzy raczej się nie rozmnożą i nie staną do obrony swych krajów z bronią w ręku.

Jest jednak nadzieja. To zdecydowany opór Polaków i innych nacji naszej części kontynentu. Czynniki historyczne, polityczne i ekonomiczne sprawiły, że nie przybywali do nas goście z dawnych kolonii, nie przybywali gastarbeiterzy za pracą. Jednak rozwój mediów, komunikacji sprawił, że mogliśmy, zwłaszcza po roku 1989 r. obserwować jak islam rozpycha się, podbija i niszczy zachód Europy. Staliśmy się mądrzejsi głupotą zachodnich Europejczyków, uczymy się na ich błędach. Stąd też być może bierze się ich zawiść, zarzuty o „braku solidarności”, podejrzenia o ukryty „nazizm”.

Ale warto to wszystko przetrzymać, nawet za cenę ewentualnych kar, którymi nam grożą ci, którzy są tak zaskoczeni żądaniami samochodów i domów przez „uchodźców”.

Islam nie jest religią pokoju, jak próbują to wmawiać idioci-lewacy. Islam jest realnym zagrożeniem, przed którym mamy prawo się bronić. 

Sławomir Sieradzki 


_____________________________

tylko 3 minutowy filmik
​ -
o neokatechumenacie​

http://gloria.tv/media/anCVEUbVe4G



Obrońmy się przed posądzeniami o PANA JEZUSA
https://drive.google.com/file/d/0B3DblnAxbHemenhMejRtRzBSVVk/view?pli=1



_____________________________


PIELGZYMKI PAPIEŻA FRANCISZKA - TRANSMISJE.​
​B​
ezpośrednie transmisje przemówień F1, czuwań z młodzieżą i innych w R.Maryja i Trwam http://www.radiomaryja.pl/kosciol/podroz-apostolska-ojca-sw-franciszka-do-kenii-ugandy-i-republiki-srodkowoafrykanskiej/

_____________________________

ROZPOCZYNAMY ŚWIĘTY CZAS ADWENTU

 
Niedziela, 29 listopada 2015
  I NIEDZIELA ADWENTU
    

Adwent (z łac. adventus - przyjście, przybycie) to okres w roku liturgicznym, który rozpoczyna się od I Nieszporów niedzieli po sobocie XXXIV tygodnia Okresu Zwykłego, a kończy przed I Nieszporami uroczystości Narodzenia Pańskiego w wieczór 24 grudnia. Trwa od 23 do 28 dni i obejmuje cztery kolejne niedziele przed 25 grudnia. Stanowi pierwszy okres w każdym nowym roku liturgicznym.

Adwent składa się z dwóch odrębnych okresów:
1. czasu, w którym kierujemy nasze serca ku oczekiwaniu powtórnego przyjścia Jezusa w chwale na końcu czasów (okres od początku Adwentu do 16 grudnia włącznie);
2. czasu bezpośredniego przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, w której wspominamy pierwsze przyjście Chrystusa na ziemię.
Zwornikiem wszystkich tekstów liturgii adwentowej obydwu części jest czytanie księgi proroka Izajasza. Czytanie to obrazuje tęsknotę za wyczekiwanym Mesjaszem.

Pierwsze ślady obchodzenia Adwentu spotykamy w IV w. między innymi w liturgii galijskiej i hiszpańskiej. Z pewnością Adwent nie istniał, dopóki nie ustalono stałej daty świąt Narodzenia Pańskiego. Została ona wyznaczona dopiero w II połowie IV wieku. W Hiszpanii pierwsze wzmianki o przygotowaniu do obchodu Narodzenia Pańskiego (choć nie jest ono określane mianem Adwentu) pochodzą z roku 380. Kanon 4 synodu w Saragossie, który odbył się w tym roku, poleca wiernym, aby od dnia 17 grudnia do Epifanii (6 stycznia) gorliwie gromadzili się w kościele, nie opuszczając ani jednego dnia. W tradycji gallikańskiej Adwent miał charakter pokutny i ascetyczny (post, abstynencja, skupienie), co wspomina św. Hilary (+ 367). W V w. biskup Tours, Perpetuus, wprowadził w Galii obowiązek postu w poniedziałki, środy i piątki w okresie trzech tygodni od dnia św. Marcina (11 listopada) do Narodzenia Pańskiego. W Rzymie okres przygotowania do Narodzenia Pańskiego został wprowadzony dopiero w drugiej połowie VI wieku. Adwent miał tu charakter liturgicznego przygotowania na radosne święta Narodzenia Pańskiego, ze śpiewem Alleluja, Te Deum laudamus, z odpowiednim doborem czytań i formularzy, bez praktyk pokutnych.
Od czasów św. Grzegorza Wielkiego (590-604) Adwent w Rzymie obejmował już 4 tygodnie. Był to czas bezpośredniego, liturgicznego przygotowania na obchód pamiątki historycznego przyjścia Chrystusa. Na początku IX w. Adwent nabiera także charakteru eschatologicznego - staje się czasem przygotowania na ostateczne przyjście Chrystusa. W wyniku połączenia tradycji gallikańskiej i rzymskiej ukształtował się Adwent, jaki przeżywamy do dziś - liturgicznie rzymski, a ascetycznie gallikański (kolor fioletowy, bez Gloria). Formę tę rozpowszechniały klasztory benedyktyńskie i cysterskie. W XIII w. znana ona była już w całym Kościele, do czego przyczyniły się nowe zakony, zwłaszcza franciszkanie.

Teksty liturgiczne Adwentu ukazują postacie Starego i Nowego Testamentu, przez których życie i działalność Bóg zapowiadał i przygotowywał świat na przyjście Jego Syna: Maryję, Jana Chrzciciela, Izajasza. Adwent to czas radosnego oczekiwania na spotkanie z Panem i przygotowania się do niego przez pokutę i oczyszczenie. Dlatego Kościół zachęca do udziału w rekolekcjach, przystąpienia do sakramentu pokuty i pojednania. Adwent nie jest jednak w sensie ścisłym czasem pokuty, tak jak na przykład Wielki Post.

Jak czytamy w "Ogólnych normach roku liturgicznego i kalendarza" z 1969 r.: "Adwent ma podwójny charakter. Jest okresem przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, przez który wspominamy pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi. Równocześnie jest okresem, w którym przez wspomnienie pierwszego przyjścia Chrystusa kieruje się dusze ku oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia na końcu czasów. Z obu tych względów Adwent jest okresem pobożnego i radosnego oczekiwania".
W czasie całego Adwentu, poza niedzielami i uroczystością Niepokalanego Poczęcia NMP (8 grudnia), odprawiane są Roraty. Ta bardzo dawna tradycja jest nadal w Polsce kultywowana. Roraty to Msze ku czci Najświętszej Maryi Panny, odprawiane wczesnym rankiem. Ich nazwa pochodzi od łacińskich słów pieśni często śpiewanej na ich początku - Rorate caeli desuper (Spuśćcie rosę, niebiosa). W czasie Rorat przy ołtarzu znajduje się dodatkowa, ozdobna świeca - symbolizuje ona obecność Maryi. Eucharystia rozpoczyna się przy zgaszonych światłach; zapalają się one dopiero podczas uroczystego hymnu "Chwała na wysokości Bogu". Jest to jeden z nielicznych przypadków w roku liturgicznym, kiedy hymn ten śpiewa się każdego dnia (chociaż wyłącznie podczas Rorat).
Według Abrahama Bzowskiego, dominikanina, wybitnego historyka Kościoła, początek Rorat w Polsce datuje się na XIII wiek. Ich odprawianie miał wprowadzić w Poznaniu książę Przemysł I Pobożny, a w Krakowie, na prośbę św. Kingi, Bolesław Wstydliwy. Największą popularność i szczyt rozwoju Roraty osiągają w XVI wieku. Codziennego udziału w tej Mszy świętej przestrzegali królowie Zygmunt Stary i Zygmunt August, królowa Bona, Anna Jagiellonka i Marysieńka Sobieska. Zygmunt I Stary i Anna, jego córka, starali się o to, aby w kaplicy królewskiej na Wawelu Roraty odprawiane były nie tylko w czasie Adwentu, ale przez cały rok raz na tydzień. Na ten cel przeznaczyli pewne fundusze i w 1545 roku utworzono, przy kaplicy zygmuntowskiej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi, specjalną kapelę śpiewaczą "rorantystów".
Z odprawianiem Mszy św. roratniej wiąże się zapalanie dodatkowej świecy. W dawniejszych czasach przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król, niosąc pięknie ozdobioną świecę, i stawiał ją na najwyższym lichtarzu na środku ołtarza. Podobne świece, lecz już nie ozdobione, przynosili do ołtarza prymas, senator, ziemianin, rycerz, mieszczanin i chłop - przedstawiciele ówczesnych stanów. Każdy z nich, wręczając świecę celebransowi, odpowiadał na jego pytanie: "Gotowy jesteś na sąd Boży?" - "Gotów jestem na sąd Boży".
Od IX w. dla drugiej części Adwentu charakterystyczne są tzw. antyfony "O", ponieważ wszystkie rozpoczynają się od tej właśnie litery: O Sapientia, O Adonai, O Radix Jesse, O Clavis David, O Oriens, O Rex gentium, O Emmanuel. Tak uszeregował je Amalariusz z Metzu (+ 850). Oparte są one na obrazach i symbolach biblijnych. Antyfony te w tłumaczeniu polskim stanowią siedem kolejnych zwrotek dawno śpiewanej pieśni "Mądrości, która z ust Bożych wypływasz". Ich treść obrazuje tęsknotę Izraelitów za Mesjaszem. Stosowane były pierwotnie jako antyfony do Magnificat w Liturgii Godzin. W odnowionej liturgii zachowały swoje tradycyjne miejsce. Ponadto włączone zostały w Mszę świętą jako wersety aklamacji przed Ewangelią.

III Niedziela Adwentu jest nazywana Niedzielą Różową lub - z łaciny - Niedzielą GAUDETE. Nazwa ta pochodzi od słów antyfony na wejście: "Gaudete in Domino", czyli "Radujcie się w Panu". Szaty liturgiczne mogą być - wyjątkowo - koloru różowego, a nie, jak w pozostałe niedziele Adwentu, fioletowe. Teksty liturgii tej niedzieli przepełnione są radością z zapowiadanego przyjścia Chrystusa i z odkupienia, jakie przynosi. Warto pamiętać, że oprócz Niedzieli Gaudete jest jeszcze tylko jedna okazja do używania szat liturgicznych koloru różowego - jest nią Niedziela LAETARE - IV Niedziela Wielkiego Postu.
 
 
                                                                       https://www.youtube.com/watch?v=Cd-9caLMdS0
 

(Łk 21,25-28.34-36)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym.

 

                                       https://www.youtube.com/watch?v=_FlH6JgXuaQ

 

 

Z katechez św. Cyryla Jerozolimskiego, biskupa
 

O podwójnym przyjściu Chrystusa

Głosimy przyjście Chrystusa - nie tylko pierwsze, ale i drugie, o wiele wspanialsze od pierwszego. Pierwsze zwiastowało cierpienie, drugie zaś przyniesie królewski diadem Bożego panowania.
Albowiem to, co dotyczy naszego Pana, Jezusa Chrystusa, jest zarazem Boskie i ludzkie. I tak, dwojakie jest Jego narodzenie: jedno z Boga, przed początkiem czasów; drugie z Dziewicy, gdy dopełniły się czasy. Dwojakie też i przyjście: pierwsze - ukryte, jak rosy na runo; drugie - jawne, to, które nastąpi.
Za pierwszym przyjściem został owinięty w pieluszki i złożony w żłobie; za drugim oblecze się światłem jak szatą. Przyszedł i przecierpiał krzyż, nie bacząc na jego hańbę, ale przyjdzie raz jeszcze, pełen chwały, otoczony zastępami aniołów. Dlatego nie poprzestajemy na pierwszym Jego przyjściu, lecz wyczekujemy także i drugiego. Za pierwszym mówiliśmy: "Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie". To samo powiemy i za drugim, a wychodząc z aniołami naprzeciw Panu, oddamy Mu hołd, wołając: "Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie".
Przyjdzie więc Zbawiciel nie po to, aby Go sądzono, lecz po to, by wezwać na sąd tych, przez których niegdyś był postawiony przed sądem. Gdy wtedy był sądzony - milczał; teraz zaś przypomni owym zbrodniarzom, jak haniebnie się z Nim obeszli wiodąc Go na krzyż, i powie: "To uczyniłeś, a Ja milczałem".
Pierwsze przyjście było wypełnieniem miłosiernych zamysłów Boga: Jezus, pełen dobroci, przekonywał ludzi i nauczał. Ale kiedy przyjdzie powtórnie, wtedy wszyscy, chcąc czy nie, będą musieli poddać się Jego władzy.
To podwójne przyjście zapowiadał prorok Malachiasz: "Nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie. Oto nadejdzie Pan Zastępów, ale kto przetrwa dzień Jego przyjścia i kto się ostoi, gdy On się ukaże. Albowiem jest On jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. Usiądzie wtedy, jakby miał przetapiać i oczyszczać".
O podwójnym przyjściu Pana pisze i apostoł Paweł w Liście do Tytusa: "Ukazała się bowiem łaska Boga, przynosząc zbawienie wszystkim ludziom, wzywając nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa". Jak widzimy, rozróżnia tu Paweł pierwsze i drugie przyjście. Za pierwsze dzięki czyni; drugiego zaś oczekujemy. Dlatego, jak to nam zostało przekazane, wierzymy i wyznajemy Tego, "który wstąpił do nieba i siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale sądzić żywych i umarłych, a królestwu Jego nie będzie końca".
Przyjdzie więc z nieba nasz Pan, Jezus Chrystus. Przyjdzie w chwale przy końcu świata, w dniu ostatecznym. Bo nastąpi kres tego świata, a to, co zostało stworzone, będzie odnowione.

                                            

„Uważajcie na siebie”

Nowy rok kościelny, który rozpoczynamy pierwszą Niedzielą Adwentu, upłynie nam pod znakiem Ewangelisty Łukasza: cały czas będzie nam towarzyszyła jego Ewangelia. Na inaugurację tego nowego cyklu Kościół przygotował nam prawie to samo czytanie, które zamykało rok Marka: o Sądzie Ostatecznym. Może ta powtórka ma nas jeszcze bardziej uwrażliwić na ostateczny sens i cel życia, jakim jest zbawienie, czyli spotkanie z Bogiem? A może chodzi o to, abyśmy zaczęli sobie bardziej cenić doczesność, ale nie jako cel sam w sobie, lecz jako drogę do wieczności? Po prostu: zanim zaczniemy cokolwiek czytać i rozważać na temat życia chrześcijańskiego, Kościół chce nam na samym początku pokazać ostateczny koniec, tak byśmy wszystko potrafili zobaczyć w jego perspektywie.

Bo bez tej ostatecznej perspektywy łatwo zatracić sens życia, zwłaszcza, gdy jest to życie trudne, naznaczone bezradnością, nieszczęściem, cierpieniem, smutkiem. Kiedy oglądamy dziennik telewizyjny i migawki ze świata, widzimy wyraźnie jak bardzo realistycznie potrafił Chrystus określić sytuację człowieka wobec kataklizmów natury i żywiołów wojny, rozpętanych ręką ludzką. W stanie takiej trwogi nie widać żadnego ratunku, wszystko zawodzi. Człowiek doświadcza wtedy w całej pełni swojej bezradności, samotności i niemocy.

Przez ostatnie dziesięciolecia, w których historia bardzo nas oszczędzała, zdążyliśmy chyba trochę o tych doświadczeniach zapomnieć i nabrać zbytniej pewności siebie. W takim stanie łatwo utracić z oczu obraz końca świata i ostatecznego celu ludzkiego życia. Człowiek pogrąża się w doczesności, tak jakby to było wszystko.

I dlatego Chrystus wzywa nas do czuwania. Właśnie w takiej postawie należy przeżywać życie doczesne: czuwając. A czuwanie to nic innego, jak tylko świadomość końca, świadomość konsekwencji naszych decyzji i postępowania. To ona nas zmobilizuje do wszystkiego, co konieczne.

Przede wszystkim do poczucia odpowiedzialności za losy świata i ludzkości. To jest podstawowy warunek pokoju i sprawiedliwości na świecie. Jeśli odpowiedzialność tę złożymy na barki polityków, wtedy możemy być pewni jakiegoś nieszczęścia. Przecież gdyby w byłej Jugosławii ludzie mieli trochę więcej poczucia osobistej odpowiedzialności, nie byłoby wojny. Najpierw ta wojna rozpętała się w sercu każdego człowieka.

Dalej czuwanie to wolność od wszelkiego wewnętrznego i zewnętrznego zniewolenia. Zniewala pożądanie, przyjemność, wygoda, dobrobyt, ale także nędza i nadmiar trosk, zniewala żądza władzy i ślepe poddanie władzy nieodpowiedzialnej. Czuwanie ma temu zapobiec przez ukazanie właściwych proporcji i nabranie dystansu do tego, co przemijające.

Ale przede wszystkim czuwanie to świadomość zależności od Boga, Jego miłości i opieki, oraz ufne poddanie się Jego mocy. Ale na co dzień często o tym zapominamy. Żyjemy tak, jak byśmy byli jedynymi panami samych siebie i nie musieli się z niczym liczyć. A gdy przychodzą przeciwności i przeszkody nie do pokonania, gdy nagle doświadczamy bezradności i bezsiły, wtedy przychodzi też lęk. Ludzi bez Boga czeka wtedy nieodwołalna rozpacz i trwoga. Kto jednak ma wiarę w sercu wie, że może liczyć na Boga. Ta nadzieja i otucha powinna nam towarzyszyć w każdym momencie naszego życia.

Ks. Mariusz Pohl

 

 

Jezu Chryste - modlitwa na adwent

Jezu Chryste,
który jesteś drogą, prawdą i życiem.
Wołam do Ciebie: Jezu, Synu Boga Najwyższego,
Ciebie anioł Gabriel zwiastował Maryi Dziewicy:
przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.

Jezu, Ty jesteś Świętym Boga,
Twoją obecnością rozradował się Jan Chrzciciel w łonie Elżbiety,
daj całemu światu radość zbawienia:
przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.

Jezu, Zbawicielu,
anioł objawił Twoje imię Józefowi,
mężowi sprawiedliwemu:
przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.

Jezu, Światłości świata,
Ciebie oczekiwał Symeon i wszyscy sprawiedliwi:
przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.

Jezu, Wschodzie, który nigdy się nie kończysz,
Ciebie zapowiedział Zachariasz jako przychodzącego z wysoka,
przybądź i oświeć tych, którzy trwają w nieznajomości Ciebie.
Amen.

 

                                                                

 

                                                https://www.youtube.com/watch?v=tNTtar25EoY

 

ZAPRASZAMY NA Roraty to Msza św. odprawiana w Adwencie

 

specjalna Msza św. do Matki Bożej, patronki Adwentu, odprawiana tylko w tym okresie

Zapraszamy wszystkich na te szczególne Msze św.

Charakterystycznym elementem Rorat jest zapalanie specjalnej świecy ozdobionej białą wstęgą. Świeca ta – roratka – umieszczana jest w pobliżu ołtarza jedynie w Adwencie. Symbolizuje Najświętszą Maryję Pannę. Współcześnie z uwagi na udział dzieci i młodzieży Roraty odprawia się często wieczorem. W niektórych parafiach dzieci przychodzą na msze roratnie z zaświeconymi lampionami.

Roraty – to zasadniczo Msza o wschodzie słońca w okresie Adwentu. Jest to tak zwana Msza wotywna o Najświętszej Maryi Pannie.

Nazwa mszy pochodzi od jej introitu (antyfony początkowej), który zaczyna się od słów „rorate cæli desuper” („spuśćcie rosę niebiosa”).

Warto na nie się wybrać, nawet jeśli są odprawiane bardzo wczesnym rankiem. Szczególnej wymowy nabierają wówczas słowa: „Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość…”.

Ta Msza jest jednym ze znaków szczególnej obecności Maryi w okresie adwentu, gdyż to Ona oczekiwała Mesjasza w sposób szczególny. Przeżywała Ona adwent oczekiwania jako córka Izraela, jako Matka Pana Jezusa i jako Matka Kościoła.

 

                                                               

 

                                                     MODLITWA WSTAWIENNICZA

 
Z Maryją, napełnioną Duchem Świętym i otwartą na Twoje słowa
Pomóż nam, Panie, rozpoznawać Twoją wolę
I wypełniać ją w każdym momencie.
Z Maryją, która udała się do swej krewnej, Elżbiety,
Pomóż nam, Panie, być uczynnymi i służyć bliźnim
Z radością i gorliwością
Z Maryją, która kształtowała serce i oblicze Jezusa
Daj, Panie, wszystkim rodzicom przyjmować z radością i miłością ich nowonarodzone dzieci
Spraw, by wychowywali je po chrześcijańsku i pomagali im odkryć ich powołanie.
Maryi, Matce nadziei
I Tobie, Panie, powierzamy wszystkich tych, którzy przeżywają czas próby,
Choroby, niepokoju,
Tych, którzy będą przeżywać Boże Narodzenie samotnie, lub w cierpieniu.
Z Maryją i wszystkimi świętymi
Daj nam, Boże przeżyć czas oczekiwania na Twe przyjście
Czas radości, pokoju
I nadziei na poprawę i nawrócenie świata.






Chwalcie na wieki Najwyższego Pana. Błogosławcie Pana wszystkie dzieła Pańskie
.

 MÓDLMY SIĘ:
​- Boże, nasz Ojcze umacniaj papieża i wszystkich biskupów
​ ​
w przypominaniu chrześcijańskich 
obowiązków;
- Boże nasz Ojcze prowadź rządzących po drogach prawa i sprawiedliwości społecznej;
- Boże nasz Ojcze prosimy Cię za Kościół Święty, by mógł być ostoją dla wszystkich wierzących;
- Boże nasz Ojcze prosimy Cię za nauczycieli i wychowawców. by kształtowali w młodych ludziach
  miłość i odpowiedzialność za przyszłość społeczeństwa;
- Boże nasz Ojcze oświecaj odpowiedzialnych za pokój na ziemi, by nie ustawali w wysiłkach
  i skutecznie rozwiązywali konflikty, oraz wspomagaj uczonych i polityków w rzetelnym ukazywaniu
  zagrożeń i aby nikt nie szukał ratunku u szarlatanów, ale pokładał ufność w Bogu.

​                                   Ewangelia według św. Łukasza​
     "Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział:
​ "​
Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony
​"​
. Zapytali Go:
​ ​
"Nauczycielu kiedy to nastąpi i jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?
​"​
 Jezus odpowiedział: 
​"​
Strzeżcie się, aby was nie zwiedziono
​​
. (...) I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec. Wtedy mówił do nich:"Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki będą na niebie".

Panie Jezu - prosimy Ciebie o błogosławieństwo dla tych kapłanów, którzy uczcili Ciebie, jako KRÓLA POLSKI I ŚWIATA w Twoich świątyniach i uroczyście celebrowali Msze św. dla Twojej królewskiej czci.
                               
​                    

Pan Jezus:
​  "​Błogosławi cała Trójca Przenajświętsza wszystkich kapłanów i proboszczów, którzy 

   wywyższyli Mnie jako KRÓLA w ostatnią niedzielę listopada i głoście całemu światu, 
     że Jezus Chrystus zmartwychwstał jako KRÓL i jest Nim przez te wszystkie lata.
  Niech cały świat się dowie, że są kapłani, którzy kochają Mnie, wywyższają Mnie
                     i są Moimi przyjaciółmi podobnymi do Mnie.

       Przyszedłem na świat cichutko, a wieść o tym rozchodziła się powolutku.
            Natomiast, gdy przyjdę powtórnie jako "Sprawiedliwy Sędzia"
          - wszyscy Mnie zobaczą a żadna osoba nie będzie pominięta.
   Powiadam wam - powracajcie na Boże drogi a wasze dusze nie doznają trwogi.

             MOJE MIŁOSIERDZIE TRWA PRAWIE DWA TYSIĄCE LAT
           I PRZEZ TE WSZYSTKIE LATA KORZYSTA Z NIEGO ŚWIAT.
               Papież Franciszek ustalił ROK MIŁOSIERDZIA Mojego

        i będzie je wykorzystywał maksymalnie dla człowieka grzesznego.

             Dziękuję wam Moi umiłowani kapłani, 
      którzy jesteście z Jezusem Chrystusem KRÓLEM bardzo blisko zjednani.
                    Jesteście Moimi przyjaciółmi i tacy pozostaniecie -
             obdarzę was Bożymi Łaskami, o których jeszcze nie wiecie.
                    Jesteście Moimi Przyjaciółmi teraz i na zawsze
            a Ja - Jezus Chrystus KRÓL na was z miłością i nadzieją patrzę.
   
              Odwagi - JA JESTEM i obdarzam was
królewskim gestem.
                 Brońcie wiary w Trójcy Świętej - Przenajświętszej,

            gdyż żadna Osoba w Niej nie jest ani mniejsza, ani większa.
 Ewangelizujcie Moi drodzy Kapłani - Apostołowie i niech każdy człowiek się dowie,
 że JEZUS jest JEDEN i nie ma innego a wszystkie inne religie i wierzenia to nic dobrego
       i nieznaczącego, w których widzę człowieka demonami zniewolonego.

            
Zanim przyjdę ostatecznie jako SĘDZIA SPRAWIEDLIWY do świata -
 

 
 przystępujcie do konfesjonałów i w Sakramencie Pokuty zmyjcie swoje grzechy za  wasze wszystkie lata
.
                 
 Radzę wam  zamawiajcie Msze Święte za wasze dusze,
           gdyż czekają na niewierzących i niewiernych piekielne katusze.
            Módlcie się jedni za drugich nieustannie,
                 bo nikt nie wie, kiedy ostatnia data wasza wypadnie.

              TO MÓWI WAM JEZUS CHRYSTUS KRÓL - BÓG SPRAWIEDLIWY,
                   KTÓRY JEST DLA LUDZKOŚCI BARDZO CIERPLIWY.
               TO BÓG OJCIEC NIE CHCE JUŻ WIĘCEJ BYĆ OBRAŻANY
          I DLATEGO CHCE BY ŚWIAT ZOSTAŁ OCZYSZCZONY I NIESKALANY".
Uroczysta Msza Sw. w Uroczystosc Chrystusa Krola w Kosciele Sw. Konstancji w Chicago
https://www.youtube.com/watch?v=0uWbXjb33Uk


 POD CZYIM PATRONATEM ODBYWAJĄ SIĘ TE REKOLEKCJE? ILU Z TYCH BISKUPÓW WIERZY, ŻE JEZUS CHRYSTUS JEST KRÓLEM POLSKI, ŚWIATA I WSZECHŚWIATA? CZY ŁASKAWIE AKCEPTUJĄ FAKT, ŻE BÓG - JEZUS CHRYSTUS JEST KRÓLEM OD SWEGO ZMARTWYCHWSTANIA? ILU Z TYCH BISKUPÓW JEST POSŁUSZNYCH PAPIEŻOWI PIUSOWI XI I JEGO ENCYKLICE? TO ILU Z TYCH BISKUPÓW I ARCY...ARCY...W NIEDZIELĘ W ŚWIĘTO "JEZUSA CHRYSTUSA - KRÓLA" MODLIŁO SIĘ DO KRÓLA POLSKI I WSZECHŚWIATA? PAN JEZUS POWIEDZIAŁ, ŻE "WIĘKSZOŚĆ BISKUPÓW NIE JEST MOJA", ALE JEST MNIEJSZOŚĆ, KTÓRA POWINNA BYĆ POSŁUSZNA SAMEMU PANU BOGU. CZY
​ BISKUPI BĘDĄCY NA TYCH REKOLEKCJACH ​
 ODWIEDZILI KRÓLA W JEGO TYMCZASOWYM POMIESZCZENIU - ZIMNYM I NIEPRZYJEMNYM, KTÓRE JEST DALEKO OD LUDZI
​ I CZY POKŁONILI SIĘ SWEMU KRÓLOWI​
? CZY SAMI CHCIELIBY TAK MIESZKAĆ? CZY ZAINTERESOWALI SIĘ GDZIE JEST UMIESZCZONY CUDOWNY I PIĘKNY WIZERUNEK PANA JEZUSA KRÓLA POLSKI? CZY ONI SAMI MAJĄ SERCA POLAKÓW?
​ mk​
 

Jasna Góra: biskupi rozpoczynają rekolekcje adwentowe.                 

O. Andrzej Wodka, redemptorysta, wybitny teolog - moralista, profesor i prezes Wyższego Instytutu Teologii Moralnej w Rzymie (Alfonsjana), na zaproszenie przewodniczącego KEP, abp. Stanisława Gądeckiego, poprowadzi tegoroczne rekolekcje dla członków Konferencji Episkopatu Polski, które rozpoczynają się dzisiaj wieczorem - 23 listopada i potrwają do 26 listopada. Tematem rekolekcji na Jasnej Górze będzie Jubileuszowy Rok Miłosierdzia.
 
Fot. KRZYSZTOF ŚWIERTOK

Jak powiedział KAI o. Andrzej Wodka, tematy poruszane podczas ośmiu konferencji będą dotyczyły miłosierdzia. Inspiracją do tegorocznych biskupich rekolekcji jest bowiem rozpoczynający się 8 grudnia Rok Święty Miłosierdzia.

Łaciński tytuł spotkania członków episkopatu na Jasnej Górze brzmi "Induite viscera misericordiae". Słowa zaczerpnięte z 3. rozdziału listu św. Pawła do Kolosan tłumaczy się jako "obleczcie się w serdeczne miłosierdzie". - Chodzi o takie postawy, które są w Panu Bogu, które przenosimy przyoblekając się w nie - wyjaśnił o. Wodka.
Biskupi usłyszą najpierw o Duchu Miłosierdzia - Duchu Jezusa Zmartwychwstałego, który nam wszystko komunikuje, "a przez to staje się to nowym stworzeniem w nas, ciągle się w nas odradza i tak w historii staje się ciałem".
- Potem wrócimy do tajemnicy miłosierdzia, która rodzi się w łonie Ojca, w łonie, z którego rodzi się wszystko to, czym jesteśmy i do którego wszyscy kiedyś wrócimy. Łono Ojca objawia się w postawach Jezusa - wyjaśnia redemptorysta. Kolejna konferencja będzie dotyczyła "objawienia miłosierdzia w Jezusie, które jest i obliczem i konkretnym działaniem Ojca na naszą korzyść". - W czwartej konferencji usłyszymy o paradoksie miłosierdzia. Jawi się on jako coś bardzo słabego, a tymczasem jest to najinteligentniejsza i najmocniejsza aktywność Ojca w naszą stronę. Będę mówił o paradoksie miłosierdzia wykorzystując stwierdzenia Jana Pawła II o mierze postawionej złu. Miłosierdzie byłoby taką granicą, o którą zło się rozbija, albo ostatecznie nawet przeradza się, jeśli jest w stanie, w okazji do łaski. To jest ta błogosławiona wina, o której śpiewamy - powiedział prezes Alfonsjany.
http://www.niedziela.pl/artykul/19229/Biskupi-rozpoczynaja-rekolekcje-adwentowe

 
 Ewangelia​ we
​d​
ług św. Łukasza
"Jezus po
​w​
ie
​d​
ział do swoich
​ ​
uczni
​ó​
w:"Skoro uj
​rz
ycie Jerozolimę otoczoną p
​r​
zez wojska, wtedy
​ ​
wiedzcie, że
​ jej spustoszenie jest bliskie. (...) Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło
 ​

​ wszystko​, co jest napisane. (...) Będzie  bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród. (...) Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy.  Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy to się dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie".

  Królu nasz i Panie, chcemy wyśpiewać Ci chwałę i cześć, bo Ty nas nie opuszczasz w żadnym momencie naszego życia. Bądź uwielbiony teraz i na wieki. Chwalcie na wieki Najwyższego Pana.
                                  ===========================

Panie Jezu - prezydent Polski  podpisał Ustawę o szczepieniach dla dzieci, które są przeciw narodowi polskiemu a odmowa rodziców będzie karana wysokimi sankcjami finansowymi. Czy możesz Panie Jezu natchnąć serce prezydenta polskim patriotyzmem?
  Pan Jezus:
 " To jest dopiero początek działania waszego prezydenta wybranego przez stęskniony za PRAWDĄ naród. Niestety, on musi współpracować z waszymi wrogami, bo oni go wypromowali i wywyższają. Ja tylko patrzę i chociaż wiem, co was czeka, to nie mogę mówić o przyszłości, gdyż musicie mieć nadzieję na lepszą przyszłość.Modlitwa, modlitwa i modlitwa, a nie widzę jej niestety od rządu waszej ojczyzny i od osób duchownych. Nade wszystko przemawiam do Moich i "nie Moich" pasterzy, gdyż po to oni są, aby chcieli być łącznikami między Niebem a ziemią. Ci pasterze w pięknych strojach i jakże bogatych - uwielbiają patrzeć
 na Mnie "Sługę" wiszącego na Krzyżu. Wtedy mogą żyć "spokojnie".
 Otóż nikt inny, tylko Mój Ojciec weźmie Mnie w obronę i w pewnym momencie powie  "STOP" kłamstwom i oszustwom. 
  JEST NADZIEJA TYLKO JEDNA NA POKÓJ W WASZYCH SERCACH, W WASZYCH RODZINACH, W POLSCE I NA ŚWIECIE. TYLKO JEZUS CHRYSTUS - "KRÓL"  WYWYŻSZONY PRZEZ EPISKOPAT I RZĄD. Przecież macie rząd wyznania katolickiego, to w czym problem? Ja nie rozumiem ludzi, Ja - Bóg przychodzę do ludzkości i daję jej wspaniałe DARY, wspaniałe prezenty na piękną  przyszłość, ale mam jeden warunek - Jezus Chrystus KRÓL. Przecież to takie łatwe. Ja jestem Przyjacielem ludzkości, to ta ludzkość, grzeszna ludzkość powinna się cieszyć, gdyż wtedy nie będzie biedy, kataklizmów, ani wojen. AKTY ZAWIERZENIA POLSKI JEZUSOWI KRÓLOWI SĄ WAM PODANE. 
​Jest Mi przykro, że ludzie wybierają choroby, kalectwo i przekleństwo, ​wojny i kataklizmy, a co najgorsze - PIEKŁO.


Panie Jezu - trudno nam zrozumieć, że biskupi wywyższają człowieka papieża Jana Pawła II i jego czczą zamiast Ciebie - Boga. Nawet są Nabożeństwa do naszego papieża i wyznaczyli czwartki na uwielbianie Jana Pawła II. Powiedziałeś już wcześniej, że on nie chce ich znać, bo wstydzi się ich czynów przed Bogiem  Ojcem. Biskupi założyli nawet ZAKON RYCERZY JANA PAWŁA II.
Pan Jezus: 
"Ci, którzy wywyższają Jana Pawła II dostąpią tej łaski spotkania z nim po śmierci. Chociaż on nie chce nawet, aby ci "uczeni w piśmie" i faryzeusze wymieniali Jana Pawła II imię. Jak tak go chcą, to on wyjaśni im na spotkaniu po śmierci wszystko.    A czy ich zbawi? Przekonają się.

Panie Jezu - czy akceptujesz 'TAJEMNICĘ ŚWIATŁA", którą zatwierdził papież Jan Paweł II?
Pan Jezus: "TAJEMNICĄ ŚWIATŁA" oświecam wasze umysły i niech nikt nie próbuje jej podważać. Proszę was - rozważajcie Moje życie na ziemi i niech nikt nie waży się tego zmieniać".



Inline image


Jezus Chrystus Król Wszechświata - Pieśń
https://www.youtube.com/watch?v=ku_aSRq_0fw

Panie​ Jezu - pytają Ciebie ludzie świeccy, co powinni uczynić, abyś jak najszybciej mógł u nas królować? 
 Pan Jezus:
 " Ty Moja ludzkości zaniedbana przez swoich pasterzy
​ -
​ ​
już do tego
​ ​
doszło, że
niewielu
 
wierzy, że biskupi w Polsce i na świecie
 będą chcieli uczynić Mnie KRÓLEM, bo jak wiecie
​ ​
biskupi nie panują​ nad sytuacją, gdyż boją się "szefa" i większość ich jest przez belzebuba omotana. Jak powiedziałem: Kongresy, Sympozja oraz Media Katolickie przyczyniają się do przekazywania Mojego polecenia, aby w rodzinach i w parafiach nastąpiło Moje wywyższenie. Ja wiem, że to jest smutne, szczególnie dla Boga.
A Częstochowa?
Zdrajcy Boga Mnie tam zasmucają, bo masoneria rządzi kaplicą Matki Mojej.  Jest to straszne i bardzo smutne, że w Kaplicy Matki Mojej i waszej biskupi nie chcą wypełnić woli Mojej. Papież Franciszek, to jak fałszywy bazyliszek ma różne zdania i jest posłuszny Moim wrogom. Czy mało jeszcze lud dostąpił wojen i trwogi? Biskupi w Polsce nie słyszą Mojego wołania, to może was usłyszą".
KTO JEST BOGIEM PAPIEŻA FRANCISZKA, SKORO CAŁUJE PO RĘKACH MĘŻCZYZN  - ŻYDÓW​
I DAJE IM NAJWYŻSZĄ CZEŚĆ.
​Papież, jak każdy katolik powinien być MISJONARZEM, a nie kłaniać się zdrajcom Boga Wszechmogącego.​






​ZAKON RYCERZY JANA PAWŁA II​


Polska dla Polaków    Max Kolonko

Video 13 min +
Polska dla Polaków - Francja dla Francuzów - Max Kolonko Mówi Jak Jest  

Przyszłość Polski zależy od Episkopatu i Rz
ą​
du czy zechc
​ą
 uznać swego Boga KRÓLEM?
  
​      ******************************************


_____________________________

Szanowni Państwo,

wobec nagonki na Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotra Glińskiego, podziękujmy Panu Ministrowi oraz Pracownikom MKiDN za działanie przeciwko pornografii w teatrze oraz przeciw udziałowi dziecka w takim przedstawieniu. Podpiszmy list, w którym wyrazimy naszą solidarność z działaniem Pana Ministra:

http://www.citizengo.org/pl/fm/31366-dziekujemy-ministrowi-piotrowi-glinskiemu-za-walke-z-pornografia-w-teatrze

Petycję przeciw pornografii we wrocławskim teatrze autorstwa rodziców z Inicjatywy Stop Seksualizacji Naszych Dzieci podpisała rekordowa w tak krótkim czasie liczba 49.913 osób! Prosiliśmy Pana Ministra o działanie, które podjął. W piśmie przesłanym przez pana Adama A. Kwiatkowskiego, Dyrektora Departamentu Finansowego MKiDN, zwrócił się do Marszałka Województwa Dolnośląskiego w sprawie spektaklu, w trakcie którego mają miejsce pornograficzne sceny. Pan Minister zwrócił uwagę na niedopuszczalną obecność pornografii w planowanym wówczas spektaklu oraz przypomniał, że „działalność placówki finansowanej ze środków publicznych, w  tym rządowych, nie może przekraczać norm powszechnie w  naszym społeczeństwie obowiązujących.”.

W liście wspomniał o petycji, którą podpisywaliśmy: „Zapowiedź premiery spektaklu wywołała liczne i zdecydowane protesty, na  przykład organizacji społecznych (zapowiadane są demonstracje) czy radnych Sejmiku dolnośląskiego z klubów Prawa i Sprawiedliwości oraz Platformy Obywatelskiej. Elektroniczną petycję przeciw pornografii na scenie podpisało do tej chwili (20.XI.2015, godz. 13.05) 39 tysięcy osób.

Więcej o nagonce na pana Ministra oraz możliwość podpisania listu z podziękowaniem po kliknięciu na link:

http://www.citizengo.org/pl/fm/31366-dziekujemy-ministrowi-piotrowi-glinskiemu-za-walke-z-pornografia-w-teatrze

Spektakl się odbył, jednak działanie Pana Ministra jest dobrym krokiem do tego, aby takie sytuacje się nie powtarzały. Dobre zmiany wprowadza się małymi krokami. Musimy być cierpliwi i wytrwali. 

Takie działanie ze strony Pana Ministra oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zasługuje - zamiast na nagonkę - na szacunek i wsparcie.

Serdecznie Państwa pozdrawiam. Mam też wyjątkowe zaproszenie, ale o nim w P.S.

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Dyrektor CitizenGO Polska



_____________________________

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

DZIŚ ŚWIĘTO NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY NIEPOKALANEJ OBJAWIAJĄCEJ CUDOWNY MEDALIK - rozpoczyna się Nowenna przed Niepokalanym Poczęciem
 
Przykładowy tekst modlitw choćby tutaj:

http://www.katolik.pl/nowenny,22337,818,cz.html?idr=10527

 
                                                                        


  27 listopada 1830 r. Najświętsza Maryja Panna objawiła się świętej
  Katarzynie Labouré w kaplicy Sióstr Miłosierdzia przy rue du Bac w
  Paryżu. Poleciła jej rozpowszechniać medalik według przedstawionego
  wzoru. Ze względu na liczne łaski udzielane za jego pośrednictwem,
  medalik nazwano cudownym. Święto zostało ustanowione 23 lipca 1894 r. przez papieża Leona  XIII.

  Warto się dobrze przygotować do tego DNIA ŁASKI, który w tym roku
ma wyjątkowy charakter: tego dnia Papież Franciszek uroczyście
otworzy Drzwi Święte w Bazylice Świętego Piotra. Tym samym
  zainaugurowany zostanie Nadzwyczajny Rok Miłosierdzia. Potrwa on

  Od 8 grudnia 2015 r. do 20 listopada 2016

  Tego dnia też jest godzina łaski: Przypada ono w uroczystość
  Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia od
godziny 12 do 13 Można wyprosić cuda - szczegóły tutaj:

  http://www.niedziela.pl/artykul/115667/nd/Godzina-Laski-8-grudnia-godz

Niech Nowy Rok Liturgiczny obfituje w łaski - Ewa P

  Godzina Łaski dla świata

Jest taka jedna godzina w roku, gdy Niebo pochyla się tak nisko nad ziemią, że Bóg jest na wyciągnięcie ręki i Jego odwieczne skarby miłości. Jest taka jedna godzina w roku, gdy wszystko jest możliwe. Obietnica z nią związana jest naprawdę wielka! Oto Matka Najświętsza ogłasza, że przez sześćdziesiąt minut w roku Niebo staje nad nami otworem, że każdy, kto w tym czasie zamknie trzymany nad głową parasol niewiary, otrzyma od Boga to, co mu najbardziej potrzebne.

Nie jest to bynajmniej przyrzeczenie związane z samym tylko wymiarem duchowym. Bóg nam przypomina, że stworzył nie tylko nasze dusze; On powołał do życia także nasze ciało i nadał mu wielką godność. W Godzinie Łaski niejeden z nas przekona się, że Bóg nie neguje znaczenia ciała.
Dostąpi uzdrowienia.
Wyrwie się z nałogu.
Przestanie być niewolnikiem grzechu.
Większość z nas dozna innych łask. To wielkie dary, które jak potężny dźwig wyrywają nas z kolein codziennego zła, z naszej opieszałości, gotowości do kompromisu i dogadywania się ze światem, by postawić nas na zupełnie nowej ziemi, wśród zupełnie nowych (o ile piękniejszych) krajobrazów. A spod naszych stóp ku dalekim horyzontom wije się wąska ścieżka.
To ścieżka naszej świętości.
A w duszy zamieszka pragnienie, by biec tą drogą.
Bo nie ma większego szczęścia, jak iść w stronę szczęścia, które jest pełne, doskonałe, bez końca, które zanurza w sobie wszystkich bliskich i kochanych (nie ma w nim przecież miejsca na egoizm).
Będą też tacy, którzy w Godzinę Łaski nie poproszą o nic dla siebie. Będą modlić się za dziecko, które zgubiło drogę, za żonę, która ciężko choruje. Może znajdą się tacy, którzy będą się nawet modlili za swoich wrogów.
Jest jeszcze ostatnia grupka - modlących się o nawrócenie grzeszników, o ocalenie dusz idących do piekła. To ludzie najcenniejsi w oczach Maryi. To Jej słudzy, zaczyn nowego pokolenia, które czerpiąc moc z Niepokalanego Serca Matki Najświętszej, wyrwie świat spod władzy szatana i przekaże panowanie Sercu Matki...
Pisała o tym wiele Siostra Łucja. Stanie się to na naszych oczach.
Godzina Łaski... Nie przegap tych sześćdziesięciu minut nasyconych bliskością Nieba.

Montichiari - droga ocalenia świata przez Kościół
Może powinniśmy zacząć nasze rozważania od rozmowy na temat kryzysu, jaki opanował świat? Ale nie. Skupmy naszą uwagę na kryzysie Kościoła... Bo Kościół to Boski weksel wystawiony światu. Gdy Kościół jest silny i święty, świat może się chwiać, ale nie upadnie. Podtrzymają go święci: ich modlitwa, ich ofiara, pokuta, jeśli trzeba - męczeństwo. Gdy jednak sam Kościół wchodzi w głęboką niemoc duchową, wówczas świat staje przerażająco blisko apokaliptycznej przepaści.
Porozmawiajmy więc o Kościele.
Gdyby ktoś zapytał nas o sytuację Kościoła we współczesnym świecie, nasze odpowiedzi różniłyby się od siebie, ale z pewnością we wszystkich pojawiłyby się słowa mówiące o kryzysie, który ogarnął dzisiejsze chrześcijaństwo. Wielu ludzi odeszło od Kościoła, wielu żyje tak, jakby był on rodzajem partii politycznej, do której się należy i może nawet płaci składki, ale co najwyżej oczekuje od niej jakichś profitów, nigdy wymagań.
Kryzys Kościoła oznacza kryzys świata. Ten zaś pobłądził już do tego stopnia, że zasłużył sobie na haniebną nazwę "cywilizacji śmierci". Miano to nie oznacza jedynie tego, że dzisiejsze społeczeństwo najpełniej definiuje się już nie tyle przez liczbę odkryć naukowych, zdobyczy technicznych i rozwoju ekonomicznego, ile przez ilość śmierci zadawanej człowiekowi przez człowieka. Dziś na świecie zasiadła na tronie aborcja i eutanazja. Ale jest coś jeszcze bardziej posępnego w tytule "cywilizacja śmierci". Jan Paweł II uczył, że świat współczesny zmierza ku niechybnej zagładzie. Zamieszkujemy cywilizację, która przyniesie nam wszystkim śmierć!
Czy Kościół zdoła go jeszcze ocalić? Czy zmieni przeznaczenie, które wydaje się już niechybne?
Tak. Niebo mówiło o tym tak wiele razy! A wszystkie słowa o zagładzie świata - i o tym, że można uchylić Boże wyroki - padły po roku 1945...
Zapytacie, dlaczego.
Okazuje się, że coś niedobrego stało się po zakończeniu drugiej wojny światowej. W 1945 r. rozpoczął się kryzys, który dosięgnął też naszego pokolenia i który dziś wydaje się szczególnie niebezpieczny. Aby to potwierdzić, wcale nie musimy odwoływać się do kościelnych statystyk czy przytaczać faktów z naszej historii. Lepiej przypomnieć sobie wypowiedzi samego Nieba. W całej historii Kościoła nie było chyba kryzysu duchowego, na który by tak bezpośrednio zareagował Bóg. W 1947 r. posłał na ziemię swoją Matkę, by za Jej pośrednictwem wskazać nam drogę ocalenia.

Dynamika zła
Nie przebrzmiały jeszcze echa drugiej wojny światowej, a już można było dostrzec gołym okiem spustoszenia, jakie pociągnęły za sobą lata wojny rozpętanej przez Hitlera i Stalina. Najstarsze pokolenie pamięta jeszcze tamte dni. Nie chodzi tu jedynie - a może nawet przede wszystkim - o ogrom strat określanych wspólnym mianownikiem "materialnych". Nie chodzi nawet o zatrważającą liczbę zabitych żołnierzy i cywilów. Naszą uwagę powinno przykuć jeszcze poważniejsze spustoszenie - to "duchowe". Zniszczone miasto można odbudować, gorzej z odbudową ładu moralnego. Tym bardziej że w odróżnieniu od rzeczywistości materii świat ducha jest nasycony dynamiką, którą niełatwo sterować i którą mało kto potrafi wyhamować. Gdy podczas drugiej wojny światowej przestał - jak w każdej wojnie - obowiązywać kanon tradycyjnych wartości moralnych, zaczął się czas budowania postawy "wszystko mi wolno". Tym razem okazał się on początkiem procesu, który współcześnie doprowadził do powstania - użyjmy słów Ojca Świętego Jana Pawła II - "cywilizacji bez Boga", "życia tak, jakby Boga nie było". Człowiek zaczął postępować tak, jakby miał prawo stwarzać nowy katalog wartości i sam wybierać, co jest dobre, a co złe. Dobrym stało się to, co łatwe, przyjemne, co zapewnia szybki sukces. Złem nazwano wszystko, co stawia wymagania i co ogranicza ludzką wolność.
Po wojnie proces negacji wartości duchowych stał się faktem i zaczął nabierać tempa. Dotknęło to nawet najbardziej wrażliwego w oczach Bożych wymiaru, ścieżki do Nieba najbardziej prostej: maryjności. Bo trudno, by w takim świecie, w którym króluje egoizm, Maryja była szanowana i miłowana. Przecież była pokorna, a pokora stała się wadą. Przecież była uboga, a bieda stała się przekleństwem. Nie dorobiła się majątku, nie zdobyła doczesnej sławy, nie była człowiekiem sukcesu. Nadchodziła epoka niemaryjna, nieświęta, niemądra, skazana na klęskę.
Bo kto odrzuca Maryję i Jej Syna, wybiera pustkę. A pustka ta ma na imię Szatan!
Może dlatego tak ważna jest grudniowa Godzina Łaski? Podczas tych sześćdziesięciu minut grawitacja Nieba jest tak potężna, że potrafi zmienić całe ludzkie życie, poprzewracać utrwalone od lat chore hierarchie wartości, uporządkować to wszystko, co wiąże się z ciałem: sposób życia, odżywiania, instynkty, potrzeby, nawet spojrzenie na cierpienie.
Wróćmy do głównego tematu. Czy świat skazany jest na to, że będzie przechylać się coraz bardziej, aż straci równowagę i przewróci się, rodząc dla nas i naszych dzieci straszliwy czas apokalipsy? Nie, bo proces nasycania się złem można było zatrzymać już pół wieku temu. Można go było cofnąć, usunąć z mapy życia następnych pokoleń. Niebo wskazało drogę w Montichiari.

Rok objawień
Współczesny, narastający lawinowo kryzys Kościoła i wzrost zagrożenia postawami permisywizmu (można po polsku powiedzieć "wszystkomiwolizmu") rozpoczęły się wraz z zakończeniem drugiej wojny światowej. Na progu tej nowej "złej epoki" Bóg wielokrotnie ostrzegał świat przed błędnie wybraną drogą. Rok 1947 pełen był Maryjnych objawień. Poza słynnym włoskim Tre Fontane (dzielnica Rzymu) i francuskim L'Ile Bouchard Matka Boża niosła światu orędzie w holenderskim Vorstenbosch, we włoskich Varz, w Montepoli, Grottamare i Casanova, w Urucaina w Brazylii, w słowackiej Tyromestice, w niemieckich Tannhausen, Monachium i Forstweiler, w Stockport leżącym opodal angielskiego miasta Manchester, we francuskim Pieskop, w Kayl (Luksemburg) i w Hasznos na Węgrzech. Wszędzie wzywała do nawrócenia i do umacniania Kościoła w obliczu podwójnego zagrożenia: komunizmu i fałszywie pojętej demokracji. Można by napisać o tym grubą książkę...
Ale najtrwalsze przesłanie pozostawiła w 1947 r. w Montichiari.

Włoskie Jasne Góry
U podnóża włoskich Alp rozsiadła się skromnie miejscowość o dźwięcznej nazwie Montichiari. Dla nas, Polaków, nazwa ta budzi najpiękniejsze skojarzenia, jej tłumaczenie brzmi bowiem "Jasne Góry". Dziś z tamtejszego sanktuarium rozchodzi się po świecie sława Maryi wzywanej jako "Róża Duchowna", zaś nazwa miasteczka nabrała nowego sensu: mówi o nadziei na "jasne dni", jeśli człowiek podejmie trud wspinaczki na szczyty zjednoczenia z Bogiem. Samo miejsce wybrane przez Matkę Najświętszą na objawienia opowiada też wiele o sytuacji Kościoła: jest on chory i wymaga leczenia, a ludzie świeccy mają się nim zaopiekować... Wskazuje na to choćby fakt, że na miejsce objawień Matka Najświętsza wybrała szpital, a za wizjonerkę obrała osobę świecką - Pierinę Gilli, pielęgniarkę.
Była wiosna 1947 roku Trzydziestosześcioletnia Pierina Gilli, skromna pielęgniarka, ujrzała w podległej jej nadzorowi sali szpitalnej niezwykłego gościa z Nieba. Przed kobietą stanęła Matka Najświętsza ubrana w fioletową szatę, ze łzami w oczach i trzema mieczami wbitymi w serce. Może przyszła właśnie do szpitala, aby prosić o pomoc. Czyżby w Montichiari miano wyjąć z Jej obolałego serca te trzy głęboko wbite ostrza? W jaki sposób?
Wizja jest smutna, a Maryja ogranicza się do wypowiedzenia trzech słów. To "Modlitwa. Ofiara. Pokuta".
Pozostawia nam trzy wezwania. Czy odwołują się one do trzech ran zadanych Jej sercu? Czyżby właśnie modlitwa, ofiara i pokuta miały moc wyprowadzenia Kościoła z pogłębiającego się kryzysu i postawienia go na drodze chwały? I obdarzenia Matki radością?

Róże bez cierni i Fatima
Kiedy 13 czerwca Pierina ponownie ujrzała Matkę Najświętszą, oglądana przez nią wizja była zaprzeczeniem pierwszej. Maryja miała na sobie jasną szatę, uśmiechała się, a w miejscu mieczy znajdowały się trzy róże. Nie zadawały ran, były ozdobą, jakby znakiem, że choroba minęła, choć może po ranach pozostały blizny; kwiaty je ukrywają. A może cierpienie zamieniło się w radość? Może to, co było przyczyną bólu, jest teraz powodem wesela? To bardzo prorocze przesłanie, jakby wizja przesunięta w czasie, wypchnięta z szeregu dat, by ustawić się w nieznanej nam przyszłości. Matka Boża z trzema różami na piersiach zapewnia: Nadejdzie dzień, kiedy modlitwa, pokuta i ofiara zaowocują świętością Kościoła! Będzie to dzień radości i triumfu!
Trzy róże, a każda inna. Jedna była biała, druga czerwona, trzecia złota. Dlaczego róże? Co oznaczają te kolory? Pierwsza mówi o czystości i wierności w wierze, druga opowiada o dawaniu siebie i o trwaniu przy Bogu, jeśli trzeba - aż po męczeństwo. Trzecia śpiewa o świętości... Gdy ludzie Kościoła będą jak te trzy kwiaty, Serce Maryi wypełni radość...
Podczas drugiego objawienia Matka Boża powiedziała więcej. Przedstawiła się: "Jestem Matką Jezusa i was wszystkich". Określiła swą misję: "Nasz Pan posyła mnie, abym objawiła nowe maryjne nabożeństwo dla wszystkich instytutów męskich i żeńskich, zgromadzeń zakonnych i księży diecezjalnych. Obiecuję opiekować się tymi zakonami i instytutami, które będą mnie czcić w sposób szczególny. Pomnożę ich powołania i wyjednam dla nich łaskę większego pragnienia świętości".
Mamy więc wskazówkę, jaką drogą dojdziemy do epoki świętości: jest nią "nowe nabożeństwo". Za pół roku Matka Najświętsza wyjaśni, czym ono jest i na czym polega.
Na razie mówi, że pragnie, aby każdy 13. dzień miesiąca stał się szczególnym dniem Maryjnym. Zapewnia, że w tym dniu będzie obdarzać łaską świętości wszystkie wspólnoty zakonne, które Ją miłują i czczą.
Znawca objawień Maryjnych od razu zauważy zbieżność między tym, co praktykuje się w wielu naszych świątyniach - nabożeństwami fatimskimi odprawianymi 13. dnia każdego miesiąca, a tym, o czym mówi Matka Boża w Montichiari. Oto Montichiari spotyka się z Fatimą. W dniu fatimskim do Serca Matki Najświętszej mają się przytulić wspólnoty zakonne. Nabożeństwo wynagradzające w duchu orędzia fatimskiego staje się nabożeństwem, w którym dużo będzie modlitw za kapłanów, zakonników i zakonnice.
I znowu Fatima potwierdza ten kierunek. Dość sięgnąć po listy Siostry Łucji, by znaleźć tam potwierdzenie naszej intuicji. Niemal w każdej wypowiedzi wizjonerka z Fatimy dopominała się o posty i modlitwę w intencjach, które wskazuje Maryja z Montichiari. Siostra Łucja wciąż ostrzegała przed kryzysem, jaki będzie kładł się coraz głębszym cieniem na Kościele. Wzywała do wynagradzania za grzechy, szczególnie za brak wiary, brak ubóstwa i trwania w czystości, a także za naszą niewierność powołaniu otrzymanemu od Boga.
Wzmianek o kryzysie Kościoła było w listach Siostry Łucji tak wiele, że powszechnie sądzono, iż o nim właśnie mówi utajniona do 2000 r. trzecia część tajemnicy fatimskiej!

Czas sprawiedliwości
22 października dochodzi nowy element orędzia. Pojawia się ostrzeżenie przed konsekwencjami grzechu. Gdy Pierina znowu widzi Matkę Bożą w szpitalnej kaplicy, Maryja ostrzega, że Bóg jest już zmęczony niekończącymi się obelgami i oburzony wzgardą, jaką się Go otacza. Mówi: "Pan już chce odwołać się do swej sprawiedliwości!".
Droga do ocalenia jest jedna. Matka Najświętsza określa ją krótkim zdaniem: "Żyjcie miłością!". Od tego każe nam zacząć. Jakby chciała przypomnieć słowa Apostoła Pawła: "Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, i posiadał wszelką wiedzę, a ciało swe wystawił na spalenie - a miłości bym nie miał, na nic to się nie przyda" (1 Kor 13, 1). Maryja chce, abyśmy uświadomili sobie, że modlitwa, pokuta i ofiara nie zdadzą się na nic, jeśli zabraknie w nich miłości do Boga, miłości do Niej, miłości do nieszczęsnych grzeszników.
Miłość nieprzyjaciół i modlitwa za nich. To niełatwy test dla każdego z nas. Dobrze wiemy, jak trudno obudzić w sercu szczerą miłość do kogoś, kto zadał nam ból, i jak trudno w akcie prawdziwej miłości modlić się czy podjąć wyrzeczenie w jego intencji. Jezus tak czynił, choćby z wysokości krzyża. Święci to potrafili. Kardynał Stefan Wyszyński wiele lat modlił się za Bolesława Bieruta, który go uwięził i ani myślał kiedykolwiek uwolnić. A my? To trudne? Po prostu nie jesteśmy jeszcze święci. Nie umiemy modlić się za nieprzyjaciół i wynagradzać ofiarami za tych, którzy popełniają tak wiele zła, że już sami siebie skazali na piekło. Jeszcze nie umiemy...
W kolejnym objawieniu - w listopadzie 1947 r. - Maryja ogłasza: "Nasz Pan nie może już patrzeć na grzechy przeciwko czystości. Chce zesłać na ziemię rzekę swych kar. Błagałam Go, by raz jeszcze okazał miłosierdzie! Dlatego proszę o modlitwę i pokutę, by przebłagać za te grzechy". Matka Boża zapewniła, że "ktokolwiek będzie wynagradzał za te grzechy, otrzyma od Niej błogosławieństwo i łaskę".
Jak widać, w Montichiari pojawia się drugi wątek. Pierwszy był skierowany do osób duchownych i zakonnych - mówił o konieczności modlitwy i praktykowaniu "nowego nabożeństwa". Powie ktoś: To objawienie jest skierowane nie do nas, świeckich. Ale drugi element musimy już odnieść do siebie (był zresztą obecny od początku, bo Maryja od razu wezwała ludzi świeckich do modlitwy, pokuty i ofiary). To apel, by osoby świeckie podjęły trud przebłagania Boga za grzechy świata!
Piękne powołanie! Matka Najświętsza zaprasza nas do powstrzymywania ramienia Jej Syna, który chce wymierzyć światu sprawiedliwość. Mamy wspólnie z Nią błagać Jezusa i wynagradzać za grzechy. Mamy stać się Jej drużyną, a może nawet inaczej - Jej "pomnożeniem". Kiedy otrzymujemy powołanie tożsame z Jej powołaniem, stajemy się alter Maria - drugą Maryją, a naszym udziałem jest Jej rola wstawiennicza przed Bogiem i misja rozdawania łask. A także - gwarancja wniebowzięcia.
Kiedy wizjonerka zapytała, czy ludzie mogą mieć nadzieję na przebaczenie, Maryja odpowiedziała: "Tak, jak długo te grzechy nie będą popełniane".
Następują kolejne objawienia, a Matka Najświętsza nie przestaje wzywać ludzi do porzucenia grzechów nieczystości i wejścia na drogę modlitwy, ofiary i pokuty. Wyjaśnia, że "pokuta polega na przyjmowaniu w duchu ofiary małych krzyży i obowiązków, które niesie każdy dzień". (To znowu element tożsamy z tym, co znajdujemy w orędziu fatimskim: tam Maryja prosi, byśmy nie szukali specjalnych wyrzeczeń i form pokuty, bo codzienność niesie wystarczająco wiele okazji.) Ogłasza też czas łaski w południe 8 grudnia: "Ósmego grudnia, w południe, ukażę się znowu w tej bazylice. Będzie to godzina łaski".
To miała być pierwsza Godzina Łaski. Godzina niezwykła, bo powiązana z objawieniem się Matki Najświętszej w świątyni w Montichiari, bo towarzyszyła jej niezwykła obietnica, która zachowała aktualność w każdej następnej Godzinie Łaski. A do dziś było ich sześćdziesiąt. W sześćdziesiątej pierwszej, jaka przypada z końcem 2007 r., poniższe słowa Matki Bożej pozostają wiążące.
Bo kiedy wizjonerka pyta, czym jest owa Godzina Łaski, słyszy: "Zaowocuje ona wieloma nawróceniami. Serca zatwardziałe i zimne jak ten marmur zostaną dotknięte Bożą łaską i staną się wiernymi czcicielami naszego Pana, i będą Go szczerze miłować".
To ma się stać również 8 grudnia 2007 roku.

Dzieci fatimskie w Montichiari
W przeddzień uroczystości Niepokalanego Poczęcia Matka Najświętsza ukazuje się w bazylice w Montichiari. Ma na sobie biały płaszcz, podtrzymywany przez dwoje dzieci: chłopca z prawej, dziewczynkę z lewej strony. Jak sama wyjaśni, to Franciszek i Hiacynta, błogosławieni wizjonerzy z Fatimy. "Oni pomogą ci przetrwać czas próby i cierpienia. Oni także cierpieli. Oczekuję od ciebie prostoty i dobroci tych dwojga dzieci".
Otrzymujemy kolejną wskazówkę: pastuszkowie z Fatimy wyniesieni na ołtarze w 2000 r. mają stać się dla nas wzorem wypełniania próśb Matki Najświętszej i życia Jej orędziem. Ta droga nie będzie pozbawiana trudów i cierpień, ale widocznie tak być musi: szlak Maryjny biegnie w cieniu krzyża...
Maryja ogłasza: "Jutro ukażę ludziom swe Serce, o którym tak mało wiedzą. W Fatimie prosiłam o rozpowszechnienie nabożeństwa do mego Serca". I dodała słowa, które kierują naszą uwagę już nie tyle ku Fatimie, ile ku mało znanemu innemu miejscu objawień, którego prawdziwość sama potwierdza: "Chciałam ofiarować me Serce rodzinom chrześcijańskim w Bonate". To małe miasteczko we Włoszech, w pobliżu Bergamo, gdzie Matka Najświętsza ukazała się w 1944 roku. I zaraz wyjaśnia sens objawienia się w Montichiari: "Tu chcę być czczona jako Rosa Mystica w połączeniu z nabożeństwem do mego Serca...".

Objawienie w majestacie
8 grudnia bazylikę w Montichiari wypełniała rzesza ludzi, w tym bardzo liczni kapłani. Kościół był tak pełen, że Pierina z trudem dostała się do wnętrza. Uklękła na środku bazyliki i zaczęła odmawiać Różaniec. Nagle przerwała pełnym zachwytu okrzykiem: "O, Matka Najświętsza!".

Zapanowała cisza. Pierina spoglądała na Maryję, która ukazała się jej na szerokich, białych schodach ozdobionych białymi, czerwonymi i złotymi różami - symbolami czystości, wierności i świętości. Najpierw powtórzyła z uśmiechem słowa, które w 1858 r. wypowiedziała w Lourdes: "Jestem Niepokalanym Poczęciem", po czym uroczyście, z powagą i majestatem zaczęła zstępować po schodach. Po zejściu kilku stopni ogłosiła: "Jestem Maryja, pełna łaski, Matka mego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa". Znowu zeszła kilka stopni, by odezwać się raz jeszcze: "Przez swe przyjście do Montichiari chcę być znana jako Rosa Mystica. Jest mym życzeniem, by każdego roku, w dniu 8 grudnia, w południe, obchodzono godzinę łaski dla świata. Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych. Nasz Pan, mój Boski Syn Jezus, ześle swe przeobfite miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci".
Matka Najświętsza poprosiła, by przekazano Jej życzenie Papieżowi Piusowi XII, chce bowiem, aby Godzina Łaski dla świata była znana i rozpowszechniana na całym świecie. Wyjaśniła zasadę nabożeństwa: "Jeśli ktoś nie może w tym czasie nawiedzić kościoła, a będzie modlił się w południe w domu, ten także otrzyma za moim pośrednictwem wiele łask. Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę".
W tym momencie Matka Najświętsza ukazała wizjonerce swe Serce, mówiąc: "Spójrz na to Serce, które tak umiłowało ludzkość, ale większość ludzi tylko rzuca w nie obelgami. Jeśli dobrzy i źli zjednoczą się w modlitwie, dostąpią przez to Serce miłosierdzia i otrzymają dar pokoju". Maryja wyjaśniła: "Z powodu mego wstawiennictwa Pan wciąż powstrzymuje czas wielkiej kary". Zapewniła, że już przygotowała dla swych dzieci morze łask. Jest ono dla tych, którzy "słuchają moich słów i zachowują je w swoich sercach".

Minęło dziewiętnaście lat
Kończą się objawienia w Montichiari. Przed odejściem do Nieba Matka Najświętsza zapewnia jeszcze Pierinę, że w stosownym czasie powróci, a wówczas będzie ona mogła upublicznić za pośrednictwem władz kościelnych jakiś sekret przekazany jej.
Pierina czekała na Maryję dziewiętnaście lat. Zamknęła się w klasztorze w pobliskiej miejscowości Fontanelle, gdzie ukryta przed światem służyła w kuchni. 17 kwietnia 1966 r., w Białą Niedzielę, którą dziś obchodzimy jako Niedzielę Miłosierdzia, Matka Najświętsza ukazała się naszej wizjonerce raz jeszcze. Było to jedno z czterech "nowych" objawień koło źródełka, które Matka Boża uczyniła Źródłem łaski, szczególnie dla ludzi chorych. 19 maja 1970 r. Matka Boża miała jeszcze zażądać wybicia specjalnego medalika.

Co na to Kościół?
Mijały lata, a pielgrzymki do miejsca objawień nie ustawały. W 2000 r. wobec przykładów autentycznej pobożności, licznych dobrze udokumentowanych cudów i rozszerzania się kultu Maryi Róży Duchownej po całym świecie, tamtejszy biskup zdecydował się na zaakceptowanie kultu w miejscu objawień. Czciciele Róży Duchownej czekają teraz na kolejny krok Kościoła: potwierdzenie, że w Montichiari Matka Boża rzeczywiście przyszła do swych dzieci. Bo na razie stanowisko kościelne jest nacechowane daleko posuniętą ostrożnością.
Dziś można mieć uzasadnioną nadzieję, że objawienia te zostaną uznane przez Kościół. Figura Róży Duchowej jest najpopularniejszym obok figury Matki Bożej z Lourdes przedstawieniem Matki Najświętszej. W bardzo wielu kościołach odprawia się Godzinę Łaski. Katolickie media oficjalnie zachęcają wiernych do jej odprawienia. Z wszystkich stron świata docierają do nas informacje o niezwykłych cudach, nawróceniach i dotknięciach łaską. Potwierdzi to również nasze własne życie...



--------------------------------------------------------------------------------
JAK ODPRAWIĆ GODZINĘ ŁASKI?

--------------------------------------------------------------------------------

To szczególna godzina i dobrze będzie, jeśli zdołasz wykorzystać ją całą. Im więcej czasu spędzisz z Maryją, tym więcej łask spłynie na ciebie i tych, których nosisz w sercu. Dlatego postaraj się oddać Niepokalanej całą świętą godzinę. Jeżeli to niemożliwe, przybliż się do Jej Niepokalanego Serca na tyle czasu, na ile cię stać. Każda chwila, którą spędzisz przytulony do obietnicy Matki Bożej, okaże się bezcenna!

Zacznij od przypomnienia sobie obietnic Matki Najświętszej.

"W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego".
Skup się na modlitwie i zapytaj siebie:
"Co obiecuje mi Matka Najświętsza?".
Ona zapewnia, że Godzina Łaski "zaowocuje wieloma nawróceniami".

Proś o łaskę nawrócenia dla tych, którzy jej najbardziej potrzebują.
"Serca zatwardziałe i zimne jak ten marmur zostaną dotknięte Bożą łaską i staną się wiernymi czcicielami naszego Pana, i będą Go szczerze miłować (...)".

Proś o tę łaskę dla siebie i najbliższych.
"Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych".
Nie bój się prosić o łaski - nawet największe!
"Nasz Pan, mój Boski Syn, Jezus, ześle swe przeobfite Miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci (...)".

Proś o łaskę nawrócenia dla grzeszników.
"Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę".

A teraz podziękuj za tę łaskę, którą ci dziś Matka Najświętsza gwarantuje!
W tym momencie możesz zacząć rozmawiać z Maryją modlitwami, które są najbliższe twemu sercu. Odmów Różaniec, przeplatając go aktami miłości (Boże, choć Cię nie pojmuję...) i żalu za grzechy (Ach, żałuję za me złości...). Wyznaj swą wiarę w Boga (Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego), wychwalaj Jego dobroć (Chwała na wysokości Bogu), oddaj się Maryi pod opiekę (Cały jestem Twój, o Maryjo).
To słowa szczególnie miłe Maryi. One otworzą dla ciebie Jej Serce, ciebie zaś niech otworzą na Jej dary.

_____________________________


Przemówienie ks. Grzegorza Śniadocha - V Marsz Niepodległości w Białymstoku


Relacja V Marszu Niepodległości w Białystoku - 10 listopada 2015 r.

Przemówienie ks. Grzegorza Śniadocha - Nagranie od 5:40.

http://www.youtube.com/watch?v=ylGqrRnmkLk

Kazanie ks. Grzegorza Śniadocha na Mszy Świętej Prymicyjnej ks. Krzysztofa Śniadocha SAC - 17 maja 2015 r., Kościół pw. Bożego Ciała w Łomży.

http://youtu.be/vUHTW3jRf9c


_____________________________

SYRIA: Uwolnienie kolejnych 10 uprowadzonych chrześcijan!

Jak podaje Barnabas Fund, we wtorek 24 listopada Państwo Islamskie (ISIS) uwolniło kolejnych 10 chrześcijan spośród 253 porwanych na przełomie lutego i marca tego roku, gdy islamiści napadali na 35 wiosek, zamieszkiwanych w większości przez chrześcijan, w prowincji Al-Hasaka, położonej na północnym-wchodzie Syrii.

Uwolnieni zakładnicy dotarli bezpiecznie do wioski Tel Tamar w północno-wschodniej Syrii, gdzie spotkali się ze swoimi bliskimi (zob. zdjęcie). Wśród uwolnionych jest pięć kobiet i pięciu mężczyzn, choć niektóre źródła mówią o 11 uwolnionych.

 

Do tej pory uwolniono 95 chrześcijan z tej grupy, natomiast ISIS przetrzymuje nadal 155 osób. 7 listopada uwolniono 37 zakładników, w wieku od 50 do 80 lat, którymi zaopiekowała się organizacja Barnabas Fund.

Zakładnicy przez wiele miesięcy żyli w potwornych warunkach. Niektóre z wcześniej uwolnionych kobiet mówiły, że z powodu ciasnoty musiały na zmianę stać, aby inne spośród nich mogły się położyć. Jedzenia było bardzo niewiele, a warunki sanitarne bardzo liche. Powietrze było tak stęchłe, że musiały zmieniać się przy oknie, by choć przez kilka chwil zaczerpnąć świeżego powietrza.

Mężczyźni i starsi chłopcy byli często oddzielani od kobiet. W lecie temperatury dochodziły do 45-50 stopni Celsjusza, a w zimie spadały nawet do 5 stopni poniżej zera, co powodowało, że warunki, w jakich przebywali zakładnicy, były nie do zniesienia.

Na początku października dżihadyści opublikowali nagranie wideo, w którym przedstawili egzekucję trzech mężczyzn spośród zakładników i zagrozili, że zrobią to samo z pozostałymi zakładnikami, jeśli okup za nich nie zostanie zapłacony.

Módlmy się, aby wszyscy pozostali zakładnicy zostali bezpiecznie uwolnieni.

Módlmy się także o powrót do sił tych, którzy już zostali uwolnieni po wielu miesiącach życia w dławiącym strachu.

/Źródło: Barnabas Fund/
 

_____________________________



Modlitwa do Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata kard. Adama Stefana Sapiehy z 1927 r.
 O Jezu, Władco serc naszych i Królu wieków nieśmiertelny, przyrzekamy Ci uroczyście, że przy tronie Twoim i przy Osobie Twojej wiernie stać będziemy. Przyrzekamy Ci, że nieskalanego sztandaru Twojego nie splamimy, że chorągwi Twojej nie zdradzimy ani niedowiarstwem, ani sekciarstwem, ani żadnem odstępstwem. Ślubujemy Ci, że w wierze świętej katolickiej aż do śmierci wytrwać pragniemy.
Niech dzieci nasze piszą na grobach naszych, żeśmy się nigdy Ciebie, Jezu Królu, i Twojej Ewangelii nie wstydzili. Króluj w sercach naszych przez łaskę. Króluj w rodzinach przez cnoty rodzinne. Króluj w szkołach przez prawdziwie katolickie wychowanie.
Króluj w społeczeństwie przez sprawiedliwość i zgodę wzajemną. Władaj wszędzie, zawsze i bezustannie. Niech sztandar Twój powiewa nad nami wszystkimi, a Królestwo Twoje niech ogarnie całą naszą ziemię! Amen
​            =========================================​

Serdecznie zapraszam na pielgrzymkę na Litwę i do
 Polski w Roku Miłosierdzia. Cały program jest
 zawarty w załączniku!
                                                                                                                        
​  
      
Niech Chrystus Król Wszechświata wszystkim hojnie błogosławi!
Szcześć Boże!
​  
Ks. Tadeusz Dzieszko, proboszcz Parafii św. Konstancji
-szukam-

_____________________________

   Refleksje na 25 XI, 2015, Środa

   W dzisiejszej Ewangelii swoim wyznawcom Jezus zapowiada prześladowanie.  „Podniosą na was ręce i będą was prześladować...I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich” (Łk 21, 12 – 19). Ktoś może powiedzieć, że tak było dawniej, ale czy  teraz jest inaczej? Oblicza się, że w ubiegłym (XX) wieku z powodu wiary w Chrystusa zostało zamordowanych więcej chrześcijan, aniżeli we wszystkich poprzednich wiekach. Obecnie na świecie w wielu miejscach Chrześcijanie są prześladowani. Co się teraz dzieje na bliskim wschodzie? Nie tylko w Iraku, ale także w innych krajach islamskich wyznawcy Chrystusa są prześladowani i mordowani. Co prawda mają wybór. Mogą zachować swoje życie i mienie, jeżeli tylko przyjmą wiarę w Allaha.

   Na pewno wszyscy jesteśmy zaszokowani terrorystycznymi atakami w Paryżu. Cała Europa jest zagrożona przez tych muzułmańskich fanatyków spod znaku ISIS. Na Paryżu się nie skończy. Co się stanie jeżeli ci ludzie dorwą się do broni masowego rażenia?

   Porównując życie wyznawców Allaha w Europie czy w Ameryce do życia Chrześcijan w ich krajach - to niebo i ziema. U nas Muzułmanie mogą publicznie wyznawać swoją wiarę, nawracać innych, budować meczety i nikt im z tego tytułu nie robi żadnych przykrości. A gdyby taki by się znalazł - został by oskarżony o łamanie podstawowych praw człowieka i surowo osądzony. Natomiast oni w swoich krajach wobec wyznawców innych religii nie są tolerancyjni. Ktokolwiek z Islamu przejdzie na inną wiarę, uznawany jest za zdrajcę i grozi mu kara śmierci. Konwersje z Islamu na  inne religie przeprowadzane są w największej tajemnicy, bo nie tylko władze, ale nawet członkowie najbliższej rodziny mają prawo uśmiercić takiego człowieka, dokładnie tak jak zapowiedział Jezus: „A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią” (Łk 21, 16).
  Na pewno olbrzymia większość muzułmanów pragnie żyć w pokoju ze wszystkimi. Ale problemem jest to, że wśród nich jest wielu ludzi dla których konflikty religijne i wojny są sposobem na życie. Wielu młodych ludzi jest bezrobotnych i z tego tytułu łatwym narybkiem dla różnych extremistycznych i terrorystycznych sekt. Tymbardziej, gdy  wierzą, że polegli bojownicy pod sztandarem Mahometa, mają prostą drogę do raju.
   W czasach średniowiecznych Chrześcijanie bronili się przed inwazją Islamu organizując tzw. krucjaty, wyprawy krzyżowe, bo gdzie tylko muzułmanie uchwycili władzę następowało prześladowanie innych religii. Sam Koran ich do tego zachęcał. Czytamy w tej księdze nawoływanie Mahometa, że trzeba innowierców nawrócić, a jeżeli tego nie można dokonać pokojowo, to obrócić ich w niewolników”. I to stało się z Chrześcijanami, którzy nie zdążyli uciec i pozostali w krajach opanowanych przez Islam. Są oni tam obywatelami drugiej kategorii i dodatkowo płacą specjalne podatki. Poprzedni dyktatorzy w Egipcie, Iraku czy Libii, chociaż mieli twardą rękę, to jednak Chrześcijan nie pozwalali prześladować. Po ich upadku sytuacja zmieniła się na gorsze. Ponadto, dla wielu muzułmanów inwazja wojsk amerykańskich i sojuszniczych państw na Irak kojarzy się z chrześcijańską krucjatą i stąd wrogość do swoich chrześcijańskich sąsiadów, przed czym bezskutecznie przestrzegał zachodnich polityków papież Jan Paweł II.

Co my możemy uczynić, aby pomóc naszym prześladowanym siostrom i braciom w wierze? Zawsze możemy się za nich modlić, ale to za mało. Do tego należy dołączyć akcję polityczną. Niestety, nasi politycy są głusi, a wielu z nich po cichu są wrogami Chrystusa. Gdy polityczne apele do naszych władz o interwencję w sprawie prześladowanych Chrześcijan nie pomogą, to chociaż  przez modlitwę i udzielanie pomocy materialnej ukazujmy naszą z nimi Solidarność.

                       
                                                          

_____________________________

Komunia dla ewangelików? Papież odpowiada

dodane 16.11.2015 16:14
 RADIO WATYKAŃSKIE  |


"Posługują się imieniem Boga, by zamknąć serca" - tymi słowami opisał papież
postawę zamachowców w Paryżu na marginesie spotkania z rzymską wspólnotą
luterańską. Franciszek odwiedził ją wczoraj późnym popołudniem. Odpowiadał
tam na pytania oraz wygłosił improwizowane przemówienie o sądzie
ostatecznym.
Komunia dla ewangelików? Papież odpowiada
ANGELO CARCONI /pap/epa

Papież Franciszek u rzymskich luteran


Słowa na temat Paryża padły w odpowiedzi na pytanie skarbniczki wspólnoty,
która ubolewała nad ograniczonymi możliwościami pomocy w obliczu potrzeb ze
strony przybywających do Rzymu migrantów. Franciszek podkreślił, że ważne
jest zachowanie postawy służby, bo to ona chroni nas od wznoszenia murów.

Do tematu służby papież powrócił również w przemówieniu. Przyznał, że kiedy
myśli o Chrystusie słudze, prosi Go, aby stał się również sługą jedności.
"Aby pomógł nam iść razem" - dodał Ojciec Święty.

"Dziś modliliśmy się razem. Tak, modlić się razem, modlić się razem za
ubogich, potrzebujących, miłować się wzajemnie prawdziwie braterską
miłością. >Ależ, ojcze - powie ktoś - przecież jesteśmy różni, nasze księgi
dogmatyczne mówią co innego, niż wasze<. Jedna z wielkich postaci waszej
wspólnoty powiedziała kiedyś, że nadszedł czas pojednanej różnorodności.
Módlmy się dzisiaj o tę łaskę, o łaskę różnorodności pojednanej w Panu,
czyli w Słudze Jahwe, łaskę tego Boga, który przyszedł do nas, by służyć, a
nie po to, by Mu służono" - powiedział papież.

Franciszek otworzył też dyskusję nad dopuszczaniem do Komunii innowierców.
Skłoniło go do tego pytanie luteranki, której mąż jest katolikiem i która
chciała wiedzieć, co mogą zrobić, aby osiągnąć komunię na Wieczerzy
Pańskiej. Papież przyznał, że on też pyta się teologów, czy współudział w
Wieczerzy Pana ma być uwieńczeniem drogi, czy też może pokarmem na wspólną
drogę?

"Jest prawdą, że w pewnym sensie współuczestniczyć oznacza, że nie ma między
nami różnic, że mamy tę samą doktrynę. Ale pytam się: czyż nie mamy tego
samego chrztu? A jeśli mamy ten sam chrzest, to musimy iść razem. Pani jest
świadectwem głębokiej wspólnej drogi, bo jest to droga małżeńska, rodzinna,
droga ludzkiej miłości i wspólnej wiary, nieprawdaż? (...) Na pani pytanie
mogę odpowiedzieć tylko pytaniem: co może pani zrobić ze swym mężem, aby
Wieczerza Pańska towarzyszyła pani na jej drodze? Jest to problem, na który
każdy musi odpowiedzieć. Mówił mi pewien zaprzyjaźniony pastor: >Ależ my
wierzymy, że Pan jest tam obecny. I wy wierzycie, że Pan jest obecny? Gdzie
jest różnica?<. >W wyjaśnieniach, w interpretacji<. Życie jest większe niż
wyjaśnienia i interpretacje. Zawsze odnoście się do chrztu: >Jedna wiara,
jeden chrzest, jeden Pan<, jak mówi Paweł. Wyciągnijcie z tego wnioski. Ja
nigdy nie odważyłbym się dać pozwolenia, bo nie należy to do moich
kompetencji. Jeden chrzest, jeden Pan, jedna wiara. Porozmawiajcie z Panem i
idźcie naprzód. Ja nie odważę się powiedzieć nic więcej" - powiedział
papież.


http://gosc.pl/doc/2824824.Komunia-dla-ewangelikow-Papiez-odpowiada?utm_sour
ce=FreshMail&utm_medium=email&utm_campaign=DM%2020151118


_____________________________




W dniach 20-21 listopada 2015 r. odbyła się X Jubileuszowa Pielgrzymka wiernych Tradycji Katolickiej z całej Polski na Jasną Górę. Także z naszego Duszpasterstwa pojechała delegacja aby u stóp Królowej Polski podziękować za otrzymane łaski.

Wspaniałą uroczystą Mszę Świętą w bazylice jasnogórskiej celebrował nasz duszpasterz ks. Grzegorz Śniadoch, a śpiewała Schola Gregoriana Sancti Casimiri z Białegostoku.

http://fiat.fm/kosciol/10-tradiclaromontana-zakonczona/

http://www.jasnagora.com/wydarzenie-9770

Czytaj więcej.



_____________________________



Karolinka potrzebuje pilnie operacji czaszki!

POMÓŻ

Karolinka urodziła się z niezwykle rzadką wadą genetyczną – zespołem Aperta. Choroba objawia się przedwczesnym zarośnięciem szwów czaszkowych i deformacją główki, a także zrostem wszystkich palców dłoni i stóp. Dziewczynka będzie musiała przejść wiele bardzo ciężkich operacji rekonstrukcyjnych.

CHCĘ POMÓC TERAZ


Pierwsza i najbardziej skomplikowana operacja – główki – musi zostać wykonana, zanim Karolina skończy roczek. Czas odgrywa ważną rolę, bo w wyniku zrośnięcia szwów w czaszce nie ma miejsca dla rosnącego mózgu. Tym samym ciśnienie wewnątrzczaszkowe niebezpiecznie wzrasta, co grozi upośledzeniem umysłowym, utratą wzroku, słuchu, a nawet śmiercią.

W naszym kraju nie ma szpitali specjalizujących się w leczeniu dzieci z zespołem Aperta. Natomiast w Stanach Zjednoczonych, w Klinice Craniofacial Center w Dallas, operuje dr Jeffrey Fearon, jeden z najlepszych chirurgów leczących dzieci z tym zespołem z całego świata. Zgodził się podjąć leczenia Karoliny. Całkowity koszt zabiegów to
94 000 USD czyli ok. 365 000 PLN

Karolina musi być zoperowana już za kilka miesięcy, jednak do końca stycznia 2016 r. trzeba wpłacić zaliczkę w wysokości 180 000 PLN, by zarezerwować termin.

Bardzo ciężko jest się pogodzić z tym, że nasze maleństwo będzie musiało przejść tak poważną i ryzykowną operację. Przy nadziei trzyma nas tylko to, że dzięki temu nasze jedyne, wyczekiwane, ukochane dziecko będzie miało szansę na normalne życie. Chcemy ją oddać w ręce lekarza, który ma tak duże doświadczenie w leczeniu dzieci z zespołem Aperta. Błagamy, pomóżcie nam ratować Karolinkę!

*Więcej informacji o Karolince znajduje się na stronie Fundacji "Mam serce": Operacja maleńkiej główki.

POMÓŻ KAROLINCE!

Dane do Przelewu:
Fundacja Mam serce
ul. Wita Stwosza 12
02-661 Warszawa
Nazwa banku: Millennium Bank
Numer konta: 26 1160 2202 0000 0001 6899 7325
Tytuł przelewu: Karolina Malinowska

PŁATNOŚCI ONLINE:



Jeśli chcesz uzyskać informację o dalszych losach Karolinki, proszę podaj w tytule przelewu swój adres e-mail.

DZIĘKUJĘ, ŻE POMAGASZ Z NAMI!

Prezes Fundacji "Mam serce"


www.mam-serce.org

Fundacja 100% darowizn przekazuje na leczenie podopiecznych. Czytaj więcej

Obraz usunięty przez nadawcę. Dołącz też do naszych Przyjaciół na FacebookuObraz usunięty przez nadawcę. Dołącz też do naszych Przyjaciół na Twitterze



_____________________________




_______

GRZEGORZ BRAUN

Jak pozyskać kopię filmu Kandydat
 
Szczęść Boże!

Do sztabu Pobudki docierają liczne Wasze pytania w jaki sposób można pozyskać kopię filmu dokumentalnego „Kandydat”, ukazującego kampanię prezydencką Grzegorza Brauna, w celu jego wyświetlenia w Waszych środowiskach.
Otóż wszyscy zainteresowani powinni skontaktować się bezpośrednio z autorem tego dokumentu Maciejem Ptasznikiem na numer telefonu 733004937.
 
Serdecznie pozdrawiam
Włodzimierz Skalik Sztab Pobudki   kontakt@pobudka.org

______________________


Maryja zachowa Polskę od inwazji islamu jeśli będziemy odmawiać ​ ​ – ​ ​RÓŻANIEC.​
By Izydor On 23 lis, 2015 At 08:04 PM | Categorized As Święty Apostolski Kościół Rzymsko-Katolicki | With 0 Comments
Redakcja:
* Co to znaczy nihil obstat? Nihil obstat (łac. nic nie stoi na przeszkodzie) – formuła umieszczana na wydawnictwach kościelnych, oznaczająca pozwolenie na publikację. Zgoda ta może być wydana przez wyznaczonego do tego celu teologa, który po przeczytaniu danej pozycji stwierdzi, iż treści w niej zawarte nie są sprzeczne z doktryną Kościoła katolickiego w kwestiach wiary i moralności. Po uzyskaniu statusu „nihil obstat” autor książki może ubiegać się o „imprimatur”, czyli pozwolenie na druk, wydawane przez miejscowego biskupa. – Wikipedia
* Adam Człowiek (1969–2014): współczesny polski wizjoner, który otrzymywał Orędzia w latach 1990–2014. Została mu przez Boga powierzona misja ukazywania sytuacji Kościoła, Polski i świata. Wraz z tą misją otrzymał symboliczne nowe imię. Przez cały czas wypełniania tej misji Adam Człowiek pozostawał pod duchowym kierownictwem kapłanów i hierarchów Kościoła rzymskokatolickiego, bezwarunkowo wierny Jego nauczaniu i posłuszny Niebu, aby pozostać w ukryciu.
* Przepowiednia z Anno Domini 1863 pochodzi ze strony: http://www.tajemnicamilosci.pl/oredzia-dla-swiata/oredzia-aniola-stroza-polski-do-rodakow-sic.html i zawiera następującą informację:

    Powyższa przepowiednia Anioła Stróża Polski, dotycząca przyszłych losów naszej Ojczyzny, włożona jest przez błogosławionego księdza Bronisława Markiewicza w usta Postaci Nadludzkiej, która występuje w dramaciku scenicznym, napisanym przez błogosławionego księdza Markiewicza, zatytuowanym „Bój bezkrwawy”.

3 maja 1863 roku, na ulicach Przemyśla, Józefowi Dąbrowskiemu ukazała się postać przepowiadająca przyszłe losy Polski. Józef Dąbrowski, wraz z Bronisławem Markiewiczem, zdawali wówczas maturę gimnazjalną. Bronisław Markiewiczuznał, że był to nie kto inny, jak sam Anioł Stróż Polski (każdy naród ma swojego Anioła Stróża, o czym mówi Pismo Święte, a jedyny kraj na świecie czci swego Anioła Stróża Portugalii już od XVI wieku, obchodząc uroczyście Jego doroczne święto zatwierdzone przez Stolicę Apostolską).


http://korespondencyja.com/swiety-kosciol/maryja-zachowa-polske-od-inwazji-islamu-jesli-bedziemy-odmawiac-%E2%80%8B-%E2%80%8B-%E2%80%8B-%E2%80%8Brozaniec-%E2%80%8B/

_____________________________

Co powinniśmy wiedzieć o islamie - Islam - religia szatana - tolerancja
dla islamofaszyzmu




https://www.youtube.com/watch?v=vlCAp6GuHnE

_____________________________


​LISTY PASTERSKIE....JUBILEUSZ 1050 - lecia CHRZTU POLSKI​.....

W tym czasie połączymy intencje
​Papieża Franciszka​
 z ogólnopolskim aktem
przyjęcia królowania Chrystusa i poddania się pod Jego Boską władzę.
Uczynimy to w podkrakowskich Łagiewnikach 19 listopada 2016 roku, w
przeddzień uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata.

http://episkopat.pl/dokumenty/listy_pasterskie/6978.1,Nowe_zycie_w_Chrystusi
e_List_Pasterski_Episkopatu_Polski_na_Jubileusz_1050_lecia_Chrztu_Polski.htm

************
​Tyle czekania - aż cały rok! ​
Oby  nie było  za późno
​, bo wróg nie czeka i zbiera żniwo......​
....

_____________________________

TO WIDZICIE RZĄDZĄCY W POLSCE I POLSKĄ !!!!!! 
WRÓG NIE CZEKA, JAK EPISKOPAT I RZĄD W POLSCE, BO CHYBA NIE POLSKI     I CHCE, ABY WRÓG SPEŁNIŁ SWOJE PLANY..​A MOŻE SĄ W ZMOWIE? KTO WIE?     "PO TRUPACH POLAKÓW DO SERCA EUROPY?" - słynne powiedzenie Rosjan.
    TYLKO JEZUS CHRYSTUS BÓG I KRÓL JEST NASZYM PRZYJACIELEM !!!mk


Desant Rosjan w Polsce w dwie godziny?
 
Potwierdzają to eksperci
 
Czołg T-90

Rosjanie śmieją się z polskiego wojska i twierdzą, że ich czołgi T-90 będą w Warszawie w ciągu 24 godzin. Desant powietrzny potrzebuje na to niewiele ponad godzinę. Są jeszcze Iskandery. Te rakiety dwie minuty po odpaleniu wybuchną w centrum Warszawy. Problem w tym, że rosyjscy propagandziści mogą mieć rację. Nie jesteśmy gotowi na konflikt z Moskwą.

Nie jesteśmy przygotowani na atak ze wschodu. Na wypadek wojny całą swoją nadzieję pokładamy w sojusznikach. - To jest całkowicie bzdurne założenie. Wbija się ludziom do głowy, że sojusznicy mają nas bronić. A to nie tak. To my mamy mieć skuteczny system odstraszania a nie wierzyć , że jednostki NATO przyjdą nam z pomocą po 7 dniach od chwili wybuchy wojny - mówi w rozmowie z faktem24.pl Wojciech Łuczak, wojskowy ekspert i wiceprezes agencji Altair.

Tymczasem Rosjanie śmieją się z naszego wojska. Na filmie wyemitowanym przez piąty kanał telewizji pokazali, jak czołgi T-90 zmierzają do Warszawy. Lektor mówi, że będą tam w ciągu 24 godzin, bo tyle potrzebują do przejechania 1300 kilometrów. Wcześniej jednak do stolicy Polski dostanie się sowiecki desant. Spadochroniarzom wystarczy na to 1, 5 godziny. W tym czasie rosyjskie pociski balistyczne będą w drodze do USA. Na zakończenie filmu na rakiecie widać emotke ze zmróżonym okiem. Ma to oznaczać, że filmik jest żartem. Jeśli tak to raczej kiepskim. Tyle tylko, że jest w nim ziarno prawdy.

http://www.fakt.pl/militaria/polska-armia-nie-jest-gotowa-do-wojny-z-rosja,artykuly,591394.html




_____________________________


Muzułmanin chciał zabić własną córkę, bo uwierzyła w Chrystusa

Muzułmanin chciał zabić własną córkę, bo uwierzyła w Chrystusa
 
fot. EFE/Marta Perez/FORUM

Muzułmanin pobił swoją 21-letnią córkę niemal na śmierć, bo porzuciła islam dla wiary Chrystusowej. Kobieta przeżyła tylko dzięki pomocy sąsiadów, którzy uratowali ją przed własnym ojcem.

Do tragicznych wydarzeń doszło 12. listopada w Ugandzie, w miejscowości Nandere (region Kibuku). 21-letnia Namuisi Birye miała przejść na chrześcijaństwo wraz z sześcioma innymi muzułmanami, w tym jednym imamem. Publicznie i głośno wyznali, że porzucają islam dla Chrystusa. Nie zdołali jednak przeprowadzić całej ceremonii (nie wiadomo, czy po publicznym wyznaniu wiary miał nastąpić chrzest), bo przerwała ją grupa wściekłych muzułmanów.

21-letnia dziewczyna została zabrana przez rodziców do domu. Zaraz po przekroczeniu progu została przez ojca brutalnie pobita kijem. Ze względu na głośne okrzyki bólu sprawą zainteresowali się chrześcijanie mieszkający w pobliżu. Wkroczyli do domu i zabrali z niego dziewczynę. Jej ubranie miało być całkowicie zakrwawione. Ojciec krzyczał, że zgodnie z prawem islamu musi zabić swoją córkę, bo jest niewierną. Po rozmowach z przedstawicielami lokalnej wspólnoty chrześcijańskiej podpisał jednak oświadczenie, na mocy którego „jedynie” wypiera się własnej córki.

Powyższa historia to nie jedyny w ostatnim czasie przypadek prześladowania chrześcijan w Ugandzie. W połowie października zamordowano matkę ośmiorga dzieci, bo nawróciła się wraz ze swoją rodziną z islamu na chrześcijaństwo. Co ciekawe do takich wydarzeń dochodzi w kraju, w którym muzułmanie stanowią zaledwie 11 proc. społeczeństwa, chrześcijanie zaś 85 proc.         

 

Źródło: kath.netPach

Read more: http://www.pch24.pl/muzulmanin-chcial-zabic-wlasna-corke--bo-uwierzyla-w-chrystusa,39626,i.html#ixzz3sUcu9oCR



_____________________________


​PAN BÓG I TAK JEST MIŁOSIERNY I LITOŚCIWY DLA LUDZKOŚCI..........​
 

Szok! Profanacja w Pampelunie                 

 
Szok! Profanacja w Pampelunie
Z 242 konsekrowanych Hostii performer z Pampeluny ułożył słowo „pederastia”. Tę „artystyczną instalację” wystawiono w sali należącej do Urzędu
Miasta. Władze zapowiadają, że ta część wystawy zostanie usunięta.

Abel Azcona, 27-letni performer z hiszpańskiej Pampeluny, ujawnił na Twitterze, że uczestniczył w 242 Mszach, w których udawał, że przyjmuje Komunię i po kryjomu chował Hostię. W ten sposób przygotowywał swą „artystyczną” wypowiedź, będącą częścią ekspozycji zainaugurowanej w piątek 20 listopada w miejskiej Sali Wystaw na placu Serapio Esparza w Pampelunie. Wystawie nadał tytuł „Desenterrados” (hiszp.: odgrzebani). Na wernisażu była obecna Maider Beloki, miejska urzędniczka odpowiedzialna za kulturę.

Następnego dnia przed ratuszem odbyła się pokojowa manifestacja około 200 osób, które domagały się od magistratu zamknięcia wystawy. Na utworzonym w celu wsparcia protestu katolików koncie na Facebooku w ciągu czterech dni wpisało się 84 tysiące osób. W poniedziałek 23 listopada Stowarzyszenie Chrześcijańskich Adwokatów skierowało do sądu zawiadomienie o przestępstwie obrazy uczuć religijnych. Delegatura rządu centralnego Hiszpanii w Nawarrze wparła ten wniosek jeszcze tego samego dnia, domagając się również sprawdzenia przez sąd odpowiedzialności lokalnych władz.

Metropolita Archidiecezji Pampeluna-Tudela abp Francisco Pérez González przygotował list otwarty, w którym ostro potępił świętokradztwo i profanację do jakiej doszło w Pampelunie. Przypomniał, że każdy, kto popełnia taki czyn, ściąga na siebie ekskomunikę. Zapowiedział na środę 25 listopada nabożeństwa przebłagalne za ten grzech w konkatedrach w Pampelunie i Tudeli.

Dziś zareagowały władze miasta. Burmistrz Joseba Asiron oświadczył, że nie znał szczegółowej zawartości wystawy i zapowiedział, że wywołująca sprzeciw jej część zostanie usunięta.

MT/gosc.pl 

​    ​
http://www.fronda.pl/a/szok-profanacja-w-pampelunie,61035.html

_____________________________

Laudetur Jesus Christus!
List Episkopatu na Uroczystość Chrystusa Króla.

Nowe życie w Chrystusie - List Pasterski Episkopatu Polski na Jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski

(do odczytania 22 listopada 2015 r.)

Drodzy Siostry i Bracia!

W dzisiejszą uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata docierają do nas słowa proroka Daniela o Synu Człowieczym, któremu „powierzono […] panowanie, chwałę i władzę królewską, a [któremu] służyły […] wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie”. (Dn 7,14) Proroctwo to spełniło się w odniesieniu do osoby Chrystusa, który jest „Świadkiem Wiernym, Pierworodnym umarłych i Władcą królów ziemi” (Ap 1,5).

1. Chrzest Polski

Chrystus – jako Początek i Koniec całych ludzkich dziejów – sprawił, że 1050 lat temu na polskiej ziemi został postawiony krzyż, przejmujący znak jego zwycięstwa nad grzechem i śmiercią.

W 966 roku Mieszko I przyjął chrzest jako człowiek wolny. Chociaż został on udzielony pojedynczej osobie, to przecież dał początek wspólnocie z innymi osobami ochrzczonymi. Myśląc o konsekwencjach chrztu Mieszka, możemy mówić o „narodzie ochrzczonych”, o „chrzcie narodu”, a więc również o Chrzcie Polski (por. Prymas Stefan Wyszyński, „Na Wielkanoc Roku Tysiąclecia Chrztu Polski”, Gniezno 1966).

Książę Mieszko tym samym wprowadził swoich pobratymców w świat kultury łacińskiej i uczynił ich obywatelami wspólnoty ludów chrześcijańskich. Jego chrzcielnica stała się kolebką rodzącego się narodu, pozostając znakiem budującym jego tożsamość. Chrzest wprowadził nasz naród w nowy świat, który wyraża się przez nową kulturę, nowe instytucje, struktury i zapisy prawne. Doświadczenie wiary przełożyło się z mocą na postawy moralne, widoczne także w życiu gospodarczym, politycznym i kulturalnym. Społeczne konsekwencje Chrztu Polski pojawiły się później, poczynając od rodziny po naród, a nawet po wspólnotę narodów, jaką dzisiaj stanowi dla nas Europa.

2. Jubileusz 1050-lecia Chrztu Polski

W Wigilię Paschalną 966 roku, kiedy władca Polan stanął przed chrzcielnicą, zaśpiewano ten wyjątkowy, starożytny hymn: „Weselcie się już, zastępy aniołów w niebie, weselcie się, słudzy Boga. Niechaj zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo. Raduj się ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem […], poczuj, że wolna jesteś od mroku, co świat okrywa!” („Exultet”).

I odtąd – każdego roku w Wigilię Paschalną – Kościół w Polsce śpiewa ten hymn tuż przed odnowieniem przyrzeczeń chrzcielnych; przepiękny hymn, przepełniony radością z dzieła zbawienia, skupiony na Chrystusie, który wyzwala nas ku miłości do Boga i ludzi.

W chwili chrztu świętego każdej i każdego z nas to zbawcze wydarzenie staje się przełomowym momentem naszej osobistej duchowej biografii. Chrzest święty jest fundamentem całego życia chrześcijańskiego i bramą do życia w Trójcy Świętej. Jest to nie tylko zanurzenie w poświęconej wodzie, ale prawdziwe zanurzenie w śmierci i zmartwychwstaniu Pana, w Jego zwycięstwie nad złem. To prawdziwe źródło życia wiecznego dla nas.

Pełne wiary spojrzenie na to przełomowe w dziejach naszego narodu wydarzenie sprawia, że przeżycie Jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski nie ogranicza się do rozważania zagadnień
o charakterze społecznym, kulturowym czy narodowym. Są to z pewnością kwestie ważne, ale to przecież nie te pytania usłyszał Mieszko I, gdy stanął przy chrzcielnicy. Najpierw zapytano go o to, czy wyrzeka się szatana i jego próżnej chwały. Następnie, czy wierzy w Boga Ojca Wszechmogącego, w Jego Jedynego Syna – Jezusa Chrystusa, wcielonego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, w Ducha Świętego, w święty, katolicki i apostolski Kościół, w społeczność świętych i w zmartwychwstanie ciała. Na wszystkie te pytania Mieszko odpowiedział: „Wierzę!”. To samo wyznanie wiary powtarzamy i my 1050 lat później.

3. Millennium Chrztu Polski

Obchodzić Jubileusz Chrztu Polski to świadczyć własnym życiem o Chrystusie. Takie odważne świadectwo w niełatwych czasach PRL-u złożyli katolicy w 1966 roku, w czasie obchodów milenijnych. Pomogła w tym dziewięcioletnia Wielka Nowenna, czyli program duszpasterski opracowany przez Sługę Bożego Księdza Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Jej główne hasło rozbrzmiewa po dziś dzień w naszych uszach: „Wierność Bogu, Krzyżowi, Ewangelii, Kościołowi i jego Pasterzom”.

Ogromna praca duchowa, towarzysząca Millennium Chrztu, zakończyła się uroczystościami na Jasnej Górze 3 maja 1966 roku. W tym dniu zawierzono Matce Bożej nasz naród na kolejne 1000 lat. Bez tamtego Millennium trudno sobie wyobrazić następne ćwierć wieku polskiej historii: pontyfikat św. Jana Pawła II, wielki ruch „Solidarność” oraz odzyskaną w 1989 roku wolność.

Po pięćdziesięciu latach pasterze Kościoła wraz ze zgromadzonymi wiernymi ponowią ten akt na Jasnej Górze 3 maja 2016 roku, zawierzając Polaków w Ojczyźnie i poza jej granicami naszej duchowej Matce i Królowej.

4. Wyzwanie ekumeniczne

Chrzest jest wydarzeniem, którego nie da się zamknąć tylko w kontekście Kocioła katolickiego. Św. Paweł pisze, że „[…] w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno Ciało” (por. 1Kor 12,13), tworząc jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół.

Dlatego chrzest czyni chrześcijan, niezależnie od istniejących między nimi podziałów, członkami jednego Ciała Chrystusowego. Tworzy jedność, która nie sprowadza się wyłącznie do obojętnej tolerancji i wzajemnej wiedzy o sobie, lecz spełnia się w wymianie duchowych darów.

Dziękujemy Bogu za przyjętą na początku 2000 r. przez Kościół Katolicki i Kościoły zrzeszone w Polskiej Radzie Ekumenicznej „Deklarację o wzajemnym uznaniu chrztu jako sakramentu jedności”. Jest ona bezprecedensowa w wymiarze Europy i świata, inspiruje do podejmowania następnych kroków zmierzających do zjednoczenia chrześcijan. Jedność Kościoła jest wolą Chrystusa. Mnożenie podziałów czy choćby obojętność wobec nich, jest ciężkim grzechem i antyświadectwem, które pomnaża zgorszenie. Polska przyjęła chrzest w czasie, gdy Kościół w dużej mierze był jeszcze niepodzielony na prawosławie (1054 rok) i kościoły protestanckie (1517 rok). Czy Jezus Chrystus nie wzywa nas do tego, byśmy chcieli nie tylko przeżyć, ale – w takiej mierze, w jakiej to jest możliwe – również przygotować wspólny obchód 1050-lecia tamtego wydarzenia? Czy możemy śpiewać Bogu radosne Te Deum za wydarzenie chrztu inaczej, niż w postawie głębokiego pojednania?

5. Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia

Przeżywane przez nas uroczystości 1050. rocznicy Chrztu Polski łączą się w rozpoczynającym się roku liturgicznym z jeszcze jedną okolicznością. Jest nią Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia rozumiany jako objawienie się czynnej wiary, potwierdzonej na chrzcie świętym. „W tym Roku Świętym – pisze papież Franciszek –  będziemy mogli doświadczyć otwarcia serc na tych wszystkich, którzy żyją na najbardziej beznadziejnych peryferiach egzystencjalnych, które tak często świat stwarza w sposób dramatyczny. […] Otwórzmy nasze oczy, aby dostrzec biedę świata, rany tak wielu braci i sióstr pozbawionych godności. Poczujmy się sprowokowani, słysząc ich wołanie o pomoc. Niech nasze ręce ścisną ich ręce, przygarnijmy ich do siebie, aby poczuli ciepło naszej obecności, przyjaźni i braterstwa. Niech ich krzyk stanie się naszym, tak byśmy razem złamali barierę obojętności, która często króluje w sposób władczy, aby ukryć hipokryzję i egoizm”. (Bulla „Misericordiae vultus” 11.04.2015)

Ojciec Święty polecił, by Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia rozpoczął się 8 grudnia br., w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, a zakończył 20 listopada 2016 roku w uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata.

W tym czasie połączymy intencje Ojca Świętego z ogólnopolskim aktem przyjęcia królowania Chrystusa i poddania się pod Jego Boską władzę. Uczynimy to w podkrakowskich Łagiewnikach 19 listopada 2016 roku, w przeddzień uroczystości Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata.

Zakończenie

Czeka nas zatem rok liturgiczny pełen duchowych wyzwań. Niech będzie on dla każdej
i każdego z nas rokiem prawdziwie błogosławionym. Niech będzie czasem wdzięczności wobec Boga za wspaniałą, ponad tysiącletnią tradycję chrześcijańską naszego narodu; czasem odnowienia przymierza z miłosiernym Bogiem i poddania się powszechnemu panowaniu Chrystusa Króla Wszechświata. Niech stanie się okazją do pogłębienia synowskich więzi z Bogarodzicą, Matką Kościoła i naszą Matką. Niech będzie czasem radosnej nadziei dla młodych, którzy podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie spotkają się z Ojcem Świętym Franciszkiem.

Na błogosławiony czas odnowy naszej tożsamości chrzcielnej w Roku Jubileuszowym wszystkim ochrzczonym i przygotowującym się do chrztu z serca błogosławimy.

 Podpisali: 
Pasterze Kościoła katolickiego w Polsce
obecni na 370. Zebraniu Plenarnym
Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie
w dniu 6 października 2015 r.

 

List należy odczytać w niedzielę 22 listopada 2015r., w Uroczystość Chrystusa Króla.

 




_____________________________

 Zaproszenie na debatę z okazji pierwszej rocznicy protestu w Państwowej Komisji Wyborczej


Grzegorz Braun
 
Szczęść Boże!
Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele,
 
W imieniu Klucza Warszawa-Śródmieście, Centrum Edukacyjnego Powiśle oraz Ruchu Kontroli Wyborów zapraszamy na debatę z udziałem Grzegorza Brauna, która odbędzie się w najbliższą sobotę 28 listopada 2015 roku o godz. 17:00 w Warszawie przy ul. Foksal 3/5 w lokalu Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.

 
Tematem spotkania będzie: „Polska po roku od protestu w Państwowej Komisji Wyborczej.”
Protest w PKW w dniu 20 listopada 2014 roku, zainicjowany i poprowadzony pod przewodnictwem Grzegorza Brauna, stał się jednym z najważniejszych wydarzeń w ostatnim ćwierćwieczu historii Polski. Protest ten bezpośrednio i pośrednio przyczynił się do niezwykle ważnych zmian jakie później nastąpiły w naszej Ojczyźnie.
W jego wyniku:
- uznając de facto, że doszło do fałszerstwa wyborczego, podali się do dymisji wszyscy członkowie Państwowej Komisji Wyborczej,
- powstał oddolny Ruch Kontroli Wyborów, który rozpoczął pracę przed wyborami w 2015 roku i miał niebagatelny wpływ na poprawny przebieg wyborów prezydenckich i parlamentarnych.
Wielu uznaje, że protest ten przyczynił się do porażki wyborczej Bronisława Komorowskiego i utorował drogę do prezydentury Andrzejowi Dudzie.
Spotkajmy się w pierwszą rocznicę tego wyjątkowego wydarzenia aby zastanowić się jak w ciągu tego roku zmieniła się Polska i Polacy.
 
Włodzimierz Skalik
​   ​
 Sztab Pobudki
​  -    ​
kontakt@pobudka.org


_____________________________


Polska dla Polaków    Max Kolonko
 
https://www.youtube.com/watch?v=mDRW1LOLEAI&feature=youtu.be 
 
 Video 13 min +…
Polska dla Polaków - Francja dla Francuzów - Max Kolonko Mówi Jak Jest  

Polska dla Polaków to hasło piękne. Polacy dla Polski - jeszcze piękniejsze. Ale ale ale. Nie ograniczajmy się tylko tylko do etnicznego rozumienia bo to sprzeczne z historią. Bo przecież wśród najznamienitszych Polaków byli Litwin Jagiełło, Węgierka Jadwiga, Węgier (czy tam Rumun) Batory, z pochodzenia Niemiec Kopernik i wielu innych. Bo Polska jest atrakcyjna, Polska może spolszczyć prawie każdego. Pamiętam jak serce mi rosło jak czytałem na Kresach24 wspomnienie płaczącej ukraińskiej rodzinny, której jakiś Ukrainiec powiedział, że nie mogą być Polakami. Pamiętam wiernych do końca swej ojczyźnie Tatarów walczących od 1410 po 1939. Pamiętam w końcu, że Polska była, jest i będzie Wielka, kiedy choć jeden jedyny Polak, choćby i urodził się jako Murzyn z Kenii ale poznał i pokochał Polskę, będzie nosić w sercu Boga, Honor i Ojczyznę. 
 
 Łącze serdeczne pozdrowienia.
SZCZĘŚĆ BOŻE!

_____________________________


Orędzie z Medjugorje 25.11.2015 r.

 
„Drogie dzieci! Dziś wzywam was wszystkich: módlcie się w moich intencjach. Pokój jest zagrożony, dlatego dziatki módlcie się i nieście pokój oraz nadzieję w tym niespokojnym świecie, gdzie szatan atakuje i kusi na wszelkie sposoby. Dziatki bądźcie silni w modlitwie i odważni w wierze. Jestem z wami i oręduje za wami przed moim Synem Jezusem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”


_____________________________


  DLACZEGO LUDZIE WYBIERAJĄ NIESZCZĘŚCIA I ŚMIERĆ ZAMIAST ŻYCIA I SZCZĘŚCIE? 

 

Ja nie rozumiem ludzi rządzących państwami i religiami. Dokładnie wszyscy wiedzą, że jest Pan Bóg - Stworzyciel świata i jednocześnie Przyjaciel ludzkości, ponieważ nas stworzył, abyśmy kiedyś mogli zamieszkać z Nim w Raju. ​Dlaczego rządzący ludzie nie poproszą Pana Boga o pomoc w rządzeniu państwami?
 
Dlaczego ludzie nie poproszą Pana Boga o pomoc w rządzeniu światem? Dlaczego ludzie nie oddadzą
​ ​
Panu
​ tego, co do Niego i tak należy​?
​ Wszyscy wiedzą, że na świecie jet także szatan, który poprzez jemu oddanych ludzi chce prowadzić wojny i nieszczęścia, napady i wszelkie zniszczenie. 
Ja nie rozumiem, dlaczego prawie wszyscy ludzie duchowni oddani Panu Bogu a szczególnie papieże, kardynałowie i biskupi nie chcą poprosić najlepszego Przyjaciela i Boga o pomoc. Od ponad 80 lat, to Pan Bóg prosi swoje grzeszne stworzenie, aby człowiek zechciał łaskawie zawierzyć Jemu wszystko, a uratuje świat od wojen, nieszczęść i zguby. Dookoła słyszę tylko narzekanie na wszystko a szczególnie na biedę; narzekanie na przestępstwa, morderstwa, zabijanie nienarodzonych i ogólnie panoszące się ZŁO.

 A PRZECIEŻ JEST JEDNAK RATUNEK DLA ŚWIATA - JEZUS CHRYSTUS UZNANY    I WYWYŻSZONY NA KRÓLA W KAŻDYM PAŃSTWIE I NA CAŁYM ŚWIECIE.

       który zmieni serca ludzkie na miłosierne, dobre i kochające Boga i bliźniego."

 

        ===========================================================

 

      

   

TVP przygotowała dokument o polskich męczennikach, który zostanie wyemitowany na antenie telewizyjnej Jedynki 4 grudnia, tuż po Wiadomościach. 3 listopada w siedzibie TVP, przy udziale rodzin zamordowanych księży, ambasadora Peru w Polsce, kard. Kazimierza Nycza oraz twórców dokumentu, odbył się pokaz przedpremierowy. 

  

Film dokumentalny Życia nie można zmarnować, to opowieść o dwóch polskich zakonnikach, zamordowanych w Peru w 1991 roku. Michał Tomaszek i Zbigniew Strzałkowski, franciszkanie konwentualni w chwili zabójstwa mieli 31 i 33 lata. Film pokazuje ich życie i działalność. Został zrealizowany przez ekipę TVP w peruwiańskich Andach i w Polsce.

Ojciec Zbigniew Strzałkowski i ojciec Michał Tomaszek zostali zastrzeleni przez członków komunistycznej organizacji Świetlisty Szlak. Zostaną beatyfikowani 5 grudnia 2015 r. Będą pierwszymi polskich misjonarzami – męczennikami.

W filmie widzowie zobaczą m. in. wypowiedzi ostatniego świadka porwania polskich zakonników – siostry zakonnej Berty Hernandez, a także Luisa Bambarena, emerytowanego biskupa, który zaprosił do Peru polskich zakonników również mieszkańców Pariacoto i polskich misjonarzy obecnie tam pracujących. W Polsce zostały nagrane rozmowy z rodzinami męczenników, w tym z mamą Zbigniewa Strzałkowskiego, która od wielu lat nie chciała się wypowiadać o tych dramatycznych wydarzeniach.

Zdjęcia filmowe w Peru, ekipa TVP, realizowała w Limie, Chimbote, w Barrance nad Oceanem Spokojnym i w parafii Pariacoto. Pariacoto to obecnie miasteczko, w którym mieszka 2 tys. osób, natomiast teren parafii to 73 wsie znajdujące się w peruwiańskich Andach.

Film mówi także o efektach pracy pierwszych polskich misjonarzy – męczenników. Przed kamerami wypowiadają się osoby, które zmieniły swoje życie pod wpływem polskich męczenników, m.in. o. Dariusz Mazurek, który po zamordowaniu zakonników postanowił wstąpić do zakonu i obecnie jest misjonarzem w Peru. Pomimo, że od śmierci o. Michała Tomaszka i o. Zbigniewa Strzałkowskiego minęły 24 lata, dzięki filmowi poznamy Peruwiańczków, którzy każdego dnia dziękują za pracę zamordowanych Polaków.

Piękna muzyka, piękne zdjęcia, wzruszające wspomnienia, biało-czerwona flaga daleko od Polski i duma z bycia Polakiem  

   

http://www.niedziela.pl/artykul/18842/Premiera-filmu-Zycia-nie-mozna-zmarnowac  

 

_____________________________


 Profanacje -czy będziemy za to błogosławieni ? a za publiczny pakt z diabłem !!!

http://gosc.pl/wyszukaj/tag/3096.PROFANACJA

to szok ale czy zdajemy sobie z tego sprawę, czy już wyprano nasze umysły ?
http://gosc.pl/doc/2532523.Pakt-z-diablem

To b. ważne - włoski ksiądz o Komunii i kształceniu kleryków
http://prorocykatolik.pl/documents/Nonpossumus.pdf


_____________________________


Ks.Jacek Bałemba - Szczere słowo o dylematach ludzi publikujących

Nie chodzi o ekscentryczne interpretacje. Same fakty wołają.

Do Polski dociera tylko część informacji o wypowiadanych słowach i działaniach podejmowanych przez ludzi, którzy zajmują najwyższe urzędy w Kościele. Chodzi o te słowa i o te działania, które – oględnie mówiąc – budzą poważne zastrzeżenia i zmuszają do stawiania poważnych i najpoważniejszych pytań.

Ten fakt, że do Polski docierają nie wszystkie tego typu informacje może mieć dwojakie skutki. Pozytywne – mniej ludzi się zgorszy, mniej zacznie wątpić i mniej odejdzie od wiary i od Kościoła. Negatywne – znaczna część ludzi nadal będzie żyć w nieświadomości niezwykle groźnych procesów dalszego rozmontowywania wiary katolickiej (zagrożone jest zbawienie ogromnej liczby dusz).

Ludziom publikującym nie jest łatwo rozsądzić co, komu, gdzie i jak powiedzieć lub napisać, by nie gorszyć.
Ale i… ludziom publikującym nie jest łatwo rozsądzić co, komu, gdzie i jak powiedzieć lub napisać, by nie uchybić prawdzie i nie zaniedbać przestrogi należnej odbiorcom.

Prawowity katolicki papież, św. Grzegorz Wielki, napisał: „Nawet jeśli prawda może
powodować zgorszenie, lepiej dopuścić do zgorszenia niż wyrzec się prawdy” (Homiliae in Ezechielem Propheta).

Powaga sytuacji, w jakie znalazły się dzisiaj rzesze katolików, jest identyfikowana tylko przez niektórych.

Postulat ciągle jest jeden, podstawowy: dopuścić prawdę do głosu.

verbumcatholicum.com/…/szczere-slowo-o…




_____________________________


 
 
 
 
 
 
 

Otwórz się na łaski Pana Jezusa

Drogi Przyjacielu!

Moje Boskie Serce płonie tak wielką miłością ku ludziom, że nie może utrzymać dłużej tych gorejących płomieni, zamkniętych w moim wnętrzu. Ono pragnie je rozlać za Twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi skarbami.

Przytoczone słowa objawił św. Małgorzacie Marii Alacoque, składając ludzkości za jej pośrednictwem pewne obietnic...

Otrzymasz wszystkie łaski potrzebne w Twoim stanie.

W Twojej rodzinie zapanują zgoda i pokój.

Znajdziesz pocieszenie we wszelkich strapieniach.

To wszystko – i wiele więcej – stanie się Twoim udziałem, jeśli zostaniesz czcicielem Najświętszego Serca Pana Jezusa. Dołącz do grona Jego czcicieli i czerp obficie ze zdroju łask, którym jest Najświętsze Serce!

Aby Ci w tym pomóc, prześlę do Ciebie kilka podarunków:

  • wyjątkową broszurę, z której dowiesz się wszystkiego o objawieniach św. Małgorzaty Marii Alacoque i kulcie Najświętszego Serca Pana Jezusa;
  • Tarczę Najświętszego Serca Pana Jezusa – opatrzona wieczystym błogosławieństwem bł. Piusa IX stanie się dla Ciebie ochroną przed wszelkimi duchowymi niebezpieczeństwami;
  • wizerunek Najświętszego Serca Pana Jezusa – sam Chrystus obiecał: Zleję obfite błogosławieństwo na te domy, w których obraz Serca Mego Boskiego będzie zawieszony i czczony
  • Akt osobistego poświęcenia się Bożemu Sercu – kiedy go wypełnisz, zadbam o to, aby został przesłany do sanktuarium NSPJ w Paray-le-Monial!

 

Te prezenty pomogą Ci spełnić wolę Pana Jezusa – a On oczekuje od Ciebie tylko tego, abyś przyjął wyciągniętą ku Tobie dłoń i pozwolił otoczyć się Jego miłosierdziem. I to niezależnie od Twoich zasług czy zalet, niezależnie od wad i słabości...

W to przesłanie uwierzyło już prawie 600 tysięcy Polaków – ściany tylu domów zdobi wizerunek Najświętszego Serca. Nie da się zliczyć łask, które spadły na wszystkie te rodziny tylko dlatego, że zechciały je przyjąć.

Dołącz do nich! Wejdź na SerceJezusa.pl, zamów broszurę i zostań czcicielem Najświętszego Serca.

 

W Jezusie i Maryi

Sławomir Olejniczak
Prezes Instytutu
Ks. Piotra Skargi
 

 

P.S. Czy wiesz, że Jezus dał czcicielom Najświętszego Serca również największą ze wszystkich obietnic – obietnicę pewnego zbawienia? Dołącz do naszej akcji i dowiedz się o tym więcej.



_____________________________

Niesamowita wizja dla Polski mistyczki Teresy Neumann. W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa
​.​


​   ​
 SŁUCHAJCIE "UCZENI W PIŚMIE", CO MÓWI PAN BÓG PRZEZ SWOICH WYBRANYCH.      OD WAS ZALEŻY CZY POSŁUCHACIE, BO TYLKO WAM PAN BÓG DAŁ WŁADZĘ WYKONYWANIA JEGO POLECEŃ ABY MÓGŁ PANOWAĆ POKÓJ NA ZIEMI. SŁUCHAJCIE "UCZENI W PIŚMIE", LECZ NIE DOUCZENI - BÓG MÓWI PRZEZ SWOICH WYBRANYCH, KTÓRZY BYLI, SĄ I BĘDĄ. MÓWI TEŻ DO WAS, ALE WASZA PYCHA NIE POZWALA WAM SŁUCHAĆ PANA BOGA BEZPOŚREDNIO, BO WY NIE WIERZYCIE W OBJAWIENIA PRYWATNE, A DOKŁADNIE WIECIE, ŻE WSZYSTKIE OBJAWIENIA BYŁY I SĄ PRYWATNE A PUBLICZNE BYŁO TYLKO JEDNO - CUD SŁOŃCA W FATIMIE.​ JEŻELI JESTEŚCIE PRAWDZIWIE BOGA KAPŁANAMI, TO CZYŃCIE CO MÓWI WAM BÓG I W IMIĘ JEGO MIŁOŚCI DO NAS  I W IMIĘ MIŁOŚCI NASZEJ LUDZKIEJ DO PANA BOGA WYWYŻSZAJCIE SYNA BOŻEGO JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA POLSKI , BO OD NASZEGO KRAJU ZAPANUJE POKÓJ NA CAŁY ŚWIAT.
WYBIERAJCIE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO, BO PIEKŁO JEST STRASZNE A TAM TRAFI KAŻDY, KTO NIE CHCE UZNAĆ PANA BOGA ZA KRÓLA NASZEGO.  NIE CZEKAJCIE JESZCZE ROK, BO NIE WIADOMO CZY DOCZEKACIE WY I MY, GDYŻ WRÓG PRZEŚCIGA SIĘ W WYMYŚLANIU NIESZCZĘŚĆ DLA LUDZKOŚCI, A BÓG TEŻ MA SWOJE PLANY. PATRZCIE NA IZRAELITÓW - NIE POSŁUCHALI PANA BOGA I DO TEJ PORY MAJĄ PROBLEMY ZE SWOIM KRAJEM, Z WOLNOŚCIĄ I ZE SOBĄ. 
​                       A PAN BÓG CO OBIECUJE, TO I REALIZUJE.​ 
       NIE ODRZUCAJCIE BOŻEJ PROPOZYCJI, PROSIMY WAS. mk.
​        =====================================================​

Niesamowita wizja dla Polski mistyczki Teresy Neumann. W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa

 
Niesamowita wizja dla Polski mistyczki Teresy Neumann. W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa

 

 
 
 
 
 
     
 
 
 
 
 
 

Wizja Teresy Neumann z 15 października 1948 r., /Stephen Lassare – Odkryte sekrety przyszłości, Wyd. Adam, Warszawa 1992/

 

„Od wielu lat Bóg dawał mi wizje przyszłości i dotąd wszystko się sprawdziło. Milczałam jednak, nic nie mówiąc nikomu poza spowiednikiem, dopóki nie otrzymałam wyraźnego nakazu, aby pisać. Na dwa dni przed 15 października 1948 r. ukazał mi się prorok Eliasz wraz ze świętą Teresą od Dzieciątka Jezus i św. Janem od Krzyża. Święci ci są patronami i opiekunami Zakonu Karmelitów. Prorok Eliasz dał mi wyraźne polecenie pisania:

 

Posłuchaj Izraelu, to do ciebie mówi Pan. Posłuchajcie ostrzeżenia, bracia moi.

 

„Idzie godzina wielka, groźna, sądu i kary. Póki macie czas posłuchajcie i porzućcie grzechy wasze, które na karę zasługują. Biada ziemi, gdy owocu pokuty zabraknie, a usta modlących się zamilkną.

 

Biada przede wszystkim tobie Germanio.

Błogosławieństwo Moje dam Słowianom, a Słowianie, choć wielu z nich dzisiaj błądzi, lepiej je przyjmą i obfitszy przyniosą owoc. Będą prawdziwym ludem Moim, ludem Słowa Przedwiecznego i pojmą naukę Moją, i staną się posłusznymi. Nie ci bowiem są wybrani, którzy sami się wybierają, lecz ci, którzy na wołanie Boga wstaną. Nie będą daremne łzy pokuty i modlitwy, a wierność wytrwania nie będzie bez błogosławieństwa i nagrody. Zdejmie niewolnica kajdany swoje i stanie się jako królowa. Wstawią się za nią łzy, które Matka Moja pod Krzyżem przelała, a naród, który Ją czci, nie będzie między narodami ostatni.
     Światłych i mądrych Polsce nie odmówię. W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy, zaś

​ ​
Warszawa stanie się stolicą Stanów Zjednoczonych Europy.
     Polska, która pierwsza karę poniosła, choć wina jej nie była największa, prędzej niż inni się podniosła. W czym zawiniła, przez to musiała doznać kary. Ale już bliski jest koniec jej pokuty. Wytrwa przy Kościele swoim i doczeka wyzwolenia. Nieprzyjaciołom swoim krzywdy pamiętać nie będzie, dobrem za zło zapłaci. Będzie mieć chwałę między narodami i skrzydła szeroko otwarte, rozszerzy też granice swoje. Weźmie narody wierne Kościołowi w nagrodę wierności swojej.

 

więcej: http://www.fronda.pl/a/niesamowita-wizja-dla-polski-mistyczki-teresy-neumann-w-jezyku-polskim-beda-gloszone-najmadrzejsze-prawa,61120.html



_____________________________


Wielki Syjon panikuje prowokując III wojnę światową.

 

Screenshot - 2015-11-25 , 13_12_59

 

Jest oczywiste, że zestrzelenie rosyjskiego myśliwca Su24, a następnie atak na rosyjski śmigłowiec ratowniczy jest prowokacją mającą na celu wywołanie III wojny światowej. Oficjalne wyjaśnienie Turcji, że rosyjski samolot naruszył na 17 sekund turecką przestrzeń powietrzną lecąc z prędkością 243 km/h na wysokości 6 tys metrów jest fałszywe, bowiem z tą prędkością samolot tego typu może lecieć na poziomie morza, a nie gdzie powietrze jest 2 razy rzadsze. Jak wynika z obliczeń opartych na sile nośnej, na tej wysokości samolot musiał lecieć co najmniej z prędkością 420 km/h, co czyni tureckie wyjaśnienie bezsensownym.

O tym, że była prowokacja przekonuje też zniszczenie rosyjskiego śmigłowca ratunkowego. Sponsorowana przez USA „syryjska” grupa opozycyjna wobec prezydenta Assada nagrała nawet filmik, z którego ma wynikać, że to oni zniszczyli rosyjski helikopter.  Jest to jawne wyzwanie dla Rosji by rozpocząć konfrontację z USA i krajami tzw. „zachodu”. Jeśli bowiem Rosja zaatakuje w jakikolwiek sposób Turcję, to państwa NATO będą zobowiązane do jej obrony, a ta oznacza wojnę NATO z Rosją. Putin raczej nie da się sprowokować, gdyż zdaje sobie sprawę z tego, że czas gra na jego korzyść, a pośpiech Wielkiego Syjonu jest efektem ujawnienia schematów urządzeń tzw. „wolnej energii” przez Mehrana T. Keshe.  

Przypomnę, że Turcja jest całkowicie w rękach satanistycznych żydów, czasem mylnie nazywanych syjonistami (syjonizm ma rzekomo być ruchem niereligijnym, a tak naprawdę ma satanistyczne podłoże). Ludobójstwo Ormian w 1915 roku oraz spalenie żywcem ok. 100,000 chrześcijan w Smyrnie w 1922 roku były dziełem tzw. „Młodych Turków”, którzy przejęli władzę w tym kraju w 1908 roku obalając Sułtana Abdüla Hamida II. Cały ten ruch został przygotowany i sfinansowany przez Rotszyldów, a ich głównym agentem i założycielem Młodych Turków był sefardyjski żyd Emmanuel Carrusso. Ruch był oparty na tzw. Donmeh, czyli przefarbowanych na muzułmanów żydach, czyli kryptożydach. Donmeh z kolei założył kabalista, satanista żydowski, przez wielu żydów uważany za Mesjasza, Zabetaj Cwi w 1716 roku w Salonikach. Pierwszy prezydent Republiki Turcji Mustafa Kemal Ataturk, sam się przyznał do tego, że był potomkiem samego Zabetaja Cwi należącym do Donmeh.

To właśnie przez Młodych Turków finansowany był zabójca Arcyksięcia Ferdynanda, Gawriło Princip, członek kontrolowanego przez żydów ugrupowania „Młoda Bośnia”, co jak wiemy wywołało I wojnę światową. Ruch Młodych Turków był związany z bolszewikami w Rosji, którzy mieli ten sam judeo – satanistyczny charakter. Wygląda na to, że i tym razem Wielki Syjon próbuje wykorzystać te same siły do wywołania III wojny światowej.

więcej: http://www.monitor-polski.pl/wielki-syjon-panikuje-prowokujac-iii-wojne-swiatowa/


_____________________________


Uwagi na temat sytuacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w listopadzie 2015 roku








Piotr Gliński - Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, w Rządzie Beaty Szydło
Uwagi na temat sytuacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego
w listopadzie 2015 roku


Panie Ministrze
jako profesor nauk humanistycznych , specjalizuje się Pan w socjologii kultury i społeczeństwa obywatelskiego.
Ja zajmuję się tym praktycznie 16 lat - od momentu pojawienia się Internetu - gdy polityczny monopol medialny został złamany.
Być może wszystkie przedstawione dalej tematy - są Panu znane. Ale adresowane są również do obywatelskiego Społeczeństwa Polskiego.
Są bardzo skrótowym opisem stanu - w którym obejmuje Pan stanowisko Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
I z pewnością będzie Pan rozliczany w przyszłości, nie tylko z poczynionych obietnic, ale również z odniesienia do problemów, które dalej opisuję.

Jako teoretyk kultury przestrzegam dyscypliny faktograficznej i uczciwości analizy merytorycznej.
Jako artysta plastyk - używam całego bogactwa ekspresji i nie hamuję się w opisie patologii naszych czasów.
Dlatego wobec przestępców - używam epitetów- na które zasługują.
11 września 2001 roku doszło w Nowym Jorku i Waszyngtonie do wydarzeń, które przeczą wszelkim prawom fizyki.
Palący się budynek zapadł się z prędkością swobodnie spadającego kamienia.
Natomiast, po uderzeniu w budynek Pentagonu - samolot pasażerski wyparował, a na miejscu pojawiły się fragmenty silnika - dużo mniejszego samolotu wojskowego, bądź rakiety.
Te wydarzenia były jednym z ważniejszych przejawów wojny cywilizacyjnej, prowadzonej podprogowymi metodami dużo wcześniej, bo od kilkudziesięciu lat.
Ale wydarzenia te były przede wszystkim pretekstem do ataku - na kilka Krajów arabskich.



http://zaprasza.net/a.php?article_id=33393


_____________________________

Antypapieże XXI wieku - Gazeta Warszawska


_____________________________


Apokalipsa dokonuje się już teraz

          

Walierij Pawłowicz Filimonow, jeden z przywódców ruchu „O prawo do życia bez INN, numerów osobistych i mikrochipów”, ekspert w dziedzinie mikroelektroniki, cybernetyki i biotechnologii, opublikował rozdział ze swojej nowej książki „Apokalipsa dzisiaj” (Apokalipsis siegodnia) jako uzupełnienie analizy problemów poruszonych w artykule przewodniczącego REOSz, W. J. Katasonowa zatytułowanym „Bezgotówkowa demokracja albo bankierski obóz koncentracyjny” (Bieznalicznaja diemokracija ili bankowskij koncłagier).

aaaa

Realna praktyka światowa jednoznacznie wskazuje, że wszędzie powszechnie wprowadzany ogólnoświatowy system elektronicznej identyfikacji obywateli i elektronicznych rozliczeń bezgotówkowych mają na celu całkowite zniewolenie ludzi poprzez zniesienie pieniędzy gotówkowych a twardy i wszystko kontrolujący system wymiany handlowej i przepływów wirtualnych środków pieniężnych na elektronicznych kontach obywateli, niechybnie prowadzi do budowy światowego porządku absolutnie podobnego do tego opisanego w 13 rozdziale Apokalipsy Apostoła i Ewangelisty, Świętego Jana Teologa.

Aby żyć w tym społeczeństwie, pracować, uczyć się, korzystać z pomocy medycznej, ze świadczeń socjalnych, korzystać z transportu i komunikacji, człowiek będzie musiał, stale i wszędzie, zamiast swojego imienia, posługiwać się swoim numerem identyfikacyjnym, którego nośnikiem materialnym jest karta elektroniczna a następnie będzie nieusuwalna z ciała człowieka metka (znak, znamię – tłum.), i będzie musiał powoływać się na ten numer.

W przeciwnym wypadku, bez nowego imienia w postaci numeru „nikt nie będzie mógł kupować ani sprzedawać” (Apokalipsa 13:17). W ten sposób cyfrowy identyfikator osobisty już dzisiaj posiada te same właściwości i wypełnia te same funkcje co i apokaliptyczna „cecha – imię bestii, albo liczba jej imienia” (Apokalipsa 13:17) albowiem imię elektroniczne nadawane jest już wszystkim, niemowlętom po narodzeniu, ministrom i emerytom, bankierom i menelom, mnichom i więźniom, to znaczy, że otrzymują je „wszyscy mali i wielcy, bogaci i ubodzy i wolni i niewolnicy” (Apokalipsa 13:16).

więcej: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/apokalipsa-dokonuje-sie-juz-teraz-2015-11

_____________________________


​ ​
A
​ ​
N
​ ​
I
​ ​
F
​ ​
E
​ ​
S
​ ​
T
​ ​
A
​ ​
C
​ ​
J
​ ​
A
​   ​
 W
​ ​
R
​ ​
O
​ ​
C
​ ​
Ł
​ ​
A
​ ​
W
​ ​
S
​ ​
K
​ ​
A
 
​                         ​
PRZECIW ISLAMOWI I NIE TYLKO ...

​ DZIĘKUJEMY TOBIE PANIE JEZU,​ NASZ UMIŁOWANY PRZYJACIELU, ŻE POWOŁAŁEŚ PIĘKNĄ, MĄDRĄ I ODWAŻNĄ MŁODZIEŻ DO REPREZENTOWANIA NARODU POLSKIEGO.

  JEST NAM BARDZO PRZYKRO, ŻE MAMY
PASTERZY KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO - BISKUPÓW I KARDYNAŁÓW I ARCY....ARCY....ARCY....PYSZNYCH  UWIELBIAJĄCYCH TYLKO SIEBIE, ALE  I TCHÓRZLIWYCH PASTERZY...
- DLACZEGO NIE BYŁO NIGDY ŻADNEGO BISKUPA RAZEM Z NARODEM -
​ ​
(może Polacy to nie jest ich naród?)
- DLACZEGO ZGADZAJĄ SIĘ NA BUDOWANIE MECZETÓW;
- DLACZEGO SĄ KARANI KAPŁANI, KTÓRZY WYSTĘPUJĄ Z NARODEM POLSKIM NA WIECACH I MARSZACH;
- DLACZEGO NIKT Z EPISKOPATU NIE STANĄŁ W OBRONIE KS. POPIEŁUSZKO - ON NIE MUSIAŁ UMRZEĆ.
- DLACZEGO PRZEZ PRZEŁOŻONYCH SĄ PRZEŚLADOWANI KAPŁANI, KTÓRZY WYWYŻSZAJĄ CHRYSTUSA KRÓLA?
JEST TO STRASZNIE PRZYKRA PRAWDA, ŻE NARÓD POLSKI NIE MA ANI PASTERZY POLSKICH, ANI RZĄDU POLSKIEGO, GDYŻ WSZYSCY DZIAŁAJĄ NA SZKODĘ POLSKI I NARODU POLSKIEGO.
 
     PROSIMY WAS WSZYSTKICH RZĄDZĄCYCH DUCHOWNYCH I POLITYCZNYCH--
     BIERZCIE PRZYKŁAD Z NASZEJ UKOCHANEJ I PATRIOTYCZNEJ MŁODIEŻY 
 
!!!​


NIE PARTYJNA, NIE RZĄDOWA  a  POLSKA, PATRIOTYCZNA, NARODOWA, SPONTANICZNA, KATOLICKA  MANIFESTACJA MŁODYCH I ODWAŻNYCH POLAKÓW.
​ ​
KRÓLUJ NAM CHRYSTE!

​       ​
Wrocław 18 11 2015  Manifestacja antyislamska   
Video 53 min +…
 
Nie rzucim Ziemi  skąd nasz Ród...
Nie będzie Niemiec (Rusek, Żyd...) pluł nam w twarz...
 
Pozdrowienia dla odważnych i przebudzonych POLAKÓW.  
SZCZĘŚĆ BOŻE! 
      

_____________________________


Bojownicy ISIS giną z miłości do islamu? Nie! Wedle CNN terroryści przed atakiem zażywają narkotyki

 
Bojownicy ISIS giną z miłości do islamu? Nie! Wedle CNN terroryści przed atakiem zażywają narkotyki
fot.REUTERS/Stringer/FORUM

Halucynacje, euforia, poczucie nadludzkiej siły i nieśmiertelności – to przed atakami terrorystycznymi czują dżihadyści z Państwa Islamskiego. Ma to jednak nie być spowodowane ich głęboką wiarą. Jak informuje amerykańska stacja telewizyjna CNN powołując się na relacje byłego zakładnika terrorystów, Kalifat faszeruje zamachowców narkotykami. 

Captagon to substancja będąca pochodną amfetaminy, stosowana jako lek z grupy stymulantów. Na świecie od dekad uznawana jest za środek psychotropowy. Okazuje się jednak, że związek chemiczny może służyć jako wsparcie islamskiego terroryzmu. 

Kareem, były zakładnik terrorystów z Państwa Islamskiego wyznał stacji CNN, że był faszerowany tabletkami mającymi dać halucynacje wywołujące poczucie nieśmiertelności. Doniesienia potwierdziły amerykańskie służby specjalne. 

- Captagon zmniejsza potrzebę snu, człowiek nie musi spać przez kilka dni z rzędu. Osoba zażywająca ten narkotyk ma wrażenie, że czuje się doskonale, odczuwa euforię. Sądzi, że jest wręcz nieśmiertelna i nic nie może się jej stać – informuje portal onet.pl powołując się na komentarz lekarzy dla CNN. 

Silna wiara w słuszność islamu i gotowość śmierci za przekonania wśród terrorystów samozwańczego Kalifatu staje wobec tych doniesień pod dużym znakiem zapytania. 

Źródło: onet.pl / CNN

MWł

Read more: http://www.pch24.pl/bojownicy-isis-gina-z-milosci-do-islamu--nie--wedle-cnn-terrorysci-przed-atakiem-zazywaja-narkotyki,39602,i.html#ixzz3sOgw40zy


_____________________________

CZY "ISLAM"​ JEST RELIGIĄ?

Islam - ideologia rewolucji

Mahomet zwiastował Lutra? Chociaż na pozór taka teza wydaje się przesadnie odważna, to związki protestantyzmu i islamu zauważał już profesor Plinio Correa de Oliveira. Zwrócił on także uwagę na rewolucyjny charakter islamu. O przemyśleniach brazylijskiego myśliciela przypomniał doktor Tomasz Korczyński.

 
Islam - ideologia rewolucji
 
  
ZOBACZ VIDEO   http://www.pch24.pl/tv,islam---ideologia-rewolucji,39578



_____________________________

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Szanowni Państwo,

Chrześcijaństwo na terenie dzisiejszego Sudanu pojawiło się już w 37 r. W XIV w. zostało prawie całkowicie wykorzenione na skutek działania islamu. W XIX w. chrześcijaństwo na tamtych terenach odrodziło się, a w XX w. stało się powszechne. Dziś, gdy mówimy o Sudanie, to mówimy o dwóch krajach: Republice Sudanu, leżącej w północnej części i Republice Sudanu Południowego.

Prawo Sudanu Południowego chroni wolność religijną, w przeciwieństwie do ustawodawstwa Sudanu Północnego, które pozwala na prześladowanie chrześcijan. Sudańczycy z Północy podlegają prawu szariatu, co oznacza, że przejście z islamu na inną religię karane jest śmiercią.

Módlmy się więc o wolność religijną dla mieszkańców Sudanu Północnego i o bezpieczeństwo w Sudanie Południowym.

Zapraszamy do wysłuchania felietonu „Kalendarz Modlitw” o aktualnej sytuacji Kościoła w Sudanie Północnym i Południowym.

http://pkwp.org/modlitwy/kalendarz

Ks. Marcin Dąbrowski

____________________________


Wtorek, 24 listopada 2015
ŚWIĘTYCH MĘCZENNIKÓW
ANDRZEJA DUNG-LAC, PREZBITERA, I TOWARZYSZY
 
 
 
 
Z listu św. Pawła Le-Bao-Tinh do alumnów Seminarium Ke-Vinh,
wysłanego w roku 1843
 
Udział męczenników w zwycięstwie Chrystusa-Głowy

Ja, Paweł, uwięziony dla imienia Chrystusa, chcę wam opisać moje cierpienia, w których codziennie jestem pogrążony, abyście zapaleni miłością do Boga, oddawali Mu ze mną chwałę, "bo na wieki Jego miłosierdzie". To więzienie jest prawdziwym obrazem wiecznego piekła: do okrutnych udręczeń wszelkiego rodzaju, jak pęta, żelazne łańcuchy i kajdany, dołącza się nienawiść, mściwość, obelgi, słowa nieprzyzwoite, przesłuchania, złe czyny, fałszywe przysięgi, przekleństwa, wreszcie trwoga i smutek. Bóg, który niegdyś wybawił trzech młodzieńców z pieca ognistego, zawsze jest przy mnie, uwolnił mnie od tych utrapień i zmienił je w słodycz, "bo na wieki Jego miłosierdzie". 
Pośród tych cierpień, które innych zwykle przerażają, z łaski Bożej napełniony jestem radością i weselem, ponieważ nie jestem sam, lecz z Chrystusem. 
Sam nasz Mistrz dźwiga cały ciężar krzyża, a na mnie nakłada najmniejszą i ostatnią część. Jest On nie tylko widzem mojej walki, lecz sam walczy i zwycięża, i całą walkę doprowadza do końca. Dlatego na Jego głowie spoczywa wieniec zwycięstwa, a w Jego chwale uczestniczą także Jego członki. 
Jak zniosę to widowisko, oglądając codziennie władców, mandarynów oraz ich siepaczy znieważających święte imię Twoje, Panie, "który siedzisz nad Cherubinami" i Serafinami? Oto krzyż Twój jest deptany stopami pogan! Gdzie jest Twoja chwała? Widząc to wszystko, zapalony miłością ku Tobie, wolę, po obcięciu członków, umrzeć na świadectwo Twojej miłości. 
Okaż, Panie, swoją potęgę, zachowaj mnie i podtrzymaj, aby moc ukazała się w mojej słabości i wsławiła się wobec pogan, aby Twoi nieprzyjaciele nie mogli w pysze podnosić swojej głowy, gdybym się zachwiał w drodze. 
Najdrożsi bracia, słysząc to wszystko, z radością składajcie dzięki Bogu, od którego pochodzą wszelkie dobra, błogosławcie ze mną Pana, "bo na wieki Jego miłosierdzie". Niech uwielbia dusza moja Pana i niech się raduje duch mój w moim Bogu, bo wejrzał na pokorę swojego sługi i odtąd wszystkie przyszłe pokolenia będą mnie nazywać błogosławionym, "bo na wieki Jego miłosierdzie". 
"Chwalcie Pana, wszystkie narody, wysławiajcie Go, wszystkie ludy", bo "to, co jest niemocne w oczach świata, Bóg wybrał, aby mocnych poniżyć, i to, co nie jest szlachetnie urodzone, i wzgardzone wybrał Bóg", by szlachetnych zawstydzić. Przez moje usta i mój rozum zawstydził filozofów, którzy są uczniami mędrców tego świata, "bo na wieki Jego miłosierdzie". 
Piszę wam to wszystko, aby zjednoczyła się wiara wasza i moja. Wśród tej burzy aż przy tronie Bożym zarzucam kotwicę, żywą nadzieję, która jest w moim sercu. 
Wy zaś, najdrożsi bracia, tak biegnijcie, abyście osiągnęli wieniec, włóżcie "pancerz wiary" i chwyćcie oręż Chrystusa "zaczepny i obronny", jak uczył święty Paweł, mój patron. Lepiej wam z jednym okiem lub bez członków wejść do życia, niż z wszystkimi członkami być odrzuconymi. 
Pomóżcie mi waszymi modlitwami, abym mógł walczyć według prawa, i to "toczyć dobry bój" aż do końca, abym szczęśliwie ukończył mój bieg; jeżeli już się nie zobaczymy w tym życiu, w przyszłym świecie będziemy szczęśliwi, gdy stojąc przy tronie niepokalanego Baranka, jednogłośnie będziemy śpiewali Jego chwałę, radując się zwycięstwem na wieki. Amen.
 
 

Boże, źródło i początku wszelkiego ojcostwa, Ty sprawiłeś, że święci męczennicy Andrzej i jego Towarzysze aż do przelania krwi byli wierni Krzyżowi Twojego Syna,  daj za ich wstawiennictwem, abyśmy szerząc wśród braci miłość ku Tobie, * mogli się nazywać Twoimi dziećmi i nimi rzeczywiście byli. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna,  który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, * Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

 
 
Pierwsi misjonarze, którzy przynieśli wiarę chrześcijańską do Wietnamu, przybyli tam w XVI w. Przez kolejne trzy stulecia chrześcijanie byli prześladowani za swoją wiarę. Wielu z nich poniosło śmierć męczeńską, zwłaszcza podczas panowania cesarza Minh-Manga w latach 1820-1840. Zginęło wtedy między 100 a 300 tysięcy wierzących. Stu siedemnastu męczenników z lat 1745-1862 Jan Paweł II kanonizował w Rzymie 18 czerwca 1988 r. (ich beatyfikacje odbywały się w czterech terminach pomiędzy 1900 i 1951 rokiem). 
Wśród nich jest 96 Wietnamczyków, 11 Hiszpanów i dziesięciu Francuzów; było to ośmiu biskupów i pięćdziesięciu kapłanów (w tym kilku dominikanów); pozostali to ludzie świeccy, w tym jedna kobieta - Agnieszka Le Thi Thanh, matka sześciorga dzieci. Ponieważ kanonizowani zamieszkiwali teren apostolatu Tonkin Wschodni (położony na wschód od rzeki Czerwonej), który papież Innocenty XIII powierzył dominikanom z Filipin, kiedyś też nazywano ich męczennikami z Tonkinu.

Andrzej Dung-Lac, który reprezentuje wietnamskich męczenników, urodził się jako Dung An Tran około 1795 r. w biednej, pogańskiej rodzinie na północy Wietnamu. W wieku 12 lat wraz z rodzicami, którzy poszukiwali pracy, przeniósł się do Hanoi. Tam spotkał katechetę, który zapewnił mu jedzenie i schronienie. Przez trzy lata uczył się od niego chrześcijańskiej wiary. Wkrótce przyjął chrzest i imię Andrzej. Nauczywszy się chińskiego i łaciny, sam został katechetą. Został wysłany także na studia teologiczne. 15 marca 1823 r. przyjął święcenia kapłańskie. Jako kapłan w parafii Ke-Dam nieustannie głosił słowo Boże. Często pościł, wiele czasu poświęcał na modlitwę. Dzięki jego przykładowi wielu tamtejszych mieszkańców przyjęło chrzest. W 1835 r. Andrzej Dung został aresztowany po raz pierwszy. Dzięki pieniądzom zebranym przez jego parafian został uwolniony. Żeby uniknąć prześladowań, zmienił swoje imię na Andrzej Lac i przeniósł się do innej prefektury, by tam kontynuować swą pracę misyjną. 10 listopada 1839 r. ponownie go aresztowano, tym razem wspólne z innym kapłanem, Piotrem Thi, którego odwiedził, by się u niego wyspowiadać. Obaj zostali zwolnieni z aresztu po wpłaceniu odpowiedniej kwoty. Okres wolności nie potrwał jednak długo. Po raz trzeci aresztowano ich po zaledwie kilkunastu dniach; trafili do Hanoi. Tam przeszli niezwykłe tortury. Obaj zostali ścięci mieczem 21 grudnia 1839 r. Andrzej był w pierwszej grupie beatyfikowanych w 1900 r. męczenników wietnamskich.

Tomasz Tran Van-Thieu urodził się w 1820 roku w Trung-Quang. Był seminarzystą wietnamskim. Zniósł mężnie okrutne przymuszanie do odstępstwa od wiary i straszne tortury. Zginął 21 września 1838 roku.

Emanuel le Van-Phung był mężnym katechetą wietnamskim, który odważył się dać schronienie katolickiemu kapłanowi ks. Piotrowi Doan Cong Qui. Odkryto to i obu zgładzono w Chan-doc 31 (lub 13) sierpnia 1859.
 
źródło:  brewiarz.pl

_____________________________

onz

Broń suwerenności Polski w ONZ!

Szanowni Państwo,

pod koniec września informowałam Państwa o szczycie ONZ, podczas którego przyjęto tzw. Cele Zrównoważonego Rozwoju (SDG). Obok niekontrowersyjnych postanowień znajdują się wśród nich również postulaty budzące bardzo poważne obawy.

Promotorzy aborcji i ograniczania praw rodziców do wychowania dzieci chcą wykorzystać SDG po to, by zmuszać Polskę do promocji swoich ideologicznych celów.

 

Suwerenność naszego kraju jest zagrożona!

Chcą to osiągnąć poprzez narzucenie odpowiednich „wskaźników” służących mierzeniu postępów przy osiąganiu SDG. Państwa, które nie będą chciały być postrzegane jako zapóźnione w rozwoju, znajdą się pod presją, by promować aborcję, antykoncepcję i ograniczać prawa rodziców.

Niestety Polska nie włączyła się dotychczas w prace nad tymi wskaźnikami, przez co przybierają one bardzo niepokojący kształt.

 

Może mieć Pani wpływ na działanie nowego rządu!

Ordo Iuris przesłał swoją ekspertyzę na temat SDG do Kancelarii Prezydenta, który podczas szczytu ONZ wyraźnie zaznaczył, że Cele Zrównoważonego Rozwoju nie mogą służyć celom ideologicznym. O sprawie kilkakrotnie informowaliśmy również media. Teraz musimy zwrócić uwagę nowego rządu i Ministra Spraw Zagranicznych na potrzebę aktywnego udziału naszego kraju w procesie prac nad wskaźnikami realizacji SDG.

Dlatego bardzo Panią proszę o podpisanie petycji do ministra Witolda Waszczykowskiego i zaapelowanie o obronę suwerenności Polski w ONZ.

 

KLIKNIJ ABY PODPISAĆ PETYCJĘ

My ze swej strony postaramy się, by parlamentarzyści wystosowali w tej sprawie zapytania poselskie i dopilnujemy by odpowiedź na nie dotarła do opinii publicznej.

Razem będziemy skuteczniejsi!

Z wyrazami szacunku,


Właścicielem portalu MamWplyw.pl jest:
Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
ul. Górnośląska 20 lok. 6, 00-484 Warszawa

 

Rachunek bankowy dla darowizn w PLN: 32 1160 2202 0000 0002 4778 1296
Rachunek bankowy dla darowizn w USD: PL 92 1160 2202 0000 0002 5104 0774
Rachunek bankowy dla darowizn w EUR: PL 86 1160 2202 0000 0002 5104 0591
Bank Millennium S.A, BIC: BIGBPLPW



_____________________________


Ks. Piotr Glas opowiada o tym, jak spotkał demona! PRZECZYTAJ!
 
Ks. Piotr Glas opowiada o tym, jak spotkał demona! PRZECZYTAJ! 
 
 
 
 

Ksiądz Piotr Glas, choć z urodzenia jest Polakiem, pełni posługę w Anglii, a Słowo Boże głosi głównie w języku angielskim. Jego rekolekcje internetowe obejrzały już setki tysięcy Polaków! Ksiądz Piotr zachęca też do nowenny pompejańskiej.

Wywiad ukazał się w 16. wydaniu „Królowej Różańca Świętego„. Poniżej publikujemy jego fragmenty.

Jak to się stało, że ksiądz zos­tał mianowany egzorcystą, i to w Anglii?

To było w czasie, kiedy większość egzorcystów zostało mianowanych, po przez tzw. „przypadek”. W tym czasie nie zajmowano się tym tematem i 99% kapłanów niewiele wiedziało na ten temat, ani nas o tym nie uczono i nawet wykładowcy niewiele wiedzieli. Pamiętam, jakoś pół roku wcześniej, temat ten zaczął mnie interesować. (…) Wcześniej czułem się tak, jak lekarz, który nie wie, gdzie jest żołądek. Pomyślałem sobie, co jest grane? Po co mi to wszystko?

Mieszkałem wtedy na takiej pięknej wyspie Jersey. Pewnego dnia o godzinie 4 rano, na plebanię przyszedł młody człowiek, miał 16, 17 lat. Znałem go i całą jego rodzinę, był moim parafianinem. Zapytałem się czy potrzebuje jakieś pomocy. To był luty, pamiętam, że było zimno, od oceanu wiał przeraźliwy, silny wiatr. Pytam się: „Co ty tutaj robisz?”. A on odpowiada: „Czy mogę wejść?”. Zastanawiałem się, co z tym zrobić. Pomyślałem, że jest może pijany, potrzebuje pieniędzy, albo jakiejś pomocy.

Przerażające.

Rzucił się na mnie i przewrócił, nagle wybiegł z kaplicy, zaczął biegać po całym domu, kopać, rozwalać wszystko, co stało na drodze. Była już 5 rano. Potem znowu zszedł.

Pomyślałem: „Boże, co się znowu będzie działo, co to w ogóle jest? Jest chory czy co?”. Wpadł do kaplicy, wziął obraz Miłosierdzia Bożego i trzasnął mnie w głowę. Ramki wbiły mi się w brzuch o obraz spadł na ziemię. Mówi: „No i gdzie teraz ten twój Bóg?”. Podniosłem obraz i odpowiedziałem: „Tu jest” i postawiłem go znowu. Wtedy powiedział: „To wszystko spalę” i uderzył mnie z wielką siłą.

Czy miał ksiądz podejrzenie, że to siła złego ducha, czy że po prostu jest chory?

Znałem go więc wiedziałem, że chory psychicznie nie jest, ale przeszło mi przez myśl, że owładnął nim szatan. Pan Bóg doskonale przygotowywał mnie na to, bo gdyby nie książki, które czytałem kilka miesięcy wcześniej, spanikowałbym i pomyślał, że on się pewnie naćpał. W momencie, kiedy on mnie chwycił, rzucił mnie na ziemię i powiedział: „Ja cię teraz zabiję”, przeszły mi przez głowę wszystkie myśli. Pomyślałem, że pewnie rano znajdą mnie martwego w kałuży krwi. Może znajdą i jego. Nie wiadomo, jakie podejrzenia pój­dą w świat: co ja robiłem, może go zaatakowałem, a on się biedny bronił. Przyszła mi myśl, że to jest już koniec…



_____________________________


Portugalskie dzieci zapłacą za promocje lewackich ideologii           

         

                                 

pixabay.com
&amp;lt;img src="http://polskaniepodlegla.pl//media/k2/items/cache/1bb50ebb0d176f46b85322bf934c5b21_L.jpg" alt="pixabay.com" style="width:700px; height:auto;" /&amp;gt;pixa      
                                                                                                       

W Portugalii homoseksualiści będą mogli adoptować dzieci. Za przyjęciem stosownych przepisów głosowały lewackie ugrupowania: od partii socjalistycznej, przez komunistów do szeroko pojętych „zielonych”.

Prawo do adopcji przysługiwało będzie nie tylko tym parom, które mają zalegalizowany „związek” ale również tym, które „są ze sobą” co najmniej dwa lata.

Wcześniej, w latach 2012 i 2013 rządząca w Portugalii w tym czasie koalicja PSD i CDS-PP odrzucała lewicowe projekty w tej sprawie. Tak zwane „śluby” homoseksualne są w Portugalii legalne od lipca 2010 r. Statystyki podają, że co roku, na terenie Portugalii, związki takie zawiera 318 par.

Za:pap.pl

http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/4356-portugalskie-dzieci-zaplaca-za-promocje-lewackich-ideologii

_____________________________


Ofiaruj modlitwę za polityka
 
http://zapolske.pl/
 
 
Stając u progu politycznej zmiany, Polska potrzebuje wybitnych i odważnych przywódców. Nasza modlitwa to najskuteczniejsze wsparcie dla reprezentantów Narodu. Do tej pory w odpowiedzi na apel „Naszego Dziennika” o modlitwę za prezydenta RP Andrzeja Dudę do kancelarii głowy państwa wpłynęło 6 tys. 446 deklaracji codziennej modlitwy, za które prezydent serdecznie dziękuje naszej redakcji.
 
Dziś wraz ze stowarzyszeniem CitizenGo zapraszamy Państwa do codziennej modlitwy w intencji prezydenta, ministrów, posłów i senatorów. Magdalena Korzekwa-Kaliszuk, dyrektor polskiego oddziału CitizenGo, podkreśla, że nasza deklaracja modlitwy to sygnał dla polityka, że jego decyzje są dla nas ważne. Do polecania Bogu rządzących zachęcał wiernych już św. Paweł, wskazując na błogosławione owoce naszych próśb. „Zalecam przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władzę” (1 Tm 2,1-2). Każdy, kto pragnie włączyć się w akcję modlitewną, powinien wypełnić formularz na stronie http://zapolske.pl. Można również wysłać pocztą na adres redakcji deklarację modlitwy zamieszczoną na drugiej stronie „Naszego Dziennika”. Tym, którzy zaangażują się w akcję, proponujemy, by codziennie w intencji Polski i polityków odmawiali jedną z modlitw za Ojczyznę. Treść modlitw jest dostępna na stronie internetowej http://zapolske.pl/
Opublikujemy je również w „Naszym Dzienniku” w poniedziałek, 23 listopada

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/147507,ofiaruj-modlitwe-za-polityka.html


_____________________________


Czy ofiary ataku islamistów w Paryżu faktycznie ucałowały diabła?

Oto słowa piosenki:

WHO WILL LOVE THE DEVIL AND HIS SONG?

I’LL LOVE THE DEVIL

I’LL SING HIS SONG

I WILL LOVE THE DEVIL AND HIS SONG

WHO’LL LOVE THE DEVIL?

WHO’LL KISS HIS TONGUE?

WHO WILL KISS THE DEVIL ON HIS TONGUE?

I’LL LOVE THE DEVIL

I’LL KISS HIS TONGUE

I WILL KISS THE DEVIL ON HIS TONGUE

cyt za http://www.nowtheendbegins.com/paris-concert-crowd-was-singing-kiss-the-devil-the-moment-terror-attacks-began/

Nie ma przypadków, są tylko znaki. Ten znak (wraz z faktem, iż koncert był w piątek) przypomina nam do kogo należy spora część dzisiejszej kultury rozrywkowej. Co powinniśmy w takiej sytuacji czynić? Należy też dodać że chwilę przed atakiem wielu radośnie wznosiło swe dłonie ułożone w „znak diabła.” tu więcej zdjęć http://www.dailymail.co.uk/news/article-3320420/Joyous-crowd-wave-smile-enjoy-Eagles-Death-Metal-concert-just-moments-89-murdered-ISIS-gunmen.html

"Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem na wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami? Bo my jesteśmy świątynią Boga żywego - według tego, co mówi Bóg: Zamieszkam z nimi i będę chodził wśród nich, i będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. Przeto wyjdźcie spośród nich i odłączcie się od nich, mówi Pan, i nie tykajcie tego, co nieczyste, a Ja was przyjmę i będę wam Ojcem, a wy będziecie moimi synami i córkami - mówi Pan wszechmogący." - 2 Kor 6, 14-18

MP/www.nowtheendbegins.com/Jan Cyraniak/facebook

http://www.fronda.pl/a/czy-ofiary-ataku-islamistow-faktycznie-ucalowaly-diabla,60742.html

_____________________________


Rivka i Bergoglio         

http://www.bibula.com/?p=84183
 


_____________________________


NIE MÓWCIE NA PAPIEŻA FRANCISZKA - "OJCIEC ŚWIĘTY" PONIEWAŻ JESZCZE ŻYJE, A TO PAN BÓG DECYDUJE NA PODSTAWIE UCZYNKÓW CZŁOWIEKA, CZY BĘDZIE ŚWIĘTY. A uczynki jego jakie są? Stawia człowieka ponad Boga.

 

 

Skoro Papież Franciszek posłał do Nieba papieża Jana XXIII nie pytając Pana Boga, czy zechce przyjąć człowieka służącego masonom  - to Franciszek jest podobny jemu, gdyż wszystko robi, aby Kościół Katolicki upadł. Teraz wymyślił ROK MIŁOSIERDZIA i będzie wszystko zawierzał Miłosierdziu Bożemu, bo już mówi, że Pan Bóg jest Miłosierny i kocha wszystkich, i....zbawi wszystkich: ateistów, masonów...
 ​------------​

 

Temat: ksiażka dotychczas przemilczana w Polsce . Pierwsza recenzja książki A. Socciego
Do: Alicja Kondraciuk <alicja.kondraciuk@gmail.com>

Z jakich źródeł czerpie swoje pomysły grupa Franciszka i kardynała Waltera Kaspera? Który z papieży obdarzył ludzi wygłaszających poglądy tak nieroztropne lub wręcz heretyckie godnością biskupów i kardynałów? Każdy wie. Ich kariery nie byłyby możliwe, gdyby nie Jan Paweł II.

Spory i rozważania na temat wakatu na Stolicy Apostolskiej, heretyckiego papieża oraz legalności wyboru posoborowych następców św. Piotra do niedawna interesowały niemal wyłącznie tradycjonalistów katolickich. Nieoczekiwanie jednak w ostatnim czasie przeniknęły do kościelnego mainstreamu i stały się częścią oficjalnej dyskusji o współczesnej kondycji Kościoła katolickiego.

Oczy przecieram ze zdumienia, czytając najnowszą książkę uznanego i dobrze ustosunkowanego „watykanisty" Antoniego Socci na temat Franciszka, który opisany został jako groźny heretyk, uzurpator na Tronie Piotrowym i przewodnik spisku wilków w samym sercu Kościoła. I gorzej jeszcze.

„Sam wybór kardynała Jose Mario Bergoglio jest niebyły i nieważny" – napisał już na wstępie swojej książki Socci, zdradzając i artykułując wyraźnie główną tezę. „W »zagrodzie Piotra« jest Benedykt XVI jako »papież emeryt«, ale nie rządzi Kościołem" – czytamy w innym miejscu – „Jest też Jose Mario Bergoglio, który określa się jako »biskup rzymski« i prawdopodobnie nie został ważnie wybrany na papieża, lecz to on sprawuje czynne rządy w Kościele".

Mamy więc do czynienia z książką tyleż szokującą w swojej odwadze i opisie faktów, co zainspirowaną troską pobożnego dziennikarza o los Kościoła katolickiego.

Tonąca łódź, statek pijany

Czy katastrofę Kościoła zapoczątkowała rezygnacja Benedykta XVI ze sprawowania urzędu papieskiego na początku 2013 r.? Wszak sytuacja Chrystusowej Oblubienicy już wcześniej była wręcz tragiczna. Żywe były obawy, że kryzys trawi Kościół od czasu „soborowej odnowy" lat 60. Socci przywołuje szokujące fakty ukazujące upadek Kościoła, z którymi nie sposób dyskutować: od 1965 r. kapłaństwo porzuciło ponad 100 tysięcy księży, a w latach 1966–1988 aż 108 tysięcy zakonnic i zakonników.

Dechrystianizacja i laicyzacja odrywa od Kościoła całe narody, kościoły pustoszeją, diecezje bankrutują, hierarchia rozsiewa bezkarnie herezje „pełnymi garściami" i publicznie rozważa przyjęcie praktyki duszpasterskiej sprzecznej z doktryną Kościoła... „Panie, tak często Twój Kościół przypomina tonącą łódź, która nabiera wody ze wszystkich stron" – mówił kardynał Ratzinger w jakże symboliczny Wielki Piątek roku 2005.

A skoro woda napływa „ze wszystkich stron", to po ludzku nie ma już ratunku i żadnej zdrowej tkanki Kościoła. Nie ma też komu krzyknąć za św. Piotrem: „Panie, toniemy", bo ta łódź przypomina statek pijany, którego kapitan pompuje wodę na pokład, usuwając z niego szalupy. Nieprzypadkowo tuż po wyborze Benedykt XVI prosił: „módlcie się za mnie, abym nie uciekł ze strachu przed wilkami".

W Ameryce Łacińskiej, którą nie wiedzieć dlaczego, zwłaszcza po wyborze Franciszka, ukazuje się u nas jako rzekomy wzór bujnie rozwijającego się katolicyzmu, jest może dzisiaj najgorzej. Antykatolickie tsunami, w którego awangardzie jest tam niejeden wilk-hierarcha kościelny, w ekspresowym tempie niszczy kilkuwiekowe dzieło franciszkańskich, dominikańskich i jezuickich misjonarzy.

W Argentynie tylko w ostatnich kilkunastu latach z Kościoła odeszło 10 procent katolików. W tym samym czasie w Brazylii odsetek katolików spadł z 78 do 63 procent, choć jeszcze w 1981 r. katolicy stanowili 83 procent społeczeństwa. W Hondurasie liczba katolików spadła z 76 procent w 1995 r. do 47 procent z 2013 r.

Z jakiegoś powodu Pan Bóg utrzymuje Benedykta XVI w niezłym zdrowiu i kondycji. On sam – również z jakichś powodów – zachował przy sobie atrybuty papiestwa

Socci opisuje sytuację w tych krajach, bo chce nam ukazać realne „sukcesy" duszpasterskie Franciszka w czasach, gdy był ordynariuszem Buenos Aires, a także jego najbliższych kompanów – kardynałów Humesa z Brazylii i Maradiagi z Hondurasu, z którymi dzisiaj chce on naprawiać i reformować Kościół.

Bezprecedensowa (bo sprawa Celestyna V z XIII wieku była zupełnie inna) rezygnacja Benedykta XVI owiana jest wciąż tajemnicą. Zrezygnował przy milczącym aplauzie większości hierarchów, z których jeden – kardynał Romeo – podczas podróży do Chin prorokował nawet jego rychłą śmierć...

Nie namawiany przez nikogo do zmiany decyzji, osamotniony Benedykt XVI odleciał z Watykanu do Castelgandolfo, by odpocząć, oczekiwać na wyniki konklawe i zakończenie remontu jego nowej rezydencji, po czym wrócił do Rzymu. Powody jego rezygnacji są niejasne, a nawet mało poważne (utrata sił fizycznych i duchowych – sic!), a w dodatku teologicznie i kanonicznie wątpliwe.

Zdaniem Socciego papież zrezygnował ze sprawowania urzędu, ale nie z papiestwa, czego potwierdzeniem mają być zadziwiające słowa Benedykta XVI z 27 lutego 2013 r. o tym, że przyjęcie posługi Piotrowej jest „na zawsze", a „decyzja o rezygnacji z czynnego sprawowania posługi nie odwołuje tego"! Na skutek tego powstała sytuacja trudna do zinterpretowania: jest papież Franciszek i papież emeryt Benedykt XVI, który zachował białą sutannę (początkowo tłumaczono to brakiem czarnej), imię papieskie, nie całuje następcy w Pierścień Rybaka, mieszka na Watykanie, pojawia się publicznie, a jego portret towarzyszy dorocznej odnowie przysięgi Gwardii Szwajcarskiej...

Z jakiegoś powodu Pan Bóg utrzymuje Benedykta XVI w niezłym zdrowiu i kondycji. On sam – również z jakichś powodów – zachował przy sobie atrybuty i symbole papiestwa. Zaś Franciszek nie tylko to toleruje, ale i mówiąc o sobie, że jest jedynie „biskupem Rzymu", jakby ustępuje miejsca Benedyktowi XVI.

Fatalne konklawe

Być może wszystko ułożyłoby się inaczej, gdyby papieżem został kardynał Angelo Scola z Mediolanu. Zresztą wszystko na to wskazywało, gdyby nie „fatalne konklawe" z 2013 r. Fatalne – bo jak twierdzi Socci – było źle przygotowane, z procedurą gwałcącą konstytucję apostolską Jana Pawła II „Universi Dominici Gregis", a ostatecznie nieważne.

Chodzi o wydarzenia z Kaplicy Sykstyńskiej z 13 marca 2013 r. i bezprawne anulowanie czwartego (jest też mowa o anulowaniu piątego) głosowania, w którym kardynał Bergoglio najpewniej „nie przeskoczył poprzeczki 77 głosów", a w trzech wcześniejszych głosowaniach prowadził Scola.

Pretekstem miało być wrzucenie do urny przez jednego purpurata dwóch kart do głosowania, z których jedna była czysta i przykleiła się do wypełnionej. Głosowano więc dalej, czego skutkiem był wybór Franciszka w szóstym głosowaniu!

Jednak artykuł 69 konstytucji „Universi Dominici Gregis" nie daje możliwości anulowania głosowania w takiej sytuacji! Mało tego, artykuł 63 tej samej konstytucji o wyborze papieża jednoznacznie stanowi, że istnieje możliwość jedynie czterech głosowań w ciągu jednego dnia posiedzenia konklawe!

Natomiast w artykule 76 czytamy, że „gdyby wybór nastąpił w inny sposób niż jest to ustalone w niniejszej konstytucji lub nie byłyby zachowane warunki tu ustalone, wybór jest przez to samo niebyły i nieważny, bez potrzeby wydawania jakiejkolwiek deklaracji w tym względzie, a więc nie daje on żadnego prawa osobie wybranej"!

Historia konklawe i decydującej rozgrywki z 13 marca 2013 r. została szczegółowo opisana przez zaprzyjaźnioną z Franciszkiem Elisabettę Piqué w książce poświęconej Bergoglio. Zdaniem Socciego, to sam Franciszek stoi więc za przeciekami związanymi z kulisami konklawe, mimo że grozi za to kara ekskomuniki.

W każdym razie misterna gra grupy kardynałów z Walterem Kasperem na czele skupionych wokół zakulisowych spotkań w St. Gallen, która już po śmierci Jana Pawła II forsowała Bergoglio jako „papabile", została niejako obnażona fałszerstwem dokonanym na konklawe.

Nie klęka przed Najświętszym Sakramentem

Papież wątpliwy uznawany jest za nie-papieża" – pisał św. Robert Bellarmin, doktor Kościoła żyjący na przełomie XVI i XVII wieku. Antonio Socci uważa, że fałszerstwo grupy elektorskiej z St. Gallen spowodowało, że Franciszek pozbawiony został łaski i asystencji Ducha Świętego „gwarantowanej papieżom prawomocnie wybranym", czym z kolei tłumaczy jego liczne nieroztropne i mało ortodoksyjne wypowiedzi.

Trzeba przyznać, że skrupulatny opis zachowań i poglądów Franciszka jest wstrząsający. Papież od wielu lat nieklękający przed Najświętszym Sakramentem (tłumaczono to później chorobą stawów, choć w innych sytuacjach w tym samym czasie klękał), odmawiający wzięcia udziału w procesji Bożego Ciała, ośmieszający papieży jako „narcyzów" „popychanych ku złemu", mówiący o „trądzie papiestwa", atakujący (jako arcybiskup Buenos Aires) decyzję Benedykta XVI w sprawie liturgii trydenckiej.

Papież nieużywający paramentów (szat i przedmiotów) papieskich nawet podczas największych uroczystości i świąt (błogosławieństwa „Urbi et Orbi" w samej sutannie, bez mitry i paliusza, rezygnacja z paliusza w herbie papieskim!).

Papież mówiący o tym, że Bóg nie jest katolicki, cytujący heretyckie książki kardynała Kaspera podczas modlitwy „Anioł Pański", wkładający w usta św. Pawła zdanie: „chlubię się z moich grzechów".

Papież odmawiający udzielenia błogosławieństwa wiernym, udzielający wywiadów, w których podważa nauczanie moralne Kościoła, głoszący publicznie pogląd o Duchu Świętym jako „harmonijnej jedności w różnorodności" różnych wyznań.

Papież rehabilitujący komunistów i „teologów wyzwolenia", a jednocześnie brutalnie zakazujący odprawiania mszy trydenckiej zgromadzeniu Franciszkanów Niepokalanej (mimo sprzeczności z treścią motu proprio Benedykta XVI Summorum Pontificum w sprawie swobody celebracji mszy trydenckiej). Papież wychwalający islam podczas podróży do Turcji, myjący nogi w Wielki Czwartek muzułmańskiej kobiecie, a nawet unikający w lecie 2014 r. słów potępienia rzezi chrześcijan w Iraku przez ISIS!

Skala tego zjawiska jest porażająca, stąd Socci pisze wprost, że Franciszek funduje nam „szpital polowy", w którym się „nie leczy, tylko informuje chorych, że ich choroby nie istnieją i że z mocy prawa jesteśmy zdrowi", a „nasze biedne, grzeszne dusze niech sobie umierają". I dalej: „wbrew naszym nadziejom, pontyfikat Bergoglio po półtora roku demonstruje katastrofalne rezultaty, niszczycielskie dla Kościoła, który wystawiony jest na dramatyczne podziały. Jeżeli zaczniemy dyskutować o nieważności elekcji kardynała Bergoglio, to mógłby on i powinien – chwycić się tej szalupy ratunkowej, którą sama Opatrzność mu zsyła jako sposobność do wycofania się i powrotu na argentyńską ziemię".

Ale niektóre z konstatacji Antoniego Socciego budzą we mnie zdecydowany opór. Nie dlatego, że nie podzielam jego troski o Kościół i niepokojów związanych z rozkołysaną łodzią św. Piotra w ostatnim czasie. Uważam jednak, że zaprezentowany opis genezy aktualnego stanu rzeczy w Kościele jest fałszywy.

Obrona „prawdziwego ducha" Soboru Watykańskiego II, a zwłaszcza tyrady na temat Franciszka i herezji wygłaszanych przez kardynałów Kaspera, Lehmanna i Martiniego oraz uporczywe przeciwstawianie ich Janowi Pawłowi II, stawia mnie w obowiązku zapytać, który z papieży obdarzył ich godnością biskupów i kardynałów?

Każdy przecież wie, że kariery ich wszystkich nie byłyby możliwe, gdyby nie polski papież. Również tak piętnowane szaleństwa ekumeniczne, liturgiczne ekscesy i herezje opatrywane kościelnym imprimatur przybrały często w ostatnich kilkudziesięciu latach formę oficjalną.

By się przekonać, z jakich źródeł czerpie swoje pomysły grupa Franciszka i kardynała Waltera Kaspera, wystarczy raz jeszcze przyjrzeć się tańcom liturgicznym półnagich uczestników mszy papieskich, prześledzić historię wprowadzania komunii świętej udzielanej na rękę, przestudiować dyrektoria ekumeniczne. Wystarczy prześledzić dorobek różnorakich komisji międzyreligijnych, zapoznać się z treścią porozumienia katolicko-prawosławnego z Balamand w 1993 r. potępiającego katolicką drogę poszukiwania jedności przez przyjęcie niewiernych do Kościoła katolickiego, czy z katolicko-protestancką deklaracją o usprawiedliwieniu z Augsburga w 1999 r., która rewiduje jednoznaczne stanowisko Soboru Trydenckiego w kwestii łaski i zbawienia człowieka.

Nie mówiąc już o spotkaniu religii w Asyżu w 1986 r., które dla wielu katolików było prawdziwym wstrząsem. Wikariusz Chrystusa zrównany z wyznawcami innych religii. Animiści przynieśli swoje węże, Indianie oddawali się czarom i wzywali duchy, a w jednym z kościołów przeznaczonych na ów „dialog" uczniowie dalajlamy postawili na tabernakulum posąg Buddy!

Nakłanianie do grzechu

Poważne zgorszenie, we właściwym rozumieniu tego słowa, oznacza nakłanianie do grzechu" – grzmiał wówczas abp Marcel Lefebvre, założyciel Bractwa św. Piusa X. – „Poprzez ekumenizm, poprzez uczestnictwo w kulcie fałszywych religii, chrześcijanie tracą wiarę. I to jest zgorszenie. Katolicy nie wierzą już, że jest tylko jedna prawdziwa religia, jeden prawdziwy Bóg, Trójca Święta i Nasz Pan Jezus Chrystus".

Dlatego tak wielu katolików, znacznie wcześniej niż Antonio Socci, zrozumiało potrzebę ratowania się przed błędami i herezjami nawet za cenę konfliktu z hierarchią kościelną. Posłuszeństwo bowiem nie może być na służbie wiary!

Św. Maksymilian Kolbe pisał, że jedyny wyjątek w katolickim posłuszeństwie to taki, gdy „przełożony nakazuje coś, co jednoznacznie, także w najdrobniejszych sprawach, sprzeczne jest z prawem Bożym. W takim wypadku nie może on być pośrednikiem woli Bożej".

Dlatego tak ważne jest, byśmy mieli dobrych pasterzy za przewodników dusz. Akurat w tej sprawie nie mam wątpliwości, że Socci napisał swoją książkę przejęty Chrystusową przypowieścią o dobrym pasterzu.
 

 


_____________________________

 http://gloria.tv/media/aMcKSN81gi8
 

JAK MA BYĆ DOBRZE ???
Portugalia, gdzie FATIMA: pary homoseksualne będą mogły adoptować dzieci -
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/portugalia-pary-homoseksualne-beda-mogly-adoptowac-dzieci/g4lerk
Sąd odebrał samotnej matce dziecko i oddał je parze gejów -
 
 

Jest ratunek dla Polski, jeśli Mnie uzna za swego Króla i Boga w zupełności

przez Intronizację nie tylko w poszczególnych częściach kraju,

ale w całym państwie z Rządem na czele.

To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów,

zupełnym zwrotem ku Mnie.

Polska nie zginie, o ile przyjmie Chrystusa za Króla w całym tego słowa znaczeniu,

jeśli się podporządkuje pod Prawo Boże, pod prawo Jego miłości.

Inaczej, moje dziecko, nie ostoi się. Polska musi w sposób wyjątkowy,

uroczyście ogłosić Pana Jezusa swym Królem przez intronizację.

Polska musi uznać Chrystusa Pana swym Królem nie w teorii, lecz w praktyce

(Celakówna 2007, passim).

Europo, POLSKO wróć do Boga - Zamachy terrorystyczne we Francji odsłoniły tragiczną prawdę o słabości Europy, która odwracając się od chrześcijaństwa, sama wyrwała sobie serce. Wyrzuca się z państw i narodów Chrystusa i Jego Krzyż. A życie nie toleruje pustki. Przyszło więc coś strasznego – nienawiść...
 
 
Ks. Jakub Emily - Czy żyjemy w czasach ostatecznych?. Matka Najświętsza objawiła się na górze w La Salette, ostrzegając nas: „W roku 1864 Lucyfer razem z wielką liczbą diabłów zostanie uwolniony z piekła. Stopniowo niszczyć będą Wiarę, nawet osoby poświęcone Bogu tak oślepną, że bez specjalnej łaski osoby te przyjmą ducha tych złych aniołów. Wiele domów duchownych straci Wiarę zupełnie i spowoduje potępienie wielu dusz. Złe książki będą rozprzestrzeniać się po ziemi, a duchy ciemności będą wszędzie szerzyć rozprężenie w rzeczach dotyczących służby Bożej. Matka Boża przedstawia w tej apokaliptycznej wizji bardzo dokładnie wszystkie utrapienia, których doświadczy ludzkość: nadejście Antychrysta oraz prześladowanie wiernych i Kościoła. Opis kończy ostateczna klęska szatana i jego aniołów, a więc ostateczny tryumf Boga nad Jego nieprzyjaciółmi. 
 
Matka Najświętsza powiedziała w roku 1848, że te straszliwe czasy rozpoczną się w 1864 r. gdy Lucyfer wraz z wielka liczbą diabłów zostanie uwolniony z piekła, miała na myśli, że od tego momentu ludzkość nie będzie już kroczyć normalnym szlakiem historii. W roku 1846 ludzkość wkroczyła w ostatni okres swej ziemskiej wędrówki, w okres, w którym szatan toczyć będzie ostateczną i najbardziej krwawą bitwę, zwodząc dusze i prowadząc je do wiecznego potępienia. Papież Leon XIII, który otrzymał 13 października 1884 roku objawienie, że Bóg pozwolił szatanowi spróbować zniszczyć Jego Kościół, potraktował to ostrzeżenie bardzo poważnie i ułożył tzw. modlitwy Leona XIII, zalecając, by były one odmawiane po każdej Mszy. Przekazał też kapłanom i wiernym słynny egzorcyzm św. Michała przeciwko szatanowi i zbuntowanym aniołom, by chronić ludzkość nadchodzącą plagą. Później również św. Pius X nie wahał się nazwać ówczesnych zaburzeń, wielkiej przewrotności umysłów i wściekłych prób „usunięcia ze świadomości ludzkiej pamięci o Bogu”? „przedsmakiem i być może początkiem zła, zarezerwowanego na czasy ostateczne”? (E supremi apostolatus). 
 
Siostra Łucja z Fatimy - żyjemy obecnie w czasach ostatecznych: oto, co powiedziała o. Augustynowi Fuentes, postulatorowi w procesie beatyfikacyjnym Franciszka i Hiacynty, w rozmowie z 26 grudnia 1957 roku: „Najświętsza Dziewica - ostateczna walka: Po pierwsze - diabeł toczy obecnie decydującą bitwę przeciw Niej MARYI. Decydująca bitwa to bitwa ostateczna, w której jedna ze stron zwycięży, a druga poniesie klęskę. Tak więc od teraz musimy wybierać: albo walczymy po stronie Boga, albo diabła. Nie ma innej możliwości. Ostatnie środki: Po drugie dlatego, iż powiedziała Ona moim kuzynom, podobnie jak mnie samej, że Bóg daje światu dwa ostatnie lekarstwa: Różaniec i Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi. Są to dwa ostatnie lekarstwa, co oznacza, że nie będzie innych. Grzech przeciwko Duchowi Świętemu: Po trzecie dlatego, iż zgodnie z planami Bożej Opatrzności, zanim surowo napomni świat „Bóg zawsze wyczerpuje najpierw wszystkie inne środki. Kiedy jednak widzi, że świat nie przywiązuje do nich jakiegokolwiek znaczenia, wówczas „mówiąc w nasz niedoskonały sposób „daje nam z pewną trwogą ostatni środek zbawienia, swą Najświętszą Matkę. 
 
                                                                                                                                  

Jezu ufamy TOBIE!



_____________________________


Oto jak muzułmanie reagują podczas ewangelizacji
https://www.youtube.com/watch?v=bjfJGG8w3MQ

_____________________________


Niedziela, 22 listopada 2015
JEZUSA CHRYSTUSA, KRÓLA WSZECHŚWIATA
Uroczystość
 
 
 
(J 18,33b-37)

Piłat powiedział do Jezusa: Czy Ty jesteś Królem żydowskim? Jezus odpowiedział: Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie? Piłat odparł: Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Coś uczynił? Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd. Piłat zatem powiedział do Niego: A więc jesteś królem? / Odpowiedział Jezus: / Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu.
 
https://www.youtube.com/watch?v=O_lQrPZtUfE
 
 
 
Uroczystość Chrystusa Króla do liturgii wprowadził papież Pius XI encykliką Quas Primas z 11 grudnia 1925 r. na zakończenie roku jubileuszowego. Nakazał wtedy, aby we wszystkich kościołach tego dnia po głównym nabożeństwie przed wystawionym Najświętszym Sakramentem odmówić litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu. Początkowo uroczystość obchodzono w ostatnią niedzielę października; reforma soborowa przeniosła jej termin na ostatnią niedzielę roku liturgicznego. Pius XI, uzasadniając swą decyzję, pisał m.in.:


Od dawna już powszechnie nazywano Chrystusa Królem w przenośnym tego słowa znaczeniu, a to z powodu najwyższego stopnia dostojeństwa, przez które wyprzedza wszystkie stworzenia i przewyższa je. Mówimy więc, iż Chrystus króluje w umysłach ludzkich, nie tyle dla głębi umysłu i rozległości Swej wiedzy, ile że on sam jest prawdą, a ludzie od Niego powinni prawdę czerpać i posłusznie ją przyjmować; mówimy też, iż Chrystus króluje w woli ludzkiej, ponieważ w Nim nie tylko nieskazitelna wola ludzka stosuje się zupełnie i z całym posłuszeństwem do najświętszej woli boskiej, lecz także dlatego, że Chrystus tak wpływa natchnieniami swymi na naszą wolną wolę, iż zapalamy się do najszlachetniejszych rzeczy. Wreszcie uznajemy Chrystusa jako Króla serc dla Jego "przewyższającej naukę miłości" i dla łagodności i łaskawości, którą przyciąga dusze. Żaden bowiem człowiek nigdy nie był i nie będzie do tego stopnia ukochanym przez wszystkie narody, jak Jezus Chrystus.
Lecz jeżeli głębiej wnikniemy w rzecz, widzimy, iż we właściwym tego słowa znaczeniu imię i władzę króla należy przyznać Chrystusowi jako Człowiekowi, albowiem tylko o Chrystusie jako Człowieku można powiedzieć, iż otrzymał od Ojca "władzę i cześć, i królestwo"; Chrystus bowiem, jako Słowo Boga, będąc współistotnym Ojcu, wszystko ma wspólne z Ojcem, a więc także najwyższe i nieograniczone władztwo nad wszystkim stworzeniem.
 
 

Uroczystość ta ma nam uświadomić, że Chrystus jest Królem całego stworzenia - wszechświata. Jego panowanie nie wynika z jakichś dokonań, z wybrania czy z wywalczenia tej godności. On jest Królem, bo jest Bogiem-Człowiekiem, Stworzycielem i Odkupicielem. Z tego właśnie tytułu ma absolutną władzę. Bóg nie tylko stworzył świat, ale ciągle go stwarza i nim włada. Królestwo Jezusa jest czymś zupełnie innym od wszystkich królestw ziemskich. Dotyczy ono wszystkich narodów, wszystkich miejsc i wszystkich czasów. Ono już istnieje w Kościele, choć jeszcze nie zostało do końca wypełnione. Dlatego właśnie w codziennej modlitwie, którą zostawił nam sam Chrystus, wołamy z nadzieją:

Przyjdź królestwo Twoje!

Chociaż Chrystus nigdy nie nosił korony królewskiej, nie trzymał w ręku berła i nie zasiadał na tronie królewskim, tytuł Króla najzupełniej Mu się należy i to w zakresie, jakim nie dysponował żaden władca świata.
Władcy ziemscy nabywają tytuł królewski przez dziedziczenie, nominację i podbój. Wszystkie trzy tytuły dają Chrystusowi pełne prawo do korony i najwyższej władzy. Jako człowiek, w swej ludzkiej naturze, pochodził on przecież w prostej linii od króla Izraela, Dawida. Wykazują to Ewangeliści, podając Jego rodowód (Mt 1, 5-16; Łk 3, 23-38). W narodzie wybranym ta prawda była tak pospolicie znana, że powszechnie nazywano Go Synem Dawida (Mt 22, 41-46; Mk 12, 35-37; Łk 1, 27. 32; 20, 41-44; 2 Tm 2, 8; Ap 22, 16). Tak więc z krwi i dziedziczenia Chrystus miał prawo do tytułu Króla.
Chrystus jest ponadto Synem Bożym, naturą równy Bogu, drugą Osobą Trójcy Przenajświętszej. Jako taki jest Panem nieba i ziemi, Panem najwyższym i absolutnym, z którym wszelkie królestwa ziemskie nie mogą się porównywać. Aby to powszechne władztwo Jezusa podkreślić, liturgia dodała do tytułu "Król" dopełnienie "Wszechświata".
 
 
 
 
 
 
 
Z dzieła Orygenesa, kapłana, O modlitwie
 

Przyjdź królestwo Twoje

Jeśli według słów Pana i Zbawiciela naszego "królestwo Boże nie przychodzi dostrzegalnie i nie powiedzą: oto tu jest albo tam; ale królestwo Boże jest w nas, bo bliskie jest słowo, na naszych ustach i w naszym sercu", to niewątpliwie ten, kto się modli o jego przyjście, prosi tym samym, aby królestwo, które jest w nim, rozwijało się, owocowało i dopełniało. Bóg bowiem króluje w każdym spośród świętych i każdy z nich posłuszny jest duchowym przykazaniom Boga. W takim człowieku Bóg mieszka jakby w mieście dobrze uporządkowanym. Ojciec jest w nim obecny, a wraz z Ojcem króluje w duszy doskonałej Chrystus, zgodnie ze słowami: "Do niego przyjdziemy i mieszkanie u niego uczynimy".
To zaś królestwo Boże, które jest w nas, w miarę naszego ustawicznego postępu osiągnie doskonałość, gdy się wypełnią słowa Apostoła, że Chrystus, pokonawszy wszystkich swoich nieprzyjaciół, przekaże "królowanie Bogu i Ojcu, aby Bóg był wszystkim we wszystkich". Dlatego modląc się nieustannie z przebóstwionym dzięki Słowu sercem, mówmy do Ojca naszego, który jest w niebie: "Święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje".
Co zaś dotyczy samego królestwa Bożego, należy pamiętać, że jak "sprawiedliwość nie ma nic wspólnego z niesprawiedliwością" ani też jak "nic wspólnego nie ma światło z ciemnością", ani wreszcie jak nie ma "wspólnoty Chrystusa z Belialem", tak też królestwo Boże jest nie do pogodzenia z królestwem grzechu.
Jeśli zatem chcemy, aby Bóg w nas królował, "niechaj grzech nie króluje w naszym śmiertelnym ciele", ale raczej zadajmy śmierć "temu, co jest przyziemne w naszych członkach", by wydać owoce Ducha. Wtedy Pan przechadzać się będzie w nas, jakby w duchowym raju, królując nad nami wraz ze swym Chrystusem. On to zasiądzie w nas po prawicy mocy duchowej, której pragniemy dostąpić; On pozostanie, dopóki wszyscy Jego nieprzyjaciele w nas nie staną się "podnóżkiem Jego stóp", dopóki nie usunie spośród nas wszelkich Władz, Panowań i Zwierzchności.
Wszystko to dokonać się może w każdym z nas, a w końcu "jako ostatni wróg" ma być pokonana śmierć, aby i w nas rzekł Chrystus: "Gdzie jest, o śmierci, twój oścień, gdzie twe zwycięstwo, otchłani?" Odtąd to, co zniszczalne w nas, przyodzieje się w świętość i "niezniszczalność", i to, co "śmiertelne", po usunięciu śmierci przyodzieje się w "nieśmiertelność" Ojca. W ten sposób Bóg będzie królował nad nami, my zaś będziemy się radować dobrodziejstwami odrodzenia i zmartwychwstania.
 
 
 

Tak, jestem Królem

Ostatnia niedziela roku kościelnego (już za tydzień Adwent!), jest poświęcona Chrystusowi – Królowi Wszechświata. Brzmi to może dość staromodnie – jesteśmy raczej przyzwyczajeni do określeń: prezydent, premier czy prezes, ale w słowie król, kryje się bardzo głęboka treść, którą w odniesieniu do Chrystusa warto sobie przypomnieć.

Uznać Chrystusa za króla jest to wyraźne wyznanie wiary i określenie swego stosunku do Boga, opartego na zaufaniu i posłuszeństwie. Akt ten ma bardzo dużą wagę i konsekwencje. Pamiętajmy, że właśnie o to został oskarżony przed Piłatem i skazany Jezus: że uczynił się Królem Żydowskim. Jest to więc wyznanie na wagę życia. Takich słów nie rzuca się na wiatr ani też nie puszcza obojętnie mimo uszu. Niejednokrotnie w dziejach świata, w okresie prześladowań, za takie wyznanie szło się na śmierć lub do więzienia.

A wszystko dlatego, że królowie ziemscy są bardzo zazdrośni o swoją władzę i boją się innych królów, a zwłaszcza królów nie z tego świata. Toczy się nieustanna walka o rząd dusz, a o wyniku tej walki przesądza to, kogo uznamy za swego Króla i Pana: Jezusa, czy władców tego świata. Takim władcą i królem może być pieniądz, telewizja, sport, zespół rockowy, kolorowe czasopismo, alkohol. Doskonale przecież wiemy, co jest dla nas najważniejsze, bez czego nie potrafimy żyć. Czy jest to Jezus?

W tej walce nie da się stać z boku, być neutralnym: każdy jest zaangażowany. Jeśli nie podejmujemy żadnej wyraźnej decyzji, to jest to także decyzja, ale przeciwna Bogu. Bo albo się jednoznacznie uznaje zwierzchnictwo Chrystusa w swoim życiu, albo też się je odrzuca, a Chrystusa detronizuje na korzyść innych władców.

Czy jednak oznacza to, że Jezus jest zaborczym i zazdrosnym tyranem, który nie toleruje innej władzy? Nie. Królestwo Jezusa nie jest z tego świata. Jezus nie chce konkurować ani niszczyć wartości, które reprezentuje doczesność. On chce je właściwie uporządkować i ustawić w prawidłowej hierarchii ważności. Jest to hierarchia oparta na prawdzie, gdyż Jezus jest Królem Prawdy.

Przyjąć Jego zwierzchnictwo oznacza przyjąć prawdę, czyli słuchać prawdy, którą objawia Jezus. Prawda zobowiązuje, wzywa do życia zgodnego z nią, czyli życia według Ewangelii, zgodnie ze Słowem Bożym. Słowa tego nie trzeba się bać, gdyż ma ono na celu tylko szczęście człowieka, jego dobro. Każdy, kto z zaufaniem spróbował zastosować Słowo Boże w swoim życiu, przekonał się o tym namacalnie.

Problem w tym, że my często nie chcemy znać ani przyjąć prawdy. Wolimy wygodny i niezobowiązujący świat kłamstwa, pozorów, złudnych obietnic. W takim świecie żyje się o wiele łatwiej, bo gdy coś przestaje nam pasować, zawsze można uciec w inne kłamstwo czy złudzenie, wymigać się od odpowiedzialności. Ale ile jest warte życie oparte tylko na kłamstwie? I gdzie takie życie ma kres? Czy nie zagraża mu unicestwienie w świecie pozorów i złudzeń?

Dlatego Chrystus przyszedł dać świadectwo prawdzie, świadectwo o prawdziwym życiu: nie tylko o jego zasadach, ale o tym, że ono w ogóle istnieje i że można je osiągnąć. Ale osiągnąć tylko w jeden sposób: przez przyjęcie zwierzchnictwa Króla Prawdy, Jezusa. Opowiedzenie się po Jego stronie daje nam natychmiast udział w Jego zwycięstwie i stawia nas po stronie prawdy. To, co dotąd wydawało się nam niemożliwe czy zbyt trudne, teraz okazuje się wykonalne. Słowa, które zakrawały na nierealny, nieziszczalny ideał, teraz okazują się jak najbardziej możliwe. Przyjęcie Jezusa przez akt wiary i zaufania na swego Króla i Pana, zmienia całkowicie naszą sytuację. Kto chce się o tym przekonać, niech spróbuje.

Ks. Mariusz Pohl

 

Litania Do Chrystusa Króla

 

Kyrie elejson , Chryste elejson , Kyrie elejson .
Chryste usłysz nas , Chryste wysłuchaj nas .
Ojcze z nieba Boże , zmiłuj się nad nami .
Synu Odkupicielu świata Boże , zmiłuj się nad nami .
Duchu Święty Boże , zmiłuj się nad nami .
Święta Trójco Jedyny Boże zmiłuj się nad nami .
Chryste Królu , Boże z Boga , Światłości z Światłości , Przyjdź Królestwo Twoje !
Chryste Królu , Obrazie Boga niewidzialnego ,
Chryste Królu , w którym wszystkie rzeczy stworzone są ,
Chryste Królu , przez którego świat jest stworzony ,
Chryste Królu , z Dziewicy zrodzony ,
Chryste Królu , prawdziwy Boże i prawdziwy Człowiecze,
Chryste Królu , uwielbiony przez pastuszków i Trzech Króli ,
Chryste Królu , Prawodawco najwyższy ,
Chryste Królu , Źródło i wzorze wszelkiej świętości ,
Chryste Królu , Droga nasza , Prawdo i Żywocie nasz ,
Chryste Królu, Któremu jest dana wszelka władza na niebie i na ziemi, Panuj nad Duszami
Chryste Królu , Kapłanie Przedwieczny ,
Chryste Królu rozumu ,
Chryste Królu woli ,
Chryste Królu cierpienia , cierniem ukoronowany ,
Chryste Królu pokory , przez urąganie szkarłatem odziany ,
Chryste Królu , Oblubieńcze Dziewic ,
Chryste Królu , który w Marii Magdalenie uczyniłeś życie pokutne ,
Chryste Królu , którego Królestwo nie jest z tego świata ,
Chryste Królu , przez królewski Dar Twojej Miłości , Eucharystię św.
Chryste Królu ,Arcydzieło Wszechmocy Ojca i Miłości Ducha Świętego, Panuj nad rodzinami
Chryste Królu , który podniosłeś małżeństwo do godności Sakramentu ,
Chryste Królu , który uczyniłeś pierwszy cud na godach w Kanie Galilejskiej ,
Chryste Królu , najmilszy Przyjacielu dzieci ,
Chryste Królu , który przez swe życie ukryte w Nazarecie dałeś przykład rodzicom i dzieciom,
Chryste Królu , który przez robotę rąk twoich uszlachetniłeś i uświęciłeś prace ,
Chryste Królu , który wskrzesiłeś z umarłych i oddałeś rodzinie młodzieńca z Naim , córkę Jaira i przyjaciela swego Łazarza ,
Chryste Królu , który przebaczyłeś grzesznej niewieście ,
Chryste Królu , przez twoją miłość do Marii i Józefa ,
Chryste, Królu Królów i Panie nad Panami , Panuj nad narodami !
Chryste, Królu wieków nieśmiertelny ,
Chryste, Królu chwały wiecznej ,
Chryste, Królu który kierujesz wojnami ,
Chryste Królu , Książe Pokoju ,
Chryste Królu , który na Swych ramionach nosisz znamię Panowania ,
Chryste Królu , którego Królestwo nie będzie końca ,
Chryste Królu , który zasiadasz nad Cherubinami ,
Chryste Królu , przez miłość , jaką we wszystkich czasach świadczyłeś narodom ,
które były Ci wierne , Panuj nad swymi nieprzyjaciółmi !
Chryste Królu , który „składasz mocarze ze stolicy , a podwyższasz niskich”
Chryste Królu , który druzgoczesz królów w dniu gniewu Twego ,
Chryste Królu , który śmiercią na krzyżu piekło pokonałeś ,
Chryste Królu , który Zmartwychwstaniem Twoim śmierć zwyciężyłeś ,
Chryste Królu , który przyjdziesz sądzić żywych i umarłych ,
Chryste Królu , w dniu Twojej potęgi , w chwale Świętych Twoich ,
Chryste Królu , przez Twoją miłosną modlitwę na krzyżu : „Ojcze , odpuść im, bo niewiedzą co czynią”
Panie Jezu Chryste Królu , który gładzisz grzech świata , przepuść nam , Panie !
Panie Jezu Chryste Królu , który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas , Panie !
Panie Jezu Chryste Królu , który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami !
V. Królestwo Jego rozszerzać się będzie .
R. A pokój trwać będzie bez końca .

Módlmy się :

Wszechmogący , wiekuisty Boże , który wszystko odnowić chciałeś przez Najmilszego Syna Twego , Króla Wszechświata , racz w dobroci Twojej sprawić , aby wszystkie narody , rozdzielone przez grzech , poddały się słodkiej władzy Twojej . Przez tegoż Pana Naszego , Jezusa Chrystusa , który z Tobą żyje i króluje przez wszystkie wieki wieków . Amen .

 

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=muGmYw_9f4M
 
 

Akt ofiarowania i poświęcenia rodziny Chrystusowi Królowi 

Jezu Chryste, Królu Wszechświata Zbawco nasz! Wiemy, że chcesz utwierdzić królestwo świętej miłości na ziemi. Chcesz dokonać tego przez rodziny, które wprowadzą Cię do domów swoich i zechcą kierować się Twoim boskim prawem. Do rodzin takich i my chcemy należeć. Ciebie, Boże Serce – miłości odwieczna, uznajemy na zawsze głową naszej rodziny. Poddajemy Twemu panowaniu nasz umysł przez żywą wiarę, Poddajemy wolę przez zachowanie Twoich przykazań. -„Królestwo Boże w nas jest”. Przyrzekamy więc strzec łaski uświęcającej i zjednoczyć się z Tobą w częstej Komunii świętej. Dołożymy też wszelkich starań, aby kraj nasz byt prawdziwie królestwem Twoim i Twojej Matki. Postanawiamy walczyć z grzechem, bronić nierozerwalności i świętości małżeństwa, strzec życia nie narodzonych, dbać o skuteczne i pełne wychowanie religijne młodzieży, walczyć z wadami naszymi, głównie z pijaństwem, nieczystością i nieposzanowaniem dnia świętego. Bądź, dobry Jezu, Królem naszej rodziny i zjednoczeniem naszych serc.

Bądź z nami w pracy i odpoczynku. Dziel z nami i uświęcaj dolę i niedolę.
Spraw, aby kiedyś cała nasza rodzina na zawsze zjednoczyła się z Tobą, wielbiła w niebie Twoją miłość i miłosierdzie. Ten akt oddania się Tobie ofiarujemy przez ręce Matki Twej Niepokalanej i przybranego Ojca Twego, świętego Józefa.
 

AKT POŚWIĘCENIA
Parafii i Rodzin Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

oraz całego Narodu Polskiego Najświętszemu Sercu Jezusa Chrystusa Króla

K. O Jezu Najsłodszy, Odkupicielu Rodzaju ludzkiego, wejrzyj na nas, korzących się u stóp Twego ołtarza.

W. Twoją jesteśmy własnością i do Ciebie należeć chcemy.

K. Oto dzisiaj każdy z nas oddaje się dobrowolnie Najświętszemu Sercu Twemu, aby jeszcze ściślej zjednoczyć się z Tobą i ponownie przyjąć Ciebie jako Króla całego świata, jako naszego Króla. Wielu nie zna Ciebie wcale, wielu odwróciło się od Ciebie, wzgardziwszy przykazaniami Twymi. Zlituj się nad jednymi i drugimi, o Jezu Najłaskawszy, i pociągnij wszystkich do Królewskiego, Świętego Serca Swego.

Popatrz, o Jezu Dobry i Miłosierny, na wszystkie rodziny naszej Archidiecezji, na nasze wspólnoty parafialne, a także na cały nasz Naród. Poświęcamy dzisiaj Twojemu sercu każdą wspólnotę rodzinną w naszej Wspólnocie Wiary. Znasz, o Jezu, wiarę rodzin naszych. Spraw, by moc Chrztu świętego i łaska sakramentalnego bierzmowania, sycone częstą Komunią Świętą, przynosiły w naszym życiu błogosławione owoce wiary, odważnie wyznawanej przez rodziców i przez coraz liczniejsze młode pokolenie. Spraw, by Twoja Eucharystyczna Obecność pośród nas, którą wciąż na nowo rozpoznajemy naszą Wiarą, pozostała dla nas ożywczym źródłem Miłości i Nadziei.

Chryste – Królu! Tobie poświęcamy wszystkie rodziny przeżywające kryzysy i zagrożone rozpadem małżeństwa. Niech z Twojego Serca, przebitego za nasze grzechy, potrafią zaczerpnąć nową siłę do wytrwania w wierności łasce sakramentalnego małżeństwa. Tobie poświęcamy wszystkich małżonków, złączonych sakramentalnym węzłem, którzy wzgardzili Twoją Bożą Miłością, umacniającą ich małżeńską miłość. Niech zdroje krwi i wody, wylewające się z Twojego przebitego Serca, staną się także dla nich nową szansą na przebaczenie i powrót do pełnej jedności z Twoim Kościołem.

Chryste – Królu! Tobie poświęcamy wszystkich nauczycieli i wychowawców, odpowiedzialnych za kształtowanie ducha młodego pokolenia polskiego Narodu, aby nauczyli to pokolenie słuchać Twojej królewskiej woli. Poświęcamy Tobie wszystkich wypełniających różnorakie urzędu społeczne, samorządowe i państwowe, w szczególności władze naszego Państwa, Parlament i Rząd, aby – uznając Twoją królewską wolę – w każdym swoim działaniu szukali prawdziwego dobra Polskiego Narodu.

Królem bądź nam, o Panie, nie tylko wiernym, którzy nigdy nie odwrócili się od Ciebie, ale i synom marnotrawnym, którzy Cię opuścili.

W. Spraw, aby do domu rodzicielskiego wrócili co prędzej i nie zginęli z nędzy i głodu.

K. Króluj tym, których albo błędne mniemania uwiodły, albo niezgoda oddziela, przywiedź ich do przystani prawdy i jedności wiary, aby rychło nastała jedna owczarnia i jeden Pasterz. Użycz Kościołowi Twemu bezpiecznej wolności. Narodowi Polskiemu, i wszystkim Narodom dzisiejszej Europy i świata, użycz spokoju i ładu. Spraw, aby ze wszystkiej ziemi, od końca do końca, jeden brzmiał głos:

W. Chwała bądź Bożemu Sercu, przez które stało się nam zbawienie. Jemu cześć i chwała na wieki. Amen.

Niniejszy Akt Poświęcenia zatwierdzam do odmawiania we wszystkich świątyniach Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej w Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata.

+Abp Andrzej Dzięga – Metropolita Szczecińsko – Kamieński

Szczecin 19 listopada 2010 r.

ZAWIERZENIE NASZEJ OJCZYZNY - POLSKI JEZUSOWI CHRYSTUSOWI KRÓLOWI
O MÓJ JEZU - PRZEBACZ NAM NASZE WINY, KTÓRE POWSTAŁY Z NIEPOSŁUSZEŃSTWA TOBIE PRZEZ KARDYNAŁA HLONDA I WSZYSTKICH BISKUPÓW W ÓWCZESNEJ POLSCE. PRZEBACZ NAM NASZE WINY, KTÓRE SĄ NASTĘPSTWEM NIEPOSŁUSZEŃSTWA DUCHOWNYCH TOBIE KRÓLU - CO BYŁO FAKTEM ZNIEWOLENIA NASZEGO NARODU PRZEZ KOMUNIZM - NAJGORSZEGO WROGA PANA BOGA.

PRZEBACZ NAM NASZE WINY, KTÓRE SĄ NASTĘPSTWEM WYBORU OBECNEGO RZĄDU W POLSCE SKŁADAJĄCEGO SIĘ Z PRZECIWNIKÓW PANOWANIA BOGA - JEZUSA CHRYSTUSA -STWORZYCIELA, ZBAWICIELA I JEDYNEGO RATUNKU DLA POLSKI I W CELU UCHRONIENIA ŚWIATA OD ZBLIŻAJĄCEJ SIĘ TRAGICZNEJ W SKUTKACH WOJNY MAJĄCEJ NA CELU WYNISZCZENIE NARODU POLSKIEGO ORAZ ZGŁADZENIA MILIONÓW LUDZI NA ZIEMI.  BŁAGAMY CIĘ PANIE JEZU - KRÓLA ŚWIATA I WSZECHŚWIATA O ŁASKĘ PANOWANIA W NASZEJ OJCZYŹNIE I JAK MÓWIŁEŚ PRZEZ SŁUŻEBNICĘ TWOJĄ ROZALIĘ CELAKÓWNĄ -POLSKA BĘDZIE WZOREM WIELKIEGO POKOJU DLA INNYCH PAŃSTW.

DZIĘKUJEMY CI, ŻE CHCESZ CZEKAĆ NA NASZ AKT ZAWIERZENIA POLSKI - TOBIE KRÓLOWI DO DNIA  DZISIEJSZEGO. MY-POLSKI NARÓD - PRZYSIĘGAMY WYPEŁNIAĆ TWOJE WARUNKI W KTÓRYCH NAJWAŻNIEJSZE JEST OFICJALNE ZAWIERZENIE POLSKI POD OPIEKĘ TWOJĄ -KRÓLA POLSKI, CO BĘDZIE WYWYŻSZENIEM TWOJEJ NAJŚWIĘTSZEJ OSOBY DO POZYCJI  -KRÓLA POLSKI. MY WIEMY, ŻE ZAPROWADZISZ POKÓJ W NASZEJ OJCZYŹNIE I MIĘDZY NARODAMI. MY WIEMY, ŻE TWOIM WARUNKIEM JEST WYPEŁNIANIE NAJWAŻNIEJSZEGO PRZYKAZANIA MIŁOŚCI, KTÓRE OWOCOWAĆ BĘDZIE TRWAŁYM POKOJEM MIĘDZY LUDŹMI.W ZWIĄZKU Z POWYŻCZYM BARDZO PROSIMY O PANOWANIE TWOJE W NASZEJ OJCZYŹNIE I ZAWIERZAMY LOSY POLSKI I NARODU POLSKIEGO POD TWOJE PANOWANIE.

 TAK NAM DOPOMÓŻ BÓG - AMEN. 

 Ciebie, Chryste, wyznajemy

Królem czasu i wieczności,
Władcą ludów całej ziemi,
Dusz i serc najwyższym Sędzią.
  Tobie śpiewa chór aniołów
I majestat Twój wychwala;
Także my sławimy Ciebie
Jako Pana wszystkich rzeczy.

  Ty, coś Księciem jest pokoju,
Zbuntowanych poddaj sobie
I w jedynej swej owczarni
Zgromadź zabłąkanych ludzi.
  Po to przecież krzyż przyjąłeś
I otwarłeś swe ramiona,
W sercu zaś przebitym włócznią
Ukazałeś żar miłości.

  Po to jesteś na ołtarzu
W znakach chleba oraz wina,
I wylewasz z rany boku
Zdrój zbawienia dla swych wiernych.

 Tobie, Jezu, który rządzisz
Przez swą miłość całym światem,
Niechaj będzie wieczna chwała
 
Z Ojcem i Najświętszym Duchem. Amen.

 

Chrystus Wodzem, Chrystus Królem, 
Chrystus, Chrystus Władcą nam.

łac.:
 

Christus vincit, Christus regnat, 
Christus, Christus imperat.

 https://www.youtube.com/watch?v=7zfpvL1MoUI


l AKT INTRONIZACJI
 
Panie Jezu Chryste, Królu Wszechświata, Odkupicielu rodzaju ludzkiego, wejrzyj na nas korzących się u stóp Twoich - oddajemy Ci cześć i uwielbienie. Przyrzekamy życiem swym dbać o Twoją chwałę i tak dziękować Ci za Twoje nieskończone Miłosierdzie, które okazujesz z pokolenia na pokolenie.
Uroczyście obieramy Ciebie Jezu Chryste za naszego PANA l KRÓLA, gdyż wielkie rzeczy uczyniłeś dla nas... Twoją Matkę - widomy znak pięknej Miłości Boga -ponownie przyrzekamy czcić jako naszą PANIĄ i KRÓLOWĄ.
Jezu Chryste, Panie nieba i ziemi, bądź KRÓLEM naszej Ojczyzny, nas tutaj zgromadzonych, wszystkich polskich rodzin, teraz i po wszystkie czasy. Niech przez nasze życie zgodne z przykazaniami Bożymi wzrasta Twoje Królestwo Pokoju, Prawdy, Sprawiedliwości i Miłości.
 
Po chwili:
 
Króluj  nam Chryste - w  rodzinach,  które Twoja  mocą silne,  pozostaną w tym zobowiązaniu wiernie.
 
Króluj nam Chryste - w naszych dzieciach, aby były nieustannym znakiem Twojej nieskończonej miłości...
 
Króluj nam Chryste - w naszej młodzieży, aby stała się wierna Twej Ewangelii życia, w oddaniu i poświęceniu niosąc światło wiary w przyszłe Tysiąclecie.
 
Króluj nam Chryste - w Narodzie, który pod opieka Maryi chce w jedności budować Twoje Królestwo, gdzie nie ma ludzi odrzuconych i pogardzonych.
 
Króluj nam Chryste - w świecie, by nie brakło serc Tobie oddanych.
 
Króluj nam Chryste - w sercach wszystkich Polaków.
 
Króluj nam Chryste - w wszystkich miejscach pracy.
 
Króluj nam Chryste - w środkach społecznego komunikowania.
 
Króluj nam Chryste - w trosce o ubogich i zagrożonych w życiu rodzinnym.
 
Króluj nam Chryste - w opiece nad chorymi.
 
Króluj nam Chryste - w walce o prawo do życia dla zagrożonych.
 
Niech w każdej chwili naszego życia oddajemy chwałę Bogu jedynemu: Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu, teraz i na wieki wieków. Amen.
 
PIEŚŃ
Chrystus Wodzem, Chrystus Królem Chrystus, Chrystus Władcą nam (x3)

​                            ​
AKT
​  ​
II  INTRONIZACJI JEZUSA KRÓLA
 
Nieśmiertelny Królu Wieków, rzeczywisty i żywy, pod postacią chleba utajony, Boże nasz, Jezu Chryste!
Oto stajemy u stóp Twoich, by intronizować Ciebie, Królu Wszechświata, w parafii ............................................... (w duszpasterstwie .................).
Wyznajemy bowiem wobec nieba i ziemi, że Twego panowania nam potrzeba; wyznajemy publicznie, że Ty jeden, Królu królów [i Panie panów], masz do nas święte i nigdy niewygasłe prawa; wyznajemy także za wszystkich, co znać Cię i służyć Ci nie chcą, że tylko pod Twym berłem ratunek dla wskrzeszonej Twą mocą, a tak ciężko doświadczonej, Ojczyzny. Królu nasz wszechmocny, racz nie patrzeć na naszą niegodność i nędzę, ale w imię miłości Twego Serca zstąp do nas miłościwie, pełen łaski i prawdy, by zawładnąć tym ludem, który Ciebie dziś ogłasza swym Królem.
Z pokorą chyląc swe czoła, oddajemy cześć Bogu, Królowi w Trójcy Przenajświętszej Jedynemu, Ojcu, synowi i Duchowi Świętemu. A Ciebie, Jezu, odwieczny Królu Nieba i Ziemi, uznajemy i obieramy naszym Królem i Panem!
 
Po chwili:
 
Pragnąc uwielbić majestat Twej potęgi i chwały, z wielką wiarą i miłością wołamy:
 
Króluj nam, Chryste!
( wszyscy powtarzają: Króluj nam, Chryste!)
- W naszej parafii ( w duszpasterstwie) ..........................................
 
Króluj nam, Chryste!
- w naszym mieście (miejscowości) ..............................................
- w naszej Ojczyźnie
- w naszej rodzinie
- w życiu i sercu każdej osoby uczestniczącej w tej uroczystości [można dołączyć własne wezwania, o ile są zgodne z treścią Nauczania Kościoła]
Nasz jedyny, umiłowany Król, jesteśmy Twoim ludem i dla Ciebie żyć pragniemy. Całym sercem, całą duszą, ze wszystkich naszych sił wołamy do Ciebie słowami: Przyrzekamy!
 
- Przyrzekamy żyć Bożymi przykazaniami i rozkrzewiać ich niezbywalną wartość w drodze uświęcania i zbawienia rodzin i narodów - Przyrzekamy!
 
- Przyrzekamy słowem, postawa, mocą sakramentów i modlitwą bronić Twego nad nami panowania za cenę każdego trudu i każdej ofiary - Przepraszamy!
 
- Przyrzekamy bronić Twej świętej czci i głosić Twą królewską chwałę za cenę każdego trudu i każdej ofiary - Przyrzekamy!
 
- Przyrzekamy pełnić Twoja wolę, budować Twoje królestwo i bronić go w naszym Narodzie za cenę każdego trudu i każdej ofiary - Przyrzekamy!
 
Chwała niech będzie Tobie, Królu wieków i Najwyższy nasz Panie, Tobie moc i panowanie. Nam zaś w Twej służbie na doczesne nasze dzieje ratunek, a na wieczność dziedzictwo niebieskiej Twej Ojczyzny. Który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym przez wszystkie wieki wieków. Amen.
 
PIEŚŃ
Chrystus Wodzem, Chrystus Królem Chrystus, Chrystus Władcą nam (x3)

_____________________________

​ ​
A
​ ​
N
​ ​
I
​ ​
F
​ ​
E
​ ​
S
​ ​
T
​ ​
A
​ ​
C
​ ​
J
​ ​
A
​   ​
 W
​ ​
R
​ ​
O
​ ​
C
​ ​
Ł
​ ​
A
​ ​
W
​ ​
S
​ ​
K
​ ​
A 
​                         ​
PRZECIW ISLAMOWI I NIE TYLKO ...

​ DZIĘKUJEMY TOBIE PANIE JEZU,​ NASZ UMIŁOWANY PRZYJACIELU, ŻE POWOŁAŁEŚ PIĘKNĄ, MĄDRĄ I ODWAŻNĄ MŁODZIEŻ DO REPREZENTOWANIA NARODU POLSKIEGO.

JEST NAM BARDZO PRZYKRO, ŻE MA
MY
PASTERZY KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO - BISKUPÓW I KARDYNAŁÓW I ARCY....ARCY....ARCY....PYSZNYCH  UWIELBIAJĄCYCH TYLKO SIEBIE, ALE  I TCHÓRZLIWYCH PASTERZY...
- DLACZEGO NIE BYŁO NIGDY ŻADNEGO BISKUPA RAZEM Z NARODEM -
​ ​
(może Polacy to nie jest ich naród?)
- DLACZEGO ZGADZAJĄ SIĘ NA BUDOWANIE MECZETÓW;
- DLACZEGO SĄ KARANI KAPŁANI, KTÓRZY WYSTĘPUJĄ Z NARODEM POLSKIM NA WIECACH I MARSZACH;
- DLACZEGO NIKT Z EPISKOPATU NIE STANĄŁ W OBRONIE KS. POPIEŁUSZKO - ON NIE MUSIAŁ UMRZEĆ.
- DLACZEGO PRZEZ PRZEŁOŻONYCH SĄ PRZEŚLADOWANI KAPŁANI, KTÓRZY WYWYŻSZAJĄ CHRYSTUSA KRÓLA?
JEST TO STRASZNIE PRZYKRA PRAWDA, ŻE NARÓD POLSKI NIE MA ANI PASTERZY POLSKICH, ANI RZĄDU POLSKIEGO, GDYŻ WSZYSCY DZIAŁAJĄ NA SZKODĘ POLSKI I NARODU POLSKIEGO.
 
     PROSIMY WAS WSZYSTKICH RZĄDZĄCYCH DUCHOWNYCH I POLITYCZNYCH--
     BIERZCIE PRZYKŁAD Z NASZEJ UKOCHANEJ I PATRIOTYCZNEJ MŁODIEŻY 
 
!!!​


NIE PARTYJNA, NIE RZĄDOWA  a  POLSKA, PATRIOTYCZNA, NARODOWA, SPONTANICZNA, KATOLICKA  MANIFESTACJA MŁODYCH I ODWAŻNYCH POLAKÓW.
​ ​
KRÓLUJ NAM CHRYSTE!

​       ​
Wrocław 18 11 2015  Manifestacja antyislamska
 
 
 https://www.youtube.com/watch?v=oBbtQU5Ybmg&feature=youtu.be&t=22m38s
Video 53 min +…
 
Nie rzucim Ziemi  skąd nasz Ród...
Nie będzie Niemiec (Rusek, Żyd...) pluł nam w twarz...
 
Pozdrowienia dla odważnych i przebudzonych POLAKÓW.  
SZCZĘŚĆ BOŻE!  
      

_____________________________


Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus 

Opublikowałem/am i rozpowszechniam poniższą petycję:

Premier Rządu RP p. Beata Szydło: Polska dla Polaków !
Proszę Cię o pomoc w akcji, które ma na celu przekonanie konkretnych
osób do opisanych działań. Wystarczy, że klikniesz w poniższy link i
podpiszesz petycję.

http://citizengo.org/pl/sy/31130-polska-dla-polakow,

Dołączenie do tej kampanii zajmie mniej niż minutę.


Wiem, że podzielamy te same wartości, jak również potrzebę troski o
kształt współczesnego świata oraz mamy wspólne pragnienie tworzenia
lepszego społeczeństwa. Dlatego ośmielam się prosić Cię o wsparcie
mnie w tej petycji, którą przygotowałem/am i która jest już dostępna w
Internecie:
 


Serdecznie dziękuję Ci za wszelkie wsparcie!

pozdrawiam, Juliusz Z.

_____________________________



Sobota, 21 listopada 2015
OFIAROWANIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
 
 
 
 
 
 
Kazanie św. Augustyna, biskupa
 

W wierze zaufała, w wierze poczęła

Zastanówcie się, proszę, nad słowami, które powiedział Chrystus Pan, wyciągając rękę ku swoim uczniom: "Oto moja matka i moi bracia", oraz: "Kto pełni wolę Ojca mego, który Mnie posłał, ten Mi jest bratem, siostrą i matką". Czyż więc Maryja Dziewica nie pełniła woli Ojca? Czyż nie pełniła woli Ojca Ta, która w wierze zaufała, w wierze poczęła, która została wybrana, aby z Niej się narodziło dla nas, ludzi, zbawienie, która została stworzona przez Chrystusa pierwej, zanim Chrystus w Niej został stworzony? Ależ tak! Najświętsza Maryja w doskonały sposób wypełniała wolę Ojca. Dlatego ważniejszą sprawą było dla Maryi, że się stała uczennicą Chrystusa, niż to, że była matką Chrystusa. Szczęśliwszym było, że stała się uczennicą Chrystusa, niż to, że była Jego matką. A zatem Maryja była błogosławioną, ponieważ zanim zrodziła Nauczyciela, wcześniej nosiła Go w swoim łonie. 
Zobacz, czy nie jest tak, jak mówię. Kiedy Pan otoczony rzeszą ludzi przechodził czyniąc niezwykłe cuda, pewna niewiasta wykrzyknęła: "Szczęśliwe, błogosławione łono, które Cię nosiło". Pan zaś pouczając, aby nikt nie upatrywał szczęścia w ciele, cóż wtedy odpowiedział? "Raczej ci są błogosławieni, którzy słuchają słowa Bożego i strzegą go". A zatem Maryja jest błogosławiona, ponieważ słuchała słowa Bożego i strzegła go. Bardziej strzegła prawdy w sercu niż ciała w łonie. Chrystus jest Prawdą, Chrystus jest Ciałem. Chrystus Prawda jest w sercu Maryi, Chrystus Ciało jest w Jej łonie. Być w sercu znaczy więcej niż być w łonie. 
Maryja jest święta, jest błogosławiona. Ale Kościół bardziej. Dlaczego? Bo Maryja jest cząstką Kościoła, jest członkiem świętym, najwspanialszym, najwznioślejszym, ale jednak członkiem całego Ciała. Jeśli zaś cząstką całego ciała, to oczywiście czymś więcej jest całe ciało niż jego cząstka. Pan jest Głową, cały zaś Chrystus, to zarazem Głowa i Ciało. Krótko mówiąc: Mamy Bożą Głowę, mamy Boga jako Głowę. 
A zatem, umiłowani, uważajcie na samych siebie: wy również jesteście członkami Chrystusa, wy jesteście ciałem Chrystusa. Pamiętajcie, w jaki sposób się stajecie tymi, o których Chrystus mówi w słowach: "Oto matka moja i bracia moi". W jakiż sposób możecie się stać matką Chrystusa? "Kto słucha i pełni wolę Ojca mego, który jest w niebie, ten Mi jest bratem, siostrą i matką". Mówię dobrze: bracia, dobrze mówię: siostry, ponieważ istnieje jedno dziedzictwo. Dlatego Chrystus będąc Jednorodzonym, w swym miłosierdziu nie chciał być jedynym; chciał, abyśmy byli dziedzicami Ojca, a współdziedzicami Jego samego.
 
  Ofiarowanie Maryi w świątyni - Domenico Ghirlandaio
 
W dawnych czasach istniał wśród Żydów zwyczaj religijny, polegający na tym, że dzieci - nawet jeszcze nie narodzone - ofiarowywano służbie Bożej. Dziecko, zanim ukończyło piąty rok życia, zabierano do świątyni w Jerozolimie i oddawano kapłanowi, który ofiarowywał je Panu. Zdarzało się czasem, że dziecko pozostawało dłużej w świątyni, wychowywało się, uczyło służby dla sanktuarium, pomagało wykonywać szaty liturgiczne i asystowało podczas nabożeństw.
Święta Anna, matka Maryi, przez wiele lat była bezdzietna. Mimo to nie utraciła wiary i ciągle prosiła Boga o dziecko. Złożyła obietnicę, że jeśli urodzi dziecko, odda je na służbę Bogu. Tak zrobiła, choć po tylu latach oczekiwania na upragnione potomstwo musiało to być wielkie poświęcenie z jej strony. Ewangelie nie mówią dokładnie, kiedy miało miejsce ofiarowanie Maryi, ale na pewno na początku Jej życia, prawdopodobnie, gdy Maryja miała trzy lata. Wtedy to Jej rodzice, św. Joachim i św. Anna, przedstawili Bogu przyszłą Królową Świata. Oddali Ją wówczas kapłanowi Zachariaszowi, który kilkanaście lat później stał się ojcem św. Jana Chrzciciela. Według niektórych autorów Maryja pozostała w świątyni około 12 lat. Zdarzenie to wspominamy właśnie w dniu dzisiejszym. Informacje o nim pochodzą z pism apokryficznych, nie przyjętych do kanonu Pisma świętego.
W Protoewangelii Jakuba, napisanej ok. 140 r. po narodzeniu Jezusa, czytamy, że rodzicami Maryi był św. Joachim i św. Anna i że stali się jej rodzicami w bardzo późnym wieku. Dlatego przed swoją śmiercią oddali Maryję na wychowanie i naukę do świątyni, gdy Maryja miała zaledwie trzy lata. Opis ten powtarza apokryf z VI w. - Księga Narodzin Błogosławionej Maryi i Dziecięctwa Zbawiciela, a także pochodzący z tego samego czasu inny apokryf, Ewangelia Narodzenia Maryi.
W Kościołach wschodnich panuje zgodne przekonanie, że Maryja faktycznie była ofiarowana w świątyni. Potwierdzają to bardzo liczne wypowiedzi wschodnich pisarzy kościelnych. Oprócz powagi apokryfów, na których się oparli, o ustanowieniu święta Ofiarowania Maryi w świątyni zadecydował zapewne w niemałej mierze również paralelizm świąt Maryi i Jezusa. Skoro obchodzimy uroczyście Poczęcie Jezusa (25 III) i Poczęcie Maryi (8 XII), Narodzenie Jezusa (25 XII) i Narodzenie Maryi (8 IX), Wniebowstąpienie Jezusa i Wniebowzięcie Maryi (15 VIII), to naturalne wydaje się obchodzenie obok święta ofiarowania Chrystusa (2 II) także święta ofiarowania Jego Matki.
Dla uczczenia tej tajemnicy obchodzono osobne święto najpierw w Jerozolimie (prawdopodobnie już w VI w., kiedy to poświęcono w Jerozolimie kościół pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny), potem od VIII w. na całym Wschodzie. W 1372 r. wprowadził je w Awinionie Grzegorz XI, a w 1585 r. Sykstus V rozszerzył je na cały Kościół.

Ofiarowanie Maryi w świątyniChociaż dzisiejsze wspomnienie nie ma żadnego potwierdzenia historycznego, przynosi ono ważną refleksję teologiczną: Maryja przez całe życie była oddana Bogu - od momentu, w którym została niepokalanie poczęta, poprzez swe narodziny, a potem ofiarowanie w świątyni. Stała się w ten sposób doskonalszą świątynią niż jakakolwiek świątynia uczyniona ludzkimi rękami. Od wieków Maryja była przeznaczona w Bożych planach dla wypełnienia wielkiej zbawczej misji. Upatrzona przez Opatrzność na Matkę Zbawiciela, przez samo to stała się darem dla Ojca. Do swojej misji Maryja przygotowywała się bardzo pilnie i z całym oddaniem - o czym świadczą chociażby jej własne słowa wypowiedziane do Gabriela: "Oto ja, służebnica Pańska" (Łk 1, 38).
W tradycji bizantyńskiej obchodzi się uroczyście święto Wprowadzenia Przenajświętszej Bogurodzicy do Świątyni (Wwiedienije Preświatoj Bohorodicy wo Chram). Bracia prawosławni opowiadają, że 3-letnia Maryja samodzielnie weszła po 15 wysokich stopniach świątynnych w ramiona arcykapłana Zachariasza, który wprowadził Ją do Świętego Świętych, gdzie sam miał prawo wchodzić tylko raz w roku.
W Kościele katolickim dzisiejsze wspomnienie jest świętem patronalnym Sióstr Prezentek, założonych w 1626 r. w Krakowie przez Zofię z Maciejowskich Czeską dla nauczania i wychowania dziewcząt. Jest też dniem szczególnej pamięci o mniszkach klauzurowych, o czym przypomniał św. Jan Paweł II w 1999 r.: "Maryja jawi się nam w tym dniu jako świątynia, w której Bóg złożył swoje zbawienie, i jako służebnica bez reszty oddana swemu Panu. Z okazji tego święta społeczność Kościoła na całym świecie pamięta o mniszkach klauzurowych, które wybrały życie całkowicie skupione na kontemplacji i utrzymują się z tego, czego dostarczy im Opatrzność, posługująca się hojnością wiernych. Zalecając wszystkim troskę o to, aby tym konsekrowanym siostrom nie zabrakło wsparcia duchowego i materialnego, kieruję do nich słowa serdecznego pozdrowienia i podziękowania".
W naszych czasach nie ma już zwyczaju ofiarowywania swoich dzieci Bogu na służbę w świątyni. Wszyscy jednak zostaliśmy niejako przedstawieni Bogu przez naszych rodziców w czasie chrztu. Nie powinniśmy zapominać o tamtym wydarzeniu, ale nieustannie odnawiać w swoim życiu chęć poświęcania siebie Bogu i szukania Jego woli.
 
 
 

Litania na Ofiarowanie Najświętszej Maryi Panny

Kyrie, elejson! Chryste, elejson! Kyrie elejson!
Chryste usłysz nas! Chryste wysłuchaj nas!
  Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże…
Duchu Święty, Boże…
Święta Trójco, Jedyny Boże…
  O Maryjo, Boski Darze upragniony przez Joachima i Annę, módl się za nami.
O Maryjo, najposłuszniejsze w Kościele ofiarowane Dziecię…
O Maryjo, żywy Kościele…
O Maryjo, prawdziwa Arko…
O Maryjo, urodzajne Drzewo oliwne…
O Maryjo, czyste Zwierciadło i przykładzie posłuszeństwa…
O Maryjo, Niewiasto mężna…
O Maryjo najczystsza, w dziecięcym wieku Bogu poślubiona…
  Od wszelkiego złego, wybaw nas wstawieniem się Twoim.
Od grzechu każdego…
Od wszelkiej pożądliwości…
Od gniewu, zawiści i wszelkiej złej woli…
Przez Twoje święte ofiarowanie w świątyni…
Przez Twoją miłość do nieba…
  My grzeszni, prosimy Cię wysłuchaj nas.
Abyśmy siebie samych duszą i ciałem całkowicie Bogu poświęcili…
Aby za Twoją przyczyną całe duchowieństwo w cnotach utwierdzone zostało…
Aby wszyscy chrześcijanie w służbie Bożej wzmocnieni byli…
Panie Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Panie Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Panie Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
 Módlmy się:

Wszechmogący Boże, obchodzimy wspomnienie Najświętszej Maryi Panny, którą obdarzyłeś pełnią łaski, spraw za Jej wstawiennictwem, abyśmy także mogli uczestniczyć w tej pełni. Przez Chrystusa, Pana naszego.Amen.  


_____________________________

   ​  
PAN BÓG ZAWSZE MÓWI PRAWDĘ
 - NIE MA DOGMATU NIEOMYLNOŚCI PAPIEŻY BO TYLKO BÓG JEST NIEOMYLNY.
        

Czy to naprawdę Franciszek? Kościół w czasach zamętu

 

socci.ksiazka

Czy ktoś już się zapoznał z tą książką?

Czytałem wcześniejsze książki Socciego, np. „Czwarta tajemnica fatimska”, i uważam, że ma świetne pióro, pisze merytorycznie i ciekawie. Dochodziły mnie słuchy, że tym razem nieco za mocno napisał – czy to prawda?

Tutaj mieliśmy już posty na ten temat: Antonio Socci „Non è Francesco” („Nie jest Franciszkiem”), oraz Krótkie streszczenie książki A. Socci „Non è Francesco” – rozważanie na temat kanoniczności wyboru Franciszka.

Teraz pojawiło się polskie wydanie książki.

– Co dzieje się z Kościołem w sytuacji, jaka nigdy wcześniej w historii nie miała miejsca?
– Czy Benedykt XVI przestał być papieżem?
– Czy wybór Franciszka został przeprowadzony właściwie?
– Czy stoimy w obliczu rewolucji, która zmieni nauczanie i praktykę Kościoła? Co to oznacza dla wierzących i dla całego świata.
– Czy na naszych oczach spełniają się proroctwa z Fatimy i dramatyczne wizje bł. Anny Katarzyny Emmerich, oraz papieża Leona XIII.

 

Polskie wydanie bestsellerowej książki „Non è Francesco”!

Antonio Socci znów szokuje pasjonującą książką. Ukazuje prawdziwą burzę w Kościele, w której centrum znajduje się postać obecnego papieża – Franciszka. Kontrowersyjne tezy dotyczące abdykacji Benedykta XVI, kwestionujące poprawność wyboru Franciszka, wspierane są przez zestawienie faktów i wypowiedzi malujących niezwykle dramatyczny obraz sytuacji współczesnego Kościoła. Z wielką troską i zaangażowaniem autor ukazuje Kościół w sytuacji zagrożenia, w chwili, jak się wydaje, wielkiego przełomu, momencie, który może zadecydować o dalszych losach Kościoła, człowieka i świata.

Wszystkie te kwestie porusza Antonio Socci z właściwą sobie szczerością i bezkompromisowością, rzucając światło na niezwykłe i dramatyczne czasy, w jakich przyszło nam żyć.

socci

Informacja na temat autora:
Antonio Socci
, dziennikarz i pisarz, dyrektor Szkoły Dziennikarstwa w Perugii, stały współpracownik „Il Libero”, oraz „Il Foglio”, autor wielu bestsellerów. Dotychczas w języku polskim ukazały się jego książki: Tajemnice Jana Pawła II, Czwarta Tajemnica Fatimska, Tajemnica Medjugorie, Mroki nienawiści, Ojciec Pio: tajemnica życia, Śledztwo w sprawie Jezusa, Caterina, Wojna przeciwko Jezusowi, Czas burzy, Ci, którzy wrócili z zaświatów

https://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2015/10/22/czy-to-naprawde-franciszek-kosciol-w-czasach-zametu/#more-1553



_____________________________



STRZEŻ MNIE MÓJ BOŻE - TOBIE ZAUFAŁEM​. POKÓJ ZAKWITNIE - KIEDY PAN PRZYBĘDZIE.
               Nie zatwardzajcie dzisiaj serc waszych, lecz słuchajcie głosu Pańskiego.
     BOŻE ZBAWIENIE UJRZĄ SPRAWIEDLIWI. SŁOWO TWE PANIE NIEZMIENNE NA WIEKI.
      Daję wam Przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem.

  M O D L I T W A​
    Panie Jezu Chryste Synu Ojca, ześlij teraz Ducha Twego na ziemię. Spraw, aby Duch   Święty zamieszkał w sercach wszystkich narodów i chronił je od upadku, katastrofy
    i wojny. Niechaj Maryja - Pani Wszystkich Narodów stanie się naszą Orędowniczką.
                                                 Amen.

Rozpad Unii Europejskiej

a 

 
 

Wygląda zatem na to, iż rozpad Unii w obecnym kształcie został już na samej górze przesądzony. W świetle tych wydarzeń nie może zatem dziwić informacja z 19 listopada, iż Belgia, Holandia, Francja i Luksemburg domagają się dyskusji na temat obecnego kształtu strefy Schengen i wyłączenia z niej krajów Europy Wschodniej, a także Włoch, Grecji i Hiszpanii. Państwa te chcą powrotu do pierwotnego składu Unii Europejskiej i stworzenia strefy mini-Schengen. Co więcej, Belgia, Francja, Holandia i Luksemburg chcą wprowadzenia rygorystycznych kontroli na granicach, gdzie dane każdego, kto chce przekroczyć granicę, byłyby weryfikowane z bazami służb bezpieczeństwa. Jeśli powstanie taka strefa mini-Schengen najprawdopodobniej stanie się ona europejską republiką islamską. Kraje, które mają ją stworzyć, wyznają najbardziej liberalne podejście do przyjmowania uchodźców i mają z islamskimi imigrantami największy problem. Takie miasta jak Bruksela, Marsylia, Paryż czy Rotterdam już teraz przypominają miasta północnej Afryki.

Nasuwa się więc pytanie: czemu Synagoga szatana tworzy w Europie państwo islamskie? Odpowiedź znajdziemy pod hasłem Wielkiego Izraela – „od Nilu do Eufratu”, jak ogłosił Teodor Herzl. Wszystko wskazuje na to, iż w zamian za ziemie biblijnego Izraela Żydzi oddają muzułmanom Europę zachodnią. Ale czy faktycznie chodzi o Wielki Izrael? I tak, i nie, bowiem Syjoniści realizując swoje plany sami są oszukiwani, i realizują plan trzech wojen Alberta Pike’a. Ale czy faktycznie chodzi o konfrontację świata islamu z politycznym syjonizmem? I tak, i nie, bowiem iluminaci realizując swoje plany sami są oszukiwani, i realizują Apokalipsę, którą opisał św. Jan.

Jedno jest pewne. Żyjemy w ciekawych czasach.  Szymon Klucznik

więcej: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rozpad-unii-europejskiej-2015-11

_____________________________


Ks. Tomasz JOCHEMCZYK: Wybór Katolika pomiędzy modernizmem

 i Tradycją Katolicką.

 

https://www.youtube.com/watch?v=o37AlbgkLcM



_____________________________


Ciekawe materiały

 

http://www.unacum.pl/2015/11/czy-liturgia-ma-znaczenie-msza.html 

  http://www.fronda.pl/a/orban-idzie-z-unia-europejska-do-sadu,60610.html

 http://gloria.tv/media/vStLoPJU5iz

             

_____________________________

DLACZEGO TYLKO LUDZIE ŚWIECCY APELUJĄ I WALCZĄ O PRAWDĘ I SPRAWIEDLIWOŚC A GDZIE SĄ BISKUPI? CZY ICH NIE OBOWIĄZUJE WALKA O NARÓD POLSKI? ONI POWINNI PIERWSI WYSTĄPIĆ PRZED NARODEM. mk
Mówimy NIE !! 

dla Światowych Dni Młodzieży w Polsce.

  

 

http://tv-pustelnia.pl/

Światowe Dni Młodzieży

Masowe znieważanie i poniewieranie Pana Jezusa

w zamian za Uroczysty Akt Intronizacji Chrystusa Króla.

 

      Kilka zdjęć z Brazylii. Dla nas Polaków i Polski lepiej żeby ŚDM nie było w Polsce.

 

Dlaczego ?

osików”.

  

pasja1.jpg

Na masową skalę obraża się i znieważa Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja2.jpg

 

pasja3.jpg

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja4.jpg

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja5.jpg

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja6.jpg

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja7.jpg

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja8.jpg

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja9.jpg

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja10.jpg

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja11,jpg

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja12.jpg

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja13.jpg

 

http://tv-pustelnia.pl/zdjecia/pasja14.jpg

 

Dlatego mówimy NIE !!!

dla Światowych Dni Młodzieży w Polsce.
 

Precz z brudnymi łapami od naszego Pana i Króla

Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie.

 

 






_____________________________


CHINY: Chrześcijanie przetrzymywani w czarnych więzieniach

Według informacji anonimowego przywódcy chrześcijańskiego z Zhejiang między 25 sierpnia a 24 października ponad 20 osób trafiło pod tzw. „nadzór mieszkalny” w miastach Wenzhou i Jinhua. Ów informator dodał, że nadal oficjalnie nie podano nazwisk zatrzymanych w Sinhua. „To jest całkowicie bezprawne” – powiedział inny informator z Wenzhou. „Są to działania typowe dla reżimu totalitarnego”.

„Nadzór mieszkalny w wyznaczonym miejscu”, określany w Chinach także mianem „czarnego więzienia”, to bardziej surowa forma pozbawienia wolności niż „zatrzymanie przestępcze”. Osoby będące pod nadzorem mieszkalnym przetrzymywane są w nieujawnionych lokalizacjach i mają zakaz kontaktowania się z członkami rodzin i prawnikami. Wielu spośród przetrzymywanych trafia pod nadzór mieszkalny z powodu „podejrzenia o kradzież, szpiegostwo, kupno i nielegalne dostarczanie tajemnic państwowych i informacji wywiadu”. Ponieważ to oskarżenie dotyczy bezpieczeństwa państwowego, władze zabraniają prawnikom kontaktowania się z będącymi pod nadzorem więźniami.

 

Na zdjęciu wejście do jednego z czarnych więzień.

Módlmy się, by ci chrześcijanie objęci nadzorem mieszkalnym pozostali wierni Panu, nie zniechęcali się, ani nie ulegali zgorzknieniu. Prośmy Boga, by wykorzystywali oni każdą okazję do składania w więzieniu świadectwa o Chrystusie.

/Źródło: China Aid/

_____________________________

     TAJEMNICA FATIMSKA​
       ​TO KIEDY TO ORĘDZIE BYŁO POWIEDZIANE PRZEZ MATKĘ BOŻĄ w FATIMIE?   ​
​ I DO TEJ PORY NIE ZNALAZŁ SIĘ ŻADEN PAPIEŻ, KTÓRY BYŁBY POSŁUSZNY PANU BOGU -  BO PRZECIEŻ MARYJA PRZYCHODZI NA ZIEMIĘ NA POLECENIE PANA BOGA STWORZYCIELA WSZECHŚWIATA.
 
Pan Bóg wybrał jako swój naród ŻYDÓW, którego prowadził od początku, ale oni nie chcieli mieć nad sobą kogokolwiek - woleli Mojżesza - człowieka, który nie czyni cudów, milczy i grzechów ich nie zna. Nie przyjęli Pana Jezusa - Syna Boga Ojca i zamordowali Go, więc Pan Bóg przychodzi do innego narodu rozmodlonego ale w Episkopacie jest mnóstwo Żydów i też odrzucają Pana Boga czyniąc Go ich sługą. Tamci zabili Boga fizycznie - żywego a Polacy zabijają Boga psychicznie i torturują Go swoimi niedorzecznymi zarządzeniami a także haniebnymi Golgotami czy innymi bezbożnymi rysunkami z wężami na nich - w kościołach.
             I NIE MÓWCIE, ŻE PAPIEŻE MAJĄ - DOGMAT NIEOMYLNOŚCI.
Skoro Pan Bóg mówi do świeckich ludzi, to tym bardziej mówi do swoich Apostołów, tylko czy chcą Go pytać? mk.
                           -------------------------------------------------------------------------- 
 

Trzecia Tajemnica Fatimska...ostrzega Polskę

 
                 
 
Trzecia Tajemnica Fatimska...ostrzega Polskę
Anioł z ognistym mieczem stojący po lewej stronie Matki Bożej przypomina podobne obrazy z Apokalipsy. Przedstawia groźbę sądu, wiszącą nad światem" - kard. Joseph Ratzinger.
 

„Wiemy dobrze, że Duch tchnie kędy chce (J 3,8). Wiemy też, że Kościół wymaga od wiernych zachowania ustawicznych praw i jeśli często okazuje się ostrożnym i nieufnym względem możliwych złudzeń duchowych u tych, którzy przejawiają niezwykłe fenomeny, to jednak jest i chce być pełen uznania dla doznań nadprzyrodzonych, udzielanych niektórym duszom lub też względem faktów cudownych, które niekiedy Bóg raczy włączać niezwykle do biegu naturalnego zajść życiowych”. (papież Paweł VI Audiencja Generalna 29.11.1972)

 

Orędzie fatimskie jako ostrzeżenie i naglące wezwanie Matki Bożej do nawrócenia „nie jest jednorazowe. Jej apel musi być podejmowany z pokolenia na pokolenie, zgodnie z nowymi »znakami czasu« – mówił Jan Paweł II. „Trzeba nieustannie do niego powracać. Trzeba go podejmować wciąż na nowo”. W obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się Polska, orędzie fatimskie jest szczególnie aktualne. W sposób niezwykle dramatyczny, poprzez przekazanie trzyczęściowej tajemnicy oraz spektakularny cud słońca, Matka Boża przypomniała ewangeliczną prawdę, że ludziom do szczęścia, tak naprawdę, potrzebny jest tylko Wszechmocny Bóg, który stworzył nas dla siebie i pragnie podzielić się z nami pełnią szczęścia. My ze swej strony powinniśmy ze wszystkich sił dążyć do zjednoczenia z Nim, krocząc trudną i wąską drogą wiary. Trzyczęściowe orędzie Matki Bożej jest orędziem Ewangelii. Zostało przekazane dzieciom podczas objawienia 13.07.1917 r.

 

czytaj więcej: http://www.fronda.pl/a/trzecia-tajemnica-fatimskaostrzega-polske,50186.html

_____________________________


Piątek, 20 listopada 2015
ŚW. RAFAŁA KALINOWSKIEGO, PREZBITERA
 
 
  
 
Z konstytucji dogmatycznej o Kościele
Lumen gentium Soboru Watykańskiego II

Rady ewangeliczne są darem Bożym

Rady ewangeliczne dotyczące poświęconej Bogu czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, jako ugruntowane w słowach i przykładach Pana, a zalecane przez Apostołów, Ojców i doktorów Kościoła oraz pasterzy, są darem Bożym, który Kościół otrzymał od swego Pana i z łaski Jego ustawicznie zachowuje. Sama zaś władza Kościoła pod przewodnictwem Ducha Świętego zatroszczyła się o to, aby je tłumaczyć, praktykowaniem ich kierować, a nadto ustanawiać trwałe formy życia na radach tych oparte. Stąd też wyrosły niby na drzewie, które się cudownie i bujnie rozkrzewiło na roli Pańskiej z danego przez Boga zalążka, rozmaite formy życia samotnego lub wspólnego, rozmaite rodziny zakonne, które pomnażają to, co służy zarówno pożytkowi ich członków, jak i dobru całego Ciała Chrystusowego. Rodziny te bowiem dają członkom swym pomoc polegającą na umocnieniu ich w danym sposobie życia, na wypróbowanej nauce prowadzącej do osiągnięcia doskonałości, na wspólnocie braterskiej w służbie Chrystusowej i na umocnionej przez posłuszeństwo wolności, tak iż mogą oni bezpiecznie wypełniać swe śluby zakonne i zachowywać je wiernie oraz czynić radośnie postępy na drodze miłości. 
Przez śluby albo inne święte więzy naturą swą podobne do ślubów, którymi chrześcijanin zobowiązuje się do praktykowania trzech wyżej wymienionych rad ewangelicznych, oddaje się on całkowicie na własność umiłowanemu nade wszystko Bogu, tak że z nowego i szczególnego tytułu poświęca się służbie Bożej i Jego czci. Już wprawdzie przez chrzest umarł dla grzechu i poświęcony został Bogu; aby jednak móc otrzymać obfitsze owoce łaski chrztu, postanawia przez ślubowanie rad ewangelicznych w Kościele uwolnić się od przeszkód, jakie mogłyby go odwieść od żarliwej miłości i od doskonałości kultu Bożego, i jeszcze ściślej poświęca się służbie Bożej. Poświęcenie zaś tym będzie doskonalsze, im silniejsze i trwalsze będą więzy, na obraz Chrystusa związanego nierozerwalnym węzłem z Kościołem, swoją Oblubienicą. 
A ponieważ rady ewangeliczne przez miłość, do której prowadzą, w szczególny sposób zespalają z Kościołem i jego tajemnicą tych, co za nimi idą, przeto ich duchowe życie winno być poświęcone także dobru całego Kościoła. Wynika stąd obowiązek pracy, w miarę sił i stosownie do formy osobistego powołania, bądź modlitwą, bądź gorliwym działaniem, celem zakorzenienia i umocnienia w duszach królestwa Bożego i rozszerzania go na wszystkie kraje. Dlatego też Kościół bierze w opiekę i popiera swoisty charakter rozmaitych instytutów zakonnych. 
Jest więc ślubowanie i spełnianie rad ewangelicznych niejako widomym znakiem, jaki może i powinien pociągnąć skutecznie wszystkich członków Kościoła do ochoczego wypełniania powinności powołania chrześcijańskiego. Skoro bowiem Lud Boży nie ma tutaj trwałego miasta, lecz szuka przyszłego, to stan zakonny, który bardziej uwalnia swych członków od trosk ziemskich, w wyższym też stopniu ukazuje wszystkim wierzącym dobra niebiańskie już na tym świecie obecne i daje świadectwo nowemu i wiekuistemu życiu zyskanemu dzięki odkupieniu Chrystusa, wreszcie zapowiada przyszłe zmartwychwstanie i chwałę królestwa niebieskiego. Stan ten naśladuje wierniej i ustawicznie uprzytamnia w Kościele tę formę życia, jaką obrał sobie Syn Boży, przyszedłszy na świat, aby czynić wolę Ojca, i jaką zalecił uczniom, którzy za Nim poszli. Ujawnia on wreszcie w swoisty sposób wyniesienie królestwa Bożego ponad wszystko, co ziemskie, oraz jego najważniejsze potrzeby; ukazuje też wszystkim ludziom przeogromną wielkość potęgi Chrystusa królującego i nieograniczoną moc Ducha Świętego działającego przedziwnie w Kościele.
 
 
Święty Rafał Kalinowski
Józef Kalinowski urodził się 1 września 1835 r. w Wilnie, w szlacheckiej rodzinie herbu Kalinowa. Jego ojciec był profesorem matematyki na Uniwersytecie Wileńskim. Po ukończeniu z wyróżnieniem Instytutu Szlacheckiego w Wilnie (1843-1850), Józef podjął studia w Instytucie Agronomicznym w Hory-Horkach koło Orszy (dziś Białoruś). Zrezygnował z nich po dwóch latach. W 1855 r. przeniósł się do Mikołajewskiej Szkoły Inżynierii Wojskowej w Petersburgu, gdzie uzyskał tytuł inżyniera. Jednocześnie wstąpił do wojska. Wtedy właśnie przestał przystępować do sakramentów świętych, do kościoła chodził rzadko, przeżywał rozterki wewnętrzne, a także kłopoty związane ze swoją narodowością, służbą w wojsku rosyjskim i zdrowiem. Wciąż jednak stawiał sobie pytanie o sens życia, szukając na nie odpowiedzi w dziełach filozoficznych i teologicznych. Po ukończeniu szkoły (1855) został adiunktem matematyki i mechaniki budowlanej oraz awansował do stopnia porucznika. W 1859 r. opuścił Akademię i podjął pracę przy budowie kolei żelaznej Odessa-Kijów-Kursk. Po roku przeniósł się na własną prośbę do Brześcia nad Bugiem, gdzie pracował jako kapitan sztabu przy rozbudowie twierdzy. Czując, że zbliża się powstanie, podał się do dymisji, aby móc służyć swoją wiedzą wojskową i umiejętnościami rodakom. Został członkiem Rządu Narodowego i objął stanowisko ministra wojny w rejonie Wilna. W końcu zdecydował się na wyjazd do Warszawy, gdzie chciał podjąć leczenie i miał nadzieje na znalezienie pracy. Z powodów zdrowotnych otrzymał zwolnienie z wojska w maju 1863 r.
Święty Rafał KalinowskiJednocześnie, wspierany modlitwami matki i rodzeństwa, przeżywał nawrócenie religijne, m.in. pod wpływem lektury Wyznań św. Augustyna: nie tylko wrócił do praktyk religijnych, ale przejawiał w nich szczególną gorliwość. Gdy wybuchło powstanie styczniowe, mając świadomość jego daremności, ale zarazem nie chcąc stać na uboczu, gdy naród walczy, przyłączył się do powstania. Sprzeciwiał się niepotrzebnemu rozprzestrzenianiu się walk. W liście do brata pisał: "Nie krwi, której do zbytku przelało się na niwach Polski, ale potu ona potrzebuje".
Po upadku powstania powrócił do Wilna, gdzie 24 marca 1864 r. został aresztowany i osadzony w więzieniu. W wyniku procesu skazano go na karę śmierci. W więzieniu otaczała go atmosfera świętości. Wskutek interwencji krewnych i przyjaciół, a także z obawy, że po śmierci Polacy mogą uważać Józefa Kalinowskiego za męczennika i świętego, władze carskie zamieniły mu wyrok na dziesięcioletnią katorgę na Syberii. Przez pewien czas przebywał w Nerczyńsku, potem w Usolu, następnie w Irkucku i Smoleńsku. Podczas pobytu na Syberii oddziaływał na współtowarzyszy swoją głęboką religijnością, zadziwiał niezwykłą wprost mocą ducha, ujmował cierpliwością i delikatnością, wspierał dobrym słowem i modlitwą, czuwał przy chorych, pocieszał i podtrzymywał nadzieję. Dzielił się z potrzebującymi nie tylko skromnymi dobrami materialnymi, ale również bogactwem duchowym. Bolał go fakt, że wielu zesłańców nie posiadało żadnej wiedzy religijnej. Szczególnie chętnie katechizował dzieci i młodzież.
Po ciężkich robotach Józef Kalinowski powrócił do kraju w 1874 r. Uzyskał paszport i wyjechał na Zachód jako wychowawca młodego księcia Augusta Czartoryskiego (beatyfikowanego przez św. Jana Pawła II w 2003 r.). Opiekował się nim przez trzy lata. W lipcu 1877 r., mając już 42 lata, Józef Kalinowski wstąpił do nowicjatu karmelitów w Grazu (Austria), przybierając zakonne imię Rafał od św. Józefa. Po studiach filozoficznych i teologicznych na Węgrzech, złożył śluby zakonne i otrzymał święcenia kapłańskie 15 stycznia 1882 r. w Czernej koło Krakowa. W kilka miesięcy później został przeorem klasztoru w Czernej. Urząd ten pełnił przez 9 lat. Przyczynił się w znacznej mierze do odnowy Karmelu w Galicji. W 1884 r. został założony z jego inicjatywy klasztor karmelitanek bosych w Przemyślu, 4 lata później we Lwowie, a na przełomie 1891 i 1892 roku - klasztor ojców wraz z niższym seminarium w Wadowicach.
Wiele godzin spędzał w konfesjonale - nazywano go "ofiarą konfesjonału". Miał niezwykły dar jednania grzeszników z Bogiem i przywracania spokoju sumienia ludziom dręczonym przez lęk i niepewność. Przeżyty w młodości kryzys wiary (gdy przez ponad 10 lat żył bez sakramentów) ułatwiał mu zrozumienie błądzących i zbuntowanych przeciwko Bogu. Nikogo nie potępiał, ale starał się pomagać. Zawsze skupiony, zjednoczony z Bogiem, był człowiekiem modlitwy, posłuszny regułom zakonnym, gotowym do wyrzeczeń, postów i umartwień.
Zmarł 15 listopada 1907 r. w Wadowicach, w opinii świętości. Jego relikwie spoczywają w kościele karmelitów w Czernej. Za życia i po śmierci cieszył się wielką sławą świętości. Bez reszty oddany Bogu, umiał miłować Go w drugim człowieku. Potrafił zachować szacunek dla człowieka i jego godności nawet tam, gdzie panowała pogarda. Dlatego uważany jest za patrona Sybiraków.
Beatyfikował go św. Jan Paweł II w 1983 r. podczas Mszy świętej na krakowskich Błoniach; kanonizacji dokonał w Rzymie w roku 1991, podczas jubileuszowego roku czterechsetlecia śmierci św. Jana od Krzyża, odnowiciela zakonu karmelitów. Św. Rafał Kalinowski jest patronem oficerów i żołnierzy, orędownikiem w sprawach trudnych.

W ikonografii Święty przedstawiany jest podczas modlitwy, w habicie karmelity.
 
 
http://karmel.pl/carmelitana/nowenny/baza.php?id=06
 
http://karmel.pl/hagiografia/kalinowski/baza.php?id=13


_____________________________


Papież zaszokował wiernych w trakcie spotkania z rzymskimi luteranami

 

Papież Franciszek wywołał wielkie kontrowersje odpowiadając na pytanie protestantki, która chciałaby przyjmować Komunię świętą. Ojciec święty podczas niedzielnego spotkania z luteranami w ich świątyni w Rzymie przekonywał, że nie ma różnicy między protestantami a katolikami, skoro i jedni i drudzy są ochrzczeni. Stwierdził także, że nie widzi problemu, by protestancka żona katolika przyjmowała Komunię świętą, o ile pozwala jej na to sumienie.

 

Po wieczornym nabożeństwie w kościele ewangelicko-luterańskim w Rzymie Franciszek odpowiadał na pytania zgromadzonych. Jedna z kobiet chciała się dowiedzieć co musi zrobić, będąc żoną katolika, aby mogła wraz z nim przystępować do Komunii świętej. – Nazywam się Anke de Bernardinis i, podobnie jak wiele kobiet w naszej społeczności, wyszłam za mąż za Włocha, który jest katolikiem. Jesteśmy razem szczęśliwi. Od wielu lat dzielimy radości i smutki. Żałuję jednak bardzo, że jesteśmy podzieleni w wierze i nie możemy razem uczestniczyć w Wieczerzy Pańskiej. Co mogę zrobić, aby móc przystępować do Komunii?

 

Zaczął sam siebie pytać, czym jest Wieczerza Pańska. – Nie jest mi łatwo odpowiedzieć na pytanie dotyczące udziału w Wieczerzy Pańskiej, zwłaszcza przed takim teologiem, jak kardynał Kasper! Boję się! – stwierdził biskup Rzymu.

 

- Myślę o tym, co Pan powiedział, kiedy dał nam to polecenie: "To czyńcie na moją pamiątkę". I kiedy uczestniczymy w Wieczerzy Pańskiej przypominamy, i naśladujemy to, co robił sam Pan Jezus (…) Sam sobie zadaje to pytanie – i nie wiem, jak na nie odpowiedzieć. Pytam się więc czy uczestniczenie w Wieczerzy Pańskiej jest celem podróży, czy też pokarmem dla podróżujących razem? Pozostawiam to pytanie do rozstrzygnięcia dla teologów i tych, którzy to rozumieją – stwierdził papież.

 

Następnie mówił: – Prawdą jest, że w pewnym sensie podzielać coś oznacza, że nie ma różnic między nami, że mamy tę samą doktrynę, podkreślam to słowo, słowo, które jest trudne do zrozumienia. Ale zadaję sobie pytanie, czy my nie mamy tego samego chrztu? A jeśli mamy ten sam chrzest, czy nie powinniśmy podróżować razem?

 

Jesteś świadkiem głębokiej podróży. Czyż nie jest nią podróż przez małżeństwo, rodzinę, ludzką miłość i wspólną wiarę? Mamy ten sam chrzest. Kiedy czujesz się jak grzesznica – ja sam czuję, że jestem wielkim grzesznikiem – jeżeli twój mąż czuje się grzesznikiem, udajesz się do Pana i prosisz Go o przebaczenie. Twój mąż robi to samo. Również idzie do księdza i prosi o rozgrzeszenie. Są to środki, pozwalające zachować w nas chrzest. Kiedy modlicie się razem, chrzest niejako wzrasta, staje się silniejszy. Kiedy uczycie dzieci, kim jest Jezus, dlaczego Jezus przyszedł na świat i co uczynił dla nas, robicie to samo, czy to w języku luterańskim czy katolickim, ale to jest to samo.

 

I dalej papież kontynuował: - Jak jest z Wieczerzą Pańską? Kwestia jest taka, że tylko wtedy, gdy jest się szczerym z samym sobą i dzięki niewielkiemu światłu teologicznemu, które każdy posiada, można odpowiedzieć sobie samemu na to pytanie. Wejrzyjcie w głąb siebie. „To jest Ciało moje. To jest moja Krew” – powiedział Pan. „Czyńcie to na moją pamiątkę”, i jest to pokarm, który pomaga nam w podróżowaniu przez życie.

 

Franciszek przywołał znajomość z duchownym protestanckim. Mówił: - Byłem kiedyś bardzo zaprzyjaźniony z biskupem kościoła episkopalnego, który miał 48 lat, był żonaty i posiadał dwoje dzieci. Bardzo źle się z tym czuł, że miał żonę katoliczkę, jego dzieci były wychowywane w wierze katolickiej, a sam był biskupem. Towarzyszył im w niedzielę – żonie i dzieciom – podczas mszy, a następnie udawał się na nabożeństwo do swojej wspólnoty. Czynił krok do udziału w Wieczerzy Pańskiej. Następnie szedł dalej, a potem Pan powołał go do swojego [domu], jako zwykłego człowieka. Na twoje pytanie mogę odpowiedzieć jedynie pytaniem: Co mogę zrobić z moim mężem, w sytuacji gdy Wieczerza Pańska towarzyszy mi w mojej drodze? To jest problem, na który każdy musi odpowiedzieć sam. Pewien jednak pastor-przyjaciel powiedział mi kiedyś: „Wierzymy, że Pan jest tam obecny. Wszyscy wierzą, że Pan jest obecny. A więc co to za różnica?" Ech te wyjaśnienia, interpretacje. Życie jest większe niż wyjaśnienia i interpretacje. Zawsze należy odnieść się do chrztu. „Jedna wiara, jeden chrzest, jeden Bóg”. To jest to, co Paweł mówi nam i z tego trzeba wyciągać wnioski.

 

– Nigdy nie ośmieliłbym się decydować w tej sprawie, bo to nie moja jurysdykcja. „Jeden chrzest, jeden Pan, jedna wiara”. Porozmawiaj z Panem, a następnie idź do przodu. Nie śmiem powiedzieć nic więcej – zakończył papież.

 

Słowa Ojca Świętego spowodowały powszechne poruszenie w Rzymie – pisze watykanista Edward Pentin. Dodał, że źródło zbliżone do Watykanu, opisało je jako „atak na sakramenty”. „Rubikon został przekroczony” – miał mówić jeden z hierarchów. „Mamy siedem sakramentów, a nie jeden” – cytował jego słowa Pentin.

 

Katechizm Kościoła Katolickiego stwierdza, że wspólnoty eklezjalne powstałe w wyniku Reformacji, odłączone od Kościoła katolickiego, „nie przechowały właściwej i całkowitej rzeczywistości eucharystycznego Misterium, głównie przez brak sakramentu kapłaństwa”. Z tego powodu dla Kościoła katolickiego interkomunia eucharystyczna z tymi wspólnotami nie jest możliwa. Jednak te wspólnoty eklezjalne, „sprawując w świętej Uczcie pamiątkę śmierci i zmartwychwstania Pańskiego, wyznają, że oznacza ona życie w łączności z Chrystusem i oczekują Jego chwalebnego przyjścia”.

 

 

Źródło: aleteia.org, ncregister.com, AS.




za:http://www.pch24.pl/papiez-zaszokowal-wiernych-w-trakcie-spotkania-z-rzymskimi-luteranami,39519,i.html#ixzz3rvCOtJbX

_____________________________


NIE PRZYJMUJMY ISLAMSKICH IMIGRANTÓW!

WYŚLIJ APEL DO PREMIER BEATY SZYDŁO

  

Polska – za sprawą rządu Ewy Kopacz – zobowiązana jest do przyjęcia tysięcy islamskich imigrantów. Nikt nie może nam zagwarantować, że wśród nich nie znajdą się niebezpieczni terroryści – w końcu wśród zamachowców z Paryża znalazł się i taki, który właśnie jako „uchodźca” przedostał się do Francji...

Za sprawą nieodpowiedzialnych decyzji władz wielu Polaków może stanąć oko w oko ze śmiertelnym niebezpieczeństwem. Nie możemy na to pozwolić. Twój protest, Eugeniuszu, znacznie się do tego przyczyni.

WYŚLIJ LIST I ZAPROTESTUJ!

Teraz nadarza się wyjątkowa okazja, aby zmienić tę tragiczną sytuację! Odejście poprzedniej władzy, skompromitowanej licznymi aferami i usilnie podążającej za zachodnim nowinkarstwem, stworzyło możliwość wycofania się Polski ze szkodliwych dla niej ustaleń.

Dlatego, Eugeniuszu, zaapeluj do nowej premier Beaty Szydło o nieprzyjmowanie do Polski islamskich imigrantów!

Poprzedni rząd, wbrew woli Polaków godząc się na dyktat Brukseli i Berlina, tłumaczył swoje postępowanie mętnie rozumianą „solidarnością europejską”, twierdząc, że nie ma możliwości prowadzenia suwerennej polityki...

Innego zdania najwyraźniej byli premierzy Słowacji i Węgier, którzy twardo stanęli po stronie własnych narodów i nie zgodzili się na narzucane z zewnątrz nakazy.

Czas, aby i Polska pokazała, że jest w stanie prowadzić samodzielną politykę!

Czas, aby nowy rząd udowodnił, że troska o Polaków jest dla niego ważniejsza niż chęć przypodobania się unijnym biurokratom!

Bardzo wiele zależy od Ciebie, Eugeniuszu – musimy pokazać, jakie jest zdanie Polaków na temat przyjmowania imigrantów. Musimy pokazać, jak wielu z nas mówi w tej sprawie jednym głosem:

NIE DLA ISLAMSKIEGO TERRORU!

Nie zwlekaj, Eugeniuszu – podpisz petycję już teraz! Nowy rząd – jeśli będzie chciał zachować wiarygodność – nie będzie mógł zignorować głosu setki tysięcy obywateli!

 

Z serdecznymi pozdrowieniami,

Zespół Protestuj.pl

_____________________________


Czwartek, 19 listopada 2015
BŁ. SALOMEI, ZAKONNICY
 
 
 
 
Z Żywota błogosławionej Salomei,
spisanego przez Stanisława, franciszkanina

Niech Pan mnie przeprowadzi ku pociechom życia wiecznego


Po śmierci króla Kolomana Salomea powołując się na ślub czystości, który złożyła, powróciła do Ojczyzny. Biskup krakowski Prandota nałożył jej welon na znak dziewictwa i Panu poświęcił w zakonie świętej Klary pod regułą świętego Franciszka, a przyjął ją do zakonu brat Rajmund, przełożony polskiej prowincji. I żyła Salomea w zakonie jako pokorna pani, dając przykład cnót, czas poświęcając modlitwie, hojnie wspierając ubogich, wznosząc kościoły i reformując klasztory. 
Złożyła ją choroba w roku 1268, w sobotę dnia 10 listopada w przeddzień świętego Marcina, gdy podczas Mszy czytano Ewangelię. W chorobie zaś wykazała niezwykłą cierpliwość i opanowanie i nic nie mogło zmącić jej spokoju. I w Duchu Świętym mówiła braciom i siostrom o bliskim już swoim odejściu ze świata. Oni zaś mówili do niej: "Boże, uchowaj! Z łaski Pana jeszcze długo pozostaniesz z nami". Ona zaś rzekła: "W najbliższą sobotę wszystko się okaże". I tym podobne słowa wypowiadała. Ale bracia i siostry nie zwracali na to uwagi i dopiero po jej śmierci przypomnieli sobie to, co mówiła. 
W czwartek zaś przed śmiercią zwołała wszystkie siostry i zaleciła im, jak mają żyć i czego unikać. I mówiła: "Siostry moje ukochane! Zachowajcie pokój w Panu, miłujcie się wzajemnie i bądźcie czyste, bez zarzutu i szemrania, a będzie wam dana nagroda od Pana i wiekuiste szczęście; jeżeli zaś inaczej postąpicie, ściągniecie na siebie wiele udręczeń". 
Tego samego dnia wszystko, co miała, oddała ksieni ze słowami: "W imię Pana! Wszystko, co mam, czy żyć będę, czy umrę, wszystko składam w ręce ksieni". A o swoim pogrzebie tak mówiła: "Po mojej śmierci ciało moje niech będzie oddane braciom, jeżeli chcą je zatrzymać, i przez nich pogrzebane". I to jeszcze błogosławiona Salomea mówiła braciom i siostrom: "Bracia i Siostry! Nie proście Boga o życie dla mnie. Z ufnością błagam Pana mojego, Jezusa Chrystusa, i słodką Jego Matkę, aby szczęśliwie wyzwolili mnie z więzów tego ciała, bo ciężarem, a nie pomocą byłam dla wielu. A za przyczyną chwalebnej Dziewicy, swojej Matki, niech Pan mnie niegodną przeprowadzi ku pociechom życia wiecznego".
 
Jan Matejko: Błogosławiona Salomea
 
Salomea była córką księcia małopolskiego z dynastii Piastów - Leszka Białego i Grzymisławy z Rurykowiczów, księżniczki ruskiej. Urodziła się na przełomie 1211/1212 r. Szybko znalazła się w centrum polityki. Mając zaledwie 6 lat została zaręczona z księciem węgierskim Kolomanem (bratem św. Elżbiety Węgierskiej), co miało utrwalić pokój między Polską a Węgrami. Salomea poślubiła wkrótce Kolomana, od początku przyrzekając - za zgodą męża - zachowanie dziewictwa. W roku 1219, w wieku 8 lat, zasiadła z mężem na tronie halickim. Nie ma żadnego potwierdzenia, że była koronowana. Wkrótce potem, po klęsce w bitwie z wojskami księcia nowogrodzkiego Mścisława II Udałego, zostali zmuszeni do rezygnacji z Halicza i udali się na Węgry. W 1241 r. Koloman zmarł na skutek ran odniesionych w bitwie z Tatarami nad rzeką Sajo.
Po jego śmierci niedoszła królowa Węgier wróciła do Polski. Bolesław Wstydliwy, jej młodszy brat, okazywał jej wielką serdeczność. Salomea nie chciała jednak pozostać na dworze książęcym, postanowiła bowiem poświęcić się życiu zakonnemu. Miała dość meandrów politycznych, pragnęła spokoju i ciszy. W 1245 r. wstąpiła do ufundowanego przez Bolesława Wstydliwego klasztoru klarysek w Zawichoście koło Sandomierza, gdzie zamieszkała wraz z pierwszymi polskimi klaryskami. Jej obłóczyn dokonał ówczesny prowincjał franciszkanów podczas kapituły w Sandomierzu. Z czasem jednak uświadomiono sobie, jak łatwo klasztor w Zawichoście może stać się łupem najazdów litewskich, ruskich, a zwłaszcza tatarskich.


Kilkanaście lat później Bolesław Wstydliwy uposażył drugi klasztor sióstr klarysek pod Krakowem, opodal miejscowości Skała, i tam w 1260 r. przeniósł siostry z Salomeą. Klasztor w Zawichoście przejęli franciszkanie. W Skale Salomea spędziła pozostałe lata swego życia. Choć nie była nigdy ksienią, jej troską było zabezpieczenie siostrom utrzymania. By również po jej śmierci klasztor nie cierpiał niedostatku, wyposażyła testamentem kościół klasztorny w kosztowne paramenty i naczynia liturgiczne. Zaopatrzyła również klasztor w odpowiednie książki. Założyła przy klasztorze miasto na prawie niemieckim. W 1268 r. poważnie rozchorowała się. W spisanym testamencie wszystko, co jeszcze miała, przekazała klasztorowi na utrzymanie mniszek. Zastrzegła wszakże, że w razie katastrofy, takiej jak pożar czy wojna, jej majątek może zostać przeznaczony na odbudowę klasztoru lub kościoła. Zmarła w opinii świętości 17 listopada 1268 r. i została pochowana pod kościołem klasztornym na Grodzisku. Przez kolejne pół roku trwał spór, do kogo powinny należeć jej śmiertelne szczątki: klaryski twierdziły, że do nich, bo była ich fundatorką w Polsce i współsiostrą, wśród nich żyła i umarła. Franciszkanie natomiast opierali się na tym, że wolą zmarłej było spocząć w Krakowie, w ich kościele, i że z ich rąk otrzymała habit. Dla tych racji relikwie bł. Salomei przewieziono do Krakowa, gdzie spoczywają do dzisiaj. Przeniesienie relikwii odbyło się bardzo uroczyście, wobec dworu książęcego, z udziałem św. Kingi (żony Bolesława Wstydliwego, czyli bratowej Salomei), a być może także bł. Jolenty, rodzonej siostry Kingi.
Starania o kanonizację Salomei rozpoczęto zaraz po jej śmierci. Proces trwał długo, franciszkanie nie naciskali, a klaryski były za słabe, by podjąć się tak poważnego i kosztownego procesu kanonicznego. Dopiero w XVII w. na nowo rozpoczęto starania, uwieńczone szczęśliwie dekretem Klemensa X z 17 maja 1672 r., który zezwalał na jej kult.

W ikonografii atrybutem bł. Salomei jest gwiazda uchodząca z jej ust w chwili śmierci.
 
 
 
Kyrie eleison. Christe eleison. Kyrie eleison. 

_____________________________


ŁZY MATKI BOŻEJ - ŚWIADECTWO

 

http://gloria.tv/media/kGq4LiizsnH

_____________________________

TO ŚWIAT CHRZEŚCIJAŃSKI DOCZEKAŁ SIĘ PRZYWÓDCY W WATYKANIE !!! 
 
PAPIEŻ JAKO PIERWSZY PO BOGU PRZEDE WSZYSTKIM POWINIEN PYTAĆ SWEGO PRZEŁOŻONEGO O WSZYSTKO
.
 TAKI PAPIEŻ NIGDY NIE UZNA "OBJAWIEŃ BOŻYCH", BO PAN BÓG MÓWI PRAWDĘ O WSZYSTKICH I O NIM TEŻ, A TACY JAK ON I JEMU PODOBNI NIE CHCĄ ZNAĆ PRAWDY. WOLĄ DOWIEDZIEĆ SIĘ PO ŚMIERCI OD LUCYFERA. 
​ PAPIEŻ FRANCISZEK I JEMU PODOBNI NIGDY NIE UZNAJĄ PANA BOGA ZA KRÓLA, BO IM SAMYM JEST BARDZO WYGODNIE BYĆ W MIEJSCU KRÓLA​. PAPIEŻ SAM MÓWI KTO BĘDZIE ZBAWIONY I TO ON DECYDUJE O TYM - GDZIE ON NAUKI POBIERAŁ? mk
 

Jedna Światowa Religia J. M. Bergoglio zbawia również dobrych ateistów!

https://www.youtube.com/watch?v=r_oun9cmtVM  

_____________________________


Papież że nie widzi problemu, by protestancka żona katolika przyjmowała Komunię świętą, o ile pozwala jej na to sumienie.

NIE MÓWCIE NA NIKOGO "ŚWIĘTY" GDY JESZCZE ŻYJE, ANI NAWET NA PAPIEŻA "OJCIEC ŚWIĘTY", BO TO PAN BÓG DECYDUJE, KTO BĘDZIE ŚWIĘTY. PAPIEŻ - NIESTETY NIE CHCE BYĆ ŚWIĘTY, BO DECYDUJE SAM I STAJE W MIEJSCE PANA BOGA  O NIC  GO NIE PYTAJĄC. ​TAKIE POSTĘPOWANIE PROWADZI DO SAMOUWIELBIANIA PAPIEŻA I JEGO DZIWNYCH ODPOWIEDZI NIEZGODNYCH Z PRAWAMI BOŻYMI I WYRAŻA NIE BOGA A SWOJE MYLNE POJĘCIA O ŻYCIU KATOLIKÓW. KAŻDY KATOLIK POWINIEN BYĆ MISJONARZEM I REAGOWAĆ NA INNE RELIGIE NEGATYWNIE,   GDYŻ JEDEN JEST TYLKO BÓG I NIE MA INNEGO A PAPIEŻ FRANCISZEK AKCEPTUJE INNE RELIGIE I NAWET "NAGINA" PRZYKAZANIA BOŻE DO TYCH INNYCH BEZBOŻNYCH RELIGII. 
                     NO CÓŻ - MÓDLMY SIĘ O "NAWRÓCENIE" PAPIEŻA. 
KTO GO WYBRAŁ? CHYBA CI, KTÓRZY CHCĄ, ABY RELIGIA KATOLICKA UPADŁA I CHCĄ WPROWADZIĆ JEDNĄ ŚWIATOWĄ RELIGIĘ BEZ BOGA". mk
​-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------​

Papież zaszokował wiernych w trakcie spotkania z rzymskimi luteranami

 
Papież zaszokował wiernych w trakcie spotkania z rzymskimi luteranami
fot. REUTERS / FORUM

Papież Franciszek wywołał wielkie kontrowersje odpowiadając na pytanie protestantki, która chciałaby przyjmować Komunię świętą. Ojciec święty podczas niedzielnego spotkania z luteranami w ich świątyni w Rzymie przekonywał, że nie ma różnicy między protestantami a katolikami, skoro i jedni i drudzy są ochrzczeni. Stwierdził także, że nie widzi problemu, by protestancka żona katolika przyjmowała Komunię świętą, o ile pozwala jej na to sumienie. 

Po wieczornym nabożeństwie w kościele ewangelicko-luterańskim w Rzymie Franciszek odpowiadał na pytania zgromadzonych. Jedna z kobiet chciała się dowiedzieć co musi zrobić, będąc żoną katolika, aby mogła wraz z nim przystępować do Komunii świętej. – Nazywam się Anke de Bernardinis i, podobnie jak wiele kobiet w naszej społeczności, wyszłam za mąż za Włocha, który jest katolikiem. Jesteśmy razem szczęśliwi. Od wielu lat dzielimy radości i smutki. Żałuję jednak bardzo, że jesteśmy podzieleni w wierze i nie możemy razem uczestniczyć w Wieczerzy Pańskiej. Co mogę zrobić, aby móc przystępować do Komunii? 

Zaczął sam siebie pytać, czym jest Wieczerza Pańska. – Nie jest mi łatwo odpowiedzieć na pytanie dotyczące udziału w Wieczerzy Pańskiej, zwłaszcza przed takim teologiem, jak kardynał Kasper! Boję się! – stwierdził bisku Rzymu. 

- Myślę o tym, co Pan powiedział, kiedy dał nam to polecenie: "To czyńcie na moją pamiątkę". I kiedy uczestniczymy w Wieczerzy Pańskiej przypominamy, i naśladujemy to, co robił sam Pan Jezus (…) Sam sobie zadaje to pytanie – i nie wiem, jak na nie odpowiedzieć. Pytam się więc, czy uczestniczenie w Wieczerzy Pańskiej jest celem podróży, czy też pokarmem dla podróżujących razem? Pozostawiam to pytanie do rozstrzygnięcia dla teologów i tych, którzy to rozumieją – stwierdził papież.

– Nigdy nie ośmieliłbym się decydować w tej sprawie, bo to nie moja jurysdykcja. „Jeden chrzest, jeden Pan, jedna wiara”. Porozmawiaj z Panem, a następnie idź do przodu. Nie śmiem powiedzieć nic więcej – zakończył papież. 

Słowa Ojca Świętego spowodowały powszechne poruszenie w Rzymie – pisze watykanista Edward Pentin. Dodał, że źródło zbliżone do Watykanu, opisało je jako „atak na sakramenty”. „Rubikon został przekroczony” – miał mówić jeden z hierarchów. „Mamy siedem sakramentów, a nie jeden” – cytował jego słowa Pentin.

czytaj więcej:  http://www.pch24.pl/papiez-zaszokowal-wiernych-w-trakcie-spotkania-z-rzymskimi-luteranami,39519,i.html#ixzz3rvU72quG

_____________________________


Barack Obama nosi pierścień z napisem "Nie ma boga prócz Allaha"?!                                        

 
Barack Obama nosi pierścień z napisem
 

Jak przyznają eksperci języka arabskiego po przestudiowaniu zbliżeń pierścienia jaki nosi Prezydent USA BArack Obama,  potwierdzili, że napis na obrączce Obamy zawiera rzeczywiście pierwszą połowę islamskiego credo. 

Obama pierścień nosi od blisko 30 lat. Pierścień zawiera tekst: La ilaha illallah, czyli „Nie ma boga prócz Allaha" -  jest to pierwsza część Szahady, Islamskiego wyznania wiary. 
Z opublikowanych niedawno zdjęć złotej obrączki wynika, że Obama jako nieżonaty student nosił na sobie dokładnie taki sam pierścień, który potem Michele Robinson w 1992 roku włożyła mu na palec. Napis: „Nie ma boga prócz Allaha”, jest jednym z pięciu słów zawołania islamu, na który następnie odpowiada się...a Mahomet jest jego prorokiem”.

Egipski Islamski uczony Islamski Mark A. Gabriel, który na pamięć zna Księgę Koranu i ukończył prestiżowy islamski uniwersytet Al-Azhar w Kairze, obejrzał zdjęcia, przedstawiające pierścień Obamy który zawiera pierwszą połowę Szahady stwierdził: „Nie ma wątpliwości, że każdy, kto ten napis nosi ma bardzo bliskie stosunki z islamską wiarą, religią islamską i społecznością muzułmańską”. „Przez Szahade na biżuterii człowiek daje osobie znać, że dla niego Bóg jest jedynym, który ma kontrolę nad jego życiem.” 

mm/http://www.wnd.com/2012/10/obamas-ring-there-is-no-god-but-allah/

 

http://www.fronda.pl/a/barack-obama-nosi-pierscien-z-napisem-nie-ma-boga-procz-allaha,60670.html

_____________________________

NAS ŚWIECKICH DZIWI, ŻE PAPIEŻ FRANCISZEK SPOTYKA SIĘ Z OSOBAMI O RÓŻNYCH WYZNANIACH, ZAMIAST  BYĆ MISJONARZEM I NAWRACAĆ ICH, GDYŻ  BÓG JEST JEDEN I KAŻDY STANIE W MOMENCIE ŚMIERCI PRZED JEZUSEM CHRYSTUSEM. DZIWI NAS, ŻE BISKUPI W POLSCE NIE ZAREAGOWALI, GDY ISLAMIŚCI BUDOWALI MECZETY W POLSCE, CZYLI POZWALAJĄ LUDZIOM WIERZYĆ W WIELOBÓSTWO.​ mk.  

 

Tylko jedna religia jest objawiona. Reszta to wymysł człowieka - s. Michaeli Pawlik OP

https://whttps://www.youtube.com/watch?v=XGkq8jIXtJk



_____________________________


Nie przyjmujmy islamskich imigrantów! Zaapeluj do premier Szydło! 
https://www.protestuj.pl/nie-dla-islamskich-imigrantow-w-polsce,53,k.html
 
 
Nie przyjmujmy islamskich imigrantów! Zaapeluj do premier Szydło!
 

Londyn, Madryt, Paryż… Czy chcemy, by krwawy szlak islamskich bandytów przebiegł również przez nasz kraj? Mieszkająca w naszym kraju mniejszość wyznająca islam stanowi zaledwie promil obywateli Rzeczpospolitej, a organizacje terrorystyczne skupiające fanatyków na razie nie grożą atakami na naszym terytorium. Zróbmy wszystko, by to status quo zostało utrzymane. Powiedzmy zdecydowanie „nie” planom rozlokowania w Polsce imigrantów z krajów arabskich.

Korzystając ze strony protestuj.pl można wysłać do premier Beaty Szydło list w sprawie powstrzymania przyjęcia przez nasz kraj imigrantów z krajów arabskich. We wrześniu 2015 roku rząd PO-PSL zgodził się - wbrew stanowisku m.in. Słowacji, Czech i Węgier - na rozlokowanie po krajach Unii Europejskiej kilkuset tysięcy imigrantów. Tylko do Polski ma trafić 7000 tzw. uchodźców z krajów Bliskiego Wschodu. Z pewnością liczba ta nie będzie ostateczną, już wkrótce pojawi się z pewnością kwestia łączenia rodzin.

To nie koniec - za imigrantami już zamieszkałymi pod polskim niebem popłynie szeroki strumień ich krewnych… Dziesiątki szybko zmienią się w setki, a te w tysiące. Czy polskie społeczeństwo ma ponosić koszty nierozważnych decyzji możnych tego świata? 

Pamiętajmy, że zamachowcy z Paryża, którzy zabili kilkaset osób i drugie tyle ranili, rekrutowali się spośród islamskich dżihadystów, a wśród nich znalazł się... tzw. uchodźca, który w tłumie młodych mężczyzn przedostał się z Turcji, przez Niemcy, do Francji! 

W związku z tragicznymi wydarzeniami w Paryżu, gdzie islamscy terroryści zabili ponad sto niewinnych osób, zwracam się do Pani z apelem o zmianę decyzji pani poprzedniczki – Ewy Kopacz – w sprawie ulokowania w Polsce tak zwanych uchodźców z państw arabskich – czytamy w liście skierowanym do premier Szydło, który można podpisać korzystając ze strony protestuj. pl

Bez wątpienia tylko masowy sprzeciw może uzmysłowić polskiemu rządowi, iż w obecnej sytuacji jedną decyzją zgodną z oczekiwaniami Polaków i interesem narodowym jest odstąpienie od wykonania postanowień o relokacji imigrantów z Bliskiego Wschodu.

Read more: http://www.pch24.pl/nie-przyjmujmy-islamskich-imigrantow--zaapeluj-do-premier-szydlo-,39472,i.html#ixzz3rpWKCrT2


_____________________________


Porno na teatralnej scenie we Wrocławiu. Krucjata Młodych domaga się wycofania skandalicznego spektaklu

Przeciwko pornosztuce można także zaprotestować korzystając ze strony Citizengo.org.
Porno na teatralnej scenie we Wrocławiu. Krucjata Młodych domaga się wycofania skandalicznego spektaklu
 

Zwracamy się z żądaniem natychmiastowego wycofania spektaklu „Śmierć i dziewczyna”, którego premiera ma się odbyć w sobotę, 21 listopada 2015 r. w Teatrze Polskim we Wrocławiu – czytamy w proteście Krucjaty Młodych skierowanym m. in. do Ministra Kultury oraz Prezydenta Wrocławia.

Kanwą dla pseudoartystycznego przedsięwzięcia jest zbiór pięciu tekstów napisanych na scenę przez Efriede Jelinek. Związana ze środowiskami komunistycznymi, austriacka pisarka jest laureatem Literackiej Nagrody Nobla. Jej twórczość przesycona jest perwersyjną erotyką, ideologią feministyczną oraz obsesyjną nienawiścią do katolicyzmu.

Wrocławski teatr jest samorządową instytucją kultury, prowadzoną - jak czytamy w statucie - jako wspólna instytucja kultury Województwa Dolnośląskiego i Ministra Kultury i  Dziedzictwa Narodowego.

Publikujemy treść protestu:

Szanowny Panie Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego, 

Szanowny Panie Prezydencie Miasta Wrocław,

Szanowny Panie Marszałku Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego,

Szanowny Panie Dyrektorze Teatru Polskiego we Wrocławiu,

Zwracamy się z żądaniem natychmiastowego wycofania spektaklu „Śmierć i dziewczyna”, którego premiera ma się odbyć w sobotę, 21 listopada 2015 r. w Teatrze Polskim we Wrocławiu.

W spektaklu tym, zgodnie z zapowiedzią będą ujęte treści pornograficzne tj. współżycie aktorów filmów pornograficznych na oczach widzów. Pornografia w najdalszym stopniu nie licuje z miejscem jakim jest Teatr Polski. Tym bardziej nie licuję z misją, jaką powinny pełnić takie placówki.

Teatr Polski jest utrzymywany ze środków publicznych. Sprzeciwiamy się temu, aby był wykorzystywany do tak niegodnych celów, które z przeznaczeniem tego miejsca, a już tym bardziej z prawdziwą sztuką mają niewiele wspólnego.

Żądamy również natychmiastowego przerwania kampanii reklamowej tej pseudo – sztuki w formie obscenicznych i pornograficznych plakatów. Afisze widoczne są w wielu miejscach w centrum miasta, przez co narzucają ludziom wbrew ich woli, w tym również dzieciom, kontakt z treściami pornograficznymi. Przypominamy, iż Art. 202 § 1. i 2. Kodeksu karnego przewiduje wobec osób odpowiedzialnych za takie działania nawet karę pozbawienia wolności do lat dwóch.

Młodzi katolicy z Krucjaty zachęcają do wysyłania protestów do instytucji odpowiedzialnych za funkcjonowanie wrocławskiej sceny.

​------------------​

Do modlitewnej ofensywy wzywa rówież Krucjata Różańcowa za Ojczyznę. Więcej o inicjatywie czytaj: Skandaliczna pornosztuka we wrocławskim teatrze. Krucjata Różańcowa za Ojczyznę wzywa do modlitwy.

Przeciwko pornosztuce można także zaprotestować korzystając ze strony Citizengo.org.

Read more: http://www.pch24.pl/porno-na-teatralnej-scenie-we-wroclawiu--krucjata-mlodych-domaga-sie-wycofania-skandalicznego-spektaklu,39491,i.html#ixzz3rq6CvheW

 

_____________________________


Środa, 18 listopada 2015
 
BŁ. KAROLINY KÓZKÓWNY, DZIEWICY I MĘCZENNICY
 
Błogosławiona Karolina Kózkówna
 
  
 
 
Karolina urodziła się w podtarnowskiej wsi Wał-Ruda 2 sierpnia 1898 r. jako czwarte z jedenaściorga dzieci Jana Kózki i Marii z domu Borzęckiej. Pięć dni później otrzymała chrzest w kościele parafialnym w Radłowie. Jej rodzice posiadali niewielkie gospodarstwo. Pracowała z nimi na roli. Wzrastała w atmosferze żywej i autentycznej wiary, która wyrażała się we wspólnej rodzinnej modlitwie wieczorem i przy posiłkach, w codziennym śpiewaniuGodzinek, częstym przystępowaniu do sakramentów i uczestniczeniu we Mszy także w dzień powszedni. Ich uboga chata była nazywana "kościółkiem". Krewni i sąsiedzi gromadzili się tam często na wspólne czytanie Pisma świętego, żywotów świętych i religijnych czasopism. W Wielkim Poście śpiewano tam Gorzkie Żale, a w okresie Bożego Narodzenia - kolędy.
Karolina od najmłodszych lat ukochała modlitwę i starała się wzrastać w miłości Bożej. Nie rozstawała się z otrzymanym od matki różańcem - modliła się nie tylko w ciągu dnia, ale i w nocy. We wszystkim była posłuszna rodzicom, z miłością i troską opiekowała się licznym młodszym rodzeństwem. W 1906 roku rozpoczęła naukę w ludowej szkole podstawowej, którą ukończyła w 1912 roku. Potem uczęszczała jeszcze na tzw. naukę dopełniającą trzy razy w tygodniu. Uczyła się chętnie i bardzo dobrze, z religii otrzymywała zawsze wzorowe oceny, była pracowita i obowiązkowa.
Do Pierwszej Komunii św. przystąpiła w roku 1907 w Radłowie, a bierzmowana została w 1914 r. przez biskupa tarnowskiego Leona Wałęgę w nowo wybudowanym kościele parafialnym w Zabawie.
Duży wpływ na duchowy rozwój Karoliny miał jej wuj, Franciszek Borzęcki, bardzo religijny i zaangażowany w działalność apostolską i społeczną. Siostrzenica pomagała mu w prowadzeniu świetlicy i biblioteki, do której przychodziły często osoby dorosłe i młodzież. Prowadzono tam kształcące rozmowy, śpiewano pieśni religijne i patriotyczne, deklamowano utwory wieszczów.
Karolina była urodzoną katechetką. Nie poprzestawała na tym, że poznała jakąś prawdę wiary lub usłyszała ważne słowo; zawsze spieszyła, by przekazać je innym. Katechizowała swoje rodzeństwo i okoliczne dzieci, śpiewała z nimi pieśni religijne, odmawiała różaniec i zachęcała do życia według Bożych przykazań. Wrażliwa na potrzeby bliźnich, chętnie zajmowała się chorymi i starszymi. Odwiedzała ich, oddając im różne posługi i czytając pisma religijne. Przygotowywała w razie potrzeby na przyjęcie Wiatyku. W swojej parafii była członkiem Towarzystwa Wstrzemięźliwości oraz Apostolstwa Modlitwy i Arcybractwa Wiecznej Adoracji Najświętszego Sakramentu.

Błogosławiona Karolina KózkównaZginęła w 17. roku życia 18 listopada 1914 roku, na początku I wojny światowej. Carski żołnierz uprowadził ją przemocą i bestialsko zamordował, gdy broniła się pragnąc zachować dziewictwo. Po kilkunastu dniach, 4 grudnia 1914 r., w pobliskim lesie znaleziono jej zmasakrowane ciało. Tragedia jej śmierci nie miała świadków.
Pogrzeb sprawowany w niedzielę 6 grudnia 1914 r. zgromadził ponad 3 tysiące żałobników i był wielką manifestacją patriotyczno-religijną okolicznej ludności, która przekonana była, że uczestniczy w pogrzebie męczennicy. Tak rozpoczął się kult Karoliny. Pochowano ją początkowo na cmentarzu grzebalnym, ale w 1917 roku bp Wałęga przeniósł jej ciało do grobowca przy parafialnym kościele we wsi Zabawa.
W trakcie procesu beatyfikacyjnego 6 października 1981 r. przeprowadzono ekshumację i pierwsze rozpoznanie doczesnych szczątków Karoliny; złożono je w sarkofagu w kruchcie kościoła w Zabawie. Rekognicję kanoniczną i przełożenie doczesnych szczątków Karoliny do nowej trumny przeprowadzono w marcu 1987 r., po ogłoszeniu dekretu o męczeństwie służebnicy Bożej.
10 czerwca 1987 r. w Tarnowie św. Jan Paweł II beatyfikował Karolinę. W czasie Mszy beatyfikacyjnej powiedział: "Święci są po to, ażeby świadczyć o wielkiej godności człowieka. Świadczyć o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym dla nas i dla naszego zbawienia - to znaczy równocześnie świadczyć o tej godności, jaką człowiek ma wobec Boga. Świadczyć o tym powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie".
Uroczystym rozpoczęciem kultu bł. Karoliny była translokacja relikwii - przeniesienie trumny z przedsionka kościoła i złożenie jej w sarkofagu pod mensą głównego ołtarza jej parafialnego kościoła.
Kilka lat temu przy Diecezjalnym Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie poświęcono kaplicę Męczenników i Ofiar Przemocy, a obecnie trwa budowa Pomnika Ofiar Wypadków Komunikacyjnych, który jest pierwszym etapem powstania Centrum Leczenia Traumy Powypadkowej.
Bł. Karolina Kózkówna jest patronką Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży (KSM) i Ruchu Czystych Serc.

W ikonografii przedstawiana jest z palmą w ręce.
 
 
 
Z homilii papieża Jana Pawła II w dniu beatyfikacji bł. Karoliny
 

Pan moim dziedzictwem, moim przeznaczeniem

Orędzie Ośmiu Błogosławieństw, siejba Bożej Ewangelii, idzie przez stulecia. W czasie jubileuszu przypomnieliście skrupulatnie wszystkie osoby, miejsca i czasy, poprzez które tchnął w waszych wspólnych dziejach ten sam Duch Prawdy, który objawił się Apostołom w dniu Pięćdziesiątnicy pod postacią ognistych języków. 
I oto za naszych czasów, w tym stuleciu, jeszcze jeden taki ognisty język Ducha Prawdy, Parakleta, zatrzymał się nad postacią prostej, wiejskiej dziewczyny: "Bóg wybrał właśnie to, co niemocne, aby mocnych poniżyć, aby zawstydzić mędrców". 
Czyż Święci są po to, ażeby zawstydzać? Tak. Mogą być i po to. Czasem konieczny jest taki zbawczy wstyd, ażeby zobaczyć człowieka w całej prawdzie. Potrzebny jest, ażeby odkryć lub odkryć na nowo właściwą hierarchię wartości. Potrzebny jest nam wszystkim, starym i młodym. Chociaż ta młodziutka córka Kościoła tarnowskiego, którą od dzisiaj będziemy zwać błogosławioną, swoim życiem i śmiercią mówi przede wszystkim do młodych. Do chłopców i dziewcząt. Do mężczyzn i kobiet. Mówi o wielkiej godności kobiety: o godności ludzkiej osoby. O godności ciała, które wprawdzie na tym świecie podlega śmierci, jest zniszczalne, jak i jej młode ciało uległo śmierci ze strony zabójcy, ale nosi w sobie, to ludzkie ciało, zapis nieśmiertelności, jaką człowiek ma osiągnąć w Bogu wiecznym i żywym, osiągnąć przez Chrystusa. 
Tak więc Święci są po to, ażeby świadczyć o wielkiej godności człowieka. Świadczyć o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym "dla nas i dla naszego zbawienia", to znaczy równocześnie świadczyć o tej godności, jaką człowiek ma wobec Boga. Świadczyć o tym powołaniu, jakie człowiek ma w Chrystusie. Karolina Kózkówna była świadoma tej godności. Świadoma tego powołania. 
Psalm responsoryjny pozwala nam niejako odczytać poszczególne momenty tego świadectwa. Tego męczeństwa. Czyż to nie ona tak mówi, ona, Karolina? "Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się u Ciebie, mówię Panu: Tyś jest Panem moim". Czyż to nie ona mówi poprzez słowa Psalmisty? W momencie straszliwego zagrożenia ze strony drugiego człowieka, wyposażonego w środki przemocy, chroni się do Boga. A okrzyk "Tyś jest Panem moim" oznacza: nie zapanuje nade mną brudna przemoc, bo Ty jesteś źródłem mej mocy - w słabości. Ty, jedyny Pan mojej duszy i mego ciała, mój Stwórca i Odkupiciel mego życia i mojej śmierci. Ty, Bóg mojego serca, z którym nie rozstaje się moja pamięć i moje sumienie. 
"Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, On jest po mojej prawicy, nic mnie nie zachwieje. Bo serce napomina mnie nawet nocą". Tak Psalmista. I tak Karolina w momencie śmiertelnej próby wiary, czystości i męstwa. 
Jakbyśmy szli po śladach ucieczki tej dziewczyny, opierającej się zbrojnemu napastnikowi, szukającej ścieżek, na których mogłaby pośród tego rodzimego lasu w pobliżu jej wsi ocalić życie i godność. "Ty ścieżkę życia mi ukażesz". Ścieżka życia. Na tej ścieżce ucieczki został zadany ostatni, zabójczy cios. Karolina nie ocaliła życia doczesnego. Znalazła śmierć. Oddała to życie, aby zyskać Życie z Chrystusem w Bogu. W Chrystusie bowiem, wraz z sakramentem chrztu, który otrzymała w kościele parafialnym w Radłowie, zaczęło się jej nowe Życie. I oto padając pod ręką napastnika, Karolina daje ostatnie na tej ziemi świadectwo temu Życiu, które jest w niej. Śmierć cielesna go nie zniszczy. Śmierć oznacza nowy początek tego Życia, które jest z Boga, które staje się naszym udziałem przez Chrystusa, za sprawą Jego śmierci i zmartwychwstania. 
Ginie więc Karolina. Jej martwe ciało dziewczęce pozostaje wśród leśnego poszycia. A śmierć niewinnej zdaje się odtąd głosić ze szczególną mocą tę prawdę, którą wypowiada Psalmista: "Pan jest moim dziedzictwem, Pan jest moim przeznaczeniem. To On mój los zabezpiecza". Tak. Karolina porzucona wśród lasu rudziańskiego jest bezpieczna. Jest w rękach Boga, który jest Bogiem Życia. I męczennica woła wraz z Psalmistą: "Błogosławię Pana". 
Dziecko prostych rodziców, dziecko tej nadwiślańskiej ziemi, "Gwiazdo" twojego ludu, dziś Kościół podejmuje to wołanie twojej duszy, wołanie bez słów i nazywa Ciebie błogosławioną! Chrystus stał się twoją "mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem". Stał się twoją mocą. Dziękujemy Chrystusowi za tę moc, jaką objawił w twoim czystym życiu i w twojej męczeńskiej śmierci.
 
 

Litania do Bł. Karoliny

  • Drukuj

Kyrie elejson. Chryste elejson, Kyrie elejson
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas
Ojcze z nieba Boże zmiłuj się nad nami
Synu Odkupicielu świata Boże zmiłuj się nad nami
Duchu święty Boże zmiłuj się nad nami
Święta Trójco jedyny Boże zmiłuj się nad nami
Święta Maryjo - módl się za nami
Błogosławiona Karolino - módl się za nami
Męczennico w obronie czystości,
Apostołko Krzyża Chrystusowego,
Czcicielko Różańca świętego,
Świadku Ewangelii,
Wzorze żywej wiary,
Kwiecie polskiej ziemi,
Troskliwa opiekunko świątyni,
Nauczycielko prawdziwej pobożności,
Niestrudzona w posłudze bliźnim,
Przykładzie poszanowania rodziców,
Gorliwa nauczycielko dzieci,
Strażniczko kościoła domowego,
Przykładzie pracowitości,
Przykładzie uczciwości,
Apostole dobroci,
Wrażliwa pocieszycielko skrzywdzonych,
Światło dla zagubionych,
Wzorze szczerej przyjaźni,
Patronko ciężkiej pracy rolników,
Patronko młodzieży,
Przewodniczko w drodze do świętości,

Przez zasługi Błogosławionej Karoliny - prosimy Cię Panie
O wytrwanie w wierze,
O posłuszeństwo słowu Bożemu,
O mądrość w podejmowaniu życiowych decyzji,
O właściwe wykorzystanie darowanych nam talentów,
O umiejętność dostrzegania dobra,
O pokrzepienie w trudnych chwilach życia,
O pocieszenie w smutkach i udrękach,
O siłę ducha w chwilach zwątpień,
O męstwo w znoszeniu cierpienia,
O wrażliwość sumienia,
O wierność Bogu, bliźnim i sobie,
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata - przepuść nam Panie!
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU,, który gładzisz grzechy świata - wysłuchaj nas Panie!
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata - zmiłuj się nad nami!

 

Módl sie za nami Błogosławiona Karolino - abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

 

Módlmy się.

 

Wszechmogący, miłosierny Boże. Ty w bł. Karolinie dziewicy i męczennicy zostawiłeś nam świetlany przykład umiłowania modlitwy, czystości i pracy, spraw za jej wstawiennictwem, abyśmy na ziemi naśladowali jej cnoty i razem z nią radowali się wieczną nagrodą w niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. 

 


_____________________________


Świadectwo nawrócenia muzułmanina - ABDUL


https://www.youtube.com/watch?v=ivrlnR-FVmA 


_____________________________


Co za jakiś nienormalny człowiek wymyślił​ takie straszne zaludnianie Europy ludźmi niezrównoważoymi, pełnymi nienawiści do pozostałych mieszkańców całego świata. Gdzie oni do tej pory byłi, że naraz miliony ludzi zwanymi "uchodźcami", co nie jest zgodne z prawdą. Uchodźcy są zawsze pokorni i proszą, proszą o prace, o płacę i wiele razy ze spuszczoną głową bez zapłaty kończą dzień. A ci ludzi żądają zasiłków, chociaż mogą pracować.
http://vod.gazetapolska.pl/11664-tylko-dla-doroslych-18-kulturowe-wzbogacanie-europy

____________________________


Ekspert: Islamiści już czekają na koniec świata

http://www.fronda.pl/a/ekspert-islamisci-juz-czekaja-na-koniec-swiata,60400.html
 

"To ideologia zakładająca budowę idealnego państwa islamskiego na ziemi, mówimy tutaj o kalifacie, który fizycznie istnieje między Rakką a Mosulem. I jest to ideologia, która zakłada szybkie nadejście armageddonu - finalnej konfrontacji między siłami zła i dobra. Jako siły dobra uznawane są oczywiście siły muzułmanów walczących pod sztandarem proroka" - powiedział na antenie TVN24 dr Łukasz Fyderek o islamistch z ISIS.

"Mocarstwa europejskie będą dążyły do zwiększenia interwencji w Syrii" - stwierdził ekspert, dodając, że dla wyznawców islamizmu to bardzo dobrze. "Z punktu widzenia dżihadystów im więcej krzyżowców walczących z rycerzami Państwa Islamskiego przyjedzie do Syrii, tym lepiej, bo tym więcej będzie okazji do zdobycia zasług w świecie, na polu bitwy. A po drugie ta zapowiedź końca świata się właśnie ziści" - uznał.

Oto w jaki sposób pokonać islamskich terrorystów

 

http://www.fronda.pl/a/oto-w-jaki-sposob-pokonac-islamskich-terrorystow,60519.html

 

Po zamachach w Paryżu zadajemy sobie wszyscy dwa pytania: co ISIS chce osiągnąć tymi zamachami i jaka powinna być nasza, Zachodu, właściwa na nie reakcja - Grzegorz Lindenberg.

Czyli – sprowokować i przerazić, takie, wydaje mi się, są cele zamachu Państwa Islamskiego w Paryżu. A pozostałych – sprowokować.

Moja odpowiedź na pytanie „Co w takim razie robić?” jest krótka: nie dać się przerazić, dać się sprowokować.

Pokazać im, jak naprawdę wygląda „jesień średniowiecza”, skoro tak do tego średniowiecza tęsknią.

Grzegorz Lindenberg

Tekst ukazał się na portalu euroislam.pl

16.11.2015, 20:24

 

Ekspert ostrzega: Państwo Islamskie jest już w Polsce

 

http://www.fronda.pl/a/ekspert-ostrzega-panstwo-islamskie-jest-juz-w-polsce,60397.html

Ekspert mówił też, że jeżeli do Polski chciałby przyjechać terrorysta, to... nie mamy jakoby żadnych instrumentów, by go zatrzymać. 

14.11.2015, 8:4

_____________________________


Beata Szydło: filarami naszej polityki zagranicznej będą stosunki z USA i polityka ś.p. Lecha Kaczyńskiego – {a więc “nowe po staremu”} | PRP

https://www.youtube.com/watch?v=Karip8vuwr8

_____________________________



Potworne trzęsienie rozdzieli Europę i Azję

http://www.geekweek.pl/aktualnosci/24731/potworne-trzesienie-rozdzieli-europe-i-azje

_____________________________


Wtorek, 17 listopada 2015
ŚW. ELŻBIETY WĘGIERSKIEJ, ZAKONNICY
 
 
Z listu napisanego przez Konrada z Marburga,
kierownika duchowego św. Elżbiety
 

Elżbieta rozpoznała i umiłowała Chrystusa w ubogich

Odtąd Elżbieta coraz bardziej zaczęła jaśnieć cnotami. Całe życie była pocieszycielką ubogich; teraz się poświęciła całkowicie opiece nad potrzebującymi. W pobliżu jednego ze swych zamków poleciła zbudować szpital, w którym zgromadziła wielu chorych i słabych. Hojnie rozdzielała dary miłości wszystkim, którzy prosili ją o wsparcie nie tylko na tym miejscu, ale na każdym innym podlegającym władzy jej małżonka. Wszystkie dochody, pochodzące z czterech księstw swego małżonka, wyczerpała do tego stopnia, iż w końcu na potrzeby ubogich nakazywała sprzedawać klejnoty i kosztowne szaty. 
Dwa razy na dzień, rankiem i wieczorem, miała zwyczaj odwiedzać chorych. Osobiście posługiwała tym, którzy cierpieli na odrażające choroby, podawała posiłek jednym, poprawiała posłanie drugim, niektórych dźwigała na ramionach i spełniała wiele innych dobroczynnych posług. W tym wszystkim podtrzymywał ją błogosławionej pamięci małżonek. Na koniec po śmierci swego małżonka, starając się o jak największą doskonałość, pośród wielu łez prosiła mnie, abym pozwolił jej wędrować od drzwi do drzwi i prosić o jałmużnę. 
W Wielki Piątek, kiedy ołtarze były obnażone, złożywszy ręce na ołtarzu, w kaplicy swego miasta, dokąd sprowadziła Braci Mniejszych, w obecności świadków wyrzekła się własnej woli i tego wszystkiego, co Zbawiciel w Ewangelii zalecał porzucić. Następnie skoro zrozumiała, że mogłyby ją uwieść sprawy świata oraz ziemski przepych, którego doznawała otoczona szacunkiem za życia małżonka, wbrew mojej woli udała się do Marburga. Tu zbudowała szpital i zgromadziła chorych i ułomnych; zapraszała do swego stołu najbardziej ubogich i pogardzanych. 
Wobec Boga stwierdzam, że pomimo jej czynnego życia rzadko spotykałem niewiastę, która by w tak wysokim stopniu obdarzona była darem kontemplacji. Niektórzy zakonnicy i zakonnice zauważali często, iż kiedy powracała z modlitewnego odosobnienia, jej twarz jaśniała niezwykle, a oczy błyszczały jakby promieniami słońca. 
Przed śmiercią wysłuchałem jej spowiedzi. Kiedy zapytałem, jak rozporządzić majątkiem i sprzętem domowym, odparła, że wszystko, co jeszcze wydaje się posiadać, należy do ubogich. Prosiła też, abym rozdał wszystko, z wyjątkiem zwykłej tuniki, którą miała na sobie i w której chciała być pochowaną. Po wydaniu tych rozporządzeń przyjęła Ciało Pana. Następnie aż do godzin wieczornych mówiła dużo o tym, co najpiękniejszego usłyszała w kazaniach. Wreszcie polecając Bogu z największą pobożnością wszystkich obecnych, jak gdyby zapadając w łagodny sen, oddała ducha.
 
                                                    
 
 
Elżbieta urodziła się w 1207 r. w Bratysławie lub na zamku w Sarospatah jako trzecie dziecko Andrzeja II, króla Węgier, i Gertrudy, siostry św. Jadwigi Śląskiej. Miała zaledwie 4 lata, gdy została zaręczona z Ludwikiem IV, późniejszym landgrafem Turyngii. Wychowywała się wraz z nim na zamku Wartburg. Wyszła za niego za mąż zgodnie z zamierzeniem swojego ojca dopiero 10 lat później, w roku 1221, mając 14 lat. Z małżeństwa urodziło się troje dzieci: Herman, Zofia i Gertruda. Po 6 latach, w 1227 r. Ludwik zmarł podczas wyprawy krzyżowej w Brindisi we Włoszech. Tak więc Elżbieta została wdową mając 20 lat.

Zgodnie z frankońskim prawem spadkowym, opuściwszy wraz z dziećmi Wartburg, Elżbieta zamieszkała najpierw w pobliskim Eisenach, a następnie w Marburgu, gdzie ufundowała szpital, w którym sama chętnie usługiwała. Oddała się wychowaniu dzieci, modlitwie, uczynkom pokutnym i miłosierdziu. Jej spowiednikami byli franciszkanin Rudiger i norbertanin Konrad z Marburga, słynny kaznodzieja i inkwizytor na Niemcy, mąż bardzo surowy. Prowadził ją drogą niezwykłej pokuty. W 1228 r. Elżbieta złożyła ślub wyrzeczenia się świata i przyjęła jako jedna z pierwszych habit tercjarki św. Franciszka.

Ostatnie lata spędziła w skrajnym ubóstwie, oddając się bez reszty chorym i biednym. Zmarła w nocy z 16 na 17 listopada 1231 r. Sława jej świętości była tak wielka, że na jej grób zaczęły przychodzić pielgrzymki. Konrad z Marburga, korzystając ze swego stanowiska inkwizytora, napisał jej żywot i zwrócił się do Rzymu z formalną prośbą o kanonizację. Papież Grzegorz IX bezzwłocznie wysłał komisję dla zbadania życia Elżbiety i cudów, jakie miały się dziać przy jej grobie. Stwierdzono wówczas ok. 60 niezwykłych wydarzeń. Sprawę poparł także metropolita Moguncji i św. Rajmund z Peñafort. Po 4 latach Grzegorz IX bullą z 27 maja 1235 r. ogłosił uroczyście Elżbietę świętą. Jest patronką elżbietanek (zgromadzenia założonego w Nysie w 1842 r., prowadzącego liczne dzieła w Polsce), elżbietanek cieszyńskich (założonych w XVII w. w Akwizgranie) oraz Franciszkańskiego Zakonu Świeckich; jest także patronką Niemiec i Węgier. Jej imię przyjęło jako swoją nazwę kilka zgromadzeń zakonnych i dzieł katolickich.

W ikonografii św. Elżbieta przedstawiana jest w stroju królewskim albo z naręczem róż w fartuchu. Powstała bowiem legenda, że mąż zakazał jej rozdawać ubogim pieniądze i chleb. Gdy pewnego razu przyłapał ją na wynoszeniu bułek w fartuchu i kazał jej pokazać, co niesie, zobaczył róże, mimo że była to zima. Jej atrybutami są także: kilka monet i różaniec.
 

Litania do świętej Elżbiety

Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty Boże - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże - zmiłuj się nad nami.

Święta Maryjo, módl się za nami.
Święty Franciszku Seraficki,
Święta Elżbieto Węgierska,
Od dzieciństwa miłująca Boga całym sercem,
Rozmiłowana w Ewangelii i nią żyjąca,
Złączona z Chrystusem przez modlitwę i miłość,
Wierna córko świętego Franciszka,
Niezrównana naśladowczyni Biedaczyny z Asyżu,
Gardząca przepychem świata,
Mistrzyni modlitwy i ofiary,
Obdarzona łaską mistycznej modlitwy,
Wrażliwa na nędzę i niedolę ludzką,
Usługująca ubogim i cierpiącym,
Całe mienie rozdająca potrzebującym,
Postami i pokutą wyniszczająca swe ciało,
Prześladowana przez rodzinę męża,
W krytycznej chwili obdarzona cudem róż,
Dziękująca Bogu za cierpienia i krzywdy,
Wzorze dobrej żony i matki,
Czuła opiekunko chorych i opuszczonych,
Pociecho ubogich i wydziedziczonych,
Matko wszystkich nędzarzy,
Niedościgniony wzorze tercjarzy,
Patronko nasza w niebie,

PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

W. Módl się za nami, święta Elżbieto.
O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się: Boże, Ty obdarzyłeś świętą Elżbietę licznymi łaskami, a szczególnie łaską doskonałego naśladowania Chrystusa na wzór świętego Franciszka z Asyżu; daj nam za jej przyczyną godnie odpowiedzieć na powołanie nas do służby Bożej i przynieść owoce cnót chrześcijańskich, zgodnie z Twoją wolą. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 


_____________________________


​  TYLKO  JEZUS CHRYSTUS - WYWYŻSZONY NA < ​KRÓLA​
​ ​
>​UCZYNI NA ZIEMI POKÓJ​
​.​

  Czytanie z Księgi Mądrości:
  "Jest bowiem w Mądrości duch rozumny, święty, jedyny, wieloraki, subtelny, rączy, przenikliwy, nieskalany, jasny, niecięrpiętliwy, miłujący dobro, bystry, niepowstrzymany, dobroczynny, ludzki, trwały, niezawodny, beztroski, wszechmogący i wszystkowidzący, przenikający wszelkie duchy rozumne czyste i najsubtelniejsze. Mądrość przez wszystko przechodzi i przenika dzięki swej czystości. Jest bowiem tchnieniem mocy Bożej i przeczystym wypływem chwały Wszechmocnego.
    Głupi już z natury są wszyscy ludzie, którzy nie poznali Boga (...) patrząc na dzieła nie poznali Twórcy - lecz ogień, wiatr, gwizdy dokoła, wodę burzliwą lub światła niebieskie uznali za bóstwa, które rządzą światem. Jeśli urzeczeni ich pięknem wzięli je za bóstwa, winni byli poznać, o ile wspanialszy jet ich Władca, stworzył je bowiem Twórca piękności.(...).​

"Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie".
                                          Ewangelia według św. Łukasza:
  "Jezus powiedział do swoich uczniów: "Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; nagle przyszedł potop i wygubił wszystkich. Podobnie jak się działo za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z Nieba deszcz ognia i siarki i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi. W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać, a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je;a kto je straci - zachowa je.(...)

 KRÓLUJ NAM JEZU CHRYSTE​
 

PANIE JEZU CHRYSTE - KRÓLU NASZ I CAŁEGO ŚWIATA, ZMIŁUJ SIĘ NAD TWYM WIERNYM LUDEM, KTÓRY PRAGNIE CIĘ WYWYŻSZAĆ KAŻDEGO DNIA, KTÓRY PRAGNIE CIĘ WIDZIEĆ KRÓLEM WIECZNEJ CHWAŁY, KRÓLEM CZŁOWIEKIEM, KRÓLEM BOGIEM WSZECHMOGĄCYM, KRÓLEM ŻYCIA I ŚMIERCI.
WYSŁAWIAMY CIĘ, CZEŚĆ CI ODDAJEMY JAKO KRÓLOWI POLSKI I WSZECHŚWIATA I KOCHAMY CIĘ.PRZEMIEŃ SERCA WSZYSTKICH LUDZI, ABY PANOWAŁ W NICH POKÓJ I SZACUNEK DO WSZYSTKIEGO CO STWORZYŁEŚ. TAK NAM DOPOMÓŻ BÓG. PO  WSZYSTKIE CZASY, NA WIEKI WIECZNE. AMEN.




                                            -SZUKAM-


​ ​                             MODLITWA do JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA i PANA.
                                          kard. Adama Stefana Sapiehy z 1927 r.

      O Jezu, Wadco serc naszych i Królu wieków nieśmiertelny - przyrzekamy Ci uroczyście,
                      że przy tronie Twoim i przy Osobie Twojej wiernie stać będziemy. 
     Przyrzekamy Ci, że nieskalanego sztandaru Twojego nigdy nie splamimy, że chorgwi Twojej  
nie ​
zdradzimy, ani niedowiarstwem, ani sekciarstwem, ani żadnym odstępstwem.
            Ślubujemy Ci, że w wierze świętej katolickiej aż do śmierci wytrwać pragniemy.
          Niech dzieci nasze piszą na grobach naszych, żeśmy się nigdy Ciebie Jezu Królu
 i Twojej Ewangelii nie wstydzili.
          Króluj w sercach naszych przez Łaskę. Króluj w rodzinach  przez cnoty rodzinne.
                        Króluj w szkoł
​a​
ch p
​rz​
ez pra
​w​
dziwe katolickie wychow
​a​
nie.
                Króluj w społeczeństwie przez sprawiedliwo
​ś​
ć i
​ ​
zgodę wzajemną.
 Władaj wszędzie, zawsze i bezustannie.
  Niech sztandar Twój powiewa nad wami wszystkimi a Królestwo Twoje niech ogarnie całą
​ ​
naszą ziemię.
​ 
Amen".
​                        CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT.​
​                                ***************************************************************​

​Panie Jezu - bardzo prosimy o błogosławieństwo dla Pasterzy Kościoła katolickiego, którzy w Dniu Twego Święta CHRYSTUSA KRÓLA  zawierzą Tobie swoje parafie, diecezje i cały kraj Polskę.​


 

PAN JEZUS:

" Moi ukochani Apostołowie, Pasterze i wszyscy rządzący Moim Kościołem Katolickim
- proszę was o zawierzenie Mnie waszemu KRÓLOWI POLSKI
swoje Parafie, Diecezje i całą POLSKĘ - Nasz kraj ukochany
i odczytajcie AKTY ZAWIERZENIA, które macie już wcześniej podane.

Czekamy na to "porozumienie" Nieba z Ziemią już długo
i także usuńcie zapis w dokumentach, że jestem waszym "sługą".
Uwolnijcie Mój cudowny wizerunek z niewoli Paulinów w Częstochowie
i umieście w Kaplicy Mojej Matki - Królowej Polski i niech cały świat się dowie:

ŻE JESTEM KRÓLEM POLSKI OFICJALNIE OGŁOSZONY,
a wtedy w każdym kościele niech rozbrzmiewają bardzo głośno dzwony.
Chcę pomagać swoim wiernym Polakom -
aby uwierzyli, aby wiedzieli i to będzie pierwszym Moim "znakiem",
że w Polsce będą  CUDA się działy, bo będę wywyższony pełny Królewskiej Chwały.
 

 Spróbujcie zaprosić Mnie do rządzenia Polską, a odczujecie wszyscy nad wami opiekę Boską. 
Co obiecałem przed II wojną światową kardynałowi Hlondowi,

to samo mówię waszemu Rządowi, Episkopatowi i każdemu Polakowi.

Bóg co obiecuje to i realizuje, i czeka na zjednoczenie Polaków i serc nawrócenie,
bo tylko w jedności POKÓJ zapanuje.

KŁADĘ przed wami BŁOGOSŁAWIEŃSTWO i PRZEKLEŃSTWO - wybierajcie

BŁOGOSŁAWIEŃSTWO i przyszłość pod sztandarem Chrystusa Króla, gdyż będzie to Boże zwycięstwo.

 TAK WAM DOPOMÓŻ BÓG WSZECHMOGĄCY W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNY, 
KT
ÓRY BARDZO WAS KOCHA I NIE BĘDZIE SZUKAŁ U NIKOGO ŻADNEJ WINY.

 OD POLSKI ROZTOCZĘ POKÓJ NA CAŁY ŚWIAT
I WTEDY KAŻDY BĘDZIE DLA SIEBIE JAK SIOSTRA I BRAT".

​                                                 **************************​


​                  KTO SIĘ W OPIEKĘ ODDA PANU SWEMU,​
​ A CAŁYM SERCEM SZCZERZE UFA JEMU -
   ŚMIELE RZEC MOŻE: "MAM OBROŃCĘ BOGA" - NIE PRZYJDZIE NA MNIE ŻADNA STRASZNA TRWOGA.​

​                I RZEKŁEŚ PANU​
​: "TYŚ NADZIEJA MOJA!" A BÓG NAJWYŻSZY, TO UCIECZKA TWOJA.
             NIE PADNIE NA CIĘ ŻADNA ZŁA PRZYGODA, ANI SIĘ ZNAJDZIE W DOMU TWOIM SZKODA".


             BOŻE COŚ POLSKĘ  PRZEZ TAK LICZNE WIEKI OTACZAŁ BLASKIEM POTĘGI I CHWAŁY
            COŚ JĄ OSŁANIAŁ TARCZĄ SWEJ OPIEKI OD NIESZCZĘŚĆ, KTÓRE POGNĘBIĆ JĄ MIAŁY
        - PRZED TWE OŁTARZE ZANOSIM BŁAGANIE: "OJCZYZNĘ WOLNĄ DAJ NAM CHRYSTE PANIE."
                                                ******************************
*************

DZIĘKUJEMY TOBIE MŁODY KAPŁANIE, ŻE UMIAŁEŚ DOTRZEĆ NA TRYBUNĘ I POPROWADZIĆ MŁODYCH LUDZI DROGĄ MIŁOŚCI BOŻEJ I POKOJU W TYM WAŻNYM DNIU DLA POLSKI.  MODLIMY SIĘ ZA ODWAŻNYCH, BOŻYCH I PRAWDZIWYCH APOSTOŁÓW JEZUSA CHRYSTUSA.​
CHRYSTE KRÓLU - BŁOGOSŁAW NASZEJ OJCZYŹNIE I UWOLNIJ JĄ OD ODWIECZNYCH WROGÓW.

 

 MAX KOLONKO mówi JAK JEST​
  ​
http://gloria.tv/media/
 
ZAWSZE 
​PODZIWIAŁAM​
 ODW
AŻ​
NY
CH​
 LUDZI
​​
 KTÓRZY DĄŻĄ DO RZĄ
​D​
ZENIA K
​R​
A
​J​
AMI  ​
​            ​                                                      
​Pan Jezus powiedział, że tylko kilka osób w rządzie jest pochodzenia polskiego.......
Pan Jezus powiedział kilka lat temu, że "WIĘKSZOŚĆ BISKUPÓW NIE JEST MOJA" więc czyja?
To teraz wiemy dlaczego Episkopat w Polsce uczynił Pana Jezusa ich "sługą", bo Żydzi nigdy nie uznali Go za Boga, ani za Króla. Żydzi woleli stracić swoją Ojczyznę, woleli katakl
​i​
zmy i różne kary od Boga Ojca niż uznać Pana Jezusa Królem. Cały c
​z​
as żydowscy bisku
​p​
i nie chcą uznać żadnych OBJAWIEŃ, gdyż Bóg mówi tylko PRAWDĘ, kt
​ó​
rej oni nie chcą 
​słuchac ani ​
ujawniać i mówią: w
​ "​
objawienia" prywatne nie wierzą. A
​przecież ​
dokładnie wiedzą, że wszystkie "objawienia
​"​
 są prywatne, a tylko CUD SŁOŃCA był objawieniem publicznym. 
​Więc sami sobie przeczą.​


​                      

​KORESPONDENCJA
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
To, czego jesteśmy świadkami wokół nas i na świecie, pokazuje tylko jedno, że świat odrzucił prawie wszystko co boskie,
​ ​
a w swym obłędzie podąża za wszelkimi formami zepsucia, opętania. Katastrofa. Jesteśmy jak owce bez pasterza. Naród bez Króla.
​ ​
Zróbmy to dla siebie i następnych pokoleń. Zróbmy to dla Boga.
Podpisujmy i ROZSYŁAJMY dalej.
Jeszcze w tym roku, nasze żadanie zostanie wysłane do polskich biskupów i KEP.

Dziękuje,
​   ​
Roman Dorna.

http://www.tajnekomplety.com/articles/Grzech_zaniedbania.html
 
JAN PIETRZAK - ZEBY POLSKA BYLA POLSKA - (by L )
  • Przesyłamy piękną piosenkę na cześć Chrystusa Króla,
w wykonaniu pana Jarosława Spychalskiego z Chicago,
​ ​
niech słowa  tej piosenki napełniają nasze serca niezachwianą wiarą, mocną  nadzieją i gorącą miłością
​ ​
oraz niech podnoszą naszego ducha i zagrzewają nasze serca
​ ​
do odważnego stawania pod sztandarem 
JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA POLSKI!
​ - ​
bo tylko w Jezusie Chrystusie Królu Polski jest jedyny ratunek dla naszej Ojczyzny
​ ​
i prawdziwe jej ocalenie!


Nowenna ku czci Chrystusa Króla

przed liturgiczną uroczystością

Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

 

 

 

 

http://www.apokalipsa.info.pl/modlmy_sie/nowenna_do_chrystusa_krola_polski.htm


NIECH BĘDZIE BÓG UWIELBIONY.

NIECH BĘDZIE UWIELBIONE NAJŚWIĘTSZE IMIĘ JEGO I MARYI - MATKI JEGO A KRÓLOWEJ POLSKI OD LAT CUDAMI SŁYNĄCEJ.
 
 
MARYJO - KRÓLOWO POLSKI - POCIESZYCIELKO I OPIEKUNKO NARODU POLSKIEGO, którego sama wybrałaś przed wiekami - przynosimy Do twego tronu najpiękniejszy wizerunek syna Twego I w prezencie Tobie ofiarujemy jego, jako dar narodu polskiego, kochającego cie ponad życie.
 
Przychodzimy z wielka prośba do Ciebie aby zrobiono miejsce dla Twego Syna i pozwolono JEZUSOWI KRÓLOWI zamieszkać w tym KLASZTORZE NA JASNEJ GORZE JAKO KRÓLOWI NARODU TWEGO.
 
RAZEM Z NIM PANUJ W POLSCE,
I RAZEM Z NIM OCHRANIAJ POLSKĘ,
I RAZEM Z NIM SPRAWUJ RZĄDY W POLSCE.
 
Jak widzisz nasza Królowo Polski, rządzących jest wielu i ciągle się zmieniają,
A Ty trwasz od wieków, zawsze Ta sama, dostojna Królowa.
My - naród polski, od lat nie mamy prawego rządu. Jesteśmy poniewierani na świecie; jesteśmy lekceważeni na świecie, Napadani przez nieprzyjaciół i ograbiani.
 
KRÓLOWO POLSKI - BŁAGAMY CIE, SPRAW ABY PRZYJĘTO NASZEGO KRÓLA - JEZUSA CHRYSTUSA DO SWEGO POLSKIEGO DOMU I NAŁÓŻ MU JAKO KRÓLOWA POLSKI ZŁOTĄ KORONĘ KRÓLEWSKĄ, JAKO DAR OD POLONII AMERYKAŃSKIEJ.
 
NIECH WIE CAŁY ŚWIAT, ŻE JEZUS CHRYSTUS - JEST PRAWDZIWIE KRÓLEM NASZEJ OJCZYZNY POLSKI.
 
INSYGNIA KRÓLEWSKIE OZNACZAJĄ RZĄDY PRAWE, SPRAWIEDLIWE
I POKOJOWE.
 
MARYJO - KRÓLOWO POLSKI, RZĄDY SIĘ ZMIENIAJĄ, LUDZIE UMIERAJĄ A NASZYM PRAGNIENIEM JEST ABYŚ SPRAWOWAŁA WŁADZE W POLSCE RAZEM ZE SWOIM SYNEM - JEZUSEM CHRYSTUSEM - KRÓLEM POLSKI, KTÓRY JEST KRÓLEM SPRAWIEDLIWYM I WIELKIM A CO NAJWAŻNIEJSZE
 
BOGIEM, KTÓRY NAS NIGDY NIE ZDRADZI.
ODDAJEMY SIĘ WAM: KRÓLU I KRÓLOWO POD OPIEKĘ
I JAKO PODDANI CZUJEMY SIĘ BARDZO SZCZĘŚLIWI,
ŻE NASZYM KRÓLEM JEST BÓG ŻYWY - JEZUS CHRYSTUS
I MATKA JEGO MARYJA - KRÓLOWĄ POLSKI.
 
 
TAK NAM DOPOMÓŻ BÓG.
 
       


_____________________________


"TRZEBA BOWIEM AŻEBY KRÓLOWAŁ"!

​ PRZYSZŁOŚĆ ŚWIATA JEST W RĘKACH - PAPIEŻA I BISKUPÓW W KAŻDYM KRAJU, A SZCZEGÓLNIE   W POLSCE​, BO OD POLSKI PAN JEZUS - BÓG ZACZNIE WPROWADZAĆ POKÓJ NA CAŁY ŚWIAT.

 
PAN BÓG MÓWI - KŁADĘ PRZED WAMI BŁOGOSŁAWIEŃSTWO I PRZEKLEŃSTWO - WYBIERAJCIE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO I UWIERZCIE BOGU, KTÓRY TAK BARDZO UMIŁOWAŁ ŚWIAT, ŻE CHCE ABY CAŁY ŚWIAT MÓGŁ ISTNIEĆ, A TO JEST MOŻLIWE TYLKO POD CHWALEBNYM I CUDOWNYM PANOWANIEM NA ZIEMI JEGO SYNA JEZUSA CHRYSTUSA "KRÓLA", KTÓRY JEST MIŁOŚCIĄ I PRAGNIE ABYŚMY MOGLI ŻYĆ NA JEGO ZIEMI W POKOJU I SZCZĘŚCIU, JAKO JEGO PRZYJACIELE.
 
  GŁUPI TEN, KTÓRY ODRZUCA PROPOZYCJĘ BOGA I WYBIERA CIERPIENIE - WOJNĘ I ŚMIERĆ.

Maryja zachowa Polskę od inwazji islamu jeśli będziemy odmawiać
​​
R
óżaniec.
Fragment orędzia Anioła Stróża Polski, przekazanego 12 maja 2012 r., [Nihil obstat: ks. abp Andrzej Dzięga, 17 maja 2013 r., NR 01d-1/2013]:

«Polacy! Zwróćcie wasze oczy na zranione oblicze waszej Matki i Królowej, która nieustannie oręduje za wami u Swego Syna! Podnieście wasze dłonie wysoko do nieba, pełni ufności w Miłosierdzie Boże, które ukazuje się nad waszym narodem! Nie oglądajcie się wstecz, nie spoglądajcie na Zachód ani na Wschód. Wasz naród ma pozostać silny wiarą, którą otrzymaliście jako dziedzictwo waszych ojców».

«Przygotujcie królewski tron w waszych sercach, a ujrzycie, że Zasiadający na Tronie otworzy wam umysły na Prawdę Bożą. Maryja z waszą pomocą zawsze zwyciężała i teraz także obiecuje wam zwycięstwo, albowiem pragnieniem Jej Syna
​ ​
 jest wywyższyć naród polski ponad wszystkie narody».

«Zwycięstwo Królowej nie nadejdzie jednak bez współpracy i
 zaangażowania Jej dzieci, które muszą pamiętać o modlitwie, o wyrzeczeniu i czuwaniu. Jesteście pod płaszczem Niepokalanej Królowej, i chociaż zło otoczyło was ze wszystkich stron, znalazłszy popleczników w środowiskach władzy, to musicie pamiętać, że z serc wiernych oddanych dzieci, świadków prawdy i miłości, wznosi się Tron dla Chrystusa Króla i dla Jego coraz większej chwały»

«Nie rozstawajcie się z orężem waszej Matki, jakim jest Różaniec.
 [...]. Kto chwyta Różaniec - chwyta miecz, a kto przyłącza się do narodowej Krucjaty, ten zwołujepowstanie tak przeciw jawnym wrogom, jak i knującym spiski. Pamiętajcie, że to jest poważna walka, bo jest wymierzona przeciwko zwierzchności i panowaniu tegoświata. A książe tego świata jest czujny».

«W historii waszego narodu stanęliście w momencie przygotowania do "dziejowego bierzmowania"
​ ​,
​ ​
w którym dokonuje się próba waszej wiary i próba sumień. Każde zwycięstwo odniesione w takiej
​ ​
próbie przyczyni się do zwycięskiego wprowadzenia ładu i porządku Bożego, który pochodzi od
​     ​
Ducha Świętego. To "bierzmowanie dziejowe" wymaga od was wszystkich świadectwa wiary.Bądźcie
​     ​
i pozostańcie silni wiarą!»
 
Oto przepowiednia Anioła Stróża Polski, dotycząca losów naszej Ojczyzny, z 1863 roku:

„Pokój wam, słudzy i służebnice Pańscy! Ponieważ Pan najwyższy więcej was umiłował aniżeli inne narody, dopuścił na was ten ucisk, abyście oczyściwszy się z waszych grzechów, stali się wzorem dla innych narodów i ludów, które niebawem odbiorą karę sroższą od waszej <<w zupełności grzechów swoich>>. Oto już stoją zbrojne miliony wojsk z bronią w ręku, straszliwie morderczą. Wojna będzie powszechna na całej kuli ziemskiej i tak krwawa, iż naród położony na południu Polski wyginie wśród niej zupełnie. Groza jej będzie tak wielka, że wielu ze strachu postrada rozum. Za nią przyjdą następstwa jej: głód, mór na bydło i dwie zarazy na ludzi, które więcej ludzi pochłoną aniżeli sama wojna. Ujrzycie zgliszcza, gruzy naokół i tysiące dzieci opuszczonych, wołających chleba.

W końcu wojna stanie się religijna. Walczyć będą dwa przeciwne obozy: obóz ludzi wierzących w Boga i obóz niewierzących w Niego. Nastąpi wreszcie powszechne bankructwo i nędza, jakiej świat nigdy nie widział, do tego stopnia, że wojna sama ustanie z braku środków i sił. Zwycięzcy i zwyciężeni znajdą się w równej niedoli i wtedy niewierni uznają, że Bóg rządzi światem i nawrócą się, a pomiędzy nimi wielu Żydów.

Wojnę powszechną poprzedzą wynalazki zdumiewające i straszliwe zbrodnie popełniane na całym świecie. Wy, Polacy, przez niniejszy ucisk oczyszczeni i miłością wspólną silni, nie tylko będziecie się wzajem wspomagali, nadto poniesiecie ratunek innym narodom i ludom, nawet wam niegdyś wrogim.
​ ​
I tym sposobem wprowadzicie dotąd niewidzialne braterstwo ludów, Bóg wyleje na was wielkie łaski
​     ​
i dary, wzbudzi między wami ludzi świętych i mądrych, i wielkich mistrzów, którzy zajmą zaszczytne stanowiska na kuli ziemskiej. Języka waszego będą się uczyć w uczelniach na całym świecie.

Cześć Maryi i Najśw. Sakramentu zakwitnie w całym narodzie polskim. Szczególnie przez Polaków Austria podniesie się i stanie się federacją ludów. A potem na wzór Austrii ukształtują się inne państwa.

Najwyżej zaś Pan Bóg was wyniesie, kiedy dacie światu WIELKIEGO PAPIEŻA. Ufajcie przeto w Panu,
​   ​
bo dobry jest, miłosierny i nieskończenie sprawiedliwy. On pokornych podwyższa i daje im łaskę,
a pysznych poniża i odrzuca na wieki.

Szukajcie przede wszystkim Królestwa niebieskiego, dóbr duchowych, które trwają na wieki, bo co nie trwa na wieki, nie jest dobrem prawdziwym. Tym sposobem zapełnicie niebo, a na tej ziemi znajdziecie szczęście, jakiego świat dać nie może.

Polacy, Bóg żąda od was nie walki - jaką staczali najlepsi przodkowie wasi na polach bitew w chwilach stanowczych - ale bojowania cichego, pokornego i znojnego na każdy dzień, szczególnie przeciw nieprzyjaciołom waszych dusz; żąda od was walki w duchu Chrystusowym i w duchu Jego świętych. On chce od was, abyście - każdy na swoim stanowisku - wiedli przede wszystkim na każdy dzień
​ ​
 bój bezkrwawy. Tylko pod tym warunkiem dostaniecie się do nieba, a w dodatku zajmiecie już na tej ziemi świetne stanowisko pomiędzy narodami. Pokój wam!”
 
 
​           ************************************
​   TYLKO JEZUS CHRYSTUS KRÓL POLSKI I ŚWIATA JEST
​                                                ​
NASZĄ NADZIEJĄ.....​
 
​ KWIATY ICH NIE ZBAWIĄ - NALEŻY MODLIĆ SIĘ ZA ICH DUSZE A PRZEDE WSZYSTKIM O POKÓJ.
PRZYSZŁOŚĆ ŚWIATA JEST W RĘKACH PRZYWÓDCÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO, GDYŻ PAN JEZUS MÓWI CAŁY CZAS DO NICH - "TYLKO JEZUS CHRYSTUS - KRÓL - WYWYŻSZONY OFICJALNIE ZAPROWADZI  POKÓJ W KAŻDYM PAŃSTWIE I NA CAŁYM ŚWIECIE.
 KSIĘŻA REDEMPTORYŚCI TEŻ NIE CHCĄ SŁYSZEĆ WOŁANIA A NAWET BŁAGANIA BOGA, BO NIE CHCĄ ROZMAWIAĆ NA TE TEMATY. TO WIDZICIE COŚCIE NAROBILI - GŁOSICIE TYLKO SERCE JEZUSA, KTÓREGO NIKT NIE WIDZI. CHRYSTUS CHCE BYĆ WIDZIALNYM KRÓLEM JAK MARYJA - KRÓLOWA
 
 EPISKOPAT W POLSCE CICHO SIEDZI - CZEKA AŻ POLSKĘ ZAATAKUJĄ, TO WTEDY MOŻE BYĆ ZA PÓŹNO, BO BÓG  MA
​TEŻ
SWOJE GRANICE CIERPLIWOŚCI W OBRAŻANIU JEGO.  TO CZŁOWIEK POWINIEN BŁAGAĆ PANA BOGA I Z MIŁOŚCI WYWYŻSZAĆ GO NIEUSTANNIE 
​,​
 A W KOŚCIELE KATOLICKIM JEST ODWROTNIE - PYSZNI JEGO APOSTOŁOWIE  CZEKAJĄ AŻ BÓG ZEŚLE DLA UPOMNIENIA LUDZKOŚCI KARY. EPISKOPAT WOLI, ABY ROZPĘTAŁA SIĘ WOJNA, NIŻ UZNAĆ OFICJALNIE JEZUSA CHRYSTUSA ZA KRÓLA - ZUPEŁNIE JAK ŻYDZI - WOLELI KARY BOŻE I NIEWOLĘ NIŻ UZNAĆ BOGA ZA BOGA. mk.
 
DRODZY PASTERZE OBEJRZYJCIE FILMY O PIEKLE, BO TAM KAŻDY PÓJDZIE, KTO NIE UZNA PANA BOGA KRÓLEM.​


Europo, wróć do Boga
zdjecie

 
Zamachy terrorystyczne we Francji odsłoniły tragiczną prawdę o słabości Europy, która odwracając się od chrześcijaństwa, sama wyrwała sobie serce. Wyrzuca się z państw i narodów Chrystusa i Jego Krzyż. A życie nie toleruje pustki.
Przyszło więc coś strasznego – nienawiść islamskich ekstremistów, którzy mają w pogardzie życie innych ludzi. Kilku terrorystów wstrząsnęło bogatą, sytą i dumną z siebie Europą. Oni dobrze się odnajdują także na tej duchowej pustyni, jaką się stał Stary Kontynent zdradzający Boga.
Dziś setki rodzin opłakuje swych bliskich zamordowanych przez zamachowców. Dlatego wobec dramatu w Paryżu pytamy: czy solidarność bez modlitwy wystarczy? Nie wystarczy, bo tylko Bóg może zaleczyć rany i odmienić serca. Nie tyle mobilizacja armii i służb uratuje Europę, ile jej powrót do chrześcijańskich korzeni, tak aby stała się silną wspólnotą ducha.
 
Francuzi ostrzegają Polskę przed terrorystami:
wy jesteście świadomi zagrożenia
​     ​
https://youtu.be/kvfNK3dv2c0
​_________________________________________________________​

Kard. Stanisław Dziwisz:
Martwimy się o bezpieczeństwo Światowych Dni Młodzieży...
 
​    
  
 KARDYNALE STANISŁAWIE DZIWISZ - DLACZEGO MARTWISZ SIĘ I BOISZ O ZJAZD MŁODZIEŻY?
     BOJAŹŃ NIE POCHODZI OD BOGA A TYLKO OD SZATANA, WIĘC DLACZEGO NIE UFASZ PANU BOGU?
 A CO ZROBIŁEŚ, ABY MŁODZIEŻ MOGŁA BYĆ BEZPIECZNA? KTO JAK KTO, ALE TO WY BISKUPI NAJLEPIEJ WIECIE DO KOGO ZWRÓCIĆ SIĘ O BEZPIECZEŃSTWO W POLSCE I DLA POLSKI - TYLKO  DO CHRYSTUSA KRÓLA
​.​
                
-- A TY  POŚWIĘCIŁEŚ DEMONICZNĄ GOLGOTĘ BESKIDZKĄ, STRASZNIE UBLIŻAJĄCĄ PANU BOGU;
-- ZAPROGRAMOWAŁEŚ
​"​
LOGO
​"​
DEMONICZNE i MASOŃSKIE DLA MŁODZIEŻY;
-- NADE WSZYSTKO UBLIŻASZ TWEMU STWORZYCIELOWI, ŻE DAŁEŚ MU TYTUŁ TWEGO "SŁUGI";
-- KOMU SŁUŻYSZ, SKORO POLONIA PISAŁA LISTY DO CIEBIE W OBRONIE ODDANEGO CAŁEJ TRÓJCY      PRZENAJŚWIĘTSZEJ KS
​.​
NATANKA I NIGDY NIKOMU NIE ODPOWIEDZIAŁEŚ
​,​
LEKCEWAŻY
​SZ​
LUDZI....
-- NIE PRZYJECHAŁEŚ DO ŚWIEBODZINA DO KRÓLA - DLACZEGO GO NIE KOCHASZ?
-- WYBUDOWAŁEŚ JAKĄŚ ŚWIĄTYNIĘ TYLKO KOMU JĄ POŚWIĘCIŁEŚ, ŻE NIE MA TAM MIEJSCA DLA JEJ GOSPODARZA.
​ZAMIEŚCIŁEŚ​ NA ŚCIANACH
 JAKIŚ NIENATURALN
​E​ 
POSTACI
​E​ NIEPODOBNE DO LUDZI I
 
​DLA TYCH ​
FIGUR NIE Z TEGO ŚWIATA MIEJSCE JEST. TAK DUŻO LAT SIĘ UCZYŁEŚ O PANU BOGU, TAK DŁUGO PEŁNIŁEŚ
​S​
ŁUŻBĘ PRZY WSPANIAŁYM PAPIEŻU I NIE WIESZ
​?​
TO MY ŚWIECCY CI POWIEMY - TYLKO JEZUS CHRYSTUS KRÓL POLSKI I ŚWIATA CAŁEGO ZAPEWNI SPOKÓJ DLA MŁODZIEŻY
​I​
 POKÓJ W POLSCE I NA ŚWIECIE. 
​mk.​
 
 
               -​
 
 
 
Miłosierny Boże, przymnóż nam wiary! - Ks. Paweł - Rozważania o Bożym Miłosierdziu -
Eucharystia Sw. wyrazem Bożego Miłosierdzia...Panie, przymnóż nam wiary - (Łk 17, 5-10) ....
 
 
Obraz w treści 1
Opublikowano 15 Listopad 2015 by wobroniewiary
Według przyszłego Ministra Obrony Narodowej, zamachy we Francji pokazały, jak dużym błędem jest przyjmowanie uchodźców i imigrantów. 

  
 
„Jest to działanie, które nie będzie w Polsce kontynuowane” – mówił w sobotę Antoni Macierewicz w wypowiedzi dla TVP Info. 
„Każdy musi teraz ocenić, jak wielkim błędem jest próba osiedlania dużych zbiorowości islamskich imigrantów w Polsce. To jest działanie, które nie może i nie będzie w Polsce kontynuowane” – mówił Antoni Macierewicz. Dodał, że nasze służby nie są przygotowane na takie działania. 
chwała Panu!!! 
​_________________​
 
 
​   PRZYSZŁOŚĆ ŚWIATA JEST W RĘKACH PAPIEŻA I BISKUPÓW W KAŻDYM KRAJU, A SZCZEGÓLNIE
​   ​
POLSKICH, BO OD POLSKI MOŻE ZACZĄĆ PANOWAĆ POKÓJ.​
​ ​
mk
 
                                           
 

Prof. Wolniewicz: Europa się nie obudzi. Uderzenie było zbyt małe…

2015-11-16
 
 
​*****************************************************​
 TAJEMNICE WŁADCÓW TEGO ŚWIATA​
WARTO POZNAĆ.......​

 http://www.youtube.com/watch?v=YBxP4ZzJlXs&sns=em


 
 
 
 
​      KORESPONDENCJA​
Będę na Jasnej Górze......22 listopada
​ i chciałbym oddać cześć i chwałę naszemu Panu Jezusowi - KRÓLOWI W DNIU JEGO ŚWIĘTA "CHRYSTUSA KRÓLA" a którego piękny wizerunek jest w posiadaniu księży Paulinów na Jasnej Górze w Klasztorze.​.
Sprawdzam, kiedy to by mogło nastąpić i......​
  W PROGRAMIE NIE MA NI
​C​
O TYM ŚWIĘCIE
​,
ALE ZA TO JEST ŚWIĘTO 20 - 21
​-XI ​
RYCERZY KOLUMBA
​-​
MASONÓW ???????? 
SZATAN MIESZA TAM - TO OKROPNE
, A PRZECIEŻ TA ORGANIZACJA JEST MASOŃSKA - BEZBOŻNĄ, KTÓREJ PATRONEM JEST DEMONICZNY KOLUMB NIGDY NIE WYMIENIONY, ŻE JEST ŚWIĘTYM W NIEBIE I TAKĄ ORGANIZACJĘ ZATWIERDZILI RZĄDZĄCY W KOŚCIELE KATOLICKIM - TO KIM CI RZĄDZĄCY SĄ, ŻE DEMONICZNE ORGANIZACJE MAJĄ PIERWSZEŃSTWO W ŚWIĘTYCH KOŚCIOŁACH PRZED WŁADCĄ TEJ ZIEMI - PANEM BOGIEM I SĘDZIĄ SPRAWIEDLIWYM LUDZKOŚCI - JEZUSEM CHRYSTUSEM.​  
 ​
 http://www.jasnagora.com/zapowiedzi_najblizsze.php

_____________________________


TO JEST "OSTATNI DZWONEK"​ PRZED NIESZCZĘŚCIAMI JAKIE NADCHODZĄ NAD POLSKĘ I DLATEGO JEST PROŚBA DO EPISKOPATU W POLSCE, ABY NATYCHMIAST WYWYŻSZYŁ PANA BOGA - JEZUSA CHRYSTUSA NA KRÓLA I ZDJĄŁ Z NIEGO HANIEBNY TYTUŁ: "SŁUGI: WASZEGO", BO TYLKO ON BÓG JEST NASZYM RATUNKIEM I NIE POMOGĄ ŻADNE SŁUŻBY SPECJALNE, ANI UŻYWANIE BRONI. 
DLA WROGÓW PANA BOGA I LUDZKOŚCI NIE MA HAMULCÓW. mk

Witold Gadowski: ISIS przygotowuje się do Światowych Dni Młodzieży

      
Witold Gadowski: ISIS przygotowuje się do Światowych Dni Młodzieży
(fot. facebook)

- Wiem, że służby specjalne ISIS, Amni, przygotowują się do Światowych Dni Młodych. Są kolejne sygnały w tej sprawie. Musimy podjąć wielką akcję zabezpieczenia tego spotkania. - mówi Witold Gadowski w wywiadzie dla portalu wpolityce.pl

- To już ostatni dzwonek, by odbudować polskie służby specjalne. Inaczej znajdziemy się w poważnym niebezpieczeństwie. Przed nowym rządem stoi ogromne zadanie przebudowy polskich służb specjalnych, a przede wszystkim kontrwywiadu - uważa dziennikarz.

- Służby muszą być natomiast bardzo szybko rozbudowane w kierunku działań eksperckich. Wszystko po to, by zabezpieczyć Światowe Dni Młodzieży. One się odbędą w Polsce za kilka miesięcy. To jest największe i najważniejsze zadanie dla polskich służb. Nie ma ważniejszego zadania dla służb niż zabezpieczenie ŚDM w Krakowie. - dodaje.

Gadowski odnosi się do zmian w rządzie. Pytany o ocenę, czy PiS dobrze identyfikuje problemy i zagrożenia, mówi:

- Wielokrotnie rozmawiałem z prominentnymi działaczami tego rządu. Sądzę, że oni mają świadomość tego, w jak wielkim zagrożeniu może się znaleźć Polska w czasie ŚDM. To nie są przelewki. Trzeba działać bardzo szybko. I choćby dlatego bardzo się cieszę, że nastąpiła zmiana rządu w Polsce. - podkreśla dziennikarz.

 

- Służby muszą mieć wiodącą rolę przy opracowywaniu planu zabezpieczenia ŚDM. To musi być profesjonalny plan zabezpieczenia Światowych Dni Młodzieży pod kątem zagrożenia terrorystycznego. Tym ABW się nie zajmowało. Tu powinno się zrobić miejsce prawdziwym fachowcom, którzy mało mówią, ale potrafią działać i minimalizować zagrożenie atakami.- mówi.

 

- Wiem, że służby specjalne ISIS, Amni, przygotowują się do ŚDM. Są kolejne sygnały w tej sprawie. Musimy podjąć wielką akcję zabezpieczenia tego spotkania. - zaznacza Gadowski.

 

kz/wpolityce.pl

http://www.fronda.pl/a/witold-gadowski-isis-przygotowuje-sie-do-swiatowych-dni-mlodziezy,60580.html



_____________________________


Stanisław Gądecki
 
 
 
 
Rozmowa z ks. abp. Stanisławem Gądeckim – Metropolitą Poznańskim, Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, członkiem delegacji KEP na zgromadzenie Synodu o rodzinie z dn. 15.11.2015 - O SYNODZIE.
 
http://www.radiomaryja.pl/multimedia/wywiad-z-ks-abp-stanislawem-gadeckim/

_____________________________


Pomóż nam wysłać

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Drogi Przyjacielu!

Przepraszam, że już od pierwszych słów zwracam się z prośbą o pomoc, ale nie mam wyjścia, bo mamy poważny kłopot ...

Udało się nam wydrukować znacznie ponad milion egzemplarzy kalendarza „366 dni z Maryją” na 2016 rok, ale okazało się niestety, że może nam nie wystarczyć funduszy na jego rozpowszechnienie. 

Musisz wiedzieć, że to największa mobilizacja, którą przeprowadzamy i nigdy do końca nie wiemy, czy nam się uda. Rok temu, dzięki pomocy naszych darczyńców, zdołaliśmy rozesłać kalendarze do co dziesiątego polskiego domu. W tym roku chcemy co najmniej powtórzyć ten sukces.

Niestety koszty produkcji i druku tego wyjątkowego wydawnictwa pochłonęły znaczną część naszych funduszy i już wiemy, że tylko wsparcie osób takich jak Ty, pozwoli nam zrealizować nasz ambitny cel.

Nie muszę Ci pisać jak ważna to kampania, przecież naszym celem jest pogłębienie religijności wśród rodaków, a to wszystko za sprawą Matki Bożej Fatimskiej.

Nasz kalendarz stał się bardzo ważny dla setek tysięcy Polaków. Wiem o tym z listów, które codziennie otrzymuję...

Kalendarz „366 dni z Maryją” większości naszych przyjaciół służy do zaznaczania ważnych dat np. rocznicy ślubu, narodzin dziecka. Wielu sprawdza, kiedy przypada najbliższe święto lub najbliższa uroczystość kościelna, której na próżno szukać w innych kalendarzach. Wszystko to sprawia, że nasze dzieło żyje i raduje około pół miliona polskich rodzin. Wiele z nich udało mi się poznać osobiście.Gdy odwiedzam czyjś dom po raz pierwszy, zawsze zwracam uwagę na to, co gospodarze powiesili na ścianie.  Nie jest to zwykła ciekawość, nie szukam bowiem drogich obrazów ani ekskluzywnych ozdób, tylko krzyża, wizerunku Matki Bożej lub kalendarza z Jej obliczem. Jeśli je znajdę, nabieram pewności, że w tym domu obecny jest Bóg, skoro jego mieszańcy z odwagą przyznają się do Niego. Od tego momentu nawet obcy ludzie stają się mi bliżsi. Wiem, że tak jak ja są katolikami.  Dlatego też zachęcam wszystkich do wieszania kalendarza z Fatimską Panią. Sam umieszczam go w specjalnym, honorowym miejscu. Wiem, że gdy inni go zobaczą, od razu będą wiedzieć jak ważne jest dla mnie, by nie wyprzeć się Boga i sławić Jego imię. 

Dziś niestety coraz trudniej jest przyznawać się do katolickiej wiary.

Coraz mniej osób chce jej bronić. A jest przed kim. Z jednej strony w niektórych krajach europejskich wprowadza się antychrześcijańskie prawa. Z drugiej – pozwala się na osiedlanie się tam milionów muzułmanów, niosących ze sobą zupełnie obce porządki i obyczaje. A nawet próbuje się narzucić ich przyjęcie krajom takim jak Polska.Tymczasem wciąż za mało mówi się o prześladowanych chrześcijanach, mordowanych przez wyznawców islamu na całym świecie.

A przecież jest ich tak wielu. Jeśli w naszym kalendarzu chcielibyśmy zawrzeć wszystkie imiona naszych braci i sióstr, którzy broniąc wiary doznali przemocy, a nierzadko poświęcili życie, musielibyśmy dołożyć trzynasty miesiąc i usunąć wszystkie fotografie, a i tak zapewne zabrakłoby miejsca.

Czy To Cię nie przeraża?

Nie zdziwię się, jeśli tak jest. Proszę jednak pamiętać, że działając razem możemy zapobiec temu, co dziś wydaje się nieuchronne. Razem możemy sprzeciwić się powszechnej ateizacji, a także islamizacji Europy, a być może i naszego kraju. Nie dojdzie do niej, jeśli Polska pozostanie „silna Bogiem”. Potrzebujemy jednak narzędzi, które pomogą nam przypominać o naszych chrześcijańskich korzeniach i budzić sumienia Polaków. Tym narzędziem jest już od 15 lat kalendarz „366 dni z Maryją”. Kiedy patrzę na tegoroczny kalendarz, z którego emanuje troskliwa obecność kochającej Matki Bożej, zyskuję pewność, że w naszej działalności będziemy mieć Jej drogocenne wsparcie.

Spytam, choć wiem, Drogi Przyjacielu, jaką dasz odpowiedź:

Czy możemy oczekiwać większej pomocy i nadziei od tej, którą zaofiarowała nam Matka Boża w Fatimie?!

Z pewnością nie!

Jednak nie oznacza to, że możemy stać obojętnie i czekać. Musimy się zaangażować. Musimy pomóc Matce Bożej. Dlatego proszę Cię o działanie. Chciałbym, aby wszystkie wydrukowane kalendarze dotarły do polskich rodzin. Możesz w tym pomóc, zamawiając nasz kalendarz na stronie 366dni.fatima.pl i wpłacając choćby symboliczne 8 zł.

Twój datek pozwoli nam wysłać kalendarz do dwóch potrzebujących rodzin. Jeśli pragniesz pomóc w wysłaniu większej liczby kalendarzy z Maryją, proszę, rozważ dodatkowe wsparcie naszej kampanii. Kwotę ewentualnego datku zostawiam Twojej dobrej woli. Czy to będzie 20 zł, 30 zł, 50 zł, 100 zł albo inna kwota – to zależy tylko od Ciebie. Pamiętaj, że im więcej zbierzemy pieniędzy, tym więcej osób otrzyma od nas kalendarz z Maryją!

Jestem pewien, że - gdyby każda polska rodzina miała w swoim domu ten kalendarz z wizerunkiem Matki Najświętszej - Jej Fatimskie Orędzie byłoby częściej przypominane, a Jezus Chrystus byłby kochany i należycie czczony. Jestem przekonany, że jeśli będę mógł liczyć na Twoją pomoc, osiągniemy cel.

Muszę jednak prosić o szybką reakcję. Kalendarze musimy wysłać jeszcze w tym roku, najlepiej przed świętami Bożego Narodzenia!

Dzięki Twojemu finansowemu wsparciu, ten kalendarz dotrze do setek tysięcy polskich rodzin! Oznacza to, że dzięki Twojej pomocy Maryja codziennie będzie honorowym gościem w tysiącach polskich domów.

Dlatego proszę nie czekaj i wesprzyj tę kampanię, klikając tutaj i korzystając ze strony 366dni.fatima.pl . To najprostsza możliwa forma udziału w naszej akcji, która zajmie Ci nie więcej niż 2 minuty!

Pozdrawiam Cię serdecznie i proszę o modlitwę w intencji powodzenia tej naszej inicjatywy. Ciebie oraz Twoich bliskich polecam opiece Najświętszej Maryi Panny w całym 2016 roku.

W Jezusie i Maryi

Sławomir Olejniczak
Prezes Instytutu
Ks. Piotra Skargi

P.S. Musisz wiedzieć, że wspierając tę kampanię ofiarujesz jakiejś rodzinie, a być może wielu rodzinom, codzienny kontakt z wizerunkiem Matki Bożej. Przyznasz, że już to stanowi cenną nagrodę.


_____________________________


GRZEGORZ BRAUN 
 
Szczęść Boże!
Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele,

Uprzejmie informujemy iż spotkania z Grzegorzem Braunem odbędą się:

- w Gdańsku w piątek 27 listopada 2015 o godz. 18:00 (spotkanie zamknięte); o godz. 20:00 (prelekcja „Geopolityka polska 2015/2016 – szanse i zagrożenia”) w sali Domu Technika przy ul. Rajskiej 6 w Gdańsku,

- w Toruniu w sobotę 28 listopada 2015; o godz. 10:00 (spotkanie zamknięte); o godz. 12:00 (prelekcja „Geopolityka polska 2015/2016 – szanse i zagrożenia”) w sali Domu Muz przy ul. Poznańskiej 52 w Toruniu.

WAŻNE: niniejszy komunikat stanowi zaproszenie i jednocześnie upoważnienie do wejścia na spotkanie zamknięte. Prosimy o jego wydruk i zabranie ze sobą w celu okazania przy wejściu na spotkanie.
Zwracamy uwagę na zamianę terminów spotkań Gdańsk – Toruń!
O miejscach pozostałych spotkań z Grzegorzem Braunem będziemy informować stopniowo w terminach późniejszych.

Włodzimierz Skalik
Sztab Pobudki
kontakt@pobudka.org


___________________________


Prof. Wolniewicz: Europa się nie obudzi. Uderzenie było zbyt małe…

 2015-11-16

 

http://wirtualnapolonia.com/2015/11/16/prof-wolniewicz-europa-sie-nie-obudzi-uderzenie-bylo-zbyt-male/


_____________________________


Pan Jezus prosi gorliwe i odpowiedzialne dusze ludzkie o modlitwę codzienną - 14 x Koronkę do krwawych łez Matki Bożej o pokój na świecie i poskromienie szatana-diabła w opętanych islamistach (wg ukrytej mistyczki przy każdym takim młodym agresorze jest 7-8 demonów - bo normalny człowiek sam nie mógłby w stanie dopuszczać się do takich bezwzględnych morderczych działań).

Do pomocy w tej modlitwie wzywajmy Aniołów Stróżów wszystkich ludzi świata.

KORONKA

Do Krwawych Łez Matki Bożej

 

    O Jezu, przybity do krzyża! Padamy do Twoich Stóp i składamy Ci w ofierze Krwawe Łzy Tej, która z najwięk­szą miłością współbolała z Tobą, towarzysząc Ci na Twej bolesnej drodze krzyżowej. Spraw, o Dobry Mistrzu, aby­śmy z miłością pojęli wymowę Krwawych Łez Twojej Najświętszej Matki, a pełniąc Twą Świętą Wolę tu na zie­mi, stali się godnymi wielbić Cię i czcić przez całą wiecz­ność w Niebie. Amen.

 

Na dużych paciorkach:

O Jezu, spójrz na Krwawe Łzy Tej, która umiłowała Cię najmocniej tu na ziemi i nadal najgoręcej miłuje Cię w Niebie.

 

Na małych paciorkach: (7x)

O Jezu, wysłuchaj prośby nasze - przez Krwawe Łzy Twojej Najświętszej Matki.

                                                                

Na zakończenie:

(3x) „O Jezu spójrz..."

 

Modlitwa

O Maryjo, Matko Boleści, Matko Litości, Matko Miło­sierdzia! Zjednocz nasze prośby ze swoimi prośbami, aby Twój Boski Syn Jezus, którego wzywamy, wysłuchał na­sze wołanie, a przez przyczynę Twoich Matczynych Krwa­wych Łez, udzielił nam łask, o które Go błagamy i doprowa­dził nas do szczęścia wiecznego. Amen. Twoje Krwawe Łzy, o Matko Bolesna, kruszą moc szata­na! O Jezu, zakuty w kajdany, przez Twoją Boską łagodność uchroń świat przed zagładą! Amen.

 

-----------------------------------------------------

Koronkę do N.M.P. od Łez podyktował Pan Jezus S. Amalii w Brazylii 8.11.1929 r. Pan Jezus powiedział: "Módl się do Mnie przez Łzy Mojej Matki. O cokolwiek ludzie Mnie będą prosić przez Łzy Mojej Matki, chętnie im tego udzielę. (...) innym razem, do tej siostry przyszła Matka Boża. Trzymając Różaniec (Koronkę) której paciorki lśniły jak słońce i były białe jak śnieg powiedziała; "Oto Różaniec Łez Moich... Syn Mój chce Mnie uczcić w szczególny sposób i z radością udzieli wszelkich łask za przyczyną Moich Łez. Różaniec (Koronka) ten posłuży do nawrócenia wielu grzeszni­ków, a zwłaszcza opętanych przez diabła". Matka Boża wyraziła życzenie aby w każdej rodzinie i klasztorach, uważano sobie za obowiązek miłości odmawiać "Koronkę do Leź" o 7-mej wieczorem... Stolica Apostolska 15.V. 1934 r zatwierdziła nabożeństwo

.Koronka ta ma wielką potęgę i moc. 21.IX. 1982 r. płakała Matka Boża krwawymi Łzami w figurze "Róży Duchownej" we włoskiej miejscowości Erbano. Powiedziała: "Odmawiajcie Koronkę do Krwawych Łez! Rozpowszechniajcie ją! Zły duch musi uchodzić z tego miejsca gdzie odmawiana jest ta Koronka.

 

Źródło: http://katecheta.narod.ru/koronkarlmb.htm

   
       

_____________________________

 16 listopada 2015
NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY OSTROBRAMSKIEJ,
MATKI MIŁOSIERDZIA
 
 
 
 
Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie;
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.

Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem,
(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu
Iść za wrócone życie podziękować Bogu),
Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono.

                                                                                                              Adam Mickiewicz
                                                                                                            Pan Tadeusz, Inwokacja
 
 
Kazanie św. Bernarda, opata

Do Ciebie się uciekamy, Panno łaskawa i miłosierna

O Dziewico błogosławiona! Niech zaprzeczy Twojemu miłosierdziu ten, kto Ciebie wzywał, a nie doznał pomocy - jeżeli taki człowiek się znajdzie. Ale my, Twoi słudzy, radujemy się wraz z Tobą z darów, jakimi Pan Cię obdarzył, nas samych jednakże raduje Twoje miłosierdzie. Sławimy Twoje dziewictwo, podziwiamy pokorę, lecz nam, nędznym, słodsze jest miłosierdzie; częściej je wspominamy, częściej go wzywamy, bardziej jest nam ono drogie. Ono bowiem przyczyniło się do odnowy świata i wszystkim wyjednało zbawienie. 
Bez wątpienia za wszystkich ludzi prosiła Ta, której powiedziano: "Nie lękaj się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga" - tę, jakiej pragnęłaś. Któż więc zdoła ogarnąć hojność i bezmiar, i wspaniałość, i głębię Twego miłosierdzia? Hojnie przychodzisz z pomocą wszystkim, którzy Cię wzywają, i tak będzie aż do dnia ostatecznego. Pełna jest ziemia Twojego miłosierdzia i sięga ono aż po jej krańce, przynosi odnowę królestwa niebios i zbawienie pogrążonym w mrokach i cieniu śmierci. Bo dzięki Tobie zaludnia się niebo i opróżnia otchłań, powstaje z gruzów niebiańska społeczność, a przywrócone zostaje życie zagubionym i w swym nieszczęściu oczekującym zbawienia. Pełna miłości i współczucia litościwie przychodzisz z pomocą, jednym i drugim zarówno łaskawa. 
Do tego więc źródła podąża nasza spragniona dusza, do tego niezmierzonego miłosierdzia uciekamy się w naszej nędzy. Ukaż światu łaskę zmiłowania, jaką znalazłaś u Boga: Twoimi świętymi prośbami wyjednaj przebaczenie winnym, uzdrowienie chorym, umocnienie słabym, pociechę strapionym, a ginącym pomoc i ocalenie. Niech przez Ciebie, Królowo łaskawa, sługom swoim ze czcią wzywającym słodkiego imienia Maryi udziela darów łaski Twój Syn i Pan nasz, Jezus Chrystus, który jest ponad wszystkim, Bóg błogosławiony na wieki. Amen
 
 
                                         Ostra Brama w Wilnie
 
Zarówno cudowny obraz, jak i kaplica, w której się mieści, oraz sama Ostra Brama mają bogatą historię, ściśle wiążącą się z historią rozbudowy Wilna. Na przełomie XV i XVI w. postanowiono otoczyć je murem obronnym. Powstało dziewięć bram miejskich, z których jedna (jedyna zachowana do naszych czasów) nosiła nazwę Miednickiej, inaczej Krewskiej. Nieco później przyjęła się inna nazwa bramy - Ostra. Zgodnie z tradycją na bramach obronnych zawieszano święte obrazy. Ostra Brama po obu jej stronach również miała własne obrazy, które po pewnym czasie uległy zniszczeniu. Jednym z tych obrazów był wizerunek Matki Bożej. Z czasem miejsce to stało się miejscem modlitwy do Maryi.
Kult Matki Miłosierdzia z Ostrej Bramy jest ogromny i niezrównany w swej sile. Sięga drugiej połowy XVII w. i wiąże się z obroną murów miasta. Jednakże wyraźne jego wzmożenie nastąpiło w I połowie XVIII w. Szczególny rozwój czci Matki Miłosierdzia nastąpił po rozbiorach Polski. W 1993 roku modlił się w kaplicy w Ostrej Bramie św. Jan Paweł II. Ofiarował wtedy Matce Bożej Miłosierdzia złotą różę. Kult Matki Bożej Ostrobramskiej jest ciągle żywy i obecny nie tylko na terenie Litwy, ale także w sąsiednich krajach. W Polsce około 30 parafii ma za patronkę Matkę Bożą Ostrobramską.

Oryginalny obraz jest namalowany temperą na ośmiu dębowych deskach, jest więc duży. W późniejszych latach obraz został przemalowany farbą olejną; zmieniono także wizerunek Matki Bożej (zamalowano m.in. pukiel włosów wymykający się spod chusty i skrócono palce dłoni). Nie znamy twórcy obrazu. Namalowano go prawdopodobnie w I poł. XVII wieku na wzór obrazu Martina de Vosa - flamandzkiego artysty. Dzisiaj odrzuca się całkowicie wersję o wschodnim pochodzeniu obrazu, który miał przywieźć z wyprawy książę litewski Olgierd w XIV wieku, jak też i to, że Matka Boża ma twarz Barbary Radziwiłłówny.

Głowę Matki Bożej zdobią dwie korony. Pierwsza pochodzi z końca XVII wieku, w XIX wieku ozdobiona została klejnotami ofiarowanymi jako wota. Druga korona, z połowy XVIII wieku, podtrzymywana jest przez dwa aniołki i ozdobiona sztucznymi kamieniami. 2 lipca 1927 r. odbyła się uroczysta koronacja obrazu złotymi koronami. Dokonał jej arcybiskup metropolita warszawski kard. Aleksander Kakowski w obecności prezydenta Ignacego Mościckiego i marszałka Józefa Piłsudskiego.
Obraz przedstawia pochyloną Madonnę bez Dzieciątka. Głowę otoczoną promienną aureolą Maryja lekko pochyla w lewo, smukłą szyję zdobi szal. Jej twarz jest pociągła, półprzymknięte oczy dodają jej powagi; ręce trzyma skrzyżowane na piersiach.

Ostra Brama wiąże się również w istotny sposób z kultem Miłosierdzia Bożego. Obraz Miłosierdzia Bożego został namalowany w Wilnie i wystawiony publicznie właśnie w Ostrej Bramie (26-28 kwietnia 1935 r.). Tu też św. Faustyna miała wizję triumfu obrazu Miłosierdzia Bożego.

Bardzo silne są też związki św. Jana Pawła II z Ostrą Bramą:
"W momencie mojego wyboru na Stolicę Piotrową pomyślałem o Matce Najświętszej z Ostrej Bramy" (6 września 1993 r.); "Niedługo po tym, jak niezbadanym wyrokiem Bożym zostałem wybrany na Stolicę Piotrową, udałem się do litewskiej kaplicy Matki Miłosierdzia w podziemiach Bazyliki Watykańskiej. I tam, u stóp Najświętszej Dziewicy, modliłem się za was wszystkich" (8 września 1993 r.).
Opiece Matki Miłosierdzia św. Jan Paweł II przypisuje uratowanie z zamachu z 13 maja 1981 r.: "Kiedy mogłem kontemplować oblicze Matki Bożej w sanktuarium w Ostrej Bramie w Wilnie, skierowałem do Niej słowa wielkiego polskiego poety, Adama Mickiewicza: «Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie! (...) Jak mnie (...) do zdrowia powróciłaś cudem!». Powiedziałem to na koniec modlitwy różańcowej odmówionej w sanktuarium ostrobramskim. I głos mi się załamał..." (13 maja 1994 r.).
 
 

LITANIA DO MATKI BOŻEJ MIŁOSIERDZIA

Kyrie eleison
Chryste eleison. Kyrie eleison
Chryste, usłysz nas
Chryste, wysłuchaj nas
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże
Duchu Święty, Boże
Święta Trójco, jedyny Boże


Matko pięknej miłości, módl się za nami
Matko miłosierdzia
Matko litości i łaski
Matko ofiarności i dobroci
Matko poświęcenia i służby
Wszechmocy błagająca
Szafarko Bożego miłosierdzia
Ucieczko grzeszników i winowajców
Wspomożycielko głodnych i spragnionych
Schronienie bezdomnych i tułaczy
Opiekunko ubogich i uciśnionych
Obrończyni wdów i sierot
Drogowskazie błądzących i zagubionych
Orędowniczko upośledzonych i zniewolonych
Nadziejo uwięzionych i osamotnionych
Pociecho wątpiących i zrozpaczonych
Ostojo cierpiących i konających

Umiłowana Córko Ojca przedwiecznego, usłysz nasze błagania
Matko Jednorodzonego Syna Bożego
Oblubienico Ducha Świętego

Przez przywilej Niepokalanego Poczęcia stanowiący szczególny dar miłosierdzia Bożego, wyjednaj nam zmiłowanie Boże
Przez Zwiastowanie Wcielenia Syna Bożego i podjęcie misji uczestnictwa w zbawczym planie Boga
Przez nawiedzenie Świętej Elżbiety i uwielbienie w jej domu pieśnią Magnificat miłosierdzia Stwórcy z pokolenia na pokolenie
Przez Narodzenie Jezusa Chrystusa w stajni, ubóstwie i chłodzie dla ubogacenia nas wszystkich Jego hojnością
Przez Ofiarowanie w świątyni Bogu swego Syna jako zadośćuczynienie za grzechy świata i zgodę na przyjęcie miecza boleści
Przez Znalezienie Pana Jezusa w świątyni i rozważanie w sercu Jego słów o potrzebie obecności w sprawach Bożych
Przez troskliwość okazaną w Kanie Galilejskiej i wyjednanie u Zbawiciela cudownej pomocy dla potrzebujących
Przez cierpliwe oczekiwanie na spotkanie z Chrystusem nauczającym i pokorne podporządkowanie swego życia zbawczym planom Boga
Przez współudział w dziele odkupienia na krzyżu i podjęcie z woli Syna macierzyńskiej opieki nad Kościołem i całą ludzkością
Przez trwanie na modlitwie z Apostołami w Wieczerniku dla wyproszenia ludzkości mocy i darów Ducha Świętego
Przez tajemnicę Wniebowzięcia, która nieustannie owocuje dla nas orędownictwem u Boga i pośrednictwem wszelkich łask

PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami

Módl się za nami Matko Miłosierdzia
Aby Bóg okazał nam Swoje miłosierdzie

Módlmy się: Boże w Trójcy Świętej jedyny, który jesteś Miłością Miłosierną, prosimy Cię pokornie przez wstawiennictwo Matki Miłosierdzia – przebacz nasze grzechy, ulecz słabości, rozerwij kajdany zniewolenia, umacniaj w chwilach doświadczeń i wspieraj w przeciwnościach losu.  Naucz nas też postępować drogą Twoich przykazań i błogosławieństw oraz pełnić uczynki miłosierdzia, byśmy stając się solą tej ziemi i światłem świata mogli dążyć do trwałego zjednoczenia z Tobą w niebie. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków Amen.

_____________________________

KWIATY ICH NIE ZBAWIĄ - NALEŻY MODLIĆ SIĘ ZA ICH DUSZE A PRZEDE WSZYSTKIM O POKÓJ.
PRZYSZŁOŚĆ ŚWIATA JEST W RĘKACH PRZYWÓDCÓW KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO, GDYŻ PAN JEZUS MÓWI CAŁY CZAS DO NICH - "TYLKO JEZUS CHRYSTUS - KRÓL - WYWYŻSZONY OFICJALNIE ZAPROWADZI  POKÓJ W KAŻDYM PAŃSTWIE I NA CAŁYM ŚWIECIE.
 KSIĘŻA REDEMPTORYŚCI TEŻ NIE CHCĄ SŁYSZEĆ WOŁANIA A NAWET BŁAGANIA BOGA, BO NIE CHCĄ ROZMAWIAĆ NA TE TEMATY. TO WIDZICIE COŚCIE NAROBILI - GŁOSICIE TYLKO SERCE JEZUSA, KTÓREGO NIKT NIE WIDZI. CHRYSTUS CHCE BYĆ WIDZIALNYM KRÓLEM JAK MARYJA - KRÓLOWA.  EPISKOPAT W POLSCE CICHO SIEDZI - CZEKA AŻ POLSKĘ ZAATAKUJĄ, TO WTEDY MOŻE BYĆ ZA PÓŹNO, BO BÓG TEŻ MA SWOJE GRANICE CIERPLIWOŚCI W OBRAŻANIU JEGO. TO CZŁOWIEK POWINIEN BŁAGAĆ PANA BOGA I Z MIŁOŚCI WYWYŻSZAĆ GO NIEUSTANNIE,  A W KOŚCIELE KATOLICKIM JEST ODWROTNIE - PYSZNI JEGO APOSTOŁOWIE  CZEKAJĄ AŻ BÓG ZEŚLE DLA UPOMNIENIA LUDZKOŚCI KARY.
 EPISKOPAT WOLI, ABY ROZPĘTAŁA SIĘ WOJNA, NIŻ UZNAĆ OFICJALNIE JEZUSA CHRYSTUSA ZA KRÓLA - ZUPEŁNIE JAK ŻYDZI - WOLELI KARY BOŻE I NIEWOLĘ NIŻ UZNAĆ BOGA ZA BOGA. mk.


 
Europo, wróć do Boga
zdjecie

 

Zamachy terrorystyczne we Francji odsłoniły tragiczną prawdę o słabości Europy, która odwracając się od chrześcijaństwa, sama wyrwała sobie serce. Wyrzuca się z państw i narodów Chrystusa i Jego Krzyż. A życie nie toleruje pustki.

Przyszło więc coś strasznego – nienawiść islamskich ekstremistów, którzy mają w pogardzie życie innych ludzi. Kilku terrorystów wstrząsnęło bogatą, sytą i dumną z siebie Europą. Oni dobrze się odnajdują także na tej duchowej pustyni, jaką się stał Stary Kontynent zdradzający Boga.

Dziś setki rodzin opłakuje swych bliskich zamordowanych przez zamachowców. Dlatego wobec dramatu w Paryżu pytamy: czy solidarność bez modlitwy wystarczy? Nie wystarczy, bo tylko Bóg może zaleczyć rany i odmienić serca. Nie tyle mobilizacja armii i służb uratuje Europę, ile jej powrót do chrześcijańskich korzeni, tak aby stała się silną wspólnotą ducha.

http://wp.naszdziennik.pl/2015-11-16#sms


​   PRZYSZŁOŚĆ ŚWIATA JEST W RĘKACH PAPIEŻA I BISKUPÓW W KAŻDYM KRAJU, A SZCZEGÓLNIE POLSKICH, BO OD POLSKI MOŻE ZACZĄĆ PANOWAĆ POKÓJ.​ mk
 
           

_____________________________


​ "CZUWAJCIE I MÓDLCIE SIĘ W KAŻDYM CZASIE, ABYŚCIE MOGLI STANĄĆ PRZED SYNEM CZŁOWIECZYM. CZUWAJCIE I BĄDŹCIE GOTOWI, BO W CHWILI, W KTÓREJ SIĘ NIE DOMYŚLACIE, SYN CZŁOWIECZY PRZYJDZIE. POKÓJ ZAKWITNIE, KIEDY PAN PRZYBĘDZIE".
 
Pytania w obliczu zamachu
 
 Z ks. prof. Pawłem Bortkiewiczem TChr, wykładowcą w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, rozmawia Rafał Stefaniuk
W piątek w Paryżu doszło do zamachów terrorystycznych, w których zginęło 130 osób i ponad 350 zostało rannych. Jak my, chrześcijanie, powinniśmy odczytywać tego typu wydarzenia? – Akurat w dzisiejszą niedzielę w Ewangelii słyszymy słowa Chrystusa Pana wzywające do odczytywania znaków czasu. Odczytywanie tych znaków stanowi ważny element chrześcijańskiej wizji świata. Jako chrześcijanie musimy widzieć w historii nie tylko ciąg zdarzeń, chronologię faktów, ale też szczególne momenty, widoczne działania, które łamią nasze schematy myślenia. Tragedia paryska winna nas zmusić do wielu pytań – może nie tylko tych pragmatycznych typu: jak się zabezpieczyć przed terroryzmem? Dla mnie jednym z najistotniejszych pytań jest pytanie o kondycję Europy. Co powoduje, że nasz kontynent jest tak słaby? Czy nie jest tak dlatego, że wyparł się szlachetnego dziedzictwa chrześcijaństwa i uległ kultowi postępu, tolerancji, pluralizmu…? Czy nie jest tak, że czyniąc Boga Bogiem pozaświatowym, wydajemy siebie na pastwę lęku? To może są bardzo ogólne pytania, ale jestem pewien – i mówię to z najgłębszym przekonaniem – pytania fundamentalne. Bez odpowiedzi na pytania o kondycję Europy naprawdę ironicznie będą brzmiały i brzmią rozważania na temat metod wywiadowczych czy aspektów prawnych działań antyterrorystycznych. W kulturze przyjęło się pisanie na grobach osób tragicznie zmarłych zdania „Bóg tak chciał”. Istnieją jakiekolwiek podstawy do stwierdzenia, że Bóg chciał, aby dochodziło do podobnych jak te w Paryżu tragicznych wydarzeń na świecie? – Istotnie, takie napisy pojawiają się na grobach jako wyraz uległości, a może rezygnacji. Może jest w nich pragnienie godzenia się z wolą Bożą. Napisy na nagrobkach to jedno, a słowa Biblii to drugie. A Biblia mówi wyraźnie: „dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności. A śmierć weszła na świat przez zawiść diabła” (Mdr 2,23-24a). Bóg z pewnością nie chce śmierci, nie chce zła. Jest Bogiem miłości. Ale posuwa się w imię tej miłości do tak radykalnego szacunku dla człowieka i jego wolności, że dopuszcza tragiczne akty tej wolności. Z pewnością nie można zatem Boga „winić” za zło w Paryżu, ale trzeba skonfrontować to zło, ten akt nienawiści i agresji z tym, co jest Bożym projektem zbawienia, porządku świata. Święty Paweł w Pierwszym Liście do Tesaloniczan pisze: „W każdym położeniu dziękujcie […] Ducha nie gaście” (1 Tes 5, 18-19). Jak wobec wydarzeń w Paryżu realizować wskazania apostoła? – Dosłowny tekst grecki tego fragmentu brzmi: „en panti eucharisteite”. Można to przełożyć tak, jak na ogół czytamy, ale można odczytać te słowa jako: „we wszystkim bądźcie Eucharystią”. A być Eucharystią to przejść bardzo szczególny proces przemiany własnego człowieczeństwa od aktu pokuty, wyznania winy, poprzez wsłuchanie się w słowo kreślące przykłady wiary i nakazujące porównać swoje życie z życiem Jezusa Chrystusa, uzdolnienie do bycia darem i wreszcie wejście w komunię z Bogiem i ludźmi. Może właśnie takie wydarzenia jak to w Paryżu pokazują nam, jak daleko odeszliśmy od piękna i prawdy naszego człowieczeństwa, jak bardzo trzeba, byśmy stawali się Eucharystią? Gdy śledzi się debatę publiczną, to wyraźnie widać, że współczesny człowiek sukcesy tego świata przypisuje wyłącznie sobie, a każdą klęskę i cierpienie Bogu. Co może być podstawą takiego myślenia? – To jest to, co opisywał wnikliwie św. Jan Paweł II w licznych swoich wypowiedziach. Człowiek współczesny uczynił Boga Bogiem pozaświatowym, Bogiem – hasłem, symbolem, zwornikiem kultury, i to zresztą coraz trudniejszym do zaakceptowania. Nie jest dla mnie przypadkiem, że ten tragiczny atak ma miejsce we Francji, która była pierwszą córą Kościoła, a dzisiaj jest rozchwianą schizofreniczką kulturową, bojącą się nawet na plakatach czy tablicach turystycznych opatrywać wizerunki kościołów znakiem krzyża. W takim świecie Bóg jest co najwyżej myślnie dopuszczany jako element dyskursu obok tarota, gender czy innego szmacianego atrybutu. Ale to jest zakłamany obraz, przy czym to kłamstwo godzi w samego okłamującego. Bo okłamujący Europejczyk jest Europejczykiem samozakłamującym siebie. Tymczasem Bóg jest Tym, który tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał… On stał się uczestnikiem ludzkiego życia, najgłębiej, najdosłowniej, bo aż po krzyż i śmierć. I Bóg ma prawo do bycia w centrum tego świata. Więcej, to prawo jest jedyną szansą dla człowieka. W takiej perspektywie widać, że wszelki sukces, wszelkie dobro jest dziełem Boga, a ewentualne zło staje się za sprawstwem człowieka grzesznego. Kłamstwo dotyczące eliminacji Boga rodzi zatem kłamstwo dotyczące sprawstwa zła. Ale na mocy jakiegokolwiek kłamstwa człowiek się nie odbuduje. Przeciwnie, jest na równi pochyłej do samozagłady. Po wydarzeniach w Paryżu powróciła dyskusja nad zwiększeniem kontroli państwa nad społeczeństwem w celu zapobiegania kolejnym zamachom. Władza ma moralne prawo do zwiększenia inwigilacji obywateli, a przez to ingerencji w ich życie osobiste, aby ustrzec ich przed atakami terrorystów? W tym przypadku cel uświęca środki? – Powiem krótko, niech Europa zrobi to, co do niej należy w tym momencie – niech użyje rozumu. A rozum nakazuje zatrzymać falę nielegalnych nachodźców. Są wśród nich potencjalni i nie tylko potencjalni żołnierze ISIS, są potencjalni rekruci, ale nade wszystko są agresywni, młodzi, obcy nam kulturowo, a nastawieni roszczeniowo wedle mechanizmu szariatu wyznawcy islamu. Margines osób autentycznie szukających azylu jest nieporównywalny do tej szarej masy nieznanych z twarzy potencjalnych agresorów. Potencjalnym krytykom tej wypowiedzi odpowiem: w przeciwieństwie do wielu miłośników przyjmowania nachodźców, ja spędziłem wśród nich miesiąc w Niemczech. Po drugie, Europa musi zastosować prostą zasadę sprawiedliwości – dopóki chrześcijaństwo jest nie tylko marginalizowane, ale prześladowane w państwach islamskich, nie ma podstaw do wspierania przez państwa europejskie instytucji islamskich w Europie. Należałoby, na co wskazują znawcy islamu, zwrócić uwagę na treści kazań duchownych niektórych odłamów islamu, na paramilitarne spotkania islamistów. Zdecydowanie należy odróżnić to, co jest rdzeniem religii wyznawców Mahometa, od jej praktyki w konkretnych warunkach. Mimo że ataku dokonali muzułmanie, my jako chrześcijanie jesteśmy zobligowani do wynagrodzenia Bogu popełnionych krzywd? – Źródłem wszelkiego zła strukturalnego jest ludzki grzech. Tak jak istnieje solidarność w dobru, istnieje też swoisty system naczyń połączonych zła. Mój grzech jest elementem większego zła, jego eskalacji. Za każdy grzech musimy żałować, za własne grzechy przepraszać. Nade wszystko winniśmy w obecnej sytuacji dążyć do umocnienia naszej wiary i etosu chrześcijańskiego. Europa będzie silna nie wiarą w NATO, ale wiarą w Boga. Wtedy odnajdzie samą siebie. I wtedy nie będzie wydana na łatwy żer żadnym fundamentalistom. Dziękuję za rozmowę. Rafał Stefaniuk

Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/swiat/147147,pytania-w-obliczu-zamachu.html

_____________________________


Francuskie i niemieckie służby wywiadowcze wiedziały o nadchodzących atakach w Paryżu miesiąc temu

Paryż, Francja- Narodowy stan wyjątkowy został ogłoszony w całej Francji po przynajmniej sześciu skoordynowanych atakach rozegranych w Paryżu, które zabiły co najmniej 120 osób i raniły szacowane na 200 innych.

13 Nov 2015, Paris, France --- suspected terrorist arrested near Place Republique Photo by John van Hasselt --- Image by © John Van Hasselt/Corbis

Zaskakująca informacja właśnie wypłynęła, która wskazuje na to, że Francuska Policja Narodowa spotkały się tygodnie temu z niemiecką policją federalną BKA i niemieckim federalną służbą wywiadowczą BND, aby przedyskutować nadchodzące, wcześniej zaplanowane ataki terrorystyczne w Paryżu.

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/francuskie-i-niemieckie-sluzby-wywiadowcze-wiedzialy-o-nadchodzacych-atakach-w-paryzu-miesiac-temu-2015-11

_____________________________


Paryż, trzynasty listopada. Wspólne dzieło islamistów i lewicy

 
Paryż, trzynasty listopada. Wspólne dzieło islamistów i lewicy
fot.REUTERS/Vincent Kessler

Za rzeź w Paryżu dokonaną przez muzułmańskich terrorystów współodpowiedzialność ponosi lewica i libertyni z Unii Europejskiej. Od samego początku kryzysu imigracyjnego dwoili się oni i troili, aby podkreślić całe „bogactwo kulturowe”, które do nas dotrze w postaci rzesz islamskich uchodźców.
Wprawdzie nikt spośród entuzjastów owego „ubogacenia” nie wyjaśnił, co ono właściwie oznacza (np. czy to, że muzułmańscy pianiści będą bardziej widoczni podczas Konkursu Chopinowskiego w Warszawie – nie było ani jednego), ale nowomowa ideologów z „Gazety Wyborczej” i innych mediów lewackiej ekstremy nie przebierała w słowach, żeby obrazić co bardziej sceptycznych i krytycznych. Mądrzy nadredaktorzy nie potrafili nadziwić się zaściankowemu oporowi polskiego narodu przed uchodźcami. Ileż słów pogardy padło w kierunku Polaków ze strony socjalliberalnych mediów spod ponurego sztandaru Lisa i Michnika.
„Kim mogli być zamachowcy?”
Takie pytanie pojawiło się na portalu gazeta.pl. Cyngle lewicy, teraz wstrząśnięci wydarzeniami w Paryżu, ponoszą moralną odpowiedzialność za to, co się tam wydarzyło i co jeszcze się wydarzy. Ślepcy zanurzeni w ideologii poprawności politycznej jak ognia boją się używać słów „islam”, „muzułmanie”. Opowiadają za to wyprodukowane naprędce brednie o bazie ekonomicznej, dezintegracji społecznej, problemach socjalnych, nieodpowiedniej polityce adaptacyjnej, o konieczności rozbudowania systemu absorpcji imigrantów, aby ich efektywnie przyjąć na łono świeckiej cywilizacji europejskiej. Parsknąłem gorzkim śmiechem, gdy przeczytałem wybitny komentarz wybitnego redaktora „Wyborczej”, pana Kurskiego Jarosława, który po rzezi paryskiej zagrzewa do jeszcze większej solidarności z uchodźcami. Z kolei czołowe pióro „Krytyki Politycznej” nie widzi związków aktów terroru z islamem (a z czym, panie Sierakowski korelować slogany „Allahu akbar”, wykrzykiwane przez morderców z Paryża: z buddyzmem, hinduizmem, może z katolicyzmem?).
Osłabiające są te lewicowe zachwyty nad obiektywizmem i głębią analizy we francuskich mediach, bez rzekomego szczucia na islam. Wyborne. Gdyby media nad Sekwaną pozwoliły sobie na choćby jedną krytyczną uwagę wobec muzułmanów, zmobilizowana masa imigrantów szybko pokazałaby im, kto rządzi. Kto naprawdę rządzi we Francji.
Fundatorzy dramatu
Jakże znamienny był ten huk wybuchu, jaki usłyszeli kibice podczas piłkarskiego meczu Francja – Niemcy. Przecież te dwa państwa są źródłem patologii kryzysu imigracyjnego, a jednocześnie to główni dobroczyńcy uchodźców. Czy teraz pan Hollande też się uśmiecha z przekąsem, jak to ostentacyjnie czynił podczas świetnego wystąpienia prof. Ryszarda Legutki w Parlamencie Europejskim? Zamiast pohukiwać i grać Jamesa Bonda, prezydent Francji powinien podać się natychmiast do dymisji. Powiedział, że „za zamachy odpowiedzialne jest Państwo Islamskie”. Cóż za trafna diagnoza! Aż powala z nóg. To pan Hollande jest odpowiedzialny, wraz z całą lewacką trupą i wraz z rządem RFN forsującym ogólnoeuropejskie Herzlich wilkommen pod adresem imigrantów.
Gdy mowa o Niemczech, warto wspomnieć, że tamtejsze media też ścigają się w rywalizacji na głupotę. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” w swoich meldunkach wciąż podkreśla słowo mutmaßlich - domniemani [islamscy ekstremiści], a liberalni Bawarczycy z „Süddeutsche Zeitung” prawią, że cóż, przyszło nam teraz żyć w takich czasach, wespół ze światowym terroryzmem i trzeba się z tym pogodzić.
Płaczę nad Francją
A przecież wszystko jeszcze przed nami. Ataków będzie, niestety, coraz więcej. Nie ma bezpiecznych miejsc. Czy następny krok to zamach w metrze przy użyciu broni chemicznej?
Chyba jeszcze gorsza jest świadomość, że zamiast zdecydowanych, zbrojnych działań przeciwko muzułmańskim terrorystom będą teraz organizowane marsze z karteczkami, których islamiści zapewne panicznie się boją.
Płaczę razem z Francją nad tymi, których zamordowano z zimną krwią, nie w amoku, ale z pełnym wyrachowaniem i… po tchórzowsku. Płaczę też nad trupem Francji, pierwszej Córy Kościoła katolickiego, zdeptanej i zgwałconej na własne, samobójcze życzenie. Krew niewinnych ofiar z Paryża spływa na lewicę i jej fanatyczne miazmaty. Dlatego trzeba powiedzieć to głośno: lewacy to terroryści ideologiczni i współpracownicy muzułmańskich fanatyków. Trzynasty listopada w Paryżu to ich wspólne dzieło.


Tomasz M. Korczyński

Read more: http://www.pch24.pl/paryz--trzynasty-listopada--wspolne-dzielo-islamistow-i-lewicy,39427,i.html#ixzz3rdlYOgFf


_____________________________


KORESPONDENCJA.​

co mówi Polska emigrantka o sytuacji w Brukseli, w Anglii i we Francji. itd

http://gloria.tv/media/VHnRmrR2Uxd

Francja przekonała się jak działają bezbożne zarządzenia: rozdziału państwa  od kościoła.​ To było takie katolickie państwo. Ale jak oddali władzę demonowi to tak mają. Czyżby nie wiedzieli, że jest BÓG  i diabeł?

Sąd we Francji nakazał zniszczyć pomnik Jana Pawła II, ale wezmą go Węgrzy
http://wirtualnapolonia.com/2015/05/17/afera-wokol-pomnika-jana-pawla-ii-ruch-wegrow/

_____________________________

PAPIEŻ FRANCISZEK OFICJALNIE ROZPOCZĄŁ TRZECIĄ WOJNĘ ŚWIATOWĄ​
​, CZYLI SŁUCHA DEMONÓW, KTÓRE CHCĄ PRZEZ ZAZDROŚĆ ZNISZCZYĆ CAŁĄ PLANETĘ ZIEMIĘ POSŁUGUJĄC SIĘ DEMONICZNYMI LUDZMI A SZCZEGÓLNIE DUCHOWNYMI. mk.

Rozstania Alert: Papież Potwierdza 3 wojny światowej w Paryżu w wyniku ataków

 15,11. 2015  
​    ​
http://www.mydailyinformer.com/breaking-alert-pope-confirms-world-war-3-in-wake-of-paris-attacks/#

Papież

Rozstania Alert: Papież Potwierdza 3 wojny światowej w Paryżu w wyniku ataków

Franciszek w sobotę rano zwane ataki terrorystyczne w Paryżu część z, cytuję, "Trzecia Wojna Światowa." Franciszek złożył oświadczenie podczas rozmowy telefonicznej sobotę z TV 2000 na Konferencji Episkopatu Włoch. Jak tego raportu, państwo islamskie przyznał się do odpowiedzialności za zgłoszone 128 osób potwierdziło żyje, a ponad 180 zostało rannych. 

DOTYCZY:  WW3 Syjonizm vs Albert Pike Przewidywana islam wszystkie 3 wojen światowych
The ataków terrorystycznych, które ukierunkowane barów, restauracji, sali koncertowej i stadionu w samym sercu Paryża, w listopadzie 13. Około 80 osób wymienionych w stanie krytycznym, zgodnie raportów międzynarodowych.

728x90-SED-0021
Świadkowie poinformował słuchu terroryści krzyczeć "Allah Akbar!" - Po arabsku "Bóg jest wielki!" Islamskich terrorystów przeprowadziło oblężenie bombami samobójczych i półautomatycznej broni.  
Francuski prezydent Francois Hollande nazwał ataki "akt wojna "przez ISIS i obiecał doprowadzić planetę w I wojnie światowej 3. 

DOTYCZY: P ope FRANCISZEK AT NARODÓW ZJEDNOCZONYCH - New World Order rozpoczął - OSTRZEŻENIE FINAL
 

NWO 2016 [FILM DOKUMENTALNY] OBAMA VS Putin ISIS ostateczne ostrzeżenie III wojny światowej Franciszek

 Jest to spotkanie umysłów wśród światowych liderów w nadziei skonsolidować świat w jakiejś formie zbiorowego zarządzania. USA Turystyka i jego mowy Senat Franciszek "oznacza początek końca. 2015 był rokiem, że papiestwo uczynił ziemię na scenie geopolitycznej. Stany Zjednoczone mają tylko neutralizują Chiny, Rosja i islamskiej sekty szyickie do wdrożeniaNowego Porządku Świata NWO Illuminati KONGRES 2016

_____________________________

TAJEMNICE WŁADCÓW TEGO ŚWIATA​
 http://www.youtube.com/watch?v=YBxP4ZzJlXs&sns=em


_____________________________

http://youtu.be/aAyAupEEB3

Odpusty są wielkim darem Miłosierdzia Bożego. Korzystajmy z nich dla siebie i dla dusz w Czyśćcu cierpiących.

_____________________________

spotkanie z red. Michalkiewiczem 18.11

 1222St-Michalkiewicz.JPG

Księgarnia Wojskowa im. gen. Stefana Grota-Roweckiego

Waldemar i Ewa Podgórscy

​  -  ​
ul. Tuwima 34
​  -  ​
90-002 Łódź

tel/fax (042) 633-94-68

www.ksiegarniawojskowa.net.pl

https://www.facebook.com/Ksiegarniawojskowa

____________________________

 

Szanowni Państwo,

wraz z Kają Godek bardzo gorąco zachęcam do podpisania petycji, którą kierujemy do pani Premier Beaty Szydło. Prosimy nowy rząd, aby wyszedł jak najszybciej z inicjatywą ustawodawczą w sprawie ochrony życia od poczęcia:

http://citizengo.org/pl/petycja-do-rzadu-pis-o-inicjatywe-ustawodawcza-w-sprawie-ochrony-zycia-od-poczecia

Oto, co napisała do nas Kaja Godek:

"Szanowni Państwo,

Sformowanie nowego rządu przynosi nadzieję, że głos obywateli od lat domagających się przywrócenia prawa do życia dla każdego dziecka od poczęcia, zostanie wreszcie usłyszany. Po latach rządów ludzi, którzy ignorowali wnoszone do Sejmu projekty obywatelskie i pozwalali w majestacie prawa zabijać nienarodzonych, przychodzi władza deklarująca wsłuchanie się w głos Polaków.

Konstytucja RP daje możliwość wystąpienia z inicjatywą ustawodawczą m.in. Radzie Ministrów.

Zachęcam Państwa do podpisania apelu o wystąpienie z inicjatywą ustawodawczą chroniącą życie do desygnowanej na Premiera Beaty Szydło. Okażmy solidarność z bezbronnymi dziećmi, wesprzyjmy nowy rząd w przeprowadzaniu dobrych zmian!

Serdecznie pozdrawiam,

Kaja Godek"

Oto link: http://citizengo.org/pl/petycja-do-rzadu-pis-o-inicjatywe-ustawodawcza-w-sprawie-ochrony-zycia-od-poczecia

Zachęcam do podpisów i serdecznie pozdrawiam wraz z Zespołem CitizenGO,

Magdalena Korzekwa-Kaliszuk

Campaigns Director CitizenGO Polska

Adresat petycji: Premier Beata Szydło

Szanowna Pani Premier!

Minęło 8 lat rządów partii, która przedstawiała się jako obywatelska, a w rzeczywistości ignorowała wolę Polaków.

Wśród wielu pilnych spraw, jakie czekają na uregulowanie, pierwszorzędną wydaje się kwestia wprowadzenia prawnej ochrony życia wszystkich dzieci od poczęcia niezależnie od ich stanu zdrowia czy też okoliczności, w jakich przyszło im się począć i rozwijać w łonie matki. Odchodząca władza wykazywała obojętność na los nienarodzonych i wzrastającą rokrocznie liczbę aborcji. Nie była też wrażliwa na los dzieci abortowanych na późnym etapie ciąży ani na fakt, że wiele z nich przeżywa "zabieg" i umiera godzinami już poza organizmem matki. W imieniu najsłabszych i najbardziej bezbronnych musieli się zatem wypowiadać obywatele. Kolejne projekty podpisane przez setki tysięcy Polaków odpadały jednak w pierwszym czytaniu, a podpisy trafiały do sejmowych niszczarek.

Wraz z nadejściem nowej władzy pojawia się nadzieja, że postulat ochrony życia doczeka się realizacji i że nowy rząd sam zadba o to, by poprawić polskie prawo. Zgodnie z Konstytucją RP, Rada Ministrów ma inicjatywę ustawodawczą. Apeluję do Pani Premier o skorzystanie z tego narzędzia i jak najszybsze wniesienie do laski marszałkowskiej projektu ustawy chroniącej życie i zdrowie każdego człowieka od poczęcia.

Z poważaniem



Kliknij, aby podpisać petycję.

 

____________________________

Szczęść Boże,

Nazywam się Oliver Dash Doeme i jestem biskupem Maiduguri w Nigerii. Dziękuję CitizenGO za możliwość skontaktowania się z Wami bezpośrednio.

Piszę do Was, aby poprosić Was o wsparcie. Podpiszcie apel o pomoc w aspekcie politycznym, ekonomicznym i militarnym w walce z Boko Haram:

http://www.citizengo.org/pl/pr/30993-chrzescijanie-z-nigerii-prosza-o-pomoc

Niżej nieco opiszę sytuację:

Organizacja terrorystyczna Boko Haram stale intensyfikuje swoje działania w Nigerii, szczególnie przeciw mniejszości chrześcijańskiej. Radykalana gałąź Islamu zwiększyła natężenie ataków w zeszłym październiku, kiedy to dwie kobiety popełniły samobójstwo w ataku bombowym, który spowodował śmierć 11 osób. W przeciągu zeszłych 6 lat Boko Haram zamordowało 150.000 ludzi, większość z nich to chrześcijanie.

Boko Haram jest odpowiedzialne za 2.1 mln wysiedleń w Nigerii. W mojej diecezji spośród 125.000 wiernych chrześcijan 60.000 uciekło.

Jednakże obrona przed atakami okazuje się też skuteczna:

  • W minionym październiku żołnierze uratowali 338 zakładników, kobiety i dzieci.
  • Armia rozprowadza plakaty z wizerunkami wzorcowych członków straży ochotniczej.
  • 150 dżihadystów zostało zabitych podczas operacji militarnych.
  • USA wysłało 300 oddziałów do Kamerunu w celach wywiadowczych i obserwacyjnych.
  • Francja organizuje szczyt, w którym uczestniczyć będą kraje zaangażowane w konflikt, by porozumieć się w sprawie powstrzymania przemocy w Nigerii.

Niektórzy spośród mieszkańców moich diecezji powracają, ale brakuje im podstawowych środków do życia: jedzenia, lekarstw, a nawet schronienia. Proszę, abyście razem ze mną podpisali apel o międzynarodową pomoc dla nich:

http://www.citizengo.org/pl/pr/30993-chrzescijanie-z-nigerii-prosza-o-pomoc

Nie boimy się, ponieważ wiemy, że Kościół zawsze wychodził zwycięsko z prześladowań. Wierni są tutaj silni i odważni. Wiem, że przyszłość Kościoła w Nigerii rysuje się w jasnych barwach. 

Wiemy też - i to powtarzam mieszkańcom mojej diecezji - że Maryja walczy z nami.

Jednakże, potrzebujemy również solidarności okazanej nam przez międzynarodową społeczność. Mieszkańcy tutaj przechodzą traumę, muszą żyć w fatalnych warunkach. Proszę, abyśmy wspólnie im pomogli i wykonali pierwszy ku temu krok:

http://www.citizengo.org/pl/pr/30993-chrzescijanie-z-nigerii-prosza-o-pomoc

Na koniec dodam, że wiem, że Wy również walczycie z Waszymi "Boko Haram", jakimi są aborcja i ideologia gender. Walczcie przeciwko tym demonom!

Z góry dziękuję Wam za Waszą pomoc i solidarność. Możecie liczyć na moją modlitwę, o którą również Was proszę.

Szczęść Boże,

Biskup Oliver Dash Doeme, Maiduguri (Nigeria)

PS: Proszę Was, abyście również powiedzieli o tym apelu Waszym przyjaciołom. Może będziecie w stanie przesłać im mój list? Dziękuję Wam z całego serca! Z Panem Bogiem.


Apel o międzynarodowe wsparcie dla Chrześcijan z Nigerii

Chrześcijanie w Nigerii codziennie cierpią prześladowania ze strony Boko Haram. W ciągu ostatnich sześciu lat zostało zamordowanych 150 000 osób.

W diecezji Maiduguri zniszczono 50 kaplic i kościołów. Blisko 60 000 z 125 000 wiernych z diecezji zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

Ci, którzy pozostali żyją na codzień w traumie i strachu. Potrzebują pitnej wody, lekarstw i mieszkań. Kraj potrzebuje pomocy politycznej, ekonomicznej i militarnej.

Zwracamy się do organizacji międzynarodowych, zwłaszcza ONZ oraz Unii Afrykańskiej o wzmocnienie wspólnych działań politycznych i koalicji krajów afrykańskich, która walczy z Boko Haram.


Kliknij, aby podpisać petycję.

_____________________________

         15 LISTOPADA 2015

   XXXIII niedziela zwykła

                                               
 
 
 
(Mk 13,24-32)

Jezus powiedział do swoich uczniów: W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba. A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.
 
           
 

Nieznana godzina

Zatrzymałem się w iglastym lesie. Lubię chodzić po dywanie suchego igliwia i podziwiać drzewa, które ciągle zrzucają swe igły i ciągle są zielone. Dokonuje się to prawie niezauważalnie. Drzewo stoi lato i zimę zielone, a jednak ono ustawicznie wymienia swe igły, można je znaleźć na ziemi. Gałązki od dołu usychają, ich rolę przejmują nowe, wyrastające coraz wyżej. To obraz życia ludzkiej rodziny. Każdy ma swoje zadanie do spełnienia, każdy korzysta z drzewa ludzkości, ciągnie z niego życiodajne soki i każdy ubogaca to drzewo swoim wkładem — pracy, radości, cierpienia.

Kiedy w tym kontekście czytamy słowa Jezusa o eschatologii, staje się zrozumiały ich podwójny wymiar. Jeden dotyczy losów poszczególnych szpilek, drugi losu całego drzewa.

Każdego człowieka winien interesować zarówno jego indywidualny los, jak i los całości rodziny ludzkiej. Pewne szpilki będą uczestniczyły bezpośrednio w końcowym dramacie całego drzewa, to te które na nim zostaną w momencie jego ścięcia. Jezus mówi o dramatycznej scenerii kresu ludzkości. Zdecydowana jednak większość ludzi przeżywa swoją własną eschatologię, gdy obumiera i odpada od całości. Koniec życia jednostki też może mieć miejsce w dramatycznej scenerii. Dla człowieka umierającego „słońce się zaćmi, księżyc nie daje swego blasku, gwiazdy spadają z nieba i moce niebieskie są wstrząśnięte”. Wystarczy być blisko umierających, by dostrzec indywidualnie przeżywaną, przez każdego inaczej, ich własną eschatologię, ich odejście z tego świata i wejście w nowy świat. Czasami dokonuje się to bardzo spokojnie, a nawet uroczyście, jakby czekając na spotkanie z kimś wielkim i pięknym. W oczach umierających pojawia się szczęście, jakby widzieli „Syna Człowieczego przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą”. Inni przeżywają głęboki ból rozdarcia, oderwania od rodziny, od tego, co posiadają.

Dla każdego człowieka w chwili śmierci kończy się świat, gaśnie słońce i blednie księżyc. Eschatologia ma indywidualny wymiar i trzeba się z tym liczyć. Trzeba umieć odejść, być gotowym pożegnać ten świat i nie dziwić się, że oczy nie zobaczą więcej słońca ani cudów przyrody, że zabraknie sił do interesowania się księżycem, gwiazdami na niebie. W momencie śmierci wartości widzialne nie przedstawiają już żadnej wartości. Liczy się wówczas spotkanie z Chrystusem i wejście w nowy świat.

Człowiek jednak może dostrzec sens swego życia jedynie wówczas, gdy dostrzeże sens dziejów całej ludzkości. Jak szpilka na drzewie iglastym odkrywa sens swego życia przez uczestnictwo w życiu drzewa, tak i człowiek może w pełni dostrzec sens swego życia przez uczestnictwo w życiu ludzkości. Stąd los całej ludzkości nie może mu być obojętny. Otóż pozostając przy obrazie drzewa warto podkreślić, że dramatyczna sceneria kresu doczesnych dziejów ludzkości, o której mówi Chrystus nie ma nic z unicestwienia ludzkości, ale jest jedynie opowieścią o kresie jej ziemskiej historii. Każde ścięcie drzewa jest jego dramatem. Często jednak dopiero to ścięte drzewo staje się drogocennym materiałem ubogacającym już nie las, ale pałace. Eschatologia mówi o kresie doczesnych losów ludzkości.

Jezus mówiąc o wydarzeniach eschatologicznych pragnie przede wszystkim przypomnieć dwie prawdy. Po pierwsze, trzeba się z tą rzeczywistością liczyć, ona jest nieunikniona. Po drugie, nikt nie zna godziny ani swojej śmierci, ani kresu dziejów ludzkości. Te dwie prawdy winny kształtować każdy dzień chrześcijanina. Trzeba się liczyć z przejściem do nowej rzeczywistości i nie być zaskoczonym, że to może dokonać się w dniu dzisiejszym. Chrześcijanin to człowiek czuwający. Jezus upomina „mówię wszystkim: Czuwajcie!”. Mocne ostrzeżenie Zbawiciela. Jak wiele od niego zależy! Umieć w każdej chwili pożegnać doczesny świat i wejść z radością w nowy, to znak dojrzałości chrześcijanina.

Ks. Edward Staniek

 

                                                                   https://www.youtube.com/watch?v=3t5G6F4LHGc

 
Z komentarza św. Augustyna, biskupa, do Psalmów
 

Nie sprzeciwiajmy się pierwszemu przyjściu,
abyśmy nie musieli obawiać się drugiego

 

"Wtedy rozradują się wszystkie drzewa leśne w obliczu Pana, bo nadchodzi, bo nadchodzi, aby sądzić ziemię". Raz już przyszedł, a przyjdzie powtórnie. Najpierw Jego głos zabrzmiał w Ewangelii: "Odtąd zobaczycie Syna Człowieczego przychodzącego w obłokach niebieskich". Dlaczego: "Odtąd"? Czy Pan nie przybędzie później, gdy podniosą lament wszystkie ludy ziemi? Przybył wcześniej w swych głosicielach i napełnił cały świat. Nie sprzeciwiajmy się pierwszemu Jego przyjściu, abyśmy nie lękali się drugiego. 
Cóż więc powinien czynić chrześcijanin? Korzystać ze świata, a nie służyć światu. Co to znaczy? Znaczy to, aby posiadać doczesne dobra tak, jakby się ich nie posiadało. Tak bowiem mówi Apostoł: "Zresztą, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, byli jakby nieżonaci; ci, którzy płaczą, jakby nie płakali; ci zaś, co się radują, jak gdyby się nie radowali; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, jak gdyby nie używali; przemija bowiem postać tego świata. Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień". Ten, kto jest wolny od wszelkich trosk, w spokoju oczekuje przyjścia Pana. Cóż to byłaby za miłość ku Chrystusowi, lękać się, że przyjdzie? Miłujemy Go i boimy się, że przyjdzie. Czy naprawdę miłujemy? Czy może bardziej miłujemy nasze grzechy? Miejmy zatem w nienawiści grzechy, a miłujmy Tego, który przyjdzie, aby ukarać grzechy. Chcemy czy nie chcemy, przyjdzie na pewno. To, że nie przychodzi teraz, nie oznacza, że nie przyjdzie później. Przyjdzie, a nie wiesz kiedy. Jeśli znajdzie cię przygotowanym, nie zaszkodzi ci twa niewiedza. 
"I rozradują się wszystkie drzewa leśne". Przyszedł pierwszy raz, a potem powróci, aby sądzić ziemię. Ci, którzy za pierwszym Jego przyjściem uwierzyli, "że przyjdzie", spotkają Go rozradowani. 
"Będzie sądził świat ze słusznością i ludy według swojej prawdy". Co znaczy: ze słusznością i według prawdy? Zgromadzi wokół siebie swoich wybranych na sąd, pozostałych zaś oddzieli; jednych zatem postawi po prawej, drugich po lewej stronie. Cóż bowiem bardziej słuszne i odpowiadające prawdzie, jeśli nie to, aby ci, którzy przed przyjściem Sędziego nie chcieli być miłosierni, nie spodziewali się miłosierdzia od Sędziego, gdy przyjdzie. Ci zaś, co pełnili miłosierdzie, sądzeni będą podług miłosierdzia. Do tych po prawicy powie: "Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, weźcie w posiadanie królestwo przygotowane wam od założenia świata". I przypomni czyny miłosierdzia: "Byłem głodny, a daliście Mi jeść, pragnąłem, a daliście Mi pić", i tak dalej.