2015-03-Marzec

2015-03-marzec

Warto odświeżyć pamięć : )

RADIO CHRYSTUSA KRÓLA
 Jeśli chcesz słuchać RADIA-SZUKAM-
SŁUCHAJ - CLICK





Grzegorz Braun kandydatem na Urząd Prezydenta RP!

DLACZEGO MEDIA W POLSCE RAZEM Z "RADIEM MARYJA" NIC NIE MÓWIĄ O GRZEGORZU BRAUNIE?      
    BO ON MÓWI JAKO JEDYNY O PANU BOGU - JEZUSIE CHRYSTUSIE - KRÓLU I O INTRONIZACJI !!!

         TO WIDZICIE CZYJE SĄ MEDIA W POLSCE -  NAPEWNO WROGÓW POLSKIEGO NARODU !!!
          BOGIEM MEDIÓW W POLSCE JEST DEMON - LUCYFER KTÓRY KAŻE MILCZEĆ O BOGU  !!!​

 

​      KAŻDY CZŁOWIEK WIE, ŻE W ŚWIECIE JEST PAN BÓG I DIABEŁ - DO WAS NALEŻY WYBÓR,
   ALE POTEM NIE PŁCZCIE I NIE NARZEKAJCIE NA NIKOGO, BO BĘDZIECIE PIĆ TO CO NAWARZYLIŚCIE..​

 
 

15.20- koniec liczenia!

 

104.285 dobrych podpisów poparcia zaliczono w PKW.

 

Grzegorz Braun kandydatem na Urząd Prezydenta RP!

...
 

Wszystkim, którzy złożyli swój podpis, tym którzy ofiarnie zbierali podpisy- którzy dostarczali je do komitetów wyborczych, wysyłali na podany adres. Wszystkim zwolennikom i sympatykom Grzegorza Brauna w Kraju jak i zagranicą serdecznie Bóg zapłać!
Pozostańcie z nami!
WALKA TRWA!  Link:
https://www.facebook.com/BraunGrzegorz

Grzegorz Braun w lokalnej telewizji kablowej w Poznaniu

 

https://www.youtube.com/watch?v=xZ4L0ScTuhA#t=1186
 
 
Świetne. Podoba mi się, jak Braun daje rady dziennikarzowi, stara się go nieco naprostować :-) Zresztą nie pierwszy raz. To jest piękne u tego człowieka - ta odwaga, której innym by zabrakło, podkulili by ogon.
Tak samo było, jak ostatnio poszedł do PKW w sprawie wniosku lustracyjnego. Też Braun starał się "oświecić" nieco urzędnika.

_____________________________________________________


Dlaczego Gibson pękł?


http://www.pch24.pl/dlaczego-gibson-pekl-,24099,i.html


           

_____________________________________________________


Osiem duchów zła - PYCHA | Fronda.pl

NAJGORSZY GRZECH TO PYCHA, BO OD NIEGO POCHODZĄ NASTĘPNE​
 
 
                                          
 
 
 

http://www.fronda.pl/a/osiem-duchow-zla-pycha,49368.html


_____________________________________________________


UWAGA - RODZICE UWAŻAJCIE CO KUPUJECIE DLA SWOICH DZIECI DO JEDZENIA I DO UBIERANIA.​
 
         

Z komentarza:

Demoniczno-halloweenowy kształt chrupek kukurydzianych wpływa zdecydowanie
destrukcyjnie na rozwijającą się, wrażliwą psychikę młodego człowieka.

Za to zdjęcia zmasakrowanych, zalanych krwią płodów rozkawałkowanych podczas
aborcji wywieszone na płocie przy szkole podstawowej, kościele czy parku
spływają po kilkuletnich dzieciach jak woda po kaczce:
"- Naszym celem nie jest pokazywanie wystawy dzieciom, tylko dorosłym, ale
nawet jeśli jakieś dziecko zobaczy nasze plakaty, to z badań
psychologicznych wynika, że takie obrazy nie powodują u dzieci żadnych
urazów - dodaje Dzierżawski. "

____________________________________________________


KOŚCIÓŁ POWINIEN BYĆ PRAWDĄ, GŁOSIĆ PRAWDĘ I IŚĆ ZA PRAWDĄ I TEJ PRAWDY NAUCZAĆ LUDZI​

Czy abp L. wiedział o sobowtórze pap.Pawła VI?

https://pelagiusasturiensis.wordpress.com/2013/08/28/arcybiskup-lefebvre-a-s
edewakantyzm/
 

       

____________________________________________________

Ikona proaborcjonistów - z nami...?


Jedna decyzja… 50 000 000 zabitych dzieci.

W 1973 roku w USA odbył się głośny proces zwany Roe kontra Wade. Kobieta występująca pod pseudonimem Jane Roe domagała się prawa do usunięcia ciąży. Nie wchodzę w szczegóły, bo o nich możesz dużo przeczytać. Roe wygrała proces. Od tamtego momentu aborcja w USA stała się legalna. Do dziś w USA zabito 50 000 000 nienarodzonych dzieci.

Kobieta o pseudonimie „Jane Roe” żyje do dziś. Nazywa się Norma McCorvey i mieszka w Smithville, małym miasteczku w USA.


Piszę Ci o niej, bo „dziwnym trafem” reżyser filmu „Doonby. Każdy jest kimś”- zdecydował, że film będą kręcić kilkaset metrów od jej domu. Peter Mackenzie robi film, który ma pokazać, że każde życie jest cenne i potrzebne, a tuż obok żyje słynna Jane Roe...

Jak nazwać ten „przypadek”?

Co zrobił reżyser? Co z tego wynikło?

Jeszcze zepsułbym tę historię swoim opisem. Posłuchaj Petera, którego we wtorek poprosiliśmy, by nam opowiedział więcej szczegółów. Zrobił to. Nawet bardzo chętnie, bo wie, że w tej historii kryje się jedna z pereł „Doonby’ego”.

Nagranie ma 2,5 minuty – zobacz:
Wywiad zReżyserem

http://doonby.pl/wywiad-z-rezyserem/

Piszę Ci o tym, bo wczoraj wprowadziliśmy „Doonby. Każdy jest kimś” do kin. Mamy tym samym dwa wielkie dzieła (drugie to „Bóg nie umarł) w kinach. Jest radość! 

„Doonby” swoją nieprzewidywalną fabułą wbija w fotel. Jest też:
(dosłownie) znienawidzony przez organizacje pro-choice (tj. za aborcją).
piękną historią o tym, jak każde życie jest cenne i potrzebne.
„narzędziem” do promocji cywilizacji miłości (cytując za JPII).

Mamy go. Jest w 80 kinach.

Piszę do Ciebie, bo wiem, że możesz coś zrobić. Wiesz, że trzeba promować kulturę życia (chrześcijaństwo!). Czy pomożesz?

Jak?
1) Idź do kina. Weź znajomych.
Część kin (Multikina) gra tylko dla grup. Trzeba do nich zadzwonić i zamówić salę. Lista kin: 
http://doonby.pl/lista-kin/

2) Udostępnij ten plakat:
https://www.facebook.com/FilmyKtoreZmieniajaZycie/photos/a.
1433936366899118.1073741828.1433433930282695/1434660943493327/?type=1&theater


3) Napisz opinię:
http://doonby.pl/o-tytule-mowia-widzowie-opinie/

4) Daj ocenę:
http://www.filmweb.pl/film/Doonby.+Ka%C5%BCdy+jest+kim%C5%9B-2013-570610

 
To tyle w temacie filmów… 

Mam też dla Ciebie niespodziankę przygotowaną specjalnie na czas Wielkiego Tygodnia.

Nie wiem czy pamiętasz jak rok temu pomagaliśmy w transmisji on-line z największego widowiska pasyjnego na świecie. Chodzi mi o Misterium Poznańskie. Wtedy w Poznaniu było 60 000 osób.

To było rok temu... a tegoroczne Misterium odbywa się dokładnie dziś! Wspólnie z reżyserem (Arturem Piotrowskim) zapraszam Cię do transmisji on-line. Zapraszam Cię na:
http://www.misterium.eu/transmisja/

Kilkuset aktorów, dziesiątki tysięcy widzów. I najważniejsze: wracamy do historii Jezusa i wniej się zanurzamy. Zapraszam, zdecydowanie: http://www.misterium.eu/transmisja/

Błogosławionego Wielkiego Tygodnia!

Podpis Andrzej
  
Inspirujemy! Niech dzieją się dobre rzeczy!
 






W czasie gdy do Polski ściągaliśmy „Mary’s Land”  czy  „Bóg nie umarł” robiłem dokładnie to samo co teraz przy filmie „Doonby. Każdy jest kimś”.

Chciałem zainteresować nim nie tylko widzów, ale i dziennikarzy.


A więc wysłałem do nich maila o dziwnym tytule... „Zniknięcie właściciela adresu XXXXX”. Te iksy, to był adres mailowy konkretnego odbiorcy.

Tyle tylko, że nie do końca przewidziałem jaka może być reakcja na taki tytuł. 

W kilku wypadkach reakcja była natychmiastowa. Podobna do reakcji żołnierza, który słyszy "BACZNOŚĆ!":

Jak to zniknięcie?!! Co się stało?!
Jak to, jak to…?!



Ludzie!

Gdyby taka właśnie była reakcja, na zabijanie dzieci podczas aborcji, to kultura śmieci nie szerzyła by się na prawo i lewo. Jakby tak patrzyli lekarze-aborcjoniści, politycy, dziennikarze. Co by było, gdyby całe społeczeństwo pytało natychmiast: jaka aborcja? Jak to? Dlaczego to dziecko  ma zginąć?

Podnoszę ten temat, ponieważ…

Mamy kolejny film, który tym razem jest wielkim narzędziem do wypychania kultury śmierci, a szczególnie aborcji. Idziemy z nim do kin i mam nadzieję, że zobaczysz go nie tylko Ty – ale wiele osób, które są niezdecydowane w tematach pro-life.

Przedstawiam Ci Sama Doonbiego, głównego bohatera:

Doonby trailer - zobacz

Sam Doonby, tajemniczy i przystojny włóczęga, pojawia się znikąd w małym miasteczku w Teksasie. Jego nagłe przybycie wywołuje falę niezwykłych zdarzeń i zmienia życie wielu ludzi. Kiedy równie niespodziewanie jak się pojawił, nagle znika, mieszkańcy miasteczka zaczynają zdawać sobie sprawę z tego, jak wielkie znaczenie może mieć obecność lub brak jednej osoby.

A poza tym, że „Doonby” jest filmem, który naprawdę zmienia życie (a niektórym oszczędzi) to… najzwyczajniej jest to bardzo dobry film. W sam raz na kinowy wieczór, spędzony w dobrym towarzystwie 
 
 
Już teraz zapraszam Cię do kina – od piątku „Doonby” jest w 45 lokalizacjach.
 
Dodatkowo, we wszystkich Multikinach w Polsce jest możliwość organizowania pokazów dla grup! To bardzo dobra wiadomość. Dla wielu z nas zorganizowanie kilkunastu znajomych to niewiele – a przy tym pokażemy kinom, że film jest potrzebny.

Zobacz listę kin:
http://doonby.pl/lista-kin/



Do poznania „Doonbiego” zapraszam szczególnie osoby i organizacje pro-life. Jest nas bardzo dużo, a tutaj działamy z pomocą kina - potężnego narzędzia oddziaływania na świat.

Trzeba działać nie tylko z sercem, ale i profesjonalnie.

A więc... możne, któryś materiał Cię zainteresuje:
 darmowy konspekt lekcji w temacie pro-life
 propozycja kazania na Dzień Świętości Życia
 treść ogłoszenia duszpasterskiego

To kliknij na:
http://doonby.pl/materialy-dodatkowe/


Jeśli masz FB, możesz udostępnić ten plakat:
https://www.facebook.com/FilmyKtoreZmieniajaZycie/photos/a.1
433936366899118.1073741828.1433433930282695/1434660943493327/?type=1&theater



A organizacje pro-life zapraszam do kontaktu. Prześlę wszelkie materiały: plakaty, ulotki itp.


W poniedziałek ruszamy na Warszawę, gdzie odbędzie się pokaz prasowy filmu. Będzie na nim reżyser Peter Mackenzie oraz główna bohaterka Jenn Gotzon!!  Zobacz jak Jenn zareagowała na wieść o wizycie z Polsce. Każdy komu pokazuję to nagranie uśmiecha się od ucha do ucha: 
http://doonby.pl/jenn-gotzon-w-polsce/


Odezwę się jeszcze.

Działamy. Niech dzieją się dobre rzeczy!

Z Bogiem +
Podpis Andrzej
  
Inspirujemy! Niech dzieją się dobre rzeczy!
 




PS:
Chciałbym Cię także zaprosić na wielkie wydarzenie
związane z książkami religijnymi. Już niebawem...
XXI Targi Wydawców Katolickich. Będziemy tam
ekipą gloria24.pl. Szczegóły na www.swk.pl




PS 2:
Oto plakat "Doonby":
Plakat



_____________________________________________________


Wybierz Życie
"Wybierajcie więc życie,
abyście żyli wy i wasze potomstwo."
(Pwt 30, 19)


Human Life International - PolskaLogo

Podziękowanie za pomoc
w przygotowaniu wystawy pro-life
w Kazachstanie

Drodzy Przyjaciele!
Dostaliśmy bardzo miłe wiadomości z Kazachstanu. Tam Dzień Świętości Życia zamienił się w cały tydzień, gdy poruszane są te ważne tematy. O. Paweł Blok zorganizował sympozjum w Pietropawłowsku, podczas którego nastąpiła inauguracja wystawy pro-life, ufundowanej przez nasz Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia.


Inauguracja wystawy
 
INAUGURACJA WYSTAWY
W sympozjum wziął udział i wystawę poświęcił abp Tomasz Peta ordynariusz Archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie i przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Kazachstanu, który pochodzi z Inowrocławia. Jest on niezmiennie bardzo zaangażowany w promocję kultury życia i powstrzymanie ciągle legalnej w Kazachstanie aborcji, która jest tam prawdziwą plagą społeczną, odziedziczoną po czasach Związku Radzieckiego.
 
PRACOWITY GOŚĆ Z UKRAINY
W przygotowaniu wystawy bardzo pomogła Genia Samborska-Berekec przewodnicząca ukraińskiego ruchu obrony życia z Kijowa, która w tym roku była głównym prelegentem Tygodnia Świętości Życia.

Organizatorzy: od lewej Genia Samborska-Berekec, abp Tomasz Peta, o. Paweł Blok.
 
OD PARAFII DO PARAFII
W ciągu najbliższego roku, a pewnie i dłużej, wystawa będzie odwiedzać kolejne parafie w archidiecezji astańskiej, gdzie przychodzą głównie potomkowie polskich zesłańców, którzy są katolikami. To przede wszystkim dla nich robiliśmy tę wystawę. Z pewnością jej przesłanie połączone z katechezą prowadzoną przez Kościół uratuje wiele poczętych dzieci.

Uczestnicy sympozjum oglądają wystawę pro-life
 
O. PAWEŁ DZIĘKUJE!
Ojciec Paweł przysłał zdjęcia i bardzo prosił o przekazanie wszystkim Przyjaciołom wielkich podziękowań oraz serdecznych życzeń Wesołych Świat Wielkanocy.
Bardzo się cieszymy, że ten projekt tak bardzo się udał. Już myślimy o kolejnym. Zobaczymy, co czas pokaże.
 
WESOŁYCH ŚWIĄT ZMARTWYCHWSTANIA!
Wszystkim Przyjaciołom składam serdeczne życzenia błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.


W imieniu KPLŻ
Ewa H. Kowalewska
Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia
Human Life International - Polska



 


_________________________________________________

PANIE JEZU CZY POZWOLISZ PRZYJŚĆ CHOĆBY JEDNEMU ZDRAJCY NARODU POLSKIEGO I NASZEJ UKOCHANEJ OJCZYZNY POLSKI Z PIEKŁA NA ZIEMIĘ​, ABY POWIEDZIAŁ, ŻE NIE WARTO ZDRADZAĆ  NIKOGO - ANI CZŁOWIEKA, ANI OJCZYZNY; ŻE NIE WARTO SŁUCHAĆ DEMONÓW, GDYŻ Z PIEKIELNEGO OGNIA WIECZNEGO NIE MA NIGDY WYJŚĆIA.
 Pan Jezus:
"Oni nie uwierzą, gdyż będą mówili, że Ja i tak im daruję, bo Jestem Miłosierny. A Ja wam powiadam, Jestem Miłosierny na ziemi a po śmierni nie ma Miłosierdzia, tylko Sprawiedliwość, której waga jest niepodważalna".

      
 

Problemy z wyświetlaniem? Zobacz ten newsletter w przeglądarce.

Nr 088  |  wtorek, 31 marca 2015 r.

---

„Tegoroczne wybory to jest walka na śmierć i życie.
Nie dla Polski, bo Polska przetrwa, choć z ogromnymi,
niepotrzebnymi stratami, jakie przynosi każdy dzień rządów
najgorszej na pewno władzy w historii III RP.”

prof. Andrzej Nowak

---

Pobierz poradnik - kliknij tutaj lub grafikę  

 

Rażące zaniedbania ze strony Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) oraz wyborczej administracji w wyborach samorządowych przeprowadzonych jesienią 2014 roku niezbicie dowiodły, że mamy do czynienia z celowym, zakrojonym na ogromną skalę działaniem wymierzonym przeciwko polskiemu narodowi. Fałszowanie wyborczych procedur jest działalnością przestępczą o najwyższej szkodliwości społecznej, godzącej w fundamenty funkcjonowania demokratycznego państwa-prawa. W przypadku sfałszowania wyborów, organy władzy państwowej i samorządowej działają bez legitymacji suwerennego narodu, czyli bezprawnie. Fałszowanie wyborów, wielokrotnie demaskowane i potwierdzone w badaniach analitycznych, było przez wiele dziesięcioleci narzędziem sprawowania opresyjnej komunistycznej dyktatury i nadal pozostaje instrumentem panowania nad społeczeństwem przez polityczno-oligarchiczne grupy interesów w III RP. 

 

Pierwszym, przygotowawczym etapem do fałszowania wyników wyborów jest zagwarantowanie aby składy obwodowych komisji wyborczych były obsadzone przez "swojaków", czyli zespoły zaufanych osób – zwykle pracowników urzędu gminy otrzymujących posady z nadania rządzącego układu partyjnego i członków ich rodzin, a także osoby powiązane z władzą rozmaitymi interesami. Obsadzenie składów komisji lojalnymi wobec władzy ludźmi stwarza zagrożenie, że będą oni mieli wolną rękę w dniu wyborów, a ich czynności nie będą kontrolowane przez członków komisji i mężów zaufania delegowanych przez komitety wyborcze.

 

Gdyby komitety wyborcze
wprowadzały do wszystkich obwodowych komisji wyborczych
swoich przedstawicieli (członków komisji i mężów zaufania),
ryzyko zaistnienia nieprawidłowości w pracach komisji
byłoby bardzo poważnie ograniczone.

 

Konieczność opracowania tego poradnika zrodziła się z pilnej potrzeby uzdrowienia najważniejszej demokratycznej procedury, w której suwerenny naród podejmuje decyzje o swojej przyszłości. Poprawa sytuacji jest możliwa pomimo wielu mankamentów wyborczego prawa i źle funkcjonującej wyborczej administracji państwowej. Kluczowe znaczenie ma w tym zakresie jakość działania obwodowych komisji wyborczych, a ta przede wszystkim zależy od uczciwości jej członków wyrażającej się w rzetelnej pracy od momentu przygotowania wyborów, poprzez obsługę głosowania i liczenie głosów, aż do prawidłowej publikacji wyników i archiwizacji wszystkich dokumentów wyborczych, a także skuteczności społecznego nadzoru realizowanego przez mężów zaufania i międzynarodowych obserwatorów.

 

Warunkiem efektywnej społecznej kontroli realizowanej przez członków komisji i mężów zaufania jest dobra znajomość przepisów prawa wyborczego oraz nieuczciwych praktyk wpływania na wyniki głosowania. Poradnik ten, w odróżnieniu od innych opracowań tego typu, koncentruje się na opisie metod fałszowania wyborów, udzielając praktycznych wskazówek jak im zapobiegać, dokumentować oraz jak reagować na każde z nich. Opisy przedstawione zostały w układzie chronologicznym, począwszy od etapu przygotowania wyborów, a zakończywszy na ogłoszeniu wyników głosowania i przekazaniu ich do społecznego systemu gromadzenia i przetwarzania danych wyborczych zorganizowanego w ramach Ruchu Kontroli Wyborów (RKW). Wiele miejsca poświęcono zasadom reagowania na nieprawidłowości, prezentując między innymi zasady składania skarg i protestów wyborczych oraz współpracy z organami ścigania. 

 

Społeczny nadzór nad przebiegiem wyborów jest niezbędny ze względu na konieczność odbudowania zaufania do struktur państwa i zwiększenia wpływu społeczeństwa na jego funkcjonowanie. Uświadomiona przez większość narodu bezsilność wobec dotychczasowych wyborczych nadużyć, a także brak skutecznego przeciwdziałania im ze strony patii politycznych jest podstawową przyczyną bardzo niskiego zainteresowania wyborami. Niska frekwencja potęguje z kolei wpływ nieuczciwych praktyk w komisjach wyborczych na zniekształcenia wyników głosowania. 

 

Organizacja wyborów prezydenckich, parlamentarnych i samorządowych jest w pewnym zakresie odmienna, natomiast metody fałszowania na poziomie obwodowych komisji wyborczych pozostają takie same. Odmienności dotyczą głównie kart do głosowania (pojedyncze arkusze lub broszury) i ograniczeń terytorialnych (w wyborach samorządowych). 

 

Zaoferuj współpracę komitetowi wyborczemu swojego kandydata
lub zostań woluntariuszem Ruchu Kontroli Wyborów!
Rejestracja na stronie:

www.ruchkontroliwyborow.pl

 

10 maja 2015 roku

WYBORY PREZYDENCKIE

---

System RKW-IT

 

W  ramach systemu RKW-IT funkcjonują dwie równoległe procedury gromadzenia, przesyłania i sumowania wyników głosowania – procedura automatyczna i ręczna. Procedura automatyczna to przekazywanie wyników głosowania z pomocą informatycznego systemu RKW-IT. Procedura ręczna polega na osobistym, bezpośrednim przekazywaniu i dystrybucji kopii protokołów wyników głosowania w sieci koordynatorów ruchu RKW. 

Pobierz broszurę - kliknij tutaj 
Prezentacja w Power Point - kliknij tutaj 
Grafika w wys. rozdzielcz.- kliknij tutaj 

---

SCHEMAT USTALANIA WYNIKÓW GŁOSOWANIA W OBWODOWEJ KOMISJI WYBORCZEJ

Pobierz plakacik PDF w formacie A3 - kliknij tutaj lub grafikę 

Pobierz grafikę w wysokiej rozdzielczości - kliknij tutaj

---

Bibuła 

• Rosja, Brazylia chcą przystąpić do ABII pon, mar 30, 2015

• Ponad 100 tys. podpisów pod kandydaturą Grzegorza Brauna pon, mar 30, 2015

• Orzekanie o nieważności małżeństw i komunia dla rozwodników? pon, mar 30, 2015

• Ukraina będzie kipiała pon, mar 30, 2015

• Amerykanie będą szkolić neonazistów z pułku Azov pon, mar 30, 2015

• Relacje pomiędzy FSSPX a Rzymem wg abp. Pozzo nie, mar 29, 2015

• Pokazywać czy nie? nie, mar 29, 2015

• Ławrow: Podwójne standardy USA nie, mar 29, 2015

• Kogo partia wskaże? nie, mar 29, 2015

• Putin opowiedział się za niepodległością Palestyny nie, mar 29, 2015

• Syn Komorowskiego ma powiązania z WSI? sob, mar 28, 2015

• Australia wbrew USA dołączyła do nowego chińskiego banku sob, mar 28, 2015

• Stałe warianty gry – Grzegorz Braun sob, mar 28, 2015

• Neobanderowiec Konsulem Generalnym Ukrainy w Lublinie sob, mar 28, 2015

• Co jest groźniejsze, rosyjskie czołgi czy niemieccy biskupi? sob, mar 28, 2015

• Szefowie mediów podpisali “Inicjatywę Jedwabnego Szlaku” sob, mar 28, 2015

• Między pewnością a rozterką sob, mar 28, 2015

• Nowoczesność w domu i zagrodzie pt, mar 27, 2015

• Kolejna wojna – Arabia Saudyjska zaatakowała Jemen czw, mar 26, 2015 

 

Aleksander Ścios 

• ROTH I WYJŚCIE Z PUŁAPKI pt, mar 27, 2015

• CYWILNY MINISTER I WOJSKOWE PRO CIVILI pon, mar 23, 2015

• ILE MOŻNA ZYSKAĆ NA „KRYZYSIE PUTINOWSKIM” ? śr, mar 18, 2015

• MACHIAVELLI Z BUDY RUSKIEJ pon, mar 16, 2015

• NIEBEZPIECZNIE JAK ZA KOMOROWSKIEGO śr, mar 11, 2015

• JAK OBRONIĆ PUTINA KŁAMSTWEM O ŚMIERCI KS. JERZEGO pon, mar 09, 2015

• O KANCIASTEJ GRANICY wt, mar 03, 2015 

• PRZECIWKO MITOLOGOM „RUSKIEJ SIŁY” śr, lut 25, 2015 

 

Stanisław Michalkiewicz 

• Kogo partia wskaże? sob, mar 28, 2015

• Między pewnością a rozterką pt, mar 27, 2015

• Do ostatniego Polaka czw, mar 26, 2015

• Pańszczyźniaki śr, mar 25, 2015

• Takie były zabawy, spory w one lata... wt, mar 24, 2015

• O północy się zjawili jacyś Pro Civili nie, mar 22, 2015

• Spokojnie - to tylko kampania! pt, mar 20, 2015

• Wojna wszystkich ze wszystkimi czw, mar 19, 2015

• Próbny balon śr, mar 18, 2015

• Po schodach - coraz niżej nie, mar 15, 2015

• Milion pierwszy i drugi sob, mar 14, 2015

• Porządki wiosenne i rewolucyjne pt, mar 13, 2015

• Klucz dopasowany do etapu czw, mar 12, 2015

• Krok w stronę scenariusza rozbiorowego śr, mar 11, 2015 

 

Janusz Wojciechowski 

• Każda ręka, podniesiona na korupcję, zostanie odrąbana! pon, mar 30, 2015

• Halo, baza - delegatura sztabu Komorowskiego w Radiu Zet... nie, mar 29, 2015

• Nielegalna załoga, na nieczynne lotnisko, we mgle... nie, mar 29, 2015

• Prokuratura wojskowa, siostra Komisji Millera pt, mar 27, 2015

• Na taśmach z Airbusa słychać nawet oddech pilota... pt, mar 27, 2015

• PO wg Komorowskiego to partia hańby i zbrodni czw, mar 26, 2015

• Zerwany drut z JAK-a - 40, bo cienki był... śr, mar 25, 2015

• Monika Olejnik docisnęła prezydenta śr, mar 25, 2015

• Prezydent zgody podzielił Polaków na mądrych i głupich wt, mar 24, 2015

• Rząd PO, czyli nie-rząd pon, mar 23, 2015

• Czy Kaczyński związał służby? nie, mar 22, 2015

• Złapał Kozak Tatarzyna... sob, mar 21, 2015

• Niech pani zabiera dziecko i ucieka! sob, mar 21, 2015

• Oj, będzie się działo! Duda zaczyna wyprzedzanie! wt, mar 17, 2015

• Widzisz Polsko, jak to jest, tyle serca, taki gest.. nie, mar 15, 2015

• Parlament Europejski opętany nienawiścią? czw, mar 12, 2015

• Nie bądźmy cielętami, nie dajmy się nabrać na ten palec! śr, mar 11, 2015

• 



_____________________________________________________


------------------------------
-----------------------------------------------------------------------------------------------
​ MAM ODWAGĘ OBWINIĆ RZĄDZĄCYCH KOŚCIOŁEM KATOLICKIM ZA WSZYSTKO ZŁO, CO SIĘ DZIEJE NA ŚWIECIE. PAN BÓG - JEZUS CHRYSTUS POWIEDZIAŁ WYRAŹNIE - "JAKIE PAŃSTWO OGLOSI MNIE KRÓLEM DANEGO NARODU - TO OCALEJE". WIDZIMY, ŻE LUDZIE TYLKO NARZEKAJĄ, PŁACZĄ, ALE NIE CHCĄ SŁYSZEĆ O WYWYŻSZENIU PANA JEZUSA NA KRÓLA. TYM SAMYM PAN BÓG POZOSTAWIONY NA KRZYŻU HAŃBY JEST WZOREM DLA MORDERCÓW, KTÓRZY MÓWIĄ - SKORO ICH BÓG JEST NA KRZYŻU I NIE BRONI ICH, TO WSZYSCY CHRZEŚCIJANIE TEŻ POWINNI BYĆ NA KRZYŻU I CZYNIĄ CO CHCĄ Z CHRZEŚCIJANAMI. PAPIEŻ NIE REAGUJE NATOMIAST WSZYSCY WYZNAWCY - INNOWIERCY SZANUJĄ SWEGO BOGA I NIE POZWOLĄ GO ZNIEWAŻAĆ. NASZ PAN BÓG JEZUS CHRYSTUS NIESTETY NIE RATUJE SWOICH WYZNAWCÓW, GDYŻ MA ZWIĄZANE RĘCE I NOGI A NA GŁOWIE KORONĘ CIERNIOWĄ. JAKIE CUDA MOŻE UCZYNIĆ TAKI BÓG, KTÓRY MA NIEWŁADNE RĘCE I NOGI A OCZY ZAMKNIĘTE I PŁACZĄCE Z BÓLU CAŁEGO CIAŁA. OTO WZÓR DLA MORDERCÓW - JAK WAM NIE WSTYD PAPIEŻE I BISKUPI DANEGO KRAJU? A POTEM SIĘ DZIWIĄ, GDY PAN JEZUS MÓWI, ŻE JAKIŚ PAPIEŻ, CZY BISKUP SĄ W PIEKLE - A GDZZIE MA BYĆ? PRZECIEŻ W NIEBIE JEST JEZUS CHRYSTUS, KTÓREGO ONI NIE CHCIELI ZNAĆ JAKO KRÓLA. TO SAMO CZEKA INNE PAŃSTWA - MORDERSTWA, WOJNY I NIESZCZĘŚCIA. MY LUDZIE WIERNI PANU BOGU JEZUSOWI CHRYSTUSOWI KRÓLOWI NIC NIE MOŻEMY UCZYNIĆ CHOCIAŻ BARDZO CHCEMY, ALE PAN JEZUS PRAGNIE, ABY WYWYŻSZYŁY GO RZĄDY PAŃSTW I EPISKOPATY - INNYCH WARUNKÓW NIE PRZYJMUJE I WIDZIMY CO SIĘ DZIEJE PRZEZ NIEPOSŁUSZEŃSTWO PANU BOGU. WŁADCY TEGO ŚWIATA WOLĄ WYBRAĆ ŚMIERĆ NIEWINNYCH LUDZI  A DLA SIEBIE ŚMIERĆ WIECZNĄ, CZYLI PIEKŁO, NIŻ SIĘ UPOKORZYĆ I ODDAĆ WŁADZĘ NAJLEPSZEMU I NAJSPRAWIEDLIWSZEMU PRZYJACIELOWI - JEZUSOWI CHRYSTUSOWI.​
 
PRZEZ PRAWIE DWA TYSIĄCE LAT NIKT NIE ZROZUMIAŁ, ŻE PAN JEZUS NA KRZYŻU ZBAWIŁ LUDZKOŚĆ, ALE ZMARTWYCHWSTAŁ JAKO KRÓL I TAKIE FIGURY I WIZERUNKI POWINNY BYĆ W KOŚCIOŁACH.
Sama wiem jak ja reaguję na wizerunki KRÓLA PANA JEZUSA - z wielkim szacunkiem, ale i z bojaźnią, a zupełnie inaczej reaguję, gdy patrzę na Pana Jezusa na Krzyżu (Biedaczyna) a inaczej na nauczającego ludzi (Przyjaciel i Brat).
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


 

  The lost children of Nigeria: Boko Haram orphans thousands

- NIGERIA - : Boko Haram  - tysiace sierot  - March 2015

Nigerian Catholic bishop Hyacinth Oroko Egbebo 

and CHUKWUEMEKA EMMANUEL ONYERIRI

 

 

Maryjo ratuj POLSKĘ i świat...Jezu ufamy Tobie!

_____________________________________________________

Gorzkie Żale w wykonaniu wojska. POSŁUCHAJ!
 
 
 
 
 

http://www.fronda.pl/a/gorzkie-zale-w-wykonaniu-wojska-posluchaj,49316.html

_____________________________________________________

POLACY - BĄDŹCIE CZUJNI I NIE WYPUSZCZAJCIE Z RĄK
RÓŻAŃCA​
.
        WRÓG POKOJU CHCE WSZ
​E​
LKIMI SPOSOBAMI ZAKŁÓCIĆ POKÓJ NA ŚWIECIE.​
​  A może chcą uczynić rozruchy jeszcze przed wyborami prezydenckimi, za prezydentury Komorowskiego?

30 Marzec 2015 at 10:13

Kochani mimo Wielkiego Tygodnia, myślę, że warto zamieścić te informację, na którą natknęłam się w komentarzach ZNZ cytowaną poniżej. Kiedyś ktoś tu na blogu pisał o szkoleniu bodajże personelu medycznego – w zeszłym roku jesienią. Potem czytaliśmy, że byli przeszkalani pracownicy Poczty Polskiej, jak w razie mobilizacji skutecznie doręczać powiadomienia, potem jedna z osób z czytelników bloga bodajże w styczniu, pisała o zgrupowaniu wojsk polskich na wschodniej granicy. Wiemy również, że wielu właścicieli przydatnego sprzętu, np transportowego, otrzymało już pisma, że muszą tego sprzętu w razie czego użyczyć armii. W lutym jak wiemy wyszły 4 rozporządzenia, wszystkie dotyczące mobilizacji.

Wczoraj z kolei natknęłam się na ten komentarz:

​  ​
” Według doniesień czytelników portali społecznościowych: 

Wszystkie (bez wyjątku) hotele w Polsce otrzymały rozporządzenie zobowiązujące je do przygotowania się na przyjęcie wojsk i przekształcenie się w szpitale lub sztaby. Informacja nadeszła od kolegów z Łodzi i Lublina, którzy pracują na stanowiskach menedżerskich.

Nie określono czyje wojska rozlokują się w hotelach ale sprawa jest bardzo poważna…Rzeczywiście, jest to bardzo zatrważająca informacja. Bodajże najbardziej zatrważająca w ciągu ostatnich miesięcy. Nawet przy najbardziej wybujałej wyobraźni i pragnieniu ucieczki od rzeczywistości, zaliczyć tego nie można jako „ćwiczenia” albo nawet „demonstrację siły”.

W dalszej części komentarza ujęto kolejne fakty, niestety wyraźnie wskazujące na to, że państwa świata, łącznie z Polską przygotowują się po cichu do wojny. W mediach ciągle słyszy się o wojnie, ale powiem szczerze, że takie spostrzeżenia ludzi, „zwykłych ludzi”, bardziej mnie przekonują, o tym, że zapowiedziane konflikty, poprzedzające III WŚ są bardzo blisko.
Dalszy ciąg komentarza:
” 11 lutego: Amerykanie przerzucają do Europy samoloty szturmowe A-10

24 lutego: Miasto Narva, kolumny amerykańskiej broni pancernej zbliżają się ku rosyjsko-estońskiej granicy

2 marca: W USA rozpoczęła się masowa operacja uruchamiania i załadunku, wcześniej zmagazynowanego, sprzętu wojskowego

6 marca: Na Łotwę przybywają oddziały 3 Dywizji Piechoty, najbardziej wartościowej bojowo jednostki wojsk lądowych USA, która zdobywała Bagdad w 2003 roku

10 marca: Przerzut amerykańskiej broni pancernej na Łotwę plus dodatkowa kolumna amerykańskiej broni pancernej na łotewskiej drodze ale już z innego transportu (nie w kolorze piaskowym) plus przerzut czołgów Abrams na Litwę

12 marca: Przerzut amerykańskich czołgów i spadochroniarzy do Tapa, Estonia

15 marca: Kolejowe konwoje transportowe ze sprzętem pancernym NATO posuwają się na wschód przez terytorium Rumunii

22 marca: Do Rygi przybyli żołnierze Gwardii Narodowej Michigan i haubice kalibru 155 mm

25 marca: USA rozpoczęły ćwiczenia wojskowe w Rumunii i Bułgarii…Czesi przestraszeni: przygotowanie USA do napaści na Rosję zbliża się do punktu krytycznego

26 marca: Przez Austrię na wschód idą transporty z amerykańską bronią pancerną”

i na koniec jeszcze dodam, że w zeszłym tygodniu, szwagier rozmawiał ze swoim kolegą w pracy. Ten pan ma prawie 60 lat. Opowiadał, że dostał telefon z WKU, że w maju ma pozostać cały czas pod telefonem i nigdzie nie wyjeżdżać, bo w każdej chwili może zostać powołany do wojska.

Pytanie dlaczego w maju, może przypadek.
Ciekawostką jest to , że jednostką, do której zostało powołanych 400 rezerwistów w zeszłym tygodniu, jest jednostą w Tarnowskich Górach bodajże, jednostka chemiczna, szkolenie dotyczyć ma działań w razie zagrożenia chemicznego.
Coraz bardziej wszelkie siły szatańskie chcą wmanewrować nasz kraj w wojnę.

Dana said 30 Marzec 2015 at 11:47   

Wydaje mi się ,że Putina powstrzymuje 70 rocznica zakończenia wojny światowej .09 maja organizowane są w Moskwie obchody Dnia Zwycięstwa,zostali zaproszeni goście będzie przemarsz wojsk .

Udział w Defiladzie Zwycięstwa w Moskwie 9 maja potwierdzili przywódcy ponad 30 państw.

Udział w Defiladzie Zwycięstwa w Moskwie 9 maja potwierdzili przywódcy ponad 30 państw — poinformowało źródło w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Rosji.

„Zaproszenia zostały wysłane wielu przywódcom państw oraz szefom różnych organizacji. Pod koniec stycznia 2015 roku swój udział w uroczystościach na Placu Czerwonym potwierdziło 20 przywódców, na początku marca było ich ponad 30″ — poinformowało źródło.

Według niego, do Moskwy przybędą przywódcy Białorusi, Kazachstanu, Armenii, Tadżykistanu, Azerbejdżanu, Kirgistanu, Chin, Wietnamu, Korei Północnej, Grecji, Egiptu, Holandii i Izraela. Ponadto na defiladzie w Moskwie będą obecni przedstawiciele proklamowanych ŁRL i DRL. Bardziej szczegółowe informacje o wysokich rangą gościach zostaną podane bliżej kwietnia.

Z powodu sytuacji na wschodzie Ukrainy niektórzy międzynarodowi przywódcy odmówili złożenia wizyty 9 maja w rosyjskiej stolicy. O niemożliwości uczestniczenia w uroczystościach poinformował prezydent Polski Bronisław Komorowski, kanclerz Niemiec Angela Merkel oraz przewodniczący Rady UE Donald Tusk. Na razie nie została podjęta ostateczna decyzja w sprawie wizyty w Moskwie prezydenta Francji Françoisa Hollande’a.

Czytaj więcej: http://pl.sputniknews.com/swiat/20150317/127403.html#ixzz3VrQwoUgI

Dlatego w maju może być ” gorąco ” na Ukrainie .

_____________________________________________________

MOŻESZ WZIĄĆ UDZIAŁ W WALCE O ŻYCIE  

Szanowna Pani!  

Dzięki naszym darczyńcom, w ostatnim czasie wydrukowaliśmy kilkadziesiąt plakatów wielkiego formatu i zakupiliśmy mocne megafony. Wielkoformatowe plakaty posłużyły nam do zorganizowania kolejnych wystaw, pokazujących prawdę o aborcji. W roku 2015 było ich już kilkanaście.  

Wystawy jak zwykle wywołują wściekłość aborcjonistów. W niewielkiej wsi Kicin pod Poznaniem (zdjęcie) wystawa wywołała wielkie poruszenie. W tej miejscowości wielu ludzi głosowało na partię Palikota. Wyrażali swoje oburzenie i alarmowali media poznańskie, które zajęły się sprawą. Dzięki temu, prawda o aborcji dotarła nie tylko do mieszkańców niewielkiej wsi, ale również do dziesiątków tysięcy mieszkańców regionu.  

W podwarszawskim sanktuarium w Rokitnie (gmina Błonie) zwolennicy aborcji również nie mogli patrzeć na zdjęcia ofiar. Zaatakowali je nożami i farbą (zdjęcie). Również i tutaj atak na wystawę przyczynił się do zwiększenia zainteresowania sprawą. Im więcej Polaków dowiaduje się prawdy o aborcji, tym bardziej są jej przeciwni!  

Ważne jest, abyśmy mieli środki na odtwarzanie niszczonych wystaw. Liczymy na Panią! 

Inna nasza wystawa stanęła w Kaliszu. Naszemu koledze, który ją zorganizował, Policja postawiła zarzuty wywołania zgorszenia w miejscu publicznym. Wkrótce stanie przed sądem. Nowe megafony wzmocniły siłę przekazu naszych pikiet. Do większej liczby ludzi w centrach miast docierają krótkie komunikaty: Aborcja to zabijanie dzieci! Zabijanie chorych dzieci to barbarzyństwo! Również pikiety są solą w oku aborcjonistów. Funkcjonariusz partii Palikota w Poznaniu złożył już kilka doniesień na naszych wolontariuszy organizujących pikiety. Sądy w Rzeszowie usiłują zakazać nazywania aborcji zabijaniem dzieci. Nakładają na działaczy Fundacji kary. Nie poddajemy się zastraszaniu, również dlatego, że wielu ludzi w całej Polsce nas wspiera. Pani pomoc ma znaczenie!  

Walka o życie trwa. Zakończy się sukcesem jeśli wytrwamy mimo przeciwności. Każda wpłata daje nie tylko środki materialne na prowadzenie działalności, ale również poczucie, że jest ktoś, kto docenia walkę w obronie tych, którzy sami bronić się nie mogą. Może Pani wziąć udział w tej walce!  

Pozdrawiam serdecznie
Kaja Godek
Fundacja Pro - Prawo do życia
  

Jak nas wesprzeć?

Dotpay

50. PLN Wpłać


Paypal

Przelew na konto

79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Fundacja Pro - prawo do życia
ul. Grzybowska 37a lok.
25 00-855 Warszawa
Tytułem: Darowizna na cele statutowe - marzec  

Fundacja Pro - Prawo do życia
ul. Grzybowska 37a lok. 25, 00-855 Warszawa  

_____________________________________________________

Pismo Święte | PSPO - MP3

__________________________________________________





NAJGORSZY WRÓG PANA BOGA I LUDZI - MASONERIA - JUŻ ZACZYNA​ PRACOWAĆ NAD "ROZWALANIEM KOŚCIOŁÓW". CZY NIE MA ODWAŻNEGO BISKUPA, KTÓRY POWIE - "NIE"  zniewolenia ludzi ?
CZY PROBOSZCZE I BISKUPI TEŻ POZWOLĄ SIĘ ZACZIPOWAĆ?

Bemowska parafia (rzymskokatolicka) wprowadza czytnik linii papilarnych dla odwiedzających zbiórki ministrantów. - System jest dobrowolny – zapewniają księża i widzą w tym sposób na usprawnienie działania plebani.

 

- Jesteśmy już w posiadaniu elektronicznego punktualnika z czytnikiem linii papilarnych – poinformowała na swojej stronie internetowej LSO (Liturgiczna Służba Ołtarza) działająca przy parafii Matki Bożej Królowej Aniołów na warszawskim Bemowie. Na stronie czytamy także, że "w najbliższym czasie pobrane zostaną odciski linii papilarnych. Każdy z ministrantów, który będzie wpisany do systemu musi podpisać zgodę na przechowywanie odcisków linii papilarnych. (...) Jednocześnie prosimy ludzi dobrej woli o wsparcie finansowe tego przedsięwzięcia – poinformowano w komunikacie...

 
 

_____________________________________________________



zasada
 

Zasada czystości. Czystość seksualna w świecie pełnym pożądliwości.

 
 

Randy Alcorn i Joshua Harris

 

Na całym świecie w każdym miejscu – Wszędzie… Od zarania dziejów… od wyjścia z ogrodu Eden. Cały czas, bezustannie, ani przez sekundę nie ustaje … i TOCZY SIĘ ! : „Bitwa o serce każdego mężczyzny” . Bitwa o Duszę, Ducha i Ciało. Wojna w „umysłach” – gdzie synowie Boga zmagają się z siłami ciemności. W ostatnich wiekach przeciwnik zaczyna zdobywać przewagę poprzez dywersję, zaciemnienie prawdy – półprawdę – kłamstwo – pokusę – złudę przyjemności i szczęścia – chwilę ucieczki od codzienności – powszednienie obrzydliwości seksualnych – ujednolicenie pragnień mężczyzn – wykastrowanie – zatarcie brudu grzechu – i wymieniając tak w nieskończoność kończąc na zabijaniu synów ludzkich poprzez SAM seks pomijając jego główny cel- jak to było w historii biblijnego Onana.

Dwa duchy dwóch mężów bożych stworzyły jedną książkę. Książka ta nie jest jednak dziełem dwóch dusz, czy jak kto woli osób. To jest Słowo Boże wytłumaczone i zinterpretowane – to co Bóg chce nam przekazać na temat naszej seksualności. On chciałby przekazać nam więcej ale wie, że nie jesteśmy jeszcze gotowi tego przyjąć… Bóg najlepiej wie co się robi z seksem bo to ON go wymyślił i stworzył.

Wszystko to co nasi Bracia piszą jest oparte na własnym doświadczeniu i wiedzy którą nabyli dzięki życiu i doświadczaniu Pana. Wiele przypłacili ucząc się na własnej skórze bądź też dzieląc cierpienia innych. Miejmy ODWAGĘ stanąć w PRAWDZIE!

Bitwa wciąż trwa i choć na razie anioł ciemności – ten który niegdyś niósł światło wygrywa to on wie że WOJNA jest przegrana, bo syn Boga – Jezus Zwyciężył. Mesjasz wygrał całą wojnę ponieważ on od zawsze był poza czasem więc wojna jest WYGRANA!

Do nas teraz należy decyzja czy będziemy po wygranej stronie czy po przegranej. Szczęśliwi czy oszukani? Pozostawieni sami sobie bez wsparcia jako samotni rebelianci czy w regularnej armii naszego PANA? Tego który JEST i który przychodzi.

 

Autor: Mateusz Karczewski

 

TU  MOŻNA ZAMÓWIĆ KSIĄŻKĘ :

 

http://sklep.wwylomie.com/zasada-czystosci-i-czystosc-seksualna-w-swiecie-pelnym-pozadliwo.html

_____________________________________________________

 Medjugorie na żywo www.marytv.tv - Proszę przekazać dalej...

           

 

 

                                                               


NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA !

Szanowni Apostołowie Matki Bożej.

Wszyscy możemy tam być [z Matką Bożą w Medziugorju] teraz za pośrednictwem nowoczesnych

środków technologii komunikacyjnych. Dziękujemy!

Jednym ze sposobów, jest podzielenie się z naszymi sąsiadami, rodziną i przyjaciółmi dobrą nowiną

o Medziugorju, aby i oni doświadczyli  obecności Naszej Matki.

Proszę, pomódlcie się o to, jak można rozpowszechniać informacje o Mary TV.

Bardzo niewiele osób wie o naszym bezpośrednim połączeniu przez Internet z telewizją

i transmisją wydarzeń z Medjugorje.

 Potrzebujemy, aby pomóc nam i przekazać ludziom tę dobrą nowinę.

Niech was Bóg błogosławi! Matka Boża po prostu powiedziała nam:

"Drogie dzieci Jesteście Moją siłą!"

​                                     ​Denis Nolan ​     ​MARYTV.TV 

 




______________________________________________________

MÓDLMY SIĘ ZA PRZEŚLADOWANYCH CHRZEŚCIJAN!

 

The lost children of Nigeria: Boko Haram orphans thousands

- NIGERIA - : Boko Haram  - tysiace sierot  - March 2015

Nigerian Catholic bishop Hyacinth Oroko Egbebo 

and CHUKWUEMEKA EMMANUEL ONYERIRI

 

 

 

 

Modlitwa za prześladowanych

Oto modlitwa znaleziona w modlitewniku żołnierskim  mojego Dziadka z 1945 roku. Jest niepokojąco aktualna…

 „Panie Jezu Chryste, spojrzyj, błagamy Cię na zelżywość, w której pozostają mnogie tysiące braci naszych w tych krajach, gdzie święte Twe Imię jest prześladowane.

Wybaw ich ze srogiej niewoli i z niebezpieczeństw, grożących ich duszom i ciałom. I nie daj na pożarcie wrogowi, który z nienawiści ku Tobie usiłuje im szkodzić. Obroń też nas od wszelkiego złego, czyhającego na nas z zewnątrz od złych sąsiadów i z wewnątrz od naszych własnych słabości. Uczyń z ziemi naszej Królestwo Twoje i Królestwo Maryji, Matki Twojej. I daj nam kroczyć zawsze drogą zbawienia wiecznego dla chwały Imienia Twego. Amen.”


______________________________________________________


Ten którego pocałuje w twarz
​........​
1. Ten którego pocałuje w twarz, 
Ten bedzie wasz i tego wam wskaże.
Wy Go sądzic będziecie, a ja.
Ja tylko powiem, tylko pokaże.

To będzie Jezus, Jezus, Jezus.
Żydowski Król, Boży Syn. /x2

2. Poznaje Twoja twarz, tyś był razem z Nim.
Przyznaj, że Go znasz.
Na co czekasz? Tyś jest Kefas.
NIE ZNAM TEGO CZŁOWIEKA!

Tyś uczniem Jego był, twoja mowa cię zdradza.
Mów nie zwlekaj.
NIE ZNAM TEGO CZŁOWIEKA!
To Jezus Żydowski Król, na dziedzińcu na wyrok czeka.
Tyś był razem z Nim.
NIE ZNAM TEGO CZŁOWIEKA!
Słyszał to Jezus, Jezus, Jezus.
Żydowski Król, Boży Syn. (x2)

3. Nie widzę w Nim żadnej winy,
umywam obie ręce.
Dla mnie ten człowiek niewinny,
a zginie w okrutnej męce.
To zginie Jezus...(x2)


4. Rozwścieczeni żołnierze,
uzbrojeni siepacze.
Ogromnie drzewo Krzyża
i łzy od śmiechu i płacze
Widział to Jezus... (x2)

5. Okrutna grobowa cisza
i nagły, śmiertelny jęk.
To Jezus zawołał z Krzyża,
że wykonało się!
Umiera Jezus... (x2)

6. Złożono Cię do grobu
i postawiono straż.
Niewiasty po trzech dniach,
zastały odsunięty głaz.
ZMARTWYC
HWSTAŁ Jezus... (x2)

______________________________________________________


______________________________________________________



Niedziela, 29 marca 2015
 
NIEDZIELA PALMOWA CZYLI MĘKI PAŃSKIEJ 
 
   
 
   Obrzędy Wielkiego Tygodnia odznaczają się nie tylko wyjątkową godnością, lecz także szczególną mocą sakramentalną i skutecznością dla ożywienia życia chrześcijańskiego. Niedziela Palmowa jest dniem wyjątkowym, gdyż rozpczyna się WielkiTydzień, a więc najważniejsze dni w roku liturgicznym. Ludzie zgromadzeni przy drodze, po której jechał na osiołku Mesjasz wiwatowli, a dlaczego za kilka dni zmienili swoje nastroje i krzyczeli: "ukrzyżuj Go"!  Naród wybrany - Izraelici . którzy przez kilka wieków oczekiwali na Mesjasza i  myśleli - mieli nadzieję, że Zbawiciel przybędzie jako nowy Dawid i uwolni ich z od wrogiej okupacji oraz przywróci  blask dawno minionej świetności Izraela. Jednak nade wszystko byli pewni, że Zbawiciel uczyni cuda i każdego wywyższy i wzmocni, gdyż oni jako najmądrzejszy i wybrany przez Boga Ojca Wszechmogącego naród na świecie stanie na czele całego świata. Jak zwykle najbardziej u nich liczą się bogactwa, a nie Bóg Wszechmogący.
 Drugie czytanie Flp 2,6-11:
   (...) Dlatego też Bóg wywyższył Go nad wszystko i darował Mu Imię ponad wszelkie imię, aby na Imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich, ziemskich i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca".
 Ewang. Mk15,1-39
   (...) Wielki tłum wziął gałązki palmowe i wołał: "Hosanna. Błogosławiony, który idzie w Imię Pańskie - Król izraelski".
​                                   ************************************​
​Panie Jezu - bardzo prosimy o Twoje Święte Słowo na dzisiejszy dzień
​ - Niedzieli Palmowej.​ oraz na Wielkanoc.
    Pan Jezus:
       " O! Ten dzień przed Moją śmiercią był dla mnie bardzo radosny. Okoliczni ludzie cieszyli się, gdy przyszedłem do Jerozolimy. Wiwatowali, gdyż przynosiłem dla wielu szczęście niepojęte, gdyż widzieli we Mn​ie Niebo, do którego dążyli spotykając Jezusa
. Wiara tych ludzi była tak bardzo silna​
.
Ja na tę OKOLICZNOŚĆ powiadam wam - Moi wierni przyjaciele i obrońcy PRAWDY I SPRAWIEDLIWOŚCI​
​,że dla was wierzących w Boga w Trójcy Świętej zaczyna się czas nauki Mojej Świętej
. Powiadam wam - ci którzy wierzą bez obawy, że Jezus Chrystus Zmartwychwstał pełen Bożej Chwały są przed Moim Ojcem usprawiedliwieni, gdyż spotykając się ze Mną w Eucharystii​
​ są spragnieni.​
 To Ja was wybrałem do zamieszkania ze Mną w wieczności a według posłuszeństwa Jezusa Osoby Wiecznej Światłości. Nie bójcie się różnych rodzajów śmierci, bo Ja jestem bramą do szczęśliwej wieczności. Tak wam dopomóż Bóg i do zobaczenia w Niebie. Zachęcam was do uwierzenia w Jezusa, gdyż pomagam w każdej potrzebie".​

​                         *****************************************​
 

 HOSANNA NA WYSOKOŚCI
 Do Pana należy ziemia i wszystko co ją napełnia, świat cały i jego mieszkańcy.
                 Któż jest Królem chwały?  Pan Zastępów, On jest Królem chwały.

Mk 14,1-15,47 - Męka Pana naszego Jezusa Chrystusa według świętego Marka.

 

Spisek przeciw Jezusowi
E. Dwa dni przed Paschą i Świętem Przaśników arcykapłani i uczeni w Piśmie szukali sposobu, jak by Jezusa podstępnie ująć i zabić. Lecz mówili: T. Tylko nie w czasie święta, by nie było wzburzenia między ludem.

Namaszczenie w Betanii
E. A gdy Jezus był w Betanii, w domu Szymona Trędowatego, i siedział za stołem, przyszła kobieta z alabastrowym flakonikiem prawdziwego olejku nardowego, bardzo drogiego. Rozbiła flakonik i wylała Mu olejek na głowę. A niektórzy oburzyli się, mówiąc między sobą: T. Po co to marnowanie olejku? Wszak można było olejek ten sprzedać drożej niż za trzysta denarów i rozdać ubogim. E. I przeciw niej szemrali. Lecz Jezus rzekł: + Zostawcie ją; czemu sprawiacie jej przykrość? Dobry uczynek spełniła względem Mnie. Bo ubogich zawsze macie u siebie i kiedy zechcecie, możecie im dobrze czynić; lecz Mnie nie zawsze macie. Ona uczyniła, co mogła; już naprzód namaściła moje ciało na pogrzeb. Zaprawdę, powiadam wam: Gdziekolwiek po całym świecie głosić będą tę Ewangelię, będą również opowiadać na jej pamiątkę to, co uczyniła.

Zdrada Judasza
E. Wtedy Judasz Iskariota, jeden z Dwunastu, poszedł do arcykapłanów, aby im Go wydać. Gdy to usłyszeli, ucieszyli się i przyrzekli dać mu pieniądze. Odtąd szukał dogodnej sposobności, jak by Go wydać

Przygotowanie Paschy
W pierwszy dzień Przaśników, kiedy ofiarowywano Paschę, zapytali Jezusa Jego uczniowie: T. Gdzie chcesz, abyśmy poszli poczynić przygotowania, żebyś mógł spożyć Paschę? E. I posłał dwóch spośród swoich uczniów z tym poleceniem: + Idźcie do miasta, a spotka się z wami człowiek, niosący dzban wody. Idźcie za nim i tam, gdzie wejdzie, powiecie gospodarzowi: Nauczyciel pyta: gdzie jest dla Mnie izba, w której mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami? On wskaże wam na górze salę dużą, usłaną i gotową. Tam przygotujecie dla nas. E. Uczniowie wybrali się i przyszli do miasta, gdzie znaleźli, tak jak im powiedział, i przygotowali Paschę.

Zapowiedź zdrady
Z nastaniem wieczoru przyszedł tam razem z Dwunastoma. A gdy zajęli miejsca i jedli, Jezus rzekł: + Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was Mnie zdradzi, ten, który je ze Mną. E. Zaczęli się smucić i pytać jeden po drugim: I. Czyżbym ja? E. On im rzekł: + Jeden z Dwunastu, ten, który ze Mną rękę zanurza w misie. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził.

Ustanowienie Eucharystii
E. A gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał im mówiąc: + Bierzcie, to jest Ciało moje. E. Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: + To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana. Zaprawdę, powiadam wam: Odtąd nie będę już pił z owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę nowy w królestwie Bożym.

Przepowiednia zaparcia się Piotra
E. Po odśpiewaniu hymnu wyszli w stronę Góry Oliwnej. Wtedy Jezus im rzekł: + Wszyscy zwątpicie we Mnie. Jest bowiem napisane: Uderzę pasterza, a rozproszą się owce. Lecz gdy powstanę, uprzedzę was do Galilei. E. Na to rzekł Mu Piotr: I. Choćby wszyscy zwątpili, ale nie ja! E. Odpowiedział mu Jezus: + Zaprawdę, powiadam ci: dzisiaj, tej nocy, zanim kogut dwa razy zapieje, ty trzy razy się Mnie wyprzesz. E. Lecz on tym bardziej zapewniał: I. Choćby mi przyszło umrzeć z Tobą, nie wyprę się Ciebie. E. I wszyscy tak samo mówili.

Modlitwa i trwoga konania
A kiedy przyszli do ogrodu zwanego Getsemani, rzekł Jezus do swoich uczniów: + Usiądźcie tutaj, Ja tymczasem będę się modlił. E. Wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i począł drżeć, i odczuwać trwogę. I rzekł do nich: + Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie! E. I odszedłszy nieco dalej, upadł na ziemię i modlił się, żeby - jeśli to możliwe - ominęła Go ta godzina. I mówił: + Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe, zabierz ten kielich ode Mnie! Lecz nie to, co Ja chcę, ale to, co Ty [niech się stanie]!
E. Potem wrócił i zastał ich śpiących. Rzekł do Piotra: + Szymonie, śpisz? Jednej godziny nie mogłeś czuwać? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe. E. odszedł znowu i modlił się, powtarzając te same słowa. Gdy wrócił, zastał ich śpiących, gdyż oczy ich były snem zmorzone, i nie wiedzieli, co Mu odpowiedzieć. Gdy przyszedł po raz trzeci, rzekł do nich: + Śpicie dalej i odpoczywacie? Dosyć! Przyszła godzina, oto Syn Człowieczy będzie wydany w ręce grzeszników. Wstańcie, chodźmy, oto zbliża się mój zdrajca.

Pojmanie Jezusa
E. I zaraz, gdy On jeszcze mówił, zjawił się Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim zgraja z mieczami i kijami wysłana przez arcykapłanów, uczonych w Piśmie i starszych. A zdrajca dał im taki znak: I. Ten, którego pocałuję, to On; chwyćcie Go i prowadźcie ostrożnie! E. Skoro tylko przyszedł, przystąpił do Jezusa i rzekł: I. Rabbi!, E. i pocałował Go. Tamci zaś rzucili się na Niego i pochwycili Go. A jeden z tych, którzy tam stali, dobył miecza, uderzył sługę najwyższego kapłana i odciął mu ucho. A Jezus zwrócił się i rzekł do nich: + Wyszliście z mieczami i kijami, jak na zbójcę, żeby Mnie pochwycić. Codziennie nauczałem u was w świątyni, a nie pojmaliście Mnie. Ale Pisma muszą się wypełnić. E. Wtedy opuścili Go wszyscy i uciekli. A pewien młodzieniec szedł za Nim, odziany prześcieradłem na gołym ciele. Chcieli go chwycić, lecz on zostawił prześcieradło i nago uciekł od nich.

Jezus przed Wysoką Radą
A Jezusa zaprowadzili do najwyższego kapłana, u którego zebrali się wszyscy arcykapłani, starsi i uczeni w Piśmie. Piotr zaś szedł za Nim z daleka aż na dziedziniec pałacu najwyższego kapłana. Tam siedział między służbą i grzał się przy ogniu. Tymczasem arcykapłani i cała Wysoka Rada szukali świadectwa przeciw Jezusowi, aby Go zgładzić, lecz nie znaleźli. Wielu wprawdzie zeznawało fałszywie przeciwko Niemu, ale świadectwa te nie były zgodne. A niektórzy wystąpili i zeznali fałszywie przeciw Niemu: T. Myśmy słyszeli, jak On mówił: Ja zburzę ten przybytek uczyniony ludzką ręką i w ciągu trzech dni zbuduję inny, nie ręką ludzką uczyniony. E. Lecz i w tym ich świadectwo nie było zgodne.
Wtedy najwyższy kapłan wystąpił na środek i zapytał Jezusa: I. Nic nie odpowiadasz na to, co oni zeznają przeciw Tobie? E. Lecz On milczał i nic nie odpowiedział. Najwyższy kapłan zapytał Go ponownie: I. Czy Ty jesteś Mesjasz, Syn Błogosławionego? E. Jezus odpowiedział: + Ja jestem. Ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Wszechmocnego i nadchodzącego z obłokami niebieskimi. E. Wówczas najwyższy kapłan rozdarł swoje szaty i rzekł: I. Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Słyszeliście bluźnierstwo. Cóż wam się zdaje? E. Oni zaś wszyscy wydali wyrok, że winien jest śmierci. I niektórzy zaczęli pluć na Niego; zakrywali Mu twarz, policzkowali Go i mówili: T. Prorokuj! E. Także słudzy bili Go pięściami po twarzy.

Zaparcie się Piotra
Kiedy Piotr był na dole na dziedzińcu, przyszła jedna ze służących najwyższego kapłana. Zobaczywszy Piotra grzejącego się [przy ogniu], przypatrzyła mu się i rzekła: I. I tyś był z Nazarejczykiem Jezusem. E. Lecz on zaprzeczył temu, mówiąc: I. Nie wiem i nie rozumiem, co mówisz. E. I wyszedł na zewnątrz do przedsionka, a kogut zapiał. Służąca, widząc go, znowu zaczęła mówić do tych, którzy tam stali: I. To jest jeden z nich. E. A on ponownie zaprzeczył. Po chwili ci, którzy tam stali, mówili znowu do Piotra: I. Na pewno jesteś jednym z nich, jesteś także Galilejczykiem. E. Lecz on począł się zaklinać i przysięgać: I. Nie znam tego człowieka, o którym mówicie. E. I w tej chwili kogut powtórnie zapiał. Wspomniał Piotr na słowa, które mu powiedział Jezus: Pierwej, nim kogut dwa razy zapieje, trzy razy Mnie się wyprzesz. I wybuchnął płaczem.

Jezus przed Piłatem
Zaraz wczesnym rankiem arcykapłani wraz ze starszymi i uczonymi w Piśmie i cała Wysoka Rada powzięli uchwałę. Kazali Jezusa związanego odprowadzić i wydali Go Piłatowi. Piłat zapytał Go: I. Czy Ty jesteś królem żydowskim? E. Odpowiedział mu: + Tak, Ja nim jestem. E. Arcykapłani zaś oskarżali Go o wiele rzeczy. Piłat ponownie Go zapytał: I. Nic nie odpowiadasz? Zważ, o jakie rzeczy Cię oskarżają. E. Lecz Jezus nic już nie odpowiedział, tak że Piłat się dziwił.

Jezus odrzucony przez swój naród
Na każde zaś święto miał zwyczaj uwalniać im jednego więźnia, którego żądali. A był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami, którzy w rozruchu popełnili zabójstwo. Tłum przyszedł i zaczął domagać się tego, co zawsze im czynił. Piłat im odpowiedział: I. Jeśli chcecie, uwolnię wam Króla żydowskiego? E. Wiedział bowiem, że arcykapłani wydali Go przez zawiść. Lecz arcykapłani podburzyli tłum, żeby uwolnił im raczej Barabasza. Piłat ponownie ich zapytał: I. Cóż więc mam uczynić z tym, którego nazywacie Królem źydowskim? E. Odpowiedzieli mu krzykiem: I. Ukrzyżuj Go! E. Piłat odparł: I. Cóż więc złego uczynił? E. Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: T. Ukrzyżuj Go! E. Wtedy Piłat, chcąc zadowolić tłum, uwolnił im Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.

Król wyśmiany
Żołnierze zaprowadzili Go na wewnętrzny dziedziniec, czyli pretorium, i zwołali całą kohortę. ubrali Go w purpurę i uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę. I zaczęli Go pozdrawiać: T. Witaj, Królu żydowski! E. Przy tym bili Go trzciną po głowie, pluli na Niego i przyklękając oddawali Mu hołd. A gdy Go wyszydzili, zdjęli z Niego purpurę i włożyli na Niego własne Jego szaty.

Droga krzyżowa
Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować. I przymusili niejakiego Szymona z Cyreny, ojca Aleksandra i Rufusa, który wracając z pola właśnie przechodził, żeby niósł krzyż Jego. Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki.

Ukrzyżowanie
Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Ukrzyżowali Go i rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. A była godzina trzecia, gdy go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: Król żydowski. Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony.

Wyszydzenie na krzyżu
Ci zaś, którzy przechodzili obok, przeklinali Go, potrząsali głowami, mówiąc: T. Ej, Ty, który burzysz przybytek i w trzech dniach go odbudowujesz, zejdź z krzyża i wybaw samego siebie! E. Podobnie arcykapłani wraz z uczonymi w Piśmie drwili między sobą i mówili: T. Innych wybawiał, siebie nie może wybawić. Mesjasz, król Izraela, niechże teraz zejdzie z krzyża, żebyśmy widzieli i uwierzyli. E. Lżyli Go także ci, którzy byli z Nim ukrzyżowani.

Śmierć Jezusa
A gdy nadeszła godzina szósta, mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. O godzinie dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: + Eloi, Eloi, lema sabachthani, E. to znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił? Niektórzy ze stojących obok, słysząc to, mówili: T. Patrz, woła Eliasza. E. Ktoś pobiegł i napełniwszy gąbkę octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić, mówiąc: I. Poczekajcie, zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, żeby Go zdjąć [ krzyża]. E. Lecz Jezus zawołał donośnym głosem i oddał ducha.

Po śmierci Jezusa
A zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, z góry na dół. Setnik zaś, który stał naprzeciw, widząc, że w ten sposób oddał ducha, rzekł: I. Prawdziwie, ten człowiek był Synem Bożym. E. Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa, i Salome. Kiedy przebywał w Galilei, one towarzyszyły Mu i usługiwały. I było wiele innych, które razem z Nim przyszły do Jerozolimy.

Pogrzeb Jezusa
Pod wieczór już, ponieważ było Przygotowanie, czyli dzień przed szabatem, przyszedł Józef z Arymatei, poważny członek Rady, który również wyczekiwał królestwa Bożego. Śmiało udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa. Piłat zdziwił się, że już skonał. Kazał przywołać setnika i pytał go, czy już dawno umarł. Upewniony przez setnika, podarował ciało Józefowi. Ten kupił płótno, zdjął Jezusa [z krzyża], owinął w płótno i złożył w grobie, który wykuty był w skale. Przed wejście do grobu zatoczył kamień. A Maria Magdalena i Maria, matka Józefa, przyglądały się, gdzie Go złożono.

 

 

 

 

                                                                                                           

 

 
Kazanie św. Andrzeja z Krety, biskupa
(Kazanie 9 na Niedzielę Palmową) 

Błogosławiony, który przychodzi w imię Pana, Król Izraela

Chodźcie, wstąpmy i my na Górę Oliwną! Biegnijmy naprzeciw Chrystusa, który powraca dzisiaj z Betanii i spieszy dobrowolnie na tę swoją świętą i czcigodną mękę, aby wypełnić do końca tajemnicę naszego zbawienia. 
Przychodzi więc i z własnej woli odbywa drogę w stronę Jerozolimy Ten, który dla nas zstąpił z nieba, aby wespół z sobą wywyższyć tych, co leżą w prochu ziemi, i posadzić ich, jak mówi Pismo, "ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym". 
Przychodzi zaś nie z dumą i przepychem jak ten, co chciwie szuka sławy. On "nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy Jego głosu". Będzie natomiast cichy i łagodny, lichego odzienia i skromny w urządzaniu wystawności swojego wejścia. 
Nuże więc, biegnijmyż i my razem z Chrystusem, któremu spieszno na mękę. Naśladujmy tych, co wyszli Mu na spotkanie, ale nie w ten sposób, by słać na drodze gałązki palm i oliwek oraz kłaść kosztowne szaty, lecz my sami, jak tylko możemy, rozścielmy się na ziemi w pokorze ducha i prostocie serca, abyśmy przyjęli nadchodzące Słowo i pochwycili Boga, który nigdzie nie daje się ująć. 
On bowiem cieszy się z tego, że może nam się okazać łagodnym, On, który naprawdę jest łagodny i "wstępuje na zachód" naszej mizernej słabości, aby przyjść do nas, obcować z nami i przyciągnąć nas do siebie przez pokrewieństwo z nami. 
Bo chociaż przez ofiarę z naszej ludzkiej natury "wstąpił na niebiosa niebios, na wschód słońca", czyli na wyżyny własnej chwały i Bóstwa, to jednak nie wyrzeknie się nigdy przywiązania do rodzaju ludzkiego, lecz będzie dźwigał naturę człowieka z prochu ziemi do coraz wyższej chwały, aż wreszcie jednocząc się z nią, udzieli jej swej nieskończonej godności. 
A zatem siebie samych ścielmy przed Chrystusem, a nie tuniki, martwe gałęzie i łodygi krzewów tracących zieleń, gdy staną się pokarmem, i przez krótki tylko czas radujących oczy. Obleczmy się natomiast w Jego łaskę, czyli w Niego samego. Pismo św. bowiem mówi: "Wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa". Kładźmy się pod Jego nogi jak rozścielone tuniki. 
Nasze grzechy były czerwone jak szkarłat, teraz obmyci w zbawczych wodach chrztu osiągnęliśmy lśniącą biel wełny, ofiarujmy Zwycięzcy śmierci już nie gałązki palmowe, ale wieńce naszego zwycięstwa. 
Wysławiajmy Go w każdy dzień świętą pieśnią razem z izraelskimi dziećmi, potrząsając duchowymi gałązkami i mówiąc: "Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie".
 

Wielki Tydzień



Wielki Tydzień - czas bezpośrednio poprzedzający Święta Wielkanocne - wykształcał się w liturgii stopniowo. Początkowo sam post przed Wielkanocą trwał zaledwie 3 dni. Z czasem wprowadzono okres 40-dniowego postu - i wyróżniono Wielki Tydzień. Na treść wydarzeń Wielkiego Tygodnia składają się triumfalny wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową, ostatnie dyskusje Chrystusa z Sanhedrynem w świątyni, przepowiednie Chrystusa o zburzeniu Jerozolimy i o końcu świata, Ostatnia Wieczerza i Męka Pańska, wreszcie chwalebne Zmartwychwstanie. Obrzędy liturgiczne tych dni są tak skomponowane, aby ułatwić odtworzenie wydarzeń bezpośrednio związanych z tajemnicą odkupienia rodzaju ludzkiego, pobudzić do refleksji i wielkiej wdzięczności, doprowadzić do pojednania z Bogiem w sakramencie pokuty, odnowić w Kościele pierwotną gorliwość w służbie Bożej. Wielki Tydzień ma tak wysoką rangę w liturgii Kościoła, że nie dopuszcza nawet uroczystości. Gdyby zaś takie wypadły, odkłada się je na czas po Wielkanocy i po jej oktawie (np. uroczystość Zwiastowania).

Wielki Tydzień otwiera Niedziela Palmowa. Nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm. Liturgia bowiem wspomina uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, bezpośrednio poprzedzający Jego mękę i śmierć na krzyżu. Witające go tłumy rzucały na drogę płaszcze oraz gałązki, wołając: "Hosanna Synowi Dawidowemu". O uroczystym wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy piszą wszyscy czterej Ewangeliści. Samo to świadczy, jak wielką rangę przywiązują do tego wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa.

Triumfalny wjazd Chrystusa do Jerozolimy
Liturgia Niedzieli Palmowej jest rozpięta między dwoma momentami: radosną procesją z palmami oraz czytaniem - jako Ewangelii - Męki Pańskiej według jednego z trzech Ewangelistów synoptycznych: Mateusza, Marka lub Łukasza (Mękę Pańską wg św. Jana czyta się podczas liturgii Wielkiego Piątku). W ten sposób Kościół podkreśla, że triumf Chrystusa i Jego Ofiara są ze sobą nierozerwalnie związane.
Bardziej uroczyste niż zwykle rozpoczęcie Eucharystii ma swoją wielowiekową historię. W Jerozolimie już w IV w. patriarcha dosiadał oślicy i otoczony radującymi się tłumami wjeżdżał na niej z Góry Oliwnej do miasta. Zwyczaj ten wszedł do powszechnej praktyki na Zachodzie w wieku V i VI. Poświęcanie palm wprowadzono do liturgii dopiero w wieku XI. Aż do reformy z 1955 r. istniał zwyczaj, że celebrans wychodził w Niedzielę Palmową przed kościół, a bramę świątyni zamykano. Kapłan uderzał w nią krzyżem trzykrotnie, wtedy dopiero brama otwierała się i kapłan z uczestnikami procesji wstępował do wnętrza kościoła, aby odprawić Mszę świętą. Symbol ten miał wiernym przypominać, że zamknięte niebo zostało nam otworzone dzięki zasłudze krzyżowej śmierci Chrystusa.
Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dotąd, ale czerwone; procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako jego Król i Pan, odbiera spontaniczny hołd od mieszkańców Jerozolimy. Przez to Kościół chce podkreślić, że kiedy Chrystus Pan za kilka dni podejmie się tak okrutnej śmierci, to jednak nigdy nie pozbawi się swojego majestatu królewskiego i prawa do panowania. Przez mękę zaś swoją i śmierć to prawo jedynie umocni. Godność królewską Chrystusa Pana akcentują antyfony i pieśni, które śpiewa się w czasie rozdawania palm i procesji.

Palmy
W XI w. pojawił się zwyczaj święcenia palm. Wierni przechowują je przez cały rok, aby w następnym roku mogły zostać spalone na popiół, którym są posypywane nasze głowy w Środę Popielcową. W Polsce, gdzie trudno o prawdziwe gałązki palmowe, jest tradycja przygotowywania specjalnych palemek. Najczęściej są one robione z gałęzi wierzbowych z baziami i z liści bukszpanu lub borówek. W niektórych regionach kolorowe palmy przygotowywane są z suszonych kwiatów. W wielu parafiach organizowane są konkursy na najpiękniejszą lub największą palmę. Na Kurpiach palmy dochodzą do wielkości 2-3 metrów i są zwykle pięknie przystrojone w sztuczne kwiaty. Procesja z palmami jest z jednej strony upamiętnieniem wydarzenia sprzed wieków, z drugiej zaś - naszym kroczeniem wraz z Chrystusem ku ofierze, którą dzisiaj jest Msza święta. Ogłaszając Chrystusa Królem zgadzamy się w ten sposób na to, że nasza droga do Ojca prowadzi zawsze przez krzyż.
We Włoszech i w Hiszpanii w Wielkim Tygodniu urządza się przez 7 dni z niezwykłym pietyzmem i okazałością procesje pasyjne. Po ulicach wielu miast przeciągają procesje, zwane Passos, mężczyzn i kobiet, ubranych na czarno, często z nasuniętymi na głowę kapturami. Na balkonach ustawia się kwiaty, zapala się mnóstwo światełek, uplecionych misternie w barwne dywany. Przy świetle świec i biciu dzwonów idzie długi pochód z niezliczonymi wizerunkami Chrystusa, Matki Bożej i świętych.

Palmy
W Polsce Niedziela Palmowa nosiła także nazwę Niedzieli Kwietnej, bo zwykle przypada w kwietniu, kiedy to pokazują się pierwsze kwiaty. W Niedzielę Palmową po sumie odbywały się w kościołach przedstawienia pasyjne. Za czasów króla Zygmunta III istniały zrzeszenia aktorów-amatorów, którzy w roli Chrystusa, Kajfasza, Piłata i Judasza chodzili po wioskach i odtwarzali misterium męki Pańskiej. Najlepiej i najwystawniej organizowały ten rodzaj przedstawienia klasztory. Do dnia dzisiejszego pasyjne misteria ludowe odbywają się w każdy Wielki Tydzień w Kalwarii Zebrzydowskiej. Widowisko o charakterze misteriów paschalnych wystawiane jest na poznańskiej Cytadeli. W ostatnim czasie to samo przedstawienie wystawiono także w Warszawie.

W Polsce poświęcone gałązki wierzbowe z baziami zatyka się za krzyże i obrazy, by strzegły domu od nieszczęść i zapewniały błogosławieństwo Boże. Wtykano także palmy na pola, aby Pan Bóg strzegł zasiewów i plonów przed gradem, suszą i nadmiernym deszczem.


Wyniszczenie i uniżenie Chrystusa
Poniedziałek, wtorek i środa Wielkiego Tygodnia są dniami szczególnie poświęconymi sakramentowi pojednania - nie wyróżniają się niczym, jeśli chodzi o liturgię. Niegdyś w Wielką Środę kapłani w kościołach odprawiali "Jutrznię". Dzisiaj ten zwyczaj można jeszcze spotkać tylko w niektórych kościołach. Na pamiątkę ucieczki Apostołów w czasie aresztowania Chrystusa gasi się po każdym psalmie jedną świecę, aż zostaje jedna. Tę bierze się z lichtarza i zanosi za ołtarz. Znika światło, symbol Chrystusa, zamordowanego przez ludzi. Po pewnym czasie kleryk ze świecą powraca zza ołtarza na znak zmartwychwstania. Wtedy kapłani uderzeniami w pulpity brewiarzem dają znać o trzęsieniu ziemi, jakie zaistniało przy tajemnicy wyjścia z grobu Chrystusa.

Od Wielkiego Poniedziałku do Wielkiej Środy włącznie Pan Jezus dzień spędzał w Jerozolimie i nauczał w świątyni, a na noc udawał się do odległej o ok. 3 km Betanii, aby tam przenocować. Zapewne gościny Jemu i Jego uczniom udzielał Łazarz w swoim domu - z wdzięczności za niedawne wskrzeszenie go z grobu.

W Wielki Poniedziałek w drodze do Jerozolimy Chrystus uczynił uschłym figowe drzewo za to, że nie znalazł na nim owocu, a tylko same liście (Mt 21, 18-19; Mk 11, 12-14). Kiedy wszedł na plac świątyni i zobaczył tam kupców z towarami i bydłem, wypędził ich stamtąd (Mt 21, 12-13; Mk 11, 15-19; Łk 19, 45-48).

W Wielki Wtorek Pan Jezus prowadził najgwałtowniejsze polemiki ze starszyzną żydowską, które zakończył wielokrotnym "biada", rzuconym na swoich zatwardziałych wrogów (Mt 21, 20 - 23, 39; Mk 11, 27-32. 41; Łk 20, 9 - 21, 1). W wielkiej też mowie eschatologicznej zapowiada całkowite zniszczenie Jerozolimy oraz koniec świata, jaki zamknie dzieje ludzkości (Mt 24, 1-41; Mk 13, 1-33; Łk 21, 5-34). Zapowie także powtórne swoje przyjście na ziemię w chwale (Mt 25, 31-46). W przypowieści o roztropnym słudze, o mądrych i głupich pannach i o talentach będzie nawoływał do czujności (Mt 24, 42-55. 30; Mk 13, 33-37; Łk 21, 34-36).

Wielka Środa ma bezpośredni już kontakt z wydarzeniami Wielkiego Czwartku i Piątku. Sanhedryn na tajnej naradzie postanawia za wszelką cenę zgładzić Jezusa. Judasz ofiaruje Wielkiej Radzie Żydowskiej swoją pomoc za srebrniki, przyrzekając śledzić Chrystusa, a gdy będzie sam - zawiadomi o tym Sanhedryn (Mt 26, 1-16; Mk 14, 1-11; Łk 22, 1-6), aby Go można było pojmać.

Szczytem roku liturgicznego i Wielkiego Tygodnia jest Święte Triduum Paschalne Męki i Zmartwychwstania Pańskiego. Obejmuje ono liturgię Mszy Wieczerzy Pańskiej, sprawowaną wieczorem w Wielki Czwartek, wielkopiątkową liturgię Męki Pańskiej oraz najbardziej uroczystą i najpiękniejszą ze wszystkich liturgii Kościoła - Wigilię Paschalną sprawowaną po zapadnięciu zmroku w Wielką Sobotę - w Wielką Noc. Triduum kończy się wieczorem w Niedzielę Zmartwychwstania.

______________________________________________________

Potwierdzono datę spotkania Klubu Bilderberg w 2015 r

PREZYDENT LECH KACZYŃSKI​
​ ZAFUNDOWAŁ POLAKOM PREZENT - WROGÓW POLSKI - GRUPĘ BILDERBERG​
​ I ZA TO POŁOŻYLI GO NA WAWELU !!!  NO CÓŻ - SŁUŻYŁ DWOM BOGOM I WIELU CELOM​
​ . WROGOWIE POLSKI MÓWIĄ, ŻE NIE NALEŻY ŁĄCZYĆ POLITYKI Z RELIGIĄ A JA WAM MÓWIĘ, ŻE NAJLEPSZYM POLITYKIEM JEST PAN BÓG, BO WSZYSTKO JEGO JEST: KTÓRY - BYŁ, KTÓRY JEST  I KTÓRY BĘDZIE
​,​
CHOCIAŻ  PYSZNEGO I ZAROZUMIAŁEGO CZŁOWIEKA JUŻ NIE BĘDZIE. ​
​LECH KACZYŃSKI MIAŁ PROPOZYCJĘ​
​ UCZYNIENIA INTRONIZACJI PANA JEZUSA - NIE CHCIAŁ. WYBRAŁ DEMONÓW -  NA WIECZOŚĆ TEŻ.​


http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/potwierdzono-date-spotkania-klubu-bilderberg-w-2015-r
26.03.2015 19:17

Potwierdzono datę spotkania Klubu Bilderberg w 2015 r



______________________________________________________

 

Cud cudów 29 marca 1640 

W hiszpańskim miasteczku Calanda, oddalonym o  118 km  od Saragossy, dokonał się "el milagro de los milagros" - czyli "cud cudów". Dwudziestotrzyletniemu Miguelowi Juanowi Pellicerowi w sposób cudowny przywrócona została amputowana prawa noga. Owoce wieloletnich poszukiwań i badań historycznych dokumentów dotyczących tego niezwykłego wydarzenia zostały opublikowane w książce zatytułowanej II Miracolo (Cud), napisanej przez słynnego pisarza i dziennikarza włoskiego Vittoria Messoriego.  

29 marca 1640 r. wieczorem, pomiędzy godziną dziesiątą a dziesiątą trzydzieści, podczas snu w domu rodzinnym w Calandzie, Miguel Juan Pellicer w cudowny sposób odzyskał prawą nogę, którą amputowano mu w szpitalu publicznym w Saragossie 29 miesięcy wcześniej. Cudownie uzdrowiony był gorliwym czcicielem Matki Bożej z Pilar i to właśnie Jej wstawiennictwu przypisał odzyskanie utraconej kończyny. Tak w skrócie brzmi sensacyjna informacja o tym wstrząsającym cudzie maryjnym, który miejscowi ludzie określają jako "el milagro de los milagros" ("cud cudów"). Światowej sławy włoski pisarz i dziennikarz Vittorio Messori przez wiele lat badał w różnych archiwach licznie zachowane dokumenty dotyczące tego zdarzenia i stwierdził, że z naukowego punktu widzenia istnieje pewność, że cała dokumentacja opisuje historyczny fakt. Mówi ona o "przywróceniu" amputowanej nogi - wydarzeniu jedynym w swoim rodzaju, którego istnienia nie można zakwestionować. Szczegółowe odtworzenie tych wydarzeń stało się możliwe dzięki świadectwom, które trzy dni po cudzie zostały złożone pod przysięgą i zapisane w protokole notarialnym, oraz w oparciu o akta procesu kanonicznego, który rozpoczął się 68 dni później.  

Wypadek i amputacja

Z ksiąg parafialnych z Calandy dowiadujemy się, że Miguel Juan Pellicer urodził się 25.03.1617 r. jako drugie z ośmiorga dzieci Miguela Pellicera Maja i Marii Blasco. Jego rodzice byli biednymi rolnikami, odznaczali się prostotą i głęboką pobożnością. Miguel Juan wzrastał w atmosferze autentycznej religijności: codziennie szczerze się modlił, regularnie przystępował do sakramentów pokuty i Eucharystii, był żarliwym czcicielem Matki Bożej. W 1637 r., gdy miał dwadzieścia lat, opuścił dom rodzinny w poszukiwaniu pracy. Znalazł ją u swojego wujka Jamiego Blasca, mieszkającego w okolicy Castellon. Po kilku miesiącach pobytu u niego, w lipcu 1637 r., Miguelowi przydarzył się poważny wypadek, gdy prowadził dwukołowy wóz wypełniony po brzegi ziarnem, ciągnięty przez dwa muły. Podczas jazdy Miguel Juan najprawdopodobniej zasnął i tak nieszczęśliwie spadł z muła na ziemię, że jedno z kół przejechało przez jego prawą nogę. miażdżąc i łamiąc mu kość piszczelową. Natychmiast zawieziono go do szpitala w Walencji (w którego archiwach do dziś widnieje data jego przyjęcia: 3.08.1637 r., poniedziałek).  

Pobyt w szpitalu nie przynosił żadnej poprawy, jednak Miguel głęboko wierzył w to, że pomogą mu lekarze z odległej o  300 km  Saragossy, w słynnym Królewskim i Powszechnym Szpitalu Naszej Pani Łaskawej. Po usilnych prośbach otrzymał w końcu pozwolenie na przeniesienie się tam. Pomimo straszliwego bólu złamanej nogi i wielkich upałów owe  300 km  pokonał w pięćdziesiąt dni. Do upragnionego celu dotarł na początku października 1637 r., wycieńczony i z wysoką gorączką. Najpierw udał się do sanktuarium w Pilar, gdzie wyspowiadał się i przyjął Komunię św.  

W saragoskim szpitalu lekarze zdiagnozowali u niego daleko posuniętą gangrenę w złamanej prawej nodze. W celu ratowania życia chorego konieczna była natychmiastowa amputacja kończyny. Decyzję odcięcia opuchniętej i sczerniałej od gangreny nogi podjął przewodniczący konsylium lekarskiego, znany w całej Aragonii prof. Juan de Estanga, wraz z chirurgami Diegiem Millaruelem i Miguelem Beltranem. Ci sami lekarze dokonali operacji ucięcia prawej nogi Miguelowi Pellicerowi "na wysokości czterech palców pod kolanem". Posługiwali się przy tym piłą i skalpelem, a jako środek znieczulający podano pacjentowi alkohol, stosowany w tamtych czasach jako jedyna substancja o takim działaniu. W czasie operacji młodzieniec nieustannie wzywał pomocy Matki Bożej.  

Po amputacji chirurdzy dokonali kauteryzacji kikuta za pomocą rozżarzonego żelaza. Odciętą nogę przekazali asystującemu przy operacji młodemu praktykantowi, Juanowi Lorenzowi Garcii, który wraz z kolegą pogrzebał ją na cmentarzu, w oznaczonym miejscu, w głębokiej dziurze o długości  21 cm  (nawet tego rodzaju szczegół znalazł się w dokumentacji procesowej). W tamtych czasach tak wielkim szacunkiem otaczano ludzkie ciało, że wszystkie jego amputowane części były chowane na cmentarzu. Zanim rana po odcięciu części nogi się zagoiła, Pellicer musiał jeszcze przez kilka miesięcy przebywać w szpitalu. Został z niego wypisany wiosną 1638 r.; otrzymał wtedy drewnianą protezę prawej nogi oraz kule. Dwudziestotrzyletni młodzieniec bez nogi nie był w stanie zapracować na swoje utrzymanie, dlatego otrzymał oficjalne pozwolenie na zbieranie jałmużny przy wejściu do bazyliki del Pilar w Saragossie, co oznaczało dla niego bycie etatowym żebrakiem. Mieszkańcy Saragossy mieli w zwyczaju przynajmniej raz dziennie nawiedzać sanktuarium. Widok żebrzącego młodzieńca bez nogi wzbudzał u nich powszechne współczucie. Przyzwyczaili się do jego obecności i pokochali go, tym bardziej że Miguel Juan codziennie rano, przed udaniem się na miejsce żebrania, uczestniczył we Mszy św. w Świętej Kaplicy, w której na kolumnie El Pilar znajdowała się cudowna figura Matki Bożej. Również codziennie prosił obsługujących sanktuarium o trochę oliwy z palących się tam lamp, aby namaszczać swój kikut i nie w pełni zagojoną po amputacji ranę. Gdy miał pieniądze, szedł spać do pobliskiej karczmy De las Tablas. (Właściciel karczmy Juan de Mazasa i jego żona Catalina Xavierre byli również powołani na świadków w kanonicznym procesie, aby stwierdzić, że Pellicer po cudownym odzyskaniu odciętej kończyny jest tym samym człowiekiem, który przychodził do nich na nocleg i nie miał prawej nogi). Miguel Juan Pellicer sypiał również pod portykiem szpitalnego korytarza, gdzie był doskonale znany i z wielką życzliwością przyjmowany przez personel medyczny.  

Na początku marca 1640 r. Miguel zdecydował się wrócić do swoich rodziców, do Calandy. Podróż do domu rodzinnego (około  118 km ) zajęła mu prawie siedem dni. Przez cały ten czas drewniana noga uciskała kikut i była przyczyną wielkiego cierpienia młodzieńca. W domu przyjęto go z wielką radością. Ze względu na swoje kalectwo Miguel nie był w stanie pomagać rodzicom w pracach polowych, dlatego postanowił chodzić po okolicznych wioskach i prosić o jałmużnę. W tamtych czasach dla inwalidy, który nie miał środków do życia, żebranie nie było hańbą, ale obowiązkiem i dawaniem innym okazji do czynów miłosierdzia. Miguel zbierał więc datki, jeżdżąc na osiołku po sąsiadujących z Calandą wioskach, a żeby wzbudzić litość, odsłaniał kikut swej uciętej nogi. W ten sposób tysiące osób stało się świadkami jego kalectwa, a później cudu przywrócenia mu nogi.  

Wstrząsający cud

W czwartek 29 marca 1640 r. Miguel Juan nie pojechał zbierać jałmużny, lecz został w domu, aby pomóc ojcu w napełnianiu nawozem koszyków, które osioł przenosił do nawożenia pola. Po całym dniu ciężkiej pracy Miguel wrócił do domu bardzo zmęczony. Podczas kolacji wszyscy widzieli kikut jego prawej nogi wraz z odkrytą, zagojoną raną, a niektórzy z gości nawet jej dotykali.  

Tego samego wieczoru na nocleg w Calandzie zatrzymał się oddział kawalerzystów. Pellicerowie otrzymali urzędowy nakaz przenocowania jednego z żołnierzy. Z braku miejsca Miguel Juan był zmuszony odstąpić mu swoje łóżko i pójść spać na materacu w pokoju rodziców. Do przykrycia dostał od ojca płaszcz, który był jednak za krótki na to, żeby okryć również jego jedyną stopę. Po kolacji, około godziny 22, młodzieniec pożegnał się z rodzicami i ze zgromadzonymi gośćmi, zostawił w kuchni swą drewnianą protezę oraz kule i poszedł spać, skacząc na lewej nodze. Po modlitwie i całkowitym zawierzeniu się Matce Bożej szybko zapadł w głęboki sen.  

Kiedy mama Miguela weszła do pokoju, w którym spał jej kaleki syn - a było to pomiędzy godziną dziesiątą trzydzieści a jedenastą wieczorem - poczuła "wspaniały, niebiański zapach". Kobieta podniosła oliwną lampkę i zauważyła, że spod płaszcza, którym był przykryty jej syn, wystawała nie jedna, ale dwie stopy, założone jedna na drugą. Wciąż jeszcze nie dowierzając, przybliżyła się do łóżka - i wtedy była już pewna, że wzrok jej nie myli. Zszokowana tym odkryciem zawołała męża, który po przyjściu odsunął cały płaszcz. Pellicerom ukazał wtedy niesamowity widok ich śpiącego syna z dwiema zdrowymi nogami. W jednej chwili zrozumieli, że stał się wielki cud: ich syn odzyskał amputowaną prawą nogę. Świadomi ogromu tajemnicy, zaczęli krzyczeć i potrząsać nim, aby się obudził. Dopiero po dłuższym czasie Miguel Juan otworzył oczy. Rozgorączkowani rodzice mówili do niego: "popatrz, odrosła ci noga!". Można sobie wyobrazić zdumienie i radość Miguela, kiedy zobaczył i poczuł, że rzeczywiście ma dwie nogi i że przestał być inwalidą. W międzyczasie zbiegli się wszyscy domownicy i z wielkim przejęciem oglądali cudownie przywróconą młodzieńcowi nogę. Miguel Juan zupełnie nie wiedział, jak to mogło się stać. Pamiętał tylko, że nim go obudzono, śniło mu się, jak namaszczał kikut swej uciętej nogi olejem z lampki w Świętej Kaplicy Matki Bożej z Pilar. Jednego był pewien: że to Jezus Chrystus dokonał tego cudu dzięki wstawiennictwu Jego i naszej Matki Maryi.  

Kiedy Miguel Juan ochłonął z pierwszego wrażenia, zaczął dotykać swej uzdrowionej nogi i poruszać nią tak, jakby chciał się upewnić, że to wszystko jest prawdą. W świetle oliwnych lamp wszyscy dokładnie oglądali jego cudownie odzyskaną nogę. Widoczna była na niej jedna duża blizna po złamaniu kości piszczelowej podczas wypadku, a także trzy mniejsze blizny: po ugryzieniu w dzieciństwie przez psa. po wycięciu czyraka i zadrapaniu przez kolczasty krzak. Blizny te wskazywały w oczywisty sposób na to, że była to ta sama noga, którą amputowano i pogrzebano na cmentarzu przed dwoma laty i pięciu miesiącami. Nastąpiło więc nie odrośnięcie, lecz cudowne przywrócenie uciętej nogi. Zachował się egzemplarz miejscowej gazety Aviso Historico z 4.06.1640 r., w której napisano, że przeprowadzono badania na cmentarzu szpitalnym w Saragossie i nie znaleziono tam żadnego śladu nogi w miejscu jej pogrzebania.  

Wieść o niezwykłym wydarzeniu bardzo szybko rozeszła się po okolicy. Ludzie, którzy przybiegli do ubogiego wiejskiego domku Pellicerów, głośno modlili się i dziękowali Matce Bożej i Jezusowi Chrystusowi za ten wielki cud. Wszyscy zebrani odczuwali cudowny, "niebiański" zapach, który utrzymywał się w izbie przez kilka dni. Rankiem następnego dnia do domu Pellicerów przybył proboszcz, ks. Herrero. wraz z burmistrzem i najwyższymi przedstawicielami miejscowej władzy oraz dwaj chirurdzy, którzy przez dłuższy obmacywali prawą nogę Juana - wszyscy oni chcieli w sposób urzędowy i "naukowy" potwierdzić, że to wszystko jest prawdą. Już 30 marca, a więc następnego dnia po cudzie, sędzia pierwszej instancji Martin Corellano, odpowiedzialny za publiczny porządek w Calandzie, sporządził pierwszy oficjalny dokument o tym nadzwyczajnym wydarzeniu. Natomiast w niespełna 70 godz. od cudu w domu Pellicerów został sporządzony przez przedstawicieli władz kościelnych, świeckich oraz lekarza, spisany przez notariusza i potwierdzony przez dziesięciu świadków, akt notarialny dotyczący tego niesamowitego faktu, w którym stwierdza się "Boską interwencję". Uzdrowionego młodzieńca zaprowadzono w procesji do miejscowego kościoła, gdzie zebrali się wszyscy mieszkańcy Calandy, którzy widzieli, że Miguel Juan szedł na dwóch nogach, a jeszcze wczoraj miał tylko jedną. W kościele Miguel Juan najpierw poszedł do spowiedzi, a później razem ze wszystkimi mieszkańcami Calandy uczestniczył w uroczystej, dziękczynnej Mszy św.  

Odcięta noga, która po przeszło dwóch latach przebywania w ziemi całkowicie zgniła, dzięki bezpośredniej interwencji Boga została przywrócona do życia i połączona z resztą żyjącego ciała. Jest to z pewnością dany nam przez Chrystusa znak i zapowiedź zmartwychwstania naszych ciał w dniu Paruzji. Stwórca natomiast uszanował prawa natury i dlatego odzyskiwanie niedoskonałych cech fizycznych i motorycznych cudownie przymocowanej nogi następowało u Miguela Juana w ciągu kilku miesięcy.  

25 kwietnia 1640 r. Miguel razem ze swoimi rodzicami wybrali się na pielgrzymkę do sanktuarium w Saragossie, aby podziękować Matce Bożej za cud przywrócenia nogi. Wszyscy mieszkańcy Saragossy doskonale znali żebrzącego przy bazylice młodzieńca z jedną nogą. Możemy zatem wyobrazić sobie ich zdumienie, kiedy zobaczyli, że Miguel Juan przestał już być kaleką i ma dwie zdrowe nogi. Prawdziwy jednak szok przeżył profesor Estanga - chirurg, który amputował Miguelowi nogę i który przez dwa lata opatrywał mu ranę w miejscu odcięcia kończyny. Teraz mógł naocznie stwierdzić, że ta część nogi, którą amputował, została przywrócona do normalnego życia i funkcjonowania, w sposób całkowicie dla medycyny niewyjaśniony. Podobny wstrząs przeżyli na widok Miguela Juana z dwiema nogami asystujący profesorowi lekarze oraz cały personel szpitalny.  

Oficjalne uznanie „el milagro de los milagros”

Należy podkreślić fakt, że 8 maja 1640 r. władze świeckie Saragossy wystąpiły z inicjatywą rozpoczęcia procesu, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności związane z cudem z Calandy - czyli "el milagro de los milagros". Rada miejska wyznaczyła jako swoich przedstawicieli dwóch znanych profesorów oraz prokuratora generalnego króla Filipa IV. Był to proces publiczny i odbywał się z zachowaniem wszelkich urzędowych reguł. Współczesny historyk Leonardo Aina Naval, który przez wiele lat badał jego akta, stwierdził, że był on "wzorem powagi, precyzji i dyscypliny prawniczej". Mamy tu więc do czynienia z najwyższym poziomem wiarygodności dokumentów. W czasie całego procesu obecnych było dziesięciu członków kolegium sędziowskiego. Ponadto przy wszystkich przesłuchaniach 24 świadków, którzy zostali wyselekcjonowani spośród mieszkańców Saragossy, Calandy i okolicznych wiosek, asystował sam arcybiskup Pedro Apaolaza Ramirez oraz dziesięciu teologów i prawników. Świadkowie zostali podzieleni na pięć grup: 1. Lekarze i pielęgniarze; 2. Krewni i sąsiedzi; 3. Władze lokalne; 4. Księża 5. Inni. Każdej z przesłuchiwanych osób pokazywano Miguela Juana stojącego z odkrytymi do kolan nogami. Z akt procesowych wynika, że fakt cudownego przywrócenia Pellicerowi amputowanej nogi był tak oczywisty i pewny, że nie podniósł się żaden głos sprzeciwu czy wątpliwości przeciw niemu. Po jedenastu miesiącach pracy kolegium sędziowskiego, 27 kwietnia 1641 r., arcybiskup Saragossy wydał dekret, w którym stwierdził, że przywrócenie amputowanej nogi Miguelowi Juanowi było możliwe tylko dzięki cudownej interwencji Boga. Jest to niewątpliwie jeden z najbardziej wstrząsających cudów w historii, który potwierdzili wszyscy mieszkańcy Saragossy, Calandy i okolicznych miejscowości.  

Pierwsza broszura o cudzie, z imprimatur i dedykowana królowi Karolowi IV, która była streszczeniem akt procesu w języku kastylijskim, ukazała się w 1641 r. i została napisana przez karmelitę bosego Jeronima de San Jose. Rok później ukazała się również broszura poświęcona cudowi napisana przez niemieckiego lekarza Petera Neuratha. W tej to publikacji przy "nihil obstat" jezuita o. Jeronimo Briza napisał: "Z nakazu czcigodnego ks. Gabriela de Aldamy, głównego wicekróla w Madrycie, przebadałem książkę doktora Neuratha na temat cudu Najświętszej Dziewicy z Pilar, którego nie widziano ani nie słyszano w ciągu wieków, a którego prawdy osobiście doświadczyłem, ponieważ poznałem młodzieńca najpierw bez jednej nogi, proszącego o jałmużnę u drzwi w świątyni w Saragossie, a później w Madrycie, na audiencji u Króla, Naszego Pana, z obiema nogami; i widziałem, jak chodził. Widziałem bliznę, którą Najświętsza Dziewica zostawiła w miejscu amputacji, jako pewny znak, że noga została odcięta; i nie tylko ja, a również wszyscy ojcowie z Towarzystwa Jezusowego, z tegoż Królewskiego Kolegium w Madrycie. Poznałem nadto rodziców uzdrowionego oraz chirurga, który uciął nogę".  

Biedna izba sypialna, w której dokonał się cud, została natychmiast zamieniona na kaplicę, a z czasem w miejscu domu Pellicerów wybudowano wielki kościół z wysoką dzwonnicą. Była to inicjatywa wszystkich mieszkańców Calandy, którzy w ten sposób pragnęli wyrazić wdzięczność Bogu i Matce Najświętszej. Do dnia dzisiejszego mieszkańcy Calandy każdego roku w dniu 29 marca obchodzą święto upamiętniające to cudowne wydarzenie z 1640 r. Stolica Apostolska zatwierdziła na ten dzień specjalny formularz liturgiczny wraz z przywilejami duchowymi i odpustami.  

Spotkanie z królem

Cud przywrócenia Miguelowi Pellicerowi odciętej nogi stał się faktem tak powszechnie znanym w całej Hiszpanii, że doniesiono o nim królowi Filipowi IV. Po skończonym procesie i oficjalnym ogłoszeniu prawdziwości cudu hiszpański władca w październiku 1641 r. wezwał do siebie na audiencję uzdrowionego młodzieńca. Uczestniczył w niej cały korpus dyplomatyczny, w tym również lord Hopton, ambasador Anglii. On to właśnie przesłał królowi angielskiemu Karolowi I szczegółową relację z tej audiencji. Jej tekst zachował się do naszych czasów. Król Karol I, będący również głową Kościoła anglikańskiego, do tego stopnia był przekonany o prawdziwości tego cudu, że bronił jego wiarygodności przed oburzonymi teologami anglikańskimi. W oparciu o szczegółową relację lorda Hoptona oraz o inne świadectwa wiemy dokładnie, co się działo podczas audiencji u króla Filipa IV. Mianowicie uzdrowionemu Miguelowi Juanowi towarzyszyli pierwszy notariusz Aragonii oraz najwyższy archidiakon kapituły biskupiej. Każdy z nich po kolei złożył królowi relację o cudzie.  

Po wysłuchaniu wszystkiego Filip IV wzruszył się do łez i powiedział, że wobec tak oczywistych faktów nie ma już potrzeby mędrkowania i dalszego dyskutowania, ale trzeba z radością przyjąć i uczcić Tajemnicę. Następnie wstał z tronu, podszedł do uzdrowionego i ukląkł przed nim. Potem kazał Miguelowi odsłonić prawą nogę i pocałował ją w miejscu, w którym została ucięta, a później cudownie przymocowana. Był to wzruszający hołd, jaki na klęcząco złożył swojemu poddanemu - żebrakowi i analfabecie - władca światowego imperium, król Filip IV. 

Odnalezione ostatnio dokumenty w archiwum w Saragossie mówią o tym, że Miguel Pellicer, po swoim uzdrowieniu, został przyjęty do pracy w sanktuarium del Pilar jako kalikant (pomocnik organisty, Figura Matki Bożej del Pilar napełniający miechy organowe powietrzem). Był również jednym z odpowiedzialnych za zapalanie lampek oliwnych w Cudownej Kaplicy. W księdze wypłat widnieje adnotacja dotycząca daty jego śmierci - odszedł do Pana w święto Matki Bożej del Pilar: 12 X 1654 r. 

Wnioski

"Ten, kto odrzucałby prawdę o tym, co wydarzyło się w Calandzie tego marcowego wieczora w Tygodniu Męki Pańskiej 1640 roku - pisze Vittorio Messori - musiałby wątpić w całą historię ludzką, łącznie z faktami najpewniejszymi, bo najbardziej potwierdzonymi. (...) »przypadek Pellicera« ma cechy wydarzenia, które każdy badacz może, co więcej - musi, zaakceptować jako »potwierdzone w sposób pewny«, jako »z pewnością historyczne« chyba że zrezygnuje z obiektywności swojego zawodu w imię uprzedzenia lub ideologii. W słowach użytych przez arcybiskupa Saragossy w jego sentencji wyroku fakt jawi się jako równie prosty, co wstrząsający: »(...) jak ukazane to zostało w procesie, wspomniany Miguel Juan był widziany najpierw bez jednej nogi, a następnie z nogą; zatem nie wiadomo, jak można mieć wątpliwości co do tego«. To wszystko".  

Natychmiastowe przywrócenie M.J. Pellicerowi amputowanej nogi było spektakularną manifestacją Bożego działania, cudem niesłychanym w całej historii. Wydarzenie to jest z pewnością znakiem ukazującym bezpodstawność ironicznych twierdzeń ateistów, że nigdy nie widziano, aby komuś odrosła ucięta noga lub ręka. 

Jest to z całą pewnością cud niepodważalny, dokładnie taki, jakiego domagał się Wolter i jemu podobni ateiści - a więc urzędowo potwierdzony przez notariusza zaraz po jego zaistnieniu i po przesłuchaniu pod przysięgą świadków o odpowiednich kwalifikacjach. Ernest Renan, który był agnostykiem i zaciekłym wrogiem chrześcijaństwa, napisał, że do zwalczenia ateizmu wystarczyłby tylko jeden wiarygodny cud. Niestety, nieświadomy swojej ignorancji, był pewien, że w historii nie było żadnego.  

Cud z Calandy mówi nam o tym, że dla Boga wszystko jest możliwe. Wydarzenie to wskazuje na działanie nie jakiegoś nieokreślonego Boga, ale na Boską Osobę Jezusa Chrystusa, na Boga w Trójcy Jedynego, którego On nam objawił. Cud ten jest równocześnie boskim potwierdzeniem nauczania Kościoła katolickiego, sakramentów w nim sprawowanych, jego tradycji, czci oddawanej Niepokalanej Dziewicy Maryi i mocy Jej wstawiennictwa. 

"Maryja dokonała tam tego, czego nie uczyniła w żadnym innym narodzie" - tak śpiewają do dnia dzisiejszego wierni każdego roku podczas święta Milagro (Cudu) w Calandzie i Saragossie.  

Cud z Calandy jest również znakiem wzywającym nas do nawrócenia i wiary w zmartwychwstanie naszych ciał. Noga, która z powodu zawansowanej gangreny gniła - i dlatego musiano ją amputować, a później pochować w ziemi na cmentarzu - po 29 miesiącach powróciła do życia dzięki specjalnej interwencji Boga. Ten cudowny i jedyny w swoim rodzaju fakt wskazuje na prawdę wiary o naszym zmartwychwstaniu - że podobnie stanie się z ciałami wszystkich ludzi w dniu Sądu Ostatecznego.  

Źródło: adonai.pl  

______________________________________________________

Droga Krzyżowa dla małżonków i rodziców

 

http://www.fronda.pl/a/droga-krzyzowa-dla-malzonkow-i-rodzicow,49206.html
      


______________________________________________________
GDY WROGI POLAKOM RZĄD W​
​ POLSCE DALEJ BĘDZIE RZĄDZIŁ, TO TYM "EURO"CAŁKIEM NAS ZNISZCZĄ.​
 

 
       
 

Polska z euro? Przedsiębiorcy mówią stanowcze nie

______________________________________________________

 Pozdrawiam ostatnim orędziem Mateczki Bożej Królowej POKOJU

       


 From: Orędzia Matki Bożej z Medziugorja

Sent: Wednesday, March 25, 2015 10:27 PM
Subject: Walczcie przeciwko (...) planom, które wam diabeł oferuje poprzez modernizm
Orędzie Matki Bożej z Medziugorja dla świata z 25 marca 2015 roku

„Drogie dzieci!. 

Również dzisiaj Najwyższy pozwala mi być z wami i prowadzić was na drodze nawrócenia. 

Wiele serc zamknęło się na łaskę i ogłuchło na moje wezwanie. 

Wy, małe dzieci, módlcie się i walczcie przeciwko pokusom i wszystkim złym planom,

które wam diabeł oferuje poprzez modernizm. 

Bądźcie silni w modlitwie i z krzyżem w rękach módlcie się, aby was zło nie użyło i nie zwyciężyło w was. 

Jestem z wami i modlę się za was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie". 




______________________________________________________


WSZYSTKIEMU ZŁU W POLSCE JEST WINIEN RZĄD I EPISKOPAT W POLSCE, GDYŻ NIE REAGUJE I NIE WSTAWIA SIĘ ZA NARÓD A TAKŻE BRAK MODLITW, KTÓRE POWINNI BISKUPI ORGANIZOWAĆ. NO, ALE CÓŻ IM WSZYSTKIM JEST BARDZO DOBRZE, WIĘC NIE OBCHODZI NIKOGO "BLIŹNI"​


https://miziaforum.wordpress.com/2015/03/27/kto-by-chcial-umierac-za-ten-kraj-wystarczajaco-przerazajaco-jest-tu-zyc/
miziaforum w dniu Marzec 27, 2015


Kto by chciał umierać za ten kraj? Wystarczająco, przerażająco jest tu żyć…..


______________________________________________________

http://www.geekweek.pl/aktualnosci/22422/moga-wybuchnac-dwa-wloskie-wulkany

Mogą wybuchnąć dwa włoskie wulkany


______________________________________________________

Rosja ostrzega NATO

http://beforeitsnews.com/war-and-conflict/2015/03/russia-warns-nato-drills-a-problem-as-us-attack-planes-buzz-poland-2456456.html

Rt - Cztery US-10 Thunderbolt II ataku samoloty uczestniczą w grach wojennych w Polsce, jako naród oczekuje około 10.000 ćwiczenia sił NATO w tym roku. Moskwa mówi wojskowy nagromadzenie na granicach Rosji będzie miało negatywny wpływ w długim okresie.

-10 samolotów z siedzibą w zachodniej Polsce, w bazie lotniczej w Powidzu, gdzie będą uczestniczyć w szeregu misji szkoleniowych do piątku, polska armia Artur Goławski rzecznik powiedział, cytowany przez Reutera.

Samoloty - przeznaczone do ataku czołgów, pojazdów opancerzonych i innych celów naziemnych - przyjechał na 33. Bazy Lotnictwa Transportu Powidz wtorek, według The Aviationist. Poszli dwie C-130 samoloty transportowe Hercules wojskowych.

W środę polska Tomasz Siemoniak minister obrony (który jest również wicepremier) powiedział, że zatwierdzone stałej obecności wojsk NATO w tym kraju.  "Dążymy do niego i mówimy o tym. Przygotowujemy grunt dla stałej obecności, "  TASS cytuje jego wypowiedź. Oczekuje się, że około 10.000 siły sprzymierzone do wzięcia udziału w tegorocznych ćwiczeń.

Ćwiczenia wojskowe mają pochodzić jako część operacji Atlantic Resolve, która ma na celu "uspokojenia sojusznikami i partnerami z Ameryki oddaniem do trwałego pokoju i stabilności w regionie NATO"  następującym ostatnich wydarzeń na Ukrainie.

W minioną sobotę, stolicy Litwy Wilnie ruszyła pracy  Dragoon jazda  - konwój amerykańskich pojazdów wojskowych, głównie Iav Stryker APC, rubryka do bazy w niemieckim mieście Vilseck w Bawarii poprzez Estonii, Litwy, Polski, Łotwy i Czech , Generał Ben Hodges porucznik, dowódca generał US Army Europie, opisał trasę jako wschodnioeuropejskich sojuszników NATO  ", które mieszkają najbliżej Bear."

W Czechach, gdzie aktywiści anty-wojennych rozpoczęła "Tanks? Nie, dziękuję! " Kampania, aby zaprotestować przeciwko temu, co nazywa  "prowokacyjne zwycięstwo parada",  w pobliżu granicy z Rosją, ludzie zostali poinstruowani  , aby nie rzucać pomidorami lub jaja w USA konwoju wojskowego, gdyż mogą one grożą zarzuty do trzech lat za kratkami.

Dragoon jazdy wykazały jego broni i sprzętu wojskowego, w tym Stryker opancerzone pojazdy bojowe i Humvee samochodów wojskowych, na Litwie, zatrzymując się w sześciu miastach. To kontynuował procesję w Polsce, gdzie został żandarmerii wojskowej wraz z helikopterów wojskowych i.

W tym tygodniu, siły powietrzne Finlandii i USA rozpoczęły wspólne ćwiczenia wojskowe, później dołączyły do ​​Szwecji, TASS zgłaszane. Wiertła są głównie odbywa się na niebie nad morzem, niedaleko zachodniego wybrzeża Finlandii, a także występują w międzynarodowej przestrzeni powietrznej.

Na początku marca, sześć okrętów NATO udział w morskich ćwiczenia na Morzu Czarnym. Operacji, na czele z USA, zawiera anty-anty-powietrze i podwodnych ćwiczeń. Seria 3,5 miesięcy wspólnych ćwiczeń  rozpoczęła  w Bułgarii. Około 350 oficerów armii USA, a także czołgi, helikoptery oraz USA osobowe transportery opancerzone, przyszedł do ćwiczeń.

USA wydał również ponad 120 jednostek pancernych, w tym czołgów, na Łotwie w tym miesiącu. Minister obrony kraju, Raymond Vejonis, powitał ruch, mówiąc na Twitterze, że "obecność naszych sojuszników (USA i NATO), na Łotwie jest potwierdzeniem solidarności i bezpieczeństwa w regionie."

W zeszłym miesiącu, USA rozmieszczone dwanaście A-10s w Niemczech, w styczniu NATO  stacjonujących dodatkowych żołnierzy w trzech państwach bałtyckich - Rumunia, Bułgaria i Polska - w ramach swojej nowej strategii.

Polska jest jednym z najbliższych sojuszników USA w Europie, oprócz tego, że jeden z czołowych głosicieli tzw  "rosyjskiego zagrożenia"  we wschodniej Ukrainie. Kryzys nie wybuchło wiosną po Kijowie wysłał swoje wojska w regionie Donbasu stłumić bunt przeciwko zbrojnym zamachu w stolicy. Konflikt wewnętrzny już twierdził, ponad 6000 życia, według szacunków ONZ.

CZYTAJ WIĘCEJ: Masywna ćwiczenia niespodzianki rozpoczęte w Arktyce na terenie Putina (WIDEO)

Rosja postrzega ostatnie działania jako dodatkowy dowód, że NATO jest antyrosyjski blok wojskowy, który wykorzystał konflikt ukraińskiej, używając go jako pretekst do wojskowego utworzenia w Europie Wschodniej.

"NATO jest rozwój jego sił szybkiego reagowania i zwiększyła swoją infrastrukturę w pobliżu naszych granic, jesteśmy rejestracji usiłowania naruszenia parytetu jądrowego i tworzenie europejskich i Azji-Pacyfiku segmentach systemów obrony przeciwrakietowej jest przyspieszony,"  prezydent Rosji Władimir Putin powiedział w  adres  do kolegium FSB w czwartek.

Tymczasem rzecznik MSZ Aleksandr Łukaszewicz przypomniał, że Rosja ma wszelkie środki, aby przeciwdziałać zagrożeniom jądrowych. Powiedział, że w regularnych mediów briefingu, że  "Najwyższy czas US wyrzekł destrukcyjne jednostronnych posunięć w sferze obrony przeciwrakietowej, to nie będzie trzeba się martwić o ich konsekwencjach,"  TASS zgłaszane.

"Zgodnie Armia USA gromadzenie się na rosyjskich granicach zgodnie z planami NATO do wzmocnienia obecności wojskowej i rozwoju infrastruktury w tzw wschodniej flance ... nie tylko prowokuje napięcia w regionie, która została uznana za jedną z najbardziej prężny w Europie , ale również długotrwałe negatywne konsekwencje, "  Łukaszewicz dodał.

W środę, wysłannik Rosji do NATO, Aleksandr Gruszko podkreślił w wywiadzie dla niemieckiej Das Erste telewizji, że Rosja nie merytorycznie zwiększyła liczbę swoich ćwiczeń wojskowych, podczas gdy aktywność militarna NATO nasiliły,  "kształtowania nowej rzeczywistości wojskowej ".

"Dzisiejszy problem nie jest działalność wojskowa Rosji, ale zwiększona aktywność militarna NATO. Co drugi dzień nowe ćwiczenia wojskowe odbywają się w ramach Planu Działań na gotowości sojuszu. Liczba ćwiczeń NATO przekroczyła 200. Łączna liczba lotów taktycznych sił powietrznych NATO w Bałtyku i Morzu Barentsa, a także na granicy regionów Rosji przekroczyła w ubiegłym roku 3000, która jest podwójna liczba 2013 wierteł, "  Gruszko powiedział , dodając, że dane szacowanie rosyjskich działań wojskowych w 2013-2014, wraz z bieżącej działalności, w większości pozostały na tym samym poziomie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Monster USA okrętów wojennych kotwice off Portsmouth, szefów obrony bagatelizować brytyjski skurcz

Pentagon przyznał, że ponad 1000 amerykańskich żołnierzy w Europie na bazie niedawno przenoszenia całej Europy Wschodniej do udziału w ćwiczeniach wojskowych. Operacja jest ustawiony na "wykazanie swobodę ruchów, które istnieją w ramach NATO",  według rzecznika wojskowego Stevena Warren.

Kolejnym punktem zainteresowania Rosji jest możliwość dostawy do broni w USA na Ukrainie. Kraju rozdartego konfliktem stoi już na szeroką skalę międzynarodowe ćwiczenia polecone przez USA to kwiecień, które są ustawione trwać do listopada. Prezydent Poroszenko powiedział one oznaczają  "integracja największej struktury obronnej w świecie,"  Interfax.

"Bronie dostawczą z USA na Ukrainie są najeżone awarii chwiejny rozejm w Donbasu, a wręcz zagrozić bezpieczeństwu Rosji,"  Rosyjski Rzecznik MSZ powiedział, wskazując, że narusza umów Mińsk i stawia pod znakiem zapytania plany USA, jak i NATO.


______________________________________________________


http://www.pch24.pl/rada-bezpieczenstwa-onz-zajmie-sie-sytuacja-chrzescijan-bliskowschodnich,34828,i.html
Data publikacji: 2015-03-27 15:00

Rada Bezpieczeństwa ONZ zajmie się sytuacją chrześcijan bliskowschodnich


______________________________________________________
​A CO ROBI W TYM KIERUNKU PAPIEŻ FRANCISZEK ORAZ BISKUPI W INDIACH?
To ja wam wszystkim powiem: TYLKO JEZUS CHRYSTUS WYWYŻSZONY NA KRÓLA JEST JEDYNYM RATUNKIEM NA ZAPROWADZENIE POKOJU NA ŚWIECIE. JESTEŚMY WSZYSCY TYLKO LOKATORAMI NA JEGO ZIEMI - WŁASNOŚCI BOGA W TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ JEDYNY.
 

 
http://www.pch24.pl/hinduscy-ekstremisci-groza-kosciolowi-w-indiach--zakonnice-w-niebezpieczenstwie-,34801,i.html

       Hinduscy ekstremiści grożą Kościołowi w Indiach.

​ Zakonnice w niebezpieczeństwie?


______________________________________________________
JASNA GÓRA - CZĘSTOCHOWA​- DUCHOWA STOLICA NARODU POLSKIEGO
   

Modlitwa do Matki Boskiej Częstochowskiej

O najwspanialsza królowo nieba i ziemi
Najświętsza Maryjo Częstochowska!
Oto ja niegodny sługa Twój, staje przed Tobą;
wznosząc błagalnie ręce do Ciebie
i z głębi serca mego wołam: O Matko najlitościwsza!
Ratuj mnie, bo tylko w Tobie moja nadzieja;
jeżeli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż pójdę?

 

Wiem, droga Matko,
że serce Twoje pełne litości wzruszy się moim błaganiem
i wysłucha mnie w mojej potrzebie,
gdyż wszechmoc Boska w Twoim ręku spoczywa,
której Swego upodobania.

A więc Maryjo!
Błagam Cię powstań i użyj Swej potężnej mocy,
rozpraszając wszystkie cierpienia moje,
wlewając błogi balsam do mej zbolałej duszy.
O najszlachetniejsza Pocieszycielko wszystkich strapionych;
a więc i moja szczególna Opiekunko.
Wprawdzie czuję to dobrze w głębi duszy,
że dla grzechów moich niegodzien jestem,
abyś mi miłosierdzie świadczyła,
lecz błagam Cię, o droga Matko!
Nie patrz na mnie przez owe grzechy moje,
ale spojrzyj przez zasługi najmilszego Syna Twego
i przez Jego Najświętszą krew,
którą przelał za mnie na haniebnym krzyżu;
pomnij o najmilsza Matko, na te cierpienia,
jakich Sarna doznałaś, stojąc pod krzyżem
i na współumarła patrząc na śmierć drogiego Syna Twego.
A zatem, przez pamięć na to wszystko, o Matko!
Nie odmów mej pokornej prośbie, ale ją łaskawie wysłuchaj,
a będąc przez Ciebie pocieszonym,
wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci.
Amen.


______________________________________________________

Cytat dnia wypowiedź Andrzeja Olechowskiego.


​ OTO CZŁONEK RZĄDU W POLSCE - ANDRZEJ OLECHOWSKI STCHÓRZYL I OCZYWIŚCIE MOŻE UCIEKAĆ ZA GRANICĘ POLSKI, BO MA PIENIĄDZE I WSZĘDZIE "WEJŚCIA" PO ZNAJOMOŚCI. CZY RACZEJ POWINIEN SZUKAĆ RATUNKU TAM GDZIE MOŻNA SZUKAĆ A NAJLEPIEJ U PANA BOGA, KTÓRY NIGDY NIE TCHÓRZY ORAZ ZAWSZE POMAGA SWOJEMU STWORZENIU. OTO TAKIE ROZWIĄZANIE PROPONUJE CZŁONEK RZĄDU - UCIECZKA Z KRAJU POLAKÓW Z CZEGO NAJBARDZIEJ UCIESZYLIBY SIĘ NASI WROGOWIE CZEKAJĄCY NA TAKI RUCH NARODU. A CO ON RADZI WSZYSTKIM POLAKOM? POWINIEN WIEDZIEĆ JAKO ZAUFANY PRZEZ OBYWATELI POLSKICH.

http://pl.sputniknews.com/polska/20150312/109757.html
Polska03.12.2015 14:52

Andrzej Olechowski: „Jeśli Rosjanie gotowi i chętni do wojny, to trzeba się pakować i wyjeżdżać do Australii


______________________________________________________

Piątek, 27 marca 2015
CHRYSTUSA CIERPIĄCEGO (ECCE HOMO)
 
 
 
  "Ecce Homo - Oto Człowiek". Piłat wypowiedział te słowa wskazując na ubiczowanego, cierniem ukoronowanego i wyszydzonego Jezusa. Chrześcijanin obejmując wzrokiem tę scenę widzi w sponiewieranym Chrystusie nie tylko prawdziwego Człowieka, ale i prawdziwego Boga, który przyjął postać sługi (por. Flp 2, 7), a będąc bogaty, dla nas stał się ubogim (por. 2 Kor 8, 9), gdyż do końca nas umiłował (por. J 13, 1). Święty Brat Albert - Adam Chmielowski w obrazie Ecce Homo wyraził tajemnicę Bożego Serca, pełnego miłości i miłosierdzia. Wpatrując się w wizerunek Króla cierniem ukoronowanego, jesteśmy wzywani do wdzięczności i uwielbienia cierpiącego Zbawcy. Odnajdujemy także przesłanie Brata Alberta, by odkrywać w każdym człowieku, nawet najbardziej poniżonym i dotkniętym przez grzech, znieważone Oblicze Bożego Syna.
Obraz ten odbiera szczególną cześć w Sanktuarium Ecce Homo świętego Brata Alberta w Krakowie.
 
 
Z Listu apostolskiego Jana Pawła II Rosarium Virginis Mariae
 
 

Pobożność chrześcijańska zawsze, zwłaszcza w Wielkim Poście, przez odprawianie Drogi Krzyżowej rozpamiętywała poszczególne momenty męki, intuicyjnie wyczuwając, że tu jest punkt kulminacyjny objawienia miłości i że tu jest źródło naszego zbawienia. Różaniec wybiera pewne momenty męki, skłaniając modlącego się, by skupił na nich wejrzenie swego serca i przeżył je na nowo. Droga medytacji otwiera się Ogrodem Oliwnym, gdzie Chrystus przeżywa szczególnie dręczące chwile wobec woli Ojca, względem której słabość ciała mogłaby ulec pokusie buntu. Tam Chrystus staje w obliczu wszystkich pokus ludzkości i wobec wszystkich jej grzechów, by powiedzieć Ojcu: "Nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie" (Łk 22, 42 i par.). To Jego «tak» odwraca «nie» prarodziców w ogrodzie Eden. A ile miało Go kosztować to przyjęcie woli Ojca, wynika z dalszych tajemnic, w których przez biczowanie, ukoronowanie cierniem, dźwiganie krzyża i śmierć na krzyżu zostaje On wydany na największe poniżenie: Ecce homo! 
W tym poniżeniu objawia się nie tylko miłość Boga, ale samo znaczenie człowieka.Ecce homo: kto chce poznać człowieka, musi umieć rozpoznać jego znaczenie, źródło i spełnienie w Chrystusie - Bogu, który uniża się z miłości "aż do śmierci i to śmierci krzyżowej" (Flp 2, 8). Tajemnice bolesne prowadzą wierzącego do ponownego przeżywania śmierci Jezusa, stawania pod krzyżem obok Maryi, by wraz z Nią wnikać w ocean miłości Boga do człowieka i odczuć całą jej odradzającą moc.
 
 
 
                                                                              Modlitwa do Pana Jezusa Cierpiącego 
 
 
 
O, najukochańszy mój Jezu, ubiczowany dla mnie, 
poraniony cierniami, okrwawiony i umęczony, 
błagam Cię pokornie, wysłuchaj mojej prośby…, 
którą przed Twym wizerunkiem Ci polecam. 
Szczególnie przez Ranę Twego Boku okaż mi Jezu miłosierdzie, 
abym Cię mógł/a jeszcze więcej wielbić i kochać 
oraz dziękować Ci przez wszystkie dni życia mego. Amen.
 
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
 
 
 
  
                              ROZWAŻANIE MĘKI PAŃSKIEJ LEKARSTWEM DUSZ CIERPIĄCYCH
 


______________________________________________________




26 MARCA - Wspomnienie Dobrego Łotra

Złoczyńca powieszony na krzyżu, po prawej stronie Jezusa. Chociaż tak samo skazany na śmierć, drwił z Niego wraz z innymi. W ostatniej chwili wyraził skruchę i się nawrócił, za co Jezus nagrodził go obietnicą przebywania w raju. Kościół katolicki nazywa go Dobrym Łotrem i obchodzi jego wspomnienie 26 marca.

Dobry Łotr to złoczyńca powieszony na krzyżu, po prawej (szczęśliwej) stronie Jezusa. Mówią o nim trzej ewangeliści, Mateusz, Marek i Łukasz, ale tylko ten ostatni dokładnie przytacza rozmowę, jaką na chwilę przed śmiercią odbył z Jezusem i drugim ukrzyżowanym łotrem.

„Przyprowadzono też dwóch innych – złoczyńców, aby ich z Nim stracić. […] Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23, 32. 39-43).

 

Image
fot. Invictus999/Dreamstime.com
  
 

Wcześniej Dobry Łotr szydził z Jezusa, ale w tym momencie wyraził skruchę i się nawrócił. Ukrzyżowany Jezus nagrodził go za to obietnicą przyjęcia do raju.

Obietnica ta stanowi podstawę kultu Dobrego Łotra w Kościele katolickim i wschodnim. Wyrazem tego są wyobrażenia tej postaci w sztuce. Często przedstawia się go w scenie „wprowadzenia do raju”. Zwykle jego przewodnikiem jest wtedy anioł albo Maryja z Abrahamem, a towarzyszą mu Henoch i Eliasz.

Legenda zaś podaje, że krzyż Dobrego Łotra odnaleziono wraz z krzyżem Jezusa i czczono jako relikwię. Część krzyża dotarła do klasztoru bizantyjskiego w Nikozji, część do Bolonii, a jeszcze inna część – poprzeczna belka – znajduje się w bazylice Santa Croce di Gerusalemme (Świętego Krzyża z Jerozolimy) w Rzymie.

Kolejna legenda przedstawia Dobrego Łotra jako rozbójnika, który pomógł Świętej Rodzinie w ucieczce z Egiptu i widział w swoim nawróceniu nagrodę za tamten czyn.

W sztuce najczęściej przedstawia się go w scenie ukrzyżowania – wraz z drugim łotrem są oni przywiązani do poprzecznej belki, w odróżnieniu od Jezusa, którego ciało przybite jest do krzyża gwoźdźmi. Złoczyńcy często mają zawiązane oczy, a ich ciała są wykręcone i napięte z bólu. Często scenie tej towarzyszy „odebranie dusz”: nad głową Dobrego Łotra unosi się anioł, a nad głową złego diabeł, którzy wyciągają z nich duszę w postaci małego człowieczka lub dziecka.

Kult Dobrego Łotra rozpowszechnili franciszkanie, którzy przedstawiali go jako patrona skazanych na śmierć. Patronuje on również więźniom, kapelanom więziennym, przewoźnikom, proszącym o dobrą śmierć, pokutującym i nawróconym grzesznikom, a także skruszonym złodziejom. Ludzie – zwłaszcza pogubieni życiowo – zwracają się do niego o pomoc i wstawiennictwo, ponieważ jest on wzorem doskonałego żalu za grzechy. Od średniowiecza znane są dwie nowenny i litania do Dobrego Łotra. Jego wspomnienie Kościół katolicki obchodzi 26 marca.

 

Wspomnienie liturgiczne Dobrego Łotra jest od 2009 roku w Kościele katolickim jednocześnie Dniem Modlitw za Więźniów.

LITANIA DO ŚW. DOBREGO ŁOTRA

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison
 Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami

Święta Maryjo, módl się za nami
Matko Zbawiciela -
Św. Dyzmo, zwycięzco samego siebie -
Św. Dyzmo, pocieszycielu czekających na śmierć -
Św. Dyzmo, pomocy konających -
Św. Dyzmo, ozdobo Kościoła Chrystusowego -
Św. Dyzmo, patronie grzeszników powracających do Boga -
Św. Dyzmo, który sam powróciłeś do Boga w ostatniej chwili życia -
Św. Dyzmo, patronie skazanych na śmierć i umierających -
Św. Dyzmo, o którym pisze w swojej Ewangelii św. Łukasz, że zwrócił się do Jezusa, prosząc, żeby wspomniał na niego, kiedy już przyjdzie do swego królestwa -
Św. Dyzmo, któremu Jezus obiecał, że jeszcze dziś będzie z Nim w raju -
Św. Dyzmo, uczysz, że nawet w ostatniej chwili życia można jeszcze powrócić do Boga -
Św. Dyzmo, pierwszy zmarły święty -
Św. Dyzmo, rozgrzeszony przez Chrystusa -
Św. Dyzmo, wzorze doskonałego żalu za grzechy -
Św. Dyzmo, sprawiedliwie odbierający słuszną karę za swoje uczynki -

  

O dokonanie reszty życia naszego w pokoju i pokucie Pana prośmy – Racz dać, o Panie, O chrześcijańskie zakończenie życia naszego, bezbolesne, bez zawstydzenia, spokojne i o dobrą odpowiedź na budzącym bojaźń Sądzie Chrystusa, prośmy Najświętszą, Przeczystą, Błogosławioną, Pełną Chwały Bogarodzicę i zawsze Dziewicę Maryję ze wszystkimi świętymi wspomiawszy, siebie i innych ludzi, i całe życie nasze Chrystusowi Bogu oddajmy – Tobie, o Panie

PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU
, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie
PANIE JEZU CHRYSTE KRÓLU
, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami

  P: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa

W: Boże, oczyść mnie grzesznego i zmiłuj się

  Módlmy się:

Panie, Boże nasz, którego władza jest nieogarniona i chwała niedościgniona, którego miłosierdzie jest bez miary i miłość do człowieka niewypowiedziana. Ty sam, Władco, w łaskawości Twojej wspomnij na mnie. Wspomóż, zbaw, zmiłuj się i ochroń mnie, Boże, łaską Twoją. Przyjmij mnie dzisiaj, Synu Boży, jako uczestnika mistycznej Twojej drogi, gdyż nie zdradzę Twoim wrogom tajemnicy ani też nie pocałuje Ciebie jak Judasz, lecz jak łotr wyznaję Ciebie: Wspomnij mnie, Panie, w królestwie Twoim.

Dzień Modlitw za Więźniów

   Bractwo Więzienne

Msze święte w zakładach karnych, świadectwa, wystawy i dyskusje to niektóre z zaplanowanych wydarzeń z okazji przypadającego 26 marca Ogólnopolskiego Dnia Modlitw za Więźniów. W tym dniu obchodzimy liturgiczne wspomnienie Dobrego Łotra.

Dzień Modlitw za Więźniów, przypadający w liturgiczne wspomnienie Dobrego Łotra, 26 marca jest obchodzony już po raz czwarty. Ma zachęcić wiernych w Polsce do objęcia pamięcią i modlitwą osadzonych. „Przestępstwo nie bierze się z nikąd. Jeśli chcemy pomóc człowiekowi wrócić do normalności, to trzeba o nim myśleć, trzeba wychodzić mu na przeciw” – mówi naczelny kapelan więziennictwa w Polsce i jednocześnie wiceprezydent Międzynarodowej Komisji Katolickiego Duszpasterstwa Więziennego ks. Paweł Wojtas. Podkreśla, że odseparowanie kogoś od społeczeństwa nie rozwiązuje problemu, trzeba bowiem myśleć o tym, że ten człowiek kiedyś do społeczeństwa powróci.

Modlitwa 
Nakazałeś nam, Panie, pamiętać o więźniach: prosimy Cię za nimi. Skazanych niewinnie uchroń od nienawiści i przeklinania niesprawiedliwych sędziów. Daj im zachować prawość i miłość do Ciebie. Tym, którzy cierpią za winy popełnione daj łaskę aby mogli zrozumieć błędy swoje i za nie żałowali, a nam Panie daj światło Ducha Świętego, naucz nieść braciom naszym uwięzionym miłość i nadzieję abyśmy wspólnie osiągnęli Twoje Panie Królestwo.
______________________________________________________


Cud z udziałem papieża Franciszka w Neapolu. Zastygła krew św. Januarego stała się płynna
 
 


______________________________________________________

24 marca obchodziliśmy - Św. Szymona z Trydentu

Święty Szymon, pacholę trydenckie, męczennik. (Umarł w r. 1472.)
 
 
         
 
http://siomi1.w.interia.pl/24.marca.html

https://www.gloria.tv/media/TkbFkYLh7ro


______________________________________________________
OTO KTO WSZCZYNA NIEPOKOJE I WSZELKIE ZAMIESZKI DO WOJEN WŁĄCZNIE I TAK JEST OD WIEKÓW.​
JAKA SZKODA, ŻE LUDZIE POCHODZENIA ŻYDOWSKIEO NIE CHCĄ ŻYĆ W PRZYJAŹNI ZE WSZYSTKIMI NARODAMI, LECZ MIESZAJĄ MIĘDZY NIMI, ABY ZAWŁADNĄĆ ICH PAŃSTWAMI I NIESTETY NIE CHCĄ USZANOWAĆ WOLNOŚCI POSZCZEGÓLNYCH NARODÓW ANI WYZNANIA, TYLKO NARZUCAJĄ SWOJE​ TRADYCJE. JEŻELI W JAKIMŚ PAŃSTWIE NIE CHCĄ WYWYŻSZYĆ PANA BOGA NA KRÓLA, TO WTEDY WIADOMO, ŻE W RZĄDACH SĄ ŻYDZI, GDYŻ ONI NIGDY NIE CHCELI UZNAĆ PANA JEZUSA ZA BOGA A TYM BARDZIEJ ZA KRÓLA, BO ICH PYCHA NIE POZWALA NA TO. W POLSCE NIESTETY SĄ LUDZIE NARODOWOŚCI ŻYDOWSKIEJ W RZĄDZIE I W EPISKOPACIE - PONIEWAŻ WYBRAL
I​
DROGĘ
IDĄCĄ KU ZAGLAD
ZIE
 - ZAMKNĘLI PANU BOGU USTA UZNAJĄC GO OFICJALNIE - ICH SŁUGĄ, BO NAPEWNO NIE POLAKÓW I NAWET SĄ PEWNI, ŻE PAN BÓG NA TO SIĘ ZGODZI I POZWOLI IM DALEJ RZĄDZIĆ BEZ PRZESZKÓD. JAK WIDZIMY "PO OWOCACH" WSZĘDZIE SĄ - WSZYSTKIEGO IM MAŁO. JEST TO STRASZNE, ŻE BUDUJĄ SWOJĄ PRZYSZLOŚĆ NA TRUPACH LUDZI - PATRIOTÓW POSZCZEGÓLNYCH PAŃSTW.

http://www.liveleak.com/view?i=8bc_1416981355

Zdjęcia mówiące więcej niż tysiąc słów

Żydzi współpracujący z nacjonalistami na Ukrainie:

Godło Ukrainy to godło chazarskie – tamga

Kronikarz al-Masudi podaje, że w latach panowania kalifa Haruna ar-Raszida (786-809) elity chazarskie stały się wyznawcami judaizmu. Według autora Odpowiedzi króla Józefa kagan-begiem, który przeszedł na judaizm był Bulan. Jeden z następców Bulana, Obadjasz narzucił religię żydowską swoim poddanym, a na tereny Chazarii emigrowali Żydzi z Bizancjum i kalifatu. Wyznawcy innych religii zostali uznani za wrogów królestwa. Ustanowienie królestwa izraelskiego w kaganacie chazarskim wzbudziło reakcje ze strony Bizancjum i Kijowa. Po wyprawie Światosława w 965 r. Chazarowie i Żydzi przenieśli się na Krym.

Udział w etnogenezie Żydów

Istnieją poglądy, iż pozostałością po Chazarach są Karaimi. Pomimo że sami Karaimi uważają się za potomków Chazarów, teza ta (przy założeniu bezpośredniej ciągłości etnicznej) jest uznawana za mało prawdopodobną. Należy tu zauważyć, że Chazarowie wyznawali judaizm rabiniczny, zantagonizowany z judaizmem karaimskim. Możliwe jest natomiast, że Chazarowie mieli częściowy udział w etnogenezie Żydów krymskich (Krymczaków). Należy również wspomnieć o bardzo kontrowersyjnej tezie, iż wszyscy Żydzi aszkenazyjscy (stanowiący znaczną większość wszystkich Żydów na świecie) są potomkami Chazarów, natomiast jedynie Żydzi sefardyjscy i mizrachijscy wywodzą się od prawdziwych starożytnych Izraelitów.



______________________________________________________

Najpotężniejsza maszyna świata wraca do gry


​ Ludzie wszystko umieją wymyślij, ale  niestety nie umieją dostosować się do wymagań Pana Boga - Stwórcy: modlić się dziękując Panu Bogu za życie i za Jego DARY. Nie umieją żyć w miłości i poszanowaniu między sobą.Nie umieją ratować POKOJU na ziemi., Niestety - NAUKA  idzie  także w kierunku niszczenia człowieka i nawet planety ziemi. mk.


http://www.geekweek.pl/aktualnosci/22389/najpotezniejsza-maszyna-swiata-wraca-do-gry
Niestety, raczej nic nie powstrzyma fizyków przed dalszymi poszukiwaniami, musimy przygotować się na wszelkie konsekwencje z tym związane.
 
 
    Najpotężniejsza maszyna świata wraca do gry

______________________________________________________

Zdrajcy boją się prawdziwej Polski

​ i boją się ujawniania PRAWDY.​

https://wzzw.wordpress.com/2015/03/25/%E2%96%A0%E2%96%A0-zdrajcy-boja-sie-prawdziwej-polski-%E2%96%AC%E2%96%AC%E2%96%AC/


______________________________________________________

Zablokowanie ekshumacji w Jedwabnym przez Lecha Kaczyńskiego

http://wsercupolska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=7060:lk&catid=6:warto-przeczytac&Itemid=18
Środa, 25 Marzec 2015 18:52

Zablokowanie ekshumacji w Jedwabnym przez Lecha Kaczyńskiego 

Prace archeologiczne mające na celu odnalezienie archiwum Bund kolejny raz podważają zasadność zablokowania ekshumacji w Jedwabnym przez Lecha Kaczyńskiego

 
W 2001 roku Lech Kaczyński był ministrem sprawiedliwości, a pani Juńczyk-Ziomecka (w latach 2006 – 2010 podsekretarz i sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego), była dyrektorem do spraw rozwoju Muzeum Historii Żydów Polskich. Po jej telefonie Lech Kaczyński przybył na wielogodzinne rozmowy do Muzeum, po których zdecydował o zablokowaniu ekshumacji w Jedwabnym. Decyzja Kaczyńskiego niewątpliwie ostatecznie przekreśliła możliwość obalenia promowanej przez Grossa kłamliwej antypolskiej wersji wydarzeń w Jedwabnym. Decyzje Kaczyńskiego uzasadniano tym, że judaizm nie pozwala na ekshumacje zwłok Żydów. 


http://www.bibula.com/?p=66431
 

Jedwabne – największy grzech Lecha Kaczyńskiego



______________________________________________________

http://vod.gazetapolska.pl/9599-amerykanscy-zolnierze-przystanek-pierwszy-bialystok
 

Amerykańscy żołnierze - przystanek pierwszy Białystok

https://www.youtube.com/watch?v=wrDMh0NMw4I


______________________________________________________

Zapraszam na wielkie plenerowe widowisko w mojej reżyserii i produkcji:

 

MISTERIUM MĘKI PAŃSKIEJ na poznańskiej Cytadeli 2015,

sobota, 28 marca, godz. 19:00.

Czas trwania 80 minut.

Wstęp wolny!

1.     

W tym roku także transmisja na żywo przez internet http://www.misterium.eu/transmisja/

MISTERIUM 2015

www.misterium.eu


______________________________________________________


CZY KAPŁANI W TYM KOŚCIELE I W TEJ PARAFII SĄ JESZCZE KATOLIKAMI?​
Widzimy, że jednak ludzie słuchają księży, bo idą bezmyślnie jak owce na zatracenie.
Czy w tym mieście brak innych miejsc np. w szkołach czy innych salach widowiskowych?

http://gloria.tv/media/5kvr2EViE3T

 Cyrk w kościele- III Niedziela Wielkiego Postu.
A MAŁO TEGO JESZCZE WPROWADZAJĄ TAKIE KRZYŻE.....!!!!
 
 
   


______________________________________________________

CZEGO TO JEST SZTUKA?  GŁUPOTY LUDZKIEJ.​

 

Odrażająca profanacja w Świnoujściu. Matka Boska z Dzieciątkiem przedstawieni jako kura z kurczakiem. ZDJĘCIA


CZEMU TEN ŚWIAT, JEST TAKI ZŁY I WYRZUCA NAJPIERW Z NIEGO JEZUSA KRÓLA A TERAZ NASZĄ KRÓLOWĄ!!!!
KOCHANI LUDZIE JAKA JEST WASZA WIARA , ŻE POZWALACIE NA TAKIE SCENY....????
 
OŚMIELĘ SIĘ PODAĆ PRZYKŁAD , CHOĆ MOŻE DRASTYCZNY
ZOBACZCIE JAK MUZUŁMANIE CI KTÓRZY MORDUJĄ NAS PRAWDZIWIE WIERZĄCYCH, POTRAFIĄ WALCZYĆ O SWOJE WYZNANIE I O SWOJEGO BOGA!!!!!
 
A U NAS MILCZENIE I CISZA I ZEZWALANIE NA PROFANACJE!!!!!!
OBUDŹ SIĘ POL
​S​
K
​O​
I POL
​S​
KI NARODZIE BO INACZEJ UTONIESZ W BAGNIE NIECZYSTOŚCI , NIEWIARY I PODŁOŚCI I W GRZECHACH WSZYSCY POMRZECIE!!!

______________________________________________________

Tortury-
​P​ana-
​J​ezusa-w-ciemnicy
                                      
      
       

25.03.2015r.

„Drogie dzieci! Również i dziś Najwyższy pozwolił mi, abym była z wami i abym was wprowadziła na drogę nawrócenia. Wiele serc zamknęło się na łaskę i są głuche na moje wezwanie. Wy, kochane dzieci, módlcie się i walczcie przeciwko pokusom i wszystkim złym planom, które wam diabeł oferuje przez modernizm. Bądźcie silni w modlitwie i z krzyżem w rękach módlcie się, aby was zło nie użyło i nie zwyciężyło w was. Jestem z wami i modlę się za was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”


______________________________________________________

http://www.fronda.pl/a/wielki-mufti-opamietajcie-sie-zostawcie-chrzescijan-w-spokoju,49125.html

Wielki Mufti: Opamiętajcie się, zostawcie chrześcijan w spokoju!           Wielki Mufti: Opamiętajcie się, zostawcie chrześcijan w spokoju!


______________________________________________________



    25 marca 2015, środa Uroczystość Zwiastowanie Pańskie 

 

                   

 

Łk 1,26-38

 

W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: "Bądź pozdrowiona , pełna łaski, Pan z Tobą, ". Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: "Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca". Na to Maryja rzekła do anioła: "Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?" Anioł Jej odpowiedział: "Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego". Na to rzekła Maryja: "Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!" Wtedy odszedł od Niej anioł.

 

 

                                                                                             

 

Dzisiejsza uroczystość przypomina nam o tym wielkim zdarzeniu, od którego rozpoczęła się nowa era w dziejach ludzkości. Archanioł Gabriel przyszedł do Maryi, niewiasty z Nazaretu, by zwiastować Jej, że to na Niej spełnią się obietnice proroków, a Jej Syn, którego pocznie w cudowny i dziewiczy sposób za sprawą Ducha Świętego, będzie Synem samego Boga. Fakt, że uroczystość ta przypada często w trakcie Wielkiego Postu uzmysławia nam, że tajemnica Wcielenia jest nierozerwalnie związana z tajemnicą śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.



Początki tej uroczystości są nadal przedmiotem dociekań. Najprawdopodobniej nie została ona wprowadzona jakimś formalnym dekretem władzy kościelnej, ale wyrosła z refleksji nad wydarzeniem tak szczegółowo przedstawionym na kartach Ewangelii.
Uroczystość Zwiastowania zaczął najpierw wprowadzać Kościół Wschodni już od wieku V. Na Zachodzie przyjęło się to święto od czasów papieża św. Grzegorza Wielkiego (+ 604). Najstarszym świadectwem tego święta na Wschodzie jest homilia Abrahama z Efezu, wygłoszona najprawdopodobniej w Konstantynopolu między 530 a 550 r. Święto w Konstantynopolu potwierdzone jest w VI w., w Antiochii pod koniec VI w., w Jerozolimie w I połowie VII w. Na Zachodzie natomiast potwierdzenie znajdujemy w VII w. (Rzym i Hiszpania). W swoich początkach uroczystość ta miała wysoką rangę, gdyż była uważana za święto Pańskie. Akcentowano nie tyle moment zwiastowania, co wcielenia się Chrystusa Pana, czyli pierwszy akt Jego przyjścia na ziemię i rozpoczęcia dzieła naszego zbawienia. Tak jest i dotąd. Z czasem lud nadał temu świętu charakter maryjny, pierwszą osobą czyniąc Maryję jako "błogosławioną między niewiastami", wybraną w planach Boga na Matkę Zbawiciela rodzaju ludzkiego. Liber Pontificalis papieża św. Sergiusza I (687-701) poleca, aby w święto Zwiastowania, podobnie jak w święto Ofiarowania Pana Jezusa, Narodzenia i Zaśnięcia Maryi wychodziła procesja z litanią z kościoła św. Hadriana do bazyliki Matki Bożej Większej. O święcie Zwiastowania wspominają synody w Toledo (656) i w Trullo (692). We Francji na ten dzień była przeznaczona osobna, bardzo piękna procesja.
Wiadomo także, że już w IV wieku w Nazarecie powstała bazylika Zwiastowania. Wystawił ją bogacz żydowski, Józef z Tyberiady, który przeszedł na chrześcijaństwo. Wybudował on kościół na miejscu, gdzie według podania miał stać domek Świętej Rodziny. W roku 570 nawiedza tę bazylikę i opisuje pielgrzym, Antoni z Piacenzy. Przetrwała ona do wieku XI. Krzyżowcy na jej miejscu wystawili o wiele większą i bardziej okazałą. Ta z kolei przetrwała aż do roku 1955, kiedy to franciszkanie wystawili nową, obecnie istniejącą świątynię. W odległości ok. 200 metrów od niej znajduje się kościół św. Józefa. W wieku VI stał na tym miejscu kościół Matki Bożej Karmiącej. W pobliżu niego znajduje się także synagoga, zbudowana na miejscu tej, w której Chrystus często przebywał i nauczał. Pamiątką najpewniejszą z czasów Maryi jest jej studnia, jedyna zresztą w Nazarecie. Na tym miejscu stał kiedyś kościół poświęcony świętemu archaniołowi Gabrielowi.

Zwiastowanie - Fra Angelico

Nie mamy także pewności, dlaczego na obchód tajemnicy Zwiastowania wybrano właśnie dzisiejszy dzień. Najczęściej podaje się wyjaśnienie wiążące 25 marca z dniem, w którym celebrujemy Narodzenie Pańskie - 25 grudnia, a zatem datami, które dzieli dokładnie 9 miesięcy. Współcześni badacze genezy święta Zwiastowania wykluczają jednak ten element. Chrześcijanie pierwszych wieków przywiązywali wielką wagę do ostatnich dni marca i początku kwietnia. Związane to było z datą 14 Nizan w Starym Testamencie - ze świętem Paschy. Prawdopodobnie dlatego właśnie w ostatnich dniach marca wspominano moment Zwiastowania - początku Życia, które przez mękę, śmierć i z martwych powstanie odnowiło wszechświat.
Powszechnie posługujemy się dwiema modlitwami, które upamiętniają moment Zwiastowania. Są to "Zdrowaś Maryjo" i "Anioł Pański".

Pozdrowienie Anielskie. Modlitwa ta składa się z pozdrowienia archanioła, z radosnego okrzyku św. Elżbiety i z modlitwy Kościoła. Na słowach pozdrowienia Gabriela - "łaski pełna" - Kościół oparł wiarę w Niepokalane Poczęcie Maryi. Skoro bowiem Maryja była pełna łaski, to nie mogła jej nigdy być pozbawiona. Słowa św. Elżbiety: "Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego" zawierają część pozdrowienia anioła (Błogosławionaś Ty między niewiastami). W ten sposób św. Elżbieta jakby chciała podkreślić, że znana jest jej tajemnica Zwiastowania, że w imieniu wszystkich niewiast świata winszuje Maryi tak wielkiej godności.
Do wieku XVI odmawiano w Kościele tylko słowa anioła i Elżbiety. Papież św. Pius V oficjalnie wprowadził resztę słów, które do dnia dzisiejszego odmawiamy. Modlitwę Pozdrowienia Anielskiego odmawiały miliony wiernych i wielu świętych wielekroć na dzień. Do jej rozpowszechnienia przyczyniło się również "nabożeństwo trzech Zdrowaś". Propagowało je wielu świętych, jak np. św. Leonard z Porto Maurizio (+ 1751), św. Alfons Liguori (+ 1787) i św. Jan Bosko (+ 1888). Jedni rozpowszechniali to nabożeństwo dla uproszenia sobie trzech cnót: wiary, nadziei i miłości; inni dla zachowania potrójnej czystości - niewinności, czystości, celibatu; inni wreszcie dla uproszenia sobie łaski dobrej śmierci i zbawienia duszy.
Do liturgii Pozdrowienie Anielskie zostało wprowadzone w formie antyfony do Mszy świętej w IV Niedzielę Adwentu w wieku XII. Najwięcej jednak do rozpowszechnienia Zdrowaś Maryjo przyczyniła się praktyka odmawiania różańca świętego, gdzie tę modlitwę powtarza się obecnie aż 200 razy.

Anioł Pański. Historia tej modlitwy sięga wieków średnich, kiedy to biciem dzwonów wyznaczano trzy pory dnia: rano, południe i wieczór. Z powodu braku zegarów był to zwyczaj bardzo praktyczny. Przez pobożne odmawianie tej modlitwy przypominamy sobie scenę Zwiastowania i to, co się w niej dokonało.
Paweł VI w Adhortacji apostolskiej Marialis cultus tak zachęca do odmawiania tej modlitwy: "Gdy chodzi o modlitwę Anioł Pański, to chcemy jedynie powtórzyć naszą zachętę, prostą, lecz gorącą, aby zwyczajowe odmawianie tej modlitwy zostało zachowane. Mimo bowiem upływu wieków zachowuje ono swoją siłę i blask. Jest to modlitwa prosta, zaczerpnięta z Pisma świętego". Papież sam tę modlitwę codziennie odmawia, często spotykając się przy tej okazji z wiernymi gromadzącymi się na placu św. Piotra, którym po modlitwie udziela błogosławieństwa.

Scena Zwiastowania to jeden z ulubionych tematów malarstwa religijnego. Najdawniejszy wizerunek Maryi - z II w. - zachował się w katakumbach świętej Pryscylli. Maryja siedzi na krześle, przed Nią zaś stoi anioł w postaci młodzieńca, bez skrzydeł, za to w tunice i w paliuszu, który gestem ręki wyraża rozmowę. Podobne malowidło spotykamy z wieku III w katakumbach św. Piotra i Marcelina. Od wieku IV spotykamy Gabriela ze skrzydłami. Ma on w ręku laskę podróżną albo lilię. Na łuku tęczowym w bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie wśród dziewięciu obrazów - barwnych mozaik - jest również scena Zwiastowania (z wieku IV). Maryja jest ubrana w bogate szaty i siedzi na tronie w świątyni jerozolimskiej w chwili, kiedy haftuje purpurową zasłonę dla świątyni. Na głowie ma królewski diadem. Nad Maryją unosi się Duch Święty w postaci gołębicy. W pobliżu jest archanioł Gabriel. Podobne ujęcie Zwiastowania w mozaice spotykamy w Parenze (w. IV).
W jednym z kościołów Rawenny spotykamy mozaikę z wieku VI, na której Maryja jest przedstawiona, jak siedzi przed swoim domem i w ręku trzyma wrzeciono. Anioł stoi przed Nią z berłem. Podobną mozaikę spotkamy w bazylice świętych Nereusza i Achillesa w Rzymie (w. IX). Na Ewangeliarzu cesarza Ottona I (w. X) i w Sakramentarzu św. Grzegorza (w. X) spotykamy pięknie namalowane barwne sceny Zwiastowania. Podobnie piękne sceny Zwiastowania spotykamy w wieku XII w Ewangeliarzu z Gegenbach, z Hardhausen, św. Hildegardy i w rzeźbie w katedrze w Chartres. Tam również widzimy tę scenę na witrażu. Z wieku XIII pochodzi wspaniała mozaika w bazylice Matki Bożej na Zatybrzu w Rzymie. Scenę Zwiastowania unieśmiertelnili ponadto m.in.: Giotto, Szymon Marcin ze Sieny, Fra Angelico, Simone Martini, Taddeo Bartoli, Masaccio.
Pierwsze wizerunki przedstawiają Maryję na tronie (do w. XII). Sztuka romańska (od w. XII) wprowadza ruch i usiłuje nawet oddać uczucia Maryi. Od wieku XIV Maryja otrzymuje często gałązkę oliwną. Anioł zaś trzyma prawie zawsze laskę podróżną, lilię, berło lub gałązkę oliwną. Maryja bywa przedstawiana w czasie modlitwy (klęcznik), z przędziwem, w domu lub koło domu, rzadko przy studni czy świątyni.

 

Dzień Świętości Życia

 

 

 

 

W uroczystość Zwiastowania Pańskiego, przypadającą najczęściej 25 marca, Kościół przeżywa Dzień Świętości Życia. W tym dniu w sposób szczególny spoglądamy nie tylko na swoje życie, które jest wielkim darem Stwórcy. Nadarza się też dobra okazja, by zatroszczyć się o życie tych najbardziej bezbronnych, poczętych, ale jeszcze nienarodzonych, którym grozi zagłada. W intencji dziecka zagrożonego w łonie matki zabiciem możemy podjąć Duchową Adopcję.

Duchowa Adopcja
Ruch Duchowej Adopcji w Kościele katolickim zrodził się tuż po objawieniach Matki Bożej w Fatimie, stając się odpowiedzią na wezwanie Maryi do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, które najbardziej ranią jej Niepokalane Serce. W roku 1987 został przeniesiony do Polski.

Duchowa Adopcja jest modlitwą w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa tyle, ile ciąża - 9 miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańcowej oraz specjalnej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców. Osoba decydująca się na adopcję duchową nie wie, kim jest "jej" dziecko, jego imię zna tylko Bóg. Wszyscy, którzy pragną złożyć przyrzeczenia Duchowej Adopcji, mogą zrobić to w kościele podczas specjalnej Mszy św., ale również prywatnie. W jakichkolwiek jednak okolicznościach i miejscach odbywa się przyrzeczenie konieczne jest wypełnianie odpowiednich postanowień. Do modlitw można dołączyć dowolnie wybrane dobre postanowienia, np. częsta spowiedź i Komunia św., czytanie Pisma Świętego, post o chlebie i wodzie, walka z nałogami, pomoc potrzebującym.
Duchową Adopcję może podjąć każdy - nawet osoby żyjące w związkach niesakramentalnych czy rozwiedzeni. Jedynie dzieci podejmują ją pod opieką rodziców. Duchową Adopcję można podejmować wielokrotnie, pod warunkiem wypełniania poprzednich zobowiązań. Nie można adoptować więcej niż jedno dziecko, bo Duchowa Adopcja dotyczy tylko jednej istoty ludzkiej, której imię zna jedynie Bóg. Dzieło Duchowej Adopcji przerywa długa przerwa w modlitwie - miesiąc, dwa. Wówczas należy ponowić przyrzeczenie i starać się go dotrzymywać.
 
 
         
 
Modlitwa codzienna
Panie Jezu, za wstawiennictwem Twojej Matki, Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem św. Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po narodzeniu, proszę Cię w intencji tego nie narodzonego dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłość i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.
 
Z listu św. Leona Wielkiego, papieża
 

Tajemnica naszego pojednania

Majestat przyoblókł się w pokorę, moc w słabość, wieczność w śmiertelność; dla uwolnienia zaś człowieka od ciążącego na nim długu, natura nietykalna złączyła się z naturą podległą cierpieniu. Sposób zbawienia odpowiadał naszemu położeniu: jeden i ten sam Pośrednik między Bogiem i ludźmi; człowiek Jezus Chrystus, mógł umrzeć jako człowiek i nie mógł umrzeć jako Bóg. 
Tak więc w pełnej i doskonałej naturze prawdziwego człowieka narodził się prawdziwy Bóg, cały w swoich przymiotach Boskich i cały w naszych przymiotach ludzkich. Naszymi zaś nazywamy te, które Stwórca powołał w nas do istnienia na początku, i które przyjął Chrystus, aby je naprawić. 
Te bowiem, które sprowadził szatan, a zwiedziony człowiek je przyjął, nie miały u Zbawiciela żadnego śladu. A ponieważ nie miał udziału w słabościach ludzkich, dlatego też nie był uczestnikiem naszych przestępstw. 
Przyjął postać sługi bez zmazy grzechu; powiększając to, co ludzkie, nie pomniejszył tego, co Boskie: wyniszczenie bowiem owo, przez które Niewidzialny stał się widzialny, a Stwórca i Pan wszystkich rzeczy chciał być jednym ze śmiertelnych, było okazaniem miłosierdzia, a nie uszczerbkiem dla mocy. Tak więc ten, który będąc Bogiem, uczynił człowieka, stał się człowiekiem, przyjmując postać sługi. 
Przychodzi więc do tej ziemskiej nędzy Syn Boży, zstępując z tronu niebieskiego, nie opuszczając jednak Ojcowskiej chwały, zrodzony w nowym porządku, nowym narodzeniem. 
W nowym porządku, ponieważ będąc niewidzialnym w swojej naturze, stał się widzialny w naszej; będąc nieogarniony, chciał, aby był objęty rozumem; trwając odwiecznie, zaczął istnieć w czasie; Pan całego stworzenia - przyjął postać sługi, ukrywszy niezmierzoność swego majestatu; Bóg, nie podlegający cierpieniu, nie uważał za niegodne, aby stać się człowiekiem poddanym cierpieniom i będąc nieśmiertelnym, poddać się prawom śmierci. 
Ten bowiem, który jest prawdziwym Bogiem, jest również prawdziwym człowiekiem i nie ma w tej jedności żadnego kłamstwa, bo w tym zjednoczeniu razem istnieje pokora człowieka i wielkość Bóstwa. 
Jak bowiem Bóg nie zmienia się przez to, że okazuje miłosierdzie, tak i człowiek nie przestaje być sobą przez to, że jest wyniesiony. Każda bowiem z natur działa to, co jest dla niej właściwe, w łączności z drugą; Słowo mianowicie sprawia to, co jest Słowa, a ciało wykonuje to, co należy do ciała. Pierwsze z nich jaśnieje cudami, drugie podlega niesprawiedliwościom. I podobnie jak Słowo nie traci chwały równej z Ojcem, tak i ciało nie opuszcza natury naszego rodzaju. 
Albowiem zawsze należy to podkreślać, że jest jeden i ten sam prawdziwy Syn Boży i prawdziwy Syn Człowieczy. Bóg przez to, że "na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo"; człowiek przez to, że "Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas".
 
                                                                   
 
                                                                            https://www.youtube.com/watch?v=pHFujN3K_B4




______________________________________________________



JAKA SZKODA, ŻE LUDZIE POCHODZENIA ŻYDOWSKIEGO NIE CHCĄ ŻYĆ W PRZYJAŹNI ZE WSZYSTKIMI NARODAMI, LECZ MIESZAJĄ MIĘDZY NIMI, ABY ZAWŁADNĄĆ ICH PAŃSTWAMI I NIESTETY NIE CHCĄ USZANOWAĆ WOLNOŚCI POSZCZEGÓLNYCH NARODÓW ANI WYZNANIA, TYLKO NARZUCAJĄ SWOJE​ TRADYCJE. JEŻELI W JAKIMŚ PAŃSTWIE NIE CHCĄ WYWYŻSZYĆ PANA BOGA NA KRÓLA, TO WTEDY WIADOMO, ŻE W RZĄDACH SĄ ŻYDZI, GDYŻ ONI NIGDY NIE CHCIELI UZNAĆ PANA JEZUSA ZA BOGA A TYM BARDZIEJ ZA KRÓLA, BO ICH PYCHA NIE POZWALA NA TO. W POLSCE NIESTETY SĄ LUDZIE NARODOWOŚCI ŻYDOWSKIEJ W RZĄDZIE I W EPISKOPACIE - PONIEWAŻ WYBRALI STRASZNĄ DROGĘ - ZAMKNĘLI PANU BOGU USTA UZNAJĄC GO OFICJALNIE - ICH SŁUGĄ, BO NA PEWNO NIE POLAKÓW I NAWET SĄ PEWNI, ŻE PAN BÓG NA TO SIĘ ZGODZI I POZWOLI IM DALEJ RZĄDZIĆ BEZ PRZESZKÓD. JAK WIDZIMY "PO OWOCACH" WSZĘDZIE SĄ - WSZYSTKIEGO IM MAŁO. JEST TO STRASZNE, ŻE BUDUJĄ SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ NA TRUPACH LUDZI - PATRIOTÓW POSZCZEGÓLNYCH PAŃSTW.

http://www.liveleak.com/view?i=8bc_1416981355

Zdjęcia mówiące więcej niż tysiąc słów

              

Żydzi współpracujący z nacjonalistami na Ukrainie:

Godło Ukrainy to godło chazarskie – tamga

https://pl.wikipedia.org/wiki/Chazarowie

Kronikarz al-Masudi podaje, że w latach panowania kalifa Haruna ar-Raszida (786-809) elity chazarskie stały się wyznawcami judaizmu. Według autora Odpowiedzi króla Józefa kagan-begiem, który przeszedł na judaizm był Bulan. Jeden z następców Bulana, Obadjasz narzucił religię żydowską swoim poddanym, a na tereny Chazarii emigrowali Żydzi z Bizancjum i kalifatu. Wyznawcy innych religii zostali uznani za wrogów królestwa. Ustanowienie królestwa izraelskiego w kaganacie chazarskim wzbudziło reakcje ze strony Bizancjum i Kijowa. Po wyprawie Światosława w 965 r. Chazarowie i Żydzi przenieśli się na Krym.

Udział w etnogenezie Żydów

Istnieją poglądy, iż pozostałością po Chazarach są Karaimi. Pomimo że sami Karaimi uważają się za potomków Chazarów, teza ta (przy założeniu bezpośredniej ciągłości etnicznej) jest uznawana za mało prawdopodobną. Należy tu zauważyć, że Chazarowie wyznawali judaizm rabiniczny, zantagonizowany z judaizmem karaimskim. Możliwe jest natomiast, że Chazarowie mieli częściowy udział w etnogenezie Żydów krymskich (Krymczaków). Należy również wspomnieć o bardzo kontrowersyjnej tezie, iż wszyscy Żydzi aszkenazyjscy (stanowiący znaczną większość wszystkich Żydów na świecie) są potomkami Chazarów, natomiast jedynie Żydzi sefardyjscy i mizrachijscy wywodzą się od prawdziwych starożytnych Izraelitów.





______________________________________________________

Nie moja, ale Twoja wola, Panie

                                                                     


______________________________________________________
CZEKAMY NA NASTĘPNEGO LEPPERA​ - ODWAŻNEGO POLAKA, KTÓRY WSTAWIA SIĘ ZA CAŁY NARÓD POLSKI.
 Ja myślę, że jak tak dalej będzie panoszyl się wróg narodu polskiego na naszych ziemiach to Pan Bóg powie:"STOP"  i zacznie się początek końca wszystkiego - Polski i świata całego też.

http://www.gloria.tv/media/zphHJFn3seG
warto obejrzec 
​i​
wiedziec ze Lepper był niwygodny dla unni,,,,przestrzegał o wystapieniu Polski z unii


______________________________________________________

GORĄCO POLECAM KONFERENCJE KS.TADEUSZA GUZA


Konferencje ks. prof. dr. hab. Tadeusza Guza, kierownika Katedry Filozofii Prawa KUL, na temat: „Ważność sakramentu małżeństwa dla życia człowieka cz. 1” wygłoszona podczas VII Rekolekcji Lubelskiego i Puławskiego Ogniska WTM Sychar, które odbyły się w dniach 13-15 marca 2015 r. w Archidiecezjalnym Domu Rekolekcyjnym pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Nałęczowie. Konferencja odbyła się w sobotę, 14 marca 2015 r.


WSZYSTKIE CZĘŚCI KONFERENCJI

http://www.naszdziennik.pl/galeria/132941,poznanie-boga-poznaniem-malzenstwa.html

http://www.naszdziennik.pl/galeria/132945,waznosc-sakramentu-malzenstwa-dla-zycia-czlowieka-cz-1.html

http://www.naszdziennik.pl/galeria/133039,waznosc-sakramentu-malzenstwa-dla-zycia-czlowieka-cz-2.html


CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT



______________________________________________________
DLACZEGO LUDZIE PORZUCAJĄ TAK SZYBKO, TO CO DOBRE I PRAWDZIWE
I TAK SZYBKO ZAPOMINAJĄ O TYM ŻE PRAWDA JEST W KOŚCIELE KATOLICKIM?
 
A DZIEJE SIĘ TO DLATEGO ŻE WOLĄ ŻYĆ WYGODNIEJ I BEŻ ŻADNYCH POŚWIĘCEŃ, WOLĄ ZAGŁUSZYĆ SUMIENIE!!! 

I ty zostaniesz protestantem
​, jeśli w porę nie przejszysz i odpowiednio nie zareagujesz.​

Już wkrótce miliony katolików mogą się stać protestantami. Istnieje spora szansa, że proces ten dokona się w ciągu najbliższych lat. Co ciekawe, protestantyzacja Kościoła Świętego następuje odgórnie. Protestantem będzie można zostać nie zmieniając nawet parafi

Ekumeniczne dążenia wysokich czynników Kościoła rozpędziły się do nieprzewidywanej jeszcze kilka lat temu prędkości. Prócz bowiem dialogu z protestantami, znanymi dziś jako „bracia odłączeni”, mamy wraz z nimi świętować. Nie będzie to jednak wspólne świętowanie, na przykład, uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki, gdyż protestanci negują Boże macierzyństwo Maryi. Ponadto w czasie wspólnego świętowania wspomniani bracia nie pokłonią się przed Najświętszym Sakramentem, gdyż nie do końca wierzą w realną obecność Ciała Pańskiego pod postacią chleba. Wspólnie świętując, nie za dobrze też będzie wspominać o papieżu, który według braci zreformowanych pozostaje kimś w rodzaju uzurpatora; nie wspomnimy też raczej o świętych, czyśćcu, odpustach i celibacie. Żeby nie psuć atmosfery – jesteśmy przecież bardzo gościnni.

Jeszcze jednak nie do końca wiadomo, kto podczas tego wspólnego świętowania będzie czyim gościem – czy katolicy protestantów, czy może odwrotnie? Jeśli gospodarzami będą uczniowie Marcina Lutra, mogą poczuć dyskomfort, rozmawiając z nami, na przykład, na temat antykoncepcji, aborcji czy „święceń” kobiet, które dziś istotna część protestanckich wyznań dopuszcza. No i nie staniemy raczej przed wspólnym świętowaniem we wspólnej kolejce do konfesjonału, bo protestanci nie spowiadają się indywidualnie.

Najważniejsze jest jednak to, co zamierzamy wspólnie świętować. Otóż nie Boże Narodzenie czy Wielkanoc, nic z tych rzeczy. Wspólnie z uczniami Lutra mamy uczcić rocznicę zainicjowania reformacji! Taki plan ogłosiła w stworzonym wraz z luteranami dokumencie Od konfliktu do komunii Papieska Rada ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

Warto jednak pamiętać, że zbliżająca się rocznica pięćsetlecia reformacji – buntowniczego zrywu heretyków przeciwko papieżowi i katolickim dogmatom, dającego początek procesowi sprowadzania na manowce milionów ludzkich dusz – to nie pierwsza okrągła rocznica obchodzona przez nas wspólnie z „braćmi odłączonymi”. Otóż w roku 1983 minęło pół tysiąca lat od narodzin przywódcy buntowników – wspomnianego Marcina Lutra, według którego toaletowych natchnień Bóg, by stać się Bogiem, musi najpierw stać się diabłem. Już wówczas przygotowano specjalny dokument, w którym padło stwierdzenie, że katolicy, myśląc o swej wierze, nie mogą pominąć osoby i przesłania Lutra, który przecież – jak dodano – był świadkiem Jezusa Chrystusa.

Raport równie śliczny, co ekumeniczny

Z myślą o lepszym przygotowaniu się do wspólnych obchodów rocznicowych powstał raport Luterańsko‑Rzymskokatolickiej Komisji Dialogu ds. Jedności, którego autorzy ubolewają między innymi nad zarzucaniem przez katolików protestantom niczym nieusprawiedliwionego oderwania od prawdziwego Kościoła. Smuci ich, że nawet dzisiaj wielu katolików kojarzy słowo „reformacja” głównie z podziałem Kościoła, a nie – jak luteranie – z ponownym odkryciem Ewangelii, pewnością wiary i wolnością.

Z dokumentu dowiadujemy się także, iż katolicy pragną razem z luteranami obchodzić pamiątkę roku 1517. Dlaczego? Ano dlatego, że ekumeniczni teolodzy zdecydowali, że nie będą pielęgnować konfesyjnej tożsamości kosztem partnerów w dialogu, ale raczej – poszukiwać tego, co wspólne pośród różnic oraz przeciwieństw dzielących Kościoły, by tym mocniej im przeciwdziałać.

W raporcie bardzo wiele pisze się również o koniecznym ponoć usprawiedliwieniu Marcina Lutra rzekomo skrzywdzonego przez katolicką literaturę, a skoro już o nim mowa, to nie mogło przecież zabraknąć tematu odpustów. Z dokumentu katolicko‑luterańskiej komisji dowiadujemy się więc, że odpusty BYŁY formą pobożności chrześcijańskiej i KIEDYŚ MOŻNA BYŁO uzyskać je według jasno określonych warunków – jak modlitwa, uczynki miłosierdzia i jałmużna. Cóż, najwyraźniej według autorów, dziś odpustu już uzyskać nie można…

Raport Od konfliktu do komunii w istotnej mierze sprowadza się do usprawiedliwienia Lutra, jednak czyni to metodami wyjątkowo absurdalnymi. Oto czytamy o cytatach wyrwanych z kontekstu, dobrych chęciach i o niechęci do dyskusji. Zupełnie jakbyśmy pięćset lat temu w Wittenberdze mieli do czynienia ze sprzeczką gimnazjalistów, a nie z heretyckim występkiem przeciwko Tradycji i Magisterium oraz paleniem papieskich bulli.

Treści zawarte w omawianym dokumencie w pełni oddają dzisiejszy kryzysowy stan Kościoła. Zbyt wielu jego członków ulega fascynacji godzącym się ze światem protestantyzmem, zamiast pozostawać wiernym przemieniającemu świat katolicyzmowi. Również w Polsce próbuje się zaszczepić ową fascynację – Katolicka Agencja Informacyjna w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy kilkaset razy informowała, co słychać u luteranów, co świętują w maju, a co w lipcu. Obszernie relacjonowała także obchodzone przez protestantów coroczne „święta” reformacji, cytując przy tym mądrości pewnej niemieckiej pastorki twierdzącej, iż to reformacja wykuła Europę.

W imię fałszywego usprawiedliwienia

Protestantyzacja Kościoła Świętego wciąż postępuje. Na wskroś katolicką liturgię zmieniono w obrzęd bardzo podobny do symulowanego przez heretyków – zarówno pod względem estetyki, jak i odejścia od ofiarnego charakteru Mszy Świętej. Przyjęliśmy protestanckie spojrzenie na rolę Kościoła w państwie – Kościół ma być jednym z wielu głosów, do tego wzdragającym się często przed zajęciem jednoznacznego stanowiska. Wielu katolików prezentuje dziś również iście protestanckie podejście do spowiedzi i Komunii Świętej, a – jak pokazał ubiegłoroczny synod – dziesiątkom biskupów podoba się luterańskie podejście do kwestii małżeństwa i etyki seksualnej.

Wygląda na to, że niedługo – jeśli proces ten będzie wciąż postępował – bez potrzeby formalnej zmiany nazw naszych parafii każdy z nas będzie mógł zostać protestantem.

Oto wytyczona przez niemiecki episkopat ścieżka odwrotu od Wiary i Tradycji. Usprawiedliwiamy Lutra, hołubimy wyznawców Mahometa, oglądając mordowanie przez nich chrześcijan, obawiamy się wypowiedzieć podczas Mszy Świętej słowa o winie narodu wybranego za śmierć Pana Jezusa, by nie obrazić członków tego narodu. Mamy dziś starszych braci, braci odłączonych, ba, nawet wspólnego z muzułmanami Boga.

Kiedy więc już się całkiem sprotestantyzujemy, czy nie pozostanie nam tylko uznanie szatana za anioła odłączonego? Oraz wyjście doń z propozycją dialogu? I usprawiedliwienia…

Krystian K.


za:http://www.bibula.com/?p=80583

 


______________________________________________________

Najnowszy film o prześladowaniach chrześcijan przez Państwo Islamskie!

I NA CO CZEKA PAPIEŻ FRANCISZEK? CAŁY CZAS SĄ PRZEŚLADOWANIA CHRZEŚCIJAN A PAPIEŻE NIE SZUKAJĄ RATUNKU U PANA JEZUSA TYLKO MILCZĄCO AKCEPTUJĄ TE MORDERSTWA, BO TO ICH NIE DOTYCZY, ALE.........KTO WIE? A PRZECIEŻ PAN BÓG JUŻ OD LAT MÓWI, ŻE ON - JEZUS CHRYSTUS KRÓL JEST JEDYNYM RATUNKIEM NA ZABEZPIECZENIE POKOJU NA ŚWIECIE. GDY PAN JEZUS BĘDZIE UZNANY OFICJALNIE KRÓLEM TO ZMIENI SERCA LUDZKIE I NIE BĘDZIE MORDERCÓW ANI PRZEŚLADOWCÓW ŻADNEJ RELIGII. ZA PANOWANIA PAPIEŻA PIUSA XII POWSTAŁ PIĘKNY OBRAZ CHRYSTUSA KRÓLA, ALE NIESTETY NIE MA GO W KOŚCIOŁACH. CZYJA TO JEST WINA, ŻE BISKUPI NIE ZAUWAŻAJĄ KTO JEST PANEM W KOŚCIELE KATOLICKIM.

          

UCIECZKA PRZED PAŃSTWEM ISLAMSKIM” – to najnowszy film dokumentalny o brutalnych prześladowaniach chrześcijan przez ekstremistów islamskich w Iraku

· Terror i bezwzględność islamistów z ISIS wobec irackich chrześcijan.

· Ucieczka wyznawców Chrystusa z terenów Iraku opanowanych przez ISIS.

· Świadectwo wiary i oddania Jezusowi pomimo cierpienia i dojmującej niepewności o przyszłość.

· Pomoc, jaką niesiemy naszym braciom i siostrom w Iraku.

Obejrzyj ten przejmujący dokument przygotowany przez naszą partnerską misję The Voice of the Martyrs z Kanady:
"UCIECZKA PRZED PAŃSTWEM ISLAMSKIM"

   



______________________________________________________





Soda znakomicie funkcjonuje jako bezpieczny i skuteczny lek. Warto ją mieć w
domowej apteczce, gdyż przydaje się między innymi w zaburzeniach dotyczących
układu pokarmowego. Pozwoli pozbyć się zgagi, złagodzi ból brzucha, wyleczy
niestrawność. Do szklanki ciepłej wody wsyp łyżeczkę proszku i wypij.
Sięgnij też po sodę, kiedy boli cię gardło. Tu do jego przepłukania
wykorzystaj taką samą miksturę, ewentualnie wzbogacając ją o kilka kropli
cytryny. Ten związek chemiczny okazuje się również niezwykłym remedium na
ukąszenia owadów czy swędzącą skórę. Maź sporządzona z sody i wody przynosi
ulgę podrażnionym miejscom, nieoceniona może się okazać na przykład w
przypadku ospy.



https://czarodziejska.wordpress.com/2013/08/16/soda-oczyszczona-odkwaszanie-
organizmu-i-nie-tylko/



______________________________________________________

Niemieckie zakonnice i zakonnicy popierają program „duszpasterskiej” rewolty. Chcą liberalnego „Kościoła”


Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonnych w Niemczech wydała dokument wzywający do… zmiany katolickiego nauczania w odniesieniu do rozwodników i osób homoseksualnych żyjących w grzechu. „Jakże homoseksualiści mieliby się uważać za ukochane dzieci Boga, jeśli Kościół katolicki nie chce im błogosławić w ich dążeniu do spełnionego partnerstwa?”, pytają zakonnice i zakonnicy znad Renu.

Niemieccy przełożeni zakonni postanowili wesprzeć program antykatolickiej rewolucji publicznie wzywając do zmiany nauczania Kościoła. Jak twierdzą, akt płciowy nie musi być otwarty na życie, należy błogosławić kolejne związki rozwodników i dopuszczać ich do Eucharystii, podobnie zadeklarowanych homoseksualistów żyjących w grzechu ciężkim.
Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonnych sięga przy tym po zużyte już argumenty: Kościół nauczając o grzechu ma… wpędzać grzeszników w poczucie winy.

Według niemieckich przełożonych zakonnych Kościół zbyt długo ignorował oczekiwania wiernych. Teraz, przed kolejną sesją synodu, powinien usunąć przepaść między magisterium a życiem zlaicyzowanych wiernych… zmieniając Magisterium.

Konferencja Wyższych Przełożonych Zakonnych reprezentuje 18 tys. zakonnic i 4,5 tys. zakonników.

Źródło: gosc.pl
mat

za:http://www.pch24.pl/niemieckie-zakonnice-i-zakonnicy-popieraja-program-duszpasterskiej-rewolty--chca-liberalnego-kosciola,34751,i.html



      


______________________________________________________

Najświętsza Rana Ramienia Pana Jezusa - modlitwa



Najświętsza Rana Ramienia Pana Jezusa – tutaj nie ma dostępu żadne zło, żaden demon tutaj nie wejdzie. To miejsce gdzie najbardziej doświadczysz mocy dotknięcia Serca Jezusa, tutaj jest Twoja ochrona, przemiana, tutaj jest źródło mocy na wszelkie zło. 

Rana ramienia  - Jezus przez wielu świętych potwierdził szczególną moc i siłę tej Rany.
Potwierdził to przez św. O.Pio, św. Gertrudę, ale najmocniej te prawdę przekazał przez św. Bernarda. 
Św. Bernard pytał się raz Pana Jezusa, która z Jego boleści jeszcze przed ludźmi utajona, była największą? 
Miałem ciężką ranę, odpowiedział Jezus, w ramieniu, na którym krzyż dźwigałem, 
ta rana była mi najboleśniejszą. Ponieważ ludzie o tym nie wiedzą, nie pamiętają o niej, 
oddajże tej ranie cześć, a o cokolwiek przez nią prosić będziesz otrzymasz. Wszyscy, którzy tę ranę pozdrawiać będą, dostąpią odpuszczenia grzechów powszednich, a z śmiertelnych nawrócenie.
Idąc za obietnicą Pana Jezusa wykorzystujmy ten wielki dar, i to, co w naszym i nam bliskim życiu najtrudniejsze, zanurzajmy to w tej Ranie. Zakończę modlitwą związaną z tą Raną Jezusa: 

”O Najukochańszy Jezu mój, Ty Najcichszy Baranku Boży, ja biedny grzesznik pozdrawiam i czczę
TĘ RANĘ TWOJĄ NAJŚWIĘTSZĄ, która Ci sprawiła ból bardzo dotkliwy, gdyś niósł Krzyż ciężki na 
Swym Boskim Ramieniu. Ból cięższy i dotkliwszy, niż inne Rany na Twoim Świętym Ciele. 
Uwielbiam Cię, oddaję cześć i pokłon z głębi serca. Dziękuję Ci za Tę Najgłębszą i Najdotkliwszą RANĘ 
Twego Ramienia. Pokornie proszę, abyś dla tej srogiej boleści Twojej, którą wskutek Tej Rany cierpiałeś i w Imię Krzyża Twego ciężkiego, któryś na tej Ranie Świętej dźwigał, ulitować się raczył nade mną nędznym grzesznikiem, darował mi wszystkie grzechy i sprawił, aby wstępując w Twoje Krwawe Ślady doszedł do szczęśliwej wieczności. Amen ”. 
Odmówić trzy razy Ojcze Nasz… i trzy razy Zdrowaś Maryjo. 

Powyżej umieszczona modlitwa została podana przez św. Bernarda – Opata z Clairraux, który żył
we Francji w XII w. Św. Bernard, dopytując się raz na modlitwie Pana naszego, jaki był największy ból 
nieznany wiernym, który odczuł na Swym Ciele, podczas swej najświętszej Męki – otrzymał następującą odpowiedz: Pan Jezus:
”Miałem Ranę na Ramieniu, spowodowaną dźwiganiem Krzyża, na trzy palce głęboką, z której widniały
trzy odkryte kości. Sprawiła mi ona największe cierpienie i ból aniżeli wszystkie inne. 
Ludzie mało o niej myślą dlatego jest nieznana. Lecz ty staraj się objawić ją wszystkim chrześcijanom 
całego świata. Wiedz, że o jakąkolwiek łaskę prosić mnie będą przez Tą właśnie ranę, udzielę jej – i wszystkim, którzy z miłości do Tej Rany uczczą Mnie odmówieniem codziennie 
Trzech Ojcze Nasz ….. i Trzech Zdrowaś Maryjo …., daruję im: 
1) grzechy powszednie, 
2) ich grzechów ciężkich już więcej pamiętać nie będą, 
3) nie umrą nagłą śmiercią, 
4) w chwili skonania nawiedzi ich Najświętsza Dziewica i uzyskają łaskę i zmiłowanie Moje”. 

(Dlatego później Papież Eugeniusz III udzielił na prośbę Św. Bernarda odpustu tym wszystkim, 
którzy Tę Świętą Modlitwę odmawiają). 

źródło: http://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/12/03/najswietsza-rana-ramienia
-pana-jezusa-tutaj-nie-ma-dostepu-zadne-zlo-zaden-demon-tutaj-nie-wejdzie/
 
Krwi Jezusa, to bardzo skuteczna metoda wypraszania wielu łask dla siebie i dla innych. 
Zawsze zanurzajmy siebie, swoich bliskich, swoje i ich problemy, upadki, choroby, swoje i ich walki,
swoje i ich zmaganie się o życie. Czyńmy to podczas każdej Eucharystii po przeistoczeniu, 
gdy na ołtarzu w kielichu jest już Żywa Krew Jezusa – zanurzajmy tam oczami wiary siebie i wszystko,
co masz w sercu, siebie i innych. Krew Jezusa wszystko oczyści, uświęci, wzmocni, oddali zło, namaści na drogę.
Do Krwi Jezusa nie ma żadnego dostępu jakiekolwiek zło, Krew Jezusa jest pełną ochroną ciebie.
Zanurzajmy nie tylko podczas Eucharystii, ale również w każdej Twojej modlitwie, zawsze gdzieś na świecie odprawia się w tym momencie Msza Święta, zawsze gdzieś na ołtarzu stoi kielich z Jego Krwią. Dzisiaj chcę Wam podać jeszcze jeden wielki dar, który wypływa z drogi krzyżowej Jezusa, z Jego cierpienia. Zawsze możemy zanurzyć również we Krwi, w Ranie Jezusa, w tej Najboleśniejszej, w Ranie, która powstała od dźwigania krzyża na barku. 


______________________________________________________




______________________________________________________

KORESPONDENCJA!!!!

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Droga Ewo, proszę o rozeslanie.

 
4 marca wieczorem Magda zmarła w Szpitalu Onkologicznym w Warszawie.
Bardzo cierpiała przed tym, ostatnio przez około dwoch tygodni leżala właśnie w szpitalu.
Miała problem z przełykaniem. Co czwartek zaczynała bardzo cierpieć.
 
W lipcu dowiedziała się o tym,że ma raka piersi, potem chemia, operacja, potem znów chemia... Przeżuty do mózgu...
 
Odeszla bardzo spokojnie...
 
Wielkie Bóg zapłać za modlitwę. Rodzina dalej potrzebuje modlitwy za męża Krzysztofa, za dzieci.
od lipca zeszlego roku bardzo dużo osób bylo zaangażowanych w modlitwie za Magdę, Dobry Bog przymienił wiarę nie jednej osoby... Sama Magda była bardzo dzielna przy walce.
Jest to niesamowity przyklad Miłosierdzia Pana i zaufania osoby wierzącej... 
 
Raz jeszcze wielkie wielkie Bog zaplać, 
Niech Bóg Wam błogoslawi, kochani!
 
Pozdrawiam w Panu naszym ,Jezusie Chrystusie. Lena

Prośba o modlitwę w intencji zdrowia ks. Tomasza Jochemczyka

W dniu 6 marca 2015 r. późnym wieczorem rozmawialiśmy (żona i ja) przez telefon głośno mówiący z ks. Tomaszem Jochemczykiem, który był u siebie na plebanii w Tavole (Złota Dolina w północnych Włoszech, blisko Imperii – Liguria). Ksiądz był załamany. Właśnie przeszła wichura, która zerwała część dachu w kościele parafialnym w Tavole (to jedna z czterech parafii Księdza) i zniszczyła komin na plebanii. Jak Ksiądz mówił nie będzie w stanie sfinansować reperacji dachu, a najbliższy deszcz zaleje kościół. Ksiądz martwił się też sytuacją w parafiach (bardzo mało wiernych chodzi do Kościoła) i w Kościele. Szczególnie przejmował się kwestiami związanymi z najbliższym synodem biskupów. Obawiał się najgorszego.

W pewnym momencie powiedział, że bardzo źle się czuje i odczuwa jak powoli ogarnia go paraliż. Rozłączył się.
Cały ranek dzisiaj wydzwanialiśmy do niego. Po jedenastej Ksiądz zadzwonił do nas. Leży sparaliżowany w szpitalu w Imperii (na korytarzu). Po rozmowie z nami zdążył zadzwonić jeszcze do Luki, miejscowego arystokraty, który ściśle z nim współpracuje i przyjaźni się. Luka wezwał pogotowie. Gdy przyjechało po 40 minutach pogotowie Księdzu udało się jakimś cudem doczołgać do przycisku otwierającego drzwi do plebanii. Potem nie mógł już się ruszać.
W rozmowie, którą odbyliśmy dzisiaj prosi wszystkich o modlitwę w intencji swojego zdrowia.
Ks. Tomasz Józef Michał Jochemczyk został wyświęcony przez bp. Mario Olivieri (mianowanego ordynariuszem przez papieża Jana Pawła II) 6 lat temu w Ligurii i przygotowany tam do odprawiania Mszy Świętej Trydenckiej. Nigdy nie odprawił innej Mszy Świętej. Wszystkie sakramenty w jego parafiach są w starym rycie. Jest autorem dwóch książek „Pomiędzy modernizmem i tradycją” i „Tradycja i kryzys w Kościele”.
 
   
 
  
______________________________________________________

Prosba do tych co nie wiedzą komu przesłac 1 % z podatku

Może znajdą się ludzie dobrego serca, którzy wesprą rodziców Bartka.

Bartek choruje na bardzo rzadką chorobę. Jedynie u  20 osób w Polsce ją zdiagnozowano. Jest to w przypadku Bartka choroba rodzinna, bo także jego młodsza siostra cierpi na to schorzenie. Jednak ona jest w lepszym stanie, gdyż wcześniej udzielono jej pomocy. Bartka zdiagnozowano dopiero w wieku 8 lat. Dlatego obecnie, tak jak napisano na załączonym plakacie jest w stanie przeddializowym, przygotowowuje się go do przeszczepu nerki
Cierpi on także na inne towarzyszące choroby...Rodzicom Bartka jest trudno podołać wszelkim opłatom, gdyż wiele kosztuje leczenie dzieci. Bartek jest wspaniałym, zawsze uśmiechniętym chłopcem, z troską opiekuje się swoją siostrą, jest też oddanym ministrantem:-)
Proboszcz naszej parafii założył specjalne konto, na które można wpłacać dary serca

Dane:
Nr konta 54 9256 0004 0082 8587 3000 0010
ks. Adam Kosmała
parafia rzymskokatolicka
Kotłów 1, 63-510 Mikstat
tytułem: dla Bartka

Pozdrawiam serdecznie.
Beata Dachowska
**********************************************************************

Lena - Chora dziewczyna z  rodziny od koleżanki - od violka.p2@op.pl


************************

https://www.facebook.com/WiktorKuspiel

  to link od sąsiadki rodzicow
Wiktorka

Pisze sąsiadka:"Przesyłam link do synka moich znajomych z sąsiedniej wsi. Ich synek ma 7 m-cy, choruje na nowowór złośliwy Jest to biedna
rodzina,za chemię muszą płacić każda złotówka jest na wagę złota, może  ktoś ze znajomych mógłby pomóc. Bardzo proszę w imieniu rodziców dziecka. Ja i moja rodzina przesłaliśmy pieniążki, zbieramy ubrania, pampersy rozm. 4 itp.rzeczy dla małego Wiktorka.
Łza mi się kręci w oku, gdy pomyślę jak tak maleńkie dziecko musi się
męczyć,on jest w wieku synka mojej siostry Marzeny , która mieszka pod Wołominem.
Pozdrawiam
Umieścilam już tę wiadomośc na Facebooku - moze ktoś będzie mogl pomoc chociażby poprzez modlitwę. Bardzo dziękuję. z Panem Bogiem
MR

************************************
Dawid Nowak ma 26 lat. Jest kochającym mężem i ojcem małego Karola, a przede wszystkim jest on wspaniałym człowiekiem, który potrzebuje pomocy.

Pomóżmy Dawidowi wrócić do normalnego życia!
2 marca 2013 roku zawalił się świat Dawida. Nagła awaria auta (odkręcenie tylnego koła w trakcie jazdy) doprowadziła do tragicznego wypadku. Samochód zderzył się z drzewem, a Dawid odniósł ogromne obrażenia. Doznał m. in. urazu mózgu oraz wielomiejscowego złamania kości czaszki. Obecnie Dawid jest już w stanie świadomości, niestety nadal jest uwięziony w swoim ciele. Po wypadku był w stanie śpiączki i nie było z nim żadnego kontaktu. Nie otwierał oczu, nie poruszał się. Szybko rozpoczęta rehabilitacja zaczęła przynosić rezultaty. Dziś Dawid nie ma już rurki tracheotomijnej, ma otwarte oczy, wodzi wzrokiem, wykonuje proste polecenia, porusza palcami u prawej
ręki, podejmuje pierwsze próby mówienia. Mimo to w dalszym ciągu nie jest w stanie poruszać rękami, nogami ani mówić. Jedyny sposób w jaki Dawid kontaktuje się z bliskimi to mrugnięcie okiem.
http://pomozmydawidowi.pl/

Jedynie kosztowna rehabilitacja daje nadzieję na powrót Dawida do normalnego życia. Najbliższa rodzina i przyjaciele wierzą, że dzięki rehabilitacji Dawid powróci do normalnego życia. Nawet najmniejsza wpłata ma ogromne znaczenie! Pomocy finansowej dla Dawida można udzielić poprzez dokonanie wpłaty darowizny na konto: 88 9350 0001 0215 2437 2062 0001 z dopiskiem Dla Dawida Nowaka
POWYŻSZE KONTO WYŁĄCZNIE DO WPŁAT Z TYTUŁU DAROWIZN !!!
Pamiętajmy również o możliwości przekazania 1% podatku!!!
Numer KRS: 0000269337
Cel szczegółowy: Dawid Nowak,
Dawida znam od dziecka, był moim studentem i jest synem moich przyjaciół - to naprawdę wspaniały człowiek, któremu trzeba pomóc. Dlatego zachęcam do przekazania darowizny na wskazane konto bądź przekazania 1% podatku za 2014r.
Józef Tutaj
______________________________________________________

16 maja Loretto pielgrzymka

______________________________________________________

http://www.se.pl/wydarzenia/swiat/iii-wojna-swiatowa-brzezinski-ostrzega-putin-jest-grozny-atmosfera-jak-przed-ii-wojna_563783.html
 

III wojna światowa. Brzeziński OSTRZEGA: Putin jest groźny, atmosfera jak przed II wojną


______________________________________________________


 PRZYJECHALI !!!
 

  WRESZCIE DOCZEKALIŚMY SIĘ, ŻE PRZYBYŁY WOJSKA AMERYKAŃSKIE DO POLSKI. A PRZECIEŻ TAK DLUGO PROSILIŚMY CZCIGODNY AMERYKAŃSKI RZĄD I ....NIC. AŻ WRESZCIE PUTIN POSTRASZYŁ ŚWIAT WOJNĄ , NO I MAMY OBROŃCÓW
​ ​
I.... WRESZCIE PRZYJECHALI NASI OBROŃCY I WYZWOLICIELE.

 
Dodano: 23.03.2015 [17:15]
______________________________________________________

Wielki przemarsz amerykańskiej armii. Przez Polskę jedzie pierwszy konwój. ZDJĘCIA


https://www.youtube.com/watch?v=mVVQH7-ncGg

GENERAŁ GRUDNIEWSKI POPIERA KARĘ CHŁOSTY   


 
21.3.2015, piastowski Wrocław nad modrą Odrą, na zawsze w Polsce, dopóki żyję.
Kiedy KEP wezw
ie rzekomo polski sejm do samorozwiązania się - 538 uchwalonych bubli to ma być PRAWOhttp://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/page/prace_sejmu  ?
Wzywamy POLSKIE ORGANY ŚCIGANIA do zamknięcia fundacji Batorego,przestępczej masońskiej loży żydowskiej Rockeffeler  https://www.youtube.com/watch?v=ut5XuP5RzMY&feature=youtu.be&list=PLzix_s29DVhwlCTPXUXk5yBSnuyqjT09i
Przypominamy, że nadal obowiązuje Dekret Prezydenta Mościckiego delegalizujący wszystkie loże masońskie z 1938 



______________________________________________________

2015-03-23 13:13:10

Mobilizacja rezerwistów: Stawiennictwo natychmiastowe
 [ĆWICZENIA WOJSKOWE] Pobór do wojska 2015 


______________________________________________________
       UWAGA - OBCY NADCHODZĄ !!!​
​POLITYCY RZĄDZĄCY W POLSCE I EPISKOPAT  DECYDUJĄ O TYM, CZY POLSKA PRZYJMIE PRAWA BO
​Ż​
E, CZY TE
​Ż​
JE ODRZUCI W NARODZIE POLSKIM. PRZYGLĄDAJĄ SIĘ W MILCZENIU ​SYTUACJI ŚWIATOWEJ I .... NIE ROBIĄ NIC, ABY BYĆ GOTOWYM DO ODPARCIA WSZELKICH ATAKÓW. NAWET MODLITW NIE ORGANIZUJĄ.
 Dzisiaj byłam na rekolekcjach i kapłan - gość wyświetlał urywki filmu PASJA - Gibsona wyjaśniając o biczowaniu Pana Boga, a przecież dzisiejsi faryzeusze także Pana Boga biczują swoimi decyzjami
​ -​
PONIŻANIEM PANA JEZUSA  począwszy od kłamliwego przedstawiania wizerunku Pana Jezusa. Na Krzyżu był powieszony Jezus Chrystus cały we krwi a obecni rządzący w kościele katolickim na całym świecie wieszają Zbawiciela bez żadnej kropli krwi.  Wisi sobie Jezus, to niech TAM ZOSTANIE A MIEJSCE KR
ÓLOWANIA W POLSCE PRZEJĘLI ONI SAMI,  Jezus wedlug nich zasługuje tylko na miano SŁUGI na ziemi, a nie KRÓLA. Jako król niech sobie rządzi w przestworzach. Gdyby rozblysła   Swiatlość w ciemności - zbyt dożo byloby widać u rządzących polityków i biskupów fałszerstw.


   




 

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/przygotowanie-do-iii-wojny-swiatowej-2015-03

Opublikowano Marzec 23, 2015 Przez RX W Świat

Przygotowanie do III Wojny Światowej 

„Rok 2015 będzie rokiem licznych polsko-amerykańskich przedsięwzięć” – dodał Siemoniak. „Oczekujemy jeszcze większej ilości amerykańskich żołnierzy i sojuszników w Polsce”.


______________________________________________________


Kto może zostać powołany do wojska? Sprawdź, czy ciebie też to czeka!


Nagłe wezwanie rezerwistów przez Ministerstwo Obrony Narodowej budzi mieszane uczucia. Masz rzucić wszystko i jak najszybciej udać się do jednostki, która cię wezwała.

Czy ćwiczenia mają jakiś związek z napiętą sytuacją na Ukrainie? Oficjalnie, nie. Ale nieoficjalnie? Generał dywizji Piotr Makarewicz w rozmowie z Gazetą Wrocławską powiedział, że jego zdaniem "że celowo nie podniesiono sprawy bezpieczeństwa państwa, żeby nie straszyć ludzi" - (...) Ale faktycznie, są olbrzymie potrzeby Sił Zbrojnych związane z wielkimi brakami w zakresie uzupełnienia jednostek żołnierzami rezerwy. W związku z tym sięga się w tej chwili już po nową grupę ludzi - mówił Makarewicz.

JEST BARDZO ŹLE!!!.


______________________________________________________
http://niezlomni.com/?p=2990

Czerwoni turyści, czyli gdzie po świecie rozjechali się kaci odpowiedzialni za zbrodnie w okresie stalinizmu

               


______________________________________________________
KORESPONDENCJA OD NASZYCH CZYTELNIKÓW!!!!
 
Witaj!
Między innymi w Sosnowcu jest Klasztor Karmelitanek od Dzieciątka Jezus. Ponieważ od Nich otrzymałem takiego maila, to do wiadomości i ewentualnego rozesłania też przesyłam.
Na końcu jest ważny tekst dla każdego: "Propozycja zainicjowania Światowej modlitwy o pokój" .
Z Panem Bogiem
A.
 

    


Apel Ojca Generała Saverio Cannistrà         Rzym, 09 marca 2015
Drodzy bracia i siostry,
W dniu 28 marca będziemy obchodzić 500 lat od Narodzin Świętej Teresy od Jezusa. Moment ten, żarliwie wyczekiwany i starannie przygotowywany w ciągu tych ostatnich lat we wszystkich klasztorach, konwentach i bractwach świeckiego Karmelu, jest już bardzo bliski.
W homilii, którą wygłosiłem 14 października 2014 w kościele La Santa, w Awili, w czasie Mszy świętej sprawowanej w wigilię oficjalnych aktów tego Jubileuszu, wyobrażałem sobie nas wszystkich jako tych, którzy szukają jakiegoś prezentu dla naszej Świętej Matki, by jej wręczyć w tak ważnym dniu, i stwierdziłem, że bez wątpienia, najlepszym prezentem jest i będzie zawsze właśnie ona, Teresa od Jezusa.
Na dwa dni przed rocznicą Jej narodzin zapraszam Was, jako synów i córki, do ofiarowania Jej czegoś, co z pewnością napełni Ją radością: godzinę modlitwy. Godzinę modlitwy szczególnej, której intencją będzie pokój na świecie. Świat płonie, wołała Teresa widząc konflikty i podziały wyniszczające ówczesne społeczeństwo. Także nasz świat jest w płomieniach i nieraz nie jesteśmy wystarczająco wrażliwi lub też nie jesteśmy w stanie uwierzyć, że możemy zagasić otaczający nas ogień. Pochłonięci czasem przez drobne sprawy życia codziennego i bliższymi nam problemami, zapominamy podnieść wzrok, by spojrzeć na horyzont i dostrzec oznaki cierpienia obecnego w naszym społeczeństwie: wojny, konflikty, terroryzm, przemoc publiczna i domowa, krzyki bólu uciszone zanim jeszcze mogły zostać wzniesione.
Tego dnia nie będziemy mogli się ukryć pozostawiając zadania rozwiązywania tych problemów tylko tym, którzy rządzą, którzy mają odpowiedzialność. 26 marca jest dniem, w którym głos Świętej Teresy winien rozlegać się w naszych sercach; razem z Nią zdecydujmy się wyciągnąć to niewiele z naszych wnętrz w przekonaniu, że nie można teraz tracić czasu na błahe pytania!
Z wielką radością informuję Was, że Ojciec Święty Franciszek, sprzyjający tej inicjatywie, postanowił rozpocząć tę światową godzinę właśnie 26 marca. Od tego momentu, pokrywającego się niemal z godziną, w której Teresa przyszła na świat, zapraszam Was do zgromadzenia się na modlitwie mającej na celu prośbę o pokój.
Zjednoczeni z Chrystusem, prawdziwym Przyjacielem, który przyniósł światu pojednanie z Bogiem, wznieśmy oczy do nieba prosząc Ojca, by dał nam pokój, który wymaga dialogu sprzyjającego pojednaniu pomiędzy ludźmi: przebaczajmy a będzie nam przebaczone, jak uczył nas Pan. Otwórzmy nasze serca na przebaczenie, prośmy o nie tych, których obraziliśmy i módlmy się do Boga, by dał nam pokój, ten obiecany nam przez Jezusa, nie ten światowy, ale ten, który napełnia serca radością i wyzwala nas z wszelkiego rodzaju tchórzostwa.
Jako dzieci Kościoła przeżyjmy intensywnie tę inicjatywę, którą także Papież Franciszek uczynił swoją własną i wzywajmy do niej wszystkich wiernych, naśladując przykład, jaki święty Jan Paweł II ukazał nam w Asyżu.
Złączony z wszystkimi, z braćmi i siostrami, w Jezusie Teresy
o. Saverio Cannistrà, przełożony generalny OCD
------------------------------------------------------
Wskazówki praktyczne
Drodzy bracia i siostry,
Przełożony Generalny Zakonu, Saverio Cannistra, ocd, wezwał nas do godziny światowej modlitwy w intencji pokoju, która będzie miała miejsce we wszystkich naszych klasztorach i konwentach, jak również we wspólnotach Karmelu Świeckiego, 26 marca br.
Jak zaznacza sam O. Saverio to Papież Franciszek rozpocznie tę modlitwę, a my dziękujemy mu z całego serca za to, że wykazał gotowość do przewodniczenia tej inicjatywie, czyniąc ją w ten sposób eklezjalną. Bez wątpienia to piękny dar dla naszej Świętej Matki.
Godzina modlitwy rozpocznie się o godz. 06:00 (GMT). Od tego momentu wspólnoty i bractwa będą mogły rozpocząć modlitwę w intencji pokoju w czasie i w sposób jakie uznają za najbardziej odpowiednie. W niektórych krajach może się okazać właściwym przełożenie tej modlitwy na dzień następny, 27 marca: nie ma co do tego żadnej obiekcji. Nie potrzeba, by modlitwa odbyła się w tym samym czasie wszędzie; celem jest wypełnienie tego dnia naszą modlitwą w intencji pokoju.
Wraz z tym listem, przesyłam Wam także schemat modlitwy przygotowany przez Centrum Inicjatyw Duszpasterskich i Duchowości w Burgos (Hiszpania), który nie jest w żaden sposób wiążący; przesyłam go jako propozycję, która może być wykorzystana przez wspólnoty, które tego zapragną.
Prosimy Was, byście w tym miesiącu upublicznili tę inicjatywę, tak by mogli w niej wziąć udział ci wszyscy, którzy tego pragną: powiadomcie o tym Biskupów diecezji, waszych proboszczów, grupy świeckich, którzy do was przychodzą i wszystkich członków rodziny terezjańskiej, by mogli oni uczestniczyć z Wami w tej modlitwie lub by oni sami przygotowali modlitwę w tej samej intencji w innym czasie. Ponadto, byłoby czymś pięknym zaprosić do uczestnictwa rodziny, które pozostając w swoich domach miałyby możliwość przyłączenia się do światowej modlitwy o pokój, tak samo jak chorzy i osoby samotne, by czuły się złączone w tym dniu modlitwy.
Podczas godziny modlitwy niech będzie wystawiona w widocznym miejscu, jako znak, świeca – także na zewnątrz (należy uprzednio wyjaśnić co oznacza ta zapalona świeca).
W porozumieniu ze Stolicą Apostolską, chcemy zaprosić do tego momentu komunii także wyznawców innych wyznań chrześcijańskich lub innych religii, jak o tym mówi O. Generał w swoim liście. Tam, gdzie to możliwe, zachęcamy Was do znalezienia sposobu dotarcia z tym zaproszeniem do braci chrześcijan i do członków innych religii. Według wskazań Magisterium i w porozumieniu z komitetami diecezjalnymi zajmującymi się ekumenizmem i dialogiem międzyreligijnym, można zwołać odpowiednie celebracje ekumeniczne i międzyreligijne.
Oby Bóg, za przyczyną Świętej Teresy, naszej Matki z Góry Karmel i Świętego Józefa, raczył wysłuchać tej modlitwy, jaką składamy w ręce Jego Syna, zawierzając Duchowi Świętemu, który modli się w naszych wnętrzach.
Br. Emilio J. Martínez od św. Teresy od Dzieciątka Jezus OCD, Wikariusz Generalny
Dodano: 15 marca 2015 r
 
Propozycja zainicjowania Światowej modlitwy o pokój
(Propozycja dla Ojca Świętego Franciszka, która po wprowadzeniu odpowiednich modyfikacji, może zostać wykorzystana jako schemat na rozpoczęcie Światowej modlitwy o pokój we wszystkich miejscach, w których zostanie przeprowadzona) .
 
26 marca – na początku lub na końcu Mszy św., której Ojciec Święty będzie przewodniczył w Domu św. Marty – Światowa modlitwa o pokój rozpocznie się tymi słowami:
 
Kochani Bracia i Siostry!
Zakon Karmelitów Bosych – braci, sióstr i osób świeckich – cała Rodzina terezjańska, obchodzi w dniu dzisiejszym, zjednoczony z całym Kościołem, pięćsetną rocznicę urodzin swojej fundatorki, św. Teresy od Jezusa, Doktor Kościoła.
Na prośbę O. Generała Zakonu, w dniu dzisiejszym podjęta zostanie inicjatywa jednej godziny światowej modlitwy w intencji pokoju we wszystkich konwentach, klasztorach i wspólnotach. Z radością włączam się w tę inicjatywę i ślę moje błagania do Boga, Ojca wszystkich ludzi, aby za pośrednictwem Chrystusa Jezusa zesłał Ducha na wszystkie narody tak, aby dialog pomiędzy ludźmi zwyciężał przemoc i konflikty, które rujnują nasz świat. Zapraszam do połączenia się w tej modlitwie – wszystkich wiernych katolików, chrześcijan innych wyznań, a także członków innych religii oraz mężczyzn i kobiety dobrej woli.
[Chwila ciszy. Proponuje się zapalenie świecy]
[Następujący tekst terezjański może zostać odczytany przez Ojca Świętego lub jakiegoś lektora/lektorkę]:
„Oto świat płonie pożarem [...] miałybyśmy czas tracić na pragnienie rzeczy, które, gdyby ich Bóg użyczył, właśnie niejednej duszy zamknęłyby wstęp do nieba? Nie, siostry moje, nie czas teraz w naszych rozmowach z Bogiem zajmować się sprawami błahymi” (Teresa od Jezusa, Droga doskonałości 1,5).
[Kontynuuje Ojciec Święty lub jakiś lektor/lektorka]:
„Oto świat płonie” jest bolesnym wołaniem Teresy o dostrzeżenie konfliktów, wojen i podziałów w społeczeństwie oraz w Kościele jej czasów. Dzisiaj to wołanie czynimy również naszym wołaniem, skierowanym do Jezusa w formie błagania: „Panie, oto świat płonie!”.
[Chwila ciszy]
[Kontynuuje Ojciec Święty]:
Podobnie jak św. Teresa wiemy, że naszymi własnymi siłami nie osiągniemy cennego daru pokoju. Przylgnijmy więc, wraz z nią, do zbawczej siły krzyża Chrystusa: „O Panie mój, Miłosierdzie moje i Dobro moje, czegóż mogę w tym życiu pragnąć dla siebie lepszego nad to, bym tak została z Tobą złączona, iżby między Tobą a mną żadnego nie było rozdziału? W takim towarzystwie, cóż mi jeszcze może być trudnego? Na co się człowiek nie odważy, mając Ciebie tak blisko przy sobie?” (Teresa od Jezusa, Podniety miłości Bożej 4,9).
Złączeni z Krzyżem Jezusa, wsparci wstawiennictwem Maryi, Jego Matki i naszej Matki, a także wstawiennictwem Teresy, błagajmy Boga, aby nie brakowało sposobności do dialogu i spotkania między ludźmi, abyśmy uczyli się prosić o wybaczenie, by pokój spływał na świat jako owoc pojednania, które przyniósł nam Jezus.
Módlmy się:
Boże, Ty przez swojego Ducha natchnąłeś świętą Teresę od Jezusa, aby wskazała Kościołowi drogę wiodącą do doskonałości, spraw, abyśmy się karmili jej duchową nauką i płonęli pragnieniem prawdziwej świętości. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. 


______________________________________________________
Była wokalistka Ich Troje uratowana przez Boga. POSŁUCHAJ poruszającego świadectwa! 

______________________________________________________




A może Jego krew się burzy, bo nie może już parzeć na to co się dzieje w
​ ​
Kościele?

http://www.fronda.pl/a/papiez-swiadkiem-cudu-krwi-sw-januarego,48994.html

______________________________________________________

Rosja

​                UWAGA - OBCY NADCHODZĄ !!!​

​POLITYCY RZĄDZĄCY W POLSCE I EPISKOPAT  DECYDUJĄ O TYM, CZY POLSKA PRZYJMIE PRAWA BO
​Ż​
E, CZY TE
​Ż​
JE ODRZUCI W NARODZIE POLSKIM. PRZYGLĄDAJĄ SIĘ W MILCZENIU ​SYTUACJI ŚWIATOWEJ I .... NIE ROBIĄ NIC, ABY BYĆ GOTOWYM DO ODPARCIA WSZELKICH ATAKÓW. NAWET MOLITW NIE ORGANIZUJĄ.
 Dzisiaj byłam na rekolekcjach i kapłan - gość wyświetlał urywki filmu PASJA - Gibsona wyjaśniając o biczowaniu Pana Boga, a przecież dzisiejsi faryzeusze także Pana Boga biczują swoimi decyzjami
​ -​
PONIŻANIEM PANA JEZUSA  począwszy od kłamliwego przedstawiania wizerunku Pana Jezusa. Na Krzyżu był powieszony Jezus Chrystus cały we krwi a obecni rządzący w kościele katolickim na całym świecie wieszają Zbawiciela bez żadnej kropli krwi.  Wisi sobie Jezus, to niech TAM ZOSTANIE A MIEJSCE KR
ÓLOWANIA W POLSCE PRZEJĘLI ONI SAMI,  Jezus wedlug nich zasługuje tylko na miano SŁUGI na ziemi, a nie KRÓLA. Jako król niech sobie rządzi w przestworzach. Gdyby rozblysła   Swiatlość w ciemności - zbyt dożo byloby widać u rządzących polityków i biskupów fałszerstw.




______________________________________________________
 Kwoty wolne od podatku w unii europ.


______________________________________________________
może ważne!!!!!
UWAGA!!!!
 
       

 

 -- prześlij każdemu, kto ma dostęp do Internetu! Możesz dostać /na
 pierwszy rzut oka nieszkodliwy/ e-mail z prezentacją w Power Point pod
 tytułem"Życie jest piękne"("Life is beautiful"). "La vida es
 bella.pps".
 
 Jeśli go otrzymasz, za żadne skarby nie otwieraj prezentacji i
 natychmiast ją usuń!!! /shift + Del/
 Jeśli ją otworzysz na twoim monitorze ukaże się wiadomość: "It is too
 late now, your life is no longer beautiful." /Już jest za późno, teraz
 twoje życie już nie jest piękne/. "Ahora es tarde, su vida no es mas
 bella".
 Później stracisz wszystkie dane ze swojego komputera, a osoba która ci
 to przysłała zyska dostęp do twoich danych, poczty mailowej i hasła.
 To najnowszy wirus, który dostał się do obiegu w sobotę wieczorem.
 Żaden antywirusowy program nie jest w stanie go zniszczyć.
 
 A stworzył go haker, który nazywa siebie "life owner" i chce zniszczyć
 jak najwięcej domowych komputerów.
 Proszę, prześlij tę wiadomość wszystkim swoim znajomym i poproś aby
 jak najszybciej posłali ją dalej!!!
 Pozdrawiam
 


______________________________________________________
Zaproszenie na spotkanie z Grzegorzem Braunem w Krakowie, 23 marca 2015, godz.19:30
 
 
     GB_w_Krakowie_23-03-2015          
 
 
 
Oficjalna strona Grzegorza Brauna, www.grzegorzbraun2015.pl

TRANSMISJA na żywo 23 marca 2015, na stronie www.radiochrystusakrola.pl
rozpoczęcie o godzinie 19:30, serdecznie zapraszam.
Krzysztof z Łodzi, www.radiochrystusakrola.pl

Grzegorz Braun: spotkanie z kandydatem na Prezydenta Polski w Lublinie Link: https://www.youtube.com/watch?v=2Rd0Zeq-8rk

Fascynujące spotkanie z Grzegorzem Braunem

______________________________________________________

Duński naukowiec publikuje film ws. Smoleńska. „Porównaj fakty. Włącz myślenie”

                    

______________________________________________________


​POLSKA NIE POTRZEBUJE POMOCY BOŻEJ - TAK STWIERDZILI: RZĄD I EPISKOPAT W POLSCE, BO NAWET TEGO FILMU NIE ZAKUPILI​ . PO CO IM POLACY - WROGOM NARODU POLSKIEGO POTRZEBNA JEST TYLKO ZIEMIA POLSKA BOGATA POD KAŻDYM WZGLĘDEM. BIADA WAM WROGOWIE NARODU POLSKIEGO - KRADZIONE NIE DAJE SZCZĘŚCIA ANI POŻYTKU ZŁODZIEJOM. 
   
 
Tajemnica Tajemnic .


​MEDIA W POLSCE ALE WROGIE POLSCE NIE ZAKUPIŁY TEGO FILMU, BO NIE CHCĄ ZNAĆ ANI ROZSZERZAĆ PRAWDY.


______________________________________________________


Tradycyjna Msza źródłem nawróceń:

"Widziałem, jak nawracali się baptyści, luteranie, agnostycy, buddyści, hinduiści i muzułmanie"

Kolejna parafia, która pielęgnuje dziedzictwo Polaków w USA i odnosi olbrzymie sukcesy dzięki tradycyjnej Mszy. Parafia św. Jana Kantego w Chicago. Zachęcamy do przeczytania całego numeru periodyku Regina z tematem przewodnim "Amazing Parishes" (pl. Niesamowite parafie). Periodyk jest dostępny w Internecie. Dzisiaj zamieszczamy tłumaczenie wywiadu z proboszczem parafii.

Przepis na sukces: wziąć niemal opustoszałą okolicę, dawniej polską i katolicką, w amerykańskim wielkim mieście, nękanym wieloma problemami. Dodać rozpadający się, XIX-wieczny budynek kościelny, z 10 tonami ptasich odchodów na strychu. Domieszać całkiem nową wspólnotę ojców i braci, oddanych sprawie pomocy katolikom w ponownym odkrywaniu głębokiego przeżywania sacrum – i voila! W niespełna dwadzieścia lat później mamy kwitnącą, tętniącą życiem parafię. Wydaje się to nieprawdopodobne? O człowiecze małej wiary! Dowiedz się, czego Duch Święty dokonał w parafii św. Jana Kantego w Chicago, z wywiadu, którego specjalnie dla Magazynu Regina udzielił o. C. Frank Phillips, CR (ze Zgromadzenia xx. Zmartwychwstańców).

O. Phillips w 1998 roku, pod władzą ówczesnego ordynariusza kard. Francisa George’a, założył wspólnotę Kanoników Regularnych św. Jana Kantego. Kanonicy istnieli już w starożytności, początkowo jako grupy duchownych skupionych wokół lokalnego biskupa. To od nich właśnie wywodzi się najstarsza forma życia zakonnego na Zachodzie. Od roku 1998 owa wspólnota księży i braci nieustannie się rozrasta, otwierając nowe formy działań apostolskich i przyciągając powołania spośród młodzieży.

Regina: Ojcze, jak wyglądała okolica kościoła św. Jana Kantego w końcówce lat dziewięćdziesiątych XX wieku?

* Kiedy tu trafiłem, była to okolica głównie przemysłowa. Prężnie rozwijająca się, niewielka dzielnica z mnóstwem rodzin, z powodu budowy autostrady i zmian w otoczeniu, stała się terenem opustoszałym. Pozostała jedynie garstka dawnych parafian w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła, ale przeważają puste magazyny i budynki fabryczne.
Regina: Jakiej wielkości była to parafia, gdy ojciec zaczynał pracę?


* Kiedy przejąłem parafię, mieliśmy niecałe dwieście osób zapisanych. Niewiele spośród nich przychodziło w niedzielę. Na dwóch Mszach niedzielnych, w dobrym dniu, mogło się pojawić jakieś siedemdziesiąt pięć osób.
Regina: A jak jest dziś?

* Obecnie mamy zarejestrowanych ponad dwa tysiące osób. Kiedy tu przyjechałem, mieliśmy wśród parafian jedno dziecko. Teraz są ich setki. Mamy liczne rodziny, parafianie są przeważnie młodzi - w trzeciej, czwartej i piątej dekadzie życia, plus, oczywiście, nieco ludzi starszych, dojrzałych.

Regina: Skąd pochodzą parafianie św. Jana Kantego?

* Od samego początku nasza parafia nie miała charakteru terytorialnego, więc przyciągaliśmy ludzi ze wszystkich zakątków miasta, ze względu na polskie pochodzenie. Dziś wciąż przyciągamy osoby z całego miasta i z przedmieść, jak również ze stanów Indiana, Wisconsin, czasem nawet z Michigan. Dzieje się tak dzięki Mszy, którą odprawiamy w Formie Nadzwyczajnej, a także w Formie Zwyczajnej w języku łacińskim, oraz dzięki korzystaniu ze skarbca muzyki liturgicznej.

Regina: W jakim stanie znajdował się kościół, gdy Ojciec przyjecha
ł?

* Zaraz po przyjeździe zorientowałem się, że substancja materialna budynków była zaniedbywana przez ponad sześćdziesiąt lat – „odkładanie koniecznych remontów”, jak się to określa. Innymi słowy, dokonywano jedynie prowizorycznych napraw, w nadziei, że na czas jakiś wystarczą. W kościele około trzynastu kaloryferów usunięto, zamiast je naprawić. Kotły pracowały zimą dwadzieścia cztery godziny na dobę, przez cały tydzień. Nie były reperowane ani czyszczone. Komina nie czyszczono przez ponad dziewięćdziesiąt lat. Witraże omal się nie rozpadły, a na strychu kościoła zalegało dziesięć ton gołębich odchodów. Mimo wszystko, to miejsce przetrwało.

Regina: Czy zauważa Ojciec, że tradycyjna Msza łacińska przyciąga młodzież?


* Owszem, tradycyjna Msza łacińska przyciąga ludzi młodych. Ponieważ nie byli oni wychowani na takiej Mszy, to „nowe doświadczenie” utwierdza ich w praktykowaniu Wiary.

Regina: Czy wywołuje także nowe nawrócenia?


* Tradycyjna Msza łacińska jest również źródłem nawróceń na Wiarę Katolicką. Widziałem, jak nawracali się na nią baptyści, luteranie, agnostycy, buddyści, hinduiści i muzułmanie. Pewien człowiek powiedział mi, że gdy wszedł do naszego kościoła, tak silnie oddziałało na niego piękno, zapach kadzidła, muzyka i „to, co się działo tam z przodu” – ołtarz, ksiądz, ministranci etc. – że padł n kolana i zaczął po prostu płakać.
-------------
„Jedyna w swoim rodzaju, katolicka kultura u św. Jana Kantego sprawia, że powracam tu w każdą niedzielę, i napawa mnie chęcią oddania parafii wszystkiego, co mam”. Joseph Ravago, parafianin
--------------
Parafia św. Jana Kantego, utworzona przez polskich imigrantów pod koniec XIX wieku, dziś stanowi interesujący przekrój wszelkich grup etnicznych, społeczno-ekonomicznych i wiekowych.
------------
23 XII 2014 roku, we wspomnienie św. Jana Kantego, podczas uroczystych nieszporów, Różańce, koloratki i pasy Kanoników Regularnych św. Jana Kantego otrzymało czterech nowicjuszy: br. Joseph Brom, br. Joseph Janidlo, br. Quinn Huston i br. Daniel Mikołajewski.
-----------
Nauka u św. Jana Kantego: Kanonicy Regularni proponują w internecie multimedialne instruktaże celebracji liturgicznych w Rycie Rzymskim, na stronie www.sanctamissa.org
----------
Strona parafii: http://www.cantius.org

za:http://www.unacum.pl/2015/03/tradycyjna-msza-zrodem-nawrocen.html



______________________________________________________

Amerykańskie Patrioty już w Polsce

PO OWOCACH POZNACIE "KTO JET KTO". OTO JAK RZĄDZI CZŁOWIEK PYSZNY, KTÓRY NIE POZWOLI DOJŚC DO GŁOSU PANU BOGU I ZAMKNĄŁ STWORZYCIELA - PRZYJACIELA W CIEMNICY W CZĘSTOCHOWIE. OTO TAK RZĄDZI RZĄD I EPISKOPAT W POLSCE, ŻE DOCZEKAMY SIĘ WKRÓTCE WOJNY. EPISKOPAT I RZĄD WOLĄ ABY POLACY ZGINĘLI NIŻ ODDAC WŁADZĘ PANU BOGU.
ALE UWAŻAJCIE ZDRAJCY PANA BOGA, BO I WY TEŻ ZGINIECIE I BĘDZIECIE PROSILI JAK W EWANGELICZNY BOGACZ PROSIŁ ŁAZARZA, LECZ I NAS I WAS NIE BĘDZIE  I NIE BĘDZIE KOMU MODLIĆ SIĘ ZA WAS WROGÓW PANA BOGA I POLSKI. I NIE BĘDZIE KOMU WSPOMINAĆ ŻOŁNIERZY WALCZĄCYCH ZA WOLNĄ POLSKĘ.



______________________________________________________

Prawdziwe oblicze spotkań Komorowskiego z wyborcami



______________________________________________________

KORONKA

Do Krwawych Łez Matki Bożej

 


  

    O Jezu, przybity do krzyża! Padamy do Twoich Stóp i składamy Ci w ofierze Krwawe Łzy Tej, która z najwięk­szą miłością współbolała z Tobą, towarzysząc Ci na Twej bolesnej drodze krzyżowej. Spraw, o Dobry Mistrzu, aby­śmy z miłością pojęli wymowę Krwawych Łez Twojej Najświętszej Matki, a pełniąc Twą Świętą Wolę tu na zie­mi, stali się godnymi wielbić Cię i czcić przez całą wiecz­ność w Niebie. Amen.

  

Na dużych paciorkach:

O Jezu, spójrz na Krwawe Łzy Tej, która umiłowała Cię najmocniej tu na ziemi i nadal najgoręcej miłuje Cię w Niebie.

  

Na małych paciorkach: (7x)

O Jezu, wysłuchaj prośby nasze - przez Krwawe Łzy Twojej Najświętszej Matki.

                                                                

Na zakończenie:

(3x) O Jezu spójrz..."

  

Modlitwa

O Maryjo, Matko Boleści, Matko Litości, Matko Miło­sierdzia! Zjednocz nasze prośby ze swoimi prośbami, aby Twój Boski Syn Jezus, którego wzywamy, wysłuchał na­sze wołanie, a przez przyczynę Twoich Matczynych Krwa­wych Łez, udzielił nam łask, o które Go błagamy i doprowa­dził nas do szczęścia wiecznego. Amen. Twoje Krwawe Łzy, o Matko Bolesna, kruszą moc szata­na! O Jezu, zakuty w kajdany, przez Twoją Boską łagod-ność uchroń świat przed zagładą! Amen.

  Koronkę do N.M.P. od Łez podyktował Pan Jezus S. Amalii w Brazylii 8.11.1929 r. Pan Jezus powiedział: "Módl się do Mnie przez Łzy Mojej Matki. O cokolwiek ludzie Mnie będą prosić przez Łzy Mojej Matki, chętnie im tego udzielę. (...) łnnym razem, do tej siostry przyszła Matka Boża. Trzymając Różaniec (Koronkę) której paciorki lśniły jak słońce i były białe jak śnieg powiedziała; "Oto Różaniec Łez Moich... Syn Mój chce Mnie uczcić w szczególny sposób i z radością udzieli wszelkich łask za przyczyną Moich Łez. Różaniec (Koronka) ten posłuży do nawrócenia wielu grzeszni­ków, a zwłaszcza opętanych przez diabła". Matka Boża wyraziła życzenie aby w każdej rodzinie i klasztorach, uważano sobie za obowiązek miłości odmawiać "Koronkę do Leź" o 7-mej wieczorem... Stolica Apostolska 15.V. 1934 r zatwierdziła nabożeństwo

.Koronka ta ma wielką potęgę i moc. 21.IX. 1982 r. płakała Matka Boża krwawymi Łzami w figurze "Róży Duchownej" we włoskiej miejscowości Erbano. Powiedziała: "Odmawiajcie Koronkę do Krwawych Łez! Rozpowszechniajcie ją! Zły duch musi uchodzić z tego miejsca gdzie odmawiana jest ta Koronka.

______________________________________________________


DZIECIĄTKO ZE STYGMATAMI
 
http://www.ziemiamielecka.pl/?p=51004
______________________________________________________

Bronkobus wróży nieszczęście Mirosław Kokoszkiewicz Warszawska Gazeta

Blady strach padł na działaczy Platformy Obywatelskiej. Coraz głośniej mówi się tam, że Bronek i ten cały jego Bronkobus przynoszą nieszczęście.

       Ledwo prezydent Paweł Adamowicz złożył Komorowskiemu hołd i wyrazy poparcia, a zaraz prokuratura postawiła mu sześć zarzutów dotyczących kłamstw zawartych w jego oświadczeniach majątkowych.

       Z kolei Łukasz K., prominentny działacz PO z Piaseczna witał serdecznie Komorowskiego, ściskał mu dłoń by po chwili wylądować w areszcie za przyjęcie 150 tys. złotych stanowiących pierwszą ratę 600 tysięcznej łapówki.

        Początkowo łapówka miała wynosić 400 tys., ale jak ujawnił „Fakt” fotka strzelona sobie z Bronkiem świadcząca o wysokich notowaniach łapówkarza na szczytach władzy pozwoliła podbić stawkę o dalsze 200 tys. złotych. Sprawie nie dało się ukręcić łba, ponieważ izraelski biznesmen Moshe T. przyznał się do próby skorumpowania wpływowego samorządowca, przy którym na dodatek znaleziono pieniądze.

      Nie miał też szczęścia burmistrz Przasnysza, Waldemar Trochimiuk. Ledwo przywitał Bronka i Bronkobusa, a natychmiast wyszło na jaw, że był płatnym kapusiem komunistycznej bezpieki o pseudonimie „Baca”. W terenie zapanowała wielka panika i nikt nie chce uczestniczyć w komitetach powitalnych oczekujących na Komorowskiego.

       Podobno w gabinetach działaczy PO dochodzi do ciągnięcia losów lub rzucania monetą. W niektórych platformerskich kręgach w nawiązaniu do wypowiedzi Komorowskiego o Smerfie przewodniczącego komitetu powitalnego wyznacza się za pomocą takiej wyliczanki: Płyną Smerfy łódeczkami/ wymachują majteczkami/ tego szkoda, tego szkoda/ wyrzucimy tego smroda.

Komorowski jest coraz częściej postrzegany, jako trzy w jednym, czyli czarny kot przebiegający drogę, rozbite lustro wieszczące siedem lat nieszczęścia i rozsypana sól gwarantująca jakąś awanturę.

        Dochodzą do nas słuchy, że aferzyści z PO na wieść o nadjeżdżającym Bronkobusie spluwają przez lewe ramię, wiążą sobie czerwone wstążeczki przeciwko rzucanym zły urokom, albo naśladują maturzystki zakładając czerwone majtki na szczęście.

Na razie niewiele to pomaga, a złowieszczy Bronkobus wiezie same nieszczęścia. 

Co ukrywa prezydent?” – o czym NIE mówią media? mar 2015  Napisane przez  Warszawska Gazeta

W artykule „W Sieci” nie znajdujemy przede wszystkim odniesienia do tych wydarzeń i faktów, które mogą dziś szczególnie niepokoić ze względu na sytuację na Ukrainie, wzrastającą agresywność Rosji i realne zagrożenie wojną – czytamy w najnowszym numerze tygodnika Warszawska Gazeta.

Stanisław Krajski – Na początku marca br. ukazał się w tygodniku „W Sieci” artykuł autorstwa Marka Pyzy i Marcina Wikło pt. Co ukrywa prezydent, ukazujący fakty, które przemawiałyby za tym, by w najbliższych wyborach prezydenckich nie głosować na Bronisława Komorowskiego. Materiał jest obszerny (liczy 4 strony tygodnika) i dotyka wielu problemów.

        Zdaniem autorów, Bronisławowi Komorowskiemu nie można nic zarzucić do 1989 r.

Pierwszym jego działaniem, który można ocenić negatywnie, miało być, według nich, doprowadzenie do pacyfikacji działaczy KPN, okupujących dworzec kolejowy w Katowicach w październiku 1989 r.

Następnie wymieniają jako negatywne te jego działania, które doprowadził do usunięcia Romualda Szeremietiewa z funkcji wiceministra MON.

        Od tego momentu widać, zdaniem Pyzy i Wikło, coraz bardziej ściśle związki Komorowskiego z WSI.

     Pierwszym faktem miało tu być przekazanie, na początku lat 90., przez Komorowskiego wraz z Maciejem Rayzacherem, za pośrednictwem tajnego współpracownika WSI „Tomaszewskiego” 260 tys. marek Januszowi Paluchowi, by je „rozmnożył” w swoim biznesie. Pieniądze te przepadły

       . Autorzy artykuł zadają pytanie: skąd Komorowski miał taki majątek? On twierdzi, że „pożyczył od rodziny”.

     Drugim faktem zanotowanym w materiale pt. Co ukrywa prezydent? jest wydanie certyfikatu bezpieczeństwa NATO gen. Bolesławowi Izydorczykowi, który w latach 90. był szefem WSI, a w 1979 r. przeszedł w Moskwie kurs wywiadowczy GRU. W 2000 r. służby specjalne, sprawdzając generała, natrafiły na jego „zagadkowe” kontakty z rosyjskimi szpiegami. Komorowski, według Pyzy i Wikło, wiedział o tym, a pomimo to naciskał na wydanie generałowi certyfikatu.

       Trzecim faktem była niejasna relacja Komorowskiego z fundacją Pro Civili, która, jak ukazał to Sumliński, była opanowana przez byłych oficerów WSI i wyłudzała z państwowych instytucji olbrzymie sumy.

     Czwartym faktem jest, według autorów artykułu, „chorobliwe” zainteresowanie Komorowskiego raportem z likwidacji WSI, z czym wiążą pospieszne objęcie przez Komorowskiego obowiązków prezydenta po śp. Lechu Kaczyńskim przed oficjalnym potwierdzeniem jego śmierci.

      W artykule pt. Co ukrywa prezydent? mowa też o takich sprawach, jak: wzbudzona przez Komorowskiego „awantura o Krzyż”, przeciwstawianie się przez niego postawieniu pomnika ofiar tragedii smoleńskiej, jego wypowiedzi nad dołami śmierci na Powązkach (Dla mnie jest zaskoczeniem, że typowym sposobem zadania śmierci nie było – jak się do tej pory domniemało – powieszenie, tylko zastrzelenie, i to taką metodą rodem z Katynia, strzałem w tył głowy), zaproszenie Jaruzelskiego do Pałacu Prezydenckiego, obietnica „restytucji mienia” odebranego w trakcie drugiej wojny światowej i potem, dekretem Bieruta, którą można odczytać w odniesieniu do „mienia pożydowskiego”.

Artykuł mnie zaskoczył i rozczarował. Jest słaby, nie tak przekonywujący, jak by można po nim oczekiwać, przegadany (znaczna jego część poświęcona jest mało istotnym faktom – np. relacjom Komorowskiego i Macierewicza).

          Zaskoczyło mnie, że zabrakło w nim odniesienia do wieloletnich wizyt Komorowskiego w leśniczówce w Lasach Janowskich nieopodal wsi Władysławów, leśniczówce, którą początkowo wynajął tajemniczy Francuz, niejaki Kruch, podejrzewany o pracę dla obcych wywiadów, potem podlegającej jednemu z najbogatszych Polaków Krzysztofowi Strykierowi, a wreszcie będącej pod zarządem Ryszarda Krauzego. To w niej Komorowski poznał Janusza Palikota i nauczył go myślistwa (razem potem polowali na terenie Rosji). Obszernie opisywała te sprawy prawicowa prasa i zostały też opisane w mojej książce pt. Masoneria polska 2012.

      W artykule „W Sieci” nie znajdujemy jednak przede wszystkim odniesienia do tych wydarzeń i faktów, które mogą dziś szczególnie niepokoić ze względu na sytuację na Ukrainie, wzrastającą agresywność Rosji i realne zagrożenie wojną.

Warto tutaj niektóre z nich przypomnieć (szczegółowy opis zawarty jest w książce Masoneria polska 2012).

Komorowski zaczął po „katastrofie” smoleńskiej zachowywać się w sposób coraz bardziej, mówiąc delikatnie, intrygujący.

Całość koniecznie przeczytacie w najnowszym numerze tygodnika Warszawska Gazeta! Informacje są szokujące...

 

Bartosz Kownacki: Komorowski zna oficera WSI!

– Prezydent Bronisław Komorowski kontaktował się z Piotrem P., oficerem byłych Wojskowych Służb Informacyjnych podejrzanym o defraudację pieniędzy SKOK Wołomin - powiedział w sobotę podczas konferencji prasowej poseł PiS Bartosz Kownacki.

Na takie słowa polityka PiS bardzo szybko odpowiedziała Kancelaria Prezydenta:

– Pan prezydent nie zna i nie spotykał się z panem Piotrem P. - poinformowała dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta, Joanna Trzaska-Wieczorek.

Przypominamy cztery decyzje prezydenta Komorowskiego, które kosztowały podatników dziesiątki miliardów złotych

 

Media MĘTNEGO NURTU - mainstreamowe jak ognia unikają pytań dotyczących krytycznego podsumowania pięciolecia urzędowania Bronisława Komorowskiego na stanowisku Prezydenta RP. A szkoda, bo jego kadencja obfitowała w szereg niekorzystnych decyzji, które kosztowały Polaków miliardy złotych. Przypomnijmy tylko, że obecny prezydent zatwierdził podwyżkę VAT, zwiększenie składki rentowej, grabież oszczędności w OFE oraz podwyższenie wieku emerytalnego. Tymczasem media lansują "Bula" jako "dobrego wujka" wszystkich Polaków oraz ordynarnie prostują każdą jego wpadkę i kompromitację.:

1) Bronisław Komorowski na początku czerwca 2012 roku podpisał ustawę o podwyższeniu wieku emerytalnego do 67. roku życia. To oznacza, że mężczyźni muszą pracować dłużej o 2 lata, a kobiety aż o 7. Tym samym o taki właśnie okres czasu pracujący Polacy oraz zatrudniający ich przedsiębiorcy muszą wpłacać do ZUS horrendalnie wysokie składki na ubezpieczenia społeczne. W praktyce oznacza to co roku kilka miliardów złotych więcej w kasie ZUS. 

2) 14 grudnia 2010 roku Komorowski zatwierdził ustawę podnoszącą wysokość płaconego przez Polaków podatku VAT. Wyższe stawki tego podatku miały obowiązywać od 2011 do 2013 roku. Okazało się jednak, że pod koniec 2013 roku prezydent podpisał się pod ustawą utrzymującą wyższe stawki VAT na lata 2014 - 2016. Szacuje się, że z tego tytuł Polacy płacą co roku od 4 do 5 miliardów zł więcej podatku VAT. To oznacza, że w latach 2011 - 2014 dzięki decyzji "Bula" przelali do kasy państwa dodatkowe 16 - 20 mld zł.

3) Pod koniec grudnia 2011 roku obecny prezydent podpisał ustawę podwyższającą składkę rentową dla przedsiębiorców o 2 proc. Na skutek podwyżki składka ta wzrosła z 6 proc. do 8 proc., co przełożyło się na zwiększenie wpływów do budżetu ZUS o około 7 miliardów zł w skali roku. Dzięki tej decyzji Komorowskiego portfele polskich przedsiębiorców skurczyły się w latach 2012 - 2014 o minimum 21 miliardów złotych.

4) 27 grudnia 2013 roku Komorowski podpisał ustawę o grabieży oszczędności Polaków zgromadzonych na funduszach emerytalnych. Dzięki tej decyzji około 150 miliardów złotych trzymanych na indywidualnych kontach emerytalnych Polaków zostało bezpowrotnie przemielonych przez ZUS na wypłatę bieżących emerytur i spłatę wymagalnego zadłużenia. 

 

8 minut, które ZABIŁO Andrzeja Leppera

                 (zaznacz, skopiuj link i wklej w miejsce adresu strony)

http://youtu.be/QinKXARwmVE

8 minut, które zabiło Andrzeja Leppera

http://www.gloria.tv/media/BPgm3y6zF1p

Teraz wiecie dlaczego został za to przez nich zabity!!

http://www.gloria.tv/media/zphHJFn3seG




______________________________________________________
22 marca 2015 Piąta Niedziela Wielkiego Postu - V Tydzień Wielkiego Postu

 

 

 

 
                                                                    

 

J 12,20-33

 

A wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon [Bogu] w czasie święta, byli też niektórzy Grecy . Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go mówiąc: "Panie, chcemy ujrzeć Jezusa". Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi. A Jezus dał im taką odpowiedź: "Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy . Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec. Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Nie, właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę . Ojcze, wsław Twoje imię!". Wtem rozległ się głos z nieba: "Już wsławiłem i jeszcze wsławię". Tłum stojący [to] usłyszał i mówił: "Zagrzmiało!" Inni mówili: "Anioł przemówił do Niego". Na to rzekł Jezus: "Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony , przyciągnę wszystkich do siebie". To powiedział zaznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.

 

Wielki Tydzień w pytaniach i odpowiedziach

 
 
 
 

        
 
 
 
List wielkanocny św. Atanazego, biskupa
 

Zbliżającą się uroczystość Pańską uczcijmy nie słowami, lecz czynami

Bardzo bliskie jest nam to Słowo, które dla nas stało się wszystkim - Pan nasz, Jezus Chrystus, który przyrzekł uroczyście, iż pozostanie na zawsze z nami. Dlatego wołał mówiąc: "Oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata". 
On sam bowiem jest nie tylko pasterzem, najwyższym kapłanem, drogą i bramą, a równocześnie Tym, który się stał dla nas wszystkim. On również objawił się nam jako święto i uroczystość, bo jak mówi Apostoł: "Chrystus", na którego oczekiwano, "został złożony w ofierze jako nasza Pascha". 
Rozumiemy teraz słowa modlącego się Psalmisty: "Radości moja, wyrwij mię od tych, którzy mnie oblegli". To jest dopiero rzetelna radość i prawdziwe święto, gdy się odrzuci precz wszelkie zło. Aby dojść do takiej radości, trzeba być człowiekiem nieskazitelnie prawym i mieć umysł pogrążony w rozmyślaniu nad pokojem wynikającym z bojaźni Bożej. 
W taki właśnie sposób cieszyli się na ziemi święci, dla których każdy okres życia był jakby uroczystością. Jeden z nich, mianowicie błogosławiony Dawid, wstawał w nocy nie raz, ale siedem razy, aby zanosić do Boga błagania. Inny zaś - wielki Mojżesz cieszył się śpiewając hymny i zanosząc pieśni pochwalne z okazji zwycięstwa nad faraonem i nad tymi wszystkimi, którzy ciężką pracą uciskali Hebrajczyków. Jeszcze inni z nieustanną radością pełnili służbę Bożą, jak ów wielki Samuel czy błogosławiony Eliasz, którzy prawością swojego życia osiągnęli wolność i teraz świętują w niebie radośnie wspominając swoją ziemską pielgrzymkę tam, gdzie już potrafią odróżnić rzeczywistość od figury. 
A na jakie my wejdziemy drogi obchodząc teraz wielkanocną uroczystość? Jakiego będziemy mieli przewodnika zbliżając się do tego święta? Zapewne nikogo innego, moi umiłowani, jak tylko Tego, którego wraz ze mną nazwiecie Panem naszym: Jezusa Chrystusa, który mówi: "Ja jestem drogą". On sam jest Tym, o którym św. Jan Chrzciciel powiedział, że "gładzi grzech świata". On sam oczyszcza nasze dusze, jak mówi prorok Jeremiasz: "Stańcie na drogach i patrzcie; zapytajcie, jaka droga jest dobra, i idźcie po niej, a znajdziecie wytchnienie dla dusz waszych". 
Dawniej krew kozłów i popiół z cielca rozsypany nad nieczystymi mogły jedynie oczyścić ciało. Teraz zaś każdy dostępuje obfitego oczyszczenia przez łaskę Słowa Bożego. Jeżeli pójdziemy za Nim blisko, to już tu na ziemi będzie nam wolno kosztować radości wiecznego święta, jakbyśmy byli w przedsionkach niebieskiego Jeruzalem. Mistrzami tej łaski byli w przeszłości i są dla nas obecnie święci Apostołowie, którzy poszli za swoim wodzem Zbawicielem. Powiedzieli przecież: "Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą". Idźmy i my za Panem i wypełnijmy Jego święto nie tylko słowami, lecz czynami.
 
                                                                   
                                                                   https://www.youtube.com/watch?v=VZAbO0Q2Yw4
 
 
                                                  
 
Modlitwa o pokorę
 

Panie, uwolnij mnie od pychy,
która jest źródłem wszystkich grzechów.
Daj mi łaskę rozpoznania chorych ambicji,
które każą mi gonić za fałszywą wielkością
albo wpychają w kompleksy.
Jezu umęczony na krzyżu,
posłuszny we wszystkim Ojcu,
proszę o pokorne serce na wzór Twojego Serca,
proszę o pokorne oczy,
które widzą siebie i innych w prawdzie.
„Panie, moje serce się nie pyszni
i oczy moje nie są wyniosłe.
Nie gonię za tym, co wielkie, albo co przerasta moje siły.
Przeciwnie: wprowadziłem ład i spokój do mojej duszy.
Jak niemowlę u swej matki,
jak niemowlę – tak we mnie jest moja dusza.
Izraelu, złóż w Panu nadzieję odtąd aż na wieki!”
 (Ps 131)

______________________________________________________

Kochani !!!

Młoda organizacja pozarządowa STOWARZYSZENIE „PIERWSZA SZANSA”

działa już od pół roku , jesteśmy organizacją o statusie „NON PROFIT” , a jak wiadomo

początek roku dla tego typu organizacji jest niezwykle ciężkim, pod względem płynności finansowej okresem.

Aby nieść pomoc naszym podopiecznym potrzebna jest Wasza pomoc.

Nie udało się nam w tym roku osiągnąć statusu OPP ( nie można przekazywać jednego procentu podatku dochodowego na nasze cele), ale każdy z Was może w geście dobrej woli przekazać jakąkolwiek sumę pieniędzy na konto Stowarzyszenia, pomoże to w utrzymaniu ciągłości w niesieniu pomocy tym , którzy jej oczekują. Zajrzyj do portfela, spójrz we własne serce...pomóż.

 

www.pierwszaszansa.wix.com/pierwsza-szansa

 

numer konta m-bank:87114020040000380275209715

 

można nas wesprzeć także robiąc zakupy przez internet w jednym z 500 sklepów na stronie : https://fanimani.pl/zbieramy/stowarzyszenie-pierwsza-szansa/

 
 

Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół osób prowadzących Pogotowia Rodzinne " Pierwsza Szansa" w Lublinie

Ul. Sierpińskiego 55

20-448 Lublin

 

telefon: 512 939 835  - Paweł Woźniak,   533 513 233 - Olga Ciechońska

 

NIP:9462649113

REGON:061701650

KRS: 0000515151


______________________________________________________


 
 Prośbą o modlitwę:
 
o cud uzdrowienia,nasz kuzyn  Piotr lat 53,czworo dzieci po złamaniu trzech kręgów z powodu rozsianego raka kości,zakrzepica naczyń nogi, ciągle jeszcze go badają.  
Na razie jeszcze nie ma włączonego leczenia .
Bardzo potrzebna nadzwyczajna pomoc z góry.
 

    


______________________________________________________

Dramatyczny list arcybiskupa Lengi
na temat kryzysu w Kościele
  
Dramatyczny list arcybiskupa Lengi na temat kryzysu w Kościele
 
WYWIAD dla Radia Chrystusa Króla, 13 marca 2015 r.
  
 
  
Niestety w naszych czasach staje się coraz bardziej oczywiste, że Sekretariat Stanu w Watykanie obrał kurs politycznej poprawności. W dzisiejszych czasach głos większości biskupów przypomina raczej milczenie baranów w obliczu rozwścieczonych wilków, podczas gdy wierni pozostawieni są samym sobie niczym bezbronne owce - pisze abp Jan Paweł Lenga, emerytowany biskup Karagandy.
  
Poniżej przedstawiamy pełną treść dramatycznego listu otwartego arcybiskupa Lengi:
  
  
Refleksje na temat niektórych aktualnych problemów kryzysu Kościoła Katolickiego
  
Znałem osobiście wielu kapłanów, którzy byli więźniami stalinowskich więzień i obozów, i którzy mimo wszystko zachowali wierność wobec Kościoła. W okresie prześladowań z miłością wypełniali oni swój kapłański obowiązek głoszenia doktryny katolickiej, a jednocześnie wiedli godny żywot, naśladując Chrystusa, swojego niebiańskiego Nauczyciela.
  
Ja sam ukończyłem moje studia kapłańskie w podziemnym seminarium w Związku Sowieckim, zarabiając jednocześnie na chleb pracą własnych rąk. Zostałem wyświęcony na księdza potajemnie, pod osłoną nocy, przez bogobojnego biskupa, który sam cierpiał prześladowania za wiarę. Już w pierwszym roku mojego kapłaństwa zostałem wydalony przez KGB z Tadżykistanu.
  
Później, podczas mojego 30-letniego pobytu w Kazachstanie, przez 10 lat służyłem jako kapłan, sprawując opiekę duszpasterską nad wiernymi w 81 miejscowościach. Następnie przez 20 lat pełniłem posługę episkopatu, początkowo jako biskup pięciu państw Azji Centralnej, zajmujących teren ok. 4 milionów kilometrów kwadratowych.
  
W trakcie mojej posługi episkopatu pozostawałem w kontakcie ze św. papieżem Janem Pawłem II, z licznymi biskupami, kapłanami i wiernymi w wielu krajach i w wielu rozmaitych okolicznościach. Byłem członkiem synodów biskupich w Watykanie, które poruszały kwestie Azji i Eucharystii.
  
To wszystko i inne doświadczenia dają mi podstawę ku temu, aby wyrazić moją opinię na temat aktualnego kryzysu Kościoła katolickiego. Moje przekonania podyktowane są miłością do Kościoła i pragnieniem Jego prawdziwej odnowy w Chrystusie. Jestem zmuszony wybrać formę listu otwartego, ponieważ każda inna forma wypowiedzi napotkałaby na mur absolutnego milczenia i lekceważenia.
  
Jestem świadomy reakcji, z jakimi może spotkać się mój list otwarty. Jednakże głos sumienia nie pozwala mi milczeć, gdy Boże dzieło jest poniewierane. Jezus Chrystus założył Kościół katolicki i pokazał słowem oraz czynem, jak powinno się wypełniać wolę Boga. Apostołowie, którym przekazał On władzę w Kościele, wypełniali gorliwie powierzone im zadanie, cierpiąc za głoszoną przez siebie Prawdę, ponieważ „bardziej słuchali Boga niż ludzi“.
  
Niestety w naszych czasach staje się coraz bardziej oczywiste, że Sekretariat Stanu w Watykanie obrał kurs politycznej poprawności. Niektórzy nuncjusze stali się na szczeblu kościoła światowego propagatorami idei liberalizmu i modernizmu. Biegle opanowali oni zasadę „sub secreto Pontificio“, przy pomocy której ucisza się biskupów i manipuluje nimi. Biskupom daje się do zrozumienia, że to, co powiedział nuncjusz, jest rzekomo życzeniem papieża. Przy pomocy tych metod dokonuje się rozłamu między biskupami, tak iż czasami biskupi danego kraju nie są w stanie jednym głosem, w duchu Chrystusa i Kościoła, wypowiadać się w obronie wiary i moralności. Aby nie popaść w niełaskę u nuncjuszy, niektórzy biskupi przyjmują ich zalecenia, mimo iż opierają się one czasem wyłącznie na własnych słowach tych nuncjuszy. Zamiast z gorliwością szerzyć wiarę i z odwagą głosić naukę Chrystusa, biskupi zgromadzeni na posiedzeniach konferencji episkopatu zajmują się często sprawami, które nie leżą w naturze obowiązków następców apostołów.
  
Na wszystkich szczeblach Kościoła obserwuje się widoczny zanik „sacrum“. „Duch świata“ pasie pasterzy. Grzesznicy pouczają Kościół w kwestii tego, jak powinien im służyć. W swoim zakłopotaniu pasterze przemilczają aktualne problemy i opuszczają owce, które w rzeczywistości pasą się same. Świat jest kuszony przez szatana i sprzeciwia się nauce Chrystusa. Bez względu na to pasterze są zobowiązani do tego, aby „w porę i nie w porę” nauczać całej prawdy o Bogu i człowieku.
  
Pod rządami ostatnich świętych papieży można było zaobserwować w Kościele olbrzymi nieład w kwestii czystości doktryny i świętości liturgii. W liturgii Jezus Chrystus nie odbiera należnej Mu, widzialnej czci. W wielu konferencjach episkopatu najlepsi biskupi traktowani są jako „persona non grata“. Gdzie podziali się współcześni apologeci, którzy w sposób wyraźny i zrozumiały ukazywaliby ludziom zagrożenia wiążące się z utratą wiary i zbawienia?
  
W dzisiejszych czasach głos większości biskupów przypomina raczej milczenie baranów w obliczu rozwścieczonych wilków, podczas gdy wierni pozostawieni są samym sobie niczym bezbronne owce. Ludzie rozpoznawali Chrystusa jako tego, który mówił i działał, jako tego, który miał władzę i tę władzę przekazał On swoim Apostołom. W dzisiejszym świecie biskupi muszą wyzwolić się ze wszystkich ziemskich więzi i – odprawiwszy pokutę – nawrócić się do Chrystusa, aby umocnieni Duchem Świętym mogli Go odważnie głosić jako jedynego Zbawiciela. Na końcu każdy będzie musiał złożyć Bogu rachunek z tego, co uczynił i czego zaniechał.
  
Wydaje mi się, że ten słaby głos wielu biskupów jest skutkiem tego, że w ramach procesu wyboru nowych biskupów kandydaci nie są wystarczająco sprawdzani, szczególnie w kwestii ich niewątpliwej niezłomności i nieustraszoności w obronie wiary, ich wierności wielowiekowej Tradycji Kościoła oraz ich osobistej pobożności. Coraz bardziej widoczne jest, że przy nominacjach biskupich, a nawet kardynalskich, często preferowani są ci kandydaci, którzy reprezentują daną ideologię, lub którzy zostali zarekomendowani przez pewne obce Kościołowi grupy. Również przychylność mediów zdaje się być istotnym kryterium tych nominacji. Te same media, które zwykle wyśmiewają świętych kandydatów i odmalowują ich negatywny obraz, jednocześnie wychwalają tych, którym brakuje Ducha Chrystusa, jako kandydatów otwartych i nowoczesnych. Z drugiej strony celowo eliminuje się kandydatów, którzy wyróżniają się apostolską gorliwością, odwagą w głoszeniu nauki Chrystusowej oraz miłością do wszystkiego, co święte i sakralne.
  
Pewien nuncjusz powiedział do mnie kiedyś: „Szkoda, że papież [Jan Paweł II] nie bierze osobiście udziału w nominowaniu biskupów. Papież próbował zmienić coś w Kurii Rzymskiej, ale mu się to nie udało. Starzeje się i pewne rzeczy znowu przybierają dawny obrót“.
  
Na początku pontyfikatu papieża Benedykta XVI napisałem do niego list, w którym prosiłem go, aby mianował świątobliwych biskupów. Donosiłem przy tym papieżowi o pewnym niemieckim świeckim wiernym, który wobec rozkładu Kościoła w jego kraju po Soborze Watykańskim II pozostał wierny Chrystusowi i gromadził młodzież na adoracji i modlitwie. Człowiek ten znajdował się wówczas u schyłku swego życia i gdy dowiedział się o wyborze nowego papieża, powiedział: „Gdyby papież Benedykt wykorzystał swój pontyfikat tylko w tym celu, aby mianować dobrych i wiernych biskupów, wypełniłby tym samym swoje zadanie“.
  
Niestety, oczywiste jest, że papież Benedykt XVI często ponosił porażkę w tej kwestii. Trudno jest uwierzyć, że papież Benedykt XVI w sposób zupełnie wolny zrezygnował ze swojego urzędu Następcy Św. Piotra. Ten papież był głową Kościoła, ale jego otoczenie rzadko wcielało w życie jego naukę, często zbywało ją milczeniem i blokowało jego inicjatywy zmierzające do prawdziwej reformy Kościoła, liturgii oraz sposobu udzielania Komunii Świętej. Wobec wielkiej zmowy milczenia w Watykanie wielu biskupów nie było w stanie wspierać papieża w jego obowiązkach zwierzchnika i przywódcy całego Kościoła.
  
Nie będzie rzeczą zbędną przypomnieć braciom w biskupstwie o wypowiedzi jednej z włoskich loży masońskich z 1820 r.: „Nasza praca jest zadaniem na sto lat. Zostawmy ludzi starszych i wyjdźmy do młodych. Seminarzyści staną się kapłanami reprezentującymi nasze liberalne idee, a później zostaną biskupami reprezentującymi liberalne idee. Nie łudźmy się. Nie uda nam się zrobić masona z papieża. Ale liberalni biskupi, którzy będą pracować w otoczeniu papieża, będą mu podsuwali pomysły i idee, które przynoszą nam korzyść, a papież wcieli je w życie“. Staje się coraz bardziej oczywiste, że powyższy zamiar masonów realizuje się obecnie w wystarczającym stopniu, nie tylko dzięki zadeklarowanym wrogom Kościoła, lecz również z pomocą fałszywych świadków, którzy piastują wysokie hierarchiczne urzędy w samym Kościele. Nie bez przyczyny bł. papież Paweł VI powiedział: „Swąd szatana przeniknął przez jakąś szczelinę do wnętrza Kościoła“. Myślę, że owa szczelina zrobiła się obecnie dość szeroka. Diabeł mobilizuje wszystkie siły, aby obalić Kościół Chrystusowy. Aby to się nie stało, konieczne jest, aby powrócić do precyzyjnego i jasnego głoszenia Ewangelii na wszystkich szczeblach urzędu kościelnego, ponieważ Kościół posiada wszelką władzę i łaskę, którą dał mu Chrystus: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 18-20), „prawda was wyzwoli” (J 8,32) i „niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5,37). Kościół nie może się dostosowywać do ducha tego świata, lecz musi zmieniać świat z duchem Chrystusa.
  
Oczywiste jest, że w Watykanie czynione są coraz większe ustępstwa wobec medialnego szumu. Nierzadko też, ku zadowoleniu massmediów, w imię niezrozumiałego spokoju i ciszy poświęcani są najlepsi synowie i słudzy Kościoła. Tymczasem wrogowie Kościoła nigdy nie poświęcają swoich wiernych sług, nawet gdy ich czyny są ewidentnie złe.
  
Jeśli zachowamy wierność Chrystusowi w słowie i w czynie, On sam znajdzie sposób na to, aby przemienić serca i dusze ludzi, a dzięki temu cały świat ulegnie również przemianie.
  
W okresach kryzysu Kościoła Bóg często posługiwał się dla jego odnowy ofiarami, łzami i modlitwami tych dzieci i sług Kościoła, którzy w oczach świata i w oczach biurokracji kościelnych postrzegani byli za nic nieznaczących lub którzy z powodu swojej wierności Chrystusowi byli prześladowani i marginalizowani. Jestem przekonany, że również w naszych ciężkich czasach to prawo Chrystusowe spełni się i że Kościół ulegnie odnowie. Wymaga to jednak naszej własnej, prawdziwej, wewnętrznej odnowy i nawrócenia.
  
  
  
1 stycznia 2015 r., w uroczystość Bożej Rodzicielki Maryi
+ Jan Paweł Lenga


______________________________________________________


 EGZORCYZM - WYWIAD Z DEMONEM KTÓRY BYŁ KSIĘDZEM

  • Dotarliśmy do tekstów które powinien przeczytać każdy chrzescijanin. Jest to przetłumaczony tekst z języka francuskiego z zapisu z kasety, na której były nagrane egzogcyzmy. Są to ważne słowa, o których zaświadcza i daje świadectwo kilku ksęży egzorcystów oraz kierownik duchowy osoby opentanej.

     

    ŚWIADECTWO EGZORCYSTÓW

    Niżej wymienieni kapłani oświadczają, że opierając się na osobistej znajomości tego przypadku opętania, są wewnętrznie przekonani o autentyczności wypowiedzi, które na polecenia Matki Bożej wypowiedzieć musiały demony.

    Ks. Albert von Arx — Niederbuchsiten Ks. Arnold Egii – Ramisvil 200

    Ks. Ernest Fischer — misjonarz, Gossau

    Ks. Pius Gervasi - O.S.B. - Disentis

    Ks. Karol Holender — Ried

    Ks. Grzegorz Meyer — Trimbach

    Ks. Robert Rinderer — Auw

    Ks. Ludwik Yeillard - Cerneux-Pequignot

    Uwaga !

    Wyżej wymienieni duchowni są narodowości szwajcarskiej oprócz ks. Ernesta Fischera, który jest narodowości niemieckiej. Wszyscy brali udział w egzorcyzmowaniu za wyjątkiem Ojca Grzegorza Meyera, który przez pewien czas był kierownikiem duchownym opętanej a zatem dobrze ją zna. Jeszcze dwóch innych księży narodowości francuskiej brało udział w egzorcyzmowaniu.



    5 kwiecień 1978 rok.

    Egzorcysta — O. Ernest Fischer, były misjonarz Gossau (Sint-Gall Szwajcaria)

    Demon — Verdi Garandieu, demon ludzki. Ksiądz Verdi Garandieu, demon ludzki, kapłan z diecezji Tarbes w XVII wieku, za pośrednictwem opętanej zwraca się do swoich braci w kapłaństwie z patetycznym poselstwem i na rozkaz Trójcy Świętej i Najświętszej Marii Panny zaklina ich aby powrócili na wąską drogę Ewangelii dla uniknięcia straszliwego losu jaki spotkał jego z powodu sprzeniewierzenia się łasce. Wskutek egzorcyzmu Leona XIII, użytego w tym przypadku przez Ojca Fischera, wymienione były liczne wezwania, a wśród nich także do Św. Wincentego Ferriera, wielkiego misjonarza dominikańskiego, Hiszpana z XIV- na XV wieku, którego wspomnienie liturgiczne obchodzimy właśnie 5 IV. Apostołował w Hiszpanii, Włoszech, Szwajcarii i Francji, gdzie zmarł w 1419 roku w Vannes. On był ciemiężycielem demonów, którym wyrwał wiele dusz przez swoje życie pełne miłości, pokuty, i płomienne kazania. 

    (To staremu Lucyferowi wyrwane zostały te dusze, a nie mnie — powiedział demon Verdi Garandieu w czasie egzorcyzmu). 



    W sumie: Święty Wincenty Ferrier — wzór do naśladowania; ksiądz Verdi Garandieu, przykład nie do naśladowania.



    ROZMOWA Z POTEPIONYM KSIĘDZEM

    Demon mówić będzie bez przerwy blisko dwie i pół godziny. Tu przedstawiamy tekst jego wypowiedzi, na rozkaz Nieba do kapłanów naszych czasów. Verdi Garandieu, po zwróceniu uwagi, że on także stał się “demonem między demonami" natychmiast zaczął krzyczeć:" Jakież ja głupstwo zrobiłem, że nie współpracowałem z laską, że prowadziłem życie takie jakie przeżyłem! (później żałośnie krzycząc woła podnosząc opętaną} Dlaczegóż tak się opuściłem, dlaczego? Dlaczego zgodziłem się przyjąć święcenia, kiedy nie byłem do tego zdolny, gdyż nie zadawałem sobie żadnego trudu by wznieść się do tego wysokiego ideału? Dlaczego zły przykład dawałem, jak to czyni teraz tysiące kapłanów, nie będąc godnym moich święceń. Dlaczego katechizmu nie uczyłem w taki sposób w jaki powinienem to czynić?

    Czas upływał mi na oglądaniu sukien niewiast zamiast na wykonywaniu przykazań Bożych. Szczerze mówiąc nie byłem ani gorący ani zimny, byłem letni i Pan mnie zwymiotował ze swych ust. W mojej młodości jeszcze byłem dobry, jeszcze współpracowałem z łaską.

    (W czasie kiedy mówił, słyszeliśmy jego krzyki przez opętaną). Później dopiero stałem się letni. Wtedy wszedłem na drogę uciechy, szeroką i łatwą, a opuściłem drogą wąską, drogę cnoty i nie reagowałem na łaskę, a potem jeszcze niżej.

    Z początku jeszcze się spodziewałem, chciałem się nawrócić, ale to mi się nie udało, ponieważ już nie potrafiłem się dostatecznie modlić. Nie współpracowałem z łaską bo z letniego stałem się zimny. Między letniością a zimnem jest odległość tylko skórki cebuli. Gdybym był gorący i gorliwy nie zaznałbym tego nędznego losu. Jeśli kapłani naszych czasów nie nawrócą się, doznają tego samego losu, którzy dają zły przykład, są letni i nie współpracują z łaską Bożą. Wszyscy, jeżeli się nie nawrócą, nie będą mieli lepszego losu niż ten, który ja mam, ja Verdi Garandieu.

    Ach! jakimże losem jest dla mnie piekło! Ach, bodaj żebym się nie narodził! Gdybym mógł żyć na nowo! Chciałbym na ziemię wrócić, ażeby lepiej żyć. Ach, spędzać chciałbym moje noce i moje dni na kolanach, na modlitwie, wzywając Najwyższego. Wzywałbym Aniołów i Świętych, aby mi pomogli opuścić drogę potępienia, lecz cofnąć się już nie mogę, jestem potępiony (kończy żałosnym głosem)

    Niestety, kapłani nie wiedzą co to znaczy być potępionym w piekle i co to jest piekło. Teraz, prawie wszyscy na ziemi idą drogą najmniejszego oporu. Kosztować chcą uciech życia. Są przekonani, że stać się humanistą, jak oni mówią i dorównać sposobem myślenia swej epoce, to rzecz teraz nabyta, zostanie na zawsze.

    Biskupi, kardynałowie i kapłani nie dają lepszego przykładu niż ten, dany przez ich podwładnych. Czyż oni żyją w prostocie, którą Chrystus praktykował w swoich posiłkach i przy swoim stole? Jak Ewangelia mówi, Jezus Chrystus rzeczywiście brał udział w przyjęciach zaproszony przez tego czy owego, lecz na tych przyjęciach nie jadał wiele. A jeśli nieco jadł na tych przyjęciach, to wielokrotnie trzeba podkreślić, wolał cierpieć głód.

    Święta Rodzina i Apostołowie też wiele pościli. Inaczej nie otrzymaliby tych wszystkich łask, którymi zostali obdarzeni. Właściwie Jezus nie potrzebował zdobywać łask, bo Sam był dawcą łask, ale chciał dać dobry przykład Swoim Apostołom, ale także oczywiście wszystkim kardynałom, biskupom i kapłanom wszystkich wieków. Ale po co, skoro dzisiaj kardynałowie, biskupi i kapłani są przy stole w luksusowym otoczeniu i raczą się wykwintnymi potrawami.

    Oni nawet niszczą sobie zdrowie żyjąc w ten sposób, bo wyobrażają sobie, że tak przystoi ich pozycji biskupa, kardynała czy prawnika.

    Biedne kucharki, które myślą, że kiedy służą u biskupów czy u osobistości, powinny do stołu podawać skomplikowane dania. One sobie wyobrażają, biedne, że byłby dla nich dyshonor, nie zastawiać stołu tymi wszystkimi daniami. Zapominają jednak, że w ten sposób nie pomagają biskupom w naśladowaniu Chrystusa, ani kapłanom. Byłoby lepiej, gdyby te kucharki powiedzieć mogły tym osobistościom, że Chrystus żył i żył o wiele skromniej. Ci z góry {wskazuje do góry) są za tym, aby naśladowanie Chrystusa było szanowane, a to co się teraz dzieje jest wręcz przeciwne naśladowaniu Chrystusa. Wyrafinowanie żyje się w luksusach, w obfitości, aż do zbytku, do grzechu nawet. Często grzech zaczyna się od stołu. Już się zaczyna grzeszyć, kiedy mając obowiązek do pewnego ascetyzmu, odrzuca się go.

    Brak ducha ofiary nie jest jeszcze grzechem, ale są to drzwi otwarte, przez które grzech wejść może. Brak ascetyzmu powoli prowadzi do grzechu, między nim a grzechem odległość tylko skórki cebuli. Jeśli kapłan nauki Kościoła nie przestrzega, to my przychodzimy, ciągniemy go za jego szatę, żeby ściągnąć go na nasze ścieżki. Przez chwilę, to tylko skraj szaty który ciągniemy, ale z nadzieją ściągnięcia całego habitu.

    Przez dłuższy czas miałem dobry zamiar stania się dobrym kapłanem, lecz zauważyć należy, że kapłani są przez nas o wiele więcej atakowani niż świeccy. Oczywiście świeccy są też w niebezpieczeństwie, zwłaszcza ci, którzy starają się być sprawiedliwymi oraz ci, którzy mają jakieś specjalne zadanie do wykonania. Ponieważ jednak kapłan ma bardzo wielką moc błogosławieństwa, wolimy atakować kapłana, wpierw jego. Co do mnie, to przypominam sobie, że byłem kapłanem i z początku wykonywałem moje kapłaństwo poważnie. I później, z czasem, wydawało mi się monotonne i zapominając modlitwę zapomniałem też o celibacie. Zaniechałem modlitwę początkowo, ponieważ uważałem, że jestem bardzo zajęty, a później w innych dniach, wracałem do niej a potem, w końcu całkiem ją zarzuciłem. Uważałem, że modlitwy brewiarzowe są nudne, niepotrzebne, w końcu straciłem chęć do modlitwy.

    Kiedy odrzuciłem brewiarz wpadłem w grzech nieczystości i od tej chwili nie miałem już ochoty do odprawiania Mszy Św. To było ogniwo łańcucha reakcji. Kiedy wpadłem w nieczystość, Mszy Św. nie odprawiałem z nabożeństwem, bo nie byłem w stanie łaski. W tym stanie, lektura Pisma Św. i Ewangelii w szczególności, a także widok przykazań Boskich, stały się dla mnie wyrzutem.

    To było dla mnie ostrzeżeniem, ale ponieważ nie przyjąłem go, postanowiłem dzieci nie nauczać tak, jak to powinienem czynić. Jakże nauczać mogłem je dobra skoro sam go nie praktykowałem? Ale ci, którzy dziś nazywają się humanistami i modernistami, dobrze wiedzą o tym, tak samo jak ja. Jakże mogą ludziom świeckim i dzieciom narzucać sprawy, w które nie wierzą i których sami nie praktykują? Jakże mogliby dopuścić, aby nauczali tak jak powinni wiedząc, że to nauczanie nie odpowiada ich wewnętrznemu przekonaniu i więc to mówiąc, mówiliby okropne kłamstwa? U wielu z czasem serce stało się otchłanią śmierci. Jest ich o wiele więcej niż się myśli, którzy znajdują się w takim stanie. To są zgniłe jabłka, czy zgniłe jabłko wydawać może przyjemny zapach?

    Nie ma kapłana, który starałby się być cnotliwy, który mógłby poruszyć dusze i dać im to czego potrzebują. Gdyby kapłani dawali przykład cnoty, zwłaszcza dla młodych, mielibyśmy świat całkowicie inny od tego, który znamy. Świat mielibyście tysiąc razy lepszy od tego jaki macie teraz. Jakże chcecie rozszerzać dobro, jeśli nie macie go w sobie? Jak mówić o Duchu Św. jeśli sam jestem szczęśliwy, że Go nie słucham? Jak pokazać drogę do naśladowania, kiedy ja sam ją opuściłem?

    Jest to wielka tragedia i głębsza niż to sobie możecie wyobrazić. Tragedią jest, że z chwilą, gdy kapłan opuszcza drogę cnoty jest skłonny inne dusze pociągnąć ze sobą.

    To się zaczyna od ofiary Mszy Św. którą od początku do końca celebruje się bez zamiłowania. W konsekwencji dla siebie samego nie ma korzyści. We wszystkich przypadkach, dla mnie było tak samo, poczułem odrazę do Mszy i jej świętych tekstów, które dla tego, kto prowadzi się źle, są stałym wyrzutem.

    Co do mnie, jak i dla tysięcy innych kapłanów, było przynajmniej Przeistoczenie, to co pozwala wiernym na uczestniczenie rzeczywiste we Mszy Św. ponieważ ci ludzie nie mogą znać głębin serca kapłana; lecz biada kapłanom, którzy już nie mówią to co powinni przy odprawianiu Mszy i którzy jej nie przeżywają.

    Biada temu, kto prowadzi wiernych na drogę błędu. Lepiej uczyniliby tacy kapłani, gdyby z ambony, publicznie krzyczeli “Zgrzeszyłem", nie jestem już zdolny do praktykowania cnót. Módlcie się za mnie, abym mógł się nawrócić i od nowa postępować na drodze cnoty." To byłoby o wiele lepiej mówić podobnie, a my demony nie mielibyśmy tej mocy do panowania nad tymi kapłanami, ponieważ oni uczyniliby akt pokuty. Nawet gdyby niektórzy mieli pogardę dla kapłana, któryby tak mówił, większość tych, którzy by go słyszeli zbudowani byliby jego pokorą i mogliby mu pomóc w nawróceniu. Większość wiernych miałaby szacunek dla kapłana, który by się wyrażał w ten sposób: byłoby to o wiele lepsze, niż pozostawać na drodze kłamstwa i hipokryzji. Na co ma służyć celebrowanie Mszy twarzą do ludzi i mówienie do nich:

    "Zbliżcie się! Bóg wam przebacza wszystkie wasze grzechy, On was rozumie. Zbliżcie się do Ojca Światłości; a jeśli jesteście w ciemnościach, On was znowu przywróci do łaski". Wszyscy ci zapominają to, że powinni wpierw uczynić niektóre sprawy, aby Ojciec wziął was w końcu w swe ramiona i obdarzył was swą łaską. To prawda, że Ojciec bierze swe dzieci w ramiona, lecz wpierw trzeba żalu i postanowienia zmiany kierunku życia. Trzeba zejść z drogi, która prowadzi na zatracenie.

    Kapłan powinien myśleć:

    Wpierw zacząć muszę od siebie, to byłby sposób, aby stać się wzorem dla każdego i móc całej wspólnocie głosić naukę Ducha Świętego i Jezusa Chrystusa. Taka byłaby także misja, którą Najwyższy sobie ceni, a którą powinienem głosić i wypełniać przed ludem. Mówi się zbyt wiele o miłości bliźniego, zapominając, że ta miłość jest wynikiem miłości Boga.

    Jakże można mówić o miłości bliźniego, o wzajemnym zbliżeniu jednych ku drugim, jeśli zapomina się o głównym: “Będziesz miłował Pana Boga twego z całego serca twego, z całej duszy twojej i ze wszystkich sił twoich"? Przepis miłości bliźniego przychodzi dopiero na drugim miejscu. Jeśli kapłan wpierw zawrze pokój z Tymi u góry (wskazuje do góry) miłość bliźniego zjawi się natychmiast. Masońską maskaradą jest mówić: trzeba się wzajemnie miłować, wzajemnie sobie pomagać, popierać się wzajemnie". Lecz gdzie to wszystko się kończy? Nawet gdy się mówi o miłosierdziu, albo o przebaczaniu, albo o pomaganiu sobie, zobaczcie rezultat, niech będzie to liczba obecnych samobójstw.

    To prawda, że jest przykazanie miłości bliźniego jak siebie samego, ale to przychodzi dopiero po uczczeniu i uwielbianiu Boga. Trzeba zacząć od początku tego przykazania, i wpierw kochać Boga, co za sobą pociąga miłość bliźniego. W pierwszej części zawarte jest całe przykazanie. Gdyby Boga kochano naprawdę nie mówiono by ciągle o miłości bliźniego, o popieraniu go, o pomaganiu mu, czyniono by to. Lecz nic podobnego się nie dzieje. Gada się cały czas, w salkach parafialnych, na konferencjach biskupów, a nawet w Rzymie. Gada się, dyskutuje, ustala, ujmuje, uczynić się chce wszystko w sposób, który Ci z góry (wskazuje do góry) nie akceptują. Ci u góry (wskazuje do góry) nie są tylko miłosierdziem, Oni są także sprawiedliwością, ja wiem nieco o tym, ja, Verdi-Garandieu. Gdybym ćwiczył się w cnotach, modlił się, czynił pokutę, nie dowiedziałbym się tego na własnej skórze, jak to teraz wiem. Powinienem był prosić o krzyże, aby pomóc moim owieczkom, uświęcić się, i siebie samego uświęcić: ale o to wszystko zapomniałem prosić.

    Za naszych dni, większość kapłanów zapomina, że powinna iść drogą krzyża, uświęcać się, modlić się za drugich, o sobie zapominać. Dzisiaj krzyczeć się powinno z ambony do naszych wiernych, aby czynili pokutę na zadośćuczynienie z błota tych wszystkich, którzy się tam przewalają. To byłby sposób praktykowania miłosierdzia w prawdzie.

    To wszystko (wszystkie sposoby pomagania bliźnim) ma oczywiście swoją ważność, lecz zapada się w pył, tym bardziej, że Sam Bóg obiecał nam dać to, co potrzebne do życia, zwłaszcza w naszej epoce, gdzie rzeczy materialne rozprowadzane są w sposób organizacyjny. Dlatego nie powinny stać się celem naszego miłosierdzia lecz środkiem, który nam pozwoli dotrzeć do drugiego, tego Miłosierdzia Bożego.

    Oczywiście, pomóc trzeba temu, kto jest w potrzebie, ale nie należy przesadzać do tego stopnia, że zapomina się o obowiązkach względem Boga. Należałoby raczej zająć się zachęcaniem wiernych z ambony: do modlitwy za tych i tych, którzy znajdują się w wielkich trudnościach duchownych, a więc w wielkim niebezpieczeństwie; żądać aby zapalali święcone świece, albo aby posługiwali się krzyżem, krzyżem zmarłych (krzyż z odpustem zupełnym dla umierających) i wodą święconą, nie zapominając różańca, aby na odległość przynieść tym duszom ratunek.

    To wszystko przynosi błogosławieństwa, nawet kiedy wykonują to ludzie świeccy; to odbywa się w dyskrecji i milczeniu, a my wobec tych sprała musimy ulec.

    Z ambony powinno się ludziom przypominać, że do religii odnosić się trzeba poważnie, poświęcać się jedni dla drugich aby utrzymać wytrwałość w sercu każdego i utrzymać w ten sposób ludzi na drodze cnoty. Ludziom świeckim powinno się także mówić, aby modlili się za kapłanów i w intencji ich odpowiedzialności, aby wytrwali w służbie Bożej i nie upadli w zasadzki demonów. Trzeba się modlić o to, aby kapłani dobrze kierowali wiernych. Ja jestem kapłanem, ja także z powodu mojego uświęconego stanu okropnie w piekle cierpię.

    Kapłani, z ambony powinni także prosić wiernych o modlitwy za nich, ponieważ wiernym należy wyjaśnić, że demony atakują kapłanów o wiele mocniej niż to sobie wyobrażają. Oni powinni się modlić za kapłanów, aby w swej służbie wytrwali i w dobrym kierunku aż do godziny śmierci. Trzeba także, aby modlili się jedni za drugich aby utrzymali się na drodze cnoty i dobra; nie tylko czasami okazyjnie, lecz stale.

    Tragiczną rzeczą dla tysięcy, tysięcy kapłanów i świeckich jest, że wzrośli jak trawa. Nagle, w chwili pokusy deptani są przez demona, jak to Jezus zaznaczył w Ewangelii; bo brak im było słońca czy wody, albo ich słońce spaliło. To tym bardziej, że dzisiaj świeccy sprowadzani są z prawidłowej drogi przez samych kapłanów, którzy mówią im, że to co dawniej się czyniło jest obecnie odrzucone. Wśród nich wszystkich (wśród kapłanów i świeckich) byli tacy, którzy praktykowali wielką cnotę, później nagle upadli, bo nie byli dość zakorzenieni w dobrej ziemi.

    To ja, Verdi-Garandieu, który wam to mówię, zawsze trzeba się modlić o to aby kapłani i świeccy utrzymali się w wytrwałości, na drodze krzyżowej.

    Trzeba wołać, że wytrwałość na drodze krzyża jest prawem szczęścia, bo ten kto znosić potrafi przeciwności jest na drodze do nieba. Szczególnie ludziom biednym trzeba mówić, że powinni być zadowoleni ze swego niepowodzenia ponieważ później będą głęboko szczęśliwi w niebie. Nawet jeśli biedni znosić muszą wyrzeczenia, dalecy są od postów i ofiar dobrowolnie przyjętych, na przykład, przez Proboszcza z Ars i innych wielkich świętych, aż do ostatnich chwil ich życia. Należy mówić ubogim, że powinni Panu dziękować za los, w którym ich umieścił, ponieważ jeśli to ubóstwo zostanie zaakceptowane to może im bardziej pomóc w naśladowaniu Jezusa Chrystusa.

    Dziękujcie Dobremu Bogu, dlatego że w stanie ubóstwa w którym jesteście o wiele mniej macie czasu, aby móc ulec pokusie, gdyż zawsze musicie pracować. Ci, którzy obdarzeni są liczną rodziną i w wyniku tego zajęci są bardzo jej wychowaniem i karmieniem, powinni Dobremu Bogu dziękować trzy razy dziennie ponieważ mają wszelką możliwość wyrwania się od przyjemności tego świata i przygotowania się do Królestwa niebieskiego gdzie miejsce mają przygotowane.

    Kiedy w rodzinie przychodzi czwarte dziecko, więc jest dramat, i dla otoczenia i dla samej rodziny. Co robić? To co jest prawdziwe przy czwartym dziecku jest prawdziwe często przy drugim czy trzecim i na nieszczęście, kapłani wykazując zrozumienie dla tych skarg wyrażają zgodę, że ci wierni posługują się pigułkami, aby uniknąć dziecka. Wierni nie zdają sobie sprawy z niebezpieczeństwa w które przez to wpadają ponieważ między przyjęciem pigułki (grzech już ciężki), a spędzeniem płodu (grzech jeszcze cięższy)dystans jest krótki. Spędzenie płodu jest morderstwem i w konsekwencji bardzo ciężkim grzechem. W naszych czasach przyjąć się nie chce za prawdę tego, co było przedmiotem wiary przez tysiące wieków przedtem. Więc, jeśli Bóg bezpośrednio nie karze onanizmu, jak ukarał grzech Onana, nasz Bóg uważa używanie środków antykoncepcyjnych za tak samo ciężki grzech jak to co się stało. Wyobraźcie sobie grzech jak to co się stało. Wyobraźcie więc sobie co myśleć może o spędzeniu płodu? Ponieważ wszystkie te występki sprzeczne są z Planem Zbawienia pomyślanym przez Boga.

    A więc ja, Verdi-Garandieu czuję się zmuszony powiedzieć wszystkim biskupom, kardynałom i kapłanom, że krzyczeć muszą z ambony — ale co? “Postępujcie drogą Pana, bo tam gdzie wyrzeczenie i ofiara, tam też jest możliwość uzyskania łaski".

    A tam gdzie nie ma ani wyrzeczenia ani ofiary tam nie ma możliwości uzyskania łaski. I tam, gdzie nie ma ani wyrzeczenia ani ofiary, tam najmniejsza dziurka daje nam możność stania się bardzo łatwo panami przy naszym sprycie. Ta mała dziurka wystarczy, aby zwalić cały dom, co jest przypadkiem obecnie we wszystkich waszych kościołach.

    Trzeba dać na nowo misje ludowi i głosić mu nie z głośnika, lecz z ambony, co już przedtem powiedzieliśmy. Są nawet kościoły, gdzie trzeba raczej zejść z ołtarza niż wejść, a ludzie są roztargnieni gdyż ich wzrok nie kieruje się do góry lecz na rzeczy, które ściągają w dół i nawet bardzo nisko, aż do nas. Odnowić trzeba te Misje Ludowe, bo gdy wskaże się w nich drogę cnoty, deszcze łaski ofiaruje się ludowi.

    Wpływ kapłana, który żyje według przykazań Bożych jest olbrzymi, jak na przykład zanotować było można w życiu Proboszcza z Ars. Proboszcz z Ars dusz nie ratował w czasie podróży, jedząc przy suto zastawionym stole, uczestnicząc we wszelkiego rodzaju konferencjach, ale przebywając w swoim pokoju i przed Najświętszym Sakramentem, to co ja powinienem był czynić, ja Verdi-Garandieu.

    Zamiast tego zaniedbywałem moje pasterskie obowiązki wobec całej parafii i w ten sposób doprowadziłem ją na tę drogę (złą). W naszych czasach trzeba by tysiące i tysiące Proboszczów z Ars, a jeśli nie istnieją należy jego naśladować.

    Oto co ja, Verdi-Garandieu zmuszony jestem powiedzieć: to, że kapłani powinni unikać kontaktu z niewiastami i cały brewiarz powinni odmawiać. Rzeczywiście, jeśli kapłani nie odmawiają brewiarza znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie ulegnięcia pokusie; przeciwnie jeśli go odmawiają, to Najwyższy-pomaga im przezwyciężyć pokusę, bo kapłani narażeni są na wielkie pokusy w tym przedmiocie. Zauważyć należy, że nawet jeśli kapłan popadnie w grzech, a mimo to odmawia brewiarz, Najwyższy daje mu możność kontynuowania jego służby i stania się narzędziem pożytecznym dla wiernych.

    Tym, którzy mają wszelkie trudności trzeba mówić, że muszą wytrwać w Nadziei Pańskiej, ponieważ Pan lubi doświadczać tych, którzy Go kochają, zwłaszcza w epoce w której środki finansowe pozwalają ludziom uchronić się przed cierpieniem i próbą.

    Na ten punkt trzeba bardzo nalegać, ponieważ środki finansowe są okazją do słabości, zwłaszcza we wspólnotach parafialnych, kiedy łatwe i przyjemne życie kapłanów, a nawet biskupów, nie pobudza do naśladowania Jezusa Chrystusa, lecz raczej prowadzi do potępienia

    duszy.

    Jakże Duch Święty mógłby w duszach interweniować, jeśli kapłan idzie na łatwiznę nie tłumacząc ludziom znaczenia grzechu i przedstawia im, że Bóg jest miłosierny i łatwo przebacza wszystko bez potrzeby żalu i skruchy i zadośćuczynienia. Ze wszystkich dachów trzeba krzyczeć, że Droga Krzyżowa jest przez Niebo pożądana. Idąc za krzyżem Jezusa Chrystusa pomaga się wpierw zbawieniu bliźniego, bo tą pokutę Dobry Bóg wykorzystuje; czyli raczej Dobry Bóg posługuje się tą pokutą dla zbawienia bliźniego. Jeżeli realizuje się pierwszą część przykazania Bożego, realizuje się tym samym drugą część tego przykazania miłości. Czy to jest rzeczywiście miłość względem Boga kiedy Mszę odprawia się twarzą do ludu, jakby ona adresowana była do ludu a nie do Boga? Kapłani winni Mszę odprawiać w ten sposób, aby zdać sobie sprawę, że jedynie służba Bogu i cześć Boga są celem w tej ofierze. Wszystko inne jest niczym innym jak tylko uzupełnieniem czy dodatkiem.

    Za wiele kapłani głoszą o sprawach życia bieżącego i o miłości bliźniego, ogólnie i w szczególności zapominając, że to właśnie miłość Boga jest tą, która prowadzi do miłości bliźniego i prawdziwego miłosierdzia. Taki sposób działania, przez praktykowanie wyrzeczenia i pokuty pozwoliłoby zbawić tysiące i tysiące dusz, gdyby naprawdę wprowadzony był w czyn. Tyle dusz, jak płatki śniegu wpada do piekła, jak to często

    przypominają dusze uprzywilejowane.

    Jeżeli biskupi i kapłani będą się upierali w zachowaniu tej rujnującej postawy, tysiące i tysiące kościołów nie będą już Kościołem, co teraz już zaczyna się stawać. Dla tysięcy i tysięcy wiernych współczesne kazania w kościołach są okazją do zaniedbania służby Bogu i w konsekwencji są to więc narzędzia śmierci, ponieważ nie prowadzą do nieba, ani nieba nie

    przypominają.

    To wszystko przyszło, ponieważ kapłan pofolgował sobie i nie żyje już według pierwszego przykazania miłości Boga. Tak jak jabłko, wewnątrz posiada robaka i nie jest już przewodnikiem takim, jakim być powinien. Gdyby biskupi i kapłani żyli według praw ustanowionych przez Pana nie mielibyście tej katastrofy, którą' teraz widzicie w Rzymie. Gdyby tak było Pan nasz nie zniósłby, aby ktokolwiek inny niż Papież Paweł VI mógł rządzić w jego imieniu.

    Ta rzeczywistość, która wyszła poza Watykanem jest dziełem masonerii. Lecz gdyby na całym świecie, miliony wiernych zjednoczyły się w praktykach religijnych, aby się modlić i pokutować i cały czas prosić Boga, aby nas wyprowadził z tej sytuacji, niebo nie pozwoliłoby, aby ta katastrofa przyszła. Gdyby zorganizowano krucjaty modlitw, Rzym byłby jeszcze Rzymem.

    To także jeszcze muszę powiedzieć: tysiącom dzisiejszych kapłanów powiedzieć muszę, że kobiety stać się mogą ich zgubą, a to by się nie stało, gdyby uzbroili się w modlitwę. Gdyby kapłani wzięli swój brewiarz i karmili się nauką Doktorów Kościoła, którzy dzięki modlitwie mają tak wielkie poznanie człowieka, sprawy by się dla nich zmieniły; w przeciwnym razie należeć będą do tych tysięcy i tysięcy kapłanów, którzy obecnie żyją w grzechu śmiertelnym.

    Tysiące kapłanów żyje poza łaską i nie odmawiają już brewiarza, tak jak ja to czyniłem. Gdybym był przynajmniej zawołał o pomoc do mojego Anioła Stróża, ale niestety, odrzuciłem wszelkie środki, które pozwoliłyby mi poprawić się i postępując za modą życiową zaniedbałem wychowanie młodzieży; a jednak ja byłem lepszy niż współcześni kapłani i młodzież. To ostrzeżenie powinno być światłem dla kapłanów, którzy znajdują się na drodze zatracenia.

    Niegdyś było wielu kapłanów, którzy czuwali nad swoim uświęceniem, ale dziś przyswoili sobie szeroką drogę, a więc drogę na zatracenie. Jeśli się za nich nie będzie modlić, jeśli nie powstaną dusze pokutne, aby ich bronić i wyjednać im łaskę, są zgubieni. To wydaje się niewiarygodne, to jest tragiczne, ale zmuszony jestem powiedzieć to tak, jak jest.

    To jest tym bardziej tragiczne, bo Bóg nasz nie jest Bogiem, który przypomina kukłę z cukru. On utworzył prawa i te prawa są wieczne. Trzeba je przestrzegać, a wierni nie powinni słuchać tych kapłanów, którzy są zwolennikami zmian, bo to nie duchowieństwo ustala prawa tylko Pan, a Jego prawa pozostaną wieczne. Nie na próżno Pan nasz powiedział w Ewangelii, że lepiej jest być jednookim w Królestwie Bożym niż z dwoma oczami w piekle.

    Faktycznie, w naszych czasach przez wzrok kapłan zatraca się coraz bardziej. Obecnie kapłani nie umartwiają wzroku. O wiele za dużo obrazów przyjmują do serca swego, które zamącają ich życie wewnętrzne.

    To zaczyna się od telewizji i szerzy się dalej w pracy parafialnej, gdzie kobiety są teraz w większości. Niegdyś kobiety miały w kościele głowy nakryte. Obecnie tego nie praktykują. A więc po co ołtarz odwracać przed ludzi? Ja, Verdi-Garandieu odprawiałem Mszę odwrócony tyłem do ludzi i mimo to zostałem uwiedziony przez kobietę; kapłani dzisiejsi, odwróceni twarzą do ludu, więcej mają pokus niż kiedyś. Nie na próżno Pan w Ewangelii powiedział, że lepiej wejść jednookim (do królestwa) albo z jedną ręką i jedną nogą niż wpaść do straszliwych cierpień piekła z dwoma oczami, dwoma rękoma i dwoma nogami. Czyżby kapłani myśleli, że Ewangelia straciła dziś swoją wartość i że kucharzyć mogą według swego smaku? Czy może wierzą, że Pan Jezus mówił tylko do ludzi, wśród których wykonywał swoje posłannictwo? W Jego czasach noszono szaty długie. Kapłanom nie przychodzi na myśl, że On raczej mówił do ludzi naszej epoki, w której zguba rozszerza się coraz bardziej środkami technicznymi i w której nikt nie jest zdolny zapobiec temu co się dzieje. To jest gorejąca otchłań potępienia, której nie można ugasić inaczej jak tylko przez deszcz wysiłków czynionych przez pewną ilość dobrych kapłanów, którzy walczą tu i tam.

    Pan Bóg zawsze zwraca się do wolnej woli każdego. Oprócz tego jest Biblia. Ewangelia w szczególności i wszystkie poselstwa, które bez przerwy przypominają dyrektywy ustalone przez Pana. Jeżeli wzbraniamy się ich słuchać, niebo nic pomóc nie może, zwłaszcza jeśli ktoś zabawia się w przystosowywanie Ewangelii na swój własny gust. Jeśli całe to miłosierdzie odrzuca się na wiatr, cóż niebo może? Jakże działać może łask* jeśli nie czyta się już Świętych Ksiąg - ani książek pisanych przez świętych, na przykład życie Katarzyny Emmerich albo Proboszcza z Ars, albo Ojca Pio, który naszej epoce dał wielki przykład. Każdy z tych świętych odczuwa tę samą miłość dla tej samej ofiary, w tym samym wyrzeczeniu przez miłość dla drugich. Pokuta tych świętych przyjęta została przez Najwyższego. On byłby gotów przyjąć jeszcze inne ofiary, inne zadośćuczynienia w intencji nawrócenia grzeszników. Często Dobry Bóg chciałby, aby ludzie byli zdolni mu powiedzieć: “Przyjmuję cierpienia, które mi nałożyłeś; użycz mi łaski, abym mógł znieść w intencji nawrócenia tego czy tamtego". Często jednak trzeba stwierdzić, że gdy Pan zsyła cierpienia, chrześcijanie bardzo często je odpychają ze zgrozą i ze wszystkich sił. Człowiek zbyt często czyni wszystko, aby tylko uniknąć cierpień. Należałoby, aby kapłani zrozumieli to i wyjaśnili wiernym.

    Według pierwszego przykazania nie żyją wszyscy ci, którzy odrzucają cierpienie i starają się go uniknąć. Z wolą Bożą zgadzamy się wtedy, kiedy mówimy “Niech się stanie Twoja, a nie moja wola".

    Ten sposób uczestniczenia w agonii Chrystusa byłby najlepszym uczczeniem miłości Boga. Jeśli cierpienie złączone było z przyjęciem Woli Bożej nabrało bardzo wielkiej Wartości.

    Jakkolwiek dotkliwe są niektóre cierpienia, gdy się je połączy z cierpieniami Chrystusa dadzą jeszcze większe uświęcenie i zadośćuczynienie za grzechy drugich.

    Myślę o tych wszystkich cierpieniach jakie istnieją w stanie małżeńskim, a które się odrzuca, w nadziei, że kiedyś może będzie można się odłączyć od swego partnera; a jednak jeśli ONO (cierpienie) byłoby dobrze znoszone, mogłoby się to cierpienie przyczynić do wielkiego zadośćuczynienia. Tysiące i tysiące ludzi mogłoby cierpieć myśląc o drugich i te cierpienia nie byłyby stracone. ,

    To wszystko jest dzisiaj w waszym kościele katolickim zupełnie zapomniane. Bardzo rzadko mówi się o tym z ambony, a to jest fakt powszechny. Naśladowanie Jezusa Chrystusa i troska o zbawienie bliźniego to najważniejsze, reszta jest drugorzędna, i to jest zawarte w aforyzmie:

    Kochaj bliźniego jak siebie samego".

    Gdyby Chrystus wrócił wśród nas, byłoby tysiące i tysiące ludzi, którzy uważaliby go jeszcze za buntownika i za szaleńca. Wszyscy, którzy iść chcą za Jezusem Chrystusem, dziś są uważani za szalonych. Zamiast iść ku górze schodzi się w dół; i tylu kapłanów nie głosi już tych prawd, bo one są dla nich samych żywym wyrzutem, bo nie żyją według nich. Gdyby sami cnoty zachowywali, więcej mogliby wymagać od ludzi. Często ja sam nie chcę, jakżeż mogę wymagać tego od drugich. To jest naprawdę stan tragiczny, jaki teraz w kościele katolickim przeżywacie. Od kapłanów, aż do kardynałów w Rzymie ciągnie się ten stan. Gdyby kapłani żyli jak Chrystus i Apostołowie prowadziliby dusze na drogę bardziej oświeconą i pewniejszą. Jak św. JanChrzciciel i Jezus w swoim czasie głosili — nawrócić się trzeba i pokutować.

    Obecnie tylu kapłanów walczy przeciwko wysiłkom i dobru ponieważ sami skierowali się ku złu. Oni są na drodze szerokiej wiodącej do otchłani. To należy kapłanom mówić w oczy, ale w sposób, który respektuje prawa psychologii i wykazuje, że pragnie się ich dobra. Nie chodzi o to aby im powiedzieć, że są źli, ale należy posługiwać się psychologią, żeby ich zachęcić, aby sami zawrócili ze swej drogi.

    Należy ich zapytać, przynajmniej ogólnie, żeby dowiedzieć się czy przestali się modlić czy nie doprowadzić ich do zrozumienia, że sprawy Boga wyjaśniać można tylko przez modlitwę, tak samo jak i troskę o zbawienie duszy. Co do tych, którzy są w stanie znieść odpychanie, można by się posłużyć tymi (nawróconymi) i dzięki Bogu przyprowadzić ich z powrotem. Natury są odmienne. Trzeba to wziąć pod uwagę, jak to czynił Ojciec Pio.

    Może niektórzy kapłani są ofiarą nieświadomości, ale większość wie

    dobrze do jakiego upadku doszła; przypomnienie im ich powołania mogłaby sprowadzić ich z powrotem na drogę prawą i do Boga. W każdym razie wszyscy lepiej kierowaliby duszami, którymi mają się zajmować, gdyby weszli na drogę wyrzeczenia.

    To jest wielka prawda, którą wolałbym przemilczeć, ale Ci z góry (wskazuje do góry) każą mi ją wyznać i przypomnieć, mimo że jestem w piekle, do którego nigdy nie myślałem, że się dostanę.

    Ileż cierpienia zniósłbym na kolanach w obronie swojej trzody, gdybym mógł wrócić na ziemię! Nawet przyjąłbym męczeństwo, żeby uratować moją trzodę i nawet wielokrotnie. Przyjąłbym je dobrowolnie z najwyższym poświęceniem, gdyby taka była Wola Tych z góry (wskazuje do góry). Moim pierwszym celem byłoby realizowanie najpierw pierwszego przykazania i szukanie sposobów jak uczcić Go i stać się godnym tego przykazania. Prosiłbym o Oświecenie co do Jego Woli wobec mnie.

    Jest zasada, która mówi, że wobec wątpliwości wybrać trzeba tę drogę, która jest trudniejsza. Czy kapłani i wierni myślą o tej zasadzie? To pozostało tylko przysłowiem. Bóg tego nie wyraził, ale to jest całkowicie zgodne z obecną sytuacją. Tysiące kapłanów znajduje się na drodze do zatracenia, bo wybrali drogę łatwiejszą. Tak, wybrali drogę najmniejszego oporu. To nie jest sposób, który znalazł upodobanie w oczach Boga.

    Trzeba umieć, według słów św. Pawła, umieć rozróżnić możliwe rozwiązanie, a wybrać najlepsze. Modlić się trzeba do Ducha Świętego na kolanach, jak to już mówił Belzebub, Judasz i wszystkie inne demony przede mną. Każdy musi poznać swoje powołanie, ponieważ Pan ma dla każdego plan dokładny. Już dla szacunku wobec Pana i z powodu własnego stanowiska, kapłan powinien przedstawiać się wielkim autorytetem. Powinien do ludzi się zbliżać i pozwolić się szanować ponieważ idzie drogą o której im mówi, a która odpowiada jego powołaniu. Wierni muszą widzieć przed sobą kogoś, kto daje im przykład a nie kogoś, kto ich prowadzi na potępienie, albo mimo, że jest kapłanem, żyje na drodze potępienia. Między kapłanem, a osobą świecką winien być dystans. Najwyższy chciał zawsze tego, bo kapłan jest skarbcem błogosławieństw. Kapłan przypominać musi tego wielkiego kapłana, którym jest Chrystus i tym samym zasłużyć na szacunek wiernych. Przez swoje życie musi niezmordowanie przypominać jak wielki majestat przedstawia Boskość i wierzyć, że obowiązkiem jest Jego adorować i kochać Go jak tego żąda. To jest sprawa, której nauczać trzeba od wczesnego dzieciństwa. Najmłodsze nawet dzieci trzeba prowadzić do kościoła w ten sposób, żeby przechodząc przed Tabernakulum przyzwyczaiły się uklęknąć z największym szacunkiem. Trzeba im pomóc wielbić Przenajświętszy Sakrament Ołtarza odmawiając modlitwy takie jak ta: “Niechaj będzie uwielbiony i uczczony Przenajświętszy Sakrament Ołtarza. Dzieci zachęcać należy do wzywania Świętych, żeby ci Aniołowie pomogli im wysławiać Majestat Boży i wielkość Trójcy Przenajświętszej w najwyższym niebie.

    Czym jest kościół, który nie jest zdolny do wzniesienia serc ku Trójcy Przenajświętszej? Czym jest Kościół — który nie przedstawia Boga jako Istotę ponad wszystkimi ludźmi, który nie wykazuje najwyższej Świętości Trójcy Przenajświętszej i nie przypomina więcej, że sprawą absolutnie konieczną jest podobać się Najwyższemu w niebie? Jeśli kapłani tego nie czynią, to przynajmniej rodzice powinni to czynić wobec swoich dzieci. Nigdy nie należy przestawać oddawania czci Bogu, nawet kiedy w danym środowisku stan dusz jest zły i przykry.

    Przyjmując cierpienia trzeba potrafić dziękować Bogu za zwycięstwo nasze odniesione przez nas w tej trudności. Na kolanach powinno się dziękować Bogu za cierpienia, które nam zsyła, abyśmy się mogli poprawić i wejść na drogę cnoty. Ci którzy przed trudnościami i cierpieniami uciekają skazani są na utracenie cnoty. W poprzednich wiekach zawsze byli kapłani, którzy znajdowali się na wysokości swego powołania ale i za naszych czasów są tacy, którzy żyją w takich samych, bardzo skromnych warunkach i ponieważ pokój Boży noszą w swoim sercu przezwyciężają wszystko na ziemi.

    Jaki pożytek ma człowiek, który cały świat zdobył, ale sam siebie zgubił lub zaszkodził swej duszy? .Muszę wam powiedzieć, ja Verdi-Garan-dieu, że nasza epoka jest bardzo źle w tej sprawie objaśniona. To jest epoka, w której nie ma żadnej miłości bliźniego i w tej epoce kościół winien głosić wyłącznie miłość do Boga, aby rozpalić miłość do bliźniego.

    Prawdziwa miłość bliźniego zaczyna się od troski o jego duszę nie o ciało. Czyż nie jest lepiej, aby ludzie ginęli od zarazy i wojny i wszelkiego rodzaju cierpień, a ratując dusze zdobyli chwałę Bożą? Poza tym, ludzie żyjący w luksusach i przyjemnościach ziemskich, są w wielkim niebezpieczeństwie zgubienia swych dusz. Miłosierdzie świadczone na sposób masoński czuć zgubieniem. To jest zatracenie tylu dusz, bo to nie jest prawdziwa miłość bliźniego tylko hipokryzja.

    Gdyby (kapłani) wiedzieli na jakie zatracenie narażają swoich wiernych nie przemawialiby nigdy tak jak teraz.

    Jasne jest, że drugim trzeba pomóc materialnie zwłaszcza jeśli nędzę cierpią, ale to nie jest główna sprawa. Główną sprawą jest wierność nauce; której powinno się bronić, aby swojej duszy nie zaprzedać.

    Praktykować miłość bliźniego znaczy sprowadzić go na drogę prawa. Niestety tysiące kapłanów, pod kierownictwem swych biskupów i kardynałów narzucili kościołowi ten sposób praktykowania miłosierdzia; co czyniąc zmienili cnotę, która już nie jest tym, czego Bóg sobie życzy. Prawdziwa miłość bliźniego nie przedstawia się nigdy bez troski o jego duszę, nawet jeśli on cierpi kiedy wykazuje mu się prawdę, jest to także uczynek miłości bliźniego. On później pozna, że w skutkach było to dla niego prawdziwe lekarstwo.

    W swojej mowie z ambony kapłan winien używać bicza i mocnych słów ponieważ w wieczności istnieje sprawiedliwość; i ponieważ istnieje piekło o którym już więcej nie mówią, bo sami w nie nie wierzą. Nie wierzą nawet w niebo, w jego najwyższej rzeczywistości. Gdyby wierzyli nie wprowadzaliby w błąd tysiące ludzi, których powinni by prowadzić do nieba.

    Z jakim rodzajem kapłanów mamy dzisiaj do czynienia?

    Nawet ja nigdy, tak źle nie mówiłem, jak oni teraz. Biegną na zatracenie, a miejsce w piekle jest już dla nich przygotowane (Demon krzyczy przy tym zdaniu). (Uwaga tłumacza: sytuacja ta odnosi się bardziej do kościoła zachodniego niż polskiego).

    Ale to, co teraz mówię odnosi się w tej samej mierze do kardynałów, biskupów i świeckich. Gdyby wszyscy ci ludzie znali chaos w jakim są pogrążeni, tysiąc razy mówiliby “mea culpa" tysiące, tysiące razy. Sami wzięliby się za kołnierz i wyrwaliby te robaki, które drążą ich dusze. Nie przestaliby tych robaków wyrywać, żeby przeszkodzić im w rozmnożeniu się. Ognistymi obcęgami niszczyliby te pasożyty, które tak niszczą ich dusze. W czyn wprowadziliby pierwszą część przykazania miłości, a potem miłości bliźniego.

    Prawdziwą miłość nie okazuje się tylko darami, ponieważ nawet z tymi darami pozostawić można bliźniego na drodze do piekła. Oto co muszę powiedzieć i co tłumaczy moją odmowę, podczas której dłuższy czas nie chciałem wyjawić swojego imienia. Ale Ci z góry (wskazuje do góry) zmusili mnie do mówienia, bo ja sam przygotowałem sobie moje własne przeznaczenie, ponieważ ja mojej służby nie wykonywałem jak trzeba było.

    Przekroczenie szóstego przykazania, muszę to powiedzieć, jak również luksus są przyczynami zatracenia wielu kapłanów. Gdyby oni tę olbrzymią tragedię zrozumieli, poświęciliby się aż do ostatniej kropli krwi. Odczuliby olbrzymi ból za to co się stało, zaczynaliby wszystko od zera. Wzywaliby na swój ratunek wszystkich świętych i aniołów, aby im pomogli odnaleźć drogę właściwą, ponieważ w wiecznym piekle ogień jest nieustanny, a robak dusze drąży zawsze. Ten ból olbrzymi, ta straszna tragedia piekła trwa wiecznie i ja, Verdi-Garandieu zmuszony jestem to powiedzieć.

     

               

    OSTRZEŻENIA Z ZAŚWIATÓW DLA KOŚCIOŁA WSPÓŁCZESNEGO

    wyznania piekła

    Tekst dosłowny wypowiedzi demonów podczas egzorcyzmowania.

    WYDAWNICTWO “OMNIA RESTAURARE IN CHRISTO" Tytuł oryginału:

    AYERTISSEMENTES DE LAU-DELA

    al'Eglise Contemporaine AVEUX DE L'ENEER

    texte łitteral das revelation faites par des Demons au cours d'exorcismes

    EDITION JEAN MARTY

    auteurediteur OMNIA RESTAURARE IN CHRISTO

    Wszelką korespondencję, dotyczącą wydawnictwa w języku francuskim należy kierować na adres:

    ASSOCIATION “TOUT RESTAURER DANS LE CHRIST". BOITE POSTALE 34 78103 SAINT-GERMAIN-EN-IAYE CEDOX - FRANCE

    I — Zgodnie z dekretem Urbana VIII autor oświadcza, że nieskazitelność treści tej pracy poddaje osądowi Najwyższego Urzędu Nauczycielskiego Kościoła.

    II — Opinie osobiste:

    1 - teologa-specjalisty zagadnień mistyki z 14 kwietnia 1978 r.:

    Praca ta nie zawiera nic, co byłoby sprzeczne z wiarą czy dobrymi obyczajami".

    2 — biskupa-ordynariusza z l maja 1987 roku:

    Nie ma nic nagannego (w tej pracy) z punktu widzenia wiary, dogmatyki i dobrych obyczajów".

    III — Nadal nieprzerwanie czynimy starania o uzyskanie “imprimatur", zgodnie z życzeniem Najświętszej Maryi Panny, wyrażonym na nowo w czasie egzorcyzmów w dniach 26 kwietnia i l maja 1978 roku.

    Wypowiedzi demonów, dotyczące prawdziwości tych publikacji

    1 - z 25 kwietnia 1977 r. “Oni na górze (wskazuje do góry) nie pozwoliliby aby wypowiedzi nawet mniej ważne były fałszywe. Jeśli jednak ktoś nie daje wiary — my (demony) jesteśmy tym usczęśliwieni.

    2 — z 18 czerwca 1977 r. (“Byliśmy ogromnie zadowoleni, że z wydaniem tej książki nie idzie tak sprawnie. Myśmy się spodziewali, że ta książka rozpadnie się zanim zostanie ukończona. Ale ta brudna ****** (Napomnienia) jednak wtedy jakoś przeszła. Ach, ale tylko dlatego, że Ci u góry tego chcieli. Z ludzkiego punktu widzenia, ta ****** nigdy by nie przeszła. Ach... że ta ****** wyjść musiała, to dla nas zwariowany minus. Ach, ta ****** jeszcze nas zwariuje".

    3 - z 13 lipca 1977 r. Ona (N.M.P) i Święta Trójca dają znać, że smutną jest rzeczą, że musieli tyle razy za pośrednictwem demonów ujawnić, przyj ąwszy, że nie uwierzono by w nie, gdyby pochodziły z ust dusz uprzywilejowanych."

    Ważne pouczenie

    Matka Boża do Siostry Józefy Menendez, ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusowego powiedziała:

    Moja córko, chcę podać ci bardzo ważną naukę: Demon jest jak wściekły pies, ale jest uwiązany na łańcuchu, to znaczy, że działanie jego jest ograniczone. Tylko wtedy schwytać i pożreć może zdobycz, kiedy się do niego zbliży, a jego taktyka polega na udawaniu baranka. Dusza, która z tego nie zdaje sobie sprawy zbliża się do niego powoli i dopiero wtedy odkrywa jego podstęp, kiedy zostaje pochwycona. Kiedy ci się wydaje, że jest jeszcze daleko, nie przestawaj się pilnować Moja córko, jego kroki są ciche i skryte, abyś ich nie spostrzegła". (Orędzie Miłości Najśw. Serca Jezusowego wydane z imprimatur kardynała Saliege z 1944 roku).

    ŚWIADECTWO EGZORCYSTÓW

    Niżej wymienieni kapłani oświadczają, że opierając się na osobistej znajomości tego przypadku opętania, są wewnętrznie przekonani o autentyczności wypowiedzi, które na polecenia Matki Bożej wypowiedzieć musiały demony.

    Ks. Albert von Arx — Niederbuchsiten Ks. Arnold Egii - Ramisvil

    200

    Ks. Ernest Fischer — misjonarz, Gossau

    Ks. Pius Gervasi - O.S.B. - Disentis

    Ks. Karol Holender — Ried

    Ks. Grzegorz Meyer — Trimbach

    Ks. Robert Rinderer — Auw

    Ks. Ludwik Yeillard - Cerneux-Pequignot

    Uwaga !

    Wyżej wymienieni duchowni są narodowości szwajcarskiej oprócz ks.

    Ernesta Fischera, który jest narodowości niemieckiej. Wszyscy brali

    udział w egzorcyzmowaniu za wyjątkiem Ojca Grzegorza Meyera, który

    przez pewien czas był kierownikiem duchownym opętanej a zatem dobrze

    ją zna. Jeszcze dwóch innych księży narodowości francuskiej brało udział

    w egzorcyzmowaniu.

    Oświadczenie do wydania francuskiego

    Kapłani, którzy powinni być obrońcami wiary i prawdy — nie są nimi. Dlatego też Matka Boża zmusza szatana - ojca kłamstwa - do mówienia prawdy i wykładania czystej nauki Kościoła, nawet kiedy on się wścieka przeciwko tym “ostrzeżeniom". Chodzi tu o przebudzenie pasterzy, aby Niepokalane Serce Matki Kościoła odniosło zwycięstwo. Oczywistym jest, że wszystkie te wypowiedzi zbadane być muszą w świetle nauki Kościoła i jego obecnej sytuacji. Jest już jednak rzeczą pewną, że treść tej książki zmierza do rzetelnej odnowy Kościoła.

    O. Arnold Renz, Salwatorianin

    Słowo wstępne kapłana, uczestnika egzorcyzmów.

    Ostrzeżenie z Zaświatów" — nic nadzwyczajnego lecz wszystko jest nadzwyczaj jasne. Żadnej zmiany w nauce katolickiej. Piekło istnieje .......

    i jak jeszcze. Demony przymuszone przez Najświętszą Marię Pannę podają rozpaczliwy obraz. Kościół może zmienić, przystosować się w niektórych sprawach, jak to już w dziejach historii czynił, ale jego posłannictwo, nauka, dogmatyka dotyczące ofiary Mszy Św. pozostają nienaruszone, niezmienne. Biada jednak temu, kto korzystając z naszej epoki zbaczającej z drogi, głosi inną Ewangelię niż ta, która przypieczętowana została krwią Jezusa Chrystusa na krzyżu.

    Najświętsza Maria Panna jest po Trójcy Przenajświętszej największą osobistością nieba i ziemi. Kto by sobie mógł wyobrazić, że w naszych czasach nauka tak prawdziwie katolicka mogłaby się obejść bez Jej pomocy, — już wkroczył na drogę prowadzącą do utraty wiary katolickiej. Nic bardziej pokornego niż Najświętsza Maria Panna, nic większego. Kto mówi w ten sposób? Kto tak dobrze naucza?

    - To Judasz Iskariota, to są demony za to wściekłe, że na rozkaz Boskiej Pasterki, Najświętszej Maryi Panny, obudzić muszą naszych pasterzy. Co w tym wszystkim dzieje się z Papieżem? Paweł VI jest nowym “mężem boleści" człowiekiem dla którego każdy katolik musi mieć współczucie, ponieważ wokół jego pontyfikatu, pozornie nieszczęśliwego, panuje tajemnica. Jeśli jednak tę książkę przeczytacie zrozumiecie, że ten Wikary Jezusa Chrystusa jeszcze nie skończył mówić o sobie.

    Książka, którą należy przemyśleć, książka nie do zapomnienia. Piekło wypluwa prawdę — to cud Boży. 24 grudnia 1977 r.

    Uwagi wydawcy książki francuskiej

    I — Wypowiedzi stanowiące treść tej pracy zostały zebrane i opublikowane:

    przez Bonawenturę Meyer-a dla wydawnictwa w języku niemieckim “Marianisches Schriftenwerk" 4632 Trimbach - Szwajcaria pod tytu'em “Mahnungen aus dem Jenseits" “Napomnienia z Zaświatów"

    Dokumentacja wypowiedzi demonów przy egzorcyzmowaniu

    II - przez Jean Marty dla wydawnictwa w języku francuskim z dodatkiem uwag oryginalnych w wydawnictwie “Omnia restaurare in Christo'' pod tytułem “Avertissements de 1'Au-dela a 1'Eglise con-temporaine" avec pour sous-titre: “Aveux de 1'Enfer" “Ostrzeżenia z Zaświatów dla Kościoła współczesnego" z podtytułem - “Wyznanie piekła".

    II — Te “Zaświaty" które istnieją poza światem widzialnym i są za tym światem niewidzialnym to przede wszystkim “świat ponad światem zmysłowym, ponieważ jest to świat utworzony z istot czysto duchowych, aniołów, i demonów, które są tylko duchami.

    Te niewidzialne “Zaświaty" które pod zmysły nie podpadają,

    ponieważ te które należą do zmysłów potrzebują pośrednictwa cielesnego lub materialnego, ludzi, zwierząt, roślin, żeby stać się dostrzegalnymi — są jak najbardziej realne i żywe. Stwierdzamy to przy czytaniu tych stron. Aktorami tego dramatu są upadłe anioły

    demony anielskie a także demony ludzkie, jak w naszym przypadku Judasz Iskariota.

    III — Objaśnienia przy trzecim czytaniu “Ostrzeżeń" przemyślane i prze-modlone — zawsze z piórem w ręku — są dodatkowym elementem do refleksji, który pozwolił nam odkrywać istotę ostrzeżeń i rozumieć ich treść. A jednak Pan Bóg wie czy znane od blisko 10 lat wypowiedzi i informacje z “Zaświatów" stały się nam znane kiedy płynęliśmy pośród raf stanowiących przepowiednie dawne i współczesne. Ale Słowo Boże, nawet przekazane przez objawienia prywatne, gdy raz jest dostrzeżone, przeniknąć może do naszego życia dopiero, gdy poświęcimy się mu zupełnie.

    IV — Ilość egzorcystów biorących udział w egzorcyzmowaniu była różna,

    1. Od dwóch do sześciu. Egzorcyzmy trwają nadal.

    2. Podczas egzorcyzmów, zwłaszcza połączonych z ruchami — zawsze są dusze modlące się w kaplicy przed Najświętszym Skramentem.

    3. Zaprosiliśmy szwajcarskich biskupów, aby byli obecni podczas egzorcyzmowania. Odpowiedzi pozytywnej na zaproszenie nie uzyskano {B. Meyer)

    4. Kopia filmu z przeprowadzonych w dniu 23 stycznia 1978 r. egzorcyzmów przesłana została biskupom szwajcarskim.

    V — Wezwania skrócone: “W Imię..." bardzo często używane w pracy przypominają, że aby demona zmusić do mówienia prawdy, musiał otrzymać rozkaz, aby to uczynił: “W Imię Trójcy Przenajświętszej, Ojca, Syna, Ducha Świętego, — po czym następowały inne wezwania. Stałe przytaczanie tych wezwań obciążyłoby teksty wypowiedzi i dla tego w druku je opuszczono.

    VI - Na temat “Imprimatur". Demony opętaną opuszczą kiedy uzyskane zostanie “imprimatur" Belzebub powiedział wyraźnie podczas egzorcyzmu w dniu 7 listopada: “Nas do wyjścia nie zmusicie dopóki nie otrzymacie “imprimatur". Nie będziemy wcześniej zmuszeni". Ta wypowiedź demona oznacza., wydaje się, ż.; wypowiedzi demonów o tragicznej sytuacji Kościoła jeszcze będą trwały i będą publikowane. Dotychczas “imprimatur" nie uzyskano ani dla wydawnictwa w języku niemieckim ani francuskim.

         


______________________________________________________

Rosyjska wojska postawione w stan gotowości

A my Polaczki posiedźmy sobie w ciepłych Kapciach i popatrzmy w rządowych wiadomościach jak jak to wszystko jest pod kontrolą . < tylko czyją?>
Jeśli nie zmienimy prezydenta , nie wyrzucimy rządu platformy , PSL , nie wybierzemy  ludzi którzy kochają Pana Boga , bliźniego i ojczyznę to zapomnimy o cieple rodzinnego ogniska i ciepłych kapciach.
Donieck z powietrza
______________________________________________________
 

https://www.youtube.com/watch?v=ATvRA_kJGaU#t=198

Antena Donieck lotniska z powietrza w dniu 15 stycznia (ARMY SOS)


______________________________________________________


Czego boi się Andrzej Duda?



http://www.ekspedyt.org/czarnalimuzyna/2015/03/20/34313_czego-boi-sie-andrzej-duda.html


______________________________________________________
 
 
http://niezalezna.pl/65199-stratfor-wojna-jest-nieuchronna-rosyjska-inwazja-wisi-na-wlosku
 

Stratfor: wojna jest nieuchronna.

Rosyjska inwazja wisi na włosku

Episkopacie Polski obudź się!!!

Rosyjska inwazja wisi na włosku.

Episkopacie Polski mówisz o aborcji niewiniątek, że to mord w białych rękawiczkach.

Episkopacie Polski a jak nazwiesz mord milionów Polaków, Polek i dzieci Polskich jak dojdzie do III wojny światowej,

a JESZCZE MOŻESZ ZAPOBIEC TEMU RYTUALNEMU MORDOWI POLAKÓW, JEŚLI OGŁOSISZ I WYWYŻSZYSZ JEZUSA CHRYSTUSA DO GODNOŚCI KRÓLEWSKIEJ

KRÓLA POLSKI I PRZYJMIESZ JEGO PRAWO I ZWIERZCHNICTWO A JEŚLI TEGO NIE UCZYNISZ TO BĘDZIESZ MIAŁ NA SUMIENIU I NA SWYCH RĘKACH KREW MILIONÓW CHRZEŚCIJAN POLEK I POLAKÓW.

WYBIERAJ BŁOGOSŁAWIEŃSTWO, ALBO PRZEKLEŃSTWO.

TYLKO WEŻ POD UWAGĘ, ŻE NAJBARDZIEJ UCIERPI POLSKI KOŚCIÓŁ.

MAJĄTKI I KOŚCIOŁY ZOSTANĄ ODEBRANE I PRZEBUDOWANE NA TEATRY I TYM PODOBNE, A POLSKIMI DROGAMI BĘDZIE PŁYNĄĆ MOŻE KRWI PRZEDE WSZYSTKIM KSIĘŻY I ZAKONNIC?.

BO TO JEST WOJNA Z SAMYM "LUCYFEREM" I JEGO SŁUGAMI.


______________________________________________________

Niszczą zarodki na skalę przemysłową | Fronda.pl



______________________________________________________

IRAN: Zaproszony przez synka na urodziny tata wciąż przebywa w więzieniu


______________________________________________________

PAKISTAN: Wiadomość z ostatniej chwili - poważne zagrożenie atakiem islamistów na dzielnicę chrześcijańską!

______________________________________________________

PAKISTAN: Równoczesne ataki samobójcze na dwa kościoły

Przynajmniej 17 osób zostało zabitych, a 80 rannych, w wyniku równoczesnego ataku samobójczego na dwa kościoły w Yahounabad, ubogiej dzielnicy chrześcijańskiej w Lahore, do których doszło w minioną niedzielę 15 marca 2015 r. Do ataków przyznało się ugrupowanie islamistyczne Jamaat-ul-Ahrar, powiązane z pakistańskimi talibami, które zapowiedziało kontynuację podobnych ataków aż do czasu, gdy prawo islamskie nie zostanie w pełni wprowadzone w Pakistanie.

Gdyby napastnicy nie zostali powstrzymani przez złożoną z wolontariuszy kościelną ochronę doszłoby do o wiele większej tragedii. Szacuje się, że w obydwu kościołach mogło wtedy przebywać nawet 2 tys. wiernych. Chrześcijanie służący jako ochrona kościołów, którzy powstrzymali terrorystów, ponieśli śmierć w wyniku eksplozji.

                                               
      

 

Dwa zaatakowane kościoły, protestancki Kościół Chrystusowy oraz katolicki Kościół pw. Św. Jana, są położone od siebie w odległości zaledwie 400 m.

Atak na Kościół 

Była 11 rano i kilka sklepów mieszczących się naprzeciw Kościoła Chrystusowego była otwartych, gdy terrorysta samobójca wysadził się w powietrze.

Elias Masih, kierownik jednego ze sklepów, zginął na miejscu. Jego brat, Maqbool Bhatti, powiedział World Watch Monitor, że oglądali mecz krykieta, gdy usłyszeli strzały.

„Wybiegłem, żeby zobaczyć, co się stało i ujrzałem młodego chłopaka, który zbliżał się do bramy kościoła, mierząc do wszystkich przed sobą z broni automatycznej – opowiadał Bhatti. – Strzelił do policjanta stojącego przed wejściem do kościoła, zabijając go od razu”.

Asher Wasim, członek Kościoła Chrystusowego, który niedługo potem dotarł na miejsce, powiedział, że strzelec pełnił rolę tarana, „oczyszczając drogę terroryście samobójcy, który zbliżał się do kościoła z przeciwnej strony”.

Jeden z ochroniarzy-wolontariuszy, Yousuf Goga, zginął razem z policjantem, a inny, Shamim Bhatti, w chwili sporządzania tego sprawozdania znajdował się w stanie krytycznym.

Riaz Anjum, mieszkaniec Yahounabadu, którego brat prowadzi sklep medyczny naprzeciw Kościoła Chrystusowego, powiedział World Watch Monitor, że inny wolontariusz, 32-letni Obaid Sardar Khokhar obezwładnił terrorystę samobójcę i odciągnął go od bramy kościoła. Jednak terrorysta natychmiast wysadził się w powietrze, zabijając Aliasa Masiha Khokhara i jego będącą w ciąży żonę. Ciała małżeństwa przewieziono do ich rodzinnej wioski Stuntzabad i pochowano tam w poniedziałek 16 marca.

Z kolei w rozmowie z World Watch Monitor ojciec Ambreen Khokhar, Mukhtar Joseph, powiedział, że byli w drodze na spotkanie z córką, gdy doszło do zamachu.

Według jego relacji córka wychodziła z kościoła ze swoją trzyletnią córką Angeliną, gdy rozpoczął się atak.

„Obaid podbiegł do terrorysty samobójcy i obezwładnił go, ale drugi terrorysta strzelił Obaidowi w głowę. Angelina pobiegła za swoich ojcem, więc Ambreen ruszyła jej na ratunek. Terrorysta zastrzelił również Ambreen. Zginęła ratując swoją córkę”.

Atak na Kościół Katolicki Św. Jana

Skutki ataku samobójczego na Kościół Katolicki św. Jana byłyby o wiele gorsze, gdyby nie 16-letni Akashi Bashir, który służył jako wolontariusz ochraniający kościół. Ojciec Akasha, Bashir Emmanuel, powiedział World Watch Monitor, że rodzina Akasha często próbowała przekonać go, by nie włączał się w służbę ochrony kościoła. On jednak był gotów poświęcić swoje życie dla bezpieczeństwa swojej wspólnoty.

„Jeden mężczyzna zbliżał się do kościoła z jednej strony, cały czas strzelając, podczas gdy drugi – w kamizelce z ładunkami wybuchowymi – usiłował przeskoczyć przez mur wokół terenu kościoła – opowiedział Emmanuel. – Akash podbiegł i chwycił go za nogę. Terrorysta samobójca ostrzegł go, by go zostawił, bo ma na sobie kamizelkę z ładunkami wybuchowymi. Ale Akash ściągnął go na dół, nie pozostawiając mu innego wyboru jak wysadzić się w powietrze. W wyniku eksplozji zginął Akash i kilka innych osób”.

Informacja o zamachach szybko rozniosła się po całym kraju i inne kościoły postanowiły szybko zakończyć swoje nabożeństwa.

Zamieszki

W wyniku zamachów doszło do demonstracji i starć między chrześcijanami i muzułmanami. W niewyjaśnionych do końca okolicznościach doszło do zabójstwa dwóch muzułmanów, których protestujący chrześcijanie mogli wziąć za kolejnych terrorystów.

Modlitwa

Módlmy się, aby sytuacja po zamachach się uspokoiła i chrześcijanie potrafili okazywać muzułmanom miłość Chrystusa.

Módlmy się, aby wpływy islamistów w narodzie pakistańskim coraz bardziej malały.

Módlmy się, aby chrześcijanie zaczęli być traktowani przez władze Pakistanu jako pełnoprawni obywatele.

/Źródło: World Watch Monitor/

_____________________________________________________

Orędzie dla Mirjany z 18 marca 2015

„Drogie dzieci! Całym sercem was proszę, proszę was dzieci, oczyśćcie wasze serca z grzechu i skierujcie je ku Bogu i życiu wiecznemu. Proszę was, bądźcie czujni i otwarci na prawdę. Nie pozwólcie, aby to wszystko co ziemskie, oddaliło was od prawdziwego poznania zadowolenia w komunii z moim Synem. Ja prowadzę was drogą prawdziwej mądrości, ponieważ tylko przez prawdziwą mądrość możecie poznać prawdziwy pokój i prawdziwe dobro. Nie traćcie czasu oczekując od Ojca Niebieskiego znaków, gdyż największy znak On wam już dał a jest nim mój Syn. Dlatego, moje dzieci, módlcie się, aby Duch Święty mógł was doprowadzić do prawdy, pomóc abyście ją poznali i przez to poznanie prawdy byli jedno z Ojcem Niebieskim i moim Synem. To jest poznanie, które daje szczęście na ziemi i otwiera bramy życia wiecznego i bezgranicznej miłości. Dziękuję wam”.

______________________________________________________

Goj Musi Służyć Oraz Przyjąć Religię Wywiad D.Rockefeller Iluminata:

         
______________________________________________________

Wojna jest nieuchronna.

______________________________________________________

Okręty NATO w Morzu Czarnym



______________________________________________________

Chrzescijanie.pl - Dołącz z NK i Facebook - Blog View - (DEMON) EGZORCYZM - WYWIAD Z DEMONEM KTÓRY BYŁ KSIĘDZEM

 
 

______________________________________________________


 
Nasze ostatnie pięć minut, aby zatrzymać układ “okrągłego stołu”
Serdecznie zapraszam,
Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie
​ - ​
Krzysztof


POLSCY PATRIOCI MÓDLCIE SIĘ, ABY ZWYCIĘŻYŁ GRZEGORZ BRAUN WYBRANY PRZEZ PANA BOGA....​
http://3obieg.pl/rezimowa-mediokracja-wpadla-w-poploch-przed-grzegorzem-braunem


Dokąd Zmierzamy: Grzegorz Braun

 

______________________________________________________

Reżimowa mediokracja wpadła w popłoch przed Grzegorzem Braunem!


Panie Jezu - polscy patrioci bardzo proszą o Twoją Łaskę nawrócenia ks.dyrektora Tadeusza Rydzyka z "Radia Maryja", który nie chce mówić o Tobie KRÓLU, a przecież to już dawno wiemy, że tylko TY jesteś ratunkiem dla Polski i całego świata. Przed wojną prosiłeś kard. Hloda, aby Ciebie wywyższył na stanowisko KRÓLA - nie posłuchał i naszą Ojczyznę ogarnęła straszna wojna, a teraz prosisz Episkopat w Polsce i też nie słuchają a z nienawiści do Ciebie naszego Boga - Zbawiciela ukarali Cię poniżeniem dając Tobie oficjanie stanowisko ich "sługi". Ks.dyr.T.Rydzyk może w swoich mediach dużo uczynić dobrego, gdy będzie ujawniał  i powtarzał nieustannie Twoją prośbę, że Tobie Panu Bogu zależy, aby świat mógł istnieć. Jesteśmy przed wyborami prezydenckimi i przygotowujemy się do nich poprzez nagłaśnianie nazwisk kandydatów. Dlatego też prosimy naszą Mateńkę - Maryję, aby wstawiła sie do Pana Boga Wszechmogącego o zmianę serc księży Redemptorystów, gdyż oni obecnie nagłaśniają osoby pochodzenia żydowskiego, które oficjalnie nie kryją swoich korzeni. Natomiast jedynego kandydata - Grzegorza Brauna, który mówi oficjalnie o Panu Bogu i Twoim królowaniu w Polsce i na świecie niestety nic nie mówią. Nasi drodzy rodacy, komu jest miła nasza wolna Ojczyzna i pokój ogólnoświatowy, kto ma jaki​e​ś dojście do dyr. Ks.T. R​y​dzyka - prosimy was rozmawiajcie w uniżeniu i w wielkiej miłości z nim i przypomnijcie, aby nie powtarzał błędów kard. Hlonda i ratował pokój na świecie. Przeczytajcie jemu słowa Pana Jezusa, które kierował do kard. Hlonda poprzez Rozalię Celakówną, Faustynę Kowalską a teraz kieruje do ks. Dyrektora. Mamy nadzieję, że serce jego skruszy się i ulituje się nad narodem polskim i poprzez Ducha Świętego rozezna potrzebę wyboru odpowiedniego kandydata na prezydenta i będzie jego kandydaturę nagłaśniał.

​Pan Jezus:​
           " Kapłan Redemptorysta Tadeusz Rydzyk?  Dla niego Chrystus Król jest obojętny.
              On woli, gdy Jestem na Krzyżu rozpięty i od bólu wygięty.
              Lubi patrzeć Maryi w oczy
              i jest pewny, że Ją pięknymi słówkami zauroczy.
 
             
​  ​
Matka Moja dźwiga Dzieciątko JEZUS i jest w rozpaczy,
              że ludzie widzą Mnie KRÓLA na Jej rękach i źle Wizerunek tłumaczą.
              Wszystkie problemy wasze Jej oddajecie,
              ale jakże obecnej sytuacji w Polsce nie roumiecie.
 
              Ani Andrzej Duda, ani żaden inny człowiek oficjalnie zgłoszony
              nic dobrgo nie uczyni beze Mnie KRÓLA, który jest bez królewskiej korony. 
              Biskupi w Polsce Boga - Jezusa Chrystusa zdetronizowali
              przy aplauzie bezbożnych a tym samym pokój w Polsce "pochowali".
 
             
​  ​
Czy nie widzicie, co się dzieje na świecie?
              Polski nie będzie zupełnie, jeżeli Mnie - KRÓLA pominiecie.
              Podałem wam kandydata - GRZEGORZA BRAUNA na prezydenta.
              Gdy jego nie wybierzecie, to trzecia wojna światowa  się rozpęta.
 
              Pamiętacie Polacy i wiecie co "niewola" znaczy,
              a Redemtoryści i Paulini nie zdołają zmyć z siebie nigdy winy.
              Grzegorz Braun, to jedyny człowiek - polityk najmądrzejszy i najlepszy
              i nikt nie jest od niego z wymienionych  kandydatów lepszy.
 
              Polacy - jeśli nie będzie Grzegorz Braun waszym prezydentem,
              to przygotujcie się  na "ataki bez wypowiedzenia wojny"
​              ​
 - przed zaplanowanym przez masonerię czasem.
              A Ja wtedy powiem: "ty głupi i pyszny polski narodzie
             -  miałeś wszelkie szanse być najlepszym i najmądrzejszym na świecie,
           
​  ​
 ale nie uwierzyłeś w Moje Słowa przekazywane Moim mistykom,
             więc stracisz wszystko i twoje tysiącletnie położenie geopolityczne
             wezmą żydowskie  zachłanne marionetki z natury cyniczne.
 
           
  I powiem: "tak dużo razy do was przemawiałem
             i mnóstwo razy wielkie szanse wam dawałem.
             A ty pyszny
​E​
piskopacie - "sługą" - Boga swego nazwałeś
             i przyjaźń z Trójcą Przenajświętszą podeptałeś,
             a tym samym demony z piekła wypuśćiłeś.
             Dyrektor "Radia Maryja" pomaga w tym czynieniu hańby,
             a tym samym okryli Jezusa Chrystusa potężnym grzechem wzgardy.
 
         
​  ​
  A wy Moi wierni rycerze i wielbiący Jezusa Chrystusa KRÓLA
            - jesteście Moi i nie bójcie się, gdy wybuchnie wojenna awantura.
 
                          Wasz Jezus Chrystus KRÓL".
  
         
Polska biała czy czerwona!? > http://gloria.tv/media/AeqUgv6zk88 

Panie Jezu ​- w kościele w Chicago w  marc
​u​
będzie odprawiona Msza św. w intencji rycerzy Kolumba. To niesamowite, jak to jest możliwe, że w kościele katolickim grupa rycerzy Kolumba ma za patrona osobę, która nie jest święta w Niebie i do tej pory nie wiadomo kim on tak naprawdę - był, gdyż w internecie są różne wersje nawet jego pochodzenia. Panie Jezu, czy będziesz na tej Mszy św.?
Pan Jezus:
           "Oczywiście, że będę na obłoku,
            tak, jak Mój Dom - Tabernakulum jest w tym kościele z boku.
            Objawiłem się tam tobie Mieczysławo dla twojej radości
            i podkreślam, że w rękach świeckich szafarzy Jestem tylko gościem.
    
           Jestem Bogiem i chociaż szanuję, i cenię proboszcza Tadeusza,
           to proszę go, niech więcej świeckich do trzymania Mnie nie zmusza.
           A rycerze Kolumba?   A sam Kolumb?
           Nie mogę znaleźć go wśród Moich świętych osób.

           Ten Kolumb nie słuchał Mnie, choć go upominałem
           i wiele razy się od niego odwracałem.
           Ale niestety, chciał być samodzielny,
           to teraz jest bardzo lucyferowi wierny.

           To niesłychane, że demon jest patronem masonerii
           i w Moim Kościele jego rycerze są lucyferowi wierni.
           No cóż - ludzie mają wolną wolę
           i sami wybierają na wieczność piekielną niedolę.

           To dziwne, nikt nie zareaguje w Kościele katolkckim:
           papież, biskupi  - wykaz akceptujących jest liczny.
           NIkt nie pytał Mnie o zgodę
  i myślą, że id
ę​ z nimi​ na​ ​ugodę.
            
           Przyszłość wieczna od nich samych zależy
           i czekam, że wreszcie, nikt w nich nie uwierzy.
        
------------------------------------------------------------------------
Nie tylko dla mnie, ale dla wielu katolików ta organizacja "rycerzy Kolumba" jest podejrzana. Mają jakieś śmieszne ubiory a jeszcze śmieszniejsze kapelusze, których niestety nie chcą zdjąć w kościele, ani nawet przed Najświętszym Sakramentem, więc widzimy, że stawiają się wyżej od Pana Boga. 
To dziwne, że władze w Kościele katolickim zezwoliły na takiego patrona - demona. To kim są te władze w Kościele katolickim, że nie pytają swego "szefa" o zgodę?​ To kim są te władze w Kościele Katolickim, że dopuszczają demonów na patronów grup katolickich. mk.

           
 
Od 2016 roku cudzoziemcy będą mogli nabywać ziemię w Polsce bez żadnych ograniczeń.
Niepokalana i Wniebowzięta Królowa Polski podała Słudze Bożemu Juliuszowi Mancinellemu intencję modlitwy za Polskę, którą jest POMYŚLNOŚĆ ZIEMI POLSKIEJ Ta intencja modlitewna powinna być przyjęta przez wszystkich Polaków – duchownych i świeckich – ponieważ modlitwa jednego człowieka za Polskę nie wystarczy, aby Polskę ocalić, podobnie jak pięciu sprawiedliwych nie ocaliło Sodomy i Gomory. Przez czterysta lat Polacy tracili ziemię polską – w wieku XVIII, XIX i XX. Teraz, w wieku XXI tracą ją dalej – już nie przez militarną przemoc okupantów, ale przez niesprawiedliwość finansową i moc niesprawiedliwego prawa. Dzisiaj tracą ziemię polską przez lenistwo – przez bierność we wspólnej publicznej modlitwie w intencji pomyślności ziemi polskiej oraz przez bierność we wspólnym działaniu na rzecz odzyskania wyprzedanej już ziemi polskiej i jej zachowanie jako własności Narodu Polskiego. Polacy nie wzywają publicznie Marii Królowej Polski w tych intencjach. Skutek może być taki, że sprzedana ziemia polska będzie już nie do odzyskania, z powodu zatwierdzenia tego faktu przez międzynarodowe prawo. Pomyślności ziemi polskiej nie zapewnią małe grupy modlitewne i małe stowarzyszenia czy partie. Tylko POWSTANIE CAŁEGO NARODU POLSKIEGO w Imię Marii Królowej Polski dla chwały naszej Królowej w państwie polskim zapewni pomyślność ziemi polskiej. Królowa Polski w Gietrzwałdzie, w 1877 roku, powiedziała: Wytrwała modlitwa (słowem i czynem) przyspieszy zwycięstwo Sprawiedliwości i Prawdy. Modlitwę o pomyślność ziemi polskiej powinni prowadzić Księża. Dlaczego duchowieństwo nie prowadzi całego Narodu Polskiego do wspólnej i publicznej modlitwy w intencji pomyślności ziemi polskiej? Królowa Polski powiedziała: Gdyby Polacy ulegli naciskom zła i zgodzili się na potraktowanie wiary jako sprawy prywatnej, to Polska utraci niepodległość na zawsze. 
Matka Boża do Sługi Bożej Wandy Malczewskiej Powiedziała również: Jak wy jesteście ze Mną to i ja jestem z Wami i nic wam się nie stanie.                                                                                                                                                     Matka Boża w Siekierkach w 1943 roku           
W roku 2016 zostanie uwolniona sprzedaż ziemi polskiej bez ograniczeń. Każdy obywatel świata będzie mógł bez przeszkód wykupywać ziemię polską. I wykupywać będzie również lasy państwowe za bezcen. Polacy! Zacznijcie wreszcie myśleć po polsku i zacznijcie działać wspólnie dla wspólnego dobra! Jeśli Polacy nie zaczną masowo modlić się publicznie o pomyślność ziemi polskiej i masowo nie zaczną działać dla pomyślności ziemi polskiej, to staną się niedługo NARODEM BEZ ZIEMI a Polska stanie się ZIEMIĄ BEZ NARODU polskiego, bo taki jest plan nieprzyjaciół katolicyzmu i polskości. Ten plan zrealizowali najpierw w Palestynie, kiedy „wykupili” ziemię palestyńską...
Podnieś rękę Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą, w dobrych radach, a dobrym bycie, wspieraj jej siłę swą siłą. Jeśli jako Naród nie pokażemy siły przed Bogiem, to Bóg nas nie wesprze w działaniach dla pomyślności ziemi polskiej.  Nasz Pan, Jezus Chrystus nauczał, że każdemu kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Mt 25,29 Jeśli cały Naród Polski nie pokaże siły duchowej i materialnej przed Bogiem i przed ludźmi, to Bóg zostawi Polskę samej sobie i Polacy znowu stracą to, co wydaje się, że mają.                                          
Zarząd SMKP, marzec 2014 Prosimy o rozpowszechnianie tej ulotki. Można ją ściągnąć ze strony www.smkp.pl
www.smkp.pl/ MARIA REGINA POLONIAE  NR 3 / 11 / 2014
1 maja 2016 r. kończy się “wynegocjowany” przez Polskę i zawarty w Traktacie Akcesyjnym  okres przejściowy na zakup bez ograniczeń nieruchomości rolnych przez cudzoziemców.
Polska miedza będzie wyglądać tak:                                       
Posted on 04/03/2014 by emjot
albo tak:
 Foto 1/afence.com /Foto 2/gadzetomania.pl – emjot
Najwyższa  Izba  Kontroli  skontrolowała  sprzedaż ziemi należącej do Skarbu Państwa w latach 2011 – 2013 (do 30.04)  w  trzech oddziałach  Agencji Nieruchomości Rolnych (w Szczecinie, Warszawie i Wrocławiu).  W okresie objętym kontrolą w szczecińskim Oddziale ANR  obcokrajowcy  kupili bezpośrednio od Agencji jedynie 23 ha ziemi, z kolei spółki z mniejszościowym  udziałem  kapitału  zagranicznego  nabyły  w przetargach nieograniczonych aż 2.995 ha. Oprócz tego cudzoziemcy, po nieskorzystaniu przez Odział z prawa pierwokupu, nabyli udziały spółek, które były właścicielami łącznie 4.577 ha ziemi. Na skutek luki w przepisach MSW nie miało pełnych danych  o tym,  ile  ziemi w  Polsce  kupili  cudzoziemcy.  Z  danych  ministerstwa wynikało, że w latach 2011-2012  w  woj. dolnośląskim  obcokrajowcy  nabyli  397 ha, a w zachodnio-pomorskim – prawie 1.506 ha. NIK  w  toku kontroli ustaliła jednak, że w tym okresie cudzoziemcy kupili  w rzeczywistości trzy, cztery  razy więcej ziemi. Powierzchnia gruntów, należących do spółek przez nich kontrolowanych wyniosła na terenie woj. dolnośląskiego – 1.578 ha, a w woj. zachodniopomorskim – 4.577 ha. Zgodnie z prawem cudzoziemcy, którzy chcą kupić grunty rolne i leśne w Polsce muszą uzyskać zezwolenie od MSW. Dopiero po 1 maja 2016 r. kończy się wynegocjowany przez Polskę i zawarty w Traktacie Akcesyjnym  okres  przejściowy  na zakup bez ograniczeń nieruchomości rolnych przez cudzoziemców. ———————— Na podstawie: NIK/dziennik.plhttp://www.nacjonalista.pl Wpisy hasbary albo kretynów argumentujących, że “ziemi w taczkach nie wywiozą”, będą wywalane. Admin Za: http://marucha.wordpress.com/2014/03/03/obcokrajowcy-wykupuja-polska-ziemie/http://forumemjot.wordpress.com/2014/03/04/obcokrajowcy-wykupuja-polska-ziemie/#more-27293
WEZWANIE DO PUBLICZNEJ MODLITWY I PUBLICZNEGO CZYNU W INTENCJI POMYŚLNOŚCI ZIEMI POLSKIEJ (1)
Prosimy o rozpowszechnianie tej ulotki. Można ją ściągnąć ze strony www.smkp.pl
/www.smkp.pl MARIA REGINA POLONIAE  NR 3/ 11 / 2014
WEZWANIE DO PUBLICZNEJ MODLITWY I PUBLICZNEGO CZYNU W INTENCJI POMYŚLNOŚCI ZIEMI POLSKIEJ (2)
Sprawa ziemi polskiej jest sprawą publiczną a nie prywatną, nie jest sprawą rządzących w Polsce, ani nawet samych rolników, ale jest sprawą całego Narodu Polskiego. Dlatego potrzebna jest PUBLICZNA MODLITWA całego Narodu Polskiego o pomyślność ziemi polskiej. Potrzebny jest również PUBLICZNY CZYN całego Narodu Polskiego w intencji pomyślności ziemi polskiej, bo sama modlitwa nie wystarczy. Członkowie Stowarzyszenia Niepokalanej i Wniebowziętej Marii Królowej Polski MODLĄ SIĘ CODZIENNIE O POMYŚLNOISĆ ZIEMI POLSKIEJ. Takie podjęli zobowiązanie od początku istnienia stowarzyszenia.
Kto będzie modlił się publicznie razem z nami? Do kogo mamy się przyłączyć w publicznej modlitwie o pomyślność ziemi polskiej? Kto ją zorganizuje? My nie musimy tej modlitwy organizować, chętnie przyłączymy się do innych.
Czekamy na zgłoszenia lub propozycje.
Członkowie Stowarzyszenia Niepokalanej i Wniebowziętej Marii Królowej Polski, kwiecień 2014
Polak, który nie zrobi publicznie NIC w sprawie odzyskania sprzedanej ziemi polskiej i zatrzymania dalszej sprzedaży, tylko będzie krył się po domach, obserwował sprzedaż w telewizji i będzie jedynie komentował wyprzedaż ziemi polskiej na zebraniach małych grup, NIE BĘDZIE USPRAWIEDLIWIONY w dniu sądu. Gdy Naród Polski będzie bierny w tej sprawie – zarówno duchowni jak i świeccy –  będzie to grzech ZANIEDBANIA zasługujący na karę proporcjonalną do jego skutków.
POLACY! OBUDŹCIE SIĘ WRESZCIE I ZACZNIJCIE MODLIĆ SIĘ I DZIAŁAĆ DLA POMYŚLNOŚCI ZIEMI POLSKIEJ! Dlaczego jesteście ślepi, bezmyślni i bierni a tylko udajecie widzących, myślących                 i czynnych? To przez was Polska umiera! Chcecie, żeby Polska umarła całkowicie i nieodwracalnie? Matka Boża powiedziała wyraźnie: Gdyby Polacy ulegli naciskom zła i zgodzili się na potraktowanie wiary jako sprawy prywatnej, to Polska utraci niepodległość na zawsze. Prosimy o rozpowszechnianie tej ulotki. Można ją ściągnąć ze strony www.smkp.pl
www.smkp.pl/ MARIA REGINA POLONIAE  NR 3 / 11 / 2014
Historia Magistra Vitae Est, uczmy się zatem z przykładu innych. Nie wiadomo, co nas czeka, ale tak jak mówią ludzie, chyba nie zapowiada się dobrze, ale wszystko idzie ku złemu: pogarsza się status rodziny polskiej, pogarszają się warunki bytowe, co będzie z naszymi dziećmi, co będzie z naszymi starcami? Jak będzie wyglądała Polska za klika lat, po rządach tych, co obecnie manipulują, oszukują i okłamują naród, wpychając go w coraz bardziej niebezpieczne reformy, ustawy, opłaty, podwyżki, koncesje, zaprzedają nas mamonie. Dokąd to wszystko doprowadzi nasz naród? A już na horyzoncie tli się całkiem śmiało wizja całkowitej utraty przez Polskę tożsamości, bo zaprzedają ją obcym wpływom, zagranicznym koncernom. Dokąd doprowadzi wynaradawianie dzieci i młodzieży polskiej? Dokąd wiedzie ta permanentna sekularyzacja, wyrzucanie Boga z życia, świętokradztwa nawet na mównicy sejmowej, dokonywane przez urzędników państwowych???!!! Jest nadzieja! Musi wybuchnąć w Polsce rewolucja, ale ta bezkrwawa, ta, której wygrana jest pewna. Oto poniżej historia kraju, który Różańcem w imię Maryi Matki Pana Jezusa przeprowadził wielką rewolucję w kraju i zwyciężył. Zwyciężył mocą modlitwy, mocą nadziei i wiary. Mocą Niepokalanej. Zwycięstwo modlitwy różańcowej na Filipinach W Alei Objawienia się Świętych trwało potężne nabożeństwo różańcowe z udziałem przeszło dwóch milionów Filipińczyków. Zebrani nieustannie odmawiali różaniec, błagali Najświętszą Matkę o pomoc, kapłani odprawiali niepoliczone Msze św., a wszystkiemu towarzyszyły pieśni maryjne. Trwali tak przez cztery dni i cztery noce, wspomagani ustawiczną modlitwą leżących krzyżem zakonnic z kontemplacyjnych klasztorów. Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, jak wiele ludzkość ma do zawdzięczenia modlitwie różańcowej, dlatego warto by przypomnieć jedno z takich pamiętnych wydarzeń, kiedy to modlitwa różańcowa pozwoliła Bogu tak zadziałać przez bezbronnych ludzi, że została pokonana potężna armia uzbrojona w samoloty, artylerię i czołgi. Przenieśmy się zatem na kontynent azjatycki – na Filipiny, w którym to państwie większość mieszkańców stanowią katolicy, co jest niespotykane w żadnym innym kraju z tej części ziemskiego globu. Jest początek lat 70. XX wieku; Filipiny stały się państwem totalitarnym, rządzonym przez bezwzględnego prezydenta Ferdinanda Marcosa. Wciąż niesyty władzy despota, któremu konstytucja zabrania piastowania urzędu prezydenta w kolejnej – trzeciej już – 4-letniej kadencji, postanawia rozwiązać parlament. Jednocześnie likwiduje wolną prasę, a zaraz potem wydaje rozkaz uwięzienia wszystkich przywódców opozycji oraz kilku tysięcy “niepoprawnie myślących” żołnierzy i oficerów. Jest też bardzo bliski zaatakowania Kościoła, ale dzięki nieugiętej postawie abpa Manili – kard. Jaime’a Sina – dyktator wycofuje się ze swych zamiarów. Kardynał Sin zaś zaczyna głosić ostre w tonie kazania oskarżające i piętnujące reżim Marcosa, występując zarazem w obronie więźniów politycznych i nawołując wiernych do pokojowych działań na rzecz poprawy sytuacji w kraju. A ta z każdym rokiem – wskutek ekonomicznego zastoju i rosnącej przepaści między bogatymi i biednymi obywatelami oraz nasilającej się korupcji organów państwowych, głównie policji – stawała się coraz bardziej nieznośna. Dodatkowe napięcie stwarzało uaktywnienie się komunistycznej partyzantki na terenach wiejskich. Kroplą przepełniającą czarę goryczy stała się latem 1983 r. śmierć, z rąk zbirów nasłanych przez prezydenta, znanego działacza opozycji Benigna Aquina, członka parlamentu filipińskiego przed jego rozwiązaniem przez Marcosa. To popełnione z zimną krwią morderstwo obudziło Filipińczyków                z trwającej około dziesięciu lat apatii. Wtedy to znów przypomniał o sobie nieoceniony duchowy przywódca narodu, kard. Sin, który skłonił wdowę po zamordowanym opozycjoniście, panią Corazon Aquino, do zaangażowania się w politykę. Pozostająca dotychczas całkowicie w cieniu swego męża kobieta zdecydowała się – wprawdzie nie bez oporów wynikających z braku politycznych doświadczeń – na start w wyborach prezydenckich, które po kilkunastu latach dyktatury, w lutym 1986 r., ogłosił Marcos. Zupełnie niedoświadczona w sprawach państwa pani Aquino teoretycznie stała na straconej pozycji w starciu ze starym politycznym wygą. Tak opisał ówczesną sytuację na politycznej arenie Filipin znany amerykański komentator James Reston: Panu Marcosowi wydawało się, że opracował idealny scenariusz polityczno-telewizyjny. Miał komunistów pod bokiem, dysponował posłusznym mu parlamentem i elitą wojskowych, jego przeciwniczką zaś w zmaskulinizowanym społeczeństwie była kobieta. Wszystko szło po jego myśli. Wszystko oprócz faktów. Dyktator nie wziął mianowicie pod uwagę tego, iż z osobą pani Aquino, która mówiła swym rodakom o sprawiedliwości i uczciwości, podkreślając przy tym swą głęboką wiarę, a ponadto nie wywodziła się z darzonego powszechną niechęcią politycznego establishmentu, utożsamiały się miliony Filipińczyków. I kiedy filipińskie Zgromadzenie Narodowe po obliczeniu głosów ogłosiło, że większość obywateli poparła urzędującego prezydenta, Corazon Aquino – wobec jawnego fałszerstwa ze strony tej sterowanej przez Marcosa instytucji – dała sygnał do zbojkotowania wyniku wyborów.
Będzie rewolucja w Polsce wymierzona przeciw niesprawiedliwości                i obłudzie – Wykorzystamy broń potężniejszą niż atom Posted on Październik 20, 2012 by emjot
OTO PRZYKŁAD SKUTECZNOŚCI MODLITWY PUBLICZNEJ, W KTÓREJ WZIĘLI UDZIAŁ WSZYSCY NA FILIPINACH - DUCHOWNI I ŚWIECCY -  KTÓRĄ PROWADZIŁY OSOBY DUCHOWNE A WSZYSCY WYTRWALI NA MODLITWIE DO KOŃCA! WZYWAMY DUCHOWIEŃSTWO W POLSCE O POPROWADZENIE MODLIWY NARODOWEJ O POMYŚLNOŚĆ ZIEMI POLSKIEJ I WSZYSTKICH KATOLIKÓW ŚWIECKICH DO UDZIAŁU W TEJ MODLITWIE!
Prosimy o rozpowszechnianie tej ulotki. Można ją ściągnąć ze strony www.smkp.pl
/www.smkp.pl MARIA REGINA POLONIAE  NR 3/ 11 / 2014
Wówczas to także minister obrony Ponce Enrile oraz zastępca szefa sztabu generalnego gen. Fidel Ramos wraz z kilkuset innymi wojskowymi, mając dość wieloletniego nadużywania władzy przez despotycznego prezydenta, otwarcie wypowiedzieli posłuszeństwo Marcosowi i zamknęli się w forcie Aguinaldo przy Epiphanio de Los Santos Avenue (Aleja Objawienia się Świętych), gdzie mieściło się filipińskie Ministerstwo Obrony. Otrzymawszy od dyktatora 24-godzinne ultimatum: bezwarunkowa kapitulacja albo śmierć przez rozstrzelanie, zatelefonowali po radę do kard. Sina; wiedzieli aż nadto dobrze, że wystarczyłoby kilka czołgów bądź eskadra śmigłowców, aby ich unicestwić. Widząc, że krwawa konfrontacja wisi na włosku, kardynał zamknął się na 1,5-godzinną modlitwę w kaplicy, potem zaś z właściwą sobie energią przystąpił do działania. Zadzwonił najpierw do kilku zakonów kontemplacyjnych w Manili, wzywając mniszki do postu i modlitwy, a potem – za pośrednictwem katolickiego Radia Veritas, jedynego w tamtym czasie niezależnego medium na całych Filipinach – zwrócił się do mieszkańców stolicy z apelem: Proszę, wyjdźcie z waszych domów, bo musimy chronić życie tych żołnierzy. Odzew manilczyków był natychmiastowy i w ciągu kilku godzin na ulice wyległo ponad dwa miliony ludzi, którzy przyszli całymi rodzinami i otoczyli kryjówkę – już niemal całkowicie zdesperowanych – zbuntowanych wobec reżimu żołnierzy. Przyszli z różańcami w rękach oraz z modlitwą na ustach. Wtedy to Marcos zadecydował o wysłaniu pięciu helikopterów, które miały zrzucić bomby na zebrany tłum. Kiedy jednak śmigłowce ze śmiercionośnym ładunkiem dotarły na miejsce, piloci zobaczyli przez chmury ogromny żywy krzyż, który utworzyła ponad dwumilionowa rzesza modlących się na różańcu ludzi. Ten widok tak ich zaszokował, że odmówili wykonania rozkazu                 i wylądowali. W Alei Objawienia się Świętych nadal więc trwało potężne nabożeństwo różańcowe z udziałem przeszło dwóch milionów Filipińczyków. Zebrani nieustannie odmawiali różaniec, błagali Najświętszą Matkę o pomoc, kapłani odprawiali niepoliczone Msze św., a wszystkiemu towarzyszyły pieśni maryjne. Trwali tak na posterunku przez cztery dni i cztery noce, wspomagani ustawiczną modlitwą leżących krzyżem zakonnic z kontemplacyjnych klasztorów. Prezydent Marcos, dowiedziawszy się o niepowodzeniu misji lotników, zdecydował w końcu o wysłaniu czołgów przeciwko demonstrantom. Maszyn było 25, a towarzyszyła im kilkutysięczna armia. Krwawa jatka wydawała się nieunikniona. Kiedy jednak żołnierze dochodzili już do Alei Objawienia, nagle ich oczom ukazała się piękna kobieta, która rzekła do nich: Stop, kochani żołnierze! Nie posuwajcie się dalej! Nie krzywdźcie moich dzieci! Jestem królową ich serc. Dokładnie w tym samym czasie zebrani nieopodal ludzie – na klęczkach i ze wzniesionymi rękoma – głośno odmawiali różaniec; tak oto po raz kolejny moc różańcowej modlitwy pokonała wysłanników śmierci. Zaraz też wśród wojska pojawiły się dzieci z kwiatami; wciskały je w lufy żołnierskich karabinów, na których też wiązały żółte opaski – wyborczy znak pani Aquino, klerycy wychodzili naprzeciw żołnierzom i obejmowali ich w braterskim uścisku, kobiety zaś częstowały niedawnych agresorów naprędce przygotowywanymi kanapkami. Niebawem jednak padł kolejny rozkaz dyktatora – tym razem tyran postanowił rozpędzić demonstrantów gazem. Do akcji tej Marcos skierował najlepszych fachowców, wielokrotnie wcześniej sprawdzonych w podobnych zadaniach. Jednakże i ta – powtórzona dwukrotnie – próba spełzła na niczym: nagle odwrócił się wiatr i to napastnicy zaczęli kaszleć i uciekać! Despotyczny prezydent mimo wszystko nie chciał dać za wygraną i nakazał ostrzelać zamkniętych w budynku ministerstwa buntowników ogniem z moździerzy. Co z tego, skoro po dwóch godzinach od wydania tego rozkazu nie usłyszano ani jednego wystrzału, a fakt ten dowodzący oddziałem oficer tłumaczył Marcosowi słowami: Wciąż poszukujemy celu dla naszych baterii. Nie chcemy zabijać cywilów. I nawet kiedy już odpowiednio ustawionodziała, niczego to nie zmieniło – okazało się, że wszystkie znajdujące się w nich naboje to niewypały! Prezydent Marcos próbuje w tej sytuacji ogłosić stan wyjątkowy w kontrolowanym przez rząd kanale telewizji, ale jest to już jego łabędzi śpiew: w trakcie przemówienia rebelianci przejmują stację, a następnego dnia Corazon Aquino zostaje zaprzysiężona na prezydenta Filipin. I mimo że godzinę później podobną ceremonię urządza w swej rezydencji dotychczasowy przywódca Filipin Ferdinand Marcos, to nikt nie ma wątpliwości, że nie jest on już wystarczająco silny do dalszego sprawowania rządów. Do przejęcia władzy szykują się również komuniści. Filipiny stają w obliczu wojny domowej. Wówczas to po raz kolejny niepospolitą odwagą i nadzwyczajną jasnością umysłu wykazuje się kard. Sin który powstrzymuje komunistyczne bojówki przed zabiciem Marcosa i skłania amerykańskiego prezydenta Reagana do udzielenia dyktatorowi azylu w USA. W ciągu trzydziestu minut amerykańskie helikoptery przetransportowały Marcosa i jego otoczenie do bazy Clark, a stamtąd samolot zawiózł go na Hawaje – jak wspominał po latach hierarcha. Władzę w kraju ostatecznie objęła pani Aquino wraz ze swymi zwolennikami. Kardynał Sin pytany o to, jak w ogóle była możliwa ta bezkrwawa rewolucja, niezmiennie odpowiadał: Nie ma odpowiedzi. To był cud. Kiedy zaś odbierał doktorat honoris causa Boston College, publicznie wyraził swoje przekonanie w następujących słowach: Myślę, że cały scenariusz tamtych wydarzeń był pisany przez samego Boga. Myślę, ze całością akcji kierowała Najświętsza Maryja Panna. Byliśmy tylko aktorami Ale nasza moc pochodziła od Boga. A w innym miejscu dodał: Jestem przekonany, że cała cześć, cale uznanie i cała wdzięczność powinny być oddane Najświętszej Maryi Pannie, a przez Nią Jej Synowi i z Nim Ojcu w niebie, bo Bóg naprawdę patrzył na nas łaskawym okiem, naprawdę błogosławił Filipiny i wszystkich nas dotknął swoją łaską. Pan Bóg dokonał tego cudu, za pośrednictwem Matki Najświętszej, gdyż miliony Filipińczyków nieustannie modliło się na różańcu, otwierając swoje serca na działanie Jego wszechmocnej miłości. Podobne zwycięstwa w walce z siłami zła, grzechem, nałogami oraz wszelkimi słabościami będą się dokonywać również w naszym osobistym życiu, w rodzinach, w zakładach pracy, w naszej Ojczyźnie, gdy będziemy wierni modlitwie różańcowej, tak jak nas o to nieustannie prosi nasza Matka Przenajświętsza. za:  http://adonai.pl/cuda/?id=28 Jest zatem nadzieja, wykorzystajmy tę szansę! Za;http://partenos.nowyekran.pl/post/76992,bedzie-rewolucja-wpolsce-wymierzonaprzeciw-niesprawiedliwosci-i-obludzie http://forumdlazycia.wordpress.com/2012/10/20/bedzie-rewolucja-w-polsce-wymierzona-przeciw-niesprawiedliwosci-i-obludzie-wykorzystamy-bron-potezniejsza-niz-atom


______________________________________________________

Dramatyczny list arcybiskupa Lengi
na temat kryzysu w Kościele
 
Dramatyczny list arcybiskupa Lengi na temat kryzysu w Kościele
 
WYWIAD dla Radia Chrystusa Króla, 13 marca 2015 r. 
 
 
Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie
Krzysztof z Łodzi, www.radiochrystusakrola.pl

______________________________________________________

​ Papież Ffanciszek ciągle mówi to samo: BÓG WAS KOCHA​. Ciekawe.....a powinien mówić nieustannie:
KOCHAJCIE PANA BOGA I PRZESTRZEGAJCIE PRZYKAZANIA BOŻE.

http://www.fronda.pl/a/roberto-de-mattei,48767.html


______________________________________________________

Duda był w Unii Wolności.



  CZY KSIĘŻA REDEMPTORYŚCI POPIERAJĄ UNIĘ WOLNOŚCI?​
 

______________________________________________________


https://www.youtube.com/watch?v=CB8hJNs6nkQ&t=5833

                                        Polsko-żydowscy komuniści: pamiętać czy zapomnieć?



______________________________________________________

OLITYCY W POLSCE I BISKUPI NIE ZDĄŻĄ ODPOKUTOWAĆ ZA GR
​Z​
ECHY ZDRADY PANA BOGA I OJCZYZNY A PAN BÓG - KRÓL ZAMKNIĘTE MA USTA W PIWNICACH JASNOGÓRSKICH I JAKO SŁUGA NIE MOŻE CZYNIĆ CUDÓW.
POLITYCY I BISKUPI WOLĄ WIDZIEĆ ŁZY I NIE
​S​
ZCZĘŚCIA N
​A​
RODU POLSKIEGO NIŻ UKORZYĆ SIĘ PRZED J
​E​
ZUSEM CHRYSTUSEM KRÓLEM.
GDZIE RZĄDZI DEMON, TO ZAWSZE JEST BARDZO ŹLE, CZY TO W MAŁŻEŃSTWIE CZY TO W NARODZIE.​


______________________________________________________

RZĄDZĄCY W POLSCE POLITYCY I BISKUPI SĄ TAK BARDZO ZJEDNOCZENI Z WROGAMI PANA BOGA I NARODU POLSKIEGO, ŻE WOLĄ IŚĆ DO PIEKŁA, JAK kard. HLOND I papież JAN XXIII za NIEPOSŁUSZEŃSTWO PANU BOGU I ​NIŻ ODDAĆ WŁADZĘ POLITYCZNĄ I RELIGIJNĄ JEZUSOWI    CHRYSTUSOWI - ZBAWICELOWI
, PRZYJACIELOWI I KRÓLOWI.
http://www.fronda.pl/a/rosja-przerzuca-rakiety-na-granice-z-polska,48757.html



______________________________________________________

http://www.pch24.pl/biskupi-solidarni-z-abp--jozefem-michalikiem,34637,i.html
Data publikacji: 2015-03-17 17:00
Data aktualizacji: 2015-03-17 17:12:00

Biskupi solidarni z abp. Józefem Michalikiem



______________________________________________________




______________________________________________________



______________________________________________________

Gigantyczny konwój US Army jedzie na Ukrainę  

Link: https://www.youtube.com/watch?v=Nozcf_-YNhI

______________________________________________________

Szanowni Apostołowie Matki Bożej,

W środę, 18 marca 2015, Maryja TV: www.marytv.tv   będzie transmitowała na żywo Objawienie Matki Bożej dla Mirjany Soldo.

 Przekaz na żywo z Medziugorje rozpoczyna się o 13:30 czasu Medjugorje oraz polskiego  (08:30 CEST)

​        ​
"Mój Syn obiecał Mi, że zło nigdy nie wygra, bo wy, dusze sprawiedliwych jesteście tutaj!"
 
Wszyscy możemy tam być tam [z Matką Bożą w Medziugorju] teraz za pośrednictwem nowoczesnych środków technologii komunikacyjnych. To wasza niesamowita hojność czyni nasze codzienne transmisje z Medziugorje możliwymi! Dziękujemy!

Nasza Pani kiedyś powiedziała do nas: "Wy jesteście odpowiedzialni za wiadomości. Źródło łaski jest tutaj, ale wy, drogie dzieci, jesteście naczyniami transportu darów. Dlatego, drogie dzieci, wzywam was, aby wywiązywać się ze swojej pracy z odpowiedzialnością. Każdy z was będzie odpowiedzialny według jego zdolności. Drogie dzieci, wzywam was, aby dawać prezenty innym z miłością, a nie trzymać ich dla siebie. "
(08.05.1986)

Jednym ze sposobów, jest podzielenie się z naszymi sąsiadami, rodziną i przyjaciółmi dobrą nowiną o Medziugorju, aby i oni doświadczyli  obecności Naszej Matki.
 
Proszę, pomódlcie się o to, jak można rozpowszechniać informacje o Mary TV. Bardzo niewiele osób wie o naszym bezpośrednim połączeniu przez Internet z telewizją i transmisją wydarzeń z Medjugorje. Potrzebujemy, aby pomóc nam i przekazać ludziom tę dobrą nowinę.

Niech was Bóg błogosławi!
Matka Boża po prostu powiedziała nam: "Drogie dzieci Jesteście Moją siłą!"
​                                     ​
Denis Nolan
​     ​
MARYTV.TV

Prosimy szerzyć tę wiadomość / publikować na Facebooku, itp, itd.



______________________________________________________

Świat stoi na krawędzi, trwa cicha mobilizacja w Wojsku Polskim! | Portal Jarka Kefira - wiadomości, informacje, wydarzenia

WEDŁUG PRZEPOWIEDNI - BĘDĄ MÓWILI, ŻE JEST WSZYSTKO DOBRZE A PO CICHU BĘDĄ SIĘ ZBROIĆ I OKAZUJE SIE, ŻE PRZEPOWIEDNIA SIĘ SPRAWDZA. NIE ROZUMIEM BISKUPÓW I TO JEST STRASZNE, ŻE TRZYMAJĄ SIĘ TYCH STOŁKÓW Z WYSOKIMI NAKRYCIAMI GŁOWY I DŁUGIMI ZŁOTYMI TOGAMI ZAMIAST PÓJŚĆ ZA PANEM BOGIEM - JEZUSEM CHRYSTUSEM A W MOMENCIE ŚMIERCI BĘDZIE IM POKAZANE, CO MOGLI ZROBIĆ DOBREGO A NIE ZROBILI I BĘDZIE NIEODŻAŁOWANY ŻAL, ŻE PRZYCZYNILI SIĘ DO WYBUCHU STRASZNEJ WOJNY I ŚMIERCI MNÓSTWA LUDZI. LEPIEJ BYĆ WIKARYM W NIEBIE, NIŻ BISKUPEM W PIEKLE.​

https://kefir2010.wordpress.com/2015/03/14/swiat-stoi-na-krawedzi-trwa-cicha
-mobilizacja-w-wojsku-polskim/
 
​ TO SAMO TRZEBA MÓWIĆ O RZĄDZĄCYCH POLITYKACH - TRZYMAJĄ SIĘ TYCH ZDRADZIECKICH STOŁKÓW I BARDZO ODPOWIEDZIALNYCH ZAMIAST SŁUCHAĆ PANA BOGA, KTÓRY PRZESZEDŁ NA ŚWIAT JAKO NASZ ZBAWICIEL ALE I NAJWIĘKSZY PRZYJACIEL PEŁEN MIŁOŚCI DLA CZŁOWIEKA I DLA WSZELKIEGO STWORZENIA PRAGNĄCY POKOJU NA ZIEMI.​
​ 
NO I CO Z TEGO PRZYSZŁO RZĄDZĄCYM I PYSZNYM PAPIEŻOM, BISKUPOM I POLITYKOM -
   NIE SŁUCHALI PANA BOGA I PRZEZ SWOJE NIEPOSŁUSZEŃSTWO PRZYCZYNILI SIE DO WYBUCHU WOJNY - TO LIŻĄ KOPYTA LUCYFEROWI I JEGO DEMONOM, A LUDZIE PO WOJNIE WSPOMINAJĄ "ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH" I INNE OFIARY NIESZCZĘŚĆ.​


______________________________________________________

8 minut, które zabiło Andrzeja Leppera

http://www.gloria.tv/media/BPgm3y6zF1p

Teraz wiecie dlaczego został za to przez nich zabity!!

http://www.gloria.tv/media/zphHJFn3seG

______________________________________________________

ROSJA, CZY ZWIĄZEK REPUBLIK RADZIECKICH ZAWSZE BYŁ TAJEMNICZY I NIGDY PRZYJACIELSKI DLA POLSKI​

http://wyborcza.pl/1,75477,17568766,Na_placu_Czerwonym_powstaje_tajemnicza_konstrukcja_.html


______________________________________________________


 Nowenna za przyczyną Pokornego Łotra św. Dyzmy
26 marca Kościół wspomina pierwszego człowieka, który był kanonizowany przez samego Jezusa Chrystusa – św. Dyzmę. 
 
Prośmy go szczególnie o łaskę skruchy. 
 
Nowenna za przyczyną Pokornego Łotra św. Dyzmy 
 
Dzień I 
 
Pokorny Łotrze, ty, który okazałeś bojaźń Bożą karcąc łotra lżącego Jezusa, prosimy cię 
 
pokornie, wstawiaj się za ..................., który ................... (wymienić: nałóg, grzech, niestosowne 
 
upodobanie, itp.), aby okazał bojaźń swoją przed Bogiem i zerwał ze swoim grzechem (nałogiem...). 
 
Módlmy się: Jezu, wspomnij na .............., 
 
gdy przyjdziesz do Swego Królestwa. Ojcze 
 
nasz..., Zdrowaś Maryjo..., Chwała Ojcu.... 
 
Wszechmogący i miłosierny Boże, Ty przywracasz 
 
sprawiedliwość grzesznikom, pokornie 
 
Cię błagamy, skłoń nas do prawdziwej pokuty, 
 
jak Jednorodzony Syn Twój łaskawym 
 
wejrzeniem skruszył świętego Łotra i daj nam 
 
wieczną chwałę, jaką mu obiecał. Przez naszego 
 
Pana Jezusa Chrystusa, który z Tobą 
 
żyje i króluje, Bóg przez wszystkie wieki wieków. 
 
Amen. 
 
 
 
Dzień II 
 
Pokorny Łotrze, ty, który sprawiedliwie cierpiałeś za swoje czyny, prosimy cię pokornie, 
 
wstawiaj się za ......................, aby ujrzał całe zło, którego się dopuszcza i które wyrządza 
 
sobie i innym. 
 
Módlmy się: Jezu ......... 
 
 
 
Dzień III 
 
Pokorny Łotrze, ty, który okazałeś współczucie Jezusowi, prosimy cię pokornie, wstawiaj 
 
się za ..................., aby dostrzegł rany zadawane swoim najbliższym przez swój grzech 
 
(nałóg...). Módlmy się: Jezu ....... 
 
 
 
Dzień IV 
 
Pokorny Łotrze, ty który zobaczyłeś niesprawiedliwość w osądzaniu Jezusa, prosimy 
 
cię pokornie, wstawiaj się za ................, aby ujrzał krzywdy niesłusznie wyrządzone. 
 
Módlmy się: Jezu .......... 
 
 
Dzień V 
 
Pokorny Łotrze, ty, który otworzyłeś się na Boga i zaufałeś Jego miłosierdziu, prosimy 
 
cię pokornie, wstawiaj się za .................., aby zaufał miłosierdziu Bożemu i został wyrwany 
 
z sideł szatana i uwolniony od zła. 
 
Módlmy się: Jezu .......... 
 
 
 
Dzień VI 
 
Pokorny Łotrze, ty, który potrafiłeś zobaczyć swoją nędzę i uznać ją przed swoim Zbawicielem, 
 
prosimy cię pokornie, wstawiaj się za ...................., aby mógł doświadczyć takiej 
 
łaski skruchy, której ty doświadczyłeś na krzyżu. 
 
Módlmy się: Jezu ....... 
 
 
 
Dzień VII 
 
Pokorny Łotrze, ty, który w ostatnim momencie swego życia zapragnąłeś Boga 
 
i nawet nie pomyślałeś, że możesz razem z Nim przebywać w Jego Królestwie, prosimy 
 
cię pokornie, wstawiaj się za ................., aby zapragnął Boga, źródła swojego życia. 
 
Módlmy się: Jezu ........ 
 
 
 
Dzień VIII 
 
Pokorny Łotrze, ty, który prosiłeś tylko o wspomnienie o tobie w raju, prosimy cię 
 
pokornie, wstawiaj się za ...................... i wyproś dla niego łaskę spowiedzi świętej, pojednanie 
 
z Bogiem i z ludźmi. 
 
Módlmy się: Jezu ....... 
 
 
 
Dzień IX 
 
Pokorny Łotrze, ty, którego Zbawiciel razem ze sobą wziął do raju, prosimy cię pokornie, 
 
wstawiaj się za ......................, aby już tutaj na ziemi rozpoczął swoje życie z Bogiem 
 
i w Bogu. 
  
 
 
Święty Dyzmas był tym człowiekiem, o którym pisze w swojej Ewangelii św. Łukasz, że kiedy jeden z ukrzyżowanych z Jezusem łotrów urągał Mu, skarcił go, że oni umierają słusznie, za swe zbrodnie, ale Jezus nic złego nie uczynił. I zwrócił się do Jezusa, prosząc, żeby wspomniał na niego, kiedy już przyjdzie do swego królestwa. A Jezus obiecał Dobremu Łotrowi - bo tak go od tego czasu nazywamy - 
że jeszcze dziś będzie z Nim w raju. 
 
Był to pierwszy swoisty akt kanonizacji, którego jeszcze na Krzyżu dokonał Chrystus. 
 
O Dobrym Łotrze pisało wielu Ojców Kościoła i świętych. Jego imię Dyzmas pochodzi z pism apokryficznych. Kościół wschodni czci go nawet jako męczennika. W Bolonii, w kościele Św. Witalisa i w bazylice Św. Stefana oddawano cześć częściom krzyża, na którym Dobry Łotr miał ponieść śmierć. Pielgrzymi, udający się do Ziemi Świętej, chętnie nawiedzali miejscowość "Latrum" w pobliżu Emaus, 
która im przypominała postać Dobrego Łotra. 
 
 
Dobry Łotr jest symbolem Bożego Miłosierdzia; 
pokazuje, że nawet w ostatniej chwili życia można jeszcze powrócić do Boga. 
Św. Dyzmas jest patronem Gallipoli (Apulii), złodziei, skazanych na śmierć i dobrej śmierci.


______________________________________________________
Inline image
 
Ted Sokalski, Komandor-sługa
 
Chicago IL, USA, 2015-03-13 
 
 
Stanowisko w sprawie wyroku sądowego dla Grzegorza Brauna
 
wydanego we Wrocławiu w dniu 27 lutego 2015 roku.
     
Wstęp i podziękowanie.
 
Polacy na emigracji z uwagą zapoznają się z tą sprawą. W dalekim Chicago nie jesteśmy wyjątkiem. Przy okazji pragniemy złożyć zasłużone wyrazy uznania i podziękowania autorom prezentacji poprzez Internet – zwłaszcza końcowych przemówień stron tej bulwersującej sprawy sądowej. W sposób praktyczny, faktyczny i ważny przełamujecie Państwo monopol informacji społecznej zakłamanych mediów „głównego ścieku” – jak je nazywa kandydat Grzegorz Braun. Zakłamanie to w powszechnym odbiorze nosi cechy zaburzeń psychiki – bowiem za takie uważa się utratę kontaktu z rzeczywistością.
 
Meritum sprawy.
 
Otóż nie ulega wątpliwości – w świetle zebranego materiału dowodowego, że w temacie wydarzeń objętych aktem oskarżenia – pan Grzegorz Braun – widz obserwujący interwencję policji wrocławskiej w czasie rozpędzania przez policję legalnej (!) demonstracji - był przedmiotem ataku kilku policjantów. Którzy zaatakowali obywatela, wyciągnęli go z grupy podobnych widzów-obserwatorów, dokonali aktów przemocy fizycznej i następnie bezprawnego skucia kajdankami i bezprawnego zatrzymania. Niezgodne z przepisami i jawnie przestępcze działanie policjantów, a następnie Policji i Prokuratury jako instytucji – nie ulega tu żadnym wątpliwościom.
 
Nie ulega również wątpliwościom, że policjanci – przecież funkcjonariusze publiczni – w sposób bezczelny kłamią zeznając przed sądem. Rzadko udaje się fakt tak jawnego składania fałszywych zeznań równie dobrze udowodnić. Oto podobno pan Braun znieważa policjanta na komisariacie sporządzającego notatki służbowe – i czynność ta zostaje objęta aktem oskarżenia – gdy z protokołów jednoznacznie wynika, że w tym czasie znajduje się w jednostce służby zdrowia, która przeprowadza, zgodnie z procedurą prawną – badanie trzeźwości. Podobnie – biegły specjalista ortopeda stwierdza dobitnie, że obrażenia kciuka stwierdzone u policjanta, któremu rzekomo pan Grzegorz miał wykręcić kciuk – nie powstają wskutek wykręcenia stawu – a silnego odgięcia. (Ten ostatni typ urazu można łatwo spowodować sobie samemu jako odmiana samookaleczenia.)
 
Mamy tu nie ulegający żadnym wątpliwościom dalszy ciąg przestępstw ze strony Policji, z preparowaniem fałszywych dowodów i fałszowaniem dokumentów włącznie.
 
Nie ulega wątpliwości, że każdy – nawet niezbyt doświadczony prokurator – w sprawie, w której wypływają tak dobitne dowody i niewinności oskarżonego, i bycia przez niego ofiarą nie tylko łamiącego przepisy, ale jawnie przestępczego postępowania policjantów – nie ma żadnych trudności z ustaleniem faktycznego stanu rzeczy.
 
W sprawie tej faktyczny stan spraw po prostu jest dobitny i jednoznaczny. Jeszcze dobitniej ujawnia się on na sali sądowej. Tym bardziej staje się jasne, że np. policjanci składają fałszywe zeznania!
 
I oto następuje kolejna odsłona przestępstw popełnionych przeciwko obywatelowi RP. Wystosowanie aktu oskarżenia w tej sprawie jest przestępstwem – a wyrok skazujący niewinnego obywatela i ofiarę przestępstw popełnionych przez policjantów – po prostu należy do kategorii przestępstw sądowych drastycznych! W tej sprawie nie tylko poszczególni policjanci i Policja jako instytucja okazują się przestępcami – przestępcami najbardziej drastycznymi są sędziowie i prokuratorzy. A zwłaszcza sędzia zamykający procedurę apelacyjną o nazwisku Korzeniewski. Ten ostatni sędzia w dodatku wypowiada uzasadnienia, które są groteskowym i śmiesznym jak na kraj pretendujący do praworządności – i przy okazji nieco rozwlekłym – rozwinięciem anty-zasady prawa obowiązującej w najbardziej prymitywnych krajach dyktatorskich: policja ma zawsze rację, a prokuratura i sąd mają obowiązek zawsze bronić policji!
 
Oczywiście, złamane zostają tu nie tylko „paragrafy moralne” kodeksu postępowania karnego mówiące, że sędzia powinien być obrońcą oskarżonego i wszelkie wątpliwości jako obowiązek prawny winny być interpretowane na korzyść oskarżonego. W tej sprawie uderzono w kluczowe i najważniejsze zapisy prawa mówiące o materiale dowodowym potwierdzającym niewinność oskarżonego, którego nie wolno zignorować czy wprost podważono kluczowy artykuł ogólny Konstytucji RP stanowiący, że Rzeczpospolita Polska jest państwem prawa realizującym zasady sprawiedliwości społecznej.
 
Wnioski ze sprawy.
 
Otóż sprawa ta jest nie tylko ważna ze względu na osobę pana Grzegorza Brauna jako człowieka, któremu wyrządzono krzywdę – i to drastyczną. Cierpienia bowiem dzielą się na fizyczne i psychiczne. A cóż jest dotkliwszym, niż być zaliczonym do przestępców, obmawianym i szkalowanym przez reżimowe media? I jeszcze potraktowanym dotkliwą karą finansową?
 
Sprawa ta jest ważna dla każdego z nas – w Polsce i na emigracji. Jeżeli Grzegorzem Braunem – znanym reżyserem i osobą publiczną, nadto obecnie „kandydatem na kandydata” na Prezydenta RP – tak bezczelnie i bezprawnie można poniewierać w obecnej Polsce – to cóż dopiero z nami zwykłymi obywatelami? Którzy nie jesteśmy znani w Polsce i na świecie, nie możemy liczyć nawet na kamery internetowych mediów na sali sądowej, ani na międzynarodowy rozgłos?
 
Pan Grzegorz Braun stał się tu po prostu „duchowym bratem” wszystkich skazanych w całkowicie niesprawiedliwych wyrokach, wszystkich bezprawnie eksmitowanych na bruk (prawo unijne zakazuje eksmisji na bruk – ale widać takie prawo UE w Polsce „się nie przyjęło” /trawestując powiedzenie pewnego sędziego z Zambrowa, który sądził w latach 60-tych XX wieku według dawno nieaktualnego kodeksu karnego z czasów wczesnej komuny, a wizytującej go delegacji PRL-owskiego Sądu Najwyższego oświadczył, że nowy kodeks karny u niego w rejonie „się nie przyjął”/), „duchowym bratem” wszystkich bezprawnie oskarżonych, jak choćby pan Kluska, wszystkich innych ofiar przestępczej (a i nierzadko zbrodniczej – vide sprawa pana Krzysztofa Olewnika) działalności organów „rządu warszawskiego” – jak nazywa go sam Grzegorz Braun.
 
Otóż sprawa ta pokazuje „jak w pigułce” jak pełen pogardy – pogardy dla prawa i pogardy dla obywateli - jest stosunek obecnych władz w Polsce, w tym policji, prokuratury i sądownictwa. I przy okazji jak są całkowicie pewne swoje bezkarności.
 
Geneza.
 
Oczywiście – nie można stwierdziwszy faktyczny stan rzeczy mający miejsce choćby w tzw. polskim sądownictwie – nie poruszyć zagadnienia genezy tego stanu rzeczy.
 
Wspomnieć należy wymordowanie polskich elit prawniczych – czy adekwatniej – większości polskich prawników w czasie II wojny światowej. Wspomnieć należy i akademię Duracza – szkołę kadr prawniczych przy Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego (UB) – która dawała dyplomy prokuratorów aktywistom partyjnym po bodajże 6 miesięcznym kursie, a dyplomy sędziów po kursie bodajże siedmiomiesięcznym. Fakt działalności tej akademii to bardzo wstydliwa sprawa dla obecnych sędziów i prokuratorów. Gdyby odtajnić listy absolwentów – okazałoby się zapewne, że całość obecnych istotnych stanowisk w sądownictwie i w prokuraturze obsadzają wyłącznie dzieci, a nawet wnuki absolwentów akademii Duracza!
 
Oczywiście konieczne jest wspomnienie powołania w Polsce ustawowego samorządu sędziowskiego pod koniec lat 50-tych XX wieku wraz z wprowadzeniem zasady, że o przyjęciu do zawodu sędziego decydują urzędujący sędziowie – gdy innych sędziów niż komuniści już praktycznie w polskim sądownictwie nie było.
 
Zwróćmy uwagę, że stan rzeczy w polskim (dokładniej, by użyć określeń pana Grzegorza Brauna „warszawskim”) sądownictwie sam w sobie jest dobitnym dowodem na konieczne przeprowadzenie w Polsce gruntownej dekomunizacji opartej o wzory norweskie. W Norwegii dzieciom kolaborantów zbrodniczej III Rzeszy zakazano pełnienia funkcji m.in. sędziego do trzeciego pokolenia włącznie. Fakty w Polsce słuszność takiego podejścia potwierdzają. Dzieci i wnuki stalinowskich kolaborantów zachowują się dokładnie jak oni i popełniają podobne zbrodnie – czy to w sądach, czy pracując w mediach… Teraz niestety, w związku z opóźnieniem lustracji, musimy w Polsce przyjąć zasadę co najmniej sześciu pokoleń lub kategorię zbrodni postkomunistycznej i zrównać takie zbrodni w charakterze prawnym z komunistycznymi i nazistowskimi.
 
Tu niech mi będzie wolno poczynić uwagę, że sędzia naczelnik wydziału karnego odwoławczego w Białymstoku, znany ostatnio ze skazania pewnego młodego chłopca, który jedynie korzystał z gwarantowanej przez Konstytucję RP swobody wypowiedzi – polecam dostępne transmisje w Internecie – jest przestępcą i medialnym oszustem wcale nie różnym od sędziego Korzeniewskiego z Wrocławia.
 
Wspomnieć wypada i wprowadzoną przez polskich komunistów zasadę prawa karnego mówiącą o prawie sędziego do swobodnej oceny dowodów. (W USA sądy orzekają na podstawie całokształtu materiału dowodowego – a w Polsce sędzia może sobie „swobodnie” wybierać między dowodami – wybierając np. nieprawdziwe i sfabrykowane…) Co ciekawe, w polskim prawie administracyjnym nadal obowiązuje zasada opierania wyroków na całokształcie zgromadzonego materiału dowodowego w danej sprawie, więc tę radosną twórczość swobodnego wybierania sobie dowodów, umożliwiającą „legalność” nawet najbardziej sprzecznych ze stanem faktycznym wyroków – komuniści wprowadzili tylko w prawie karnym. I utrzymują do dziś!
 
Warto również przypomnieć, że w PRL w postępowaniu karnym obowiązywała zasada „trójstopniowości”. W PRL pan Grzegorz Braun mógłby się jeszcze odwołać do Sądu trzeciej instancji – np. Najwyższego. (Podobna trój-instancyjność obowiązuje w USA.) A sędzia Korzeniewski wiedząc, że może być sprawdzany przez sędziów Sądu Najwyższego – pewno plótłby groteskowe ant-prawe bzdury cokolwiek ostrożniej. Tymczasem postkomuna tę trójinstancyjność zlikwidowała (za wyjątkiem wyroków skazujących na kary czynnego więzienia) – czyniąc obywatela jeszcze bardziej bezbronnym wobec lokalnych sitw i klik! I znacznie bardziej zdanym na ich łaskę czy niełaskę!
 
Konieczne następowe działanie!
 
Tego nie można tak zostawić! Zwracam się do wszystkich moich Rodaków w USA, w których piersiach biją jeszcze serca polskie, lub do tych z nas, którzy zachowali jeszcze choćby minimum rozsądku i właśnie – wynikłej z rozsądku troski o prawo. My przecież mamy rodziny w Polsce – a i wielu z nas chętnie by do Polski wróciło, gdyby zaistniały tam warunki sprzyjające pracy i rozwojowi. W końcu każdy z nas czasami odwiedza Polskę – i co - nas tak samo jak pana Grzegorza Brauna ma napaść kilku policjantów, a potem prokuratura i sąd nas „uwinnią”?
 
Zbombardujmy mailingiem politycznym Sekretarza Stanu, naszych kongresmenów i senatorów. Powiadamiajmy o naszej akcji znajomych dziennikarzy i wszystkie redakcje mediów. Poczynając od tak popularnych mniejszych i bardziej niezależnych rozgłośni radiowych – po największe! Powiadamiajmy osoby znaczące, do których warto pisać – choćby wpływowych pastorów protestanckich i całe duchowieństwo katolickie!
 
Wzory pism w załączeniu.
 
Zabierajmy się do dzieła! Powstań Polonio i pokażmy co potrafimy!
 
Polonio z innych krajów świata – róbcie to co my! Tak samo bombardujcie ministerstwa spraw zagranicznych i waszych parlamentarzystów! Powiadamiajcie Parlament Europy – ale koniecznie wszystkie osoby wybrane w waszych krajach.
 
Rodacy z Polski! Dołączcie się do nas i piszcie, najlepiej w obcych językach – do wszelkich organów UE. I domagajcie się odpowiedzi!
 
Taką akcję naprawdę jesteśmy winni wszystkim ofiarom komunistycznych i postkomunistycznych zbrodni sądowych, nie mówiąc o ofiarach przestępstw obecnej policji, prokuratury i sądów!
 
Ted Sokalski
 
Komandor-sługa.
 
 
Jan Kowalski
 
(…address…)
 
US Citizen
 
2015-03-14
 
 
 
Mr. John F. Kerry
 
Secretary of State
 
 
 
U.S. Department of State
2201 C Street NW
Washington, DC 20520
 
 
 
Dear Mr. Secretary,
 
In Poland on February 27, 2015, he was sentenced by a court in Wroclaw independent Polish presidential candidate, Mr. Gregory Braun. Braun's parents are citizens of the United States.
Gregory Braun is well known and popular, even among the Polish community in the US director of documentary films. The case, which was investigated in Wroclaw court relied on the fact that Mr. Braun was a spectator observer of police action in Wroclaw, during which police dispersed a legal demonstration of citizens. Mr. Braun was attacked by four police officers who pulled him out of the crowd of observers, knocked him to the ground, and handcuffed him - making unlawful arrests. He was a victim in this case. All the evidence in this case is completely clear and distinct.
 
Meanwhile, a court in Wroclaw, completely contrary to the evidence in the case of Mr. Gregory Braun, found him guilty. (There is no jury in Polish courts like we have in the U.S.A.) Since the last meeting of the court was broadcast on the Internet - it is clear that this case is a demonstration of how the post-communist Polish ruling elite are above the law and how they are completely unpunished.
 
This case draws our attention to another wider problem. Firstly, in Poland there are a lot of similar cases; the police, prosecutors and courts commit drastic crimes. Commonly known is the case of the murder of Mr. Krzysztof Olewnik, the son of a well-known entrepreneur, for whom kidnapping for ransom and murder was responsible as the organizer of a local crime prosecutor's office and the police. And there are many other similar cases.
This fact is associated with not performing in Poland decomunisation from family communist clans. Nowadays, “Polish” justice stems from the so-called Duracz’s Academy. It was a unit of the Communist secret police, who since 1945 "trained" communist activists for judges and prosecutors. The course lasted approx. 6 months. Those communist Polish activists arrived with the Red Army, and even they were not Poles.  Over 80% of Polish lawyers were murdered during World War II, by Germans and Soviets alike, because the Polish elite were especially targeted during the war.
And this problem is associated with the following broader problem - Poland is still ruled by communists, exactly people of communist secret services, who took over the real power in the 80s of the twentieth century and rule until today.
On April 10, they murdered a loyal friend and ally of America - President Lech Kaczynski and 95 others in an attack common with Mr. Putin, in which, as the facts show, Russia was preparing the staging of the crash site - creating a false picture for the media that the murdered were killed in a plane crash.
Today, even the facts gathered by the Polish Parliamentary Team investigating thisplane crash” on 10 April 2010, in which team work were involved scientists from the USA (Professor Wiesław Binienda, Professor Cris Ciszewski et al.) - allow you to be led as entirely to a conclusion that what the Russians showed in the media is the only staging the crash site, and the so-called Anodina’s Committee Report presented by the Russians is one big forgery. It was a forgery and according to scientists from the US it is just proved.
 
So, Secretary Kerry,
 
please tell me why our policy removes the communist dictators from countries such as Iraq and Libya - and actually still tolerates the ruling Communist Polish? Why do we tolerate the lack of decomunisation of Poland and Stalinist family clans in the judiciary in this country?
What are you going to do about it?
What are you going to do, especially for those drastic court crimes happening in Poland, also affecting family members of US citizens and even US citizens? Because there are a lot of these cases; ethnic Polish community media write about them. What are you going to do to the evidence that the Anodina’s Committee Report is a forgery? How do you want to contribute to the clarification of the case of the death of loyal friend and ally of America, Polish President Lech Kaczynski? And how will you act to punish those guilty of this heinous crime?
I look forward to your written response.

 
With all due respect,
 
Jan Kowalski.
 
 
Jan Kowalski
 
(…address…)
 
US Citizen
 
2015-03-14
  
 
Dear Senator  (...name...)

 
I give to you a copy of my letter to the Secretary of State, Mr. John F Kerry. I ask you a question: what are you going to do about the problems described in this letter?
I look forward to your written response.

 
With all due respect.
 
 Jan Kowalski 

______________________________________________________

Miałem (…) rozmowę z przyjaciółmi księżmi. Wszyscy obawiamy się tego, co ma nadejść...


SZKODA, ŻE PAPIEŻ FRANCISZEK TAKI STARY A TAKI GŁUPI I PCHA SIE DO PIEKŁA​ - MK
 

Ojciec Anonim: Miałem (…) rozmowę z przyjaciółmi księżmi. Wszyscy obawiamy się tego, co ma nadejść


 

List email od anonimowego księdza do redakcji dziennika „The Remnant”

Na całym świecie widzimy kardynałów, arcybiskupów i biskupów aprobujących zachowania, które są jednoznacznie potępione przez papieży i sobory z poprzednich wieków. Gdy słucham i oglądam te wydarzenia, w moim umyśle w kółko słyszę zdanie: „dym szatana wszedł do świątyni”. Czy to możliwe, że to wszystko, co się dzieje, to naprawdę dzieło szatana? Nie jestem gotowy, aby stwierdzić, że jest, ale w moim sercu obawiam się, że może być to prawdą. Jeśli jest, to prawdą może być również to, że wielu członków naszej hierarchii nie należy do Chrystusa.      
Miałem na temat tego wszystkiego rozmowę z przyjaciółmi księżmi. Wszyscy obawiamy się tego, co ma nadejść. Nikt z nas nie czuje, że dalej stoimy na doktrynalnych, solidnych podstawach. Wszyscy czujemy się zażenowani za każdym razem, kiedy Franciszek staje przed grupą dziennikarzy. Co jeszcze powie? Jak będzie strofować tych, którzy wiernie służą Chrystusowi? Jak będzie bił nas tym razem?

Jeden z moich przyjaciół księży zapytał mnie podczas rozmowy, co zrobię, jeśli Kościół formalnie zatwierdzi to, co wcześniej formalnie potępił. Musiałem przyznać szczerze, że prawdopodobnie będę musiał opuścić posługę kapłańską. Przyznał, że pewnie nie będzie miał wyboru, by zrobić to samo.

Moją najgłębszą obawą jest to, że jeśli papież Franciszek nadal będzie popychał Kościół ku herezji, to możemy przeżyć wojnę wśród wiernych, która sprawiłaby, że sprzeciw arcybiskupa Marcela Lefebvre’a po Soborze Watykańskim II będzie wydawał się prostym sprzeciwem!

Wiem, że zrozumiesz, dlaczego nie podpisuję się moim imieniem pod tym emailem.

Niech Bóg zachowa swój Święty Kościół od sił, widzialnych i niewidzialnych, wewnątrz i na zewnątrz, które dążą do zniszczenia Go. Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi!

Ojciec Anonim

Życzymy tego wszystkim kapłanom, i przede wszystkim modlimy się nich, by mieli odwagę trwać przy nauczaniu Kościoła Chrystusowego, i aby nigdy nie odeszli od kapłańskiej posługi w prawdzie – choćby mieli zostać odtrąceni przez heretycką hierarchię, która sprzeciwiłaby się nauczaniu Kościoła.

(źródło: ‘Afraid of Pope Francis’: A Sobering Email from Father Anonymous)

 

za:https://franciszekfalszywyprorok.wordpress.com/2015/03/16/ojciec-anonim-mialem-rozmowe-z-przyjaciolmi-ksiezmi-wszyscy-obawiamy-sie-tego-co-ma-nadejsc/


______________________________________________________

PORTAL PCH24.PL PREZENTUJE…   

Nieważne, co się dzieje.
Ważne, kto informuje.   

POSTĘPOWA TV 

   

Czy czasem, kiedy oglądasz programy informacyjne, nie masz wrażenia, że żyjesz w zupełnie innym świecie niż ten, o istnieniu którego przekonują Cię telewizyjni mędrcy?   

   

Czy nie wydaje Ci się, że słowa, których używasz na co dzień, w ustach prezenterów i celebrytów nabierają nagle zupełnie innego znaczenia?   

   

Czy nie myślisz czasem mimowolnie, że ktoś po prostu… robi sobie z Ciebie żarty?   

   

NADSZEDŁ CZAS, ABY ZAŻARTOWAĆ I Z NICH!   

   

Cytat, którym rozpoczęliśmy ten list, zapewne brzmi dla Ciebie znajomo. Nic dziwnego – jest on parafrazą słynnych słów Józefa Stalina: „Nieważne, kto głosuje. Ważne, kto liczy głosy”.   

   

Nieprzypadkowo uczyniliśmy te słowa mottem Postępowej TV. Współczesne liberalne media posługują się bowiem podobnymi metodami bezczelnej manipulacji, jakimi posługiwali się prominenci komunistycznego ustroju. A wszystko to w jeszcze bardziej zwyrodniałej formie – zasłaniając się maską „wolności słowa”…   

   

Pamiętamy jednocześnie frazę, którą wypowiedział wielki poeta Zbigniew Herbert, nawiązując do Adama Michnika, ojca chrzestnego tych mediów: „Ideologia tych panów, to jest to, żeby w Polsce zapanował »socjalizm z ludzką twarzą«. To jest widmo dla mnie zupełnie nie do zniesienia. Jak jest potwór, to powinien mieć twarz potwora”.   

   

Uruchomiliśmy Postępową TV właśnie po to, aby tę twarz obnażyć. Aby pokazać, że gładkie lica prezenterów serwisów informacyjnych kryją zgniliznę. Aby udowodnić, że szeroki uśmiech na ich twarzach tak naprawdę nie jest uśmiechem, ale grymasem złości. Aby nasi widzowie w szeregu ich idealnie białych zębów dostrzegli złowieszcze kły.   

   

Aby wreszcie oni sami, zobaczywszy swoją prawdziwą twarz jak w lustrze, przerazili się tym, co widzą i – kto wie? – doznali wreszcie opamiętania?   

   

Soczewka Kontaktowa  

   

Mamy zaszczyt przedstawić Ci Postępową TV – stację, która kumuluje w sobie wszystkie najgorsze cechy salonowych mediów III RP:   

  • jest skrajnie nieobiektywna,  
  • uparcie lansuje lewicową ideologię,  
  • gardzi wartościami katolickimi i patriotycznymi,  
  • uważa się za lepszą od Polski i Polaków.  

Wykreowaliśmy kilka jakże charakterystycznych postaci. Z ekranu przemówią do Ciebie m.in. prof. Juliusz Kopydłowski – postać o wykształceniu tak wątpliwym, jak wątpliwa jest jego postawa etyczna, ekspert od spraw wszelakich, mimo że nie zna się praktycznie na niczym. Z reguły jest on gościem Iwo Grabarza – aroganckiego, cynicznego gospodarza studia. Sekunduje mu żwawy reporter Alan Kiełbasa – specjalista od obraźliwej ironii i demonstrowania pseudomłodzieżowego luzu.   

   

Zachęcamy:   

   

Dzięki temu będziesz na bieżąco ze wszystkim, co dzieje się w redakcji nowej stacji – i zapewnisz sobie ogromną dawkę mądrego śmiechu.   

   

Dlatego raz jeszcze zachęcamy: śledź działania Postępowej TV!   

   

Z serdecznymi pozdrowieniami,
Ekipa Postępowej TV   



______________________________________________________

REKOLEKCJE Z O. J. M.

______________________________________________________

BRAUN W BIAŁYMSTOKU


Jedyny kandydat na prezydenta RP u którego Rodzina, Tradycja, Wiara i
zdrowe podejście do Własności Prywatnej

jest na właściwym miejscu:

Fascynujące spotkanie z Grzegorzem Braunem w Białymstoku 1/4

https://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=3NkJL-nLyeI



Fascynujące spotkanie z Grzegorzem Braunem w Białymstoku 2/4