2014-12-Grudzien

2014-12-grudzien IWarto odświeżyć pamięć : )
Zapraszamy :Grudzień  2013 - CLICK


RADIO CHRYSTUSA KRÓLA
 Jeśli chcesz słuchać RADIA-SZUKAM-
SŁUCHAJ - CLICK

ORĘDZIE NOWOROCZNE NA ROK 2015 OD TRÓJCY ŚWIĘTEJ

NIECH BĘDZIE UWIELBIONA TRÓJCA PRZENAJŚWIĘTSZA I MARYJA NIEPOKALANIE POCZĘTA.

 -szukam-

    "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stalo,
a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.(...) Na świecie było Słowo, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli dał moc, aby stali się dziećmi Bożymi. Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami.
I oglądaliśmy Jego chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy".


ORĘDZIE TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ NA 2015 ROK.

BÓG OJCIEC MÓWI

NA PRZYWITANIE NADCHODZĄCEGO 2015 ROKU DAM WAM ZNAK OPATRZNOŚCI BOŻEJ,  A KAŻDY ZROZUMIE TAK, JAK BĘDZIE CHCIAŁ.
Jak do tej pory rządzący w Moim Kościele tłumaczą wiele znaczeń według swoich ludzkich wypaczeń. Ja Bóg Stworzyciel świata proszę grzeszników o zrozumienie jak ważne jest Moje Ojcowskie Słowo, a grzesznicy - stworzenia Moje wzbudzają tylko w sercach ludzkich niepokoje. Wiele tłumaczeń nie jest zgodnych z Moją wolą. Proszę do tej pory o uświęcenie pierwszej niedzieli w miesiącu i poświęcenie jej Mnie Bogu Wszechmogącemu.  Niestety, muszę zgadzać się z wolą ludzi błądzących i akceptować ich demoniczne tłumaczenia, a oni nawet nie proszą o Moje wybaczenie.
 Jeśli w dalszym ciągu lud Mój będzie panoszył się na Mojej planecie Ziemi, to niebawem wszystko się zmieni, bo zło się rozpleni, gdyż siły demoniczne są bardzo liczne, a szczególnie w Moim Kościele katolickim począwszy od papieża Franciszka, który stara się raczej przypodobać grzesznej ludzkości, a która do Mnie wielkie pretensje o wszystko rości. JA BYŁEM - JESTEM  I  BĘDĘ, a wy  grzeszna ludzkości ulegacie demonicznej poświacie. Kaleczycie i zabijacie Moje niewinne stworzenia i maltretujecie je już od urodzenia. Młodzieży nakazujecie wielbić Mojego wroga, a tym samym w ich sercach panuje wieczna trwoga. Do młodych ludzi podchodzicie wypaczając Przykazania Moje Boże i nakazujecie, aby roślinność rodziła się nawet na ugorze.
Mój Syn ciągle cierpi za wasze grzechy pychy i dlatego dla was czas pszyszłości zaplanowałem bardzo lichy. Gdy nie wywyższycie Mojego Syna na KRÓLA, to wkrótce na planiecie Ziemi rozpocznie się ​zachłanna awantura.
Ludzie są zachłanni na wszystko. a w ich duszach jest straszne "błota trzęsawisko".

        NIE OBIECUJĘ WAM POPRAWY, BO TO OD WAS LUDZI ZALEŻY, JAK TEN NOWY ROK BĘDZIE BIEŻYL.   

Grzech nieczystości, morderstwa i molestowania spowoduje, że nawet przyroda nie wytrzyma chemicznego atakowania. Chemia wszędzie: w powietrzu, wodzie i w organizmach waszych spowoduje, że choroby śmiercionośne powstaną na oczach waszych.A miałem takie piękne nadzieje, że mądrość ludzka będzie oparta na Przykazaniach Bożych i sam Bóg będzie przyszłość tworzył. Skoro wolicie przestrzegać zasady lucyferyczne, to nieszczęścia w tym roku będą liczne.  Lecz Ja zawsze ciągle czekam na was i kolejny raz z wykonywaniem wyroków Moich zwlekam.


Błogosławiony, kto się boi Pana​, kto chodzi Jego drogami. Sercami waszymi niech rządzi Chrystusowy pokój. Słowo Chrystusa  niech w was przebywa z całym swym bogactwem"​.

  PAN JEZUS.

   OTO NADCHODZI WASZ ZBAWCA I WASZ KRÓL SPRAWIEDLIWOŚCI 

 A ZIEMI WASZA POWINNA CHĘTNIE PRZYJMOWAĆ MNIE W GOŚCI.
OTO NADCHODZI TEN, KTÓRY WINIEN BYĆ KRÓLEM,
 A WTEDY CAŁA ZIEMIA POWINNA ŚPIEWAĆ JEDNYM BOŻYM CHÓREM.
 " VIVAT CHRISTUS REY" - A NA ZIEMI TRWAŁBY RAJ 

                    Jezus powinien być z radością wyczekiwany, a Ja byłem i jestem przez ludzi przeganiany.

           No tak - wy grzeszna i przebiegła ludzkości, najbardziej są Mi wierni ludzie prości. Wierzą bo "uwierzyli".
    JA JESTEM POSŁUSZNY OJCU SWEMU I WSZYSTKO ZALEŻY OD NIEGO.
Choć Mnie pozwala od siebie na wszystko, to nie może patrzeć na to grzeszne  trzęsawisko
 Jest Mi przykro, że osoby duchowne w Moim katolickim Kościele okazali się, jako okrutni mąciciele.

 Powtarzam to już wiele razy - macie jeszcze szansę uczynić Mnie waszym KRÓLEM, a zło od was wyprowadzę.
 ZAWIERZENIE WASZEGO NARODU I PAŃSTWA, A ODEJDZIECIE OD POGAŃSTWA.
WÓWCZAS INNE PAŃSTWA PÓJDĄ ZA PRZYKŁADEM WASZYM  
 I POMAŁU ZIEMIA BĘDZIE OTACZANA NIEBIAŃSKIM BŁOGOSŁAWIEŃSTWEM NASZYM. 

                                             

*********************************************

 

    Przybądź Duchu Święty, spuść z niebios wzięty światła Twego strumień.
Przyjdź Ojcze ubogich,
Przyjdź dawco darów mnogich, przyjdź światłoći sumień.

DUCH ŚWIĘTY.

 JA, DUCH ŚWIĘTY NIE MOGĘ BYĆ POMINIĘTY.
NAPEŁNIAM WASZE SERCA POKOJEM I BOŻYMI NATCHNIENIAMI I OSTRZEGAM WAS UPOMNIENIAMI.
     O DARY DUCHA ŚWIĘTEGO MÓDLCIE  SIĘ I DO POMNAŻANIA WIARY W LUDZIACH PRZYCZYNIAJCIE SIĘ.

Bogarodzico Dziewico, Bóg, którego świat nie może ogarnąć, stał się człowiekiem i ukrył się w Twoim łonie.
Szczęśliwa jesteś Najświętsza Panno Maryjo i godna wszelkiej chwały, bo z Ciebie się narodziło Slońce
 Sprawiedliwości, Chrystus, który jest naszym Bogiem".

MATKA BOŻA.

MÓDLCIE SIĘ DO TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ  W POKORZE, ABY POMOGŁA WASZE SERCA OTWORZYĆ.
MACIE OD TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ WIELE ORĘDZI,
TRZEBA TYLKO CHCIEĆ DEMONÓW Z WASZEGO ŻYCIA PRZEPĘDZIĆ.

 Ponieważ nie wykonujecie Jej poleceń,
ponieważ nie respektujecie Jej zaleceń,
ponieważ na Moje słowa i cuda nie reagujecie,
ponieważ święte rzeczy zamieniacie w śmiecie,
ponieważ hańbicie Najświętsze Ciało Jezusa Chrystusa w Komunii Świętej,
ponieważ lekceważycie Boże Łaski wagi niepojętej,
ponieważ Boga zrównujecie z grzesznikami,
to teraz przypaczcie się, czy każdy z was tak chciałby być traktowany?
Czy każdy z was chciałaby być okrutnie ciągle biczowany?
Postawcie się w miejscu Boga Wszechmogącego i Jego Syna nieustannie zamęczanego, oraz Ducha Świętego
bezradnie patrzącego i jak zareagowalibyście wy ludzie, bo tymczasem, to ulegacie demonicznej ułudzie. 
Bóg Ojciec ciągle obiecuje, że powie "dość", ale jak widzimy, wy sami macie takiego życia dość.
Tylko narzekacie i narzekacie nawzajem na siebie, a nic nie czynicie, aby wasze życie podobało się Trójcy
Przenajświętszej w Niebie.
Potrzeba tak niewiele, tylko oddanie wszystkiego Jezusowi Chrystusowi KRÓLOWI, bo wszystko i tak nalęży do Niego. Lecz On chce oddania Jemu waszej wolnej woli, a zaprowadziłby Boży ład na ziemi powoli.
Na ziemi panowałby Boży ład i porządek i nigdy nie byłoby rzezi i grobów niewiniątek.
Wszyscy ludzie mieliby co jeść i nie byłoby demonów chcących wasze dusze zwieźć.
Niepotrzebne byłyby wojny i kataklizmy i nie byłoby więcej żadnej na was blizny.

 MY W NIEBIE NIE ROZUMIEMY, ŻE WYBIERACIE "ZŁO" I KONSEKWENCJE JEGO I CHCECIE BYĆ PROWADZENI
PRZEZ RZĄD ŚWIATOWY CHARAKTERU  DEMONICZNEGO, ZIEJĄCEGO ŚMIERCIĄ I ZNISZCZENIEM A TAKŻE
LUCYFERA ZNIEWOLENIEM.

   

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Co zwiastuje nadejście czasów ostatecznych?

Co zwiastuje nadejście czasów ostatecznych? Prześladowania, kataklizmy, głód, klęski żywiołowe. Wszystkie te znaki dostrzegamy coraz wyraźniej w obecnych czasach. Unicestwienie rodziny to również znak zbliżającego się końca... Żyjemy w bardzo niebezpiecznych czasach, dlatego proroctwo Jezusa jest dla nas ostrzeżeniem. Jakie to ostrzeżenie? Jak obronić się przed atakami sił ciemności, które nas nieustannie atakują i będą te ataki wzmagać?

Posłuchaj ojca Augustyna Pelanowskiego:

https://www.youtube.com/watch?v=-8YsF4GcsQY

 


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________


28 grudnia 2014 Pierwsza Niedziela po Narodzeniu Pańskim. Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa - Okres Bożego Narodzenia
      
 
   
 

Łk 2, 22-40

 

Gdy upłynęły dni Ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.
A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:
Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu
w pokoju, według Twojego słowa.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela.
A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz prze niknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.
Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.
A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskie go, wrócili do Galilei, do swego miasta Nazaret.
Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

 
*****************************************************************************************************************************
  Błogie wzruszenie ogarnia nas wszystkich,
Gdy wspominamy dom nazaretański,
W którym Zbawiciel prowadził ukryte
Przed światem życie.

 Ucząc się pilnie rzemiosła Józefa,
Posłuszny zawsze przybranemu ojcu,
Jezus dojrzewał w pokornym wysiłku
Skromnego cieśli.

  Czysta Małżonka Józefa i Matka
Bożego Syna, obu im służyła,
Niosąc zmęczonym swą pomoc i ulgę
W codziennych troskach.

 Wy, którym trudy, obawa, ubóstwo
Nie były obce, wysłuchajcie dzisiaj
Ludzi znękanych, co proszą z ufnością
O Waszą pomoc.

  Tobie, o Jezu, składamy podziękę
Za wzór świętości życia rodzinnego;
Bądź uwielbiony z Twym Ojcem i Duchem
Przez całą wieczność. Amen.

Rodzinne święta

Jest wielu ludzi, nawet wierzących, którzy nie lubią Wigilii świąt Bożego Narodzenia. Na samą myśl, że trzeba je jeszcze raz przeżyć, do oczu ich cisną się łzy. Wszyscy oni są więźniami samotności. Wigilijny wieczór, rok w rok, potęguje dramat ich nieszczęścia. Dzieje się tak z tej racji, że święta Bożego Narodzenia posiadają charakter rodzinny. Wchodząc do betlejemskiej groty, spotykamy szczęśliwą Rodzinę. Młoda Matka, równie młody jej mąż i maleńkie Dziecię w ich kochających rękach. To nic, że chłodno, ubogo i boli odrzucenie przez znajomych. Są szczęśliwi, bo tworzą kochającą się Rodzinę. Nikt z nich nie jest samotny. Każdy jest potrzebny; Maryja Dziecku i mężowi; Józef żonie i Jezusowi, a Niemowlę Matce i Józefowi. Oto sekret rodzinnego szczęścia. Każdy jest autentycznie potrzebny pozostałym członkom wspólnoty rodzinnej.

Spróbujmy ustalić, jakie elementy są konieczne do budowy szczęścia rodziny. Na pierwszy plan należy wysunąć spotkanie przy stole. Stół gromadzi w jedno członków rodziny. Przy nim mogą sobie spojrzeć w oczy, wymienić uśmiechy, porozmawiać, podzielić się własnymi przeżyciami, wzajemnie wysłuchać. Dla budowy atmosfery rodzinnej spotkanie przy stole stanowi jeden z podstawowych warunków. Niedoceniony jest również fakt spożywania tego samego posiłku. Wszyscy jedzą tę samą zupę, to samo drugie danie, ten sam deser. Prawdę o twórczym działaniu jednego pokarmu najłatwiej odkryć, gdy na biwaku wszyscy jedzą z jednego kotła.

Ten sam pokarm jednoczy. A w kochających się rodzinach nawet przygotowanie tego pokarmu jest wspólnym dziełem. Ojciec obiera ziemniaki, syn wałkuje ciasto na makaron, córka przygotowuje jarzynę do zupy lub owoce na kompot. Każdy trudzi się dla wszystkich i każdy korzysta z trudu pozostałych.

Obok spotkania przy stole ważnym elementem szczęścia rodzinnego jest mieszkanie. Chodzi o przysłowiowe cztery ściany oddzielające rodzinę od świata, dające poczucie bezpieczeństwa, umożliwiające stworzenie własnego świata, w którym każdy może być sobą, w którym czuje się dobrze. Same jednak ściany nie czynią jeszcze domu. Betlejemska stajnia nie zasługuje na miano mieszkania, a jednak stała się najszczęśliwszym domem dla milionów ludzi na świecie. Potrzebne były jej ściany dla odcięcia Tajemnicy jej wnętrza od chłodu i ciemności nocy. Święta Rodzina w pierwszych latach życia Jezusa kilkakrotnie zmieniała miejsce zamieszkania i ciągle tułała się po cudzych kątach. Mimo to jednak była zawsze szczęśliwą rodziną. Tajemnica jej szczęścia ukryta była we wnętrzu ich serc, w ich wzajemnej miłości.

Jest jeszcze jeden istotny element szczęścia rodzinnego — dziecko. Ono otwiera rodzinę ku przyszłości. Dziecko jest żywą nadzieją całej rodziny. Rodzice wychowujący dziecko mają zawsze na uwadze lepszy świat aniżeli ten, w którym sami żyją. Wszystkie ukryte własne pragnienia i niespełnione nadzieje chcą widzieć zrealizowane w swoim dziecku. Im więcej dzieci w rodzinie, tym więcej jest tych nadziei.

Może w naszych rozważaniach zbyt często pojawia się temat domu i rodziny. Ale czy można znaleźć inny, równie ważny? W rodzinie człowiek przychodzi na świat i dla szczęścia rodziny, własnej lub cudzej, winien poświęcić swoje życie. Tylko taka praca ma sens. Parafia złożona ze szczęśliwych rodzin będzie parafią szczęśliwą. Naród zbudowany ze szczęśliwych rodzin będzie narodem szczęśliwym. Ludzkość stworzona ze szczęśliwych rodzin stanie się jedną szczęśliwą rodziną. Wiedział o tym Bóg, skoro przychodząc na ziemię od pierwszego dnia objawia swoją tajemnicę w Świętej Rodzinie.

Ks. Edward Staniek

 

Modlitwa do Świętej Rodziny
Boże, Ty z miłości do nas posłałeś Jednorodzonego Syna,  by każdy, kto w Niego wierzy nie zginął, lecz mógł mieć życie wieczne i w Świętej Rodzinie dałeś nam wzór życia. Spraw, abyśmy złączeni wzajemną miłością naśladowali w naszych rodzinach Jej cnoty.

 

Najświętsza Rodzino, obrazie Trójcy Przenajświętszej na ziemi, wspomagaj nas w naszych potrzebach. Wierzymy, że ze szczególną miłością spojrzysz na każdą rodzinę. Niech każda rodzina stanie się świątynią Bożą, w której panuje wzajemna miłość i pokój.

Najświętsza Rodzino, której Opiekun - św. Józef jest wzorem miłości ojcowskiej, Matka Najświętsza - miłości macierzyńskiej, a Dziecię Jezus - posłuszeństwa i miłości synowskiej, oddajemy się pod Twoją opiekę prosząc, by rodzice i  dzieci, starzy i młodzi byli złączeni Twoją miłością.

Z wiarą i ufnością przedstawiamy Tobie pragnienia i potrzeby wszystkich rodzin.

Prosimy Cię za małżonków o umocnienie ich wzajemnej miłości; za rodziców oczekujących z niepokojem i nadzieją na mające urodzić się im dziecko. Za rozwijające się dzieci, które napełniają domy radością, za młodzież, w której budzi się miłość i za narzeczonych, którzy z godnością przygotowują się do małżeństwa. Za ludzi starych, którzy z dnia na dzień zbliżają się do domu Ojca. Za te rodziny, w których są bezrobotni, którym brakuje chleba powszedniego, za dzieci zaniedbane i porzucone, za wdowy i sieroty, za chorych i cierpiących, by doznawali życzliwej opieki ze strony bliźnich.

Prosimy za rodziny rozbite i te, które dążą do rozwodu. Niech w ich krytycznym położeniu odnowi się prawdziwa miłość, a wygaśnie niechęć i egoizm.

Najświętsza Rodzino z Nazaretu broń nasze rodziny, którym zagraża tak wiele niebezpieczeństw i prowadź je drogą ewangelicznych błogosławieństw. Amen.

 
https://www.youtube.com/watch?v=Guvuw9nin4c
 

Nowenna przed zawarciem małżeństwa

NOWENNA PRZED ZAWARCIEM MAŁŻEŃSTWA

DZIEŃ PIERWSZY - WDZIĘCZNOŚĆ

W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was
(1 Tes 5, 18)

Dziękuję. To słowo wypowiadamy gdy przyjmujemy coś w darze. Wdzięczność zatem jest nasza postawą wobec daru i jego dawcy.
Wszystko co do tej pory otrzymaliśmy w naszym życiu od kogokolwiek, pochodzi od samego Stwórcy, jest wyrazem Jego nieskończonej Miłości względem nas.

Panie Boże! W pierwszym dniu nowenny kierujemy do Ciebie nasza modlitwę wdzięczności, wyrażając w niej naszą miłość do Ciebie, naszego Pana i Zbawcy.
- Za to, że dałeś nam samego Siebie w darze, że Jesteś Bogiem żywym i wciąż obecnym.
Dziękujemy Ci, Panie.
- Za to, że dałeś nam życie, za to kim jesteśmy.
Dziękujemy Ci Panie.
- Za to, że postawiłeś na naszej drodze kochana osobę, z którą chcemy dzielić dalsze życie i której możemy powiedzieć "jak dobrze, że jesteś".
Dziękujemy Ci Panie
- Za naszych rodziców, dziadków i innych członków rodziny, za duszpasterzy, katechetów, nauczycieli i przyjaciół, od których otrzymaliśmy dar wiary, łaskę chrztu i życie w Kościele.
Dziękujemy Ci Panie.

Chcemy w tej postawie dziękczynienia trwać, gdyż ludzie wdzięczni są radośni i szczęśliwi, i nic nie jest w stanie im tej radości odebrać, ponieważ wciąż mają tysiące powodów do dziękczynienia.

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...


DZIEŃ  DRUGI - ŚLUBUJĘ  CI  MIŁOŚĆ

Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje. (1 Kor 13, 4-8a).

Miłość prawdziwa nie jest uczuciem, które może być płynne i niestałe, lecz zakorzenia się w woli człowieka i wyraża postawę całej osoby. Jest to miłość wierna w pomyślnym i trudnym czasie, miłość na dobre i złe. Małżeństwo odzwierciedla miłość, która łączy Chrystusa z Kościołem. Mąż jest i powinien być obrazem Chrystusa, natomiast żona- Kościoła.

Ślubować miłość to:
- Oddać Bogu siebie samego i tę drugą osobę, która jest bezpośrednim adresatem przysięgi małżeńskiej;
- Stać się bezinteresownym darem dla drugiej osoby;
- Wziąć odpowiedzialność za jej prawdziwe dobro, za spełnienie jej powołania;
- Nieustannie pomagać jej w drodze do świętości i zbawienia;
- Wyrzec się prób podporządkowania drugiego człowieka sobie i swoim planom;
- Podjąć wysiłek wzajemnego wychowania do miłości, a jest to praca, która trwa przez całe życie.

Panie Boże! Wejrzyj prosimy na naszą miłość i naucz nas pięknie kochać. Otwórz nasze serca, uwolnij je od egoizmu i uzdolnij do miłości prawdziwe ofiarnej. Spraw, Panie, abyśmy umieli stać się dla siebie wzajemnym darem.
Maryjo, Matko pięknej miłości- módl się za nami

Ojcze nasz....
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...


DZIEŃ  TRZECI - ŚLUBUJĘ  CI  WIERNOŚĆ

Faryzeusze przystąpili do Jezusa, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę?I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela( Mt 19, 3-6).

Wierność jest trwaniem w raz przyjętej postawie daru i oznacza stałość w dochowaniu danego słowa. To trwanie jest świadomym wysiłkiem nieustannego ponawiania wyboru. Nie dzieje się to bez żadnego trudu. U każdego człowieka łatwo o egoizm i pragnienie niezależności. Tylko Bóg może dać małżonkom moc trwania w wierności, gdyż On jest wierny. Dochowanie wierności w małżeństwie ma tak wielkie znaczenie, że Pan Bóg poświęcił jej aż dwa z 10 przykazań. Mąż i żona, ślubując wierność oddają się sobie w sposób całkowity. Ta decyzja wiąże się z odrzuceniem wszelkich pokus fizycznych, zaangażowań uczuciowych podważających więź małżeńską i innych okoliczności sprzyjających złamaniu przysięgi. Panie Jezu! Ty powiedziałeś, że każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa(Mt 5,28).

Zawierając sakrament małżeństwa pragniemy należeć tylko do siebie, chcemy, aby nasze ciała były wzajemnym, wyłącznym darem Cię, daj nam łaskę, abyśmy umieli dochować sobie wierności.

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...


DZIEŃ  CZWARTY - ŚLUBUJĘ  CI  UCZCIWOŚĆ  MAŁŻEŃSKĄ

Bracia: Ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. Bóg zaś i Pana wskrzesił, i nas również swą mocą wskrzesi i z martwych.
Czyż nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusa?
Ten zaś, kto się łączy z Panem, jest z Nim jednym duchem. Strzeżcie się rozpusty: wszelki grzech popełniony przez człowieka jest na zewnątrz ciała; kto zaś grzeszy rozpustą przeciwko własnemu ciału grzeszy.
Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie? Za wielką bowiem cenę zostaliście nabyci. Chwalcie więc Boga w waszym ciele! (1 Kor 6, 13c-15a.17-20)
Uczciwość wywodzi się od słowa "uczcić" i wyraża element czci w odniesieniu do tego co święte. Małżonkowie mają utrzymywać ciało własne w świętości i we czci(por. 1 Tes 4, 4),gdyż poprzez sakrament stają się szczególnymi uczestnikami Bożej miłości i świętości. W swoim pożyciu nie mogą się uciekać do praktyk, które zaprzeczają godności osoby ludzkiej.

Między małżonkami panuje równość praw i żona nie rozporządza własnym ciałem lecz jej mąż; podobnie tez i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona (1 Kor 7, 4). Należą wzajemnie do siebie i są jednością.

Panie Boże! Wspomóż nas swoją laską, aby nasza droga w małżeństwie była drogą uczciwości i wzajemnego uświęcenia. Pragniemy, Boże, abyś zawsze mógł z nami przebywać i aby nasza miłość przynosiła Ci chwałę.
Święty Józefie, patronie rodzin, miłośniku czystości i wzorze uczciwości, uproś nam tę laskę u Boga.

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...


DZIEŃ  PIĄTY - ŚLUBUJĘ  CI,  ŻE  CIĘ  NIE  OPUSZCZĘ  AŻ  DO  ŚMIERCI

Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej?
Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Ale w tym wszystkim odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmieć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani Moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym (Rz 8, 35.37-39).

Nowożeńcy, wypowiadając te słowa w chwili ślubowania małżeńskiego, zobowiązują się do miłości heroicznej, zdolnej pokonać wszelkie trudności i wiernej aż po grób. Dochowanie wierności w ten sposób jest bardzo trudne, ale jest możliwe, gdy oprzemy swoje życie na Bogu, który jest Miłością. Ojciec Święty pisze- miłość tego rodzaju nie jest bowiem przelotnym uczuciem, ale trwałą mocą moralną, wytężonym poszukiwaniem dobra bliźniego, nawet za cenę osobistej ofiary (Orędzie na Dzień Pokoju 1994, nr 2)
Miłość wierna do śmierci jest wielkim umocnieniem małżonków w drodze do świętości, jest również znakiem i oparciem dla dzieci, które przyglądając się kochającym rodzicom, nabierają ufności, że prawdziwa miłość istnieje.

Panie Boże! Chcemy być razem w zdrowiu i chorobie, w dobrej i złej doli, dopóki śmierć nas nie rozłączy. W Twoje ręce, Panie, składamy całe życie, nasze radości i troski. Błogosław naszemu małżeństwu i wspomóż nas Swoją łaską, abyśmy umieli wypełnić to, co będziemy sobie ślubować.

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...


DZIEŃ  SZÓSTY - RODZINA  TWORZY  WSPÓLNOTĘ  OSÓB
Bracia: zachęcam was ja, więzień w Panu, abyście postępowali w sposób godny powołania, jakim zostaliście wezwani, z całą pokorą i cichością, znosząc siebie nawzajem w miłości.
Usiłujcie zachować jedność Ducha dzięki więzi, jaką jest pokój. Jedno jest ciało i jeden Duch, bo też zostaliście wezwani do jednej nadziei, jaką daje wasze powołanie.
Jeden jest Pan, jedna wiara, jeden chrzest. Jeden jest Bóg i Ojciec wszystkich, który działa ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich (Ef 4, 1-6)

W zamyśle Bożym, rodzina została utworzona jako wspólnota życia i miłości. Wszyscy członkowie rodziny każdy według własnego daru, maja łaskę i odpowiedzialny obowiązek budowania dzień po dniu komunii osób, tworząc z rodziny szkołę bogatszego człowieczeństwa. Dokonuje się to poprzez łaskę i miłość wobec dzieci, wobec chorych i starszych; poprzez wzajemną codzienna służbę wszystkich; poprzez dzielenie się dobrami, radościami i cierpieniami takiego rozumienia więzi w rodzinie uczy nas Ojciec Święty w adhortacji apostolskiej Familiaris Consortio (FC 21)

Panie Boże! Powołałeś nas do małżeństwa .Pobłogosław dom, który chcemy stworzyć. Spraw, prosimy, aby nasza rodzina stała się wspólnotą osób, które się kochają i które chcą służyć Tobie, Panie.

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...


DZIEŃ  SIÓDMY - RODZINA  SŁUŻY  ŻYCIU

Bóg rzekł: Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad całą ziemią i nad wszelkim płazem. Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. Po czym im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną: abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszelkim płazem. A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre (Rdz 1, 26-28.31a).

Płodność jest owocem i znakiem miłości małżeńskiej. Bóg, stwarzając mężczyznę i kobietę, uczynił ich swoimi współpracownikami w przekazywaniu życia. Jest to wielkie i odpowiedzialne zadanie, jest to również dowód zaufania, jakim Bóg obdarzył małżonków. Bóg chce, aby owocem małżeństwa były dzieci i dlatego związek, w którym świadomie wyklucza się potomstwo nie jest małżeństwem. Odpowiedzialność za liczbę dzieci biorą na siebie rodzice, kierując się roztropnością i wykorzystując naturalny rytm płodności.

Panie Boże! Pragniemy stałej współpracy z Tobą w dziedzinie odpowiedzialnego rodzicielstwa. Spraw, aby nasza miłość była miłością płodną. Chcemy przyjąć każde poczęte dziecko jako Twój dar. Chcemy być pierwszymi i głównymi wychowawcami naszych dzieci. Prosimy, uczyń nas w przyszłości dobrymi rodzicami i pomóż stworzyć rodzinę przepojoną miłością i szacunkiem dla każdego człowieka.

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...


DZIEŃ  ÓSMY - RODZINA  UCZESTNICZY  W  ROZWOJU  SPOŁECZEŃSTWA

Bracia: Niech trwa braterska miłość. Nie zapominajmy tez o gościnności, gdyż przez nią niektórzy, nie wiedząc, aniołom dali gościnę. Pamiętajcie o uwięzionych, jakbyście sami byli uwięzieni, i o tych, co cierpią, bo i sami jesteście w ciele.
We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg. Postępowanie wasze niech będzie wolne od chciwości na pieniądze: zadowalajcie się tym co macie. Sam bowiem powiedział: "Nie opuszczę cię, ani nie pozostawię". Śmiało więc mówić możemy: Pan jest wspomożycielem moim, nie ulęknę się ,bo cóż mi może uczynić człowiek? (Hbr 13, 1-6)

Rodzina poprzez rodzenie i wychowanie dzieci staje się pierwsza i niezastąpioną szkołą życia społecznego. Strzegąc, zachowując i przekazując kolejnym pokoleniom prawdziwe wartości, współpracuje w budowaniu świata prawdziwie ludzkiego, przyczynia się do jego przemiany. Dlatego też każda rodzina chrześcijańska, naśladując Chrystusa ,może i powinna podejmować różne dzieła służby społecznej, zwłaszcza wobec ubogich, głodnych, chorych, pozbawionych rodziny i miłości

Panie Boże! Pragniemy stworzyć dom otwarty dla wszystkich, dom, w którym przestrzega się gościnności i gdzie każdy może liczyć na pomoc. Wierzymy, Panie, że dopomożesz nam w realizacji tego zadania. Prosimy, uzdolnij nas do ofiarnej i bezinteresownej służby drugiemu człowiekowi.

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...


DZIEŃ  DZIEWIĄTY - RODZINA  UCZESTNICZY  W  ŻYCIU  I  POSŁANNICTWIE  KOŚCIOŁA

Jezus powiedział do swoich uczniów :Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic już się nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się tez światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie (MT 5, 13-16).


Małżonkowie i rodzice chrześcijańscy, na mocy sakramentu, są powołani do budowania Królestwa Bożego i powinni aktywnie uczestniczyć w życiu Kościoła. Dzieje się tak, gdy rodzina przyjmuje i głosi słowo Boże, umacnia się sakramentem Eucharystii i pojednania i nieustannie się modli.

Zakończmy tę Nowennę słowami modlitwy, którą młodym małżonkom proponuje św. Jan Chryzostom: Dlatego też starałem się o ciebie i dlatego kocham cię i cenie ponad własną duszę. Bo teraźniejsze życie jest niczym. Modlę się więc i błagam, czynię, co w mojej mocy, abyśmy zostali uznani godnymi tak przeżyć to teraźniejsze życie, byśmy mogli także w przyszłym życiu być ze sobą zjednoczeni w całkowitym bezpieczeństwie. Bo nasz czas tutaj jest krótki i umyka. Jeśli jednak zadowoliwszy Boga zostaniemy uznani godnymi zamienić to życie na tamto, wtedy na zawsze pozostaniemy z Chrystusem w obfitszej jeszcze radości(Ralf Martin, Mężowie, żony, rodzice, dzieci, s.202).

Panie Boże! Zapraszamy Ciebie do naszego wspólnego życia i prosimy: prowadź nas tak, abyśmy zadania rodziny chrześcijańskiej wypełnili dobrze i umieli gromadzić sobie skarby w niebie, a po wspólnej wędrówce doczesnej spotkali się w życiu wiecznym. Amen.

Ojcze nasz...
Zdrowaś Maryjo...
Chwała Ojcu...

       

Modlitwa Jana Pawła II za Rodziny

MODLITWA JANA PAWŁA II ZA RODZINY

Boże, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi, Ojcze, który jesteś Miłością 
i życiem - spraw, aby każda ludzka rodzina na ziemi, przez Twego Syna, Jezusa Chrystusa narodzonego z Niewiasty, i przez Ducha Świętego stawała się prawdziwym przybytkiem życia 
i miłości dla coraz to nowych pokoleń.
Spraw, aby Twoja łaska kierowała myśli i uczynki małżonków ku dobru ich własnych rodzin 
i wszystkich ludzi na świecie.
Spraw, aby młode pokolenie znajdowało w rodzinach mocne oparcie dla swego człowieczeństwa i jego rozwoju w prawdzie i miłości.
Spraw, aby miłość umacniana łaską Sakramentu Małżeństwa okazywała się mocniejsza od wszelkiej słabości i kryzysów, przez jakie nieraz przechodzą nasze rodziny.
Spraw wreszcie - błagamy Cię o to za pośrednictwem Świętej Rodziny z Nazaretu - ażeby Kościół wśród wszystkich narodów ziemi mógł owocnie spełniać swe posłannictwo w rodzinach 
i przez rodziny.
Przez Chrystusa Pana naszego, który jest Drogą, Prawdą i Życiem na wieki wieków.
_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Figurka Dzieciątka Jezus zaczęła płakać

Figurka Dzieciątka Jezus zaczęła płakać Krwawymi Łzami wcześnie rano, wczoraj  25 grudnia i płakało Dziecię  aż do wieczora do około godziny 20. Informacje tą podał wizjoner który otrzymuje orędzia od Lilii między Cierniami z Włoch.

łzy dziecka

 

Orędzie jakie wizjoner otrzymał w Boże Narodzenie w czasie gdy Dziecię Jezus płakało:


Objawienie Świętej Rodziny 25 grudnia 2014 około 19:30 h

Wiadomość:
Matka Boska objawiła się w St. Joseph trzymając ręce na lewo od Matki Bożej, Świętego Dzieciątka Jezus, po modlitwie Podyktowałem wiadomość dla świata:


"Moje dzieci,
w tym dniu chwały nie zapomnij ból My Little Syna i Pana Jezusa, nie zapomnieć o bólu mojego Serca i Serca Mojego Casto Józefa; W rzeczywistości, jak to się stało, gdy w Betlejem dzisiaj zamknięta obudowa, gdzie rodzić i deporvi Piccolo Salvatore. A jak są zamknięte wasze serca moje dzieci? Jak są zamknięte serca dla mojego Pana Jezusa, do Matki, do Świętej Rodziny, dla chwały Boga ?? Z obojętnością i chłodem odpadami i oziębłości nie zamknie drzwi do Żebrak miłości; i tu widząc zamknięte drzwi serc przed Miłości, mandat, który Ojciec Jego Ostatni Messaggera- Matką Jego Syna. Jako Matka Miłości przyjdę wam powiedzieć, że kocham was wszystkich bezwarunkowo, kocham was wszystkich w moim małym Pana Jezusa, kochać wszystko Pana Jezusa u wszystkich dzieci, we wszystkich waszych braci, we wszystkich lilii, we wszystkich wtyczek. Jestem lilia między ciernie, Matka Słowa Wcielonego; riannunciarvi dlaczego przychodzę do Świętego Słowa: Kult, Naprawy, cieszcie Mój Jezu, spójrz na Niego, nie pozwolić tylko w tabernakulum, patrzeć na Niego, a On napełnić samotności, określone w drodze do Królestwa. Jak widać łzy krwi schodzili mu z oczu? Jak nie zasłoni zobaczyć olej pocieszenia, które sprowadza się do świata przez Boga za pośrednictwem Jego Matki? Od rękach małego dziecka dla całego świata? Spójrz na łzy, że Boskie Dzieciątko versa na was wszystkich, aby przywrócić połączenie i poprosi, aby można wybaczyć, że przez Jego przebaczenia oraz przyjaźni z Nim będziesz miał prawdziwy pokój. Przebaczenie mam już, że jest to najpiękniejsza miłość. Płaczcie potem prosić o przebaczenie, On płacze, aby być w
stanie wybaczyć. Płakać, az nim łzy prawdziwego nawrócenia i pokuty. Wybacz między wami, być zjednoczeni. Pomogę ci, pomagając wytrzeć łzy mojego Pana, mój syn i ja wytrzeć łzy dzieci w Synu. Wysuszyć z Jedności Wiary w miłości łez Syna w dzieci. Pomyśl o tym, jak mały Jezus cierpi za grzechy, które są popełniane w świecie, dla każdego i wszystkich braci, którzy nienawidzą się nawzajem.

Ach, moje dzieci, które w coraz większym stopniu w quest'Occidente jest bez Boga z serca i od firmy przez, pożądania, materializmu zmysłowości, widzisz rozpowszechnioną korupcję i niemoralność, że króluje zniszczeniem świętych wartości w porównaniu świętego Boga i rozpad rodzin. Za to ja zapraszam do obejrzenia na Bliski Wschód i do modlitwy, do Betlejem urodził, świeci nowe światło, daj się oświecony przez niego. Trzymaj będących południowe ukochane dzieci, nie pozwól, aby być usunięte Wiara, Nadzieja i wolność. Módlcie się, módlcie się wiele; na to patrzeć naszej Świętej Rodziny i medytować, naśladować Mój Józefa, naśladować ich czystość utrzymać rodzinę razem i zesłał Dziękuję Bogu. Spójrz na mnie i myśleć o tym, jak Bóg wywyższa pokornych. Spójrz na Dzieciątkiem Jezus płacze ze względu na zatwardziałość serc waszych, zdecydowali na nawrócenie pokuty. Pomogę Ci przejść przez wiarę i miłość Jedności, jestem waszą Matką, Matką Księcia Pokoju, Królowej Pokoju. Pomogę ci, mam swoją Matkę, aby być Matką dla Ciebie. Emmanuel Mój Syn odda cię On jest pokojem. Tylko On jest Zbawicielem. Módlcie się Jezusa pocieszeni ".


Nasza Pani się uśmiecha, a następnie podając wiadomość stała się smutna, w pewnym momencie, nie mogę powiedzieć, z precyzją, nawet po dziecko płacze i po prostu go przesuń w dół twarzy krwawe łzy, widziałem nawet świętego Józefa Łzy, Matka Boża znów mówił o Syrii, Włochy Francji i Hiszpanii, w szczególności o niektórych kar, które nadchodzą, rozmawiałem z wojen, i wreszcie Kościół Świętego. W tym momencie zobaczyłem Boże Dziecię z Świętych Rodziców błogosławi, jak w lustrze, nie mogłem opisać, widziałem błogosławił Rzym przez obniżenie łzy i podobnie, Francja, Hiszpania, Syria, a następnie Włochy. Ta wizja zniknęła, zanim zniknie, ale uśmiechnął się i Józefa pobłogosławił.
________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
 Panie Jezu - ​ my wiemy, że powinniśmy skorzystać z Sakramentu Spowiedzi św. z całego życia, ale ktoś powiedział, że możemy tę Spowiedź uczynić przed poświęconym Twoim Obrazem "Jezusa Miłosiernego"
​.
​C
zy ​
ta
​S​
powiedź będzie zaliczona przez Ciebie.

 ​
Pan Jezus Miłosierny:​

​                        
​               ​
 "Otóż Moje dzieci kochane -
 grzechy wasze w konfesjonale winne być wyznane.
   Co ustaliłem z Moimi apostołami
i wypowiedziałem wóczas Moimi ustami
  nie ulega nigdy zmianie.
       I to jest Moje ostateczne wyznanie.​
​                                               
     
  Do Obrazu Jezusa Miłosiernego, czy Figury
   możecie mówić, co wam serce dyktuje,
  lecz Sakrament Spowiedzi Świętej​
  jest ważności świętej i niepojętej.​
​                                      
 Szukajcie kapłana w konfesjonale​
 i nie czyńcie tego niedbale,
      gdyż znam wasze myśli, słowa i czyny,
 a wy oczyszczajcie się z każdej winy.

  Spowiedź z całego życia winien każdy człowiek dokonać
 i żeby nie bylo, że musz
​ę​
was specjalnie wołać.
   
Bądźcie przygotowani na spotkanie ze Mną dnia każdego
   i niech każdy mówi o tym do swego bliźniego.

      Korzystajcie ze wszystkich Sakramentów Bożych
            i niech nikt innych "zarządzeń" nie tworzy.
       Módlcie się nieustannie za Moich kapłanłów,
          bo bez nich pozbawieni będziecie Moich cudownych Darów.

           Gdy będziecie przestrzegać Moich Praw Bożych,
       to nikt nie odważy się zmian tworzyć.
      Na zakończenie powiem wam wszystkim:
                  "wiedzcie, że przestrzeganie Praw Bożych jest faktem oczywistym".

   Wasz Przyjaciel Jezus Miłosierny
    pragnący, aby każdy z was chciał być "nieskazitelny".


Pan Jezus do Natalii w dniu jej Dziesiątych URODZIN:

​                 " TY - MOJE DZIECKO MIŁOŚCI -
                   NIECH NIKT DO CIEBIE PRETENSJI NIE ROŚCI,
                   GDYŻ JA CIĘ POWOŁAŁEM DO ŻYCIA
                   NA TE CZASY OSTATECZNE I NIE MAM NIC DO UKRYCIA.
                       JA JESTEM PRAWDĄ I TAKĄ TEŻ GŁOŚ.
                   CAŁA TRÓJCĘ PRZENAJŚWIĘTSZĄ W SWOIM SERDUSZKU NOŚ.
                   JESTEŚ DZIECKIEM POKORNYM I DO MNIE PODOBNYM.
                   TY JESTEŚ DZIECKIEM MIŁOŚCI -
                   JEZUS W TWOIM SERDUSZKU MIESZKA NA STAŁE A NIE TYLKO GOŚCI.
                   JESTEŚ MOJĄ NADZIEJĄ DLA TWOJEJ POBOŻNEJ RODZINY
                   I NIECH CIĘ UBOGACA UŚMIECH BOŻEJ DZIECINY. AMEN.

Pan Jezus
 
do Edytki
​ ​
Ł.
                  
  " Moje droga Edyto
  - niech się rozjaśni twoje lico,
         gdyż widzę u ciebie w pojmowaniu Boga postępy 
         i nie słuchaj, gdy podpowiada ci demon natrętny. 

     Pamiętaj: JA BYŁEM, JESTEM I BĘDĘ -
                     a ty wierz w Trójcę Przenajświętszą, a ze zniewolenia grzechem cię wydobędę.
                     Każdy człowiek ma szanse na uzdrowienie duszy i ciała
      i winien modlić się, na ile czas mu pozwala.

            Tak samo i ty Edyto - módl się jak umiesz
          i rad Jestem, że Mnie coraz bardziej rozumiesz.
               Rozsławiaj Imię Moje - Jezusa Miłosiernego,
                 który jest DROGĄ do życia wiecznego i szczęśliwego.

                     Mów innym, że JEZUS CHRYSTUS MIŁOSIERNY
                     czeka na każdego człowieka indywidualną rozmowę,
                        gdyż do końca życia waszego Jestem wierny.
                     Ja BÓG SPRAWIEDLIWOŚCI Jestem bardzo cierpliwy,
                     lecz pragnę waszego zupełnego oddania i całej rodziny".


Pan Jezus
do Barbary Iskierki​

      " Dziecko - ty Moje drogie
           twoje młode życie jest ubogie
              w wiarę Jedynego Boga
                      i dlatego proszę - módl się, aby nie panowała w sercu trwoga.

              Barbaro Iskierko - dziękuję że pytasz
     i życzliwie Mnie witasz.
          Gdziekolwiek chcesz wyjechać
                      zawsze powinnaś swoją mamę pytać.

                      Módl się i pracuj a dojdziesz do życiowego celu.
                      Pracuj nad sobą pilnie i nad ułomnościami charakteru.
                      Usuwaj wszystkie swoje ulomności i wady
                      i nie szukaj z nikim, a szczególnie z mamą zwady.
_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

UWAGA MOCNE! Ksiądz Grzegorz Śniadoch o tym jak przetrwać!!! 

https://www.youtube.com/watch?v=5hcF1C64rQo


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
Kardynał Walter Kasper liczy na „szerokie porozumienie” na kolejnej sesji synodu


Kard. Walter Kasper uspokaja: na synodzie zarysowała się różnica zdań, ale ważne jest to, co biskupów jednoczy. „Problem rozwodów i powtórnych związków cywilnych oraz osób o orientacji homoseksualnej występuje dziś w niemal każdej rodzinie i w każdej parafii” – podkreślił, dodając przy tym, że liczy na „szerokie porozumienie” w trakcie kolejnej sesji synodu.

Niemiecki hierarcha w rozmowie dla magazynu „Plus Minus” „Rzeczpospolitej” podkreśla, że synodalna dyskusja była szczera, a od polemik ważniejsza była zgoda co do „katolickiego rozumienia rodziny i małżeństwa”. Synod służyć ma – kontynuuje kard. Kasper – podejmowaniu problemów, dyskusji na tematy żywe i kontrowersyjne.

Zapytany o negowanie nierozerwalności małżeństwa w trakcie dyskusji synodalnej duchowny odpowiedział: – Gdyby tak było, to rzeczywiście mielibyśmy do czynienia ze skandalem. Jednak podniesiono fałszywy alarm. Nie słyszałem, by którykolwiek z biskupów podważał słowa Jezusa: Co Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela. Ten nakaz Pana jest fundamentalny i niepodważalny, zarówno dla Kościoła, jak i dla każdego chrześcijanina.

Co więc postulował kard. Kasper i wspierający go niemieccy biskupi? – Zadaniem Kościoła jest czynienie wszystkiego, co leży w jego mocy, aby nieść niejako zapobiegawczą pomoc już w ramach przygotowania do sakramentu małżeństwa, a następnie duszpasterstwa małżonków i rodzin. W sytuacjach kryzysowych Kościół musi wspierać małżonków, aby umożliwić im pojednanie – czytamy na łamach magazynu „Plus Minus”.

Na czym polegały promowane przez niego propozycje zmian duszpasterskich? – Na synodzie rozważano możliwość polegającą na tym, że pojedynczy chrześcijanie, którzy żyją w nieuznawanym przez Kościół powtórnym związku i nie mogą go opuścić bez obciążania się nową winą, ale którzy odczuwają głębokie pragnienie życia sakramentalnego, po dogłębnym zbadaniu ich sytuacji są dopuszczani przez biskupa do sakramentu pokuty, aby móc otrzymać rozgrzeszenie i przystąpić do komunii świętej – twierdzi kard. Kasper. Rozwodnicy mieliby w takich sytuacjach spełniać jedynie zwykłe warunki związane z przystępowaniem do sakramentu pokuty – w tym żalu za grzechy i mocnego postanowienia poprawy. Według kard. Kaspera chodzić ma jedynie o „pojedynczych chrześcijan”, dogłębne badanie ich sytuacji i decyzje biskupa.

W czym jednak proponowane zmiany różnią się od obecnej praktyki Kościoła? Tego niemiecki hierarcha już nie naświetlił. Czy w perspektywie proponowanych zmian „duszpasterskich” dalej mieścić się będzie postanowienie życia w czystości? Co wywołało znaczący sprzeciw ze strony części uczestników synodu? Dlaczego mówili oni o ataku na katolickie rozumienie małżeństwa i nauczanie moralne Jana Pawła II?

Dawny przewodniczący Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan stwierdził jedynie, że różnica zdań jest rzeczą naturalną i teraz Kościół przeżywa czas modlitwy i namysłu. Kardynał Kasper „przypuszcza”, że teraz biskupi całego świata wsłuchują się w opinie ekspertów, duszpasterzy i ludu Bożego. Niemiecki hierarcha już liczy na „szerokie porozumienie” w trakcie kolejnej sesji synodu biskupów.

Źródło: „Plus Minus”



za:http://www.pch24.pl/kardynal-walter-kasper-liczy-na-szerokie-porozumienie-na-kolejnej-sesji-synodu,32943,i.html
_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Zwrot ku tradycyjnej liturgii w krajach Zachodu : powolny i stopniowy, ale zdecydowany

 

Coś wielkiego dzieje się w Kościele katolickim; rozgrywa się poza światłem jupiterów, poza polem widzenia. W Ameryce, Francji, Wielkiej Brytanii, i w innych częściach świata. Ten trend zdaje się najwyraźniej występować w rozwiniętych krajach Zachodu, ale jego ślady możemy też dostrzec w innych częściach świata. To co widzimy, jest niczym innym jak zmianą paradygmatu. Liturgia tradycyjna powraca, a tradycyjna Msza Łacińska  (Vetus Ordo, albo „nadzwyczajna forma rytu rzymskiego”) przewodzi zmianom.

Stany Zjednoczone, tak jak Francja i Wielka Brytania, są mikrokosmosem tego ogólnoświatowego trendu. Gdziekolwiek dzisiaj spojrzymy w obrębie Kościoła, wiadomości odnośnie Mszy sprawowanej w językach narodowych  (Novus Ordo, lub „zwyczajnej formy rytu rzymskiego”) są kompletnie przygnębiające. Liczba parafian uczęszczających do kościoła maleje. Niewielu wierzy w to, czego naucza Kościół. Wielu katolików (zwłaszcza polityków) głośno buntuje się przeciwko nauczaniu Kościoła. Ilość nowych powołań kapłańskich jest ciągle niska, a ci młodzi mężczyźni, którzy chcą zostać kapłanami, coraz mniej chcą mieć cokolwiek wspólnego z Novus Ordo. Większość z nich otwarcie preferuje tradycyjną Mszę łacińską, i chciałaby ją celebrować. Trend utrzymuje się także w zgromadzeniach zakonnych. Kilka tradycyjnych zgromadzeń kwitnie, podczas gdy większość zgromadzeń zreformowanych zanika.                                  


Ale są też dobre wiadomości. Liczba księży wybierających Vetus Ordo rośnie wykładniczo. Podobnie liczba odprawianych Mszy tradycyjnych podwoiła się w ostatnim dziesięcioleciu. Jeszcze bardziej nadzwyczajna jest dysproporcja pomiędzy ilością młodych ludzi, którzy uczestniczą w Mszach tradycyjnych, i Novus Ordo. O tak, zdecydowanie coś się dzieje w Kościele katolickim! Jest to duży ruch, którego siłą napędową są młodzi ludzie. Trend jest wyraźny. Powolny i stopniowy, ale zdecydowany. Młodzi porzucają Novus Ordo, i coraz liczniej kierują się w stronę Mszy tradycyjnej.

 

Trend ten łączy się ze wzrostem wierności katolickiemu nauczaniu.  Sprawa jest jasna. Każde badanie w parafii gdzie sprawuje się Mszę tradycyjną ujawni znacznie większą wierność wobec nauki Kościoła, aniżeli w typowej, nietradycyjnej parafii. Jeśli się mylę, chętnie zobaczę dowody. Uczestnicy Mszy Tradycyjnej biją o głowę biorących udział w Novus Ordo w życiu w zgodzie z nauczaniem Kościoła, i jest to niezaprzeczalne.

Oczywiście, nie można powiedzieć że nie ma pobożnych katolików biorących udział w Novus Ordo. Z pewnością tacy istnieją!  Ale nie to chcę powiedzieć.  Uważam, że katolicy uczestniczący w Vetus Ordo wykazują dużo większą wierność Kościołowi per capita – aby to zilustrować, hipotetycznie ustawmy 200 katolików w dwóch rzędach. Rząd pierwszy będą stanowili katolicy przywiązani do Novus Ordo. W rzędzie drugim znajdą się katolicy uczęszczający na Mszę tradycyjną. Nie mam pojęcia jak rozkładają się ujęcia procentowe, ale jestem pewien, że jeśli przebadałbyś obie grupy, odkryłbyś, iż w rzędzie Vetus Ordo znalazłaby się dużo liczniejsza grupa katolików podążających za nauczaniem Kościoła. Jestem o tym przekonany i mówię o tym bez żadnych zastrzeżeń. Tak uważam, i udowodnijcie, że nie mam racji!


Nie sądzę, że ktokolwiek to uczyni, bo gdzieś głęboko prawie każdy wie, że mam rację. Per capita tradycyjni katolicy są wierniejsi nauce Kościoła, aniżeli katolicy biorący udział w Novus Ordo. Większość wie, że jest to prawdą, ale nieliczni potrafiliby powiedzieć dlaczego tak jest. Mam pewną teorię na ten temat, i nie jest ona oryginalna. Tak naprawdę jest ona znana od dawna, nie jest ona moja. Została wykuta dawno temu przez kogoś innego, a podziela ją grono najwyżej postawionych dostojników watykańskich, łącznie z papieżem emerytem Benedyktem XVI. Można ją przedstawić w czterech łacińskich słowach -  Lex orandi, lex credendi („prawo modlitwy prawem wiary”), co oznacza, iż to jak się modlisz wpływa na to, jak wierzysz. Nie musisz mi wierzyć, przeczytaj co mówią na ten temat ci dwaj wysoko postawieni watykańscy prałaci...

(CNS) Osłabienie wiary w Boga, wzrost egoizmu i spadek liczby osób uczęszczających na Mszę w wielu częściach świata mogą być wynikiem niegodnie sprawowanych Mszy, w trakcie których nie podąża się za wytycznymi Kościoła – powiedziało dwóch przedstawicieli Watykanu. (http://www.catholicnews.com/data/stories/cns/1100868.htm)

 

Młodzi ludzie wybierają Mszę tradycyjną i porzucają ryt zwyczajny z pewnego powodu. Msza Novus Ordo stała się wszędzie w sposób widoczny magnesem przyciągającym pośrednio i bezpośrednio „fajne” celebracje, sprawowane w sposób lekceważący reguły odprawiania Mszy. W wielu miejscach Novus Ordo stało się rozrywką i eksperymentowaniem. Straciło poczucie grozy, czci i powagi. Wiele trucizn zabija dziś Kościół katolicki, ale twierdzę z całkowitą pewnością, że to jest główny sprawca. Uważam, że wszystkie inne błędy mają swe źródło w tym zepsuciu. Niechlujna liturgia jest źródłem byle jakiej katechezy, a to daje miernych wiernych, którzy byle jak wierzą.

Każdy kto choć trochę zna się na liturgii wie, że powinno być inaczej. Nie ma żadnego powodu, dla którego Novus Ordo powinien tak wyglądać. W rzeczywistości nie ma żadnego powodu, dla którego nie można by celebrować Novus Ordo w sposób niemalże taki, jak Mszę Tradycyjną. Tak się dzieje w niektórych parafiach, które z tego powodu doświadczają wzrostu i odnowienia. Przykład tego można obejrzeć tutaj:https://www.youtube.com/watch?v=Ish5zre-SRA#t=3892

 

Jako protestant nawrócony na katolicyzm jestem szczególnie wrażliwy na to zagadnienie. Moja formacja liturgiczna odbyła się w anglikanizmie i tam też zaznajomiony zostałem z obiema; tradycyjną i współczesną celebracją liturgii. Tak jak Kościół katolicki, anglikanie celebrują liturgię w dwóch formach, starej i nowej. Oczywiście, forma starsza jest bardziej tradycyjna, celebrowana w tradycyjny sposób, z użyciem starszych pieśni, chorału, kadzidła, dzwonków, uroczyście i z powagą. Nowsza forma jest bardziej współczesna, często bez udziału dzwonków, chorału, kadzidła, często preferująca współczesne pieśni religijne, eksperymentowanie i ogólne jej „uwspółcześnienie”. Jako były ewangelik natychmiastowo zostałem wciągnięty w starszy ryt, a nie w ten bardziej nowoczesny. Dlaczego? Będąc jeszcze ewangelikiem doświadczyłem najbardziej nowoczesnej formy modlitwy jaką można znaleźć w obrębie chrześcijaństwie. I w ramach tego zagadnienia anglikanie nie mieli niczego, co mogłoby na mnie zrobić wrażenie. W rzeczywistości ich próby aby być „wyluzowanymi” i „fajnymi” w swoich celebracjach nowego rytu zalatywały mi starzyzną. To było prawie jak cofnięcie się do lat 70-tych, zupełnie „nieatrakcyjne” dla mojej ewangelicznej wrażliwości.  Nie poszedłem do anglikanów w poszukiwaniu nowoczesnej modlitwy. Jeśli tego bym szukał, udałbym się do okolicznych ewangelickich zborów, których jest masa w mojej okolicy. Zamiast tego, gdy pojawiła się szansa, natychmiastowo i instynktownie zostałem pociągnięty w kierunku bardziej starożytnej formy modlitwy. Myślę, że powód tego jest prosty. Należę do „generacji X”, straconego i zapomnianego pokolenia zawieszonego pomiędzy pokoleniem rewolucji obyczajowej lat 60-tych i „generacją Y” - wychowaną w świecie rewolucji informatycznej. Tak jak „generacja Y”, moje pokolenie wzrastało bez reguł i dyscypliny. Współczesny świat dał młodym wszystko, z wyjątkiem stabilności. Nie mamy oparcia w wierze, moralności czy standardach. Wszystko jest zmienne. Nic nie jest trwałe. Tak więc gdy niektórzy z nas spoglądają w kierunku religii, a bądźmy szczerzy, większość z nas tego nie czyni, szukamy czegoś, co da nam jedyną rzecz, której brakuje w naszym życiu – oparcia.

 


Oto dlaczego współczesne chrześcijaństwo spóźniło się na swój przysłowiowy pociąg. Gdy świat zaczął zupełnie się zmieniać w latach 60-tych i 70-tych, kościoły z entuzjazmem próbowały zmienić się razem z nim, mylnie wierząc że to było nieodzowne, aby dalej się liczyć. W rzeczywistości jednak była to właśnie najgorsza rzecz, jaką można było zrobić. Chwilę później (ledwie kilka dziesięcioleci) młodzi wychowani w tym nowym cudownym świecie odkryli, iż brakowało czegoś bardzo ważnego – stabilności.  I kiedy obejrzeliśmy się tam, gdzie myśleliśmy że ją znajdziemy – w kierunku chrześcijaństwa – odkryliśmy z zawodem, że jej tam już więcej też nie było. Wielu z nas skierowało się ku ewangelicyzmowi, ponieważ tam myśleliśmy znaleźć w końcu oparcie religijne, a nawet na chwilę je odnajdywaliśmy. Ale na końcu niektórzy z nas odkryli, że jedynym miejscem gdzie mogliśmy odnaleźć prawdziwe oparcie którego szukaliśmy, były starożytne chrześcijańskie  ryty i nauczanie. I tak wielu z nas zwróciło się do anglikanizmu, prawosławia, i katolicyzmu z Mszą łacińską.

Wiadomość jaką chcę tu przekazać, ma przed sobą przyszłość.  Moje pokolenie, „generacja X”, jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Jesteśmy początkiem trendu, który będzie wzrastał i rozszerzał się bardziej, niż możecie sobie wyobrazić. „Pokolenie Y” dopiero zaczyna się rozglądać, a ich liczba  przekroczy naszą dziesięciokrotnie. Pokolenie idące za nimi będzie jeszcze liczniejsze, i trend będzie się zwiększał wykładniczo. Z biegiem czasu młodzi tradycjonaliści staną się liczniejsi od starzejących się modernistów. Jest to nieuchronne. Tak się właśnie stanie, i nic nie może tego zatrzymać.

 


Pokolenie II wojny światowej miało pewne powiedzenie, a my, z „pokolenia X” jesteśmy wystarczająco starzy, aby ich pamiętać. Zawsze powtarzali: „Jeśli nie możesz ich pokonać, przyłącz się do nich!” Z pewnością je pamiętacie, hipisi, nieprawda? Szczerze mówiąc, zawsze bardziej się identyfikowałem z pokoleniem moich dziadków, niż z pokoleniem rodziców, a powodem tego jak sądzę jest ponownie zagadnienie stabilności. Myślę, że nadszedł czas, hipisi, abyście skorzystali z podpowiedzi waszych rodziców, a jeśli nie chcecie ich słuchać, to przynajmniej posłuchajcie waszych dzieci, albo wnuków. „Jeśli nie możesz ich pokonać, przyłącz się do nich!”. Przyjmijcie do wiadomości – ten tradycjonalistyczny trend nie zatrzyma się. Będzie rósł, a moje pokolenie to tylko wierzchołek góry lodowej. Nie mówię, że macie zacząć uczęszczać na Mszę tradycyjną, jeśli nie chcecie. Ale postarajcie się aby wasz ksiądz zaczął odprawiać Novus Ordo tak, jak się odprawia Mszę wszechczasów.  Powiedzcie mu, aby podążał za rubrykami w mszale najlepiej jak potrafi, aby zaczął ponownie używać kadzidła, dzwonków i chorału. Powiedzcie mu, aby Msza którą odprawia, przypominała starą Mszę najbardziej jak to tylko możliwe, z zachowaniem waszego języka. Niech kobiety zaczną na Mszy ponownie nakrywać głowy. Niech mężczyźni właściwie się ubierają. Jeśli tak zrobicie, to mogę przepowiedzieć wam przyszłość. Wasza parafia zacznie się rozwijać. W kościelnych ławkach przybędzie młodych rodzin, wzrośnie liczba chrztów, pierwszych komunii i bierzmowań. Przybędzie w waszej parafii protestantów nawróconych na katolicyzm. I w końcu wzrośnie liczba wierzących katolików w waszej parafii. Skąd to wiem? Stąd, iż to już się dzieje w garstce parafii w całym kraju. Tak się też może stać i w waszej. Najwyższy czas aby podążyć za duchem czasu. Młodzi tęsknią za tradycją i ostoją. I jeśli tego im nie dajecie, to cóż innego macie do zaoferowania? Czy jest jakikolwiek inny powód, dla którego wasza parafia przestała się rozwijać? Dlaczego się starzeje? W dowolnej, zdrowej parafii, młodzi powinni swą liczbą przewyższać starszych co najmniej dwukrotnie. Uczestnicząc w następnej Mszy policzcie siwe głowy, porównajcie je z liczebnością młodych, i ujrzyjcie to na własne oczy. Jak powiadają, oczywista oczywistość. Przyszłość waszej parafii może zależeć od braku młodych. Zadajcie sobie pytanie; „ile tradycji i stabilności daje młodym nasza parafia”?

Shane Shaetzel

 

Źródło: http://catholicozarks.blogspot.com/2013/09/a-paradigm-shift-in-catholic-church.html?spref=fb

 

za:http://www.unacum.pl/2014/12/zwrot-ku-tradycyjnej-liturgii-w-krajach.html
 

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Co się zmieniło od 2000 roku? 

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/2009/05/29/kopciuszkoland/ 

Nic, a nawet jest gorzej

Jakubowska winna korupcji. Wzięła 130 tys. zł łapówek 

Ten wyrok zachęca to konkretnych przestępstw. Grzywny w kwocie mniejszej niż łapówki, zero więzienia (kara w zawieszeniu). Masakra.... Nic, tylko naprawdę szachrować.  

http://wiadomosci.onet.pl/opole/opole-szteliga-niewinny-jakubowska-winna-korupcji/36xmr 

Osiem lat zbiorowe represje sądowe w sfingowanych procesach 

http://3obieg.pl/potrzebny-nowy-ipn 

http://socjolog61.neon24.pl/post/116666,sedziowie-oburzeni 

http://030267.salon24.pl/621534,za-co 

http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/2014/12/01/gwalcenie-konwencji-o-ochronie-praw-czlowieka-i-podstawowych-wolnosci/ 

(Najciekawsze zabezpieczone) 

Nil 

Jakbym był choć trochę winny to może złożył bym wniosek o obrączkę, choć wątpię czy nasi stróże zgodzili by się na to. Nie jestem Juerg H. W Polsce na podejrzanych o milionowe oszustwa nie ma bata, ale na tych co ukradną baton, 100 zł, czy bukiet kwiatów to bezwarunkowy areszt się znajdzie. 

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rmf-fm-z-polski-uciekl-szwajcarski-bankier-juerg-h/8dxp3 

Spokojnych i rodzinnych  

Świąt Bożego Narodzenia  

oraz wszelkiej pomyślności  

w Nowym Roku 2015 

życzy Grzegorz Niedźwiecki  

zachęcając do łączenia się  

w Amnesty International 

 

UPAina nie wpuściła transportu ze świątecznymi darami dla Polaków!

 

Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-12-22

ukraina_granica_przejscie_graniczne 

UPAińskie służby graniczne nie wpuściły na swoje terytorium transportu ze świątecznymi darami od kibiców Łódzkiego Klubu Sportowego i Resovii Rzeszów dla Polaków we Lwowie. Wioząca paczki grupa polskich kibiców stała 29 godzin na granicy, po czym została z niej zawrócona – czytamy na profilu Podkarpaccy Kibice. 

W stolicy Wołynia

Małgorzata Bochenek

W Łucku na Ukrainie powstała Szkoła Katedralna. Jak doszło do jej utworzenia?

Szkoła Katedralna została założona na mocy porozumienia pomiędzy Uniwersytetem Otwartym UKSW, którym kieruję od dwóch lat, a ks. bp. Witalijem Skomarowskim. Ordynariusz diecezji łuckiej zaprosił mnie do stworzenia na Ukrainie przestrzeni poważnej refleksji opartej na podstawowych zasadach nauki społecznej Kościoła na wzór akademii, które działają już w ramach Uniwersytetu Otwartego UKSW w Warszawie i kilku miastach na Mazowszu. Projekt realizujemy we współpracy z Fundacją Polską Raoula Follereau, Zespołem Pomocy Kościołowi na Wschodzie przy Konferencji Episkopatu Polski oraz Stowarzyszeniem Lekarzy Polskiego Pochodzenia na Wołyniu.  

To pierwsza taka szkoła realizowana przez UO UKSW poza granicami kraju. Dlaczego powstała na Ukrainie?

Od lat współpracuję w ramach Fundacji Polskiej Raoula Follereau i UO UKSW ze Stowarzyszeniem Lekarzy Polskiego Pochodzenia na Wołyniu oraz Centrum Kulturalno-Oświatowym im. Tadeusza Czackiego w Zdołbunowie. Wspólnie zorganizowaliśmy już między innymi trzy sesje naukowe poświęcone etyce lekarskiej. Szkoła Katedralna to w jakimś sensie zwieńczenie dotychczasowej współpracy i próba poszerzenia oferty dydaktycznej realizowanej u naszych wschodnich sąsiadów. Wybór Łucka nie był przypadkowy. Jest to ważne miejsce na mapie Europy, miasto na skrzyżowania kultur, tradycji, obrządków Kościoła katolickiego. Nasz pomysł utworzenia szkoły katedralnej nawiązuje do średniowiecznej struktury miasta europejskiego. Tam gdzie w XIII wieku powstawały piękne gotyckie katedry, tam też powstawały szkoły i uniwersytety oraz szpitale. Tak sobie pomyśleliśmy kiedyś podczas wizyty u biskupa Skomarowskiego, że skoro mamy już w Łucku katedrę i szpital, to teraz przyszedł czas na Szkołę Katedralną. Oczywiście zależy nam na tym, by nasza szkoła miała wymiar otwarty. Zapraszamy więc do współpracy wszystkie środowiska, nie tylko mieszkających tam Polaków czy szerzej katolików – nie ukrywając przy tym, że celem naszego projektu jest upowszechnianie wiedzy z zakresu nauki społecznej Kościoła, teologii, filozofii, nauk historycznych i społecznych oraz osobowa i religijna formacja słuchaczy.  

 Gdzie konkretnie będą się odbywały zajęcia?

Szkoła Katedralna UO UKSW ma już swoją strukturę. Biskup diecezji łuckiej powołał mnie na jej szefa, powołał też koordynatorów: po stronie ukraińskiej został nim Sergiusz Prokopiuk, a po stronie polskiej Michał Szałata. Niestety na razie nie mamy stałej siedziby. Katedra w Łucku szczęśliwie przetrwała czasy wojny i komunizmu. Jednak diecezja nie dysponuje żadną salą, w której mogłyby się odbywać nasze spotkania. Stąd, podobnie jak uroczysta sesja inauguracyjna, najbliższe wykłady będą realizowane w sali konferencyjnej hotelu Ukraina. Oczywiście mamy kilka propozycji lokalowych, ale wciąż szukamy sponsora, który mógłby zapłacić za wynajem tej czy innej sali. To nie jest co prawda jakaś wielka suma, ale nasi partnerzy są dziś, jak doskonale wiemy, w bardzo trudnej sytuacji.  

 Kiedy odbywać się będą spotkania?

Na początku będzie to cykl regularnych, comiesięcznych wykładów otwartych, skierowanych do poszczególnych środowisk zawodowych. Chcemy, aby kadrę Szkoły Katedralnej tworzyli ludzie wielkiego serca i mądrości nie tylko spośród profesorów UKSW, ale także z innych środowisk uniwersyteckich. Zapraszamy do współpracy wykładowców z Ukrainy i innych krajów. Spotkania złożone z kilku wykładów dobranych tematycznie będziemy organizować z myślą o przedstawicielach różnych zawodów. Chcemy kształcić liderów parafialnych. Mamy w planach spotkania przygotowujące młodych na Światowe Dni Młodzieży w Polsce. Chcemy wyjść z propozycją wykładów i seminariów do poszczególnych grup społecznych, które zainteresowane są poszerzaniem i pogłębianiem swej wiedzy nie tylko w zakresie nauki społecznej Kościoła.   Potrzeby formacyjne są ogromne, także w kontekście toczącej się na Ukrainie wojny.

 Walki toczą się co prawda daleko na Wschodzie, prawie tysiąc kilometrów od Łucka, ale to między innymi stąd młodzi chłopcy wyjeżdżają na wojnę i także tutaj przyjeżdżają trumny z  ciałami kolejnych żołnierzy. Jak mówił jeden ze znanych psychiatrów ukraińskich, trauma wojenna dewastuje życie psychiczne zarówno żołnierzy wracających z frontu, jak i rodziny tych, którzy polegli. Kiedy jedzie się przez Wołyń, na małych cmentarzach z daleka widać świeże, ukwiecone mogiły z dużą flagą ukraińską. To robi ogromne wrażenie. Dramatyczne sytuacje, które stały się codziennością za naszą wschodnią granicą, wymagają naszej obecności i wspólnej refleksji. Poprzez wykłady i seminaria chcemy nie tyle nauczać, ile próbować wspólnie szukać odpowiedzi na trudne ludzkie pytania i uczyć się dobrych, mądrych, zgodnych z prawdą i prawym sumieniem wyborów.  

Inauguracja odbyła się w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata w katedrze pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku. –

 Uroczystość Chrystusa Króla była wyjątkową okazją do zorganizowania sesji inauguracyjnej poświęconej problematyce sumienia i jego roli w naszym życiu. Doskonale pokazał to proboszcz katedry ks. Paweł Chomiak w homilii wygłoszonej podczas Mszy Świętej. W kontekście obchodzonego święta postawił on fundamentalne dla każdego chrześcijanina pytanie: „Kto jest dla mnie królem?” Bo jeśli uznamy, że to właśnie Chrystus jest naszym Królem, to tym samym musimy przyjąć, że naszą konstytucją, naszym najwyższym prawem jest Ewangelia. Trudno o lepsze teologiczne wprowadzenie do zagadnienia roli sumienia w pracy zawodowej oraz w życiu osobistym i społecznym każdego, kto mieni się wyznawcą Jezusa z Nazaretu.  

Prawo stanowione nie zawsze pozostaje w całkowitej zgodności z prawem moralnym, stąd temat pierwszej sesji zorganizowanej w ramach Szkoły Katedralnej.

Niestety, coraz częściej pojawia się problem konfliktu sumienia, zwłaszcza w obszarze zagadnień związanych z bioetyką. Co prawda w naszym polskim ustawodawstwie, podobnie jak w dokumentach europejskich, obecna jest tak zwana klauzula sumienia, pozwalająca lekarzowi odstąpić od działań legalnych w świetle stanowionego prawa, ale niezgodnych z podstawowymi normami moralnymi bądź zasadami wiary religijnej. Ale, jak się okazuje, z aplikacją owej klauzuli i jej rozumieniem mamy poważne kłopoty. Stąd w swoim wykładzie starałem się pokazać, że klauzula sumienia nie jest jakimś tylko przejawem dobrej woli ustawodawcy, ale wynika ona z podstawowej prawdy o człowieku, który jest bytem rozumnym, świadomym, autonomicznym i wolnym. W swoich wyborach kieruje się wartościami, które sięgają rzeczy ostatecznych – nadprzyrodzonych. Zaprzeczenie wyznawanym przez siebie ideałom byłoby za każdym razem sprzeniewierzeniem się własnej godności. Kluczem do zrozumienia antropologicznych podstaw klauzuli sumienia jest właśnie pojęcie godności, które przestaje być czytelne wówczas, gdy oderwiemy człowieka od Boga, „który stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo”.  

 Z wykładem wystąpił także prof. Bogdan Chazan, który podjął temat „Klauzula sumienia w zawodzie lekarza”.

Pan profesor jest postacią dobrze znaną na Ukrainie. Został przywitany przez słuchaczy z wielką życzliwością. Opowiadał o swoich doświadczeniach związanych ze skorzystaniem z klauzuli sumienia, co skończyło się, jak wiemy, dymisją ze stanowiska dyrektora Szpitala Świętej Rodziny w Warszawie. Jak zauważył profesor, w niektórych krajach, jak na przykład w Anglii, coraz częściej słyszymy, że ginekolog już na studiach jest zmuszany do wykonywania aborcji, bez względu na to, czy jest to zgodne z jego sumieniem. To bardzo źle rokuje na przyszłość. Ci bowiem, którzy w swym życiu zawodowym chcą kierować się sumieniem, nie będą mogli wybierać studiów medycznych tylko dlatego, że chcą leczyć chorych, a nie ich zabijać. W ten sposób ludzie prawego serca będą siłą rzeczy eliminowani z zawodów lekarskich. A gdzie, jak nie w medycynie, potrzebni są ludzie sumienia? Człowiek chory, człowiek niepełnosprawny wymaga od nas troski i opieki tak po urodzeniu, jak i przed urodzeniem. Tymczasem od lekarza, który przeprowadza badania prenatalne, które mogą służyć terapii realizowanej jeszcze w łonie matki, oczekuje się coraz częściej wyroku, decydowania o życiu lub śmierci dziecka. Niestety, jak zauważył profesor Chazan, dzieje się to przy milczącej opinii publicznej formowanej przez media, które oswajają z zabijaniem nienarodzonych, sugerując, że jest to zgodne z ich dobrem, bo byłyby nieszczęśliwe, bo być może byłyby narażone na cierpienie, a dla rodziców byłyby nieszczęściem i ciężarem na całe życie.   Dziękuję za rozmowę.


WAŻNA KSIĄŻKA

Przyczynek do zbadania genezy obecnego stanu umysłów 

zasłużonej opozycji z czasów PRL oraz stanu III RP 

 

Omówienie tematu

http://wpolityce.pl/historia/225827-tylko-u-nas-bylismy-dla-nich-pozytecznymi-idiotami-kulisy-przejmowania-wladzy-w-srodowisku-opozycji-przez-grupe-michnika  



_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________



 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja!.

  Medjugorie - orędzia z 25 grudnia 2014r. -

„Drogie dzieci! Dzisiaj również niosę wam swego Syna Jezusa na ręku i proszę Go o pokój dla was

i pokój pośród was. Módlcie się i adorujcie mego Syna, aby do waszych serc weszły Jego pokój i radość.

Modlę się z wami, abyście byli bardziej otwarci na modlitwę.

Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

...COROCZNE OBJAWIENIE JAKOVA ČOLO -

W czasie ostatniego codziennego objawienia w dniu 12 września 1998 r.

Matka Boża powiedziała Jakovowi Čolo, że będzie miał objawienia raz w roku w dniu Bożego Narodzenia

– 25 grudnia. Tak też było w tym roku. Objawienie rozpoczęło się o 14:40 i trwało 8 minut.

Następnie Jakov przekazał orędzie:

Drogie dzieci! Dziś w tym dniu łaski, pragnę, by każde serce stało się

stajenką betlejemską, w której narodził się Zbawiciel Świata.

Jestem waszą Matką, która was nieskończenie kocha i troszczy się o każdego z was.

Dlatego, dzieci moje, zawierzcie się Matce, aby mogła każde serce i każde życie złożyć

przed Dzieciątkiem Jezus, bo jedynie tak, dzieci moje, wasze serca będą świadkami

codziennego Bożego Narodzenia w was.

Pozwólcie Bogu, aby oświecił wasze życie światłością i wasze serca radością,

abyście mogli codziennie rozjaśniać drogę i być przykładem prawdziwej radości dla innych,

którzy żyją w ciemności i nie są otwarci na Boga i Jego łaski.

Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.” 

http://youtu.be/DmF1RFVtUIw

MEDJUGORJE



_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.

Łk 2, 1-14

Drogi Przyjacielu!

Pisząc ten list chciałem przede wszystkim złożyć Ci świąteczne życzenia. Bardzo zależało mi na oddaniu atmosfery Adwentu i związanego z nim oczekiwania na przyjście Zbawiciela. Miałem nadzieję, że w tym szczególnym okresie będę mógł wspólnie z Tobą się radować, choćby za pośrednictwem tych życzeń.

Oczywiście martwi mnie zeświecczenie charakteru Świąt Bożego Narodzenia. Każdego roku obserwuję, gdy w supermarketach tuż po Wszystkich Świętych pojawiają się choinki i Bożonarodzeniowe ozdoby. Jednak nie spodziewałem się, że w tym czasie – tak ważnym dla nas, katolików – spotka nas coś tak potwornego...

Podnoszę alarm i namawiam wszystkich do modlitwy wynagradzającej, bowiem nie pamiętam, aby kiedykolwiek w czasie Adwentu doszło do tylu antychrześcijańskich incydentów.

  • Najpierw dotarła do mnie informacja z USA, gdzie w mieście Santa Monica, na wniosek ateistów i wbrew wieloletniej tradycji, zabroniono wystawiania szopek bożonarodzeniowych.
  • Później dowiedziałem się o jednej z włoskich szkół, której dyrektor, aby „nie obrażać uczuć religijnych” zakazał uczniom wystawiania figur Świętej Rodziny.
  • Kiedy wydawało się, że miarka się przebrała, dotarły do mnie informacje z Brukseli, gdzie dwie feministki porwały ze żłóbka figurę dzieciątka Jezusa i obłożyły ją policyjnymi pałkami, dewastując także figury Maryi i św. Józefa.

Na domiar złego i ku przestrodze dla tych, którzy twierdzą, że takie rzeczy dzieją się tylko na Zachodzie, dowiedziałem się o antychrześcijańskiej kampanii polskiej marki odzieżowej House, która stworzyła kolekcję koszulek z wulgarnymi hasłami skierowanymi przeciw bożonarodzeniowej tradycji.

Myślę, że wystarczy nam dowodów na to, że Szatan jest dziś wyjątkowo aktywny, a perfidia służących mu ludzi daleko bardziej przekroczyła obojętność mieszkańców Betlejem.

Nie bez powodu swój list rozpocząłem od znanego nam wszystkim fragmentu ewangelii czytanej w czasie Wigilii. Przecież św. Łukasz musiałby dziś napisać – położyła go w żłobie, a oni przyszli wyszydzić i pobić Maleńkiego.

Czy możemy przejść nad tym obojętnie? Czy zgodzimy się na takie traktowanie naszego Zbawiciela? Jestem przekonany, że odpowiesz przecząco.

My, chrześcijanie, posiadamy broń mocniejszą od przepisów prawa czy policyjnych pałek. Potrafimy rozmawiać z Bogiem. Zatem pomódlmy się, zwróćmy się do Zbawiciela w intencji wynagrodzenia mu tych wszystkich krzywd, których aktualnie doświadcza.

ZAPALMY ŚWIECĘ FATIMSKĄ! Może to być prawdziwe światło, przy którym usiądziemy do wieczerzy wigilijnej. Może to również oznaczać wspólną modlitwę za pośrednictwem strony modlitwa.fatima.pl.

Stworzyliśmy tę stronę po to, aby ludzie mogli się modlić we własnych intencjach, jednak dziś zachęcam Ciebie i wszystkich moich przyjaciół byśmy pomodlili się we wspólnej.

Dla wszystkich osób, które zdecydują się dołączyć do naszej akcji modlitewnej mam prezent – zapaliłem specjalną świecę wieczystą w ich intencji. Świecę można obejrzeć tutaj.

Głęboko wierzę, że dzięki naszym modlitwom w przyszłym roku będę mógł się do Ciebie zwrócić tylko z życzeniami, które teraz składam:
Błogosławionych Świąt Narodzenia Pańskiego oraz wszelkich potrzebnych łask za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, Matki Dzieciątka Jezus.

W Jezusie i Maryi

Sławomir Olejniczak
Prezes Instytutu
Ks. Piotra Skargi

P.S. Proszę Cię, dołącz do naszej akcji modlitewnej w intencji wynagrodzenia krzywd wyrządzonych Świętej Rodzinie. Wejdź na stronę modlitwa.fatima.pl i zapal świecę.



_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________


Nieustannie módlcie się!
Ks Marcin Kostka

  http://www.pch24.pl/nieustannie-sie-modlcie-,32771,i.html



           
_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Wykład wygłoszony przez księdza prałata Romana Kneblewskiego podczas konferencji "Ignis Ardens. W 100-lecie śmierci Św. Piusa X".

 

  ​
  https://www.youtube.com/watch?v=XrsoMs247c4

 


             

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________ 


Największym ryzykiem i najcięższą konsekwencją praktyki udzielania Komunii Świętej na rękę jest olbrzymia utrata cząstek Eucharystii i to, że cząstki te są deptane przez ludzkie stopy w naszych kościołach. Następnym poważnym ryzykiem jest ogromna łatwość kradzieży konsekrowanych Hostii. Praktykowanie przyjmowania Komunii Świętej na rękę przez dłuższy czas wyraźnie osłabia wiarę w Realną Obecność i w Przeistoczenie, ponieważ Najświętszy spośród Świętych traktowany jest jak zwykły pokarm, bez przekonujących gestów adoracji.

 

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/rozmowa-z-je-ks-bp-athanasiusem-schneiderem,10370.html

http://www.pch24.pl/na-przekor-faryzeuszom,31935,i.html#ixzz3M622fu1a

Gremium episkopatu okazało się niewierne swej misji, za to gremium laikatu – wierne swemu chrztowi. A to papież, a to patriarcha, metropolita czy inny wysoko postawiony hierarcha, a to znowu sobór, mówili to, czego nie powinni byli mówić lub czynili coś, co zaciemniało lub narażało na szwank prawdę objawioną, gdy z drugiej strony lud chrześcijański za sprawą Opatrzności Bożej był eklezjalną siłą Atanazego, Hilarego, Euzebiusza z Vercelli i innych wielkich samotnych wyznawców, którzy bez niego zawiedliby.

http://www.fronda.pl/a/czy-duchowni-w-watykanie-naleza-do-loz-masonskich,26229.html

http://w.kki.com.pl/piojar/polemiki/kosciol/masoneria.html

https://www.youtube.com/watch?v=zcQaA6YKMDc

https://www.youtube.com/watch?v=ZPv4IHN36t0

https://www.youtube.com/watch?v=ybTlyOYM4es

https://www.youtube.com/watch?v=h9gHKxEg3vw

https://www.youtube.com/watch?v=dA8M6D_j7Eo

https://www.youtube.com/watch?v=BgslDlN5QNA

https://www.youtube.com/watch?v=Rf9M2eG5Zwk

https://www.youtube.com/watch?v=80NBuI4oTM4

https://www.youtube.com/watch?v=0IF9y5d5fe8

https://www.youtube.com/watch?v=AgHf60cYn8o
_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________ 

   


  http://gloria.tv/media/mYHG2obQoAj


 O Niepokalana, która ''chowałaś wiernie wszystkie te sprawy w swoim sercu'',
  Tobie oddajemy nasz rozum, aby poznawał prawdę;
  Tobie oddajemy nasze myśli, aby były piękne i czyste.
  Tobie oddajemy nasze serca, aby ogarnięte coraz większą miłością były
  otwarte dla Boga i wszystkiego, co dobre w człowieku i na świecie. Matko Drogi, Prawdy i Życia, przyjmij nasze modlitwy i dobre postanowienia, umocnij je w naszych sercach i złóż przed Oblicze Boga w Trójcy Świętej Jedynego. Amen.


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________


Orędzie z 25 grudnia 2014r.

„Drogie dzieci. Również dziś przynoszę wam na ręku mojego Syna Jezusa i proszę Go o pokój dla was i pokój między wami. Módlcie się i adorujcie mojego Syna, aby w waszych sercach zagościł Jego pokój i Jego radość. Modlę się za wami, abyście byli zawsze bardziej otwarci na modlitwę. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.
  

COROCZNE OBJAWIENIE dla JAKOVA ČOLO

W czasie ostatniego codziennego objawienia w dniu 12 września 1998 r. Matka Boża powiedziała Jakovowi Čolo, że będzie miał objawienia raz w roku w dniu Bożego Narodzenia – 25 grudnia. Tak też było w tym roku. Objawienie rozpoczęło się o 14:40 i trwało 8 minut. Następnie Jakov przekazał orędzie:

„Drogie dzieci! Dziś w tym dniu łaski, pragnę, aby serce każdego z was stało się stajenką betlejemską, w której narodził się Zbawiciel Świata. Ja jestem waszą Matką, która was kocha bezgranicznie i troszczy się o każdego z was. Dlatego, dzieci moje, zawierzcie się Matce, aby mogła serce i życie każdego z was złożyć przed Dzieciątkiem Jezus, bo jedynie tak, dzieci moje, wasze serca będą świadkami codziennego rodzenia się Boga w was. Pozwólcie Bogu, aby oświecił wasze życie światłem i wasze serca radością, abyście mogli codziennie oświetlać drogę i być przykładem prawdziwej radości dla innych, którzy żyją w ciemności i nie są otwarci na Boga i Jego łaski. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Czy  STAN WOJENNY  nadal trwa ? 

 

Trzeba liczyć się z tym, że te struktury ubecko – milicyjno – administracyjne wybierają nadal z morza niezliczonych swoich ofiar tych, którzy dadzą się wybrać...

Każdego więc można osaczyć, sprowadzić do parteru a nawet zrobić z każdego roślinę. Bo to zło uwiło sobie gniazda w różnych niedostępnych dla nas miejscach – i atakuje znienacka, w sposób planowy precyzyjny i bardzo skuteczny.

Latami przecież budowano ogromną maszynerię represji. To jest świat, który rządzi się swoimi prawami i najlepiej by było abyśmy pozostawili go swojemu losowi. Ale tego nie da się zrobić. Bo ta maszyneria aby mogła funkcjonować musi żywić się – a tym pożywieniem może być tylko ludzkie życie.

Dla uśpienia naszej czujności od czasu do czasu podpalą jakiś las – i  zarazem ugaszą go. Jeśli uznają za właściwe uruchomią jakąś  zawieruchę by z miną zwycięzcy podpisać porozumienie korzystne dla wszystkich niby stron.

To  jest takie  igranie, naigrywanie się z nas, z życia, a nawet z samego Pana Boga.   A robi się to też  poprzez  tzw. „legendowanie”  osób tam, gdzie nigdy ich nie powinno być. A mając setki, tysiące rozsianych w różnych miejscach tego typu „nadludzi” wydaje im się, że są  niezniszczalni.  Jednak życie ludzkie ma to do siebie,  że gdzieś się zaczyna, gdzieś się kruszy i gdzieś się kończy.

( druk: Głos spod murawy rok wydania 2014 str.164)

„Głos Rosji” o tragedii wołyńskiej:

komu służy ta cisza?

 

Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2014-12-19

„Ma­sa­kra Po­la­ków na Wo­ły­niu – kto ko­rzy­sta na zmo­wie mil­cze­nia?” – pyta w swoim ar­ty­ku­le dzien­ni­kar­ka „Głosu Rosji”, Sve­tla­na Kal­my­ko­va. Swój tekst roz­po­czy­na od su­ge­stii, że ukra­iń­ska pu­blicz­na te­le­wi­zja w ogóle nie wspo­mi­na o tym wy­da­rze­niu. „Hi­sto­ry­cy i wła­dze Ki­jo­wa nie po­win­ny mówić o tym gło­śno; cho­dzi o to, by ukryć strasz­ną praw­dę o zbrod­niach po­peł­nio­nych przez UPA. Ale Pol­ska też mil­czy na temat tych fak­tów, choć co naj­mniej 35 ty­się­cy Po­la­ków zo­sta­ło be­stial­sko za­mor­do­wa­nych (do­kład­na licz­ba ofiar rzezi wo­łyń­skiej nie jest znana; sza­cu­je się, że łącz­nie na Wo­ły­niu mogło zgi­nąć nawet ok. 100 tys. Po­la­ków – przyp.​red.)”.

Jak pisze „Głos Rosji”, ma­sa­kra wo­łyń­ska różni się od in­nych zbrod­ni et­nicz­nych przez jej szcze­gól­nie okrut­ny cha­rak­ter. „Jed­nost­ki UPA na­pa­da­ły na oko­licz­ne wsie i go­spo­dar­stwa rolne na­le­żą­ce do Po­la­ków i do­ko­ny­wa­ły be­stial­skich eg­ze­ku­cji. Ma­sa­kro­wa­li całą po­pu­la­cję: od nie­mow­ląt do star­ców. Prze­bi­ja­no oczy, ćwiar­to­wa­li ciała…” – pisze dzien­ni­kar­ka „Głosu Rosji”. Do­da­je, że ma­sa­kra nie miała na celu ni­cze­go in­ne­go, jak po­zby­cia się Po­la­ków. Przy­po­mi­na, iż ofia­ra­mi byli też Żydzi, Ro­sja­nie. - Jeśli cho­dzi o Wołyń, to trze­ba przede wszyst­kim za­kwe­stio­no­wać za­sad­ność pol­skich władz do tego te­ry­to­rium. Wielu pol­skich po­li­ty­ków wciąż jest prze­ko­na­nych, że za­chod­nia Ukra­ina jest czę­ścią Pol­ski – w tych sło­wach spra­wę ko­men­tu­je na­to­miast Wła­di­mir Ołen­czen­ko z ro­syj­skiej Aka­de­mii Nauk. „Głos Rosji” przy­po­mi­na rów­nież, że w cza­sie ostat­nich 20 lat ukra­iń­skie wła­dze ani razu nie po­tę­pi­ły dzia­łań UPA i OUN. „Było wręcz prze­ciw­nie” – czy­ta­my w ar­ty­ku­le, któ­re­go au­tor­ka wspo­mi­na, że były pre­zy­dent Ukra­iny, Wik­tor Jusz­czen­ko, uznał na­cjo­na­li­stę Ste­pa­na Ban­de­rę za „bo­ha­te­ra na­ro­do­we­go”.

Opracowanie Onet.pl na podstawie: „Głos Rosji”

Polacy, Rodacy 

Naród nie ma prawa wypowiadać się, czy wolno tym złodziejom sprzedać resztę polskiej ziemi,jakią są jeszcze Lasy Państwowe 

To ok. 30% powierzchni kraju. Tu nie chodzi już tylko o drewno, grzyby czy ochronę przyrody. Ale również o przejęcie zasobów naturalnych znajdujących się pod powierzchnią ziemi. Złoża węgla, gazu, ropy naftowej, siarki, bursztynu, srebra złota, niklu….

Jesteśmy zasobnym krajem z doskonałym położeniem geopolitycznym.

Jeśli dziś nie zrobimy porządku we własnym kraju, po 2016 roku będziemy niewolnikami na wieki! Zwracam się do każdego Polaka, każdej Polki, w szczególności do młodzieży!

Nie oglądajcie się na wykreowanych przez system wodzów i partyjne mafie.

Nie szukajcie tych, co mogą Was poprzeć. Oni też czekają. Masz polskość w sercu i odrobinę nadziei – walcz. Inni pójdą razem z Tobą. Czy mało Wam jeszcze dowodów zdrady narodowej?

- wydłużony wiek emerytalny

- wprowadzenie produktów i upraw GMO, ubój rytualny

- zakaz stosowania leków roślinnych i obowiązek szczepień wszystkich (dzieci i dorosłych)

- ustawa o tzw. „bratniej pomocy” by pacyfikować udział w państwowych uroczystościach

- odebranie 6-cio letnich dzieci rodzicom

- propagowanie genderyzmu i wynaturzeń seksualnych

- odebranie Polsce możliwości kreowania własnego pieniądza, robią to prywatne banki z niczego

- kreowanie sztucznego długu, powiększanego o lichwę

- demontaż polskiej gospodarki, bezrobocie

- represjonowanie przedsiębiorców i podatników przez urzędy skarbowe

- represjonowanie obywateli przez sądy, administrację, zamykanie niepokornych w psychiatrykach, seryjne, przedświąteczne „samobójstwa”

- fałszowanie wyborów i cementowanie partyjnych układów

- straszenie ludzi wojną i Putinem, przy jednoczesnym wciąganie Polski w wojenną zawieruchę.

Wzywam wszystkich Polaków,

Do przygotowania się na masowy protest połączony ze strajkiem generalnym

Ta władza musi ustąpić, gdyż jest zagrożeniem dla bytu Narodu i polskiej państwowości.

Chcemy mieć własne i niepodległe państwo, Unia Europejska to pomyłka.

Mogli to zrobić Węgrzy i Islandczycy, możemy to zrobić my, Polacy.

Wzywam Polaków za granicą o jedność z Ojczyzną.

Wzywam Was, kibiców, jesteście najbardziej wyrazistą grupą, reprezentującą polskość.

Wzywam Was rolników, byliście zawsze ostoją  narodowych interesów Polski.

Wzywam przedsiębiorców, również tych, którym jeszcze fiskus nie dobrał się do skóry.

Wzywam również księży, by stanęli po stronie Narodu w chwili próby.

Bądźmy gotowi na godzinę  „W” , która powinna nastąpić w ciągu 2-óch miesięcy.

Zależy to od naszej świadomości i obywatelskiej dojrzałości.

Zakładajcie lokalne grupy Ruchu Oburzonych – w gminie, dzielnicy, w różnych środowiskach. Wykorzystajmy Internet, póki jest jeszcze wolny.

Rozpowszechniajcie tę informację. Wykorzystujcie portale internetowe, fora dyskusyjne, marketing szeptany. Drukujcie ten  apel i rozdawajcie tym, co z Internetu nie korzystają.

 

Lublin, dn. 18 grudnia 2014 roku

Jan

 

Jerzy Truchlewski: Marionetki rządu światowego w Polsce to zdrajcy narodu polskiego 

POLACY, TYLKO PRAWDA NAS WYZWOLI ! 

A prawda jest okrutna. Większa część społeczeństwa zdaje sobie sprawę, że nie jest tak, jak być powinno. Jednak nie wszyscy wiedzą dlaczego tak się dzieje. Kto jest za to winny, kto za tym stoi i jakie są przyczyny.

Połowa społeczeństwa upatruje przyczynę w złych rządach tej czy innej opcji i uważa, że wystarczy zmienić rząd na przedstawicieli ich opcji a wszystko nabierze pozytywnego charakteru. Nic bardziej mylnego. Opcja, jaką reprezentują wszystkie ugrupowania jest jedna i ta sama a charakteryzuje się tym, że oni wszyscy realizują wytyczne uzurpatorskiego rządu światowego. Ktoś zapyta gdzie jest ten rząd, kiedy powstał, kto w nim zasiada. Inni, bardziej wnikliwie śledzący otaczający nas świat powiedzą, że dopiero dążą do utworzenia takiego rządu, który zaistnieje dopiero wtedy gdy opanują wszystkie regiony świata. Niezauważenie ten rząd już przejął władzę i prężnie działa. Ich metoda działania jest bardzo przejrzysta dla wszystkich tych, którzy nie dali się zmanipulować poprzez propagandę, kłamstwa, intrygi, działania pozorowane, działania destrukcyjne, działania zastraszające, działania eliminujące najbardziej niewygodnych osobników, działania szantażu i dywersji i wreszcie działania wojenne używając armii, sił specjalnych czy też stosując broń ekonomiczno-gospodarczą.

Od kilkuset lat były przygotowywane podwaliny do ustanowienia takiego właśnie porządku światowego gdzie jest jeden ośrodek władzy, który dyktuje całemu światu swoje warunki i czerpie z całego świata swe profity mając podporządkowaną całą ludzkość.

Tym rządem światowym nie jest, jak by się mogło wydawać rząd USA a grupa ukrytych w cieniu ludzi pozbawionych jakichkolwiek cech ludzkich. Rząd USA, UE, ONZ, NATO, fundacje typu „Batorego”, to są organizacje, za pomocą których realizują swoje cele. Posiadają dziesiątki tysięcy poddanych, skłonnych wykonać każde ich polecenie bez względu na koszty społeczne w poszczególnych krajach. Strategicznymi dziedzinami, którymi zarządzają są bankowość, zbrojeniówka, media, przemysł farmaceutyczny, chemiczny, wydobywczy, elektroniczny i wszelkie inne, którymi można zniewalać ludzkość.

W krajach, które już zostały przejęte we władanie rządu światowego liczą się tylko ci, którzy są wierni ich ideologii zawłaszczania świata. Są oni jedynie ich marionetkami a nie faktycznie sprawującymi władzę, która powinna służyć swojemu społeczeństwu i krajowi.

Dla bardziej skutecznego zarządzania takim molochem jak Europa utworzono UE, której zadaniem jest wprowadzać regulacje pochodzące od „władców świata”. Nie bez znaczenia jest wysokość uposażeń dla komisarzy i wszystkich funkcjonariuszy powołanych do zniewalania ludów Europy. Poza oficjalnymi władzami wybieranymi przez uzurpatorów rządu światowego, parlamentarzystami UE jest dziesiątki tysięcy lobbystów, którzy pilnują interesów rządu światowego aby przypadkiem ich interesy nie wymykały się spod kontroli. Wiele regulacji jakie aplikują ci włodarze Europy są idiotyczne, antyludzkie, antyspołeczne, antynarodowe ale właśnie te najbardziej idiotyczne mają dla nich największe znaczenie. To właśnie po to parlamentarzyści europejscy i wszyscy związani z wprowadzaniem regulacji mają takie wysokie uposażenia. Nie jest to nic innego jak oficjalna zdrada swoich narodów za judaszowe srebrniki.

To samo jest z mediami, które są podstawowym narzędziem w ogłupianiu społeczeństw. W Polsce tak jak i w innych krajach rządzonych przez marionetki rządu światowego media są w przeważającej większości w rękach mafiosów rządu światowego. Te natomiast, które oficjalnie nie są w ich rękach mogą istnieć tylko dlatego, że sprawują służebną dla nich rolę. Nie można również wykluczyć z tej służalczości bardzo wiele tzw. niezależnych mediów, które pozornie mają stworzyć odmienność a tak naprawdę są w siatce mediów im podległych. Najlepszym tego przykładem są media red. Sakiewicza czy o. Rydzyka. Nie chcąc być gołosłownym niech dowodem na tę tezę będzie zachowanie się tych mediów w sprawie Majdanu, popierania tej czy innej partii czy też prowadzenie niewyobrażalnie wrogiej propagandy w stosunkach Polski z Białorusią czy Rosją oraz manipulacja prowadząca do obłędu w sprawie zamachu smoleńskiego. Manipulacja w sprawie smoleńskiej ma bardzo ważny cel, którym jest dokonanie zasłony dymnej ukrywającej za nią prawdziwych sprawców tego zamachu. Nie ma żadnej wątpliwości, że zamachu tego dokonały służby specjalne co najmniej trzech krajów oraz V kolumna w jednym z krajów. Dlatego też, media robiące zasłonę dymną dla tej zbrodni są najbardziej niebezpiecznymi mediami w Polsce a ich przedstawiciele płatnymi lub usłużnymi za frico agentami służb specjalnych co najmniej jednego kraju.

Co do celu zamachu w Smoleńsku nie może być również żadnej wątpliwości. Rząd światowy wybrał Polskę jako zapalnik do wywołania wojny z Rosją, która nie jest póki co w zasięgu psycholi z rządu światowego. Nie sposób jest czegoś takiego dokonać nie antagonizując obydwie strony przyszłego konfliktu. Należy wdrukować w umysły ludzkie nienawiść, chęć zemsty, wojowniczość, poczucie zagrożenia i strachu w co najmniej jednej ze stron aby ludzie żyjący na co dzień w normalnym, nie zakłóconym rytmie stali się zwierzętami chcącymi rozszarpać żyjących dotąd obok siebie osobników tego samego gatunku, odwiedzających się, prowadzących biznesy, wymieniających się dobrami kultury oraz często mających relacje przyjacielskie czy nawet rodzinne. Nie sposób zorganizować ni stąd ni zowąd chętnych zabijać i być zabijanymi bez żadnej przyczyny. Tą przyczynę trzeba stworzyć za wszelką cenę, tak jak stworzono przyczynę wybuchu I i II wojny światowej, ataku na Japonię, Irak, Afganistan, tak jak stworzono przyczynę rewolucji kolorowych i wszelkich innych waśni między narodami. Atak na Irak i Afganistan poprzedzony przez zamach na swoich obywateli w WTC jest jaskrawym przykładem na psychopatyczne, ludobójcze charaktery człekopodobnych istot z rządu światowego.

Kolejne miliony dla Muzeum Żydów Polskich!

2 mln zł w charakterze oddzielnej rezerwy - tyle otrzyma Muzeum Żydów Polskich, jeżeli zostanie przyjęty rządowy projekt ustawy budżetowej na 2015 r. - podaje serwis prawy.pl. 

Serwis zauważa, że na takie pieniądze nie może liczyć np. Muzeum Historii Polski, a rząd PO-PSL robi wszystko, aby ten projekt pogrzebać w zapomnieniu. Na Chrześcijańską Akademię Teologiczną, promującą tolerancję i ekumenizm, przeznaczono zaledwie 750 tys. zł, zupełnie ignorując istnienie katolickich uczelni wyższych.

Serwis podkreśla, że dla CBA przeznaczono zaledwie 3,5 mln zł, czyli tylko 1,5 mln więcej niż na Muzeum Żydów Polskich.

 Źródło: prawy.pl

ŻĄDAMY UPUBLICZNIENIA ANEKSU DO RAPORTU O WSI !!! NASZYM OBOWIĄZKIEM OBYWATELSKIM JEST POSIADANIE PEŁNEJ WIEDZY  O NAJWAŻNIEJSZEJ OSOBIE W PAŃSTWIE !!!

 

http://niepoprawni.pl/blog/krzysztofjaw/b-komorowski-przed-obliczem-temidy Trzeba rozpropagować społeczną akcję. Osoba na stołku Prezydenta nie może mieć tajemnic przed społeczeństwem.

Po Świętach trzeba przystąpić do zbierania podpisów pod „Petycją o ujawnienie aneksu do raportu o WSI" – tak, by zdążyć złożyć ją  jeszcze przed wyborami prezydenckimi.


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

NIESTETY : POLSKA, EUROPA​ I CAŁY ŚWIAT BEZ JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA NIE
​MA ​
SZANS PRZYSZLOŚCI.
 

http://rozaniec.maryjni.pl/wydruki/strona_00_08.html

 
​***************​
https://www.youtube.com/watch?v=TqdZl-rArSI


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________


-szukam-

Chicago, USA, w dniu Święta Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej 2014 r.

 

List otwarty Komandora sługi

 

Do Polskiego Episkopatu, wiernych świeckich i wszystkich Polaków

 

W przededniu Świąt Bożego Narodzenia 2014 roku…

 

Przewielebni Księża Biskupi i Arcybiskupi!

Zwracam się w pierwszym rzędzie do Was. Zbliża się do końca ważny rok 2014. Rok brzemienny w potencjalnie groźne dla Polski wydarzenia –jak choćby zamach stanu na Ukrainie i zainstalowanie nazistowskiego, neo-Banderowskiego rządu. Najprawdopodobniej też ostatni rok pokoju. Obecnie USA poprzez obniżanie cen ropy stawiają Rosję w bardzo trudnej sytuacji. A kraje Europy środkowej i wschodniej w sytuacji bardzo niebezpiecznej.

W tym kończącym się roku otrzymaliście wiele pism od katolików świeckich – w tym od nas z Chicago. Najważniejszy z tych tekstów to „Duchowa tajemnica łaski Intronizacji” oraz dość obszerne podsumowanie danych z teologii katolickiej profetycznej odnośnie najbliższych lat. Przedstawiliśmy najbardziej prawdopodobny dalszy rozwój sytuacji. Mogę tylko powiedzieć, że my wiemy, co mówimy. Wciągnięcie USA w konflikt ze światem Islamu poprzez nuklearne bombardowanie Iranu i sprowokowanie drastycznego embarga krajów OPEC dla wszystkich krajów sojuszników Izraela – to najbardziej prawdopodobna reakcja Rosji. Jak najbardziej też wykonalna, zważywszy iż sekta rządząca Rosją (która przejęła władzę w wyniku tzw. rewolucji bolszewickiej) - opanowała po roku 1990 również władze pewnego małego, lecz bardzo ważnego państwa na Bliskim Wschodzie. Oczywiście, taki wariant globalnej reakcji nie wyklucza eskalacji działań wojennych, prowokowanych zresztą przez zbrodnie ukraińskich nazistów na Rosjanach. Ci neo-Banderowcy zdaje się chcą wymusić masowy exodus mniejszości narodowych z Ukrainy. Bardziej szalonej i niebezpiecznej polityki prowadzić wprost nie sposób…

Zwracaliśmy też uwagę na degenerację życia publicznego w Polsce. Nasza ojczyzna jest krajem, w którym opóźnienie wydania przepisów wykonawczych do ustawy wprowadzającej potrzebny podatek dla banków, skutkujące tym, że podatek ten nie będzie mógł być ściągany w nadchodzącym roku – a kraj poniesie wielomiliardowe straty – media pokrywają zmową milczenia. Robią w zamian wielką aferę z powodu kilkuset złotych wydanych przez trzech posłów. Zaś programy edukacyjne przemocą wbrew rodzicom forsujące ideologię gender i demoralizację dzieci od 4 roku życia – wołają głośno ku tronowi Bożej Sprawiedliwości. Łącząc swój głos z głosem krwi sprawiedliwych pomordowanych w skrytobójczych mordach – jak choćby dra inż. Eugeniusza Wróbla. Najlepszy polski ekspert od odczytywania dźwięku z nośników elektronicznych, o międzynarodowej sławie, który musiał zginąć - w związku z zapisami z tzw. czarnych skrzynek ze smoleńskiej katastrofy – tylko dlatego, że nie można było ominąć jego ekspertyzy i był uczciwy. Krew sprawiedliwych głośno woła z ziemi ku tronowi Bożej Sprawiedliwości, łącząc się ze skargami oszukanych i okradzionych, zepchniętych w nędzę w kraju tak niewiarygodnie bogatym w surowce, jak Polska, łącząc się ze skargami oszukiwanych poprzez coraz bardziej obłąkaną propagandę kłamstwa, wobec jawnego i oczywistego oszustwa wyborczego…

A co robią w takiej sytuacji nasi duszpasterze? Wobec zbrodni i zła milczą jak na rozkaz – ach te masońskie czy ubeckie rozkazy… Zaciekle przeciwstawiają się objawionej jasno i dobitnie woli Bożej – i nazywają Boga i Wszechwładnego Króla… Sługą! A ich zdrada także woła głośno ku tronowi Króla i Głowy Jego Kościoła. I czy myślą, że ich – blokujących Jego łaski dla Jego owiec – On Sam nie usunie, przypominając zarazem, kto jest Kościoła Głową i Wszechwładnym Królem wszelkiego stworzenia, a kto sługami? Nie zapominajmy, że łaska Intronizacji to zapowiedziane przez Zbawiciela wielkie rozlanie łask Bożych – bowiem zakorzenione wprost w Miłości Boga Ojca i Tajemnicy Zwycięstwa Krzyża Chrystusa. Które uczyniły Syna Bożego Wszechwładnym Królem wszelkiego stworzenia.

Was, naszych duszpasterzy, w zaistniałej sytuacji, polecamy przeto Jego Sprawiedliwości. Mamy jednak jedną ostatnią prośbę do Was. Ponieważ nic nam nie pozostało, aby ratować samych siebie i nasz naród – jak czynić Intronizację Jezusa Chrystusa Króla w naszych rodzinach, parafiach i miejscowościach – przeto prosimy: Zlitujcie się nad Waszymi duszami i przynajmniej w tym nie przeszkadzajcie!

Drodzy Rodacy!

O nadchodzących Świętach Bożego Narodzenia nasz narodowy wieszcz Adam Mickiewicz pisał: „Cieszysz się, że się Zbawca narodził w betlejemskim żłobie? Biada Ci, jeśli się On nie narodzi w tobie!”

Ogłupiająca propaganda, jakiej jesteście poddani w Polsce, być może przesłania wam narastającą grozę sytuacji. Jednak szczerze radzę wszystkim: Tę Bożą Dziecinę, wzorem Trzech Królów, uznajcie za waszego Boga i Króla! Czyńcie Go Królem waszych rodzin, waszych parafii i miejscowości! Rozsyłajcie poprzez Internet Jego wizerunek – Jezusa Chrystusa Króla Polski – który On sam wybrał i oznajmił, że właśnie poprzez ten wizerunek chce doznawać czci i rozdawać Jego łaski. Obraz ten, złożony jako dar Polonii na Jasnej Górze, Ojcowie Paulini przetrzymują w ciemnicy, miast wystawić ludowi Bożemu i przekonać się, jakie za pośrednictwem tegoż Obrazu uzyskuje się łaski. My już o tym wiemy.

Szczegóły wystarczające do zrozumienia tej sprawy zawiera załączone pismo: „Duchowa tajemnica łaski Intronizacji.” Załączam też opracowanie na temat danych jakie na temat obecnych wydarzeń zawiera katolicka teologia profetyczna, czyli ten dział teologii, który się proroctwami i darem proroczym poprawną metodą naukową zajmuje.

Załączam też wspomniany Cudowny wizerunek Jezusa Chrystusa Króla Polski. My jako organizacja katolików świeckich umieściliśmy ten wizerunek w nagłówkach wszystkich naszych pism wraz ze stwierdzeniami streszczającymi Orędzie Intronizacji. Zawiera Go i niniejsze pismo.

Dokonujcie na wielką skalę Intronizacji Pana Jezusa jako Króla w waszych rodzinach, parafiach i w miejscowościach!

Zwracam się z apelem do wszystkich: rozsyłajcie ten list, te załączniki i ten Cudowny wizerunek wszystkim poprzez Internet. Nie można złożyć nikomu, żadnej rodzinie, lepszego prezentu z okazji Świąt Bożego Narodzenia.

Jezus Chrystus, Król Polski i świata całego – niech nam błogosławi i niech nas strzeże! Boże nasz i Zbawco, wysłuchaj nas!

Amen.

Ted Sokalski, Komandor sługa.

P.S. Nie zapomnijcie o dwóch sprawach. W roku 2015 trzeba wygrać dla Pana Jezusa wybory w Polsce. I rozsądnie wydaje się od wiosny zgromadzić zapas żywności i paliw. Zresztą, zawsze jest rozsądnie mieć w domu pewien zapas żywności – a tym bardziej w czasach tak niepewnych i potencjalnie niebezpiecznych.

 

Załączniki:

1.      Duchowa tajemnica łaski Intronizacji

2.      Ostatni rok pokoju – opracowanie na podstawie teologii profetycznej na temat bieżących wydarzeń.

3.      Cudowny Obraz Jezusa Chrystusa Króla Polski.


List w 75 rocznicę wybuchu II wojny swaitowej

-szukam-

75th Anniversary of the Outbreak of WWII Letter


-szukam-

Duchowa tajemnica łaski Intronizacji - Intronizacja w rodzinach i w parafiach


-szukam-

Ostatni rok pokoju


-szukam-

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

26 GRUDZIEŃ  DRUGI DZIEŃ NARODZIN NASZEGO PANA ZBAWCY I KRÓLA JEZUSA CHRYSTUSA

 ---   ​
WSPOMNIENIE ŚW. SZCZEPANA MĘCZENNIKA
 
                                                                                                                                                                                                              
 
Z Dziejów Apostolskich
 

6, 8 - 7, 2a; 7, 44 - 8, 1

Męczeństwo Szczepana

Szczepan, pełen łaski i mocy, działał cuda i znaki wielkie wśród ludu. Niektórzy zaś z synagogi zwanej synagogą Wyzwoleńców oraz Cyrenejczyków i Aleksandryjczyków, i tych, którzy pochodzili z Cylicji i z Azji, przystąpili do rozprawy ze Szczepanem. Nie mogli jednak sprostać mądrości i Duchowi, z którego natchnienia przemawiał. 
Podstawili więc ludzi, którzy zeznali: "Słyszeliśmy, jak on wypowiadał bluźnierstwa przeciwko Mojżeszowi i Bogu". W ten sposób podburzyli lud, starszych i uczonych w Piśmie. Przybiegli, porwali go i zaprowadzili przed Sanhedryn. Tam postawili fałszywych świadków, którzy zeznali: "Ten człowiek nie przestaje mówić przeciwko temu świętemu miejscu i przeciwko Prawu. Bo słyszeliśmy, jak mówił, że Jezus Nazarejczyk zburzy to miejsce i pozmienia zwyczaje, które nam Mojżesz przekazał". A wszyscy, którzy zasiadali w Sanhedrynie, przyglądali się mu uważnie i zobaczyli twarz jego, podobną do oblicza anioła. 
"Czy to prawda?" - zapytał arcykapłan. A on odpowiedział: "Słuchajcie, bracia i ojcowie: Nasi ojcowie mieli na pustyni Namiot Świadectwa. Ten bowiem, który rozmawiał z Mojżeszem, rozkazał zbudować go według wzoru, jaki Mojżesz ujrzał. Przyjęli go nasi ojcowie i pod wodzą Jozuego wnieśli do ziemi pogan, których Bóg wypędził przed ojcami naszymi, i był tam aż do czasów Dawida. On znalazł łaskę u Pana i prosił, aby mógł wznieść przybytek dla Boga Jakuba. Ale dopiero Salomon wybudował Mu dom. Najwyższy jednak nie mieszka w dziełach rąk ludzkich, jak mówi Prorok: «Niebo jest moją stolicą, a ziemia podnóżkiem stóp moich. Jakiż dom zbudujecie Mi, mówi Pan, albo gdzież miejsce odpoczynku mego? Czyż tego wszystkiego nie stworzyła moja ręka?» 
Ludzie twardego karku i opornych serc i uszu! Wy zawsze sprzeciwiacie się Duchowi Świętemu. Jak ojcowie wasi, tak i wy. Któregoż z proroków nie prześladowali wasi ojcowie? Pozabijali nawet tych, którzy przepowiadali przyjście Sprawiedliwego. A wyście zdradzili Go teraz i zamordowali. Wy, którzy otrzymaliście Prawo za pośrednictwem aniołów, lecz nie przestrzegaliście go". 
Gdy to usłyszeli, zawrzały gniewem ich serca i zgrzytali zębami na niego. A on, pełen Ducha Świętego, patrzył w niebo i ujrzał chwałę Bożą i Jezusa, stojącego po prawicy Boga. I rzekł: "Widzę niebo otwarte i Syna Człowieczego, stojącego po prawicy Boga". A oni podnieśli wielki krzyk, zatkali sobie uszy i rzucili się na niego wszyscy razem. Wyrzucili go poza miasto i kamienowali, a świadkowie złożyli swe szaty u stóp młodzieńca zwanego Szawłem. 
Tak kamienowali Szczepana, który modlił się: "Panie Jezu, przyjmij ducha mego!" A gdy osunął się na kolana, zawołał głośno: "Panie, nie licz im tego grzechu". Po tych słowach skonał. 
Szaweł zaś zgadzał się na zabicie go.
 
 
MÓDLMY SIĘ:
 

Święty Szczepanie, Ty odważnie broniłeś prawdy, że Jezus Chrystus jest jedynym Mesjaszem i Zbawicielem, Ty pod gradem kamieni modliłeś się nawet za swoich prześladowców. Wstaw się, proszę, za mną przed Bogiem, abym każdym swoim słowem i czynem potwierdzał wiarę w Jezusa oraz potrafił miłować wszystkich, nawet moich nieprzyjaciół.

Przez Chrystusa naszego Pana i Zbawiciela.

 
Kazanie św. Fulgencjusza, biskupa Ruspe
 

Oręż miłości

 

Wczoraj święciliśmy Narodziny ziemskie wiecznego Króla, a dziś obchodzimy chwalebną mękę żołnierza. 
Wczoraj nasz Król, odziany szatą ciała, wyszedł z łona Dziewicy i raczył nawiedzić świat; dzisiaj Jego żołnierz opuszcza siedzibę ciała i pełen chwały przechodzi do nieba. 
Król nasz, mimo iż najwyższy i pełen majestatu, przychodzi w poniżeniu dla nas, ale nie mógł przyjść bez daru. Przynosi bowiem swoim bojownikom wielki dar, którym ich hojnie wzbogaca i umacnia do zwycięskiej walki. Tym darem jest miłość. Ma ona doprowadzić ludzi do wspólnoty z Bogiem. 
Rozdał więc to, co przyniósł, niczego sobie nie ujął, a przecież w cudowny sposób wzbogacił ubogich - wiernych swoich, nic przy tym nie tracąc ze swych niewyczerpanych skarbów. 
Miłość, która Chrystusa przywiodła z niebios na ziemię, Szczepana powiodła z tej ziemi do nieba. Miłość ta najpierw objawiła się w naszym Królu, by potem zajaśnieć w Jego żołnierzu. 
Szczepan więc, aby zasłużyć na koronę, na jaką samo jego imię wskazuje, posłużył się miłością jako orężem i dzięki niej wszędzie zwyciężał. Miłość Boga nie dała mu ulec srożącym się przeciw niemu Żydom; miłość bliźniego kazała mu orędować za tymi, którzy go kamienowali. Z miłości ganił błądzących, aby się poprawili; z miłości modlił się za obrzucających go kamieniami, aby nie byli ukarani. 
Mocny miłością, przezwyciężył zapamiętałą nienawiść Szawła i tak wysłużył sobie, by jego prześladowca na ziemi stał się dlań towarzyszem w niebie. Jego święta i niestrudzona miłość pragnęła zdobyć modlitwą tych, których nie zdołała nawrócić upomnieniami. 
A teraz Paweł weseli się wraz ze Szczepanem, razem z nim zażywa chwały Chrystusa, wraz ze Szczepanem raduje się i króluje. Tam, gdzie pierwszy poszedł Szczepan, ukamienowany przez Pawła, tam w ślad za nim podążył Paweł, wsparty modlitwami Szczepana. 
Oto prawdziwe życie, bracia moi: Tam Paweł nie wstydzi się zabicia Szczepana, a Szczepan raduje się towarzystwem Pawła, gdyż w obu jest radosna miłość. Ona w Szczepanie przemogła srogość Żydów, w Pawle zakryła mnogość grzechów, w obu zaś na równi zasłużyła na posiadanie królestwa niebios. 
Miłość więc jest źródłem i początkiem wszelkiego dobra, jest wypróbowaną obroną i drogą wiodącą do nieba. Kto nią postępuje, nie może ani błądzić, ani się lękać. Ona kieruje, ona chroni, ona prowadzi. 
Bracia! Skoro więc Chrystus ustanowił stopnie miłości, dzięki którym każdy chrześcijanin może się wznosić ku niebu, przeto niewzruszenie zachowujcie miłość bez skazy, wzajemnie ją sobie okazujcie, a w niej postępując, wznoście się coraz wyżej.
 

OBRZĘD BŁOGOSŁAWIEŃSTWA OWSA W ŚWIĘTO ŚW. SZCZEPANA

 

 Po modlitwie po Komunii celebrans może poprzedzić błogosławieństwo następującą zachętą:

Czytamy w Ewangelii św. Łukasza, że Maryja porodziła Jezusa w grocie, w której betlejemscy pasterze pilnowali swoich stad, i że złożyła Go w żłobie. Z okazji świąt Narodzenia Pańskiego przygotowujemy w naszych domach i kościołach szopki, w których obok Jezusowego żłóbka znajdują się figury wołu i osła. Swoim przyjściem Jezus uświęcił cały świat stworzony przez Boga, a więc także ludzką pracę, w której tak często zwierzęta służą i towarzyszą człowiekowi i żywią się z plonów ziemi zebranych przez człowieka. Dzisiaj w dniu świętego Szczepana, pierwszego męczennika, zgodnie z dawnym zwyczajem błogosławimy owies, aby służył zwierzętom domowym za pokarm i lekarstwo i aby został zasiany na wiosnę jako zapowiedź obfitego plonu.


MODLITWA BŁOGOSŁAWIEŃSTWA:

 Po chwili modlitwy w milczeniu celebrans rozkłada ręce i wypowiada modlitwę błogosławieństwa:

Boże, Ojcze wszechmogący, Ty stworzyłeś niebo i ziemię. Ty stworzyłeś zwierzęta, aby pomagały nam w pracy i w zaspokajaniu życiowych potrzeb. Ty obdarzyłeś człowieka władzą nad dziełami rąk swoich i wszystko złożyłeś pod jego stopy: owce i bydło wszelakie, ptaki powietrzne i ryby morskie. Za wstawiennictwem świętego Szczepana, pierwszego męczennika, pokornie Cię prosimy: pobłogosław † ten owies, aby służył zwierzętom za pokarm i lekarstwo. Niech podawany w chorobie, przywróci im zdrowie, a zasiany na polach, przyniesie plon stokrotny. Przez Chrystusa, Pana naszego.
​  
Wszyscy: Amen
.

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

NARODZINY JEZUSA, NASZEGO PANA z wizji Marii Valtorty
 
 http://gloria.tv/media/Em3ocQqywvw

 

Dla porównania wizji Marii Valtorty przytaczam fragment od Marii z Agredy:

Narodzenie w Betlejem Judzkim naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa.

Podczas gdy Maryja odpoczywała na tym posłaniu św. Józef wycofał się w zakątek jaskini i począł się modlił. Nawiedził go wówczas Duch Boży sprawiając, że odczuł on niezwykłą siłę i zachwycenie. Objawione zostało mu wszystko, cokolwiek tej nocy dziać się miało w tej jaskini.
W tym czasie potężny głos Najwyższego wezwał Królową stworzenia, aby opuściła posłanie; dziwna, słodka siła przeistoczyła Ją wewnętrznie i stała się wyższa ponad wszystkie stworzenia. Odczuwała nadzwyczajne działanie wszechmocy Bożej; zachwycenie, w jakim się znajdowała, było najdziwniejsze i najcudowniejsze w całym Jej najświętszym życiu. Duch Jej unosił się coraz wyżej i Maryja dostąpiła jasnego oglądania Bóstwa. Zniknęła zasłona i Maryja ujrzała Boga w jasnym, nie zakrytym widzeniu; widziała Go w takiej wspaniałości i w takiej pełni rozpoznania, że tego ani anielski ani ludzki rozum wytłumaczyć i pojąć nie zdoła. Ponownie poznała tajemnice Bóstwa i Człowieczeństwa swego Najświętszego Syna, ponadto zostały Jej objawione inne, zakryte w nie wyczerpalnym źródle światła Boskiego Serca tajemnice. Brak mi jednak słów, aby opisać to wszystko, co Maryja ujrzała wówczas w Boskim świetle.
Najwyższy oznajmił swej dziewiczej Matce, że oto nadszedł czas, aby opuścił świątynię Jej łona i zstąpił na świat. Objawił Jej także sposób, w jaki się to stanie. Najmędrsza Królowa w zachwyceniu poznała powody i najwznioślejsze cele tych cudownych tajemnic.
 Maryja upadła przed królewskim tronem Bóstwa i w swoim, oraz wszystkich stworzeń, imieniu oddała Panu należną cześć, uwielbienie, dziękczynienie i chwałę za to niewysłowione zmiłowanie się Jego niezmierzonej miłości. Błagała Boga o nowe światło i nowe łaski, aby zdołała godnie służyć Wcielonemu Słowu, które ma piastować i żywić dziewiczym mlekiem swoim, aby zdołała Je pielęgnować i wychować. Prośbę tę Matka Boża przedłożyła w najniższej pokorze; wiedziała, bowiem dobrze, jak wzniosły czeka Ją obowiązek — żywić wcielonego Boga i pielęgnować Go jak matka. Uważała, że nie jest godna tego obowiązku, którego nawet najwyżsi Serafinowie nie umieliby odpowiednio spełnić. Wszystko to ta Matka mądrości rozpamiętywała w swym rozsądku i w swej pokorze. Ale właśnie, dlatego, że poniżyła się przed obliczem Najwyższego i nazywała siebie prochem, Pan wywyższył Ją i obdarzył mianem Matki Boskiej; polecił Jej, aby postępowała jak prawdziwa matka i obchodziła się z Nim, jako z Synem odwiecznego Ojca a zarazem jako z Synem swego własnego łona macierzyńskiego.
Przed narodzeniem Syna Bożego Najświętsza Panna pozostawała przeszło godzinę w zachwyceniu i jasno oglądała Boga. Gdy powróciła do zmysłów i nadeszła chwila Narodzenia, w ciele i duszy Maryi nastąpiły Boskie zmiany, które są nie do pojęcia przez rozum ludzki. Maryja stała się tak uduchowiona, piękna i promieniująca, że nie była podobna do żadnego ludzkiego stworzenia. Oblicze Jej, otoczone promieniami światła, podobne było do jaśniejącego słońca, poważne i pełne majestatu. Serce Jej rozpłomienione było żarem miłości. Klęczała przed żłóbkiem z oczami wzniesionymi ku niebu i rękoma złożonymi na piersiach. Duch Jej zachwycony był w Bóstwie a cała istota zatopiona w Bogu. W takim stanie ta najdostojniejsza Pani wydała na świat Jednorodzonego Ojca, swego jedynego Syna, naszego Zbawiciela JEZUSA, który jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem.
Działo się to w niedzielę o północy, w 5199 roku po stworzeniu świata. Tak narodził się Syn Boży i syn Maryi, Jezus Chrystus, Słońce sprawiedliwości, z zawsze dziewiczej Matki, zupełnie niepokalanej, pięknej, jaśniejącej i czystej; i stało się, że Syn Boży swoją Matkę w Jej dziewiczej czystości i niepokalaności jeszcze bardziej uduchowił i uświęcił. Albowiem wyszedł z Niej, tak jak wychodzą promienie słońca z kryształu, który przez te promienie nie ulega ani stłuczeniu, ani uszkodzeniu, lecz wydaje się nawet piękniejszy i promienniejszy. Dziecię Boskie było przy swym narodzeniu przemienione i promieniało w jasności Boskiej; niebiańska chwała Jego najświętszej Duszy udzieliła się Jego Ciału, tak jak się to stało później na górze Tabor. Dla dwóch powodów było wolą Bożą, żeby Najświętsza Matka zobaczyła po raz pierwszy swego Syna przemienionego na ciele.
Po pierwsze chodziło o to, aby najmędrsza ta matka na widok swego Boskiego Dziecięcia przejęta została najgłębszą czcią, z jaką miała pielęgnować swego Syna, który był zarazem Bogiem i człowiekiem. Po drugie celem tego cudu było wynagrodzenie Matki Boskiej za Jej wierność i świętość; chodziło o to, aby Jej najczystsze i najniewinniejsze oczy, które z miłości dla swego Syna miała zamknięte na wszystko, co ziemskie, ujrzały Go zaraz po urodzeniu w wielkiej chwale i w ten sposób odebrały w rozkoszy nagrodę za swą niezachwianą wierność.

Święty Ewangelista Łukasz opowiada, że dziewicza Matka owinęła swego Syna po powiciu w pieluszki i położyła Go w żłóbku. Nie pisze jednak, kto złożył Dziecię Boże w ręce Maryi, gdy opuściło łono dziewicze.
Wykonawcami tej czynności byli święci książęta niebiańscy Michał i Gabriel. Byli oni obecni w ludzkiej postaci przy tej tajemnicy. W chwili, gdy Wcielone Słowo ujrzało światło, wzięli Je z niewysłowioną czcią na ręce; podobnie jak kapłan pokazuje ludowi Hostię świętą dla oddania jej hołdu, tak obaj słudzy niebiańscy trzymali przed oczyma Matki Bożej Jej Dziecię jaśniejące w chwale niebiańskiej. Syn i Matka patrzyli na siebie i w tej chwili Matka przeszyła strzałą miłości serce tego słodkiego Dziecięcia; jednocześnie Ona sama doznała przemiany i popadła w zachwycenie.

 
 
       
 

Modlitwa do Dzieciątka Jezus w żłóbku

 

Jezu, Dziecię złożone w żłóbku, Synu Boga żywego, Synu Dziewicy Maryi, pobłogosław mnie i pomóż mi być małym we własnym mniemaniu, abym mógł podobać się Tobie. Uczyń mnie małym jak kropla wody, abym się zagubił w oceanie Twojej miłości. Pobłogosław moje serce, aby się stało czyste i kochało tylko Ciebie, a wszystko inne w Tobie i dla Ciebie. Pobłogosław mój umysł, aby z łatwością przyjmował prawdy świętej wiary. Pobłogosław moją wolę, aby pragnęła i szukała tylko Ciebie. Oddaję Ci moje serce na Twoje mieszkanie. Weź je na własność - niech zawsze należy do Ciebie, w życiu i po śmierci. Amen.

______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

  


     25 grudzień 2014 r. NARODZENIE PANA JEZUSA

 
 Dzień narodzenia Pana Jezusa w Betlejem nie jest znany. Na obchód tej uroczystości wyznaczono dzień po zimowym przesileniu dnia
 ​ z nocą.  Wzrastające promieniowanie słońca wypiera ciemności. Ojcowie Kościoła widzieli w tym zjawisku przyrody symbol przyjścia Zbawiciela. Bóg stał się człowiekiem - Niewidzialny stał się widzialny, dzięki ciału, które przyjął w łonie Maryi Panny. W Dzieciątku narodzonym w Betlejem  obecna jest cała Boża moc, cały Bóg. Ludzkie marzenia i tęsknoty stały się rzeczywistością. Bóg nieodwracalnie wkroczył w historię ludzi
​.​
 Stał się człowiekiem i pozostanie nim już na zawsze, nie przestając jednocześnie być Bogiem.

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy. Boże, przekaż
Twój sąd królowi a Twoją sprawiedliwość Synowi

​K​rólewskiemu, aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie i ubogimi według prawa. Za dni Jego sprawiedliwie zakwitnie i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.

​        Będzie panował od morza do morza, od Rzeki aż po krańce ziemi.
Będę błogosławił Pana po wieczne czasy, Jego chwała będzie zawsze na moich ustach.

 Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu, ocala upadłych na duchu.

 25 GRUDNIA 2014

  Narodzenie Pańskie

Wieczorna Msza wigilijna
 

(Mt 1,1-25)
Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była /dawna/ żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Tak więc w całości od Abrahama do Dawida jest czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie, lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.

 

 Liturgia raz jeszcze przypomina nam dzisiejszego wieczoru długi rodowód Jezusa. Wigilia Bożego Narodzenia to jedyny w swoim rodzaju, bardzo rodzinny, intymny moment roku. Warto może pomyśleć dzisiaj, że w Chrystusie wszyscy jesteśmy jedną rodziną. Oczekiwanie i nadzieja, radość i pokój są naszą wspólną własnością. Wieczerza wigilijna jest znakiem, że wciąż jeszcze możemy zasiąść przy jednym stole. Żadne podziały nie są ostateczne.

 
     

 

ŻYCZENIA NA ŚWIĘTA!!!!!!!!!!!!

                              

                BOŻE NARODZENIE 2014        

 

           

                                       

Radosnego oczekiwania i gotowości na przyjęcie Bożego Syna do naszego życia,  do naszych rodzin.

Niech Boża Dziecina udziela potrzebnych łask, mocy Ducha Świętego,

Który pomoże nam otwierać  się na Jego dary.

Życzę także wiele radości , miłości, Bożego pokoju na każdy dzień Nowego Roku

               ************************************************************************************

Boże Ojcze Wszechmogący​ w Trójcy Świętej Jedyny​ i Mateńko Najukochańsza bardzo prosimy ​o:
PRZESŁANIE DLA LUDZKOŚCI z okazji dwutysięcznej czternastej Rocznicy Narodzenia Dzieciątka Jezus - 25.12.2014r.

                                       
​   
BÓG OJCIEC WSZECHMOGĄCY
                                      
​  ​Wasz Umiłowany Ojciec Wszechmogący dziękuje wam, że oczekujecie na Narodziny
Syna, któremu nadałem Imię - JEZUS. Wy - Moje  drogie i umiłowane dzieci, brońcie,

szanujcie i wywyższajcie  waszego  Przyjaciela, którego ludzkość będzie czciła jako
Zbawiciela.
Moim życzeniem jest, aby ludzkość cała
pojęła dobrze na co wam Bóg pozwala.
Patrzcie na Rodzinę Świętą i bierzcie z Niej przykład,

i słuchajcie, gdy Jezus będzie dawał wam Boży wykład.

Natchnieniami
przywołuje ludzkość do posłuszeństwa
 i zawsze proszę: bądźcie dobrzy i udzielam wam swego
Ojcowskiego Błogosławieństwa:

W IMIĘ OJCA I SYNA, I DUCHA ŚWIĘTEGO

Wasz Ojciec Wszechmogący - wszystko widzący.

         
 MODLITWA: 
            Boże Ojcze Wszechmogący, Wszechmądry i Wszechpotężny, Stwórco Nieba i Ziemi - Ty, ktory w cudowny i nieomylny sposób władasz całym Wszechświatem - spraw, aby każdy człowiek wypełniał Twoją Najświętszą Wolę i według niej żył. 
Przywróć Ojcze Niebieski odwiecznie ustalony porządek, który dałeś stworzeniu. Połóż kres wszelkim poczynaniom szatana, ktory doprowadzić chce do zniszczenia ludzkości i świata; który usilnie stara się niszczyć każdego człowieka stworzonego przez Ciebie na Twój Obraz i podobieństwo.
   Prosimy Cię o to za przyczyną Niepokalanej Dziewicy Maryi, Św. Michała Archanioła, Aniołów i Świętych.
  
Bądź uwielbiony nasz Ojcze. Niech Twoja chwała brzmi. Niech Twoje Imię się sławi. Cały świat niech Cię czci.                      

   PAN JEZUS:
                                                 
​      ​
 
        
  Chociaż narodziłem się w żłobie -
  pragnę być w waszych sercach w każdej dobie.
                   Pragnę być waszym Przyjacielem,
 gdyż będę ludzkości Zbawicielem
​.
                                       Przychodzę ratować świat od demonicznego zniewolenia
                                       i mam nadzieję, że nie ulegnie podszeptom zniechęcenia.
                          Każdego roku z przyjemnością was witam i zostaję, i nigdy nie znikam.​
           Jestem Bogiem żywym i taki do końca pozostanę.
                         
                         Chociaż umrę śmiercią męczęńską, czekam na wasze przyjazne powitanie.
  Proszę was - nie bądźcie obojętni,
 gdyż otworzę wam Niebo i mnóstwo będzie w Nim Osób Świętych.
                Wasz Jezusek, którego Duch Święty osłania i złe moce od Miejsca Narodzenia odgania.
  JEZUS CHRYSTUS - KRÓL ŚWIATA I WSZECHŚWIATA.
                                           *****************************************

​Całym swym sercem raduję się w Panu.
Królu narodów​, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź i zbaw człowieka, którego z mułu stworzyłeś.
Pan jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają.Chwałę Panu niech głoszą me usta a wszelkie ciało, niech błogosławi Jego święte Imię.​
 


                                              
                     
DUCH  ŚWIĘTY
 :  
"LUDZKOŚĆ POJMUJE BOGA W SPOSÓB NIEPOJĘTY".
               ​
PAMIĘTAJCIE - DUCH ŚWIĘTY PODAJE WAM NATCHNIENIA,
    A WY NIE ULEGAJCIE ZŁYM MOCOM ZNIEWOLENIA.
                DUŻO MÓDLCIE SIĘ, ABY WASZE MYŚLI MOGŁY BYĆ Z BOGIEM ZŁĄCZONE
                    I ZAWSZE ZWRACAJCIE SIĘ W TRÓJCY PRZENAJŚWIĘTSZEJ  STRONĘ.
                      *****************************************************
                        
                       Duchu Święty, który zgromadziłeś wszystkie narody w jedności wiary, przybądź 
                         i napełnij serca Twoich sług łaską swoją, zapal w nas ogień Twojej miłości
                                                   i chroń nas od wszelkiego zła. Amen.
                                O Stworzycielu Duchu przyjdź, nawiedź dusz wiernych Tobie krąg.
                                  Niebieską Łaskę zesłać racz sercom, co dziełem są Twych rąk.
                                       Pocieszycielem jesteś zwan i Najwyższego Boga Dar.
                                 Tyś namaszczeniem naszych dusz; zdrój żywy, miłość ognia żar.
                                      Nieprzyjaciela odpędź w dal i Twym pokojem obdarz wraz.
                                  Niech w drodze za przewodem Twym - miniemy zło, co kusi nas.
  
 
    
 
 
 MATKA BOŻA:
  =========
Wy, Moje drogie dzieci ziemskie -
                   módlcie się o DARY Ducha Świętego, a szczególnie o "MĘSTWO",
                   które potrzebne będą bardzo w tym czasie od wiary "odstępstwa".
                  Odważnie głoście PRAWDY BOŻE i żyjcie cały czas w "pokorze".
 Nie unoście się gniewem i nie rozpaczajcie,
 a modlitwą złe moce rozpoznawajcie.
 
                    Ja was mnóstwo razy ratowałam i wskazówki pobożne dawałam.
Nad ludzkością krwawe łzy wylewałam
 i nad waszą bezczynnością ciągle ubolewałam.
                     Zawsze patrzcie na to, co potrzebne jest do waszego zbawienia
  i nieustannie unikajcie demonicznego zniewolenia.
                                                        WASZA MATKA.
                                                          
                                   
      
 
 

       
    
Szczęśliwa jesteś - Najświętsza Panno Maryjo i godna wielkiej chwały,bo z Ciebie  narodziło się
 Słońce Sprawiedliwości - Chrystus, który jest naszym Bogiem.
                    Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami i widzieliśmy Jego chwałę.
                                                                                                                        
                                                               
 
 
   ​
MODLITWA​
 
 Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów - Ty, któraś otrzymała od Boga posłannictwo
​              i władze, by zetrzeć głowę szatana prosimy Cię pokornie, rozkaż hufcom anielskim, aby
              ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie strąciły do piekła.
                               Święci Aniołowie i Archaniołowie brońcie i strzeżcie na. Amen.

      24 grudnia 2014  

 

 

 

                                                                                                                                                         

Łk 1, 67-79 

Zachariasz, ojciec Jana, został napełniony Duchem Świętym i prorokował, mówiąc:
Błogosławiony Pan, Bóg Izraela,
bo lud swój nawiedził i wyzwolił,
i wzbudził dla nas moc zbawczą
w domu swego sługi, Dawida:
jak zapowiedział od dawna
przez usta swych świętych proroków;
że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół
i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą;
że naszym ojcom okaże miłosierdzie
i wspomni na swe święte przymierze,
na przysięgę, którą złożył
ojcu naszemu, Abrahamowi.
Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani
służyć Mu będziemy bez lęku,
w pobożności i sprawiedliwości przed Nim,
po wszystkie dni nasze.
A i ty, dziecię, zwać się będziesz
prorokiem Najwyższego,
gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi;
Jego ludowi dasz poznać zbawienie,
przez odpuszczenie mu grzechów,
dzięki litości serdecznej naszego Boga,
z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce,
by światłem stać się dla tych,
co w mroku i cieniu śmierci mieszkają,
aby nasze kroki skierować na drogę pokoju.

 

 

 BÓG Z NAMI

„Jutro będzie zgładzona nieprawość ziemi i Zbawiciel świata biedzie panował nad nami” (Lekc.)

Wśród wszystkich dzieł, jakich Bóg dokonał w czasie i poza sobą, zbawcze Wcielenie Słowa jest największe. Jest największe, ponieważ jego celem nie jest zwykłe stworzenie, choćby najbardziej wzniosie, lecz sam Bóg, Słowo odwieczne, które przyjmuje w czasie naturę ludzką. Jest największe, ponieważ jest najwyższym objawieniem miłosiernej miłości Boga oraz dziełem, które oddaje Mu większą chwalę niż każde inne, uwielbiając Go właśnie w odniesieniu do miłości, stanowiącej istotę Boga. Jest, na koniec, największe ze względu na niezmierne dobro, jakie przynosi ludziom: odpuszczenie grzechów, zbawienie i szczęśliwość wieczna całego rodzaju ludzkiego zależą w zupełności od Wcielenia Słowa, od Jezusa, Słowa wcielonego.

Bóg Ojciec wybrał nas „w Nim przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem. Z miłości przeznaczył nas dla siebie, jako przybranych synów, przez Jezusa Chrystusa... w Nim mamy odkupienie... według bogactwa Jego łaski... Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia... razem też wskrzesił i posadził na wyżynach niebieskich” (Ef 1, 4–7; 2, 4–6).

Jezus, Słowo wcielone, jest jedynym źródłem zbawienia i świętości. „On jest obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1, 15), „jest człowiekiem doskonałym, który przywrócił synom Adama podobieństwo Boże, zniekształcone od czasu pierwszego grzechu” (KDK 22). Bez Chrystusa człowiek nie mógłby nazywać Boga imieniem Ojca, nie mógłby Go kochać jak syn ani ufać, że będzie dopuszczony do współżycia z Nim; nie byłoby ani łaski, ani „widzenia uszczęśliwiającego”. Człowiek bez Jezusa byłby zamknięty w granicach życia czysto ludzkiego, pozbawionego wszelkich nadprzyrodzonych horyzontów, tak w czasie, jak i w wieczności.

  • O Miłości najwyższa i przemieniona! O boskie widzenie! O Niewysłowiony! Kiedy, o Jezu Chryste, dajesz mi poznać, że dla mnie się narodziłeś, czynisz mi wielki zaszczyt udzielając mi tego zrozumienia! Prawdziwie, widzieć i rozumieć, że się narodziłeś dla mnie, jest powodem rozkoszy nad wszelki wyraz. Pewność, jaką nam daje Wcielenie, jest taka sama, jak ta, która płynie z Narodzenia: dla jednego i tego samego celu Słowo stało się ciałem i narodziło się. O Przedziwny, jak cudowne są dzieła, których dokonałeś dla nas! (Bł. Aniela z Foligno).
  • Pospiesz, o Jezu, oddaję Ci moje serce. Dusza moja jest biedna i nie ma w niej cnót. Słomiane źdźbła moich niedoskonałości będę Cię kłuły i będziesz płakał, lecz, o mój Panie, co mam zrobić: oto wszystko, co posiadam. Wzrusza mnie Twoje ubóstwo, rozczula, wyciska z oczu łzy... o Jezu, niech Twoja obecność upiększy moją duszę; ozłoć ją swymi łaskami, spal te słomę i przemień ją w miękkie posianie dla Twego najświętszego ciała.
    Jezu, czekam na Ciebie. Źli ludzie Cię odepchnęli. Na dworze wieje lodowaty wiatr... przyjdź do mego serca. Jestem biedakiem, ale Cię ogrzeję, jak tylko potrafię. Niech ucieszy Cię przynajmniej moje pragnienie godnego przyjęcia Ciebie, kochania Cię i poświecenia się dla Ciebie. Ty jesteś bogaty, a znasz moje potrzeby. Jesteś płomieniem miłości i oczyścisz moje serce z wszystkiego, co niezgodne z Twoim najświętszym Sercem. Jesteś samą świętością i obsypiesz mnie łaskami przynoszącymi prawdziwy postęp duchowy. Przyjdź, o Jezu, mam Ci tyle do powiedzenia i tyle trosk do powierzenia! Tyle pragnień, tyle przyrzeczeń, tyle nadziei. Chce Cię adorować, ucałować Twe czoło, o mały Jezusku, ofiarować się Tobie raz jeszcze na zawsze. Przyjdź, o Jezu, nic zwlekaj, przyjmij moje zaproszenie, przyjdź 

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 143

 

MODLITWA PRZY WIGILIJNYM STOLE

24 grudnia po zapadnięciu zmroku, gdy pojawi się pierwsza gwiazda na niebie

 

                                                                 

 

Objaśnienie:

Na stole nakrytym białym obrusem kładziemy Pismo Święte i opłatek oraz ustawiamy świecę (najlepiej świece Caritas). Jedno miejsce przy stole pozostawiamy wolne jako znak pamięci o bliskich, którzy nie mogą razem z nami zasiąść do wigilii (np. o zmarłych z rodziny). Następnie cała rodzina i wszyscy zgromadzeni wokół stołu odmawiają modlitwę przed wieczerzą.Poprowadzić ją powinien ojciec rodziny albo dziadek czy osoba najstarsza z obecnych. Po odczytaniu Ewangelii o narodzeniu Jezusa następuje najważniejszy moment, to jest łamanie się opłatkiem, składanie sobie życzeń i przekazanie znaku pokoju. Wszyscy powinni też przeprosić się wzajemnie za uczynione zło. Wieczerzę wigilijną rozpoczynamy modlitwą.

Przebieg modlitwy w rodzinnie:

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen. 

Dziecko zapala świecę na stole i mówi: Światło Chrystusa. 

Wszyscy odpowiadają: Bogu niech będą dzięki.

Teraz zapalamy światełka na choince.

Młodzież lub mama:

(Następuje czytanie Ewangelii o narodzeniu Pana Jezusa Łk 2,1–14)

Z Ewangelii według św. Łukasza

W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby dać się zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: „Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan. A to będzie znakiem dla was: znajdziecie Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie”. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania”.
Oto słowo Boże.

Wszyscy odpowiadają: Bogu niech będą dzięki.

Modlitwa przed łamaniem się opłatkiem

Panie Boże, Ty sprawiłeś, że ta święta noc, kiedy wspominamy pamiątkę Wcielenia Twojego Syna dla naszego zbawienia, zajaśniała blaskiem Twej światłości. Spraw, abyśmy, opromienieni tym blaskiem, z otwartym sercem przyjęli Jezusa jako naszego Odkupiciela. Pobłogosław nas i te opłatki, którymi się podzielimy na znak miłości i przebaczenia. Naucz nas, Panie Boże, dzielić się chlebem, miłością i życzliwością ze wszystkimi ludźmi, a zwłaszcza z tymi, wśród których żyjemy. Obdarz miłością, zgodą i jednością naszą rodzinę. Wlej nadzieję w serca ubogich, samotnych, osieroconych i przeżywających jakiekolwiek cierpienia. W dzisiejszą noc Bożego Narodzenia naszą modlitwą ogarniamy też chrześcijan mieszkających w Betlejem i innych zakątkach Ziemi Świętej. Ty, Panie, znasz ich troski i niepokoje. Widzisz ich osamotnienie i lęk o przyszłość. Słyszysz wołanie o pokój i pojednanie między narodami i wyznawcami różnych religii. Ześlij, Panie, swój pokój na udręczoną wojnami i przemocą Ziemię Świętą. Ulecz z nienawiści serca żydów, muzułmanów i chrześcijan. Pomóż im przebaczyć wzajemne urazy i krzywdy.

Wszyscy odmawiają: Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu… i Wieczne odpoczywanie… 

Następuje łamanie się opłatkiem.

Po spożyciu wieczerzy wspólnie kolędujemy, na zakończenie kolędowania modlitwa

Modlitwa po wieczerzy wigilijnej

Odmawia jeden z członków rodziny.

Dziękujemy Ci, Boże, nasz dobry Ojcze, za Twojego Syna Jezusa Chrystusa, dziękujemy za miłość do wszystkich ludzi, za ten wieczór wigilijny i dary, które spożywaliśmy. Tobie chwała na wieki.

Wszyscy odpowiadają: Amen.

                                                     

 

 

 

Modlitwa po wieczerzy wigilijnej

 

Dziękujemy Ci, Boże, nasz dobry Ojcze, za Twojego Syna Jezusa Chrystusa, dziękujemy za miłość do wszystkich ludzi, za ten wieczór wigilijny i dary, które spożywaliśmy. Tobie chwała na wieki. Wszyscy odpowiadają: Amen.


 

 

 1. Dzisiaj w Betlejem, dzisiaj w Betlejem

wesoła nowina,
że Panna czysta, że Panna czysta
porodziła Syna.

Chrystus się rodzi, 
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają. X2

2. Maryja Panna, Maryja Panna
Dzieciątko piastuje,
i Józef Święty, i Józef Święty
Ono pielęgnuje.

Chrystus się rodzi, 
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.x2

3. Choć w stajeneczce, choć w stajeneczce
Panna syna rodzi
Przecież On wkrótce, przecież On wkrótce
ludzi oswobodzi

Chrystus się rodzi, 
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.x2

4. I Trzej Królowie, i Trzej Królowie
od wschodu przybyli
I dary Panu, i dary Panu
kosztowne złożyli

Chrystus się rodzi, 
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.x2

5. Pójdźmy też i my, pójdźmy też i my
przywitać Jezusa
Króla nad królami, Króla nad królami
uwielbić Chrystusa

Chrystus się rodzi, 
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.x2

6. Bądźże pochwalony, bądźże pochwalony
dziś, nasz wieczny Panie
Któryś złożony, któryś złożony
na zielonym sianie

Chrystus się rodzi, 
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.x2

7. Bądź pozdrowiony, bądź pozdrowiony
Boże nieskończony
Wsławimy Ciebie, wsławimy Ciebie,
Jezu niezmierzony

Chrystus się rodzi, 
nas oswobodzi,
Anieli grają,
króle witają,
pasterze śpiewają,
bydlęta klękają,
cuda, cuda ogłaszają.x2

 

 

 https://www.youtube.com/watch?v=DQs3zpuUtQQ

 

Msza w nocy - PASTERKA
 
 
    
 
 
  Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi:
Wstańcie, pasterze, Bóg się wam rodzi!
Czym prędzej się wybierajcie,
Do Betlejem pospieszajcie
Przywitać Pana.

Poszli, znaleźli Dzieciątko w żłobie
Z wszystkimi znaki danymi sobie.
Jako Bogu cześć Mu dali,
A witając zawołali
Z wielkiej radości:

Ach, witaj Zbawco z dawna żądany,
Cztery tysiące lat wyglądany
Na Ciebie króle, prorocy
Czekali, a Tyś tej nocy
Nam się objawił.

I my czekamy na Ciebie, Pana,
A skoro przyjdziesz na głos kapłana,
Padniemy na twarz przed Tobą,
Wierząc, żeś jest pod osłoną
Chleba i wina.

 
 

(Łk 2,1-14)
W owym czasie wyszło rozporządzenie Cezara Augusta, żeby przeprowadzić spis ludności w całym państwie. Pierwszy ten spis odbył się wówczas, gdy wielkorządcą Syrii był Kwiryniusz. Wybierali się więc wszyscy, aby się dać zapisać, każdy do swego miasta. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida, żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli. Lecz anioł rzekł do nich: Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu: dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami: Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania.


 

Radość wielka

Święta noc Bożego Narodzenia to noc najradośniejszego orędzia, jakie kiedykolwiek usłyszała ludzkość. Posłaniec z nieba ogłosił: „Zwiastuję wam radość wielką. Dziś (...) narodził się wam Zbawiciel”. Gromadzimy się razem z milionami ludzi, którzy czuwają tej nocy, aby ponownie przeżyć głęboką treść tego orędzia: „narodził się wam Zbawiciel”.

Niech ta wiadomość dotrze dziś do szpitalnych sal, do łóżka każdego chorego człowieka, do ludzi zmęczonych cierpieniem: „Narodził się wam Zbawiciel”. On jest jeden jedyny, który potrafi nadać sens cierpieniu. On jeden jedyny, który potrafi przeprowadzić człowieka przez mękę. Wystarczy w Niego uwierzyć, by ze szpitalnego łóżka słabą ręką można było dosięgnąć nieba. „Narodził się wam Zbawiciel”.

Niech słuchają tych słów sieroty. Niech otrą gorzką łzę spływającą po smutnym obliczu. Niech usłyszą te słowa mieszkańcy domów dziecka, zakładów wychowawczych, dzieci cuchnących melin, wyziębłych z powodu braku miłości mieszkań: „Narodził się wam Zbawiciel” — Ojciec dla sierot. Przybył, aby budować dom dla bezdomnych, by znaleźć matkę i ojca, którzy przygarną porzucone dziecko. Przybył, aby uczynić możliwym to, co dla nas niemożliwe, aby spełnić najgłębsze pragnienie ludzkiego serca, pragnienie rodzinnej miłości. „Narodził się wam Zbawiciel”.

Niech się zamienią w słuch ludzie, którzy przymierają z głodu, którym rozpacz zagląda w oczy, bo paraliżuje ich widmo niezapłaconego mieszkania, dług za gaz, światło i ogrzewanie. Ci, którzy niespokojnie spoglądają na termometr za oknem, bo dziecko nie ma wystarczająco ciepłego ubrania. „Narodził się wam Zbawiciel”. Sam ubogi i zziębnięty. Sam bezdomny, w cudzej stajni, przybył, aby przeprowadzić biednych przez pustynię ubóstwa i wprowadzić do krainy miodem i mlekiem płynącej. „Narodził się wam Zbawiciel”.

Słuchajcie uważnie wszyscy samotni, w których drzwi już od miesięcy, a może i od lat, nikt nie zapukał. Oto puka On. „Narodził się wam Zbawiciel”. Stoi, puka i prosi o przyjęcie. Uleczy samotność. Otwórzcie, porządek zrobicie już razem. On nie przerazi się pustką samotności. On ją uleczy. „Narodził się wam Zbawiciel”.

Niech ta wiadomość dotrze do więziennych cel. Do ludzi zniewolonych przez nałogi, do przygniecionych wyrzutami sumienia. „Narodził się wam Zbawiciel”. Nie ma takiego grzechu, by nie przebaczył, nie ma takiej winy, aby nie ułaskawił, nie ma takiej pomyłki, aby jak ojciec nie przygarnął marnotrawnego syna. Wystarczy zawierzyć, wyciągnąć do Niego rękę prosząc o przebaczenie. Wesprzeć się na Jego wszechmocy. „Zwiastuję wam radość wielką. Narodził się wam Zbawiciel”.

Niech ta wiadomość dotrze do walczących. Zwaśnionych narodów, państw, ludów, sąsiadów, małżonków i rodzin. Oto Książe Pokoju, wystarczy odłożyć broń, rozluźnić zaciśniętą pięść, uścisnąć Jego dłoń. Przynosi pokój i pojednanie. „Narodził się wam Zbawiciel”.

Niech to orędzie usłyszą zniewoleni przemocą polityczną, gospodarczą i społeczną. Zbawiciel wyzwala miłością. Niech to usłyszą zniewoleni przez błędne informacje w telewizji, prasie i opinii publicznej. Zbawiciel wyzwala prawdą. „Narodził się wam Zbawiciel”.

Niech to usłyszą ci, którzy spoczywają w grobie, których ciało traci tożsamość i zamienia się w ziemię. „Narodził się wam Zbawiciel”. On wyprowadzi z krainy śmierci. On ubierze was w ciało nieśmiertelne.

To nie jest demagogia. To nie są piękne hasła. To jest rzeczywistość. To ona nas tu zgromadziła. Mamy Zbawiciela, który wyzwala nas z wszelkich doczesnych form zniewolenia. To orędzie rozbrzmiewa dwadzieścia wieków. Błogosławiony, kto weń wierzy. Kto spotkał Chrystusa jako Wybawiciela, kto przeżył i odkrył w Nim i z Nim prawdziwy smak wolności. Jest tylko jeden jedyny warunek. To orędzie realizuje się o tyle, o ile ludzie w Niego uwierzą.

Zabrakło nam wiary w Chrystusa Zbawiciela. Próba budowy życia bez Niego się nie udaje. Oto dziś ponownie trzeba odkryć, że wiara w Chrystusa jest siłą wolności, jest prawem wolności, jest krainą wolności.

Składamy sobie życzenia. Życzę wam tej wolności wewnętrznej, otwartej na wieczność. Tej wolności, która od Boga pochodzi i której nie potrafi odebrać żadna siła doczesna. Życzę wam, abyście w Chrystusie odkryli swojego Zbawiciela; Tego, który daje prawdziwą wolność przerastającą wszelkie wyobrażenia i wszelkie ludzkie pragnienia wolności.

Wyjdźcie dziś z Chrystusem w sercu i z wolnością, która pozwala spojrzeć w przyszłość, i z podniesionym czołem, bez obawy, że jakakolwiek trudność doczesna jest w stanie nas pokonać.

„Zwiastuję wam radość wielką: narodził się wam Zbawiciel. Chrystus Pan”.

Ks. Edward Staniek

 

          

NARODZENIE PAŃSKIE

„Zajaśniał nam dzień święty, pójdźcie, oddajcie pokłon Panu” (Lekc.)

Liturgia dwóch pierwszych mszy Narodzenia Pańskiego wysławia przede wszystkim narodzenie Syna Bożego w czasie; natomiast liturgia trzeciej mszy odnosi się do Jego narodzenia odwiecznego w łonie Ojca. „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo” (J 1, 1). Bóg jako Ojciec sprawił, że Słowo istniejące zawsze, a na początku czasu będące narzędziem dzieła stworzenia, w pełni czasów „stało się ciałem i zamieszkało między nami” (tamże 14). Niesłychana i niewysłowiona tajemnica. Nie jest ona jednak mitem czy figurą, lecz udowodnioną rzeczywistością historyczną: „I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy” (tamże). Ewangelista znał Jezusa i żył z Nim, słuchał Go, dotykał i uznał w Nim odwieczne Słowo wcielone w nasze człowieczeństwo. Wielkie rzeczy przepowiedziane przez proroków odnośnie do Mesjasza, są niczym wobec rzeczywistości Boga, który stał się ciałem.

Jan odsłania nieco zasłonę tajemnicy: Syn Boży przyjmując ciało stanął na równi z człowiekiem, aby go podnieść do swojej godności: „Wszystkim, którzy Go przyjęli, dał moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (tamże 12). Jednak nie tylko to, Chrystus bowiem przyjął ciało, aby Boga uczynić dostępnym dla człowieka i dać mu Go poznać: „Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył” (tamże 18). Św. Paweł podejmuje i rozwija tę myśl: „Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg... przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna” (Hbr 1, 1–2). Prorocy przekazywali słowo Boga, lecz Jezus jest samym Słowem, Słowem Boga; Słowo, które ciałem się stało, przekłada Boga na język ludzki, objawiając przede wszystkim Jego nieskończoną miłość ku ludziom. Prorocy głosili cudowne rzeczy o miłości Boga; lecz Syn Boży wcielił tę miłość i ukazał, jak ona żyje i działa w Jego osobie. To „Niemowlę owinięte w pieluszki i leżące w żłobie” (Łk 2, 12) mówi ludziom, że Bóg miłuje ich tak, iż dał dla ich zbawienia swojego Jednorodzonego. To posłannictwo ogłoszone kiedyś pasterzom przez aniołów, ma być zaniesione dzisiaj do wszystkich ludzi — szczególnie do biednych, pokornych, wzgardzonych, uciśnionych — już nie przez aniołów, lecz przez wierzących. Na cóż bowiem przydałoby się obchodzić Narodzenie Jezusa, jeśliby chrześcijanie nie umieli głosić Go braciom własnym swoim życiem? Ten świętuje prawdziwie narodzenie Pańskie, kto przyjmuje do siebie Pana z wiarą i miłością coraz gorętszą, ten, kto pozwala Mu narodzić się i żyć we własnym sercu, aby mógł objawić się światu poprzez dobroć, łaskawość i oddanie wszystkich w Niego wierzących.

  • Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków światło zabłysło... albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany, na Jego barkach spoczęła władza. Nazwano Go imieniem: „Przedziwny Doradca, Bóg Mocny, Odwieczny Ojciec, Książe Pokoju” (Izajasz 9, 1. 5).
  • O błogosławione to narodzenie, kiedy Dziewica–Matka, za sprawą Ducha Świętego, wydała na świat nasze zbawienie, a Dziecię, Zbawiciel świata, ukazał nam boskie oblicze! Niechaj wyśpiewują wysokie nieba, śpiewajcie wszyscy aniołowie! Wszelka moc, jaka istnieje we wszechświecie, niechaj śpiewa na chwałę Bogu; niech nic milczy żaden jeżyk, a każdy głos niech się dołączy do chóru. Oto Ten, o którym wieszczowie śpiewali w dawnych wiekach, a prawdziwe pisma proroków zapowiedziały, Ten, obiecany kiedyś, ukazuje się. Niechaj Go chwalą wspólnym głosem wszystkie rzeczy! (Aurclio Prudenzio).
  • O Boże, Ty w przedziwny sposób stworzyłeś człowieka na swoje podobieństwo i w jeszcze cudowniejszy sposób odnowiłeś jego godność przez przyjście Twojego Syna, dozwól nam uczestniczyć w Bóstwie Tego, który raczył przyjąć naszą ludzką naturę.
    W Nim, Chrystusie Jezusie, jaśnieje dzisiaj pełnym blaskiem tajemnicza wymiana, dzięki której zostaliśmy odkupieni: Słowo przyjęło naszą słabość, człowiek zaś śmiertelny został podniesiony do wiecznej godności i zjednoczony z Tobą, Ojcze Święty, w przedziwnej łączności, dzieląc z Tobą życie nieśmiertelne (Mszał Polski: kolekta i 3. prefacja).
  • O słodkie Dziecię z Betlejem, spraw, abym przystąpił z gorącą duszą do tej głębokiej tajemnicy narodzenia. Udziel sercom ludzkim tego pokoju, jakiego szukają niekiedy w sposób tak bezwzględny, a przecież tylko Ty go dać możesz. Pomóż nam poznać Cię lepiej i żyć po bratersku, jak dzieci jednego Ojca, Ukaż nam swoją piękność, świętość, czystość. Wzbudź w naszym sercu miłość i wdzięczność za Twoją nieskończoną dobroć. Zjednocz nas wszystkich w miłości i daj nam Twój niebieski pokój .

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem,

 

   *****************************************************************************
 
               ORĘDZIE DLA ŚWIATA​

 ​
https://www.youtube.com/watch?v=Kw7XICo3phs

​                       
   ​

Podgląd filmu YouTube Święty Ojciec Pio Orędzie dla Świata (cały film)

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________








 Przy okazji zapraszam na filmy :

 http://gloria.tv/?user=79007&videos&language=YiwzPCkSG6u


 https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRR3sX_iMmycEqJTJBv5ldNi9IQLoYgmlWK9pleGki_nqxYYXp8 

   

Pokój zamieszka, kiedy Pan przybędzie.   

W adwentowej refleksji, w skupieniu przy konfesjonale,   

w ciszy wyczekiwania na wigilijną gwiazdę,   

do gorącego i otwartego serca niech przyjdzie Pan  

i umocni nas swoim pokojem,   

byśmy go mogli rozdawać wszędzie tam, gdzie niepokój.   

Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia.  

https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTbanJ-_WHBGMIP-n7QfnBIpdQeAWW3BEKORplZC50dGpIdJElvug 

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Kard. Raymond Leo Burke dziękuje nam za wsparcie!

http://www.katolickie.media.pl/polecane/publikacje-polecane/5923-mordowali-bezbronnych-trauma-kresowa

Mordowali bezbronnych. Trauma kresowa.

 



Kard. Raymond Leo Burke dziękuje nam za wsparcie!

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Jezu Ufam Tobie
Boże Miłosierdzie       


 Świątynia Opaczności Bożej - Łagiewniki
 Akt oddania się Bożenu Miłosierdziu
 Historia obrazu Jezusa Miłosiernego
Obraz "Jezu ufam Tobie"
Obraz ?Jezu ufam TobieObraz "Jezu ufam Tobie" został namalowany po raz pierwszy w historii Kościoła na wyraźne żądanie Jezusa, który przekazał je Siostrze Faustynie 22 lutego 1931 r. w Płocku.
Oto, co na ten temat napisała Siostra Faustyna: Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką.
Po chwili powiedział mi Jezus: wymaluj obraz według tego rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie (Dz 44).
Obraz przedstawia więc zmartwychwstałego Zbawiciela, który przynosi ludziom pokój przez odpuszczenie grzechów, za cenę swej męki i śmierci krzyżowej. Promienie krwi i wody, płynące z przebitego włócznią Serca (niewidocznego na obrazie) oraz blizny po ranach ukrzyżowania przywołują wydarzenia z Wielkiego Piątku (por. J 19,17-18; 33-37). Obraz Jezusa Miłosiernego łączy więc w sobie te dwa ewangeliczne wydarzenia, które najpełniej mówią o miłości Boga do człowieka.
Treść tego obrazu bardzo ściśle wiąże się z liturgią II Niedzieli Wielkanocnej. Kościół czyta w tym dniu Ewangelię według św. Jana o ukazaniu się zmartwychwstałego Chrystusa w Wieczerniku i ustanowieniu sakramentu pokuty (por.20,19-29).
Charakterystyczne dla tego wizerunku Chrystusa są dwa promienie. Jezus, zapytany o ich znaczenie, wyjaśnił Blady promień oznacza wodę, która usprawiedliwia duszę, czerwony promień oznacza krew, która jest życiem dusz [...]. Szczęśliwy, kto w ich cieniu żyć będzie, bo nie dosięgnie go sprawiedliwa ręka Boga (Dz 299). Oczyszcza duszę sakrament chrztu i pokuty, a karmi je najobficiej Eucharystia - więc te dwa promienie oznaczają sakramenty i wszelkie łaski Ducha Świętego, którego biblijnym
symbolem jest woda, oraz nowe przymierze Boga z człowiekiem zawarte we krwi Chrystusa.
Obraz nie tylko przedstawia Miłosierdzie Boże ale pełni również rolę znaku, który ma przypominać o obowiązku chrześcijańskiej ufności względem Boga i czynne] miłości w stosunku do bliźnich.
W opisie obrazu - z woli Chrystusa - są umieszczone słowa: Jezu ufam Tobie! Obraz ten - powiedział także Pan Jezus - ma przypominać żądania mojego miłosierdzia, bo nawet wiara najsilniejsza nic nie pomoże bez uczynków (Dz 742).
Do tak rozumianego kultu obrazu, polegającego na postawie chrześcijańskiej ufności i miłosierdzia, Jezus przywiązał specjalne obietnice: wiecznego zbawienia, dużych postępów na drodze chrześcijańskiej doskonałości, łaskę szczęśliwej śmierci i wszelkie inne łaski, o które z ufnością ludzie prosić Go będą. Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także, już tu na ziemi zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci. Ja sam bronić ją będę jako swej
chwały (Dz 48).
Przez obraz ten udzielać będę wiele łask dla dusz, a przeto niech ma przystęp wszelka dusza do niego (Dz 570)
Jezu ufam Tobie
Odpust zupełny za Koronkę
do Miłosierdzia Bożego
Od stycznia 2002 r. za pobożne odmówienie Koronki do Miłosierdzia Bożego można w całej Polsce uzyskać odpust zupełny.
Penitencjaria Apostolska 12 stycznia 2002 r. wydała akt, w którym udziela pod zwykłymi warunkami odpustu każdemu wiernemu, który "pobożnie odmówi Koronkę do Miłosierdzia Bożego w kościele lub kaplicy wobec Najświętszego Sakramentu Eucharystii, publicznie wystawionego lub też przechowywanego w tabernakulum".
Dekret dotyczy całego terytorium Polski. Warunki to:
sakramentalna spowiedź,
Komunia św.,
modlitwa w intencjach Ojca Świętego
Całkowita wolność od przywiązania do jakiegokolwiek grzechu.
Jeżeli zaś ci wierni z powodu choroby (lub innej słusznej racji) nie będą mogli wyjść z domu, ale odmówią Koronkę do Miłosierdzia Bożego z ufnością i z pragnieniem miłosierdzia dla siebie oraz gotowością okazania go innym, to pod zwykłymi warunkami również zyskują odpust zupełny.
Zezwolenie to odpowiedź na prośbę wyrażoną przez kard. Józefa Glempa, Prymasa Polski i przewodniczącego Konferencji Episkopatu, występującego w imieniu biskupów polskich zebranych na 315. Zebraniu Plenarnym w Częstochowie w dniach 29-30 listopada 2001 r.
W archidiecezji krakowskiej można uzyskać odpust zupełny za pobożne odmówienie koronki już od 26 maja 2001 r. Z prośbą o to zwrócił się w ub. r. kard. Franciszek Macharski. W archidiecezji krakowskiej mogą go otrzymać - również pod zwykłymi warunkami - także osoby, które modlą się Koronką do Miłosierdzia Bożego we wspólnocie, której przewodniczy arcybiskup krakowski albo kapłan przez niego delegowany, a także chorzy i inni wierni, którzy modlą się za pośrednictwem radia lub telewizji.

                              
          

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Czysciec

http://zaufaj.com/component/content/article/552.html

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

oto co utraciliśmy

_________________________________________

Ks Kard Steafan Wyszynski -biografia

http://zaufaj.com/stefan-wyszynski-.html

Ks J Popiełuszko -biografia

http://zaufaj.com/jerzy-popieluszko-.html

http://zaufaj.com/component/content/article/598.html

Rożne modlitwy

http://zaufaj.com/modlitwy-rozne.html

Małżeństwo i rodzina

 

http://zaufaj.com/malzenstwo-i-rodzina.html

 

http://zaufaj.com/mini-slownik-biblijny-.html

______________________________________________
_______________________________________________________________________________________

 ks Grzegorz Sniadoch -wykład o tym jak chronic nasze dzieci....



https://www.youtube.com/watch?v=BPc9R077KCg

http://bialystok.tradycjakatolicka.pl/ambona/

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
 

Fwd: internetowe adwentowe rekolekcje o.Adam Szustak:)
http://www.langustanapalmie.pl/plaster-miodu



 ubior kobiet i wypowiedzi męskie na ten temat
Gdyby ktoś miał możliwość, to zachęcam do obejrzenia chociaż kilkunastu minut (dowolny fragment) z filmu dostępnego tu:
https://www.youtube.com/watch?v=V2jxDScAytM


 *********************************************


Cejrowski strzela sobie "samobója" - empik na stos
        > CEJROWSKI wzywa do niekupowania w EMPiKu /.../ Bardzo cenne a nawet bezcenne!
> http://gloria.tv/media/fbDBBnXzjcV


******************************

Znak który widać w otoczeniu coraz wiecej i nie tylko na energy drinkach to znak biblijnej bestii

Monster Energy Drinks The Work Of Satan..... | FULL VIDEO : )
http://gloria.tv/media/iRtySVq9gF3


*******************

Króciutki, piękny film o miłości, starości, cierpliwości, zrozumieniu i... http://gloria.tv/media/EXxbJsEchPm

*********************

Rok 1984 orwella
http://gloria.tv/media/n3eCQuzEmhy
Rok 1984 a może powinno być Rok 2014?


*************************

http://gloria.tv/media/VVVR9dCK2ah
o 3 dniach ciemności /x. Śniadoch/
************************

Rozważania Adwentowe:
​ ​
Jak pokochać własne życie? - Całość 2 godz.

https://www.youtube.com/watch?v=HArN2VkbAeA
Czy da się kochać własne życie? Czy rany i cierpienia mają jakiś sens? Słowo Boże daje nadzieję, że życie nieudane na ziemi, może być udane w niebie. Jezus jako miłosierny samarytanin nigdy nas nie zostawia, ale wyrywa z ciemności. Wchodzi w najtrudniejsze doświadczenia życia, aby uczynić z nich najpiękniejsze.

Nieraz chcesz być kimś, jednakże gdy będziesz kimś, to kto będzie Tobą? Większość ludzi mówi, że ich życie jest bez sensu. Ile warte jest moje życie? Tyle ile zapłacił za mnie Jezus. Dla Boga jestem skarbem!

Rekolekcje adwentowe o. Agustyna Pelanowskiego.
Więcej konferencji o. Augustyna Pelanowskiego znajdziesz
http://archiwum.voxdomini.pl/mp3/pela...
http://www.seminarium.paulini.pl/konf...
https://www.youtube.com/watch?v=BYv0zAoSkC0&list=PL55AA293107F4BDF4

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

​  POLACY - CZY MAŁO WAM MORDERCÓW W KRAJU?​
  Ledwo pozbyliście się dzięki cudowi Opatrzności Bożej - Hitlerowców i komunistów, a teraz sprowadzacie
         morderców Pana Boga Wszechmogącegonath i ludzi. Uważajcie - u nich są rodziny wielodzietne a w Polsce
          i w całej Europie rodziny wymierają z małą ilością potomstwa.
             ICH BÓG MA NA IMIĘ "SMIERĆ"

Islamiści wyszli na ulice Warszawy! - jednym z tych, którzy przeszli na Islam i ściągają do Polski muzułmanów z innych krajów jest konwertyta Jakub Filip Wasilewski. Jak można znaleźć o nim krótką notkę na GoldenLine jest to „specjalista ds. podatków, menager ds. operacyjnych, człowiek z pomysłami”. Co ciekawe pan konwertyta nie ma pomysłu, aby wyprowadzić się na stałe do jednego z krajów gdzie panuje prawo szariatu, ale wpadł na pomysł, żeby muzułmanów ściągać do naszego kraju. I nie spodziewajmy się, że na tym się zakończy, bowiem ekspansja islamu trwa w całej Europie. Tacy ludzie jak Jakub Filip Wasilewski czy jego małżonka Agnieszka Amatullah Wasilewska stanowią realne zagrożenie. To właśnie pani Wasilewska w rozmowie z portalem naTemat.pl jasno zaznaczyła, że nie można przenosić na grunt europejski jakiegoś tylko wyrywka z prawa szariatu, ale z jej przesłania wynikało, że należy całe prawo szariatu zaszczepić na gruncie europejskim i to należy do obowiązków prawdziwego muzułmanina. I przyczółek w Polsce do tego, aby prawo szariatu zapanowało również w Polsce, jak widać już się tworzy. 

http://www.polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/401-islamisci-wyszli-na-ulice-warszawy

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Największy z Cudów-Eucharystia 

 
                                    
         


                    https://www.youtube.com/watch?v=kH5DIGdiTls

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

21 GRUDNIA- IV NIEDZIELA ADWENTU

 
     
 
 

(Łk 1, 38)
Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa.

(Łk 1,26-38)
W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, <błogosławiona jesteś między niewiastami>. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł. 

 
    

Najwyższa ochrona

Piotr Blachowski

Bardzo młoda dziewczyna, będąc dzieckiem, ofiarowana została przez rodziców Bogu. Żyła zgodnie z prawami, które były dla niej nakazami Bożymi. Dopiero co zaręczona, posłuszna mężowi, pragnie żyć zgodnie z tradycjami, które obowiązują w jej czasach i w jej otoczeniu. Nagle dowiaduje się o swoim przeznaczeniu, o swojej roli. Skąd jej skromnej przypadł ten zaszczyt?

Już w trzecim roku życia, zgodnie z tradycją żydowską, została ofiarowana Bogu w Świątyni, później zaręczona z Józefem – potomkiem Króla Dawida, a więc bliska Bogu, związana z rodem królewskim. Jej życie zapowiadało się – po ludzku rzecz biorąc –  pomyślnie, miało to być życie takie, jak wielu innych par, spokojne, zgodne i po Bożemu.  Mąż, cieśla, co w tamtych czasach było dobrym i popłatnym zawodem, również cieszył się na przyszłe, wspólne lata. Ale plany Boże wobec Niej były odmienne, miała stać się najwyższą Matką, Tą, która zetrze stopą głowę węża, której nie będzie obojętny żywot Jej Syna, a w konsekwencji wszystkich nas, Jej dzieci.

Dostąpiła czegoś, czego na świecie tylko Ona mogła dostąpić. A jednocześnie została objęta specjalną opieką i ochroną. Duch Święty zwiastował Jej to, czego wymyślić nie mogła, ochronę otrzymała ze strony Tego, Który Jest, i już wiedziała, że Jej życie podporządkowane zostanie tylko jednemu, urodzeniu Świętego – zwanego Synem Bożym. Tego się nie spodziewała, nie oczekiwała, nawet o tym nie marzyła. Jedynie Józef, nie będąc powiadomiony, nie krył zmieszania, wręcz chciał Ją oddalić, podejrzewając o zdradę. Takie prawa istniały w czasach Izraela, przecież mógł ją zabić – czytaj ukamienować. A jednak nie zrobił tego, więcej, został przybranym Ojcem małego Jezusa. Na swój sposób zaryzykował i stał się bohaterem. Rzadko pisze się o Józefie, dzięki któremu Jezus mógł wzrastać, żyć i integrować się z otoczeniem i rówieśnikami.

Ale podstawą był plan Boży, właśnie ten, który stanowił kluczową decyzję Boga, powodowaną miłością do ludzi: wybrał Maryję, bo postanowił dokonać wcielenia w człowieka, aby nam, ludziom, dać Zbawienie i Zbawiciela takiego, który będzie przebywał wśród ludzi, będzie ich nauczał, wreszcie za nich – za nas – umrze, by potem zmartwychwstać. Moc Najwyższego Ją osłoniła, Józefa powiadomiła, a nam uświadomiła, jak dalece trzeba ufać Bogu, aby doświadczyć Jego Miłości, Jego Świętości, Jego Obecności. Zastanówmy się zatem, czy staramy się bezgranicznie zaufać Bogu, by doświadczać ochrony, obecności i – co najważniejsze – Miłości.

Maryja dzisiaj jest nie tylko Świętą Rodzicielką Jezusa, ale i naszą Matką, do której prośby kierujemy i będziemy kierować, by poprzez Nią doświadczać Łask Boga.

Matko nasza, Matko Boża, wstawiaj się za nami grzesznymi.

 

O MARIO „CZEMU POBLADLAŚ...

1. O Mario czemu pobladlaś

Tyś mozna, jak inna żadna,

Bo poczniesz Króla nad króle,

A nazwą go Emanuel

Nie trwóż się Mario Liilijo,

Dzieciątko święte powijesz.

Siankiem Mu żłubek wyscielesz,

Nim błyśnie gwiazda w Betlejem.

Radować wszyscy sie będą

Muzyką chwalić, koledą

Bić bedą niskie poklony

Przed Twoim Jednorodzonym, Jednorodzonym.

2. Nadzieje ludów spełnione

Bo Ciałem się stanie Słowo

Niech będzie błogosławiony

Żywota twojego owoc.

 

https://www.youtube.com/watch?v=8al_F3CpIpw

 

    


Do Boga, który obiecał nam swojego Syna, zanośmy prośby o przyjęcie Jego Słowa przez nas i wszystkich ludzi:

 Kościół przepowiada przyjście Zbawiciela; prośmy, aby sam był zawsze gotowy na Jego przyjście.

R. Przyjmij, Panie, modlitwę błagającego Cię ludu.

Rządzący tym światem nie zawsze chcą słuchać głosu Bożego; prośmy, aby uznali w Jezusie jedynego Pana i Władcę.

Codziennie są zabijane dzieci nienarodzone; prośmy, aby matki z miłością przyjmowały dzieci, które są darem Boga.

Wielu ludzi nie słyszało jeszcze o Jezusie; prośmy, aby Bóg posłał do nich zwiastujących zbawienie w Jego Imieniu.

Nie zawsze potrafimy czynem odpowiadać na słowo Boże; prośmy, abyśmy na wzór Maryi pokornie i z miłością przyjmowali wolą Bożą.

       

 

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

-SZUKAM-


BARDZO PROSZĘ O MODLITWĘ ZA ZMARŁEGO BOLESŁAWA

O ULŻENIE MU W CZYŚCU I PRZYSPIESZENIE NIEBA

ABY PAN BÓG NIE BYŁ DLA NIEGO SĘDZIĄ ALE ZBAWCĄ

Z GÓRY BÓG ZAPAŁĆ

-RODZINA W ŻAŁOBIE

[*][*][*]

_____________

KOCHANI

GORĄCO PROSZĘ WAS O MODLITWĘ WSTAWIENNICZĄ W INTENCJACH MIROSŁAWA.
W DN.19,20,21.XII. BĘDĄ ZA NIEGO ODPRAWIONE MSZE ŚW.
O UZDROWIENIE DUSZY ,UMYSŁU I CIAŁA.
SERDECZNIE PROSZĘ O WASZĄ MODLITEWNĄ POMOC.
BÓG ZAPŁAĆ !!!

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________


Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus Król,
Król Polski i Świata.
 
Dziś, 19 grudnia 2014 roku, Radio Chrystusa Króla nadaje z Krakowa.
O godzinie 14:30 zapraszamy na transmisję Mszy Świętej z kazaniem
ks. Tomasza Jochemczyka w Tradycyjnym Rycie Rzymskim.
 
A o godzinie 17-tej zapraszamy na konferencję ks. Tomasza Jochemczyka
którą poprowadzą Stanisław Papież, Przemysław Serednicki, Dawid Gołąb, Tomasz Komenda.
 
Tematem konferencji będzie,
Aktualność krytyki modernizmu dokonanej przez Świętego Papieża X.
i o kryzysie Kościoła i Tradycji jako przyszłości Kościoła.
 
Króluj nam Chryste, zawsze i wszędzie
Krzysztof z Łodzi, www.radiochrystusakrola.pl
 

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Wywiad dla Radio Chrystusa Króla z ks. Tomaszem Jochemczykiem


http://radiochrystusakrola.pl/archiwum/ks_tomasz_jochemczyk_15-12-2014.mp3


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

ORĘDZIE DLA ŚWIATA​
https://www.youtube.com/watch?v=Kw7XICo3phs

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

OTO PRAWDA O "PRAWDZIE"


Kard. Burke: Reforma liturgiczna-gwałtowna
 
 
image
 
 
 
 
 
Kard. Burke: Reforma liturgiczna-gwałtowna
O zmianach posoborowych, o wielkiej różnicy pomiędzy Starą a Nową Mszą, nieszczerym użyciu terminu "Miłosierdzie" podczas Synodu ds. Rodziny, o tym...
Preview by Yahoo
 
Kard. Burke: Reforma liturgiczna-gwałtowna
Gloria.tv  2014-12-12 21:05:45
O zmianach posoborowych, o wielkiej różnicy pomiędzy Starą a Nową Mszą, nieszczerym użyciu terminu "Miłosierdzie" podczas Synodu ds. Rodziny, o tym dlaczego jest tak mało kardynałów męczenników i o wielu innych interesujących sprawach kościelnych opowiedział Kardynał Raymond Burke w ekskluzywynym wywiadzie dla Glorii.TV.


Ks. Tomasz Jochemczyk - tradycyjne i polskie życzenia - Boże Narodzenie 2014
 
 
image
 
 
 
 
 
Preview by Yahoo
 

Wywiad dla Radio Chrystusa Króla z ks. Tomaszem Jochemczykiem 


http://radiochrystusakrola.pl/archiwum/ks_tomasz_jochemczyk_15-12-2014.mp3


CHRISTUS VINCIT, CHRISTUS REGNAT, CHRISTUS IMPERAT !!!

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

UWAGA MOCNE! Ksiądz Grzegorz Śniadoch o tym jak przetrwać!!!

 

https://www.youtube.com/watch?v=5hcF1C64rQo

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Ciężarna chrześcijanka rozebrana do naga i pobita do nieprzytomności!


26-letnia matka czworga dzieci z Rana Town została napadnięta najwidoczniej dlatego, że nie uległa namowom muzułmanki, by wyprzeć się Chrystusa i przejść na islam. Wtedy to bracia owej muzułmanki rozebrali chrześcijankę do naga i oprowadzali po okolicy. Następnie obrabowali ją, i pobili do nieprzytomności. Miejscowa policja nie chciała przyjąć zgłoszenia o przestępstwie i uczyniła to dopiero po interwencji współpracowników naszej partnerskiej misji Release International, którzy otoczyli także opieką poszkodowaną chrześcijankę.

Módlmy się, aby Bóg pocieszył tę młodą matkę i jej rodzinę. Dziękujmy Bogu, że On „uzdrawia tych, których serce jest złamane, i zawiązuje ich rany” (Ps 147,3).

Módlmy się, aby sprawcy tej napaści zostali pociągnięci do odpowiedzialności.

Módlmy się, aby Pan wspierał naszych współpracowników w Pakistanie, którzy przeciwstawiają się nietolerancji religijnej i pomagają prześladowanych chrześcijan.

Módlmy się także za naród pakistański, który doznał wstrząsu w wyniku niedawnego ataku na szkołę w Peszawarze. Pamiętajmy w modlitwach zwłaszcza o tych, którzy utracili bliskich lub zostali ranni.

Módlmy się, aby przemoc na tle religijnym i politycznym ustała w Pakistanie.

Módlmy się, aby światło ewangelii rozbłysło w sercach jak największej liczby Pakistańczyków.

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

ANTYŚWIĄTECZNE KOSZULKI?
NIE DLA HOUSE'A POD CHOINKĄ
  

Popularna marka odzieżowa House z okazji Świąt Bożego Narodzenia postanowiła uraczyć swoich klientów nową linią odzieżową. Są to damskie T-shirty z wulgarnymi antyświątecznymi nadrukami. Zaprotestujmy przeciwko kolejnej próbie ataku na kulturę chrześcijańską!   

WYŚLIJ PROTEST   

Musimy pamiętać, że niecenzuralne napisy na koszulkach tak naprawdę nie dotyczą ani „Xmas”, ani enigmatycznych „tych magicznych dni”, ale jednego z najważniejszych momentów roku dla chrześcijan – Uroczystości Narodzenia Pańskiego. Święta to nie tylko „rodzinna atmosfera”, to przede wszystkim niepojęta tajemnica Wcielenia wszechmocnego Boga. Dlatego musimy domagać się dla nich szacunku!   

NIE CHCĄ ŚWIĄT? MOGĄ ICH NIE MIEĆ   

Wyslij list protestacyjny wystosowany do prezesa zarządu spółki LPP, do której należy marka House. Uczyńmy go świadomym, że antychrześcijańskie działania mogą zaowocować bojkotem konsumenckim jego marki. W ten sposób przekonajmy go do wycofania z obiegu obelżywej kolekcji!   

MUSZĄ SIĘ LICZYĆ Z NASZYM ZDANIEM   

Niejednokrotnie w ostatnim czasie udowadnialiśmy, że potrafimy skutecznie wywrzeć presję na decydentach i przekonać ich do rezygnacji z kontrowersyjnych planów. Przypomnijmy chociażby przypadki odwołanych koncertów Behemotha czy spektaklu Golgota picnic. I tym razem pokażmy, że nie godzimy się na obrażanie chrześcijan w przestrzeni publicznej!   

WYŚLIJ LIST   

Twój podpis ma ogromne znaczenie. Właściciele House’a na pewno nie zwrócą uwagi na jednostkowy protest, natomiast nie będą mogli pozostać głusi na głosy wielu oburzonych – tym bardziej, że będą lękać się o swoje zyski, zwłaszcza w okresie przedświątecznym... Pokażmy, że nawoływania do walki ze Świętami obrócić się mogą przeciw ich autorom, których pogląd na temat Bożego Narodzenia może ulec radykalnej zmianie, gdy spostrzegą, że pod choinkami w polskich domach brak... ich produktów!   

WYSŁANIE PROTESTU TO TYLKO CHWILA -
NIE ZWLEKAJ!   

WEJDŹ NA PROTESTUJ.PL I PODPISZ LIST W OBRONIE CHRZEŚCIJAŃSKICH WARTOŚCI!   

Z poważaniem,

Zespół Protestuj.pl   

 

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Proszę przekaż tę wiadomość wszystkim, którzy mają dorastające dzieci, by wiedzieli jakie zagrożenie niesie szczepionka na HPV i świadomie decydowali o tym czy szczepić, czy nie.

Szczepionka na raka – wielkie oszustwo koncernów farmaceutycznych

W Stanach Zjednoczonych, Francji, Hiszpanii czy Anglii szczepionka przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV), który może powodować raka szyjki macicy, budzi wiele kontrowersji. A u nas wpisano ją do kalendarza szczepień jako zalecaną bez większych oporów. Producent szczepionki Gardasil (polska nazwa Silgard) – amerykański koncern farmaceutyczny Merck – dąży do tego, aby szczepionki zostały wpisane do obowiązkowego kalendarza szczepień. Dodatkowo planuje rozszerzyć szczepienia na młodych chłopców, którzy także mogą być nosicielami wirusa. Gra toczy się o gigantyczne pieniądze. Trzy dawki szczepionki kosztują 1500 zł. Stąd liczne kampanie informacyjne skierowane do lekarzy, polityków i samorządów – wszystko po to, by przekonać o bezpieczności nie do końca zbadanej szczepionki, która prawdopodobnie w ogóle nie zapobiega rakowi. 

Wszystkie chwyty dozwolone

Koncern walczy o każdy rynek, gdyż zakładana sprzedaż szczepionki nie wzrasta tak, jak tego oczekiwano. Dodatkowo firma nadal odczuwa skutki finansowe związane z klęską leku Vioxx – przeciwbólowego i przeciwzapalnego środka, po którym w samym USA zmarło blisko 60 tys. ludzi!  Merck został wówczas obarczony miliardowymi odszkodowaniami, a w 2004 r. zakazano produkcji leku.

O tym jak skutecznie działa lobbing firm farmaceutycznych może dowieść stanowisko  Agencji Ochrony Technologii Medycznych (AOTM). W 2008 r. wydała ona rekomendację, by ze środków publicznych nie finansować szczepień przeciw wirusowi HPV. Argumenty AOTM były dwa: wysokie koszty oraz brak wiarygodnych badań potwierdzających po wielu latach skuteczność szczepionki. „Brak jest na obecnym etapie danych na zmniejszenie śmiertelności z powodu raka szyjki macicy pod wpływem szczepień przeciwko HPV. Opinie o takim wpływie oparte są na rozumowaniu zakładającym, że zmniejszenie częstotliwości występowania stanów dysplastycznych szyjki macicy spowoduje zmniejszenie zachorowalności na raka szyjki macicy, a to przełoży się na spadek śmiertelności z powodu tego nowotworu”. Drugim argumentem były pieniądze: AOTM stwierdziło, że „szacunkowy koszt zaszczepienia całego rocznika dwunastoletnich dziewcząt w Polsce przekroczyłby niemal dwukrotnie koszt całego Programu Szczepień Ochronnych na dany rok”.

Jednak już w 2013 r.  Rada Przejrzystości AOTM zmieniła decyzję i przygotowała nowe stanowisko w sprawie szczepionki Silgard i uznała za zasadne objęcie jej refundacją z 50% odpłatnością. Są to na razie zalecenia dla Ministra Zdrowia – szczepionka obecnie została wpisana jedynie na listę szczepień zalecanych. W planach rozważa się, aby wprowadzić ją jako obowiązkową podawaną podczas pierwszych szczepień noworodka lub w okresie szkolnym: dla dziewcząt i chłopców przed rozpoczęciem życia seksualnego.

Szacuje się, że szczepionkę Silgard (Gardasil) oraz Cervarix przeciwko HPV przyjęło już ponad 50 tys. dziewczynek.  Liczba ta stale się powiększa, gdyż organizowane są jednorazowe akcje refundujące szczepionkę, a lekarze namawiają rodziców do szczepień. Akcję profilaktycznych szczepień zorganizował np. Lublin, Rzeszów, Toruń, Poznań. Pieniądze pochodziły z budżetów partycypacyjnych lub z kas miasta. Koszt akcji dla 500 dziewcząt to ok 150 tys. zł.

Szczepionka przeciw HPV – fakty i mity

Nie ma żadnej gwarancji, że szczepionka przeciwko wirusowi HPV jest tak skuteczna, jak twierdzą koncerny farmaceutyczne. Nie istnieją jasne dowody naukowe na to, że szczepionka zapobiega rakowi (zapobiega tylko zakażeniu niektórymi wirusami HPV, które mogą wywoływać raka). Dodatkowo może powodować ona nieodwracalne skutki uboczne t.j.: niewydolność jajników, brak miesiączki, przedwczesna menopauza, odrętwienie ciała, bóle głowy, bezsenność a nawet bezpłodność.

„Komitet ds. Produktów Leczniczych Stosowanych u Ludzi (CHMP) zadecydował, że korzyści płynące ze stosowania preparatu Gardasil jako szczepionki przewyższają ryzyko w zapobieganiu zmianom szyjki macicy, rakom szyjki macicy, zmianom w obrębie sromu oraz brodawkom zewnętrznych narządów płciowych spowodowanym przez typy 6, 11, 16 i 18 wirusa HPV. Na tej podstawie komitet zalecił przyznanie pozwolenia na dopuszczenie preparatu Gardasil do obrotu”. – podsumowuje prof. dr Maria Majewska.

Kontrowersje budzą także inne fakty:

  • Testy bezpieczeństwa szczepionki Gardasil w grupie wiekowej poniżej 16. roku życia objęły tylko około 1200 dziewcząt i obserwacja trwała zaledwie 2 lata;
  • Badania nad skutkami ubocznymi szczepionki nie są zakończone. Pierwsze raporty z wynikami jej skuteczności i długoterminowymi skutkami ubocznymi pojawią się dopiero w 2018 r (prace trwają od 2006 r.). Gardasil testowano 5 lat, a Cervarix – 6,5 roku. W tym czasie udało się jedynie dowieść, że szczepionki zmniejszają liczbę tzw. dysplazji, czyli zmian w komórkach, które mogą – ale nie muszą – przekształcić się w nowotworowe;
  • Żadne badania kliniczne nie objęły okresu sięgającego czasu, gdy nowotwór się pojawia (30 – 50 lat). Badania kliniczne z udziałem kobiet powyżej 26. roku życia wykazały skuteczne blokowanie infekcji wirusem brodawczaka, ale nie miało to wpływu na wystąpienie zmian II i III stopnia, ani raka szyjki macicy (na tej podstawie amerykańska agencja FDA odmówiła wydania rekomendacji dla tej szczepionki w grupach wiekowych powyżej 26 roku życia).
  • Istnieje ponad 100 typów wirusa HPV.  Do zakażenia dochodzi zazwyczaj drogą płciową. Większość aktywnych seksualnie dorosłych ma kontakt z HPV, jednak organizm sam radzi sobie z zakażeniem. Ustępuje ono samoistnie w ciągu roku do dwóch lat, w zależności  od odpowiedzi immunologicznej organizmu oraz typu wirusa.
  • Najgroźniejszymi typami wirusa są: 16, 18, 31 i 45 – to one mogą powodować zmiany w szyjce macicy. Wirusy tzw. niskiego ryzyka onkologicznego typu 6 i 11 często odpowiadają za powstawanie brodawek w okolicy narządów moczowo-płciowych. Szczepionka  Silgard/Gardasil  chroni jedynie przed typami HPV 6 i 11 oraz wysokoonkogennymi 16 i 18, a  Cervarix (firmy GSK) – przed typami 16 i 18. Pozostają jednak dziesiątki typów wirusów, na które nie ma szczepionki, a można się nimi zarazić.

Niepewne jutro szczepionki

Do tego, że niepewny jest wpływ szczepionki na organizm człowieka przyznaje się sam koncern Merck. W ulotce szczepionki przyznaje, że nie wiadomo, jak długo będzie trwała ochrona gwarantowana przez szczepionkę. U niektórych dziewczynek w testach klinicznych ochrona kończyła się już po trzech latach. Może się więc okazać, że oprócz trzech standardowych dawek będzie im potrzebna co najmniej jeszcze jedna, a to oznacza kolejne  pieniądze.

Sami też lekarze przyznają, że na razie nie wiadomo, czy dostępne dzisiaj szczepionki będą chroniły przed zakażeniami wirusem HPV do końca życia. To będzie można sprawdzić, monitorując zaszczepione dziewczęta. Za 20-30 lat wejdą one w okres, gdy rak szyjki macicy najczęściej się ujawnia. Jednak w Polsce nikt nie prowadzi żadnego centralnego rejestru zaszczepionych dziewczynek! A to oznacza, że nigdy nie dowiemy się, czy cała akcja dała jakiekolwiek efekty.

Przyczyny epidemii raka szyjki macicy w Polsce należy upatrywać raczej w nieskuteczność rządowego programu profilaktyki antyrakowej oraz w wyborach życiowych kobiet (palenie papierosów, duża liczba partnerów seksualnych, wczesna inicjacja seksualna). Systematyczna kontrola ginekologiczna, cytologia minimum raz na 2 lata oraz kolposkopia mogą być o wiele skuteczniejszym orężem walki z rakiem niż niepewne szczepionki.

PS Jeśli chcesz mieć wpływ na to, czym będą szczepić Twoje dziecko – dołącz do naszej akcji i złóż podpis pod petycją szczepionkową do Pani Premier oraz Ministra Zdrowia. Możesz zrobić to tu: http://petycje.iozn.pl/szczepienia/index.php?action=info&kod=IO04A7IO99

Z góry dziękuję,

Faustyna Guzowska

Instytut Ochrony Zdrowia Naturalnego, www.iozn.pl

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Ja nosze ten cudowny medalik Niepokalanej Maryi A TY..???

 
 
 
http://www.cudownymedalik.pl/



            

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Catalina Rivas swiadectwo

 

http://gloria.tv/media/iHVDA2My3NG

Wieczna miłość szuka dusz, które mogą powiedzieć nowe rzeczy o starych, dobrze znanych
prawdach... Kto korzysta i zachwyca się nimi, pomaga również i innym czerpać z nich pożytek.
Kto ich nie rozumie, jest nadał niewolnikiem złego ducha."Catalina Rivas

 

Czym jest Eucharystia?

 

https://www.youtube.com/watch?v=OWg9Ry4OIo8

 

 Przez prawie dwa tysiące lat wierni Kościoła rzymskokatolickiego uznawali go za Jeden, Święty, Katolicki i Apostolski Kościół.

Kościół powszechny, zjednoczony nie tylko wspólnym rytem Mszy Św. czy wspólnym językiem, ale przez wspólną wiarę, przez tradycję oraz nieomylnie ogłaszane dogmaty.

Dzisiaj ten Kościół jest jak rozdarty dom, podzielony między tradycyjnych katolików a modernistów, między starożytną świętość a nowoczesny liberalizm. Niegdyś wspaniałe wieże katedr na całym świecie były niczym ramiona wyciągnięte, by sięgnąć Nieba, dumnie głoszące majestat Chrystusa Króla, a wspaniałe, ponadczasowe rzeźby i obrazy w ich wnętrzach głosiły bez słów chwałę Chrystusa i Jego chwalebnej Matki.
Uroczyste śpiewy i wzniosłe modlitwy rozbrzmiewały w hołdzie Trój jedynemu Bogu. Ale w XX wieku zwolennicy liberalnych reform stopniowo osiągnęli przewagę. 

 

 

http://www.zaufaj.com/component/poll/17-msza-trydencka-.html

 

 

 

Bolesna Męka Katarzyny Emmerich

 

           

 

 

http://www.zaufaj.com/zywot-i-bolesna-meka-pana-emmerich.html

 

Cytaty z Dzienniczka Św. S. Faustyny

 

   

http://www.zaufaj.com/faustyna-cytaty-dzienniczek.html

 

 wywiad z egzorcystą

 

http://www.zaufaj.com/component/content/article/83-modlitwa-wiara/611-wywiad-z-egzorcysta-.html

 

      

 

Objawienia Maryjne

 
           

 

http://www.zaufaj.com/objawienia-maryjne.html

 

Koronki i Nowenny

 

http://www.zaufaj.com/koronki-i-nowenny.html

 
      

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Pełzający totalitaryzm

Małgorzata T….                                                                                         

Szanowni Państwo!

Po czym poznać władzę absolutną? A no, po tym, że władzą nie dzieli się z nikim i to w najmniejszym stopniu. Każda dziedzina życia musi być ściśle uregulowana, nieważne, że często prowadzi to do absurdu. Każdego członka państwa totalitarnego obowiązują procedury, które często wykluczają się wzajemnie. Ale to nawet lepiej z punktu widzenia władzy, bo daje możliwość ukarania, lub uniewinnienia każdego, niezależnie co by zrobił. Można np. złożyć protest w sprawie nierzetelnych wyborów, ale nie później niż dwa dni po ich zakończeniu. Głosy można natomiast liczyć tygodniami, a ich wynik jest podstawą złożenia protestu. Tak właśnie działa „wymiar (nie) sprawiedliwości”. Sędziowie nie boją się śmieszności, są do niej przyzwyczajeni i za nią (jak przypuszczam) specjalnie wynagradzani.

 

Czy szykują nam kolejną Magdalenkę?   

 

Pamiętam jak chodząc do podstawówki dopadła nas wraz z kolegami mania tworzenia animacji. Było to po jakimś programie typu „Zrób to sam” emitowanym w PRL-owskiej telewizji gdzie na bardzo prostym przykładzie pokazano jak tworzy się filmy rysunkowe. I tak każdy z nas zaopatrywał się w mnóstwo małych karteczek, na których rysował jedną i tę sama postać, której ręce i nogi na kolejnych karteczkach znajdowały się w kolejnych fazach ruchu. Później te karteczki odpowiednio szybko przerzucane ożywiały rysowaną postać sprawiając wrażenie bardziej lub mniej płynnego chodu, biegu czy podskakiwania w zależności od zdolności poszczególnych rysowników i ilości karteczek, na których ten ruch rozrysowano. Pamiętam też jak na samym początku tej zabawy koleżanki i koledzy niewtajemniczeni w cała kuchnię dziwili się, że za pomocą zwykłych kartek papieru można ożywić narysowaną postać wprawiając ją w ruch. Szkopuł był w tym aby potencjalnym widzom przerzucać karteczki z odpowiednią prędkością i nie pomylić ich kolejności. Po jakimś czasie woźna poskarżyła się dyrektorowi, że szkoła zaśmiecona jest mnóstwem takich karteczek, przez co wezwani zostaliśmy do pozostania po lekcjach i posprzątania klas oraz korytarzy. Przypominam sobie, że sprzątając ten bałagan już nikt z pojedynczych rysunków nie był w stanie odtworzyć czy dana postać docelowo miała iść do przodu, do tyłu czy może tylko podskakiwała?

 

Powróciła mi w pamięci ta historia zaraz po ostatnich wyborach, kiedy zauważyłem, że większość z nas przypomina takich sprzątających, którzy podnosząc kartki co prawda widzą poszczególne fragmenty tej układanki, ale nie potrafią złożyć tego w płynną oraz logiczną całość i wykłócają się o to, jak ta polityczna sekwencja się w Polsce układa i w jakim kierunku zmierza. W filmie „Wielki Szu” główny bohater grany przez Jana Nowickiego tak mówi do początkującego i pobierającego nauki karcianego oszusta taksówkarza Jurka: Widzisz przedstawienie, a nie widzisz rzeczy.

Z większością nas Polaków jest zupełnie na odwrót. My rozróżniamy tylko poszczególne rzeczy, ale nie widzimy i nie rozumiemy całego przedstawienia.

 

Smoleńską zbrodnię śmiało można określić mianem krwawego zamachu stanu, w którego wyniku System przejął urzędy Prezydenta RP, Prezesa Narodowego Bank Polskiego, Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz wymienił całe dowództwo armii, której elita zginęła nie tylko w Smoleńsku, ale i w Mirosławcu. Pomocy w dojściu do prawdy o tym zamachu nie udzieliły Polsce żadne międzynarodowe instytucje czy organizacje co sugeruje, że była to tak zwana zbrodnia ponad podziałami uniemożliwiająca wybicie się Polski na niezależność i pozostawiająca ją w tym, jak mówi Grzegorz Braun, niemiecko-rosyjskim kondominium pod żydowskim zarządem powierniczym.

Nie można zaprzeczyć, że wielką rolę w wyjaśnianiu tragedii smoleńskiej oraz ujawnianiu celu zamachowców odegrało środowisko „Gazety Polskiej”, dlatego tym trudniej jest mi zrozumieć jak po tym wszystkim redaktor Tomasz Sakiewicz może popadać w taką naiwność i niejako zaprzeczać całej dotychczasowej smoleńskie narracji pisząc po ostatnich wyborach: Te wybory wykazały, że zjednoczony obóz prawicy może wygrać w Polsce wybory. Może uzyskać nie tylko wynik najlepszy, ale przy odrobinie szczęścia może nawet rządzić.

Jeżeli to wszystko czego do tej pory dowiedzieliśmy się o Smoleńsku z mediów red. Sakiewicza i w co ja w większości wierzę jest prawdą to cała ta tak zwana zjednoczona prawica nie ma żadnych szans by rządzić nawet przy odrobinie szczęścia.  Czy red. Sakiewicz zna przykład gdzie jakiś reżim, który obejmuje pełnię władzy posługując się zbrodnią i zdradą poddaje się potem uczciwej demokratycznej weryfikacji wiedząc, że może to skutkować nie tylko utratą władzy, ale i powędrowaniem za kratki? Właśnie z tych prostych powodów Jarosław Kaczyński  nie mógł wygrać prezydenckiego wyścigu w 2010 roku podobnie jak PiS nie mógł wygrać wyborów w 2011 roku. To dlatego mieliśmy 16 listopada bieżącego roku wyborczy skandal, będący próbą generalną przed przyszłorocznymi wyborami, które z tych samych powodów nie mogą zakończyć się zwycięstwem zjednoczonej prawicy. Zbrodniarze i zdrajcy nigdy nie poddają się demokratycznej uczciwej weryfikacji co pamiętamy przecież z PRL-u.

Jak więc po tym wszystkim, co o Smoleńsku pisały media skupione wokół Gazety Polskiej można dzisiaj snuć optymistyczne dywagacja co do wyniku kolejnych wyborów? Czyżby redaktor Sakiewicz pogubił z mozołem rysowane smoleńskie kartki i zapomniał jak ta jego animacja na początku wyglądała?

I tu przychodzi mi na myśl inne rozwiązanie. Reżim nigdy nie odda władzy w demokratycznych wyborach, ale  może się nią z kimś podzielić pod warunkiem zachowania wpływów i uniknięcia kary. Tylko że ten scenariusz przerabialiśmy już w 1989 roku w Magdalence i przy okrągłym stole. Drugi raz do takiego geszeftu nie możemy dopuścić, a coś mi podpowiada, że w miarę degenerowania się systemy III RP mnożą się ludzie, którzy takie plany snują. Oczywiście potrzebna jest do tego kolejna „konstruktywna opozycja” złożona tym razem z „prawicy laickiej”, która położy tamę „nieodpowiedzialnej skrajnej prawicy”, czyli tym polskim patriotom, którzy chcą Polski rzeczywiście wolnej i katolickiej. Dlatego parafrazując słowa Wielkiego Szu, oglądajmy przedstawienie widząc jednocześnie rzeczy i nie gubmy karteczek tylko pieczołowicie je kompletujmy, bo one składają się na całość.     

 

Artykuł opublikowany w ogólnopolskim tygodniku Warszawska Gazeta

Nowy numer Polski Niepodległej już w kioskach

OBUDZ SIĘ POLSKO!!!


Dlaczego Polacy katolicy nie chcą Polski Suwerennej Niezależnej.Mijają kolejne rocznice powstania Solidarności i zmian ustrojowych,składa się wieńce pod krzyżami są przemowy założycieli i dzieli się naród polski na naród panów i naród poddanych.Zamiast się łączyć coraz bardziej sie dzielimy i coraraz bardziej patrzymy na siebie wrogo.Kto nam w tym pomaga? kto wyprowadza naród na ulice?-Naród Panów! którzy przejęli władzę w Polsce.Kto sie zalicza do Narodu Panów. Prezydent, Rząd, cały Parlament, Episkopat, oni to tworzą prawo wyłącznie dla siebie!W tym majestacie Prawa Sądy są im podległe, prasa pracuje dla nich, Masa urzędasów i ich rodziny głosują na nich.Tym sposobem we władzach stale są ci sami. Lenin wiecznie żywy tak jak , Balcerowicz i Niesiołowski też!Narodowi Polskiemu wmówiono, że nic nie możemy zrobić. Oni WŁADCY RP nie muszą zgodzić sie na referendum obywatelskie, nie muszą odpowiadać na nasze protesty , głodówki i pisma.Oni mogą wyprzedawać za bezcen nasze zasoby naturalne, niszczyć nasze fabryki, nasze rolnictwo im wolno - nam nie! Rano do kościółka, potem pohałasować na ulicy i grzecznie do domciu. Schować sztandary i hasła do szafy i grzecznie słuchać co media powiedzą .Jedynie słuszne media. Podzielone na zwolenników, katolików, lewaków agnostyków ,antysemitów. To są Polscy Patrioci. Im to się wmawia że Piłsudzki to idol a Dmowski to faszysta, obywatelom RP się wmawia, że Katyń to aja ,a Smoleńsk to be.To media oszukują naród poniżany mówiąc o zadłużeniu państwa i wychwalają Rząd i ich Urzędasów jako niewinne owieczki. Temu, który wymyślił to, żeby prezydenta miasta wybierać przez mieszkańców dałbym nagrodę Nobla.Niby demokracja a tak naprawdę mafia i korupcja . On to dobiera sobie zarząd on odpowiada. Radni są już niepotrzebni i graja ww teatrzyku kukiełkowym PREZYDENTA MIASTA! Oni na swoich sesjach mogą proponować a decyduje PREZYDENT!?Podatki zbierane skrupulatnie od narodu poniżanego idą do RZĄDU a Centrala, jak chce to da na ten temat lub inny i w ten spsób DZIEL RZĄDZ sprawuje swoja WŁADZĘ!.? Samorządy dostają WŁADZĘ bez pieniędzy - mają tylko fundusze unijne , których rozdzielnictwo ustalaja wcześniej URZĘDNICY RZĄDOWI! Dlatego te podpisy które jak u Kukiza o JOW-ach zostaną ponownie zmielone.Naród Panów ochrania najbogatszych bo w nich widzi obronę swoich interesów. Chciałbym wiedzieć ile dostali w łapę decydenci za przepływ ropy i gazu przez POLSKĘ , Ile w łapę dostali za łupki, GMO, Szczepienia i inne ustawy przeciw NARODOWI i poddanym.Mówi sie o opozycji w parlamencie, to jest pic na wodę, jedyną opozycją jest NARÓD POLSKIi upokorzony i poniżony, który nie zgadza sie z wyprzedażą majątku NARODOWEGO!Dlatego Naród Polski należy skłócić, bo wtedy można go wziąć za mordę, zlikwidować mu dotacje na internet albo zmanipulować i OCENZUROWAĆ WYBORY DO SAMORZĄDÓW ! Górą koalicjant wierny PSL ciągnie skompromitowane PO i rządzący saszczęśliwi., bo PALN przygotowany skrupulatnie się powiódł i OBYWATELE RP po raz kolejny zostali ograni przez RZĄD!

Ten artykuł ukaże przed 13 grudnia 2014r. Jutro w marszu o WOLNE MEDIA I DEMOKRACJĘ / tej na całym świecie NIE MA/?! . Przemówią Wodzowie cywilni i kościelni . Patrioci POLSCY rozjadą się do domów, schowają flagi i będzie normalny następny dzień.My OBYWATELE RP ZGROMADZENI w http/zgromadzenie-narodu-polskiego.manifo .com będziemy przygotowywać Polaków aby w godzinie-W- Wyborów obalić Naród Panów i przywrócić POLSKĘ POLAKOM!

Ryszard Zieliński Koordynator ZNP Prezes Klubu Dyskusyjnego im I.Paderewskiego z Poznania DOKŁADNIE TAK FUNKCJONUJE I DZIAŁA POLSKI MODEL SPRAWOWANIA WŁADZY! OBYWATELE RP CHCĄ TO ZMIENIĆ, ALE NIKT NIE MA SPOSÓBU JAK TO ZROBIĆ POKOJOWO! REWOLUCJA , TO ZNOWU NAJGORSZE MĘTY PRZEBIJĄ SIĘ DO WŁADZY I CO W TEN CZAS!? RZĄD ZAPEWNE MA SWÓJ WARIANT , JAK PO ...REWOLUCJI ZAPEWNIĆ SOBIE CIĄGŁOŚĆ WŁADZY I MA JUŻ ON ZAPEWNE PRZYWÓDCĘ WYSZKOLONEGO DO TEGO CELU!
www.fundacja-slawpol.eu

 

 

Komuniści przeciwko komunistom Poszukiwanie wroga wewnętrznego w kierownictwie partii komunistycznej w Polsce w latach 1948–1956

 Nakładem wydawnictwa Zysk, w serii publikacji IPN, ukazała się 1133 stronicowa praca Roberta Spałka „Komuniści przeciwko komunistom Poszukiwanie wroga wewnętrznego w kierownictwie partii komunistycznej w Polsce w latach 1948–1956” poświęcona wewnętrznej walce w szeregach tyranii komunistycznej na ziemiach polskich.

„Zasadniczy zrąb książki ''Komuniści przeciwko komunistom'' obejmuje lata 1948–1956. To w tym okresie kierownictwo partii komunistycznej (Polskiej Partii Robotniczej - Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej) oskarżało część własnego grona o zdradę. Co oczywiste, oskarżenia nie byłyby możliwe, gdyby nie wiedza o przeszłości ludzi. Dlatego też, by zrozumieć przebieg i zasadność procesu poszukiwań wroga wewnętrznego w Polsce, należy cofnąć się o dwa, a nawet trzy dziesięciolecia, do początków wielu komunistycznych karier, których rzeczywisty przebieg bywał w kilka lat po wojnie celowo wypaczany i zakłamywany. W ten sposób tworzono” fałszywą legendę dla „najrozmaitszych oskarżeń spiskowych. Wystarczyło odwrócić intencję czyjegoś działania, a nawet cały życiorys zinterpretować na opak, by mieć oskarżonego człowieka: przelotna i przypadkowa znajomość z domniemanym wrogiem partii stawała się długoletnią współpracą, a bezwarunkowe oddanie idei komunistycznej – perfidnym dwulicowym podstępem. Wreszcie, można było też zmyślić rzekome przestępstwo polityczne i kazać człowiekowi udowodnić, że nie miało ono miejsca. Ponieważ cały system poszukiwania wroga wewnętrznego był nastawiony na sukces, taki komunista stał na z góry straconej pozycji; cóż z tego, że nie popełnił zarzucanych mu czynów, skoro nie był w stanie wyjaśnić, że jego życie wyglądało inaczej niż referował to oficer śledczy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego”.

„Historie przedstawione w” pracy Roberta Spałka „rozgrywają się w dwóch przestrzeniach czasowych: przeszłej i teraźniejszej (do zrozumienia i zinterpretowania teraźniejszości niezbędne jest poznanie wybranych zdarzeń z przeszłości) oraz w dwóch przestrzeniach faktograficznych: fałszywej i prawdziwej (które mieszają się ze sobą). Mamy więc przeszłość rzeczywistą (obejmującą okres przed 1948 r.) i teraźniejszość rzeczywistą (okres 1948–1956) – płaszczyzny badawcze, na których” autor starał się „odtworzyć i zrozumieć to, co rzeczywiście miało miejsce – oraz” przeszłość „zmyśloną (upozorowaną, zakłamaną), która funkcjonuje w badanej” przez autora „''teraźniejszości rzeczywistej'' jako fakt – dane wydarzenie może być nieprawdziwe, a mimo to jest traktowane i stanowi rzeczywisty punkt odniesienia dla innych wydarzeń (tak fałszywych, jak i prawdziwych). Mówiąc obrazowo, to przeszłość (okres do 1948 r.) stanowiła tło i scenę, na której rozegrał się cały późniejszy dramat; a była nim po części udana czystka partyjna.

Dokonanie powyższych rozróżnień ma fundamentalne znaczenie dla zrozumienia przyjętej konstrukcji pracy, jak i jej merytorycznej zawartości.

Książka ma wielu bohaterów. Głównymi są ci, którzy zostali oskarżeni i osadzeni w więzieniach; oskarżeni o zamiar doprowadzenia do przewrotu politycznego, o próbę obalenia ustroju, szpiegostwo, zdradę ideałów komunizmu. Nie mniej ważni wydają się ich oponenci, a w praktyce – prześladowcy: zarówno decydenci partyjni, jak i decydenci resortu bezpieczeństwa (a także oficerowie Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego) oraz „podwykonawcy”: wyżsi i niżsi szeregowi oficerowie śledczy. Jednakże właściwym tematem i – by tak rzec – głównym bohaterem opracowania jest samo zjawisko: walka z (rzekomymi) wrogami usadowionymi na wysokich stanowiskach administracyjno-państwowych oraz przede wszystkim w samym kierownictwie PPR/PZPR.

Celem publikacji jest odtworzenie przebiegu owej walki wewnętrzne.”. Autor starał się „prześledzić, jak długo i dzięki jakim środkom dalece posunięta fikcja mogła być oficjalnie traktowana jako prawda”. Spałka interesowało to „jak zachowywali się ludzie próbujący ratować karierę, życie; w jaki sposób zarazem odgrywali swoje role ich oprawcy”. Robert Spałek próbował „nie tylko udowadniać, że idea, której służyli komuniści była w praktyce zbrodnicza, ale też zobaczyć, jaką cenę musieli zapłacić niektórzy z nich za częściowe spełnienie marzeń. Generalizując zaś, istotnym wydało mi się ukazanie najbardziej osobliwej patologii systemu stalinowskiej Polski, która polegała na niszczeniu własnej kadry.

Autor starał się odpowiedzieć na pytanie, jakie było wewnętrzne (krajowe) podłoże tych rozgrywek, charakterystycznych przecież dla wszystkich państw tzw. Bloku Wschodniego. Między innymi, jak ideowo-polityczna czystka stała się pretekstem do załatwienia osobistych konfliktów. Na przykład niechęć wzajemna między Władysławem Gomułką a Bolesławem Bierutem znalazła w tych rozgrywkach swoje ujście; podobnie jak awersja Franciszka Jóźwiaka do Mariana Spychalskiego. Problem nie został sprowadzony oczywiście do indywidualnych motywacji, bo w pierwszym rzędzie czystka kadrowa była nieodzowną konsekwencją instalowania w Polsce komunizmu w wariancie stalinowskim (autor piszę o tym w „Prologu”), a jednak to personalia stanowiły w dużej mierze o jej wewnętrznym (lokalnym) charakterze. W książce ukazano sowiecką inspirację i częściową kontrolę nad zjawiskiem. Wykorzystano w tym celu między innymi opublikowane, czy też cytowane przez innych badaczy źródła sowieckie.

Książka została napisana w układzie mieszanym, problemowo-chronologicznym. Rozprawę rozpoczyna Prolog: „Inny świat” będący próbą krótkiej, teoretycznej charakterystyki mentalności komunistów (jako specyficznej grupy społecznej) oraz mechanizmu czystek partyjnych (w tym piętna, jakie na tym mechanizmie odcisnął Józef Stalin) wraz z odniesieniem do sytuacji politycznej w powojennej Europie Środkowo-Wschodniej i – przede wszystkim – Polski. W rozdziale pierwszym („Dwójkarze”. Wokół Włodzimierza Lechowicza, Alfreda Jaroszewicza i innych) omówione zostały aresztowania (z lat 1948–1949) i śledztwa (1948–1955/6) prowadzone przeciwko ludziom usadowionym na wysokich szczeblach władzy i administracji; działacze ci najczęściej byli bezpośrednio powiązani z Włodzimierzem Lechowiczem i Alfredem Jaroszewiczem, których oskarżono o agenturalną działalność na szkodę Komunistycznej Partii Polski i Polskiej Partii Robotniczej. Rozdział drugi (Bracia Field. Spisek międzynarodowy a wróg wewnętrzny

w Polsce (1949–1954)) przedstawia losy amerykańskiego architekta Hermanna Fielda (w tle pojawia się wielokrotnie sylwetka jego brata Noela), a także grupy komunistycznych współpracowników Fieldów; przyjaciół i znajomych z Polski, których próbowano wplątać i oskarżyć o przygotowanie spisku inspirowanego przez „anglo-amerykański” wywiad. W rozdziale trzecim (Wspólne ogniwo. Wokół Mariana Spychalskiego i „spychalszczyzny”) naszkicowano historię partyjno-wywiadowczej działalności Mariana Spychalskiego i jego współpracowników w okresie okupacji i fingowanych po wojnie konsekwencji tej działalności (poczynając od jego roli w wywiadzie komunistycznym, poprzez zagadnienia dotyczące denuncjowania akowców, problem „spisku generałów” w Wojsku Polskim, a na uwięzieniu i zeznaniach Spychalskiego w latach 1950–1956 kończąc). W przedostatnim, najobszerniejszym czwartym rozdziale (Niedoszły finał. Wokół Władysława Gomułki i innych) autor starał się ukazać historię zarzutów skierowanych przeciwko sekretarzowi generalnemu PPR Władysławowi Gomułce „Wiesławowi” na tle rzeczywistych wydarzeń (począwszy od nakreślenia sporu między Centralnym Biurem Komunistów Polski w Moskwie a PPR w kraju, poprzez przebieg politycznego upadku i inwigilacji Gomułki, aż po jego aresztowanie i pobyt w odosobnieniu). Tu omówiono przypadek Jakuba Bermana, który będąc w grupie prześladowców Gomułki, niemal w każdej chwili sam mógł stać się osobą oskarżoną i zamkniętą pod kluczem. W rozdziale tym autor zajął się również losami Zofii Gomułkowej – żony „Wiesława” oraz jego bliskich współpracowników i przyjaciół (m.in. Zenona Kliszki, Ignacego Logi-Sowińskiego, Grzegorza Korczyńskiego), którzy podzielili (lub nie) dolę byłego lidera. Rozdział piąty (Fabryka spisków. Od grupy specjalnej do Departamentu X MBP 1948–1954/6/) ma charakter odmienny od pozostałych. Nie został osnuty wokół indywidualnych historii, ale wokół zajmującej nas instytucji i jej rozwoju – Departamentu X MBP, nadzoru nad nim, warunków pracy i mentalności oficerów, a także dookoła zjawiska narastającej manii spiskowej w środowisku komunistów. Rozdział ten zawiera też szereg elementów podsumowujących poszczególne wątki opisane wcześniej”.

Jan Bodakowski

cytaty za wstępem autora do książki

http://www.sklep.zysk.com.pl/product/image/5801/978-83-7785-588-1.jpg 

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Stanisław Tymiński: Wspólny kandydat na prezydenta RP?

 

Wybory prezydenckie będą ogłoszone za kilka miesięcy a organizacje narodowe znowu nie mają wspólnego kandydata na prezydenta RP. Technicznie kandydatem zostaje się dopiero gdy po ogłoszeniu wyborów jest się zgłoszonym i zarejestrowanym w Państwowej Komisji Wyborczej przez własny Komitet Wyborczy. Kandydatów na kandydatów ma już PO-PIS a inne ugrupowania polityczne szukają swoich ludzi aby Polacy mogli o nich rozmawiać przy świątecznych stołach. A ja do tej pory nie widzę człowieka z obozu narodowego, który może zjednoczyć wszystkie organizacje narodowe i na którego z czystym sumieniem mógłbym zagłosować i dać mu swoje wsparcie. Dalej usilnie szukam takiego człowieka, który będzie chciał sprostać temu zadaniu.  Zgłaszają się do mnie różne grupy społeczne oraz organizacje polityczne z prośbą abym jeszcze raz jako kandydat wziął udział w wyborach prezydenckich. Odpowiadam na to, że cena kandydatury to minimum 10 milionów złotych zebranych na poczet kosztów skromnej kampanii wyborczej. Te pieniądze trzeba zebrać zanim będą ogłoszone wybory, ponieważ po ich ogłoszeniu trzeba je szybko wydać na produkcję ulotek, plakatów, odpłatnych spotów w telewizji, radiu oraz prasie krajowej i regionalnej, sztab wyborczy, organizację mężów zaufania – czyli wszystko co jest konieczne do wygrania wyborów. Ja kandydatem być nie mogę, ponieważ Polacy wierzą, że jestem bogatym człowiekiem i sam mogę sobie opłacić koszty kampanii wyborczej. Nigdy tego więcej nie zrobię, ponieważ jest to wysoce niemoralne aby kandydat sam sobie opłacał koszty walki o fotel prezydenta RP. Jedyne prawdziwe poparcie kandydata na to stanowisko to ilość małych datków zebranych od dużej ilości ludzi. Tak to się robi w praktycznej Ameryce. W Polsce niestety ta zasada demokracji nie istnieje. Dlatego Polacy zawsze są stawiani w sytuacji, gdzie muszą wybrać „mniejsze zło”. To jest smutne i tragiczne. Skutkiem jest to, co tak obrazowo powiedział potajemnie nagrany minister rządu PO: „Polska to kamieni kupa”. Nowy prezydent może jednak użyć te kamienie do budowy nowych fundamentów kraju.  W normalnym państwie organizacje polityczne cały czas zbierają pieniądze na fundusz wyborczy. W Polsce niestety nie ma takiego zwyczaju a partie takie jak PO-PIS, SLD czy PSL już mają pieniądze na swoje kampanie wyborcze z budżetu państwa lub innych żródeł. Jak wiadomo wynik wyborczy jest wprost proporcjonalny do pieniędzy wydanych na nagłośnienie swoich racji. Dlatego wspólny kandydat musi mieć udokumentowane wsparcie małych datków od dużej ilości ludzi – wtedy jest on prawdziwym kandydatem w wyborach na prezydenta RP, z którym się trzeba liczyć. Niestety przez 25 lat nikt w Polsce nie dostał takiego poparcia. Można zebrać 100,000 podpisów koniecznych do rejestracji kandydata ale czy ci co złozyli swój podpis dadzą po 10 Zł na wsparcie kandydatury to pozostaje w sferze znaków zapytania. I tu jest „pies pogrzebany”. Wiadomo, że za wszystko, co ma w życiu jakąś wartość trzeba zapłacić. Niestety Polacy chcą „darmowych” kandydatów a tacy zawsze po wyborach okazują się najbardziej kosztowni,  zwłaszcza gdy porównamy przedwyborcze obietnice z ich powyborczą realizacją. Przez 25 lat Polacy wybierają na swoich prezydentów leni, matołów i złodziei. Tymczasem dobry prezydent, wybrany na podstawie wsparcia 10 milionowego wsparcia dałby w zamian Polakom dziesiątki miliardów wartości. A to dlatego, że polityka jest największą dżwignią w historii ludzkości. Można tę dżwignię użyć do gnębienia narodu, jak to było do tej pory, a może ona być też wykorzystana do odrodzenia narodu przez umiejętne wyborzystanie możłiwości kancelarii prezydenta RP, która ma swój budżet i możliwość zgłoszenia ustaw do Sejmu RP. Dobry prezydent może umiejętnie pokierować pracami Sejmu i co najważniejsze dać Polakom poczucie bezpieczeństwa, dumy i siły oraz motywacji do pracy, co ma wielkie znaczenie dla rozwoju gospodarczego kraju. Taki prezydent może dopilnować dwóch zasadniczych spraw koniecznych dla włąściwego rozwoju państwa: praw obywateli  oraz wprowadzenia mechanizmów uniemożliwiających  wszelkie grabieżcze praktyki. Jeśli te dwa warunki będą spełnione, to Polacy zaczną nareszcie odbudowę swego kraju na zgliszczach „reform” Leszka Balcerowicza.

 Na obecnym etapie Polacy nasi rodacy sobie zadać pytanie, czy już zgłoszeni kandydaci są warci wsparcia datkiem dziesięciu złotych. Jeśli nie, to ci kandydatci nie mają udokumentowanego poparcia i nikt na nich nie powinien głosować.

 Oto, co teraz mówi publicysta Stanisław Janecki: „Jeśli obecna opozycja chce cokolwiek znaczyć w przyszłości, powinna się skupić na bardzo bliskich już wyborach prezydenckich. A jej najważniejszym celem powinno być niedopuszczenie do reelekcji Bronisława Komorowskiego. Bo jego ewentualne zwycięstwo bardzo utrudni, o ile nie uniemożliwi wygranie wyborów parlamentarnych. A nawet gdyby opozycja zwycięzyła, wzmocniony prezydent może nie dopuścić do przejęcia przez nią władzy. A jeśli opozycja rząd sformułuje, może on być nieustannie atakowany i destabilizowany przez ośrodek prezydencki, żeby nie dotrwał do końca kadencji albo wskutek weta nie mógł przeforsować niczego, co by zmieniało dotychczasowy system. To wszystko oznacza, że wybory prezydenckie są ważniejsze niż późniejsze o kilka miesięcy wybory do parlamentu. Nie ma co liczyć na to, że potem ewentualnie coś się nadrobi, bo po prostu może nie być takiej okazji.

 Lekceważenie Bronisława Komorowskiego, który bardzo sprytnie skrywa się za wizerunkiem jowialnego, trochę staroświeckiego jegomościa, byłoby katastrofalnym błędem. Prawdziwy Komorowski nie jest ani jowialny, ani nieszkodliwy, ani gapowaty. To bardzo twardy, zdeterminowany, konsekwentny i niebezpieczny gracz. I nawet jeśli jemu samemu brakuje jakichś cech potrzebnych do osiągania założonych celów, ma on wystarczające wsparcie (przede wszystkim to zakulisowe), żeby je cele zrealizować. A wtedy jakiekolwiek szanse na zmianę w Polsce będą zerowe.”

 Jest chyba oczywiste, że obecnemu prezydentowi, czyli Bronisławowi Komorowskiemu, mimo nadzwyczajnie wysokich notowań w sondażach popularności, 10 złotych na jego kampanię wyborczą nikt nie da. A więc jako kandydat nie będzie miał udokumentowanego poparcia a wiadomo, że sondaże popularności nigdy nie były prawdziwe. Będzie miał natomiast, jak zwykle,   wielkie poparcie w mediach, ktore będą go wychwalały pod niebiosa jako jedynego obrońcę interesów narodu. Dlatego jedynie kandydat, którego dobrowolnie naród poprze swoim pieniądzem na poczet jego kampanii wyborczej może takiego kandydata jak Komorowski publicznie zdemaskować i zneutralizować.

 Walka polityczna to nie jest koleżeńska debata, na temat kto jest lepszy, a kto gorszy ale okrutna walka, która wymaga zjednoczenia organizacji narodowych, wspólnego kandydata, dobrej strategii, dopilnowania liczenia głosów oraz zbiórki pieniędzy na poczet kampanii wyborczej. Tylko tak nasz umęczony naród ma szansę wspomóc i wybrać swego reprezentanta na stanowisko prezydenta RP. Inna droga to kolejna fałszywa pantomima, która wiedzie do dalszego upodlenia i unicestwienia naszego narodu. A przecież wszyscy Polacy chcą aby Polska, nasza ojczyzna była prawdziwą matką, a nie okrutną macochą.  Aby Polska była szczęśliwym krajem ludzi pracy, którzy chcą spokojnie, bez nadmiernego stresu, zadbać o wykształcenie i przyszłość swoich dzieci. Czego z okazji Świąt sobie i Wam wszystkim życzę. 

Stanisław T. 

Acton, Kanada 14 grudnia 2014

Młodzież Wszechpolską Żyrardów pamiętała o ofiarach stanu wojennego, w stolicy nie było komu pamiętać 

 

                                                                                                                  Jan Bodakowski

Zważywszy na to, że nie było komu, ani z szeregu narodowców ani wolnościowców, pamiętać w Warszawie o ofiarach stanu wojennego czy haniebnym podpisani Traktatu Lizbońskiego, aktywność narodowców w innych miastach Polski zasługuje na szacunek i wspomnienie.  

 „W sobotę 13 grudnia 2014 r. na Pl. Jana Pawła II odbyły się obchody 33. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego, organizowane przez Młodzież Wszechpolską Żyrardów. Uroczystości rozpoczęły się od Mszy Świętej w parafii pod wezwaniem Matki Bożej Pocieszenia. O 17:30 uczestnicy zgromadzenia zebrali się pod Kościołem i przemaszerowali przez plac. Jana Pawła II”.

Uczestnicy marszu skandowali "Bóg, Honor i Ojczyzna", "Cześć i chwała bohaterom" czy też "Bohaterów pamiętamy, ich oprawców ukarzemy”. Po przemarszu miały miejsce przemówienia. „Działacz Solidarności Bogumił Sip, przedstawił zebranym realia życia w Żyrardowie podczas Stanu Wojennego. Następnie odczytany został list od Wiceprezydenta Żyrardowa Pana Dariusza Kaczanowskiego. Po tym głos zabrali organizatorzy. W swoich przemówieniach przedstawili rys historyczny wydarzeń. Przekonywali także o konieczności wytężonej pracy o zachowanie pamięci historycznej. Odczytano listę ofiar Stanu Wojennego”. Manifestanci wzdłuż ulicy 1 maja zapalili znicze symbolizujące ofiary. Zgromadzenie zakończyły apel poległych i odśpiewanie hymnu państwowego. Władze Samorządowe reprezentował Przewodniczący Rady Miasta Pan Marcin Rosiński Mimo”

Jan B.

Msza Święta w intencji Ofiar niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Warschau 

 

Szanowni Państwo, we wtorek 16 grudnia o godz. 18:00 w kościele Wszystkich Świętych przy pl. Grzybowskim w Warszawie zostanie odprawiona msza święta w intencji Ofiar niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Warschau. Zachęcam do udziału w niej. A tych z Państwa, którzy nie będą mogli przyjść, proszę o modlitwę tego dnia za dusze tych, którzy zginęli w tym wciąż otoczonym obojętnością i milczeniem obozie zagłady.
Nie mają oni swoich grobów, ich ciała spłonęły w krematoriach KL Warschau, a prochy albo zostały rozsiane przez Niemców w nieznanych miejscach, albo bezimiennie pochowane na warszawskich cmentarzach w ramach powojennych ekshumacji. Do dziś Miasto zwane niegdyś Nieujarzmionym – Warszawa, nie oddało należytego hołdu tym ludziom, niewinnym ofiarom nieludzkich niemieckich zbrodni z czasów okupacji. Warszawiacy – i nie tylko – którzy zginęli w okrutny sposób zamęczeni, rozstrzelani, powieszeni lub zagazowani w obozie śmierci zorganizowanym w sercu stolicy Polski, nie mają nadal swojego oficjalnego mauzoleum ani pomnika, a na Cmentarzu Wolskim próżno szukać tablicy upamiętniającej fakt pochowania tam prochów z Gęsiówki.

Tymczasem władze Warszawy, pod wodzą świętującej swoją kolejną kadencję prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, zachowują się od lat tak, jak gdyby ci ludzie – Ofiary KL Warschau – nie istnieli. Bądź też jakby ich męczeńska śmierć była bez żadnego znaczenia… Wierzmy, że kiedyś Bóg zagości w sercach osób, które są dziś przy władzy w tym mieście. Mieście, które dziś za ich sprawą traci swą dawną dumę i honor. Wierzmy i módlmy się także o to, aby ci ludzie przypomnieli sobie o tym, jakie są narodowe, chrześcijańskie i po prostu ludzkie obowiązki wobec zmarłych… Ja podczas tej mszy pomodlę się także o to. Bo modlitwa ma wielką siłę.

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Biskupi nie chcą intronizacji Chrystusa Króla

CZEMU NASI ZIEMSCY PASTERZE NIE OGŁOSZĄ JEZUSA NASZYM KRÓLEM????
 

http://niezalezna.pl/35146-biskupi-nie-oglosza-chrystusa-krolem-polski

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

ŚWIĘTY OJCZE PIO MÓDL SIĘ ZA NAMI

 
 
    
 
 
http://www.marypages.com/PioPolish.htm

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Bp Dziega -intronizacja 3 -krotnie dokonana w Polsce

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Wywiad dla Radio Chrystusa Króla z ks. Tomaszem Jochemczykiem 
 
 
http://radiochrystusakrola.pl/archiwum/ks_tomasz_jochemczyk_15-12-2014.mp3
 

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Największym ryzykiem i najcięższą konsekwencją praktyki udzielania Komunii Świętej na rękę jest olbrzymia utrata cząstek Eucharystii i to, że cząstki te są deptane przez ludzkie stopy w naszych kościołach. Następnym poważnym ryzykiem jest ogromna łatwość kradzieży konsekrowanych Hostii. Praktykowanie przyjmowania Komunii Świętej na rękę przez dłuższy czas wyraźnie osłabia wiarę w Realną Obecność i w Przeistoczenie, ponieważ Najświętszy spośród Świętych traktowany jest jak zwykły pokarm, bez przekonujących gestów adoracji.

 

http://www.traditia.fora.pl/zmiany-po-svii-nom-novus-ordo-missae,6/rozmowa-z-je-ks-bp-athanasiusem-schneiderem,10370.html

http://www.pch24.pl/na-przekor-faryzeuszom,31935,i.html#ixzz3M622fu1a

Gremium episkopatu okazało się niewierne swej misji, za to gremium laikatu – wierne swemu chrztowi. A to papież, a to patriarcha, metropolita czy inny wysoko postawiony hierarcha, a to znowu sobór, mówili to, czego nie powinni byli mówić lub czynili coś, co zaciemniało lub narażało na szwank prawdę objawioną, gdy z drugiej strony lud chrześcijański za sprawą Opatrzności Bożej był eklezjalną siłą Atanazego, Hilarego, Euzebiusza z Vercelli i innych wielkich samotnych wyznawców, którzy bez niego zawiedliby.

http://www.fronda.pl/a/czy-duchowni-w-watykanie-naleza-do-loz-masonskich,26229.html

http://w.kki.com.pl/piojar/polemiki/kosciol/masoneria.html

https://www.youtube.com/watch?v=zcQaA6YKMDc

https://www.youtube.com/watch?v=ZPv4IHN36t0

https://www.youtube.com/watch?v=ybTlyOYM4es

https://www.youtube.com/watch?v=h9gHKxEg3vw

https://www.youtube.com/watch?v=dA8M6D_j7Eo

https://www.youtube.com/watch?v=BgslDlN5QNA

https://www.youtube.com/watch?v=Rf9M2eG5Zwk

https://www.youtube.com/watch?v=80NBuI4oTM4

https://www.youtube.com/watch?v=0IF9y5d5fe8

https://www.youtube.com/watch?v=AgHf60cYn8o

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Ojciec Pio - obrońca​ Mszy św. Trydenckiej

http://gloria.tv/?media=503368&language=YiwzPCkSG6u

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Zdjęcie Julii. Pobierz obrazki.

  

DOM DZIECKA DLA CHORYCH DZIECI POTRZEBUJE NASZEJ POMOCY!  


Jest takie miejsce, gdzie są dzieci, ale nie ma rodziców, gdzie jest choroba, ale nie ma cierpienia. Miejsce, na którego widok pierwsza myśl, to sierociniec z ciężko chorymi dziećmi, a już kolejna, to dom pełen miłości i troski o dzieci, dla których los był najbardziej okrutny. „Dom w Łodzi” to miejsce, które nie tylko daje namiastkę domu rodzinnego, ale również zapewnia w pełni specjalistyczną opiekę medyczną dla dziewięciorga przewlekle chorych dzieci. Niestety środki z dotacji nie są wystarczające na zakup wszystkich odpowiednich sprzętów medycznych, opłatę rehabilitacji, lekarzy i przedszkola integracyjnego.

Pomagam!

Julia według lekarzy nie miała żadnych szans na przeżycie. Rodzice zostawili ją w szpitalu i trafiła do hospicjum dla dorosłych. Cierpi na zespół nietypowych wad wrodzonych, do dnia dzisiejszego specjaliści nie są w stanie jej do końca zdiagnozować. Julia postanowiła jednak, że chce żyć i z tym postanowieniem walczy o swój los do dnia dzisiejszego. Nie jest łatwo – z powodu niewydolności oddechowej musi mieć założoną rurkę tracheostomijną, żywiona jest przez PEG-a (sondę skierowaną bezpośrednio do żołądka) i porozumiewa się z dziećmi oraz swoimi ciociami tylko za pomocą prostych gestów. Mimo tych przeciwności, uśmiech towarzyszy jej na co dzień – czy się bawi, czy ćwiczy czy też uczy, zawsze jest niezwykle otwarta i radosna. Kocha się przytulać i czuć, że kocha i jest kochana.   

Pobierz obrazki!  

Młodsza „siostrzyczka” Julii jest jej imienniczką. Urodziła się z zespołem wad wrodzonych, wodogłowiem i rozszczepem kręgosłupa. Zanim trafiła do Domu Dziecka, przebywała w Domu Hospicyjnym, w którym nie miała szans na rozwój swojego potencjału. A jest on ogromny! Dziewczynka jeździ na wózku, ale zręczności i siły pozazdrościłby jej niejeden chłopiec. Niestety sama ma niewykształcone nóżki, które nie utrzymują jej bucików, więc nosi je na rączkach!  

   

   

Obie Julie i ich siedmioro przybranych sióstr i braci mają szansę godnie przeżyć swoje życie w pierwszym i jedynym w Polsce Domu Dziecka dla Dzieci Chorych prowadzonym przez Fundację „Dom w Łodzi”. Gdyby nie Dom, dzieci wegetowałyby w szpitalach i hospicjach niedostosowanych do ich potrzeb. Obecnie w Domu najbardziej potrzebne są łóżka rehabilitacyjne, aparaty do terapii ultradźwiękowej, stojaki do pomp infuzyjnych, monitory oddechu, urządzenia masujące, lampy bakteriobójcze i wiele innych mniejszych sprzętów medycznych i rehabilitacyjnych. Koszty sprzętów to ok. 50 000 tys. zł.

CHCESZ POMÓC DZIEWCZYNKOM? WPŁAĆ DOWOLNĄ DAROWIZNĘ NA KONTO NASZEJ FUNDACJI. ZA KAŻDĄ TWOJĄ ZŁOTÓWKĘ KUPIMY SPRZĘT MEDYCZNY DLA DOMU W ŁODZI, ABY DZIECI MIAŁY SZANSĘ NA JAK NAJLEPSZY ROZWÓJ I GODNE ŻYCIE. 

POMÓŻ!

Fundacja "Mam serce"
ul. Wita Stwosza 12
02-661 Warszawa
Nazwa banku: Millennium Bank
Numer konta: 48 1160 2202 0000 0001 8388 3519
Tytuł przelewu: Dom Dziecka  


Więcej informacji o Domu Dziecka dla Dzieci Chorych na stronie: domwlodzi.org
Dołącz też do naszych Przyjaciół na Facebooku: kliknij tutaj

W imieniu swoim i dzieci z Domu Dziecka DZIĘKUJĘ!

Katarzyna Kalfas
Fundacja „Mam serce”
e-mail: katarzyna.kalfas@mam-serce.org

Logo Fundacji Mam Serce. Pobierz obrazki.  

______________________________________
_______________________________________________________________________________________

Szanowni Państwo

Ukazała się nowa książka dra Stanisława Krajskiego
Warto skorzystać z możliwości zakupienia tej pozycji w specjalnej ofercie, która
będzie obowiązywała w Księgarni Patriotycznej ANTYK do końca grudnia 2014 roku.

W miesiącu grudniu książka "Masoneria polska 2014"
będzie sprzedawana Państwu w specjalnej promocji 


 
http://ksiegarnia.antyk.org.pl/x_C_I__P_23016584-23010001__PZTA_2.html

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________


         *  *  *

Boża Dziecina w stajence się rodzi,
Już pierwszy pasterz z pola nadchodzi.

Gwiazda na niebie radość ogłasza
I z dala królów trzech tu zaprasza.

Maryja w żłobie dziecię złożyła
I chustą z głowy Jego okryła.

Pasterze chleb i mleko przynieśli,
Królowie drogę do szopy znaleźli.


A Święty Józef przy progu stając,
Z laską u boku - rodziny strzegąc,

Pyta pastuszków - Coście za jedni?
- My prości ludzie, oni przyjezdni.

Nam aniołowie z  nieba mówili,
I wielką prawdę nam ogłosili.

Prawdę: - Narodził się wam dziś Zbawiciel,
I wszego świata On Odkupiciel.


Królowie słysząc pastuszków słowa,
Trzymając w rękach dary dla Boga.


Mówili: - Prawda nam objawiła,
I mądrość mędrców nam oznajmiła.

Że Król nad królami urodził się nam,
Wszelkiego stworzenia On będzie Pan.

Dzieciątko jakby słysząc te słowa,
Krzyknęło z radości na Chwałę Boga.

Później ten malec gdy dorósł w czas,
Wziął ciężki
​K​
rzyż by zbawić nas.

A gdy Zmartwychwstał i Wniebowstąpił,
To zesłał Ducha by nikt nie
​z​
wątpił.

Ten Duch ożywia  nas wciąż w Kościele,
W tym też Kościele jest zadań wiele.

A Jego Matka dziś nam pomocą
Na przyszłe chwile które nadchodzą.

Gdy czas się skończy uka
​ż​
e się nam
Ten królów Król i panów Pan.


 autor - AREK
  

       

NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS KRÓL I MARYJA ZAWSZE DZIEWICA KRÓLOWA



Szanowni Państwo

Ukazała się nowa książka dra Stanisława Krajskiego
Warto skorzystać z możliwości zakupienia tej pozycji w specjalnej ofercie, która
będzie obowiązywała w Księgarni Patriotycznej ANTYK do końca grudnia 2014 roku.

W miesiącu grudniu książka "Masoneria polska 2014"
będzie sprzedawana Państwu w specjalnej promocji 


 
http://ksiegarnia.antyk.org.pl/x_C_I__P_23016584-23010001__PZTA_2.html
_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Roman Giertych pełnomocnikiem Żydów w sprawie uboju rytualnego 

                            
http://www.fakt.pl/Roman-Giertych-pelnomocnikiem-Europejskiego-Zwiazku-zydow,artykuly,222698,1.html

 

 MILLER KOMENTUJE: WZRUSZAJĄCE, JAK PIENIĄDZE MOGĄ ZMIENIAĆ LUDZI

 

Roman Giertych pełnomocnikiem Żydów w sprawie uboju rytualnego

 

 

Wymyślił elektroniczną urnę wyborczą. Nikogo w Polsce to nie interesuje

 

 

Patryk Arłamowski z Wrocławia ma zaledwie 26 lat, mieszka we Wrocławiu i jest projektantem elektronicznej urny wyborczej, która liczy głosy już w momencie wrzucania do niej kart, co pozwala na uzyskanie pełnych wyników w zaledwie kilka minut po zakończeniu głosowania. Niestety, w Polsce jego pomysł nie spotkał się z zainteresowaniem.

 Paweł ukończył na Politechnice Wrocławskiej automatykę i robotykę, specjalizując się w komputerowych systemach sterowania. Ukończył również zarządzanie produkcją i przedsiębiorczością innowacyjną na Uniwersytecie Ekonomicznym. W międzyczasie wyjechał na stypendium do Hiszpanii, gdzie skończył biznes międzynarodowy.

O projekcie stworzenia przez niego elektronicznej urny napisała „Gazeta Wrocławska”. Jak czytamy, elektroniczna urna, którą zaprojektował, kosztuje 3 tysiące złotych. Głosy oddawane tak jak dotychczas na papierowych kartach już w momencie wrzucenia ich do urny są skanowane, a wynik głosowania zapisywany w systemie. Na wszelki wypadek papierowa kopia zostaje w urnie, więc w każdej chwili można ręcznie zweryfikować wynik pracy systemu.

Dla bezpieczeństwa każde otwarcie urny jest automatycznie wykrywane i rejestrowane. Jak podkreśla Arłamowski, urna działa podobnie przy każdej próbie wyciągnięcia karty, więc nie ma możliwości sfałszowania wyborów.

– Dodatkowo powstają kopie tej karty. Oryginał wpada do skrzyni, ale zanim się tam znajdzie, zostaje zeskanowany przez specjalne urządzenie optyczne, podobne do skanera. Skan zostaje podpisany kluczem kryptograficznym, generowanym na podstawie unikatowych danych dotyczących wyborów oraz kodu matrycowego znajdującego się na karcie. Mamy więc pierwszą kopię w urnie, ale gdyby nawet została ukradziona cała urna, to i tak obraz każdej karty zostaje wysłany po jej wrzuceniu na serwer

– tłumaczy wrocławianin.

Ideą urządzenia nie jest zmiana systemu głosowania, ale zapobieżenie fałszerstwom. Elektroniczny system uniemożliwia popełnienie wielu oszustw wyborczych, takich jak: skreślenie głosów nieważnych, dorzucenie dodatkowych kart czy ich podmiana–mówi wynalazca z Wrocławia.

Wyniki bez czekania i zniecierpliwienia?

Niestety, w Polsce nikt nie zainteresował się projektem Arłamowskiego. Odzew przyszedł natomiast z… Algierii.

– Prędzej uwierzę, że ta urna będzie sprzedawać się w Nikaragui czy Zimbabwe niż w Polsce

– gorzko konkluduje autor projektu i zapowiada, że zamierza wyjechać z kraju.

Od tzw. "Wyborów" 2011 systematycznie nagłaśniam konieczność wprowadzenia w Polsce tego typu Urn Wyborczych dodatkowo kontrolowanych przez Obwodowe Komisje Wyborcze dotychczasowym systemem liczenia kart i głosów. "Licznik" elektronicznej urny na poszczególnych kandydatów, partie musi się pokrywać z "ręcznym" liczeniem głosów, kart. Jest to system ograniczający możliwość prefabrykowania wyborów w znaczącym stopniu (przy niezależnej politycznie kontroli plomb (innych zabezpieczeń) umożliwiających "rasowania" elektroniki). Niestety, żadna tzw. "opcja połytyczna" z bandy czworga (zbrodniczy układ Magdalenkowy) nie jest zainteresowana rzetelnymi wynikami wyborczymi. Tzw. "opozycja parlamentarna" woli przekierować społeczeństwo na ewidentne bzdety w postaci "przeźroczystych" urn czy nawoływaniem do "wzmozenia" obserwacji przez "mężów zaufania"- systemu który nie ma mozliwości rzetelnej kontroli. Jest to tylko manipulacja spoleczeństwem w tym samym zbrodniczym kierunku. I dlatego ten projekt nie znajdzie uznania u żadnej tzw."opcji połytycznej" z mafijno-bandyckiej kliki bandy czworga.

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Zaproszenie na rekolekcje

REKOLEKCJE - ZAPRASZAMY

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Wazne i istotne kwestie Kościoła katolickiego.
 
Gwałtowna reforma liturgiczna_Kard Burke
http://gloria.tv/media/7xNbxcp7Fzk

 
Video 21 min
Gloria.tv 2014-12-13 04:05:45
O zmianach posoborowych, o wielkiej różnicy pomiędzy Starą a Nową Mszą sw, nieszczerym użyciu terminu "Miłosierdzie" podczas Synodu ds. Rodziny, o tym dlaczego jest tak mało kardynałów męczenników i o wielu innych interesujących sprawach kościelnych opowiedział Kardynał Raymond Burke w ekskluzywynym wywiadzie dla Glorii.TV.
Serdecznie pozdrawiam.  
JanK

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________ 

RADIO CHRYSTUSA KRÓLA

-SZUKAM-

https://www.youtube.com/watch?v=Kolhf1BfbkM&amp;list=UU-1XsQtpqjT7Wf2fHfuliRQ


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

ZAPROSZENIE na najbliższy piątek 19 grudnia 2014

-SZUKAM-

-SZUKAM-

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
Strona tytułowa „Works of the Seraphic Father St. Francis Of Assisi”, London: R. Washbourne, 1882

    
 

Św. Franciszek z Asyżu krótko przed tym jak umarł w 1226 roku zwołał braci ze swojego zakonu i ostrzegł ich przed wielkim uciskiem, któremu Kościół zostanie w przyszłości poddany.

W proroctwie Franciszek mówił o kimś, kto będzie nie  — „prawdziwym pasterzem, ale niszczycielem”, kto „będzie się starał w przebiegły sposób doprowadzić wielu do błędu i śmierci”.

Jak wyraźnie wynika z treści proroctwa, nakreśla ono sytuację Kościoła czasów przed powtórnym przyjściem Chrystusa Pana.

Wielu ludzi chciałoby może sprzeciwiać się tego typu, jakby chcieli to określić, wymysłom – faktem pozostaje jednak,  jak twierdzi św. Bonawentura, że  — „duch proroctwa [u św. Franciszka] był tak wielki, że przewidywał on przyszłość, odkrywał tajniki serc, znał rzeczy zakryte tak jakby były jawne”.

Przedstawiane tu proroctwo ma poświadczenie w źródłach sprzed wieków, publikowanych przez poważnych autorów.

Święty Franciszek powiedział swoim braciom:

„Działajcie odważnie, bracia; bądźcie dzielni i ufajcie Panu. — Czasy wielkich prób i wielkich ucisków szybko nadchodzą; zamieszanie i waśnie, tak co do rzeczy duchowych jak i doczesnych, będą rozliczne; miłość wielu oziębnie i niegodziwość złych wzrośnie.

Demony będą miały niezwykłą moc, nieskazitelna czystość naszego zakonu i innych [zakonów] zostanie tak bardzo oszpecona, że tylko bardzo niewielu chrześcijan będzie ze szczerym sercem i doskonałą miłością posłusznych prawdziwej osobie trzymającej władzę papieską i Kościołowi Rzymskiemu.

W czasie tego ucisku pewien człowiek, niekanonicznie wybrany, zostanie podniesiony do godności papieża.

Będzie się on starał w przebiegły sposób doprowadzić wielu do błędu i śmierci.

Wtedy zwielokrotnią się skandale, nasz zakon będzie podzielony i wiele innych zakonów będzie całkowicie zrujnowanych, ponieważ przystaną na błąd, zamiast się jemu sprzeciwić.

Będzie tak wielka różnorodność opinii i liczne podziały wśród ludzi, między zakonnikami i duchownymi, że jeśli te dni nie zostałyby skrócone, — według słów Ewangelii, — to nawet wybrani zostaliby wprowadzeni w błąd, jeśliby nie byli w szczególny sposób prowadzeni pośród tak wielkiego zamieszania, dzięki niezmierzonemu Bożemu miłosierdziu.

Naszej regule i sposobowi życia niektórzy będą z przemocą sprzeciwiać się i straszliwe pokusy na nas przyjdą.  — Ci zaś, którzy pozostaną wierni, otrzymają koronę życia.

Ale biada tym, którzy ufając jedynie swojemu zakonowi, popadną w letniość, bo nie będą w stanie przetrzymać pokus, które zostały dopuszczone dla doświadczenia wybranych.

Ci, którzy wytrwają w swojej żarliwości i przylgną do cnoty z prawdziwą miłością i zapałem dla prawdy, będą cierpieć niesprawiedliwości i prześladowania jako rebelianci i schizmatycy, — ponieważ ich prześladowcy, prowadzeni przez złe duchy, będą twierdzić, że oddają wielką cześć Bogu poprzez rugowanie tego rodzaju zepsutych ludzi z powierzchni ziemi.

Ale Pan będzie ucieczką uciśnionych i uratuje tych wszystkich, którzy Mu ufają.

I by stać się jak ich Głowa [Jezus Chrystus], oni, wybrani, będą działać z ufnością i przez swoją śmierć uzyskają dla siebie życie wieczne;

— decydując się bardziej słuchać Boga niż ludzi, nie będą się lękać niczego i będą raczej skłonni zginąć [fizycznie] niż zgodzić się na kłamstwa i przewrotność.

Niektórzy kaznodzieje będą milczeć, nie mówiąc prawdy, a inni podepczą ją pod swoimi stopami i zaprzeczą jej.

Świętość życia będzie wyśmiewana nawet przez tych, którzy otwarcie ją wyznają,  — dlatego w tych dniach Pan Jezus Chrystus ześle im nie prawdziwego pasterza, ale niszczyciela”.

 ———————————————

(źródło: „Works of the Seraphic Father St. Francis Of Assisi” /“Dzieła ojca serafickiego św. Franciszka z Asyżu”, wydanie angielskie/, London: R. Washbourne, 1882, strony 248-250

 
 
Modlitwa św. Franciszka

 

O Panie, uczyń z nas narzędzia Twojego pokoju, Abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść; Wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda; Jedność tam, gdzie panuje zwątpienie; Nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz; Światło tam, gdzie panuje mrok; Radość tam, gdzie panuje smutek. Spraw abyśmy mogli, Nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać; Nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć; Nie tyle szukać miłości, co kochać; Albowiem dając, otrzymujemy; Wybaczając, zyskujemy przebaczenie, A umierając, rodzimy się do wiecznego życia. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
Kard. Burke: Reforma liturgiczna-gwałtowna
 
O zmianach posoborowych, o wielkiej różnicy pomiędzy Starą a Nową Mszą, nieszczerym użyciu terminu "Miłosierdzie" podczas Synodu ds. Rodziny, o tym dlaczego jest tak mało kardynałów męczenników i o wielu innych interesujących sprawach kościelnych opowiedział Kardynał Raymond Burke w ekskluzywynym wywiadzie dla Glorii.TV.

 
 

 




http://gloria.tv/media/7xNbxcp7Fzk

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

ROZPOCZYNAMY NOWENNĘ DO DZIECIĄTKA JEZUSA
 
      
 
Nowennę odmawia się w dniach 16-24 grudnia 
lub w okresie Bożego Narodzenia

Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny
Wszechmogący wiekuisty Boże, Panie nieba i ziemi, który objawiasz się maluczkim; spraw, prosimy, abyśmy z należną czcią uwielbiając święte tajemnice Dzieciątka Jezus, Twojego Syna, i wiernie wstępując w Jego ślady mogli dojść do królestwa niebieskiego obiecanego maluczkim. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
O Boże Dziecię, prosimy Cię, spraw, abyśmy coraz doskonalej należeli do Ciebie i służyli Ci coraz lepiej. Chcemy Cię miłować w naszych bliźnich i szerzyć Twoje Królestwo wszędzie, gdziekolwiek się znajdziemy. Amen.

Dzień 1 (16 grudnia)
Uwielbiajmy Serce Dzieciątka Jezus i oddajmy cześć tej miłości, którą Ono płonęło ku Ojcu Przedwiecznemu i ku nam, biednym grzesznikom. Ofiarujmy nasze serca Boskiemu Dziecięciu, aby Ono je oczyściło i nauczyło świętej prostoty, by ofiara naszych serc była Mu przyjemna.
Modlitwa
Najsłodsze Dziecię Jezu, wielbimy Twe Boskie Serce, od pierwszej chwili Twego Wcielenia gorejące miłością i oddające najwyższą cześć Bogu Ojcu. Ty ofiarowałeś się na cierpienie i mękę dla naszego zbawienia. Bądź za to uwielbiony na wieki.
Oddajemy Ci nasze biedne serca prosząc, abyś je raczył przyjąć i uczynić swoją własnością. Oczyść je ze wszystkich przewinień i zapal Twoją miłością. Naucz nas prostoty, pokory i cichości. Króluj w nas niepodzielnie i nie pozwól nam przywiązywać się do rzeczy doczesnych i zgubnych przyjemności. Niech nasze serca będą dla Ciebie miłym mieszkaniem tu na ziemi, a potem w niebie niech się Tobą radują na wieki. Amen.
 
Dzień 2 (17 grudnia)
Patrząc na nóżki Bożego Dzieciątka zastanówmy się, ile kroków będą musiały uczynić dla naszego zbawienia. One nam wyznaczą drogę sprawiedliwości i prawdy, a wyznaczą ją krwawym śladem. Prośmy gorąco Boże Dzieciątko, abyśmy umieli chodzić Jego śladami.
Modlitwa
O maleńki Jezu, drżący z zimna na twardym sianie, jakże wielkie umęczenie Cię czeka! Jakże się utrudzisz, szukając po drogach tego świata zbłąkanej owieczki - biednej duszy grzesznika. Niech Twoje trudy nie będą dla nas daremne. Pozwól, o słodki Jezu, przytulić się całym sercem do Twoich świętych stóp. Daj, abyśmy, oblewając je łzami skruchy, wyprosili sobie łaskę naśladowania Ciebie, a idąc Twymi śladami doszli tam, gdzie Ty królujesz ze świętymi Twymi na wieki. Amen.
 
Dzień 3 (18 grudnia)
Uczcijmy święte rączki Boskiego Dzieciątka, które tak bardzo będą musiały się natrudzić dla naszego zbawienia i przez to oddadzą wielką chwałę Ojcu Niebieskiemu. Z rączek Dzieciątka Jezus spływają potoki łask dla ubogacenia naszych dusz i umocnienia nas w dobrym. Oddajmy się całkowicie w te Boskie rączki, tak maleńkie, a tak wszechmocne. Prośmy Dzieciątko Jezus, by raczyło pobłogosławić nasze ręce, aby wszystkie nasze czyny były zawsze święte i miłe Bogu.
Modlitwa
Boskie Dziecię, z najwyższą czcią całujemy Twe wszechmocne rączki, które skruszyły więzy naszej niewoli i otworzyły nam bramy niebios. One podtrzymują cały świat, a tak drżące i bezsilne wydają się być w żłóbku. O najsłodsze Dziecię, w Twe rączki składamy ofiarę naszych serc. Przyjmij nas, oddajemy Ci się zupełnie. Podnieś swoje rączki nad nami i błogosław nam. Błogosław nasze myśli, uczucia i sprawy, błogosław krzyże i cierpienia, którymi nas nawiedzasz, abyśmy żyjąc, pracując i cierpiąc jedynie dla Ciebie, z Twoich rąk mogli kiedyś otrzymać koronę wiecznej chwały. Amen.
 
Dzień 4 (19 grudnia)
Boskie usta Dzieciątka Jezus zamykają w sobie słowa życia, prawdy i mądrości przedwiecznej, oddają doskonałą chwałę Bogu Ojcu i miłosiernie ogłaszają przebaczenie grzesznikom. One mają kiedyś ogłosić błogosławieństwo wybranym, a wieczne potępienie odrzuconym. Boże Dziecię zwiastuje przez aniołów "pokój ludziom dobrej woli", a naszym ustom jakże nieraz trudno wymówić słowa przebaczenia, jakże często sieją one niepokój, a może powodują ból.
Modlitwa
O Najświętsze Dzieciątko, oczyść nasze usta ogniem Twej miłości. Naucz je mówić tylko na Twoją chwałę i pożytek bliźnich. Nie pozwól, aby kiedykolwiek miały się splamić grzesznymi słowami. Spraw, niech z naszych ust nieustannie wznoszą się ku Tobie uwielbienia i prośby, abyśmy zasłużyli usłyszeć kiedyś z Twoich Boskich ust wezwanie do wiecznego wesela z Tobą. Amen.
 
Dzień 5 (20 grudnia)
Z jak wielką miłością spoglądają na nas oczy Dzieciątka Jezus. One cieszą się wszystkim, co dobrego widzą w naszym życiu, a rzewnie płaczą nad naszymi grzechami. Oddajmy Dzieciątku nasze oczy, byśmy już nigdy nie obrażali Go wzrokiem, lecz jak najczęściej spoglądali na to, co nasze serce podnosi do Boga.
Modlitwa
O Boskie Dziecię, spojrzyj na nas. Niech miłosierne wejrzenie Twoich oczu rozpali w nas miłość ku Tobie. Ofiarujemy Ci, Jezu, nasze oczy. Udziel nam łaski, abyśmy we wszystkim, co stworzyłeś, widzieli Twoje dzieło, dziękowali Ci za to, co nam dałeś i używali tego zgodnie z Twoją wolą, dla dobra naszej duszy. Obyśmy często spoglądali na Ciebie i rozważali Twoją miłość ku nam. Spraw, abyśmy odrzucali to, co prowadzi do złego i opłakiwali swoje grzechy. Daj nam zasłużyć na twoje łaskawe spojrzenie w ostatniej chwili naszego życia i oglądanie Twej Boskiej chwały w niebie. Amen.
 
Dzień 6 (21 grudnia)
Uszy Boskiego Dzieciątka łaskawie wysłuchują modlitw ludzi pokornych i ubogich w duchu. Ofiarujmy Mu nasze uszy, a szczególnie wewnętrzny słuch naszego serca, abyśmy odwracając się od zdradliwych podszeptów świata, ciała i złego ducha, tym łatwiej mogli usłyszeć natchnienia łaski. Szanujmy ten Boży głos w naszych sercach i wypełniajmy jego nakazy.
Modlitwa
O Boskie Dzieciątko, nakłoń Twe uszy ku naszym prośbom i błaganiom. Przyjmij łaskawie nasze uwielbienia i dziękczynienia, nie zważając na naszą nędzę. Ofiarujemy Ci nasz słuch i prosimy, uczyń nas pilnymi w słuchaniu Twego słowa, abyśmy przyjmując je ochotnym sercem i wypełniając z miłością, zasłużyli na wsłuchiwanie się w niebiańskie melodie, których ludzkie ucho nie słyszało. Amen.
 
Dzień 7 (22 grudnia)
Główka Dzieciątka Bożego spoczywa na sianie, a przecież jest to Głowa Ciała Mistycznego - Kościoła, którego jesteśmy członkami. Z tej Najświętszej Głowy spływa na nasze dusze rosa Bożej łaski dająca nam życie. Starajmy się żyć w ścisłym zjednoczeniu z tą Boską Głową, naśladujmy Pana Jezusa ze wszystkich sił, abyśmy jak najbardziej upodobnili się do Niego.
Modlitwa
Jezu, Boskie Dziecię, ty jesteś dla nas najjaśniejszym słońcem oświecającym drogi naszego życia, tak często pełne niebezpieczeństw. Prowadź nas i chroń od wszelkiego zła, a zwłaszcza od wiecznej zguby. Pomóż nam żyć święcie, a przez to pomnażać świętość Kościoła - Ciała Mistycznego, którego jesteś Głową. Spraw, abyśmy wiernie naśladując Ciebie, wypełnili Twój nakaz: "Świętymi bądźcie, bo Ja jestem Święty" i doszli do szczęśliwej wieczności. Amen.
 
Dzień 8 (23 grudnia)
Uwielbiajmy Najświętszą Duszę Dzieciątka Jezus, jaśniejącą niepokalaną czystością i bogactwem wszelkich łask i cnót. Oddaje ona doskonałą cześć i uwielbienie Bogu Ojcu. Poświęćmy Boskiemu Dzieciątku naszą duszę ze wszystkimi jej władzami i prośmy, aby ją oczyścił, ubogacił swymi łaskami i przyozdobił cnotami, byśmy mogli stać się godnym Jego mieszkaniem.
Modlitwa
O Dziecię Jezu, z najgłębszą pokorą wielbimy i błogosławimy Trójcę Przenajświętszą, która w Twej duszy złożyła wszystkie skarby doskonałości i łaski, i zjednoczyła ją ze Słowem Przedwiecznym tak, że stanowi najdoskonalszą jedność z samym Bogiem. Najsłodsze Dziecię Jezu, błagamy, abyś przyjął naszą grzeszną duszę, oczyścił ją i ubogacił nadprzyrodzonymi darami. Niech jej władze, odnowione Twą łaską, napełnią się Twoim życiem, abyśmy mogli wołać z Apostołem: "Żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus". O Jezu, Życie nasze na ziemi, stań się naszym życiem wiekuistym w niebie. Amen.
 
Dzień 9 (24 grudnia)
Trójca Święta dała Dzieciątku Jezus najwyższą królewską władzę, lecz Ono chce królować nad nami swoją niewinnością, pokorą, cichością i miłością. W ten sposób ogłasza wszelkiemu stworzeniu najwyższą wolę Ojca. Przygotujmy się na przyjęcie naszego Króla. Poddajmy się Jego panowaniu i starajmy się we wszystkim spełniać Jego wolę, aby Dziecię Jezus mogło uczynić z nas czystą i przyjemną ofiarę Trójcy Przenajświętszej.
Modlitwa
Królu wiecznej chwały, który władasz niebem i ziemią, przyjdź do swego ludu. Chociaż żłóbek jest twoim tronem, stajenka - pałacem, pieluszki - płaszczem królewskim, a dworzanami - pastuszkowie, to jednak w tym uniżeniu wyznajemy, że jesteś naszym Królem. Tobie, nasz Królu, oddajemy serca, dusze i ciała, wszystko, co mamy i mieć możemy. Króluj w naszych sercach pokorą, cichością i miłością. Naucz nas pełnić wolę Ojca, jak Ty ją pełniłeś. Pragniemy służyć Ci wiernie i kochać ze wszystkich sił na ziemi, a w bramie wieczności powitać Ciebie jako naszego Króla i z Tobą wejść do Twego królestwa. Amen.
 
 
Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
O Boże Dziecię, prosimy Cię, spraw, abyśmy coraz doskonalej należeli do Ciebie i służyli Ci coraz lepiej. Chcemy Cię miłować w naszych bliźnich i szerzyć Twoje Królestwo wszędzie, gdziekolwiek się znajdziemy. Amen.
 

Koronka do Dzieciątka Jezus na Boże Narodzenie

 
 
 
 

Litania do Dzieciątka Jezus

 
 


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

P.S.:

Czyżby zapowiedź konfliktu z Rosją ?

"Rosja przygotowuje się na długoletnie działania wojenne" - Gorbaczow Michaił.

 

W Gruzji mirotoczy („płacze”) ikona św. Gawriiła Urgebadze, tym miro namaszczani są parafianie (+ wideo)

W Gruzji, w pewnej rodzinie od końca lipca obficie mirotoczy ikona świątobliwego pokutnika Gawriiła (pol. – Gabriela) Urgebadze. Jest to młoda rodzina, z dwójką małych dzieci. Mówi się o nich jako o bardzo dobrych ludziach. Są wierzący, ale na razie jeszcze nie włączeni do Cerkwi, – opowiada się w telewizji Patriarchatu Gruzińskiego.

 

Mówi Maka, właścicielka ikony:

„Tę ikonę kupiliśmy na Wielkanoc. Wydzieliliśmy jej należne miejsce w świętym kącie (narożniku). Jakieś trzy miesiące temu zaczęła mirotoczyć. Wycierałam ikony i zauważyłam, że szmatka, którą wycierałam tę ikonę zaczęła się ślizgać. Potem zwróciliśmy na to uwagę i dziwiliśmy się, dlaczego i co się dzieje z ikoną. Rozpoczęło się bardzo obfite mirotoczenie. Miro ścieka po całej powierzchni ikony. Tydzień temu pękło szkło. Rankiem o świcie, o 4 rano, słychać było trzask. Możecie zobaczyć, jak ścieka miro z ikony” …

Niedawno członkowie rodziny pokazali ikonę Patriarsze Iliji II. Bardzo się ucieszył. Pobłogosławił ich i polecił pozostawić świętość w rodzinie.

„Rozmawialiśmy z Patriarchą – mówi Maka - Pobłogosławił nas. Powiedział, że to wielki cud, który nie dzieje się w każdej rodzinie. Byliśmy bardzo zainteresowani, dlaczego pękło szkło. Patriarcha powiedział, że najwidoczniej czekało nas bardzo wielkie doświadczenie i ikona wzięła to doświadczenie na siebie i nie pozwoliła, aby was dotknęło.”

Miro zbiera się do pojemnika, gdyż ściekanie jest bardzo obfite. Przychodzący duchowni zabierają go, aby tym świętym olejem namaszczać parafian, – informuje telewizja Patriarchatu Gruzińskiego.

Modlitwa Starca Gawriiła:

Panie, proszę Cię, wysłuchaj nas z Nieba, spójrz na nas, daj Łaskę Swoją i pozwól nam odejść w pokoju, abyśmy chodzili Twoją Drogą, wypełniali Twoje Przykazania i wyrzekali się zła. Naucz nas, Panie, modlić się przed Tobą i wypełniać Twoje Święte Prawo, aby nasze serca stały się wierne Tobie i abyśmy wszyscy żyli według Twego Świętego Prawa.

Prawosławie. RU

Niestety, 3 minutowy film jest w języku gruzińskim. Na filmie dobrze widać niewielką ikonę z pękniętą szybką i ściekanie (toczenie się) miro do plastikowego pojemnika (od. tłum.)

Tłumaczył Andrzej Leszczyński 12.12.2014 r.

წმინდა გაბრიელ აღმსარებლისა და სალოსის მირონმდინარე ხატი

https://www.youtube.com/watch?v=U1dJde2ftiQ


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
Niedziela, 14 grudnia 2014
 
III NIEDZIELA ADWENTU B - GAUDETE
 
 

GRZECHEM ADAMA, LUDZIE UWIKŁANI

Grzechem Adama, ludzie uwikłani,

Wygnani z raju wołali z otchłani:

„Spuście, niebiosa, deszcz na ziemskie niwy,

I niech z obłoków zstąpi Sprawiedliwy”.

Błąkał się człowiek wśród okropnej nocy,

Bolał i nikt go nie wspomógł w niemocy.

Póki nie przyszła wiekami żądana,

Z Judzkiej krainy Dziewica wybrana.

 
III Niedziela Adwentu jest nazywana Niedzielą Różową lub - z łaciny - NiedzieląGAUDETE. Nazwa ta pochodzi od słów antyfony na wejście: "Gaudete in Domino", czyli "Radujcie się w Panu". Szaty liturgiczne mogą być - wyjątkowo - koloru różowego, a nie, jak w pozostałe niedziele Adwentu, fioletowe. Teksty liturgii tej niedzieli przepełnione są radością z zapowiadanego przyjścia Chrystusa i z odkupienia, jakie przynosi. Warto pamiętać, że oprócz Niedzieli Gaudete jest jeszcze tylko jedna okazja do używania szat liturgicznych koloru różowego - jest nią Niedziela LAETARE - IV Niedziela Wielkiego Postu. 
 
 
 
EWANGELIA

Słowa Ewangelii według świętego Jana

J 1,6-8.19-28

Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości.

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: „Kto ty jesteś?”, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: „Ja nie jestem Mesjaszem”. Zapytali go: „Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?”. Odrzekł: „Nie jestem”. „Czy ty jesteś prorokiem?”. Odparł: „Nie!”. Powiedzieli mu więc: „Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?”.

Odpowiedział: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz”. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: „Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?”. Jan im tak odpowiedział: „Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała”. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.
 

Trzecia Niedziela Adwentu, 14 XII 2014 – komentarz do Ewangelii

 
 
 
 
 
 

LITANIA NA ADWENT

Kyrie, elejson! Chryste, elejson! Kyrie, elejson!
Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba, Boże,  zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże…
Duchu Święty, Boże
Święta Trójco, Jedyny Boże…
Jezu, Słowo Przedwiecznego Ojca, przez które wszystko się stało…
Jezu, Odwieczne Słowo, które w czasie Ciałem się stało…
Jezu, Mesjaszu obiecany w dawnym Przymierzu…
Jezu, Mesjaszu obiecany przez proroctwa i oznajmiony przez Aniołów…
Jezu, upragniony przez narody.
.Jezu, Zbawicielu wysłany na ten świat przez Ojca…
Jezu, Zbawicielu oznajmiony przez Ducha Świętego…
Jezu, Synu Maryi Panny…
Jezu, który stając się człowiekiem uczyniłeś nas uczestnikami Boskiej natury..
Jezu, nasze zbawienie i nadziejo..
Jezu, nasz Emmanuelu, czyli Boże z nami…
Bądź nam miłościw, przepuść nam, Jezu
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas Jezu
Od wszelkiego złego, wybaw nas, Jezu
Od wszelkich grzechów…

Od zatwardziałego i fałszywego serca …
Od wszelkich złych nałogów…
Od wszelkiej złości…
Od złej śmierci i potępienia…
Przez Twoje święte przyjście…
Przez święta tajemnicę Wcielenia Twego…
W dzień sądu…
My grzeszni, prosimy Cię, wysłuchaj nas Jezu
Abyś nas zechciał uwolnić od naszych grzechów…
Abyś zechciał przygotować w nas godne dla Ciebie mieszkanie…
Abyśmy zawsze mogli się cieszyć jedynie w Tobie…
Abyś nas zechciał zawsze bronić i osłaniać ramieniem Twojej mocy…
Abyś nas uczynił współdziedzicami Twojego Królestwa…
Panie Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie
Panie Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
Panie Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami
P: Niebiosa, spuśćcie Sprawiedliwego jak rosę.
W: Niech jak deszcz spłynie z obłoków.
Módlmy się:
Boże, Ty widzisz z jaką wiarą oczekujemy Świąt Narodzenia Pańskiego, spraw, abyśmy przygotowali nasze serca i z radością mogli obchodzić wielką tajemnicę naszego Zbawienia. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Brakuje nam 15 tysięcy podpisów...

  POLAKÓW ŻYCZENIEM JEST, ABY ARCYBISKUP GĄDECKI ZROZUMIAŁ OD KOGO ZALEŻY JEGO I NASZE DALSZE ISTNIENIE NA ZIEMI I WYWYŻSZYŁ PANA JEZUSA PONAD BISKUPÓW​ I PONAD WSZELKIE STWORZENIE I CHCIAŁ PRZYZNAĆ PANU BOGU JEZUSOWI - NASZEMU ZBAWICIELOWI OFICJALNIE IMIĘ - "KRÓLA POLSKI". NASZYM MARZENIEM JEST, ABY ARC. GĄDECKI TAKŻE ZROBIŁ PREZENT PANU BOGU I ZDJĄŁ Z NIEGO HAŃBIĄCE IMIĘ "SŁUGI EPISKOPATU". TYTUŁ "WŁADCY KATOLIKÓW" PRZYWŁASZCZYŁ SOBIE NIESŁUSZNIE EPISKOPAT A NASZYM MARZENIEM JEST ABY ARC. GĄDECKI  ZAMIENIŁ ŁASKAWIE ROLE ZE "SŁUGI EPISKOPATU" NA "KRÓLA POLSKI". TYLKO PAN JEZUS - KRÓL POLSKI MA WŁADZĘ URATOWAĆ PRZED WROGAMI NASZĄ UKOCHANĄ OJCZYZNĘ ORAZ CAŁY ŚWIAT PRZED GLOBALIZACJĄ I PRZED CZIPAMI DLA LUDZKOŚCI. JAK WIDZIMY DO TEJ PORY EPISKOPAT NIE UCZYNIŁ ŻADNEGO CUDU I WROGOWIE OPANOWALI JUŻ PRAWIE CAŁY NASZ KRAJ. PRZEJĘLI MEDIA, PRZEMYSL I ZIEMIĘ POLSKĄ.
SKORO TRZEJ KRÓLOWIE UZNALI JUŻ W DZIECIĄTKU - KRÓLA, TO MY NIE MAMY NIC DO GADANIA, SKORO JESTEŚMY ŚWIADKAMI NASZEGO ZBAWIENIA.
NIE BIERZCIE WZORU Z WŁADCÓW NARODU ŻYDOWSKIEGO, BO TYLKO ŻYDZI NIE CHCIELI UZNAĆ PANA JEZUSA - KRÓLEM, TYM BARDZIEJ, ŻE ZNAMY DALSZĄ ICH HISTORIĘ BEZ OJCZYZNY.
TYLKO PAN BÓG - JEZUS CHRYSTUS "KRÓL POLSKI I CAŁEGO ŚWIATA" MA WŁADZĘ ZAPROWADZIĆ POKÓJ NA CAŁEJ ZIEMI BEZ UŻYCIA BRONI.​
 
Polacy i Polonia na całym świecie.
​​

Drogi Przyjacielu!

Nasza akcja poparcia dla księdza arcybiskupa Stanisława Gądeckiego wciąż trwa. Do tej pory włączyło się do niej blisko 15 000 osób!

Ufam, że Twój podpis już znalazł się na liście poparcia za co Ci serdecznie dziękuję. Gdyby jednak wciąż go tam nie było, to ostatni moment, aby dołączyć do tej chwalebnej akcji.

Być może zapytasz po co ten pośpiech?

Powód jest oczywisty. Chcemy jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia odwiedzić arcybiskupa i złożyć na jego ręce wszystkie listy poparcia, także Twój.

Jednak aby to zrobić, musimy się spieszyć. Jak pisałem w swoim poprzednim liście, planujemy zebrać przynajmniej 30 tysięcy podpisów.

Aby zdążyć, potrzebujemy Twojej pomocy. Wiemy, że informacja o naszej akcji i stronie internetowej popierajmy.pl dotarła do wielu zainteresowanych.

Jednak wciąż otrzymuję informacje od osób, które nie wiedziały jak, a bardzo chciały podziękować przewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski za wierność w stosunku do niezmiennego nauczania Pana Jezusa i za obronę Kościoła przed akceptacją dla związków niesakramentalnych i homoseksualnych.

Dlatego zwracam się do Ciebie z prośbą, poprzyj arcybiskupa Gądeckiego, a jeśli Twój podpis już widnieje pod listem, zachęć Swoich krewnych, przyjaciół i znajomych, by zaangażowali się w tę akcję, korzystając ze strony popierajmy.pl.

To bardzo ważne, by ksiądz arcybiskup Gądecki wiedział, że – choć został zaatakowany przez lewicowe media – my, wierni, jesteśmy mu wdzięczni i będziemy go wspierać w jego odważnej postawie, która przynosi zaszczyt, ale i nadzieję zarówno nam, Polakom, jak i Kościołowi w Polsce.

Nasze wsparcie jest bardzo potrzebne, bowiem - choć obrońcy nauczania Jezusa zwyciężyli – druga, ważniejsza część Synodu, jeszcze przed nami. A tymczasem niektórzy liberalni biskupi (m.in. niemieccy) chcą zrobić wszystko, by przeforsować własną destrukcyjną wizję.

Pamiętaj, brakuje nam jeszcze 15 tysięcy podpisów, a zostało nam zaledwie kilka dni.

Jednak jestem przekonamy, że z Twoją pomocą uda się nam osiągnąć zakładany cel i jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia uradujemy arcybiskupa Stanisława Gądeckiego najlepszym możliwym dla niego prezentem – szczerym wsparciem wiernych.

Kończąc ten list, pragnę Cię bardzo serdecznie pozdrowić i zapewnić o modlitwie.

W Jezusie i Maryi

Arkadiusz Stelmach
Wiceprezes Instytutu
Ks. Piotra Skargi


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Czcigodni Kapłani, Drodzy Rodacy !

 

Święty czas Adwentu przygotował nas na spotkanie ze Zbawicielem w tajemnicy Bożego Narodzenia. Zaproszeni głosem Kościoła do udziału w liturgii Bożonarodzeniowej usłyszymy słowa Anioła skierowane do pasterzy: „Zwiastuję wam wielką radość, bo dziś narodził się dla was Zbawiciel świata”. Ta nowina, powtarzana niezmiennie od ponad dwóch tysięcy lat, niech zabrzmi szczególnie mocno dla tych którzy pochłonięci codziennymi sprawami także dzisiaj zapominają otworzyć drzwi Chrystusowi i zaprosić Go do swoich domów.

Otwórzmy więc nowo narodzonemu Jezusowi drzwi naszych serc i naszych rodzin. Uwierzmy, że ciepło Jego obecności ukoi utrudzone serca i przyniesie rodzinom nadzieję przemiany w duchu miłości, jaką żyła Święta Rodzina z Nazaretu. Zaufajmy tej miłości, a ona zaowocuje przemianą naszego życia.

Mam nadzieję, że śpiewana w podniosłym nastroju kolęda „Wśród nocnej ciszy...” uświadami nam prawdę, że każdego dnia rodzi się na ołtarzu, na głos kapłana, Jezus pod osłoną chleba i wina. Dlatego z taką wdzięcznością zwracamy się do Boga za to, że ciągle do pracy w Polskiej Misji Katolickiej Francji posyła szafarzy, którzy służą wiernym swoją sakramentalną posługą sprawując świętą liturgię, czekając na nas w konfesjonałach, odwiedzając w szpitalach, troszcząc się o katechizację naszych dzieci ...

To właśnie duszpasterzom oraz Wam, drodzy Rodacy, chciałbym podziękować za zaangażowanie w przygotowanie uroczystości związanych z odsłonięciem i poświęceniem pomnika św. Jana Pawła II na skwerze Jana XXIII. Dziękuję za Waszą obecność podczas uroczystej celebry Mszy św., która miała miejsce dnia 25 października 2014 r. w katedrze Notre-Dame pod przewodnictwem Jego Eminencji kardynała André VINGT-TROIS, Arcybiskupa Paryża. Dziękuję także za każdy dar serca z Waszej strony. Sądzę, że nie bez woli Bożej Opatrzności po wielu latach starań udało się nam sfinalizować całą procedurę administracyjną związaną z uzyskaniem pozwolenia na umieszczenie pomnika w tak ważnym miejscu o znaczeniu zarówno duchowym jak i historycznym. Ufam, że postać św. Jana Pawła II będzie wymownym znakiem dla tych, którzy dzisiaj zapominają o jego duchowej spuściźnie. Jestem przekonany, że wspomniana uroczystość była dla wielu niezwykłym przeżyciem duchowym a także wydarzeniem, które z pewnością przejdzie na trwałe do chlubnych kart historii Polskiej Misji Katolickiej we Francji.

W tym radosnym okresie polecam Panu Jezusowi w sposób szczególny, wszystkie małżeństwa i rodziny, dzieci i młodzież oraz chorych i cierpiących, a także osoby samotne i pełniących w dniach świątecznych służbę bliźnim. Wszystkim Wam zgromadzonym w świątyniach i domach rodzinnych, aby świętować pamiątkę Narodzenia naszego Zbawiciela Jezusa Chrystusa, życzę, byście przyjmując Go do swych serc i swoich rodzin, doświadczyli pełnej pokoju mocy zbawienia. Nadchodzący Nowy Rok 2015 składamy w dłonie Bogurodzicy Dziewicy Maryi, aby czuwała nad nami, tak jak zatroskana była wraz ze świętym Józefem o Jezusa narodzonego w Betlejem.

 

Paryż, Boże Narodzenie 2014 r.

Ksiądz Infułat STANISŁAW JEŻ

Rektor

Polskiej Misji Katolickiej we Francji

 

Podziękowanie


Rodzino kochana, przyjaciele moi drodzy, Rodacy!

Wybaczcie mi jeśli za życia mego krzywdy jakiejś doznaliście z mojej strony. W pamięci swej zachowajcie nie złe lecz dobre uczynki moje i proście przez modlitwę do Boga Wszechmogącego by spojrzał na mą duszę okiem Łaskawego Pana.

Brońcie krzyża, znaku Naszej wiary ze wszystkich sił swoich i po kres waszego życia, tak jak ja starałem się to czynić za przykładem swego patrona, Świętego Kazimierza i słów Adama Mickiewicza:

Tylko pod Krzyżem,

tylko pod ty znakiem,

Polska jest Polską

a Polak Polakiem.

Dziękuję mojej wspaniałej i ukochanej żonie Dorocie za 62 lata małżeństwa, za miłość i wsparcie w trudnych chwilach.

Dziękuję moim Dzieciom, Wnukom i Prawnukom za chwile szczęścia i trosk jakie mnie spotykały.

Dziękuję wszystkim moi przyjaciołom którzy mnie wspierali radą i pomocą na drodze mego życia.

Dziękuję wszystkim Tym których znałem i Tym których nie znałem,

za to że wspierali mnie żarliwą modlitwą w moich poczynaniach.

Dziękuję! Szczęść Wam Boże. 

K A Z I M I E R Z   Ś W I T O Ń

Wspomnienie pośmiertne

Z Kazimierzem Świtoniem pierwszy raz spotkałem się w Polsce po apelu, jaki ukazał się w „Gońcu” w 2005 r. pt. “Pomóżmy Kazimierzowi Świtoniowi”. Od tego czasu zaczęła się moja wędrówka z Kazimierzem Świtoniem, a że staram się być co roku w Polsce, tak że te coroczne spotkania dawały mi możliwość coraz to głębszego poznania tej niesamowitej postaci. Szybko spostrzegłem, że obojętnie jaki były rządy w III RP to Kazimierz Świtoń był zawsze na bocznym torze. Pan Świtoń i jego rodzina byli po prostu  wyklęci w własnym kraju. Od chwili otrzymania e-maila 30.XI.2014r od syna Jana Świtonia informującym mnie, że jego Ojciec jest w bardzo złym stanie i przebywa w szpitalu w Katowicach. Telefon - załączony w e-mailu - był do Jego żony Pani Doroty Świtoń. Mając stały kontakt z Panią Dorotą na bieżąco dowiadywałem się o stanie zdrowia jej Męża. Dzwoniłem przeważnie o 9.00 naszego czasu (w Polsce była 15.00) i jak w poprzednie dni zadzwoniłem również i w czwartek, tj. 4 grudnia. W słuchawce usłyszałem drżący głos Pani Doroty, że Mąż zmarł godzinę temu, tj. około 14.00 czasu polskiego. Przedzwoniłem do niej następnego dnia, w piątek 5 grudnia, i wtedy żaliła mi się, że chcą pogrzeb przesunąć na środę, żeby mieli czas różni przedstawiciele przyjechać i oddać hołd mężowi. W toku rozmowy powiedziała: „Panie Grzegorzu, mieli Go całe życie, teraz On należy do mnie i nie będzie upolityczniania Jego pogrzebu”.

Czy człowiek ma szansę w walce z potworami?

Klimat wokół rodziny Pana Świtonia stworzony przez SB był wypełniony całą masą aresztowań, procesów, fałszywych oskarżeń oraz publikacji, anonimowych telefonów, pogróżek i problemów finansowych. Ten atak był rozłożony na całą rodzinę, nie wyłączając dzieci. Cel ataku był jeden - zniszczyć ducha rodziny Świtoniów. W dokumentacji, jaką Pan Świtoń otrzymał z IPN-u jest podane, że w sumie nad rozpracowywaniem rodziny Świtoniów oddelegowanych było 247 agentów SB, z czego około 50 zostało odtajnionych, a reszta nazwisk była zamazana na czarno. W jednej z notatek była informacja, żeby Dorotę Świtoń doprowadzić do załamania psychicznego. Z wielu spotkań,  jakie odbyłem z Panem Świtoniem (a były to spotkania przeważnie kilkudniowe) trudno uwierzyć, że rodzina Świtoniów  i sam Pan Świtoń nie upadli na duchu i nie załamali się psychicznie, lecz szli zawsze do przodu. Pytałem Pana Świtonia, jak to możliwe, że Pan mógł tyle wytrzymać to odpowiadał: „O Grzegorzu, oni mnie hartowali stopniowo i w końcu doszło do takiego punktu, że nie było odwrotu”. Zawsze ubolewał nad swoją ukochaną Dorotą i dziećmi. Ciężko było mu zrozumieć tą diabelską mściwość agentów i zawsze mówił, że to nie byli Polacy, bo prawdziwy Polak i do tego  katolik nigdy by takich krzywd nie zrobił bliźniemu. Okres PRL niby się zakończył i doczekał Pan Świtoń tzw. III RP.

     Nie zamierzam pisać w tonie politycznym, gdyż w tym prześcigają się różni specjaliści od propagandy ja mam jeden cel - przypomnieć sylwetkę  pana Świtonia jako wiernego  BOGU, KOŚCIOŁOWI  i OJCZYZNIE. Pan Świtoń nigdy  nie przestawał sam sobie podnosić poprzeczki  życiowej. W wyniku obserwacji i swych rozmyślań, a następnie w wydawanych apelach do Polaków w kraju i na obczyźnie dawał nam szansę w postaci prostego słowa: możesz - czyli możesz słuchać głosu prawdy lub się od niego odwrócić. To słowo „możesz” czyniło Pana Świtonia wyjątkowym człowiekiem, wrażliwym na krzywdę, obłudę, manipulację, kłamstwo, a w szczególności bezczynność i zamknięcie się w sobie. Każdy z nas w życiu codziennym dokonuje wyborów, czy np. wypić kawę czy herbatę, ale nieraz stanie przed nami wyzwanie w skali życiowej.

      Takie wyzwanie stanęło przed Panem Świtoniem w czerwcu 1998 r., którym była obrona Krzyża Papieskiego w KL AUSCHWITZ – ŻWIROWISKO. Dla wyjaśnienia, w czasie pierwszej wizyty Ojca Świętego Jana Pawła II w Polsce, w czerwcu 1979 r. w czasie Mszy świętej w KL AUSCHWITZ II BIRKENAU Ojciec święty Jan Paweł II wyraził życzenie, by w KL AUSCHWITZ  była stała modlitwa za ofiary i oprawców. Na początku lat 80-tych  taką ochotę wyraziły Siostry Karmelitanki. Siostry otrzymały budynek tzw. Stary Teatr, który mieścił się zaraz za murami obozu na tzw. Żwirowisku. Nazwa wiąże się z faktem, że w tym miejscu więźniowie na rozkaz Niemców kopali żwir na rozbudowę obozu. Na tym żwirowisku Niemcy na wiosnę 1940 r. rozstrzelali 144 polskich patriotów. Budynek i tzw. Żwirowisko zastały przekazane w wieczyste użytkowanie Siostrom, czyli na 99 lat. W roku 1988 r. na tzw. Żwirowisku z inicjatywy osób, które przeżyły gehennę obozu stanął Krzyż Papieski, ten sam który był przy ołtarzu w czerwcu 1979 r. w czasie Mszy świętej w KL AUSCHWITZ BIRKENAU. Pod koniec lat 80-tych zaczęły się ataki grup żydowskich o poglądach  specyficznie ateistycznych, że oni nie chcą Sióstr i Krzyża Papieskiego i coś z tym trzeba zrobić. Przyjechał wówczas z Nowego Yorku rabin Weiss z grupą filmową i przypuścił -można powiedzieć - szturm na Siostry. To był na pełną skalę proces tzw. judeizacji KL AUSCHWITZ, który trwa do dzisiaj. Wiele godzin poświęciliśmy kwestii wyrzucenia Sióstr z budynku, w którym były oraz obrony Krzyża Papieskiego na Żwirowisku. Tu można byłoby dużo pisać, by dobrze zrozumieć co się kryło za tą manipulacją, kto był w nią wmieszany, kto się uginał i współpracował czy to z ramienia  Kościoła czy z życia publicznego. Presja głównie była od Żydów nowojorskich, ale winę ponosili tzw. Nasi, bo byli spolegliwi lub ulegali presji rozwydrzonych Żydów. Najpierw rozpracowali Siostry Karmelitanki i w międzyczasie rzucili się na Krzyż Papieski. Tu wkracza Pan Świtoń, tj. w czerwcu 1998 r. i na terenie  KL AUSCHWITZ – ŻWIROWISKO zaczyna mieszkać i w ten sposób pilnować Krzyża Ojca świętego Jana Pawła II i równocześnie apeluje do Polaków w kraju i za granicą o obronę krzyża na tzw.  Żwirowisku. Na apel Pana Świtonia wokół Krzyża Papieskiego staje przeszło 300 krzyży przyniesionych przez osoby prywatne i organizacje patriotyczne. Pan Świtoń przebywa na Żwirowisku do końca maja 1999 r., tj. do momentu nocnej prowokacji przez agenturę z materiałami wybuchowymi. Następnego dnia pod pretekstem posiadania materiałów wybuchowych (co było totalnym absurdem) Pan Świtoń został aresztowany, czyli usunięty siłą ze Żwirowiska. Następnej nocy ponad 300 krzyży poświęconych oraz Kapliczkę i Drogę Krzyżową wycięto i wywieziono do pobliskich Harmęży, lecz Krzyż Papieski nie wycięto i stoi dzięki Bogu do dziś. To znów  temat morze, co agentura III RP.robiła z Panem Świtoniem.

      Gdy będziesz w KL AUSCHWITZ  idź i zobacz oraz oddaj hołd stojącemu Krzyżowi Papieskiemu na tzw. Żwirowisku. W 2008 r. z inicjatywy Panów Kazimierza Świtonia, Jana Asta i Józefa Grządziela w rocznicę męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego powołano w Katowicach  STOWARZYSZENIE  PAMIĘCI  POLAKÓW ZAMORDOWANYCH  PRZEZ  NIEMCÓW  W  KL AUSCHWITZ IM. ŚW. MAKSYMILIANA MARII KLOBEGO. Najważniejszym celem Stowarzyszenia jest obrona Krzyża Papieskiego na tzw. Żwirowisku oraz utworzenie z KL AUSCHWITZ - niemieckiej fabryki śmierci – „MAUZOLEUM MĘCZEŃSTWA NARODU POLSKIEGO”. Pan Świtoń zawsze mówił: „Grzegorzu to jest Polski Największy Cmentarz Narodowy w KL Auschwitz”. Według ustaleń historycznych i wypowiedzi ks. prof. Waldemara Chrostowskiego w KL AUSCHWITZ I  ginęli głównie Polacy, a w  KL AUSCHWITZ II-BIRKENAU głównie Żydzi. W obydwu obozach zamordowano pomiędzy 1 100 000 a 1 300 000 ludzi, w tym około 500 000 Polaków, ponad 500 000 Żydów, 20 000 Cyganów oraz obywatele innych narodowości, co jest upamiętnione w tzw. pawilonach narodowych.

     W jednym z apeli Pan Świtoń wzywał: „Nie wolno nam bezczynnie patrzeć, jak nasz Polski Największy Cmentarz Narodowy KL AUSCHWITZ bezczeszczony jest przez wrogich nam osobników, a Żwirowisko, na którym Niemcy mordowali zakonników salezjanów i profesorów krakowskich jest zamknięte bez prawa wejścia Polakom, w celu pomodlenia się i złożenia kwiatów pod Krzyżem Papieskim”.

Nikt nie był w stanie odebrać i zniszczyć nadziei i marzeń, jakie promieniowały z Pana Świtonia, On był miłośnikiem doskonałości.

Już tylko za ten czyn obrony Krzyża Papieskiego w  KL AUSCHWITZ- ŻWIROWISKO Pan Świtoń staje w panteonie ludzi niezłomnych, wiernych BOGU, KOŚCIOŁOWI i OJCZYZNIE, a jego czynów heroicznych było znacznie więcej.

Tu się nasuwa pytanie czy my jesteśmy w stanie duchowym i fizycznym podjąć to wyzwanie które śp.KAZIMIERZ ŚWITOŃ pozostawił nam w swoim testanęcie tj. obronę Krzyża Chrystusowego w KL.AUSCHWTZ , ale nie tylko , bo w tym się kryje obrona naszej cywilizacji - nasze przetrwanie.

Bł. ksiądz Jerzy Popiełuszko powiedział: „Naród ginie, gdy brak mu męstwa,

gdy oszukuje siebie, mówiąc, że jest dobrze, gdy jest źle, gdy zadowala się tylko półprawdami”.

 

Msza święta za Zmarłego odbyła się dnia 8 XII 2014 r. (w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny) o godz.11.00 w kościele pw. św. Szczepana w Katowicach–Bogucicach przy ul. ks. Markiewki 89. Po Mszy świętej Ciało Zmarłego zostało przeniesione w kondukcie żałobnym na cmentarz Ojców Bonifratrów do grobu rodzinnego.

Śpij i śnij o wolnej Polsce Rycerzu Chrystusowy.

Stowarzyszenie Józefa Piłsudskiego

“Orzeł Strzelecki” w Kanadzi

 

Komendant Grzegorz Waśniewski

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
---

W dniach 13, 14 i 15 listopada 2014 r. -  o. Kazimierz od Jezusa Ukrzyżowanego OCD wygłosił w naszym Duszpasterstwie rekolekcje: W szkole modlitwy i duchowości karmelitańskiej.


REKOLEKCJE KARMELITAŃSKIE

W SZKOLE MODLITWY I DUCHOWOŚCI KARMELITAŃSKIEJ
o. Kazimierz od Jezusa Ukrzyżowanego OCD

http://www.youtube.com/watch?v=ILAVSgRszm0


 

http://www.youtube.com/watch?v=XOlj55iibzo


 

http://www.youtube.com/watch?v=fUc_5JsXdS8



_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Pan Bóg nakazuje nam nawracać naszych bliźnich

 

Kościół – z Bożego nakazu – jest odpowiedzialny za zbawienie wszystkich narodów i wszystkich ludzi.
Każdy z nas jest odpowiedzialny za zbawienie bliźnich.
Pan Jezus przed swoim wniebowstąpieniem mówi, więcej – poleca i nakazuje:
„Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem” (Mt 28, 18-20).
„Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16, 15-16).

Jedyna wiara dająca zbawienie duszy to wiara katolicka. „Bez wiary zaś nie można podobać się Bogu” (Hbr 11, 6). Stąd Słowo Boże przestrzega z troską: „Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego” (Hbr 3, 12).
Aby być zbawionym, konieczna jest pokorna wiara w Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji.
W każdym czasie i w każdym miejscu konieczna jest pokorna wiara w Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji.
W czasach pomieszania powszechnego, jakie wtargnęły w sam środek Kościoła, konieczna jest pokorna wiara w Objawienie Boże zawarte w Piśmie Świętym i Tradycji.

Do tej wiary – jedynej wiary dającej zbawienie duszy – mamy przyprowadzać naszych bliźnich, wszystkich!
Pan Bóg nakazuje nam nawracać naszych bliźnich błądzących. Jest to nakaz klarowny i jednoznaczny, przejrzysty i wiążący.
Czytamy: „I nie miejcie udziału w bezowocnych czynach ciemności, a raczej piętnując, nawracajcie tamtych! O tym bowiem, co u nich się dzieje po kryjomu, wstyd nawet mówić. Natomiast wszystkie te rzeczy piętnowane stają się jawne dzięki światłu, bo wszystko, co staje się jawne, jest światłem. Dlatego się mówi:
Zbudź się, o śpiący,
i powstań z martwych,
a zajaśnieje ci Chrystus” (Ef 5, 11-14).
„Bracia moi, jeśliby ktokolwiek z was zszedł z drogi prawdy, a drugi go nawrócił, niech wie, że kto nawrócił grzesznika z jego błędnej drogi, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje liczne grzechy” (Jk 5, 19-20).

Tak Kościół przez wieki nauczał i tak Kościół przez wieki czynił, wypełniając Boży nakaz nawracania. Tak czyniły przez wieki zakony i rzesze misjonarzy, świętych, apologetów, nauczycieli wiary, pasterzy.
Nawracamy i doprowadzamy do wiary naszych bliźnich przede wszystkim własnym przykładem, modlitwą i wiernym przekazywaniem Objawienia Bożego zawartego w Piśmie Świętym i Tradycji. Fides ex auditu! Tak Pan Bóg mówi: „Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa” (Rz 10, 17).
Po Soborze Watykańskim II Pan Bóg nie zmienił poglądów. Veritas Domini manet in aeternum! Tak jak od wieków, tak i dzisiaj Pan Bóg wzywa nas do nawracania naszych bliźnich, w trosce o ich wieczne zbawienie. Tu nie ma żartów. Odpowiedzialność przed Bogiem wielka. I zaszczyt niepomierny – współpracować z samym Bogiem w nawracaniu ludzi!

Pisze św. Jan: „Dzieci, nie dajcie się zwodzić nikomu” (1 J 3, 7).
Nie próżnujmy!

 

za:http://sacerdoshyacinthus.wordpress.com/2014/12/11/pan-bog-nakazuje-nam-nawracac-naszych-bliznich/


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________



Ks. prof. Tadeusz Guz: małżeństwo i rodzina w kontekście obrad Synodu


http://gloria.tv/media/7mNbgX4nCyN

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Podwójne standardy, raz jeszcze.

 

Jakiś czas temu pozwoliłem sobie zabrać głos, na temat podwójnych standardów, obowiązujących w naszym cywilizowanym i nowoczesnym świecie. Wedle tych standardów, rasizm zachodzi wtedy, gdy biały pobije czarnego, kiedy natomiast jest odwrotnie, mamy do czynienia ze sprawiedliwością dziejową. Agresja militarna ma miejsce wtedy, kiedy Rosja prowadzi działania wojenne na terytorium jakiegoś kraju, kiedy natomiast robi to USA, mamy do czynienia z pokojową misją i wdrażaniem demokracji.  Podobnie standardy stosuje się kiedy mówimy o znieważaniu , ze względu na pochodzenie, czy religię.

 

I właśnie na tym chciałbym się w tym krótkim tekście skupić. Okazuje się bowiem, że Polacy to taki naród który, można bezkarnie lżyć i poniżać, oskarżając nas przy tym o całe zło tego świata. Kiedy sytuacja podobna dotyczy np. narodu żydowskiego, wywołuje to falę skonkretyzowanych działań organów państwowych.

Na przykład, w 2011 roku, ówczesny szef MSZ Radosław Sikorski, ogłosił swoją krucjatę przeciwko antysemickim i rasistowskim komentarzom w sieci. Chętnie dostarczał prokuraturze wydruki z tego typu wpisami. Co ciekawe, nie zauważył przy tym(a przynajmniej ja nic o tym nie wiem...) i nie raczył zaznaczyć, że w tej samej sieci roi się od lżących Polskę i Polaków komentarzy. Być może to Pana Radosława Sikorskiego nie razi, dlaczego?

 

Co jakiś czas w Polsce zapadają wyroki skazujące za antysemickie, ksenofobiczne, czy rasistowskie komentarze, a problem poruszany jest w mediach ogólnopolskich (Wyborcza, Newsweek itp.) . Okazuje się jednak, że ten sam tego temat, tyle, że dotyczący obrażania Polaków nie jest na tyle ważny.. Przytoczmy chociażby wypowiedź syna Wandy Nowickiej na temat Katynia „"ZSRR nie było stać na wyżywienie 20 tysięcy darmozjadów. Wystarczyło już tej bezczelności z czasów sanacji, gdy robotnicy i chłopi ich żywili. Z powodów dyplomatycznych nie można ich też było zmusić do działalności produkcyjnej. Nie można było też liczyć na ich reedukację, co zresztą ten film dobrze pokazuje. Ten fanatyzm''.

Gdyby nie prawicowi dziennikarze, sprawa zapewne nie ujrzałyby światła dziennego, ale oprócz oburzenia, z tego co mi wiadomo prokuratura nie zajęła się tą sprawą. Ta wypowiedź jest tylko kroplą w morzu antypolonizmu. Wyobraźmy sobie sytuację w której ktoś, wypowiada się w podobnym tonie odnośnie zbrodni hitlerowskiej(niemieckiej) na narodzie żydowskim. Powiedzmy, że ktoś zechciałby skomentować tak zbrodnie hitlerowską(niemiecką) w Winnicy. "III Rzesza nie mogła sobie pozwolić na utrzymywanie 28 tysięcy darmozjadów(...)" Jakież było by larum, jakie głośne wyroki skazujące. Podwójne standardy w praktyce.

 

Do napisania tego tekstu skłoniła mnie ostatnia sytuacja o której się dowiedziałem. Z okazji agresji Izraela na Strefę Gazy, Warszawskie środowisko skupione wokół Centrum Edukacyjnego Powiśle, zorganizowało, bodajże w lipcu pikiety protestacyjne i w tym czasie padło podobno hasło "syjonizm=nazizm". Zainteresowała się tym Warszawska prokuratura która prowadzi w tej sprawie postępowanie, z artykułu dotyczącego publiczne znieważanie, ze względu na pochodzenie, czy religię. Ciekawostką jest fakt, że syjonizm jest ruchem społeczno-politycznym i nie reprezentuje on CAŁEGO narodu Żydowskiego. Co ważniejsze, przed kilkoma dniami, wielu ocalałych z Holokaustu żydów opublikowało w amerykańskiej prasie list otwarty, "w którym potępiają władze Izraela za dokonanie masakry w Strefie Gazy i wzywają do całkowitego bojkotu państwa Izrael jako rasistowskiego i nawiązującego po części do nazistowskiej spuścizny III Rzeszy. "(za Prawy.pl). Dobrze, że owi Żydzi mieszkają w Ameryce- w przeciwnym wypadku- Warszawska prokuratura mogła by się zainteresować tymi pełnymi nienawiści wypowiedziami. No chyba, że w tym wypadku zastosowano by inne standardy.

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
Grzech pierworodny a rodzina 

Ludzie są istotami bardzo obdarowanymi. Mamy wiele zdolności, którymi obdarzył nas Bóg ze względu na jakieś poszczególne dobro, konieczne dla naszej doskonałości. Wszystkie te zdolności dane są nam, byśmy postępowali w doskonałości i mogli ostatecznie osiągnąć cel, dla którego zostaliśmy stworzeni: byśmy poznali oraz ukochali Boga i mogli cieszyć się Nim przez całą wieczność. Zdolności te powinny zostać ukierunkowane na ten właśnie cel, każda z nich powinna zostać mu podporządkowana.

Przez łaskę chrztu Trójca Święta zamieszkuje w naszej duszy jak w świątyni. Nasze dusze są świątyniami Ducha Świętego, świątyniami, w których mieszka Bóg, gdyż za pośrednictwem łaski zostaje nam zaszczepiona Jego natura. Jesteśmy nawet więcej niż świątyniami, ponieważ świątynie są jedynie budynkami – my natomiast jesteśmy żywymi stworzeniami, zdolnymi do czczenia i kochania Boga, mogącymi osiągnąć szczęście wieczne. Świątynia, niezależnie od tego, jak byłaby piękna i wspaniale ozdobiona, nie jest zdolna do miłości. Jednak jako żyjące istoty ulegamy wielu wpływom, a nie wszystkie z nich odpowiadają godności, którą otrzymaliśmy poprzez sakrament chrztu.

W chwili swego stworzenia Adam był na wszelki sposób doskonały. Jego umysł był natchniony Boską wiedzą, jego wola ukierunkowana na najwyższe dobro, a ciało wolne od bólu i zepsucia. Wszystko to było skutkiem specjalnego daru Bożego, było konsekwencją łaski i posłuszeństwa Bożemu prawu. Wszystkie umiejętności Adama znajdowały się w doskonałej harmonii i porządku w taki sposób, że on sam był gwarantem ładu w świecie naturalnym i ich związku ze Stwórcą, ponieważ był jedynym ziemskim stworzeniem posiadającym nieśmiertelną duszę.

Najgorsza jest pożądliwość

Jednak ten dar integralności, który kierunkował wszystkie zdolności Adama ku jego nadprzyrodzonemu przeznaczeniu, został utracony wraz z popełnieniem grzechu pierworodnego. Wraz z utratą łaski utracił także posiadaną prawość, a ponieważ stan ten został odziedziczony przez jego dzieci – wszyscy rodzimy się nie tylko oddaleni od Boga, ale też bardzo dalecy od panowania nad sobą. Pożądliwość, cierpienie i śmierć zatruły naszą naturę tak, że – jak mówi św. Paweł – czynimy zło, którego nie chcemy, a jednak niezdolni jesteśmy do dobra, którego pragniemy.

Z tych trzech konsekwencji – pożądliwości, cierpienia i śmierci – najgorsza jest prawdopodobnie pożądliwość. Nawet Chrystus Pan mógł cierpieć i przyjąć śmierć bez zniewagi dla swego Bóstwa, nie mógł jednak przyjąć na siebie nieuporządkowania, jakie niesie nasza pożądliwość. Czym więc jest pożądliwość i w jaki sposób możemy z nią walczyć?

Jesteśmy istotami bardzo obdarowanymi – posiadamy tak wiele zdolności, którymi obdarzył nas Bóg ze względu na jakieś poszczególne dobro, konieczne dla naszej doskonałości. Posiadamy zmysł dotyku, byśmy mogli czuć otaczający nas świat, zmysł wzroku pozwalający nam widzieć i czytać, zmysł słuchu, dzięki któremu możemy poznać dźwięki muzyki, zmysł smaku i węchu, byśmy mogli znaleźć to, co jest nam potrzebne do pożywienia i rozwoju. Posiadamy też zdolności pozwalające na zrodzenie dzieci i zapewnienie ciągłości oraz doskonałości rodzaju ludzkiego jako całości.

Wszystkie te zdolności dane są nam po to, byśmy postępowali w doskonałości i mogli ostatecznie osiągnąć cel, dla którego zostaliśmy stworzeni: byśmy poznali oraz ukochali Boga i mogli cieszyć się Nim przez całą wieczność. Zdolności te powinny zostać ukierunkowane na ten właśnie cel, każda z nich powinna zostać mu podporządkowana – gdyż jedynie on zapewnić nam może szczęście i doskonałość.

Namiętności – armia bez dowódcy

Kiedy Adam został stworzony, każda z tych zdolności podporządkowana była innej:  jego zmysły podporządkowane były woli, wola z kolei osądowi intelektu, a intelekt prawdzie. Jednak grzech pierworodny zburzył ten ład. Każda z naszych zdolności nadal zachowuje swą pierwotną moc i cel, dla którego została przeznaczona, funkcjonuje jednak w sposób niezależny i bez względu na dobro całej osoby czy celu, dla jakiego została stworzona. Poprzez swe nieposłuszeństwo Adam odrzucił swój ostateczny cel, którym jest Bóg, niszcząc w ten sposób sam fundament ładu porządkującego jego władze, pozostawiając je nienaruszone, pozbawione jednak zasady jednoczącej – poza samą naturą.

Wszystkie jego władze są więc poważnie osłabione nawet w tym, co dotyczy ich naturalnej mocy, są jak armia bez dowódcy. Ludzie jedzą i piją często bez względu na swe zdrowie; przyjemność, która normalnie byłaby jedynie pomocą dla osiągnięcia celu, dla którego zostaliśmy obdarzeni zdolnościami, stała się obecnie celem samym w sobie. Nawet przyjemność, która jest owocem dobrze wykonanej pracy i nagrodą za nią, często jest pozostawiona jak sierota bez opieki. Ten smutny stan prowadzi wiele dusz do ruiny: zamiast szukać rzeczy wyższych, rzeczy, które mogą im dać prawdziwe szczęście, ulegają one nieuporządkowanym namiętnościom prowadzącym donikąd, gdyż namiętności są ślepe.

Naszym obowiązkiem jako chrześcijan, czy nawet jako ludzi, jest odbudować znowu ten ład w naszej naturze. Już poganie dostrzegali to nieuporządkowanie w naszej naturze, nawet jeśli nie wiedzieli, w jaki sposób ten ład odbudować. Taki właśnie jest cel umartwienia: zaprowadzić ład wśród zdolności, które znajdują się w tak godnym pożałowania stanie. Trzeba powstrzymać się od tego, ku czemu nas popychają, aby wykształcić w sobie nawyk podporządkowania ich rozumowi.

Potrzebujemy umartwienia

Dzieło chrześcijańskiej doskonałości polega w wielkiej mierze na usiłowaniu odbudowy ładu, który Bóg ustanowił w Adamie; ładu, który Chrystus Pan pragnie odbudować przy pomocy swojej łaski. Ponieważ umartwienie jest nam tak bardzo potrzebne i ponieważ jest ono tak istotnym elementem chrześcijańskiej doskonałości, nierzadko mylnie bierzemy je za samą doskonałość. Jest to jednak błąd. Doskonałość polega zasadniczo na miłości Boga, do czego umartwienie jest jedynie niezbędnym środkiem. Umartwienie jest jedynie wynikiem realistycznego spojrzenia, uznania, że nie wszystko, co się nam podoba, musi koniecznie prowadzić do szczęścia, że często nasza niewiedza i naiwność prowadzą nas na manowce.

Tak więc w praktyce musimy myśleć, zanim cokolwiek uczynimy. A skoro zrozumiemy jasno, co powinniśmy uczynić, musimy starać się dążyć do realizacji tego celu. To właśnie poprzez nieustanny nacisk naszego intelektu na nasze działanie jesteśmy w stanie postępować w cnocie, czyniąc nasze dusze dobrymi i sprawiając, że po długim ćwiczeniu osiągniemy pewną biegłość w czynieniu dobra. I będzie nam to sprawiało przyjemność. Cnota, jak każdy inny nawyk, nie pojawia się nagle. Podobnie jak nauka jazdy na rowerze czy gry na fortepianie wymagają znacznego wysiłku, tak również nasze starania, aby być dobrymi i mieć dobre nawyki, wymagają czasu, cierpliwości i energii.

Ta rzeczywistość grzechu pierworodnego, którą do pewnego stopnia rozumieli nawet starożytni poganie, jest jednak w naszej postchrześcijańskiej erze czymś wyśmiewanym, a nierzadko całkowicie zapomnianym. Upadek społeczeństwa nie jest skutkiem braku technologii, pieniędzy, czy nawet środków i władzy posiadanych przez rządy – wynika po prostu z tego, że ludzie nie chcą obecnie panować nad sobą. Dzisiejsi rodzice, którzy rozpieszczają swe dzieci i spełniają każdy kaprys ich nieuporządkowanych namiętności, przygotowują im dożywotnie niewolnictwo. Patrząc na dzisiejszą młodzież, widzimy ze smutkiem, że będzie ona niezdolna zrozumieć nawet nauki przekazane im przez poprzednie pokolenie. Jest niezdolna do koncentracji na dłużej niż kilka minut i trzymania w ryzach swej wyobraźni.

Nie potrafi odmówić sobie nawet najbardziej błahej przyjemności, niezdolna jest zrozumieć wartość ofiary. Nie potrafi nawet wstać rano z łóżka, narzeka na wszystko, z czego mogłaby czerpać naukę. Państwo może przetrwać każdy rodzaj naturalnego kataklizmu, a nawet obcą okupację, jeśli jego mieszkańcy są silni. Jednak państwo, którego obywatele niezdolni są do panowania nad sobą, nie potrzebuje żadnego wroga zewnętrznego – upadnie po prostu pod swym własnym ciężarem, podobnie jak wiele imperiów, które zniszczyła pożądliwość.

Rodzina jest pierwszym miejscem walki

Dlatego właśnie życie rodzinne ma dziś tak wielkie znaczenie. Święty Tomasz z Akwinu uczy nas, że grzech pierworodny przekazywany jest przez rodziców. Skutki grzechu pierworodnego widzimy zwłaszcza w życiu rodzinnym, i to właśnie w rodzinie będzie się toczyć pierwsza walka. Rodzina jest fundamentem społeczeństwa, a społeczeństwo będzie prosperowało lub chyliło się ku upadkowi proporcjonalnie do liczby tworzących je świętych rodzin. Z tego właśnie powodu rodzice, bardziej niż ktokolwiek inny, muszą nie tylko zrozumieć istotę katastrofalnych skutków grzechu pierworodnego, muszą mieć również rzeczywistą  świadomość tego w codziennym życiu.

Z katechizmu wiemy, że chrzest gładzi grzech pierworodny, nie usuwa jednak jego skutków. Stan nieprzyjaźni z Bogiem zostaje naprawiony, jakbyśmy się na nowo narodzili, obumarłszy grzechowi i przeniesieni zostali do życia. Jednak blizny po tym grzechu pozostają, pozostaje nasza słabość. Tak więc rodzice muszą prawdziwie kochać swe dzieci – nie takimi, jakimi chcą, żeby one były, ale takimi, jakimi są w rzeczywistości. Prawdziwa miłość nie jest sentymentalizmem. Prawdziwa miłość uznaje w innych słabość i możliwość błądzenia, jednocześnie czyni wszystko co w jej mocy, by pomóc im przezwyciężyć ich słabość. Ignorowanie skutków grzechu pierworodnego jest w istocie duchowym samobójstwem.

Rodzice, tak jak trzymają swe dzieci z dala od używanych w domu środków chemicznych, którymi mogłyby się zatruć, tak też w porządku moralnym muszą chronić je przed wszystkim, co mogłoby zatruć je duchowo. Największym z możliwych zaniedbań w stosunku do nich jest dawanie im wszystkiego, czego chcą. Dzieci, zwłaszcza gdy są młodsze, nie rozpoczęły nawet walki o dominację rozumu, stąd ich pożądliwości są znacznie bardziej związane z instynktem. Instynkt jest ślepy i całkowicie zdeterminowany przez bodźce dawane przez środowisko.

Rodzice nie powinni naiwnie wierzyć, że ich dzieci spontanicznie będą postępowały dobrze. Muszą być kierowane, ponieważ nie w pełni rozumieją, co jest dobre a co złe, kierują się głównie instynktem i emocjami. Dzieci stopniowo nauczą się rozumować, obserwując rozumność wymagań rodziców. A później, kiedy ich intelekt zacznie zdobywać przewagę i panowanie nad innymi władzami, będą bardziej skore do słuchania rodziców, tłumaczących im, co jest dobre, a czego powinny się wystrzegać. W pierwszej kolejności dzieci powinny uczyć się posłuszeństwa.

I przeciwnie, pozostawienie dzieci samymi sobie, pozwolenie im na błąkanie się bez jakiegokolwiek ich korygowania i pozostawienie na pastwę ich własnych decyzji oznacza przygotowanie ich do życia tylko nieco różniącego się od życia zwierząt – do bycia niewolnikami, którzy ulegają każdej namiętności. Jest to po prostu śmierć za życia, gdyż rozum, najwyższa władza ich duszy, na zawsze pozostanie więźniem w ich ciałach. Mamy obecnie całe pokolenie będące z winy rodziców duchowymi sierotami, którzy uważali, że mogą delegować ciążącą na nich odpowiedzialność na współczesną technologię.

Módlmy się o święte rodziny, które rozumieją tę walkę między ciałem a duchem. Módlmy się, by w tych rodzinach, które dotąd tego nie zrozumiały, proces ten mógł się przynajmniej rozpocząć. Oby Bóg, poprzez sakramenty, które nam pozostawił, zwłaszcza poprzez sakrament małżeństwa, udzielił nam łaski zwycięstwa nad pożądliwością. Przez sakrament chrztu staliśmy się świątyniami Ducha Świętego. Nie bezcześćmy więc naszych dusz dla przyjemności tego świata, ale zachowujmy je dla celów wyższych – niech będą domami modlitwy. Oby to nie do nas odnosił się zarzut Zbawiciela, że uczyniliśmy je „jaskinimi zbójców”. Raczej prośmy Go, aby pomógł nam wyzbyć się rzeczy, które nie są nas godne. Prośmy, by oczyścił nasze dusze i uczynił je świątyniami godnymi Jego samego.

ks. Jan Jenkins FSSPX

 

za:http://www.bibula.com/?p=78349

 


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
BOGU NAJWYŻSZEMU CHWAŁA, ŻE ZNAJDUJE SWOICH ODDANYCH I UMIŁOWANYCH KAPŁANÓW PRAGNĄCYCH PRAWDY​ I SZACUNKU DLA STWORZYCIELA ŚWIATA I WŁADCY WSZECHŚWIATA - JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA.
Biskup Thomas Paprocki: 
Najświętszy Sakrament ma powrocic na swoje miejsce!




Najświętszy Sakrament na swoim miejscu
Andreas F. Borchert [CC-BY-SA-3.0-de (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en), CC-BY-SA-3.0-2.5-2.0-1.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons
Biskup Thomas Paprocki z diecezji Springfield w stanie Illinois nakazał, by tabernakulum znajdowało się w centralnym miejscu w świątyni. Nie w bocznej kaplicy, jak to jest w wielu kościołach Zachodu.

W liście pasterskim „Ars celebrandi in adorandi” biskup Paprocki ubolewał nad swoistą „degradacją czci Pana Jezusa obecnego w Najświętszym Sakramencie”. Taką tendencje obserwuje się już od kilku dekad. Przypomniał też o bogatym nauczaniu i tradycji Kościoła dotyczącej celebracji i czci wobec Sanctissimum.

„Zwracam się bezpośrednio do duchownych – pisał hierarcha - by tabernakula, które znajdowały się dawniej w centralnej części kościołów i kaplic naszej diecezji, a które zostały przeniesione, by ponownie - jak najszybciej - zostały zwrócone do centrum sanktuariów”. Mają się one znaleźć w „widocznym i godnym” miejscu prezbiterium.

Hierarcha również przypomniał wiernym, że „właściwym wyrazem” okazania szacunku dla Naszego Pana obecnego w Najświętszym Sakramencie jest uklęknięcie przed nim, a nie tylko skinienie. Zalecił częstsze wystawianie i adorację, a także publiczne procesje eucharystyczne ulicami miast i wsi.


Poprzyjmy Bp. Paprockiego modlitwą i czynem.


DZIĘKUJEMY BP. PAPROCKIEMU, ŻE GODNIE REPREZENTUJE PANA BOGA I CZYNI WIELE DOBRA DLA LUDZI.
NIECH BĘDZIE WZOREM DLA INNYCH BOJAŹLIWYCH KAPŁANÓW PRZED PRZEŁOŻONYMI NIE ZAWSZE BOŻYMI.​


http://gloria.tv/media/GkU9vn2FjG8

_______________________________________________________________________________________
______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

OGÓLNONARODOWY RUCH OBURZONYCH POLAKÓW

Szanowni Rodacy.

 

W dniu wczorajszym, tj. 04.12.2014r., w godzinach popołudniowych zmarł Nasz wspaniały kolega, wielki Polak i Patriota - Kazimierz Świtoń. Kazik, poprzez całe swoje życie był oddany walce o wolną, niezależną, niepodległą Ojczyznę - Polskę.Jestem dumny, że na swojej drodze życia spotkałem tak wspaniałego człowieka, jakim był Kazimierz. Na spotkaniu w Warszawie wiosną tego roku, przekazał mi krzyż i bardzo prosił, bym walczył ile mi wystarczy sił o wolną i niepodległą Ojczyznę. Ponieważ to Ojczyzna, jak przekazał, jest obecnie zagrożona. Przyjąłem od Niego ten krzyż z wielkim namaszczeniem i przekazałem Mu, że będę walczył równie wytrwale jak On. Dziękuję Ci Kaziku, za to że byłeś Wielkim Polakiem. Dziękuję Ci w imieniu wszystkich Patriotów Polskich, w imieniu Rodaków i zapewniam Cię, że pamięć o Tobie będzie wielka. Cześć i wieczna chwała Tobie!

Szanowni Rodacy. W poniedziałek 08.12.2014r. o godz. 11:00 w Katowicach-Bogucicach, w Kościele św. Szczepana odbędzie się msza żałobna za świętej pamięci Kazimierza. Wszystkich Patriotów, wszystkich Rodaków bardzo proszę o czynny udział w modlitwie i mszy pogrzebowej w intencji Kazimierza. Bardzo Was proszę, byśmy godnie oddali hołd wielkiemu Polaki, jakim był Nasz przyjaciel, kolega - Kazimierz Świtoń.

 

Pozdrawiam,

Przewodniczący

Ogólnonarodowego Ruchu Oburzonych Polaków

Piotr R.

 

POLACY, TYLKO PRAWDA NAS WYZWOLI ! 

   A prawda jest okrutna. Większa część społeczeństwa zdaje sobie sprawę, że nie jest tak, jak być powinno. Jednak nie wszyscy wiedzą dlaczego tak się dzieje. Kto jest za to winny, kto za tym stoi i jakie są przyczyny.

   Połowa społeczeństwa upatruje przyczynę w złych rządach tej czy innej opcji i uważa, że wystarczy zmienić rząd na przedstawicieli ich opcji a wszystko nabierze pozytywnego charakteru. Nic bardziej mylnego. Opcja, jaką reprezentują wszystkie ugrupowania jest jedna i ta sama a charakteryzuje się tym, że oni wszyscy realizują wytyczne uzurpatorskiego rządu światowego. Ktoś zapyta gdzie jest ten rząd, kiedy powstał, kto w nim zasiada. Inni, bardziej wnikliwie śledzący otaczający nas świat powiedzą, że dopiero dążą do utworzenia takiego rządu, który zaistnieje dopiero wtedy gdy opanują wszystkie regiony świata. Niezauważenie ten rząd już przejął władzę i prężnie działa. Ich metoda działania jest bardzo przejrzysta dla wszystkich tych, którzy nie dali się zmanipulować poprzez propagandę, kłamstwa, intrygi, działania pozorowane, działania destrukcyjne, działania zastraszające, działania eliminujące najbardziej niewygodnych osobników, działania szantażu i dywersji i wreszcie działania wojenne używając armii, sił specjalnych czy też stosując broń ekonomiczno-gospodarczą.

   Od kilkuset lat były przygotowywane podwaliny do ustanowienia takiego właśnie porządku światowego gdzie jest jeden ośrodek władzy, który dyktuje całemu światu swoje warunki i czerpie z całego świata swe profity mając podporządkowaną całą ludzkość.

   Tym rządem światowym nie jest, jak by się mogło wydawać rząd USA a grupa ukrytych w cieniu ludzi pozbawionych jakichkolwiek cech ludzkich. Rząd USA, UE, ONZ, NATO, fundacje typu „Batorego”, to są organizacje, za pomocą których realizują swoje cele. Posiadają dziesiątki tysięcy poddanych, skłonnych wykonać każde ich polecenie bez względu na koszty społeczne w poszczególnych krajach. Strategicznymi dziedzinami, którymi zarządzają są bankowość, zbrojeniówka, media, przemysł farmaceutyczny, chemiczny, wydobywczy, elektroniczny i wszelkie inne, którymi można zniewalać ludzkość.

 

   W krajach, które już zostały przejęte we władanie rządu światowego liczą się tylko ci, którzy są wierni ich ideologii zawłaszczania świata. Są oni jedynie ich marionetkami a nie faktycznie sprawującymi władzę, która powinna służyć swojemu społeczeństwu i krajowi.

 

Zbiegowisko dziczy chazarskiej na Wiejskiej 

W ostatnich dniach Wielokrotnie doświadczaliśmy i nadal czujemy  oddziaływania na Naród Polski zachowań  innych, dla Polaków jakby „dzikich”  norm tych codziennych jak i prawnych  obyczajów, kultury  w instytucjach państwowych, organach ścigania, domiarze niesprawiedliwości większości przewrotnie zwanym „wymiarem sprawiedliwości”  czy w zdecydowanej większości knessetoparlamentarnej.

Przyzwyczajono Polaków do działań „urzędów” stawiających za główny cel zgnębienie petenta, „organów ścigania” często zachowujących się jak szajka bandycka (uszkodzenie mi z premedytacją oka czy aresztowań dziennikarzy wykonujących swoją pracę). O kuriozalnych „wyrokach”  „sądów” nie mających nic wspólnego z rozumem, Prawem powszechnie rozumianym, a nawet z tym bandyckim „prawem”, wydawanych codziennie przez  żydokomusze „relikty” poprzedniego systemu rodzinnie okupujące „domiar niesprawiedliwości” od 1944 roku. Najdobitniejszym przykładem działalności tego gremium jest wręcz jawne spreparowanie w bezczelny sposób wyborów według zasady „i co nam zrobicie?”  

I nie może być inaczej w państwie gdzie „przedstawiciele” narodu mający tworzyć „Prawo” są w taki sposób  „wybierani”.  O ich „moralności” najdobitniej świadczy ostatnia tzw. „afera turystyczna” już po woli „zamiatana pod dywan”. „Marszałek” knessetosejmu nie będzie drążył sprawy kiedy nie tylko sam jest umoczony po uszy w tego typu praktyki „kręcenia lodów” kosztem podatnika ale zdecydowana większość knessetoparlamentarzystów. Każdy dzień „pracy”  knessetoparlamentu jest dniem tworzenia jakiejś afery, hucpy czy innego kuriozum dla Polaków.

05.12.2014 „marszałek” i zdecydowana większość knessetosejmu kolejny raz pokazali swoje właściwe oblicze –  CAŁKOWICIE ZDEGENEROWANEGO MENELSTWA CHAZARSKIEGO!  

Do knessetoparlamentu wpłynęły dwa wnioski o upamiętnienie minutą ciszy dwóch znanych osób zmarłych w ostatnich dniach – Kazimierza Świtonia i Stanisława Mikulskiego – niezłomnego bojownika antykomunistycznego i zatwardziałego komucha. Jeżeli chodzi o Kazimierza Świtonia nawet żydokomunie „nie wypadało” kwestionować zasadności uczczenia Jego pamięci. Uczczenie jednak zatwardziałego komucha Stanisława Mikulskiego budzi sprzeciw części knessetossejmu. CO ROBI „MARSZAŁEK”? – PODDAJE POD GŁOSOWANIE OBA WNIOSKI ŁĄCZNIE WYMIENIAJĄC NAJPIERW KAZIMIERA ŚWITONIA, KILKASEKUNDOWA PAUZA I NAZWISKO STANISŁAWA MIKULSKIEGO! (Wg mendiów –„przechytrzył” PiS) I reakcja „sali parlamentarnej”  - POTĘŻNY RECHOT!!!

Reakcja jakiejś całkowicie zdegenerowanej dziczy. Zwykli „dzikusy” w obliczu śmierci zachowują powagę według swoich wierzeń, zwyczajów, tradycji. Już samo zestawienie przez „marszałka”  - Radka z d. Sikorskich po żonie Applebaum -  tych dwóch wniosków świadczy nie tylko o braku szacunku dla zmarłych osób, do sytuacji ale też o jego zdegenerowaniu.  W odpowiedzi na tak „zjednoczony” wniosek „marszałka”  - ZDZICZAŁY RECHOT  Sali „knesetoparlamentarnej”.   Takiego zachowania nie spotka się wśród „menelstwa”, wśród lumpów rzadko trzeźwiejących czy innych degeneratów pochodzenia polskiego. TO JEST CAŁKOWICIE ZDEGENEROWANA DZICZ CHAZARSKA OKUPUJĄCA POLSKĘ PODSTĘPEM!

DO ODZYSKANIA KRAJU Z BANDYCKICH ŁAP ZDEGENEROWANEJ DZICZY CHAZARSKIEJ – SZYKOWAĆ KAŁACHY!!!

 

Prawicowa kanapa w sojuszu z Michnikiem

 Co roku w Polsce dochodzi do dwóch spektakularnych wydarzeń, które establishmentowi III RP spędzają sen z powiek. Są one dla kasty rządzącej Polską oraz „jedynie słusznej opozycji” niezwykle niewygodne i niebezpieczne, gdyż powodują u ich zwolenników spory dysonans, czyli jaskrawą rozbieżność między propagandowym przekazem zderzonym nagle z rzeczywistością. Oto przez cały rok słyszymy, że środowiska związane z Radiem Maryja i Ruchem Narodowym są marginalne, nic nie znaczące, niszowe, prymitywne, szkodliwe, egzotyczne i nie warte większego zainteresowania. Tymczasem raz w lipcu a drugi raz w listopadzie okazuje się, że tylko te dwa środowiska zdolne są do mobilizacji tak wielkiej rzeszy rodaków, jakiej w Polsce nie potrafi skrzyknąć nikt inny. Chodzi o coroczną pielgrzymkę słuchaczy Radia Maryja na Jasna Górę oraz Marsz Niepodległości. To nie przypadek, że właśnie podczas tych dwóch największych w Polsce zgromadzeń tradycyjnie już dochodzi do licznych prowokacji reżimu mających zdyskredytować zarówno uczestników, jak i organizatorów. Trzeba u lemingów tę jawną sprzeczność między prawdą a otrzymywanym za pośrednictwem mediów przekazem jakoś zneutralizować. Człowiek czasami jest zdolny sam w sobie wyzwolić mechanizm redukujący taki nieprzyjemny dysonans. Na przykład praktykujący katolik przechodzi sobie obojętnie obok żebraka nie dając mu jałmużny usprawiedliwiając się tym, że to na pewno był zwykły oszust i naciągacz. Z lemingiem jest dużo trudniej i on sam z siebie może nie dać rady zmierzyć się z tą nagle zastaną rozbieżnością więc trzeba jakoś mu pomóc i coś podsunąć. Kiedyś wystarczyło mu wmawiać, że pod Jasną Górą gromadzi się wielotysięczna armia moherowych staruszek i dewotek, a Marsz Niepodległości to pochód złożony z bandytów kiboli antysemitów i faszystów. Jednak i to powoli przestawało działać skoro w obu wydarzeniach wyraźnie widać było wśród uczestników całkiem sporo młodych spokojnych roześmianych ludzi oraz całe rodziny z dziećmi. I w ten oto sposób doczekaliśmy się wyłuskiwania przez lewacko-prawicowy salon działających w szeregach niekoncesjonowanej prawicy „ruskich agentów”, którzy zostali zdaniem tego salonu tak doskonale wyszkoleni przez współczesną Ochranę, że porywają dziesiątkami i setkami tysięcy naiwne tłumy zmanipulowanych patriotów.

Oczywiście daleki jestem od lekceważenia wpływów obcej agentury i wiem, że zwykła logika podpowiada, iż jest ona zainteresowanie takimi masowymi ruchami, ale wiem też, że to nie troska o państwo zagrożone  agenturą nakazuje systemowi i opozycyjnym „partyzantom wolnego słowa” sączyć w głowy Polaków przekaz mówiący, że ojciec Rydzyk i cała wierchuszka Ruchu Narodowego to agenci Kremla.

Problem jest w tym, że ani system III RP, ani największa opozycyjna partia wspierana przez środowisko Tomasza Sakiewicza wraz z przyległościami nie są w stanie zorganizować nawet w połowie tak licznego zgromadzenia, jak pielgrzymka słuchaczy Radia Maryja na Jasną Górę czy Marsz Niepodległości. Ja wiem, że zestawianie tych dwóch wydarzeń jest uprawnione jedynie, jeżeli chodzi o niesioną potężną dawkę patriotyzmu. Poza tym na Jasnej Górze mamy do czynienia z wydarzeniem o wymiarze czysto religijnym.

Zauważmy jednak, że jak nożem uciął skończył się już dawno czas otwartych wieców organizowanych przez największą opozycyjna partię i „niebieskich marszów” rządzącej PO. Dzisiaj ograniczają się oni do zamkniętych sal, do których autokarami zwozi się schwytanych w łapankach wyznawców.

Wyborcza z TVN24 mogą wychwalać pod niebiosa mądrość i charyzmę księży Sowy, Lemańskiego czy Bonieckiego, ale wiedzą też doskonale, że są to osoby tak niewiarygodne i skompromitowane, że za sobą mogą pociągnąć jedynie nieliczną garstkę ogłupionych lemingów.

Dlatego bez większego zdziwienie zaobserwowałem w ostatnich dniach pewne intrygujące zjawisko. Przez media począwszy od „Gazety Wyborczej” przez „Gazetę Polską” i „Frondę” ruszyła skoordynowana akcja dyskredytowania Ruchu Narodowego jako siedliska putinowskiej agentury.

Maziarski w „Wyborczej” pisze Polska prawica narodowa na pasku kremlowskiego imperializmu. „Gazeta Polska” alarmuje, Polscy patrioci wystrychnięci na dudka

„Fronda” przejmuje pałeczkę pisząc tak o zajęciu siedziby PKW, V kolumna Putina zajmuje PKW. Gdzie jest państwo Polskie? Do sztafety dołącza Łukasz Warzecha pisząc na portalu wPolityce.pl, O okupacji PKW, Ochranie i pożytecznych idiotach. Ci pożyteczni idioci działający w interesie Putina to oczywiście według niego Ewa Stankiewicz i Grzegorz Braun. Co ciekawe Warzecha przestrzegający przed działaniami współczesnej Ochrany na tym samym wdechu nazywa Leszka Millera poważnym politykiem. Oczywiście ja rozumiem, że lepsze od okupowania siedziby PKW i znacznie bezpieczniejsze jest okupowanie z Ziemkiewiczem, Janeckim i Terlikowskim prawicowej kanapy oraz produkowanie się w „najbardziej cenionych mediach”. Ale żeby nagle zapomnieć, że Miller i jego ugrupowanie korzystali z „moskiewskiej pożyczki” pochodzącej ze środków KGB? Zapomnieć, że tenże Miller wraz z Michnikiem gościli na prywatnej daczy Putina w Soczi? Czy nie należałoby zacząć podejrzeń od byłych komunistów i ich fanklubu, wiernie służących Kremlowi, zanim zacznie się rzucać błotem w przyzwoitych i odważnych Polaków? Niestety ten wybuch amoku udzielił się także cenionej przeze mnie Barbarze Fedyszak-Radziejowskiej, która mówiąc wprost odleciała pisząc na portalu wPolityce.pl tak: Nie mam żadnych wątpliwości, że wiarygodne politycznie manifestacje i demonstracje uliczne mają prawo dzisiaj organizować przede wszystkim PiS oraz NSZZ Solidarność. Sytuacja jest wystarczająco trudna a interesy Federacji Rosyjskiej zbyt czytelne (destabilizacja w państwach naszego regionu), by pozwolić na „zarządzanie emocjami Polaków ” osobom i siłom, którzy mniej lub bardziej jawnie popierają dzisiaj rosyjska politykę prezydenta Putina.

Myślę, że najlepiej byłoby w ustawie, albo w samej konstytucji zapisać, jakie siły mają prawo organizować manifestacje i demonstracje, a którym tego robić nie wolno. Sądzę, że nie wystarczy wymienienie nazw tych wyróżnionych partii i organizacji. Warto zapisać również nazwiska zatwierdzonych organizatorów. Oto na naszych oczach dzięki pomysłowi pani Fedyszak-Radziejowskiej demokracja ma szanse wspiąć się na jeszcze wyższy poziom i zbliżyć się do ideału zwanego demokracją ludową.

Nie wiem jak dla Czytelników, ale dla mnie ta sytuacja jest zupełnie jasna i oczywista. System III RP i koncesjonowana opozycja na siłę próbują wyeliminować rodzącą się konkurencję. Konkurencję niezwykle dla nich groźną, bo anty systemową i na dodatek umiejącą mobilizować takie rzesze Polaków, o jakich prawicowa wysiedziana kanapa może tylko pomarzyć. Zwalczanie tej konkurencji w sojuszu z Czerską to kompromitacja i odroczone w czasie samobójstwo. W gospodarce nazywa się to niedozwolonymi praktykami monopolistycznymi, czyli ograniczaniem dostępu do rynku podmiotom nieobjętym tajnym porozumieniem.            

Tropienie na prawicy wielbicieli Putina z Michnikiem u boku to  obciach stulecia. Proponuję jeszcze do tego grona dokooptować człowieka honoru Kiszczaka, gen Dukaczewskiego i towarzysza Stanisława Cioska. Myślę, że przyjdzie taki czas, że Łukasz Warzecha i s-ka zdemaskują w końcu prawdziwych pożytecznych idiotów przeglądając się pewnego dnia w lustrze.

 

Tekst opublikowany w Warszawskiej Gazecie

 

Nowy numer już w kioskach

 

Audycja w Radio Maryja na temat nabożeństwa Godziny Łaski 

 

Szanowni odbiorcy, pozwalam sobie przesłać link do mojej audycji w Radio Maryja na temat Godziny Łaski, którą prowadził w Głosie z Krakowa prof. Janusz Kawecki. Jest to bardzo ważne nabożeństwo przypadające 8 grudnia, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP, w godz. 12-13. Polecam także moją książeczkę na ten temat, którą można nabyć w wydawnictwie IKONA, Szydłówek 15 A, 26-500 Szydłowiec, tel. 486 175 153.

 Pozdrawiam serdecznie. Czesław R.

 

 

 

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/glos-z-krakowa-299/


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

DZIĘKUJEMY BP. PAPROCKIEMU, ŻE GODNIE REPREZENTUJE PANA BOGA I CZYNI WIELE DOBRA DLA LUDZI.
​ ​
NIECH BĘDZIE WZOREM DLA INNYCH BOJAŹLIWYCH KAPŁANÓW PRZED PRZEŁOŻONYMI NIE ZAWSZE BOŻYMI.​


http://gloria.tv/media/GkU9vn2FjG8
 
                                                               
 

Codzienna modlitwa za kapłana

 
  Panie, daj nam świętych kapłanów. Ty sam ich utrzymuj w świętości. O Boski i Najwyższy Kapłanie, niech moc miłosierdzia Twego towarzyszy … (imię i nazwisko księdza) wszędzie i chroni go od zasadzek i sideł diabelskich, które Zły ustawicznie zastawia na jego duszę. Niechaj moc miłosierdzia Twego, o Panie, kruszy i wniwecz obraca wszystko to, co by mogło przyćmić świętość tego kapłana, bo Ty wszystko możesz”. Amen.
 


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Oto przykład jak będzie miał wyglądać kościół zjednoczenia religii.

Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe prezentują…
Zawsze, kiedy mi się wydaje, że widziałem już w życiu wszystko, co tylko posoborowie jest w stanie wymyślić, któryś z Czytelników podsyła e-maila i wyprowadza mnie z błędu. Tak samo było i tym razem.

Katolicka parafia Trójcy Przenajświętszej w Dortmundzie przedstawia śpiewogrę, w której uczestniczą: luterska pastoressa, imam, ksiądz „katolicki”, piłkarze lokalnego klubu sportowego i wesoła publiczność. Słowem: 100% zabawy, 0% katolicyzmu.

 

https://www.youtube.com/watch?v=7EoOJAILak4



_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Benedykt XV – przyjaciel Polski


 

Przed 90 laty umarł Benedykt XV – papież, który przeprowadził Kościoł katolicki przez I wojnę światową i przez nieszczęścia, które ta wojna wywołała już po jej zakończeniu: śmierć wielu milionow ludzi z powodu epidemii, niedożywienia i biedy. Papież, do którego świadomie nawiązał na początku swego pontyfikatu obecny biskup Rzymu Benedykt XVI, przyjmując jego imię.

Papież Benedykt XV (*21 XI 1854 †22 I 1922) na karcie pocztowej z roku 1915.
Ze zbiorów Wolfganga Saubera.
Fot : Wikipedia.org

Giacomo della Chiesa – Benedykt XV (*21 XI 1854 †22 I 1922), przedtem arcybiskup Bolonii, był człowiekiem głęboko wykształconym (studia filozoficzne i prawnicze, doktor teologii i prawa kanonicznego) i doświadczonym w służbie dyplomatycznej Watykanu. Znał doskonale historię Kościoła i Europy. Decyzja kardynalskiego konklawe, po śmierci Piusa X, była wskazaniem na człowieka, który udźwignie wielkie nieszczęście, jakie spadło na Europę i cały chrześcijański świat. Właśnie wybuchła I wojna światowa. Błogosławiony pontyfikat Benedictusa! Papież skupił całą energię dyplomacji watykańskiej na nieustających działaniach pokojowych i usilnych staraniach, by ograniczyć przerażające skutki wojny, jakiej świat przedtem nie znał. Stolica Apostolska organizowała pomoc dla ofiar wojny i inspirowała do tego innych. Już w 1914 Benedykt XV otworzył w Watykanie biuro opieki nad jeńcami i ośrodek informacji o jeńcach zaginionych, o ofiarach wojny.Organizował pomoc dla ludzi w krajach objętych walkami.W swojej pierwszej encyklice Ad bestissimi Apostolorum Principis cathedram, ogłoszonej już 1 listopada 1914, zwracał się z apelem do rządzących o zaniechanie walki. 1 sierpnia 1917 proponował w nocie pokojowej zawarcie pokoju bez zwycięzców i zwyciężonych.

Jednocześnie papież zdawał sobie sprawę, że mimo krwawej łaźni na frontach i niewyobrażalnie okrutnej rewolty bolszewickiej, ta wojna może być wielką szansą na sprawiedliwe urządzenie Europy – by ofiara milionów ludzi nie poszła na marne. Cieszył się perspektywą odrodzenia lub ustanowienia państwowości wielu narodów europejskich, które przez cały XIX wiek podejmowały nieskutecznie krwawe powstania pod hasłami niepodległości. Upominał się o narody bałkańskie, o ciężko doświadczonych Ormian, o Polaków.

Wielką zasługą biskupa Rzymu dla Kościoła było uchronieniego przed niszczącym działaniem ówczesnych ruchów socjalistycznych i umocnienie autorytetu Stolicy Apostolskiej. Benedykt XV odnowił też misje katolickie na całym świecie.

* * *

My, Polacy, mamy szczególny obowiązek zachowania dobrej pamięci o Benedykcie XV, ponieważ ten papież był wielkim przyjacielem Polski i jej niepodległego bytu. Kochał Polaków i doceniał ich wkład zarówno w historię Europy, jak i w historię Kościoła katolickiego. Jeszcze w czasie wojny opowiadał się za wskrzeszeniem państwa polskiego. 21 listopada 1915 została przeprowadzona w całym chrześcijańskim świecie kwesta na rzecz narodu polskiego. Nie czekał na oficjalną notyfikację naszej odrodzonej niepodległości przez naczelnika państwa. Zanim naczelnik państwa Jozef Piłsudski dokonał tej notyfikacji (16 listopada 1918), Benedykt XV skierował na ręce kardynała Aleksandra Kakowskiego przesłanie do Polaków. Te słowa można by dziś cytować i dedykować tym wszystkim, którzy uważają Polaków za megalomanów. Tymczasem sam biskup Rzymu tak widział naszą rolę w historii:

Historia zapisała złotymi zgłoskami zasługi Polski względem religii chrześcijańskiej i europejskiej cywilizacji, atoli – niestety – musiała także zapisać, jak Europa za to niegodziwie jej odpłaciła. Przemocą bowiem odebrawszy Polsce jej osobowość polityczną, usiłowała nadto w niektórych częściach wydrzeć jej katolicką wiarę i narodowość. Aliści z podziwu godnym oporem umieli Polacy utrzymać jedno i drugie. Obecnie zaś, przetrwawszy prześladowania dłuższe niż wiek cały, Polska zawsze wierna (Polonia semper fidelis) okazuje większą żywotność niż kiedykolwiek […].

Niech będą nieskończone dzięki Panu, że wzeszła już nareszcie jutrzenka zmartwychwstania Polski! My najgorętsze składamy życzenia, aby Polska – odzyskawszy swoją pełną niezawisłość – mogła jak najrychlej w zespole państw zająć przynależne jej miejsce i dalej rozwijać swoją historię narodu cywilizowanego i chrześcijańskiego.

W roku 1920 papież rozszerzył na całą Polskę wezwanie do Matki Boskiej Królowej Korony Polskiej w Litanii Loretańskiej, wyrażając w ten sposób swoje przekonanie o szczególnej opiece Maryi nad Polską. Nie zwątpił w tę opiekę latem1920, gdy bolszewickie hordy podchodziły pod Warszawę. Na 10 dni przed cudem nad Wisłą skierował do biskupow świata przesłanie O zmiłowanie Boga nad nieszczęsną Polską. Świat się modlił o nasze zwycięstwo nad bolszewikami. Zwycięstwo dla Polski i dla świata. Papież nie miał wątpliwości, że to wojna sprawiedliwa; że polscy żołnierze są jak dawni rycerze chrześcijańscy, broniący Europy przed wrogami Chrystusa; że są jak ich przodkowie, zwycięzcy spod Wiednia. Rok wcześniej ustanowił Ordynariat Polowy w Polsce i mianował pierwszego biskupa polowego Wojska Polskiego – Stanisława Galla.

Benedykt XV umierał w czwartek 22 stycznia 1922. Tego dnia Polacy wspominali powstanie styczniowe, w 59. rocznicę jego wybuchu. Nawet dzień śmierci jednał wielkiego papieża z Polakami!

Dwa tygodnie poźniej biskupem Rzymu został kardynał Achille Ratti –Pius XI, który jako przedstawiciel Stolicy Apostolskiejw Polsce miał odwagę pozostać w Warszawie w pamiętnym sierpniu 1920, gdy inni dyplomaci opuszczali w popłochu naszą stolicę w przekonaniu, że wkrótce będą tu bolszewicy. Odrodzona Polska miała na Stolicy Piotrowej wielkich przyjaciół i protektorów, o których powinniśmy pamiętać.

Piotr S.


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
Przekazy z Nieba: "Ks Octawio Miszelini Orędzia Pana Jezusa do kapłanów"


Ks Octawio Miszelini Orędzia Pana Jezusa do kapłanów

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
 Bardzo proszę o modlitwę o cud uzdrowienia męża
Tadeusza z choroby płuc. Jeżeli to możliwe proszę rozesłać
dalej,bardzo proszę. Niech Bóg obdarzy hojnie swoim
błogosławieństwem wszystkich tych którzy się wstawiają i ufają Panu! Wielkie dzięki.
Z Bogiem ! Maria.


 
       
 
Boże, proszę Cię za naszych chorych w rodzinie, za przyjaciół i znajomych...

Spójrz na cierpienia ich ciała i duszy, i okaż im miłosierdzie. 
Spraw by doznali potęgi Twojej dobroci i w zdrowiu, i radości mogli wrócić do normalnego życia. Póki jednak chorują, wzmocnij w nich głęboką ufność wobec Twych ojcowskich zamierzeń 
i pomóż im poddać się Twojej woli.

Nam, ich bliskim i znajomym, pomóż otoczyć ich 
serdeczną opieką i zrozumieniem.

Panie Jezu, który za życia tak chętnie spełniałeś prośby o 
uzdrowienie, i my polecamy Ci naszych chorych. 
Maryjo, uzdrowienie chorych, weź ich w matczyną swą opiekę.

Amen
 
ŚW. BERNARD ZE SIENY PATRON CHORYCH NA PŁUCA
 
        

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

W dniu Świętej Barbary,  zaraz po południu, odszedł od nas do Pana Boga nasz bojowiec Kazimierz Świtoń. Jego nieustanny marsz i walka zostały nagle przerwane -  a też  niewykluczone, że podstępnym podaniem trucizny – po kilku dniach walki, świętej pamięci Kazimierz na zawsze już wypuścił z ręki swój oręż. 

 +++  

   

+++ 

Dla Boga Kazimierzu! 

  

„Dla Boga, panie Wołodyjowski! Larum grają! wojna! nieprzyjaciel w granicach! 

A ty się nie zrywasz? Szabli nie chwytasz? Na koń nie siadasz? Co się stało z tobą żołnierzu? Zaliś swej dawnej przypomniał cnoty, że nas samych w żalu jeno i w trwodze zostawiasz?.. Płacz powszechny zerwał się w kościele...gdy ksiądz cnotę, miłość ojczyzny i męstwo zmarłego wysławiał.." 

  

W dniu Świętej Barbary,  zaraz po południu, odszedł od nas do Pana Boga nasz bojowiec Kazimierz Świtoń. Jego nieustanny marsz i walka zostały nagle przerwane -  a też niewykluczone, że podstępnym podaniem trucizny – po kilku dniach walki, świętej pamięci Kazimierz na zawsze już wypuścił z ręki swój oręż. 

Będąc rzemieślnikiem i mając na głowie trud utrzymania licznej rodziny, Kazimierz nigdy nie był  człowiekiem kanapy, który ma żonę i dzieci, a co u większości z nas jest azylem dla naszej społeczno-narodowej nieodpowiedzialności. 

Kazimierz był klasycznym przykładem  „Polaka II Rzeczpospolitej”, jakich teraz już prawie nie ma. Wzorzec ten polegał na tym, że Polakowi takiemu nie wolno było zaskorupiać się ani w swojej rodzinie,  ani w pracy czy środowisku. 

Nie mając jakiegokolwiek usprawiedliwienia dla zaniedbywania najbliższych, warsztatu czy obowiązków wobec swego środowiska kulturowo - zawodowego, Polak taki musiał coś czynić społecznie dla dobra ogółu: pomagać innym, zostawiać po sobie jakąś drobną choćby cząstkę, która zostanie na zawsze i będzie jakimś okruchem Polski. Nikt też nie miał prawa do oczekiwania na pochwały, czy podzięki, to katolickie sumienie wystawiało pokwitowania, a nie bliźni. Taką osobą był świętej pamięci Kazimierz. 

Mało kto pamięta czy nawet zadaje sobie sprawę z tego, że twórcą „wolnych związków zawodowych” w Polsce był Kazimierz Świtoń. Było to na długo przed tak zwanym KOR`em. Co ciekawsze, nawet KOR ze swymi czołowymi politrukami zwalczał Kazimierza Świtonia właśnie z powodu tego, że ten głosił potrzebę powołania wolnych związków zawodowych. Dopiero potem zadecydowano, że na żywiole związkowym odpowiednio pokierowanym przez takich agentów, jak właśnie KOR-owcy, będzie rozpoczęta budowa „Solidarności” jako ruchu właśnie wolnych związków zawodowych, ale i tu też zwalczano Świtonia wszelkim metodami. 

Pomimo faktyczne powszechnie znanego w Polsce powojennej braku środowiska kulturowo-politycznego, Kazimierz Świtoń – sam z siebie -  potrafił przez swoje życie zachować prawidłowy kurs etyczno-polityczny, będąc osobą aktywną politycznie w najwyższym stopniu. 

Świętej pamięci Kazimierz należał do bardzo szczupłego grona Polaków, mających świadomość wagi wydarzeń na Żwirowisku.  Sprawa, która wybuchła na krótko po wizycie Jana Pawła II w synagodze rzymskiej (rok 1986), stała się dla Kazimierza dzwonkiem alarmowym dzwoniącym alarm aż po ostatnie dni życia. Już wtedy Kazimierz  zauważał  w tym wielkie niebezpieczeństwo dla Polski i należał do nielicznych, którzy w tej sprawie nie byli bierni czy obojętni i podnosili ramię do walki. 

Nie zważając na  ustawiczne problemy ze zdrowiem, świętej pamięci Kazimierz zdecydował się na wkroczenie na Żwirowisko celem obrony tego terenu przed żydami oraz potrzebą  wyrażenia solidarności z wyrzuconymi z klasztoru Karmelitankami. Mimo zimy, Kazimierz rozbił tam biwak i w takich warunkach podjął walkę o obronę Żwirowiska. Bardzo dobrze rozumiał to, że nie o Żwirowisko tam chodzi i nie o rzekome modlitewne żale żydowskie, ale o żydowską potrzebę złamania katolickiego ducha naszego Narodu. I ta sprawa Klasztoru karmelitanek była niczym innym, jak napoczęciem niszczenia wałów obronnych Polski przed powodzią żydowskiej szarańczy.  

Niczego jednak nie wskórał, wróg był i jest przepotężny,  wszystko na Żwirowisku zostało zniszczone czy usunięte poza samym krzyżem, a który już chyba nie jest krucyfiksem, ale konstrukcja krzyża dwóch belek, czyli znakiem masońskim symbolizującym Świątynię Hirama.   

Pragnąc utrzymać jakikolwiek choćby kult katolicki na Żwirowisku, zabiegał ciągle u władz o prawo wstępu na Żwirowisko – (bo wstęp Polakom jest tam zabroniony!) – celem odprawiania tam Mszy świętej.  Płacił za to 82 złote za jednorazowy wstęp, a której to zbrodniczości tego faktu nie uzmysławia sobie  lud kremówkarzy .  

Znosząc te razy, pobicia, obelgi, wyroki sądów, przeszkody administracyjne, nigdy nie chował głowy w ramiona, nigdy nie był zmęczonym weteranem, który już się nawojował.  

Mając swoje lata, dźwigając trud  opieki nad ciężko chorą osobą we  własnym domu, zachował optymizm, bystry umysł zawadiaki szykującego się do następnego starcia, a to bez względu na rany, których był doznał dnia poprzedniego.  Będąc człowiekiem głęboko wierzącym, był dalekim od fideizmu, klerykalizmu czy oczekiwania na mannę z nieba. Na hierarchię patrzył jak na pasterzy, którzy muszą o trzodę walczyć, a nie paktować z wilkami podchodzącymi pod granice obejścia. Gniewała go zdrada tych wilków w owczych skórach i nigdy nie milczał na ten temat tej swoistej posoborowej gangreny. 

Był przy tym niezwykle „wyrachowany” i modlił  się do Pana Boga o pomoc ślepo wierząc w interwencję Bożą. Jego pośrednikiem był święty Maximilian Maria Kolbe. Kazimierz Świtoń posiadał pewną wiedzę na temat losów zwłok Świętego Maximiliana. Utrzymywał, że zwłoki Świętego nie uległy spaleniu i że informacje o tym są w rękach hierarchów. Mówią one, że po dwukrotnej próbie wyciągnięto je z pieca krematoryjnego, wywieziono w nieznanym kierunku i tam gdzieś pochowano. Kazimierz miał uzasadnione przypuszczenia, że szczegółowe i wiarygodne  informacje o miejscu pochowania ciała Świętego Maximiliana posiada „Biskup ordynariusz” - Tadeusz Rakoczy, który dokumenty na temat pochówku świętego Maximiliana otrzymał i prawdopodobnie zniszczył.  

Kazimierz Świtoń miał pewną świadomość tego, że sprawa miejsca pochowku Świętego ma zasadnicze znaczenie dla przyszłości Polski  w naszej walce przeciw żydom i że ta rozstrzygająca bitwa o Polskę, a może i o  Kościół  Święty  w całym świecie, toczy się właśnie tu w Oświęcimiu. Bo przecież wyrzucając Siostry karmelitanki z klasztoru na Żwirowisku dokonaliśmy aktu zaprzaństwa. Że zbrodnia ta obciąża nie tylko Jana Pawła II, ale nas wszystkich, którzy skwitowali sprawę bez skutecznego protestu. 

Świętej pamięci Kazimierz Świtoń wierzył w to, że Pan Bóg dokona interwencji i dokona ujawnienia miejsca ukrycia ciała Świętego Maximiliana, że będzie to dla nas i Znak i Opatrzność. 

Świętej pamięci Kazimierz Świtoń bolejąc na zdradą oświęcimską modlił się do Boga za wstawiennictwem Świętego Maximiliana, musiało to wywoływać jakieś poruszenie wśród demonów, bo diabeł przychodził do niego i ciskał Kazimierzem o ziemię lub zrzucał go z lóżka, ale ten również tu się zbytnio nie zrażał, ale narzekał jedynie na dodatkowe bóle w stawach. Nigdy jednak nie wykazywał  tego, aby mógł dać diabłu za wygraną. Ciągle planował  i przygotowywał się do następnej walki w taki jakiś sposób, jak np. harcerz pakuje swój plecak przed wyjściem na wędrówkę po bezdrożach, po której wróci z powrotem cały i zdrowy, zgodnie z planem. 

Tak było. Nagle Pan Bóg  zgodził się na to, aby ten bieg został przerwany, widocznie Kazimierz dobiegł do mety – ……cóż, ……..nasze szeregi zostały ponownie uszczuplone. 

Kazimierzu, my przejęci wagą chwili Twego odejścia patrzymy na  nasze sieroctwo z przejęciem, ale be trwogi. Łez po Tobie nie ronimy, bo Ty byś bardzo tego nie chciał.  

Kazimierzu, jako bojowiec Chrystusa stajesz teraz przed Panem Bogiem i zdajesz raport ze służby. Wierzymy, że będziesz usprawiedliwiał przed Panem naszą marność i będziesz prosił o łaskę dla nas. Proś zatem o zesłanie nam Ducha Bożego, proś o moc Krzyża, który ma nas umocnić i ochronić przed złem, bo my sami z siebie nic już nie możemy, a jeśli coś dobrego się stanie - to tylko z Boga.  

Proś zatem za nas i nie zapomnij o tych kosach, aby ten oręż był nam dany w nasze ręce do walki i to z rąk Boga samego. 

Nad trumną twoją meldujemy:  Walka trwa! 

  

In Christo 

  

(-)Krzysztof Cierpisz  


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________
PIELGRZYMKA TYCHY-MEDZIUGORJE
*WĘGRY, BOŚNIA I HERCEGOWINA, CZARNOGÓRA, CHORWACJA*

 "Zapraszamy na pielgrzymkę do Medziugorje, a także do sanktuariów
 na Węgrzech i Czarnogórze. W programie pielgrzymki jest również rejs
 i odpoczynek nad Adriatykiem. Pielgrzymom towarzyszyć będzie dwóch
 kapłanów, którzy otoczą duchową troską uczestników.
 Zapisy: tel. 603-660-313, e-mail:sdmrdj@gmail.com


 *_3-18.08.2015r._*
 Dzień 1 – 3.08.15

 ​
5.00 - zbiórka przy Parafii w Tychach, 5.15 Msza św., 6.00 wyjazd na
  Węgry, zwiedzanie rokokowego zamku Eszterhazych w *Fertöd - *jednego z
  największych zamków na Węgrzech, zwianego "węgierskim Wersalem".
  Następnieprzejazd do *Sopron* (rokokowa rzeźba Matki Bożej Bolesnej w
 kościele św. Ducha). Kolejno przejazd do *Köszeg,*gdzie nawiedzimy
  gotycki kościół św. Jakuba. Przejazd do hotelu na obiadokolację i nocleg.
  Dzień 2 – 4.08.15
  Po śniadaniu przejazd do *Andocs*. Msza św. w sanktuarium maryjnym w
  Andocs. Następnie przejazd do sanktuarium słynącego łaskami obrazu w
  *Mariagyüd* (OO. Franciszkanie). Przejazd do *Pecsu* - miasta trzech
  wyznań, zwiedzanie: ruiny meczetów, synagoga, Katedra romańska, bazylika
>>> z XI w. /starochrześcijańskie krypty, trójnawowa kaplica grobowa/.
 Zakwaterowanie w hotelu, obiadokolacja, nocleg.
Dzień 3 – 5.08.15
  Po śniadaniu Msza św. w katedrze romańskiej w Pecsu. Następnie wyjazd w
  kierunku Bośni i Hercegowiny. Po poludniu przyjazd do *Sarajewa*: spacer
  znaną z ostatniej wojny Aleją Snajperów, miejsce wybuchu I Wojny
  Światowej, dawna synagoga, katedra łacińska pw. Serca Jezusowego,
  Bezistan- kryty bazar islamski, Baščaršija- główny rynek miejski,
  koszary Marszałka Tity.
​​
Przejazd do hotelu na obiadokolację i nocleg.
  Dzień 4 – 6.08.15
  Śniadanie, przejazd do Czarnogóry, zakwaterowanie w hotelu. Krótki
  odpoczynek po podróży. Po południu zwiedzanie: *Kotor* (twierdza, Stare
  Miasto, katedra św. Trypuna, nadbrzeże), sanktuarium Gospa od Skrpjela w
  miejscowości *Perast* (Msza św.). Powrót do hotelu na kolację i nocleg.
Dzień 5 – 7.08.15
  Śniadanie, przejazd do *Budvy*: mury miejskie w Cytadelą oraz bramami:
  Morską i Lądową, katedra św. Jana (cudowny obraz Madonna in Punta),
  spacer po Starym Mieście, kościół św. Sawy, klasztor Moraca przejazd
  przez *Sveti Stefan*: postój panoramiczny nad słynnym kurortem. Bar
  (kościół św. Veneranda, kościół św. Katarzyny, wieża zegarowa, Msza
  św.), Ostrog (sanktuarium), kolacja, nocleg.
  Dzień 6 – 8.08.15
  Msza św., śniadanie, *rejs po Adriatyku**- tzw „Fish Picnic”-
  podziwianie pięknych widoków, możliwość kąpieli w morzu. W trakcie rejsu
  lunch (ryba z grilla, sałatki, wino)* oraz możliwość plażowania
  jednej z wysp. Po południu przejazd do Medziugorje, obiadokolacja, nocleg.
  Dzień 7 – 9.08.15
  Śniadanie. Całodniowy pobyt w *Medziugorje*, spotkania ze świadkami
  objawień. Kolacja, nocleg.
  Dzień 8 – 10.08.15
  Śniadanie. Wyjazd do Sanktuarium Maryjnego w *Szirokim Brijegu* /Msza
  św., zwiedzanie/, przejazd do *Tichaliny*- nawiedzenie kościoła św.
  proroka Eliasza z łaskami słynącą figurą Matki Bożej Królowej Pokoju.
  Powrót do Medziugorje. Kolacja, nocleg.
  Dzień 9 – 11.08.15
  Śniadanie. Całodniowy pobyt w Medziugorje, wizyta we Wspólnocie Oazy
  Pokoju oraz we wspólnocie narkomanów. Kolacja, nocleg.
  Dzień 10 – 12.08.15
  Śniadanie. Droga Krzyżowa na Kriżevac, Różaniec św. na Podbrdo. Kolacja,
  nocleg.
  Dzień 11 – 13.08.15
  Msza św., po śniadaniu przejazd *Mostaru* gdzie zobaczymy niepowtarzalną
  zabudowę starego miasta, wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO:
  niskie domy z czasów Imperium Ottomańskiego, stary most przerzucony nad
  turkusowymi wodami Neretwy. Przejazd w okolice Szegedu, obiadokolacja,
  nocleg.
  Dzień 12 – 14.08.15
  Śniadanie, zwiedzanie *Szegedu*: katedra, Msza św. w klasztorze MB
  Śnieżnej (cudowne miejsce objawień maryjnych), Narodowa Sala Pamięci,
  plac katedralny, gotycki kościół w Dolnym Mieście. Przejazd do hotelu na
  obiadokolację i nocleg.
  Dzień 13 – 15.08.15
  Śniadanie, przejazd do *Szekesfehervar**,***pierwszej historycznej
  stolica Węgier (m.in. katedra, starówka, kościoły oo. Karmelitów i oo.
  Cystersów, Msza św.). Przejazd do *Budapesztu*. Rejs statkiem zakolem
  Dunaju do *Szentendre* (stare miasto), do *Wyszehradu* (zamek obronny,
  wieża Salomona, pałac królewski, cytadela), obiadokolacja i nocleg w
  Budapeszcie.
  Dzień 14 – 16.08.15
  Po śniadaniu zwiedzanie *Budapesztu *- m.in. Wzgórze Zamkowe, starówka,
  kościół św. Macieja, Góra Gellerta, wyspa Małgorzaty, plac Kossutha,
  Parlament, katedra św. Stefana (gdzie przechowywana jest najważniejsza
  węgierska relikwia, mianowicie zmumifikowana dłoń św. Stefana,
  pierwszego króla Madziarów), Msza św.; ulica Vaci, kościół oo.
  Franciszkanów; obiadokolacja i nocleg w Budapeszcie.
  Dzień 15 – 17.08.15
  Śniadanie, wyjazd do *Mariabesnyö* (obraz MB z Xll w.), przejazd do
  *Bétapátfalva* /kościół klasztorny cystersów- słynne od 1855r. miejsce
  pielgrzymek, główny ołtarz z obrazem NMP/, wizyta w *Eger* /degustacja
  win, katedra, liceum, zamek/, Msza św. w pielgrzymkowym kościele NMP w
  *Egerszalók*, przejazd do *Mariapócs* - greckokatolickie sanktuarium
  maryjne (płacząca ikona MB), modlitwa w kościele Ojców Bazylianów.
  Powrót do Budapesztu na obiadokolację i nocleg.
  Dzień 16 – 18.08.15
  Śniadanie, przejazd do sanktuarium Matki Bożej Królowej Węgier /Magna
  Domina Hungarorum/ w *Marianosztra* k/ Nagybörzsony, Msza św. Wyjazd w
  drogę powrotną. Powrót do Polski późnym wieczorem.
  **
  *CENA: 2450zł / os. *(przy zapisie zaliczka w kwocie 500 PLN)
  __
  _Świadczenia:_
  - transport komfortowym autokarem,
  - zakwaterowanie: 15 noclegów w hotelach, pokoje 2- 3 os. z łazienkami,
  - wyżywienie 2x dziennie: 15 śniadań i 15 obiadokolacji,
  - obsługa pilota,
  - ubezpieczenie NNW, KL, CP (choroby przewlekłe), bagaż
  - pakiet pielgrzyma: chusta, identyfikator, śpiewnik
  - rezerwacja Mszy Św. każdego dnia
  Cena nie zawiera:
  - biletów wstępu, rejsów, lokalnych przewodników, degustacji wina, taksy
  klimatycznej, napoi do kolacji. Na te wszystkie wydatki należy
  przygotować kwotę ok. 140€.
  Przesyłam także program w pliku.
  Pozdrawiam serdecznie.
  Ks. Adam Wycisk
​ - ​
par. św. Jadwigi Śl., Tychy

  Serdeczne "Bóg zapłać"


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

https://mali-rycerze.pl/czytam,780

Dzisiaj, w pierwszy piętek miesiąca, 5.12.2014 w godzinach rannych (8:23) w Katowicach po długiej chorobie (w śpiączce) odszedł do Pana zasłużony dla Kościoła i Zakonu Franciszkańskiego, charyzmatyczny kapłan i zakonnik o. Sylwester Haśnik.

Pogrzeb we wtorek, 9.12.2014 w Katowicach - Panewniki o godz. 11:00.

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci na wieki, Niech odpoczywa w Pokoju wiecznym. Amen.

Wdzięczni za posługę rekolekcji i kierownictwa duchowego - Mali Rycerze Miłosiernego Serca Jezusowego.


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Z Objawienia Z.Grochowskiej


Pan ​
Jezus o modernizmie,o Komunii na stojąco i na rękę:

Ja,Jezus Chrystus,widzę wszystkie poczynania kardynałów i biskupów.Tak jak było zapowiedziane że Kościół będzie niszczony od wewnątrz.Tak zbuntowali się przeciw Bogu,za co zapłacą największą karę.Drogie dzieci,czyńcie tak,jak nauczał Kościół 1000-letni.Wróćcie do Tradycji.

Tylko kapłani namaszczonymi rękami mogli wziąć Moje Ciało.Dochodzi czas do mety zniewagi Przenajświętszego Sakramentu.Zostałem na tej świętej ziemi aby być z człowiekiem którego stworzył Bóg.Na nic Mądrość Boża,bo Lud ją odrzucił.

Z Objawień w Oławie

​Pan ​
Jezus: Ja,Jezus Chrystus,
​ ​
żądam,aby Moi słudzy podawali Moje Ciało,
​ ​
a nie osoby świeckie.Świecka osoba nie jest godna brać Moje Ciało do swoich rąk.Mogą brać słudzy namaszczeni,a tylko kapłan jest namaszczony.

Maryja:

Kiedy kapłani trzymają kielich w czasie odprawiania Mszy świętej,wtedy jest w nich Jezus Chrystus.Świecka osoba nie może mieć dojścia do kielicha,bo moi słudzy mają namaszczone ręce i głowy i wtenczas dopiero ten sługa może podawać ciało Pana Jezusa.

Między narodem wierzącym musi być jeden Pasterz i jedna Owczarnia.W Kościele mego Syna,Msza święta musi być sprawowana tak jak dotychczas.Słudzy mego Syna i moi powinni odprawiać Mszę świętą twarzą do Ołtarza i powinien być Stół Pański tak jak poprzednio.Ciało mego Syna ma być podawane klęczącym,a balaski powinne być nakryte białym płótnem,gdyż wiele kruszyn Ciała mojego Syna spada na ziemię.Ludzkość na ziemi powinna pokornie przyjmować Ciało mojego Syna.

Pan
Jezus: To szatan tak działa,aby Mnie usunąć z głównych Ołtarzy w kościołach.

Z Objawienia Centurii lata 80-te Polska

Maryja:


On (szatan)
jest i działa.On chce wedrzeć  się na łono świętego Kościoła Bożego – pragnie go omotać jak pająk swoją siecią.Jego znamię będzie takie:lekceważyć będzie i poniewierać Najświętszą Eucharystię

Do księży:Nie profanujcie niczym Ofiary mojego Syna.Nie zezwalajcie lekceważyć Chrystusa Pana pod postacią Najświętszego Sakramentu.Nie wprowadzajcie innowacji,powstrzymajcie się od nich,to są inspiracje złego ducha.One niosą ohydę,szpetotę czasu ostatecznego spustoszenia.Odstąpcie od tego.

Ja płaczę krwawymi łzami za brak uszanowania w Kościele dla mojego Syna w przenajświętszym Sakramencie.Dlaczego to usunięty Syn mój z centrum Ołtarza?Nie poniżajcie.Dajcie najgodniejsze miejsce dla Jezusa Chrystusa.Nie wracajcie do postępowania kapłanów ze świątyni jerozolimskiej.

Pan ​
Jezus: Ukleknij.Pragnę cię pobłogosławić.

Z Objawień w Naju 95r.

Maryja:

Liturgia i dyscyplina ogarnięte są zamętem.Liczni pasterze są zdezorientowani.Ida wraz z owieczkami które za nimi podążają drogą prowadzącą do piekła,a bramy piekielne szeroko się otwierają.

Ja,Matka Boża,nie mogę powstrzymać łez,w obliczu herezji,które wywołały wiele podziałów w Kościele świętym i prawdziwym.


Z książki Oredzia na czasy ostateczne które właśnie nadeszły.Za pośrednictwem Agnieszki.

​         ​
Pan
Jezus: Wiele łask dałem twojemu narodowi,wiele moja Matka prosi za wami,ale i wy opuściliście Mnie
 ​
i
bezcześcicie Mnie w swoich świątyniach.

O nadzwyczajnych szafarzach:

​Pan Jezus:​
Lepiej jest im odciąć ręce,niż spojrzeć Mi w oczy na Sądzie ostatecznym.

Za pośrednictwem Michaliny Zając o nadzwyczajnych szafarzach 97r.

Pan
Jezus: Jeżeli szafarz podaje Komunię Świętą,Ja nie jestem tam:oddalam się.Pamiętajcie,nie pozwólcie sobie podawać Komunii Świętej na stojąco i nie odważcie się brać do ręki.

Z książki Mistyczne Miasto Boże Marii z Agredy

Maryja:

Jeżeli nieuszanowanie wobec Najświętszego Sakramentu jest ciężkim grzechem dla wszystkich dzieci Kościoła,to na tym większą karę zasługują niegodni słudzy Ołtarza.Z nieuszanowania bowiem,z jakim obchodzili się z Najświętszym Sakramentem pochodzi lekceważenie Go przez innych katolików.Wielka będzie radość tych,którzy przyjmowali Najświętszy Sakrament z należytym nabożeństwem,a ich niebiańska chwała dorówna chwale niejednego męczennika.

 ------------------------

​Maria Simma w swojej książce "ZABIERZ NAS STĄD PANIE"​ opisywała rozmowy z duszami czyśćcowymi. Jej zmarła koleżanka siostra zakonna powiedziała, że ma popalone ręce do łokci i tak będzie do końca jej pobytu w czyśćcu, gdyż tylko raz pod nieobecność kapłana podawała Komunię św. ludziom.
Wszyscy świeccy bądźcie świadomi waszego cierpienia po śmierci. Osoba świecka powinna sama wiedzieć, że nie jest godna dotykać Ciała Pana Boga. To PYCHA im mówi, że oni powinni. Przekonasz się człowieku pyszny po śmierci co powinieneś. A księża za to, że polecają takie bezczeszczenie Pana Boga będą strasznie cierpieć. No, ale cóż - sami chcą
​ cierpieć na własne życzenie.​
​ ​
to niech cierpią. Jednak są kapłani, którzy nie podają świętych kielichów ludziom świeckim.
​ Nikt nie może wbrew swojemu sumieniu czynić czegoś, co jest​
​ przeciwko Panu Bogu​
​.​
​ Bójmy się Pana Boga a nie człowieka, grzesznego i pysznego człowieka.​



_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Niedziela, 7 grudnia 2014
 
                                                                                                                                                                                                               II NIEDZIELA ADWENTU
 
                                                                                                                                                                        

CZEKAM NA CIEBIE, JEZU MÓJ MAŁY

 Czekam na Ciebie, Jezu mój mały, Ciche błagania ku niebu ślę.

Twojego przyjścia czeka świat cały, Sercem gorącym przyzywa Cię.

Spójrz, tęskniony na tej ziemi, przybądź, Jezu, pociesz nas.

Szczerze kochać Cię będziemy, przyjdź, o Jezu, bo już czas.

 

 Usłysz, Maryjo, głos Twoich dzieci, Tyś naszą Matką na każdy dzień,

O, daj nam Słońce, które rozświeci, Grzechu i błędu straszliwy cień.

Spójrz, stęskniony na tej ziemi, daj nam Zbawcę, Dziecię Twe,

My dla Niego żyć pragniemy, Jemu damy serca swe.

 

 

https://www.youtube.com/watch?v=Cd-9caLMdS0

 

 

   

 

Mk 1, 1-8 Jan Chrzciciel przygotowuje drogę Panu

Słowa Ewangelii według świętego Marka

Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: 
«Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; 
on przygotuje drogę Twoją. 
Głos wołającego na pustyni: 
Przygotujcie drogę Panu, 
prostujcie ścieżki dla Niego». 
Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordanie, wyznając przy tym swe grzechy. 
Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym».

Oto słowo Pańskie.

Pocieszcie, pocieszcie mój lud!

Ksiądz profesor Waldemar Chrostowski
Czas Adwentu ma dwa zasadnicze odniesienia: oczekiwanie i obecność. Adwentowemu oczekiwaniu towarzyszy głęboka radość, bo jest ono przepełnione nadzieją wynikającą z pewności, że Bóg zawsze dotrzymuje swych obietnic. Historia Izraela była nacechowana wielowiekowym, intensywnym oczekiwaniem. Paradoksalnie, przybierało na sile wtedy, gdy w sytuacji kary na skutek odstępstw i grzechów lud Bożego wybrania wołał o miłosierdzie i obficie go doznawał. Głosząc, że czas kolejnej kary i oczekiwania na miłosierdzie dobiega końca, prorok Izajasz opiewa miłość Boga we wspaniałym hymnie, w którym pojawia się obraz pasterza: „Podobnie pasterz pasie swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie”. 

Chociaż mroki zła są przerażające, słychać w nich potężne wołanie: „Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę”. Chrześcijańskie oczekiwanie potrzebuje cierpliwej wytrwałości. Podczas gdy ludzie są niecierpliwi w stosunku do Boga, św. Piotr podkreśla, że Bóg jest cierpliwy w stosunku do nas. W świecie nie brakuje rozmaitych przejawów zła, ale to wcale nie znaczy, że Bóg jest bezsilny albo że sprawy tego świata Go nie obchodzą. Przeciwnie, hojnie udziela swoich łask i cierpliwie czeka. „Nie chce bowiem niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia”. Jego moc sprawi, że na końcu czasów nastanie nowe niebo i nowa ziemia, „w których będzie mieszkała sprawiedliwość”. Jak spełnione zostały wszystkie obietnice Boże, tak doczeka się spełnienia również ta, najważniejsza, od której zależy nasz wieczny los. 
Adwent to także obecność. Początek Ewangelii według św. Marka opowiada o Janie Chrzcicielu, poprzedniku Pana. Głosząc konieczność nawrócenia i udzielając chrztu oczyszczenia, wskazywał na Jezusa: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów”. My znamy Tego, który jest „mocniejszy”, opowiedzieliśmy się po Jego stronie i działa On w nas mocą Ducha Świętego. Jezus Chrystus, nowy Adam, który wyzwolił ludzkość z sideł grzechu pierworodnego, jest z nami i pośród nas. Podczas Rorat wołamy: „Rorate caeli desuper” (Spuście rosę, niebiosa), lecz zarazem wyznajemy, że Oczekiwany już przybył. Eucharystia jest sakramentem Jego obecności. Światło jaśnieje, a czas oczekiwania ma zupełnie inny charakter niż w biblijnym Izraelu, oczekujemy bowiem na pamiątkę narodzenia Syna Bożego. Papież Benedykt XVI zachęcał: „Powinniśmy być wdzięczni za to, że sam Bóg wszedł w świat jako nowe źródło dobra”. Chrześcijańskie przeżywanie Adwentu przynosi pociechę, że oczekujemy Tego, który nam się objawił i dzięki Niemu „wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże”.

 

 
                     

                                                                                                    

Jezu Chryste - modlitwa na adwent

Jezu Chryste,
który jesteś drogą, prawdą i życiem.
Wołam do Ciebie: Jezu, Synu Boga Najwyższego,
Ciebie anioł Gabriel zwiastował Maryi Dziewicy:
przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.

 

Jezu, Ty jesteś Świętym Boga,
Twoją obecnością rozradował się Jan Chrzciciel w łonie Elżbiety,
daj całemu światu radość zbawienia:
przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.

Jezu, Zbawicielu,
anioł objawił Twoje imię Józefowi,
mężowi sprawiedliwemu:
przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.N

Jezu, Światłości świata,
Ciebie oczekiwał Symeon i wszyscy sprawiedliwi:
przybądź i króluj na wieki nad swoim ludem.

Jezu, Wschodzie, który nigdy się nie kończysz,
Ciebie zapowiedział Zachariasz jako przychodzącego z wysoka,
przybądź i oświeć tych, którzy trwają w nieznajomości Ciebie.
Amen.




6 grudnia 
ŚW. MIKOŁAJA, BISKUPA
 

Mikołaj urodził się w Patras w Grecji ok. 270 r. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, uproszonym ich gorącymi modłami. Od młodości wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także uczuleniem na niedolę bliźnich. Po śmierci rodziców, swoim znacznym majątkiem, chętnie dzielił się z potrzebującymi. Tak np. ułatwił zamążpójście trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze. O tym wydarzeniu wspomina Dante w swoim eposie. Wybrany na biskupa miasta Miry (obecnie Demre) podbił sobie serca wiernych nie tylko gorliwością pasterską, ale także troskliwością o ich potrzeby materialne. Cuda, które czynił, przysparzały mu większej jeszcze chwały. Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców Miry na karę śmierci za jakieś wykroczenie, nieproporcjonalne do aż tak surowego wyroku, św. Mikołaj udał się osobiście do Konstantynopola, by uprosić dla swoich wiernych ułaskawienie.

Święty Mikołaj, biskup

Kiedy indziej miał swoją modlitwą uratować rybaków w czasie gwałtownej burzy od niechybnego utonięcia. Dlatego odbiera cześć również jako patron marynarzy i rybaków. W czasie zarazy, jaka nawiedziła także jego strony, usługiwał zarażonym z narażeniem własnego życia. Podanie głosi, że św. Mikołaj wskrzesił trzech ludzi, zamordowanych w złości przez hotelarza za to, że mu nie mogli wypłacić należności. Św. Grzegorz I Wielki w żywocie św. Mikołaja podaje, że w czasie prześladowania, jakie wybuchło za cesarza Dioklecjana i Maksymiana (pocz. wieku IV) Święty został uwięziony. Uwolnił go dopiero edykt mediolański w roku 313. Święty Mikołaj uczestniczył także w pierwszym soborze powszechnym w Nicei (325), na którym potępione zostały przez biskupów błędy Ariusza.

Po długich latach błogosławionych rządów Święty odszedł po nagrodę do Pana 6 grudnia (stało się to między rokiem 345 a 352). Ciało Świętego zostało pochowane ze czcią w Mirze, gdzie przetrwało do roku 1087. Dnia 9 maja tegoż roku zostało przewiezione do miasta włoskiego Bari. Dnia 29 września 1089 roku uroczyście poświęcił jego grobowiec w bazylice wystawionej ku jego czci papież bł. Urban II.
Najstarsze ślady kultu św. Mikołaja napotykamy w wieku VI, kiedy to cesarz Justynian wystawił Świętemu w Konstantynopolu jedną z najwspanialszych bazylik. Cesarz Bazyli Macedończyk (w. VII) w samym pałacu cesarskim wystawił kaplicę ku czci Świętego. Do Miry udawały się liczne pielgrzymki. W Rzymie św. Mikołaj miał dwie świątynie, wystawione już w wieku IX. Papież św. Mikołaj I Wielki (858-867) ufundował ku czci swojego patrona na Lateranie osobną kaplicę. Z czasem liczba kościołów Św. Mikołaja w Rzymie doszła do kilkunastu! W całym chrześcijańskim świecie św. Mikołaj miał tak wiele świątyń, że pewien pisarz średniowieczny pisze: "Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć wszystkich kościołów, wzniesionych ku jego czci". W XIII wieku pojawił się zwyczaj rozdawania w szkołach pod patronatem św. Mikołaja stypendiów i zapomóg. 
O popularności św. Mikołaja jeszcze dzisiaj świadczy piękny zwyczaj przebierania ludzi za św. Mikołaja i rozdawanie dzieciom prezentów. Odbywa się to w różnych formach: "Św. Mikołaj" przychodzi w przebraniu biskupa do domów, przyjeżdża na saniach. W sklepach przez cały już Adwent "Mikołaje" wręczają podarki dzieciom, kupione przez rodziców. Podobiznę Świętego opublikowano na znaczkach pocztowych w wielu krajach. Postać św. Mikołaja uwieczniło wielu malarzy i rzeźbiarzy. Wśród nich wypada wymienić Agnolo Gaddiego, Arnolda Dreyrsa, Jana da Crema, G. B. Tiepolo, Tycjana itd. Najstarszy wizerunek św. Mikołaja (z VI w.) można oglądać w jednym z kościołów Beyrutu.
W Polsce kult św. Mikołaja był kiedyś bardzo popularny. Jeszcze dzisiaj pod jego wezwaniem jest aż 327 kościołów w naszej Ojczyźnie. Po św. Janie Chrzcicielu, a przed św. Piotrem i Pawłem najpopularniejszy jest św. Mikołaj. Do najokazalszych należą kościoły w Gdańsku i w Elblągu. Ołtarzy posiada Święty znacznie więcej, a figur i obrazów ponad tysiąc. Święty odbierał kult jako patron panien, marynarzy, rybaków, dzieci, więźniów i piekarzy. Zaliczany był do 14 Orędowników. Zanim jego miejsce zajął św. Antoni Padewski, św. Mikołaj był wzywany we wszystkich naglących potrzebach.

 Postać Świętego, mimo braku wiadomości o jego życiu, jest jedną z najbardziej barwnych w hagiografii. Jest patronem Grecji, Rusi, Antwerpii, Berlina, Miry, Moskwy, Nowogrodu; bednarzy, cukierników, dzieci, flisaków, jeńców, kupców, marynarzy, młynarzy, notariuszy, panien, piekarzy, pielgrzymów, piwowarów, podróżnych, rybaków, sędziów, studentów, więźniów, żeglarzy.

Św. Mikołaj jako biskup łaciński

 

W ikonografii św. Mikołaj przedstawiany jest w stroju biskupa rytu łacińskiego lub greckiego.

Jego atrybutami są m. in.:

anioł, anioł z mitrą, chleb, troje dzieci lub młodzieńców w cebrzyku, trzy jabłka, trzy złote kule na księdze lub w dłoni (posag, jaki według legendy podarował biednym pannom), pastorał, księga, kotwica, sakiewka z pieniędzmi, trzy sakiewki, okręt, worek prezentów.

 

 

 

 


MODLITWY DO ŚW. Bp. MIKOŁAJA 
 
http://www.katedra.kalisz.pl/viewpage.php?page_id=36




Zostań Mikołajem - wystarczy 30 zł by je uszczęśliwić
​   ​
Drodzy,
  W imieniu Księdza Jury Błażejewskiego ze Zgromadzenia Zakonnego Małe Dzieło Boskiej Opatrzności- Orioniści, pełniącego funkcję proboszcza w Parafii Bożej Opatrzności we Lwowie, zwracamy się z prośbą do każdego z Was o włączenie się w akcję pn. &#x201E;Zostań Mikołajem na Ukrainie&#x201D;. Poniżej zamieszczamy list od ks. Jury.

  W ten trudny dla Ukrainy czas miasto Lwów stało się domem dla tysięcy uchodźców z zony konfliktu na Wschodniej Ukrainie. Również parafia pw. Bożej Opatrzności, prowadzona przez Księży Orionistów, ma na swoim terenie kilkadziesiąt rodzin z Doniecka i okolic. Będąc
​ ​
w stanie niewypowiedzianej przez najeźdźcę wojny, Ukraina została zmuszona do drastycznych cięć, między innymi, w sferze energetycznej. Dlatego, zgodnie z uchwałą rządową, w tym roku wszystkie szkoły będą zamknięte w okresie 5 grudnia - 12 stycznia, z racji oszczędności
  w ogrzewaniu (wciąż nie ma alternatywy dla rosyjskiego gazu).
  Ten stan rzeczy stawia przed rodzicami dość poważny problem zagospodarowania czasu dla swoich dzieci. Oratorium parafialne już organizowało niektóre inicjatywy, ale jednym z pomysłów jest 4-dniowy wyjazd w góry Karpaty do ośrodka prowadzonego przez Ukraińskie Caritas, w dniach 15-18 grudnia. Bardzo chcielibyśmy włączyć w ten wyjazd nie tylko te dzieci, których rodzice są w stanie pokryć koszty wyjazdu (a takich, szczerze przyznam, w obecnej sytuacji finansowej jest niewiele), ale przede
wszystkim myślimy o dzieciach z biednych rodzin
  i z rodzin uchodźców. Niestety, nasza mała parafia nie jest dziś w stanie sprostać temu zadaniu
  o własnych siłach. Potrzebujemy pomocnej dłoni i otwartego serca, żeby dać dzieciom, które już
  w tak młodym wieku straciły wszystko przez wojnę, szansę na godny odpoczynek i radosny uśmiech.
  Bylibyśmy bardzo wdzięczni za każdy gest pomocy i wsparcia. Bóg zapłać za Wasze otwarte serca!

​   ​
Całkowity koszt 4-dniowego pobytu w górach dla jednego dziecka wynosi 120 zł.
  Parafia we Lwowie chciałaby wysłać minimum 15-osobową grupę dzieci.
  Jak możesz pomóc? Zostań Mikołajem na Ukrainie poprzez przekazanie na konto Fundacji Księdza Orione Czyńmy Dobro darowizny w kwocie 30 zł.  W ten sposób dofinansujesz 1 dzień pobytu ukraińskiego dziecka w górach i sprawisz, że uśmiech zagości na jego ustach, a w sercu nadzieja. Poniżej podajemy numer rachunku, na który możesz przekazać darowiznę z dopiskiem: Dzieci z Ukrainy
  Fundacja Księdza Orione Czyńmy Dobro
  ul. Lindleya 12, 02-005 Warszawa
  Bank Pekao SA IV Oddział w Warszawie, ul. Grójecka 1/3
  Numer rachunku: 09 1240 1053 1111 0010 1452 8931
  Tytuł wpłaty: Dzieci z Ukrainy


_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

    DRODZY PAŃSTWO - PISZCIE I APELUJCIE PRZEDE WSZYSTKIM DO PAPIEŻA​ FRANCISZKA, KTÓRY JEŻDZI PO ŚWIECIE, ROZDAJE DOOKOŁA UŚMIECHY I KŁANIA SIĘ CZŁOWIEKOWI - ŻYDOWI ORAZ WŁADCY PRAWOSŁAWNEMU I PROSI ICH O BŁOGOSŁAWIEŃSTWO ZAMIAST UKLĘKNĄĆ PRZED PANEM BOGIEM - JEZUSEM CHRYSTUSEM I PROSIĆ WŁADCĘ WSZECHMOGĄCEGO O POMOC WYWYŻSZAJĄC GO PONAD WSZYSTKO CZYNIĄC KRÓLEM KAŻDEGO NARODU I CAŁEGO ŚWIATA. BEZ TAKIEGO ZAWIERZENIA I BEZ ODDANIA JEZUSOWI KRÓLOWI WŁADZY NA ŚWIECIE BĘDZIE JESZCZE GORZEJ.

Stop prześladowaniom chrześcijan w Iranie

(...) Tylko w pierwszym półroczu zamordowano oficjalnie (na mocy wyroku śmierci) w Iranie aż 411 osób.

Społeczność międzynarodowa musi zareagować na rażące naruszenia podstawowych praw oraz wolności religijnej.

Proszę o natychmiastową reakcję ze strony ONZ oraz Ligi Arabskiej. Z każdym dniem, wierni mniejszości religijnych w Iranie ponoszą konsekwencje fanatycznych i zbrodniczych decyzji irańskich przywódców.

Nadszedł czas, aby chrześcijanie, którzy są bezprawnie uwięzieni wyłącznie z powodu ich wiary, zostali uwolnieni i trafili do swoich rodzin.

Z poważaniem



Kliknij, aby podpisać petycję.

-------------------------------------

Szanowni Państwo,

po krótkiej przerwie piszę do Państwa z pilną prośbą o podpisanie się pod petycję skierowaną do ONZ oraz Ligi Arabskiej w związku z prześladowaniami chrześcijan w Iranie:

http://www.citizengo.org/pl/13982-stop-przesladowaniom-chrzescijan-w-iranie

Po objęciu prezydentury przez Hassan Rouhani wydawało się, że sytuacja chrześcijan może ulec dobrej zmianie. Niestety, rzeczywistość okazała się dramatyczna. Tylko przez pół roku wydano i wykonano wyroki śmierci na 411 osobach!

Państwo Islamskie rozwija się, a kolejni chrześcijanie są mordowani. Pewnie wielu z Państwa czytało o spaleniu żywcem chrześcijańskich małżonków, których rozwścieczona społeczność wrzuciła do pieca (podobno podczas porządków w domu małżonkowie wyrzucili stos papierów, a ktoś z sąsiadów uważał, że było w nim także kilka stron koranu). Niedawno islamiści opublikowali cennik niewolnic: dziewczynki do 9 roku życia kosztują ok. 580 zł, podczas gdy np. kobiety w wieku 20-30 lat - 290 zł. Dramat trwa. 

Dlatego tym bardziej musimy działać! Przekonaliśmy się, że nasze działanie, nasze "klikanie" ma sens! Chcemy zwrócić uwagę polityków i całych międzynarodowych organizacji na problemy prześladowań i ludobójstwa, którym ciągle społeczność międzynarodowa za mało przeciwdziała. 

Naszą petycję dotyczącą prześladowań zasłużony były polityk Luca Volontè, który bezpłatnie pomaga nam w CitizenGO, przekazał np. Elmarowi Broke - przewodniczącemy Komisji Spraw Zagranicznych w PE, Victorowi Orbanowi, Pedro Argamunt'owi - szefowi jednej z grup w Radzie Europy oraz pani Veronice Morgherini - wysokiemu przedstawicielowi UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa (na zdjęciu):

Luca Volontè o spotkaniach w PE: "Oboje pogratulowali nam naszej inicjatywy i już podczas pierwszego po spotkaniu wystąpienia w komisji p. Morgherini poruszyła sprawy prześladowań chrześcijan, o których pisaliśmy w petycji. Trzeba zauważyć, że nasza petycja spowodowała realne działanie, aby chronić chrześcijan i inne prześladowane wspólnoty religijne. Proszę Was, abyście dołożyli wszelkich starań w zebraniu jak największej liczby podpisów, bo to motywuje polityków do działania."

Drodzy Państwo, cieszę się, gdy politycy najwyższych szczebli zauważają nasze działanie, bo wówczas przekłada się ono na realną pomoc. Dlatego zmotywujmy się i podpiszmy pod akcją dotyczącą naszych sióstr i braci w Iranie:

http://www.citizengo.org/pl/13982-stop-przesladowaniom-chrzescijan-w-iranie

Serdecznie pozdrawiam wraz z całym Zespołem CitizenGO, życzę Państwu dobrego tygodnia,

Magdalena Korzekwa

Polish Campaigns Manager

_______________________________________________________________________________________
_______________________________________________________________________________________

Wywyższenie Chrystusa jako Króla
Jedyne skuteczne lekarstwo na chorobę
 
 
 
 
KAZIMIERZ JÓZEF WĘGRZYN "KSIĘGA NADZIEI"_00001
</
 
 
image