2013-07-Lipiec

2013-07-lipiec - lipiec 2013-

Jeszcze o Franciszkanach Niepokalanej i liturgii tradycyjne
-szukam--szukam--szukam-

Nie milkną komentarze po papieskim dekrecie na temat starej Mszy w Zgromadzeniu Franciszkanów Niepokalanej.

Zacznijmy od wypowiedzi, która próbuje wyjaśnić sytuację w Zgromadzeniu i wokół dekretu. Chodzi o słowa jakie rzecznik Franciszkanów Niepokalanej o. Alfonso Maria Bruno powiedział „La Stampie”.

- Czyniąc tak [przyjmując formę nadzwyczajną za swoją główna, a dla sióstr za jedyną, członkowie zgromadzenia] zostali wystawieni na "instrumentalizację" pewnych grup tradycjonalistycznych - wyjaśnił portalowi Vatican Insider rzecznik zakonu, o. Alfonso Maria Bruno - które to grupy próbowały działać jako mediatorzy w rozmowach (później zakończonych fiaskiem) między Stolicą Apostolską a FSSPX (piusacy/lefebvryści). Według o. Bruno, w sondażu przeprowadzonym podczas wizytacji przytłaczająca większość członków nie zgodziła się na wyłączną celebrację w starym rycie "przede wszystkim w duszpasterstwie parafialnym w Italii i na misjach".

Niestety wydaje się, że w sprawie Franciszkanów Niepokalanej doszło do pomieszania dwóch kwestii, czyli uwolnienia dostępu do Mszy świętej w starszej formie rytu rzymskiego i kwestii teologicznych dotyczących zarówno Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, jak i recepcji Soboru Watykańskiego II.

Z ankiety, o której mówi o. Bruno nie wynika, że bracia FN chcą zrezygnować ze starszej formy rytu, ale, że nie są zainteresowani rytualnym ekskluzywizmem i wyłącznym odprawianiem dawnego rytu. Zatem obostrzenia jakie nałożono na jego celebrację nie są logiczną konsekwencją wyników ankiety. Dekret mówi bowiem, że do odprawiania starego rytu konieczna jest zgoda władz kościelnych, która może nastąpić po przedłożeniu odpowiedniego wniosku. Na podstawie samego dekretu można wyobrazić sobie sytuację zupełnego zaniku dawnej liturgii w parafiach FN.

Dekret posługuje się jednak językiem ogólnym i nieostrym, z którego jednoznacznie nie wynika czy utrudnienia dotyczą także Mszy prywatnych. Ogólnikowość języka może jednak sugerować, że utrudnienia będą dotyczyć wszystkich celebracji tego typu. Wtedy faktycznie mielibyśmy do czynienia z zagrożenie prawa, jakie każdemu kapłanowi daje dokument Summorum Pontifitum z roku 2007. Nie można zakazać używania jakiemukolwiek kapłanowi obrządku łacińskiego jego własnego rytu.

Przyczyna może być jednak też inna – by utrudnić sprawę celebracji starej Mszy wykorzystano pojawiające się w Zgromadzeniu kontrowersje teologiczne – czyli przyjmowanie krytycznej wobec Soboru Watykańskiego II, myśli ks. Brunona Gherardiniego, a także kontakty niektórych braci z FSSPX. Czyli, o czym już wspomniałem, połączono dwie sprawy - Mszę i zbuntowane Bractw. Z całych sił tego pomieszania chciał uniknąć Benedykt XVI.

-szukam-
-szukam-
Muzułmanie ohydnie zbezcześcili ołtarz we włoskiej parafii i okradli kasę parafialną

Czterech młodych muzułmanów z Maroka zbezcześciło ołtarz niewielkiej parafii we włoskim mieście Libiola w Mantui (północne Włochy).

Gazzetta di Mantova doniosła, że muzułmanie ukradli pieniądze z domu parafialnego, podczas gdy lokalny ksiądz i dwie zakonnice byli nieobecni, bo udali się z dziećmi na całodzienną wycieczkę.

Muzułmanie po kradzieży wypróżnili się i oddali mocz na tymczasowy ołtarz, który służył parafii od czasu zeszłorocznego trzęsienia ziemi.

„Okazali pogardę dla naszej religii” – powiedział ks. Eugenio Ferrari. „A gdybym ja zrobił to samo w ich meczecie, obcięto by mi głowę, prawda?” – dodał.

PCh/catholicculture.org
-szukam-

-szukam-

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
  
Przesyłam informację na temat nowego filmu pt. "Wikary, ks.Karol Wojtyła w Niegowici ". Prace nad filmem o kapłaństwie ks. Karola Wojtyły trwają. Zakończony został pierwszy etap.
http://info.wiara.pl/doc/1638656.Wikary-Ksiadz-Karol-Wojtyla-w-Niegowici
 
Załączam też zwiastun filmu
  
Serd.pozdrawiam
Danuta
-szukam-

Bardzo piękne Filmy....Polecam, podzielcie się również z innymi.

Apokalipsa Świętego Jana              

-szukam-

Bezcenny Dar- piękny pouczający film

-szukam-

Doktor Moscati

-szukam-

Spotkanie z Jezusem

-szukam-

Święty o.Pio

-szukam-

Święty Augustyn - cz.1/5

-szukam-

Święty Augustyn - cz.2/5

-szukam-

Święty Augustyn - cz.3/5

-szukam-

Święty Augustyn - cz.4/5


-szukam-

Święty Augustyn - cz.5/5

-szukam-

Święty Jan Bosko

-szukam-

Święty Patryk

-szukam-

święty Filip Neri

-szukam-

Antoni Boży wojownik

-szukam-

Święty Paweł

-szukam-

Święty Franciszek z Asyżu

-szukam-

The Perfect Stranger

-szukam-

Święty Charbel

-szukam-
Kaplan Poni
żonych

-szukam-

-szukam-

Watykan zdecydował się cofnąć zezwolenie na codzienne sprawowanie przez braci zakonnych mszy św. w wybranym rycie, narzucając im mszę Novus Ordo.

 
Papież Franciszek zaaprobował dekret Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, zakazujący Franciszkanom Niepokalanej celebrowania Mszy Świętej w rycie trydenckim. Dekret z 11 lipca 2013 r. wprowadza powszechny zakaz celebrowania tego typu mszy od 11 sierpnia. Decyzja jest sprzeczna z dokumentami wydanymi przez Benedykta XVI.

 Portal Rorate Caeli zwraca uwagę na próby bagatelizowania dekretu - który choć na razie dotyczy jednego zgromadzenia – wkrótce może mieć daleko idące konsekwencje dla całego Kościoła. Wielu tradycjonalistów uważa, że decyzja papieża to zapowiedź narzucenia wszystkim kapłanom Novus Ordo.

 Watykanista Sandro Magister w najnowszym artykule zatytułowanym „Po raz pierwszy Franciszek przeczy Benedyktowi” pisze właśnie o najnowszym dekrecie papieskim. Zauważa, że w Kościele od samego początku pontyfikatu Franciszka istniała grupa, która oczekiwała, iż podejmie on ważne decyzje dotyczące rezygnacji z mszy w starym rycie.

 Byli tacy, którzy przewidywali, iż papież Franciszek zdystansuje się od stanowiska swego poprzednika Benedykta XVI, który 7 lipca 2007 r. wydał przełomowy dokument o nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Byli też tacy którzy przewidywali, iż papież Bergoglio – nawet wbrew decyzji Benedykta XVI – odwoła możliwość odprawiania mszy w obrządku sprzed Vaticanum II.

-szukam-

Franciszek podtrzymał decyzję zakazującą franciszkanom Niepokalanej codziennego odprawiania mszy w rycie trydenckim

Franciszkanie Niepokalanej muszą porzucić starszą formę rytu rzymskiego.

Informację tę podaje znany watykanista Sandro Magister. Papież Franciszek zaaprobował decyzję Kongregacji ds. Zakonów praktycznie zakazującą Franciszkanom Niepokalanej codziennego odprawiania starszej i nadzwyczajnej formy rytu rzymskiego. Decyzja ta jest sprzeczna z prawem wyrażonym przez papieża Benedykta XVI w dokumentach "Summorum Pontyficum" oraz "Universae Ecclesiae", w których dopuszczono możliwość szerokiego dostępu do dawnej liturgii.

Prawdopodobnie od dekretu nie ma odwołania jeśli ma on asygnatę papieską - w innej sytuacji byłoby możliwe złożenie jej w Trybunale Sygnatury Apostolskiej kierowanej przez sprzyjającego dawnej liturgii kardynała Burke'a.

-szukam-
-szukam-
-szukam-
-szukam-

Nie wiem czemu wszyscy milczą w Polsce na temat skandalicznych uwag Papieża Franciszka w samolocie o gejach, którzy według niego szukają Chrystusa!!!! Otwiera on drzwi na oficjalne przyjęcie gejów do kapłaństwa… Wszystkie stacje radiowe i telewizyjne na świecie to komentują BBC, CNN, FOX etc… a w POLSCE TOTALNA CISZA!!! Kościół zaczyna się chwiać oraz coraz bardziej okazuje się, że orędzia Marii Bożego Miłosierdzia są PRAWDZIWE!!! Poczekajcie tylko dalej – jak kościól zacznie się dzielić… A zobaczcie to video – CZY TO NIE SKANDAL być papieżem i tak bez szacunku zachować się przed Tabernakulum Chrystusa Pana??? Nawet nie UKLĘKNĄŁ !!!

A potem…zobaczcie sami… to skandal…. Żaden papież tak się nie zachowywał…http://www.youtube.com/watch?v=_zaxwd1xFzw

11 hours ago – Uploaded by romereports
Pope Francis returns to Rome after WYD 2013! … Sign in to YouTube … Pope Francis talks to press …
Pope Francis returns to Rome after WYD 2013!  
http://en.romereports.com/ 


-szukam-

Antybakteryjne mydła przyczyną problemów hormonalnych u ludzi | tylkomedycyna.pl - Informacje ze świata medycyny

-szukam-
-szukam-
-szukam-

DIETA ALLELUJA

Dieta Alleluja działa terapeutycznie, wykorzystując naturalne siły organizmu. Stosowana dokładnie wg zaleceń, uruchamia tzw. odżywianie endogenne, co wpływa na oczyszczanie komórek z toksyn, a także aktywizację systemu immunologicznego.

Skąd taka nazwa diety? Słowo "Alleluja" tłumaczone z języka hebrajskiego znaczy - 'wychwalajcie Jahwe'. Dieta Alleluja nawiązuje do biblijnych zaleceń żywieniowych, jakie Stworzyciel przekazał na samym początku ludziom (Księga Rodzaju 1,29). Choć minęły od tego czasu tysiące lat, dieta biblijna nadal nawołuje do wychwalania Boga.

Ta dieta po prostu czyni cuda... Pacjenci stosujący Dietę Alleluja w rok pokonują najgorsze choroby cywilizacyjne, w tym raka, cukrzycę czy choroby układu krążenia. Jak tłumaczy dr Maciej Doruchowski, "na Diecie Alleluja następuje zdecydowana poprawa stanu zdrowia, jakiej nie udaje się uzyskać przy pomocy żadnych farmaceutyków".

-szukam-
-szukam-
-SZUKAM-
-SZUKAM-

W Izraelu nanoszą już kody kreskowe na czoła

W armii izraelskiej już znakuje się żołnierzy kodami kreskowymi podczas fotografowania. List do Redakcji www.3rm.info.

Drodzy ojcowie, bracia i siostry!

Niejednokrotnie już publikowaliśmy materiały dotyczące kwestii znakowania ludzi na znamieniem-”kodami kreskowymi”. Niektórzy specjaliści i eksperci uważają, że nanoszenie kodów kreskowych (znamienia, pieczęci) na czoło człowieka będzie odbywało się podczas wykonywania fotografii potrzebnych do nowych biometrycznych dokumentów elektronicznych (paszporty, dowody tożsamości w formie plastikowej karty). Na adres Redakcji naszego portalu przysłano list z Izraela w którym jego autor prosi o pomoc ekspertów i specjalistów. Prosimy tych, którzy są w stanie uspokoić nasze zdumienie, wątpliwości i obawy powstałe podczas przeglądania nadesłanych fotografii procesu fotografowania w armii izraelskiej. Przecież, co do tego nie ma wątpliwości, takie technologie są powszechne w całym świecie i będą wprowadzane i stosowane we wszystkich krajach. Wydaje się, że nasze najgorsze obawy są uzasadnione.

-SZUKAM-
-szukam-
-SZUKAM-
HOMOSEKSUALIZM - ŚW  KATARZYNA ZE SIENY

Jeszcze raz przytaczam dla pełnej jasności, co o grzechu homoseksualizmu wśród osób duchownych mówił Bóg Ojciec w “Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki” św. Katarzynie ze Sieny:

Z rozdz. “Mistyczne Ciało Świętego Kościołą”, CXXIV – Jak tymi kapłanami rządzi grzech przeciwny naturze; i o pięknym widzeniu, które w związku z tym przedmiotem miała dusza>. “Oznajmiam ci, najdroższa córko, że żądam od was i od kapłanów Moich, w przyjmowaniu tego Sakramentu Eucharystii, tak wielkiej czystości, do jakiej człowiek jest zdolny w tym życiu. Co do was winniście czynić wszelkie wysiłki, aby zdobywać ją bez przerwy. Winniście myśleć, że gdyby natura anielska mogła stać się jeszcze czystsza, sami aniołowie musieliby się oczyścić do tego misterium. Lecz nie jest to możliwe: aniołowie nie potrzebują się oczyszczać, gdyż jad grzechu nie może ich dotknąć. Chcę tylko, abyś przez to wiedziała, jakiej czystości żądam od was i od nich, a zwłaszcza od nich, w tym Sakramencie. Lecz oni czynią przeciwnie. Zbrukani przystępują do tego misterium i to nie tylko z powodu nieczystości, do której jesteście skłonni przez ułomność waszej natury (choć rozum, gdy wolna wola chce tego, może opanować ten bunt), jednak ci nieszczęśni nie tylko nie powściągają tej skłonności, lecz czynią jeszcze gorzej, popełniając p r z e k l ę t y  g r z e ch  p r z e- c i w   n a t u r z e. Są jak ślepcy i szaleńcy! Światło ich intelektu gaśnie i nie widzą już zgnilizny i nędzy, w której są pogrążeni. G r z e c h t e n jest tak obrzydliwy dla Mnie, który jestem najwyższą i wieczną czystością, że przez ten jeden grzech zniszczyłem pięć miast z wyroku Mej boskiej sprawiedliwości (por. Mdr 10,6; Rdz 19,24-25; Iz 13,19; Rz 9,29), która nie mogła go ścierpieć. Tak wstrętny był Mi t e n   g r z e c h. I nie tylko Mnie, lecz i samym diabłom (których ci nieszczęśni obrali sobie za swych panów). Nie aby czuli odrazę do złego: nie lubią oni dobra, lecz z powodu swej natury, która była naturą anielską, odpycha ich widok tego potwornego grzechu, popełnianego obecnie. Wprawdzie rzucają oni zatrutą strzałę pożądliwości, lecz, g d y  d o c h o d z i     do samego grzechu, uciekają z powodu, który ci podałem.
Przed morem (w 1374r.), jeśli pamiętasz, ukazałem ci, jak bardzo jest Mi wstrętny t e n g r z e c h  i do jakiego stopnia świat jest nim zarażony. Wzniósłszy cię wtedy ponad ciebie, przez święte pragnienie i wzlot twego ducha, przesunąłem przed twymi oczami cały świat z wszystkimi narodami, które go tworzą, i mogłaś widzieć ten           o b r z y d l i w y  g r z e c h i diabłów, którzy uciekają na ten widok, jako ci rzekłem. Jak wiesz, tak wielka była twoja boleść i tak nieznośna zaraza, którą odczuwałaś w duchu, iż zdawało ci się, że konasz. Nie widziałaś miejsca, gdzie byś mogła się schronić z innymi sługami mymi, ażeby uniknąć tego trądu. Mali i wielcy, młodzi i starzy, zakonnicy i klerycy, przełożeni i poddani, panowie i słudzy, wszyscy byli zakażeni t ą  z a r a z ą. Dałem ci ogólny obraz świata, nie ukazując ci poszczególnych wyjątków, których zaraza nie dotknęła. Bo wśród złych zachowałem kilku Moich, dla których sprawiedliwości powściągam Moją sprawiedliwość (por. Rdz 18,23-32), nie każąc kamieniom kamienować winnych ani ziemi pochłonąć ich, ani zwierzętom pożreć ich, ani diabłom porwać ich dusze i ciała. Znajduję nawet drogi i sposoby, aby uczynić im miłosierdzie, doprowadzając ich do odmiany życia i używam Mych sług, którzy ustrzegli się od trądu i są zdrowi, aby modlili się za nich. Tym ustrzeżonym ukazuję niekiedy te obrzydliwe grzechy, aby żarliwiej pragnęli zbawienia grzeszników i wzywali Mnie z większym współczuciem, z żywszą boleścią z powodu błędów bliźniego i wyrządzonej Mi obrazy i modlili się za nich. Uczyniłem tak i z tobą, jak wiesz o tym. Jeśli pamiętasz, wówczas, kiedy dałem ci poczuć lekkie tchnienie tej zarazy, doznałaś takich mdłości, że nie mogłaś dłużej wytrzymać. „O Ojcze wieczny, rzekłaś, zlituj się nade mną i nad twoimi stworzeniami. Wyrwij duszę mą z ciała, bo zdaje mi się, że nie zniosę tego dłużej. Albo ześlij mi pociechę i wskaż mi miejsce, gdziebyśmy, ja i inni słudzy twoi, mogli się schronić, aby t r ą d  t e n nie mógł nas dotknąć, ani odebrać czystości duszom i ciałom naszym”. … Jakże dusza twoja nie mogła zatracić pamięć tej zgnilizny, a oko intelektu tonęło w ciemnościach. Lecz opatrzność Moja przyszła ci z pomocą. Gdyś przyjmowała Ciało i Krew Syna Mojego, całego Boga i całego człowieka, w świętym Sakramencie ołtarza, na znak prawdy słów Moich, odór zgnilizny wyparła woń, którą wchłonęłaś z tym Sakramentem i ciemności rozproszyło światło, które zeń spłynęło. Przez osobliwą łaskę dobroci Mojej, zachowałaś w ustach, w sposób wyraźny i cielesny, woń i smak tej Krwi przez kilka dni. Widzisz więc, najdroższa córko, jak wstrętny jest Mi  t e n  g r z e c h  we wszelkim stworzeniu. Pomyśl, o ile bardziej odraża Mnie on w tych, których wezwałem do życia w powściągliwości. Wśród tych powściągliwych są tacy, których oderwałem od świata przez życie zakonne, innych przez włączenie ich w Ciało mistyczne świętego Kościoła, a wśród nich są Moi kapłani. Nie masz pojęcia, do jakiego stopnia brzydzę się tym grzechem w nich. Obraża Mnie on daleko bardziej, niż u ludzi świata oraz tych, którzy z innych względów ślubowali powściągliwość. Bo postawiłem ich, jak lampy na świeczniku (por. Mt 5,15-16), aby rozdawali Mnie, prawdziwe Słońce, w świetle swej cnoty, przez przykład uczciwego i świętego życia; a oni rozdają Mnie w ciemnościach. Są tak pogrążeni w ciemnościach, że nie rozumieją Pisma Świętego. Pismo jest pełne światła, gdyż wybrani moi otrzymali to Pismo ode Mnie, Światła Wiecznego, przez nadprzyrodzone oświecenie ich ducha. Lecz oni nie rozumieją go. Nadęci pychą, skażeni rozpustą, widzą i rozumieją tylko korę, literę, nie znajdując w niej smaku. Ich smak, smak duszy, nie jest zdrowy, jest zepsuty przez miłość własną i pychę; żołądek pełen jest nieczystości, pożądliwości i skąpstwa. Wszystkie chucie łakną zadowolenia w wyuzdanych uciechach. Bez wstydu, jawnie, popełniają grzechy…

-szukam-
-SZUKAM-

-SZUKAM-

-szukam-
-SZUKAM-

O ROZPAMIĘTYWANIU ŚMIERCI

 1. Bardzo szybko będzie tu po tobie, popatrz więc trochę inaczej na swoje istnienie. Człowiek dzisiaj jest jutro już go nie widać. A kiedy zniknie sprzed oczu, szybko zejdzie z pamięci. O, ta tępota i zakamieniałość ludzkiego serca, które myśli tylko o teraźniejszości, a nie potrafi przewidywać tego, co nadejdzie. W każdej chwili, w każdym kroku i w myśli wyobrażaj sobie, że już dziś umrzesz. Gdybyś miał czyste sumienie, nie bałbyś się tak bardzo śmierci. Lepiej unikać grzechu niż uciekać od śmierci. Dziś jeszcze nie jesteś gotowy, a co będzie jutro? Jutro niepewne, skąd wiesz, czy będziesz miał jakieś jutro?

2. Cóż nam po długim życiu, skoro tak mało się doskonalimy? Długie życie nie zawsze ulepsza człowieka, a często tylko zwiększa rozmiar winy. Gdybyśmy choć jeden dzień dobrze przeżyli na świecie! Niektórzy liczą sobie lata od nawrócenia, ale jakże często lichy jest plon tego czasu. Strasznie jest umierać, ale może jeszcze niebezpieczniej długo żyć. Szczęśliwy, kto zawsze ma przed oczyma godzinę swojej śmierci i codziennie przygotowuje się do skonu. Może widziałeś kiedy, jak umiera człowiek. Pamiętaj, że i ty odejdziesz w tę samą drogę.

3. Gdy nadejdzie ranek, pomyśl, że nie doczekasz wieczora. Wieczorem nie obiecuj sobie tak śmiało poranka. Zawsze więc bądź gotowy i żyj tak, aby śmierć nigdy nie zastała cię nie przygotowanym. Tylu ludzi umiera nagle i niespodziewanie. Bo o godzinie, której się nikt nie spodziewa, przyjdzie Syn Człowieczy. A kiedy nadejdzie już ta ostatnia godzina, zaczniesz zupełnie inaczej patrzeć na całe swoje minione życie i będziesz żałował, żeś był tak niedbały i tak słaby.

4. Jakże szczęśliwy i mądry jest ten, kto już teraz stara się być takim, jakim chciałby być w obliczu śmierci! Nadzieję szczęśliwej śmierci może dać tylko zupełne odrzucenie światowości, żarliwe pragnienie dobra, umiłowanie dyscypliny, trud pokuty, gorliwe posłuszeństwo, zapomnienie o sobie i znoszenie trudności dla miłości Chrystusa. Wiele możesz zrobić, póki jesteś zdrowy, ale w chorobie nie wiem, co potrafisz. Mało jest takich, którzy stają się lepsi dzięki chorobie, tak jak i ci, co wiele podróżują, niekoniecznie stają się święci.

5. Nie licz na przyjaciół i bliskich i nie odkładaj spraw zbawienia na nieokreśloną przyszłość, bo szybciej, niż sądzisz, ludzie zapomną o tobie. Lepiej zawczasu przewidywać i póki czas dobrze czynić, niż zdawać się na cudza pomoc. Jeśli ty sam nie troszczysz się teraz o siebie, któż potem zatroszczy się o ciebie? Teraz jest czas drogocenny. Teraz są dni zbawienia, teraz właśnie pora. Ale niestety nie korzystasz z tej pory tak, jak byś mógł, aby zasłużyć na życie wieczne. Przyjdzie czas, że zapragniesz mieć choć jeden dzień, choć jedna godzinę na oprawę, a nie wiem, czy otrzymasz.

6. Spójrz, mój drogi, od jakiego niebezpieczeństwa mógłbyś się uwolnić, jakiego pozbyć się strachu, gdybyś zawsze żył w bojaźni i pamiętał o śmierci. Staraj się żyć tak, abyś w godzinie śmierci mógł się raczej cieszyć niż lękać. Ucz się teraz umierać dla świata, abyś już zaczął żyć z Chrystusem. Ucz się wszystko od siebie odsuwać, abyś już wolny mógł podążać do Chrystusa. Oczyść się przez pokutę, abyś mógł już teraz żyć w niezachwianej ufności.

7. Ach, ty głupcze! Dlaczego myślisz , że będziesz żył długo, gdy żaden dzień twój nie jest pewny? Jak wielu ludzi zwiodła ta pewność, a nagła śmierć znienacka wyrwała ich z życia! Ileż to razy słyszałeś, że ten zginął od miecza, tamten utonął, ów runął z góry i złamał kark, tego przy stole, tamtego przy zabawie dosięgnął koniec! Jeden zginął w ogniu, drugi od żelaza, trzeci od zarazy, czwarty z rąk zabójców; i tak śmierć jest kresem każdego, a życie ludzkie przemija jak cień.

8. Któż będzie o tobie pamiętał po twojej śmierci? I któż się za ciebie pomodli? Rób, rób teraz, najmilszy, co możesz zrobić, bo nie wiesz, kiedy umrzesz, i nie wiesz, co cię czeka po śmierci! Póki masz jeszcze czas, gromadź skarby nieśmiertelne. Nie myśl o niczym prócz zbawienia, troszcz się tylko o to, co Boże. Zdobywaj sobie już teraz przyjaciół wielbiąc świętych Pańskich i naśladując ich życie, aby, kiedy opuścisz świat, oni przyjęli cię do przybytków wieczności.

9. Uważaj się za przechodnia i gościa na ziemi, którego ziemskie sprawy nie powinny wiele obchodzić. Zachowaj serce wolne i uniesione ku Bogu, bo tutaj nie masz dla siebie trwałej ojczyzny. Tam kieruj prośby i westchnienia, i codzienne łzy, aby po śmierci duch twój mógł przejść szczęśliwie wprost do Pana. Amen.

Anna, Świadkowie Bożego Miłosierdzia", z cz 2.

I. z rozdz. V "Świadectwa dane w opowiedzi na pytania przyjaciół i znajomych", str. 124

27 I 1980 r. Mówi Matka o ojcu Stasi, znajomej studentki, głęboko wierzącej (wstąpiła później do zgromadzenia klauzurowego). Ojciec Stasi, sam też głęboko wierzący, praktykujący, zginął w samochodowym wypadku ulicznym.

— Ojciec Ludwik pragnie ci przekazać: powiedz Stasi, żeby nie niepokoiła się o swojego ojca. Ojciec Stasi pragnie, by Stasia zaopiekowała się matką i nie niepokoiła się o niego. Gdyby nie zginął teraz, czekałaby go długa i bolesna choroba, której Bóg pragnął mu oszczędzić. Jest szczęśliwy, bo wie, że jest kochany, że czeka go szczęście, do którego się przygotowuje. Ma możność pomagania rodzinie i będzie to robił.

Nie jest daleko. Na cmentarzu pozostaje ciało, a on sam jest z nimi, w domu, i martwi go ich ból. Chciałby jakoś ulżyć im i dlatego prosi, by raczej dziękowali Bogu za to, że był przy nim z pomocą i współczuciem w tym trudnym momencie. Dlatego też nie czuł lęku, a radość ze spotkania się z Chrystusem, który w swojej Osobie przewyższa wszystko, co mógł sobie wyobrazić. Jest dumny z córki, ponieważ Pan powiedział mu, że ona przez swoją wierną służbę zobowiązała Pana do specjalnej troski o niego i przyspiesza jego przejście do domu Boga, gdzie będzie ich oczekiwał.

On jest przy Stasi obecny, pragnie ją pocieszyć, bo jest szczęśliwy świadomością, że żyje, że nic mu nie grozi, dookoła ma miłość i pomoc bliskich i przyjaciół, a świat, w którym się odnajduje, przerasta wszelkie wyobrażenia. On się go uczy, poznaje swój stosunek do Boga i miłość Boga do niego i do nas wszystkich.

II. z rozdz. VII "Pan sam mówi o swoich dzieciach - ludziach", str. 267-269

Proście wraz z Maryją

22 VII 1991 r. Mój bliski znajomy był przygnębiony po śmierci swojego zięcia, który zginał,
kiedy popisywał się przed kolegami brawurowa jazda swoim samochodem, a wszyscy przedtem pili
alkohol. Zwracamy się do Pana. - Proszę Cię, Panie, powiedz o Twoim Miłosierdziu w stosun ku do niego. Proszę też o „słowo" o tym, co jest nam konieczne, zwłaszcza kiedy giniemy nagle, nie przygotowani na śmierć. Wiem, że nigdy człowiek nie spotka się z większym miłosierdziem, niż kiedy staje przed Tobą.
- Cieszę się, że zrozumiałaś to, córeczko. Nawet w nagłej, niespodziewanej śmierci objawiam swoje Miłosierdzie. Jeżeli wybieram ją, to często po to, aby była usprawiedliwieniem dla tych z Moich dzieci, po których nie spodziewam się, że kiedykolwiek zechcą przygotować się na spotkanie ze Mną, natomiast dłuższe życie powiększy ciężar ich win. ( Tak się okazało po jego śmierci. Zamierzał porzucić żony i dzieci i nowym samochodem wyjechać za granicę z inna kobiet).
Jest to też ostrzeżenie dla ich otoczenia - wezwanie do zastanowienia się nad stanem własnej duszy i zachęta do szybszego oczyszczenia się z win (Łk 13,1-5 -zawalenie się wieży w Siloe); mówię oczywiście o tych, którzy wiedzą, że mogą oczyścić się w sakramencie pokuty. Lecz i inni mog  zastanowić się nad zmianą swego sposobu życia, naprawieniem krzywd przez siebie bliźnim wyrządzonych, porzuceniem nałogów lub złych nawyków, okaza niem bliźnim swoim - szczególnie tym, za których ponoszą odpowiedzialność - większej troski, uwagi, czasu, a zwłaszcza miłości. Patrząc na nagłą śmierć, zaskakującą innego człowieka, nie sposób nie zastanowić się: „A ja, czy jestem gotów? Czy rzeczywiście najważniejsze są dla mnie te sprawy, które mnie pochłaniają? Jaką pamięć pozostawię po  sobie? Czy ludzie będą mi wdzięczni, życzliwi, czy też obojętni, ponieważ i ja byłem względem nich obojętny lub może nawet niemiłosierny? Czy zasłużyłem sobie na ich orędownictwo...?" Dla człowieka zmarłego w niedojrzałości duchowej straszny jest sąd jego bliźnich o nim, bo słyszy myśli ich i  rozumie, lecz wytłumaczyć się nie może. Jeśli jednakże człowiek ginie nagle, opinia ludzka łagodnieje: jest w niej więcej współczucia, a także woli wybaczenia jego win. Ludzie gotowi są zapomnieć jego przewinienia i modlą się o pomoc dla niego. I to też zmarły słyszy i za każdą modlitwę, dobrą myśl lub słowo jest ogromnie wdzięczny. Pamiętaj o tym, że każdy z was od momentu śmierci żyje w świecie duchowym - w świecie mojej prawdy. Odpadają odeń wszelkie mity, złudzenia, zakłamanie i fałsz - jeśli w nich żył. Obecność Boża jest żywą miłością i wobec niej człowiek, zrozumiawszy że jest kochany bezwarunkowo i na zawsze - a to poznaje natychmiast - nie chce kłamać, oszukiwać i udawać. Wie, że jest kochany taki, jakim był i jest. Wie też, że Chrystus Pan jest jego orędownikiem i obrońcą wobec sprawiedliwości Bożej. Człowiek poznaje prawdę o Bogu: Stwórcy, Ojcu i Zbawicielu swoim, i poznaje swoją odpowiedź na wszystko, co otrzymał: jest nią jego życie, jego czyny, słowa i miłość lub jej brak - niekoniecznie brak miłości do Mnie samego, bo mógł Mnie nie znać lub wychowany został w nienawiści do Mnie, lecz do bliźnich swoich. Dlatego taki nacisk kładę na słowo z Sądu Ostateczneg  (Mt 25, 34 - 40), bo wypełnianie miłosierdzia usprawiedliwiać  was może w oczach  Moich. Ostatnią zaś szansą ocalenia waszego może stać się wasza nagła śmierć. Wtedy gotów jestem wysłuchać waszego sądu o sobie: „Ojcze, nie jestem godzien, abyś przyjął mnie do domu Twego, ale wejrzyj na swoje nieskończone miłosierdzie i przebacz mi winy przeciw Tobie i braciom moim". Kto odwołuje się do Miłosierdzia, odrzucony nie będzie. Natomiast sąd człowieka nad sobą samym może być straszli wym bólem i trwać długo, aczkolwiek poza czasem. Dlatego zachęcam was do miłosierdzia względem winowajców swoich, a szerzej - względem wszystkich braci swoich, którzy umierają lub właśnie zmarli, zwłaszcza zaś tych, którzy zginęli śmiercią nagłą. Proście za nich odwołując się do mego miłosierdzia. Proście wraz z Maryją, Matką waszą, poprzez Jej przeczyste Serce. Dołączajcie zaś wasze czyny miłosierdzia zadośćczyniąc w ten sposób brakom w życiu zmarłego. Jeśli był skąpy, bądźcie hojni w swoim i jego imieniu; jeśli nienawidził i gardził ludźmi, kochajcie ich; jeżeli mściwy był i okrutny, bądźcież wy kochający i litościwi; gdy był chciwy, bądźcie bezinteresowni i wielkoduszni. Tak naprawiając winy zmarłego, wznosicie jego i siebie ku bramom niebieskim. Wszak wiecie, że zmarły nic już dla siebie zrobić nie zdoła. Lecz wam dany jest jeszcze czas. Możecie wybawiać z czyśćca braci swoich. A dla miłosiernych i Ja miłosiernym będę.



-szukam-
-SZUKAM-
-SZUKAM-
-szukam-
-szukam-
 
Księga Rodzaju 18,20-32.
Bóg rzekł do Abrahama: «Skarga na Sodomę i Gomorę głośno się rozlega, bo występki ich mieszkańców są bardzo ciężkie. Chcę więc iść i zobaczyć, czy postępują tak, jak głosi oskarżenie, które do Mnie doszło, czy nie; dowiem się». Wtedy to dwaj mężowie odeszli w stronę Sodomy, a Abraham stał dalej przed Panem.Zbliżywszy się do Niego, Abraham rzekł: «Czy zamierzasz wygubić sprawiedliwych wespół z bezbożnymi?
Może w tym mieście jest pięćdziesięciu sprawiedliwych; czy także zniszczysz to miasto i nie przebaczysz mu przez wzgląd na owych pięćdziesięciu sprawiedliwych, którzy w nim mieszkają? O, nie dopuść do tego, aby zginęli sprawiedliwi z bezbożnymi, aby stało się sprawiedliwemu to samo, co bezbożnemu. O, nie dopuść do tego. Czyż Ten, który jest sędzią nad całą ziemią, mógłby postąpić niesprawiedliwie?» Pan odpowiedział: «Jeżeli znajdę w Sodomie pięćdziesięciu sprawiedliwych, przebaczę całemu miastu przez wzgląd na nich». Rzekł znowu Abraham: «Pozwól, o Panie, że jeszcze ośmielę się mówić do Ciebie, choć jestem pyłem i prochem. Gdyby wśród tych pięćdziesięciu sprawiedliwych zabrakło pięciu, czy z braku tych pięciu zniszczysz całe miasto?» Pan rzekł: «Nie zniszczę, jeśli znajdę tam czterdziestu pięciu». Abraham znów odezwał się tymi słowami: «A może znalazłoby się tam czterdziestu?» Pan rzekł: «Nie dokonam zniszczenia przez wzgląd na tych czterdziestu». Wtedy Abraham powiedział: «Niech się nie gniewa Pan, jeśli rzeknę: może znalazłoby się tam trzydziestu?» A na to Pan: «Nie dokonam zniszczenia, jeśli znajdę tam trzydziestu». Rzekł Abraham: «Pozwól, o Panie, że ośmielę się zapytać: gdyby znalazło się tam dwudziestu?» Pan odpowiedział: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dwudziestu». Na to Abraham: «O, racz się nie gniewać, Panie, jeśli raz jeszcze zapytam: gdyby znalazło się tam dziesięciu?» Odpowiedział Pan: «Nie zniszczę przez wzgląd na tych dziesięciu».


-szukam-

-szukam-

Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów». A On rzekł do nich: «Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo. Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie». Dalej mówił do nich: «Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: "Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać". Lecz tamten odpowie z wewnątrz: "Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie". Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą. Jeżeli którego z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą».

Dowiadujemy się dzisiaj, że i Jan Chrzciel uczył modlitwy swoich uczniów, choć nie wiemy jaka to była modlitwa. Pan Jezus natomiast podaje wzór modlitwy, który jest  odpowiedni dla wszystkich pokoleń i wieków. Trzeba zwrócić uwagę zwłaszcza na przebaczenie. W MODLITWIE ważna jest wytrwałość, pełna zaufania względem Pana Boga. Dzisiaj Pan Jezus pokazuje nam jaką moc ma modlitwa. Nie rozumiemy, dlaczego jedne modlitwy są wysłuchane, a inne - nie. Przypomnienie św. Jakuba: "nie otrzymujecie, bo źle się modlicie" - zmusza do zastanowienia się nad tym, jaka jest nasza modlitwa.  Ale czasami Pan Bóg próbuje naszą ufność.
    
- Boże Miłosierny polecamy Ci wszystkich chrześcijan, aby chcieli żyć w przyjaźni z Jezusem Chrystusem.
- Boże Miłosierny polecamy Ci Światowe Dni Młodzieży, aby zaowocowały w sercach młodych całego świata mocną wiarą, pragnieniem przyjaźni z Jezusem Chrystusem i świadectwem życia zgodnego z Ewangelią.

- Boże Miłosierny polecamy Ci naszą Ojczyznę i rządzących nią, aby potrafili postawić dobro kraju ponad podziałami
  i różnicami zdań.

- Boże Miłosierny, polecamy Ci polityków, aby chcieli być świadomi, że puste miejsce po Bogu w życiu społecznym
i publicznym bardzo łatwo zajmują niszczące ideologie i totalitaryzmy.

Wszystkim a szczególnie politykom rządzącym Polską ale także Episkopatowi POLECAM film KOLUMBIA w reżyserii - Dominika Tarczyńskiego, który jest doskonałym świadectwem WIARY w Boga  Wszechmogącego, a który nas stworzył na swoje podobieństwo we wszystkim oprócz grzechu i chce abyśmy chcieli żyć z Nim w zgodzie i w przyjaźni.

 -szukam-

Mateńko Boża - czy to prawda co mówią, że nie będziesz już więcej schodziła na ziemię a szczególnie w Medjugoriu?

-szukam-    

Matka Boża:
          " Nie dzieci kochane -
Ja jestem z wami do końca życia waszego
             i przychodzę do każdego dziecka Mojego.
    To nic, że nie każdy Mnie słyszy.

     Ale dopóki dusza dyszy
     - Ja jestem z nią i bronię jej,
     choćby tylko tlił się duch w niej.
              Każdy z was ma wiele do zrobienia,
              choć targają wami różne zwątpienia.

              Ja jestem waszą Matką Przenajświętszą,
              czuwam - choć byście byli ogarnięci niemocą największą.
     Będę z wami jeśli nie ciałem to duszą,
     aż się wasze serca zatwardziałe skruszą.

     Nie zostawię was nigdy bez porady,
     bo wtedy szukalibyście dookoła zwady.
              Bądźcie napełnieni Duchem Świętym
              i niech każdy chce sam być Nim ogarniętym.

              Tylko proście i uniżajcie się przed Bogiem Wszechmogącym,
              bo On jest dla was jedynym ratunkiem w świecie ginącym.
     Błogosławię was Moi wszyscy kochani
     i pilnuję, aby was nikt nie zranił.
                                                                      Wasza Matka".

Panie Jezu - osoba prowadząca stronę www.echoMatkiBożejNiepokalaniePoczętej.com
                      ujawnia w lipcu stare grzechy Kościoła katolickiego. Jeśli jesteś innego zdania, to usuniemy.

-szukam-    

Pan Jezus:

         " No tak - macie dużo informacji,
                bo kiedyś było dużo dewiacji.
                "Duchowni" -  bogami się czynili
                a wielu ludzi podobni im byli.
          
     WYKORZYSTYWALI MOJE IMIĘ ŚWIĘTE,
     A ICH DRAŃSKIE POMYSŁY NIE BYŁY PRZEZ NIEBO PRZYJĘTE.
          
                           Kiedyś była za "te czyny" śmierć fizyczna,
                           a teraz duchowni zadają wam śmierć psychiczną.
                           Nie zgadzałem się z ich wieloma decyzjami,
                           Robili co chcieli i mówili : "MÓDL SIĘ ZA NAMI".
   
       GDYBY NA ZIEMI RZĄDZIŁ CHRYSTUS KRÓL
      - NIE DOSIĘGNĄŁBY WAS ŻADEN BÓL.
                                          
                           Tak Moje dzieci - obserwuję świat
                           i zastanawiam się, czy każdy duchowny to jeszcze Mój BRAT?
                           Wasz Jezus Miłosierny
                           - zakochanym we Mnie zawsze wierny".

Panie Jezu - Anna pyta czy możesz pomóc jej ojcu. Obecnie jest w szpitalu bardzo chory. Bardzo prosi o podpowiedź.
       
Pan Jezus:
 
                  " Zawsze mów Anno - niech się stanie wola Twoja Panie Jezu, którą pokornie przyjmuję. Ponieważ nie znam Twoje woli, to bardzo Cię proszę o .......i wymień swoją prośbę. Twój ojciec Anno jest bliski spotkania ze Mną, które nie będzie zbyt miłe, bo on zawsze wiedział "lepiej". Z uwagi na twoje oddanie całemu Niebu pozwalam mu cierpieć na ziemi, gdyż to jest dla jego duszy lepsze. Po śmierci za te same grzechy cierpi się stokrotnie gorzej i ciężej. Najważniejsze jest, że nie będzie potępiony. Ty możesz za niego ofiarować wszystkie jego cierpienia o przebaczenie jego grzechów względem Boga, rodziny i bliźniego. Msza Gregoriańska zawsze jest polecana i za osoby żyjące i za dusze zmarłe. Przepraszaj za jego grzechy jak umiesz a Ja przyjmę i zaliczę na jego korzyść w wieczności. To jest najprostsza droga, którą podpowiedziałem. Twój ulubiony Jezus".
 

Panie Jezu - pewna dziewczyna pyta jak powinna postąpić z przyszłym mężem, który się z nią ciągle kłóci.
      
Pan Jezus:
 
                    " Dziecko - co to będzie małżeństwo, jeśli twój partner i kandydat na męża już się kłóci z tobą? Małżeństwo powinno być zawarte z miłości wzajemnej opartej na miłości Bożej. Ten człowiek nie zna wdzięczności tylko zna słowo  "zapotrzebowanie" na jego żądania. Ja zawsze mówię o stanie duszy na dzień dzisiejszy. Nigdy nie mówię, co będzie     z danym człowiekiem na przykład za rok. Zawsze mówię: "jeśli .......". Jeśli się nie nawrócicie, to zginiecie w odmętach piekielnych.  Jeśli nie będę KRÓLEM, to będziecie zwalczani przez innego króla - demona różnymi sposobami.
Szanuję wolną wolę waszą i podpowiadam, ale słowa Moje nie zawsze są wypełniane przez człowieka. Na dzień dzisiejszy nie jest dobrze w rodzinie twojej, bo członkowie twojej rodziny nie uważają Moich podpowiedzi. Jesteś sama,
ale tak naprawdę to tylko ze Mną i Świętymi w Niebie. Twój Jezus".

-szukam-
-szukam-

Kochani w Chrystusie Królu Naszym !!!

Jeżeli będziecie na Jasnej Górze 14-15 Sierpnia.2013 - to grupowo zorganizujcie list z podpisami tejże grupy i podajemy to Paulinom Na Jasnej Górze przy furcie Klasztornej a to z Miłości do Chrystusa Króla i Paulinów !!!!

Oto taki oto list proponuje Henryk J.:

Serdecznie prosimy Ojców Paulinów aby nam, wiernym pielgrzymom wystawili na takie wielkie święto 14-15 Sierpnia 2013 : Obraz Chrystusa Króla Polski. Jeśli my prosimy a wy nie reagujecie, to nie miejcie pretensji, że ludzie nie wytrzymują waszych rządów i krzyczą. To nie jest obraz Wasz tylko nas wszystkich, tak samo jak nie jest tylko Wasz klasztor. Jesteśmy wszyscy lokatorami i też pielgrzymami na tej Bożej ziemi, to  prawda, ale cały klasztor jest nas wszystkich, bo jego i Was my WIERNI utrzymujemy. I jeśli wierni o coś proszą, to bardzo prosimy naszej prośby posłuchać, bo my prosimy grzecznie. Tu chodzi o całą Polskę a nie o wasze jakieś osobiste  porachunki. Nie rozumiemy, dlaczego zamykacie gdzieś w piwnicach taki piękny Wizerunek Pana Jezusa w złocie. Powinniśmy wszyscy być wdzięczni Panu Bogu, że chce u nas królować i że wybrał Polskę jako początek WIELKICH  ŁASK DLA ŚWIATA - POKOJU I SPOKOJU DLA LUDZI.

TV PUSTELNIA - CLICK
APOKALIPSA - CLICK
-szukam-
-szukam-
-szukam-

      W środę 24 lipca 2013 r. w Guadalajara, Jalisco wydarzył się cud Eucharystyczny.
“To jest czas wielkiego błogosławieństwa dla tej społeczności i dla całego świata.” Tak wypowiedział się ksiądz Jose Dolores Castellanos Gudino, o zjawisku które wczoraj miało miejsce w jego parafii po tym jak na konsekrowanej Hostii pojawiła się krew.

Pośród pieśni, oklasków, łez, długich kolejek i telefonów komórkowych chcących uchwycić ten moment, tysiące wiernych katolików i niewierzących przybyło do parafii Matki Boskiej Kościoła znajdującej się w kolonii Jardines de la Paz (Guadalajara, Meksyk) aby być świadkami boskiego wydarzenia, cudu.

Flash i głos 

Była godzina 12:00 kiedy proboszcz parafii odmawiał swoje codzienne modlitwy klęcząc przed Tabernakulum, gdy nagle zobaczył błysk i usłyszał głos, który polecił mu:“Zadzwoń w dzwony aby wszyscy się zebrali, wyleję błogosławieństwa na tych, którzy będą obecni, oraz w ciągu całego dnia. Weź małe tabernakulum do prywatnej adoracji i wystaw na ołtarzu w parafii, umieść obok monstrancję, nie otwieraj tabernakulum aż do godziny trzeciej po południu, nie wcześniej,  uczynię cud Eucharystyczny, cud który nastąpi, będzie nazwany “Cudem Eucharystii Wcielenia Miłości wespół z naszą Matką i Panią”, uchwycisz obraz o którym ci teraz mówię i ukażesz go “. Po czym “głos” powiedział mu by przekazał to “apostołom” (kapłanom), aby to służyło im w ich nawróceniu i by napełniło wszystkie dusze błogosławieństwem.
Wzruszony kapłan
Ojciec Lolo-jak nazywają go parafianie powiedział, że nie mógł wydobyć z siebie żadnego słowa w odpowiedzi, jedynie: “Panie mój jestem twoim sługą, niech się stanie Wola Twoja”
Jąkającym się głosem, z powodu wzruszenia, którego nie potrafił ukrywać kontynuował opowiadając, co się stało:

“Zrobiłem, jak mi nakazał głos, poprosiłem aby otworzyć drzwi świątyni, było około godziny14:30, także nakazałem, by zabrzmiały dzwony jak było powiedziane. Przyniosłem małe prywatne tabernakulum, ten skromny drewniany przybytek, postawiłem na ołtarzu, jak rownież monstrancje jak było nakazane i około trzeciej po południu, ludzie zgromadzili się i modlili do Najświętszego Sakramentu, wtedy zapytałem, czy była już trzecia po południu i wszyscy odpowiedzieli mi, że juz. Podszedłem by otworzyć tabernakulum i Przenajswietsza Hostia konsekrowana przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, była skąpana we krwi. “

Tłumaczyła: Bożena
\-szukam-
-szukam-

-szukam-
-SZUKAM--SZUKAM--SZUKAM-

Modlitwy do Nowenny do Boga Ojca, która należy rozpocząć w piątek 29 lipca.
Oto co mówi Bóg Ojciec:

1) Pragnę, żeby jeden dzień lub przynajmniej jedna niedziela była poświęcona dla uczczenia Mnie w szczególny sposób jako OJCA CAŁEJ LUDZKOŚCI. Chciałbym, aby to święto miało własną Mszę św. i oficjum. Nie trudno znaleźć teksty w Piśmie Świętym. Jeżeli pragniecie oddać Mi tę szczególną cześć w niedzielę, wybieram pierwszą niedzielę sierpnia; jeżeli w dzień powszedni, chciałbym, aby to był zawsze siódmy dzień tegoż miesiąca.

Wszyscy ci, którzy wezwą mnie z całego serca imieniem Ojca – choćby tylko jeden raz – nie zginą, ale pewni będą życia wiecznego razem z wybranymi.

Was – którzy pracować będziecie dla Mojej chwały i podej­miecie się zadania polegającego na tym, aby Mnie poznano, czczono i kochano - zapewniam, że wasza nagroda będzie wiel­ka. Policzę bowiem wszystko, nawet najmniejszy wysiłek, jaki podejmiecie, i odpłacę wam za wszystko stokrotnie w wiecznoś­ci.
Książeczkę z pełnym tekstem Orędzia i obrazy-ikony o rozmiarach: B-4 (5zł) i B-5 (4zł)), można nabyć w Redakcji.
Pragnę także, aby każda rodzina posiadała na widocznym dla wszystkich miejscu obraz, który później dam poznać Mojej córeczce. Chcę, aby w ten sposób każda rodzina oddała się pod Moją szczególną opiekę, by móc Mnie łatwiej obdarzać czcią. Tam każdego dnia rodzina pozwoli Mi uczestniczyć w swoich potrzebach, pracach, troskach, cierpieniach, pragnieniach, a także w radościach, bowiem Ojciec musi wiedzieć o wszystkim, co dotyczy Jego dzieci.

ZRÓB KLIK POBIERZ NOWENNĘ DO BOGA OJCA

-szukam-

-szukam-
-SZUKAM-
-SZUKAM--SZUKAM--SZUKAM-

Św. Anna i św. Joachim

Rodzice Najświętszej Maryi Panny. Ewangelie nie przekazały o nich żadnej wiadomości. Milczenie Biblii dopełnia bogata literatura apokryficzna. Anna pochodziła z rodziny kapłańskiej z Betlejem. Od IV wieku do dzisiaj pokazuje się przy Sadzawce Owczej w Jerozolimie miejsce, gdzie stał dom Anny i Joachima. Obecnie wznosi się na nim trzeci z kolei kościół. Wybudowali go krzyżowcy. Św. Anna jest patronką diecezji opolskiej, miast, m.in. Hanoveru, oraz kobiet rodzących, matek, wdów, położnic, ubogich robotnic, górników kopalni złota, młynarzy powroźników, żeglarzy. Św. Joachim czczony był w dawnej Polsce jako "protektor Królestwa". Oboje patronują małżonkom.
Apokryficzna "Protoewangelia Jakuba" z II wieku podaje, że Anna i Joachim byli bezdzietni. Joachim w podeszłym wieku udał się na pustynię, gdzie przez 40 dni i nocy modlił się oraz pościł, prosząc o potomstwo. Anna zaś błagała Boga w swoim domu o zdjęcie z niej piętna niepłodności. Zostali wysłuchani. Anioł zapowiedział im narodzenie się dziecka. Po urodzeniu się Maryi, spełniając uprzednio złożony ślub, oddali swą jedynaczkę na służbę w świątyni. Według jednej z legend Annie przypisuje się "trinubium" - po śmierci Joachima miała wyjść jeszcze dwukrotnie za mąż.

W IKONOGRAFII św. Anna ukazywana jest w scenach z apokryfów oraz obrazujących życie Maryi. Przedstawiana jako starsza kobieta z welonem na głowie. Od XIV wieku pojawia się nowy motyw ikonograficzny, tzw. Anna Samotrzecia - ukazujący Annę z Maryją i Dzieciątkiem Jezus. Ulubionym tematem jest św. Anna ucząca czytać Maryję.
Niektóre Jej atrybuty: palec na ustach, księga, lilia.

Św. Joachim ukazywany jest jako starszy, brodaty mężczyzna w długiej sukni lub w płaszczu. Występuje w licznych cyklach mariologicznych oraz z życia św. Anny.
Jego atrybutami są: anioł, Dziecię Jezus w ramionach, dwa gołąbki w dłoni, na zamkniętej księdze lub w małym koszyku, jagnię u stóp, laska, kij pasterski, księga, zwój.


-SZUKAM-

-SZUKAM-
-SZUKAM-

-SZUKAM--SZUKAM--SZUKAM-

Jezus powiedział do swoich uczniów: "Posłuchajcie, co znaczy przypowieść o siewcy.
Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze.Posiane na miejsce skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje;
ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.
Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.
Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny".

W dniu imienin Rodziców Najświętszej Maryi Panny zwracamy się myślą ku wszystkim rodzicom i podkreślajmy wartość rodziny takiej, jaką zamierzył - ojciec, matka i dzieci. Módlmy się aby z sakramentalnych związków czerpała siłę do znalezienia szczęścia dla siebie i dla dzieci, wypełniając jak najlepiej także swe zadania względem społeczeństwa..

-szukam-
-SZUKAM-
-SZUKAM--SZUKAM--SZUKAM-

Święty Aniele Stróżu,
który z Bożego nakazu czuwasz nade mną,
abym nie poniósł szkody na duszy i ciele,
bądź moim doradcą, abym nie zboczył z dobrej drogi życia,
pomóż mi powstać, gdy upadnę, dodawaj odwagi.
Proszę także, byś w porę podsuwał mi dobre myśli i pragnienia,
których spełnienie będzie się podobało Bogu
i przyniesie pożytek ludziom.
Gdybym jednak okazywał lekceważenie względem Ciebie
i Twoich starań o moje dobro,
wstrząśnij mną, stań mi na drodze, bądź przeszkodą dla mnie.
Proszę także, aby Twoja obecność była otuchą dla mnie,
gdy przyjdzie godzina osamotnienia i śmierci.
Czuwaj nade mną,
aż doprowadzisz mnie przed oblicze Ojca Niebieskiego.
Amen.

Modlitwa pochodzi z „Modlitewnika Czcicieli Ojca Pio”.

W liście do Anity, św. O. Pio tak pisał o powinnościach względem jej Anioła Stróża:

„Nie kładź się nigdy spać, zanim nie zrobisz rachunku sumienia, zastanawiając się, jak przeszedł dzień, zanim nie skierujesz wszystkich myśli do Boga.

Następnie ofiaruj swój odpoczynek na chwałę Jego Boskiego Majestatu. Nie zapominaj też nigdy o Aniele Stróżu, który zawsze jest z tobą i nigdy cię nie opuszcza, choćbyś nie wiadomo, co czynił. Jakże wręcz niewypowiedziana jest dobroć tego naprawdę dobrego Anioła! Ileż to razy on płakał z mego powodu, gdyż nie chciałem słuchać jego wskazań, które przecież były wyrazem woli Bożej! Niech ten najwierniejszy przyjaciel, wyzwoli nas i uchroni od dalszych niewierności! (Ep II, s. 277).

 O Anito, dobry Anioł Stróż zawsze czuwa nad tobą, niech będzie twoim wodzem i przewodnikiem [w czasie wędrówki] po trudnych ścieżkach życia. Niech on cię strzeże, byś żyła w łasce Jezusa, niech cię wspiera i otacza taką opieką, byś nie uraziła swej nogi o kamień. Niech rozciągnie swoje skrzydła i nimi cię obejmie chroniąc przed zakusami świata, szatana i ciała.

Miej wielkie nabożeństwo do tego tak dobroczynnego Anioła. Jakże podnosi nas na duchu ta myśl, że on jest blisko nas, jest duchem, który towarzyszy nam od kołyski do grobu, nie opuszcza nas ani na chwilę; nie opuszcza nas nawet wtedy, gdy ośmielimy się grzeszyć. Ten niebiański duch niech cię prowadzi, wspiera jak dobry przyjaciel, jak brat. Jeszcze bardziej podnosi nas na duchu myśl, że ten Anioł modli się nieustannie za nami, ofiaruje Bogu wszystkie nasze dobre czyny, jakie spełniamy, nasze myśli, nasze pragnienia – jeśli tylko one są czyste.

Proszę cię na wszystko: nie zapominaj nigdy o tym niewidzialnym towarzyszu, który jest zawsze obecny, zawsze gotów nas wysłuchać, więcej, gotów zawsze nas pocieszyć. O rozkoszna intymności, o jakże błogosławione jest jego towarzystwo! O, gdybyśmy tak mogli to pojąć!

Miej zawsze przed oczyma swego umysłu tego dobrego Anioła, często przypominaj sobie i uświadamiaj jego obecność, dziękuj mu i módl się do niego, trzymaj się też jego towarzystwa. Otwórz przed nim [swe serce] i powierzaj mu swoje cierpienia. Lękaj się, by czasem nie obrazić jego czystego spojrzenia. Pamiętaj o tym i zachowaj w swej świadomości [to przekonanie]. Jakże on jest delikatny i wrażliwy! Zwracaj się do niego w chwilach utrapienia i dziękuj za wyjednane łaski.

 Nie mów nigdy, że jesteś sama w walce z naszymi nieprzyjaciółmi; nie mów też nigdy, że nie ma takiej duszy, przed którą mogłabyś się otworzyć i powierzyć swoje troski. Byłaby to wielka obraza dla tego posłańca nieba (Ep III, ss. 82-83).

 Pamiętaj zawsze o tym, że on jest wciąż potężny w walce z szatanem i jego poplecznikami; jego miłość [do ciebie] nie ulega pomniejszeniu. On nigdy nie przestanie cię bronić. Dlatego też niech twoim zwyczajem będzie stałe myślenie o nim. Jakże blisko nas jest ten niebieski duch. Ani na moment nie opuszcza nas od kołyski do grobu, kieruje nami i wspiera jak dobry przyjaciel, jak brat. On zawsze nas pociesza – zwłaszcza w chwilach smutnych i trudnych [...].

 Wzywaj przeto często [pomocy] Anioła Stróża i powtarzaj często tę piękną modlitwę: Aniele Boży, stróżu mój, twej opiece zostałem powierzony przez Ojca niebieskiego, wyjednaj mi światło [na drogi życia], strzeż mnie, kieruj mną teraz i zawsze”. Jakaż to będzie radość i pociecha dla ciebie, gdy w chwili śmierci zobaczy twoja dusza tego tak dobrego anioła, który ci towarzyszył w ciągu całego ziemskiego życia, który ci okazał tyle macierzyńskiej troski! Oby ta słodka myśl wzbudziła w tobie więcej uczucia miłości w przyjmowaniu krzyża Jezusa, bo tego samego chce twój dobry Anioł. Pragnienie oglądania twego nieodłącznego przez całe życie towarzysza niech rozpali w tobie taką miłość, która by była zdolna obudzić pragnienie rychłego rozstania się z tym życiem.

 O, jakże święta i zbawienna jest myśl [pragnienie] oglądania tego tak dobrego naszego Anioła [Stróża]! Ona sama winna by doprowadzić do tego, byśmy się wznieśli ponad czas i poza to mroczne więzienie [ciała], z którym tak jesteśmy związani. Ku czemu jednak zdąża moja myśl? Niestety, ileż to razy byłem powodem, że ten dobry anioł płakał nade mną? Ileż razy nie przeżywałem żadnego lęku z powodu jakiejś obrazy jego czystego spojrzenia? O, jakże on jest delikatny i wrażliwy! Ileż razy nie zachowałem szacunku i czci dla hojnej, więcej niż macierzyńska troski tego Anioła? I co więcej, ta myśl choć obecnie zawstydza mnie, budzi wstręt i odrazę, to moja ślepota jest tak wielka, że nawet nie czuję bólu z tego powodu. I co gorsze jeszcze: ten tak drogi aniołek [mimo mojej postawy] jako przyjaciel, jak bliski krewny. I mimo, że stwierdzam i uznaję za prawdę, mój Anioł [Stróż] nie obraża się. O, jakże on jest drogi, jakże jest dobry! (Ep II, ss. 403-405).

 Źródło: Gracjan Franciszek Majka OFMCap: ‘Wybrane myśli o. Pio na każdy dzień’, Wydawnictwo  M, Kraków 2005; list na 2.X. str. 146-148.


-szukam-

Śp. s. Milena

-SZUKAM--SZUKAM--SZUKAM-

 W poniedziałek zmarłą s. Milena dzis ma pogrzeb. Wieczny odpoczynek racz Jej dać panie, a światłość wiekuista niechaj jej swieci, Niech odpoczywa w pokoju wiecznym z Toba Panem aż na wieki wieków Amen. 

Pozdrawiam
Z Panem Bogiem
Ewa 

-szukam-
-SZUKAM-

-SZUKAM-

Kochani, 

przesyłam linka do galerii zdjęć z podróży o. Pietro, najlepsze jest ostatnie - o. Pietro w koronie z gwiazd  

-SZUKAM-

Mam też prośbę w związku z naszym wyjazdem na Festiwal do osób, które mogą się podzielić swoimi finansami, a same nie moga jechać, aby wesprezc młodziez z rodzin wielodzietnych (7, 8 dzieci), utalentowanych, które bardzo pragną wyjechać, ale niestety fundusze rodzinne na to nie pozwalają. zapewne dobroczyńców otoczą swą opieka modlitewną. Są to dzieci, które pragną wyjechać, wprost przeciwnie do tych, którym jest taki wyjazd oferowany-sponsorowany przez rodzinę i nonszelancko odrzucany.
Jeżeli ktoś pragnie wesprzeć tę ideę to prosze jak zwykle o kontakt z hasłem  S.O.S - Mladifest, niepozostało juz duzo czasu za tydzień wyruszamy jak Bóg da. Dzieki    

Pozdrawiam
Z Panem Bogiem
Ewa J

-szukam-

W obronie życia i zdrowia

Odpowiedź brazylijskich wiernych na wydany w jednej z diecezji zakaz komunikowania na klęcząco i do ust motywowany rzekomymi względami higieniczno-zdrowotnymi

-SZUKAM-


Napis na afiszu: Wierni, nie dawajcie na tacę podczas Mszy świętych, pieniądze mają na sobie wiele zarazków, które później z waszych rąk wraz z Ciałem Chrystusa trafiają do waszych ust...

-szukam-
-SZUKAM-
-SZUKAM-

Dziękujemy Ci Trójco Przenajświętsza za potęgę udzieloną Najświętszej Maryi Pannie. Zdrowaś Maryjo.....
Dziękujemy Ci Trójco Przenajświętsza za mądrość udzieloną Najświętszej Maryi Pannie. Zdrowaś Maryjo.....
Dziękujemy Ci Trójco Przenajświętsza za słodycz i miłosierdzie udzielone Najświętszej Maryi Pannie. Zdrowaś Maryjo..... 


Łaski

  Przez odmawianie codziennie, rano i wieczór, trzech Zdrowaś Maryjo ku czci wielkich przywilejów Matki Bożej, to jest Jej Potęgi, Mądrości i Miłosierdzia, uzyskuje się nie tylko łaskę wytrwania w dobrym aż do końca, to jest łaskę dobrej śmierci, ale także łaskę zachowania czystości i nabycia cnót oraz łask, jakich dla siebie potrzebujemy. Liczne łaski nawrócenia, odzyskania zdrowia i inne, otrzymane zostały przez odmawianie trzech Zdrowaś Maryjo.  

Jeżeli więc pragniemy przyczynić się do jeszcze większej czci tej najlepszej Matki - jeżeli pragniemy spełnić Jej życzenie - jeżeli chcemy uzyskać bezcenną łaskę wytrwania w dobrym aż do końca i dobrej śmierci - jeżeli na koniec pragniemy nabyć inne potrzebne nam cnoty i łaski: odzyskać zdrowie, uprosić grzesznikom nawrócenie, pomoc Bożą w każdej potrzebie, ratunek w niebezpieczeństwie - odmawiajmy codziennie polecone przez Bogarodzicę trzy Zdrowaś Maryjo, a Matka Boża Potęgą swoją zachowa nas od złego, Mądrością swoją napełni nas i nauczy żyć cnotliwie, a przez swe Miłosierdzie uprosi nam odpuszczenie win naszych i wyjedna zbawienie oraz szczęśliwą wieczność.

-SZUKAM-
-szukam-

Czasy bezczeszczenia Hostii podczas Komunii św.

To jest podstawą prawdy katolickiej, nau czanej przez Kościół od czasów Aposto- łów, że nasz Pan Jezus Chrystus jest rzeczywiście obecny w Najświętszej Eucharystii: Ciało, Krew, Dusza i Bóstwo. Sobór Trydencki zdefiniował dogmatycznie, że nasz Pan Jezus Chrystus jest obecny w każdej cząstce Najświętszego Sakramentu. Sobór nauczał nieomylnie: “Jeśli ktoś zaprzecza, że w czcigodnym Sakramencie Eucharystii, obec ny jest i nierozdzielny cały Chrystus , pod każdą postacią, niech będzie wyklęty”. Oznacza to, że  nasz Pan Jezus Chrystus  jest  obecny nawet  w  najmniejszej cząstce  konsekrowanej Hostii, , która  może  spaść na  ziemię.   Dlatego  też szacunek dla Najświętszego Sakramentu wymaga, aby podjąć wszelkie środki ostrożności wobec nawet najmniejszej cząstki Hostii – która narażona jest na profanację w jakikolwiek sposób. Św. Tomasz z Akwinu nauczał, że “z czci dla tego Sakramentu, nie może mieć z Nim styczności nic, co nie jest poświęcone” Tak nauczał.  Święte naczynia Ołtarza są konsekrowane do tego świętego celu i także ręce kapłana są konsekrowane przez dotknięcie tego Sakramentu. Św. Tomasz powiedział też,  że  nie  jest  więc  zgodne z prawem, aby  ktokolwiek inny dotykał Go i nie popełnił profanacji. (Summa, III, Q. 82. Art. 3) Ten szacunek dla Najświętszego Sakramentu, a nawet dla najmniejszych cząs tek, był zachowany w tradycyjnej Mszy – starej łacińskiej Mszy – która zawiera ła surowe rubryki dotyczące tego punktu:

-SZUKAM-
-szukam-
-SZUKAM-

 Z pojęciem przemocy związana jest tendencja do zawężonego jej pojmowania. Potocznie przez przemoc rozumie się fizyczne zagrożenie ciała lub ludzkiego życia, którego skrajną formą jest zabójstwo. Takie ujęcie przemocy nie uwzględnia istniejących struktur społecznych, które mogą w pewien sposób ograniczać lub wręcz uniemożliwiać osobowy rozwój człowieka. Utrudniony dostęp do wiedzy i rzetelnych informacji ze względu na to, iż pewna grupa czy system społeczny monopolizuję tę wiedzę, należy także określić mianem przemocy, jak również urabianie psychiki obywateli w myśl interesów ludzi sprawujących władzę. 
Dokonuje się to poprzez kontrolę środków informacji i niedopuszczania do rzetelnego przedstawiania faktów oraz przez kłamliwą propagandę.
 Przez kształtowaną w ten sposób opinię publiczną, skutecznie narzuca się innym swój model życia i myślenia. Wielu ludzi właśnie pod presją opinii publicznej, albo tzw. „politycznej poprawności” nagina swoją wolę do narzuconych im wymagań. W skrajnej formie może dojść do tego, iż człowiek będzie w końcu postępował z narzuconą mu hierarchią wartości w poczuciu osobistej wolności. Będzie chciał robić to, do czego go zmuszają. Przemoc zaczyna być częścią społecznego i politycznego systemu. Taki właśnie obecnie zachodzi proces w tradycyjnie demokratycznych państwach jak np. USA i w zachodniej Europie. I wydaje się, że większość ludzi tego nie dostrzega, albo co gorsza, zaczyna to akceptować. Ogłaszane są sprzeczne z moralnością i zdrowym rozsądkiem prawa, podczas gdy ogół obywateli milczy i nie protestuje. Tylko nieliczni protestują. Nic wtedy dziwnego, że w ubiegłym roku rząd USA potrafił przeforsować prawo na mocy którego, prawie wszyscy pracodawcy - bez względu na ich sumienie i moralne obiekcje - muszą zapewniać, albo bezpośrednio, albo przez swoje ubezpieczenia, darmową antykoncepcję swoim pracownikom, w tym także środki poronne i sterelizację. Od 1 sierpnia tego roku także instytucje religijne będą zmuszone do podporządkowania się temu bezbożnemu prawu. Na oczach całego świata rząd USA dokonuje jawnego zamachu na wolność religii i sumienia przy milczącej obojętności ogółu obywateli. Jakby tego było jeszcze za mało,  ostatnio Sąd Najwyższy USA uchylił prawo, które określało małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety. Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, aby ustanawiać homoseksualne małżeństwa w całym państwie. Zboczenia i zachowania sprzeczne z naturą są akceptowane i nawet uważane za wyznacznik społecznego postępu. To co nienaturalne i nienormalne zaczyna być prawnie chronione. Świadczy to o ciężkiej chorobie rządzących Ameryką elit politycznych.
Większość ludzi u władzy nie chce zrozumieć, że wszelkie dewiacje obyczajowe są niezwykle szkodliwe dla prawidłowego rozwoju państwa. Nie chcą też oni zrozumieć, że fundamentem państwa jest monogamiczna rodzina oparta na małżeństwie, jako związku mężczyzny i kobiety w celu zrodzenia potomstwa. Państwo, aby istnieć i prawidłowo funkcjonować potrzebuje kolejnych pokoleń dobrze wychowanych obywateli. Takie wychowawcze wymagania mogą wypełnić tylko normalne, naturalne rodziny. Akceptując a nawet narzucając - w imię błędnie pojętej wolności - różne społeczne dewiacje i zboczenia rząd USA wypowiedział otwartą wojnę przeciwko religijnym zasadom, a przedewszystkim przeciwko Prawu Naturalnemu. Niedługo, bolesne tego skutki, wszyscy na swojej własnej skórze odczujemy.

-szukam-

Orędzie z 25 lipca 2013 r. 
„Drogie dzieci! Z radością w sercu wzywam was wszystkich, abyście żyli wiarą i dawali jej świadectwo sercem i przykładem w każdej formie. Zdecydujcie się, kochane dzieci, aby być daleko od grzechu i pokusy i niech w waszych sercach będzie radość i miłość do świętości. Kocham was kochane dzieci i towarzyszę wam przez wstawiennictwo przed Najwyższym. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

-szukam-

 Bł.ks. Bronisław Markiewicz - dobry wychowawca dzieci i młodzieży.

Zależy mi na dzieciach, aby im nie brakło wychowania w wierze i  miłości Kościoła Świętego, Rzymsko - Katolickiego. 
To w nich rodzi się przyszłość, w której odbudować można ludzki ład pokoju.
Ale jeśli pójdziemy tym samym rytmem co idziemy pogaństwo i ateizm będzie rósł zagłuszając piękno wychowania w wierze.
Jeśli my zaniedbamy o wychowanie i rozkwit w wierze i miłości, oraz pozostawimy ich na ulicach, w śmietnikach, albo pójdą w sekty,
wciąż przyszłość będzie jak o nich dbamy, pierwsza będzie sława, kradzież, zabójstwa, żądza nieczystości, pycha, rozłam a miłość
pójdzie w zapomnienie. Czy tego chcemy? Tego nikt nie chce a jednak sami uczymy, narzekając jakie to pokolenie jest nie dobre.
Trzeba nam stawiać na pierwszym miejscu Boga, i naukę, jako miłość wychowania, reszta jest mniej ważna. Pismo Święte otwarte jest na nasze pytania. 
Gdzie bowiem jest twój skarbtam będzie i serce twoje. Mt 6, 21. Dziś świat jest zachłanny byle by mieć i dobrze się zabawić, i mieć jak najwięcej, ale pozostawia dzieci i wychowanie.
Trzeba iść za przykładem bł. ks. Bronisławem Markiewiczem, aby wychowywać dzieci i im pomagać wyjść na szczyty świętości. Aby Polska kwitła blaskiem światła Świętości.

Tomasz B.

Chciałeś zgromadzić miliony

Ref. Chciałeś zgromadzić miliony
dzieci biednych, niechcianych,
opuszczonych
w których oczach zabrakło radości
głodnych bardziej niż chleba miłości. 

1. Biedne dziecko umiałeś  przygarnąć,
w każdym dostrzec umiałeś Boga,
gotów walczyć o duszę każdą,
bo wiedziałeś jak ona jest droga
odkupiona Krwią Syna Bożego
musi wrócić do Zbawcy swojego. 

2. Ty odszedłeś, lecz serce twe żyje,
tętni w tych, co jak ty kochają.
Widzą Boga, gdzie nikt Go nie widzi -
w służbie dzieciom swe życie spalają.
Bogu trzeba serc, które dla Niego,
jak ty, przyjmą z miłością bliźniego.

-szukam-
-szukam-
-szukam--szukam--szukam-

Matka synów Zebedeusza podeszła do Jezusa ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła.
On ją zapytał: «Czego pragniesz?» Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie».
Odpowiadając Jezus rzekł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy».
On rzekł do nich: «Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował».
Gdy dziesięciu pozostałych to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci.
A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: «Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę.
Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą.
A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym,
na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».

-szukam-

-szukam--szukam--szukam-

"Złota legenda"
 o patronie podróżnych
 modlitwy w podróży

Imię Krzysztof wywodzi się z języka greckiego i oznacza tyle, co "niosący Chrystusa".
Św. Krzysztof pochodził z Malej Azji, z prowincji rzymskiej Licji, i tam poniósł śmierć męczeńska za panowania cesarza Decjusza ok. 250 roku.
Z powodu braku szczegółowych informacji o św. Krzysztofie można  przytoczyć Złotą Legendę bł. Jakuba z Varazze.

Według niej pierwotne imię św. Krzysztofa miało brzmieć Reprobus (Odrażajacy), gdyż miał mieć głowę podobna do głowy psa. Za to wyróżniał się niezwykłą silą. Postanowił przeto oddać się na służbę najpotężniejszemu na ziemi panu.
Służył wiec najpierw królowi swojej krainy. Kiedyś przekonał się, że król ten bardzo boi się szatana. Wtedy zaczął służyć szatanowi. Pewnego dnia przekonał się jednak, ze szatan boi się imienia Chrystusa. To wzbudziło w nim ciekawość, kim jest ów Chrystus, którego boi się szatan. W taki to sposób opuścił służbę u szatana i poszedł w służbę do Chrystusa. Zapoznał się z nauką chrześcijańską i przyjął Chrzest św.
Za pokutę i dla zadośćuczynienia, że służył szatanowi, postanowił zamieszkać nad rzeką Jordan, w miejscu, gdzie woda była płytsza, by przenosić na swoich potężnych barkach pielgrzymów idących ze Wschodu do Ziemi Świętej. Pewnej nocy usłyszał głos dziecka, które prosiło go o przeniesienie na drugi brzeg. Kiedy je wziął na ramiona, poczuł ogromny ciężar, który go przytłaczał tak, iż zdawało mu się, ze zapadnie się w ziemie. Zawołał: "Kto jesteś, dziecię?". Otrzymał odpowiedz: "Jam jest Jezus, twój Zbawiciel. Dźwigając Mnie, dźwigasz cały świat". Miał mu wtedy Pan Jezus zapowiedzieć rychłą śmierć męczeńską.
Pan Jezus, po przyjęciu przez Krzysztofa Chrztu św., miał mu przywrócić wygląd ludzki.

-szukam-

-szukam-

Prosba o rozeslanie wiadomosci


W Pile, od 14-go do 17-go sierpnia odbeda sie juz po raz ktorys z rzedu rekolekcje z O. Jose Maniparambilem.
Nowoscia bedzie od teraz zapoczatkowanie  tzw. wakacyjnej szkoly biblijnej, co bedzie powtarzane przez  kilka nastepnych lat.Wszelkie dane moza znalezc pod : rekolekcje pila.pl
Czy moglaby to Pani rozeslac dla ogolu?
Dzieki z gory, Bog zaplac.
Pozdrawiam - Bozena H. z Berlina

-szukam-
Najświętszy  Sakrament
-szukam--szukam--szukam-

Cześć dla Najświętszego Sakramentu

Pamiętam jak w latach siedemdziesiątych ksiądz proboszcz, który przygotowywał nas do Sakramentu Bierzmowania, mówił nam jak biedne, ubogie i zimne są kościoły innych wyznań, gdzie w centrum świątyni nie płonie wieczna lampka, a na ołtarzu nie ma tabernakulum. Jako że byliśmy jeszcze dziećmi, trudno nam było sobie wyobrazić takie kościoły bez Najświętszego Sakramentu. Dziś w wielu świątyniach na Zachodzie, a coraz częściej także w Polsce, trzeba dobrze poszukać, zanim znajdzie się płonącą wieczną lampkę. Coraz częściej Najświętszy Sakrament znajduje się w kaplicy bocznej, którą nieraz trudno znaleźć…

-szukam-

-szukam-
TABERNAKULUM TRONEM BOGA

Wolą Boga jest aby Tabernakulum było w głównym ołtarzu, w centralnym punkcie kościoła

 Słowa pięciu Proroków: św. Faustyna, Vassula Ryden, Ks. Stefano Gobbi, Justyna Klotz, "Boży Posłaniec"

 Rz 1,21…choć Boga poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu… Iz 63,17...serce nasze staje się nieczułe na bojaźń przed Tobą?...

 

Dz 12,21-23 W oznaczonym dniu Herod ubrany w szaty królewskie zasiadł na tronie i miał do nich mowę. A lud wołał: To głos boga, a nie człowieka! Natychmiast poraził go anioł Pański za to, że nie oddał czci Bogu. I wyzionął ducha, stoczony przez robactwo. Ez 28,2 Tak mówi Pan Bóg: Ponieważ serce twoje stało się wyniosłe, powiedziałeś: Ja jestem Bogiem, ja zasiadam na Boskiej stolicy, w sercu mórz - a przecież ty jesteś tylko człowiekiem a nie Bogiem, i rozum swój chciałeś mieć równy rozumowi Bożemu. Ez 28,7 oto dlatego sprowadzam na ciebie cudzoziemców - najsroższych spośród narodów. Oni dobędą mieczy przeciwko urokowi twojej mądrości i zbezczeszczą twój blask. Ez 28,9 Czy będziesz jeszcze mówił: Ja jestem Bogiem - w obliczu swoich oprawców. Przecież będziesz tylko człowiekiem, a nie Bogiem w ręku tego, który cię będzie zabijał. Ez 28,17-19 Serce twoje stało się wyniosłe z powodu twej piękności, zanikła twoja przezorność z powodu twego blasku. Rzuciłem cię na ziemię, wydałem cię królom na widowisko. Mnóstwem twoich przewin, nieuczciwością twego handlu zbezcześciłeś swoją świątynię. Sprawiłem, że ogień wyszedł z twego wnętrza, aby cię pochłonąć, i obróciłem cię w popiół na ziemi na oczach tych wszystkich, którzy na ciebie patrzyli. Wszystkie spośród narodów, które cię znały, zdumiały się nad tobą. Stałeś się dla nich postrachem. Przestałeś istnieć na zawsze. (BT)

 

http://www.duchprawdy.com/tabernakulum.htm

 

JEZUS:Pilnujcie bram Kościoła. Obelgi dotarły już do Tabernakulum. Pokuta musi zapoczątkować odnowę.


-szukam-
-szukam-
-szukam-

Płonący różaniec, czyli znak dla "ludzi o bezczelnych twarzach i zatwardziałych sercach"

W dzwonnicy katedry w Rosario stała zapomniana figura Matki Bożej Różańcowej. Liczyła ponad sto lat. Poświęcił ją w Rzymie papież Leon XIII, wielki czciciel i propagator różańca. Kiedy z Wiecznego Miasta przybyła do Argentyny, był rok 1884. Umieszczono ją w kościele w San Nicolás. Podczas któregoś ze świąt drewniana figura Matki Bożej upadła i „złamała rękę”. Z nieznanych powodów figury nie odrestaurowano i porzucono w dzwonnicy katedry. Matka Najświętsza „upomniała się” o nią w 1981 roku. TO JEST PRAWDZIWA HISTORIA!!!

Kiedy Gladys Herminia Quiroga de Motta – bo tak brzmi całe jej nazwisko – ujrzała stuletnią figurę, wyszeptała: To Matka Najświętsza, która mi się pokazuje! Figura była nieco mniejsza od postaci Maryi objawiającej się jej w San Nicolás i oczywiście nie tak piękna. Ale pozostałe szczegóły były te same: niebieski płaszcz narzucony na różową tunikę, biały welon, ciemnowłose Dzieciątko Jezus trzymane na lewej ręce, wreszcie wielki różaniec trzymany wspólnie przez Matkę i Jej Syna.

-szukam-

-szukam-

Papież reorganizuje Stolicę Apostolską

Papież Franciszek powołał komisję do spraw struktury ekonomiczno-administracyjnej Stolicy Apostolskiej - podał Watykan. Papieska komisja zajmie się zapowiadaną reorganizacją Kurii Rzymskiej, by uprościć jej funkcjonowanie i ograniczyć wydatki

W wydanej nocie Sekretariat Stanu poinformował, że celem prac 8-osobowej komisji będzie "uproszczenie i racjonalizacja funkcjonowania istniejących urzędów i bardziej uważne planowanie działalności ekonomicznej całej watykańskiej administracji". To zaś oznacza, jak się zauważa, redukcję urzędów i biurokracji oraz wcielenie w życie programu oszczędności.

W skład komisji wchodzi 7 osób świeckich, w tym jedna kobieta, z kilku krajów Europy oraz z Singapuru. Jej przewodniczącym jest ekonomista z Malty Joseph Zahra. Jedynym duchownym w tym gronie jest sekretarz, ksiądz Lucio Angel Vallejo Balda z Prefektury Spraw Ekonomicznych Stolicy Apostolskiej. Zasiadają w niej eksperci w dziedzinie prawa, finansów oraz audytu.

-szukam-
-szukam-

Światowe Dni Młodzieży Rio 2013 w Telewizji Polskiej w Radiu Maryja i TV Trwam - transmisje

23 lipca br. w Rio de Janeiro w Brazylii rozpoczną się 28. Światowe Dni Młodzieży. Kilkudniowe spotkanie Papieża Franciszka z tysiącami młodych ludzi z całego świata będzie szeroko relacjonowała Telewizja Polska.

-szukam-
-szukam-

FILM O MILOSIERNYM DR. MOSCATI ,ZACHECAM DO OBEJZENIA I ANALIZY TEGO FILMU


-szukam-
-szukam-

Francuscy seminarzyści w nadzwyczajnej formie


-szukam- 

Ordynariusz diecezji Fréjus-Toulon biskup Dominique Rey nakazał, by w trakcie formacji seminaryjnej każdy kleryk, który chciałby sprawować Mszę św. w nadzwyczajnej formie, otrzymał odpowiednie wsparcie. W tym celu powołano do życia specjalny ośrodek, w którym alumni tej, jak i innych diecezji, mogliby nabyć nie tylko wiedzę, ale regularnie uczestniczyć w „tradycyjnej” liturgii.

Dyrektorem nowego domu formacyjnego został ks. Marc de Saint-Sernin, który niedawno zakończył studia patrystyczne w Rzymie. Seminarzyści przywiązani do starszej formy rytu rzymskiego będą uczestniczyć w zajęciach diecezjalnego seminarium, prowadząc równocześnie życie wspólnotowe nakierowane na poznanie skarbca tradycji Kościoła. Codziennie będą uczestniczyć we Mszy św. według Mszału bł. Jana XXIII, raz w tygodniu uczestnicząc w liturgii sprawowanej w zwykłej formie rytu rzymskiego. Równocześnie, w trakcie formacji i w życiu wspólnotowym szczególną uwagę kandydaci do kapłaństwa będą przykładać do kultywowania chorału gregoriańskiego i łaciny, liturgia godzin sprawowana będzie według brewiarza obowiązującego przed „reformą” liturgiczną.


-szukam-

-szukam-

-szukam-
-szukam--szukam--szukam-
-szukam-
-szukam--szukam--szukam-

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty.
Maria stała przed grobem płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa: jednego w miejscu głowy, a drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?» Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono».
Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę». Jezus rzekł do niej: «Mario!» A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: "Nauczycielu". Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: "Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego"».
Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: «Widziałam Pana i to mi powiedział».

-SZUKAM-

Miłością i pokutą Magdalena wyjednała u Pana Jezusa pełne przebaczenie. To jej się Pan Jezus ukazuje i ją posyła do Apostołów, by o swoim spotkaniu im opowiedziała. Maria Magdalena stanowi wyzwanie dla dzisiejszego świata, by na nowo odczytać sens miłości, przebaczenia i pokuty. Światu potrzeba przebaczenia i pokuty, gdyż tak bardzo sponiewierał wartość miłości.

         ---------------------------------------------

 Głosząc innym Ewangelię z miłością, pomnażamy Dary, których Pan Bóg nam udzielił ze swojej hojności i zyskujemy nowe błogosławieństwo dla naszego życia i świętości. Prośmy, aby Pan Bóg prowadził nas po drogach autentycznego, chrześcijańskiego świadectwa miłości i zaangażowania na rzecz ubogich.
    ---------------------------------

 Człowieku wierny - poznasz Pana Boga po ranach. Będzie pachniał życiem, drzewem oliwkowym, Niebem. Przyjdzie po cichu, niezauważenie, nagle, z rosą na skroniach a potem przytuli cię mocno i szepnie subtelnie do zmęczonego życiem ucha: Już Jestem Moje dziecko, "oto czynię wszystko nowe". A potem wypowie twoje imię - subtelnie i z mocą zarazem a ty zadrżysz i poznasz Pana. W taki właśnie sposób przychodzi właśnie najczęściej Jezus Chrystus. Nagle, delikatnie, bez żadnych fajerwerków i zbędnych zapowiedzi. To dlatego tak ważna jest MODLITWA. Poświęcić czas dla Pana Boga - tak zrobiła Maria Magdalena. Ona skupiła się nad tym, co było dla niej istotne. Zostawiła wszystko i poszła do grobu. Poświęciła Panu czas, który w darze od Pana otrzymała. Jej oddanie zostało po królewsku nagrodzone. Daj i ty się porwać Łasce Odwiecznego.  Nie wzbraniaj się przed darem Jego Miłości. Nie bój się wyruszyć w drogę , na której Pan Jezus będzie cię duchowo i fizycznie umacniał. Na przykładzie Marii - Magdaleny widzimy, że Pan Bóg zawsze docenia nawrócenie, porzucenie grzechów i powrót na drogi Boże.

 

-szukam-

-szukam--szukam-

Pan Jezus do Nikodema 5l na urodziny. 

"Tak synu Mój - Boży Aniele
kochaj Boga i rodzinę a otrzymasz wiele
Łask Bożych w prezencie urodzinowym. 

ŻYCZĘ CI, ABY ZAUROCZENIE SZKOŁĄ NIE BYŁO CZYMŚ NOWYM. 

Ucz się dobrze i pilnie na pociechę rodziców.
Dla siebie upraszaj o mądrość i inne Dary Boże,
a całe Niebo na pewno ci w tym pomoże.

 Jezusek Mały do ciebie podobny, który jest twoim opiekunem".


-szukam-
-szukam-

NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS KRÓL I MATKA BOŻA KRÓLOWA

– Zebrany milion głosów da nam szansę na debatę na temat obrony życia na najwyższym możliwym poziome biurokratycznym w UE, czyli wysłuchania publicznego w Komisji Europejskiej. Takiego forum obrońcy życia jeszcze nie mieli. Jest ono bardzo ważne. Będziemy mogli przedstawić tam swoje argumenty, będziemy mieli szansę dobrać ekspertów. Nie ukrywamy, że będą to najznakomitsi eksperci w swoich dziedzinach, którzy będą mieli szansę przekonać innych, by nasza propozycja mogła stać się obowiązującym prawem.
Nigdy w historii coś takiego się nie wydarzyło i bez wątpienia będzie to wydarzenie historyczne – dodaje Jakub Bałtroszewicz.
– Im więcej głosów, tym większy nacisk na Komisję Europejską i większa moc inicjatywy.  Liczymy na wsparcie – dodaje Jakub Bałtroszewicz. 

Podpisz się pod Europejską Inicjatywą Obywatelską "Jeden z nas"

-szukam-
-szukam-

-szukam-

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus Król! 

Posiadamy wydrukowane obrazki z Chrystusem Królem Wszechświata
w dużych ilościach z umieszczonymi modlitwami do Chrystusa Króla miedzy innymi. kard. Adama Stefana Sapiehy w języku niemieckim, włoskim i francuskim. Prośba, czy ktoś mógłby nam wskazać osoby w poszczególnych krajach, które zajęłyby się rozprowadzeniem ich?

Niech Dobry Bóg Błogosławi
Króluj nam Chryste!



-szukam-

Refleksje na 22 Lipca, 2013, Poniedziałek Wspomnienie św. Marii Magdaleny

 „Bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki” (Pnp 8, 6 - 7). W słowach pełnych miłości natchniony autor księgi, Pieśni nad Pieśniami, opisuje wzajemną relację pomiędzy Bogiem a ludźmi. Pan Bóg kocha nas całą potęgą swojej doskonałej natury, dlatego też Jego miłość jest wieczna, niezmienna i nieskończona.  Miłość wyraża Bożą istotę, stąd św. Jan Apostoł powie: „Bóg jest Miłością”.Miłość pragnie odwzajemnienia, miłość za miłość. W szczególny sposób Bożą miłość odwzajemnili ludzie święci, a wśród nich patronka dzisiejszego dnia, św. Maria Magdalena. Po swoim nawróceniu stała się najwierniejszą uczennicą Chrystusa. Do takich ludzi jak ona odnoszą się słowa dzisiejszego psalmu: „Boże mój, Boże szukam Ciebie i pragnie ciebie moja dusza. ciało moje tęskni za Tobą, jak ziemia zeschła i łaknąca wody” (Ps 63, 2). Maria Magdalena kiedy tylko mogła przebywała z Jezusem i wsłuchiwała się w Jego słowa. Towarzyszyła Mu do końca, aż do stóp krzyża, gdzie współcierpiała patrząc na okrutną śmierć Zbawiciela świata. Jej miłość do Chrystusa przekroczyła nawet próg śmierci, kiedy wczesnym rankiem, gdy było jeszcze ciemno, owładnięta miłością, biegnie do grobu Chrystusa, aby namaścić Jego Ciało i nadal przebywać w pobliżu swojego ukochanego Nauczyciela. Idea Zmartwychwstania była jeszcze dla niej - tak samo jak i dla innych - niezrozumiana. Czy Jezus mógł pozostać obojętny wobec tak wielkiej miłości? Po swoim Zmartwychwstaniu jej pierwszej ukazał się i polecił  zanieść tę radosną wieść swoim uczniom. Uradowana Maria jeszcze nadal pragnie przebywać ze swoim Mistrzem. Jezus jednak rzekł do niej „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca”(J 20, 17).  Po Wniebowstąpieniu i Zesłaniu Ducha Świętego, Jezus z wysokości nieba ogarnia i przenika ziemską rzeczywistość, stając się w pełni dostępnym dla wszystkich ludzi. Mocą Ducha Świętego jest On teraz bliżej nas, aniżeli my sami siebie. Fizyczne bariery czasu i przestrzeni zostają przekroczone, a wszyscy, którzy go kochają będą mogli być odtąd w stałym z Nim zjednoczeniu. Teraz można Go zatrzymać i jednoczyć się z Nim gdziekolwiek i kiedykolwiek chcemy np. w modlitwie czy Komunii Świętej. Św. Maria Magdalena jest jedną z najbardziej popularnych świętych w całym Kościele. Może dlatego, że w jej życiu wielu z nas może zobaczyć siebie. Szukała szczęścia na różnych drogach życia. Wszystko się zmieniło, gdy spotkała Jezusa. On stał się sensem jej życia i w Nim odnalazła swoje szczęście.  

-szukam-

Im więcej człowiek otrzymał, tym trudniej mu „obrócić” dobrem Pana. Największym darem Bożym jest brak widocznych darów, np. brak zdolności, brak dobrych warunków, choroba, kalectwo, ubóstwo umysłowe i fizyczne, słowem — to wszystko, czym inni gardzą. Bo braki owocują pokorą, ufnością, prostotą i zawierzeniem. Braki chronią przed pychą.
-szukam-

UWAGA - ALARM !!! 

KONIECZNIE OBEJRZYJCIE TEN FILM I USUŃCIE ŻRÓDŁA CHORÓB

-szukam-
Obejrzyj - dokładnie !!  Brak tej wiedzy skutkuje bezpośrednim zagrożeniem. I niestety - ale to nie jest przesada.
-szukam-

Litania wynagradzająca zniewagi Panu Jezusowi utajonemu w Najświętszym Sakramencie.

-szukam- 

Kyrie elejson,
Chryste elejson,
Kyrie elejson.
Chryste, usłysz nas!

Chryste wysłuchaj nas!
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

 Panie Jezu w Najświętszym Sakramencie za nieskończona miłość ku nam odbierający obojętność i lekceważenie, zmiłuj się nad nami
Panie Jezu w Najświętszym Sakramencie przez nas znieważany,
Panie Jezu w Najświętszym Sakramencie przeznaczony na znak, któremu sprzeciwiać się będą,
Panie Jezu w Najświętszym Sakramencie wydawany na pastwę nienawiści Twoich nieprzyjaciół,
Panie Jezu w Najświętszym Sakramencie wyszydzany i bluźnierstwami obrażany,\
Panie Jezu w Najświętszym Sakramencie niegodnie przyjmowany,
Panie Jezu w Najświętszym Sakramencie przez świętokradców sponiewierany i wzgardzony,
Panie Jezu w Najświętszym Sakramencie przez wielu wybranych sług Twoich nie czczony,
Panie Jezu w Najświętszym Sakramencie w wielu kościołach opuszczony i zapomniany,

 Bądź nam miłościw, przepuść nam, Panie.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Panie.

 Za znieważenie tak wielkiego Sakramentu Miłości, wynagradzamy Ci, Panie.
Za nienawiść bezbożnych, wynagradzamy Ci, Panie.
Za rzucane przeciw Tobie bluźnierstwa, wynagradzamy Ci, Panie.
Za oziębłość wielu Twoich dzieci, wynagradzamy Ci, Panie.
Za niewdzięczność i zapomnienie ludzi o Tobie w Najświętszym Sakramencie, wynagradzamy Ci, P.
Za profanację Twoich świątyń, wynagradzamy Ci, Panie.
My grzeszni Ciebie prosimy, wysłuchaj nas, Panie.
 

Abyś wszystkich wiernych głęboką i gorącym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu łaski szczerego nawrócenia udzielić raczył, wysłuchaj nas, Panie.
Abyś braciom odłączonym dostatecznego poznania tej tajemnicy miłości udzielić raczył, w. nas, P.
Abyś nas do częstego i godnego przyjmowania Komunii św. zachęcić raczył, wysłuchaj nas, Panie.
Abyś nas w godzinie śmierci tym niebieskim pokarmem posilić raczył, wysłuchaj nas, Panie.
Abyś wynagrodzenie nasze łaskawie przyjąć raczył, wysłuchaj nas, Panie.
 

Panie Jezu w najświętszym Sakramencie, zmiłuj się nad nami!
Panie Jezu w najświętszym Sakramencie, zlituj się nad nami! 

Jezu Chryste Królu,, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
Jezu Chryste Królu,, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami. 

K. Twoja cześć, chwała, nasz wieczny Panie,
W. na wieczne czasy niech nie ustanie.

Módlmy się. Panie Jezu Chryste, Ty z nieskończonej miłości Twego Serca dzień i noc pozostajesz z nami w Najświętszym Sakramencie, a za miłość odbierasz obojętność, szyderstwa, świętokradztwa i wzgardę, którymi ludzie Cię obrażają. Daj nam tę łaskę, błagamy Cię, Panie, abyśmy Ciebie za tak liczne zniewagi szczerze przepraszali i wynagradzali za nie jak najgorętszą miłością i uwielbieniem Dopomóż nam, Panie Jezu, abyśmy Cię zawsze jak najgodniej w Komunii św. przyjmowali. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

 
Źródło: Modlitewnik „Nawiedzenia Najświętszego Sakramentu
z bł. Ks. Ignacym Kłopotowskim”
Wydawnictwo Sióstr Loretanek 2010

-szukam-
-szukam--szukam--szukam-


-szukam-

-szukam--szukam--szukam- 

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: " WYSŁAWIAM CIĘ OJCZE, PANIE NIEBA I ZIEMI, ŻE ZAKRYŁEŚ TE RZECZY PRZED MĄDRYMI I ROZTROPNYMI, A OBJAWIŁEŚ PROSTACZKOM. TAK OJCZE, GDYŻ TAKIE BYŁO TWOJE UPODOBANIE. Wszystko przekazał Mi Ojciec Mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić".


PAN JEST ŁASKAWY I PEŁEN MIŁOSIERDZIA.

BŁOGOSŁAW DUSZO MOJA PANA I WSZYSTKO CO JEST WE MNIE, ŚWIĘTE IMIĘ JEGO.

BŁOGOSŁAW DUSZO MOJA PANA I NIE ZAPOMINAJ O WSZYSTKICH JEGO DOBRODZIEJSTWACH.

ON ODPUSZCZA WSZYSTKIE TWOJE WINY I LECZY WSZYSTKIE CHOROBY.

ON TWOJE ŻYCIE RATUJE OD ZGUBY, OBDARZA CIĘ ŁASKĄ I ZMIŁOWANIEM.

DZIEŁA PANA SĄ SPRAWIEDLIWE,

WSZYSTKICH UCIŚNIONYCH MA W SWOJEJ OPIECE.

       **************************************

Prostaczek - to nie znaczy "prostak". Prostaczek przyjąłby polecenie Boga "tak po prostu" i nie dyskutowałby nad nim. Nie można pochwalać głupoty, ale mędrkowanie nie jest też podstawą wobec wielkich tajemnic Bożych. WIARA MA BYĆ ROZUMNA, ale nie wyrozumowana. Rozum musi uznać, że nie wszystko  w tym życiu  jest dla niego dostępne. Próby poprawiania Pana Boga, czy zastępowania Go w urządzaniu świata niczego dobrego nie przyniosły i przynieść nie mogą. Oddajmy nasze problemy i dociekania z zaufaniem w ręce Pana Boga dobrego i mądrego. Pamiętajmy, że i nauka im bardziej rzetelna, tym bardziej rozumie, iż ma granice, których się nie przekracza.


Panie Jezu - są osoby, które coraz bardziej rozumieją, że zagraża nam wróg i to niejeden. Najgorszy jest "swój wróg", który przejął władzę w naszej ukochanej Ojczyźnie i wszystko robi, a raczej nic nie robi aby mogło istnieć Państwo Polskie. Obecny rząd w Polsce oszukał młodzież, oszukał ludzi, bo naobiecywał co tylko mogą usta wypowiedzieć. Niestety duchowieństwo nie pomogło narodowi, bo zamknęli usta i nie informowali "kto przyjaciel, a kto wróg" mówiąc, że do polityki się nie mieszają i komu zrobili na złość? Tylko sobie, bo jak będzie rządził ateista, to i kościoły zamkną, jak w Niemczech. W tej chwili też są zamykane na polecenie kard. Dziwisza przed wiernymi. A co najgorsze - nie zachęcali do pójścia do głosowania. Wybory zostały sfałszowane, jak sam powiedziałeś i wszyscy cierpią a będzie jeszcze gorzej, bo rządzący dbają tylko o siebie pod każdym względem.

 -szukam--szukam-

Panie Jezu, czy akceptujesz propozycję Jacka i innych osób, które chcą włożyć maksymalny wysiłek, abyś jak najszybciej został uznany KRÓLEM POLSKI? Podpowiedz proszę tym osobom co powinni czynić, aby przyśpieszyć ZAWIERZENIE TOBIE NASZEJ OJCZYZNY W AKCIE ZŁOŻONYM TOBIE KRÓLOWI POLSKI przez władze duchowne i państwowe. To, że Episkopat uczynił Cię ich sługą, to ich życzenie. NASZE ŻYCZENIE - NARODU POLSKIEGO JEST ABYŚ CHCIAŁ BYĆ NASZYM KRÓLEM I ABYŚ ZAPROWADZIŁ POKÓJ W RODZINACH I MIĘDZY NARODAMI.


 -szukam--szukam--szukam-

Pan Jezus:

"Tobie powiem - Mój synu Jacku,
że nie możemy iść po "omacku".
Ja nie potrzebuję żadnych zmian Konstytucji,
co wiąże się z dodatkową pracą różnych instytucji. 

Ja proszę o uroczyste wyznanie
i KRÓLEM waszym - UZNANIE.
Ja nie będę pełnił żadnej politycznej funkcji,
gdyż trzeba by tworzyć dużo dodatkowych instytucji. 

Ja proszę o uroczysty AKT ZAWIERZENIA POLSKI -
MNIE JEZUSOWI CHRYSTUSOWI KRÓLOWI na wasze wnioski.
W Konstytucji może być dodatkowy zapis
i odpowiedni z paragrafami NAPIS. 

Jednak nikogo nie zdejmę ze stanowiska,
lecz pragnę przyjrzeć się wam z bliska.
Na ważność różnych decyzji politycznych,
bo zbytecznych ZARZĄDZEŃ jest dość licznych. 

Każdy będzie wiedział cel swego istnienia
i zależy Mi, abyście podkreślili ważność Mego rządzenia.
Jacku - to dobry pomysł,
lecz bardziej wykorzystaj swój dobry zamysł. 

Ja będę rządził SPRAWIEDLIWIE
i niech każdy pomyśli wnikliwie,
że przecież Duch Święty będzie pomagał
i uczciwości w zarządzaniu będzie wymagał. 

Nikt nie potrzebuje odchodzić,
bo Mój Duch Święty będzie przewodzić.
Potrzebny jest uroczysty AKT ZAWIERZENIA -
MNIE KRÓLOWI, WSZELKIEGO STWORZENIA
oraz waszego NARODU i UROCZYSTE STWIERDZENIE,
że JEZUS CHRYSTUS JEST DUCHOWYM KRÓLEM POLSKI
i będziecie pod Moim natchnieniem rozpatrywać wnioski
wszystkie do rządu wpływające,
oraz będę natchnieniem dla rządzących. 

TO BARDZO WAŻNE "ZAWIERZENIE"
CHRYSTUSOWI KRÓLOWI od którego zależy wasze istnienie.
Wtedy nie będzie błędnych decyzji,
bo Duch Święty was oświeci i bez Bożej wizji
nic się nie będzie działo w Polsce i bez Mojej zgody
- a to wszystko będzie dla waszej wygody. 

Moja Matka jest KRÓLOWĄ POLSKI,
bo od króla i duchownych popłynęły wnioski.
I PRZYJĘTA, ale nie jest Bogiem
i dużo cudów czyni za pozwoleniem Moim. 

Lecz, gdy JEZUS CHRYSTUS będzie miał wszelką władzę,
to z waszymi wrogami sam sobie poradzę.
TO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NARODU i KRAJU
BO WASI WROGOWIE - WROGIE ZAMIARY MAJĄ.

 To powinno być dla was zaszczyt,
że Bóg chce pomagać i wywyższać was na sam szczyt,
ponad wszystkie państwa, którymi rządzą demony,
aby drogą sprawiedliwości mogły iść i one. 

Będziecie początkiem końca złej ERY,
gdyż poskromię wszystkich wichrzycieli.
Ja nie chcę śmierci grzesznika,
lecz, aby mógł żyć wiecznie i w nic nie wnikam.
 

Dla Mnie ważne są wasze serca czyste,
a wtedy będzie SPRAWIEDLIWOŚĆ, to rzecz oczywista.
Pomyśl synu nad Moją propozycją,
którą od lat przedstawiam a jest CZYSTĄ. 

Nikt pracy nie straci,
bo sami odejdą winowaci.
Każdy człowiek będzie miał uznanie,
gdyż sam będzie miał rozeznanie,
i sam zmieni się w sprawiedliwego.


Ja nie chcę żadnych tragedii, lecz widzieć człowieka mądrego. 
Lecz, gdy nie będę KRÓLEM,
to wkrótce wszystkie serca okryją się bólem.
Będą zdrady i kataklizmy
i nie będzie nikt miał ojcowizny. 

Ludzie będą chorzy i głodni
i będą ginęli ci, którzy będą "niewygodni".
Ja nie chcę niczyjej śmierci.
Jestem KRÓLEM POKOJU i nie będzie żadnego znoju. 

Jestem i będę KRÓLEM SPRAWIEDLIWYM
a nie chcę być za bardzo wnikliwym.
Wtedy dużo ludzi "przejrzy" i uwierzy,
że godne życie tylko od CHRYSTUSA KRÓLA zależy. 

Cierpię i nadal czekam......
i z karami na was zwlekam.
Następny - 2014 rok zależy od tego roku,
bo nie chcę jeszcze wykonać swego wyroku. 

WYBIERAJCIE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO CHRYSTUSA KRÓLA POLSKI,
A WTEDY BĘDĄ BEZPIECZNE WASZE MIASTA I WIOSKI.
Tak wam dopomóż Bóg - Jezus Chrystus - Pan Wszechświata
UCZYŃCIE "AKT ZAWIERZENIA" JESZCZE TEGO LATA. 

*******************

SYNU - DĄŻ DO UWOLNIENIA MEGO WIZERUNKU Z "CIEMNICY"
BO JEST "CUDOWNY"  I NIE MA ŁASK GRANICY.
TYLKO NIECH POSTAWIĄ OBRAZ OBOK MATKI MOJEJ
A POPŁYNĄ ŁASKI DLA OJCZYZNY TWOJEJ.


-szukam--szukam--szukam-

-szukam-

Sukces obrońców życia na Filipinach

Sąd Najwyższy na Filipinach stosunkiem głosów 8 do 7 wstrzymał wprowadzenie w życie Ustawy o Zdrowiu Reprodukcyjnym. Decyzja ta obowiązuje na czas nieograniczony, aż do kolejnych wyroków. Filipińscy obrońcy życia, w tym przedstawiciele Kościoła przyjęli decyzję Sądu z ulgą i zadowoleniem.
 

- Cieszymy się, że Sąd Najwyższy utrzymał, przynajmniej na razie, status quo - powiedział Melvin Castro, sekretarz Komisji Rodziny i Życia w Episkopacie Filipin. Decyzję tę powiązał ze świętem Matki Bożej z Góry Karmel. Dr Ligaya Acosta, regionalna dyrektor obejmującego Azję i Oceanię Human Life International powiedziała, że można mówić o "słodkim zwycięstwie", pomimo, że decyzja Sądu została przegłosowana tylko jednym głosem. - Wzywamy do nieustannych modlitw za oświecenie naszych sędziów i nawrócenie zwolenników nowej ustawy - powiedziała Acosta. Z kolei rzecznik prezydenta kraju, Benigno Aquino wyraził rozczarowanie z decyzji sądu. – Jest ona niefortunna, ale będzie respektowana przez rząd - powiedział.

-szukam-
-szukam-

 Dlaczego niektórzy jezuici popierają homolobby?

-szukam-

„Dlaczego uczestniczę w paradzie?” – taki tytuł nosi list, opublikowany jako biuletyn parafialny, ojca Johna Whitneya SJ. Tytuł nawiązuje do gejowskiej parady, która odbyła się w Seattle po ogłoszeniu głośnej decyzji Sądu Najwyższego USA w sprawie „małżeństw” homoseksualnych.

Tydzień później owy list odczytał na mszy świętej w kościele św. Ignacego w San Francisco, inny jezuita – ojciec Gregory Bonfiglio SJ.

Co takiego znajduje się w liście. Ojciec Whitney  tłumaczy się w nim ze swojego udziału w paradzie gejowskiej. Jego zdaniem nauczanie Kościoła o homoseksualizmie straciło aktualność. W liście możemy przeczytać: „Idę [na paradę], aby wesprzeć matki i ojców, siostry i braci, przyjaciół i towarzyszy naszych gejowskich i lesbijskich parafian, którzy są dumni ze swoich córek i synów i którzy tęsknią do tego, aby czuli, że są oni kochani i zapraszani do stołu Chrystusa i do ciała Kościoła.”

-szukam-
-szukam-

Bractwo św. Piusa X bardzo ostro krytykuje papieża za podróż na Lampedusę

Włoska gałąź Bractwa św. Piusa X ostro skrytykowała papieża Franciszka po jego podróży na wyspę Lampedusę. Bracia mówią o „niezwykle postępowym uproszczeniu” złożonej kwestii, jaką są masowe imigracje do Europy, przede wszystkim Muzułmanów.

Włoscy bracia opublikowali na swojej stronie internetowej komunikat, którego część przytaczamy poniżej:

„Od 9.stulecia papieże – a między nimi wielu świętych – wyposażało floty i przedsiębrało środki obronne, aby odeprzeć – oczywiście uzbrojony – napór Muzułmanów. Chcieli poprzez to ochronić wiarę katolickę tam, gdzie nie była zabezpieczona przed mahometańską inwazją.

Papież Franciszek tymczasem chciał dzięki swojej podróży na Lampedusę sprowadzić cały problem do prostej formuły: istnieją ubodzy, którzy chcą dostać się do bogatych egoistów. Ci jednak pozwalają im umierać na morzu, a tymi winnymi bogaczami jesteśmy my wszyscy.”

-szukam-

-szukam-
-szukam-

Szczęść Boże Mieczysławo,

Dziękuję Tobie Mieczysławo za to co robisz, gdyż dzięki Orędziom, które umieszczasz na "swojej - naszej" stronie -.bardziej żyję Miłością Bożą i więcej poświęcam czasu na modlitwę. Owoce są. Dziękuję Tobie Jezu że mówisz do nas. Za otuchę - dziękuję. Życie ma sens tylko z Tobą Jezu. Matko - Maryjo dziękuję że troszczysz się nieustannie    o nas.   Króluj nam Jezu i Maryjo jak najszybciej - OFICJALNIE . To jest moje największe pragnienie.  Marek z Gdańska.

-szukam-
-szukam-
Światło wiary – Należy uznać Boga w życiu publicznym!

Lumen Fidei 55:

„Gdy zanika wiara, pojawia się ryzyko, że zanikną również fundamenty życia, jak ostrzegał poeta T. S. Eliot: «Potrzebujecie może, by wam powiedziano, że nawet te skromne osiągnięcia / budzące w was dumę z uładzonego społeczeństwa / z trudem przeżyją wiarę, której zawdzięczają swoje znaczenie?».Jeżeli usuniemy wiarę w Boga z naszych miast, osłabnie zaufanie między nami, będziemy razem tylko ze strachu i zagrożona będzie stabilność. List do Hebrajczyków stwierdza: «Bóg nie wstydzi się być nazywanym ich Bogiem, gdyż przysposobił im miasto» (11, 16). Wyrażenie «nie wstydzić się» wiąże się z publicznym uznaniem. Chce się przez to powiedzieć, że Bóg swoim konkretnym działaniem wyznaje publicznie swoją obecność między nami, swoje pragnienie umacniania więzi między ludźmi. Czyż więc to my będziemy się wstydzić nazywania Boga naszym Bogiem? To my nie będziemy wyznawać, że Nim jest, w naszym życiu publicznym i nie będziemy głosić wielkości życia wspólnego, które jest możliwe dzięki Niemu? Wiara oświeca życie społeczne. Ona zawiera twórcze światło dla każdej nowej chwili historii, ponieważ odnosi wszystkie wydarzenia do ich początku i ukazuje przeznaczenie wszystkiego w Ojcu, który nas kocha.


Takiego ogłoszenia i uznania Królestwa Chrystusa boi sie szatan najbardziej. Diabeł jest tym, który sprzeciwia sie zamysłowi Boga i Jego dziełu zbawienia, wypełnionemu w Chrystusie. Szatan i jego złe duchy odrzucili Boga i Jego królowanie. Pozostają w ciągłym rozdarciu, rozdwojeniu swojej natury i do takiego rozdarcia chcą doprowadzić jak największą liczbę ludzi. Szatan i ludzie, którzy sa z nim sprzymierzeni doskonale wiedza o tym, ze uznanie Chrystusa Królem w naszej ojczyźnie będzie dla nich klęską. Zależy im wiec na tym, by zniszczyć Polskę jako niezależne państwo, za wszelka cenę pozbawić Ja prawa do prawdziwej suwerenności i decydowaniu o duchowym kształcie naszego Narodu. Nie należy sie zatem dziwić, ze sprawa uznania godności Królewskiej Jezusa nad naszym narodem napotyka na tak wielki sprzeciw. Poprzez ich prace i działanie szatan chce stworzyć swoje własne królestwo kłamstwa i ciemności, by zdyskredytować – a wręcz zniszczyć – wszelkie natchnienia do działań indywidualnych i społecznych na rzecz nowego ładu w Polsce i w świecie. Znaki tej zewnętrznej walki sa wezwaniem do odpierania ataków złego ducha. Ojciec Święty Jan Paweł II w Liście Apostolskim Tertio millennio adveniente wzywał chrześcijan, by stanieli w pokorze przed Panem, i by zastanowili sie „nad odpowiedzialnością, jaka i oni ponoszą za różne przejawy zła w dzisiejszym świecie” (n 36). Ignorancja i pewność siebie rządzących zamienia sie w kompromitacje ochrzczonego narodu, który nie umie korzystać ze swojej wolności, który powierza swój los i swoja przyszłość ludziom szerzącym cywilizacje śmierci, którzy wydaja wyrok śmierci na dzieci nienarodzone. Jeżeli dzieci sa zabijane – to naród jest bez przyszłości. Zło popełniane przez przywódców narodu jest bardzo niebezpieczne – jest zaraźliwe. Postępowanie rządzących daje innym powód do usprawiedliwienia swoich nagannych postępków. W takiej sytuacji nie może braknąć miejsca dla Boga, dla Króla w życiu publicznym naszego narodu, którego Królowa jest Maryja, bo juz doświadczyliśmy, czym były dla nas systemy bez Boga. Jednocześnie doświadczyliśmy jak wielka Maryja jest Orędowniczką za naszym narodem.

Papież Pius XI widząc zagrożenie dla społeczeństw ustanowił to święto, aby moc jego panowania rozciągnęła sie nad narodami. Ówczesny papież pisał w encyklice Quas primas: „Czyż święto Chrystusa Króla, obchodzone corocznie na całej ziemi, nie przyczyni sie walnie do oskarżenia i zarazem naprawienia tego publicznego odstępstwa, któremu z wielka szkoda dla społeczeństwa dało początek zeświecczenie. Albowiem im częściej w niegodny sposób pomija sie milczeniem na międzynarodowych zebraniach i w parlamentach najsłodsze Imię Zbawcy naszego, tym głośniej należy Je wielbić i dobitniej stwierdzając prawa królewskiej godności Chrystusa".

Chrystus Król i Jego Panowanie to nasza nadzieja- to nadzieja dla Polski. W Nim, przez Niego i dla Niego wszystko ma bowiem swój cel ostateczny i jedyny. Jego panowanie juz na tym świecie daje prawdziwy pokój, o którym pisze Pius XI: "Przeto gdyby kiedy ludzie uznali tak w życiu prywatnym, jak i publicznym królewska władze Chrystusa, wówczas musiałyby przeniknąć wszystkie warstwy społeczne niewypowiedziane dobrodziejstwa, jak sprawiedliwa wolność, jak ład i uspokojenie, zgoda i pokój". Jak uczy Kościół Święty - tak jak poza Kościołem nie ma zbawienia, tak tez nie ma pokoju poza łaska Chrystusowa.
 

Czy mamy się wstydzić królewskiej władzy Chrystusa Króla?
Czyż więc to my będziemy się wstydzić nazywania Boga naszym Bogiem?

-szukam-
-szukam-
-szukam-
-szukam-

ZAPRASZAMY DO GRZECHYNI
 

RYCERZE CHRYSTUSA KRÓLA Z TRÓJMIASTA I LĘBORKA RAZEM ORGANIZUJĄ 2 – DNIOWĄ PIELGRZYMKĘ DO GRZECHYNI NA ŚWIĘTO BOGA OJCA.WYJAZD 2.08.2013 OK. GODZ.18.00 Z LĘBORKA. PO DRODZE DO GDAŃSKA BĘDĄ ZABIERANI ZAPISANI PIELGRZYMI.WYJAZD Z GDAŃSKA OK. GODZ. 20.00. PRZEWIDYWANY POWRÓT 5.08.2013 W GODZ. RANNYCH.KOSZT PIELGRZYMKI 235 ZŁ.

ZAPISY I BLIŻSZE INFORMACJE

U ANI Z LĘBORKA – TEL. 784-969-789

U EDWARDA Z GDAŃSKA – TEL. 501-219-012

BÓG ZAPŁAĆ ! ! !     SZCZĘŚĆ BOŻE ! ! !

-szukam-

-szukam-
-szukam-
-szukam-

Do XV Triduum ku czci Boga Ojca i Zgromadzenia Animatorów Legionu MRMSJ
przygotowujemy się modlitwą-nowenną do Bożego Miłosierdzia

Nowennę zaczynamy: 24 lipca - kończymy: 1 sierpnia 2013 
 

2. 08. 2013 – I Piątek, NMP Anielskiej 

Recepcja i opłaty przybywających na czuwanie modlitewne 

17:45  Kolacja (jadalnia – parter)
18:30  Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego w Sanktuarium Serca Jezusa Miłosiernego
19:00   Msza św. w Sanktuarium
21:00   Apel Jasnogórski i czuwanie modlitewne (kaplica - I piętro)
24:00   Msza św. w kaplicy na I piętrze

 

3.08. 2013 – I SOBOTA – św. Nikodema
 

 9:00   Śniadanie (jadalnia - parter)
10:00  Czuwanie modlitewne
13:00  Obiad (dla zgłoszonych mieszkających w Domu Rekolekcyjnym), czas wolny
15:00   Godzina Miłosierdzia, ciąg dalszy czuwania modlitewnego w Sanktuarium
17:45 Kolacja (dla zgłoszonych mieszkających w Domu Rekolekcyjnym) 
18:30 Godzinki o Najświętszej Maryi Pannie w Sanktuarium

19:00 Msza św. w Sanktuarium
21:00 Apel Jasnogórski, ciąg dalszy czuwania modlitewnego w Sanktuarium
21:30  Zgromadzenie Animatorów Wspólnoty
Pozostali uczestnicy trwają na modlitwie i adoracji.

24:00  Msza św. w Sanktuarium z odnowieniem zawierzenia Małych Rycerzy Bogu Ojcu; ciąg dalszy czuwania do 7:00 

2.08. 2012 – XVIII Niedziela Zwykła, św. Jana Marii Vianneya
 

7:30 Śniadanie (dla zgłoszonych, mieszkających w Domu Rekolekcyjnym) i czas na modlitwę osobistą i nawiedzenie Sanktuarium św. Józefa i innych świątyń w centrum Kalisza

11:30   Msza św. w Sanktuarium
12:30   Obiad (dla zgłoszonych mieszkających w Domu Rekolekcyjnym), czas wolny
15:00   Godzina Miłosierdzia w Sanktuarium, zakończenie czuwania 

Uwaga: zabieramy ze sobą Śpiewniczki Małego Rycerza, aby móc wspólnie korzystać z jednolitych tekstów w podawanych przez prowadzących pieśni. 

Zgłoszenia kierować do Marii: 22/781-67-81 kom. 664 035 180

-szukam-

Modlitwa św. Efrema Syryjczyka 

Panie Jezu Chryste, Królu Królów,
który masz władzę nad życiem i śmiercią.
Ty znasz to, co jest ukryte i utajone,
i żadne myśli ani pragnienia nasze nie są zamknięte przed Tobą.

Obroń mnie od kłamstwa, albowiem przed Tobą zgrzeszyłem.
Życie moje upływa z dnia na dzień, a grzechy moje są liczne.
O Panie, Boże duszy i ciała, któremu znana jest cała kruchość 
duszy mojej i ciała, dodaj mi siły w mej słabości.

O Panie, podtrzymaj mnie w mojej niedoli.
Daj mi wdzięczną duszę,
abym łaski Twej nigdy wzywać nie przestał.
O Panie hojny najbardziej! Nie zważaj na wielość grzechów moich,
lecz wybacz mi wszystko, co złe uczyniłem.

O Panie, nie gardź modlitwą moją,
modlitwą nieszczęśliwego grzesznika.
Łaskawością Twoją podtrzymuj mnie nieustannie,
tak jak chroniłeś mnie dawniej.

Niech Twoja łaska uczy mnie mądrości,
błogosławieni, którzy postępują jej drogami,
tacy bowiem otrzymają koronę chwały.
Mimo niegodności mojej sławię Cię i wychwalam, 
albowiem nie zna granic Twoje nade mną zmiłowanie.

Ty jesteś moją pomocą i tarczą.
Imię majestatu Twojego pochwalone niech będzie na wieki,
bo Twoja jest chwała, nasz Boże.

Amen.

-szukam-
-szukam--szukam-
Panie Jezu słyszałeś moją rozmowę z Eugeniuszem, czy on ma rację?
Co powinnam poprawić w swoim życiu, aby ludzie widzieli samo dobro we mnie?

-szukam--szukam-

-szukam--szukam- -szukam-


-szukam- 

" Tak - Nasza roztropna męczennico,
choć nie cierpisz na ciele, ale masz zmęczone lico.
My wiemy, jak jesteś utrudzona
i wIele razy nieprzytomna, bo wcześnie obudzona. 

A My budzimy ciebie, abyś pomagała,
bo ludzie czekają, abyś pociechę im dawała.
Ty przenosisz nasze Słowa do świata,
bo na świecie nie jest dobrze, a mijają lata. 

Następne lata, a świat w coraz gorszym stanie.
Demonów coraz więcej i kto w nim ostanie?
Mieczysławo - słuchaj, owszem rad bliźniego,
ale przecież nie jest on mądrzejszy od Boga samego. 

Gdyby było źle z tobą, to byłabyś upomniana.
Jesteś jak mało kto umiejętnie wyciszana.
Nigdy nie zdołasz wszystkim się podobać
jak Mój Syn, gdyż chcieli za Nim wołać, 

bo nie wierzyli i nawet Go wyśmiewali,
a On patrzył z litością na nich z oddali.
Pamiętajcie - czyńcie wszystko co mówi wam Syn,
a wtedy nie będzie żadnych waszych win.
Wasza Matka".

-szukam-
-szukam-
-szukam-

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Szczęść Bożę! Przesyłam informacje o spotkaniu z ks. J. Cieleckim w Przyłękowie na naszej stronie


-szukam-
Pozdrawiam ks.L.L.
zapraszamy

Kochani, 

24 lipca 2013 podczas Czuwania ze Wspomozycielką Wiernych w Przyłekowie k/Żywca bedzie nabożeństwo prowadzone przez ks. Jarosława Cieleckiego z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie za wstawiennictwem Libańskich Świętych i namaszczenie olejem św. Charbela. Nabożeństwo rozpoczyna się w kościele o godz. 18, gdzie 128 lat temu objawiła się Matka Boża jako Wspomozycielka Wiernych. Wspólne wyjście do kościoła - (dla tych co nie wiedzą, droga jest taka jak na Kriżevac, tylko asfaltowa) o godz. 17.00 - zbiórka przy I -szej Stacji Drogi Krzyżowej, jest odprawiana Droga Krzyżowa. Zapraszamy! 

 

Poza tym są jeszcze wolne miejsca na POST RIO - Festiwal Młodych w Medziugorju od 31.07-08.08. organizowany na Żywiecczyźnie. Autokar bedzie z Krakowa, więc zainteresowani moga wsiadać w Krakowie. Podczas tej pielgrzymki chcemy przeprowadzić kurs Filipa. Informacje u mnie 501710620 i u organizatora Jana 785 216 994 (zapisy). Czekamy - nie przegap CZASU SWEGO NAWIEDZENIA. 

-szukam-
-szukam-

-szukam-

 

Wbrew ostentacyjnie demonstrowanej przez Bogdana Borusewicza amnezji historycznej, czym był PRL, i negowaniu przez marszałka Senatu wyjątkowej roli Kościoła w zmaganiach z komunizmem, wspólnota katolicka znajdowała się na celowniku działań gigantycznego aparatu represji totalitarnego państwa.

Kler „to najpotężniejsza siła w Polsce, z którą myśmy się jeszcze nie zmierzyli, i tu stoi przed nami najtrudniejsze zadanie” – mówił w 1947 r. minister bezpieczeństwa publicznego Stanisław Radkiewicz. Podstawową metodą walki była inwigilacja i nasyłanie agentury, by rozbijać Kościół od wewnątrz, podporządkować sobie poszczególne wspólnoty i manipulować nimi dla własnych celów. Współpraca z bezpieką miała różne wymiary – od nieświadomego uwikłania w kontakty, chociażby towarzyskie, przez uległość wymuszoną szantażem czy prowokacją, po dobrowolne „świadczenie usług”. W tych kategoriach mieszczą się i świeccy, i duchowni. Ale najostrzejsza forma współpracy to świadome zostanie księdzem, aby rozsadzać Kościół od środka. O tych agentach mówi się najmniej.

Otwarty na Kościół

Prawdopodobnie w 1973 lub 1975 roku nikomu nieznany absolwent rusycystyki, miłośnik teatru i poezji (własny dorobek literacki – tomik „Otwarte przestrzenie”) zapukał do furty klasztornej jezuitów w Warszawie. Jak wielu młodych ludzi, którzy chcieli upewnić się, czy trafnie rozpoznali głos powołania, poprosił o przyjęcie do nowicjatu. Został zaakceptowany i skierowany na studia do Rzymu.

Tam w ukryciu pod habitem jezuity Tomasz Turowski, w rzeczywistości kadrowy oficer XIV Wydziału I Departamentu MSW, kontynuował rozpoczęte w Polsce zadania, zlecone mu przez komunistyczną bezpiekę. Dziś twierdzi, że wstąpił do zakonu, bo taką miał legendę jako oficer wywiadu skierowany do rozpracowywania struktur NATO-wskich, przy których posługiwali duchowi synowie św. Ignacego Loyoli.

-szukam-
-szukam-
-szukam-

-szukam-Panie Jezu - Arkadiusz prosi o błogosławieństwo, gdyż jest bardzo szczęśliwy, że usłyszał Ciebie i zrozumiał.-szukam-

 Pan Jezus: 

" Synu Mój Arkadiuszu -
jestem rad, że przyszedłeś bez przymusu.
Że chciałeś Mnie zrozumieć i pojąć
sercem i umysłem i nie mogę ci nic ująć. 

Natomiast Moim pragnieniem jest
dać ci wiele ŁASK Moich i to jest Mój GEST
dla miłujących Mnie, gdyż jesteś Moją radością
i odpowiedziałeś na MIŁOŚĆ - miłością. 

Tak synu - jesteś autorytetem w pracy,
a co mówisz o Mnie, to wiele znaczy.
Ty już wiesz, że tylko Bóg daje szczęście
choć są przeciwności, to Ja dotrę wszędzie. 

Ja ci BŁOGOSŁAWIĘ, a ty je dalej podaj
i do DUCHA ŚWIĘTEGO o wszystko wołaj.
ON jest teraz PANEM na ZIEMI
i mam nadzieję, że dużo dusz odmieni. 

Módl się Arkadiuszu o innych nawrócenie,
bo bez Boga  życie jest dla nich utrapieniem.
Cieszę się, że zauroczyło cię Słowo Boże,
które włożyłem w usta ojcu Bashoborze. 

To jest prosty człowiek, ale już święty,
bo DAR BOŻY dla niego samego jest niepojęty.
Patrz w Serca Nasze będące w Niebie,
które potrzebują również ciebie. 

Uwierz w OBJAWIENIA BOŻE
i przyjmjuj je w pokorze.
Tak ci dopomóż Bóg -
twój Jezus Chrystus KRÓL". 

-szukam-Panie Jezu - zapytałam o Arkadiusza a przecież on ma na imię Artur i wiedziałam o tym, bo się podpisał. -szukam-

Pan Jezus: 

" Tak, córko kochana
jesteś zmęczona od samego rana.
Ale to nie jest istotne
i nawet dla niego niewiarygodne. 

Jest wiele faktów, które teraz zachodzą
a demony ludzi namawiają i zwodzą.
Nie martw się wcale imieniem,
bo to Ja jego imię zmieniłem. 

On dla Mnie już jest Arkadiuszem -
jak chce, chociaż go nie zmuszam.
Apostołom Moim imiona pozmieniałem
i według Mego upodobania je nadawałem. 

Nie martw się Arkadiuszu - Arturze,
nic ci nie poradzą żadne burze.
Jestem z tobą cały czas
i poparcie Nieba całego masz.

 Twoja Trójca Święta
jest do ciebie uśmiechnięta.

-szukam-

-SZUKAM-

-szukam-

Chciałbym poinformować o stronie internetowej o nazwie www.koronkaparafialna.pl

Jest to inicjatywa codziennej modlitwy Koronką do Bożego Miłosierdzia w intencji Intronizacji Chrystusa Króla w naszej Ojczyźnie.
Jeżeli byłyby chętne osoby do dołączenia się do tej inicjatywy to prosiłbym o podanie imienia i nazwiska lub inicjałów, nazwy miejscowości oraz parafii, celem zaznaczenia na mapie Polski – zakładka: Miejsca modlitwy Koronką.
Adres wysyłki w zakładce Kontakt – e-mail, sms, adres pocztowy.
W miarę możliwości proszę zwrócić się do Pana Jezusa o celowości tej inicjatywy.
W dniu św. Bonawentury
Pozdrawiam

Janusz

-szukam-

-szukam-

"Drogie dzieci,  z macierzyńską miłością proszę was, podarujcie mi swoje serca, abym mogła ofiarować je mojemu Synowi  i wyzwolić was od wszelkiego zła, które was coraz bardziej zniewala i oddala od jedynego Dobra – mojego Syna, od tego wszystkiego co  prowadzi was błędną drogą i pokój wam odbiera. Pragnę prowadzić was  ku wolności zawartej w obietnicy mojego Syna i pragnę, aby tutaj całkowicie wypełniła się wola Boża, aby przez pojednanie z Ojcem Niebieskim, post i modlitwę zrodzili się apostołowie Bożego pokoju, apostołowie, którzy w wolności i z miłością będą szerzyć miłość Bożą pośród moich dzieci, apostołów, którzy będą szerzyć miłość i zaufanie do Ojca Niebieskiego i otwierać drogę do raju. Drogie dzieci,  obdarzajcie swoich pasterzy radością miłości i wsparciem, podobnie jak tego żądał od nich mój Syn wobec was. Dziękuję wam."

-szukam-
-szukam-

Witaj Mieczysławo,

Witam Cię w ten niedzielny piękny dzień, który jest dniem odpoczynku i spotkaniem wszystkich  wierzących w domu Pana Boga. Pisząc o wierzących myślę o braciach i siostrach którzy w tym 7 dniu powinni się ze sobą spotykać przy domu Pana Boga po Mszy Świętej i porozmawiać o nim, co miał nam do przekazania w dzisiejszej Ewangelii, oraz jak my możemy sobie pomóc nawzajem lub wesprzeć się dobrym słowem. Chrystus Król Polski jest, był i będzie jak Jego Matka  Maryja Królowa Polski , On jest Królem wszystkich króli. Mówi nam o tym w Piśmie  Świętym o Jego Królestwie na Ziemi, bo modlimy się mówiąc " Przyjdź Królestwo Twoje". Jeżeli ktoś nie chce Go uznać za Króla królów to popełnia ten sam grzech co Adam, a potem ukrywał się przed Panem w ogrodzie bo wiedział że uległ szatanowi. Ludzie często ulegają  szatanowi w ten sam sposób co Adam. Jak już coś osiągną - chcą być królami i królują ,ale w grzechu !!!!!!!!  Teraz wiesz dla czego nie chcą uznać Jezusa za Króla Polski a powinno być to dla nich naturalne, jakcodzienne jedzenie bez żadnego upominania. Trzeba Im wybaczyć bo miedzy nich stawia nas szatan po to żebyśmy się nienawidzili, a on na to czeka. Podoba mi się o.John Bashobora - głosi Słowo Boże wbrew hierarchom kościoła katolickiego którzy poczuli się królami. On w Polsce robi dobrą robotę dla Jezusa a w serca wielu  ludzi wprowadza Ducha Świętego, sam jestem tego przykładem. Wszystkie spotkania z Nim są oblegane, na miesiąc przed spotkaniem są wszystkie wejściówki wyprzedane. A Ci co byli raz chcą być jeszcze raz. Mieczysławo My uznajemy i wyznajemy Jednego Króla Jezusa Chrystusa i dla Nas jest naturalne że jest też" Królem Polski"

 Pozdrawiam Z Panem Bogiem - Arkadiusz
-------------------------------------------------------------
Odpowiedź

Pięknie nam tłumaczysz, ale jak można zgadzać się na popełnianie grzechu. Musimy chociaż mówić wszystkim o tym grzechu. Czy nasi biskupi chcieliby tak "występować" jak ten człowiek - o. Bashobora? Nasi biskupi są za leniwi - im się po prostu nie chce - oni w pałacach wolą wygodnie posiedzić. Oni powinni często do różnych kościołów wizytować a wtedy ludzi też byłoby więcej w kościołach, bo przynajmniej chcieliby zobaczyć naszych dostojników, którzy postawili się w miejscu Pana Boga. TO WŁAŚNIE BISKUPI WINNI CZĘSTO WYSTĘPOWAĆ W TAKIEJ ROLI DO LUDZI  I ......EGZORCYZMOWAĆ. TO ONI MAJĄ WŁADZĘ DANĄ OD PANA BOGA, ABY CHCIELI BYĆ "LEKARZAMI" dusz ludzkich. Jeżeli tak nie czynią, to czyli boją się, żę diabeł wykrzyczy ich grzechy publicznie. A MY  LUD BOŻY TAK BARDZO PRAGNIEMY SPOTKAŃ Z BISKUPAMI - NAJWYŻSZYMI AUTORYTETAMI  BOŻYMI. MY TAK BARDZO PRAGNIEMY ROZMOWY Z NIMI JAK KIEDYŚ LUDZIE MOGLI ROZMAWIAĆ Z PANEM JEZUSEM I PYTAĆ GO O WSZYSTKO. Tylko Polonia ma to szczęście, że biskupa można "dotknąć" i rozmawiać, bo w Polsce jest nieosiągalny. MK.

-szukam-

-szukam-
-szukam-


-szukam-
-szukam--szukam--szukam-
-szukam--szukam--szukam-

Powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?»
Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?»
On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego».
Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył».
Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»
Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli.
Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął.
Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.
Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko:
podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go.
Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: "Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał".
Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?»
On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie»

-szukam-

Rożaniec do Najdroższej Krwi Jezusa

-szukam-

Promieniami Najdroższej Krwi, która jest napojem życia, dla ludzkości zbliżających się z pokorą do ołtarza Pańskiego i Wody, która obmywa ludzki brud grzechowy w sakramencie pojednania, z Najświętszego Serce Jezusowego płynie źródło miłości i przebaczenia, który jest ukryty w Najświętszym Sakramencie Eucharystii, w prezbiterium w centralnym punkcie Kościoła Świętego, który uderza światłem w ludzkie serca szukających prawdy, na wezwanie słów Najświętszej Maryi Panny: uczyńcie, co wam mówi Syn, przyobleczcie wiarę w czyń, niech się słowo Boże stanie ciałem w każdym z nas, w głoszeniu Królestwa Bożego, bo "choć poznali nie oddali Mu czci jako Bogu .Rz 1,21", przybliż nas i cały świat, w Najświętsze Serce Twoje o Jezu i Niepokalane Serce Maryjo Twoje . Przez Chrystusa Króla wszystkich bytów widzialnych i niewidzialnych, teraz i na wieki. Amen.

     Autor: Tomasz B. 

-szukam-
-szukam-

-szukam-

Pan Jezus do Massimo z okazji jego urodzin. 

" Twoja rodzina -
bardzo Mi sprzyja.
Jesteście z niewielu rodzin,
które pilnują Liturgii Godzin.
 

Czyńcie to z serca szczerego,
bo jesteście w centrum Serca Mego.
A ty Massimo, trzymaj drogę pobożności,
która wiedzie ku Bożej wolności.
 

Jesteś praworządnym przykładem,
który jest w waszej rodzinie Bożym ładem.
Jesteście przeze Mnie codziennie błogosławieni
i niech wasz każdy dzień szczęśliwością się mieni.
Jezus Chrystus wasz Brat i Przyjaciel".

Kochana Mieczysławo

-szukam-

Dziękuje z całego Serca Panu Jezusowi i tobie Serdeczne Bóg Zapłać za kochane slowa dla Massimo
Cały czas proszę o gorące modlitwy za nasze córki: Carolinke i Veronikę żeby Pan Jezu trzymał je blisko siebie, żeby Maryja Matka Jego okryja je swoim płaszczem Tez Proszę o modlitwy za znajomych Księży: Ojciec Matt, szczególnie prosił mnie o modlitwy za siebie i księży i biskupów  - jeszcze raz dziękujemy - Mariola and Massimo

-szukam-
-szukam-

-szukam--szukam--szukam-

Jezus powiedział do swoich apostołów: "Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana.
Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa jak pan jego. Jeśli pana domu przezwali Belzebubem, o ileż bardziej jego domowników tak nazwą.
Więc się ich nie bójcie. Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć.
Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.
Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.
Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię.
U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone.
Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.
Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

-szukam--szukam--szukam- 

Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest
w niebie".


-szukam-

Mody dziwne niszczące liturgię - cz. 1: Moda kwiatowa. --- KS. JACEK BAŁEMBA

„Któż więc, Boże, stanie w obronie tego łagodnego Baranka, który nigdy nie otworzył ust swoich w swojej sprawie, lecz zawsze tylko w naszej?”
(Św. Pio z Pietrelciny)

Destrukcja kultu Najświętszego Sakramentu postępuje. Od kilkudziesięciu lat dzieją się w Kościele sprawy dziwne, które mają jeden wspólny mianownik: stopniowe rugowanie oznak czci, pokory, wiary, pietyzmu i szacunku dla największej świętości, jaką pozostawił nam Jezus Chrystus, czyli dla Najświętszego Sakramentu. O tym najpoważniejszym problemie Kościoła pisałem w artykule Adagium kapłańskie, opublikowanym z datą 13 maja br.. Polecam ten artykuł z pełną odpowiedzialnością za każde pomieszczone tam słowo.

-szukam-

-szukam-

Świeckie szafarki Komunii św. na Mszy papieskiej na Lampeduzie

UWAGA - TEGO PAPIEŻA JANA XXIII, KTÓRY WYRZUCIŁ OŁTARZE Z KOŚCIOŁÓW I TABERNAKULA DO PRZEDSIONKÓW - MASONERIA GLORYFIKUJE DO ŚWIĘTEGO NIEBA. U PANA BOGA NIE MA PROTEKCJI.
ON TEŻ NIE CHCIAŁ WIDZIEĆ PANA BOGA KRÓLEM NA ZIEMI A ......W NIEBIE JEST KRÓL,
SAM SIĘ OBWIESIŁ ZŁOTEM I NAŁOŻYŁ TIARĘ  TRZYPOZIOMOWĄ A PANU BOGU OBEBRAŁ WŁADZĘ NA ZIEMI I RAZEM Z NIM  CHCE MIESZKAĆ WIECZNIE?  TEN PAPIEŻ, KTÓRY UPOWAŻNIŁ KOBIETY I WSZYSTKICH ŚWIECKICH DO PODAWANIA CIAŁA PANA BOGA NIE PYTAJĄC CZY ON SIĘ ZGADZA NA TO - PCHA SIĘ DO KRÓLA?

-szukam-
-szukam-

 

Świętokradztwo! Rzym utracił wiarę w obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie!

KRÓLUJ NAM CHRYSTE ! ! !

-------------------

Byłam akurat w ZACHRYSTII w moim kościele parafialnym, podeszła do mnie kobieta i pyta, gdzie ma stanąć, aby Komunię św. podawać wiernym.
Ja jej odpowiedziałam: KOMUNIĘ ŚWIĘTĄ?    NIGDZIE !!!      BABY DO GARÓW !!!    --- MK

( Oj JEDNAK NIE WSPÓŁCZUJĘ  TYM, KTÓRZY TAK PRAGNĄ WIECZNOŚĆ SPĘDZIĆ Z TYM, KTÓREMU SŁUŻĄ.
JAK MOŻNA BYĆ TAK GŁUPIM ABY POZWALAĆ KOBIETOM ROZDAWAĆ NAJŚWIĘTSZE CIAŁO KRÓLA JEZUSA CHRYSTUSA?
TO NIE SĄ RĘCĘ KONSEKROWANE !!! 

MĘŻCZYZNI SĄ KAPŁANAMI I MAJĄ DŁONIE KONSEKROWANE - ZATEM TYLKO ONI MOGĄ DOTYKAĆ NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA KRÓLA JEZUSA CHRYSTUSA!!! 

ZWIERZĘTA Z WIĘKSZĄ GODNOŚCIĄ I SZACUNKIEM ODDAJĄ HOŁD SWEMU STWÓRCY

WY IM NIE DORÓWNUJECIE!

stały czytelnik strony
józef moński - wrocław

-szukam-
-szukam-
-szukam--szukam--szukam-

Witaj mój Panie. Piszę do Ciebie ten list, ponieważ mam silne pragnienie przekazania Tobie kilka słów. Na samym początku bardzo chciałbym Ci podziękować ZA ŻYCIE, ZA RODZINĘ, ZA PRZYJACIÓŁ, ZA DACH NAD GŁOWĄ, ZA POKARM I ZA TO, ŻE DAŁEŚ MI TYLE WSPANIAŁYCH WSPOMNIEŃ I PRZEŻYĆ Z TOBĄ - MIMO CIERPIEŃ I UCISKÓW. Chciałbym również Cię bardzo przeprosić ZA WSZYSTKIE GRZECHY POPEŁNIONE I PROBLEMY, KTÓRE ZRANIŁY TWE SERCE. Bardzo mocno chciałbym, abyś został oficjalnie KRÓLEM NASZEGO POLSKIEGO NARODU I CAŁEGO ŚWIATA. Wiesz Panie Jezu, że nie jestem przeciwny temu, abyś KRÓLOWAŁ WSZĘDZIE. Wiesz Panie Jezu jakie jest moje serce i czego pragnie. Panie mój, jest mi tak przykro patrzeć na ludzi ubogich i biednych. Na dzieci, które są głodne i cierpią. Jest mi tak bardzo przykro za to, jacy ludzie są dla siebie. Sam wiesz Panie jaki żal czuję z tego wszystkiego. Jezuniu - ja tak bardzo pragnę aby na świecie była MIŁOŚĆ, MIŁOŚĆ I TYLKO MIŁOŚĆ. Czuję mój Panie jak strzała MIŁOŚCI trafia w moje serce. Dziękuje Ci Panie, że dajesz mi takie wspaniałe odczucia MIŁOŚCI. Czasami te uczucia przechodzą moje ludzkie pojęcie i nie potrafię wytłumaczyć, czym sobie zasłużyłem na taką łaskę. Wracając do podziękowań, to chciałbym Ci jeszcze podziękować za MIECZYSŁAWĘ, wszystkich informatyków,  którzy jej pomagają,  I ZA TO, ŻE JESTEM POLAKIEM. POZDRÓW NASZEGO OJCA, DUCHA ŚW. I NASZĄ MATKE. POZDRAWIAM RÓWNIEŻ CIEBIE JEZUNIU. DZIĘKUJE, ŻE JESTEŚ.  Łukasz - Twój syn rozmiłowany w Trójcy Świętej.

 Nie wiem czy wszystko dobrze napisałem, ale te słowa płynęły z mojego serca pod natchnieniem:)

-szukam-

Pan Jezus do Łukasza:
 

"Tak, Mój synu odmieniony,
twój list rozesłałem na wszystkie świata strony.
Ku pokrzepieniu twego serca,
miech czyta i uczy się przeniewierca. 

Jam jest Jedyny z Niewiasty urodzony
Bóg Człowiek, KRÓL Wszechświata - przez ludzi zamęczony.
Tak jak ty Łukasz -  oddany, ale też zraniony.
Błogosławię cię i pomogę szukać ci żony. 

Pamiętaj - szukaj panny lub wdowy
i nie patrz na majątek gotowy.
Znam ciebie i twoje serce,
które często też jest w poniewierce. 

Przepraszaj, dziękuj i wynagradzaj
a z prośbami "nie przesadzaj".
Ja wiem, że masz tylko jedno marzenie
i Ja pomogę spełnić ci to życzenie. 

Eucharystia, Post, Różaniec i inne Modlitwy -
Nie mówię codziennie, ale dość często i bez "gonitwy".
Tak synu Łukaszu bardzo ci dziękuję,
że piszesz o Mnie oficjalnie na "naszej stronie". 

Błogosławi cię twój Jezus Jedyny,
który kocha człowieka bez żadnej przyczyny".

Odpowiedz Łukasza. 

Bardzo dziękuje Pani Mieczysławo za pośrednictwo!!!Pan prześwietlił moje serce w kilku zdaniach. Jakie to jest wspaniałe. Bardzo duże zaskoczenie było na mojej twarzy gdy przeczytałem całość. Jeszcze raz bardzo dziękuję.

-szukam-

-szukam-

Stopa zwrotu w ZUS - 8,5% - Kolejna ściema

-szukam-z u s pod lupą..........

Wszystkie pracujące osoby w Polsce płacą składkę na Zakład Ubezpieczeń Społecznych, popularny ZUS.
ZUS rozdysponowuje pieniądze od osób wpłacających pomiędzy osoby niepracujące pobierające emerytury i renty.
W Polsce oprócz ZUS-u płacimy jeszcze dodatkowe składki na tzw. Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE), jest to wynik wprowadzenia w życie reformy emerytalnej z 1999 roku. Emerytury Polaków miały pochodzić z dwóch źródeł ZUS i OFE.

W Polsce trwa obecnie dyskusja nad tym kto lepiej zarządza zgromadzonymi pieniędzmi ZUS, czy OFE. W latach 1999-2012 - po uwzględnieniu wszystkich pobranych opłat - OFE zarobiły średnio 6,6%. W tym czasie średnioroczna wysokość waloryzacji konta w ZUS wyniosła 6,8%, a subkonta w ZUS - 8,5%. Z kolei średnioroczna stopa zwrotu zarządzanego przez ZUS Funduszu Rezerwy Demograficznej (FRD) wyniosła 7,2%. Stopy zwrotu osiągane przez OFE były niższe od waloryzacji kont w ZUS i wyników Funduszu Rezerwy Demograficznej. Oznacza to, że ZUS i FRD lepiej zarabiały dla polskich emerytów.

Tu zestawienie ze strony Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, pokazujące ile można było zarobić w ...

OFE - 6,6%
ZUS I - 6,8% (system ZUS do 1999 roku)
ZUS II - 8,5% (system ZUS po 1999 roku z indywidualnymi kontami)
FRD - 7,2% (Fundusz Rezerwy Demograficznej)
WIG - 7,7% (Warszawski Indeks Giełdowy)
Obligacje 5-letnie - 6,9%
Obligacje 10-letnie - 6,7%

Sprawa wygląda poważnie, inwestując w ZUS II zarabiamy najwięcej. Po prostu nic tylko powierzać swoje pieniądze ZUS-owi. Jednak przyglądnijmy się tym cyferkom bliżej.

Stopa zwrotu dla ZUS II (8,5%) jest wyższa nie tylko od stopy zwrotu z OFE, ale również od stopy zwrotu z obligacji oraz... od stopy zwrotu z polskiego rynku akcji. Dzięki uprzejmości rządu, wiemy zatem, iż wpłacając pieniądze do ZUS można było zarobić więcej niż na giełdzie.

Nie trzeba być finansowym geniuszem, aby stwierdzić, że coś tu jest nie tak. Czy ZUS rzeczywiście "zarobił" dla nas więcej niż wyniosła średnia stopa zwrotu z polskich akcji? Jeżeli prawdziwa byłaby wartość 8,5% podawana przez rząd, to oznaczało by to, że suma pieniędzy wypłaconych przeciętnemu emerytowi w formie emerytur jest o wiele wyższa niż suma składek, które wpłacił on w ciągu całego swojego życia do ZUS. Wszyscy wiemy, że to nieprawda. Obliczenia pozostawmy jednak na koniec. Na początek wyjaśnijmy, co tak naprawdę oznacza "stopa zwrotu z ZUS".

Aby móc mówić o "zarobku" czy też o "stopie zwrotu", musimy mieć... zwrot. Aby mieć zwrot, musimy uprzednio pieniądze zainwestować. Aby z kolei pieniądze móc zainwestować, musimy je mieć. Problem w tym, że ZUS żadnych pieniędzy nie ma i w ostatnich kilkunastu latach nie miał.

-szukam-

-szukam-

-szukam-

-szukam-

-szukam-

-szukam-

-szukam-
-szukam-

KS. HENRYK J.     SI 

"Ten położon jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak któremu sprzeciwiać się będą" (Łk. II, 34).

Z powodu Pana Jezusa świat na dwa podzielił się obozy: na tych, którzy stoją przy Nim, i tych, którzy przeciw Niemu walczą; tak jest teraz i tak też będzie aż do skończenia świata, a raczej aż do dni Antychrysta, który za dopuszczeniem Bożym poruszy ziemię i piekło całe, żeby zawojować Kościół święty, czyli królestwo Boże na ziemi.

Walka ta zapowiedziana była już w raju: Położę nieprzyjaźń między tobą, a między niewiastą; i między nasieniem twym a nasieniem jej; ona zetrze głowę twoją, a ty czyhać będziesz na piętę jej. O tej walce często mówi Pismo św. Starego Zakonu, ilekroć np. wspomina o synach Bożych a synach Belialowych. Walkę tę zaciętą i nieustającą, w której chodzi o chwałę Bożą, a zarazem o zbawienie nasze, bardzo wyraźnie przepowiada sam Pan Jezus, kiedy ostrzega uczniów swoich, że prześladowanie cierpieć będą dla Imienia Jego i kiedy im mówi: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, iż będziecie płakać i lamentować wy, a świat się będzie weselił. Apostołowie też często wspominają o tej walce, jaka wre między światem, ciałem i czartem z jednej strony, a między tymi wszystkimi, którzy chcą pobożnie żyć w Jezusie Chrystusie.

Walka ta toczy się na zewnątrz i na wewnątrz każdego z nas; a ktokolwiek jej nie doznaje, najczęściej bywa to znakiem, że już poddał się wrogom Pana Chrystusowym i że mało, albo wcale nie dba o chwałę Bożą i własne zbawienie. Na zewnątrz była taka walka od czasów Apostołów przez trzysta lat aż do dni cesarza Konstantego Wielkiego, kiedy to usiłowano Kościół św. i wiarę Chrystusową utopić w krwi jej wyznawców. W tym czasie więcej niż jedenaście milionów chrześcijan życie za Boga i wiarę położyło. Potem nastały herezje i schizmy rozmaite, którymi możni tego świata posługiwali się ku ujarzmieniu Kościoła św., i starali się nie dopuścić, żeby na Boga więcej się oglądano, niżeli na nich.

Ta walka z herezją nie ustała po dni nasze, ale trwać będzie aż do skończenia świata. Było tak, jest i będzie, że wciąż znajdować się będą ludzie, którzy wymysły swoje przekładają nad słowo Boże, i wbrew onemu słowu Pisma św., że nie jest pod niebem inne imię dane ludziom, w którym byśmy mieli być zbawieni, zwodzą drugich płonnymi obiecankami, byle ich odwieść od Pana Jezusa i Oblubienicy Jego, św. Kościoła katolickiego. Takimi wymysłami są oprócz innych herezyj jawnych, które z dawnych czasów dotrwały, nowsze, jako to liberalizm i socjalizm. Są one gorsze od dawnych, bo obłudnie wmawiają w ludzi nieopatrznych i wiarę św. nie dość znających, że można być liberałem, nawet socjalistą, a zarazem pozostać katolikiem. Wierutne to kłamstwo, bo Kościół św. wielokrotnie potępił główne zasady tak liberalizmu, jak i socjalizmu, i ktokolwiek tych zasad się trzyma, ten odstąpił Boga i prawdy Jego. Bo jako jeden tylko jest Bóg, tak też jedna tylko jest prawda Jego.

Wewnątrz nas zaś odbywa się ta walka w trojakim głównie kierunku, o którym mówi Jan św.: Nie miłujcie świata, ani tego, co jest na świecie; jeśli kto miłuje świat, nie masz w nim ojcowskiej miłości. Albowiem wszystko co jest na świecie, jest pożądliwość ciała i pożądliwość oczu i pycha żywota. Ktokolwiek ceni sobie dobrobyt więcej niż spokój sumienia, kto rozkosze i przyjemności połączone z używaniem stawia ponad przykazania Boże i kościelne, kto wreszcie szuka chwały i wziętości u ludzi więcej niż chwały u Boga – taki niechaj wie, że do niego stosuje się owo straszne słowo Pana Jezusa: Kto nie jest ze mną, przeciw mnie jest; a kto nie zgromadza ze mną, rozprasza. Wglądnijże każdy w siebie, czy z zasad i z życia swego należysz do obozu Chrystusowego, czy też raczej do obozu szatana?

 Ewangelie niedzielne i świąteczne z objaśnieniami, wydał X. H. Jackowski T. J. [† 1905]. Wydanie piąte. W Krakowie. Nakładem Wydawnictwa Księży Jezuitów. 1923, ss. 68-70. (Fragment objaśnienia na niedzielę po Bożym Narodzeniu; pisownię nieznacznie uwspółcześniono, tytuł artykułu od red.).

-szukam-
-szukam-


-szukam-

Tych zbrodni dokonywali chłopi i to były zbrodnie prymitywne. Używano do nich narzędzi, które na co dzień były w domu. Oddziały UPA otaczały wieś i pilnowały, aby nikt z niej nie uciekł. We wsi natomiast zabijali chłopi uzbrojeni w siekiery, widły czy orczyki - mówi portalowi niezalezna.pl Mariusz Zajączkowski z IPN, autor wystawy „Polacy-Ukraińcy 1943-1945 „Antypolska akcja” OUN i UPA Bandery. Rzeź wołyńsko-galicyjska w dokumentach ukraińskich". Wystawę można oglądać od jutra w Warszawie.

Na wystawie widzimy archiwalne fotografie ofiar ludobójstwa na Wołyniu. Dużo zdjęć się zachowało z tego okresu?
Niestety, nie. To mogły być zdjęcia wykonywane przez Niemców, którzy dokumentowali zbrodnie dla swoich potrzeb, bądź Polaków, którzy przybyli na miejsce już po fali zbrodni. Nikt nie fotografował samej rzezi, bo o tym wtedy nie myślał. To wszystko co widzimy działo się po fakcie. Nie chcieliśmy jednak specjalnie epatować tym na wystawie, chodziło nam o pokazanie problemu na podstawie dokumentów. One ewidentnie wskazują na zorganizowany i przemyślany charakter operacji zaczynającej się na Wołyniu, poprzez wschodnią Galicję aż po Chełmszczyznę.


-szukam-

 

Na wystawie można przeczytać opis zbrodni słowami Tarasa Bulby: „Poszły w ruch siekiery i wiechcie. Zarąbuje się i wiesza całe rodziny oraz spala”.
Nie przeczę. Tych zbrodni dokonywali chłopi i to były zbrodnie prymitywne. Używano do nich narzędzi, które były na co dzień w domu. Oddziały UPA otaczały z bronią wieś i pilnowały, aby nikt z niej nie uciekł. We wsi natomiast zabijali chłopi uzbrojeni w siekiery, widły czy orczyki. Z tego wynika charakter i brutalność tej zbrodni i zadawane rany, a nie z jakiś specjalnych predyspozycji do zadawania cierpienia. Czy gazowanie dzieci w obozie nie było też zbrodnią ze szczególnym okrucieństwem?

Ale dlaczego przepiłowywano niewinnych ludzi piłami, dlaczego wyciągano im wnętrzności, odcinano dłonie?
To jest właśnie ten prymitywizm. Konflikt wewnętrzny jest gorszy niż zewnętrzny. Pokazały nam to wydarzenia w byłej Jugosławii czy Rwandzie. Podobnie było na Wołyniu. To byli obywatele jednego państwa. Szczególne okrucieństwo, gdy np. zostawiano na miejscu zbrodni poćwiartowaną osobę - miało  budzić przerażenie u innych Polaków, aby stąd uciekli. Tak to sobie tłumaczę.

Wystawa będzie prezentowana do 10 sierpnia w Centrum Edukacyjnym IPN ul. Marszałkowska 21/25 w Warszawie.


Była straszna brutalność Ukraińców wobec Polaków podczas wołyńskiej rzezi. Z czego to wynikało?
Byłbym daleki, aby nacji ukraińskiej przypisywać szczególne okrucieństwo. Dla mnie jest to błąd metodologiczny.


-szukam-
-szukam-
-szukam--szukam--szukam-
-szukam-

Panie Jezu - Kazimierz prosi o podyktowanie pisma do Archidiecezji w Chicago, ponieważ chce rozdawać ludziom obrazki z Twoim wizerunkiem Chrystusa Króla a proboszcz z kościoła św. Rozalii w Chicago powiedział, że powinienem mieć pozwolenie z Archidiecezji, bo inaczej on nie wyraża zgody..

Pan Jezus:

 DRODZY W CHRYSTUSIE PANU -

 KS. KARDYNALE I BISKUPI W ARCHIDIECEZJI w CHICAGO.

  Jestem wiernym synem Bożym czczącym Boga w Trójcy Świętej Jedynego i wszystkie przymioty Jego. Odkąd rozumiem, to wywyższam Boga Stworzyciela do najwyższej chwały Jego a Syna Ojca Przedwiecznego - Drugą Osobę Trójcy Świętej do pozycji KRÓLA WSZECHŚWIATA.  Wywyższam w moim sercu i oficjalnie zewnętrznie przyjmując do swojej świadomości Jezusa Chrystusa - jako KRÓLA wywyższonego także przez papieża Piusa XII,   który udostępnił Jego wizerunek dla świata, a ja Go powielam drukując obrazki i rozdaję  współwiernym. Jestem rozkochany w Trójcy Świętej z której każda Osoba ma swoje miejsce  w naszej wierze katolickiej - w Ewangelii i w Piśmie Świętym. Jezus Chrystus - Stworzyciel i Zbawiciel zmartwychwstał jako KRÓL, który sądzi każdego  człowieka w dniu jego zgonu i jako KRÓL zasiada przy swoim Ojcu Wszechmogącym, i jako KRÓL  jest także naszym Przyjacielem. Ja i moi przyjaciele czcimy Go, wysławiamy jako KRÓLA ŚWIATA i WSZECHŚWIATA, i pragniemy również innych ludzi uszczęśliwiać Jego wizerunkami, a ludzie bardzo mnie dziękują za umożliwienie czczenia Boga - Jezusa Chrystusa ich oczami i sercami.  W związku z powyższym bardzo proszę o ZEZWOLENIE  rozdawania obrazków z wizerunkiem JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA wiernym w kościołach.  Nadmieniam, że to nie jest nagminne, lecz sporadyczne i podawane do rąk wiernym w celu zabrania ich do domów. KOŚCIÓŁ - ŚWIĄTYNIA jest własnością wszystkich wiernych  jako, że uczestniczymy w kosztach ich utrzymania a nie tylko proboszczów. Wszyscy jesteśmy tylko lokatorami naszejukochanej planety ZIEMI a wszystko należy do Boga w Trójcy Świętej Jedynego, który BYŁ, który JEST i który  BĘDZIE , chociaż już ludzi na niej nie będzie. My pomrzemy a BOŻE DZIEŁA zostaną I dlatego bardzo proszę o umożliwienie mi w przypodobaniu się Panu Bogu, aby te DZIEŁA zostały w naszych sercach i w rzeczywistości. Serdecznie pozdrawiam - niech dobry Bóg błogosławi - Kazimierz S. - Chicago.
 
-szukam-
-szukam-
-szukam--szukam--szukam-

-szukam-

 

HISTORIA OBRAZU BOGA OJCA W DZIWNY SPOSÓB ODNALEZIONEGO
W PAWOŁOCZY NA UKRAINIE

Na wstępie zastrzegam, że wszystko co opisuję, nie jest żadnym wymysłem, a prawdziwym wydarzeniem. Nic tu nic dodaję, a piszę tylko to, co wielokrotnie od śp. Rodziców moich słyszałem. W roku 1860 rodzice moi zamieszkali w Pawołoczy na Ukrainie, w Kijowszczyźnie w powiecie Skwirskim, mieście znanym z napadów tatarskich i hajdamackich. Wkrótce śp. Ojciec mój miał dziwny sen: zjawił się jakiś starzec i natarczywie żądał od ojca, by wykupił go od Żyda.Rano opowiedział ojciec ten sen matce, ale nie przywiązywał do niego żadnego znaczenia. W następną noc ten sam Starzec znowu śni się ojcu z tym samym żądaniem. Ojciec znowu opowiada matce, a matka mówi: ale nie wiesz przecie od jakiego Żyda. Ten sam sen powtarza się trzeciej nocy, a ojciec we śnie zapytuje Starca, od jakiego Żyda ma go wykupić.Tu Starzec wymienił nazwisko Żyda, dodając, że siedzi w podwale za beczkami z rodziną. Ojciec się obudził, opowiada matce wszystko, zapamiętując nazwisko Żyda i rano posyła do miasteczka, by sprowadzić jakiegoś starszego Żyda, który by znał wszystkich mieszkańców Pawołoczy. Gdy ten przyszedł, ojciec zapytuje go, czy jest w mieście Źyd o takim nazwisku (nie pamiętam nazwiska).

    Ten odpowiada, że jest. A co on ma? Ma sklepik. A podwału nic ma? (Podwałem na Ukrainie nazywali wyszynk wódczany, a beczki z wódką stały zwykle w piwnicach. Pawołocz jako stara, kresowa mieścina, cała była w podziemiach trzypiętrowych w dół, w których kryła się miejscowa ludność podczas napadów tatarskich i hajdamackich). Żyd opowiada, że jeszcze dziadek tego Żyda miał podwał.

    To ojca bardzo zastanowiło, tak więc zaraz pojechał do tego Żyda i utwierdziwszy się, że jest on tego nazwiska, jakie starzec podał, zapytuje, co jest w tym podwale, który jeszcze jego dziadek miał. Ten odpowiada, że są stare beczki. Wziął ojciec paru ludzi, poszedł do podwału do drugiego piętra w dół i przy świetle zobaczył stare połamane beczki. Gdy je kazał usunąć, zobaczył ojciec pod ścianą jakiś kwadratowy przedmiot, jakby kawałek szerokiej deski. Ojciec wziął to do rąk, zobaczył, że jest cały pokryty na palec pleśnią, zaczął to ścierać, i zobaczył, że jest to obraz Boga Ojca; drugi obraz był - Pana Jezusa w Ogrójcu, a trzeci - Matka Boska karmiąca Dzieciątko Jezus. Wziął te obrazy ojciec i zapytuje Żyda, ile ma za nie zapłacić? Źyd zdziwiony i przerażony, że ojciec wie o tych obrazach, a on ani jego ojciec nic nie wiedzieli, powiada, że nic nie chce, niech pan sobie to zabierze. Ojciec mu mówi, że zapłacić musi, i nie pamiętam ile ojciec mówił, że mu zapłaci, czy po dukacie za obraz, czy dukata za trzy obrazy, ale wiem, że rachunek i mowa była o dukatach. Zabrał ojciec te obrazy do domu, oczywiście oczyścił i zawiesił w domu, i w wielkim poszanowaniu były one u rodziców. Tak, jak ten Starzec powiedział, że siedzi w podwale u takiego Żyda za beczkami z rodziną- sprawdziło się. W parę lat potem, przebywszy szczęśliwie powstanie i szczęśliwie ocalawszy, ojciec wyjechał z Pawołoczy i zamieszkał w Stepku, też na Ukrainie, tegoż samego powiatu. W roku 1880-1882, nie pamiętam dokładnie (miałem wtedy 3-4 lata), ojciec mój bardzo zachorował, był na wpół sparaliżowany. Lekarze: dr Czengery z Chodorkowa i dr Naskręcki z Żytomierza co dzień odwiedzali ojca i nie znajdywali żadnego ratunku, i nie robili żadnej nadziei na utrzymanie życia, gdyż już prawie dwa tygodnie nic nic mówił i nie przyjmował żadnych pokarmów.

    Jednego dnia, gdy już żadnej nadziei nic było, by dożył następnego dnia, matka, która spłakana stale siedziała przy ojcu, na chwilę odeszła, po powrocie od razu spostrzegła, że ojciec patrzy, a przecież stale miał zamknięte oczy i nic nic mówił. Po chwili ojciec zapytuje: "Malwino, kto tu był Matka zdziwiona, że ojciec przytomnie patrzy i mówi, odpowiada, że nikogo nie było. Ojciec mówi: "Tu siedział, z nim rozmawiałem, ty przecież wiesz. On tak często u nas bywa, nie mogę sobie przypomnieć, jak się nazywa, idź, spytaj u sługi, kto przychodził". Matka pyta sługi, ale ci mówią, że nikogo nie było. Ojciec po chwili mówi: "Malwino, daj mi jeść, ja chcę jeść". Matka była przerażona tym wszystkim, bo widziała wprost cud jawny.

    Ten człowiek już konał, a tu przytomnie mówi i upomina się o jedzenie. Nazajutrz lekarze, gdy jak zwykle przyjechali i taką zmianę zobaczyli, orzekli, że to chyba cud, bo ten człowiek do rana nie mógł dożyć. Na trzeci dzień ojciec mówi do matki: "Malwino, pomóż mi wstać". Matka pomogła, a ojciec opierając się o krzesło, gdyż nogi były przez dwa tygodnie zupełnie bezwładne, zaczął powoli posuwać się przez pokój (dodać tu muszę, że ojciec od chwili polepszenia stale był zamyślony i nic nie mówił, tylko powiedział, że rozmawiał z tym, który tak często bywa u nich, a nazwiska nie pamięta).

    Gdy tak posuwając się przy pomocy matki, ojciec stanął na progu drugiego pokoju, naraz puszcza krzesło i pada na kolana. Matka chce ojca podnieść, a ojciec odpowiada: "Nic trzeba Malwino, to jest ten Starzec, z którym rozmawiałem i wskazał na obraz Boga Ojca, który wisiał na wprost drzwi. Dopiero później mówi, że przyszedł ten Starzec znajomy i powiada: "Antoni przyszedłem po ciebie". Ojciec zeznaje, że jest to ktoś, kto ma prawo tak mówić, więc myśli, bo mówić nie mógł, prosi, by go zostawił, bo ma małe dzieci (a nas była spora gromadka). Na to Starzec, oparłszy się o rzeźbioną laskę, odpowiada: "Za to, żeś Mnie wykupił, odchodzę, drugi raz przyjdę". Był to jawny cud. Obraz Boga Ojca od tego czasu w naszej rodzinie uważany jest jako cudowny. Ojciec żył jeszcze przeszło dwadzieścia lat, dożył 77 lat i w roku 1905 zmarł cicho, spokojnie. Czy widział jeszcze przed śmiercią tego Starca - nie wiadomo.

    Po śmierci ojca obraz otrzymałem od brata mego, księdza, jako przeznaczony dla mnie przez - śp. Ojca i nigdy się z nim nie rozstawałem. W roku 1920, gdy musieliśmy zza Zbnicza uciekać, zamieszkałem z bratem moim, księdzem proboszczem w Warężu, pow. Sokalski, woj. Lwowskiego, który też musiał uciekać z Tarnonidy na Podolu, słynnej z cudownego obrazu Pana Jezusa Tarnorudzkiego, gdzie był proboszczem. Pewnego dnia rano wpada do nas p. Jadwiga Hulimkowa, kolatorka kościoła warężskiego, zwraca się do brata mego, księdza i mówi: "Księże Prałacie, dostałam depeszę, że matka moja jest bardzo chora, proszę mieć Mszę św. przed obrazem Boga Ojca na jej intencję". Brat natychmiast wziął obraz do kościoła i miał Mszę św. przed tym obrazem, a w kilka dni późnej przyjeżdża p. Hulimkowa uradowana, mówi, że tego dnia, jak była Msza święta, nastąpiło polepszenie i matka już prawie zdrowa.

    Drugi przykład. Pewnego dnia rano przyjeżdża p. Kruszewski z Chorobrowa i mówi: "Księże Prałacie, bardzo proszę mieć Mszę św. na intencję mojej żony, bardzo chorej, przed obrazem Boga Ojca". Brat zaraz miał Mszę św. na intencję p. Kruszewskiej, a w kilka dni później przyjechali oboje pp. Kruszewscy, prosząc o Mszę św. dziękczynną przed tym obrazem. Wielu znajomych znało historię tego obrazu i z wielką czcią odnosili się do niego. Nie dość na tym. Ile razy w naszej rodzinie była jaka choroba, jaka inna wielka bieda, prośba przed tym obrazem zawsze była wysłuchana. Wiele chorowałem w swoim życiu, przebyłem osiem operacji pod chloroformem, a profesorowie wątpili, czy żyć będę, a że wyszedłem z tego i żyję i chodzę, bo i to mi groziło, że w najlepszym razie chodzić nic będę, to wszystko zawdzięczam modłom zanoszonym podczas Mszy św. przez mego brata, księdza przed obrazem Boga Ojca.

    Drugi obraz z odnalezionych: Pan Jezus w Ogrójcu, przepiękne malowidło, ojciec dał memu najstarszemu bratu i ten był zostawiony przez moją bratową, w Płoskirowie, na Podolu podczas ucieczki przed nawałą bolszewicką. Trzeci obraz Matka Boska karmiąca Dzieciątko Jezus, został zostawiony w Tarnorudzie w kościele przez śp. brata mego, proboszcza, który też musiał uciekać zza Zbrucza w 1920 roku. Jeszcze raz potwierdzam, że to co opisałem, nie jest żadnym wymysłem, a prawdą i to wszystko od śp. Rodziców moich wielokrotnie słyszałem, i co sam doznałem, i widziałem, i co pod przysięgą mogę potwierdzić.
 

-szukam- 

-szukam-
-szukam-
-szukam--szukam--szukam-

Piotr powiedział do Jezusa: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?»
Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach, sądząc dwanaście pokoleń Izraela.
I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy».

-szukam-
-szukam--szukam--szukam-

 

Św. Benedykt, opat. Urodził się w Nursji około 480 roku. Był synem właściciela ziemskiego. Kształcił się w Rzymie, lecz przerwał naukę i podjął życie pustelnika w Affile. Po paru latach przeniósł się w góry niedaleko Subdiaco. Kiedy zaczęli gromadzić się wokół niego uczniowie, założył w okolicy 12 klasztorów. Później przeniósł się w ruiny opuszczonej, niewielkiej fortecy na Monte Cassino, gdzie założył opactwo. Tutaj napisał "Regułę", która stała się podstawą życia monastycznego na Zachodzie. Zaleca w niej roztropność i umiar w modlitwie, pracy i spoczynku. Ukazuje drogę do doskonałości religijnej poprzez panowanie nad sobą, pokorę, posłuszeństwo. Poważną część dnia zakonnika przeznaczył na "lectio divina" - czytanie Pisma Świętego. Święty wprowadził do zakonu profesję - prawem zagwarantowaną przynależność do klasztoru, oraz stabilność miejsca, czyli zobowiązanie mnichów do pozostawania w jednym klasztorze aż do śmierci. Jego sława ściągała wielu współczesnych mu, m. in. odwiedził go król Gotów, Totiia. Św. Scholastyka, bliźniacza siostra św. Benedykta, w pobliżu Monte Cassino założyła benedyktyńską gałąź żeńską. Święty umarł 21 marca 547 roku. W klasztorze na Monte Cassino żyło wtedy 150 mnichów. "Reguła" św. Benedykta wywarła poważny wpływ na całe życie klasztorne Europy Zachodniej. W Polsce najbardziej znanym opactwem benedyktyńskim jest Tyniec. Tradycja nadała św. Benedyktowi tytuł "patriarchy" monastycyzmu Zachodu. Paweł VI w roku 1964 ogłosił go patronem Europy Św. Benedykt jest także patronem wielu zakonów, diecezji tarnowskiej, Francji; architektów, górników, inżynierów, nauczycieli, speleologów, uczniów, wydawców. Orędownik w chorobach róży oraz konających. 11 lipca upamiętnia dzień przeniesienia relikwii Świętego.

W IKONOGRAFII św. Benedykt przedstawiany jest w habicie benedyktyńskim, w kukulli, z krzyżem w dłoni.
Jego atrybutami są: anioł, bicz, hostia, kielich z wężem, księga, kruk z chlebem w dziobie, księga reguły w ręce, kubek, pastorał, pies, rozbity puchar, infuła u nóg z napisem "Ausculta fili" - "Synu, bądź posłuszny", wiązka rózg.

-szukam-

W dzisiejszym czasie powinniśmy prosić Ducha św. o cnotę Miłości...
Św Jan mówi: Tam, gdzie jest miłość, tam nie ma lęku, bo miłość usuwa lęk... ten kto sie lęka, nie wykształcił się jeszcze w miłości...
Czy potrafimy tak mocno kochać Jezusa, aby iść za Nim wszędzie, nawet na śmierć?
A taka właśnie jest miłość... pragnienie bycia razem, zawsze i wszędzie... zakochani idą za sobą nawet w ogień,  nic ich nie rozłączy...

Ktoś powie: to jest miłość oblubieńcza...

Tak, ale taka właśnie jest miłość Jezusa do nas... miłość naszego Boga, naszego Pana, naszego Zbawiciela, naszego Brata, naszego Przyjaciela.... to ciągła niegasnąca tęsknota za nami... aby z nami być, aby z nami żyć, aby z nami rozmawiać...  to nieustanne zabieganie o względy człowieka, to natarczywe szukanie jego śladów, to chodzenie za nim jak cień, to żebranie jego spojrzenia, to wieczne służenie mu, to wspanaiała opieka nad nim i troska, to... oddanie życia dla niego i za niego... 

kocha, więc tęskni,
kocha, więc pragnie,
kocha, więc mysli,
kocha, więc szuka,
kocha, więc służy...
Kocha...

On nas, tak... a my? czy my Jego kochamy?
Czy pragniemy takiej miłości? czy ją odwzajemniamy? czy do niej dążymy? czy o nią prosimy? 

Taki jest nasz Bóg - zakochany w człowieku...

 Chrześcijanin to człowiek pragnienia... pragnienia Boga!
Im bardziej będę pragnął, tym bardziej będzie mi się Bóg udzielał...
Proście, a otrzymacie - mówi Pan...
A więc prośmy, o to co najważniejsze, prośmy o miłość, a będzie nam dana! Bo tylko miłość się liczy, tylko miłość ma sens!

-szukam- 

Viva Cristo Rey! 

Witaj Królu Chwały,
bądź pozdrowiony Jezu Mistrzu i nauczycielu wiary miłości,
bez Ciebie świat jest głuchy, głupi i nierozumny.
Królem jesteś Ty o Chryste nasz Panie,
kto Ciebie Króla, chce na świecie skoro tyle zamieszania o pieniądze
i dobrobyt, marności która jak wczorajszy dzień mija.
Tyś Królem Chwały, tylko człowiek pokory ogarnia sercem Twoją piękność
która jest blaskiem oślepiająca szatana i jego egoizm pychy.
Będę się zbliżał w pokorze i niskości swojej, do Ciebie Jezu Królu Chwały do Najświętszej Eucharystii
skarbu mego serca i radością młodością mego ducha.
Gdy zabłądzę wskaż mi drogę powrotną że poświęciłem się Tobie w budowaniu Królestwa prawdy.
Niech Królowa moja ukochana Mamusia i Patronka pokory i cichości, będzie przewodnią do raju wiecznego.
O Królu wieków kieruj sercem moim grzesznym abym całkowicie należał do Ciebie mego Króla Prawdy o Chryste mój Panie.
Twój sługa i uczeń Jezu miłości Najświętszego Sakramentu.
Tomasz B.

-szukam-

LITANIA

do Najsłodszego Serca Pana Jezusa utajonego w Najświętszym Sakramencie.

-szukam--szukam--szukam-
 
Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże, - zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, - zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, - zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, - zmiłuj się nad nami.

Serce Jezusa w Eucharystii, słodki towarzyszu naszego wygnania - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, upokorzone - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, samotne - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, opuszczone - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, zapomniane - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, wzgardzone - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, znieważone - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, nieznane od ludzi - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, miłujące nas - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, pragnące miłości naszej - adoruję Cię,
Serce Jezusa w Eucharystii, spragnione modlitwy naszej - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, cierpliwe w oczekiwaniu nas - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, milczące i milczenia uczące nas - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, łask skarbnico - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, Słodka ucieczko dusz samotnych - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, uczące nas życia ukrytego - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, jednoczące nas z Bogiem - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, czuwające nad nami - adoruję Cię.
Serce Jezusa w Eucharystii, przyobiecujące zostać z nami do skończenia świata - adoruję Cię
O słodkie Serce Jezusa utajone w Eucharystii - adoruję Cię
Jezus w Hostii - pragnę pocieszać Cię
Jezus w Hostii - pragnę zjednoczyć się z Tobą
Jezus w Hostii - ofiaruję się z Tobą
Jezus w Hostii - wyniszczam się przed Tobą
Jezus w Hostii - pragnę zapomnieć o sobie, aby myśleć o Tobie
Jezus w Hostii - spraw, abym pragnął być zapomnianym i wzgardzonym dla Ciebie
Jezus w Hostii - naucz mnie milczeć, abym słuchał Ciebie
Jezus w Hostii - naucz mnie życia ofiary, poświęcenia i oddania się zupełnie Tobie na zawsze
Jezus w Hostii - daj mi wytrwać w gorącości ducha.
Jezus w Hostii - utrzymaj mnie przy sobie, gdy będę w oschłości ducha i ratuj, bym Cię nie obraził

Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

Jezu usłysz nas, 
Jezu wysłuchaj nas.

Módlmy się: 
(AKTEM UWIELBIENIA nazwany ZŁOTĄ STRZAŁĄ)


Niech będzie na wieki chwalone, błogosławione, czczone, wielbione, najświętsze, najczcigodniejsze, najchwalebniejsze, niepojęte, niewymowne Imię Boże w niebie, na ziemi i w otchłaniach piekielnych, przez wszystkie stworzenia, które wyszły z rąk Boskich i przez Najświętsze Serce Pana naszego Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie Ołtarza.


-szukam-

-szukam-
-szukam-


Panie Jezu - bardzo prosimy pomóż księżom Redemptorystom, aby mogli otrzymać pozwolenie od rządu nadawania swego programu. Przecież oni służą wiernym i ujawniają wiadomości wiele razy zakryte przed  publicznością. To jest niemożliwe do uwierzenia, aby katolickie radio miało problemy w katolickim kraju z pozwoleniem na pracę. Może wreszcie, gdy będą mieli pozwolenie, to "przejrzą" że Ty jesteś Najważniejszy w ocaleniu naszego kraju przed wrogami.
 
   
Pan Jezus:

" Tak dzieci Moje drogie -
bez mediów katolickich życie wasze będzie ubogie.
Ale i Redemptoryści powinni
tak pracować, aby nie byli NIKOMU nic winni.
 

A oni pierwsi na Mnie KRÓLA nie chcą patrzeć
i jak najszybciej Mój Obraz Święty chcieliby zatrzeć.
JA JESTEM OD ZMARTWYCHWSTANIA KRÓLEM
i takie postępowanie Redemptorystów jest dla Mnie bólem.
 

Powiadam, że nie otrzymają zgody.
Lecz jeśli zmienią się i gdy zaczną od ugody
ze Mną KRÓLEM, to dojdziemy do zgody.
 

Ja nie rozumiem tych kapłanów,
którzy nie chcą Mnie widzieć KRÓLEM i PANEM.
JAK MI SPOJRZĄ W OCZY, A BĘDĄ MUSIELI
bo przypilnują tego ich Anieli.
 

W "księdze życia" będą zapisane
wszystkie ich myśli i ŁASKI odebrane
ludowi Bożemu, który by JE chciał,
bo gdybym królował, to każdy by JE miał.
 

Nie rozumiem ludzi i duchowieństwa
że wolą stracić życie i Państwo
i wolą "wrogów" poddaństwo.
 

Jezus Chrystus KRÓL I WŁADCA TEGO ŚWIATA". 


Trudno w to uwierzyć że są ludzie a szczególnie duchowni, którzy nie chcą wypowiadać nawet tej nazwy - CHRYSTUS KRÓL, a który chce nam Polakom pomagać. Zszedł z Nieba do wybranego narodu, ale oni Go zabili za tę pomoc. Od wielu, wielu lat wybrał sobie następny naród Polskę, a Polacy też powiedzieli: NIE CHCEMY TAKIEGO KRÓLA i wiemy co się stało z "wybranym narodem" - na ile lat stracili swoją ojczyznę i dalej mają problemy. My Polacy też wiemy, co to znaczy NIEWOLA, ale są ludzie, którzy wolą królowanie innego króla niż Pana Boga, a który tak wielkie łaski obiecuje. Jednak upomina się i prosi swoje stworzenie tylko o jeden AKT - CHRYSTUS KRÓL i oficjalne królowanie. LECZ TERAZ, gdy Pan Bóg nie będzie KRÓLEM, TO BĘDZIE  NIEWOLA U LUCYFERA - KATAKLIZMY, WOJNY DLA CAŁEGO ŚWIATA I NIE BĘDZIE ZWYCIĘŻONYCH ANI ZWYCIĘZCÓW. Człowiek sam wyprodukował środki do zabijania człowieka, których użyje lucyfer do naszej zagłady aż wreszcie przyjdzie KRÓL CHWAŁY I POWIE - DOŚĆ - gdy zostanie ? % ludności na ziemi i jak napisała Sybilla - człowiek będzie całował ślady człowieka. I BĘDZIE INNA ZIEMIA, INNE NIEBO I INNI LUDZIE.  
  

   ALE PAN BÓG W DALSZYM CIĄGU MÓWI - WYBIERAJ:
kładę przed tobą błogosławieństwo i przekleństwo. WYBIERAJ BŁOGOSŁAWIEŃSTWO. 

 Jakimi słowami powinniśmy mówić do księży, biskupów i polityków, aby chcieli wybrać BŁOGOSŁAWIEŃSTWO i rządy Pana Boga zapewnione POKOJEM, SPOKOJEM, MIŁOŚCIĄ, POSZANOWANIEM I ZGODĄ a nie lucyfera, KTÓRY ZAPEWNIA TYLKO śmierć  duchową i fizyczną. A przecież masoneria będzie obchodziła w 2017 roku swoją rocznicę i już oficjalnie głosi, że chcą wszelkimi środkami zabijania, np. śmiercionośne i przymusowe  szczepionki - usunąć z planety ZIEMI ludzi do 500.000. CZASU ZOSTAŁO NIEWIELE.

  Nie zrozumiem nigdy duchownych , którzy mówią PANU BOGU STWÓRCY, ZBAWICIELOWI, SĘDZIEMU NAJSPRAWIEDLIWSZEMU, NAJPIĘKNIEJSZEMU CZŁOWIEKOWI:

     - NIE BĘDZIEMY CI SŁUŻYĆ !!! I NA WSZYSTKICH LUDZI  WYDAJĄ WYROK ŚMIERCI !!!

 Pan Jezus powiedział, że przyszły - 2014 rok będzie zależał od obecnego roku.
 Pan Bóg nigdy nie mówi "daty". Pan Bóg mówi MÓDLCIE SIĘ i UCZYŃCIE MNIE WASZYM   KRÓLEM. Matka Boża mówi: "UCZYŃCIE WSZYSTKO CO POWIE WAM MÓJ SYN".

 Jak do tej pory widzimy, to pyszny człowiek mówi: JA WIEM LEPIEJ i nie chce porad Bożych.
 Odrzucając Pana Boga wybiera szatana, bo nie ma  nikogo pośredniego. NIEBO ALBO PIEKŁO. 
 

   My wierni ciągle wspieramy RADIO MARYJA, ale dlaczego nigdy nie mówicie DRODZY REDEMPORYŚCI o CHRYTUSIE KRÓLU, od którego zależy nasze życie na ziemi. A przez wasze media Chrystus Król byłby uwielbiony i wywyższony a Wy nie mielibyście żadnych podobnych problemów i my wszyscy POKÓJ, SPOKÓJ i BEZPIECZEŃSTWO OD WRÓGÓW, których dookoła jest mnóstwo. 

               ZAPANOWAŁBY POKÓJ MIĘDZY NARODAMI NA CAŁYM ŚWIECIE -

             BO PANOWAŁABY SPRAWIEDLIWOŚĆ.

-szukam-
-szukam-
-szukam--szukam--szukam-


Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.
A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan,
Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz,
Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.
Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego.
Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela.
Idźcie i głoście: "Bliskie już jest królestwo niebieskie"».

-szukam-
-szukam-

Fragment książki mnicha zakonu kartuzów - "Szkoła ciszy" - wydanej przez Wydawnictwo eSPe - 2007 :

CIERPLIWOŚĆ ANIOŁA I ŁAGODNOŚĆ BARANKA

-szukam- 

Nasza dusza jest jak miejsce publiczne, gdzie miota się i wrzeszczy tłum. Łaska natomiast jest jak dziecko, które śpiewa, a nikt go nie słyszy. Bóg mówi bardzo cicho. Wszystkie rzeczy boskie są ciche. Historia Eliasza: Boga nie ma ani w wichurze, ani w trzęsieniu ziemi, ani w ogniu... A po ogniu następuje łagodny powiew, wtedy Bóg pociesza Eliasza (por. 1Krl 19,11-13). Umartwianie powinno zrodzić porządek, pokój i ciszę w naszej duszy, abyśmy mogli usłyszeć głos łaski.

    Każde umartwienie, które niepokoi, jest złe...
Jakie umartwienie jest odpowiednie dla kartuza? Istnieje siedem form umartwienia, które my eremici powinniśmy praktykować. Odnajdujemy w nich wszystko, czego potrzebujemy, aby się uświęcić. Nie warto szukać gdzie indziej.
Są to:
1. Należyta obserwacja.
2. Posłuszeństwo natychmiastowe i bezdyskusyjne.
3. Sumienne wypełnianie obowiązków stanowych.
4. Wierność ciszy i duchowi ciszy.
5. Skromność oczu [zwracanie szczególnej uwagi na lektury i rozmowy, na wszystko, co może żywić ciekawość].
6. Opanowanie naszej drażliwości.
7. Pogoda ducha, wesołość, spokojne serce, pogodna twarz.
Ciekawski kartuz staje się tak roztargniony, że jest to widoczne może nawet w większym stopniu niż u człowieka żyjącego w świecie.
Lektura może ożywiać życie wewnętrzne, ale też może całkowicie je zastąpić.
Prawdziwa klauzura znajduje się w woli. Bez zdrowej woli nie ma życia wewnętrznego.
Nigdy nie wolno się gniewać. Irytacja zarówno wewnętrzna, jak i zewnętrzna jest śmiercią dla życia duchowego. Trzeba oczyścić z goryczy zarówno słowa jak i myśli. To cnota cichości. Pan mówił o tym wyraźnie, jako o jednej z głównych boskich cnót: "[...] uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem" (Mt 11,29).
Owocem pokory serca, czyli cierpliwości serca, jest cichość. Dlaczego złościmy się, na przykład, kiedy ktoś traktuje nas jak głupca. Ponieważ chcemy być i wydawać się "kimś". Musimy zrezygnować z bycia "kimś", aby stać się naprawdę cierpliwym i cichym. Praktykowanie cichości, uważanie się za ziarnko pyłu w najpewniejszy sposób prowadzi do pokoju.
Te dwie cnoty - cierpliwość i radość duchowa upodabniają nas bardzo szczególnie do Aniołów: "cierpliwość anielska", "uśmiech anielski".
Co ciekawe, mówi się również: "łagodny jak baranek" i "wesoły jak ptaszek" - i rzeczywiście, ci którzy są łagodni i uśmiechnięci, żyją w pokoju ze wszystkimi stworzeniami, pomiędzy nimi a przyrodą ustala się tajemnicze pokrewieństwo. Oni są dziećmi Bożymi, wszyscy wewnętrznie zjednoczeni z Bogiem. I z tego powodu cieszą się specjalną przyjaźnią z dobrymi Aniołami (Święta Gemma Galgani wydaje polecenia swojemu Aniołowi; wysyła go, aby pozostał z Jezusem). Spokojne serca utrzymują pokój we wspólnocie. Mówi się również "łagodny jak gołąbek". Sam widok Świętej Colombe de Rieti uspokajał każdy gniew; spędziła ona swoje życie, godząc zwaśnionych ludzi. Zdarza się nawet, za Bożym przyzwoleniem, że cudowna cnota spokojnego serca objawia się poprzez pewien rodzaj przyjaźni ze zwierzętami i pewną tajemniczą władzą nad nimi (na przykład kruk Eliasza, Świętego Benedykta, ptak Katarzyny Emmerich i Teresy Neumann; ptak, którego Święty Józef z Kupertynu dał zakonnicom, żeby nauczył je śpiewać; kot błogosławionej Marie Barthelemy Bagnesi, sarna Świętej Małgorzaty Sabaudzkiej; ptaki Świętej Róży z Limy wraz z nią uczestniczące w nabożeństwie i kwiaty składające jej pokłon). Tak, w sposób widoczny i namacalny, wypełnia się słowo Naszego Pana: "Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię". (Mt 5,5).
Jeśli nie wszystkie stworzenia są nam posłuszne, to być może dlatego, że nie mówimy do nich wystarczająco cicho. Jeśli Bóg nas nie słyszy, to być może nasze serce nie jest dość pokorne. Była istota, która naprawdę stała się Królową cichości i w pewien sposób zaprowadziła nową cichość na Ziemi. Miała Ona serce, możemy tak powiedzieć, nieskończenie pokorne i to ją charakteryzują słowa: "Oto służebnica Pańska. Niech się stanie wola Twoja". Maryja otrzymała przywilej królewski z powodu tej cudownej cichości. Jest matką ludzi i wszystkich stworzeń, Królową Aniołów. A ponieważ jest matką naszego Pana Jezusa Chrystusa, "Matką Boga", w jakiś sposób nawet Bóg zobowiązuje się jej słuchać.
Każdego dnia życie cenobickie daje nam cenne okazje do praktykowania aktywnego miłosierdzia. czyńmy je.
Ale w każdej godzinie powinniśmy praktykować przede wszystkim miłosierdzie kontemplacyjne, czyniąc ofiarę z próżnych myśli i skupiając uwagę na obecności Bożej w samej głębi naszej duszy.Wiemy, jak Święci przyjmowali i utrzymywali w sobie ogień miłosierdzia "[...] Tu się okazuje wytrwałość i wiara Świętych" - mówi Święty Jan (Ap 13,10). Wytrwałość, czyli ciężkie doświadczenie znoszone z obojętnością, w cichości serca, o której mówi Święty Franciszek Salezy, wytrwałość połączona z wiarą i niezachwianą ufnością do Boga, oto, co oczyszcza, wyzwala i pogłębia serce. Gdybyśmy nie byli tak ślepi, bylibyśmy szczęśliwi w każdej sytuacji dlatego, że praktykujemy cenną wytrwałość jako łaskę i niewyczerpalne źródło łask.  Zresztą w tej walce nie jesteśmy sami. Święci stanowią dla nas żywą rodzinę, której wspólnota rozciąga się od ziemi aż po niebiosa. Dusze czyśćcowe również są przywiązane do ogromnego łańcucha Kościoła i wszyscy, od najwyższego Świętego po biednego grzesznika, który nie porzuca wiary i nadziei, wszyscy po bratersku trzymają się za ręce.
Stańmy się na nowo świadomi tej obecności i więzi nieba z ziemią. Poprzez żarliwą wierność naszemu życiu kontemplacyjnemu, poprzez wszystkich Świętych, poprzez Jezusa i Maryję, pozostańmy ściśle zjednoczeni z Bogiem. Z drugiej strony wyciągnijmy rękę do wszystkich dusz, które cierpią w ignorancji i grzechu, żeby je porwać za sobą do czystego szczęścia oglądania i kochania Wiekuistej Istoty, czego początki smakujemy już na ziemi.
Często mówimy o świętości z odrobiną ironii, jak o jakimś teoretycznym celu, o którym dobrze wiemy, że w rzeczywistości nie można go osiągnąć. Ten sceptycyzm pochodzi częściowo z naszej słabości, częściowo również z błędnego pojmowania świętości. Mieszamy istotę i przypadkowość.

Istota świętości jest dla nas osiągalna, nawet dzisiaj. Opiera się na miłości i bezwarunkowym miłosierdziu


-szukam-
-szukam-

 

 Jakub, praojciec żydowskiego narodu, doświadcza w całym swoim życiu opiekę Bożej Opatrzności. Pan Bóg zapewnia go: „Ja jestem z tobą i będę cię strzegł, gdziekolwiek się udasz” (Rdz 28,15). Ta obietnica dotyczy nie tylko jego, ale także każdego z nas, gdyż w Chrystusie wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi. To jest fundamentalna prawda naszej wiary. Wierzymy że Bóg troszczy sie o nas, a mimo tego, tak wielu ludziom brakuje ufności w Jego Opatrzność. O ile życie byłoby lżejsze, gdybyśmy mogli uwolnić się od tych niepotrzebnych zmartwień. Wiele rzeczy, o które się martwimy są nieistotne albo mało prawdopodobne, że się wydarzą, a jeżeli sie wydarzą, z pomocą Bożą mogą być łatwo pokonane. W naszym życiu jedna rzecz jest tylko ważna - zbawienie. Mamy się więc martwić o to:
Czy rzeczywiście kochamy Boga ponad wszystko? Czy kochamy bliźniego jak siebie samego?
Dlatego też Jezus uczy: „Starajcie się naprzód o Królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane" (Mt 6, 33).
  Jest pewne, że wiele rzeczy, o które się w przeszłości martwiliśmy, wcale nie wydarzyły się. Po co więc martwiliśmy się o nie? Chrystus naucza: "Nie troszczcie się zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy" (Mt 6, 34). Jeżeli do dzisiejszych zmartwień dodamy te, których jeszcze nie ma, wtedy życie rzeczywiście stanie się koszmarne. Jutro należy do przyszłości. Zostawmy przyszłość Bogu, a dzisiaj czyńmy to, co do nas należy.
Św. Franciszek Salezy tak pisze: „Ten sam Bóg, który martwi się o ciebie dzisiaj, będzie się o ciebie martwił jutro. Jeżeli nie chce żebyś cierpiał, to osłoni cię. Jeżeli będzie chciał, abyś cierpiał, wtedy da ci siłę do wytrwania. Dlatego nie pozwólcie, aby trwoga zapanowała nad wami".
www.katolik.pl


-szukam- 

-szukam-

-szukam-

-szukam- 

Jak każdej soboty, byłem na zakupach w ogromnym centrum handlowym, kiedy zobaczyłem małego chłopca, który mógł mieć może 5 czy 6 lat rozmawiającego z kasjerem.

Kasjer powiedział: "Przykro mi, ale nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić tę lalkę. Wtedy chłopiec zwrócił się do kasjera i zapytał: czy jesteś pewien, że nie mam wystarczająco dużo pieniędzy?'' Kasjer przeliczył pieniądze ponownie i odpowiedział:'' Wiesz, naprawdę nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić tę lalkę, mały'' chłopczyk wciąż trzymał w ręku lalkę..
W końcu podszedłem do niego i zapytałem, komu chce kupić tę lalkę. "To jest lalka, o której marzyła moja siostra. Chciałem kupić jej ją na prezent urodzinowy.
Muszę dać lalkę mojej mamusi, by mogła przekazać ją mojej siostrze kiedy odejdzie. "Jego oczy były tak smutne gdy to mówił.. "Moja siostra odeszła do Bozi.. Tata mówi, że mama też tam niedługo pójdzie, więc pomyślałem, że może wziąć lalkę ze sobą by dać ją mojej ukochanej siostrze...''
Moje serce zamarło. Chłopiec spojrzał na mnie swymi błękitnymi wielkimi oczyma i powiedział: "Powiedziałem tacie żeby poprosił mamę by jeszcze nie odchodziła, nie zanim nie wrócę z centrum handlowego." Potem pokazał mi śliczne zdjęcie, na którym się śmiał. Powiedział mi: "Chcę aby mama wzięła moje zdjęcie ze sobą, tak by moja siostra mnie nie zapomniała". "Kocham moją mamę i żałuję, że musi mnie zostawić, ale tata mówi, że musi iść, aby być z moją młodszą siostrą. Spojrzał jeszcze raz na lalkę smutnym wzrokiem i zaszlochał, lecz bardzo, bardzo cicho..
Szybko sięgnąłem po portfel i powiedziałem chłopcu." Na wszelki wypadek sprawdźmy jeszcze raz czy nie masz wystarczająco pieniędzy na tę lalkę..''
"Dobrze", powiedział: "Mam nadzieję, że mam dość." Dodałem z portfela parę złotych do jego oszczędności i zaczęliśmy liczyć. Okazało się że jest ich wystarczająco dużo na lalkę, a nawet parę groszy więcej.
Mały chłopiec powiedział pod nosem: "Dziękuję Boże za to że mam wystarczająco dużo pieniędzy!" Potem spojrzał na mnie i dodał: "Wczoraj, zanim zasnąłem poprosiłem Boga, abym miał dość pieniędzy, żeby kupić tę lalkę, tak, by mama mogła dać ją mojej siostrze. Wysłuchał mnie!'' ''Chciałem również mieć wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić białą różę dla mojej mamusi, ale nie odważyłem się prosić Boga o zbyt wiele. Tymczasem dał mi wystarczająco, by kupić lalkę i białą różę. Moja mamusia kocha białe róże.''
Skończyłem zakupy w stanie zupełnie odmiennym niż kiedy je zacząłem. Przez cały czas nie mogłem zapomnieć o małym chłopcu. Wtedy przypomniałem sobie artykuł w lokalnej prasie, który czytałem dwa dni wcześniej, w którym odczytałem wzmiankę o pijanym mężczyźnie z ciężarówki, który uderzył w samochód którym jechała młoda kobieta z dziewczynką. Dziewczynka zmarła na miejscu, a matka pozostaje w stanie krytycznym. Rodzina musiała zadecydować, czy odłączyć maszynę podtrzymującą życie, bo młoda kobieta nie ma szans na wyjście ze śpiączki. Czy to rodzina małego chłopca?
Dwa dni po spotkaniu z małym chłopcem, czytałem w gazecie wiadomość, że młoda kobieta zmarła.. Nie mogłem się powstrzymać, przed kupnem bukietu białych róż z którymi poszedłem na pogrzeb. Ciało młodej kobiety było wystawione w kaplicy, by rodzina i przyjaciele mogli ją pożegnać.
Była tam, w trumnie, trzymając piękną białą różę w ręku wraz ze znajomym zdjęciem małego chłopca i lalką umieszczoną na piersi. Pozostawiłem to miejsce ze łzami w oczach, czując, że moje życie zmieniło się na zawsze ...
Miłość którą chłopiec darzył swoją matkę i siostrę jest trudna do opisania, wyobrażenia. I w ułamku sekundy, pijany kierowca to wszystko zniszczył.
Proszę nie prowadź samochodu po alkoholu.
Udostępnij jeśli się ze mną zgadzasz

-szukam-
-szukam-
-szukam-
-szukam-
-szukam-

+   M
 

Laudetur Jesus Christus! 

Czcigodni Księża, Wielebne Siostry, Szanowni Państwo,
warto rozważać nazwę: Najświętszy Sakrament - Sanctissimum Sacramentum.

W trosce o kult Najświętszego Sakramentu planuję cykl artykułów o elementach destrukcyjnych.

Poznanie (diagnoza) pomoże nam w znalezieniu środków zaradczych (terapia).

Mowa o sprawach najświętszych.

Jako pierwszy polecam prosty artykuł o modzie kwiatowej:

-szukam-

Pozwalam sobie raz jeszcze zwrócić uwagę na wpis z dnia 13 czerwca, zawierający skompletowaną już dokumentację audiowizualną Sympozjum na temat "Społeczne panowanie Chrystusa Króla".

Wydarzenie w Kościele i Polsce!

-szukam-

Dobrym uczynkiem będzie hojne rozesłanie powyższych linków Polakom w kraju i za granicą!

Treści bezpieczne i nieszkodliwe - katolickie. Ku pożytkowi Czytelników.

A.M.D.G.


-szukam-
-szukam--szukam--szukam-
-szukam-

 -szukam-

-szukam-

Boże Ojcze Wszechmogący pewna osoba przypomniała, że powinniśmy modlić się do Ciebie - Tatusia naszego i Stworzyciela, bo i tak Wszyscy Święci są pośrednikami naszych modlitw, które trafiają do Ciebie.

Bóg Ojciec Wszechmogący:
 

" Pisz córko kochana,
chociaż jesteś strudzona od rana.
Jesteś Naszą radością,
chociaż mówisz, że jesteś "nicością".

 Tak, to prawda - wszystkie MODLITWY trafiają do Mnie, ale nas jest Trzech równych pod względem boskości, ważności i umiejętności. Dlatego nigdy nie mówcie BARANEK BOŻY, gdyż to jest SYMBOL. Jezus jest BOGIEM i ON jako BÓG ZBAWICIEL ukazuje się jako CZŁOWIEK  a nie jako baranek. W Niebie jest CZŁOWIEKIEM a nie barankiem a wy za dużo zamieszczacie tego słowa. Jest nam przykro tego słuchać, bo nikt nie pytał Nas przed układaniem tekstów. 

A wy ludzie już tak długo nas znacie
a niezgodne z prawdą teksty układacie.
"JAM JEST - KTÓRY JEST" i tak będzie,
a wy pomijacie Mnie wszędzie. 

Musimy sami interweniować u stworzenia,
które wreszcie mówi o Mnie ale od niechcenia.
Ja żyję i wszystko słyszę i widzę
i przed Świętymi w Niebie się wstydzę. 

Zacznijcie od uwielbiania BOGA OJCA
który jest MIŁOŚCIĄ wieczną bez końca.
Nie jesteśmy o Siebie zazdrośni,
lecz oczekujemy od was większej miłości.
BÓG OJCIEC WSZECHMOGĄCY".


-szukam--szukam--szukam--szukam-

Wyjątek z orędzia Archaniołów: Michała , Rafała , Gabriela

Każdy człowiek powinien się zobowiązać , by praktykować uwielbienie Boga. Są dwie pory , w których to uwielbienie zyskuje swą  wartość : jest to całkiem wczesny ranek i godzina śmierci Pana (15:00). Należy się w tym ćwiczyć : uklęknąć i uprzytomnić sobie, że Bóg jest tutaj i że panuje , że jest On godzien posiadać wszelką władzę .... cześć i panowanie. Dopóki człowiek uwielbia Boga ,schyla głowę przed Tym , który jest godzien otrzymać władzę , cześć i panowanie ,dopóty pozostaje wolny od zaślepienia i poznaje ,po co jest na tej ziemi i że nie ma tu stałego miejsca pobytu. 

 

Bądź uwielbiony Ojcze Przedwieczny , Stwórco Nieba i ziemi i całego wszechświata.
Chwała Ojcu....
Bądź uwielbiony Ojcze Przedwieczny w Twojej Mądrości i Twojej Potędze.
Chwała Ojcu.
Bądź uwielbiony Ojcze Przedwieczny w Twojej Miłości , Twojej Dobroci i wielkim Miłosierdziu.
Chwała Ojcu...
Bądź uwielbiony Ojcze Przedwieczny w Twoich Aniołach i Twoich Świętych.
Chwała Ojcu ...
Bądź uwielbiony Ojcze Przedwieczny we wszystkich istotach żywych , które stworzyłeś.
Chwała Ojcu..........
Bądź uwielbiony Ojcze Przedwieczny we wszystkich dziełach Rąk Twoich.
Chwała Ojcu...
Dziękujemy Ci Ojcze Przedwieczny za Twoją Miłość i Miłosierdzie .
Chwała Ojcu....
Dziękujemy Ci Ojcze Przedwieczny że przez Ofiarę Syna Twojego Jezusa i Jego Przenajświętszą Krew wykupiłeś nas z niewoli
grzechu .
Chwała Ojcu...
Dziękujemy Ci Ojcze Przedwieczny za to że dałeś nam Maryję jako Matkę - Współodkupicielkę i Pośredniczkę wszystkich
Łask .
Chwała Ojcu...
Dziękujemy Ci Ojcze Przedwieczny za to, że przez Chrzest i Łaskę Ducha Świętego włączyłeś nas do Królestwa Twojego jako
dzieci Boże.
Chwała Ojcu...


Dopomóż nam dobry i miłosierny Ojcze , abyśmy zawsze byli Tobie wierni i wdzięczni za Twoją Miłość, abyśmy zawsze pełnili
Twoja Wolę , przez Jezusa Chrystusa Syna Twojego i Jego Matkę Maryję , Współodkupicielkę i Pośredniczkę Wszystkich Łask .
Amen .Ojcze Przedwieczny Stwórco wszelkiego dobra , niech Cię wielbi wszechświat cały, cała ziemia i każde stworzenie .
 

Pragniemy aby
w Kościele Świętym - ustanowione było specjalne święto ku Twojej czci i ku Twojej chwale, ( w pierwszą niedzielę sierpnia ,jeżeli w dzień powszedni,chciałbym aby to był zawsze siódmy dzień tego miesiąca , ) są to słowa Ojca Przedwiecznego. Amen
Ojcze nasz..... Zdrowaś ......Chwała Ojcu......
.
 

Ojciec Przedwieczny uskarża się , że wielu boi się Go.
A On chciałby dać do zrozumienia , że Jego radość polega na tym , żeby Jego synowie i córki Go uznawali i kochali.
'' Malarz cieszy się i ogląda obraz , który namalował.
Podobnie Ja się cieszę , gdy schodzę między ludzi , którzy są koroną Mojego stworzenia. Ludzie powinni wiedzieć , że mam tylko jedno życzenie: kochać wszystkich i obdarzać ich Moją Łaską.
Wzywajcie Mnie z ufnością i miłością Imieniem Ojca i u Ojca znajdziecie zaufanie , miłość i zmiłowanie. Wszyscy z serca wzywający Mnie imieniem Ojca nie zginą - choćby to było tylko jeden jedyny raz . ''
'' Wierzcie Mi, gdyby od czasu Pierwszego Kościoła ,
czczono Mnie osobnym świętem , to po 20 wiekach pozostałoby niewielu pogan i czcicieli bożków.
Jeśli ktoś Mnie czci i Mnie się powierza, to spuszczam na niego strumień Pokoju , zwłaszcza , gdy wzywa Mnie Imieniem '' Ojca '' i kocha Mnie jak swojego Ojca .

 

Akt miłości ku czci Boga Ojca
 

/ mów Mu ciągle,że Go kochasz/ 

Ojciec Niebieski powiedział:Kto Mi te akty ofiarowuje,kto w dodatku czyni wszystko,by je rozpowszechniać,bedzie Mi w szczególny sposób dzieckiem a Ja mu bedę kochajacym Ojcem.Jakże tęsknię za tym,żeby i o Mnie możliwie często i serdecznie myślano.Duch święty jest mało czczony.Ale Mnie czci się jeszcze mniej. Nabożeństwo do Mnie wynagradzam w całkiem wybitny sposób.Ofiarujcież Mi często akty miłości,ktore tak radują Moje Serce. 

Ojcze,kocham Cię serdecznie,ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię czule, ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię delikatnie,,ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię jak Twoje dziecko,ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię żarliwie,ratuj dusze!
Ojcze ,kocham Cię płomiennie,ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię niewypowiedzianie,ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię bezgranicznie,ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię nade wszystko,ratuj dusze!
Ojcze ,kocham Cię bez miary,ratuj dusze!
Ojcze ,kocham Cię niewymownie,ratuj dusze!
Ojcze,kocham Cię ponad miarę,ratuj dusze!
Ojcze, kocham Cię bez końca,ratuj dusze!
Ojcze, wysławiam Cię,kocham Cię,dziekujeCi,ratuj dusze!
Ojcze, chciałbym Cie kochać,jak Cie kochają wszyscy Aniołowie i Święci,ratuj dusze!
Ojcze ,chciałbym Cię kochać,jak kochał Cię na ziemi ŚwiętyJózef i jak Cię teraz kocha w Niebie,ratuj dusze!
Ojcze,chciałbym Cie kochać jak kochała Cię na ziemi Maryja i jak Cię teraz kocha w Niebie,ratuj dusze!
Ojcze, chciałbym Cie kochać jak Cię kocha Twój Syn i Duch Święty ,ratuj dusze!
 

Módlmy się:
Ojcze,przez Niepokalane serce Maryi,dla ratowania tych wszystkich dusz,ktore są w niebezpieczeństwie wiecznego potępienia,ofiaruję Ci ostatnie krople Krwi,które Twój Boski Syn,ostatkiem sił Swej Miłości wylał, i ofiaruję Ci Je nieskończoną ilość razy.Amen
Niech nas błogosławi Bóg Ojciec i Syn i Duch Święty.Amen
Ze Swoim Ukochanym Dziecięciem,niech nas błogosławi Dziewica Maryja.Amen

 

MODLITWA DO BOGA OJCA (Matki Eugenii)

O, mój Ojcze Niebieski, jak jest słodko i miło wiedzieć, że Ty jesteś moim Ojcem, a ja - Twoim dzieckiem! Przede wszystkim wtedy, gdy niebo mojej duszy jest czarne, a mój krzyż zbyt ciężki, odczuwam potrzebę, aby Ci powiedzieć: Ojcze, wierzę w Twój ą miłość do mnie! Tak, wierzę, że Ty jesteś moim Ojcem, a ja - Twoim dzieckiem! Wierzę, że czuwasz w dzień i w nocy nade mną i że nawet jeden włos nie spadnie z mojej głowy bez Twojego pozwolenia! Wierzę, że jako nieskończenie Mądry wiesz lepiej niż ja, co jest dla mnie korzystne! Wierzę, że jako nieskończenie Mocny wyprowadzasz dobro ze zła! Wierzę, że jako nieskończenie Dobry, sprawiasz, iż wszystko służy dobru tych, którzy Cię kochają i pomimo rąk, które mnie ranią, całuję Twoją dłoń, która leczy! Wierzę, lecz pomnóż moją wiarę, a zwłaszcza mój ą nadzieję i moją miłość! Naucz mnie dobrze widzieć Twoją miłość, która kieruje wszystkimi wydarzeniami mojego życia. Naucz mnie zdawać się na Twoje prowadzenie jak dziecko w ramionach swej matki. Ojcze, Ty wiesz wszystko, Ty widzisz wszystko, Ty znasz mnie lepiej, niż ja znam samego siebie. Wszystko możesz i kochasz mnie!
O, mój Ojcze, ponieważ chcesz, abyśmy prosili Cię o wszystko, przychodzę z ufnością prosić Cię z Jezusem i Maryją o..........(należy wymienić łaskę, o jakiej otrzymanie się prosi).
W tej intencji ofiarowuję Ci - w jedności z Ich Najświętszymi Sercami wszystkie moje modlitwy, ofiary i umartwiania oraz największą wierność moim obowiązkom. Udziel mi światła, siły i łaski Twojego Ducha! Umocnij mnie w tymże Duchu tak, żebym nigdy go nie stracił, nie zasmucił ani nie osłabił we mnie. Mój Ojcze, proszę Cię o to w imię Jezusa Chrystusa, Twojego Syna. A Ty, o Jezu, otwórz Swoje Serce i włóż w nie moje serce, a potem razem z Sercem Maryi ofiaruj je naszemu Boskiemu Ojcu! W zamian za to wyproś mi łaskę, której tak potrzebuję! Mój Boski Ojcze, spraw, by Cię poznali wszyscy ludzie. Niech cały świat ogłasza Twoją dobroć i Twoje miłosierdzie. Bądz moim czułym Ojcem i chroń mnie wszędzie jak zrenicy Twoich Oczu. Niech na zawsze zachowam godność Twojego dziecka. Zmiłuj się nade mną!



Boski Ojcze, słodka Nadziejo naszych dusz, bądź znany, czczony i kochany przez ludzi!
Boski Ojcze, nieskończona Dobroci objawiająca się wobec wszystkich narodów, bądź znany, czczony i kochany przez ludzi!
Boski Ojcze, dobroczynna Roso dla ludzkości, bądź znany, czczony i kochany przez ludzi!

( 3 X ) ,,, ŚWIĘTY, ŚWIĘTY, ŚWIĘTY, PAN BÓG ZASTĘPÓW PEŁNE SĄ NIEBIOSA I ZIEMIA CHWAŁY TWOJEJ.
HOSANNA NA WYSOKOŚCI. BŁOGOSŁAWIONY, KTÓRY IDZIE W IMIĘ PAŃSKIE! HOSANNA NA WYSOKOŚCI"


Modlitwę tę można odmawiać w ciągu dnia, szczególnie zaś po przyjęciu Komuni Świętej.


-szukam-

W Indiach katolików palą, w Korei zamykają i rozstrzeliwują, a w Polsce się z nich śmieją

Przede wszystkim musimy wszystkim dookoła pokazać, o co naprawdę chodzi w naszej wierze. Że jej istotą jest relacja z Jezusem Chrystusem, a nie przestrzeganie kodeksu wykroczeń moralnych. Bo to nie ta dyscyplina jest istotą. Ona wynika właśnie z tej relacji ...

-szukam-
-szukam-
-szuakm-

Przebaczenie:

 fragment książki Anny „Boże wychowanie” : „- Ojcze mój, za dużo spodziewasz się po mnie. Wiesz przecież, że nawet przebaczać nie potrafię. Wiesz, że chciałam i próbowałam na Mszy Świętej w niedzielę, ale wtedy przyszła druga osoba, która względem mnie ciężko zawiniła i  p r z e b a c z e n i e  im obu – razem – to już było za dużo, ponad moje siły (pojawienie się tej osoby wywołało we mnie złe wspomnienia, odtworzyłam je sobie na nowo w pamięci – dop. mój). Próbowałam, ale natychmiast widziałam (tj. nasunęły mi się na myśl pewne zaszłe przykre dla mnie fakty, zdarzenia związane z tą osobą; jak w kadrze filmu przesuwały mi się w myślach, przed oczami obrazy z przeszłości – dop. mój), ile zła mi wyrządziły i nie chęć pomożenia im odczuwałam, a ból nie naprawionych krzywd. (...) Mówiłam „przebaczam”, a uczucia mówiły: „brzydzę się jej, gardzę nią, jest podła”. Szarpiąc się pomiędzy nimi a świadomością, że powinnam przebaczyć, poszłam do Komunii z bólem i niepokojem. Wiem, że znów zraniłam Jezusa, ale nie mogłam opanować uczucia  c h a o s u   i   n i e p o k o j u.  Nie potrafię nawet przebaczyć. Nie umiem. Przepraszam Cię, Ojcze. – Moje biedne dziecko. To zrozumiałe, że nie potrafisz przebaczyć – sama (o własnych siłach, opierając się na sobie, na swych możliwościach – dop. mój). Jezus nie głosił nauki łatwej. Głosił  p r z e b a c z e n i e   i   m i ł o ś ć   d o   n i e p r z y j a c i ó ł   (Mk 5,44 i Łk 6,27), a to przerasta naturę człowieka. Ale pamiętaj, że Jezus powiedział: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20b) i to, co dla was jest niemożliwe, staje się możliwe (Mt 19,26 i Mk 10,27), a nawet łatwe i proste, gdy Bóg współdziała z człowiekiem (Rz 8,28). Widzisz, córko, jak łatwo człowiek może ulec pokusom. Bo rozpamiętywanie i żywy, bolesny obraz krzywd postawił przed tobą nieprzyjaciel, a ty nie rozpoznałaś go. Dałaś się zwabić do tego miejsca, gdzie on chciał cię mieć – do bólu miłości własnej i rozpamiętywania faktów dawno przebrzmiałych, nieodwracalnych (to są tzw. natchnienia demona – dop. mój). Czy rozumiesz Mnie? – tak, Ojcze. Skoro coś zaistniało, nie cofnie się; dlatego rozważanie faktów jest bezpłodne, a uczuciowo szkodliwe. – tak, córko. Cóż więc w takiej sytuacji powinnaś zrobić? – Uciekać się do Ciebie, tak? – Tak. Przede wszystkim odwrócić się od poddawanego ci obrazu (od podsuwanej ci sugestii – dop. mój). A, że nieprzyjaciel jest groźny, podstępny, przebiegły i ataki ponawia (nie daje za wygraną – dop. mój), chronić się musisz w Mojej obecności. Nie namyślaj się, dziecko, nie zwlekaj – wołaj Mnie w całej Mojej mocy i to natychmiast, gdy coś cię zaniepokoi. Niepokój jest znakiem jego obecności – dla ciebie, ponieważ jesteś bardzo wyczulona na świat poza cielesny. – Ale mam też nerwicę. – Wiem, córko o tym, że niepokój twój może mieć źródła fizyczne, ale dopóki nie uzdrowię cię, postaraj się przy każdej oznace niepokoju wołać Mnie na pomoc. – Ależ, Panie, musiałabym Cię wołać ciągle! – Tak bym właśnie pragnął być wzywanym. Nie wiesz, jak słaba jesteś, ale Ja wiem, że potrzebny ci jestem zawsze. Przy najmniejszym odejściu gubisz się, a wróg twój to wykorzystuje (nie przepuszcza takiej okazji – dop. mój). Zwłaszcza w miejscach publicznych, w atmosferze chaosu, zamieszania, napięcia, silnych emocji, które bardzo dotkliwie odczuwasz, ulegasz myślom poddanym ci przez niego. I wtedy jestem ci najpotrzebniejszy. Spróbuj od razu, dzisiaj. Jedz – ze Mną, rozmawiaj – przy Mnie, a to co zechcesz powiedzieć innym, mów Mnie. – Dobrze, Boże, mój Przyjacielu, spróbuję”. Uwaga: Tak było tego dnia (chodzi o któryś grudniowy dzień 1982 r. – dop. mój), ale już w czwartek (dwa dni później) i w piątek zapomniałam o Panu wychodząc z domu, a wtedy jest najgorzej. Skutkiem była brzydka sprawa w tramwaju, bo wezwałam do wstania paniusię, która wskoczyła na miejsce, zwolnione przez kogoś dla inwalidy z protezą. Wstała, ale bezczelnie pokazała, że dla inwalidy miejsce jest oznaczone i ona nie powinna ustąpić (miejsce zwolniono nie dla niej, ale była szybsza niż inwalida). Powiedziałam, co o tym myślę i zaczęło się (to, o co demonowi chodziło – dop. mój)... – cz. 1-a, str. 46-47; Wydawnictwo WAM, Kraków 1994. .


-szukam-
-szukam-
-szukam-

-szukam-

Magnez ma zbawienny wpływ na stan psychiczny człowieka

-szukam-                                              

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że taki pierwiastek może mieć niewielki wpływ na zdrowie. Osoby mające różne zaburzenia psychiczne, takie jak depresja czy lęki, otrzymują pomoc od psychiatrów. Ci z kolei oferują swoim pacjentom różne antydepresanty czy psychotropy zapewniając, że ich ciągłe stosowanie umożliwi powrót do zdrowia.

-szukam-
-szukam-
-szukam-

1. Aby wizerunek Chrystusa Króla nie był powodem podziału, nie decydujmy za Pana Jezusa, w którym  wizerunku powinien być wywyższony jako Król Polski.

2.     Nie składajmy czci człowiekowi i nie pokładajmy w nim nadziei, lecz tylko w Panu Bogu Naszym Stwórcy. 

3.  Módlmy się nieustannie za kapłanów Pasterzy Kościoła Sw. o laskę świętości i gorliwości w tej pięknej a zarazem niełatwej posłudze, aby jak najwięcej Swoich owieczek przyprowadzili do Królestwa Niebieskiego.

    Jeśli mamy uwagi upominajmy w cztery oczy, abyśmy nie przyczynili sie do odejścia innych od kościoła  katolickiego.

4.     Postawmy tame Zlu, które zalewa świat, ale nie mieczem jak powiedział Pan Jezus do Apostola Piotra a MILOSCIA BOGA I CZLOWIEKA, MODLITWA I SLOWEM BOZYM, które jest sama PRAWDA!  Nie bądźmy przedłużeniem zła, ale Zapora i Tama.

5. Czas w którym dano nam żyć, nie jest czasem próśb o uzdrowienie ciala, lecz duszy, jest czasem WYNAGRADZANIA i ZADOSCUCZYNIENIA PANU BOGU ZA GRZECHY NASZE, NASZYCH RODZIN, NARODU POLSKIEGO I CALEGO SWIATA!  Cierpienie jest wielkim darem i laska dla nas. 

6.  Naśladujmy Maryje w Jej POKORZE I CICHOSCI, zawierzmy Jej Cale nasze Dzielo, losy Naszego Narodu.

WNIOSEK:
 

Kochani, jesli będziemy podzieleni tak jak dzisiaj,to My którzy pragniemy Wywyższenia Pana Jezusa na ziemi, JESTESMY NAJWIEKSZA PRZESZKODA!!!Niech nasze serca będą napełnione Miłością, Radością, Pokojem i Pojednaniem!

KROLUJ NAM CHRYSTE!!!

-szukam-
-szukam-
-szukam-

Śmiertelny zastrzyk: prawdziwa historia szczepień. Lethal Injection - The Story Of Vaccination PL
-szukam-

Ja nawet w najsmielszych moich przypuszczeniach nie wiedzialem... Ogladajcie zeby nasze przyszle pokolenia dowiedzialy sie co znacza szczepionki i skad sie wziely.
Wszyscy mamy wstrzyknietego raka - dlatego jest prawda jezeli mowi sie ze wszyscy mamy komorki rakowe, nie jest to przypadek.
Prosze przeslac do wszystkich znajomych, jak ogladniecie to zrozumiecie dlaczego jest to tak wazne. Mozna zalozyc sobie konto na Gloria TV doslownie w 1 minute i sciagac te filmy bo nie ma zbyt wiele miejsc gdzie mozna zobaczyc tak przykra (niestety) prawde....
Marek

-szukam-
-szukam-
-szukam-
-szukam--szukam--szukam-

-szukam-


-szukam-

Jezus wyznaczył jeszcze innych, siedemdziesięciu dwóch uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.
Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.
Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki.
Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.
Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: "Pokój temu domowi".
Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was.
W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu.
Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą;
uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: "Przybliżyło się do was królestwo Boże"».
Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie:
Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże.
Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu.
Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają».
Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica.
Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi.
Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

-szukam-
-szukam-

-szukam--szukam--szukam-

Chrześcijanin to człowiek pragnienia... pragnienia Boga...
 

Odkąd dusza zrzuciła ciężar ciała, wola jej jest pełna Mnie: gdyż pragnąc widzieć Mnie, widzi Mnie i na tym widzeniu polega wasza szczęśliwość. Widząc poznaje; poznając kocha; kochając kosztuje Mnie, najwyższego i wiecznego Dobra; kosztując Mnie nasyca i napełnia swą wolę, zaspokaja pragnienie widzenia i poznania Mnie; jednocześnie pragnąc posiada i posiadając pragnie; i jak ci rzekłem, pragnienie to dalekie jest od cierpienia, a posiadanie od przesytu.
szczęśliwość sług moich polega przede wszystkim na widzeniu i poznaniu Mnie; to poznanie i widzenie napełnia ich wolę.
Dusza widzi to, czego pragnie, i tak jest nasycona. Jak ci rzekłem, radować się życiem wiecznym, to posiadać to, czego wola pragnie. Teraz wiedz, że życie wieczne, to widzenie Mnie, poznanie Mnie

-szukam-

-szukam-
-szukam-
-szukam-

Obrona życia -

Europejska inicjatywa obywatelska

-szukam-

Jeden z nas
-szukam--szukam--szukam-

Z Carlo Casinim, włoskim posłem do PE, inicjatorem kampanii „Jeden z nas”, rozmawia Agnieszka Gracz
 

Jak Pan ocenia dotychczasowe zaangażowanie poszczególnych państw w Europie w inicjatywę „Jeden z nas”, która ma na celu obronę życia poczętego?

– Chcemy doprowadzić do zaprzestania finansowania z budżetu Unii Europejskiej aborcji i doświadczeń na ludzkich embrionach. W tym momencie liczba zebranych podpisów przekroczyła 680 tys., a za nami jest już połowa czasu wyznaczonego na zbieranie. Już osiem państw przekroczyło określone minimum wyznaczonej liczby głosów i do tej liczby zbliżają się kolejne. W wielu krajach obserwujemy silną mobilizację. We Włoszech w inicjatywę zaangażował się ks. kard. Angelo Bagnasco, przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch, który wielokrotnie podkreślał jej znaczenie. To dało też impuls inicjatywie w parafiach włoskich. Wiem, że inne narody również aktywnie włączają się w zbieranie podpisów.

Przed kilkoma dniami byłem w Portugalii, gdzie w najbliższym czasie Kościół poświęci jeden dzień inicjatywie „Jeden z nas”. To bardzo ważne wsparcie płynie również z wielu parafii austriackich i polskich. Oczywiście nie jest tak we wszystkich państwach, dlatego chcemy zmobilizować jeszcze inne kraje wspólnoty do aktywnego wspierania życia oraz naszej inicjatywy. Mam tu na myśli m.in. Niemcy, Grecję czy chociażby Irlandię, gdzie są pewne opóźnienia.

Jedną z niespodzianek, a przynajmniej tak określiły to niektóre media, było dołączenie do siódemki Holandii, w której prawo nie sprzyja przecież życiu…

– Rzeczywiście, to bardzo znaczące, ponieważ Holandia w dużej mierze jest państwem doświadczonym sekularyzacją. Tam w zbieranie podpisów zaangażowała się przede wszystkim wspólnota protestantów. To znak, że życie człowieka jest ważne dla wielu z nas, nie tylko katolików. Podobna sytuacja jest w Rumunii, gdzie zbieranie podpisów wspiera Kościół prawosławny. Choć podpisów jest tam jeszcze niewiele, cieszy jednak fakt, że obrona życia każdego człowieka łączy ludzi różnych wyznań. To pewien ekumenizm życia i to jest budujące i piękne.

-szukam-
-szukam-
-szukam-

WAŻNA PROŚBA DO WSZYSTKICH

(w formie pytań pewnej niewiasty i odpowiedzi Redakcji)

PYTANIE 1: Istnieje coraz więcej publikacji i wystąpień, w których wielu ludzi prosi, aby Matki Przenajświętszej  Najjaśniejszej ze wszystkich niewiast - nigdy nie nazywać czarną Madonną. Przedstawiają oni naprawdę proste, logiczne i wydaje się, nie podlegające żadnej dyskusji argumenty. Co możemy zrobić w tej sytuacji, skoro jest to ogólnie śpiewana pieśń?

ODPOWIEDŹ:   Po pierwsze - niezależnie od jakichkolwiek argumentów czy wskazówek, osobiście czuję to bardzo mocno, że właśnie te dwa słowa, a nie reszta pieśni - są bardzo obraźliwą formą. Proszę dobrze spojrzeć na ten Święty Obraz. Czy Matka Boża jest czarna? Proszę sobie wyobrazić jakby na Panią ktoś tak mówił, czy czułaby się Pani dobrze? Matka Boża nigdy i nigdzie taka nie była i nie będzie!!! Nie tylko na tym Świętym wizerunku jasnogórskim. Wprost przeciwnie. Wielu mistyków, którym dane było widzieć Matkę Bożą twierdzi, że jest Ona nieopisanej jasności. Matka Boża była jest i będzie do końca świata Najjaśniejszą i Najpiękniejszą Panienką. Natomiast kolor czarny przypisujemy raczej lub zwyczajowo, innym niepozytywnym stworzeniom (a już na pewno nie tym co mieszkają w Niebie). Wiele razy na Apelu Jasnogórskim Ojciec Teofil Krauze (Paulin) mówił, że Matka Boża nie jest czarną tylko piękną oliwkową Madonną i prosił, aby Jej tak nigdy nie nazywać. Co ważne, powiedział to „ex catedra” (tzn. z ambony do ludu Bożego, aby lud Boży wysłuchał to, oraz przyjął do swego serca i to przesłanie realizował).

            Oblicze Matki Bożej bez oświetlenia jest brązowe, a po oświetleniu z reflektora właśnie oliwkowe.

Ten ciemniejszy kolor oblicza Matki Bożej spowodował lakier Wernix, z pomocą którego obraz został naprawiony przez artystów krakowskich po napadzie i zniszczeniu przez Tatarów, którzy porzucili go koło kościoła Św. Barbary.

Poniżej załączamy kserokopię  jednego z wielu modlitewników, który posiada  Imprimatur  Kościoła, gdzie w pieśni „Jest zakątek na tej ziemi”  napisane jest  „Śliczna Madonna” .

Jest jeszcze jeden powód, dla którego nie możemy tak nazywać Matki Bożej. W czasie okupacji niemieckiej, podczas II wojny światowej Niemcy, a wśród nich Gubernator hitlerowski Hanz Frank, który mieszkał na Wawelu, wypowiadali się z pogardą i nienawiścią właśnie tymi słowami po niemiecku „schwarze Madonna” (w tłum. na polski - czarna Madonna).

PYTANIE 2: Odnoszę się do pewnej wizji, w której Maryja wręcz prosi, by Jej przyrzec, aby już więcej nie śpiewać "czarna Madonno", bo to Jej Chwały nie przynosi. Jak przystosować sie do tego zakazu??? To wywołuje w duszy  tyle niepokoju (śpiewać, czy nie??).

ODPOWIEDŹ:   To też jest bardzo proste - wielokrotnie to widziałem i słyszałem w kościołach - jak wielu ludzi  - po prostu śpiewa "piękna Madonno" lub "śliczna Madonno". Powiem wprost - robi to śmiało i odważnie "wbrew wszystkim". Jest to zagłuszane przez innych i mało kto to słyszy, ale ja to wiele razy słyszałem, a co najważniejsze, że Przeczysta i Najjaśniejsza Panienka w Niebie to słyszy. Słyszy to Pan Jezus,  cała Trójca Przenajświętsza, wszystkie Chóry Anielskie i radują się, że są takie owieczki na tej Świętej Ziemi, co to czują i rozumieją (dodam też, że i cierpią z tego powodu). Nie winię tych, co źle śpiewają - oni są tego nieświadomi. Głęboko wierzę, że zostanie to kiedyś naprawione przez Opatrzność Bożą.

PYTANIE 3: Przecież pieśń ta jest stale używana w Kościele jako pieśń Chwały ku Maryi "...gdzie króluje Jej Oblicze", "

ODPOWIEDŹ:   Ile w ostatnich czasach i to o wiele poważniejszych i tragicznych w skutkach, błędów wkradło się do naszych zwyczajów i naszego życia - to chyba Pani czuje i to chyba wystarczy - krótko mówiąc - "modernizm" i jego tragiczne skutki na świecie - o tym jest tyle  w literaturze. Przecież nie negujemy tych dobrych wartości -  tylko to jedno obraźliwe słowo. Ono jest tą "łyżką goryczy w beczce miodu".

PYTANIE 4. Przecież ile razy sam Ojciec Św. Jan Paweł II to śpiewał,

ODPOWIEDŹ:   Jeśli to prawda, to z tego samego powodu, dla którego, też podawał Komunię Świętą wiernym na stojąco i na rękę! (wbrew temu co czuł i wbrew temu co mówił i o co gorąco prosił wszystkich) – Między innymi rozmawiał o tym wielokrotnie z ówczesnym prefektem kardynałem Józefem Ratzingerem, późniejszym papieżem, który po rozpoczęciu swego pontyfikatu wprowadził w czyn wolę Jana Pawła II przez wprowadzenie klęczników do przyjmowaniu Komunii Św. aby tym wyrazić obrazowo, jaką formę ma przyjąć Kościół w tej bardzo ważnej sprawie.

Czy wyobraża sobie Pani Ojca Świętego, który mówi: „Nie śpiewajcie „czarna Madonno” , bo ja tego sobie nie wyobrażam - i to z wielu przyczyn. Podobnie, nie mówił publicznie przed większymi zgromadzeniami, o konieczności podawania Komunii Świętej na klęcząco i do ust. Mówił o tym  na mniej licznych spotkaniach.

Gdyby Papież Jan Paweł II przedstawił swoją wolę „ex catedra” (czyli oficjalnie np. podczas jakiegoś synodu biskupów), mogło by to  doprowadzić do jawnego rozłamu w Kościele co miało by tragiczne skutki. Tym bardziej, że miał wielu przeciwników wśród swoich współpracowników, którzy jawnie występowali przeciwko niemu! Wielokrotnie donosiły o tym media. Jego przeciwnicy domagali się nawet oficjalnie, aby ustąpił ze swojego urzędu np. „z powodu choroby”. Papież odpowiedział im wtedy krótko: „Czy Chrystus zszedł z Krzyża” i wtedy ataki się skończyły. Czy rozumie Pani  - jak on musiał cierpieć z powodu tych wszystkich ataków zewnętrznych i wewnętrznych dotykających jego serca i duszy oraz własnych przekonań pochodzących od Ducha Świętego.

PYTANIE 5. A ile razy w mediach katolickich było, jest i będzie to śpiewane

ODPOWIEDŹ:   Proszę nam uwierzyć, że my tak samo kochamy te media katolickie. Jak już napisałem  - o wiele większe i bardziej obraźliwe sprawy rozpowszechniły się na świecie. Te media są w pewnym sensie w bardzo podobnej sytuacji jak Ojciec Święty. Chwała im, za ich Boską Mądrość i rozwagę, oraz pokorne i wyważone wypowiedzi.

Czy będzie to śpiewane?

Dla  Boga nie ma rzeczy niemożliwych - a może właśnie Pan Jezus kiedyś to uczyni, że pieśń ta zabrzmi uroczyście w mediach, tak jak podano w tym śpiewniczku. Jesteśmy pewni, że Pan Jezus podobnie jak my i bardzo wiele osób, odczuwa ten obraźliwy tekst i kiedyś przywróci tę dobrą wersję dla Swojej Matki, ale: „Boże młyny mielą powoli…”. Potrzeba do tego jeszcze czasu i modlitwy.  A czas pokaże gdzie jest prawda. A w wieczności na pewno ją zobaczymy.

-szukam-
-SZUKAM-

-SZUKAM-

Po raz pierwszy od czasu, gdy 2 maja zamieszkał w klasztorze Mater Ecclesiae w Watykanie, Benedykt XVI pojawił się publicznie na watykańskiej uroczystości. Papież senior wziął udział w poświęceniu przez papieża Franciszka pomnika św. Michała Archanioła w Ogrodach Watykańskich i w akcie oddania w jego opiekę Państwa Miasta Watykańskiego, jak również w opiekę św. Józefa. 

Ceremonia odbyła się rano przy Pałacu Gubernatoratu. Najpierw przybył Benedykt XVI - zaproszony przez papieża Franciszka - serdecznie powitany przez pracowników Gubernatoratu. Następnie dołączył do nich Franciszek. Obaj papieże wymienili serdeczny uścisk, po czym w trakcie całej uroczystości siedzieli obok siebie przed pomnikiem św. Michała Archanioła. Znajduje się on po jednej stronie Pałacu, po drugiej zaś - zainaugurowana niedawno Fontanna św. Józefa.

W krótkim przemówieniu Franciszek przypomniał, że św. Michał Archanioł jest patronem Państwa Miasta Watykańskiego. Inicjatywę wzniesienia jego pomnika zaaprobował swego czasu Benedykt XVI. Papież zaznaczył, że pośród wielu dzieł sztuki znajdujących się w Ogrodach Watykańskich, monument ten wyróżnia się swym znaczeniem. Nie jest bowiem jedynie dziełem upamiętniającym, ale stanowi wezwanie do refleksji i modlitwy.

- Michał - co znaczy: "Kto jest jak Bóg?" - jest mistrzem prymatu Boga, Jego transcendencji i mocy. Walczy o zaprowadzenie Bożej sprawiedliwości. Broni lud Boży przed jego wrogami, przede wszystkim zaś przed wrogiem w pełnym tego słowa znaczeniu: diabłem. Św. Michał zwycięża, bo w nim działa Bóg. Ta rzeźba przypomina więc nam, że zło zostało zwyciężone, oskarżyciel został zdemaskowany, jego głowa zmiażdżona, gdyż zbawienie dokonało się raz na zawsze we krwi Chrystusa - powiedział Franciszek.

-SZUKAM-
-szukam-
-SZUKAM-
-SZUKAM-
-szukam-
-SZUKAM-
-szukam--szukam-

-SZUKAM- 

" KTO NIE JEST Z NAMI - JEST PRZECIWKO NAM"

DLACZEGO BISKUPI NIE ORGANIZUJĄ MODLITW W INTENCJI OBRONY CHRZEŚCIJAN?

DLACZEGO BISKUPI NIE ZACHĘCAJĄ DO POSTÓW W INTENCJI OCALENIA WIARY

KATOLICKIEJ, CZY CZEKAJĄ AŻ PO NICH PRZYJDĄ INNOWIERCY?

NAPEWNO PAN BÓG W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNY ZWYCIĘŻY, TYLKO JAKĄ CENĄ?

 

Dlaczego nikt nic nie robi? A jeśli to jak wiele robi wobec tego co powinien? Może to przerasta plastikowych polityków-celebrytów. Ale dlaczego biskupi europejscy milczą? W końcu te bojówki islamskie wspierane są przez Europę. Sa jakies przedstawicielstwa w UE czy one robią co powinny? Nie! wobec tego co się dzieje.

Islamscy bojownicy zamieścili w internecie film z publicznej egzekucji katolickiego księdza w Syrii. Obcięli mu głowę, którą później podrzucał wiwatujący tłum. Śmierć 49-letniego Francois Murada potwierdził Watykan.

-szukam-
- filmu nie da się oglądać, bo jest makabryczny
( FILM JEST MAKABRYCZNY !!!! - Z NACISKIEM NA BESTIALSTWO JAKIE ROBI CZŁOWIEK CZŁOWIEKOWI
NIE POLECAM GO DLA LUDZI, KTÓRZY MAJĄ SKŁONNOŚCI OMDLENIA PODCZAS WIDOKU KRWI)
- PREMEDYTACJA I OPĘTANIE - TAK PODSUMUJĘ SWÓJ KOMENTARZ-
NATHANIEL NIKODEM


-szukam-


Serwis newsru.com zwraca uwagę na to, że w Gassaneh było słychać język rosyjski. - Nie pchajcie się! - takie zdania mieli wypowiadać czeczeńscy bojownicy, którzy walczą w Syrii po stronie rebeliantów.

Otwórzmy ręce dla czeczeńskich uchodźców. Szanowałem Czeczenów w czasie wojny z Rosją. Za 20 lat bedziemy sie zastanawiać czy mijany muzułmanin się nie wysadzi. Są kościelne akcje pomocy Czeczenom, a nikt nie wspiera prześladowanych chrześcijan!!! Nikt się o nich nie upomina!!! W sposób poważny i skuteczny. A nasze pieniądze wspierają muzułmanów mordujących chrześcijan.

Kalwaria młodej syryjskiej chrześcijanki-szukam-

A to nie tylko Syria.
-szukam-
-szukam-
-szukam-
-szukam--szukam--szukam-

 Panie, zmiłuj się zmiłuj się nad nami
Panie, usłysz nas
Panie, wysłuchaj nas
Hostio pokoju, wielbimy Cię
Więźniu miłości,
Słońce Kościoła,
Centrum naszych Ołtarzy,
Centrum naszych serc,
Rozkoszy czystych dusz,
Źródło życia,
Pocieszycielu serc,
Chlebie Aniołów,
Słodki pokarmie dusz,
Pokarmie silnych,
Święta uczto,
Narzeczony dusz,
Chlebie nasz powszedni,
Pomocy i forteco nasza,
Wzorze cnót,
Źródło łaski,
Serce dzień i noc bijące dla nas,
Sakramencie miłości,
Radości dziecięca,
Orężu młodych,
Światłości uczonych,
Podporo starców,
Ukojenie umierających,
Nasza rękojmio przyszłej chwały,
Westchnienie dziewic,
Obrono szkalowanych,
Wytrwałości Męczenników,
Raju Kościoła,
Rękojmio miłości,
Słowo Wcielone,
Duszo Jezusa,
Ciało Jezusa,
Krwi Jezusa,
Boskości Jezusa,
 

Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata 
Przepuść nam Panie. 

Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata
Zmiłuj się nad nami. 

Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata
Obdarz nas pokojem.

Dałeś nam Chleb z Nieba 
Wszelką rozkosz mający w sobie! 

Módlmy się:Boże, który w przedziwnym Sakramencie zostawiłeś nam pamiątkę swej Męki, daj nam, prosimy, taką czcią otaczać święte
tajemnice Ciała i Krwi Twojej, abyśmy zawsze czuli w sobie owoce Twego Odkupienia. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

-szukam-
-szukam-

-szukam-

 

Spotkanie modlitewne "Jezus na stadionie" będzie transmitowane na żywo przez internetową telewizję ewangelizacyjną DOBRE MEDIA. Zaproś do oglądania wydarzenie swoich znajomych, przyjaciół, rodzinę by mogli przeżyć ten czas w łączności z z 60 tysiącami ludzi, którzy będą wielbić Jezusa na stadionie.

-szukam-

-szukam-
-szukam-

-szukam-
-szukam-
..:. czystość .:..

Starożytna mądrość: Jak młodzieniec może przeżyć życie w czystości? Tylko przestrzegając słów Twoich!

Psalm 119,9

 

Zachowuję czystość, bo chcę być wolny

Dokładnie tak! Nie odwrotnie. Niektórzy wprawdzie twierdzą, że są wolni, bo oglądają pornografię, zaliczają dziewczyny jedna po drugiej, jeśli nie w rzeczywistości to w fantazjach, onanizują się itd., ale cóż to za wolność? Myślisz, że potrafią przestać? Jeśli tak się rozumie wolność, szybko staje się niewolnikiem. Zło zniewala. „Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu” – powiedział Pan Jezus (J 8, 34). Nie może być inaczej.Mędrzec Syrach tak pisze: „Nie oddawaj siebie na wolę swych żądz, abyś jak bawół nie był nimi miotany” (Syr 6, 2-4). Domyślasz się, o co chodzi? Jak puścisz telewizję po godz. 20:00, możesz mieć 85% pewności, że zobaczysz jakąś ilustrację tej bardzo barwnej sentencji. A im dalej w noc, tym z coraz większą częstotliwością występują osobnicy, jak owe bawoły miotani pożądliwościami. Są oni – nietrudno zauważyć – ulubionymi „bohaterami” obecnie działających reżyserów filmowych i telewizyjnych (nie wszystkich). To akurat nie jest mój ideał życia. Chcę sam kierować swoim życiem, a nie mieć ślepych instynktów za pana. Nie, niewolnictwo nie jest moim ideałem! Czystość to właśnie zdolność kontrolowania owych instynktów. Zachowywanie czystości oznacza ćwiczenie w wolności.

Czystość prowadzi do udanego współżycia w małżeństwie

Przed małżeństwem seks prowadzi do zniewolenia, a w małżeństwie nie? W jaki sposób?– może zapytasz. Okres przedmałżeński to czas uczenia się czystości, czyli zdolności poskramiania swoich pożądliwości, lubieżności, złych myśli. Tego trzeba się nauczyć (zwłaszcza musi to zrobić chłopak), tak jak trzeba się nauczyć wszystkich innych cnót np. cierpliwości, pracowitości, uprzejmości, łagodności, altruizmu, myślenia o innych z troską, itd. Jeżeli ktoś nauczył się czystości przed małżeństwem, w małżeństwie współżycie seksualne będzie wyrażało miłość, oddanie się, zawierzenie się sobie, będzie budowało więź małżeńską. Jeżeli zaś ktoś nie nauczył się tego, współżycie będzie po prostu zaspokojeniem pożądliwości, instynktów, nałogu, przy pomocy ciała żony. Mało ciekawa perspektywa, nie sądzisz? Nie należy niszczyć swojej seksualności przez pielęgnowanie pożądliwości. Pielęgnuj swoją seksualność przez zwyciężanie pożądliwości. Nawet w małżeństwie trzeba pracować nad utrzymaniem wolności wewnętrznej, aby umieć kochać ciało żony, a nie pożądać. Można ją utracić, a trzeba utrzymać. Okresy wstrzemięźliwości, wymagane przez naturalne metody planowania rodziny, dobrze służą zachowaniu wolności.

Czystość przedmałżeńska przygotowuje do wierności małżeńskiej.

Żeby małżeństwo było udane, musi być wierne. Oczywiście! Ale jeżeli ktoś nauczył się łamać zasady (Boże) przed ślubem, to raczej logiczne, że będzie miał skłonność do łamania ich po ślubie. Jeżeli znajduje sobie usprawiedliwienie na współżycie przed ślubem, znajdzie i na zdradę małżeńską. Powie np. „Seks to rzecz naturalna”, albo „My się przecież kochamy”. Jeżeli ktoś nauczył się robić to, na comiał ochotę przed ślubem, będzie i w małżeństwie podobnie czynił. Przed małżeństwem nauczył się być egoistą, będzie i w małżeństwie. Przed ślubem był zniewolony, będzie i po ślubie.To, co robię dziś, kształtuje moje jutro. Dziś buduję moją przyszłość. Wiara, że wszystko zmieni się po ślubie, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jest naiwna, prawda?.. I odwrotnie, każda pokonana pokusa do nieczystości przedmałżeńskiej wzmacnia wierność małżeńską.

Zachowuję czystość, bo chcę szanować dziewczyny

Nauka czystości, to nauka szanowania dziewczyn. Nie powiesz chyba, że taki playboy patrzy na kobiety tak samo, jak mężczyzna czysty, opanowany? Playboy to taki facet, który patrzy na kobiety, jak króliczek w okresie godowym na króliczkę... Otóż, ja nie chcę widzieć w kobiecie tylko ciała i jeszcze niezdrowo podniecać się tym ciałem. Nie chcę bezustannie zastanawiać się, jak tę czy tamtą poderwać, a potem nakłonić dotego czy tamtego, a najlepiej zaciągnąć do łóżka i używać do czasu aż znajdzie się nowy „obiekt”.Interesują mnie inne relacje z dziewczynami; chcę podziwiać ich piękno, przede wszystkim to wewnętrzne, którego mężczyzna szczególnie potrzebuje; ich ciepło, delikatność, wrażliwość, łagodność, troskliwość. Chcę normalnie z nimi rozmawiać, dzielić się myślami i przeżyciami, bez manipulacji, bez ukrytych intencji, po prostu przyjaźnić się z nimi. Takiego patrzenia na kobiety, czyli patrzenia z miłością trzeba się uczyć. Osiąga się je proporcjonalnie do zdolności zwyciężania w sobie „naturalnej” dla mężczyzn pożądliwości.

-szukam-

-szukam-

Odpusty podręcznik dla duchownych i świeckich

-szukam-

-szukam-
-szukam- 

W tej chwili gdybyś miał słuchaczy w radio, właśnie młodych ludzi, którzy są tak sceptycznie do kościoła nastawieni, do rzeczy świętych, do jakiś wzorców. Tak spontanicznie, tak teraz co ewentualnie chciałbyś im powiedzieć?

Co bym chciał im powiedzieć? Że nie widzą wszystkiego, widzą tylko to co po prostu, to czego zostali nauczeni widzieć. Tak jak ja wcześniej widziałem, dokładnie tak jak ja wcześniej widziałem. Nie widzą tego wszystkiego co jeszcze dla nich jest nieznane, o czym w ogóle nie słyszeli, o czy w ogóle nie mają pojęcia.
Po prostu co ja bym im radził? Ja bym im radził przemóc się, poszukać i zobaczyć. Nie można tylko i wyłącznie krytykować i być nastawionym anty do czegoś czego się nie zna. Poznajcie, a dopiero później krytykujcie. Jak poznacie wszystko, a nie tylko tą czarną obwolutę, nie będziecie mieli czego krytykować. Najwyżej tą czarną obwolutę, ale wtedy zmienicie sposób krytyki. To chyba wszystko co trzeba by im powiedzieć.

Te słowa można usłyszeć w czasie audycji, do której link poniżej:

-szukam-
-szukam-
-szukam-
-szukam-
-szukam-

O. Pio - surowy strażnik skromności - to trzeba podać dalej i dalej!-szukam-

Święty Ojciec Pio nie tolerował nieskromnych strojów: sukni z głębokim dekoltem, krótkich, obcisłych spódnic, spodni dla kobiet. Swoim duchowym córkom zakazał nosić także ubrań z przejrzystych materiałów. Z biegiem lat jego surowość wzrastała. Z uporem odsyłał od konfesjonału niewiasty, które uznał za nieskromnie ubrane. Niekiedy zdarzało się, że
z bardzo długiej kolejki penitentów wysłuchał zaledwie kilku Spowiedzi Św..
Jego współbracia z niepokojem obserwowali te „czystki" i zdecydowali o umieszczeniu na drzwiach kościoła dużego napisu:
„ Na wyraźne życzenie o. Pio niewiasty muszą przystępować do spowiedzi w spódnicach sięgających co najmniej 20 cm poniżej kolan. Zakazane jest pożyczanie dłuższych spódnic na czas spowiedzi".
Starajmy się unikać najmniejszego nawet niebezpieczeństwa obrazy Pana Boga lub okazji do kuszenia naszych bliźnich. Nie naśladujmy mód tego świata, lecz wzorujmy się na Najświętszej Maryji Pannie i Świętych. Kanonizacja O. Pio jest okazją do przypomnienia jego pełnej troski surowości. Ożywiany gorliwością o zbawienie dusz, on sam nakazał umieszczenie przy wejściu do kościoła dodatkowej, bardziej szczegółowej informacji: „Zabrania się wstępu" mężczyznom z obnażonymi ramionami i w krótkich spodniach. Zabrania się wstępu kobietom w spodniach, bez welonu na głowie, w krótkich strojach, z dużym dekoltem, bez pończoch lub w inny sposób nie skromnie ubranych". W książce pt. „Tajemnica Ojca Pio” ( ks. Attilio Negrisolo, Wydawnictwo WAM Kraków 2003, NICHIL OBSTAT: Prowincja Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego, ks Adam Żak SJ, prowincjał, Kraków 21. IX. 1999r. l.dz. 236/99, www.wydawnictwowam.pl) jest opisanych o wiele więcej podobnych faktów z życia i działalności tego Świętego. M. in. na str. 244 czytamy:„Równie surowy był wobec nieskromnej mody. Jako prorok widział daleko, dlatego walczył twardo przeciwko modzie, która właśnie w latach sześćdziesiątych zapoczątkowała proces, który zniszczył wszelką etykę. Pewnej kobiecie spowiadającej się w bluzce z krótkimi do łokci rękawami powiedział:  

„Widzisz, jak bym ci uciął rękę, cierpiałabyś  mniej,

niż będziesz cierpieć w czyśćcu".

Dla rozsądnych nie potrzeba tutaj komentarza, ale można spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie:
Jaki będzie los tych niewiast, które noszą bluzki z jeszcze krótszymi rękawami lub także zbyt krótkie lub z rozcięciami spódnice, lub też przychodzą do kościoła na Mszę Św., czy też uczestniczą w innych Sakramentach w spodniach? Warto o tym - uczciwie i w pokorze - choć przez chwilę pomyśleć, mając na uwadze ten fakt, iż bodźce seksualne dla mężczyzny, który patrzy na obnażone nogi kobiety lub nogi opięte spodniami są wielokrotnie większe, niż od obnażonych do łokci rąk. Bodźce te całkowicie! uniemożliwiają mężczyznom normalne przeżywanie Mszy Św., modlitw, pobożne uczestnictwo w pielgrzymce, Sakramentach Świętych, przygotowaniu do Spowiedzi Św. itp.  Nie mogą oni przecież ciągle odwracać się lub zasłaniać sobie oczu.
A jeśli do tego dojdzie jeszcze odsłanianie brzuchów, ramion, nieprzyzwoite obciąganie spodni itp? Nie ma i nie może być wtedy modlitwy w sercu i duszy mężczyzny – nie ma uczestnictwa w tym świętym „sacrum”, jest rozproszenie, zgorszenie i złe myśli.
 Dla podkreślenia trafności i prawdziwości powyższych słów zacytować można następny urywek z tej książki ze str. 245:
Ojciec Pio nie bał się pustego kościoła. W początkach lat sześć¬dziesiątych, w czasie swej kampanii przeciwko rozwijającej się nieprzyzwoitej modzie, pośród ogólnej obojętności, na rok przed pojawieniem się minispódniczki, ojciec Pio zaczął wymagać od kobiet, by nosiły spódnice długie, do łydek. Metodę tę stosował również do małych dziewczynek. Takie zachowanie wydawało się dziwne, ale rok później nadeszło wyjaśnienie: pojawiła się mini¬spódniczka. Pewnego dnia ojciec kapucyn P. M., który mu towarzyszył, powiedział do ojca Pio: „Ale ojcze, jeśli dalej tak będziesz robić, kościół opustoszeje". Odpowiedź brzmiała:

„Lepiej, by kościół był pusty niż sprofanowany".

A innym razem:

„Lepszy kościół pusty niż pełen diabłów".

Czy nie jest to reguła wskazana przez samego Jezusa, kiedy wyrzucał profanatorów ze świątyni jerozolimskiej?
Warto także podkreślić, że nie tylko O. Pio wskazywał na opisane powyżej problemy. Podobne zalecenia i przestrogi możemy znaleźć w wypowiedziach innych Świętych, Papieży, księży, zakonników itp. Dla przykładu zacytować można urywek z art. „Wizja piekła – pierwsza częśc tajemnicy fatimskiej” z miesięcznika „Miłujcie się” (nr 5-8/2000r.): „Tuż przed swoją śmiercią przebywając w szpitalu w Lizbonie Hiacynta długie godziny spędzała na modlitwie, z jej pokoiku widać było wnętrze kościoła i tabernakulum. Adorowała Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Kilka razy odwiedziła ją Matka Boża. Po tych odwiedzinach zwierzała się siostrze Godinho przekazując jej to, co usłyszała od Matki Bożej.   Między innymi Maryja powiedziała jej, że "najwięcej ludzi trafia dopiekła przez grzechy nieczystości. Mówiła również: Gdyby ludzie wiedzieli, czym jest wieczność, na pewno uczyniliby wszystko, by odmienić swoje życie. Pojawią się na świecie mody, które będą obrażać naszego Pana. Ludzie, którzy służą Bogu, nie mogą być niewolnikami mody. W Kościele nie ma miejsca na mody. Bóg jest zawsze ten sam."

 

MODA  DLA  BOGA  -LIST DO DZIEWCZYN

Artykuł  z „Rycerza Niepokalanej” nr. 9/2004 r.
Drogie dziewczyny! Piszę do was w trosce o naszą godność. Zbyt często myślimy, że ślepe naśladowanie mody w ubiorach czyni nas światowymi, a branie wzorców zachowań z seriali telewizyjnych czyni nas postępowymi. Nic bardziej mylnego! Projektanci współczesnej mody raczej każą nam się rozbierać, zamiast gustownie i ze smakiem ubierać. Nie dajmy się zwariować! Czy nie mamy w domach luster? Czy nie tęsknimy za tym, aby nas szanowano? Nie prowokujmy złą modą, bo „jak cię widzą, tak cię piszą”. Dziewczyna „niby ubrana”, ślepo naśladująca modę z kolorowych tygodników i telewizji jest przyczyną grzesznych myśli i zachowań ze strony mężczyzn. W Ewangelii Pan Jezus przestrzega nas: „A ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa". Większość młodych mężczyzn nie czuje potrzeby zawierać związków małżeńskich. Dlaczego? Boją się zaufać dziewczynie, która kusi wokoło swoim roznegliżowanym ciałem. Popatrzmy, ile z nas i wokół nas jest poranionych wewnętrznie i sfrustrowanych młodych ludzi, którzy hołdują sloganowi „róbta co chceta". Mimo tej „wolności" coraz mniej jest na twarzach młodych ludzi prawdziwej radości i nadziei. Czy mamy być wciąż „papugą narodów" i czy nie możemy stworzyć własnej mody godnej człowieka? Pismo Święte uczy nas, że ciało niewiasty powinno być odkryte tylko dla męża. Zacznijmy nosić spódnice i suknie. Spodnie to ubiór dla mężczyzny! Odziane w spodnie nie mamy nic wspólnego z kobiecością. Nie posiadamy czaru ani powabu. Nie jesteśmy tajemnicze. W skrytości serca każda z nas tęskni za trwałą przyjaźnią, miłością i wiernością. Starajmy się o czystość obyczajów przez noszenie skromnych i estetycznych ubiorów. Elegancja nie miała nigdy nic wspólnego z nagością. Jak mężczyzna ma odkrywać kobietę? Jak ma marzyć o niej, być ciekawy jej ciała, zdobywać ją, tęsknić, kiedy ona cały czas chodzi przy nim mniej lub więcej rozebrana, wzbudzając jedynie jego pożądanie? Spoglądajmy częściej samokrytycznie do lustra. Nie dajmy się uwieść obcym i złym modom światowym. One niszczą takie cnoty chrześcijańskie jak skromność, czystość, wstydliwość. W Kazaniu na Górze Chrystus mówi: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą". Warto zatem walczyć o czystość naszych serc. Nasza dusza i nasze ciało zostało odkupione przez Jezusa Chrystusa na Krzyżu. Syn Boży przywrócił nam godność dziecka Bożego. Nasze ciało ma być Świątynią Ducha Świętego, abyśmy razem z Bogiem mogli przeżyć dobrze nasze ziemskie życie i zasłużyć na życie wieczne. Nie obrażajmy Boga, naszego Stwórcy, przez lansowanie grzesznej w skutkach mody. Pomóżmy Chrystusowi zbawiać świat w XXI wieku. Nasze ciało ma być przecież Świątynią Ducha Świętego! Dziewczyny odwagi!       Anna Maria Dla uzupełnienia tego artykułu warto zacytować Słowa Matki Bożej: „Pamiętajcie matki, panny i dziewczynki, nie chodźcie nigdy w spodniach, bo to strój dla mężczyzn. Tyle lat mówię o tym, ale lud nie chce słuchać… Żadna kobieta nie może przyjmować Komunii Świętej w spodniach. Przez to Mojego Syna bardzo znieważacie. Co jest dla kobiet, to dla kobiet, a co dla mężczyzn, to dla mężczyzn… Syn Mój jest bardzo obrażony i zasmucony, że obecnie ludzie obnażają się i chodzą nago. Nie mają żadnego wstydu. Źle się dzieje na ziemi, a szatan bardzo się cieszy. Ja i Mój Syn płaczemy”. Jak słusznie pisał starożytny poeta: „Prywatna rozwiązłość prowadzi zawsze do obecności nagości w życiu publicznym” – stwierdza Stolica Apostolska w cytowanym już wcześniej liście.  Pius XII zwrócił się również ze specjalnym przesłaniem do Kongresu Łacińskiej Unii Mody, w którym m.in. stwierdzał: Naturalna przyzwoitość w swoim ściśle moralnym sensie (…) oparta jest na wrodzonej i mniej lub bardziej świadomej skłonności każdej osoby do obrony swojego ciała przed pożądaniem ze strony innych, tak by każdy mógł używać go (…) zgodnie z mądrymi celami, jakie wyznaczył mu Stwórca, chroniąc za zasłoną czystości i skromności. Cnota skromności, jak uczy Ojciec Święty, jest naturalnym bastionem czystości i gwarantuje jej skuteczną obronę. Papież podkreślił, że każdy człowiek słyszy ostrzegający głos wstydliwości od momentu, w którym zaczyna używać rozumu i to zanim jeszcze zrozumie pełne znaczenie i sens czystości. Dlatego też skromność dla każdego z nas musi być ważniejsza od wszelkich chwilowych tendencji i kaprysów. Musi też zdecydowanie panować nad modą. Dalej Papież zauważył, że istnieją mody, które są nieprzyzwoite i stają się w ten sposób przyczyną grzechów. Moda nie może być nigdy bezpośrednią okazją do grzechu – naucza Pius XII i dodaje – Nieskromność mody przejawia się w praktyce w skracaniu ubiorów. Zaś w przemówieniu do dziewcząt Akcji Katolickiej Ojciec Święty Pius XII zaznacza: Moda i skromność (moda e modestia) powinny by iść razem jak dwie siostry.Skromnie - nie znaczy byle jak Niestety, często skromność pośród katolików mylona bywa ze zwyczajną pochwałą obskurności, brakiem gustu lub nawet niedbalstwem. Nic bardziej mylnego! Katolik również przez swój ubiór może przyciągać do prawdy, dobra i piękna. Elegancja, dobry gust, smak, szyk i odpowiedniość stroju mogą również wskazywać i wskazują na źródło prawdziwego piękna i harmonii, jakim jest Bóg. Nasza postawa i ubiór winny być czyste, skromne, ale i godne. Ładne, eleganckie ubranie jest również wyrazem szacunku względem tych, z którymi się spotykamy. Nasz przyzwoity wygląd powinien wzbudzać szacunek i wskazywać na naszą godność. Kobieta winna troszczyć się o elegancki wygląd, który musi być zadbany, skromny i mieć czysty charakter. Ważne rozmowy międzypaństwowe, spotkania dyplomatyczne, sprawy biznesowe związane są z odpowiednim strojem. Tak więc nasz strój świadczy o nas w każdej sytuacji, pomaga nam utrzymać właściwą klasę oraz poziom. I dlatego w miarę naszych możliwości materialnych powinniśmy zadbać o nasz wygląd. Nawet skromny i ubogi człowiek może wyglądać schludnie, czysto i zadbanie. Wystarczy popatrzeć na prostą i ubogą dziewczynę, jaką była Św. Bernadetta Soubirous i tylu świętych, którzy dawali świadectwo również swoim wyglądem i ubiorem. Owszem, do szczególnej skromności wzywa Kościół składające śluby ubóstwa osoby zakonne, których habit jest zawsze skromny i ubogi. Jednak skromność i ubóstwo nie oznaczają i tu braku schludności. Także i te osoby nie mogą bliźnich swym wyglądem odstraszać, albo co nie daj Boże, być powodem do złego. Wystarczy też przyjrzeć się wielu habitom, aby dostrzec w ich prostym kroju i formie prawdziwe piękno i różnorodność w Kościele. Bo jakże nie zachwycić się dostojnym i eleganckim krojem skromnej sutanny, białym habitem z czarną kapą dominikańskiego zakonnika, czarno-brązowym ubiorem karmelity, różnorodnością habitów franciszkańskich, bielą paulińską czy niebiesko-czerwonym krzyżem na białym habicie trynitarza. A jakaż różnorodność w skromności habitów pośród zakonów żeńskich! Te najstarsze m.in. mniszek karmelitanek, kamedułek czy klarysek z pięknymi choć prostymi welonami, przywodzą na myśl średniowieczne stroje kobiet. U nich widać szczególnie, jak ubiór wpływa również na sposób bycia i zachowania. W takich strojach nie sposób głupio podskakiwać czy biegać, bez narażenia się na zwyczajną śmieszność. Owe szaty zmuszają raczej przez swą powłóczystość do dostojnego i poważnego poruszania się. Postronnych informują o tym, że w zabieganym świecie są osoby, które wszystko oddały Bogu i Jego tylko chcą kontemplować. Jakże niezastąpione i niestety rzadkie dziś jest świadectwo księdza i zakonnika, którego w sutannie lub habicie spotykamy w pociągu, autobusie, tramwaju, sklepie czy na ulicy. Wszyscy od razu wiedzą i czują to mimowolnie, że wraz z tym ubiorem hierarchia spraw się zmienia i ich myśli kierują się ku Temu, któremu ta osoba duchowna poświęciła swe życie. To wspaniały apostolat bez słów, który samym swym widokiem jest w stanie pociągnąć młode dusze do poświęcenia i odkrycia w sobie powołania. Szkoda, że coraz rzadziej praktykowany w dzisiejszym świecie…

 
Niech lektura tego bardzo ciekawego i pożytecznego artykułu będzie dla nas autentycznymi rekolekcjami, po których wszystko wokół nas i w nas samych będzie jaśniejsze i bardziej zrozumiałe.  Serdecznie dziękujemy za pomoc w jego rozpowszechnianiu - dla naszego wspólnego dobra - w naszej Ojczyźnie i na całym świecie.

-szukam-
-szukam-

DZIĘKUJĘ CI TRÓJCO ŚWIĘTA, ŻE LUDZIE ŚWIECCY CIĘ SŁYSZĄ I CHCĄ PRZEKAZYWAĆ TWOJE SŁOWA, BO DUCHOWNI WSTYDZĄ SIĘ PRZYZNAĆ ALBO NIE CHCĄ, ŻE W OBECNYCH CZASACH TEŻ MÓWISZ DO NAS. OBECNIE BISKUPI NIE CHCĄ SŁYSZEĆ PANA BOGA, BO UWAŻAJĄ SIĘ ZA NAJMĄDRZEJSZYCH.   I UCZYNILI OFICJALNIE PANA JEZUSA "SŁUGĄ". JAK ONI SIĘ BOGA NIE BOJĄ? GDYBY KOCHALI CIĘ PANIE JEZU, TO JUŻ DAWNO OBDARZALIBY CIĘ NAJPRZEDNIEJSZYMI TYTUŁAMI A ONI NAKAZALI WSZYSTKIM POSŁUSZEŃSTWO DLA NICH, A SAMI NIE SĄ POSŁUSZNI TOBIE - BOGU.

-szukam- 

TO JAK WIDZIMY - ROLE SIĘ ODWRACAJĄ. TERAZ LUDZIE ŚWIECCY GŁOSZĄ  SŁOWO BOŻE I MÓWIĄ
O TERAŹNIEJSZYM CZASIE, BO DUCHOWNI  MÓWIĄ HOMILIE CIĄGLE O STARYM TESTAMENCIE.
.



-szukam-
-szukam-
-szukam-

Dzisiaj jest wspomnienie św.Tomasza Apostoła, mojego Patrona z bierzmowania, “bohatera” dzisiejszej Ewangelii. Wypadałoby więc coś o nim napisać. Zatem posłuchaj:

1. Najpierw słowo z homilii św. Grzegorza Wielkiego, papieża (Homilia 26, 7-9)
Pan mój i Bóg mój.
“Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus”. On jeden był nieobecny, a gdy się zjawił i usłyszał, co się wydarzyło, nie chciał temu dać wiary. Pan przyszedł ponownie i niewierzącemu uczniowi polecił dotknąć swego boku, ukazał mu też swoje ręce ze śladami ran i w ten sposób uleczył w nim ranę jego niedowiarstwa. Cóż o tym sądzicie, najdrożsi bracia? Czyż myślicie, że tylko przypadkiem właśnie wtedy nie było tego wybranego ucznia, który gdy potem przybył i usłyszał – wątpił i pełen zwątpienia dotykał Pana, i dopiero wtenczas uwierzył?
Nie, nie stało się to przypadkiem, lecz dzięki zrządzeniu Bożej Opatrzności. Cudownie to sprawił ten, który jest najwyższą Dobrocią: oto ów wątpiący uczeń dotykał ran na ciele swego Mistrza, a przez to uzdrowił w nas ranę niewiary. Do naszej wiary więcej się przyczyniła niewiara Tomasza niż wiara pozostałych uczniów, bo gdy on odzyskał wiarę dotknąwszy się Zbawiciela, to tym samym nasz umysł, wyzbywszy się wątpliwości, umocnił się w wierze. W ten sposób uczeń, który wątpił i dotykał się Pana, stał się świadkiem rzeczywistości zmartwychwstania. Dotknął się i zawołał: “Pan mój i Bóg mój!” Powiedział mu Jezus: “Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś?” Święty Paweł mówi: “Wiara jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy”. Wynika z tego jasno, że wiara jest dla nas dowodem tych rzeczywistości, których nie sposób jest ujrzeć. Co bowiem widzimy, o tym już wiemy i już nie potrzebujemy w to wierzyć. Otóż Tomasz ujrzał i dotykał; czemu więc powiedział mu Jezus: “Uwierzyłeś dlatego, ponieważ mnie ujrzałeś?” Ale Tomasz co innego widział, a w co innego uwierzył. Śmiertelny człowiek nie może ujrzeć Bóstwa. Tomasz ujrzał człowieka, ale wyznał w Nim Boga i rzekł: “Pan mój i Bóg mój”. Ujrzawszy więc, uwierzył. Ujrzawszy Go poznał człowieka i zawołał: “Bóg mój”, bo ujrzał w Nim niewidzialnego Boga.
Dalsze słowa Ewangelii powinny nas przejąć radością: “Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Odnoszą się one właśnie do nas, bo my nie widzieliśmy Jezusa w ciele, a wiarę w Niego zachowujemy. O nas więc jest tu mowa, ale tylko wtedy, jeżeli w ślad za naszą wiarą idą i uczynki; bo ten prawdziwie wierzy, kto wykonuje czynem to, w co wierzy. O takich, którzy tylko twierdzą, że wierzą, mówi Paweł: “Utrzymują, że znają Boga, uczynkami zaś temu przeczą”. Stąd też święty Jakub mówi: “wiara bez uczynków jest martwa”.
(“Liturgii Godzin”, t. III, str. 1292/1293).

 

. ZAMKNIĘTE DRZWI.

Po ośmiu dniach, kiedy uczniowie  Jego byli znowu razem wewnątrz domu  i Tomasz był z nimi, Jezus przyszedł/wszedł mimo zamkniętych drzwi, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam»!” (J 20,26).  …Znowu… bo wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam (tj. w Wieczerniku – dop. mój) gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł/wszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich:

«Pokój wam»!  (J 20,19).

Chciałbym się odnieść do sprawy zamkniętych drzwi, które nie były żadną przeszkodą do Pana Jezusa, by wejść do miejsca przez te właśnie drzwi, w którym przebywali jego uczniowie. Oczywiście Pan Jezus nie był i nie jest żadnym iluzjonistą w stylu Crissa Angela, który zadziwia(ł) ludzi przechodząc przez lustro bądź metalowe drzwi. Nie, nic z tych i podobnych nim rzeczy.

Otóż ukazywał się uczniom po swym Zmartwychwstaniu mając Ciało uwielbione, przemienione posiadające przynależną mu właściwość delikatności, tj. przenikania poprzez wszystkie materialne przeszkody. Delikatność jest jedną z czterech właściwości, które posiada przemienione ciało. Tak o tym możemy przeczytać w książce Marii z Agredy „Mistyczne Miasto Boże”:

„W tej chwili Dusza Pana Jezusa połączyła się znowu z Ciałem i nadała mu przez to nieśmiertelne życie i chwałę. Najświętsze Ciało uzyskało cztery dary chwały: jasność, niepoddawanie się cierpieniu, zwinność i delikatność. Dary te przeszły z Duszy naszego Zbawiciela na Jego połączone z Bóstwem Ciało. Dary te były tak wspaniałe, jak wielka była wspaniałość Jego Duszy; nie można tego opisać słowami, albowiem rozum ludzki nie jest w stanie pojąć wspaniałości Najświętszej Duszy Chrystusa. W porównaniu z jasnością Jego Boskiego Ciała nawet kryształ wydaje się ciemny. Promieniujące z Niego światło (por.         Ps 104,1-2a; Ha 3,4!) przewyższa każde inne, tak jak dzień przewyższa noc, jak tysiąc słońc przewyższa jedną gwiazdę. Piękność wszystkich stworzeń razem wziętych była niczym w porównaniu z pięknością Ciała Chrystusowego, wspaniałość zmartwychwstałego Zbawiciela z niczym się nie da porównać. Ciało Jezusa nie podlegało cierpieniu i było wyższe ponad jakąkolwiek stworzoną potęgę — nic go nie mogło zmienić lub uszkodzić. Ciało to było tak delikatne, że mogło przenikać przez wszystko; nie mając ciężaru mogło błyskawicznie przenosić się z miejsca na miejsce. Święte rany na nogach i rękach promieniały blaskiem, przyczyniając się do podniesienia wspaniałości i urody Najświętszego Ciała. W całej tej piękności i wspaniałości nasz Zbawiciel wstał z grobu. W obecności świętych i patriarchów obiecał całemu rodzajowi ludzkiemu ogólne zmartwychwstanie, jako następstwo swego Zmartwychwstania; każdy człowiek zmartwychwstanie we własnym ciele, a sprawiedliwi będą w swych ciałach uwielbieni (por. Flp 3,21).  …

Nauka Najświętszej Królowej niebios skierowana do czcigodnej Marii z Agredy:

„Moja córko! Dary duszy zażywającej niebiańskiej szczęśliwości polegają na oglądaniu i posiadaniu Boga, raczeniu się tym najwyższym Dobrem. Natomiast darami Przemienionego Ciała są: jasność, niepodleganie cierpieniom, delikatność i zwinność. Powinnaś wiedzieć, że każdy dobry uczynek, który człowiek spełni w stanie łaski uświęcającej, pomnaża w odpowiedni sposób każdy z tych darów, chociażby ten dobry uczynek nie był niczym więcej jak podniesieniem słomki lub podaniem szklanki wody z miłości ku Bogu. Dzięki każdemu z takich uczynków, chociażby nieznacznych samych w sobie, człowiek po wejściu do niebiańskiej szczęśliwości zyskuje jasność przewyższającą jasność wielu słońc. Przemienione Ciało nie będzie podlegało cierpieniom, nie zazna rozkładu ani zgnilizny. Dzięki uzyskanej delikatności człowiek uzyska władzę przenikania przez wszystkie przeszkody. Na mocy daru zwinności będzie poruszał się lżej i szybciej od ptaków i wiatru. Wszystkie te dary ciała wynikają z darów duszy, a każdy człowiek sprawiedliwy w oglądaniu Bóstwa odbierze w nagrodę większą jasność i lepsze zrozumienie Boskich przymiotów i doskonałości, aniżeli posiadali je kiedykolwiek wszyscy uczeni w Piśmie i mędrcy Kościoła w swym życiu na ziemi. Pomnożony będzie również dar posiadania Boga, albowiem sprawiedliwi zdobędą pewność i spokój, który cenniejszy jest niż wszystkie doczesne majątki, uciechy i radości. Trzecim darem udzielonym sprawiedliwej duszy jest dar radowania się Istotą Boską. Za każdy dobry uczynek spełniony z miłości ku Bogu sprawiedliwi otrzymają takie dary i dostąpią takiej rozkoszy, jakiej nie można porównać z niczym co istnieje na ziemi". (z rozdz. XLIV «Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa», str. 272 i 274).

Potwierdzenie tego znajdziemy w słowach Boga Ojca do św. Katarzyny ze Sieny w «Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki»:

Z rozdz. ‘Nauka o Moście’, XLI - O chwale błogosławionych.

…Błogosławieni Pragną też odzyskać swe ciało. Choć nie posiadają go obecnie, nie martwią się tym; radują się z góry pewnością, że posiądą je kiedyś. To, że go obecnie nie posiadają, nie smuci ich i nie umniejsza ich szczęśliwości. Nie doznają z tego powodu cierpienia. Nie myśl, że szczęśliwość ciała po zmartwychwstaniu przysporzy szczęśliwości duszy. Wynikałoby z tego, że dopóki dusza jest oddzielona od ciała, posiada szczęśliwość niedoskonałą. To być nie może, gdyż nie brak jej niczego do doskonałości. Nie ciało czyni duszę szczęśliwą, lecz dusza darzy ciało szczęśliwością; ona wzbogaci je własną obfitością, gdy w ostatni dzień sądu przyodzieje się własnym ciałem, które zrzuciła. Jak dusza jest nieśmiertelna, jak została utrwalona i ustalona we Mnie, tak ciało przez to zjednoczenie staje się nieśmiertelne; straciwszy swą ciężkość staje się subtelne i lekkie. Tedy wiedz, że ciało przyjęte do chwały przeszłoby poprzez mur; ani ogień, ani woda nie wyrządzi mu szkody; nie swą własną siłą, lecz siłą pochodzącą z duszy, będącą darem Mej łaski, udzielonym przez Mą niewysłowioną miłość, która kazała Mi ją stworzyć na obraz i podobieństwo Moje.

Jakaż rozkosz dla nich widzieć Mnie, który jestem wszelkim dobrem. O jaką radość czuć będą posiadłszy uwielbione ciało. Dobra tego dostąpią dopiero na Sądzie powszechnym, lecz teraz nie czują cierpienia. Niczego nie brak im do szczęśliwości, dusza jest pełna w sobie; ciało będzie uczestniczyć w tej szczęśliwości, jak ci rzekłem… 

Zamknięte drzwi a Dziewictwo Maryi.

Wczoraj był u mnie w domu brat w Chrystusie Panu, Czesław  Neokatechumenatu. Rozmawialiśmy na różne ciekawe tematy. W czasie tej rozmowy Czesław powiedział mi, że po raz kolejny spotkał się z twierdzeniami że Matka Boża miała dzieci (osoby, które tak twierdziły podpierały się słowami z Mt 12, 46n i 13, 55n: gdzie jest mowa o braciach i siostrach Pana Jezusa), czyli podważały i zaprzeczały prawdzie o wiecznym Dziewictwie Maryi. Nie pomogły, zresztą dla wielu nie są przekonywujące argumenty (podane zresztą w przypisie u dołu Pisma Świętego do Mt 12,46), że mowa jest tam nie o braciach i siostrach rodzonych, lecz o stryjecznych czy ciotecznych).

Oczywiście takie poglądy/fałszywe twierdzenia nie są wygłaszane czy podnoszone od dzisiaj, a mają swoja zapewne długą historię.

Zwraca na to uwagę Maryja choćby w swych Orędziach - poprzez ks. Stefanio Gobbi - do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:  „Mój przeciwnik, czerwony Smok, rozpętał przeciw Mnie atak, wymiotując ze swej gardzieli wodę jak rzekę, aby Mnie zatopić (Ap 12,15). Tę rzekę tworzą wszystkie nowe doktryny teologiczne, usiłujące rzucić cień na postać waszej Niebieskiej Mamy, zaprzeczyć Moim przywilejom, zmniejszyć oddawaną Mi cześć, ośmieszyć wszystkich oddanych Mi. Z powodu tych ataków Smoka pobożność Maryjna zmniejszała się coraz bardziej w ostatnich latach u wielu Moich wiernych, a w niektórych miejscach nawet zupełnie zanikła”. (z Orędzia nr 403, 6.05.1989)   i     „Obecnie, kiedy niebezpieczeństwo wiecznego potępienia staje się bardzo poważne, zapewniajcie duszom bezpieczeństwo, powierzając je szczególnej opiece waszej Niebieskiej Mamy. Powinno też teraz wzrastać zadośćuczynienie wśród Moich synów, bo coraz bardziej mnożą się zniewagi zadawane Mojemu Niepokalanemu Sercu. Atakuje się Moje Niepokalane Poczęcie, Moje stałe Dziewictwo, Moje Boże i powszechne Macierzyństwo, Moje wizerunki”. (180, 4.08.1979)    i  

 „Pomiędzy szerzącymi się dziś błędami są i takie, które dotykają Osoby i honoru waszej Niebieskiej Mamy. Niektórzy zaprzeczają Memu Niepokalanemu poczęciu i Mojej pełni łaski. Inni odrzucają wielki przywilej stałego Dziewictwa oraz Boskiego i powszechnego macierzyństwa. Oddalają się ode Mnie właśnie te Moje dzieci, które szczególnie Mnie potrzebują â małe, ubogie, proste i grzeszne. Często usuwa się też Moje wizerunki z miejsc kultu. Dla wynagrodzenia zniewag zadanych Niepokalanemu Sercu waszej Niebieskiej Mamy proszę was znowu o szerzenie dziś nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca. Prosiłam o to na początku waszego wieku, proszę o to ponownie dziś, kiedy obecny wiek dobiega swego najboleśniejszego końca”. (379, 2.04.1988).  

Czesławowi zwróciłem uwagę, żeby mógł się posłużyć argumentem zamkniętych drzwi, o których jest mowa w dzisiejszej Ewangelii Janowej.

Otóż we przywoływanej już homilii św. Grzegorza Wlk Papieża (wygłoszonej do ludu w Bazylice bł. Jana., w czasie oktawy Paschy, w oparciu o czytanie z J 20,19-31), powiedział na jej początku tak:

„Pierwsze pytanie, które przy czytaniu tej Ewangelii zajmuje nasz umysł, to jak po zmartwychwstaniu ciało Pana rzeczywistym było, skoro przez zamknięte drzwi mógł On wejść do uczniów? Musimy jednak wiedzieć, że Boże działanie, jeśli rozum je pojmuje, nie jest dziwne, i że wiara nie ma zasługi, jeśli umysł ludzki ja potwierdza (por. Hbr 11,1). Jednakże te czyny naszego Odkupiciela, które same w sobie są niepojęte, należy osądzać na podstawie innych Jego czynów, aby czyny niezwykłe były potwierdzane przez jeszcze niezwyklejsze. To bowiem ciało Pana weszło przez zamknięte drzwi, które przez swe narodzenie dla oczu ludzkich wyszło z zamkniętego łona Dziewicy. Cóż więc dziwnego, iż Ten, Który miał żyć wiecznie, po swym zmartwychwstaniu wszedł przez drzwi zamknięte, skoro, mając umrzeć, wyszedł z Dziewicy nieotwartego łona?Gdy wiara patrzących była pełna wątpliwości co do Jego widzialnego ciała, Pan zaraz im pokazał ręce i bok i pozwolił im dotykać ciała, którym wszedł przez zamknięte drzwi. Przez to okazał dwie rzeczy dziwne i wg ludzkiego rozumu całkiem sprzeczne, iż po swym zmartwychwstaniu pokazał swe ciało nie podlegające skażeniu, a które jednak można było dotykać. To bowiem, co można dotknąć, musi podlegać skażeniu, a czego dotknąć nie można, skażone być nie może. Jednakże nasz Odkupiciel w sposób przedziwny i niepojęty po zmartwychwstaniu pokazał ciało i nieskażone, i dające się dotykać. Pokazując nieskażone wzywał do otrzymania nagrody, a ukazując takie, jakie można było dotykać, umacniał wiarę. Ukazał się więc jako nie ulegający skażeniu (zob. Dz 13,34-37) i dający się dotykać, aby przez to jasno okazać, iż Jego Ciało po zmartwychwstaniu ma tę samą naturę, ale inną chwałę”. (źródło: Pisma starochrześcijańskich pisarzy, tom III; Św. Grzegorz Wielki „Homilie na Ewangelie”, z homilii XXVI, str. 177/178; ATK , Warszawa 1970).

Św. Grzegorza Wlk. powiedział: … ciało Pana weszło przez zamknięte drzwi, które przez swe narodzenie dla oczu ludzkich wyszło z zamkniętego łona Dziewicy…

Wielu Ojców Kościoła w kontekście zamkniętych drzwi â dziewiczego łona Maryi, nawiązuje do poniższego tekstu z księgi proroka Ezechiela, mówi o dowodzie biblijnym na wieczne, a więc i te „ziemskie” dziewictwo Maryi:

1Potem zaprowadził mnie do zewnętrznej bramy przybytku, która skierowana jest na wschód; była jednakże zamknięta. 2 I rzekł do mnie Pan: "Ta brama ma być zamknięta. Nie powinno się jej otwierać i nikt nie powinien przez nią wchodzić, albowiem Pan, Bóg Izraela, wszedł przez nią. Dlatego winna ona być zamknięta” (Ez 44,1-2; por. Ps 19,6a).

O swym stałym dziewictwie, tak sama Matka Boża:

„W tę Noc cały Raj znalazł się w ubogiej i zimnej grocie. Jak promień światła przenika przez kryształ â nie dotykając go â tak Moje Boskie Dzieciątko przeszło przez zasłonę Mojego dziewiczego łona, nie naruszając cudu Mojego doskonałego dziewictwa. W taki to wspaniały sposób dokonały się narodziny Mojego Syna. To jest największy cud, jaki dokonał się w pełni czasów” (395, 24.12.1988).       i  

„Dzisiaj czcicie tajemnicę Jego przyjścia do was. Odwieczne Słowo Ojca przyjmuje w Moim dziewiczym łonie Swą ludzką naturę, pozwalającą Mu stać się człowiekiem takim jak wy â waszym prawdziwym Bratem. … Święto Syna â poczętego we Mnie za sprawą Ducha Świętego â jest również świętem Matki, która Go rodzi, zachowując na zawsze niewypowiedziany wdzięk Swego stałego dziewictwa”. (261, 25.03.1983)     i   

              „Moje Ciało było szkatułą przechowującą drogocenny skarb najdoskonalszej czystości umysłu, serca i duszy. Tak więc i Moje ciało otoczone było światłem o nieskalanej czystości. Miałam czyste ciało nie tylko dlatego, że zachowywałam je zawsze wolne od najmniejszego nawet grzechu nieczystości, lecz i dlatego, że Pan zechciał, by rozbłysło w nim w cudowny sposób Jego Boskie arcydzieło. Moje ciało â które z racji swej macierzyńskiej funkcji miało się otworzyć w chwili wydawania na świat Syna i utracić wdzięk swej doskonałości â pozostało nienaruszone dzięki nadzwyczajnemu przywilejowi. Mogłam więc dać wam Syna, zachowując nienaruszony klejnot Mego dziewictwa. Pozostałam na zawsze Dziewicą, nawet w chwili Mojego macierzyńskiego daru. Byłam Dziewicą przed narodzeniem Dziecka, ponieważ to, co się we Mnie dokonało, było wyłącznie dziełem Ducha Świętego. Byłam Dziewicą w czasie rodzenia Dziecka, ponieważ to, co się wtedy działo, stanowiło dzieło Przenajświętszej Trójcy. Otoczona zostałam Światłością Boga i Jego tajemnicą i tylko przed Nim Samym dokonało się cudowne narodzenie Mego Boskiego Syna.   Pozostałam  Dziewicą po narodzeniu, ponieważ nic nigdy nie zakłóciło cudownej doskonałości Mojego najczystszego ciała, powołanego do jedności z Moją niepokalaną duszą, aby w Osobie waszej Niebieskiej Mamy mógł w sposób doskonały jaśnieć najświętszy blask Boskiej Trójcy. Brońcie tego przywileju, odrzucanego dziś przez wielu w sposób płytki i powierzchowny. Zawsze go brońcie!” (305,  14.02.1985).    

Podsumowaniem zamkniętych drzwi rozumianych jako wieczne - już w odwiecznym zamyśle Stwórcy przed Początkiem Czasów dziewictwo Maryi (por. Prz 8,22-31), tak o tym mówi, Pan Jezus w dyktandzie Marii Valtorcie/małemu Janowi w «Poemacie Boga- Człowieka»: „Maryja jest Dziewicą. Jest Jedyną. Jest Doskonałą. Jest w pełni Doskonałą. Jako taka została pomyślała i taka została zrodzona. Taka też jest nadal. Ukoronowana jako taka. Na wieki taka. Jest Dziewicą. Jest bezmiarem nienaruszalności, czystości i łaski, zatracającym się w Przepaści, której wytrysnęła: w Bogu. Nienaruszalność, Czystość, doskonała Łaska. Oto odwet Boga w Trójcy Jedynego…” ( z Księgi 1,8; str. 40).

-szukam-

-szukam--szukam--szukam-
 

Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus.
Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana». Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę».
A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!»
Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!»
Tomasz Mu odpowiedział: «Pan mój i Bóg mój!»
Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli»
.

 


-szukam-

Islandia nie chce być w UE

Nowy rząd Islandii ogłosił, że przerywa rozmowy z Unią Europejską, nie chcąc podejmować dalszych kroków do uzyskania pełnego członkostwa. Od kwietnia 2013 r. obserwujemy rosnący eurosceptycyzm w tym małym kraju, odkąd w wyborach zwyciężyła centroprawicowa Partia Niepodległości.

Negocjacje akcesyjne rozpoczął socjaldemokratyczny rząd, który doszedł do władzy po kryzysie, który sprawił, że Islandia znalazła się na granicy bankructwa. Wcześniejszy rząd Johanny Sigurdardottir przekonywał, że wstąpienie do UE przyniesie Islandii długoterminowe bezpieczeństwo. Do władzy doszła jednak centroprawicowa koalicja, prowadząc kampanię wyborczą pod hasłami cięć podatków i ulg w spłacie zadłużenia krajowego sektora bankowego. Członkostwo w UE popiera obecnie jedna czwarta mieszkańców wyspy.

-szukam-

-szukam-
-szukam-

-szukam-

-szukam-
-szukam-

Mateńko Boża, czy godzi się rozdzielać Ciebie od Twojego Syna - Drugą Osobę Trójcy Świętej, jak to czynią Twoi umiłowani kapłani a szczególnie biskupi w Episkopacie w Polsce? To oni niestety narzucają nam przeróżne nakazy i zakazy a przecież powinni łączyć rodziny a oni dzielą. To jest niewiarygodne, żeby duchowni rozbijali rodziny zamiast łączyć.

 -szukam--szukam--szukam-

-szukam--szukam--szukam-

   Matka Boża:

     " Moi umiłowani kapłani, biskupi i wszyscy duchowni - na Moje ręce powinniście składać wszystkie prośby i dziękczynienia a Ja zanoszę je przed Tron Trójcy Świętej, gdyż są wtedy nieskalane demonicznymi podpowiedziani ani pomysłami.

Dzieci Moje, tak to prawda - oczekujemy od was pracy opartej na Przykazaniach Bożych, na Ewangelii.

       Głoście, ale i wprowadzajcie w czyn, to co głosicie. Oby nie było tak, jak Mój Syn mówił, gdy chodził po ziemi, że "dobrze mówią, ale czynów ich nie naśladujcie, bo źle czynią". Obecni faryzeusze, to nie tylko  źle czynią, ale i źle mówią i coraz gorzej mówią przeciwko swemu Stwórcy.

Bóg jest MIŁOŚCIĄ a jak wy biskupi możecie mówić o miłości, skoro wprowadzacie nienawiść między Moich wiernych nakazując im nieposłuszeństwo Bogu likwidując Jego Przykazania. Wprowadzacie zamieszanie w sercach Moich wiernych rozdzielając Matkę od Syna. Ani w waszym życiu nie ma, ani     w naszym  życiu nie było rozdziału rodzin.

RODZINA TO JEDNOŚĆ  A RODZINA ŚWIĘTA JEST DLA WAS  WZOREM DO NAŚLADOWANIA.

Jest to nasz ogromny ból, że Ja Matka Boża - Jego stworzenie jestem wywyższana przez was, a Bóg

Stworzyciel jest poniżany, ciągle poniżany, który zna wasze serca a stworzył je na podobieństwo swoje. Jeżeli mówicie NIE Bogu, to tak samo postępujecie jak lucyfer i jemu podobni, bo oni też powiedzieli Bogu - NIE BĘDZIEMY CI SŁUŻYĆ. Wobec tego jakim jesteście wzorem dla Moich wiernych, skoro mówicie Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu - NIE BĘDZIEMY CI SŁUŻYĆ. Mnie nie potrzebujecie uwielbiać ani czci oddawać, ani waszym ŚWIETYM, którzy są w Niebie, bo ONI za was wstydzą się

przed Bogiem Ojcem. Tak samo jak wasz papież Jan Paweł II nie chce o takich pamiętać, którzy wykorzystują  jego święte Imię do swoich zdradzieckich planów.

   JAN PAWEŁ II - WYRZEKA SIĘ TYCH WSZYSTKICH DUCHOWNYCH, KTÓRZY ZNĘCAJĄ SIE NAD SERCEM BOŻYM I ZADAJĄ MU CIOSY WYĆWICZONYMI MASOŃSKIMI SPOSOBAMI. PRZEDSTAWIAJĄ BOGA JAKO KARYKATURĘ, A ON PRZECIEŻ JEST NAJŚWIĘTSZĄ ŚWIĘTOŚCIĄ I NAJPIĘKNIEJSZY
ZE WSZYSTKICH STWORZEŃ.

     Wszyscy ci, którzy przedstawiają Boga jako "karykaturę" - przed Bogiem staną jako karykatury          o niewyobrażalnej brzydocie, bo takie są ich serca.

 ŚWIĄTYNIA O IMIENIU JANA PAWŁA II W KRAKOWIE JEST NASZYM NAJWIĘKSZYM BÓLEM, TAK SAMO JAK DROGA KRZYŻOWA ZWANA "BESKIDZKĄ GOLGOTĄ". TAM TEŻ BÓG JEST PRZEDSTAWIANY JAKO KARYKATURA.

Ja łzy leję i przepraszam Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego za was, bo nie po to Stworzyciel was stworzył, abyście Go obrażali i tak okrutnie na Nim się mścili. Czyż byście nie wiedzieli, że staniecie przed Nim? Każdy z was stanie przed Stworzycielem takim, jakiego sobie wyobraża, ale Sprawiedliwy Bóg jest Sędzią Sprawiedliwym i zna wasze myśli, wasze serca i wasze czyny. Radzę wszystkim i proszę abyście naprawili wasze błędy  - póki żyjecie, bo umrzeć każdy musi   a piekło ma otwartą pojemność. Znam wasz lament w momencie rozdziału duszy od ciała.                  Upominam was, przypominam wam, że Bóg w Trójcy Świętej Jedyny jest JEDYNĄ PIEKNOŚCIĄ, SPRAWIEDLIWOŚCIĄ I ŻYCIEM BEZ KOŃCA.

 Póki żyjecie możecie wszystko naprawić i proszę was o to, bo jak dotychczas, to otrzymujemy  od was ciągle ciosy zadawane nienawiścią, że jesteśmy i że stoimy na straży praworządności i sprawiedliwości. Jak dotychczas to człowiek - stworzenie chce być ważniejszy od Stwórcy i nakłada ciężary na sumienia ludzkie. JA - MATKA BOLESNA I CIERPIĄCA ZA WAS".

 Współczuję wszystkim duchownym pracującym w Archidiecezji w Krakowie w momencie rozdziału duszy od ciała , ale  nie żałuję ich, bo sami chcą takiej wiecznej przyszłości i również nakazują grzeszyć innym. Ponieważ cały Episkopat  zatwierdził te ich grzechy przeciwko Panu Bogu, to żal mi ich, że tacy wykształceni a tacy zagubieni w swoich demonicznych pomysłach. 




DLA PRZYPOMNIENIA
-SZUKAM-
-szukam-
GOLGOTA B

-SZUKAM-


-SZUKAM-

-szukam-

-SZUKAM-

-SZUKAM- 

Panie Jezu - Twój umiłowany kapłan prosi o błogosławieństwo  dla Twego Wizerunku - KRÓLA POLSKI.
Czy podoba Ci się jego pomysł - peregrynacji obrazu CHRYSTUSA KRÓLA do wiernych?

 

Pan Jezus:

"Synu Mój - jestem szczęśliwy,
że twoje myśli są równe z Moimi.
Że usłyszałeś i że zrozumiałeś,
i że ludziom wiernym Mnie pokazałeś.

Bóg jest jedynym dla was "rozwiązaniem",
a wszystkie przeciwności są Jego konaniem.
Bo Ja zszedłem z Nieba dla was
a stworzenie nie chce uczcić Boga w Nas.

Duchowieństwo w Polsce jest pychą "nadęte"
i mało sprawami Bożymi zajęte.
Narzucają Stwórcy swoje pomysły bezbożne
i uważają siebie jako persona wielmożne.

Ach żal Mi, ach żal Mi tych "odmieńców",
gdyż staną nadzy przede Mną bez dekoracyjnych wieńców.
- wstydu nie mają i Bożej bojaźni.
Powiadam - strzeżcie się piekielnej kaźni.

Matka wasza za wami oręduje.
Jeżeli nie zmienicie się, to wkrótce was "wypluję".
To wy powinniście współczuć ze Mną,
-  czyli umarłem za was nadaremno?

O więcej MODLITW Matka Boża prosi,
a was pycha demoniczna ponosi.
Zamykacie kościoły przed wiernymi,
tym samym jesteście przyszłości współwinnymi.

Matka Boża prosi o Nabożeństwa Pierwszej Soboty
a wy macie "za dużo roboty".
Nie chce się wam prosić Boga,
zobaczycie, gdy przyjdzie wojenna trwoga.

Dlatego uprzedzam was, że wróg nadchodzi
a zobaczcie jak zagubieni są młodzi.
Pracy nie mają a przecież studiowali
i nie mogą wykorzystać wiadomości, które otrzymali.

Biskupi - za grzechy ludzkie będziecie odpowiedzialni,
bo popełniają przez wasze zaniedbania, a Bóg tego nie chwali.
Będziecie współwinni przyszłości,
bo nie ma w was miłości.

To wszystko mówię wam w boleściach,
co powiedziałem także w przypowieściach.
A wy wykształceni i pobożni duchowni
bądźcie z Moim zdaniem zgodni.

Ja Jezus Chrystus jestem Sprawiedliwy,
chociaż w karaniu nie zawsze rychliwy.
JEZUS CHRYSTUS KRÓL JEST NA ZIEMI NAJŚWIĘTSZĄ ŚWIĘTOŚCIĄ
ALE TAKŻE NAJWIĘKSZĄ MIŁOŚCIĄ.

Znam zamiary wroga dla człowieka
i niech duchowny decyzji nie odwleka
z otwarciem kościołów na modlitwy wiernych
dopóki jestem jeszcze MIŁOSIERNY.

A ty Mój synu uczyń, co ci serce dyktuje
i niech Mój Święty Wizerunek po Polsce peregrynuje.
Błogosławię każdemu, kto Go przyjmuje
i u kogo CHRYSTUS KRÓL wizytuje. Amen. 

JEZUS CHRYSTUS KRÓL ŚWIATA I WSZECHŚWIATA".

-szukam-
-SZUKAM-
-SZUKAM-


Kłuszyn, Moskwa, hołd ruski

Mija właśnie 400 lat od dnia, kiedy w bitwie pod Kłuszynem wojsko polskie rozbiło wielokrotnie silniejszą armię rosyjską. Kłuszyn był nie tylko jednym z najwspanialszych militarnych zwycięstw w całej naszej historii, lecz to także chwała i sława oręża polskiego. To apogeum potęgi politycznej i świetności Rzeczypospolitej pod koniec jej złotego wieku. Takich wiktorii jak Kłuszyn mieliśmy w naszej historii zaledwie kilka. Można je policzyć dosłownie na palcach jednej ręki. Zdecydowanie więcej mieliśmy wielkich klęsk narodowych. Przegrane powstania, tragiczny wrzesień 1939, klęska Polski w II wojnie światowej w 1945 roku, Katyń, Oświęcim, deportacje na Syberię... Tak - rocznice tych tragicznych wydarzeń są na ogół uroczyście czczone, odsłaniane są tablice, pomniki, składa się kwiaty, a politycy przypominają okoliczności historyczne tych wydarzeń. A zwycięstw często jakbyśmy się wstydzili. Dotyczy to przede wszystkim Kłuszyna, którą to nazwę cenzura komunistyczna PRL wykreśliła na pół wieku z kart polskiej historii i ten cenzorski zapis jakby nadal obowiązuje, chociaż PRL już dawno przestała istnieć.

Od połowy XVI wieku, szczególnie w okresie panowania cara Iwana Groźnego, Moskwa prowadziła zdecydowaną ekspansję na Zachód, nie tylko przeciwko Polsce, ale też przeciwko cywilizacji europejskiej, której katolicka Polska była przedmurzem i symbolem, a zarazem stanowiła całkowite zaprzeczenie azjatyckiego systemu ideowo-politycznego, który panował w Rosji. W 1609 r. został zawarty traktat w Wyborgu pomiędzy prawosławną Rosją a protestancką Szwecją. Skierowany był on przeciwko Rzeczypospolitej. W Polsce złotego wieku obaj agresorzy widzieli zamożne, bogate państwo, które można było złupić, a co ważniejsze - przewidywali zagarnięcie i podzielenie się częścią terytorium Polski, co stanowiło preludium do późniejszych rozbiorów. Rosjanie i Szwedzi wnikliwie obserwowali sytuację w Warszawie, a zwłaszcza konflikty polityczne w Polsce, licząc na słabość Rzeczypospolitej. Rachuby te okazały się wtedy jeszcze przedwczesne. Dzięki hetmanowi Stanisławowi Żółkiewskiemu rozpoczęto prewencyjne działania bojowe. Problemem były: brak pieniędzy na sformowanie nowych oddziałów, presja czasu, a przede wszystkim ogromna przewaga rosyjska w ludziach i artylerii. Mimo to wojsko polskie ruszyło na Moskwę, a w październiku 1609 roku rozpoczęło się oblężenie Smoleńska. To w trakcie otoczenia tej twierdzy większość bojarów uznała polskiego królewicza Władysława, który zagwarantował Rosjanom prawosławie, za władcę Rosji.

W tych okolicznościach pomiędzy Smoleńskiem a Moskwą pod Kłuszynem doszło do bitwy 4 lipca 1610 roku. Armia rosyjska złożona z doborowych pułków dowodzona była osobiście przez brata carskiego wielkiego kniazia Dymitra Szujskiego. W jej skład wchodził 5-tysięczny korpus Szwedów, a także ponad 6 tysięcy najemników z Niemiec, Francji, Holandii, a nawet z Hiszpanii. W sumie armia rosyjska przekraczała 40 tysięcy ludzi, w dodatku posiadała artylerię. Przeciwko nim hetman Żółkiewski wystawił zaledwie 7-tysięczny korpus polski, którym dowodził osobiście. Główną siłą uderzeniową i trzonem nielicznych wojsk polskich była husaria - najlepsza wtedy, niepokonana ciężka jazda, słynna w całej Europie. Mobilność wojsk oraz odwaga i determinacja żołnierzy polskich, a wreszcie znakomite dowodzenie i geniusz strategiczny Stanisława Żółkiewskiego doprowadziły do całkowitego rozbicia armii rosyjskiej. Krwawa bitwa miała swój moment krytyczny, kiedy do decydującej szarży ruszyła polska husaria, której uderzenie dosłownie rozniosło wielokrotnie liczniejszego przeciwnika. Pobici i zdemoralizowani Rosjanie w popłochu uciekli z pola bitwy. Zdezerterował m.in. dowódca armii rosyjskiej wielki kniaź Dymitr Szujski. Zwycięscy husarze zdobyli jego złotą buławę oraz główny sztandar armii rosyjskiej ze złowieszczym carskim dwugłowym orłem. Przed polskim wodzem skapitulowali natomiast najemnicy europejscy suto opłacani przez Rosjan. Do polskiej niewoli już po zajęciu Moskwy dostał się zarówno pobity pod Kłuszynem Dymitr Szujski, jak też jego brat - car Wasyl. Rosyjski car dostał się do polskiej niewoli i musiał się ukorzyć przed polskim królem w Warszawie!

W 1611 roku odbył się w Warszawie tzw. hołd ruski, czyli tryumf, jakiego nikt w Polsce nigdy nie widział! Przez Krakowskie Przedmieście "szła kareta skórzana otworzysta Króla Jego Mości, sześciom koni. Siedział w niej car Rosji Wasyl Szujski, przybrany w szatę z białego złotogłowiu i wysoki szłyk futrzany. 'Oczu parzystych, ponurych, surowych' - patrzył w ulicę, na której 'konkurs był większy ludzi'". W Sali Senatorskiej Zamku Królewskiego hetman Stanisław Żółkiewski oddał go królowi, w pięknej i ludzkiej przemowie uszanował jeńców, polecił ich łaskawości zwycięzcy. W obecności wszystkich posłów i senatorów podczas wspólnego posiedzenia Sejmu i Senatu car Wasyl pochylił odkrytą głowę, dotknął dłonią posadzki, ucałował własne palce. Kniaź Dymitr Szujski, niefortunny wódz spod Kłuszyna, uderzył czołem raz jeden. Najmłodszy brat cara kniaź Iwan uczynił to po trzykroć i płakał. Podobnie jak hołd pruski z 1525 roku, tak samo hołd ruski z 1611 roku był zmarnowaną szansą Polski.

Politycznie Rzeczpospolita nie potrafiła wykorzystać wielkiego zwycięstwa pod Kłuszynem, zabrakło woli politycznej, koncepcji polityki wschodniej i szerokich strategicznych pomysłów w polityce zagranicznej. Mało kto wie, że słynna kolumna Zygmunta przed Zamkiem Królewskim została postawiona w 1644 roku, w kolejną rocznicę zwycięstwa wojsk polskich nad Rosją. Wystarczy wczytać się w łacińskie inskrypcje znajdujące się na podstawie kolumny. Strzegą jej z czterech stron polskie orły, bo to nasza polska pamięć i tożsamość.

Klęska pod Kłuszynem jest dla Rosjan od 400 lat ważnym memento. W rosyjskiej tradycji do dziś (!) czuje się charakterystyczny respekt przed Polakami oraz Polską dużo słabszą od Rosji.

Józef Sz.

 Źródło: Nasz Dziennik  30 czerwca 2010, Nr 150 (3776)

-szukam-

Tony Polskiego złota poza Polską

-SZUKAM-

Złoto, wróćże do Polski

Narodowy Bank Polski powinien sprowadzić nasze złoto ze skarbców w Londynie, a chce tego wrocławska firma handlująca kruszcami - informuje "Gazeta Wyborcza". W sejfie Banku Anglii zdeponowana jest większość z ponad 100 ton polskiego złota.

Londyn jest głównym centrum finansowym, w którym odbywa się hurtowy obrót złotem, dlatego stało się zwyczajem przechowywanie złota w banku centralnym W. Brytanii. Ułatwia to rozliczanie transakcji związanych z fizyczną dostawą złota - odpowiada NBP.

-SZUKAM-
-szukam-


-szukam-

-szukam-

-szukam-

Nad ranem zmarł ks. dr Tadeusz Śmiech, wieloletni proboszcz parafii pw. Świętej Trójcy w Lyonie. Miał 61 lat.

Kapłan odszedł do Pana o godz. 4.00 nad ranem.

Uroczystości pogrzebowe śp. ks. Tadeusza Śmiecha odbędą się w najbliższy poniedziałek (1 lipca br.) w parafii Świętej Trójcy w Lyonie. Rozpoczną się o godz. 19.00.

Ciało zmarłego dziś kapłana zostanie przewiezione do Polski, gdzie będzie pochowane.

Biogram śp. ks. Tadeusza Śmiecha:

Ksiądz Tadeusz Śmiech urodził się 27 października 1952 roku w Skalbmierzu. Ukończył Wyższe Seminarium Duchowne w Kielcach. Otrzymał święcenia kapłańskie w 1977 roku. Przez 6 lat był wikariuszem parafii w Sędziszowie. Pracował jako duszpasterz akademicki w Kielcach, studiując jednocześnie historię sztuki i konserwację zabytków.

-szukam-

Panie Jezu - czy musiałeś zabrać ks. Tadeusza Śmiecha, który był bardzo pożyteczny dla nas?

-szukam-

  -szukam- 

    " Tak, bo to jest Moje dziecko ukochane,

a wyroki Boskie są niezbadane.
Tadeusz jest Moim przyjacielem

i spotkał się ze swoim Zbawicielem.

     Siedzimy sobie i po przyjacielsku rozmawiamy

na przeciw siebie i grzechy przypominamy.
Tak, tak - każdy z was jest grzesznikiem,
\ a Ja byłem jego Spowiednikiem.
 

 A Tadeusz kochał Mnie ponad życie

 i całe Niebo, choć wiele czynił skrycie.
 Każdy człowiek ma tajemnice swoje,
bo przecież trapią go przeróżne niepokoje.

          Pozwoliłem ci się zobaczyć uśmiechniętego,

tak, jakie jest nazwisko jego.
 Dużo ma zasług u Trójcy Świętej.
Jeszcze nie widzi Niepokalanie Poczętej,

  Której jest wdzięczny za każdy dzień
i za mnóstwo różnych cierpień.

On jest dla was wzorem do naśladowania
 i jak Święty Paweł powiedział - wykonał swoje zadania.


Na początku Mszy Św. odprawianej za jego duszę usłyszałam księdza Tadeusza głos:
"Pan Jezus jest moim Przyjacielem".

Za jakiś czas zobaczyłam oczami duszy Pana Jezusa siedzącego na ławeczce, uśmiechniętego i rozmawiającego       
 z kimś, lecz nie widziałam z kim. Domyślam się, że to był ks. Tadeusz.

Pan Jezus powiedział:

      "Siedzimy sobie i rozmawiamy - oto jak wygląda Sąd nad człowiekiem, Moim przyjacielem".


Po Mszy Św. pojechałam do kaplicy i Przed Panem Jezusem w Najświętszym Sakramencie chciałam odmawiać

Różaniec - Tajemnicę Bolesną a Pan Jezus powiedział:

   " A dlaczego nie odmawiasz Radosnej Tajemnicy?

Przecież to jest wielka radość spotkać się u Ojca w winnicy.
A wiesz dlaczego on taki radosny?
 bo Chrystusa Króla uwielbiał, choć nie zawsze w sposób "głośny".

     Dałem mu szansę wpisywać o Mnie KRÓLU - prawdę,
ale miał od Moich wrogów tylko pogardę.
Oto ma NAGRODĘ  teraz u Nas

  i traktujemy się po przyjacielsku - jak on Nas.
 

Dziękuję serdecznie Panie Jezu - Królu za te piękne słowa, które są zachętą dla innych, aby nie bali się ludzi - biskupów, którzy zabraniają mówić oficjalnie o Panu Bogu -  KRÓLU ŚWIATA, Królu - królów.

To jest nie do uwierzenia, że biskupi mają takie wielkie szanse być blisko KRÓLA WSZECHŚWIATA i odrzucają Go dla przyjemności ziemskich, dla przypodobania się wrogom Pana Jezusa.


-szukam-

NIECH TO ŚWIATEŁKO ZAWSZE ŚWIECI DLA KS.TADEUSZA Ś, KTÓRY SWOJĄ POSTAWĄ I ODDANIEM BOGU POKAZAŁ WIELU - JAK POWINNI ŻYĆ ABY ZNALEZĆ SIĘ TAK BLISKO JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA I CAŁEGO NIEBA - JAK ON.
- Domi.

-SZUKAM-
NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY KODEŃSKIEJ 
NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY TUCHOWSKIEJ


-SZUKAM--SZUKAM--SZUKAM--SZUKAM--SZUKAM--SZUKAM--SZUKAM-
-SZUKAM--SZUKAM--SZUKAM-

LITANIA NA NAWIEDZENIE NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY
 

Kyrie, elejson! Chryste, elejson! Kyrie, elejson!Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!

 Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

 O Maryjo, która sprawiłaś tak wielką radość Elżbiecie, módl się za nami.
O Maryjo, która ukryłaś swoją wielkość przy nawiedzeniu świetej Elżbiety…
O Maryjo, która stałaś się przyczyną, iż Jan Chrzciciel został poświęcony w łonie swojej matki …
O Maryjo, która napełniłaś błogosławieństwem cały dom Elżbiety …
O Maryjo, która pozostałaś przez trzy miesiące u Elżbiety …
O Maryjo, którą święta Elżbieta powitała słowami : Błogosławiony owoc żywota Twojego …
O Maryjo, którą Elżbieta nazwała Matką Pana swego …
O Maryjo, na której powitanie dzieciątko w łonie swojej matki poruszyło się z radości …
O Maryjo, która dlatego, żeś uwierzyła, zostałaś nazwana szczęśliwą …
O Maryjo, która wyrzekłaś : Wielbi dusza moja Pana …
O Maryjo, której duch rozradował się w Panu … 

O Maryjo, od wszelkiego lenistwa w służbie Bożej, zachowaj nas wstawieniem się Twoim.
O Maryjo, od wszelkiego niedbalstwa w pełnieniu obowiązków naszego stanu …
O Maryjo, od wszelkiej obrazy bliźniego …
O Maryjo, od miłości własnej i próżnej chwały …
O Maryjo, od ducha pychy …
O Maryjo, przez Twoje pokorne nawiedzenie …
O Maryjo, przez Twoją trudną podróż przez góry …
O Maryjo, przez pełne łaski Twoje wstąpienie do domu kapłana Zachariasza …
O Maryjo, przez Twoje pełne radości pozdrowienie i wspaniały hymn wychwalajacy Boga …
O Maryjo, przez usługę naznaczoną miłością, którą wyświadczyłaś świętej Elżbiecie …

 My grzeszni, … prosimy Cię wysłuchaj nas
Abyś nasze dusze duchowo nawiedzić raczyła …
Abyś nam prawdziwą pokorę i łagodność wyprosić raczyła …
Abyś w naszych sercach miłość dobroczynną dla bliźniego zaszczepić raczyła …
Abyś nas do chwalenia Boga w każdym czasie i przy każdej okazji pobudzać raczyła …
Abyś zwłaszcza w godzinę śmierci miłościwie odwiedzić nas raczyła …

 Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie
Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie
Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami
 

Módlmy się:

Wszechmogący, wieczny Boże, z Twojego natchnienia Najświętsza Maryja Panna, która nosiła w łonie Twojego Syna, nawiedziła Elżbietę, spraw, abyśmy byli posłuszni natchnieniu Ducha Świętego i zawsze mogli z Maryją Ciebie uwielbiać. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Amen 



-SZUKAM-

-SZUKAM-

Gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie.
Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał.
Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: «Panie, ratuj, giniemy!»
A On im rzekł: «Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?» Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza.
A ludzie pytali zdumieni: «Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?»

Słowa i czyny Pana Jezusa zadziwiały towarzyszących Mu uczniów. Jesteśmy w szczęśliwej sytuacji, gdyż patrzymy na te wydarzenia z pespektywy 2000 lat. Zdajemy sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą burza na morzu. Przeżywamy liczne burze także i w przenośni. Musimy jednak pamiętać, że w łodzi świata przebywa wciąż Jezus i że poradzi sobie z największą i najbardziej gwałtowną burzą. Jego obecność ma usuwać lęk i wzmacniać wiarę - On jest Panem wszystkich rzeczy!

Ziemia nie należy do człowieka, człowiek należy do Ziemi. Cokolwiek przydarzy się Ziemi, przydarzy się człowiekowi. Człowiek nie utkał pajęczyny życia - jest on niteczką w tej pajęczynie. Jeśli więc niszczy pajęczynę, niszczy samego siebie...



-szukam-

-szukam-

Katolicy-aborterzy to efekt zaniedbań w katechizacji

-szukam- 

Dziś w amerykańskim kongresie mamy od 80 do 100 katolików, którzy postępują niezgodnie z prawem naturalnym, legalizują aborcję i redefiniują małżeństwo – powiedział kard. Raymond Burke w wywiadzie dla irlandzkiego tygodnika The Irish Catholic. W jego przekonaniu winę za taki stan rzeczy ponosi fatalny stan katechizacji w Kościele.

Nie wiem, jak jest w Irlandii, ale u nas w Stanach Zjednoczonych przez ostatnich 40 lat katecheza nie przygotowywała katolików do konfrontacji z kulturą śmierci – powiedział watykański hierarcha. W jego przekonaniu w takiej sytuacji należy w sposób szczególny zatroszczyć się o rodzinę, edukację katolików, a także wspierać media, które są prorodzinne i opowiadają się za obroną życia.

-szukam-

-SZUKAM-
-SZUKAM-
-szukam-

Komunia św. na stojąco i "nieposłuszni" na kolanach !! - przykład z parafii warszwwskiej


Do wczoraj wisiały w gablotce parafialnej ogłoszenia parafialne w ramach których była następująca informacja:
„ Przypominamy zarządzenie liturgiczne ks. Arcybiskupa nt. sposobu przystępowania do Komunii Św. Podchodzimy w procesji, odpowiednio wcześniej przyklękamy na jedno kolano (jeśli zdrowie nam na to pozwala) i przyjmujemy Komunię Św. stojąc blisko przed kapłanem (aby udzielający Komunii Św. nie wyciągał daleko ręki). Na jego słowa „Ciało Chrystusa” odpowiadamy wyraźnie „AMEN”. Postawa stojąca ze złożonymi rękami jest wyrazem naszej gotowości pójścia za Chrystusem, naszej pokory wobec Jego obecności”.

-SZUKAM-

PS.
CO ZA STEK BZDUR!
JAKA POSTAWA UKAZUJE NASZĄ GOTOWOŚĆ PÓJŚCIA ZA CHRYSTUSEM? - STOJĄCA? -
KAPŁANI!
"WÓŁ OSIOŁ KLĘKALI"
A KIM JESTEŚMY MY ???
KIM JESTEŚMY MY, KTÓRZY TWARZĄ W TWARZ STOJĄ PRZED JEZUSEM CHRYSTUSEM KRÓLEM?
NIE JESTEŚMY GODNI !!!!
"UPADNIJ NA KOLANA LUDU CZCIĄ PRZEJĘTY, UWIELBIAJ SWEGO PANA ŚWIĘTY ŚWIĘTY ŚWIĘTY"

-SZUKAM-

-szukam-

-SZUKAM-


JAK CI BISKUPI PANA BOGA  SIĘ NIE BOJĄ?

-SZUKAM-
  ZAPROŚCIE GLORIĘ POLO, TO OPOWIE JAK JEST W PIEKLE

-szukam-
-szukam-

-szukam-

LITANIA DO N AJDROŻSZEJ KRWI JEZUSA CHRYSTUSA

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson. 
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas. 
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami. 
Synu, Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami. 
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami. 
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami
.  

Krwi Chrystusa, Jednorodzonego Syna Ojca Przedwiecznego, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, wcielonego Słowa Bożego, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, nowego i wiecznego Przymierza, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, przy konaniu w Ogrójcu spływająca na ziemię, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, tryskająca przy biczowaniu, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, brocząca spod cierniowej korony, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, przelana na krzyżu, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, zapłato naszego zbawienia, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, bez której nie ma przebaczenia, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, która poisz i oczyszczasz dusze w Eucharystii, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, zdroju miłosierdzia, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, męstwo Męczenników, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, mocy Wyznawców, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, rodząca Dziewice, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, ostojo zagrożonych, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, ochłodo pracujących, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, pociecho płaczących, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, nadziejo pokutujących, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, otucho umierających, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, pokoju i słodyczy serc naszych, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, zadatku życia wiecznego, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, wybawienie dusz z otchłani czyśćcowej, wybaw nas.
Krwi Chrystusa, wszelkiej chwały i czci najgodniejsza, wybaw nas.   

Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie. 
Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie. 
Jezu Chryste Królu, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami. 

K. Odkupiłeś nas, Panie, Krwią swoją.
W. I uczyniłeś nas królestwem Boga naszego.

Módlmy się: Wszechmogący, wieczny Boże, Ty Jednorodzonego Syna swego ustanowiłeś Odkupicielem świata i Krwią Jego dałeś się przebłagać, daj nam, prosimy, godnie czcić zapłatę naszego zbawienia i dzięki niej doznawać obrony od zła doczesnego na ziemi, abyśmy wiekuistym szczęściem radowali się w niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.



-SZUKAM-
-SZUKAM-


Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę.
Wtem przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: «Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz».
Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł wesprzeć».
Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca».
Lecz Jezus mu odpowiedział: «Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych».